I C 232/25 - wyrok Sąd Rejonowy w Wągrowcu z 2025-12-10
Sygn. akt I C 232/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 grudnia 2025 roku
Sąd Rejonowy w Wągrowcu I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Sebastian Sawicki
po rozpoznaniu w dniu 19 listopada 2025 roku w Wągrowcu
na rozprawie protokołowanej przez starszego sekretarza sądowego J. L.
sprawy z powództwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W.
przeciwko K. K.
o zapłatę
1. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 17 163,54 zł (siedemnaście tysięcy sto sześćdziesiąt trzy złote i pięćdziesiąt cztery grosze) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 4290,31 zł od dnia 4 grudnia 2024 roku do dnia 10 grudnia 2025 roku,
2. oddala powództwo w pozostałej części,
3. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 3032,76 zł (trzy tysiące trzydzieści dwa złote i siedemdziesiąt sześć groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu,
4.
zasądzoną w pkt 1 i 3 niniejszego wyroku kwotę wynoszącą łącznie 20 664,76 zł (dwadzieścia tysięcy sześćset sześćdziesiąt cztery złote i siedemdziesiąt sześć groszy) rozkłada na dwadzieścia cztery równe raty po 850,00 zł (osiemset pięćdziesiąt) każda, płatnych do dziesiątego dnia każdego miesiąca poczynając od pierwszego miesiąca następującego po miesiącu, w którym uprawomocni się niniejszy wyrok, z tym
że ostatnia rata wyrównawcza wyniesie 1114,76 zł (tysiąc sto czternaście złotych
i siedemdziesiąt sześć groszy),
2 zastrzega, że w przypadku uchybienia przez pozwaną terminowi płatności którejkolwiek z rat cała zasądzona należność stanie się natychmiast wymagalna,
3
zastrzega, że powódce przysługuje prawo do naliczania odsetek ustawowych
za opóźnienie w przypadku uchybienia przez pozwaną terminowi płatności którejkolwiek z rat.
sędzia Sebastian Sawicki
Uzasadnienie wyroku z dnia 10 grudnia 2025 roku wydanego w sprawie I C 232/25
Powódka (...) S.A. z siedzibą w W. pozwem złożonym
dnia 2 kwietnia 2025 roku żądała zasądzenia od pozwanej K. K. kwoty 21 440,07 zł z odsetkami szczegółowo opisanymi w pozwie i kosztami procesu.
W uzasadnieniu pozwu powódka reprezentowana przez pełnomocnika będącego adwokatem podała, że K. K. zawarła dnia 19 czerwca 2019 roku ze (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. przy udziale pośrednika kredytowego umowę kredytu konsumenckiego o nr (...). Po wprowadzeniu wniosku kredytowego do systemu informatycznego dokonano weryfikacji zdolności kredytowej K. K., przygotowano umowę, wydrukowano ją i przedstawiono do zapoznania się i podpisania.
Po jej podpisaniu uruchomiono środki we wnioskowanej wysokości i wypłacono je kredytobiorcy. Kobieta zobowiązała się zwrócić kwotę kredytu w 48 ratach. K. K. dokonywała płatności na poczet zobowiązania, jednakże wpłacane kwoty nie pokryły należności, niejednokrotnie uchybiając terminom i wysokości rat. W związku z opóźnieniem w spłacie skierowano do kredytobiorcy wezwanie do zapłaty, a z uwagi na brak reakcji wypowiedziano umowę. Roszczenie stało się wymagalne 14 czerwca 2021 roku. Dnia 3 grudnia 2024 roku powódka złożyła pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym, które dnia 8 stycznia 2025 roku umorzono.
Nakazem zapłaty wydanym dnia 28 kwietnia 2025 roku w postępowaniu upominawczym tutejszy Sąd uwzględnił powództwo w całości.
W skutecznie złożonym sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwana zaskarżyła go w całości wnosząc o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu.
W uzasadnieniu środka zaskarżenia K. K. wskazała, iż powódka
nie doręczyła jej wypowiedzenia umowy. Odsetki skapitalizowane zostały w nakazie zapłaty błędnie wpisane, podobnie jak data złożenia pozwu.
W odpowiedzi na sprzeciw powódka wyraziła zgodę na rozłożenie dochodzonej należności na 12 miesięcznych rat z zastrzeżeniem, ze uchybienie płatności którejkolwiek z rat będzie skutkować wymagalnością pozostałej niespłaconej należności.
W piśmie procesowym datowanym na 4 września 2025 roku pełnomocnik pozwanej będący adwokatem powołał się na złożone względem powódki przez pozwaną w piśmie z dnia
3 września 2025 roku oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Pozwana twierdziła, że powódka w umowie kredytu błędnie wskazała rzeczywista roczną stopę oprocentowania ( (...)) oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta z uwagi na poddaniu oprocentowaniu również kredytowanej prowizji, jak też powódka nie podała wszystkich założeń przyjętych do obliczenia (...). Zdaniem K. K. kredytodawca
nie poinformowała kredytobiorcy o terminie do odstąpienia od umowy w sytuacji wskazanej
w art. 53 ust. 2 ustawy. Kredytodawca nie wskazał również w umowie dokładnej procedury spłaty kredytu przed terminem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o informację o prawie konsumenta
do rekompensaty w związku z przedterminową spłatą kredytu.
W odpowiedzi na pismo powódka podtrzymała dotychczasowe stanowisko w sprawie
i odniosła się do zarzutów związanych z oświadczeniem K. K. z dnia
3 września 2025 roku.
Na rozprawie pełnomocnik pozwanej złożył wniosek o ewentualne rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty w wysokości 500 zł miesięcznie. Pełnomocnik powódki pozostawił sądowi decyzję co do tego wniosku z tym, że rata powinna wynosić w granicach 1000,00 zł miesięcznie. Pełnomocnik pozwanej podniósł nadto, ze powódce nie przysługiwało uprawnienie do naliczania odsetek maksymalnych za opóźnienie za okres po wypowiedzeniu umowy.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Dnia 18 czerwca 2019 roku K. K. zawarła ze (...) sp. z o.o.
z siedzibą w W., przy udziale pośrednika kredytowego, umowę kredytu konsumenckiego
o nr (...). Wstępna część umowy zawierała definicje użytych w niej pojęć. W ich świetle Kwota Zaciągniętego Kredytu to suma wszystkich środków pieniężnych, które kredytodawca udostępnia klientowi na podstawie umowy oraz Prowizji. Prowizja to z kolei prowizja pobierana przez kredytodawcę za udzielenie kredytu, kredytowana przez kredytodawcę. Strony postanowiły, że kwota zaciągniętego kredytu wyniesie 19 950,00 zł, całkowita kwota kredytu to 15 00,00 zł, Prowizja to 4950,00 zł, całkowity koszt kredytu (suma odsetek za cały okres umowy i prowizji) wyniesie 9296,12 zł. Z kolei całkowita kwota do zapłaty (suma całkowitej kwoty kredytu
i całkowitego kosztu kredytu) obejmie kwotę 24 296,12 zł.
Kredytobiorczyni zobowiązała się spłacać kredyt wraz w 48 równych ratach kapitałowo-odsetkowych płatnych do 18-ego dnia każdego miesiąca (rozdział 2 umowy).
Zgodnie z umową kredyt był oprocentowany zmienną stopą procentową. Wysokość oprocentowania obliczana jest jako stopa referencyjna (...), która na dzień zawarcia umowy wynosiła 1,5%, powiększona o 10 punktów procentowych i wynosi nie więcej niż wysokość odsetek maksymalnych, określonych w art. 359 § 2 ( 1) kodeksu cywilnego. Oprocentowanie kredytu może ulec zmianie w razie zmiany wysokości stopy referencyjnej (...)– odpowiednio do kierunku tej zmiany (rozdział 3 umowy).
Rzeczywista stopa oprocentowania wynosiła według umowy 29,33 %. Strony kontraktu postanowiły, że kredytodawca oblicza (...) oraz całkowitą kwotę do zapłaty przy następujących założeniach:
a) liczba miesięcznych rat Kredytu, całkowita kwota do zapłaty, Prowizja stopa oprocentowania zostały określone w rozdziale 2 umowy,
b) stopa oprocentowania jest zmienna w czasie obowiązywania umowy,
c) wypłata kredytu nastąpi jednorazowo,
d) Prowizja jest skredytowana,
e) kredytodawca oraz klient należycie wykonują umowę,
f) rok ma 365/366 dni a miesiąc rzeczywistą liczbę dni,
g) dokładność obliczeń zaokrąglona jest do dwóch miejsc po przecinku.
Za czynności związane z obsługa kredytu wykonywane przez kredytodawcę na wniosek klienta może zostać pobrana opłata zgodnie z obowiązującą Tabelą Opłat, stanowiącą załącznik
1 do umowy.
Strony umówiły się, że klient zobowiązany jest spłacać kredyt na rachunek wskazany
w umowie zgodnie z harmonogramem spłat, stanowiącym złącznik 2 do umowy. Kredytodawca zalicza wpłaty na spłatę kredytu w następującej kolejności:
a) odsetki umowne,
b) kapitał,
c) odsetki za opóźnienie.
Klient może spłacić kredyt wcześniej, to jest przed terminem spłaty, w całości albo w części.
W przypadku spłaty raty przed terminem jej płatności lub w terminie płatności raty, wpłacona kwota jest w pierwszej kolejności zaliczana na poczet wymagalnego zadłużenia zgodnie
z kolejnością opisaną wyżej, a następnie na poczet najbliższej raty zgodnie z harmonogramem. Jeżeli wpłacona kwota jest wyższa o co najmniej 50 zł od kwoty najbliższej raty, nadwyżka jest zaliczana na poczet wcześniejszej częściowej spłaty kredytu (rozdział 4 umowy).
Zgodnie z umową, harmonogram spłat i Tabela Opłat są załącznikami do umowy niewymagającymi podpisów. Kredytodawca jest uprawniony do jednostronnej zmiany postanowień umowy, na skutek zmiany bądź wprowadzenia nowych powszechnie obowiązujących przepisów prawa lub wydania przez organy administracji publicznej rekomendacji lub interpretacji w sprawie sposobu stosowania tych przepisów – w zakresie w jakim kredytodawca ma obowiązek ich wprowadzenia lub stosowania w celu prawidłowego wykonania umowy. O zmianie postanowień umowy kredytodawca powiadomi klienta przed datą wejścia w życie zmian drogą elektroniczną lub pisemną. Zmiana umowy będzie wiążąca dla klienta, jeżeli klient nie rozwiąże umowy za 30 dniowym wypowiedzeniem licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o zmianie umowy (rozdział 7 umowy).
Strony postanowiły, że klient może odstąpić od umowy bez podania przyczyny w terminie
14 dni od dnia jej zawarcia dostarczając oświadczenie o odstąpieniu według wzoru stającego załącznik 3 w jeden z wybranych sposobów:
a) listem wysłanym na adres kredytodawcy,
b) emailem skan podpisanego oświadczenia.
Umowę od której klient odstąpił uważa się za niezawartą. Klient zobowiązany jest zwrócić
w terminie do 30 dni od dnia odstąpienia całkowita kwotę kredytu i odsetki za każdy dzień korzystania z kredytu od dnia wypłaty do dnia spłaty (rozdział 6 umowy).
Dowody: umowa kredytu konsumenckiego z załącznikami (k. 6-9.), formularz informacyjny
(k. 9v,-11v.), wniosek o kredyt k.12-12v., potwierdzenie wypłaty k.13,
Umowę zawarto przy udziale pośrednika. Przed podpisaniem kontraktu podstawowe parametry kredytu zostały ustnie przedstawione K. K. przez pośrednika. Kobieta nie przeczytała umowy ani przed jej podpisaniem ani po. Dla K. K. było istotne jedynie to, jaką kwotę uzyska do swobodnej dyspozycji i jaka będzie wysokość raty.
Dowód:
- częściowo zeznania pozwanej (k.103).
W piśmie z dnia 3 września 2025 roku K. K. złożyła kredytodawcy oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Pozwana twierdziła w nim,
że w umowie kredytu błędnie wskazano rzeczywista roczną stopę oprocentowania ( (...))
oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta z uwagi na poddaniu oprocentowaniu również kredytowanej prowizji, jak też nie podano wszystkich założeń przyjętych do obliczenia (...). Zdaniem K. K. kredytodawca nie poinformował kredytobiorcy o terminie do odstąpienia od umowy w sytuacji wskazanej w art. 53 ust. 2 ustawy. Kredytodawca nie wskazał również w umowie dokładnej procedury spłaty kredytu przed terminem. Zwłaszcza, jeśli chodzi
o informację o prawie konsumenta do rekompensaty w związku z przedterminową spłatą kredytu.
Pismo doręczono dnia 8 września 2025 roku. W odpowiedzi Spółka nie podzieliła stanowiska kredytobiorcy.
Dowody: oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego (k. 70-72), dowód doręczenia (k.55), odpowiedź banku (k.98-100v.)
Jak dotąd w wykonaniu umowy powódka uiściła kwotę 5324,96 zł tytułem kapitału oraz 1751,81 zł tytułem prowizji.
Dowody: rozliczenie wpłat k.14-14v.
K. K. pracuje w urzędzie gminy osiągając dochód rzędu 5500,00 zł netto miesięcznie, a jej mąż prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne z dochodem miesięcznie
od 3000,00 zł do 4000,00 zł. Małżeństwo nie posiada oszczędności. Posiada dwoje dzieci,
w tym jedno dwunastoletnie ciężko chore kardiologicznie. W zeszłym roku dziecko przeszło trzeci rok z rzędu zapalenie mięśnia sercowego.
Dowód:
- zeznania pozwanej (k.103).
Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd zważył, co następuje:
Przedstawiony wyżej przebieg wydarzeń Sąd Rejonowy ustalił na podstawie dowodów
z dokumentów oraz z zeznań pozwanej. Dowody z dokumentów, na których Sąd
się oparł to przede wszystkim umowa kredytu konsumenckiego, oświadczenie o skorzystaniu
z sankcji kredytu darmowego z dnia 3 września 2025 roku, tabela opłat, formularz informacyjny, potwierdzenie złożenia wniosku, potwierdzenie transakcji. Prawdziwość formalna tych dowodów nie była kwestionowana przez żadną ze stron, nie było podstaw by czynić to również z urzędu. Również ich wiarygodność materialna nie była podważana. Oś sporu koncentrowała się bowiem na tym, czy złożone przez konsumenta oświadczenie z dnia 3 września 2025 roku było
pod względem materialnoprawnym skutecznie.
Za wiarygodne Sąd Rejonowy uznał zeznania K. K.. Kobieta zeznała, iż pośrednik kredytowy nie poinformował powódki o szeregu kwestiach przed podpisaniem umowy oraz, że nie wiedziała o poddaniu oprocentowaniu również skredytowanej prowizji. Nie było podstaw do zakwestionowania prawdziwości tej relacji. Pośrednik bowiem
nie miał obowiązku ustnie informować konsumenta pełnej treści kontraktu. Z punktu widzenia rozstrzygnięcia istotne było to, czy umowa określała informacje wymagane przez ustawę,
a nie to czy osoba reprezentująca kredytodawcę ustnie przekazała te informacje klientowi przed zawarciem przez strony porozumienia. Wiarygodnie K. K. podała,
że nie wiedziała o oprocentowaniu kredytowanej prowizji. Przekonująco zeznała bowiem,
iż nie czytała kontraktu, zarówno przed jak i po jego podpisaniu i bazowała na tym, co przekazał kobiecie ustnie pośrednik. Liczyło się dla konsumenta jedynie to, jaką kwotę otrzyma
do dyspozycji oraz jaka będzie wysokość miesięcznej raty.
Pozwana zeznała bowiem:
Na pytanie pełnomocnika powódki:
„Czy przed podpisaniem umowy przeczytała ja Pani?
Tylko te podstawowe informacje. Po prostu interesowało nas ile otrzymamy tej gotówki… i to było takie najważniejsze dla nas.
Czyli które?
Ten kapitał, głównie o tym rozmawialiśmy…ile po prostu dostaniemy na rękę pieniążków i jaka będzie wysokość raty …ale co do…jak to jest liczone…tego się nie dopytywaliśmy…od jakich kwot…no ja myślałam że to jest od kapitału…odsetki od kapitału.
Dobrze…nie czytaliśmy tej umowy. To co powiedział pośrednik to podpisaliśmy. Tłumaczył nam jaka kwotę dostaniemy. W tej chwili było to dla nas ważne ile dostaniemy na rękę.” (00:21:50- 00:23:29).
I dalej na pytanie pełnomocnika powódki:
„Czy w takim zakresie w jakim zapoznała się Pani z ta umową to czy jakikolwiek zapis budził Pani wątpliwości?
Zapoznałam się głównie z tym ile otrzymamy tego kapitału.
A Pani się zapoznała z tym ile otrzyma kapitału w umowie czy od pośrednika?
No od pośrednika jak rozmawialiśmy przy podpisywaniu…no to rozmawialiśmy o tym. No po podpisywaniu spojrzałam na tą umowę wiadomo ze spojrzałam co jest i nie znam się na tym…
Na co Pani spojrzała w tej umowie potem?
No ogólnie przeczytaliśmy głównie kapitał i jakie będą raty” (00:23:53- 00:25:20).
Pozwana nie zapoznała się zatem z umową, ani przed, ani po jej podpisaniu. Jej treść
nie była dla pozwanej istotna, prócz tego jaką kwotę otrzyma do swobodnej dyspozycji i jaka będzie wysokość miesięcznej raty.
Powódka nie wykazała twierdzenia o wezwaniu pozwanej do zapłaty i wypowiedzenia umowy kredytu. Była to okoliczność sporna, pozwana w osobiście złożonym sprzeciwie zaprzeczyła tej okoliczności. Z dowodów zaoferowanych przez powódkę nie wynikało natomiast nie tylko, by dokumenty te doręczono K. K., ale też by je w ogóle nadano
do kredytobiorcy.
Powódka wykazała, iż spełniła względem kredytobiorcy swoje zobowiązanie poprzez wypłatę kapitału. Pozwana nie udowodniła, by spłaciła więcej niż to wynikało z zestawienia załączonego do pozwu przez powódkę (k.14-14v.). Było ono wiarygodne, o czym świadczyła jego dokładność. To na pozwanej ciążył obowiązek wykazania wysokości dokonanych wpłat
w większej kwocie – któremu nie sprostała
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo było zasadne w części.
Powódka wywodziła swoje roszczenie z umowy kredytu konsumenckiego.
Jak stanowił obowiązujący w dacie zawarcia umowy art. 3 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim ((...) t.j.), przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255.550,00 zł
albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi. (ust.1). Za umowę
o kredyt konsumencki uważa się w szczególności umowę kredytu w rozumieniu przepisów prawa bankowego (ust. 2 pkt 2).
Jak wynikało z treści umowy łączącej strony, pozwana przystąpiła do umowy,
bez rzeczywistego wpływu na jej treść – zawierała ona bowiem standardowe postanowienia,
a pozwana jedynie wskazywała wnioskowaną kwotę. Były to zatem wzorce umowne
w rozumieniu art. 384 k.c. i nast. Pozwana nie miała możliwości indywidualnego określenia postanowień określających pozaodsetkowe koszty pożyczki. Za nieuzgodnione indywidualnie uważa się te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385
1 § 3 i 4 k.c.). Powódka nie wykazała, by kredytobiorca posiadał realny wpływ na treść wzorca.
Sąd pozostawał uprawniony i zobligowany z urzędu zbadać zgodność postanowień wzorca z obowiązującym porządkiem prawnym.
Jak stanowi art. 385
1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem,
a nieuzgodnione indywidualnie, nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron,
w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Zgodnie z § 2, jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony
są związane umową w pozostałym zakresie. (§ 3 i 4).
Za sprzeczne z dobrymi obyczajami uznaje się działania wykorzystujące np. niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (m.in. (...) z dnia 27 stycznia 2011 r, VI ACa 771/10). Rażące naruszenie interesów konsumenta zachodzi natomiast
w sytuacji, w których w rażący sposób została naruszona równowaga interesów stron umowy przez to, że jedna z nich wykorzystała swoją przewagę, formułując konkretne postanowienie umowy. Określenie „rażąco" należy stosować do znacznego odchylenia przyjętego uregulowania od zasady uczciwego wyważenia praw i obowiązków (m.in. wyrok SA w (...) z dnia 14 września 2011 r, VI ACa 291/11), czy rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym (m.in. wyrok SA w (...)z dnia 14 grudnia 2010 r, VI ACa 487/10).
W zakresie sformułowania „główne świadczenia stron” należy wskazać, że kodeks nawiązał tu do znanego w doktrynie terminu postanowień przedmiotowo istotnych (tak też SN
w wyroku z 10.7.2014 r., I CSK 531/13 oraz w wyroku z 8.6.2004 r., I CK 635/03),
przy czym dodatkowo sugeruje odwoływanie się do pojęcia świadczeń głównych i ubocznych;
tylko w przypadku gdy chodzi o te pierwsze, uchylona zostaje kontrola ich postanowień, jeśli zostały sformułowane jednoznacznie (zob. (...)).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy uznać wypadało,
że skuteczne było zastrzeżenie w umowie świadczenia dodatkowego w postaci prowizji, a zatem – zobowiązania zawarte w umowie pożyczki wiązały strony.
Na wstępie należało ocenić treść umowy, a w szczególności wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego zgodnie z postanowieniami art. 36a Ustawy o kredycie konsumenckim. Zgodnie z tym przepisem, maksymalną wysokość kosztów pozaodsetkowych wyrażono wzorem:
w którym poszczególne symbole oznaczają:
(...) maksymalną wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu,
K - całkowitą kwotę kredytu,
n - okres spłaty wyrażony w dniach,
R - liczbę dni w roku.
Wysokość tych kosztów nie może jednocześnie przekroczyć wysokości całkowitej kwoty kredytu (ust. 2).
W przedmiotowym wypadku koszty pozaodsetkowe zamknęły się w kwocie 4950,00 zł. Tak więc koszty zastrzeżone w umowie były zgodne z regulacją art. 36a Ustawy.
Powyższe nie przesądzało jednak o możliwości zbadania zgodności postanowień umownych w świetle art. 385 1 k.c.
Zastrzeżona w umowie opłata przygotowawcza w kwocie 340 zł, która ze swej istoty miała pokrywać koszty związane z zawarciem umowy, nie budziła wątpliwości. Stosunkowo niewielka wysokość tego świadczenia ubocznego, w odniesieniu do czynności zwykle związanych
z zawarciem pożyczki przez podmiot zawodowo się tym trudniący
(np. przygotowanie dokumentacji, pozyskanie informacji kredytowej), była uzasadniona. Brak było w tym przypadku okoliczności wskazujących na naruszenie równowagi stron,
czy też sprzeczność z dobrymi obyczajami. Powyższe dotyczy również prowizji pośrednika finansowego w kwocie 360 zł.
W zakresie zastrzeżenia prowizji dla pożyczkodawcy należy w pierwszej kolejności wskazać, że nie mogła ona zostać potraktowana jako świadczenie główne stron w rozumieniu
art. 385
1 k.c. Jak wskazano wyżej, świadczenia główne odnosić należy do postanowień umownych przedmiotowo istotnych (
essentialia negotii), a w wypadku umowy pożyczki, wynagrodzenie pożyczkodawcy nie jest elementem koniecznym. Jako postanowienie dodatkowe podlegało badaniu pod kątem możliwości uznania go za klauzulę niedozwoloną.
Nie ulegało wątpliwości, że kredytodawcy przysługiwało generalne uprawnienie
do pobrania dodatkowego wynagrodzenia za udzielenie kontrahentowi pożyczki. Wynagrodzenie to zazwyczaj pełni funkcję kompensującą ryzyko kredytowe - im wyższe ryzyko,
tym zastrzeżenie wyższej prowizji pozostaje bardziej uzasadnione. Finalna wysokość wynagrodzenia, jakie zastrzeżono dla pożyczkodawcy w formie prowizji musiało zatem uwzględniać nie tylko jej funkcję zmierzającą do pokrycia kosztów związanych z zawarciem umowy (np. przygotowanie dokumentacji, pozyskanie informacji kredytowej, wynagrodzenie pośrednika). Przede wszystkim prowizja kompensować miała bardzo wysoki poziom ryzyka braku zwrotu udzielonego kapitału. K. K. należała bowiem, z uwagi na swój status materialny, do grupy klientów najwyższego ryzyka co do braku wywiązania się z umowy. Dlatego ustanowienie prowizji, której wysokość stanowiła około 30% wysokości udzielonego kapitału nie świadczyło o ukształtowaniu wzajemnych stosunków stron w sposób nierównoważny.
Wobec powyższego, również postanowienie umowy obligujące do zapłaty prowizji wiązało pozwaną.
Powódka co do zasady udowodniła wysokość dochodzonego roszczenia.
Z zaoferowanych przez (...) dowodów wynikało, że pozwana spłaciła z tytułu kapitału kredytu kwotę 5324,96 zł, a z tytułu prowizji 1751,81 zł (k.14-14v.). Zatem z tytułu udzielonego kapitału pozostało do spłaty 9675,04 zł a z tytułu prowizji 3198,19 zł, łącznie 12 873,23 zł. Żądane roszczenie główne było zatem zasadne.
Co do zgłoszonego żądania zasądzenia od należności głównej odsetek maksymalnych za opóźnienie, niesłuszny pozostawał zarzut pozwanej o braku uprawnienia kredytodawcy do ich naliczania za okres po wypowiedzeniu umowy. Takie uprawnienie dla powódki na czas po wypowiedzeniu umowy przewidziano w umowie wprost (por. rozdział 9 ust. 5 umowy, k.7). Wbrew twierdzeniem pozwanej, na taki proceder zezwalało orzecznictwo powołane przez samą pozwaną (tak słusznie SN w wyroku z dnia 4 listopada 2021 roku, (...) 175/21).
Skoro jednak powódka, jak to omówiono we fragmencie poświęconym ocenie dowodów, nie wykazała faktu postawienia całej niespłaconej części zobowiązania w stan natychmiastowej wymagalności z dniem 14 czerwca 2021 roku (brak dowodu zarówno nadania jak i doręczenia wezwania do zapłaty a potem wypowiedzenia umowy) nie było zasadne naliczanie odsetek umownych za opóźnienie od kwoty 12 873,23 zł od tamtej daty. Płatność ostatniej raty przypadała natomiast na dzień 18 czerwca 2023 roku (była to niedziela, dlatego zgodnie z art. 115 k.c. ostatni dzień terminu przypadał na poniedziałek (k.8v.). To dnia następnego niespłacona część udzielonego kapitału i kredytowanej prowizji stała się w całości wymagalna. Dlatego to od dnia
20 czerwca 2023 roku powódka uprawniona była do naliczania przewidzianych w kontrakcie odsetek umownych maksymalnych za opóźnienie.
Co do skapitalizowanych odsetek umownych za opóźnienie wyliczonych do dnia 3 grudnia 2024 roku (data poprzedzająca złożenie pozwu w (...)), to wyniosły one łącznie za wspomniany okres 4290,31 zł. Taka kwota podlegała zasądzeniu na rzecz powódki z dalszymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 4 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty.
Zasądzeniu podlegała zatem kwota 12 873,23 zł i 4290,31 z odsetkami ustawowymi
za opóźnienie liczonymi od tej drugiej kwoty liczonymi od dnia 4 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty (pkt 1 wyroku).
Powódka w piśmie z 3 września 2025 r. złożyła oświadczenie o kredycie darmowym.
Zgodnie z art. 45 ust. 1 wspomnianej ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy
w terminie i w sposób ustalony w umowie.
Sankcja kredytu darmowego powstaje w wyniku wykonania przez konsumenta uprawnienia prawokształtującego, nie ex lege. Nie wystarczy zatem by kredytodawca dopuścił
się naruszeń ustawy, niezbędna jest jeszcze aktywność konsumenta polegająca
na złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia. Takie oświadczenie ma charakter materialnoprawny, dlatego jeżeli jest czynione przez pełnomocnika konsumenta, ten pierwszy winien legitymować się pełnomocnictwem materialnoprawnym, a nie tylko procesowym
(tak słusznie (...)). Mimo, że w ustawie
nie zostały uregulowane jakiekolwiek cechy oświadczenia przyjmuje się słusznie, że powinno
ono informować kredytodawcę o skorzystaniu przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego oraz zawierać wymienienie wszelkich naruszeń ustawy, jakich dopuścił się kredytodawca, spośród obowiązków wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. Katalog naruszeń pozostaje zarazem zamknięty, nie podlega wykładni rozszerzającej, ani wnioskowaniu przez analogię, wymaga ścisłej interpretacji. Zwłaszcza nie będzie skuteczne odwołanie się do zasad współżycia społecznego
i ustalonych zwyczajów (
ibid., s.196, 291).
Analizowane oświadczenie miało charakter prawokształtujący, jednostronny, materialnoprawny, wiązało się z bardzo surową dla kredytodawcy sankcją. Mało charakter informacyjny dla kredytodawcy. To na jego podstawie oceniał on przecież, czy nadal pozostaje uprawniony do pobierania od kredytobiorcy odsetek i innych kosztów (jeśli umowa trwa) bądź
jak w analizowanym przypadku, czy powinien popierać żądanie pozwu w pierwotnym kształcie,
w tym co niespłaconych odsetek i prowizji. Dlatego przedmiotowe oświadczenie nie powinno ograniczać się li tylko do powtórzenia treści ustawy i wskazania że w umowie określono dany element „błędnie”. Powinno zawierać wyjaśnienie na czym to błędne wskazanie polegało.
W przeciwnym razie kredytodawca nie będzie wstanie właściwie ocenić zasadności oświadczenia. Przy czym wyjaśnienie dokonane następczo w piśmie procesowym nie uzupełniało tego oświadczenia o charakterze materialnoprawnym. Pełnomocnik pozwanej nie dysponował bowiem pełnomocnictwem tego rodzaju. Dlatego Sąd powinien w niniejszej sprawie ograniczyć
się do oceny tych zarzutów naruszenia przepisów ustawy wymienionych w oświadczeniu z dnia
3 września 2025 roku, które nie wymagały żadnego rozwinięcia, gdyż wskazywały, że danego elementu brak w umowie (zarzuty nr 4-7, k.71).
Orzecznictwo unijne słusznie przeczy automatyzmowi przy ocenie dokonanych
przez kredytodawcę naruszeń (tak słusznie (...) w wyroku z dnia 9 listopada 2016 roku, sygnatura C-42/15, uw. 72). Trybunał zwrócił uwagę na konieczność każdorazowego badania,
czy zastosowanie omawianej sankcji kredytu darmowego, mającej przecież poważne konsekwencje wobec kredytodawcy, będzie odpowiadało wadze dokonanych uchybień. (...)skłonił się do wniosku, że takiego balansu zabraknie, gdy w kontrakcie nie zawarto elementów, spośród tych określonych w art. 10 ust. 2 dyrektywy (...),
które ze względu na ich charakter
nie mogły mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania. Takie zapatrywanie pozostaje, zdaniem Sądu Rejonowego, słuszne. Realizuje bowiem założenia motywów 23 i 47 dyrektywy, w których spośród trzech zasadniczych celów sankcji za naruszenie implementowanych przepisów na drugim miejscu wymieniono jej proporcjonalność („Przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”). (...)ustawodawca wdrażając założenia dyrektywy wszystkie te trzy cele osiągnął na skutek wejścia
w życie ustawy o kredycie konsumenckim. Tej oceny nie zmienia takie rozumienie przewidzianego w art. 45 ust. 1
in principio u.k.k zwrotu w przypadku naruszenia”, zgodnie
z którym nie każde uchybienie przez kredytodawcę w obszarze obowiązków enumeratywnie wymienionych w dalszej części przepisu spowoduje ziszczenie się sankcji kredytu darmowego. Takiego skutku nie wywoła bowiem takie uchybienie, które ze względu na swój charakter
nie mogło mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania.
Zgodnie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim uprawnienie, o którym mowa
w art. 45 ust. 1 tej ustawy, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.
Jak wskazuje się w orzecznictwie (uzasadnienie wyroku (...)w P. z dnia 13 czerwca 2018 r., sygn. akt XIV C 1375/17) na tle takiej treści tego przepisu powstaje zagadnienie, co należy rozumieć przez dzień wykonania umowy pożyczki:
czy jest to dzień, w którym umowa została wykonana przez kredytodawcę (wypłata kwoty pożyczki), czy też dzień, w którym została ona wykonana również przez kredytobiorcę (pełny zwrot długu). Z istoty umowy kredytu/pożyczki wynika, że te dwa dni są często rozdzielone znacznym okresem czasu – nierzadko wielu lat. W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd wskazał, że w jego ocenie nie może budzić wątpliwości, że w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim chodzi o dzień wykonania umowy przez kredytodawcę, czyli dzień przekazania kwoty kredytu. Przemawia za tym fakt, że w przeciwnym wypadku unicestwiony byłby cel tego przepisu. Ma on za zadanie ograniczyć uprawnienie konsumenta krótkim terminem prekluzyjnym, tak aby ustabilizować stosunek prawny i aby kredytodawca nie pozostawał w nieskończoność
w niepewności co do zakresu swojej wierzytelności. Gdyby zaś wygaśniecie uprawnienia zależało od wykonania umowy również przez kredytobiorcę (konsumenta), mógłby on przez jej celowe niewykonywanie odwlekać upływ tego terminu. Niedopuszczalne jest, aby jedna ze stron stosunku prawnego mogła według własnej woli regulować rozpoczęcie biegu terminu wygaśnięcia
jej uprawnienia.
Z kolei w uzasadnieniu wyroku z 27 lutego 2019 r. sygn. akt XII C 1503/18, (...)wskazał, że cel rozwiązania zawartego w art. 45 ust. 5 ustawy
o kredycie konsumenckim wydaje się stosunkowo oczywisty – podobnie jak inne wypadki posłużenia się instytucją dawności, zmierza ono przede wszystkim do porządkowania
i stabilizacji obrotu przez wykluczenie sytuacji, w których możliwość powołania
się na „sankcję kredytu darmowego” – i zmiana tym samym treści zobowiązania – trwałyby
w nieskończoność, pozbawiając kredytodawcę pewności co do kształtu relacji łączącej
go z konsumentem. Obok tego przepis ten można odczytywać także jako przejaw proporcjonalizacji obowiązków informacyjnych i konsekwencji ich naruszenia. Obliczanie terminu prekluzyjnego a tempore facti, nie zaś a tempore scientiae (od chwili, w której konsumentowi można byłoby przypisać wiedzę o naruszeniu obowiązku informacyjnego) działa, ujmując rzecz generalnie, na korzyść przedsiębiorcy – zdecydowanie skracając czas, po którym możliwość skorzystania z „sankcji kredytu darmowego” traci na znaczeniu. Rozwiązanie
to upraszcza zarazem sam sposób kalkulowania terminu, odnosząc go do daty możliwej
do stwierdzenia w oczywisty sposób. Równocześnie, biorąc pod uwagę charakter obowiązku podlegającego sankcjonowaniu – regulacji ustawowej, objętej fikcją powszechnej znajomości –
w typowych sytuacjach „factum” oraz „scientia” (jako możliwość przypisania wiedzy, nie zaś wiedza rzeczywista) będą istniały w tej samej chwili (por. Ustawa o kredycie konsumenckim (...).
W uzasadnieniu wyroku z 27 kwietnia 2023 r. sygn. akt I ACa 368/22 (...)
w P. wskazał natomiast, że reguły wykładni językowej (gramatycznej) oraz ratio legis instytucji tzw. kredytu „darmowego” nakazują przyjąć, że roczny termin prekluzyjny
(a nie termin przedawnienia), o którym mowa w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim, liczyć należy dopiero od wykonania umowy przez obie strony. Oczywiście chodzi tu o termin zastrzeżony na korzyść kredytobiorcy jako konsumenta, co oznacza,
że może on skutecznie złożyć przedmiotowe oświadczenie także przed wykonaniem
przez siebie umowy.
Zdaniem Sądu Rejonowego należało w powyższej kwestii poszukać odpowiedzi
w wykładni autentycznej oraz historycznej. Treść art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim analizowana całościowo wskazuje, ze chodziło o umowy, które nie zostały jeszcze wykonane przez konsumenta. W ustępie 1 przewidziano, iż w przypadku skutecznego złożenia oświadczenia o kredycie darmowym konsument dokonuje spłaty w terminach ustalonych
w umowie. Zatem ustawodawca założył, że złożenie oświadczenia przez konsumenta nastąpi zazwyczaj w sytuacji braku całkowitego wykonania umowy przez konsumenta. Praktyka pokazuje, że było to założenie słuszne. Najczęściej z zarzutu sankcji kredytu darmowego konsumenckiego korzystają bowiem pozwani w sprawie o zapłatę wszczętej z uwagi
na niewykonanie przez nich umowy kredytu konsumenckiego.
Z uzasadnienia projektu ustawy o kredycie konsumenckim (druk sejmowy (...)),
na stronie 44 wskazano, że uprawnienie przysługuje konsumentowi również po wykonaniu umowy (również po wygaśnięciu stosunku zobowiązaniowego). Założenie tej regulacji było zatem takie, że będzie ona wykorzystywana głównie w sytuacji, kiedy wykonanie umowy przez konsumenta jeszcze nie nastąpiło.
W czasie wejścia w życie ustawy z dnia 12 maja 2011 roku, według jej brzmienia pierwotnego, prócz art. 45 obowiązywał jeszcze art. 46 dotyczący kredytu zabezpieczonego hipoteką. W uzasadnieniu projektu wyjaśniono natomiast, że „zgodnie z założeniami
do projektu ustawy o kredycie konsumenckim w art. 46 projektu ustawy w odniesieniu
do kredytów hipotecznych sankcje uregulowano analogicznie do określonych w art. 45 projektu ustawy.” Złagodzono natomiast skutek tych sankcji poprzez ustalenie ograniczonego obowiązku zwrotu. Zgodnie z ówczesnego brzmienia art. 46 ust. 1-3 ustawy o kredycie konsumenckim wynika, że w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 35, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy za okres 4 lat poprzedzających dzień złożenia tego oświadczenia
i w sposób ustalony w umowie. W tych przypadkach konsument ponosi koszty ustanowienia zabezpieczenia kredytu przewidziane w umowie, a powyższe uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.
Ustęp 1 art. 46 ustawy o kredycie konsumenckim wskazywał zatem, by w ust. 3 tego artykułu nie chodziło o wykonanie umowy wyłącznie przez kredytodawcę. Zwrot na rzecz konsumenta mógłby wówczas dotyczyć bowiem maksymalnie roku wstecz od dnia złożenia oświadczenia. Przepis ust. 1 byłby zatem zbędny. Brzmienie art. 46 ust. 3 pozostawało natomiast identyczne jak art. 45 ust. 5. Nie sposób zarazem oba uregulowania potraktować odmiennie
z uwagi na cechy kredytu zabezpieczonego hipotecznie (np. z uwagi
na ich długotrwałość, gdyż umowy o kredyt konsumencki niezabezpieczony hipotecznie sposób bywają również długotrwałe np. 10 – letnie).
Skoro oba uregulowania różnić się miały według założeń prawodawcy wysłowionych
w uzasadnieniu projektu ustawy jedynie rozmiarem dolegliwości dla kredytodawcy
w przypadku skutecznego skorzystania przez konsumenta z uprawnienia do złożenia oświadczenia o kredycie darmowym, a zarazem brzmienie przepisu odnoszącego
się do terminu na złożenie tego oświadczenia było takie samo w obu przypadkach, to również brzmienie normy w nim zawartej winno być tożsame. Dlatego należało uznać,
że ustawodawca dążył do ustanowienia długiego terminu na złożenie oświadczenia, liczonego jako rok od wykonania umowy przez obie strony. Przyznał zatem prymat celowi odstraszającemu
tej regulacji, a nie wymogom proporcjonalności.
Przepis art. 46 ustawy o kredycie konsumenckim został następnie uchylony
i nie znalazł odpowiednika w innych przepisach prawa (w tym w ustawie z dnia 23 marca 2017 roku o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego
i agentami). Należało zatem rozważyć, jakie znaczenie nadać należało takiemu działaniu ustawodawcy i czy ta okoliczność winna wpłynąć na sposób interpretacji art. 45 ust. 5 ustawy zaprezentowany powyżej. Ustawodawca uchylając art. 46 ustawy nie zmienił brzmienia
art. 45. Nie uzasadnił też wyraźnie podjętych działań legislacyjnych (zwłaszcza
w uzasadnieniu projektu ustawy z dnia 23 marca 2017 roku druk sejmowy(...)).
Brak było zdaniem Sądu Rejonowego okoliczności dostatecznie świadczących o tym,
by zamiarem ustawodawcy było ograniczenie uprawnień konsumenta poprzez skrócenie terminu na złożenie analizowanego oświadczenia - do roku od dnia wykonania umowy
przez kredytodawcę. Taki wniosek nie płynął zwłaszcza z brzmienia ustawy (art. 45 pozostał niezmieniony), ani z uzasadnienia projektu innych ustaw. Uchylenie art. 46 odczytywać należało zatem w kontekście uzasadnienia pierwotnego projektu ustawy o kredycie konsumenckim (str. 44). Ustawodawca odwołał się w nim do stabilności systemu bankowego. Uchylenie art. 46 ustawy stanowiło zdaniem Sądu dalsze ustępstwo względem tego sytemu dla zapewnienia jego stabilności. Nie należało natomiast odczytywać usunięcia art. 46 jako zmierzającego do zmiany uprawnień konsumentów wynikających z art. 45. Nie było zamiarem ustawodawcy poprzez usunięcie
z porządku prawnego normy wysłowionej w art. 46 ust. 2 zmiana treści normy wysłowionej
w art. 45 ust. 5 ustawy. Żadna okoliczność na to nie wskazywała. Dlatego obecne brzmienie
art. 45 nie powinno podlegać interpretacji w oderwaniu od pierwotnego brzmienia ustawy
oraz z pominięciem wskazówek zamieszczonych przez samego prawodawcę w uzasadnieniu pierwotnego projektu ustawy o kredycie konsumenckim.
Zatem termin na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego wynosi rok od wykonania umowy przez obie strony. W dacie złożenia oświadczenia
o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego umowa nie została jeszcze wykonana
przez kredytobiorcę. Termin został zachowany.
Sąd Rejonowy w tym miejscu zanacza, iż stoi jednak na stanowisku, że reżim odpowiedzialności kredytodawcy przewidziany art. 45 ust. 1 u.k.k. nie przenika się z reżimem odpowiedzialności kredytodawcy opisanym w art. 385
1 k.c. i nast. Są to dwie odmienne podstawy odpowiedzialności kredytodawcy. Ta pierwsza zasądza się przede wszystkim na regule surowej odpowiedzialności za zaniechanie wykonania obowiązków ustawowych o charakterze informacyjnym (
czy umowa zawierała wymagane ustawą informacje). Druga opiera
się na pogłębionej ocenie poszczególnych postanowień umowy (
czy zawarte w umowie postanowienia były uczciwe). W niniejszej sprawie powodowie oparli powództwo wyraźnie na konstrukcji kredytu darmowego. Dlatego negatywna ocena Sądu dokonana względem postanowień wzorca w oparciu o art. 385
1 § 1 k.c. nie oznaczała, że kredytodawca naruszył jakikolwiek obowiązek opisany w art. 30 ust. 1 u.k.k.
W pierwszej kolejności pozwana zarzuciła kredytodawcy naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. poprzez niewskazanie kolejności zaliczania rat kredytu na poczet należności kredytodawcy. Umowa tę kolejność określa w rozdziale 4 ust. 4 i 6. Zarzut był zatem chybiony.
Po drugie K. K. podniosła w oświadczeniu z dnia 3 września 2025 roku zarzut naruszenia przez vrak podania informacji o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach
za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno
dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych,
w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty
te mogą ulec zmianie (art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.). Nie sposób było się z takim zarzutem zgodzić. Powódka wyraźnie określiła w umowie informacje o innych kosztach obciążających kredytobiorcę, w tym opłatach i prowizjach. Umowa o opłatach wspomina w rozdziale 2 ust. 4 odwołując się do Tabeli Opłat stanowiącej część umowy niewymagająca podpisów i zawarta
w załączniku nr 1 do umowy (rozdział 7 ust.1). Określenie prowizji nastąpiło już na pierwszej stronie umowy w rozdziale drugim. Brak było natomiast przewidzianych w umowie uprawnień kredytodawcy do zmiany wysokości tych opłat i prowizji. Były one stałe. Jedyna zmiana mogła zostać wywołana okolicznościami przewidzianymi w rozdziale 7 ust. 4 umowy i dotyczyły wyłącznie zmiany obowiązujących przepisów bądź wiążących ich interpretacji. Umowa przewidywała na tę okoliczność możliwość dla konsumenta odstąpienia od umowy.
W dalszej kolejności należało zbadać, czy kredytodawca nie poinformował pozwanej
w umowie, że całkowity koszt kredytu ulegnie zmianie w razie jego wcześniejszej spłaty
oraz o warunkach tego obniżenia. Sąd stwierdził, że takiej informacji w umowie zabrakło. Sąd Rejonowy rozważył jednak, czy taki obowiązek informacyjny wynikał z przywołanego
art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy. Stosownie do brzmienia art. 49 u.k.k., w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu
o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą (ust. 1). W przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio (ust.2). Pozwana argumentowała,
że w umowie nie poinformowano konsumenta o „warunkach, na jakich zmianie mogą ulec inne koszty” w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 10
in fine ustawy (tu: koszty prowizji) na skutek wcześniejszej spłaty, w związku obowiązywaniem art. 49 u.k.k.
Tę kwestię rozważał m.in. (...) w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 października 2024 roku, wydanego w sprawie o sygnaturze V Ca 2278/24. Przedstawiona tam argumentacja nie była dla Sądu Rejonowego przekonująca. Zdaniem (...) wyprowadził z przywołanego przez siebie wyroku Trybunału S. (...) wydanego dnia 9 września 2021 roku w sprawach połączonych C-33/20, C-155/20 i C-187/20 nieprawidłowy wniosek.
W świetle ustawy o kredycie konsumenckim kredytodawca nie posiada obowiązku informacyjnego w zakresie dotyczącym obniżenia całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty wynikającego z art. 49 u.k.k. Co za tym idzie, nie posiada również dalej idącego obowiązku jasnego i przejrzystego opisania sposobu ustalania należnej kredytobiorcy
z tego tytułu rekompensaty. O rekompensacie stanowi art. 10 ust. 2 lit r) dyrektywy (...)z dnia 23 kwietnia 2008 w sprawie umów
o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę (...) Zgodnie z tym przepisem, umowa o kredyt konsumencki powinna określać prawo do przedterminowej spłaty
oraz procedurę przedterminowej spłaty, a także, w stosownych przypadkach, informację dotyczącą prawa kredytodawcy do otrzymania rekompensaty i sposobu jej ustalania. Porównanie końcowego fragmentu tej jednostki redakcyjnej z treścią art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. wskazuje, że polski prawodawca nie transponował do rodzimego porządku prawnego tej części przepisu dyrektywy. Uczynił to z niewiadomych względów, być może takie dla siebie uprawnienie wyprowadził
z pewnego luzu decyzyjnego pozostawionego państwom członkowskim dotyczącego określenia przez prawodawcę krajowego sytuacji, w jakich zawarcie tej informacji w umowie pozostaje obowiązkowe (
w stosownych przypadkach). W każdym razie tej regulacji do ustawy z dnia 12 maja 2011 roku nie przeniesiono. Należało rozważyć, czy zamiarem ustawodawcy krajowego nie było, by to w innych postanowieniach art. 30 ust. 1 u.k.k. obowiązek poinformowania w umowie
o prawie do rekompensaty zawrzeć. Odpowiedź na tak postawione pytanie była jednak negatywna. Pozwana wyprowadzała obowiązek (...) zawarcia tej informacji (i to w określony wynikający
z orzeczenia (...) klarowny dla konsumenta sposób) z brzmienia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Pozwana odwołała się do jego końcowego fragmentu wskazując, że kredytodawca ma obowiązek poinformować w umowie o wszelkich innych kosztach powstałych w związku z umową
o kredyt oraz warunkach, na jakich opłaty te mogą ulegać zmianie. To obowiązek ustawowy poinformowania o warunkach, na jakich wszelkie inne koszty (tu prowizja) mogą ulec zmianie, zdaniem pozwanej, obligował kredytodawcę do zawarcia w kontrakcie wzmianki o tym,
że całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego. Zdaniem Sądu Rejonowego takiej interpretacji nie sposób podzielić. Prawodawca unijny wyraźnie odróżnił kwestię informacji o prawie do rekompensaty
i kwestię warunków, na jakich inne koszty związane z umową mogą ulec zmianie. Uregulował je bowiem odrębnie w art. 10 ust. 2 lit. k) oraz r) dyrektywy. Gdyby było
tak jak sugeruje powód, końcowa część art. 10 ust. 2 lit r) dyrektywy byłaby zbędna, gdyż mieściłaby się w (...)). Taki wniosek prowadziłby do niedopuszczalnego przyjęcia,
że prawodawca unijny pozostawał nieracjonalny. Już na pierwszy rzut oka widać, że art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k stanowi wierną transpozycję art. 10 ust.2 lit k) dyrektywy, szczególnie jeśli chodzi o końcową treść obu przepisów. Ustawodawcy krajowemu chodziło zatem
w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.uk.k. o przeniesienie regulacji zawartej w art. 10 ust. 2 lit. k),
a nie z lit. r) dyrektywy. Tym samym polski prawodawca nie zamierzał stworzyć obowiązku informowania w umowie o rekompensacie i sposobie jej ustalania. Zrezygnował z tego.
Sąd Rejonowy nie dostrzegł zarazem żadnej innej regulacji analizowanej ustawy, która
by taki obowiązek przewidywała. Nie był to zwłaszcza art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.
Skoro prawodawca krajowy nie transponował omawianego fragmentu dyrektywy
do polskiego porządku prawnego, to należało zastanowić się czy zachodziła możliwość zastosowania zasady bezpośredniego skutku dyrektywy, czyli zastosowania jej regulacji przez Sąd Rejonowy, pomimo braku transpozycji w formie ustawy (por. wyrok z dnia 5 lutego 1963 r., N. A. (...) E. O. van G. & L. przeciwko N. administratie (...), C-26/62, (...):EU:C:1963:1). W wyroku tym (...) ustalił zasadę bezpośredniego skutku prawa (...).
Wyrok stanowił, że prawo (...) tworzy nie tylko obowiązki dla państw członkowskich, ale także prawa dla jednostek. W efekcie jednostki otrzymują prawa i mogą bezpośrednio powoływać się na prawo (...) przed sądami krajowymi i europejskimi, niezależnie od tego, czy w prawie krajowym istnieją podobne regulacje (tj. także w przypadkach, gdy na mocy prawa krajowego nie przysługuje środek zaskarżenia). Bezpośredni skutek ma dwa aspekty: wertykalny i horyzontalny. Bezpośredni skutek wertykalny ma znaczenie dla stosunków między jednostkami a państwem. Oznacza to, że jednostki mogą powoływać się na zapisy prawa (...) w stosunku
do państwa. Bezpośredni skutek horyzontalny ma znaczenie dla stosunków między jednostkami. Oznacza to, że jednostka może przywołać zapisy prawa (...) w sporze z inną jednostką.
W zależności od rodzaju aktu Trybunał przyjął bądź pełny bezpośredni skutek
(tzn. bezpośredni skutek horyzontalny i wertykalny), bądź częściowy bezpośredni skutek (tylko skutek wertykalny). Trybunał w wyroku w sprawie V. G. en L. umieścił zasadę bezpośredniego skutku w prawie pierwotnym. Przy czym zaznaczył jako warunek, że obowiązki muszą być doprecyzowane, jasne, bezwarunkowe i nie mogą odwoływać się do dodatkowych środków, krajowych czy europejskich. W wyroku w sprawie
B.
(wyrok (...) z dnia 19 stycznia 1982 r. U. B. przeciwko F. M.-I., sprawa 8/81.) (...)odmawia stosowania zasady bezpośredniego skutku, jeśli państwo posiada pewien, najmniejszy nawet, margines działania dotyczący wprowadzenia danego przepisu.
Zasada bezpośredniego skutku dotyczy także aktów prawa wtórnego, tj. aktów, takich
jak rozporządzenia, dyrektywy i decyzje, przyjmowanych przez instytucje (...)
na podstawie zasad i celów określonych w traktatach. Jednak zakres bezpośredniego skutku zależy od rodzaju aktu. Dyrektywy są aktami adresowanym do państw członkowskich i muszą zostać przez nie poddane transpozycji do prawa krajowego. Jednak (...)uznaje,
że w niektórych przypadkach ma zastosowanie zasada bezpośredniego skutku w celu ochrony praw jednostek. (...)uznał w wyroku w sprawie
V. D. przeciwko (...)
(wyrok (...) z dnia 4 grudnia 1974 r.Y. van D. przeciwko (...), sprawa 41-74),
że dyrektywa ma bezpośredni skutek, jeśli jej przepisy są bezwarunkowe oraz wystarczająco jasne i precyzyjne, oraz w momencie, gdy państwo członkowskie nie transponowało dyrektywy
w wyznaczonym terminie. Niemniej jednak skutek bezpośredni może mieć tylko charakter wertykalny – państwa członkowskie zobligowane są do wdrażania dyrektyw, lecz dyrektywy
te nie mogą być powołane przez państwo członkowskie wobec jednostki (zob. wyrok
w sprawie
R., wyrok (...) z dnia 5 kwietnia 1979 r.Postępowanie karne przeciwko T. R., sprawa 148/78). W omawianym przypadku brak było zatem możliwości wystąpienia bezpśredniego skutku horyzontalnego dyrektywy, który zasadniczo nie odnosi się do tego rodzaju aktu prawa wtórnego (...). Nie został resztą spełniony podstawowy warunek wystąpienia skutku bezpośredniego: analizowany przepis art. 10 ust. 2 lit. r) dyrektywy w swym końcowym fragmencie („
w stosownych przypadkach”) pozostawił państwu członkowskiemu pewien wyraźny margines decyzyjny dotyczący wprowadzenia danego przepisu (por. przywołany wcześniej wyrok
B.). Dlatego konsument w sporze z (...) nie był uprawniony do powołania
się na dyrektywę w zakresie, w jakim nie została w pełni transponowana.
Z powyższych względów Sąd Rejonowy ocenił, że w wyroku Sądu Okręgowego
w W. z dnia 28 października 2024 roku w yprowadzono z przywołanego tam judykatu (...), wydanego dnia 9 września 2021 roku
w sprawach połączonych C-33/20, C-155/20 i C-187/20, nieprawidłowy wniosek. Sprawa zawisła przed (...) dotyczyła bowiem prawa niemieckiego, w ramach którego w art. 247 § 7 tamtejszej ustawy wyraźnie przewidziano obowiązek określenia w umowie o kredyt konsumencki sposobu obliczania rekompensaty z tytułu przedterminowej spłaty kredytu. Spór dotyczył tego,
w jaki sposób umowa powinna opisywać metodę obliczania takiej rekompensaty. Orzeczenie (...)u odnosiło się zatem wyłącznie do sytuacji, w której prawodawca krajowy transponował do wewnętrznego porządku prawnego obowiązek informowania o rekompensacie i sposobie
jej obliczania. Nie ustalił generalnego standardu, zgodnie z którym w każdej umowie kredytu konsumenckiego powinna znaleźć się informacja na temat prawa konsumenta do rekompensaty
i odpowiednio czytelny sposób jej ustalania. Przeciwnie, (...) odpowiedział na pytanie prejudycjalne wyłącznie na gruncie prawa niemieckiego, do którego transponowano obowiązek określenia w umowie kredytu tych informacji. Wyrok znajdował zatem zastosowanie wyłącznie w sytuacji, w której prawo krajowe przewiduje powinność określenia w umowie tych kwestii. (...) porządek prawny do takich nie należy.
W pkt 6 oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego pozwana powołała
się na brak opisu warunków zmiany stopy oprocentowania zadłużenia przeterminowanego. Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k., umowa powinna określać roczną stopę oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, warunki jej zmiany oraz ewentualne inne opłaty z tytułu zaległości w spłacie kredytu. Wysokość rocznej stopy oprocentowania zadłużenia przeterminowane określono wprost w umowie w rozdziale 5 ust. 2, a warunki jej zmiany w rozdziale 5 ust. 3. Skoro stopa tych odsetek odpowiadała odsetkom maksymalnym za opóźnienie uregulowanym w art. 481 § 2
(
1) k.c., zależnym od stopy referencyjnej(...) (o czym wspomniano w umowie), to uregulowanie umowne przewidujące możliwość zmiany stopy tych odsetek w wypadku zmiany maksymalnych odsetek za opóźnienie – spełniało wymów ustawowy. Skoro w kontrakcie zapisano, że stopa odsetek maksymalnych za opóźnienie to suma stopy referencyjnej i 5,5 pkt procentowych,
to jedynie zmiana stopy referencyjnej lub zmiana ustawy mogła spowodować zmianę stopy odsetek uregulowanych w przywołanym przepisie. Trudno rozsądnie wymagać od kredytodawcy, by ten opisywał w umowie dokładnie okoliczności wpływające na zmianę np. stopy referencyjnej (...). Jest to zresztą wskaźnik powszechnie dostępny do zapoznania się. Dlatego zarzut pozwanej był niesłuszny.
Wbrew twierdzeniem oświadczenia, kredytodawca określił w umowie termin, sposób
i skutki odstąpienia konsumenta od umowy, w tym wysokość odsetek w ujęciu dziennym należnych wówczas od kredytobiorcy. Te elementy zawierała rozdział 6 umowy oraz rozdział 2 ust. 1 (tabela). Co prawda umowa nie określała terminu sposobu i skutków odstąpienia
w przypadku opisanym w art. 53 ust. 2 u.k.k. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli umowa o kredyt konsumencki nie zawiera elementów określonych w art. 30, konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych w art. 30. Kredytodawca naruszył zatem art. 30 ust. 1 pkt 15 ustawy.
To uchybienie nie mogło jednak, zdaniem Sądu Rejonowego, aktualizować sankcji kredytu darmowego. Zasada proporcjonalności opisana wyżej stała temu na przeszkodzie. Brak określenia w umowie analizowanego elementu nie mógł bowiem mieć wpływu na możliwość konsumenta oceny zakresu własnego zobowiązania. Taka informacja nie miała zatem większego znaczenia
dla konsumenta.
Z kolei zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. umowa powinna zawierać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną
w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych
do jej obliczenia.
Pozwana stanęła na stanowisku, że poddanie skredytowanych kosztów oprocentowaniu było bezprawne. Z zarzutem pozwanej nie sposób było się zgodzić. Żaden przepis takiego procederu nie wyłączał. Kredytowane koszty należy w takim przypadku traktować bowiem jako pożyczony kapitał, z którego korzysta konsument w tym sensie, że nie jest zobowiązany do zapłaty prowizji jednorazowo i z własnych środków, lecz może rozłożyć jej spłatę na raty. Nie ma żadnego powodu, by konsument był uprawniony otrzymać za darmo pieniądze na pokrycie obciążającego
go zobowiązania w postaci prowizji i składki ubezpieczeniowej. Takich argumentów
w każdym razie nie przytoczyła pozwana. Działanie powódki pozostawało w tym względzie zgodne z poglądami judykatury (por. słuszny postanowienie (...)z dnia 15 czerwca 2023 roku, I CSK 4175/22). Nie było to zwłaszcza działanie sprzeczne z naturą odsetek kapitałowych, jako należnych za korzystanie w czasie z cudzego kapitału. Takie korzystanie w czasie odbywało
się w rozpatrywanym przypadku. Konsument nie uiścił przecież kredytodawcy prowizji z własnych środków – kredytodawca pobrał prowizję ze środków, które sam wcześniej udostępnił. Rzeczywista spłata prowizji przez konsumenta, czyli środkami ze źródła innego niż pieniądze samego kredytodawcy, odbywała się dopiero wraz z każdą kolejną ratą. Był to zatem proces rozciągnięty w czasie. Naliczanie odsetek kapitałowych było więc dopuszczalne. Powód
nie naprowadził wystarczająco przekonującej argumentacji dla wsparcia twierdzenia,
iż kredytodawca w omawianej sytuacji powinien udzielić kapitału na spłatę prowizji i składki
za darmo. Skoro zatem oprocentowanie kredytowanych kosztów pożyczki było legalne, podana
w umowie całkowita kwota kredytu, całkowity koszt kredytu, całkowita kwota
do zapłaty, oraz (...) były poprawne. Zgodnie z art. 5 ustawy, całkowita kwota kredytu
to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy
o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy (pkt 7). Całkowity koszt kredytu
to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową
o kredyt, w szczególności:
a) odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz
b) koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach -
z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta (pkt 6). Całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta - suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu (pkt 8). Stopa oprocentowania kredytu to stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym (pkt 10). Wreszcie, rzeczywista roczna stopa oprocentowania
to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym (pkt 12). Ustawodawca wyjaśnił zatem,
że oprocentowanie kredytu stosowane jest do „wypłaconej kwoty na podstawie umowy
o kredyt konsumencki”. Zdaniem Sądu Rejonowego brak było dostatecznych argumentów
by utożsamiać, za powódką, „wypłaconą kwotę na podstawie umowy” (art. 5 pkt 10) z „kwotą wszystkich środków pieniężnych […], które kredytodawca udostępnia konsumentowi
na podstawie umowy” (art. 5 pkt 7). Były to bowiem dwa odmienne terminy, które prawodawca uregulował odrębnie. Skoro ustawodawca, który pozostaje przecież racjonalny, wyraźnie nadaje dwóm różnym pojęciom różne znaczenie, to niezasadne pozostaje odczytywanie znaczenia jednego pojęcia przez pryzmat definicji drugiego z pojęć. Dlatego zrównanie „kwoty wypłaconej” wyłącznie z kwotą środków faktycznie mu udostępnionych było bezpodstawne. Niezasadnie niekiedy odwoływano się tu nie tylko na definicję całkowitej kwoty kredytu, lecz również
do ustawowego rozumienia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. To ostatnie pojęcie jedynie pozornie posiada związek ze stopą oprocentowania w rozumieniu art. 5 pkt 10 ustawy.
W rzeczywistości jest to jedynie wskaźnik mający za cel ułatwić konsumentowi ocenę opłacalności kredytu i porównanie go z opłacalnością innych kredytów. Dlatego odwoływanie się do definicji tego wskaźnika było mylące. Z tych względów pogląd pozwanej na temat dopuszczalności oprocentowania kredytowanych kosztów kredytu konsumenckiego
nie był przekonujący.
Jak wyjaśniono wcześniej, nawet gdyby taki proceder nie był prawnie dopuszczalny,
pod kątem wypełnienia obowiązków informacyjnych w umowie kredytu konsumenckiego przez kredytodawcę, decydujące znaczenie ma to, czy dane informacje znalazły
się w umowie, a nie to czy założenia, które legły u podstaw przyjętych konstrukcji były prawnie dozwolone lub nieuczciwe (abuzywne). Takie zapatrywanie na tę kwestie przyjął również (...)w sprawie C - 472/23. (...) podkreślił w wyroku z dnia 13 lutego 2025 roku, że o koliczność, iż w umowie o kredyt wskazano rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która okazuje się zawyżona ze względu na to, że niektóre warunki
tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a tym samym za niewiążące dla konsumenta,
nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i (...) z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę (...)).
Jak wspomniano wcześniej dokonane przez powódkę naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k nie mogło mieć wpływu na zdolność pozwanej oceny zakresu ciążącego na niej zobowiązania. K. K. nie przeczytała umowy. Pozwana była zainteresowana jedynie parametrami kredytu zupełnie podstawowymi, które zresztą zostały im przedstawione przez przedstawiciela powodowej spółki ustnie. Inne kwestie wyraźnie nie miały dla kobiety znaczenia przy podpisywaniu umowy, ani potem. Konstrukcja kredytu darmowego opiera się natomiast
na założeniu, że dotkliwy skutek finansowy powinien wystąpić po stronie kontrahenta silniejszego, który pomimo dominującej nad konsumentem pozycji dodatkowo pozbawił go tego typu informacji na temat umowy, które zaburzyły uprawnienie konsumenta do zapoznania
się z rozmiarem zaciąganego zobowiązania. Kiedy jednak konsument (z własnej woli) odstępuje od zapoznania się z kontraktem, wadliwość umowy w zakresie pobocznej kwestii dotyczącej prawa odstąpienia od umowy i nie może wpłynąć na proces oceny przez konsumenta rozmiaru zaciąganego zobowiązania. Wystąpienie w takim przypadku sankcji kredytu darmowego byłoby nieproporcjonalne do charakteru i wagi naruszenia przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych opisanych w art. 30 ust. 1 u.k.k. Nie dość, że analizowane fragmenty umowy
z samej swej istoty nie miały charakteru zasadniczego z punktu widzenia całości zaciąganego zobowiązania, to w tym konkretnym przypadku nie miały znaczenia dla konsumenta, którego nie było stać na zwrot pożyczonych kwot w przypadku odstąpienia. Konsument, który
nie przeczytał rzetelnie umowy, nie posiada uprawnienia do powoływania się na niedostatki informacyjne w niej występujące. Kierując się zasadą proporcjonalności przywołaną wyżej,
Sąd uznał, że sankcja kredytu darmowego po stronie pozwanej nie zaktualizowała się.
Zgodnie z art. 5 k.c., nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny
ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane
za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Również cytowana norma sprzeciwiała
się uwzględnieniu powództwa. Byłoby moralnie niewłaściwe, gdyby osoby nie czytające umowy przed jej podpisaniem (tu: również po podpisaniu) uzyskiwały ochronę z powodu zbyt ogólnikowego ujęcia niektórych jej postanowień.
O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. i rozliczył
je stosunkowo do poziomu utrzymania się stron ze swoimi żądaniami. Powódka wygrała spór
w 80,05%, a przegrała w 19,95%. Powódka poniosła koszty 4690,00 zł na które złożyła się opłata sądowa od pozwu 1073,00 zł, koszt zastępstwa procesowego 3617,00 zł. Powódka mogła się zatem domagać od pozwanej zwrotu kosztów procesu w kwocie 3754,35 zł. Pozwana poniosła koszty łącznie 3617,00 zł dotyczące wynagrodzenia pełnomocnika będącego adwokatem. Była uprawniona domagać się od przeciwnika zwrotu kosztów w kwocie 721,59 zł. Po wzajemnym rozliczeniu dla powódki należne były koszty procesu wynoszące 3032,76 zł.
Pozwana zgłosiła żądania rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty. Zgodnie z art. 320 k.p.c., w szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może w wyroku rozłożyć na raty zasądzone świadczenie, a w sprawach o wydanie nieruchomości lub o opróżnienie pomieszczenia - wyznaczyć odpowiedni termin do spełnienia tego świadczenia. Za rozłożeniem zasądzonego świadczenia na raty przemawiała, zdaniem Sądu Rejonowego, trudna sytuacja ekonomiczna
i osobista pozwanej oraz szczera wola spłaty zadłużenia. Powódka osiąga stały dochód, jej mąż również zarabia. Posiadają dwóje dzieci, w tym jedno ciężko chore. Doświadczenie życiowe dyktowało wniosek że leczenie kardiologiczne małoletniego (12 lat) pochłania istotną część budżetu domowego. Spłatę zadłużenia sąd ocenił zarazem jako realną. Rozłożeniu na raty
nie sprzeciwiała się sama powódka, sporna była natomiast wysokość raty.
Odsetki ustawowe za opóźnienie liczone od kwoty skapitalizowanych odsetek umownych
za opóźnienie w kwocie 4290,31 zł od dnia 4 grudnia 2024 roku do dnia wyrokowania 10 grudnia 2025 roku to 468,46 zł. Łącznie zasądzeniu na rzecz powódki podlegała zatem kwota 20 664,76 zł
Sąd miał na względzie, że raty powinny uwzględniać interes nie tylko dłużnika, ale i wierzyciela, dlatego nie powinny być za niskie, tak by pieniądz nie tracił na wartości a spłata nie była zbyt odległa w czasie. Dlatego kwota powyższa powinna zostać rozłożona na 24 równe raty po 850,00 zł miesięcznie, z tym ze ostatnia rata wyrównawcza wyniesie 1114,76 zł. Interes powódki zabezpiecza zarazem zastrzeżenie, ze uchybienie w płatności choćby jednej raty spowoduje natychmiastową wymagalność całej niespłaconej jeszcze części zasądzonego świadczenia,
jak też odsetki ustawowe za opóźnienie w przypadku opóźnienia.
Dlatego orzeczono jak w wyroku.
sędzia Sebastian Sawicki
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Wągrowcu
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Sebastian Sawicki, Sebastian Sawicki
Data wytworzenia informacji: