III AUa 487/15 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Szczecinie z 2016-05-10

Sygn. akt III AUa 487/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 maja 2016 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie - Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Barbara Białecka

Sędziowie:

SSA Romana Mrotek

SSO del. Gabriela Horodnicka - Stelmaszczuk (spr.)

Protokolant:

St. sekr. sąd. Edyta Rakowska

po rozpoznaniu w dniu 10 maja 2016 r. w Szczecinie

sprawy (...) Związku (...) w S.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G.

przy udziale J. K., K. M., A. S.

o ustalenie niepodlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu

na skutek apelacji organu rentowego

od wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 9 kwietnia 2015 r. sygn. akt VI U 930/14

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I i oddala odwołanie,

2.  zasądza od (...) Związku (...) w S. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział wG. kwotę 120 zł (sto dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

SSA Romana Mrotek SSA Barbara Białecka SSO del. Gabriela Horodnicka-

Stelmaszczuk

Sygn. akt III AUa 487/15

UZASADNIENIE

Płatnik składek (...) Związek (...) w S. wniósł odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w G. z dnia 05 września 2014 roku ustalających, że zainteresowani K. M., J. K. i A. S. podlegali obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu jako zleceniobiorcy, w okresach wskazanych w decyzjach.

W uzasadnieniu odwołania podał, że organ rentowy niezasadnie uznał, iż płatnika i zainteresowanych łączyły umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło.

Pozwany Zakład Ubezpieczeń Społecznych w G. w odpowiedzi na odwołania wniósł o ich oddalenie. U uzasadnieniu organ rentowy wskazał, iż umowy łączące płatnika z zainteresowanymi są umowami zlecenia i rodzą obowiązek ubezpieczenia społecznego.

Zainteresowani nie zajęli stanowiska w sprawie.

Na podstawie art. 219 k.p.c. Sąd połączył sprawy do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia.

Wyrokiem z dnia 09 kwietnia 2015 roku Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w G. z dnia 05 września 2014 roku znak (...) w ten sposób, że ustalił, iż K. M. nie podlegała jako zleceniobiorca obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu u płatnika (...) Związku (...) w S. w okresach od 19.08.2005 r. do 20.08.2005 r., od 17.06.2006 r. do 19.06.2006 r., od 26.08.2006 r. do 02.09.2006 r.; oddalił odwołanie co do decyzji z dnia 05 września 2014 roku znak (...) dotyczącej A. S.; oddalił odwołanie co do decyzji z dnia 05 września 2014 roku znak (...) dotyczącej J. K. i zasądził od płatnika składek na rzecz pozwanego kwotę 60,00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:

(...) Związek (...) w S. zawarł umowy o dzieło z zainteresowanymi:

1.  K. M. na okresy: od dnia 19.08.2005 roku do dnia 20.08.2005 roku ; od dnia 17.06.2006 roku do dnia 19.06.2006 roku; od dnia 26.08.2006 r. do dnia 02.09.2006 r.

2.  J. K. na okres od dnia 14.04.2006 roku do dnia 20.04.2006 roku;

3.  A. S. od dnia 01.05.2006 r. do dnia 31.05.2006 r. i od dnia 01.09.2006 r. do dnia 01.10.2006 r.

Zainteresowana K. M. została zobowiązana do wykonania prac porządkowych w Dniu Działkowca, wykonania pomocy w zorganizowaniu Dnia Działkowca i wykonania - obsługi 40-lecia ogrodu.

J. K. zobowiązała się do sprzątania pomieszczeń biurowych.

A. S. zobowiązał się do wykonania prac porządkowych i czasowego wykonywania obowiązków gospodarza ogrodu.

Umowy były realizowane w okresach wskazanych w decyzjach organu rentowego. Zainteresowani byli kontrolowani przez zarząd ROD. Wynagrodzenia było wypłacane po zakończeniu umów o dzieło.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że tylko odwołanie złożone przez płatnika składek odnośnie zainteresowanej K. M. okazało się w pełni uzasadnione, podnosząc, że zgodnie z art. 83 ust. 1 pkt. 3 ustawy z dnia 13.10,1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych ( Dz. U. nr 1442 ze zmianami - tekst jednolity z 2013 roku) organ rentowy wydaje decyzje w indywidualnych sprawach w zakresie ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek.

Sąd pierwszej instancji wskazał, że przedmiotem sporu w omawianej sprawie były decyzje ZUS z dnia 05.09.2014 roku ustalające podleganie zainteresowanych ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu jako zleceniobiorców płatnika składek. Zgodnie zaś z treścią art. 6 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych ( Dz. U. nr 1442 t. j. z 2013 r. ze zmianami ) zwanej dalej ustawą systemową : obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są:

4)osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej "zleceniobiorcami", oraz osobami z nimi współpracującymi.

W art. 12 ust. 1 ustawy systemowej ustalono, że: obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu podlegają osoby podlegające ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym.

Sąd meriti zauważył, że instytucja umowy o dzieło została unormowana w art. 627 – 646 ustawy z dnia 23.04.1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 1964 r., Nr 16, poz. 93 ze zm.). Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia (art. 627 k.c.). Z kolei do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, zgodnie z art. 750 k. c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Ten stosunek zobowiązaniowy uregulowany został w przepisach 734 k. c. – 751 k. c. Umowa zlecenia to zgodnie z art. 734 § 1 k. c. zobowiązanie się przyjmującego zlecenie do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W przypadku umów o świadczenie usług zobowiązanie dotyczy wykonywania czynności faktycznych.

Sąd pierwszej instancji podniósł, że umowa o dzieło jest umową indywidualnie oznaczonego rezultatu, co odróżnia ją od umów starannego działania, jaką jest umowa zlecenia i umowa o świadczenie usług. Jej elementem przedmiotowo istotnym jest bowiem konkretnie zindywidualizowane dzieło. Wyjaśnieniem istoty omawianej umowy, w kontekście odróżnienia jej od innych kontraktów, wielokrotnie zajmowały się sądy powszechne. Z bogatej judykatury Sąd Okręgowy wskazał na orzeczenia dotyczące zbliżonych stanów faktycznych i powołał się wyłącznie na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2013 r. w sprawie II UK 20/12, w którym Sąd Najwyższy stwierdził, że umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 kodeksu cywilnego nie polega na prostych i powtarzalnych czynnościach, jak przygotowanie owoców do spożycia lub do dalszego przetworzenia. Dziełem nie jest odpeszczanie śliwek. W wyroku z dnia 28.03.2000 roku w sprawie II UKN 386/99 SN stwierdził: czynności polegające na przemieszczaniu i układaniu w stosy drewna, przy pomocy własnego środka transportu, bez nadzoru ze strony zamawiającego i bez wymagania osobistego świadczenia pracy, nie mają charakteru czynności przynoszących konkretny, indywidualny rezultat materialny i są realizowane w ramach starannego działania, a więc w ramach umowy zlecenia (art. 734 i następne KC), a nie umowy o dzieło (art. 627 KC).

Sąd Okręgowy wskazał, że płatnik składek podnosił, że zainteresowani byli wykonawcami dzieła i jako tacy nie byli objęci w/w obowiązkowymi ubezpieczeniami, albowiem art. 6 nie wymienia i nie wymieniał, w okresach wskazanych w decyzjach, wykonawców dzieła.

Rozstrzygając spór Sąd meriti oparł się na dowodach wskazanych przez strony tj. dokumentach zgromadzonych w aktach pozwanego i zeznaniach byłego prezesa ROD. Uznał, że dowody te są wiarygodne, albowiem autentyczności dokumentów strony nie kwestionowały, a zeznania świadka były zgodne z treścią dokumentów.

Sąd pierwszej instancji podniósł, że w świetle art. 6 ustawy systemowej nie ulegało wątpliwości , że osoby wykonujące umowę o dzieło, nie podlegają ubezpieczeniu społecznemu. Istotą sporu pozostawało zatem ustalenie, czy umowy zawarte z zainteresowanymi były zgodnie z ich nazwą, umowami o dzieło, czy też w rzeczywistości umowami zlecenia.

W ocenie Sądu meriti wola stron oraz charakter i sposób realizacji umów zawartych z K. M. , wskazywały jednoznacznie, że płatnika składek z zainteresowaną łączyły umowy o dzieło. Wynikało to przede wszystkim z charakteru czynności wykonywanych przez zainteresowaną. K. M. miała wykonać dekorację na konkretną imprezę tj. Dzień Działkowca czy 40 - lecie ogrodu. Nie wykonywała zatem czynności powtarzających się, ale tak przystosować pomieszczenia, żeby mogły się w nich odbyć w/w imprezy. Oznaczało to, iż wyniku jej działania powstawało dzieło w postaci zindywidualizowanego wystroju pomieszczeń na wskazane w umowach okazje. Rezultat pracy zainteresowanej podlegał sprawdzianowi na wady, ponieważ wystrój pomieszczeń podlegał ocenie zarządu . Nie były to zatem proste powtarzające się czynności fizyczne, jak chciał organ rentowy.

Zdaniem Sądu Okręgowego, odmiennie rzecz się miała z pracą zainteresowanej J. K.. Jak wynika z zawartej umowy miała ona obowiązek sprzątania pomieszczeń biurowych od dnia 14 do dnia 20 kwietnia 2006 r. Wykonywała zatem proste powtarzające się czynności fizyczne (zamiatanie, mycie podłóg i okien). Celem jej pracy nie był określony rezultat, a staranne i sumienne wykonanie powierzonych obowiązków. Wskazywało to jednoznacznie na umowę starannego działania, a nie umowę rezultatu. Odnośnie A. S., w ocenie Sądu I instancji, należało uznać, iż nie wykonywał on dzieła, a zlecenie. Do zakresu jego obowiązków należało bowiem wykonywanie prac porządkowych od 01 września 2006 r. do 01 października 2006 r., oraz obowiązków gospodarza ogrodu od 01 do 31 maja 2006 r. Jak zeznał przed organem rentowym wykonywał następujące czynności: sprzątanie placu, koszenie trawy, włączanie wody na działki, otwieranie bramy, ustawianie stołów i krzeseł, zamiatanie placu i ustawianie namiotów i parasoli ( k. 13 akt ZUS ). W ocenie Sądu meriti, czynności wykonywane przez zainteresowanego nie zmierzały do uzyskania konkretnego rezultatu i tym samym nie miały charakteru umów o dzieło. Były to bowiem powtarzające się, proste czynności fizyczne, przy których wykonaniu zainteresowany miał wykazać staranność i sumienność. Charakterystyczny jest okres wykonywanych czynności tj. około miesiąca. W ciągu 30 dni wnioskodawca kilkadziesiąt razy wykonywał powyższe czynności, co wyklucza koncepcję umowy rezultatu, chyba że uznamy, iż jednorazowe otwarcie wody, czy drzwi stanowi jednorazowe dzieło. Taka koncepcja została przez judykaturę odrzucona. Przyjmuje się w niej, iż przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło.( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 03 października 2013 r. w sprawie II UK 103/13 ).

Sąd Okręgowy wskazał, że płatnik składek podnosił w trakcie procesu, że umowy nr (...) dotycząca A. S. i nr (...) i (...) dotyczące K. M. nie zostały przez zainteresowanych podpisane, przez co nie ma pewności co do ich faktycznego wykonania. Płatnik nie dysponował dowodami wypłaty wynagrodzeń wykonawcą dzieła. Sąd uznał, ze skoro i A. S., i K. M. po okazaniu im tych umów zeznali, że czynności w nich wskazane wykonywali, to tym samym potwierdzili ich istnienie.

Reasumując powyższe rozważania, zdaniem Sądu pierwszej instancji należało uznać zasadność odwołań złożonych przez płatnika składek odnośnie K. M. i na podstawie art. 477 14§ 2 k.p.c., orzec jak w pkt. I sentencji wyroku. Odnośnie zaś decyzji dotyczących zainteresowanych A. S. i J. K. należało na podstawie art. 477 14§ 1 k.p.c., orzec jak w pkt. II i III sentencji wyroku.

Płatnik przegrał sprawę w 1/3, co dawało podstawę do obciążenia go kosztami procesu proporcjonalnie na podstawie art. 100 k.p.c. jak w pkt. IV sentencji wyroku.

Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się organ rentowy zaskarżając go w części tj. co do punktu I wyroku i zarzucając mu sprzeczność istotnych ustaleń Sąd z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego w spra­wie przez przyjęcie, że zainteresowana K. M. świadczyła pracę na rzecz powoda na pod­stawie umów o dzieło, a w konsekwencji nie było podstaw do objęcia ich obowiązkowymi ubezpiecze­niami: emerytalnym, rentowym i wypadkowym, pomimo, że efekt pracy zainteresowanej nie był dziełem w rozumieniu art.627 k.c.

Wskazując na powyższy zarzut organ rentowy wniósł o zmianę wyroku i oddalenie odwołania płatnika oraz o zasądzenie od niego na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosz­tów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu apelacji skarżący wskazał, że zdaniem organu rentowego stanowisko Sądu pierwszej instancji uzasadniające zmianę powoła­nych powyżej decyzji jest bezzasadne i powołał się na treść art. 627 k.c. zgodnie, z którym przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykona­nia oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zacytował również orzeczenie Sądu Najwyższe­go z dnia 28 sierpnia 2014 r. sygn. akt II UK 12/14, w którym stwierdzono, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawiera­nia umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por, wyrok Sądu Naj­wyższego z dnia 3 listopada 2000 r„ IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4. poz. 631. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizują­cych dzieło. W rozpatrywanej sprawie strony spornych umów nie określiły w nich „cech i parametrów indywi­dualizujących dzieło”.

Dalej Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że: „Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik wytwór umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zaintere­sowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat”. Skoro w przedmioto­wej sprawie mamy do czynienia z wykonaniem określonych czynności, wykonania prac porządkowych oraz obsłudze uroczystości jubileuszowych, to nie występuje w sprawie to co najistotniejsze dla umowy o dzieło tj. rezultat, rozumiany jako osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego wytworu, tj. dzie­ła, które może mieć postać zarówno materialną, jak i niematerialną. W sprawie rezultat pracy zaintereso­wanej nie miał charakteru indywidulanego, jej czynności nie prowadziły do stworzenia żadnego nowego, unikatowego wytworu o zindywidualizowanych cechach, o właściwościach określonych w umowie, zwłaszcza, że w umowie tych cech nie określono. Nie było to bowiem możliwe w przypadku prostych i nieskomplikowanych czynności, które miały być wykonane przez zainteresowaną. W pracach zaintereso­wanej, nie było żadnego elementu własnej twórczości, czynności te wymagały jedynie starannego działa­nia, a nie osiągnięcia rezultatu w pojęciu charakterystycznym dla umowy o dzieło

Ponadto sama możliwość skontrolowania wykonanej pracy nie oznacza, iż mamy do czynienia z umową o dzieło w sytuacji gdy nie ma rezultatu charakterystycznego dla tej umowy. Nie może tez być kluczowe dla sprawy, to że strony określiły w umowie, że zainteresowani otrzymają konkretne wynagro­dzenie za wykonaną pracę. Świadczy to jedynie, o tym że umowa miała charakter odpłatny nie o tym że była to umowa o dzieło.

Mając na uwadze powyższe organ rentowy wniósł jak na wstępie.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja organu rentowego okazała się uzasadniona i doprowadziła do postulowanej zmiany zaskarżonego wyroku.

Sąd Okręgowy, jakkolwiek w sprawie prawidłowo ustalił okoliczności faktyczne, które Sąd Apelacyjny w całości aprobuje, oraz przyjął prawidłowe podstawy prawne, to dokonał nieprawidłowej subsumcji. Znaczenie prawne norm zawartych w art. 627 i art. 750 k.c. jest oczywiste, stąd też nie ma konieczności ponownej analizy prawnej tych przepisów. Tym bardziej, że zostały one szczegółowo omówione przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Po ponownej ocenie zebranego materiału dowodowego, Sąd Odwoławczy odwołanie płatnika za nieuzasadnione również w sprawie dotyczącej zainteresowanej K. M..

Sąd Apelacyjny przychyla się do zarzutu apelacji, zgodnie z którym wyrok Sądu pierwszej instancji naruszył przepisy art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. przez uznanie, że zainteresowaną łączyły z płatnikiem umowy o dzieło.

Umowa o dzieło należy do umów rezultatu, tzn. że oceny wykonania umowy dokonuje się przez pryzmat osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego wytworu, tj. dzieła, które może mieć postać zarówno materialną, jak i niematerialną. Należy przyjąć, że wykonanie oznaczonego dzieła jest zwykle określonym procesem pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu (rezultatu) przyjętego przez strony w momencie zawierania umowy. Ryzyko nieosiągnięcia rezultatu obciąża przy tym przyjmującego zamówienie. W umowie o dzieło powinien być więc określony jej rezultat, w sposób z góry przewidziany, w szczególności przy użyciu obiektywnych jednostek metrycznych. Zawarta w tego typu rezultatach myśl twórcza czy też techniczna składa się na określoną całość i jest integralnym elementem. Dzieło nie musi mieć przy tym cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem jedynym i niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Tym niemniej, musi być wyrazem kreatywności, umiejętności, myśli technicznej, i powinno być przedmiotem zindywidualizowanym już w samej umowie. Dzieło jest rezultatem przyszłym, z reguły czasochłonnym, strony muszą przewidzieć upływ pewnego czasu na wykonanie zamówienia. Z takim założeniem co do zasady nie koresponduje więc wykonywanie czynności powtarzalnych takich np. jak sprzątanie.

Podkreślenia wymaga także, że sama nazwa umowy nie ma decydującego znaczenia dla określenia jej charakteru, który ustala się na podstawie treści oświadczeń woli stron, dokonując ich interpretacji zgodnie z art. 65 k.c. Zgodnie z powołanym przepisem, oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają, ze względu na okoliczności, w których zostało założone, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, przy czym w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzemieniu. Dla prawidłowej oceny charakteru prawnego łączącego strony stosunku prawnego decydujące znaczenie mają ustalenia faktyczne dotyczące okoliczności zawarcia umowy, jej celu i zamiaru stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2002 r., II UKN 769/00, Lex nr 560567). W systemie ubezpieczeń społecznych zdarzają się przypadki, w których nawet zgodnie nazwana przez strony umowa nie jest tą, która stanowi tytuł podlegania ubezpieczeniom społecznym (por. przykładowe spory na tle kwalifikacji prawnej umów o świadczenie usług w orzecznictwie Sądu Najwyższego – wyroki z 8 stycznia 1999 r., II UKN 403/98, OSNAPiUS 2000 nr 5, poz. 194; z 28 marca 2000 r., II UKN 386/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 522, uchwała z 12 kwietnia 1994 r., I PZP 13/94, OSJNAPiUS 1994 nr 3, poz. 39). O rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków. Dlatego zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy nie mogą zmienić charakteru zatrudnienia zainicjowanego taką umową, jeśli wykazuje ono w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2008 r., I PK 315/07, Lex nr 470956).

Przy kwalifikacji umów łączących zainteresowanych z płatnikiem, jako umów o dzieło lub jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, należy brać pod uwagę przepis art. 353 1 k.c., który wprowadza zasadę swobody umów, umożliwiającą stronom wybór stosunku prawnego, który będzie je łączył. Zasada ta jednak nie ma charakteru bezwzględnego, gdyż stosunek prawny łączący strony musi być oceniany pod kątem zgodności jego treści i celu z ustawą, zasadami współżycia społecznego, jak też naturą stosunku prawnego. Wola zawarcia określonej umowy przez strony nie może być decydująca, jeżeli zawarta umowa ma na celu obejście prawa. W rozpatrywanej sprawie należy uznać, że rzeczywistym celem umów było wykonywanie pracy poprzez świadczenie usług w określonym zakresie, a nie realizacja określonego dzieła i zmierzanie do osiągnięcia konkretnego rezultatu.

Już tylko w związku z powyższym, nie można podzielić stanowiska i oceny prawnej umów zawartych między płatnikiem a zainteresowaną, która została zaprezentowana przez Sąd Okręgowy. Również sama treść umowy nie pozwala na uznanie, że miało zostać wykonane indywidualnie określone, konkretne dzieło. Umówienie się przez strony na sprzątnięcie świetlicy czy przygotowanie świetlicy do uroczystości a następnie posprzątanie po tych uroczystościach, nie pozwala na uznanie spornych umów za umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Przepis ten definiuje umowę o dzieło jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera zaś postać wytworzenia rzeczy, lecz może także polegać na dokonaniu zmian w rzeczy już istniejącej, jej naprawieniu, przerobieniu lub uzupełnieniu albo na rozbudowie rzeczy, połączeniu z innymi rzeczami, dodaniu części składowych lub przynależności. Nie polega natomiast na wykonywaniu prostych i powtarzanych czynności.

Określony przez strony przedmiot umowy, bez wątpienia wskazuje na to, że chodziło o staranne wykonanie określonych czynności, powtarzających się, ale na pewno nieprzynoszących rezultatu w postaci indywidualnie określonego dzieła. Czynności wykonywane przez zainteresowaną na rzecz płatnika nie miały charakteru zindywidualizowanego, nie prowadziły do stworzenia żadnego nowego, unikatowego wytworu o zindywidualizowanych cechach i właściwościach określonych w umowie.

Na tle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego bezspornym pozostaje fakt, że zainteresowana, w okresach objętych zaskarżoną decyzją, wykonywała na rzecz płatnika czynności polegające na myciu okien, podłóg, sprzątaniu pomieszczeń biurowych i świetlicy (w zależności od okresu). I o ile można by uznać (tak jak uczynił to Sąd Okręgowy) udekorowanie sali za wykonanie umowy o dzieło (jako odrębna umowa, odrębnie skalkulowana) to jednak, zdaniem Sądu odwoławczego, powiązanie jej ze zwykłym sprzątaniem i porządkowaniem stanowi o braku indywidualizacji przedmiotu umowy, która to indywidualizacja jest koniecznym warunkiem zakwalifikowania danej pracy jako wykonywania dzieła. Wynika to jednoznacznie z zeznań świadka Z. S., który wskazał wyraźnie, że przedmiotem mowy było łączne wykonanie prac (przygotowanie do imprezy a następnie posprzątanie po niej). Również sama zainteresowana w postępowaniu przed organem rentowym wskazała, że owo udekorowanie Sali polegało na przykryciu stołów obrusem ustawieniu wazoników, wstawieniu do nich kwiatków a następnie sprzątaniu świetlicy tj., wymyciu podłóg, okien itp.

Podejmowane przez zainteresowaną czynności były czynnościami, które wymagały starannego działania. Usług tych, wykonywanych w sposób ciągły, nie można przy tym zakwalifikować jako wykonywania kolejnych dzieł (np. umycie podłogi, umycie okna, sprzątanie świetlicy, położenie obrusu, ustawienie wazonu). Przez pracę zainteresowanej nie powstawał nowy, zindywidualizowany wytwór. Trudno też mówić o wykonaniu dzieła jako procesie twórczości zainteresowanej. Istotnym jest przy tym, że wynagrodzenie nie było zależne od wytworzenia konkretnego dzieła tylko od wykonania szeregu czynności takich jak: umycie podłogi, umycie okna, sprzątanie świetlicy, położenie obrusów. Okoliczności te świadczą o tym, że czynności wykonywane przez zainteresowaną były usługami, świadczonymi na zasadzie starannego działania, nie stanowiły natomiast czynności zmierzających do realizacji dzieła. Typowe czynności porządkowe nie powodują zdaniem Sądu wytworzenia dzieła.

Rezultat pracy K. M. nie miał charakteru zindywidualizowanego. Czynności nie prowadziły do stworzenia żadnego nowego wytworu o zindywidualizowanych cechach. Nie ma możliwości sprawdzenia, czy rezultat prac ubezpieczonych odpowiada właściwościom określonym w umowie, gdyż strony w żaden sposób nie określiły takich właściwości. Brak wyraźnego określenia w umowie wytworu pracy jest właściwe dla umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło. Czynności wykonywane przez zainteresowaną stanowiły jedynie typowe działania, jakie podejmowane są przy organizacji imprez, czy też porządkowaniu po nich i w żaden sposób nie prowadziły do powstania dzieła. Trudno bowiem uznać, że uporządkowanie pomieszczeń jest czymś zindywidualizowanym i niepowtarzalnym. Wykonywane czynności, zdaniem Sądu Apelacyjnego, wymagały jedynie staranności działania.

W związku z powyższym Sąd odwoławczy stoi na stanowisku, że praca jaką wykonywała zainteresowana pozbawiona była elementu własnej twórczości, sprowadzała się jedynie do wykonania określonych przez płatnika zadań. Co więcej, oczekiwany przez zamawiającego rezultat nie został w żaden sposób sprecyzowany. Określone zostały prace, jakie mają być wykonane, a nie konkretne dzieło. W umowach określono jedynie zamawiającego, wykonawcę, przedmiot umowy, czas trwania umowy, wynagrodzenie oraz warunki wykonania.

Treść zawartych przez strony umów, okoliczności ich zawarcia i wykonania doprowadziły Sąd Apelacyjny do wniosku, że nie są to umowy o dzieło, a umowy o świadczenie usług, które związane są z szeregiem obowiązków publicznoprawnych. Sąd odwoławczy ustalił, że płatnik zawarł z zainteresowanymi pozorne umowy o dzieło, dla ukrycia umów o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o umowie zlecenia (art. 750 k.c.). Skutki prawne zawartych umów „o dzieło” należało oceniać tak, jak dla umów zlecenia. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgonie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Pomiędzy płatnikiem a zainteresowanymi doszło do zawarcia umów o świadczenie usług, co uzasadniało objęcie ich ubezpieczeniami emerytalnymi, rentowymi i wypadkowym zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 i 12 ustawy systemowej

Zarzuty apelacyjne dotyczące naruszenia prawa materialnego przez Sąd pierwszej instancji okazały się uzasadnione i doprowadziły do zmiany rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok i oddalił odwołania płatnika składek.

Rozstrzygając o kosztach procesu za II instancję na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 i art. 99 k.p.c. zasądzono na rzecz organu rentowego, jako strony wygrywającej spór, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 120 zł, zgodnie z § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (j.t. Dz.U. z 2013 r., poz. 490 ze zm.).

SSA Romana Mrotek SSA Barbara Białecka SSO (del.) Gabriela Horodnicka-

Stelmaszczuk

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Magdalena Beker
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Szczecinie
Osoba, która wytworzyła informację:  Barbara Białecka,  Romana Mrotek
Data wytworzenia informacji: