Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

X P 24/12 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Wrocław Śródmieście we Wrocławiu z 2013-12-09

Sygn. akt X P (Pm) 24/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 grudnia 2013 r.

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu, Wydział X Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR Agata Masłowska

Protokolant: Iwona Markiewicz

po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2013 r. we Wrocławiu

na rozprawie

sprawy z powództwa Syndyka Masy Upadłości (...) Sp.z o.o. w upadłości likwidacyjnej z siedzibą we W.

przeciwko A. P.

o odszkodowanie

I.  oddala powództwo;

II.  zasądza od strony powodowej Syndyka Masy Upadłości (...) Sp.z o.o. w upadłości likwidacyjnej z siedzibą we W. na rzecz pozwanej A. P. kwotę 4.120 zł tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 3.600 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem I instancji oraz kwotę 450 zł tytułem kosztów zastępstwa w postępowaniu zażaleniowym;

III.  nakazuje stronie powodowej, aby uiściła na rzecz Skarbu Państwa (kasa Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu) kwotę 4.937,26 zł tytułem wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa i zalicza na poczet tej kwoty uiszczoną przez stronę powodową niewykorzystaną zaliczkę w kwocie 335,12 zł.

UZASADNIENIE

Pozwem z 9 sierpnia 2010 r. (k.2-4) strona powodowa syndyk masy upadłości (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W. wniosła o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanej A. P. kwoty 34.663,33 zł, stanowiącej równowartość 12.330 USD, z ustawowymi odsetkami od 10 listopada 2009 r. do dnia zapłaty, a ponadto o zasądzenie od pozwanej na swoją rzecz kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwu wskazała, że pozwana była zatrudniona w okresie od 18 czerwca 2007 r. do 21 czerwca 2008 r. jako kasjer-księgowa w (...) Sp. z o.o. we W.. Protokołem z 14 czerwca 2007 r. przekazano jej kasę firmy, w tym kwotę 12.330 USD. W dniu 6 sierpnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Legnicy ogłosił upadłość (...) Sp. z o.o. we W.. Przeprowadzone przez syndyka analizy ksiąg rachunkowych upadłej spółki wykazały brak powyższej kwoty w majątku strony powodowej, natomiast z oświadczenia M. R. wynika, że pozwana była ostatnią osobą, która dysponowała brakującymi środkami. W związku z powyższym pismem z 30 września 2009 r. strona powodowa wezwała pozwaną do udzielenia wyjaśnień. Pozwana ograniczyła się do wskazania, że z powierzonych jej kwot rozliczyła się w 2007 r., czego jednak nie potwierdzają księgi upadłego.

Powództwo zostało w całości uwzględnione nakazem zapłaty, wydanym 25 sierpnia 2010 r. w postępowaniu upominawczym pod sygn. IV1Np 141/10 (k.23).

Pozwana wniosła sprzeciw (k.45-48) od powyższego nakazu, domagając się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia na swoją rzecz od strony pozwanej kosztów procesu. Pozwana wskazała, że środki z kasy były przeznaczane na wypłaty kierowcom; na ten cel wykorzystywano środki w złotówkach oraz w euro, nie wypłacano natomiast zaliczek w dolarach. Jesienią 2007 r. członkowie zarządu (...) Sp. z o.o. wydali pozwanej polecenie wypłacenia im spornej kwoty; pozwana im ją wydała. Każda operacja kasowa była przez pozwaną ewidencjonowana w programie komputerowym TETA 2000, a ponadto była dokumentowana dowodami KP lub KW. Dodatkowo pozwana na koniec każdego dnia roboczego drukowała raporty kasowe, które wraz z dokumentami KW i KP przekazywała głównej księgowej. W ten sam sposób pozwana postąpiła w przypadku wypłaty kwoty 12.330 USD. Na dzień 31 grudnia 2007 r. przeprowadzono inwentaryzację kasy, z której sporządzono protokół potwierdzający, że w kasie nie było w tym czasie dolarów amerykańskich. Stosunek pracy pozwanej ustał 30 września 2008 r. W tym dniu pozwana rozliczyła się ze wszelkich środków pieniężnych posiadanych w kasie, jak również zdała klucze do kasy pancernej. Strona powodowa nie zgłaszała w tym czasie żadnych roszczeń z tytułu niezwróconych dolarów. O rzekomym zobowiązaniu do ich zwrotu pozwana dowiedziała się dopiero po roku od ustania stosunku pracy, we wrześniu 2009 r. Pozwana podkreśliła, że to strona powodowa powinna prowadzić dokumentację księgową w sposób zgodny z przepisami prawa, a jakiekolwiek braki w tej dokumentacji winny być rozstrzygane na jej niekorzyść. Z ostrożności procesowej pozwana podniosła, że jej ewentualna odpowiedzialność powinna zostać zgodnie z art. 119 k.p. ograniczona do kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pozwanej w dniu wyrządzenia domniemanej szkody. Wskazała, że nie może odpowiadać za potencjalną szkodę w pełnej wysokości, gdyż nie dokonano powierzenia jej mienia z obowiązkiem wyliczenia się, pozwana nie złożyła zaś oświadczenia o przyjęciu odpowiedzialności materialnej.

Pismem z 22 czerwca 2011 r. (k.68-69) strona powodowa wskazała, że sprawozdanie finansowe za 2007 r. spółki (...) Sp. z o.o. sporządzone zostało dopiero 6 sierpnia 2009 r. i to na jego podstawie został ujawniony niedobór. Na dzień zatrudnienia pozwanej strona powodowa nie mogła stwierdzić, czy przekazywana przez pozwaną gotówka jest zgodna ze stanem ujawnionym w księgach rachunkowych.

Pismem z 28 lutego 2012 r. (k.209-212) pozwana podniosła, że możliwe jest, że dolary amerykańskie, których zapłaty dochodzi strona powodowa, zostały wpłacone na któryś z bankowych rachunków walutowych spółki. Wskazała też, że zgodnie z jej wiedzą po zarejestrowaniu operacji kasowej przez kasjera zapisywana była ona w buforze programu TETA i dopiero po zaksięgowaniu dokumentów źródłowych transakcja kasowa była księgowana. Do tego czasu możliwe było usunięcie danych z bufora. Pozwana wskazała, że taka sytuacja mogła mieć miejsce w niniejszej sprawie.

Pismem z 4 września 2013 r. (k.655) strona powodowa zawiadomiła Sąd o zbyciu wierzytelności wobec pozwanej na rzecz Z. T. –. G. K. P. Sp. z o.o. z siedzibą w S..

Na rozprawie w dniu 27 listopada 2013 r. (k.708v) pozwana wniosła o przyznanie jej zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

A. P. była pracownikiem (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W. w okresie od 18 czerwca 2007 r. do 21 czerwca 2008 r. Umowa o pracę została rozwiązana za wypowiedzeniem przez pracodawcę, w trybie przewidzianym ustawą z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Pozwana była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy jako kasjer-księgowy.

Dowody:

kopia umowy o pracę z 18.06.2007 r. (k.8)

kopia świadectwa pracy z 23.06.2008 r. (k.9)

Przy zatrudnianiu pozwanej sporządzony został protokół przekazania jej kasy, datowany na 14 czerwca 2007 r. Wykazywał on stan trzech kas: prowadzonej w złotówkach (65.368,59 zł), w euro (7.934,15 euro) oraz w dolarach amerykańskich (12.330 USD). Kasę przekazała pozwanej M. R.. Saldo gotówki było zgodne z raportem kasowym nr RK/2/07.

Dowody:

kopia protokołu przekazania kasy z 14.06.2007 r. (k.10)

Pozwana u swego pracodawcy zajmowała się obsługą kasy, w tym przede wszystkim rozliczeniami gotówkowymi z kierowcami, m.in. wydawaniem kierowcom zaliczek gotówkowych na cele związane z wykonywanymi usługami transportowymi.

W (...) Sp. z o.o. w 2007 r. korzystano z programu obsługi finansowo-księgowej TETA, obejmującego m.in. moduł kasowy, w którym rejestrowane były operacje dokonywane przez kasjera. System ten umożliwiał generowanie okresowych raportów kasowych, które były sprawdzane ze stanem kasy przez kasjera. Kasjer miał obowiązek ponadto przygotowywać dokumenty kasowe w postaci dokumentów KW i KP, potwierdzających dokonane operacje kasowe. Dokumenty KW i KP oraz raporty kasowe były przekazywane do księgowości, gdzie były uwzględniane w księgach rachunkowych. Moduł księgowy programu TETA umożliwiał pobierane danych o czynnościach kasowych bezpośrednio z modułu kasowego.

Wypłaty z kasy dotyczyły głównie zaliczek wypłacanych kierowcom, były to wypłaty w złotówkach i euro. W kasie znajdowały się również dolary amerykańskie, przeznaczona na zaliczki dla kierowców wyjeżdżających za wschodnią granicę Polski. Zaliczki wypłacane były w oparciu o wniosek o wypłatę zaliczki, podpisany przez osobę, która tę zaliczkę miała dostać. Spółka posiadała ponadto rachunki bankowe, których walutą był dolar amerykański.

W spółce regułą było, że na koniec roku przeprowadzane były inwentaryzacje kasy, oparte o spis z natury, udokumentowane w formie pisemnej.

Dowody:

informacja o stanie kont analitycznych (k.136-137)

wyciągi z rachunków bankowych (k.138-144)

zeznania A. K. (k.111v-112)

zeznania M. K. (k.112)

zeznania A. R. (1) (k.113)

zeznania E. W. (k.113v-114)

częściowo: zeznania W. K. (k.163-164)

zeznania J. M. (k.181)

zeznania B. Ż. (k.182)

zeznania A. W. (1) (k.240-241)

zeznania M. P. (k.241v-242)

zeznania K. M. (k.287)

przesłuchanie J. C. w charakterze strony powodowej (k.303-305)

przesłuchanie A. P. w charakterze pozwanej (k.309-310)

Jesienią 2007 r. w (...) sp. z o.o. miały miejsce zmiany, polegające m.in. na przeniesieniu siedziby spółki do P.. Przewieziono tam m.in. dokumenty księgowe spółki oraz kasę. Stanowisko pracy pozwanej zostało przeniesione do P..

Dowody:

zeznania A. K. (k.111v-112)

zeznania M. K. (k.112)

zeznania A. R. (1) (k.113)

zeznania W. K. (k.163-164)

W końcowym okresie przed ogłoszeniem upadłości w (...) sp. z o.o. zapanował chaos. Pracownicy nie otrzymywali wynagrodzenia, część z nich zrezygnowała z pracy. Brak wypłaty wynagrodzeń spowodował agresywną reakcję zatrudnionych kierowców, którzy zaczęli okupować bazę i biuro spółki w P.. Pracownicy działu kadr i księgowości byli ofiarami napaści kierowców oraz adresatami ich gróźb, co doprowadziło do porzucenia przez nich miejsca pracy. Także zarząd opuścił firmę i utracono z nim kontakt. W księgowości uciekające pracownice pozostawiły duże ilości nierozksięgowanych dokumentów, część dokumentacji w tym czasie zaginęła.

Dowody:

kopia wniosku o ogłoszenie upadłości z 14.03.2008 r. (k.130-135)

zeznania A. R. (k.113)

zeznania A. W. (k.240-241)

zeznania M. Ż. (k.302)

zeznania A. W. (k.302v-303)

zeznania E. T. (k.632)

częściowo: przesłuchanie J. C. w charakterze strony powodowej (k.303-305)

(...) Sp. z o.o. była firmą transportową, która większość usług transportowych wykonywała, jako podwykonawca, na rzecz swojego jedynego wspólnika – (...), uzyskując w ten sposób ok. 80% swoich dochodów. Gdy spółka (...)zaczęła mieć trudności finansowe, przestała regulować swe zobowiązania wobec (...) Sp. z o.o., co z kolei spowodowało utratę płynności finansowej i zaprzestanie wywiązywania się ze zobowiązań przez (...) Sp. z o.o. na przełomie stycznia i lutego 2008 r.

W dniu 14 marca 2008 r. A. W.i M. Ż., działając w imieniu (...) Sp. z o.o., zgłosili wniosek o ogłoszenie jej upadłości. We wniosku wskazali, że nie są w stanie przedstawić wymaganej dokumentacji księgowej z uwagi na okupowanie bazy firmy przez kierowców i brak możliwości dostania się do tej dokumentacji.

Dowody:

kopia wniosku o ogłoszenie upadłości z 14.03.2008 r. (k.130-135)

zeznania M. Ż. (k.302)

zeznania A. W. (k.302v-303)

Dla spółki (...) Sp. z o.o. w dniu 17 marca 2008 r. ustanowiono zarządcę przymusowego w osobie E. T.. Zarządca samodzielnie spisywał majątek spółki, gdyż nie doszło do formalnego udostępnienia mu dokumentacji majątku spółki przez osoby uprawnione do zwykłego zarządu. Jeśli chodzi o stan kasy, zarządca opierał się na raportach kasowych przedstawianych przez kasjera. W czerwcu 2008 r. zarządca przymusowy wniósł o pozbawienie dłużnika dokonywania czynności zwykłego zarządu, z uwagi na to że zarząd utracił w praktyce możliwość sprawowania zwykłego zarządu. Zarządca wskazał w szczególności, że od 15 lutego 2008 r. w praktyce nikt nie zarządzał przedsiębiorstwem.

Dowody:

kopia pisma z 12.06.2008 r. (k.610-615)

kopia sprawozdania finansowego (...) Sp. z o.o. na dzień 31.03.2008 r. (k.616-623)

zeznania E. T. (k.632)

W dniu 6 sierpnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Legnicy ogłosił upadłość (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W., obejmującą likwidację majątku dłużnika.

Dowody:

kopia odpisu postanowienia z 6.08.2008 r. (k.11)

Syndyk masy upadłości J. C. przejął dokumentację i kasę spółki od zarządcy przymusowego E. T.. Dopiero po przejęciu dokumentacji przez syndyka przeprowadzono jej inwentaryzację, porządkowanie dokumentacji trwało ok. pół roku. E. T. przekazała również syndykowi kasę i przeprowadzono spis jej zawartości.

Dowody:

przesłuchanie J. C. w charakterze strony powodowej (k.303-305)

Niezwłocznie po rozwiązaniu stosunku pracy A. P. została po raz kolejny zatrudniona w (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W.. Była zatrudniona w okresie od 23 czerwca 2008 r. do 6 sierpnia 2008 r., zatrudniono ją na czas wykonania określonej pracy. Była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy jako kasjer-księgowy.

Dowody:

kopia świadectwa pracy z 8.08.2008 r. (k.51)

Po ogłoszeniu upadłości A. P. ponownie została zatrudniona w (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W., tym razem przez syndyka masy upadłości. Była zatrudniona w okresie od 7 sierpnia 2008 r. do 30 września 2008 r. Umowa o pracę uległa rozwiązaniu wskutek upływu okresu, na który była zawarta. Pozwana była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy jako kasjer-księgowy.

Dowody:

kopia świadectwa pracy z 30.09.2008 r. (k.49-50)

Pozwana w dniu 30 września 2008 r. przekazała syndykowi kasę oraz klucze do sejfów. W tym czasie w kasie nie było już środków w dolarach amerykańskich.

Dowody:

kopia oświadczenia z 30.09.2008 r. (k.52)

przesłuchanie A. P. w charakterze pozwanej (k.309-310)

W spółce nie było w chwili ogłoszenia upadłości opracowane sprawozdanie finansowe za 2007 r. W celu jego sporządzenia księgowa zatrudniona przez syndyka (U. S.) dokonała kontroli sald księgowych i ustaliła, że nie zgadza się stan środków w dolarach amerykańskich. Z dokumentacji księgowo-kasowej oraz z zapisów w systemie TETA nie wynikało, aby po zatrudnieniu pozwanej dokonywano wypłat gotówkowych tych środków, ale kwoty zdane przez pozwaną syndykowi nie obejmowały ich.

Dowody:

zeznania U. S. (k.114)

przesłuchanie J. C. w charakterze strony powodowej (k.303-305)

W odpowiedzi na pismo syndyka z 4 września 2009 r., dotyczące wyjaśnienia losów brakującej gotówki w dolarach amerykańskich, która powinna znajdować się w kasie spółki, M. R. poinformowała syndyka pismem z 22 września 2009 r., że ostatnią osobą, która posiadała wskazaną walutę, była A. P..

Dowody:

kopia pisma z 22.09.2009 r. (k.12)

Pismem z 30 września 2009 r. syndyk zwrócił się o wyjaśnienia do A. P.. Wobec nieuzyskania ich, pismem z 19 października 2009 r. wezwał pozwaną do zwrotu na konto spółki nierozliczonej kwoty 12.330 USD. Wiadomością elektroniczną z dnia 26 października 2009 r. pozwana poinformowała syndyka, że została rozliczona z całej kwoty przez księgowość, na dowód czego sporządzony został odpowiedni dokument, tj. raport kasowy, który pozostał w dokumentacji głównego księgowego firmy. Zgodnie z oświadczeniem pozwanej miało to miejsce w 2007 r. Pozwana wyjaśniła, że nie przechowywała w kasie żadnych dokumentów, wszystkie raporty kasowe i inne dokumenty oddawane były w terminie do działu księgowości, gdzie były sprawdzane i rozliczane.

Dowody:

wydruk wiadomości elektronicznej z 26.10.2009 r. (k.13)

kopia pisma z 19.10.2009 r. (k.14)

W 2007 r. (...) Sp. z o.o. posiadała na rachunkach bankowych środki w dolarach amerykańskich – według stanu na 31 grudnia 2007 r. była to kwota 15.633,11 USD, zaś według stanu na 14 czerwca 2007 r. – 0,00 USD. Według stanu na 30 września 2008 r. również stan wynosił 0,00 USD. W ewidencji spółki istniała również kwota 12.330 USD gotówką w kasie, przy czym zaewidencjonowana była w kasie we W., a nie w kasie w P.. Z chwilą przeniesienia pozwanej do pracy w P. w ewidencji uwidoczniono wyłącznie przeniesienie do P. środków w kasie w PLN i EURO. W dokumentacji spółki brak jest spisów z natury stanu gotówki w kasie na 6 sierpnia 2008 r. lub 30 września 2008 r. Brak jest również protokołów zdawczo-odbiorczych dokumentujących stan kasy w chwili przekazywania go przez pozwaną osobie która zastępowała ją w czasie urlopów wypoczynkowych.

W dokumentacji znajdują się natomiast zarządzenia członka zarządu A. R. dotyczącej przeprowadzenia inwentaryzacji środków pieniężnych w kasie w P.. Znajduje się w nich również arkusz spisu z natury środków w kasie według stanu na 31 grudnia 2007 r., dokumentujący, że w kasie znajdują się banknoty o nominalne 100 USD – sztuk 114, banknoty o nominale 50 USD – 17 sztuk, banknoty o nominalne 10 USD – 8 sztuk, tj. łącznie 12.330 USD. Komisja inwentaryzacyjna obejmowała M. K. i M. P. (tj. komisję powołaną do dokonania spisu w kasie w P.), arkusz zawiera podpisy tych osób oraz pozwanej. Zgodnie z zarządzeniem dotyczącym inwentaryzacji, arkusz spisu, na którym wyszczególniono zawartość kasy w USD, miał być powierzony D. M., która miała dokonać spisu w kasie w S., za którą odpowiedzialna była materialnie J. K.. W dokumentacji spółki brak jest informacji o istnieniu takiej kasy gotówkowej. Brak jest również arkusza spisowego, który miała wypełnić D. M.. Spółka (...) Sp. z o.o. nie posiadała oddziału w S., w miejscowości tej mieściła się natomiast centrala spółki macierzystej, tj. spółki (...).

Dokumentacja spółki dotycząca obrotu kasowego zawierała szereg nieprawidłowości.

W ewidencji spółki A. R.posiadała nierozliczone zaliczki na kwotę 1.238,20 zł, zaś W. K. – na kwotę 365.706,73 zł, z czego rozliczył się w dniu 5 sierpnia 2008 r. do kwoty 362.000 zł. Kwotę tę pobrał, jak wynika z dokumentacji, dla J. P. (prezesa zarządu spółki). Ani A. R., ani W. K., zgodnie z ewidencją zaliczek nie pobierali zaliczek w dolarach amerykańskich.

W dokumentacji spółki nie ma dokumentów i zapisów potwierdzających stan kasy spółki w chwili przekazania jej syndykowi. W systemie TETA są zapisy obrazujące operacje kasowe i operacje na rachunkach bankowych spółki w okresie od 14 czerwca 2007 r. do 30 września 2009 r. Nie w nim jednak zapisów operacji dotyczących zmian w stanie konta kasy w walucie dolarowej.

Dowody:

opinia pisemna biegłego z zakresu księgowości z załącznikami (k.353-488)

uzupełniająca opinia pisemna biegłego z zakresu księgowości (k.573-575)

Moduł KASA w systemie TETA przewiduje dokumentowanie każdej operacji kasowej przez kasjera za pomocą wprowadzenia dokumentu do systemu. Po wprowadzeniu dokumentu kasjer go zatwierdza. Bez zatwierdzenia dokumentu nie jest możliwe wprowadzenie kolejnego dokumentu. Nie ma możliwości zmiany treści zatwierdzonego dokumentu kasowego, istnieje natomiast możliwość cofnięcia zatwierdzenia ostatniego zatwierdzonego dokumentu. Dokumenty kasowe są grupowane w ramach raportu kasowego; po wprowadzeniu ostatniego dokumentu za dany okres (np. dzień), raport kasowy jest zamykany przez kasjera. Po zamknięciu raportu kasowego nie ma możliwości zmiany dokumentów kasowych nim objętych. Następnie raport kasowy przesyłany jest do modułu księgowego systemu, gdzie automatycznie tworzony jest rejestr księgowy i zestaw dokumentów księgowych będących odzwierciedleniem rejestru kasowego. Inni użytkownicy systemu niż kasjer nie powinni mieć możliwości cofnięcia zatwierdzenia dokumentu kasowego i modyfikowania tego dokumentu, ale istnieje możliwość przyznania im w systemie takich uprawnień. Po zamknięciu raportu kasowego żaden użytkownik nie może zmieniać treści dokumentów kasowych.

Dowody:

opinia pisemna biegłego z zakresu informatyki (k.664-666)

uzupełniająca opinia ustna biegłego z zakresu informatyki (k.709)

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo podlegało oddaleniu z uwagi na szereg niemożliwych do usunięcia wątpliwości co do tego, czy pozwana powinna ponosić odpowiedzialność za braki gotówki w kasie, wskazane przez stronę powodową.

Ustalając stan faktyczny w sprawie Sąd oparł się na przedstawionej przez strony dokumentacji oraz w pewnym zakresie na opiniach biegłych (które z uwagi na swój zakres i tezę dowodową mogły tylko w pośredni sposób wskazywać na odpowiedzialność pozwanej za braki lub brak podstaw do takiej odpowiedzialności). Zeznania świadków, z uwagi na ich nieprecyzyjność, ogólnikowość, deklarowaną niepamięć, liczne sprzeczności oraz obawę, że niektórzy świadkowie mogą mieć interes w przedstawianiu okoliczności sprawy w nierzetelny sposób, Sąd potraktował z dużą dozą ostrożności. Także relacja pozwanej, wobec braku dowodów które w sposób jednoznaczny by ją potwierdzały, nie mogła być uznana za w pełni miarodajną.

Na wstępie wskazać należy, że zbycie w dniu 17.07.2013 r. (k.656-657) wierzytelności wobec pozwanej przez stronę powodową na rzecz Z. T. –. G. K. P. Sp. z o.o. z siedzibą w S., które nastąpiło w toku procesu, pozostawało bez wpływu na dalszy tok postępowania. O fakcie tym strona powodowa zawiadomiła Sąd pismem z 4.09.2013 r. (k.655), ale żadna ze stron nie poinformowała Sądu o tym, aby nabywca wierzytelności za zgodą powódki wstępował w miejsce zbywcy do procesu. Nabywca zresztą w ogóle takiego zamiaru nie zgłosił. Zgodnie zaś z art. 192 pkt 3 k.p.c. z chwilą doręczenia pozwu „zbycie w toku sprawy rzeczy lub prawa, objętych sporem, nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy; nabywca może jednak wejść na miejsce zbywcy za zezwoleniem strony przeciwnej”.

Podstawę prawną żądań strony powodowej stanowiły w ocenie Sądu nie tyle przepisy art. 114 i nast. kodeksu pracy [k.p.] o odpowiedzialności pracownika za wyrządzenie w sposób zawiniony szkody w mieniu pracodawcy, lecz przede wszystkim art. 124 k.p., regulujący odpowiedzialność za mienie powierzone. Zgodnie z art. 124 k.p. pracownik, któremu powierzono z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się: 1) pieniądze, papiery wartościowe lub kosztowności, 2) narzędzia i instrumenty lub podobne przedmioty, a także środki ochrony indywidualnej oraz odzież i obuwie robocze, odpowiada w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu (§ 1). Pracownik odpowiada w pełnej wysokości również za szkodę w mieniu innym niż wymienione powyżej, powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się (§ 2). Warunkiem odpowiedzialności w tym trybie nie jest, jak tego chciała pozwana, podpisanie przez pracownika z pracodawcą umowy o odpowiedzialności materialnej za mienie powierzone. W przypadku powódki, która była kasjerem wyłącznie odpowiedzialnym za kasę, warunkiem tego rodzaju odpowiedzialności było prawidłowe powierzenie jej mienia z obowiązkiem rozliczenia się. Podpisanie przez pracownika oświadczenia o ponoszeniu odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie (o ile nie zachodzi przypadek określony art. 125 k.p., a więc wspólnego powierzenia mienia kilku pracownikom) ma znaczenie wyłącznie dowodowe. Pracownik nie będzie ponosił odpowiedzialności mimo złożenia stosownego oświadczenia, jeżeli pracodawca nie powierzył mu prawidłowo mienia w warunkach uzasadniających przypisanie konkretnemu pracownikowi odpowiedzialność za jego strzeżenie i rozliczenie się z niego. Będzie natomiast ponosił tę odpowiedzialność, jeśli powierzono mu w prawidłowy sposób mienie z obowiązkiem rozliczenia się i zapewniono realną możliwość wypełnienia obowiązku strzeżenia mienia. W ocenie Sądu skoro doszło do prawidłowego przekazania pozwanej kasy w dniu 14.06.2007 r., wraz ze sporządzeniem stosownego protokołu podpisanego przez pozwaną (k.10), a pozwana była zatrudniona na stanowisku kasjera i jako jedna obsługiwała kasę, w pełni uzasadniona jest teza strony powodowej, że pozwana co do zasady odpowiadała za właściwe rozliczenie się z powierzonej gotówki w ramach reżimu art. 124 k.p., a nie art. 114 i nast. k.p.

Kwestię ciężaru dowodu oraz zasad zwolnienia się przez pracownika z odpowiedzialności za mienie powierzone reguluje art. 124 § 3 k.p., z którego wynika, że od odpowiedzialności określonej w art. 124 § 1 i 2 k.p. pracownik może się uwolnić, „jeżeli wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia”. Wynika stąd, że istnieje swoiste domniemanie odpowiedzialności pracownika za mienie powierzone z obowiązkiem zwrotu lub rozliczenia się, a pracodawca nie ma obowiązku wykazywać, że szkoda powstała z winy pracownika. To pracownik – jeśli chce zwolnić się z odpowiedzialności za mienie powierzone – powinien wykazać, że szkoda powstała z przyczyn, które były od niego niezależne.

Pierwszą kwestią, na którą należy wskazać, jest to, że pozwana A. P. była pracownikiem (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W. od 18.06.2007 r. do 21.06.2008 r. Umowa o pracę została z nią rozwiązana za wypowiedzeniem przez pracodawcę, w trybie ustawy z 13.03.2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (por. świadectwo pracy z 22.06.2008 r., k.9). Miało to miejsce przed ogłoszeniem upadłości spółki (...), ale już w okresie, gdy w spółce tej wystąpiły dramatyczne problemy z bieżącym zarządem. W dniu 12.06.2008 r. zarządca przymusowy E. T. wniosła o pozbawienie dłużnika dokonywania czynności zwykłego zarządu, wskazując w szczególności, że od 15.02.2008 r. w praktyce nikt nie zarządzał przedsiębiorstwem (por. pismo z 12.06.2008 r., k.610-615, a także zeznania E. T., k.632). Po zwolnieniu jej w tym trybie, pozwana została ponownie zatrudniona i został nawiązany nowy stosunek pracy, niestanowiący kontynuacji poprzedniego (nie doszło do „przedłużenia” umowy poprzez zawarcie kolejnej umowy na czas określony na tożsamych warunkach, lecz do powtórnego zatrudnienia po zwolnieniu pracownika wskutek oświadczenia pracodawcy). Pozwana była zatrudniona na podstawie umowy zawartej z zarządcą tymczasowym, w okresie od 23.06.2008 r. do 6.08.2008 r., tj. do ogłoszenia upadłości. Była zatrudniona „na czas wykonania określonej pracy”, tj. w praktyce na czas wykonywania pracy związanej z przygotowaniem spółki do ogłoszenia upadłości i wykonywaniem do tego czasu obowiązków kasjera-księgowej (por. świadectwo pracy z 8.08.2008 r., k.51). Umowa uległa rozwiązaniu z dniem ogłoszenia upadłości, wskutek upływu czasu, na który została zawarta (wykonania obowiązków, na czas wykonania których ją zatrudniono). Po ogłoszeniu upadłości A. P. po raz trzeci została zatrudniona w (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W., tym razem przez syndyka masy upadłości. Była zatrudniona w okresie od 7.08.2008 r. do 30.09.2008 r.; umowa o pracę była umową na czas określony i uległa rozwiązaniu wskutek upływu okresu, na który była zawarta (por. świadectwo pracy z 30.09.2008 r., k.49-50). Ani przy zawieraniu drugiej umowy o pracę, ani przy zawieraniu trzeciej umowy nie doszło do formalnego powierzenia pozwanej mienia pracodawcy w postaci gotówki w kasie. Nie sporządzono żadnego protokołu zdawczo-odbiorczego z udziałem pozwanej i przedstawiciela pracodawcy. Nie udokumentowano w żaden sposób stanu środków gotówkowych w kasie. Co istotne, brak jest też dokumentu potwierdzającego odbiór kasy od pozwanej – dotyczy to nie tylko ustania stosunku pracy w dniu 21.06.2008 r., ale co ważniejsze także i ustania stosunku pracy w dniu 30.09.2008 r. Nie sposób ustalić, jakie środki znajdowały się faktycznie w kasie według stanu na 21.06.2008 r., na 23.06.2008 r., na 6 i 7.08.2008 r. i wreszcie na 30.09.2008 r. W istocie w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dokumentu stwierdzającego protokolarne dokonanie spisu z natury środków w kasie na jakąkolwiek datę po 31.12.2007 r. Fakt braku spornej kwoty w kasie wynika w głównej mierze z oświadczeń strony powodowej i dokumentacji kasowo-księgowej, a nie z jakiejkolwiek dokumentacji zdawczo-odbiorczej odzwierciedlającej faktyczny stan kas. Jest to o tyle zaskakujące, że z zeznań przesłuchiwanych osób wynika, że tego typu dokumentacja została za czasów syndyka opracowana. Niezależnie od tego, czy taka dokumentacja istniała, czy nie, złożenie jej należało do strony powodowej.

Dalej wskazać należy, że z zeznań świadków wynika, że w czasie choroby albo innej usprawiedliwionej nieobecności pozwana była zastępowana przez innego pracownika (por. zeznania M. K., k.112v). Brak jest jakichkolwiek dokumentów potwierdzających stan kasy w chwili objęcia jej przez osobę zastępującą pozwaną oraz w chwili przekazania kasy z powrotem pozwanej.

Powyższe braki w dokumentacji nie obciążają pozwanej i nie mogą przemawiać przeciwko niej, skoro to pracodawca ma określić zasady dokumentowania powierzenia majątku i rozliczać pracownika z powierzonego mienia. Skoro pracodawca zatrudniając i zwalniając pracownika lub powierzając innemu pracownikowi to samo mienie nie dopełnia minimalnych wymogów staranności, polegających na udokumentowaniu stanu mienia w chwili jego zdawania/przyjmowania od pracownika, czyni tak na własne ryzyko i świadomie pozbawia się możliwości wykazania pracownikowi niewłaściwego rozliczenia się z mienia. Jakkolwiek słuszne są uwagi strony powodowej odnośnie szczególnej sytuacji jaka miała miejsce w spółce (...) w 2008 r., nie może to być okoliczność przemawiająca na niekorzyść pozwanej. Pozwana nie odpowiadała ani za złą kondycję finansową pracodawcy, ani za załamanie systemu zarządzania spółką w 2008 r. Nie odpowiada również za to, że przy jej zatrudnianiu oraz zwalnianiu syndyk nie sporządził dokumentacji zdawczo-odbiorczej.

W tej sytuacji nie sposób ustalić, kiedy właściwie doszło do wydania czy też pobrania z kasy spornej kwoty 12.330 USD i w którym okresie zatrudnienia pozwanej do tego doszło. Jest to o tyle istotne, że jak już wyżej wskazano, tylko w przypadku pierwszego okresu zatrudnienia można mówić o prawidłowym powierzeniu mienia w rozumieniu art. 124 k.p. i tym samym o pełnej odpowiedzialności pozwanej za to mienie. W dalszym okresie odpowiedzialność pozwanej powinna być oceniana według ogólnych zasad odpowiedzialności za zawinione wyrządzenie szkody pracodawcy, gdyż brak jest jakichkolwiek dokumentów potwierdzających dokonanie spisu z natury stanu środków w kasie i powierzenie ich pozwanej na potrzeby umów z 23.06.2008 r. i 7.08.2008 r.

W tym miejscu warto odnieść się do kwestii inwentaryzacji z 31.12.2007 r. Pozwana powoływała się na to, że inwentaryzacja powyższa nastąpiła już po wydaniu przez nią spornej kwoty A. R. (obecnie W.) i W. K. i że potwierdzała, że kwota ta została prawidłowo rozliczona; w tym czasie w kasie nie było już dolarów (k.309v). Strona powodowa z kolei przeczyła, aby dokument taki w ogóle znajdował się w jej dokumentacji i by inwentaryzację przeprowadzono (k.127-128, por. też wydruk wiadomości elektronicznej z 2.09.2011 r., k.145). Ostatecznie postępowanie dowodowe zaprzeczyło (pozornie) oświadczeniom obu stron. Biegła z zakresu księgowości, przy okazji badania dokumentacji zabezpieczonej przez syndyka w spółce, odkryła, że znajduje się w niej także część dokumentacji dotyczącej inwentaryzacji z grudnia 2007 r. – zarządzenia o jej przeprowadzeniu (k.414, k.416, k.423, k.426) oraz sporządzone arkusze spisowe (k.417-418, k.419-420, k.421-422, k.424-425). Z arkusza nr 4 wynika, że w dniu 31.12.2007 r. w kasie znajdowały się m.in. środki w kwocie 12.330 USD, co potwierdziły swymi podpisami M. K., M. P. i A. P.. Bliższe zapoznanie się z tą dokumentacją rodzi jednak szereg pytań, na które trudno udzielić odpowiedzi. Przede wszystkim z zarządzenia nr 2 (k.416) wynika, że stan kasy w P., za którą odpowiadała pozwana i którą spisać miały M. K. i M. P., miał być objęty arkuszem nr 2, a nie arkuszem nr 4. Według dokumentacji spółki kasa dolarowa w ogóle nie została przeniesiona w 2007 r. do P. i nadal ujawniano ją jako znajdującą się we W.. Arkusz nr 2 w rzeczywistości obejmuje jedynie środki w kasie złotówkowej w P.. Kolejny arkusz wypełniony przez tę samą komisję dotyczy kasy w euro w P., choć zgodnie z dokumentacją arkusz nr 3 miał dotyczyć kasy w S. (k.423). W dokumentacji są zresztą aż dwa arkusze spisowe nr 3, dotyczące środków w euro – jak można przypuszczać jeden z nich dotyczy kasy w P. (k.419-420), drugi kasy w S. (k.424-425). Jeśli natomiast chodzi o arkusz nr 4 (k.421-422), miał on zgodnie z zarządzeniem dotyczyć kasy w S. (k.426), za którą odpowiadała materialnie J. K., zaś spis z natury mieli przeprowadzić D. M. i M. S.. Nie tylko brak jest dokumentacji potwierdzającej dokonanie spisu z natury w tej lokalizacji, ale również dokumentacja spółki nie potwierdza, aby znajdowała się tam kasa, albo w ogóle oddział spółki. W miejscowości S.mieściła się siedziba spółki (...), nie zaś oddział spółki (...). Pozwana nie wykonywała w tej lokalizacji żadnych obowiązków i nie odpowiadała za stan kasy w tym miejscu. Na arkuszu nr 4 nie udokumentowano spisu z natury w tej lokalizacji – dotyczy on najwyraźniej kasy dolarowej w P., która zresztą formalnie nadal znajdowała się we W. i nie ma żadnych dokumentów potwierdzających przeniesienie jej do P. (por. opinia biegłego k.358-359). Warto w tym miejscu wskazać, że członkowie komisji inwentaryzacyjnej sporządzającej arkusz nr 4 – M. K. (k.112) i M. P. (k.242v-242) – w ogóle nie przypominali sobie tej inwentaryzacji. M. K. nie potrafiła sobie zresztą przypomnieć, czy w spółce była w ogóle kasa z gotówką w dolarach amerykańskich (k.112v), co jest zaskakujące, jeśli weźmie się pod uwagę, że rzekomo brała udział w spisie z natury tej gotówki, i to w znacznej kwocie. Także M. P. miała wątpliwości co do tego, czy w spółce był obrót dolarowy. Arkusz spisu z natury gotówki w USD według stanu na 31.12.2007 r. musi budzić w tej sytuacji szereg wątpliwości; w szczególności pojawia się pytanie, czy rzeczywiście dokumentuje on faktycznie przeprowadzony w P. spis z natury. Trudno zatem kategorycznie odnieść się do twierdzeń pozwanej, że środki w USD zostały przez nią wydane z kasy spółki już jesienią 2007 r., na wyraźne polecenie A. R. i W. K. (tj. osób, które w tym czasie były członkami zarządu). Arkusz spisowy nr 4 z 31.12.2007 r. wydaje się przeczyć relacji pozwanej, ale wobec opisanych wyżej wątpliwości nie sposób wykluczyć, że faktycznie kwota 12.330 USD została zabrana z kasy jeszcze w 2007 r.

Materiał dowodowy nie dawał podstaw, aby potwierdzić tezę pozwanej, że sporna kwota została przez nią wypłacona A. R. i W. K.. Żaden ze świadków (pracowników księgowości) nie przypominał sobie takiej zaliczki; co więcej, świadkowie w przypadku większości pytań szczegółowych wskazywali na niepamięć w zakresie kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia. W dokumentacji kasowo-księgowej spółki nie odnaleziono wniosku o wypłacenie zaliczki ani pokwitowania jej wydania, ani wreszcie raportu kasowego wygenerowanego przez pozwaną. Jeśli chodzi o dokumentację w formie papierowej, nie sposób jednak wykluczyć jej zaginięcia i omyłkowego niezaksięgowania. Tak świadkowie, jak i złożona do akt dokumentacja potwierdzają, że od lutego 2008 r. w spółce zapanował chaos. Nagłe załamanie płynności finansowej, spowodowane niewypłacalnością głównego kontrahenta (spółki-matki), spowodował wstrzymanie wypłaty wynagrodzeń rzeszy zatrudnianych przez spółkę (...) kierowców (ponad 1.000 osób). Kierowcy zareagowali na tę sytuację agresywnie, przystępując do okupacji biura spółki w P.. Dopuszczali się ataków na pracowników działu kadr i księgowości, tak fizycznych, jak i werbalnych, kierowali pod ich adresem groźby. Doprowadziło to do paniki wśród pracowników biurowych, którzy w dużej części porzucili pracę, uciekając przed kierowcami. Także osoby formalnie zarządzające spółką oddaliły się i nie było z nimi kontaktu. W księgowości porzucono znaczne ilości nierozksięgowanych dokumentów. W czasie najazdu kierowców na biuro spółki część dokumentacji zaginęła lub została zniszczona. Sytuacja ta została obszernie opisana m.in. we wniosku o ogłoszenie upadłości (k.130-134); wnioskodawca uzasadniał w ten sposób brak możliwości zgromadzenia dokumentacji niezbędnej w postępowaniu upadłościowym. Również zeznania E. T. i przesłuchanie syndyka w charakterze strony powodowej potwierdziły, że dokumentacja przejęta od upadłego była w znacznym nieładzie i wymagała uzupełnienia i uporządkowania. Okoliczności tego rodzaju nie mogą obciążać pozwanej, gdyż to nie ona odpowiadała za zarządzanie spółką i za dbałość o właściwe gromadzenie i zabezpieczenie dokumentów księgowych.

Jeśli natomiast chodzi o dokumentację elektroniczną w systemie TETA, to opinia biegłego z zakresu informatyki M. L. częściowo zaprzeczyła tezie pozwanej, jakoby dane wprowadzane przez kasjera do modułu kasowego systemu TETA mogły być swobodnie zmieniane i usuwane przez pracowników księgowości i by czekały „w buforze” na zatwierdzenie przez księgowość. Biegły opisał mechanizm wprowadzania danych do systemu TETA i przekazywania ich pomiędzy modułem kasowym i księgowym, wskazując na błędność argumentacji pozwanej. Z jego relacji wynika, że jeśli kasjer sporządził w systemie TETA dokument, zatwierdził go i zamknął raport kasowy za dany okres, nie jest możliwe wprowadzenie zmian w dokumentach kasowych w systemie ani ich usunięcie. Księgowość pobiera dane z modułu księgowego i może pracować na wygenerowanej kopii, wprowadzając w niej zmiany oraz modyfikując sposób ich rozksięgowania. Nie może natomiast ingerować w oryginalne zapisy w module kasowym. Biegły przyznał, że dopóki raport kasowy nie zostanie zamknięty, możliwe jest cofnięcie zatwierdzenia dokumentu i zmodyfikowanie go lub usunięcie – ale dotyczy to jedynie ostatniego dokumentu, a nie dokumentów wcześniej zatwierdzonych. Teoretycznie może to zrobić tylko sam kasjer, ale system dopuszcza przyznanie takich uprawnień innej osobie – np. głównemu księgowemu, członkom zarządu. Pojawia się w związku z tym pytanie, czy w niniejszej sprawie istniała w ogóle możliwość usunięcia z systemu TETA lub niezarejestrowania w nim wydania zaliczki, na którą powołuje się pozwana. W sprawie poza sporem pozostawało, że ewentualne pobranie kwoty 12.330 USD byłoby ostatnią czynnością w ramach kasy dolarowej. Nie było żadnych późniejszych dokumentów kasowych ani raportów kasowych, które by dotyczyły tej kasy. Teoretycznie zatem – nawet jeśli pozwana wprowadziła dane do systemu TETA – możliwe było, że nie doszło do zamknięcia raportu kasowego i ktoś mógłby cofnąć zamknięcie dokumentu kasowego dotyczącego zaliczki i go zmienić lub usunąć. To, że raport kasowy nie był prawidłowo zamknięty, potwierdzają obserwacje biegłej, która stwierdziła (k.361), że pod datą 5.08.2008 r. odnotowano wyksięgowanie (k.396) na podstawie czynności (noty księgowej) z 6.08.2010 r. (k.395). Oznacza to, że albo w czasie zatrudnienia pozwanej nie doszło do zamknięcia raportu kasowego (skoro jeszcze w 2010 r. możliwe było wprowadzanie zmian z datą na sierpień 2008 r., czyli na czas gdy pozwana była pracownikiem), albo też istniała – wbrew temu co wskazywał biegły – jakaś dodatkowa możliwość zmodyfikowania zapisów w systemie księgowym za zamknięty już okres.

Zdaniem Sądu możliwe jest jeszcze jedno wyjaśnienie braku dokumentu kasowego w systemie TETA. Pozwana zeznała (k.309v), że najpierw przygotowywany był wniosek o zaliczkę, potem przygotowywano dokument kasowy, a na samym końcu generowany był raport kasowy, który po wydrukowaniu i zamknięciu przekazywany był z podpiętym wnioskiem i dokumentem KW do księgowości w celu rozksięgowania. Jednak jak wynika z zeznań zarządcy tymczasowego – E. T. (k.632, 24:10-26:20), przypominała ona sobie sytuację związaną z pobraniem podobnej kwoty w ostatnim okresie działalności spółki. Zeznała, że kasjerka pokazywała jej raport kasowy, ale brakowało części dokumentacji (zarządca nie pamiętała konkretnie, jakiego dokumentu brakowało, ale chodziło o dokument związany z potwierdzeniem wypłaty). Zgodnie z wiedzą świadka pozwana oczekiwała na dołączenie przez osobę, która pobrała zaliczkę, brakującego dokumentu. Świadek przypomniała sobie, że razem z kasjerką sprawdzała dokumentację i wszystko się w niej zgadzało (jak określił to świadek - „grało”), pieniądze były faktycznie wypłacone, tylko brakowało jakiegoś bliżej niesprecyzowanego potwierdzenia. W raporcie kasowym, który świadek widziała, odnotowano, że pieniądze wydano. Z zeznań świadka wydaje się wynikać, że w dokumentacji kasowej brakowało jakiegoś elementu, który był konieczny do przekazania dokumentacji kasowej wraz z zamkniętym raportem kasowym do księgowości. Mogłoby to wyjaśniać, dlaczego raport kasowy dla kasy w USD nie został ostatecznie zamknięty.

Pozwana twierdziła, że brakującą kwotę wypłaciła A. R. (W.) i W. K. na ich polecenie. W systemie TETA nie odnotowano pobrania przez nich tego typu zaliczek. Obie osoby zostały przesłuchane przez Sąd i nie potwierdziły, aby sporna kwota była im wypłacona (por. k.163-164, k.240-241). Co więcej, W. K. w ogóle zaprzeczył, aby w kasie znajdowała się waluta amerykańska (k.163v). Nie można wykluczyć oczywiście, że jeden ze świadków (albo obaj) celowo zataił fakt pobrania zaliczki – jeśli bowiem pobrał ją w sposób zmierzający do uszczuplenia majątku bankrutującej spółki i jej nie rozliczył, nie miałby żadnego interesu w tym, aby zeznawać przed sądem, że to on (ona), a nie pozwana, odpowiada za powstały niedobór. Warto w tym miejscu przypomnieć, że pewne zachowania osób zarządzających spółką budziły w okresie poprzedzającym ogłoszenie upadłości poważne zastrzeżenia ze strony zarządcy tymczasowego, obszernie opisane w piśmie z k.612-615. Okoliczności te, zdaniem zarządcy, uzasadniały odebranie dłużnikowi zarządu swym mieniem – co zresztą ostatecznie nastąpiło. Nie można zatem a priori zakładać, że świadkowie w spornym okresie w sposób nienaganny wywiązywali się ze swoich obowiązków, w tym m.in. w zakresie rozliczeń ze spółką oraz współdziałania przy prawidłowym prowadzeniu postępowania upadłościowego.

Kolejną okolicznością, na którą trzeba zwrócić uwagę, był fakt, że przynajmniej jedna z osób zarządzających spółką, tj. W. K., pobierał zaliczki w znacznych kwotach na bliżej niesprecyzowane cele i się z nich konsekwentnie nie rozliczał. W ewidencji spółki (k.474-476) W. K. posiadał nierozliczone zaliczki na kwotę 365.706,73 zł, z czego w 2007 r. pobranych zostało ponad 280.000 zł (saldo zaliczek na 1.01.2007 r. wynosiło 84.694,32 zł, k.474). Ze skutkiem na 5.08.2008 r. zaliczki zostały rozliczone do kwoty 362.000 zł, jednakże nie w związku ze zwrotem pobranych kwoty, lecz poprzez uwzględnienie oświadczenia J. P. (prezesa zarządu spółki), iż kwoty te W. K. pobrał nie dla siebie, lecz dla niego; jednocześnie J. P. zobowiązał się do rozliczenia się osobiście z brakującej kwoty zaliczek (k.473). Wszystko to wskazuje na istnienie w spółce niejasnych zasad rozliczania zaliczek, jak również pobierania przez osoby zarządzające spółkę zaliczek bez prawidłowego ich rozliczania. Z opinii biegłej z zakresu księgowości wynika przy tym, że niezależnie od powyższego istniały w spółce liczne nieprawidłowości w dokumentowaniu obiegu gotówki i rozliczania zaliczek (k.366-368), które zdaniem biegłego rodzą obawy co do istnienia w spółce podwójnego obiegu dokumentów. W tej sytuacji teza pozwanej, jakby sporną kwotę wypłacono jednej z osób zarządzających spółką, a ta się z niej nie rozliczyła, nie wydaje się niemożliwa czy rażąco nieprawdopodobna. Oczywiście, wobec braku dowodów mogących potwierdzić wersję pozwanej Sąd nie mógł przyjąć, że doszło do wypłacenia spornej kwoty w takich okolicznościach, jakie opisała pozwana, niemniej jednak w okolicznościach sprawy, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę nietypową sytuację w spółce na przełomie 2007/2008, nie można równocześnie wykluczyć, że w 2008 r. zaginęła dokumentacja potwierdzająca pobranie tytułem zaliczki spornej kwoty.

Podsumowując powyższe wątpliwości, jakie nasunął Sądowi materiał dowodowy wskazać należy, że: po pierwsze, brak jest dokumentów potwierdzających powierzenie pozwanej kasy po 21.06.2008 r., jak również brak jest dokumentów potwierdzających stan kasy po 31.12.2007 r. (zaś dokument z 31.12.2007 r. jest wiarygodny tylko w ograniczonym stopniu); po drugie, brak jest dowodów na to, że sporna kwota zaginęła przed 21.06.2008 r., jak również brak jest dowodów na to, że zaginęła w okresie 23.06.2008 r. – 30.09.2008 r.; po trzecie, materiał dowodowy wskazuje, że w okresie od stycznia/lutego 2008 r. do sierpnia 2008 r. w spółce panował chaos, dokumentacja księgowa i kasowa pozostawiana była bez nadzoru i w znacznym nieładzie, część tej dokumentacji zaginęła, zaś księgowania nie były prowadzone od stycznia 2008 r.; po czwarte, fakt wprowadzania w 2010 r. zmian w zapisach kasowych z 2008 r. wskazuje na to, że zapisy w systemie TETA dotyczące obrotu kasowego mogły być (i były) modyfikowane po ustaniu zatrudnienia pozwanej; po piąte wreszcie, wykryte przez biegłą nieprawidłowości w dokumentacji spółki rzutują w poważnym stopniu na ocenę jej kompletności i wiarygodności. W tej sytuacji nie sposób przyjąć za wykazaną tezy strony powodowej, że kwota 12.330 USD zaginęła w okresie, gdy odpowiadała za nią pozwaną i że nastąpiło to bądź w okresie, gdy pozwana odpowiadała materialnie za mienie powierzone (do 21.06.2008 r.), bądź nastąpiło to z winy pozwanej w okresie, gdy odpowiadała za szkodę w mieniu pracodawcy na zasadach ogólnych (23.06.2008 r. – 30.09.2008 r.). Nie sposób też podzielić poglądu strony powodowej, że sam fakt, iż w dokumentacji księgowej i kasowej nie odnaleziono dokumentów związanych z wypłaceniem z kasy tej kwoty, daje wystarczające podstawy, aby uznać, że kwota ta nie została prawidłowo rozliczona. Nie sposób bowiem wykluczyć, że było tak jak wskazała pozwana – tj. że wypłaciła prawidłowo środki, jednak wskutek zawirowań jakie w tym czasie miały miejsce w spółce, dokument potwierdzający wypłacenie tych środków zaginął. Na to, że taka sytuacja mogła mieć miejsce, wskazują zeznania E. T.. Strona powodowa nie kwestionowała zresztą w toku procesu tego, że dokumentacja przejęta przez syndyka wymagała wielomiesięcznego porządkowania i wyjaśniania.

Z powyższych względów Sąd oddalił powództwo w całości (punkt I), uznając że strona powodowa nie wykazała w sposób dostatecznie przekonujący tego, że pozwana powinna odpowiadać wobec niej za niedobór w kasie 12.330 USD na podstawie art. 124 k.p. lub art. 114-122 k.p.

O kosztach procesu (punkt II wyroku) Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., obciążając stronę powodową obowiązkiem zwrócenia pozwanej poniesionych przez nią kosztów celowej obrony, a to: kosztów zastępstwa procesowego przez Sądem I instancji w kwocie 3.600 zł oraz kosztów zastępstwa w postępowaniu zażaleniowym w kwocie 450 zł, a także uiszczonych opłat sądowych od zażalenia w kwocie 30 zł i 40 zł, tj. łącznie 4.120 zł. W zakresie kosztów zastępstwa w postępowaniu pierwszoinstancyjnym Sąd uwzględnił wniosek pełnomocnika pozwanej (k.708v) o przyznanie jej zwrotu kosztów zastępstwa w wysokości dwukrotności stawki minimalnej zastrzeżonej dla tej kategorii sprawy (czyli kwoty 1.800 zł, stanowiącej 75% z podstawowej stawki 2.400 zł). Sąd miał na względzie znaczny czas trwania postępowania, duży nakład pracy pełnomocnika oraz złożoność sprawy wynikającą z obszerności materiału dowodowego.

W toku postępowania pokryte zostały ze Skarbu Państwa następujące wydatki: koszty stawiennictwa świadków w kwotach 81,26 zł (postanowienie z 29.08.2011 r., k.120) i 15 zł (postanowienie z 30.11.2011 r., k.188), wynagrodzenie biegłego z zakresu księgowości w kwocie 4.841 zł (postanowienie z 14.10.2013 r., k.689). Ponadto z zaliczki wniesionej w tym celu przez stronę powodową (500 zł) pokryte zostały koszty związane z opinią biegłego z zakresu informatyki w kwocie 164,88 zł (postanowienie z 25.09.2013 r., k.676); do zwrotu pozostała niewykorzystana część zaliczki na poczet tych kosztów w kwocie 335,12 zł. W związku z tym na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 98 k.p.c. Sąd obciążył stronę powodową (punkt III wyroku) obowiązkiem zwrócenia niepokrytych kosztów sądowych w łącznej kwocie 4.937,26 zł (= 81,26 zł + 15 zł + 4.841 zł), zaliczając jednak na poczet tej należności niewykorzystaną zaliczkę w kwocie 335,12 zł. Oznacza to, że ostatecznie strona powodowa ma obowiązek uiszczenia na rzecz Skarbu Państwa kwoty 4.602,14 zł

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Wesołowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia
Osoba, która wytworzyła informację:  Agata Masłowska
Data wytworzenia informacji: