I ACa 4241/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-11-25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 listopada 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Iwona Biedroń
Protokolant: Piotr Józwik
po rozpoznaniu w dniu 25 listopada 2025 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa Z. X. (1), Z. X. (2), N. X., D. X.
przeciwko (...) spółce akcyjnej w O.
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z dnia 18 września 2024 r. sygn. akt I C 833/24
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 8100 zł z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu wyroku do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
Powodowie Z. X. (1), Z. X. (2), N. X. oraz D. X. wnieśli przeciwko stronie pozwanej (...) S.A. w O. pozew o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...)z 29 czerwca 2005 r., zawartej z (...) S.A. (poprzednikiem prawnym pozwanego), a także o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kwot 198 534,17 zł oraz 116 510,28 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu tej umowy. Wnieśli również o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Wyrokiem z 22 września 2021 r., sygn. akt I C 374/20 Sąd Okręgowy w Legnicy ustalił, że umowa kredytu hipotecznego (...) nr (...) z 29 czerwca 2005 r. zawarta pomiędzy stronami jest nieważna (pkt I); zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwoty 198.534,17 zł oraz 116.510,28 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty (pkt II); zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 11.868 zł tytułem kosztów procesu, w tym 10.868 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (pkt III) oraz nakazał pozwanemu uiścić na rzecz Skarbu Państwa kwotę 62.643 zł tytułem brakującej opłaty sądowej (pkt IV).
W uzasadnieniu Sąd I instancji uznał, że klauzule indeksacyjne zawarte w § 1 ust. 3, § 7 ust. 1 oraz § 12 ust. 5 umowy stanowią postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c., ponieważ przyznają bankowi uprawnienie do jednostronnego określania kursu waluty, od którego zależała wysokość świadczeń stron, bez precyzyjnego określenia sposobu jego ustalania. W ocenie Sądu powodowie nie zostali w sposób rzetelny poinformowani o skutkach ryzyka kursowego, a brak transparentności mechanizmu indeksacyjnego uniemożliwiał im oszacowanie rzeczywistej wysokości zobowiązania. Eliminacja spornych postanowień, zdaniem Sądu, prowadzi do nieważności całej umowy kredytu.
Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając orzeczenie w całości.
Wyrokiem z 10 czerwca 2022 r., sygn. akt I ACa 1605/21 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Legnicy wraz z orzeczeniem o kosztach postępowania.
W uzasadnieniu Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd I instancji niesłusznie przyjął nieważność całej umowy, a ponadto nie rozpoznał roszczenia ewentualnego. Wskazał, że choć klauzule przeliczeniowe są abuzywne, ich eliminacja nie prowadzi automatycznie do nieważności umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego po usunięciu niedozwolonych postanowień możliwe jest dalsze wykonywanie umowy z zastosowaniem obiektywnego wskaźnika, jakim jest średni kurs Narodowego Banku Polskiego, mający oparcie w art. 358 § 2-3 k.c. (dawniej art. 24 ust. 3 ustawy o NBP). Sąd podkreślił, że wyeliminowanie części niedozwolonego postanowienia nie jest równoznaczne z jego zastąpieniem, a celem ochrony konsumenckiej jest przywrócenie równowagi między stronami, co można osiągnąć przez zastosowanie kursu średniego NBP. Jednocześnie Sąd Apelacyjny wskazał, że powodowie nie wystąpili o zmianę warunków umowy w trybie art. 357 1 § 1 k.c. ( rebus sic stantibus), co mogłoby umożliwić sądowi modyfikację sposobu wykonania zobowiązania lub rozwiązanie umowy. Sąd II instancji zalecił przy ponownym rozpoznaniu sprawy uwzględnienie jego oceny prawnej oraz rozważenie pozostałych zarzutów dotyczących abuzywności postanowień umownych.
Pismem z 25 lipca 2024 r. powodowie zmodyfikowali powództwo poprzez cofnięcie żądania ustalenia nieważności umowy kredytu oraz żądania zapłaty kwoty 198534,17 zł, a jednocześnie rozszerzyli powództwo o żądanie zapłaty kwoty 73038,95 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 20 maja 2024 r. oraz kwoty 69931,33 zł z ustawowymi odsetkami od dnia złożenia pisma modyfikującego powództwo.
Postanowieniem z 5 sierpnia 2024 r. Sąd Okręgowy umorzył postępowanie w zakresie cofniętego powództwa o ustalenie nieważności umowy oraz w części dotyczącej żądania zapłaty kwoty 198534,17 zł.
Na skutek ponownego rozpoznania sprawy, wyrokiem z 18 września 2024 r. Sąd Okręgowy w Legnicy zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów Z. X. (1) i Z. X. (2) kwoty: (a)116.510,28 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 9 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty, (b)142.970,28 zł: (-)co do kwoty 73.038,95 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 25 maja 2024 r. do dnia zapłaty, (-)co do kwoty 69.931,33 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 22 sierpnia 2024 r. do dnia zapłaty (pkt I) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 19968 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 18968 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt II).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia fatyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k.932-933v.
Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości. W apelacji podniesiono zarzuty naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego, skonkretyzowane na str. 2-6 apelacji (k.957v.-959v.). W oparciu o powyższe zarzuty apelująca wniosła w pierwszej kolejności o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji z uwagi na nieważność postępowania, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości. Nadto wniosła o zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację (k. 987 i n.) powodowie wnieśli o jej oddalenie, a także o zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej okazała się bezzasadna.
Swoje rozstrzygnięcie Sąd Apelacyjny oparł na ustaleniach faktycznych Sądu I instancji, który trafnie zakwalifikował sporne roszczenie, szczegółowo rozpoznał sprawę oraz skonstruował prawidłową podstawę faktyczną i prawną orzeczenia. Ustalenia faktyczne zawarte w części ustalającej uzasadnienia mają podstawę w zebranym w sprawie materiale dowodowym, który w zakresie przywołanym przez Sąd I instancji jest w pełni wiarygodny. Ustalenia te Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c., przyjął za własne, czyniąc je podstawą orzekania w postępowaniu apelacyjnym.
Na obecnym etapie postępowania rozważania dotyczące nieważności spornej umowy należało przeprowadzić jedynie przesłankowo, ponieważ strona powodowa pismem procesowym z 25 lipca 2024 r. dokonała skutecznego cofnięcia powództwa w zakresie żądania o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z nieważnej umowy kredytowej oraz częściowo w zakresie żądania zapłaty kwoty 198.534,17 zł, co skutkowało umorzeniem postępowania w tej części postanowieniem Sądu Okręgowego z 5 sierpnia 2024 r. W konsekwencji zasadnicze rozważania sądu odwoławczego mogły dotyczyć wyłącznie żądania zapłaty, którego materialnoprawną podstawą było roszczenie o zwrot świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
W pierwszej kolejności należało się odnieść do najdalej idącego zarzutu nieważności postępowania opartego na naruszeniu art. 205 1 § 1 k.p.c. w zw. z art. 379 pkt 5 k.p.c., w uzasadnieniu którego skarżący twierdził, że sąd pierwszej instancji, doręczając pismo z modyfikacją powództwa, nie wyznaczył pozwanemu terminu co najmniej dwutygodniowego do złożenia odpowiedzi, przez co uniemożliwił zajęcie stanowiska. Zarzut ten jest niezasadny.
Z akt sprawy wynika, że pismo modyfikujące żądanie pozwu zostało doręczone pełnomocnikowi pozwanego (k. 905, 907), następnie pełnomocnik pozwanego zajął stanowisko zarówno na piśmie (k.920 i n.), jak i ustnie na rozprawie (k. 917), formułując m.in. zarzuty co do zasady i wysokości roszczeń oraz zarzuty prawne przywołane następnie w apelacji. Brak wyznaczenia dodatkowego terminu na złożenie pisma przygotowawczego nie pozbawił pozwanego możności obrony jego praw, skoro miał on realną możliwość odniesienia się do modyfikacji powództwa i z tej możliwości skorzystał. Dla stwierdzenia nieważności postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.) konieczne jest wykazanie rzeczywistego, a nie hipotetycznego pozbawienia strony możności działania; takiej sytuacji w niniejszej sprawie nie było. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że uchybienia w zarządzaniu wymianą pism przygotowawczych, jeśli nie skutkują realnym ograniczeniem prawa do obrony, nie prowadzą do nieważności postępowania, a jedynie mogą stanowić naruszenia procesowe podlegające ocenie przez pryzmat wpływu na wynik sprawy. Skarżący wpływu tego nie wykazał, a z materiału sprawy wynika okoliczność wręcz przeciwna. Zarzut nieważności okazał się zatem nieuzasadniony.
Następnie apelujący zarzucił naruszenie przepisów postępowania przez niezastosowanie art. 386 § 6 k.p.c., wskazując, że Sąd Okręgowy miał obowiązek uwzględnić wcześniejszą ocenę prawną Sądu Apelacyjnego wyrażoną w wyroku kasatoryjnym z 10 czerwca 2022 r., sygn. akt I ACa 1605/21, która dopuszczała utrzymanie umowy po eliminacji nietransparentnego sposobu ustalania kursów, z wykorzystaniem kursu średniego NBP. Zarzut ten również nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z aktualnym brzmieniem art. 386 § 6 k.p.c. ocena prawna wyrażona w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wiąże sąd, któremu sprawę przekazano, jak i sąd odwoławczy przy ponownym rozpoznaniu; nie dotyczy to jednak przypadku, gdy po wydaniu wyroku nastąpiła zmiana stanu prawnego albo faktycznego, względnie Sąd Najwyższy przedstawił odmienny pogląd prawny, co uzasadnia odejście od wcześniejszej oceny. Tak rozumiany zakres związania wynika wprost z literalnego ujęcia przepisu po nowelizacji z 7 lipca 2019 r. oraz jest konsekwentnie akcentowany w judykaturze Sądu Najwyższego. Wiążący charakter oceny prawnej ma charakter względny i nie obejmuje sytuacji, w której po wyroku kasatoryjnym następuje relewantna zmiana linii orzeczniczej Sądu Najwyższego lub TSUE, bądź zmiana stanu prawnego, co uprawnia sąd merytoryczny do przyjęcia oceny aktualnej, zgodnej z obowiązującymi standardami wykładni.
W realiach sprawy po wydaniu wyroku kasatoryjnego w 2022 r. doszło do ugruntowania linii orzeczniczej, w myśl której wyeliminowanie z umowy niedozwolonych postanowień dotyczących mechanizmu przeliczeniowego i ryzyka kursowego, przy braku przepisów dyspozytywnych, co do zasady wyklucza „uzupełnianie” powstałej luki kursem średnim NBP lub innym miernikiem nieuzgodnionym przez strony, a decydująca pozostaje wola konsumenta co do skutku eliminacji. Taką ocenę zawarł Sąd Najwyższy w wyroku z 31 stycznia 2023 r., II CSKP 1200/22, stwierdzając wprost, że dyrektywa 93/13 nie pozwala na zastąpienie wyeliminowanych klauzul przeliczeniowych średnim kursem NBP ani innymi rozwiązaniami o charakterze ogólnym. Powyższe stanowisko zostało następnie potwierdzone w uchwale Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, oraz w wyroku TSUE z 15 czerwca 2023 r., C-520/21.
Na tym tle przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że po eliminacji postanowień abuzywnych umowa nie może być utrzymana poprzez „podstawienie” kursu średniego NBP, odpowiada aktualnym standardom orzeczniczym Sądu Najwyższego i TSUE.
Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutu naruszenia art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. i art. 203 § 2 k.p.c. Cofnięcie przez powodów pozwu w zakresie żądania ustalenia oraz części roszczenia pieniężnego było konsekwencją zdarzeń polegających na spłacie całej umowy kredytu, co spowodowało odpadnięcie interesu prawnego (art. 189 k.p.c.) w żądaniu ustalenia. W takich okolicznościach to powodowie pozostają stroną wygrywającą w przeważającej mierze, co uzasadniało zastosowanie art. 100 zd. 2 k.p.c. i obciążenie kosztami pozwanego. Konstrukcja art. 203 § 2 k.p.c. nie ma tu charakteru bezwzględnego – reguła obciążenia powoda kosztami po cofnięciu pozwu doznaje wyjątków, gdy cofnięcie jest usprawiedliwione przebiegiem sprawy lub zdarzeniami powstałymi po wytoczeniu powództwa. W judykaturze podkreśla się, że o kosztach decyduje rzeczywisty wynik sporu i względy słuszności (por. uchwała SN z 9 czerwca 2017 r., III CZP 118/16).
Rozstrzygnięcie to znajduje dodatkowe oparcie w standardach ochrony konsumenta wynikających z dyrektywy 93/13/EWG i orzecznictwa TSUE. Trybunał konsekwentnie przypomina, że krajowe reguły rozstrzygnięć o kosztach nie mogą czynić wykonywania praw przyznanych konsumentowi „nadmiernie utrudnionymi” ani zniechęcać do ich dochodzenia (zasada skuteczności), w tym także na etapie zasądzenia kosztów procesu (wyrok TSUE z 16 lipca 2020 r., C-224/19 i C-259/19). W sprawach „frankowych” TSUE dodatkowo podkreślił odstraszający cel dyrektywy 93/13 oraz potrzebę zapewnienia pełnej skuteczności restytucji po stwierdzeniu nieważności umowy (wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 r., C-520/21). Z tych względów automatyczne obciążenie konsumenta kosztami tylko dlatego, że cofnął on część żądań po tym, jak zasadniczy cel powództwa został osiągnięty, byłoby rozwiązaniem sprzecznym z powyższymi standardami. Skoro zatem powodowie wygrali spór co do istoty, a cofnięcie dotyczyło żądania o ustalenie, które dla uwzględnienia żądania o zapłatę w trybie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu wymagało przeprowadzenia rozważań choćby przesłankowo, dopuszczalne i prawidłowe było rozstrzygnięcie w zakresie kosztów na ich korzyść, natomiast brak było podstaw do zasądzenia kosztów na rzecz pozwanego na podstawie art. 98 k.p.c.
Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, prawidłowa była konstatacja Sądu Okręgowego, że postanowienia umowne zawarte w § 1 ust. 3, § 7 ust.1 oraz § 12 ust. 5 umowy nr (...)o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF z 29 czerwca 2005 r., ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. W konsekwencji prawidłowa była ocena Sądu I instancji, iż występowanie tych postanowień doprowadziło przesłankowo do utraty bytu całej umowy, gdyż na skutek eliminacji owych klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona wykonywana, o czym będzie mowa w dalszej części rozważań.
W ocenie Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt indeksowany do waluty obcej (art. 353 ( 1) k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Wskazać przy tym należy, iż trafnie uznał Sąd I instancji, że klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była wysokość zobowiązania powodów (tak też SN w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Materiał sprawy dawał podstawy do przyjęcia, że przedmiotowe klauzule nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W tym zakresie trafnie uznał Sąd Okręgowy, iż owe zapisy umowne nie odsyłają do żadnych weryfikowalnych reguł i parametrów ustalania kursów walut przez pozwany Bank. Tym samym przewidziane w tych zapisach umowy kursy obowiązujące w pozwanym Banku nie sposób uznać za obiektywne, sprawdzalne, niezależne od strony pozwanej, jasne, zrozumiałe i sformułowane w sposób jednoznaczny. Wskazać bowiem trzeba, iż podane w umowie kredytu parametry, od których strona pozwana uzależniała wysokość kursu kupna/sprzedaży walut są tak ogólnikowe i niejednoznaczne, że żaden konsument nawet najlepiej wykształcony nie jest w stanie ich zweryfikować.
W konsekwencji trafna była konstatacja Sądu I instancji, iż powodom jako konsumentom nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było jej zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny podziela przy tym w całości i przyjmuje za własne stanowisko Sądu I instancji o braku prawidłowego zrealizowania przez stroną pozwaną obowiązku informacyjnego wobec powodów.
Jednocześnie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul indeksacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul indeksacyjnych nie wskazuje okoliczność rezygnacji z zawarcia standardowej umowy kredytu złotówkowego, złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu waloryzowanego do waluty CHF, czy też podpisanie przez powodów oświadczenia o zapoznaniu się z regulaminem. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą, że w chwili zawierania umowy kredytowej powodowie zostali poinformowani przez Bank, na czym polega stosowany mechanizm waloryzacji i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego. Z twierdzeń powodów wynika, że nie otrzymali oni takich informacji.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też SN w uchwale 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane, sporne postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powodów, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcom. Powodowie już w chwili zawierania umowy powinni być należycie poinformowani o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie mieli wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę byli świadomi ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powodów, było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powodom przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut w sytuacji, gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powodów miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu jak i jego spłaty). Pozbawiało to powodów jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń apelującego Banku.
Jeszcze raz zważyć należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu waloryzacyjnego. W obu umowach niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Z umowy wynika jedynie, że udzielony kredyt jest indeksowany do CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF wg tabeli kursów obowiązującej w (...) Bank S.A. w O. (poprzednik prawny pozwanego Banku) i według harmonogramu spłat sporządzonego w CHF (§ 7 ust.1 w zw. z § 12 ust. 5 umowy). Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powodowie nie mieli możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko Bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia Banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych.
Wskazać należy, iż w apelacji podniesiono szereg zarzutów mających na celu wykazanie, że pozwany Bank ustalał tabele kursowe w oparciu o obiektywne, niezależne od banku kryteria. W odniesieniu do powyższego przypomnieć należy, że relewantnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W wyroku w sprawie C-186/16, również TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy. Ustalenie podstaw abuzywności nie może więc nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty stosowania postanowień umowy. Nie miało zatem żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych w zakresie waloryzacji to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był indeksowany.
Nie miał wpływu na ocenę spornej umowy art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie Prawa bankowego (tzw. ustawy antyspreadowej). W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, wyjaśniono, iż wejście w życie tej ustawy w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności postanowień umownych. Przepisy ustawy nie stwarzają jednoznacznej podstawy do przyjęcia, że przedmiotem jej regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem – sanowanie tych wadliwości. Ustawa antyspreadowa nie wprowadzała przepisów, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu zmian umowy, co nie wystarcza do przyjęcia domniemania, że te konkretne rozwiązania są wynikiem wyważenie praw i obowiązków stron przez ustawodawcę.
Zważyć należy, iż abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niezwiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to zdaniem Sądu Apelacyjnego trafnie uznał Sąd I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy indeksowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu. Skoro zmiana ta, jak powyżej wskazano, dotyczy głównych świadczeń stron (salda kredytu i wysokości rat), to nie da się – wbrew odmiennemu stanowisku apelującej – wyeliminowanych postanowień niczym zastąpić, by w ten sposób umowę utrzymać. Strony, na zasadzie swobody umów (art. 353 1 k.c.) zawarły umowę danej treści i nie jest dopuszczalne ingerowanie przez Sąd w treść tej umowy poprzez zastępowanie jednych postanowień (abuzywnych) innymi postanowieniami (zgodnymi z prawem). Obowiązkiem Sądu jest bowiem, zaniechanie stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, gdyż eliminowałoby to skutek zniechęcający do stosowania klauzuli, chyba że konsument się temu sprzeciwi (tak TSUE m.in. w wyrokach: z 3 marca 2020 r., C-125/18, w sprawie (...) N. del X., pkt 58-60, z 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, SC (...) Bank SA, pkt 53). Powodowie konsekwentnie domagali się uznania kwestionowanych klauzul za abuzywne.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt V CSKP 49/21), wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28.09.2021 r., I CSKP 74/21). W związku z powyższym, nie było również podstaw do zastosowania art. 24 i 32 ustawy z dnia 29.08.1997 r. o Narodowym Banku Polskim.
Wbrew zarzutom apelacji, Sąd I instancji nie naruszył art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego. Przepis ten nie znajduje zastosowania w tej sprawie. Wynikający z komentowanego przepisu obowiązek ogłaszania informacji ma bowiem charakter publicznoprawny i tylko w tym obszarze może wywierać skutki, a wypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych zawartych w art. 111 nie zwalnia banku z konieczności zamieszczenia odpowiednich postanowień w regulaminach lub innych wzorcach umownych, którymi bank się posługuje przy zawieraniu umów z klientami.
Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku, co do zasady, podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie Z., G. przeciwko (...) E.). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20. Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym.
Konstatując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W tym miejscu wskazać trzeba, że Dyrektywa 9/13 (Dyrektywa Rady 93/13/WE z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. z 1993 r., L 95, s. 29, dalej również: Dyrektywa 93/13), uznawana jest za fundamentalny akt prawa unijnego w dziedzinie ochrony konsumentów, wiąże ona państwa członkowskie i wyznacza cel, jaki państwa członkowskie mają osiągnąć, polegający na eliminacji stosowania nieuczciwych postanowień przez przedsiębiorców w umowach z konsumentami oraz przywrócenie równowagi między stronami poprzez usunięcie nieuczciwego postanowienia z umowy.
Wskazać należy, że przepis art. 358 § 2 k.c. ma charakter ogólny, a nie dyspozytywny, co wyklucza możliwość jego zastosowania. Art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). W przypadku kredytów indeksowanych (a więc takich, z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie) kwota kredytu wyrażona jest w walucie polskiej, z kolei waluta obca stanowi jedynie miernik świadczenia spełnianego w walucie polskiej.
Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. sąd, wydając wyrok, bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, co obejmuje także stan prawny, a zatem, co do zasady, sąd powinien orzekać na podstawie przepisów prawa materialnego obowiązujących w dacie wyrokowania. Jednakże o tym, jakie normy prawne mają zastosowanie do rozstrzyganego stanu faktycznego, decydują przepisy prawa materialnego regulującego ten stosunek prawny. One także decydują, czy w sytuacji zmiany stanu prawnego sąd do rozstrzyganego stosunku prawnego powinien zastosować przepisy nowe, czy dawne. Co do zasady ustawa działa tylko na przyszłość i nie obejmuje swoim działaniem stosunków prawnych powstałych przed dniem jej wejścia w życie, chyba że ustawodawca wyraźnie tak postanowi (m.in. postanowienie SN z 2.07.2004 r., II CK 421/03, LEX nr 174137). Tymczasem art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, natomiast art. XXVI-LXIV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 94) wyklucza jego zastosowanie. Zgodnie bowiem z wyrażoną tam zasadą generalną do stosunków prawnych powstałych przed wejściem w życie aktu prawnego stosuje się prawo dotychczasowe, chyba że kolejne przepisy stanowią inaczej.
Przepisu dyspozytywnego nie stanowił też art. 41 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe. Nie ma żadnego uzasadnienia zastosowanie szczególnych unormowań związanych z ustaleniem sumy wekslowej wyrażonej w walucie obcej do umowy kredytu. Nie zachodzi tu bowiem żadna relacja lex specialis - lex generali, czy wypełnianie luki prawnej. Skutki zastosowania przez przedsiębiorcę klauzul abuzywnych zostały jasno określone w kodeksie cywilnym i nie ma potrzeby odwoływania się do uregulowań, które nie są charakterystyczne dla określonej instytucji prawa cywilnego (w tym wypadku: umowy kredytu).
W świetle powyższych rozważań niedopuszczalne było zatem zastąpienie wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, którego brak. Wobec tego sporna umowa kredytu, po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych w postaci chociażby oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.
Konkludując stwierdzić zatem trzeba, że wyeliminowanie z umowy spornych klauzul abuzywnych prowadziło w konsekwencji do braku możliwości jej wykonania, a w dalszej konsekwencji do przesłankowego stwierdzenia nieważności umowy i tym samym nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło również do naruszenia przez Sąd I instancji art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c.
Prawidłowo bowiem uznał Sąd I instancji, że konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy było przyjęcie zasadności żądania zwrotu kwot, jakie powodowie świadczyli w wykonaniu nieważnej umowy, w oparciu o art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Niewątpliwie bowiem powodowie mogli skutecznie domagać się zwrotu świadczenia spełnionego w jej wykonaniu na rzecz strony pozwanej, które niewątpliwie było świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. i podlegało zwrotowi na ich rzecz (zob. np. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, LEX nr 3120579). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (zob. uchwałę SN z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20).
W konsekwencji słusznie uznał Sąd I instancji, że należało zasądzić na rzecz powodów od strony pozwanej dochodzone przez nich kwoty 116 510,28 CHF oraz 142970,28 zł, stanowiące równowartość rat kapitałowo-odsetkowych, świadczonych na rzecz pozwanej w wykonaniu spornej umowy kredytu w okresie od dnia jej zawarcia. Przy czym, warto w tym miejscu odnotować, iż w uchwale sygn. akt III CZP 6/21, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że roszczenia kredytobiorcy względem Banku i Banku względem kredytobiorcy o zwrot świadczeń spełnionych wskutek nieważnej umowy mają charakter odrębny i są niezależne, przez co nie podlegają automatycznej, wzajemnej kompensacji. Konsument może zatem żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu, niezależnie od tego czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem Banku z tytułu nienależnie otrzymanego kredytu.
Wysokość zasądzonych na rzecz powodów świadczeń pozostaje w bezpośrednim związku z modyfikacją powództwa dokonaną przez powodów pismem procesowym z 25 lipca 2024 r., w którym, po całkowitej spłacie kredytu oraz po złożeniu stronie pozwanej 5 czerwca 2024 r. oświadczenia o potrąceniu, doręczonego jej 13 czerwca 2024 r., sprecyzowano ostatecznie żądanie zapłaty co do kwot 116510,28 CHF oraz 142 970,28 zł, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. W następstwie powyższej modyfikacji Sąd Okręgowy postanowieniem z 5 sierpnia 2024 r. umorzył postępowanie w części dotyczącej żądania ustalenia oraz w części dotyczącej zapłaty kwoty 198 534,17 zł. Tak określony przedmiot procesu determinował zakres orzekania i stanowił podstawę do zasądzenia na rzecz powodów pełnej równowartości świadczeń spełnionych przez nich na rzecz pozwanego w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, zgodnie z art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 499 k.c., również w aspekcie objęcia żądaniem przez powodów kwoty skapitalizowanych odsetek. Zgodnie z art. 498 § 1 k.c. potrącenie jest dopuszczalne, gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, a przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, przy czym obie wierzytelności muszą być wymagalne i zaskarżalne. Skutek potrącenia następuje na mocy art. 499 k.c. z mocą wsteczną od chwili, w której potrącenie stało się możliwe, to jest od momentu ziszczenia się wszystkich przesłanek z art. 498 § 1 k.c.
W realiach sprawy powodowie złożyli pozwanej 5 czerwca 2024 r. oświadczenie o potrąceniu, doręczone 13 czerwca 2024 r., wskazując jako wierzytelność wzajemną Banku roszczenie o zwrot kapitału wypłaconego z nieważnej umowy. Na gruncie utrwalonych zasad rozliczeń po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu, wierzytelność banku o zwrot kapitału staje się wymagalna nie wcześniej niż z chwilą, gdy konsument w sposób jednoznaczny zakwestionuje ważność umowy. W niniejszej sprawie powodowie konsekwentnie dochodzili roszczeń restytucyjnych z tytułu nieważności, złożyli stosowne oświadczenia, a nadto wprost wskazali w piśmie z 5 czerwca 2024 r. na kompensację z wierzytelnością Banku co do kapitału. Strona pozwana nie wezwała powodów do zwrotu spełnionego przez nią świadczenia. Tym samym dopiero z chwilą doręczenia oświadczenia o potrąceniu (13 czerwca 2024 r.) spełnione zostały przesłanki potrącalności w rozumieniu art. 498 § 1 k.c., co uzasadnia przyjęcie, że skutek z art. 499 k.c. nastąpił od tej daty.
Skuteczność potrącenia na wskazany moment nie niweczy należności potrącającego z tytułu odsetek za okres wcześniejszy. Odsetki ustawowe za opóźnienie pełnią funkcję kompensacyjno-sankcyjną i przysługują wierzycielowi za cały okres opóźnienia do chwili, w której potrącenie stało się możliwe (tj. do momentu spełnienia przesłanek z art. 498 § 1 k.c.). Z tej przyczyny prawidłowo zasądzono na rzecz powodów odsetki od kwoty 116 510,28 CHF od 9 grudnia 2020 r. oraz – niezależnie od tego – skapitalizowaną kwotę 69 931,33 zł tytułem odsetek naliczonych od kwoty 198 534,17 zł za okres od 4 września 2020 r. do 5 czerwca 2024 r., a następnie odsetki ustawowe za opóźnienie od tej skapitalizowanej kwoty od dnia 22 sierpnia 2024 r. Zastosowany mechanizm nie narusza zakazu anatocyzmu z art. 482 § 1 k.c., albowiem chodzi o dochodzenie, po ich wymagalności, zaległych odsetek jako samodzielnego świadczenia pieniężnego, skoro po wytoczeniu powództwa (od chwili żądania ich zapłaty) dopuszczalne jest naliczanie odsetek od zaległych odsetek (art. 482 § 1 zd. 2 k.c.), co Sąd I instancji prawidłowo uwzględnił.
Nie zasługuje na uwzględnienie także pogląd, jakoby skutek potrącenia z art. 499 k.c. „wstecznie” niweczył podstawę odsetek naliczonych i dochodzonych za okres poprzedzający możliwość dokonania potrącenia. Konstrukcja ex tunc odnosi się do wzajemnego umorzenia wierzytelności potrącanych od chwili, gdy obie stały się wymagalne, lecz nie oznacza ona retroaktywnego wyeliminowania stanu opóźnienia istniejącego przed tą chwilą ani odsetek należnych za tamten okres. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie zarówno z literalnym brzmieniem art. 499 k.c., jak i z funkcją odsetek za opóźnienie oraz ze standardami ochrony konsumenta wymagającymi pełnej i skutecznej restytucji świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 411 pkt 2 k.c. Przepis ten stanowi wyjątek od zasady wyrażonej w art. 410 § 1 i 2 k.c. i jako taki podlega wykładni ścisłej. Zastosowanie art. 411 pkt 2 k.c. jest możliwe wyłącznie w sytuacjach, w których spełnienie świadczenia, mimo jego nienależnego charakteru, znajduje usprawiedliwienie w obowiązku wynikającym z zasad współżycia społecznego, przy czym przepis ten nie dotyczy świadczeń spełnianych w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej czynności prawnej o charakterze zobowiązaniowym. W niniejszej sprawie powodowie uiszczali świadczenia jako raty kredytu, działając w przekonaniu, że czynią to na podstawie ważnej umowy. Po stwierdzeniu jej nieważności okazało się, że świadczenia te zostały spełnione bez podstawy prawnej i stanowią świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. W takich okolicznościach brak jest podstaw do przyjęcia, że spełnianie rat kredytu na rzecz Banku, może być kwalifikowane jako działanie „czyniące zadość zasadom współżycia społecznego” w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c. Odmowa zwrotu świadczeń nienależnych nie znajduje żadnego uzasadnienia w treści tego przepisu, a jego zastosowanie do stosunku wynikającego z nieważnej umowy kredytu pozostawałoby w sprzeczności zarówno z konstrukcją bezpodstawnego wzbogacenia, jak i z utrwalonym orzecznictwem dotyczącym skutków eliminacji postanowień abuzywnych.
Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy nie naruszył art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. w zakresie, w jakim skarżący kwestionował wysokość zasądzonych na rzecz powodów kosztów procesu,.
W realiach niniejszej sprawy powodowie cofnęli powództwo wraz ze zrzeczeniem się dochodzonych roszczeń w części dotyczącej żądania ustalenia oraz w części dotyczącej zapłaty, co wynika wprost z treści pisma procesowego z dnia 25 lipca 2024 r. Tego rodzaju cofnięcie, o którym mowa w art. 203 § 1 k.p.c., stanowi najdalej idącą formę dyspozycji powoda przedmiotem procesu i co do zasady – na gruncie art. 203 § 2 k.p.c. w zw. z art. 355 § 1 k.p.c. – zrównywane jest z przegraniem sprawy przez powoda. Z punktu widzenia dopuszczalności cofnięcia powództwa sąd nie bada motywów, dla których strona decyduje się na cofnięcie ze zrzeczeniem się roszczenia, skoro tego rodzaju oświadczenie – przy braku sprzeczności z prawem, zasadami współżycia społecznego lub celem postępowania – jest wiążące i skuteczne.
Od zasady tej odróżnić jednak należy odrębną, autonomiczną kwestię rozliczenia kosztów postępowania. To, że cofnięcie powództwa następuje ze zrzeczeniem się roszczenia i skutkuje umorzeniem postępowania, nie przesądza jeszcze automatycznie o konieczności obciążenia powodów kosztami procesu w pełnym zakresie. Orzekając o kosztach, sąd jest obowiązany uwzględnić całokształt wyniku sprawy oraz rzeczywisty efekt procesowy, jaki strona cofająca powództwo osiągnęła bądź utraciła. W szczególności dopuszczalne jest stosowanie, obok art. 203 § 2 k.p.c., także art. 98 oraz art. 100 zd. 2 k.p.c., a w wyjątkowych sytuacjach również art. 102 k.p.c., jeżeli rygorystyczne obciążenie powoda kosztami byłoby oczywiście niesłuszne w świetle przebiegu sprawy i jej wyniku.
W niniejszej sprawie cofnięcie powództwa ze zrzeczeniem się roszczenia nie było wyrazem uznania zasadności stanowiska strony pozwanej, lecz następstwem ukształtowania sytuacji materialnoprawnej powodów w taki sposób, że utracili oni interes w dalszym utrzymywaniu żądania w dotychczasowym kształcie. Cofnięcie żądania ustalenia nieważności umowy było konsekwencją całkowitej spłaty kredytu oraz przesłankowego stwierdzenia nieważności umowy przez sąd, co czyniło roszczenie o ustalenie zbędnym z punktu widzenia dalszej ochrony prawnej. Z kolei cofnięcie żądania zapłaty w części pozostawało w związku z dokonanym przez powodów potrąceniem i miało charakter czysto porządkujący, zmierzający do uniknięcia dublowania roszczeń. Innymi słowy, cofnięcie powództwa wraz ze zrzeczeniem się roszczenia nastąpiło w sytuacji, w której zasadniczy cel procesu – restytucja świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy – został już w istocie osiągnięty, a spór co do istoty rozstrzygnięty na korzyść powodów.
W tej konfiguracji procesowej nie ma podstaw, aby w płaszczyźnie kosztów traktować powodów jako stronę przegrywającą choćby w części, tylko dlatego, że z przyczyn o charakterze technicznym i porządkującym zdecydowali się oni na cofnięcie powództwa ze zrzeczeniem się roszczenia w zakresie zbędnym dla dalszego biegu postępowania. Cofnięcie obciąża ich jedynie w sferze materialnoprawnej (definitywna rezygnacja z dochodzonych roszczeń w cofniętym zakresie), natomiast nie może prowadzić do wniosku, że w sensie funkcjonalnym i ekonomicznym przegrali spór z pozwanym Bankiem. Całościowy wynik sprawy, oceniany przez pryzmat zasądzonych świadczeń i przesłankowego stwierdzenia nieważności umowy, wskazuje jednoznacznie na korzyść powodów.
Z tego względu Sąd Apelacyjny przyjął, że przy rozliczaniu kosztów postępowania za pierwszą instancję właściwe jest zastosowanie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c., z pominięciem rygorystycznej konsekwencji art. 203 § 2 k.p.c. w zakresie obciążenia powodów kosztami wynikającymi z umorzonego postępowania. W części, w której postępowanie zostało umorzone na skutek cofnięcia powództwa ze zrzeczeniem się roszczenia, należało odstąpić od obciążania powodów kosztami, natomiast w pozostałej części, w której powództwo zostało uwzględnione, koszty obciążały stronę pozwaną jako stronę przegrywającą co do istoty sporu. Takie rozstrzygnięcie odpowiada rzeczywistemu wynikowi sprawy oraz zasadzie słuszności, a jednocześnie uwzględnia szczególny charakter cofnięcia powództwa w niniejszej sprawie, dokonanego w sytuacji, gdy dalsze utrzymywanie roszczeń w dotychczasowym zakresie stało się jedynie formalnie możliwe, lecz faktycznie zbędne.
Tym samym rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu należało uznać za prawidłowe.
W konsekwencji apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt. 1 wyroku.
O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Sąd Apelacyjny zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów, jako wygrywających postępowanie w całości, zwrot kosztów postępowania apelacyjnego (8100 zł) ustalonych na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.). O odsetkach za opóźnienie w zapłacie tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
Iwona Biedroń
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Iwona Biedroń
Data wytworzenia informacji: