I ACa 1771/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2026-01-09

Sygn. akt I ACa 1771/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 stycznia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Krzysztof Rudnicki

Protokolant: Oliwia Paterka

po rozpoznaniu w dniu 9 stycznia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa (...) w U. (USA)

przeciwko (...) S.A. w L.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy

z dnia 27 marca 2025 r. sygn. akt I C 873/24

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

a) w punkcie I – oddala powództwo w zakresie nim objętym,

b) w punkcie III – zasądza od powoda na rzecz pozwanego 10.817 zł kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 stycznia 2026 r. do dnia zapłaty,

2.  zasądza od powoda na rzecz pozwanego 9.649 zł kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zawartego w tym punkcie do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 27.03.2025 r., I C 873/24, Sąd Okręgowy w Legnicy:

I. zasądził od pozwanego (...) S.A. w L. na rzecz powoda 111.966,70 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20.06.2024 r. do dnia zapłaty;

II. oddalił dalej idące powództwo;

III. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 5.568 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, znosząc wzajemnie pozostałe koszty postępowania.

Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany, zaskarżając go w zakresie punktów I i III.

Pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:

I. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, poczynienie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego, a także brak wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, tj.:

(i) błędne ustalenie faktu, że zapisy umowy cesji, w szczególności § 5.1.1., nie stanowią dla cedenta zagrożenia, że cesjonariusz uznał roszczenia banku o zwrot kapitału i cedent będzie musiał Bankowi zwrócić kapitał,

(ii) błędne ustalenie faktu, że kredytobiorca A. B. (2) jest świadomy warunków umowy cesji,

(iii) pominięcie przez Sąd istotnej części zeznań kredytobiorcy, z której jednoznacznie wynika, że kredytobiorca nie zna wysokości sumy dotychczas spłaconych przez siebie rat kredytu, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia faktycznego, jakoby kredytobiorca był świadomy rodzaju i zakresu roszczeń, które zbywał w drodze umowy cesji wierzytelności;

2. art. 233 § 1 k.p.c., art. 155 § 2 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c. poprzez brak wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, tj. nieustalenie faktu istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy w zakresie okoliczności zawarcia umowy cesji;

3. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego i poczynienie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego, a także poprzez brak wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, tj. ustalenie faktów niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, tj.:

(i) pominięcie tych dowodów, z których wynika, że Bank nie ma możliwości arbitralnego czy jednostronnego ustalania kursów, a zasady wyznaczania kursu stosowane przez Bank odpowiadają utrwalonej i powszechnej praktyce bankowej (co jest twierdzeniem aktualnym obecnie, jak i wedle stanu na dzień zawarcia umowy),

(ii) pominięcie przez Sąd tej części zeznań kredytobiorcy, z której wynika, że kredytobiorca nie miał istotnych zastrzeżeń do treści umowy kredytu i zasadniczo był z niej zadowolony, co więcej z zeznań kredytobiorcy wynika, że wzrost rat kredytu był dla niego nieznaczny, o ile w ogóle zauważalny;

II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

4. art. 58 § 1 k.c. oraz art. 353 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie (pominięcie), polegające na uznaniu za ważną i skuteczną umowy cesji zawartej z osobą zagraniczną działającą w Polsce wbrew zasadom określonym w ustawie z dnia 06.03.2018 r. o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (tj. działającą przede wszystkim bez otwarcia oddziału z siedzibą na terytorium RP – co świadczy o naruszeniu art. 14 ust. 2 i art. 4 ust. 3 w zw. z art. 2 ust. 1 i 2 art. 3 pkt 5 lit. b, art. 15 i art. 22 ww. ustawy);

5. art. 509 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. oraz w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie; zastosowanie tych przepisów doprowadziłoby do wniosku, że umowa cesji jest sprzeczna z naturą prawną tego rodzaju zobowiązania, co skutkuje jej nieważnością bezwzględną;

6. art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 385 2 k.c. oraz art. 385 3 pkt 8 k.c., a także art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich nieuzasadnione niezastosowanie (pominięcie) – w konsekwencji wadliwie ustalonego stanu faktycznego – i zaniechanie: (i) oceny abuzywności postanowień zawartych w umowie cesji (i konsekwencji tej abuzywności, w szczególności jej wpływu na ważność i skuteczność umowy cesji), której Sąd powinien dokonać z urzędu, oraz (ii) zaniechanie oceny zarzutu braku ekwiwalentności umowy cesji, niezgodności z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami;

7. art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że umowa kredytu jest w całości nieważna w związku z uznaniem niektórych postanowień umowy za niedozwolone zgodnie z art. 385 1 § 1 i 2 k.c.;

8. art. 353 1 k.c. i art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że określenie sposoby świadczenia z umowy kredytu poprzez odesłanie do tabel kursów walut obcych stosowanych przez E. jest równoznaczne z przyznaniem uprawnienia do arbitralnego decydowania przez Bak o wysokości świadczeń kredytobiorcy, co miało naruszać granice swobody kontraktowania oraz natury umowy kredytu i prowadzić do nieważności umowy oraz świadczyć o tym, że strony nie złożyły zgodnych oświadczeń woli w zakresie określenia głównych świadczeń umowy;

9. art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 385 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu zawierające odniesienie do tabeli kursowej E. stanowią niedozwolone postanowienia umowne;

10. art. 5 k.c., art. 6 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 2 i 32 Konstytucji RP oraz z art. 2 i 3 Traktatu o Unii Europejskiej poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uwzględnienie powództwa pomimo faktu, że: zgłoszone przez powoda roszczenie i oczekiwane sankcje powinny być uznane za nadużycie prawa podmiotowego (a w konsekwencji oddalone) jako sankcje nadmierne, nierealizujące ochrony konsumenta i nieproporcjonalne do powagi naruszenia, co w konsekwencji stanowi naruszenie podstawowych zasad porządku prawnego, jakimi są: (i) zasada równości, (ii) zasada pewności prawa i (iii) zasada proporcjonalności.

Podnosząc powyższe zarzuty, pozwany wniósł o:

1. zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa także w zaskarżonej części, w następstwie czego powództwo zostanie oddalone w całości;

2. ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w tym zakresie;

3. w obu przypadkach - zasądzenie od powoda kosztów procesu za postępowania przed Sądami obu instancji.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja zasługuje na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy przeprowadził w tej sprawie w sposób prawidłowy postępowanie dowodowe i poczynił na jego podstawie również prawidłowe ustalenia stanu faktycznego (przedstawione na k. 203v-206 akt sprawy), które Sąd Apelacyjny przyjął za własne i uczynił podstawą swojego rozstrzygnięcia. Natomiast na bazie dokonanych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy wyprowadził jedynie częściowo trafne wnioski – wyłącznie w zakresie oceny wadliwości mechanizmu indeksacji kredytu udzielonego A. B. (1) przez (...) S.A. kursem CHF oraz skutków eliminacji tegoż mechanizmu – które to wnioski Sąd Apelacyjny podziela. Nieprawidłowo natomiast ocenił Sąd Okręgowy ważność i skuteczność umowy cesji wierzytelności, na którą powołał się powód jako podstawę nabycia roszczenia wobec pozwanego.

Niezasadny jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Przepis ten stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Podnosząc zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., apelujący winien wskazać konkretne uchybienia tej zasadzie dotyczące konkretnych środków dowodowych i wykazać, że sąd ocenił dowód wadliwie, a także uzasadnić, na czym polega naruszenie zasad logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18.01.2002 r., I CKN 132/01; z dnia 25.11.2003 r., II CK 293/02; z dnia 28.04.2004 r., V CK 398/03; z dnia 18.06.2004 r., II CK 369/03; z dnia 13.10.2004 r., III CK 245/04; z dnia 07.01.2005 r., IV CK 387/04; z dnia 21.10.2005 r., III CK 73/05; z dnia 10.11.2005 r., V CK 332/05; z dnia 16.12.2005 r., III CK 314/05). Wykazanie przez stronę, że sąd naruszył art. 233 § 1 k.p.c. oraz że fakt ten mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie może być zastąpione odmienną interpretacją dowodów zebranych w sprawie, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.04.2000 r., V CKN 17/00, OSNC 2000/10/189). Nie wystarcza przekonanie strony o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06.11.1998 r., III CKN 4/98). Sąd pierwszej instancji ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów, nie będzie zachowana jedynie wtedy, gdy wnioski wyprowadzone przez sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość, zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także, gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 09.12.2009 r., IV CSK 290/09). Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.

Zgromadzony w tej sprawie i przyjęty przez Sąd pierwszej instancji jako podstawa ustalenia stanu faktycznego materiał dowodowy spełnia powyższe kryteria, zaś jego ocena przez Sąd Okręgowy nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia logicznego rozumowania. Apelujący nie przedstawił dostatecznie przekonujących argumentów wskazujących na błędy Sądu pierwszej instancji w logicznym rozumowaniu, a przez to podważających ocenę materiału dowodowego.

Niezależnie od powyższego apelujący nietrafnie skonstruował zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jako mającego polegać na błędnym ustaleniu lub nieustaleniu konkretnych faktów. Błąd w ustaleniach faktycznych może być wynikiem wadliwej oceny materiału dowodowego, ale stanowi innego rodzaju uchybienie. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i zarzut błędu w ustaleniach faktycznych (inaczej nazywany zarzutem sprzeczności ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego), to dwa różne zarzuty, choć często pozostające w związku. W pierwszej kolejności ocenie podlega zgromadzenie materiału dowodowego oraz szerokorozumiane prowadzenie postępowania przez sąd. Następnie, gdy materiał dowodowy zostanie prawidłowo zebrany, można odnieść się do jego oceny i wówczas mogą się pojawić uchybienia zasadzie swobodnej oceny dowodów. Dopiero, gdy materiał dowodowy zostanie prawidłowo zebrany i właściwie oceniony, mogą zostać poczynione ustalenia faktyczne i wówczas może wystąpić sprzeczność poczynionych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i zarzut błędów w poczynionych ustaleniach faktycznych należą do dwóch różnych kategorii zarzutów apelacyjnych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 12.01.2016 r., V ACa 613/15). Zatem apelujący powinien odrębnie wykazać, na czym konkretnie polegały uchybienia w ocenie konkretnych dowodów, a w dalszej kolejności wyjaśnić, w jaki sposób przełożyło się to na dokonane ustalenia faktyczne.

Wreszcie, podnosząc analizowany zarzut, pozwany podważa w istocie nie ocenę materiału dowodowego i dokonanie ustaleń faktycznych, ale wnioski sformułowane przez Sąd Okręgowy, czyli motywację rozstrzygnięcia i jego podstawę prawną. Kwestionowanie oceny Sądu co do uzgodnienia postanowień umowy, wykonania obowiązku informacyjnego, prawidłowości zastosowanych przez Bank kursów, a w konsekwencji istnienia przesłanek abuzywności oraz skutków tejże abuzywności, odnosi się do zastosowania przepisów prawa materialnego, przede wszystkim art. 385 1 § 1 k.c.

Chybiony jest też zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. mającego polegać na braku wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, mianowicie okoliczności zawarcia umowy cesji. Po pierwsze, Sąd Okręgowy przeprowadził w tym zakresie postępowanie dowodowe z wykorzystaniem dowodu z zeznań świadka A. B. (1), po drugie zaś, apelujący nie precyzuje, jako to konkretnie fakty miały istotne dla sprawy znaczenie i powinny zostać ustalone. Apelujący przywołał dodatkowo przepis art. 155 § 2 k.c., który to przepis reguluje uprawnienia przewodniczącego, stanowiąc, że przewodniczący może odebrać głos, gdy przemawiający go nadużywa, jak również uchylić pytanie, jeżeli uzna je za niewłaściwe lub zbyteczne. Wydaje się to pewnym nieporozumieniem, jako że z protokołu rozprawy z dnia 27.03.2025 r. nie wynika, aby jakiekolwiek pytania pełnomocnika pozwanego zostały uchylone, zresztą apelujący nie wskazuje na takie okoliczności. Ponadto apelujący wskazuje na kwestię reklamy, podczas gdy świadek A. B. (2) zeznał, że natrafił na reklamę / ogłoszenie powoda w mediach społecznościowych.

Przy prawidłowo ustalonej podstawie faktycznej rozstrzygnięcia nie doszło także do naruszenia prawa materialnego w zakresie odnoszącym się do oceny niedozwolonego charakteru postanowień regulujących mechanizm indeksacji kredytu kursem CHF oraz skutków stwierdzenia abuzywności tych postanowień i ich wyeliminowania.

Sąd Okręgowy trafnie ocenił wadliwość mechanizmu indeksacji kredytu, w szczególności zastosowania do przeliczeń kursów kupna a kursem sprzedaży, pochodzącymi jednostronnie od Banku. Indeksacja kredytu kursem waluty obcej stanowi odmianę umownej waloryzacji zobowiązania pieniężnego. Według art. 358 1 § 2 k.c. strony umowy, w szczególności umowy kredytu, mogą zastrzec, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego miernika wartości (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25.03.2011 r., IV CSK 377/10; z dnia 18.05.2016 r., V CSK 88/16; z dnia 08.12.2006 r., V CSK 339/06). Tenże miernik może być rozumiany jako wskaźnik w ogóle mający inny charakter albo jako waluta obca w stosunku do waluty zobowiązania – skoro ustawodawca dopuszcza miernik waloryzacji inny niż pieniądz, to znaczy, że dopuszcza także inny pieniądz (walutę) niż pieniądz polski (waluta polska). Świadczenie pieniężne może zatem zostać zwaloryzowane według przewidzianego w umowie kryterium – przeciętnego wynagrodzenia, stopy inflacji, kursu złota, średniej ceny zboża albo jakichkolwiek innego wskaźnika gospodarczego, jak również przeliczenie świadczenia pieniężnego wyrażonego nominalnie w złotych polskich może nastąpić według kursu innej waluty. Waloryzacja świadczenia pieniężnego zmierza do urealnienia jego wartości poprzez odwołanie do obiektywnych, niezależnych od stron transakcji kryteriów. Także w przypadku umów kredytu takie urealnienie może znaleźć zastosowanie. Waloryzacja kwoty nominalnej kredytu jest niezależna od ustaleń dotyczących odsetek umownych (kapitałowych), które w przypadku umowy kredytu stanowią wynagrodzenie banku za wykorzystanie przez kredytobiorcę udostępnionych mu środków pieniężnych (w przeciwieństwie do odsetek za opóźnienie pełniących funkcje represyjne oraz waloryzacyjne).

Jednakże prawidłowa, dopuszczalna i zgodna z prawem waloryzacja świadczenia wymaga jednoznacznego, precyzyjnego oznaczenia miernika waloryzacji przewidzianego w treści umowy. Przede wszystkim przeliczenie sumy kredytu wyrażonej w PLN na CHF musiałoby zostać dokonane od razu, według uzgodnionego przez strony kursu, nie zaś odroczone w czasie na dzień nieznany w chwili zawarcia umowy i pozostawione swobodzie Banku.

Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć charakter obiektywny, niezależny od woli stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22.01.2016 r., I CSK 149/14, OSNC 2016/11/134; z dnia 13.12.2018 r., V CSK 559/17), inaczej mówiąc jest nieuczciwy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.02.2019 r., II CSK 19/18).

Treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18.11.2021 r., C-212/20).

Sporna umowa kredytu z dnia 13.09.2007 r. powyższego wymagania nie spełnia. Kredytobiorca – A. B. (2) nie miał bowiem realnego wpływu na kursy zastosowane do przeliczenia kwoty kredytu wypłaconej w PLN na saldo wyrażone w walucie indeksacji, a następnie na kursy stosowane do przeliczenia kolejnych spłacanych rat. Kursy te pochodziły z tabel kursowych (...) i były wyznaczane przez Bank bez porozumienia z kredytobiorcą.

Nie chodzi przy tym o dowolność Banku w ustalaniu kursu, ale o jednostronność tej decyzji. Uprawnionym pozostaje wniosek, iż stosowane do przeliczeń walutowych kursy ustalane były jednostronnie przez Bank, skoro w samej umowie kredytu nie zostały oznaczone precyzyjnie zasady wyznaczania tychże kursów, które mogłyby być weryfikowane przez kredytobiorcę. Takie jednostronne ustalenie nie oznacza, że kursy były wyznaczane dowolnie (bez uwzględniania jakichkolwiek czynników ekonomicznych mogących wpływać na wyznaczenie kursów), tylko że pochodziły każdorazowo od jednej strony umowy, bez uzgodnienia z kontrahentem i bez możliwości weryfikacji. Wobec braku oznaczenia w umowie kredytu zasad, w tym kryteriów, wyznaczania kursów walut i braku możliwości weryfikacji tych działań Banku, należy przyjąć, że Bank działał jednostronnie, to zaś przekłada się na ocenę prawidłowości i skuteczności postanowień umowy kredytu dotyczących mechanizmu indeksacji.

Stosowanie do jakichkolwiek przeliczeń kursu ustalanego przez bank – bez jednoznacznego i pełnego przedstawienia w umowie kredytu metody wyliczania tego kursu poddającej się weryfikacji – jak również stosowanie różnych typów kursu (kursu kupna i kursu sprzedaży) jest wadliwe i nie zostało objęte indywidualnym uzgodnieniem, wobec czego tak skonstruowane klauzule indeksacyjne należy traktować jako niedozwolone postanowienia umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy.

Ponadto zastosowanie innego kursu dla przeliczenia kredytu uruchamianego – kursu kupna oraz innego kursu dla przeliczenia kredytu spłacanego – kursu sprzedaży prowadzi do uzyskania przez bank dodatkowej korzyści finansowej wynikłej z różnicy między tymi kursami. Na tym polega istota tzw. spreadu walutowego. Przede wszystkim zaś odesłanie do kursu z dnia uruchomienia kredytu (lub jego kolejnych transz) zamiast kursu z dnia zawarcia umowy jest wadliwe, jako że zawierając umowę kredytobiorca nie wie, jaki kurs zostanie zastosowany do przeliczenia salda kredytu w walucie waloryzacji, czyli sumy stanowiącej następnie podstawę sporządzenia harmonogramu spłat i ustalenia wysokości rat kredytu.

Dokonując wypłaty kredytu w dniu 17.09.2007 r., (...) S.A. zastosował swój kurs kupna, w wyniku czego zobowiązanie kredytobiorcy wyrażone w walucie indeksacji wyniosło 49.396,19 CHF.

Zakładając przeliczenie walut PLN/CHF wg średniego kursu NBP, saldo zobowiązania kredytobiorcy wyniosłoby:

- według kursu z dnia zawarcia umowy kredytu – 13.09.2007 r. – 2,2948 – 48.268,26 CHF;

- według kursu z dnia uruchomienia kredytu – 17.09.2007 r. – 2,2973 – 48.215,73 CHF.

Widać zatem, że w każdym wypadku saldo zobowiązania kredytobiorcy byłoby wyraźnie niższe. Stosując swój kurs kupna – z założenia wręcz niższy od kursu średniego NBP – Bank spowodował zwiększenie zobowiązania kredytobiorcy o ok. 1.000 CHF, co jest wartością znaczącą.

Z kolei z uwagi na zastosowanie kursu kupna (niższego) do przeliczenia kredytu wypłaconego oraz kursu sprzedaży (wyższego) do spłaty kredytu zobowiązanie staje się wyższe już w dniu wypłaty, gdyby kredyt miał zostać od razu spłacony. Suma kapitału w PLN do spłaty jest w takim przypadku z założenia wyższa od sumy kapitału udostępnionego. Stan taki oznacza istotne zaburzenie równowagi kontraktowej na skutek zastosowania niedozwolonych postanowień umownych.

Powyższe wyliczenie dokonane zostało jedynie szacunkowo, dla zobrazowania określonej tendencji, jednak już tylko takie pobieżne wyliczenie wskazuje, że umowa kredytu z uwagi na zastosowany mechanizm indeksacyjny prowadzi do skutków dla kredytobiorcy rażąco niekorzystnych. Przyjęte w umowie warunki indeksacji skutkują nieusprawiedliwioną dysproporcją praw i obowiązków stron umowy na niekorzyść kredytobiorcy, powodującą niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 03.02.2006 r., I CK 297/05; z dnia 29.08.2013 r., I CSK 660/12; z dnia 30.09.2015 r., I CSK 800/14; z dnia 27.11.2015 r., I CSK 945/14; z dnia 15.01.2016 r., I CSK 125/15, OSNC-ZD 2017/1/9).

Odwołanie do kursu kupna zawartego w tabeli kursów obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Przy takich zapisach umowy w chwili jej zawarcia kredytobiorca nie był w stanie określić rzeczywistej wysokości swojego zobowiązania, w tym zakresie był uzależniony od jednostronnej decyzji Banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego. Co więcej, także w dacie złożenia dyspozycji wypłaty kredytu kredytobiorca nie był w stanie określić wysokości zobowiązania wyrażonego w CHF. Stosownie bowiem do § 8 ust. 5 umowy kredytu wypłata miała nastąpić w terminie 3 dni roboczych, czyli nawet ewentualnie znany kredytobiorcy kurs z dnia złożenia dyspozycji nie znajdował zastosowania, zaś kurs wypłaty pozostawał niewiadomym.

Umowa kredytu przewiduje wprawdzie w § 1 ust. 3A saldo wyrażone w walucie indeksacji – 48.413,82 CHF, ale z zastrzeżeniem, iż wartość ta ma charakter informacyjny, oraz wskazaniem, że została ona wyznaczona według kursu kupna waluty z tabeli Banku z dnia 24.08.2007 r. – nie wiadomo, na jakiej podstawie data ta została przyjęta, ponadto zaś ostateczne saldo zobowiązania było wyższe o ok. 1.000 CHF.

W aktualnym orzecznictwie sądowym utrwalone jest stanowisko, iż tak skonstruowane postanowienia wprowadzające mechanizm indeksacyjny mają charakter niedozwolony, uznaje się bowiem, iż określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22.01.2016 r., I CSK 149/14, OSNC 2016/11/134; z dnia 13.12.2018 r., V CSK 559/17; z dnia 27.02.2019 r., II CSK 19/18; z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia 02.06.2021 r., I CSKP 55/21).

Wreszcie, sporna umowa kredytu nie zawiera żadnego mechanizmu chroniącego kredytobiorcę przed zmianami kursów wykraczającymi poza standardowe, rynkowe fluktuacje, prowadzącymi do istotnego pogorszenia sytuacji kredytobiorców w okresie kredytowania. Oznacza to, że ryzyko kursowe po stronie kredytobiorcy ma nieograniczony charakter. Stan taki jest w sposób wręcz oczywiście sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta.

Postanowienia umowy kredytu z dnia 13.09.2007 r. – w zakresie dotyczącym istoty tej umowy, czyli indeksowanego charakteru kredytu – nie zostały indywidualnie uzgodnione, nie było możliwości negocjowania umowy, w tym negocjowania kursu CHF, a umowa jest standardową umową kredytu indeksowanego d. (...) S.A. Na indywidualne uzgodnienie wskazywałoby chociażby przesłanie klientowi projektu umowy ze wskazaniem, aby się z nią zapoznał i przedstawił swoje uwagi.

(...) Bank nie zrealizował względem kredytobiorcy obowiązków informacyjnych w zakresie ciążącego na nim ryzyka kursowego. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, z przeznaczeniem na nabycie nieruchomości stanowiącej istotny składnik majątku przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego wymagało szczególnej staranności pozwanego Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak aby konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Jeżeli mechanizm indeksacji wystawia kredytobiorcę na nieograniczone ryzyko kursowe (co miało miejsce w relacji pomiędzy stronami), obowiązek informacyjny powinien był zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie konsumenta, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Kredytobiorca nie otrzymał informacji zawierającej bliższe dane, kalkulacji oraz prognoz, odpowiednio zindywidualizowanych i rozłożonych w czasie. Tym samym Bank nie określił w sposób precyzyjny, kompleksowy i jednoznaczny, na czym polega kwestionowany mechanizm indeksacyjny oraz związane z nim ryzyko, nie przeprowadził w tym zakresie rzetelnej symulacji. Bank nie wykonał więc obowiązku informacyjnego w sposób ponadstandardowy (zgodnie z oczekiwaną od niego jako podmiotu profesjonalnego podwyższoną starannością z art. 355 § 2 k.c.), dający kredytobiorcy pełne rozeznanie co do istoty transakcji.

Wymóg informacyjny musi zostać wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie możliwie pełnej wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, oraz pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego dotyczącego denominacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14.03.2019 r., C-118/17). Niewystarczające jest odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz jest tego ryzyka świadomy.

Powyższych wymogów nie wypełnia zawarty w § 29 ust. 1 umowy kredytu zapis o zapoznaniu z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu, ich akceptacji, świadomości ryzyka kursowego i jego konsekwencji w postaci tego, że niekorzystne wahania kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Można zresztą zwrócić uwagę, że uprzedzenie o ryzyku zmiany kursu dotyczy zmiany „kursu złotego wobec walut obcych”, czyli odnosi się do ewentualności niekorzystnej sytuacji ekonomicznej, w tym pieniężnej, w Polsce. Natomiast powszechnie wiadomo, że nagłe, gwałtowne zmiany kursu CHF były wynikiem działań banku narodowego Szwajcarii, czyli dotyczyły „kursu franka wobec innych walut”, a nie „kursu złotego”, kurs złotego nie zmienił się wówczas istotnie wobec innych walut obcych, przede wszystkim EUR, USD i GBP. Tym samym uprzedzenie zawarte w § 29 ust. 1 umowy kredytu nie dotyczy ściśle ryzyka związanego z kredytem indeksowanym do CHF z punktu widzenia przebiegu realizacji tej konkretnej umowy kredytu.

Stosownie do art. 385 1 § 1 i 2 k.c. wadliwe klauzule przeliczeniowe podlegają pominięciu. Jeżeli jednak dotyczą głównych świadczeń stron, umowa bez uwzględnienia tychże klauzul nie może być w ogóle wykonywana, co z kolei oznacza, iż jest ona nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. albowiem nie zawiera wszystkich koniecznych elementów, przewidzianych przepisami art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego.

W aktualnym orzecznictwie sądowym utrwalone jest stanowisko, iż klauzula indeksacyjna dotyczy głównego świadczenia stron umowy kredytu w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 04.04.2019 r., III CSK 159/17; z dnia 09.05.2019 r., I CSK 242/18; z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia 02.06.2021 r., I CSKP 55/21; z dnia 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; z dnia 28.09.2021 r., I CSKP 74/21; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 415/22; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 459/22; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 975/22; z dnia 19.05.2002 r., II CSKP 792/22). Klauzule dotyczące ryzyka wymiany walut określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z indeksacją kredytu do waluty (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14.03.2019 r., C-118/17).

Kontrola klauzuli dotyczącej głównego świadczenia stron z punktu widzenia art. 385 1 § 1 k.c. możliwa jest, gdy kwestionowana klauzula nie została sformułowana w sposób jednoznaczny. Sytuacja taka zachodzi w rozpoznawanej sprawie, jako że na podstawie postanowień zawartych w § 1 ust. 3A umowy, § 11 ust. 1-2 i 4 umowy, § 1 ust. 2-3 regulaminu oraz § 24 ust. 2-3 regulaminu kredytobiorca nie był w stanie oszacować kwoty, jaką miał obowiązek w przyszłości świadczyć tytułem spłaty kredytu, a zasady przewalutowania określał jednostronnie Bank. Warunki związane z mechanizmem indeksacyjnym wprowadzone do umowy nie zostały wyrażone w sposób prosty, zrozumiały i jednoznaczny, tak aby powód był w stanie w pełni oszacować wypływające z umowy konsekwencje ekonomiczne. W tym stanie rzeczy brak jest przeszkód do oceny powyższej klauzuli przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c.

Konsekwencją powyższych wadliwości jest eliminacja postanowień indeksacyjnych, prowadząca do upadku umowy w całości.

Przepisy art. 385 1 § 1 i 2 k.c. wskazują na nieskuteczność postanowień abuzywnych, czyli brak związania konsumenta postanowieniami abuzywnymi. Nie oznacza to wprost sankcji odnoszącej się do kwestionowanej umowy w całości. Jednakże, gdy wyeliminowanie niedozwolonych postanowień dotyczących głównych świadczeń stron pozbawia umowę jej zasadniczych elementów albo zasadniczego charakteru, umowę należy postrzegać jako nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c.

Nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 27.11.2019 r., II CSK 483/18; z dnia 26.04.2022 r., II CSKP 550/22). W takiej sytuacji co do zasady wykluczona jest możliwość zmiany przez sąd treści nieuczciwych warunków zawartych w umowie. W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP, należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem założonym w art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 05.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 459/22; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 975/22; z dnia 26.04.2022 r., II CSKP 550/22). Wykluczona jest bowiem możliwość uzupełnienia luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej: z dnia 03.10.2019 r., C-260/18, oraz z dnia 08.09.2022 r., C-80/21, C-81/21, C-82/21). Brak jest zatem podstaw do zastosowania art. 358 § 2 k.c.

Brak jest w świetle powyższego podstaw do kwestionowania stanowiska Sądu pierwszej instancji co do niedozwolonego charakteru postanowień spornej umowy kredytu. Spełnione zostały przesłanki ochrony konsumenta w postaci braku indywidualnego uzgodnienia tych postanowień, sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu kredytobiorcy.

Nie ma znaczenia, że kredyt został przedterminowo spłacony. Przepisy art. 385 1 i nast. k.c. nie wprowadzają żadnego ograniczenia czasowego wobec możliwości powoływania się na abuzywność postanowień umownych. Ochrona przyznana konsumentowi Dyrektywą 93/13 nie może być ograniczona jedynie do okresu wykonania umowy zawartej z konsumentem przez przedsiębiorcę, lecz obowiązuje również po wykonaniu tej umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 09.07.2020 r., C-698/18 i C-699/18).

W aktualnym orzecznictwie sądowym, podsumowanym uchwałą Pełnego Składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25.04.2024 r., III CZP 25/22, OSNC 2024/12/118, utrwalone jest stanowisko co do nieważności umów kredytu typu indeksowanego ukształtowanych w tożsamy sposób, jak umowa nr (...) z dnia 13.09.2007 r.

Reasumując powyższe, nie doszło do zarzucanych w apelacji pozwanego – w zakresie odnoszącym się do oceny umowy kredytu – uchybień przepisom 58 § 1 k.c., art. 353 1 k.c., art. 385 1 § 1 i 2 k.c., art. 385 2 k.c., art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Niezasadnie powołuje się apelujący na art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego. Przepis ten jedynie nakłada na banki obowiązek podawania stosowanych przez nie kursów walutowych do wiadomości publicznej w miejscu działalności, nie stanowi natomiast podstawy do ich stosowania w umowach z klientami banków, w szczególności w umowach kredytów denominowanych lub indeksowanych. Niekwestionowane jest uprawnienie banku do obrotu wartościami dewizowymi (walutami), jak również uprawnienie banku do tworzenia tabel kursów walut obcych na potrzeby obrotu tymi walutami (transakcji kupna i sprzedaży), jednakże uprawnienie do tworzenia tabel kursowych na potrzeby obrotu walutami pozostaje bez związku z wypłatą i spłatą kredytu powiązanego z kursem waluty obcej. Dokonując transakcji walutowej (kupna lub sprzedaży), klient banku zna proponowany przez bank kurs i go akceptuje. Natomiast w przypadku operacji w ramach kredytu denominowanego udzielonego powodom brak było tego rodzaju pełnej i świadomej akceptacji kursu pochodzącego z tabeli pozwanego Banku. To, że bank wyznacza kursy (tworzy stosowną tabelę), nie oznacza, że może je narzucać swoim kontrahentom.

Wobec stwierdzenia nieważności umowy kredytu nr (...) z dnia 13.09.2007 r. dokonane na jej podstawie przez A. B. (1) na rzecz Banku spłaty mogą być kwalifikowane jako świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. i kredytobiorca może domagać się ich zwrotu ( condictio indebiti lub condictio sine causa). Kredytobiorca może też dokonać przelewu wierzytelności na inny podmiot.

Powód wywiódł swoje roszczenie, powołując się na następstwo prawne po A. B. (1). Obowiązany był zatem udowodnić po pierwsze, że jego kontrahentowi przysługiwała wobec pozwanego Banku wierzytelność opisana w pozwie, oraz po drugie, że nabył skuteczne tę wierzytelność w drodze stosownej czynności prawnej, w tym wypadku umowy cesji (przelewu) wierzytelności – art. 509 § 1 k.c.

Pierwszą ze wskazanych okoliczności – z przedstawionych wcześniej względów – należy uznać za należycie wykazaną.

Natomiast w okolicznościach tej sprawy należy podważyć skuteczność nabycia wierzytelności przez powoda wobec wadliwości (nieważności) umowy cesji z dnia 25.03.2024 r.

Nie ustrzegł się Sąd Okręgowy naruszenia prawa materialnego w sposób prezentowany w apelacji w aspekcie odnoszącym się do umowy cesji wierzytelności zawartej pomiędzy powodem a wierzycielem pozwanego A. B. (1).

Przede wszystkim Sąd Apelacyjny podziela stanowisko apelującego co do nieważności spornej umowy cesji wobec zawarcia jej z naruszeniem zasad prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez podmioty zagraniczne.

Zgodnie z art. 2 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 06.03.2018 r. o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co do zasady osoby zagraniczne będące przedsiębiorcami mogą podejmować i wykonywać działalność gospodarczą na terytorium RP na zasadach określonych w ustawie, w tym tworzyć w RP oddziały, przedstawicielstwa lub czasowo oferować lub świadczyć usługę, również na zasadach określonych w ustawie.

Zasady te przedstawiają się następująco:

- osoby zagraniczne z państw członkowskich UE mogą podejmować i wykonywać działalność gospodarczą na terytorium RP na takich samych zasadach, jak obywatele polscy – art. 4 ust. 1 ustawy;

- obywatele innych państw niż członkowskie mogą podejmować i wykonywać działalność gospodarczą na terytorium RP na takich samych zasadach jak obywatele polscy – przy spełnieniu określonych warunków (np. posiadania zezwolenia na pobyt) – art. 4 ust. 3 ustawy;

- pozostałe podmioty zagraniczne (jak powodowa spółka prawa amerykańskiego) mają prawo do podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej wyłącznie w formie spółki komandytowej, spółki komandytowo-akcyjnej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki akcyjnej, prostej spółki akcyjnej, a także do przystępowania do takich spółek oraz obejmowania bądź nabywania ich udziałów lub akcji, o ile umowy międzynarodowe nie stanowią inaczej – art. 4 ust. 3 ustawy;

- ponadto do wykonywania działalności gospodarczej na terytorium RP przedsiębiorcy zagraniczni z państw innych niż państwa członkowskie mogą na zasadzie wzajemności, o ile ratyfikowane umowy międzynarodowe nie stanowią inaczej, tworzyć oddziały z siedzibą na terytorium RP – art. 14 ust. 2 ustawy.

Przywołane przepisy służą ochronie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego na terenie RP.

Tymczasem powód ani nie utworzył spółki prawa handlowego ani do takiej spółki nie przystąpił ani też nie utworzył zarejestrowanego oddziału. Zawarł umowę cesji z dnia 26.03.2024 r. bezpośrednio we własnym imieniu i na własny rachunek.

Powód jest spółką prawa amerykańskiego – (...) . Ten typ spółki jest najczęściej wybieraną formą organizacyjną działalności gospodarczej, z uwagi na swobodę utworzenia i kształtowania jej struktury (zob. Agnieszka Regiec, Amerykańska spółka limited liability company, Przegląd Prawa Handlowego 2016/6, s. 52-58). Spółka ta ma hybrydowy charakter – pośredni pomiędzy spółką typu partnership a spółką typu corporation. W porównaniu do spółek polskich LLC jest najbardziej zbliżona do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, tyle że widocznie przy tym uproszczoną w porównaniu do tej ostatniej.

Niewątpliwie przy tym LLC jest spółką handlową, czyli podmiotem odrębnym od osób wspólników, mającym własny majątek, działającym we własnym imieniu, pod własną firmą, na własny rachunek. Niezależnie od istnienia podobieństw lub różnic w organizacji i funkcjonowaniu spółki amerykańskiej typu LLC oraz polskich spółek handlowych, zachodzi ogólne podobieństwo w ramach założeń konstrukcji spółki handlowej, prowadzące do konkluzji, że powód jako spółka handlowa jest przedsiębiorcą ze swej natury.

Spółka typu LLC zakładana jest w celu ułatwienia działalności gospodarczej, w szczególności wprowadzenia optymalizacji opodatkowania podatkiem dochodowym (poprzez opodatkowanie wspólników podatkiem typu PIT, a nie opodatkowanie samej spółki), który to cel charakterystyczny jest dla działalności przedsiębiorcy, bowiem wybór korzystnej formy opodatkowania stanowi jeden z zasadniczych motywów przyjęcia określonej formy organizacyjno-prawnej dla tej działalności, czyli jest elementem strategii ekonomicznej przedsiębiorcy.

Wprawdzie spółka (...), podobnie jak polska spółka z o.o., może zostać założona nie tylko w celu ściśle gospodarczym – w ramach działalności typu non profit, ale nie wyklucza to traktowania takiej spółki jako przedsiębiorcy. Powód nie wykazał zresztą, aby jego działalność w całości miała charakter non profit. Podmioty tego rodzaju mogą prowadzić ubocznie działalność gospodarczą w celu pozyskania środków przeznaczonych na realizację celów statutowych organizacji. Status non profit sam w sobie nie wyklucza działalności gospodarczej. Działalność gospodarcza nie musi być zresztą ściśle ukierunkowania na osiągnięcie zysku, bowiem zakłada działanie zgodnie z racjonalnymi założeniami ekonomicznymi, w ramach rachunku ekonomicznego.

Następnie należy zwrócić uwagę na warunki dokonanej transakcji. Powód nabył wierzytelność za ułamek jej wartości (10-20% w zależności, czy odnosi się do formalnie wskazanej w umowie cesji jej wartości wskazanej w wysokości odpowiadającej nadwyżce dokonanych spłat kredytu nad wypłaconym kapitałem czy też do całości zgłoszonego w pozwie roszczenia o zwrot całości spłat uiszczonych przez kredytobiorcę na rzecz Banku). W sytuacji, gdy wierzytelność nie jest wątpliwa, trudna do wyegzekwowania, przeciwnie istnieją znaczne szanse powodzenia na jej zaspokojenie w następstwie wyroku sądowego – co nie powinno wywoływać wątpliwości w przypadku wierzytelności na tle tzw. kredytów frankowych z uwagi na dominujące i utrwalone orzecznictwo sądowe – nie zachodzi istotne ryzyko uzasadniające sięgnięcie po znaczne obniżenie ceny nabycia w stosunku do wartości nabywanej wierzytelności. To zaś przydaje aktywności powoda ewidentną cechę zarobkowości, skoro bowiem może z wysokim prawdopodobieństwem, wręcz bliskim pewności, uzyskać zaspokojenie (uwzględnienie roszczenia przez Sąd poprzez zasądzenie sumy pieniężnej) wierzytelności w pełnym zakresie, opisanym w umowie cesji. Korzyść majątkowa powoda jest w takim wypadku niewątpliwa.

Podejmowanie takich czynności, jak zawieranie umów przelewu wierzytelności, czy też szerzej uczestniczenie w obrocie wierzytelnościami (nabywanie, zbywanie, dochodzenie przymusowego zaspokojenia na drodze sądowej i egzekucyjnej) należy uznać za aktywność co do zasady mieszczącą się w działalności przedsiębiorców, a nawet wręcz typową dla takiej działalności.

Niezasadne są zawarte w odpowiedzi na apelację argumenty co do braku cechy powtarzalności działalności prowadzonej przez powoda na terytorium RP, a także co charakteru dokonanej czynności – nabycia wierzytelności w celu jej dochodzenia przed sądem.

Jak podał pełnomocnik pozwanego, sam uczestniczy w kilkunastu sprawach zainicjowanych przez powoda, natomiast z własnych ustaleń Sądu na bazie zapisów w elektronicznym repertorium Sędzia2 wynika, że kilka takich spraw trafiło do Sądu Okręgowego we Wrocławiu, a także już do Sądu Apelacyjnego. To zaś oznacza, że transakcja pomiędzy powodem a A. B. (1) nie miała charakteru jednorazowego, wyjątkowego, przeciwnie jest częścią szerszego zamierzenia powoda. Powód musi zresztą w jakiś sposób (reklama, ogłoszenia, innego rodzaju kontakty) docierać do kredytobiorców zainteresowanych ewentualnym zbyciem wierzytelności wobec banków o świadczenia nienależne spełnione w wykonaniu nieważnych kredytów powiązanych z walutą obcą. A. B. (2) zeznał, że natrafił w mediach społecznościowych na ogłoszenie (reklamę) powoda. Poszukiwanie zainteresowanych kontrahentów w ten sposób, jest też elementem i cechą działalności gospodarczej.

Nie sposób zatem kwalifikować działania powoda jako dopuszczalnego jednorazowego albo z góry ograniczonego czasowo wykonania lub oferowania usługi.

Można dodać, że w przypadku kwalifikacji określonego podmiotu jako przedsiębiorcy (co dotyczy ze wskazanych już przyczyn przede wszystkim spółki handlowej) w istocie każda czynność prawna zdziałana w ramach prowadzonej przedsiębiorstwa, choćby jednorazowa, polegająca na nabyciu prawa lub zaciągnięciu zobowiązania, jest czynnością dokonywaną w ramach działalności gospodarczej. W związku z działalnością gospodarczą nie muszą pozostawać tylko czynności stale podejmowane, typowe ze względu na przedmiot działalności przedsiębiorcy. Mogą to być także czynności jednorazowe, które nie muszą należeć do podstawowej działalności przedsiębiorcy, zatem niemieszczące się w ramach przedmiotu jego działalności wpisanego w urzędowym rejestrze lub ewidencji (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 31.01.2008 r., II CSK 417/07; z dnia 24.05.2012 r., II CSK 544/11; z dnia 19.11.2014 r., II CSK 195/14). Wymaganie profesjonalizmu i powtarzalności nie odnosi się do dokonania określonej czynności, z którą związane jest roszczenie przedsiębiorcy, lecz do prowadzenia działalności gospodarczej, zaś konkretna czynność stanowiąca podstawę roszczenia musi być tylko z tą działalnością związana funkcjonalnie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24.05.2012 r., II CSK 544/11). Obojętna jest przy tym dziedzina aktywności gospodarczej, a także fakt ujawnienia rodzaju aktywności, z którą jest związane roszczenie. Związek roszczenia z działalnością gospodarczą zwykle polega na tym, że roszczenie łączy się z czynnościami prawnymi dokonywanymi w toku prowadzenia tej działalności. Działalność przedsiębiorstwa może przy tym być determinowana bieżącą praktyką gospodarczą, tj. wynikać z potrzeb i strategii gospodarczo-rynkowej przedsiębiorcy (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 19.11.2004 r., I CK 175/04; z dnia 07.01.1997 r.,
I CKN 38/96, OSNC 1997/5/58), czyli nie ma znaczenia, iż czynność określonego rodzaju została tylko raz dokonana.

Chybione jest stanowisko zaprezentowane przez powoda w odpowiedzi na apelację, jakoby z postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 09.07.2015 r., I CSK 669/14, miała wynikać dopuszczalność prowadzenia działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę zagranicznego bez utworzenia oddziału. Przywołane postanowienie regulowało kwestię ściśle proceduralną, mianowicie zdolność sądową podmiotu zagranicznego, tyle że chodziło o spółkę zarejestrowaną w Danii, czyli podmiot z państwa członkowskiego, który rzeczywiście nie musiałby tego czynić, ale który miał oddział zarejestrowany w Polsce. Uzasadnienie postanowienia nie zawiera żadnego stwierdzenia o dopuszczalności działania podmiotu zagranicznego bez tworzenia oddziału jako zasady.

Reasumując, skoro powód nie może – z uwagi na ustawową reglamentację – prowadzić bezpośrednio, czyli bez utworzenia spółki handlowej prawa polskiego albo oddziału działalności gospodarczej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, czynność prawna w postaci umowy cesji wierzytelności z dnia 26.03.2024 r. została dokonana z naruszeniem bezwzględnie obowiązujących przepisów ustawy, wobec czego jest dotknięta wadą nieważności bezwzględnej z art. 58 § 1 k.c. i jako taka nie wywołała skutku w postaci nabycia przez powoda wierzytelności wobec pozwanego Banku.

Sąd Apelacyjny podziela również zarzuty apelacji w zakresie oceny postanowień umowy cesji.

Przedmiotem zbycia miały być wszelkie roszczenia przysługujące cedentowi (kredytobiorcy) wobec Banku, zarówno obecne, jak i przyszłe, wraz z wszelkimi przynależnymi prawami, tj. wszelkie prawa cedenta jako strony umowy kredytu do żądania od Banku zwrotu świadczenia nienależnego lub zapłaty odszkodowania wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym z należnościami ubocznym, jak odsetki ustawowe za opóźnienie, powstałe w wyniku spłaty przez cedenta jakichkolwiek należności wynikających z umowy kredytu (rat kapitałowych i odsetkowych, odsetek karnych, prowizji, opłat, składek, itp.) - § 1 oraz 2.1.1 umowy cesji, których wartość strony tejże umowy oznaczyły na 111.966,72 zł, aczkolwiek postrzegały te roszczenia jako opiewające na 222.732,72 zł (całość dokonanych przez kredytobiorcę spłat) – załącznik do umowy cesji. Z kolei cena nabycia została ustalona w wysokości 24.000 zł.

Widać zatem, że cena nabycia wierzytelności wynosiła 21,43 % nominalnej wartości wierzytelności i 10,87 % wartości wierzytelności, jaką powód zamierzał zrealizować, składając pozew. Takie wartości wskazują na rażącą dysproporcję świadczeń stron, a przez to na istotne zaburzenie równowagi kontraktowej stron, w szczególności z uwagi na dalece gorszą sytuację zbywcy wierzytelności, będącego przy tym w relacji z nabywcą konsumentem.

W stosunkach pomiędzy przedsiębiorcami wysokość ceny nabycia wierzytelności może nie odpowiadać czy też znacznie odbiegać od wartości wierzytelności, natomiast w stosunkach pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem taką sytuację należy wykluczyć, jako wykraczającą poza granice swobody kontraktowania, wyznaczone zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami) – art. 353 1 k.c. Uwzględniając aktualne stanowisko orzecznicze, skuteczność uzyskania przez kredytobiorcę roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego spełnionego w wykonaniu zawierającej klauzule niedozwolone, a przez to nieważnej, umowy kredytu indeksowanego nie budzi wątpliwości. Wierzytelność kredytobiorcy, aczkolwiek sporna, nie jest trudno ściągalna czy też wątpliwa, przeciwnie jej uwzględnienie należy uznać za wysoce prawdopodobne, a wręcz pewne, niezależnie nawet od powołania się na teorię dwóch kondykcji albo teorię salda. W takich okolicznościach cena nabycia wierzytelności powinna pozostawać zbliżona do jej wartości albo być nieznacznie niższa (dyskonto najwyżej 10 %, a nie 90 %).

Tak daleko idące zaniżenie ceny nabycia jest oczywiście wręcz niesłuszne czy też nieuczciwe. Nie ma przy tym znaczenia, czy konkretny zbywca – A. B. (2) uważał ofertę powoda za wystarczającą. Sąd ocenia bowiem umowę z punktu widzenia przesłanek jej nieważności w sposób obiektywny, niezależny od sposobu postrzegania przez strony konkretnych warunków umowy. Zasady współżycia społecznego, dobre obyczaje, zasady uczciwego obrotu, itp. wartości generalne, wyznaczające granice swobody kontraktowania uwzględniać należy w szerszym kontekście porządku prawnego i bezpieczeństwa obrotu. W ocenie Sądu Apelacyjnego umowy skonstruowane w taki sposób, jak cesja oferowana przez powoda, nie powinny funkcjonować w obrocie cywilnoprawnym, a w próbie ich upowszechnienia można wręcz dopatrzyć się nieuczciwych praktyk rynkowych.

Korzyści dla kredytobiorcy, uzasadniającej zaniżenie ceny, nie kreuje ewentualnie zwolnienie go z zobowiązań wobec Banku, w szczególności zobowiązania do spłaty kredytu. Uwzględniając bowiem nominalną wartość nabywanej wierzytelności, odpowiadającą nadwyżce spłaty nad wypłaconym kapitałem kredytu, można stwierdzić, że w razie wystąpienia przez kredytobiorcę na drogę sądową wyłącznie o zwrot świadczenia nienależnego, oddającego wzbogacenie Banku kosztem kredytobiorcy (nadpłatę) nie zachodzi realność wystąpienia przez Bank o zwrot spłaconego kapitału kredytu, skoro jego wartość pozostaje w zasobach Banku (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19.06.2025 r., C-396/24), natomiast roszczenia o waloryzację kapitału kredytu, wynagrodzenie za korzystanie z tego kapitału czy inne przekraczające zwrot wypłaconego kapitału Bankowi w ogóle przecież nie przysługują (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15.06.2021 r., C-520/21, oraz postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 11.12.2023 r., C-765/22, a także uchwałę Pełnego Składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25.04.2025 r., III CZP 25/22, OSNC 2024/12/118).

Reasumując, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że umowa cesji z dnia 26.03.2024 r. jako dotknięta wadą nieważności bezwzględnej (art. 58 § 1 k.c.) nie stanowi podstawy skutecznego nabycia przez powoda wierzytelności wobec pozwanego Banku o zapłatę 111.966,70 zł, zatem powództwo także w tej części należało oddalić.

Działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zmienił zatem zaskarżony wyrok w punkcie I w ten sposób, że oddalił powództwo w zakresie nim objętym. Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku co do istoty sprawy jest zmiana rozstrzygnięcia w przedmiocie zwrotu kosztów procesu – na podstawie art. 98 k.p.c. koszty te przypadają pozwanemu i obejmują wynagrodzenie pełnomocnika ustalone zgodnie z § 2 pkt 7 Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie – 10.800 zł oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł.

Na podstawie art. 98 k.p.c. pozwanemu przysługuje również zwrot kosztów postępowania apelacyjnego obejmujących opłatę sądową od apelacji – 5.599 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika ustalone zgodnie z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 przywołanego rozporządzenia – 4.050 zł, tj. łącznie 9.649 zł.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji wyroku.

Krzysztof Rudnicki

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Irena Szpytko
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację:  Krzysztof Rudnicki
Data wytworzenia informacji: