VII U 178/20 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie z 2022-01-27
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 stycznia 2022 r.
Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Małgorzata Jarząbek
Protokolant: st. sekr. sąd. Dominika Kołpa
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 stycznia 2022 r. w Warszawie
sprawy K. P.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R.
przy udziale zainteresowanego P. O. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą Przychodnia (...) w R.
o wysokość podstawy wymiaru składek
na skutek odwołania K. P.
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R.
z dnia 21 sierpnia 2019r. nr (...)
oddala odwołanie.
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 21 sierpnia 2019r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. określił podstawy wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia: emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe z tytułu zawartej umowy o pracę z płatnikiem składek P. O. od dnia 17 stycznia 2019r. do dnia 22 maja 2019r. na kwotę 2.250 zł.
K. P. w dniu 6 września 2019 r. złożyła odwołanie od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. z dnia 21 sierpnia 2019r., której zarzuciła naruszenie:
- podstawowych przepisów dotyczących udziału strony w postępowaniu prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych;
- przepisów określających zasady naliczania podstawy wymiaru składek, a jednocześnie podstawy wymiaru zasiłku macierzyńskiego;
- przepisów rozporządzenia o ochronie danych osobowych RODO, naruszenie dobra osobistego pracownika w rozumieniu art. 23 i 24 k.c. oraz art. 11 k.p.
W treści uzasadnienia odwołująca podniosła, że po skończonych studiach na kierunku medycyny weterynaryjnej podjęła pracę w zawodzie lekarza weterynarii. W tym celu podpisała umowę stażową z Powiatowym Urzędem Pracy w R. na okres 9 miesięcy. Następnie jej pracodawca zawarł z nią umowę o pracę, w ramach której dalej wykonywała czynności w w/w zawodzie oraz dodatkowo pełniła obowiązki menadżera lecznicy. Ubezpieczona stwierdziła, że właściciel przychodni wyraził zgodę na ustalenie wysokości wynagrodzenia na poziomie 4.200 złotych brutto miesięcznie, ponieważ podczas stażu dała się poznać jako dobry pracownik oraz musiała dojeżdżać do pracy z W.. Dodatkowo podniosła, że na studiach była doskonałym organizatorem, ponieważ była starostą roku oraz pełniła funkcję w innych organach studenckich, dzięki czemu zdobyła doświadczenie i umiejętności pozwalające jej na wykonywanie pracy o charakterze menadżerskim. Z tym doświadczeniem sporządzanie ofert oraz wniosków do przetargów nie stanowiło dla niej większego problemy. Uznała też, że wprowadzone przez nią innowacje w lecznicy, takie jak grafik przyjęć pacjentów na zabiegi funkcjonują do dnia dzisiejszego ( odwołanie z dnia 6 września 2019 r., k. 2-4 a. s.).
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. w odpowiedzi na odwołanie wniósł o oddalenie odwołania oraz zasądzenie kosztów postępowania zgodnie z obowiązującymi przepisami. Organ rentowy wskazał, że wynagrodzenie ubezpieczonej zostało ustalone na kwotę 4.220 złotych brutto, w sytuacji gdy pozostali lekarze pracujący w przychodni weterynaryjnej otrzymywali uposażenie na poziomie płacy minimalnej. W zgromadzonym materiale dowodowym brak jest zakresu obowiązków odwołującej oraz świadków potwierdzających rodzaj wykonywanych przez nią czynności. Ponadto ZUS wskazał, że obowiązki ubezpieczonej w zakresie wykonywania przez nią usług leczniczych zostały przejęte przez pozostałych pracowników i płatnika składek. Odnośnie zarządzania przychodnią, jej czynności w zastępstwie świadczył sam płatnik, zarówno po jak i przed jej zatrudnieniem. W ocenie organu rentowego podany stan faktyczny wskazuje na naruszenie zasad współżycia społecznego polegające na osiągnięciu przez odwołującą nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych jego uczestników. Tym samym, zdaniem organu rentowego, doszło do naruszenia zasady ekwiwalentności składek i świadczeń. W związku z tym ustalono, że wysokość wynagrodzenia ubezpieczonej powinna kształtować się na poziomie 2.250 złotych, tj. w identycznej wysokości, jak pozostałych pracowników lecznicy ( odpowiedź na odwołanie z dnia 27 września 2019 r., k. 5-7 a. s.).
Sąd powiadomił P. O. o toczącym się postępowaniu oraz o możliwości zajęcia stanowiska w sprawie i zgłoszenia wniosków dowodowych w terminie 14 dni ( zarządzenie z dnia 7 kwietnia 2020 r., k. 35 a. s.).
Odwołująca wniosła również o zasądzenie na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego ustalonych według norm przepisanych. Dodatkowo zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie prawa materialnego, tj. art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 13 października
1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznym polegające na nieuzasadnionym obniżeniu przez organ rentowy podstawy wymiaru składek na jej ubezpieczenia społeczne (
pismo procesowe z dnia 2 października 2020 r., k. 68-71 a. s.).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 23 lutego 2018 r. K. P. uzyskała dyplom ukończenia studiów jednolitych magisterskich Uniwersytetu (...) w L. na Wydziale (...) Weterynaryjnej z tytułem zawodowym lekarz weterynarii ( dyplom z dnia 12 marca 2018 r., k. 2 a. o. część ,,A”).
P. O. prowadzący Przychodnię (...) z siedzibą w R. kilka razy do roku otrzymuje dofinansowanie z Powiatowego Urzędu Pracy z uwagi na pozyskiwanie stażystów z Urzędu Pracy. Po zakończeniu studiów ubezpieczona została zatrudniona przez Urząd Pracy u płatnika składek na staż w ramach umowy zawartej pomiędzy P. O. prowadzącym wymienioną Przychodnię a Starostą Powiatu R., która dotyczyła projektu ,,(...)”. Staż został oznaczony na okres od 17 kwietnia 2018 r. do 16 stycznia 2019 r. Wynagrodzenie w kwocie 1.000 złotych netto wypłacał odwołującej Urząd Pracy ( umowa o zorganizowanie stażu z dnia 17 kwietnia 2018 r., akta ZUS, zeznania świadków A. S. i A. Z. (1) oraz zeznania odwołującej, k. 96, 103, 128, 137-138 i 161-163 a. s.).
Przed zatrudnieniem odwołującej na umowę o pracę obowiązki związane
z usługami weterynaryjnymi wykonywali pozostali lekarze zatrudnieni w lecznicy, zaś czynnościami menadżerskimi zajmował się w imieniu płatnika składek P. O. (
zeznania odwołującej, k. 161-163 a. s.).
W dniu 17 stycznia 2019 r. K. P. została uznana za zdolną do wykonywania pracy na stanowisku lekarza weterynarii ( orzeczenie lekarskie Nr (...), k. 3 a. o. część ,,A”).
Tego samego dnia P. O. prowadzący Przychodnię (...) z siedzibą w R. zawarł z K. P. umowę o pracę na czas określony od 17 stycznia 2019 r. do 16 kwietnia 2019 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku lekarza weterynarii i menadżera z wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 4.220 złotych brutto miesięcznie ( umowa o pracę z dnia 17 stycznia 2019 r., k. 1 a. o. część ,,B”).
Strony nie określiły na piśmie zakresu obowiązków ubezpieczonej (okoliczność bezsporna).
W dniach 17-18 stycznia 2019 r. ubezpieczona została przeszkolona przez P. O. w zakresie przepisów w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy ( karta szkolenia wstępnego w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy, k. 3 a. o. część ,,B”).
Ubezpieczona wykonywała swoje obowiązki pracownicze w lecznicy
w okresie od 17 stycznia 2019 r. 15 marca 2019 r. oraz od 5 kwietnia 2019 r. do 6 maja 2019r. (
lista obecności za miesiące od stycznia 2019 r. do maja 2019 r., akta ZUS).
Zdarzało się, że odwołująca dojeżdżała do firmy, której siedziba mieści się
w R., z W. samochodem marki T. (...), w pozostałych dniach, zatrzymywała się na noc w mieszkaniu swoich rodziców pod R. (
zeznania odwołującej, k. 161-163 a. s.).
W spornym czasie płatnik składek na stanowiskach lekarzy weterynarii zatrudniał M. P., A. S. i A. Z. (2) z wynagrodzeniem w wysokości po 2.250 złotych brutto miesięcznie ( listy płac nr 2, 3, 4, 5 i 6/19, akta ZUS oraz zeznania odwołującej, k. 161-163 a. s.).
K. P. pracowała w godzinach 8-16 albo 11-19. W Przychodni na jednej zmianie zazwyczaj pracowały dwie osoby. Odwołująca w trakcie realizowania postanowień umowy o pracę wykonywała te same obowiązki, co pozostali pracownicy zatrudnieni u płatnika składek, tj. przyjmowała pacjentów, wykonywała badania kliniczne oraz zabiegi i operacje, umawiała klientów na wizyty oraz tworzyła zamówienia na leki. Ponadto zajmowała się sprawami organizacyjnymi w przychodni w postaci układania grafiku pracy, utrzymywania współpracy z Urzędem Miasta w zakresie organizowanych przez nich akcji związanych z zabiegami weterynaryjnymi. Na dodatkowe czynności, nie będące usługami weterynaryjnymi, odwołująca przeznaczała średnio 0,5 godziny pracy dziennie. Jednocześnie ubezpieczona uzupełniała braki personelu, bo gdy dany pracownik nie mógł przyjść do pracy, wówczas odwołująca zajmowała jego miejsce i świadczyła usługi w jego zastępstwie. Czas pracy pozostałych pracowników pozostawał elastyczny z uwagi na podejmowanie przez nich dodatkowego zatrudnienia u innych pracodawców lub w ramach własnej działalności gospodarczej. Pracownicy ci mieli możliwość wyboru porannej lub popołudniowej zmiany oraz skrócenia lub wydłużenia czasu pracy ( zeznania świadków A. S. i A. Z. (1) oraz odwołującej, k. 96, 103, 128, 137-138 i 161-163 a. s.).
Odwołująca złożyła swoje podpisy na fakturach sprzedażowych Przychodni za okres od 29 stycznia 2019 r. do 24 kwietnia 2019 r., na podstawie których klienci dokonywali zapłaty za usługi weterynaryjne ( faktury, k. 32 a. s.).
W dniu 12 lutego 2019 r. powstała oferta cenowa przychodni w zakresie świadczenia usług weterynaryjnych, w tym zapewnienia opieki w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt z terenu Gminy Z. na 2019 r. ( oferta centowa z dnia 12 lutego 2019r., k. 32 a. s.).
W Przychodni obowiązywały tabele stworzone przez odwołującą, według których prowadzone były dyżury lekarzy ( wzór do zapisów dyżurów lekarzy, k. 32 a. s.).
W dniu 23 maja 2019 r. płatnik składek rozwiązał z odwołującą umowę o pracę
z dniem 22 maja 2019 r. zgodnie z art. 30 § 1 pkt 4 k.p., tj. z upływem czasu, na który została zawarta (
świadectwo pracy z dnia 23 maja 2019 r., k. 1 a. o.. część ,,C”).
Płatnik składek zatrudnił kolejnego pracownika na miejsce ubezpieczonej dopiero w dniu 15 października 2019 r. na okres do 14 stycznia 2020 r. z minimalnym wynagrodzeniem ( k. 34 verte a. s.).
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. w dniu 25 czerwca 2019 r. zawiadomił K. P. i P. O. o wszczęciu postępowania z urzędu na podstawie art. 61 § 1 i § 4 k.p.a. w związku z art. 123 ustawy z dnia 13 października
1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych w sprawie ustalenia okresu podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oraz podstawy wymiaru składek od stycznia 2019 r. z tytułu jej zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w okresie od 17 stycznia
2019 r. do 22 maja 2019 r. Po zakończeniu postępowania organ rentowy wydał zaskarżoną decyzję na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 3 i art. 68 ust. 1 pkt 1c w związku z art. 18 ust. 1 i 2 i art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. 58 § 2 i § 3 k.c. w związku z art. 300 k.p. W dokonanym rozstrzygnięciu określono dla odwołującej podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe z tytułu zawartej umowę o pracę z płatnikiem składek od 17 stycznia 2019 r. do 22 maja 2019 r. w wysokości 2.250 złotych brutto miesięcznie. Ustalenie w umowie o pracę wynagrodzenia w kwocie 4.200 złotych brutto miesięcznie naruszało bowiem zasady współżycia społecznego polegające na świadomym osiąganiu przez nią nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych jego uczestników na podstawie art. 58 k.c. w związku z art. 300 k.p. Zdaniem ZUS świadczy o tym dwukrotnie wyższe wynagrodzenie w porównaniu do pozostałych pracowników przychodni pracujących na stanowiskach lekarza weterynarii, brak zakresu obowiązków na piśmie, który pozwalałby potwierdzić faktyczny zakres obowiązków ubezpieczonej, złożone zeznania świadków co do zakresu swojej pracy i odwołującej oraz przejęcie jej obowiązków przez płatnika składek i pozostałych pracowników w części dotyczącej oferowania usług leczniczych, a w zakresie zarządzania przychodnią tylko przez P. O., który wykonywał te czynności również przed jej zatrudnieniem (
zawiadomienia o wszczęciu postępowania z dnia 25 czerwca 2019 r. oraz decyzja z dnia 21 sierpnia 2019 r., akta ZUS).
Sąd Okręgowy ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, obejmującego dowody z dokumentów, zeznania świadków A. S. i A. Z. (1) oraz w części przesłuchanie odwołującej
w charakterze strony.
Dokumenty zgromadzone w aktach organu rentowego i inne złożone przez strony w toku postępowania nie budziły zastrzeżeń oraz nie były również kwestionowane przez strony w zakresie ich wytworzenia. Analizując jednak ich treść Sąd nie znalazł podstaw do ustalenia, że odwołująca faktycznie zrealizowała wszystkie czynności, o których wspominała w toku postępowania. Sąd dał wiarę dokumentom, z których wynikało, że ubezpieczona wykonywała dodatkowe czynności takie, jak ustalanie grafiku pracy dla wszystkich pracowników przychodni, podpisywanie faktur czy zamawianie leków oraz uzupełnianie niedoborów w magazynie. Podpis ubezpieczonej na fakturach wynika wprost ze zgromadzonych w sprawie dokumentów, którym Sąd nadał walor wiarygodności. Pozostałe dodatkowe czynności zostały potwierdzone wprost zeznaniami świadków, które korelowały ze sobą, a co za tym idzie tworzyły spójny stan faktyczny. Przy tym Sąd nie dał wiary temu, aby odwołująca stworzyła ofertę cenową dla przychodni. Żaden ze świadków zeznających w sprawie nie podnosił tej kwestii a tym samym nie potwierdził, aby rzeczywiście ta czynność należała do jej zakresu obowiązków. Natomiast sam dokument nie jest opatrzony podpisem ubezpieczonej, a zatem nie ma żadnych wiarygodnych podstaw faktycznych, aby uznać, że K. P. była odpowiedzialna za stworzenie oferty cenowej przychodni. Również Sąd nie dał wiary, aby odwołująca stworzyła ofertę umożliwiającą wygranie przez przychodnie gminnego przetargu na usługi sterylizacji i kastracji zwierząt. W materiale dowodowym nie znajduje się żaden dokument potwierdzający, aby K. P. rzeczywiście wykonała lub pomogła w jego realizacji zdatnie przyczyniając się do wygrania przetargu. Treść zeznań świadków również nie dostarcza takich informacji. W pozostałym zakresie zeznania świadków
i ubezpieczonej w ocenie Sądu były wiarygodne i zasługiwały na uwzględnienie.
Sąd pominął dowody z zeznań A. L. w charakterze świadka i P. O. w charakterze strony zainteresowanej. A. L. obsługiwał płatnika składek w zakresie księgowości w ramach prowadzonej przez siebie firmy, w związku z czym nie mógł być naocznym świadkiem czynności, które wykonywała ubezpieczona w trakcie swojej pracy. Odnośnie zainteresowanego P. O. – został on wezwany na rozprawę do osobistego stawiennictwa celem przesłuchania, pod rygorem pominięcia dowodu, jednak nie stawił się na rozprawie i nie usprawiedliwił swojej nieobecności. W takiej sytuacji Sąd pominął jego zeznania.
Sąd zważył, co następuje:
Odwołanie K. P., jako niezasadne, podlega oddaleniu.
W zaskarżonej decyzji organ rentowy nie kwestionował faktu wykonywania przez ubezpieczoną obowiązków na podstawie umowy o pracę na rzecz płatnika składek P. O. prowadzącego Przychodnię (...) w R., a jedynie wysokość wynagrodzenia umówionego przez strony, w okresie od dnia 17 stycznia 2019 r. do dnia 16 kwietnia 2019 r. Organ rentowy skorzystał z prawa kontrolowania wysokości wynagrodzenia w zakresie zgodności z prawem i zasadami współżycia społecznego. Przedmiotem takiej kontroli może być prawidłowość i rzetelność obliczenia, potrącenia i płacenia składek. Zakład ma przy tym prawo badać zarówno tytuł zawarcia umowy, jak i ważność jej poszczególnych postanowień. Nie jest ograniczony do kwestionowania faktu wypłacenia wynagrodzenia we wskazanej kwocie, lecz może też ustalić stosunek ubezpieczenia społecznego na ściśle określonych warunkach. Potwierdził to wyraźnie Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 kwietnia 2005 r. ( II UZP 2/05), w której stwierdził, że w ramach art. 41 ust. 12 i 13 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych Zakład Ubezpieczeń Społecznych może zakwestionować wysokość wynagrodzenia stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że zostało wypłacone na podstawie umowy sprzecznej z prawem, zasadami współżycia społecznego lub zmierzającej do obejścia prawa (art. 58 k.c.). Nadmierne podwyższenie wynagrodzenia pracownika w zakresie prawa ubezpieczeń społecznych może być bowiem ocenione jako dokonane z zamiarem nadużycia prawa do świadczeń. Wynika to z tego, że nadmiernemu uprzywilejowaniu płacowemu pracownika, które w prawie pracy mieściłoby się w ramach art. 353 1 k.c., w prawie ubezpieczeń społecznych, w którym pierwiastek publiczny zaznacza się bardzo wyraźnie, można przypisać - w okolicznościach każdego konkretnego wypadku - zamiar nadużycia świadczeń przysługujących z tego ubezpieczenia, albowiem alimentacyjny charakter tych świadczeń oraz zasada solidaryzmu wymagają, żeby płaca - stanowiąca jednocześnie podstawę wymiaru składki - nie była ustalana ponad granicę płacy słusznej, sprawiedliwej i zapewniającej godziwe utrzymanie oraz żeby rażąco nie przewyższała wkładu pracy, a w konsekwencji, żeby składka nie przekładała się na świadczenie w kwocie nienależnej ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20 września 2012 r., III AUa 420/12 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 16 października 2013 r., III AUa 294/13).
Ustalenie w umowie o pracę rażąco wysokiego wynagrodzenia za pracę stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne może być
w konkretnych okolicznościach uznane za nieważne z mocy art. 58 § 3 k.c. w związku z art. 300 k.p. jako dokonane z naruszeniem zasad współżycia społecznego. W konsekwencji nieważnością mogą być dotknięte jedynie uzgodnienia stron umowy dotyczące wynagrodzenia za pracę, przy zachowaniu ważności pozostałych postanowień umownych, ponieważ zgodnie z art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (
wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 sierpnia 2005 r., sygn. akt II UK 16/05, 9 sierpnia 2005 r., sygn. akt III UK 89/05, 6 lutego 2006 r., sygn. akt III UK 156/05 oraz z dnia 5 czerwca 2009 r., sygn. akt I UK 19/09).
Autonomia stron umowy w kształtowaniu jej postanowień podlega ochronie jedynie w ramach wartości uznawanych i realizowanych przez system prawa, a strony obowiązuje nie tylko respektowanie własnego interesu jednostkowego, lecz także wzgląd na interes publiczny. Powyższe wynika przede wszystkim z treści art. 353 1 k.c., który ma odpowiednie zastosowanie do stosunku pracy. Z kolei odpowiednie zastosowanie art. 58 k.c. pozwala na uściślenie, że postanowienia umowy o pracę sprzeczne z ustawą albo mające na celu jej obejście są nieważne, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, a postanowienia umowy o pracę sprzeczne z zasadami współżycia społecznego są nieważne bezwzględnie. ( wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 22 stycznia 2004 r., sygn. akt I PK 203/03 oraz 28 marca 2002 r., sygn. akt I PKN 32/01).
Należy zauważyć, że przedmiot sporu wyznacza jedynie wysokość wynagrodzenia umówionego między stronami procesu. Ocena zaś postanowień umownych dokonywana jest z punktu widzenia prawa ubezpieczeń społecznych, a więc nie tylko z punktu widzenia interesu pracownika, ale także interesu publicznego. Godziwość wynagrodzenia za pracę
w prawie ubezpieczeń społecznych musi być bowiem interpretowana przy uwzględnieniu wymogu ochrony interesu publicznego oraz zasady solidarności ubezpieczonych. Ingerencja Sądu w umówione przez strony stosunku pracy wynagrodzenie powinna mieć miejsce tylko w wypadku rażąco wysokiego pułapu wynagrodzenia za pracę w stosunku do okoliczności danego przypadku (
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2009 r., sygn. akt III UK 7/09). W ocenie Sądu taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie, gdyż wysokie wynagrodzenie umówione dla odwołującej było nieadekwatne w kontekście obowiązującego ją faktycznie zakresu obowiązków, który realizowała. W pierwszej kolejności Sąd miał na względzie, że rzeczywisty zakres obowiązków, jakie odwołująca miała wykonywać, nie uzasadniał ustalenia jej wynagrodzenia na poziomie 4.220 złotych brutto miesięcznie.
W pierwszej kolejności Sąd ocenił wysokość wynagrodzenia ubezpieczonej
porównując je z zarobkami osiąganymi przez pozostałych pracowników zatrudnionych przez płatnika składek. Z niekwestionowanych ustaleń stanu faktycznego wynika, że w spornym czasie płatnik składek zatrudniał, oprócz odwołującej, również M. P., A. S. i A. Z. (2) z wynagrodzeniem w wysokości po 2.250 złotych brutto miesięcznie. Jak wskazywał P. O. w wyjaśnieniach na rozprawie w dniu 22 września 2020r. pozostałe trzy pracownice posiadają wieloletnie doświadczenie w pracy jako lekarze weterynaryjni. Tymczasem ubezpieczona została zatrudniona po odbyciu zaledwie kilkumiesięcznego stażu, po zakończeniu studiów. Podkreślić należy, że odwołująca nigdy wcześniej nie pracowała w zawodzie, gdyż z jej CV wynika, iż wcześniej była zatrudniona jako barmanka. Zdaniem Sądu, zatrudnienie nowego pracownika bez jakiegokolwiek doświadczenia z wynagrodzeniem dwukrotnie przewyższającym uposażenie wieloletnich, doświadczonych pracowników płatnika składek niewątpliwie narusza zasady współżycia społecznego.
Strona odwołująca w toku postępowania wskazywała na kilka przesłanek, które wpłynęły na wysokość ustalonego przez strony wynagrodzenia. Sąd jednak doszedł do przekonania, że żadna z nich nie uzasadniała ustalenia wynagrodzenia ubezpieczonej w wysokości znacznie odbiegającej od wynagrodzeń pozostałych pracowników, tj. M. P., A. S. i A. Z. (2). Zgodnie z art. 13 k.p. pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę, a w myśl art. 78 § 1 k.p., wynagrodzenie powinno odpowiadać w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym do jej wykonywania, a także uwzględniać ilość i jakość świadczonej pracy. Na płaszczyźnie prawa ubezpieczeń społecznych przyjmuje się, że podstawę wymiaru składki ubezpieczonego, będącego pracownikiem, stanowi wynagrodzenie godziwe, a więc należne, właściwe, odpowiednie, rzetelne, zachowujące cechy ekwiwalentności do pracy. Ocena godziwości wynagrodzenia wymaga uwzględnienia okoliczności każdego konkretnego przypadku a zwłaszcza rodzaju, ilości i jakości świadczonej pracy oraz wymaganych kwalifikacji. Przy ocenie godziwości wynagrodzenia należy uwzględniać też średni poziom wynagrodzenia za taki sam lub podobny charakter pracy w danej branży, zakres obowiązków, odpowiedzialność oraz dyspozycyjność ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24 lutego 2021 r., III AUa 632/20).
Jak wynika z przytoczonego orzeczenia, rodzaj pracy powinien odpowiadać kwalifikacjom pracownika. Odwołująca ukończyła studia z tytułem lekarz weterynarii. Nabyła zatem uprawnienia do świadczenia usług w postaci leczenia zwierząt. Ubezpieczona nie studiowała na innych kierunkach, jak chociażby zarządzanie czy marketing. Nie posiadała dodatkowych zdolności, albo umiejętności, które uprawniałyby ją do podwyższenia uposażenia z tytułu wykonywania specjalistycznego zakresu czynności. Zdaniem Sądu, funkcja starosty roku z okresu studiów lub uczestnictwo w innych gremiach uczelnianych nie ma żadnego przełożenia na zróżnicowanie jej wynagrodzenia w stosunku do pozostałych pracowników płatnika. Niewątpliwie można uznać nabyte w tym zakresie doświadczenie odwołującej jako dodatkowy atut przy ubieganiu się o przyjęcie do pracy, jednak w żaden sposób nie uzasadniało to tak drastycznego podwyższenia wynagrodzenia w porównaniu do doświadczonych, sprawdzonych pracowników płatnika.
Ubezpieczona, jako młody lekarz weterynarii, nie miała doświadczenia w pracy, gdyż dopiero zaczynała aktywność zawodową, zatem umówiona przez strony stosunku pracy wysokość wynagrodzenia była nieadekwatna do jej wiedzy i wykonywanych obowiązków. Z materiału dowodowego wynika, że odwołująca rzeczywiście miała nieco szerszy zakres obowiązków niż pozostali pracownicy, jednakże nie wynikało to z jej umiejętności menadżerskich, czy zarządzania zasobami ludzkimi, nie stanowiło również odczuwalnego obciążenia. K. P. m.in. układała grafik pracy dla pozostałych pracowników Przychodni, co odbywało się poprzez ustalenie między współpracownikami obsady dwóch zmian obowiązujących u płatnika. Zadaniem odwołującej było jedynie wpisanie w tabelę imion i nazwisk pracowników, a następnie przyporządkowanie ich do danej zmiany. Dodatkowo ubezpieczona współpracowała z Urzędem Miasta kontrolując przy tym organizowane akcje weterynaryjne. Czynność ta również nie wymagała od ubezpieczonej nadzwyczajnych umiejętności menadżerskich, podobnie jak zamawianie leków i materiałów medycznych w celu uzupełnienia braków w magazynie, które jest czynnością techniczną, powszechnie wykonywaną w każdej tego typu działalności gospodarczej. Również podpisywanie faktur nie wymagało w zasadzie żadnej dodatkowej wiedzy po stronie odwołującej, ani dużego nakładu pracy. Co istotne, ubezpieczona pracowała w takim samym wymiarze czasu pracy, jak pozostali pracownicy zainteresowanego, skoro zatem wykonywała czynności administracyjne jak sporządzanie grafiku czy zamawianie leków, to w tym czasie nie zajmowała się leczeniem zwierząt. Jej współpracownicy, nie wykonujący czynności administracyjnych, więcej czasu niż ubezpieczona poświęcali na działalność leczniczą, dlatego podkreślane przez odwołującą zróżnicowanie obowiązków nie uzasadnia, zdaniem Sądu, przyznania jej prawie dwukrotnie wyższego wynagrodzenia, od uposażenia pozostałych lekarzy. Sąd przy dokonywaniu oceny materiału dowodowego nie dał wiary, aby ubezpieczona stworzyła również ofertę cenową przychodni, gdyż wskazywana okoliczność nie została dostatecznie udowodniona. Tym niemniej nawet przyjęcie, że rzeczywiście K. P. była odpowiedzialna w tym zakresie, nie mogło to wpłynąć na zasadność pobierania przez nią podwójnie wyższego wynagrodzenia przez kilka miesięcy. Była to jednorazowa czynność polegająca na uzupełnieniu tabeli zabiegów oferowanych przez lecznicę i przypisanie do nich odpowiednich cen. Z pewnością odwołująca nie była upoważniona do samodzielnego ustalania cen za daną usługę, bo decyzje w takim zakresie podejmuje zwykle osoba kierująca podmiotem gospodarczym. Zatem przyjęcie wysokości wynagrodzenia podwójnie większej od pozostałych, doświadczonych i w pełni samodzielnych lekarzy, nie mogło zostać przez Sąd zaakceptowanie przez pryzmat czynności wykonywanych przez odwołującą. Dodatkowo Sąd zwrócił uwagę, że nie udowodniono, aby ubezpieczona, pomimo świadczenia dodatkowych, technicznych czynności była tak samo obłożona pracą leczniczą, jak pozostali lekarze. Jak przyznała sama K. P., na wymienione powyżej zadania poświęcała 0,5 godziny dziennie. Oznacza to, że pozostali lekarze byli dodatkowo obciążeni pracą. Sąd zważył, że przy tak ustalonym stanie faktycznym można uznać, iż to właśnie pozostali lekarze byli bardziej obarczeni wykonywaniem obowiązków pracowniczych, do których byli niewątpliwie zobowiązani na mocy zawartych umów o pracę.
Ubezpieczona wskazywała również, że na wysokość jej wynagrodzenia wpływał dojazd do pracy oraz dyspozycyjność. Mając na uwadze doświadczenie życiowe, Sąd doszedł do przekonania, że w obecnie dojazd do pracy z innej miejscowości wynika z sytuacji rynkowej i jest co raz częściej spotykany w życiu codziennym. Służy temu zarówno koncentracja podmiotów oferujących pracę w dużych miastach, jak również rozwinięta sieć komunikacyjna, czy zmotoryzowanie pracowników. W tym przypadku ubezpieczona samodzielnie podjęła decyzję o zatrudnieniu w R., pomimo że mieszkała w W. i miała niewątpliwie większe możliwości znalezienia pracy w tym rejonie. Z własnej woli zdecydowała się pracować w innym mieście, co jednak z perspektywy pracodawcy nie powinno mieć znaczenia w kontekście ustalonego wynagrodzenia za pracę. Jednocześnie sama odwołująca wskazywała, że częstokroć zatrzymywała się u rodziców mieszkających pod R., wówczas gdy pracowała na różne zmiany w Przychodni. Zatem nie można przyjąć, by w każdym dniu tygodnia była zmuszona pokonywać samochodem trasę W.-R.-W..
Podobnie należy ocenić kwestię związaną z dyspozycyjnością odwołującej.
Z materiału dowodowego wynika, że pozostali lekarze mieli bardziej elastyczny czas pracy, bowiem jedynie ubezpieczona była zobowiązywana do stawienia się w pracy na zastępstwo. W ocenie Sądu była to decyzja racjonalna z punktu widzenia płatnika składek. Pozostali lekarze, oprócz wykonywania pracy u płatnika składek, podejmowali dodatkowe zatrudnienie. Natomiast ubezpieczona była jedyną osobą u płatnika składek, dla której zatrudnienie w przychodni było jedynym. W związku z tym tylko ona mogła zastąpić pracownika, który nie mógł w danym dniu stawić się w pracy. Dodatkowe zatrudnienie innych pracowników również nie może uzasadniać faktu otrzymywania niższego wynagrodzenia od odwołującej. Wypada zaznaczyć, że K. P. także mogła podjąć dodatkowe zatrudnienie i z tego tytułu uzyskiwać zarobek. Nie była objęta z pracodawcą klauzulą antykonkurencyjną, a zatem mogła pracować w kilku miejscach jednocześnie.
Ubezpieczona podnosiła również zarzuty związane z odmówieniem przez pracownika ZUS wglądu do akt sprawy. Przepis art. 73 § 1 k.p.a. wskazuje, że strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów. Prawo to przysługuje również po zakończeniu postępowania. W ocenie Sądu kwestie dotyczące ewentualnego naruszenia przez organ rentowy przepisów prawa administracyjnego nie miały wpływu na rozstrzygnięcie w sprawie. Powszechne jest w orzecznictwie stanowisko, że podstawą rozstrzygnięcia sądowego w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych mogą być tylko przepisy prawa materialnego i ewentualnie postępowania cywilnego, a nie przepisy procedury administracyjnej ( wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2010 r., II UK 309/09 oraz z dnia 2 grudnia 2009 r I UK 189/09). Oznacza to, że postępowanie sądowe w sprawach z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych, skupia się na wadach wynikających z naruszenia prawa materialnego, a kwestia wad decyzji administracyjnych spowodowanych naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, pozostaje w zasadzie poza przedmiotem tego postępowania ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2010 r., sygn. akt II UK 336/09). Wobec powyższego wszelkie zarzuty dotyczące wadliwego zastosowania przez organ rentowy przepisów kodeksu postępowania administracyjnego pozostawały w istocie poza istotą sporu, która skupiała się na wyłącznie na przepisach prawa materialnego.
Mając na uwadze całość okoliczności Sąd zważył, że decyzja wydana przez organ rentowy jest prawidłowa i odpowiada prawu. W związku z tym Sąd oddalił odwołanie na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c., jak w tenorze wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Małgorzata Jarząbek
Data wytworzenia informacji: