I C 1372/18 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-07-11
Sygnatura akt I C 1372/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Warszawa, dnia 24 kwietnia 2025 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:
Przewodniczący: SSO Bożena Chłopecka
Protokolant: sekretarz sądowy Oliwia Goliszewska
po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2025 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa M. K.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego na rzecz powódki 80.000 zł (osiemdziesiąt tysięcy złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty,
II. ustala, że pozwany będzie odpowiadać za szkody jakie mogą powstać u powódki z powodu zakażenia jej gronkowcem złocistym w Szpitalu (...) (...) w W. podczas operacji w dniu 11 kwietnia 2016 r. oraz z powodu następstw tego zdarzenia,
III. ustala, że pozwany w całości ponosi koszty postępowania, z tym, że ich wyliczenie pozostawia referendarzowi sądowemu
Sygn. akt IC 1372/18
UZASADNIENIE
W pozwie z 13 grudnia 2018r. M. K. wniosła o:
1) zasądzenie od (...) S.A. w W. na jej rzecz kwoty 80.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 17 sierpnia 2018r. do dnia zapłaty, tytułem częściowego zadośćuczynienia za zdarzenie z dnia 11 kwietnia 2016r., polegające na zakażeniu powódki gronkowcem złocistym (...) w Szpitalu (...) (...) w W. podczas operacji zespolenia nieotwartego złamania trzonu kości piszczelowej prawej oraz kostki bocznej i więzozrostu piszczelowo-strzałkowego prawego,
2) ustalenie, że pozwany będzie odpowiadać za szkody jakie mogą powstać u powódki w przyszłości z powodu zakażenia powódki gronkowcem złocistym (...) w Szpitalu (...) (...) w W. podczas operacji z dnia 11 kwietnia 2016r. oraz z powodu następstw tego zdarzenia,
3) zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (k-5-17 pozew).
(...) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany zakwestionował roszczenie co do zasady i co do wysokości (k-723 odpowiedź na pozew).
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny.
W dniu 10 kwietnia 2016r. powódka M. K., będąc na przejażdżce rowerowej, przewróciła się i doznała urazu nogi. Powódka została przewieziona karetką pogotowia do Szpitala (...) (...) w W.. U powódki zdiagnozowano złamanie trzonów obu kości podudzia prawego. W dniu 11 kwietnia 2016r. został wykonany u powódki zabieg operacyjny zespolenia złamania trzonu kości piszczelowej za pomocą 12-otworowej płytki (...) oraz śrub blokowanych, a także zespolenia kostki bocznej i więzozrostu piszczelowo-strzałkowego płytką, śrubami i śrubą pozycjonującą. Zabieg trwał od godziny 15:30 do 17:00. Zabieg wykonano z użyciem okołooperacyjnej profilaktyki antybiotykowej lekiem cefazolin w dawce 2,0g podanym przed zabiegiem na sali operacyjnej. Profilaktykę rozszerzono podając drugi antybiotyk B. (c.) dwa razy dziennie, w dniu 11 i 12 kwietnia. Lek podawano o godzinie 10:00 i 22:00. W dniu 11 kwietnia 2016r. podano także M. w dawce 0,5g trzy razy dziennie. Poprawność ustalenia odłamów kontrolowano śródoperacyjnym rtg.
Powódka została wypisana ze szpitala 14 kwietnia 2016r. z raną pooperacyjną gojącą się prawidłowo. Powódka otrzymała zalecenia, aby nie obciążać operowanej kończyny, chodzić z pomocą kul łokciowych, wykonywać ćwiczenia usprawniające. W wypisie ze szpitala wskazano na konieczność zmiany opatrunku co 3-4 dni oraz zalecono wizytę w szpitalu za dwa tygodnie od operacji w celu zdjęcia szwów. Wizyta kontrolna w poradni ortopedycznej została przewidziana za 6 tygodni od dnia wypisu.
Powódka po powrocie do domu stosowała się do zaleceń z karty wypisowej, do odkażania rany używała O. przy zmianie opatrunku. Po tygodniu powódka zauważyła, że rana się nie goi, z rany zaczęła wyciekać ropa, maź, zaś szwy jakby się rozchodziły. 27 kwietnia 2016r. powódka zgłosiła się na ostry dyżur do Szpitala (...) (...) z powodu wycieku z rany treści krwistej. Nie została przyjęta w poradni ze względu na awarię systemu, na izbie przyjęć lekarz zmienił powódce opatrunek i zalecił zgłoszenie się do przychodni następnego dnia celem dalszego leczenia i wykonania badania bakteriologicznego wymazu z rany.
W dniu 28 kwietnia 2016r. w poradni chirurgii urazowo-ortopedcznej szpitala (...) stwierdzono u powódki obfity wyciek z dolnego bieguna rany i pobrano wymaz z rany. W badaniu wykazano bakterie gronkowca złocistego (...). Na kolejnej wizycie w dniu 2 maja 2016r., stwierdzono wytworzenie się kilku przetok z wyciekiem treści ropnej, poza przepłukaniem rany nie wdrożono innego leczenia. Powódka nie została poinformowana o wyniku badania wymazu, zalecono zgłoszenie się za tydzień.
Podczas porady w dniu 9 maja 2016r. stwierdzono oprócz przetok ubytek skóry o wymiarach 1,5x 4,5 cm. i odnotowano wynik badania z 28 kwietnia 2016r. Od 9 maja do 8 czerwca 2016r. powódka przebywała w szpitalu (...), zastosowano u powódki leczenie zachowawcze terapią V. oraz antybiotykami klindamycyną i ciprofloksacyną, zmieniano opatrunki. Powódka nie została poinformowana, że ma gonkowca, lekarze twierdzili, że jest to prawdopodobnie uczulenie na metal, który został włożony podczas operacji. Przy wypisie stwierdzono, że rany są suche w fazie prawidłowego gojenia, nie zalecono antybiotyku
25 czerwca 2016r. powódka została ponownie przyjęta do szpitala, 4 lipca 2016r. została wykonana operacja usunięcia materiału zespalającego, wycięcia przetok i założono gips. Powódka została wypisana ze szpitala 6 lipca, w dokumentacji brak jest karty zaleceń. Powódka zgłosiła się ponownie do szpitala po dwóch tygodniach 11 lipca 2016r. z silnym bólem nogi, stwierdzono rany w trakcie gojenia, zmieniono opatrunek, nie zalecono antybiotyku.
Ponownie powódka została przyjęta do szpitala (...) w dniu 16 lipca 2016r. z powodu nadal utrzymujących się przetok i silnego bólu. W badaniu wymazu z rany znowu potwierdzono obecność bakterii gronkowca złocistego (...). Pacjentka w trakcie hospitalizacji była konsultowana w szpitalu w O.. Została wypisana ze szpitala 2 sierpnia z zaleceniami dalszego stosowania ciprofloksacyny i kontroli w poradni w O.. W dniu 12 sierpnia w poradni szpitala (...) stwierdzono, że rana jest wygojona.
Od 12 września 2016r. powódka zaczęła się leczyć w szpitalu Klinicznym im. prof. A. G. w O., gdzie odbyła liczne wizyty kontrolne, zalecano powódce stosowanie antybiotyku. W dniu 24 października 2016r. powódka została przyjęta na oddział zapaleń kości. W dniu 3 listopada 2016r. powódka przeszła operację usunięcia zespoleń kości strzałkowej, stwierdzono zrost kości, usunięto ogniska zapalne w kości piszczelowej i odświeżono odłamy złamania, resekowano przetokę. Ustawiono odłamy kości piszczelowej i ustabilizowano aparatem K.. Powódka przyjmowała antybiotyk, gdyż nadal była zarażona gronkowcem złocistym (...).
W dniu 8 marca 2017r. powódka, z powodu rozpoznania innych przewlekłych zapaleń kości i szpiku, przeszła zabieg przecięcia kości strzałkowej prawej, rewizji zakażonego stawu rzekomego kości piszczelowej prawej, nastawienia i zespolenia aparatem zewnętrznym K.. 29 września 2017r. aparat K. został usunięty.
W dniu 13 listopada 2017r. powódka miała operację podczas której wprowadzono do kanału szpikowego gwóźdź szpikowy do kości piszczelowej celem stabilizacji stawu rzekomego oraz wykonano osteotomię kości strzałkowej.
Podczas wizyty 16 marca 2018r. u powódki stwierdzono brak infekcji ran i ich zagojenie.
Po uzyskaniu zrostu kostnego został usunięty gwóźdź piszczelowy (k- 25-170, 238-297 dokumentacja lekarska, k-988-996 opinia biegłego lekarza dr nauk medycznych J. P., k-1029-1038 opinia uzupełniająca, k-1070-1071 wysłuchanie biegłego, k-1203 opinia uzupełniająca)
W badaniu przeprowadzonym przez biegłego sądowego lekarza ortopedę R. K., zostało stwierdzone, że w obrębie stawu skokowego jest prawidłowy zakres ruchomości, stabilność prawidłowa, wygojone blizny pooperacyjne bez przetok i bliznowca, skrócenie długości kości piszczelowej o 1 cm, w prawym stawie kolanowym prawidłowa ruchomość i stabilność, chód prawie prawidłowy. Obecnie powódka zgłasza okresowe bóle podudzia prawego.
Biegły R. K. stwierdził, że lekarze leczący powódkę w trakcie całego procesu leczniczego w Szpitalu (...) ((...)) w W. nie popełnili błędu lekarskiego w zakresie ortopedii. W trakcie hospitalizacji prawidłowo stosowano klindamycynę, a następnie ciprofloksacynę. Powikłania, które wystąpiły u powódki w postaci zakażenia miejsca operacyjnego bakterią gronkowca złocistego (...) są nie są związane ze szczepami szpitalnymi. Jednakże biegły ostateczną ocenę w tym zakresie pozostawił biegłemu z zakresu chorób zakaźnych (k-1102-1105 opinia biegłego lekarza z zakresu (...)).
Biegły lekarz dr nauk medycznych J. P. stwierdził, że u powódki doszło do głębokiego zakażenia miejsca operowanego bakterią gronkowca złocistego (...). Biegły przedstawił dwie hipotezy co do samego mechanizmu zakażenia. Pierwsza hipoteza: zakażenie poprzez wprowadzenie bakterii z powierzchni skóry powódki do wnętrza rany podczas zabiegu operacyjnego w dniu 11 kwietnia 2016r. Hipoteza taka zakładałaby niedostateczną dezynfekcję pola operacyjnego dokonaną przed zabiegiem operacyjnym, a następnie wprowadzenie bakterii do rany z powierzchni skóry na dłoniach chirurga lub narzędziach. Nie wiadomo jak dokładnie i czym dezynfekowane było pole operacyjne, gdyż takich informacji nie umieszcza się w historii choroby ani w opisie zabiegu operacyjnego. Przeciwko tej hipotezie może świadczyć fakt zastosowania przez lekarzy szpitala rozszerzonej profilaktyki antybiotykowej. W opinii biegłego jest to hipoteza mało prawdopodobna, ale nie można jej całkowicie wykluczyć. Druga hipoteza: zakażenie poprzez wprowadzenie bakterii z powierzchni skóry powódki podczas zmiany opatrunków wykonywane w domu przez powódkę lub jej domowników. Pacjentka została wypisana do domu z zaleceniem codziennej zmiany opatrunków i używania O.. Nie wiadomo czy została pouczona o tym jak konkretnie wykonywać zmianę opatrunków. Lepiej by było dla powódki, gdyby opatrunki były wykonywane przez pielęgniarkę środowiskową, ale takiego wpisu nie było w karcie informacyjnej ze szpitala. W opinii biegłego jest to bardziej prawdopodobna hipoteza zainfekowania rany pooperacyjnej.
Biegły lekarz J. P. wskazał, że okołooperacyjna profilaktyka antybiotykowa została zastosowana prawidłowo, w poszerzonym zakresie. Biegły zauważył, że podczas porady w dniu 2 maja 2016r. powinien zostać zlecony powódce antybiotyk, gdyż znany był wynik badania bakteriologicznego z 28 kwietnia 2016r., a więc był znany bakteryjny czynnik etiologiczny stanu zapalnego oraz jego lekowrażliwość. Opóźnienie wdrożenia antybiotykoterapii mogło wpłynąć na czas trwania infekcji i wydłużyć proces leczenia powódki (k-988-996 opinia biegłego lekarza dr nauk medycznych J. P., k-1029-1038 opinia uzupełniająca, k-1070-1071 wysłuchanie biegłego, k-1203 opinia uzupełniająca).
Dla powódki wypadek i późniejsze leczenie jego skutków stanowiło zmianę jej całego życia. Każdy zabieg operacyjny wiązał się dla powódki z ogromnym bólem i niepewnością co do dalszych rokowań. Powódka obawiała się stosować środki przeciwbólowe, aby się od nich nie uzależnić. Powódka przeszła 7 operacji, towarzyszył jej coraz większy lęk przy okazji każdego kolejnego znieczulenia przy zabiegach operacyjnych, każdą kolejną operację znosiła coraz gorzej. Po operacji w październiku 2016r. i założeniu zewnętrznego aparatu stabilizującego, powódka odczuwała ogromny ból, zażywała wówczas morfinę (k- 730 -73, k-1194 zeznania powódki)
W okresie leczenia powódka nie mogła wykonywać wielu czynności, często leżała, potrzebowała pomocy. Młodsze dziecko powódki wówczas miało sześć lat. Bardzo trudnym przeżyciem dla powódki był pobyt młodszego syna w szpitalu, nie mogła go odwiedzać, a wiedziała, że syn bardzo jej potrzebował. Powódce na co dzień pomagał mąż i teściowa (k- 731 zeznania świadka J. K., k- 732-733 zeznania świadka K. K., k- 730 -73, k-1194 zeznania powódki).
Powódka uważa, że wypadek i leczenie bardzo źle wpłynęło na jej samoocenę, boi się jeździć rowerem, co wcześniej było jej jednym z ulubionych sposobów rekreacji. Powódka boi się wszelkich aktywności związanych z podskakiwaniem, bieganiem. Mimo, że proces leczenia zakończył się, to zdaniem powódki cały czas mierzy się z jego skutkami. Noga ją boli przy zmianie pogody i przy dłuższym chodzeniu. Powódka nie może chodzić w butach na obcasach. Ze względu na bliznę, powódka wstydzi się latem chodzić w ubraniach odsłaniających nogi. Leczenie odbiło się na pracy zawodowej powódki, została zwolniona z pracy, korzystała ze świadczenia rentowego. Zwolnienie z pracy wiązało się z mniejszymi dochodami, małżonkowie zdecydowali się na sprzedaż mieszkania, którego wcześniej nie zamierzali się pozbywać (k- 730 -73, k-1194 zeznania powódki, k-1124-1162 opinia biegłych psychologa E. N. i lekarza psychiatry prof. dr hab. n.med. L. S., k-1186 opinia uzupełniająca).
W związku ze zdarzeniem z 11 kwietnia 2016r. u powódki rozwinęła się prawidłowa reakcja afektywna, nawracające zaburzenie depresyjne, którego powódka do dziś doświadcza począwszy od 2011r., mogło ulec pogłębieniu w wyniku zdarzenia. Konsekwencje zdarzenia wpłynęły negatywnie na samoocenę powódki, powódka nadal odczuwa istotne cierpienie psychiczne. Powódka od 2011r. korzysta ze wsparcia psychiatrycznego w związku z diagnozą zaburzeń depresyjnych nawracających (k-1124-1162 opinia biegłych psychologa E. N. i lekarza psychiatry prof. dr hab. n.med. L. S., k-1186 opinia uzupełniająca).
W piśmie z 10 lipca 2018r. (doręczonym 13 lipca 2008r) powódka wystąpiła do szpitala (...) z żądaniem zapłaty 300.000 zł w związku z zakażeniem (k-231-237).
W dniu 9 sierpnia 2018r. powódka zgłosiła szkodę pozwanemu (k725).
Sąd ustalił stan faktyczny na podstawie zgromadzonych dokumentów, w tym oryginałów i kopii dokumentacji medycznej z procesu leczenia i rehabilitacji powoda, opinii biegłego z zakresu chorób zakaźnych oraz biegłego ortopedy traumatologa, jak również przesłuchania powoda w charakterze strony.
Sąd dał wiarę załączonym do akt sprawy dokumentom, jako że zawarte w nich informacje tworzyły spójny obraz stanu faktycznego, a żadna ze stron nie kwestionowała ich autentyczności.
Opinię biegłego z zakresu chorób zakaźnych Sąd uznał za wiarygodną, rzetelną i odpowiadającą na pytania Sądu w zakresie wiadomości specjalnych. Sąd zwraca uwagę, że biegły dysponował niepełną dokumentacją medyczną, gdyż nie zawierała wszystkich wpisów dotyczących hospitalizacji powódki. Biegły wskazał na dwie hipotezy co do samego mechanizmu zakażenia, nie mógł z całą pewnością wykluczyć żadnej z nich, to założenie Sąd przyjął za wiarygodne przy ustalaniu stanu faktycznego. Za wyczerpujące Sąd uznał także wyjaśnienia złożone przez biegłego tak na piśmie, jak i w ustnych wyjaśnieniach złożonych na rozprawie.
Opinię biegłego ortopedy Sąd podzielił w całej rozciągłości jako wnikliwą i szczegółową.
Zdaniem sądu przedmiotowe opinie zostały opracowane zgodnie ze standardami przyjętymi przy sporządzaniu tego rodzaju dokumentów, a nadto nie zachodziły żadne inne powody osłabiające zaufanie do wiedzy, kompetencji, doświadczenia czy bezstronności sporządzających je specjalistów.
W odniesieniu do zeznań powódki przesłuchanej w charakterze strony Sąd przyjął jako za wiarygodne, znajdujące potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Także zeznania świadków Sąd ocenił jako wiarygodne.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo było uzasadnione i jako takie podlegało uwzględnieniu w całości.
Zgodnie z treścią art. 415 k.c., kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłanki odpowiedzialności deliktowej w świetle przywołanego przepisu stanowią zatem wina, szkoda oraz związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zdarzeniem sprawczym wywołującym szkodę a tą szkodą.
Zgodnie z art. 805 § l k.c., przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Stosownie zaś do art. 822 § l k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Z kolei na mocy art. 822 § 4 k.c., uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Stąd też powódce przysługuje legitymacja czynna do wystąpienia ze swoimi roszczeniami bezpośrednio przeciwko pozwanemu w niniejszej sprawie ubezpieczycielowi.
Kodeks cywilny przyjął dualistyczną koncepcję winy, polegającą na tym, że wina łączy w sobie element obiektywny, tj. niezgodność działania sprawcy z określonymi regułami postępowania, czyli każde zachowanie niewłaściwe, a więc niezgodne bądź z przepisami prawa przedmiotowego lub też – w stosunku do lekarza – naruszenie obowiązujących reguł wynikających z zasad wiedzy medycznej, doświadczenia i deontologii zawodowej lub też zachowania się sprzecznego z powszechnie obowiązującymi zasadami współżycia. Bezprawność zaniechania ma miejsce wówczas, gdy istniał obowiązek działania, występował zakaz zaniechania lub też zakaz sprowadzenia skutku, który przez zaniechanie mógłby być sprowadzony. Element subiektywny winy wyraża się w niewłaściwym nastawieniu psychicznym sprawcy szkody (w postaci umyślności lub nieumyślności) i może – w zakresie dotyczącym techniki medycznej - wyrażać się w niewiedzy lekarza, nieostrożności w postępowaniu, nieuwadze bądź też niedbalstwie polegającym na niedołożeniu pewnej miary staranności. Zachowanie lekarza musi być obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione.
Zakład leczniczy ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez personel medyczny. Obowiązkiem całego personelu szpitala jest dołożenie należytej staranności w leczeniu każdego pacjenta. Odpowiedzialność szpitala wynika z treści art. 430 k.c. Przesłankami odpowiedzialności z art. 430 k.c. są: 1) powierzenie na własny rachunek wykonania czynności podwładnemu; 2) zawiniony czyn niedozwolony podwładnego; 3) szkoda wyrządzona przy wykonywaniu powierzonej podwładnemu czynności; 4) związek przyczynowy między czynem niedozwolonym podwładnego a szkodą.
W niniejszej sprawie zdaniem Sądu zostało bezsprzecznie wykazane, iż zakażenie było wynikiem zaniechań personelu placówki medycznej szpitala (...). Co prawda biegły lekarz z zakresu chorób zakaźnych wskazał dwie możliwe przyczyny zainfekowania rany pooperacyjnej, ale zarówno pierwsza, jak i druga hipoteza wskazują na zaniedbania ze strony personelu medycznego.
Postępowanie dowodowe wykazało, iż zakażenie bakteryjne skutkowało dalszymi dolegliwościami zdrowotnymi u powódki, znacząco wydłużyło proces leczenia złamania.
Nadto wskazać należy, iż powikłania pourazowe były dla powódki źródłem ciągłych dolegliwości bólowych o zmiennej intensywności.
Nie ulega wątpliwości, że pomiędzy zaistnieniem zdarzenia, jakim było zakażenie powódki, a doznaną krzywdą istnieje adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. W szczególności wskazać należy, że placówka medyczna jest zobowiązana, poza świadczeniem usług leczniczych, do zapewnienia pacjentowi "bezpieczeństwa" pobytu, jest to obowiązek starannego działania. Pacjent nie ma żadnego wpływu na funkcjonowanie szpitala, stosowane środki lecznicze i podejmowane przez lekarzy decyzje nie może więc tak daleko ponosić ryzyka szkody (orzeczenie SN z 28 listopada 1983 r. II CR 358/83 OSPiKA 1984 r. poz. 197). Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Za normalne skutki działania lub zaniechania uznaje się takie, które zwykle w danych okolicznościach następują. Orzecznictwo Sądu Najwyższego utrwaliło pogląd, iż nie jest wymagane, by związek przyczynowy pomiędzy postępowaniem lekarza (personelu leczniczego), a powstałą szkodą został udowodniony w sposób pewny.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych przyjmuje się, iż w postępowaniach dotyczących błędów medycznych i zakażeń szpitalnych stosowany jest tzw. dowód „ prima facie” pozwalający na ustalenie odpowiedzialności placówki medycznej za zdarzenie wówczas, gdy zdarzenie nie miałoby miejsca, gdyby pozwany dołożył należytej staranności, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zdarzenie nastąpiło w czasie, gdy powód znajdował się pod kontrolą pozwanego, a zachowanie się powoda w sytuacji było bierne, by nie można było wyprowadzić wniosku, że powód sam sobie wyrządził szkodę. Jeśli przesłanki powyższe zostały spełnione, wówczas można wnioskować, że szkoda powstała w wyniku niedbalstwa pozwanej placówki medycznej. Zachodzi wówczas domniemanie jej winy i związku przyczynowego, które pozwany szpital może obalić, wykazując, że szkoda powstać mogła w innych okolicznościach, za które pozwany nie ponosi odpowiedzialności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 9 maja 2002 roku, ACa 221/02).
W toku postępowania strona pozwana nie przeprowadziła skutecznie dowodu obalającego powyższe domniemanie, wobec czego należy uznać odpowiedzialność pozwanego szpitala za uszczerbek na zdrowiu powódki, skutkiem czego powództwo o zadośćuczynienie jest co do istoty zasadne.
Stosownie do treści art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry potrzebną sumę na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Zgodnie z § 2 przywołanego przepisu, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły się widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. W myśl art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Mając na uwadze charakter krzywdy doznanej przez powódkę oraz wykazaną odpowiedzialność pozwanej placówki medycznej Sąd przyjął kwotę 80.000 złotych jako adekwatną do rozmiaru doznanej krzywdy. Kwota ta w ocenie sądu odpowiada rozmiarowi i intensywności negatywnych doznań spowodowanych zdarzenie i jego następstwami, także w obecnym życiu powódki, a przy tym nie prowadzi do nieuzasadnionego wzbogacenia powódki.
W tym miejscu należy zaznaczyć, iż zadośćuczynienie jest sposobem naprawienia krzywdy w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. O wysokości zadośćuczynienia powinien w zasadzie decydować rozmiar doznanej krzywdy wyrażony stopniem cierpień fizycznych i psychicznych. Przy czym przepisy kodeksu nie zawierają żadnych kryteriów jakie należy uwzględniać przy ustalania wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Niedający się więc ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu, który nie dysponuje żadnymi wskazówkami czy tabelami określającymi wysokość zadośćuczynienia dla poszczególnych przypadków. Ocena zatem powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy, nie wyłączając takich czynników, jak np. rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, rokowania na przyszłość, konsekwencje w życiu osobistym, społecznym i zawodowym, nieodwracalność skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, wiek poszkodowanego i inne. Jednocześnie wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, nie prowadząc do wzbogacenia się powoda.
Uwzględniając powyższe sąd wziął pod uwagę, iż rozmiar doznanych cierpień przez powódkę był znaczny. Jak wynika z materiału dowodowego zebranego w sprawie, uraz a następnie zawinione przez szpital powikłania spowodowały wydłużenie leczenia, konieczność poddania się przez powódkę dodatkowym zabiegom.
Jest zasadą, że zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez poszkodowanego (pokrzywdzonego) do spełnienia świadczenia odszkodowawczego (art. 455 k.c.). Od tej zatem chwili biegnie termin naliczania odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.). Zgodnie z art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych (t. j. Dz. U. z 2013 roku, Nr 392,) zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni, licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. W przypadku zaś gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W niniejszej sprawie uwzględniając zadośćuczynienie Sąd zasądził odsetki ustawowe od zasądzonej kwoty tj. 80.000 zł od dnia 17 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty. Sąd błędnie wskazał tę datę w wyroku, gdyż odsetki powinny biec od 30 dnia następnego po zgłoszeniu szkody, czyli od 9 września 2018r. (pkt I. ).
Odnosząc się zaś do żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia, to wskazać należy, że za możliwością takiego rozstrzygnięcia opowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 12 kwietnia 1970 roku (III PZP 34/69, OSNCP z 1970 roku, nr 12, poz. 217), opierając się na konstatacji, że szkody na osobie nie zawsze powstają jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała i są one z istoty swej rozwojowe. Poszkodowany z reguły nie może w chwili wszczęcia procesu dochodzić wszystkich roszczeń, jakie mogą mu przysługiwać z określonego stosunku prawnego. Następstwa bowiem uszkodzenia ciała są z reguły wielorakie i zwłaszcza w wypadkach cięższych uszkodzeń wywołują niekiedy skutki, których dokładnie nie można określić ani przewidzieć, gdyż są one zależne od indywidualnych właściwości organizmu, osobniczej wrażliwości, przebiegu leczenia i rehabilitacji oraz wielu innych czynników. Ponadto obserwowane w praktyce zjawisko znacznego rozmijania się w czasie daty wystąpienia szkody z datą zdarzenia, które szkodę tę wyrządziło, może występować coraz częściej, zwłaszcza wobec rozwoju nauk biologicznych i medycznych, zmieniającego stale i pogłębiającego wiedzę o źródłach szkodliwego oddziaływania na organizm ludzki szeregu czynników. W konsekwencji przy uszkodzeniu ciała lub doznaniu rozstroju zdrowia poszkodowany może określić podstawę żądanego odszkodowania jedynie w zakresie tych skutków, które już wystąpiły, natomiast nie może określić dalszych skutków jeszcze nieujawnionych, których jednak wystąpienie jest prawdopodobne. Ponadto w uchwale z dnia 24 lutego 2009 roku Sąd Najwyższy (III CZP 2/09, Biuletyn Sądu Najwyższego z 2009 roku, nr 2, poz. 10) stwierdził, że także pod rządami art. 442 1 k.c. poszkodowany dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące się ujawnić w przyszłości.
Przenosząc powyższe poglądy na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że omawiane żądanie, zasługuje na uwzględnienie. Podkreślić bowiem trzeba, że doznane przez powódkę dolegliwości w wyniku zakażenia wywołały długotrwałe i negatywne skutki zdrowotne, także w sferze psychicznej. Nie może zatem budzić wątpliwości, że mogą u powódki wystąpić skutki zdarzenia jeszcze nieujawnione (pkt II wyroku).
Mając na względzie powyższe Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Stosownie do art. 108 § 1 k.p.c. szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania Sąd pozostawił referendarzowi sądowemu.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: Bożena Chłopecka
Data wytworzenia informacji: