Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 183/20 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Warszawie z 2021-11-19

Sygn. akt I ACa 183/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 listopada 2021 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Marzena Konsek- Bitkowska

Protokolant: Agnieszka Bil

po rozpoznaniu w dniu 20 października 2021 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa Ł. J. i R. J.

przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie

z dnia 20 grudnia 2019 r., sygn. akt I C 753/18

I.  zmienia zaskarżony wyrok częściowo w ten sposób, że:

- w punkcie pierwszym zasądza od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Ł. J. i R. J. łącznie kwotę 16.088,79 zł (szesnaście tysięcy osiemdziesiąt osiem złotych siedemdziesiąt dziewięć groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20 grudnia 2019 r. do dnia zapłaty,

- w punkcie drugim znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu;

II.  oddala apelację w pozostałej części;

III.  znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego.

Marzena Konsek- Bitkowska

Sygn. akt I ACa 183/20

UZASADNIENIE

Pozwem z 29 czerwca 2018 r. R. J. oraz Ł. J., wnieśli o zasądzenie na ich rzecz od pozwanego (...) S. A. w W. kwoty 218.731,81 zł stanowiącej sumę wpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych na rzecz pozwanego z tytułu umowy z 2 lipca 2008 roku nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF, wskutek uznania świadczenia jako nienależnego i uznania, że umowa jest obarczona sankcją nieważności, ewentualnie nie istnieje od początku wobec nieuzgodnienia essentialia negotii z uwagi na zastosowanie klauzul indeksacyjnych o charakterze abuzywnym (§ 1 ust 3 umowy, § 1 ust 3a umowy, §10 ust 2 umowy, §10 ust 5 umowy, § 12 ust 5 umowy, § 15 ust 4 umowy) - wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu wezwania do dnia zapłaty oraz kosztami procesu. W ocenie strony powodowej, sporna umowa jest nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku Prawo Bankowe w zw. z art. 353 ( 1) k.c. Wypłacony kredyt w złotówkach został przeliczony na CHF po kursie jednostronnie ustalonym przez pozwanego. W umowie nie wskazano precyzyjnie mechanizmów, na podstawie których bank będzie określał kurs CHF na potrzeby indeksacji. Powodom nie został przestawiony regulamin. Pozwany zastrzegł dla siebie prawo do indeksacji kwoty kredytu kursem waluty wyznaczanym jednostronnie w sposób dowolny, a także pozostawił sobie pełną swobodę w określaniu wysokości zobowiązania kredytobiorców.

Powodowie podnosili, że podczas zawierania umowy nie omówiono z nimi kwestii dotyczących mechanizmu ustalania kursów walut. Pozwany przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu poprzez wyznaczanie w tabelach kursu sprzedaży/kupna franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego.

Powodowie pismem z 20 czerwca 2018 r. wezwali pozwanego do uznania roszczeń i zapłaty na ich rzecz solidarnie kwot w wysokości 16.088,79 zł, 3.499,37 CHF oraz 10.216,30 zł z tytułu opłaconej prowizji i składek na ubezpieczenie w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania. Pismo korygujące łączną żądaną kwotę zostało nadane przesyłką poleconą pozwanemu w dniu 29 czerwca 2018 r.

Pozwany (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu. Podniósł w szczególności, że ryzyko kursowe zostało zaakceptowane przez stronę powodową, stanowi ono podstawową cechę kredytu waloryzowanego i nie może być kwestionowane, czy też wyeliminowane ze stosunku zobowiązaniowego stron jako takie. Nie ma również podstaw do kwestionowania mechanizmu waloryzacji dlatego, że różnicuje ona kursy walut stosowane przy uruchomieniu i spłacie kredytu na kurs kupna i kurs sprzedaży.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z dnia 20 grudnia 2019 r. oddalił powództwo i zasądził od powodów na rzecz pozwanego kwotę 10.817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne:

Powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. W tym celu udali się do agencji doradztwa kredytowego, decydując się ostatecznie na waloryzowany kursem franka szwajcarskiego kredyt hipoteczny w (...) Banku S.A. W dniu 9 czerwca 2008 r. powodowie złożyli do (...) Banku S.A. wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego w kwocie 200 000 zł, którego walutą byłby CHF, na zakup lokalu mieszkalnego. Pożądany okres spłaty kredytu wynosił 360 miesięcy, raty kapitałowo-odsetkowe miały być równe.

W chwili wnioskowania o udzielenie kredytu powódka posiadała wykształcenie wyższe, pełniła kierownicze stanowisko w (...) w zakresie edukacji w dziedzinie ekonomii i zarządzania, zaś powód posiadał wykształcenie wyższe i prowadził sklep. Powodowie posiadali zaciągnięty kredyt hipoteczny na kwotę 334 800 zł z miesięczną ratą w kwocie 2 470 zł.

Maksymalna kwota kredytu hipotecznego dla powodów wynosiła 237 642,33 zł. Powodowie posiadali zdolność kredytową także do zaciągnięcia kredytu złotowego.

W dniu 28 czerwca 2008 r. wydano pozytywną decyzją kredytową. Bank przyznał kredyt na finasowanie przedpłat na poczet budowy i nabycia lokalu mieszkalnego położonego w M. przy ul.(...) w drodze umowy przelewu praw i obowiązków z umowy przedwstępnej zawartej z Inwestorem (...) oraz pokrycie składki ubezpieczenia kredytu od poważnego zachorowania w kwocie 200.772 zł waloryzowanej do CHF, na okres 354 miesięcy, spłacany w równych ratach kapitałowo-odsetkowych, z oprocentowaniem wynoszącym na dzień wydania decyzji 3,37%, w tym marża banku wynosiła 0,95%.

Powodowie zawarli 2 lipca 2008 r. z pozwanym umowę nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF. Zgodnie z § 1 umowy bank udzielił powodom kredytu w wysokości 200.772 PLN (ust. 2) z przeznaczeniem na finasowanie przedpłat na poczet budowy i nabycia ww. lokalu mieszkalnego oraz pokrycie składki ubezpieczenia kredytu od poważnego zachorowania (ust. 2). Spłata kredytu miała nastąpić w 354 miesięcznych równych ratach kapitałowo - odsetkowych tj. od dnia 2 lipca 2008 r. do 2 stycznia 2038 r. (ust. 4). Oprocentowanie kredytu jest zmienne, wynoszące na dzień wydania decyzji kredytowej 3,73 %, przy czym marża Banku wynosiła 0,95 %. W okresie ubezpieczenia pomostowego oprocentowanie kredytu wynosiło 4,73 % (ust. 8). Zgodnie z § 5 umowy sposób wypłaty kredytu polegać miał na wypłaceniu: kwoty 186 600 zł zgodnie z dyspozycją złożoną przez cedenta w Banku, kwoty 11 400 zł na rachunek inwestora (...) oraz kwoty 2 722 zł tytułem pokrycia składki ubezpieczeniowej. Zgodnie z § 29 umowy kredytobiorcy oświadczyli, że: zostali dokładnie zapoznani z kryteriami zmiany obowiązujących stóp procentowych kredytów oraz zasadami modyfikacji oprocentowania kredytu i w pełni je akceptują; zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptują; są świadomi, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotowego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu.

W umowie zawarto następujące postanowienia:

§ 1 ust. 3: „Waluta waloryzacji kredytu: CHF”.

§ 1 ust 3a: „Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 2008-06-27 według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku SA wyniosła 98.543,24 CHF. Kwota niniejsza ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania Banku. Wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu, może być różna od podanej w niniejszym punkcie umowy.”.

§ 10 ust. 2: „Harmonogram spłat kredytu stanowi załącznik nr 1 i integralną część umowy i jest doręczany kredytobiorcy listem poleconym w terminie 14 dni od daty uruchomienia kredytu. Harmonogram spłat jest sporządzany w CHF.”.

§ 10 ust. 5: „Raty kapitałowo - odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50.”.

§ 12 ust. 5: „Wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo - odsetkowej, a także spłata przekraczająca wysokość raty powoduje, że kwota spłaty jest przeliczana po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującym w dniu i godzinie spłaty.”.

§ 15 ust 4: „Z chwilą wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego od dnia wytoczenia powództwa o zapłatę wierzytelności (...) z tytułu Umowy kredytowej, (...) dokonuje przeliczenia wierzytelności na złote po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego lub wytoczenia powództwa.”.

Następnie zawarto trzy aneksy do umowy. Na mocy aneksu nr (...) z dnia 18 listopada 2008 r. na wniosek kredytobiorców uległ zmianie zapis w § 1 ust. 5 umowy w ten sposób, że spłata kredytu następować miała w malejących ratach kapitałowo-odsetkowych. Aneksem nr (...) z dnia 23 lutego 2009 r. zmianie uległy zapisy § 1 ust 1 a i § 2 ust 3 umowy w ten sposób, że § 1 ust 1 a otrzymał brzmienie: Przeznaczenie środków z kredytu: 1 finansowanie przedpłat na poczet budowy i nabycia lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w M. przy ul. (...) w drodze umowy przelewu praw i obowiązków z umowy przedwstępnej zawartej z Inwestorem (...) 2. Pokrycie składki ubezpieczenia kredytu od poważnego zachorowania, a § 2 ust 3 umowy otrzymał brzmienie adres nieruchomości: M., ul. (...), lokal mieszkalny nr (...).

Na podstawie aneksu nr (...) z 14 grudnia 2010 r. dokonano zmiany waluty spłaty kredytu umożliwiając powodom dokonywanie spłaty w CHF (§ 1). Zmianie uległy ponadto postanowienia zawarte w § 12 ust 3 i 5 odnoszące się do wcześniejszej spłaty kredytu.

Pismem z 20 czerwca 2018 r. powodowie wezwali (...) S.A. do zapłaty na ich rzecz solidarnie kwoty 16.088,79 zł i 3.499,37 CHF, a także kwoty 10.216,30 zł z tytułu opłaconej prowizji i składek na ubezpieczenie w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania. W dniu 29 czerwca 2018 r. powodowie skierowali banku pismo korygujące wezwanie do zapłaty, wzywając pozwanego do zapłaty kwoty 218 731,81 zł w oparciu o art. 410 k.c. i uznania, że umowa z dnia 2 lipca 2008 r. jest obarczona sankcją nieważności bezwzględnej, ewentualnie nie istnieje od początku wobec nieuzgodnienia essentialia negotii.

Bank w celu udzielenia kredytu w walucie obcej zobowiązany był do pozyskania odpowiednich środków w walucie udzielnego kredytu lub pożyczki i pozyskiwał CHF na runku międzybankowym przez zaciąganie pożyczek, emitował obligacji we frankach lub pozyskiwał CHF z depozytów.

Sąd uznał, że powodowie rzetelnie przedstawili informacje na temat zawarcia umowy, jednak w przypadku pozostałych okoliczności ich relacje są sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym, który wskazuje, iż w chwili zawierania umowy kredytu powodowie byli poinformowani i posiadali pełną świadomość różnicy pomiędzy kredytem złotowym a kredytem waloryzowanym do waluty obcej, ryzyku walutowym, oprocentowaniu, itd. Powodowie w oparciu o otrzymane dane dokonali własnej analizy opłacalności każdego z produktów finansowych i zgodnie z tym dokonali wyboru kredytu.

Sąd uznał, że powództwo główne i ewentualne podlegały oddaleniu. Umowa jest zgodna z art. 69 prawa bankowego, określono w niej kwotę kredytu na 200 722 zł i poddano ją waloryzacji do CHF. Umowa nie jest też sprzeczna z art. 358 ( 1) § 2 k.c. Sąd odwołał się do wyroku Sądu Najwyższego z 24 maja 2012 r., II CSK 429/11, w którym wskazano, że „biorący kredyt, zwłaszcza długoterminowy z przeliczeniem zobowiązań okresowych (rat spłacanego kredytu) według umówionej waluty (klauzula walutowa) ponosi ryzyko polegające albo na płaceniu mniejszych rat w walucie kredytu, albo większych, niż to wynika z obliczenia w tej walucie, gdyż na wysokość każdej raty miesięcznej wpływa wartość kursowa waluty kredytu w stosunku do waloryzacji tego kredytu”. Konsekwencją umowy kredytu jest brak pewności w zakresie ostatecznego całkowitego jego kosztu, zarówno ze strony banku jak i kredytobiorcy. Dotyczy to także kredytów wyrażonych w PLN, szczególnie w przypadku zastosowania zmiennego oprocentowania kredytu. Brak ekwiwalentności świadczeń jest więc pozorny, z uwagi na konieczność zachowania wzajemnej wartości waluty PLN i CHF. Nie można oczekiwać od banku udzielania kredytów bez umożliwienia mu osiągnięcia korzyści z umowy kredytu, bo tylko wówczas nie dochodziłoby do rozbieżności pomiędzy udzielonym kredytem, a zobowiązaniem do zwrotu wykorzystanego kredytu. Wykorzystanie mechanizmu waloryzacji nie narusza natury kredytu.

W cenie Sądu Okręgowego powodowie posiadali zdolność kredytową i możliwość wyboru kredytu na innych zasadach. Mieli również możliwość negocjacji postanowień umowy kredytu, jednakże nie skorzystali z tej możliwości, przystając na wzór umowy zaproponowany przez bank. Za niewiarygodne Sąd uznał zeznania powodów, że pozbawiono ich możliwości negocjacji umowy. W ocenie Sądu do negocjacji doszło i pozwany bank przystał na propozycję powodów, skoro wnieśli oni o udzielenie 360 miesięcy, a ostateczny okres spłaty ustalono w umowie 354 miesiące. Na nieważność umowy kredytu nie wpływa fakt, że waloryzacja kredytu jest dokonywana jednostronnie przez bank w oparciu o kurs waluty u niego obowiązujący. Powodowie zawierali umowę dobrowolnie, zgadzając się na wprowadzenie do niej kwestionowanych klauzul, z pełną świadomością zdecydowali się na wybór kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, co potwierdzili w dacie wnioskowania o udzielenie kredytu, jak również w umowie, która zawierała oświadczenie o poinformowaniu ich m.in. o ryzyku kursowym. Świadomie chcieli skorzystać z oprocentowania niższego w porównaniu z kredytem złotowym i niższej raty kredytu, której wysokość w ciągu kolejnych lat, na który został zaciągnięty kredyt, mogła ulec znacznemu wzrostowi.

Sąd uznał, że umowa kredytu nie jest sprzeczna z dyrektywą nr 93/13/EWG. Oceniając umowę przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c. wskazał, że postanowienia umowy kredytu ustalone zostały w oparciu o preferencje powodów zgłoszone we wniosku o udzielenie kredytu. Ostatecznie treść umowy, z wyjątkiem postanowień dotyczących okresu kredytowania, nie była indywidualnie uzgadniana, lecz na kształt ostatecznie przyjętego wariantu tej umowy i na decyzję o jej zawarciu decydujący wpływ mieli powodowie.

Zakres zastosowania art. 385 1 k.c. dotyczy jedynie postanowień innych niż określające główne świadczenia stron, nieuzgodnionych z konsumentem indywidualnie. W ocenie Sądu Okręgowego kwestionowane klauzule nie regulują głównych świadczeń stron, a w przypadku założenia, iż klauzula waloryzacyjna określa świadczenie główne, Sąd pozbawiony byłby możliwości badania jej abuzywności.

Sąd Okręgowy wskazał, że bank posiada pewną paletę instrumentów finansowych do wyboru i uzgodnienia, zaś konsument zgłasza do banku swoje konkretne potrzeby. Powodowie zapragnęli zaciągnąć kredyt na zakup lokalu mieszkalnego przy możliwie najniższej racie. Zgłoszone potrzeby wywołują ze strony banku reakcję w postaci przedstawienia oferty, która mogłaby tym potrzebom sprostać. Po otrzymaniu satysfakcjonującej oferty klient nie pretenduje nawet do ingerencji w treść postanowień. Trudno podważyć fakt, że mimo braku prób wpływania na kształt umowy, ma prawo to zrobić. Tak więc jakkolwiek, ściśle rzecz biorąc, powodowie w zasadzie nie wywierali wpływu na konkretne brzmienie postanowień umowy, to jednak kształt zaproponowanych warunków umownych był ściśle zdeterminowany ich potrzebami świadomie przez nich zgłoszonymi. Strona powodowa nie podnosiła twierdzeń, jakoby poszczególne zapisy umowy były dla nich nieodpowiednie w dacie zawierania kredytu. Sąd podkreślił, że wskazane okoliczności nie obalają wprawdzie przesłanki nieuzgodnienia indywidualnego postanowień, ale mają wpływ na ocenę zaistnienia dalszych przesłanek, tj. rażącego naruszenia interesu konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami. Potwierdzając zaś dobrowolnie w drodze oświadczeń zapoznanie się z warunkami udzielania kredytu waloryzowanego, powodowie dokonali zapewnienia o swoim udziale w kreowaniu postanowień umownych.

Pozwany nie zaoferował dowodu na to, że powodowie mieli wpływ na treść kwestionowanych postanowień, jednakże strona powodowa nie wykazała przesłanek sprzeczności postanowień z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta, a także naruszenia zasad współżycia społecznego.

Zasady współżycia społecznego wymagają od stron uczciwości i lojalności. Powodowie zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu waloryzowanego i w pełni je zaakceptowali; byli świadomi, że z kredytem tym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotowego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. W takiej sytuacji brak jest podstaw dla twierdzenia, że umowa narusza zasady współżycia społecznego czy też dobre obyczaje.

Powodowie podnosili, że kwestionowane postanowienia przyznawały bankowi prawo do jednostronnego regulowania wysokości salda kredytu i rat kredytu poprzez arbitralne wyznaczanie w tabelach kursowych banku kursów kupna i sprzedaży. Zdaniem Sądu Okręgowego stanowisko powodów jest częściowo błędne. Wprawdzie takie uprawnienia banku mogą w pewnych sytuacjach stanowić naruszenie dobrych obyczajów, jednak powodowie nie wykazali, aby tabele kursowe pozwanego banku różniły się od kursu rynkowego oraz aby zakres tej różnicy prowadził do rażącego naruszenia ich interesów oraz kształtował ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami.

Powodowie nie wykazali również naruszenia zasady równowagi kontraktowej stron. Stan faktyczny sprawy nie daje podstaw do zaaprobowania twierdzenia, że kurs ustalany przez pozwanego był dowolny. Stawiając taki zarzut pozwanemu powodowie musieliby wykazać, że kursy fanka szwajcarskiego u pozwanego odbiegają od rynkowych na tyle, że można je traktować jako ustalone w sposób dowolny. Tymczasem strona powodowa nie udowodniła, aby stosowane przez pozwanego kursy waluty rażąco naruszały jej interes, biorąc pod uwagę realia rynku walutowego. Umowy kredytu indeksowanego ze swojej istoty są takiego rodzaju, że żadna ze stron umowy nie może wywrzeć wpływu na parametry aktualnego miernika wysokości należnej raty. Tym samym należy zaprzeczyć, jakoby pozwany bank mógł wpływać na wysokość kursów walutowych ustalanych w wewnętrznej tabeli kursowej w sposób dowolny. Tabele kursowe banku są realizacją obowiązku wynikającego z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego. Tabela kursowa banku obowiązuje go nie tylko na potrzeby waloryzacji kredytów indeksowanych, lecz także pozostałych czynności bankowych zależnych od kursu walutowego czy związanych z obrotem walutą. Bank wówczas zmuszony jest do dostosowania się do czynników umożliwiających konkurencję w stosunku do pozostałych podmiotów rynku finansowego i odzwierciedlać realne tendencje rynkowe, nie może tym samym dowolnie kreować kursu walutowego. Sąd nadmienił, że wartość waluty szwajcarskiej nie ulega wpływowi żadnej ze stron umowy. Faktycznie dochodzi wówczas do swoistej destabilizacji świadczeń wzajemnych stron, jednak wiąże się to z największym atutem kredytów waloryzowanych - niskim oprocentowaniem kredytu, ale także z dużym i nieuniknionym ryzykiem ekonomicznym. O tym ryzyku powodowie byli informowani, co znajduje odzwierciedlenie w oświadczeniach zawartych w umowie i złożonych na etapie wnioskowania o udzielenie kredytu.

Bank udzielając kredytu jest obciążony szczególnym rodzajem ryzyka, nie jest bowiem w stanie po tak długim okresie trwania takiego stosunku zobowiązaniowego domagać się przed sądem odmiennego ukształtowania stosunku, który łączy go z klientem, z powołaniem się chociażby na utratę siły nabywczej waluty polskiej (art. 358 1 § 4 k.c.). W odniesieniu do kredytów złotowych bank kalkuluje ryzyko i udziela kredytu w złotych polskich, to tym samym udziela go na warunkach odmiennych, z oprocentowaniem znacznie wyższym niż w przypadku kredytu walutowego. Takie zabezpieczenie pozwala bankowi na udzielenie kredytu z niższym oprocentowaniem i marżą, a co za tym idzie – niższą ratą.

Poniesienie ryzyka kursowego było rekompensowane przez zastosowanie niższej stopy procentowej, co w porównaniu do oferowanych w dacie zawierania umowy kredytów złotowych było znacznie korzystniejsze. Kolejnym argumentem wykluczającym możliwość przyjęcia rażącego pokrzywdzenia interesów powodów, jest czasookres obowiązywania umowy. Została ona zawarta na 354 miesięcy. Na skutek chwilowej zmiany kursu waluty powodowie wnieśli o uznanie ich za rażąco pokrzywdzonych niejako wyjmując część rozliczeń umowy z całego okresu jej obowiązywania, a nie jest wiadome jak w ostatecznym rozrachunku zostałaby ona rozliczona i czy rzeczywiście doszłoby do rażącego pokrzywdzenia powodów oraz czy kurs waluty stosowany przez bank byłby rażąco krzywdzący i odbiegałby od kursu rynkowego, gdyby umowa trwała przez okres pierwotnie ustalony. Zgodnie z art. 385 2 k.c. który stanowi, iż według stanu z chwili zawarcia umowy dokonuje się oceny jej postanowień wyłącznie co do zgodności z dobrymi obyczajami.

Reasumując Sąd I instancji uznał, iż powodowie nie wykazali, aby ich interes został naruszony. Powodowie świadomie wybrali kredyt, który w chwili zawierania umowy były dla nich korzystny. Dopiero, gdy wahania rynku walutowego doprowadziły do znaczącego wzrostu kwoty rat kredytu ocenili, że kredyt nie był korzystny, a ryzyko faktycznie było znaczące. Nie było to jednak wynikiem naruszenia dobrych obyczajów przez pozwanego.

Pozwany, uwzględniając zalecenia Rekomendacji S (II) Komisji Nadzoru Finansowego, umożliwił od początku trwania umowy spłatę rat kapitałowo-odsetkowych bezpośrednio w walucie waloryzacji kredytu, z której to możliwości powodowie skorzystali dopiero pod koniec 2010 r., tym samym akceptując wewnętrzną tabelę kursową banku, mimo że z treści roszczenia wynikać może, iż budziła ona ich podejrzenia, a mechanizmu określania wysokości kursu CHF przez pozwany bank, nie rozumieli. Powyższe działanie Sąd uznał za kolejny przykład postępowania mającego na celu wyłącznie uzyskanie możliwie jak najwyższej korzyści z umowy kredytowej, bez zagłębiania się w interpretację prawnoekonomiczną stosunku zobowiązaniowego, który łączył powodów z pozwanym, mimo iż zostali poinformowani o ryzyku z nim związanym.

O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Strona powodowa zaskarżyła wyrok w całości. W apelacji wskazała, że precyzuje punkt 1. pozwu z 29 czerwca 2018 r. i wskazuje, że zawiera on dwa dochodzone łącznie, roszczenia:

1.  o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z zobowiązania opisanego w spornej umowie o kredyt hipoteczny z 2 lipca 2008 roku oraz wszelkich innych zobowiązań, oświadczeń czy umów akcesoryjnych do w/w umowy, wliczając w to także wszelkie regulaminy oraz inne wzorce umów;

2.  o zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 218 731,81 PLN wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie począwszy od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanemu wezwania do zapłaty.

W apelacji powodowie zarzucili naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 4 w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w zw. z art. 385 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa Bankowego; art. 58 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.; art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 pr. bank.; art. 58 § 2 k.c. oraz art. 385 1 § 1 i 2. k.c., art. 385 1 § 4 k.c.

Podnieśli również zarzuty procesowe:

- naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyciągnięcie nieuprawnionych wniosków z dowodów w postaci wniosku kredytowego, zeznań świadka M. D. (1), treści umowy oraz przesłuchania stron i bezpodstawne uznanie, że zostali należycie poinformowani o mechanizmie waloryzacji, ryzyku walutowym i pozostałych czynnikach dot. zobowiązania, jak również błędne uznanie, że Ł. J. posiada wyższe wykształcenie.;

- naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez wewnętrzną sprzeczność uzasadnienia wyroku co do zagadnienia indywidualnego negocjowania postanowień;

- art. 321 § 1 k.p.c. poprzez orzeczenie co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem pozwu.

Powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 218 731,81 PLN z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanemu wezwania do zapłaty. Ewentualnie wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Żądali także zwrotu kosztów procesu za obie instancje.

Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Pismem procesowym nadanym 10 września 2021 r., pozwany zgłosił zarzut zatrzymania. Do pisma dołączono odpisy oświadczeń pozwanego kierowanych do powodów o skorzystaniu z prawa zatrzymania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Na wstępie wskazać należy, że powodowie posługując się w apelacji formułą sprostowania żądania pozwu dążyli w istocie do rozszerzenia żądań pozwu o niezgłoszone przed Sądem I instancji powództwo o ustalenie nieważności umowy. Uważna analiza punktu 1 petitum pozwu (k. 4) dowodzi, że powodowie dochodzili zapłaty, podając jedynie w formie wtrącenia przesłankę powództwa o zapłatę w postaci nieistnienia lub nieważności umowy. Dowodzi tego konstrukcja punktu 1, tj. użycie wyrażenia „wskutek uznania (…) i uznania” oraz wtrącenie twierdzeń co do podstawy prawnej i faktycznej żądania pomiędzy określenie dochodzonej kwoty głównej a określenie żądania odsetek za opóźnienie od tej kwoty.

Nie można także dopatrzyć się żądania ustalenia nieważności umowy w żądaniu opisanym jako alternatywne (k. 23), prawidłowo zakwalifikowanym przez Sąd I instancji jako ewentualne, skoro żądanie to powodowie zgłosili na wypadek uznania, że umowa jest ważna, domagając się w takim przypadku ustalenia nieważności wyłącznie niektórych postanowień umownych.

Tak ukształtowane powództwo nie zostało w pierwszej instancji zmienione, a pełnomocnik powodów także bezpośrednio przed zamknięciem rozprawy wnosił o zapłatę, ewentualnie – w przypadku oddalenia żądania zapłaty wobec uznania umowy za ważną – o ustalenie bezskuteczności niektórych postanowień umownych (k. 883 transkrypcja).

Wobec tego Sąd Apelacyjny uznał, że zawarte w apelacji żądanie ustalenia nieważności umowy stanowi niedopuszczalne na tym etapie rozszerzenie powództwa. Na podstawie art. 383 k.p.c. żądanie to nie podlegało rozpoznaniu w niniejszym postępowaniu apelacyjnym, co Sąd Apelacyjny zasygnalizował stronom na rozprawie apelacyjnej. Powyższe oznacza jednocześnie, że chybiony jest zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c.

Przedmiotem kontroli instancyjnej był zatem wyrok wydany w sprawie o zapłatę z ewentualnym żądaniem stwierdzenia bezskuteczności niektórych postanowień umownych. Apelacja od tego wyroku okazała się skuteczna co do zasady, jednakże żądanie zapłaty uwzględniono częściowo – w zakresie, w jakim dokument w postaci zaświadczenia banku potwierdził wpłaty powodów dokonane w złotych w okresie objętym pozwem. Sąd Apelacyjny nie miał możliwości zasądzenia na rzecz powodów kwoty złotych stanowiącej równowartość spłat w CHF, bowiem uprawnienie z art. 358 § 1 k.c. przysługuje wyłącznie dłużnikowi. To bank mógłby spełniając świadczenie wskazać, czy chce je spełnić w PLN czy w CHF, a wówczas dopiero powodom przysługiwałoby prawo wskazania dnia właściwego dla przeliczenia waluty w granicach wyznaczonych przez § 3 ww. przepisu.

Ponadto apelacja okazała się częściowo niezasadna w odniesieniu do żądania odsetkowego, co zostanie wyjaśnione w dalszej części uzasadnienia.

Ustalenia dokonane przez Sąd I instancji na podstawie złożonych do akt dokumentów są prawidłowe, nie były też kwestionowane w apelacji. Tę część ustaleń, odnoszącą się do treści umowy i aneksów do niej, Sąd Apelacyjny przyjmuje zatem jako własne. Prawidłowe są także ustalenia co do zakresu informacji o ryzyku walutowym udzielnych powodom, wadliwa jest jednak prawna ocena tych ustaleń.

Powodowie słusznie zarzucili błędne ustalenie, iż Ł. J. ma wykształcenie wyższe, podczas gdy na rozprawie 5 marca 2019 r. zeznał on, że jest technikiem ekonomistą. Podkreślić trzeba, że powodowie mają status konsumentów a ich wykształcenie i doświadczenie zawodowe nie pozwala przyjąć, aby byli równorzędnym partnerem dla banku ani na poziomie negocjacyjnym, ani na poziomie dostępu do informacji o funkcjonowaniu rynków finansowych i umiejętności analizy takich informacji.

Chybione są rozważania i oceny prawne Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie. Jest to kolejne orzeczenie, w którym Sąd Okręgowy zignorował dorobek orzecznictwa i doktryny w dziedzinie ochrony praw konsumentów, a jednocześnie szereg twierdzeń Sądu stoi w sprzeczności z zasadami logiki i podstawowego doświadczenia życiowego. Przykładem takiego stwierdzenia jest myśl, że powodowie dokonali własnej analizy opłacalności różnych produktów i w jej wyniku wybrali kredyt indeksowany. Sąd Okręgowy nie wyjaśnia przy tym, jakiż to materiał dowodowy jego zdaniem pozwala uznać, że powodowie zdobyli samodzielnie lub uzyskali od pozwanego niezbędne, rzetelne informacje, które mogłyby być podstawą takiej analizy opłacalności. Nie wiadomo też, na jakiej podstawie przyjął, że powodowie mają wysoce specjalistyczną wiedzę, bez której taka analiza zwyczajnie nie jest możliwa. Powodowie niewątpliwie uważali wskazany kredyt za tani i bezpieczny, nie było to jednak wynikiem ich własnej analizy (do czego nie mają umiejętności ani dostatecznych informacji), lecz sposobu, w jaki pozwany przedstawił im ten produkt.

Sąd Okręgowy nie dostrzega, że istotą sporu jest to, że pozwany wykorzystał swoją przewagę informacyjną, aby nakłonić konsumentów do zaciągnięcia ryzykownego kredytu. To nie powodowie zmusili bank do stworzenia produktu w postaci kredytu waloryzowanego. To pozwany wprowadził taki produkt do swojej oferty, a następnie nakłaniał konsumentów do wyboru tego rodzaju kredytu. Celem powodów było uzyskanie kredytu jak najtańszego, co jest racjonalnym zachowaniem każdego kredytobiorcy (zarówno konsumenta jak i przedsiębiorcy), i nie można im czynić z tego tytułu żadnego zarzutu. Pozwany jednak przedstawił im jako tani i bezpieczny kredyt, który wiązał się z nieograniczonym ryzykiem walutowym, przy czym zataił przed powodami informacje, które pozwoliłyby im się zorientować w rozmiarze tego ryzyka.

Przedłożone do akt sprawy stanowiska Rzecznika (...) (k. 603 – 651) oraz Prezesa UOKiK (k. 537 – 545), które zawierały istotne argumenty wspierające stanowisko strony powodowej, zostały przez Sąd Okręgowy całkowicie zignorowane. Nie do przyjęcia jest także to, że orzekając w kilka miesięcy po wydaniu przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyroku w sprawie D. (C-260/18), Sąd Okręgowy nadal utrzymuje, że klauzula waloryzacyjna (a precyzyjniej - wyrażone w niej ryzyko kursowe) nie określa głównego przedmiotu umowy kredytu indeksowanego.

Wprost sprzeczne z art. 385 1 § 1 zd. drugie k.c. jest ponadto stanowisko Sądu Okręgowego, jakoby postanowienia określające główny przedmiot umowy były wyłączone spod kontroli, podczas gdy wyłączenie takie jest uwarunkowane wyrażeniem postanowienia w sposób jednoznaczny – w rozumieniu zgodnym z przepisami dyrektywy 93/13.

Słuszne były podniesione w apelacji zarzuty naruszenia art. 385 ( 1) k.c. w zw. z art. 4 i 6 dyrektywy 93/13. Sąd Okręgowy bezpodstawnie uznał formalne zapisy o ryzyku walutowym za wypełnienie obowiązku jasnego sformułowania postanowienia umownego przez przedsiębiorcę. Sąd nie uwzględnił tego, że pomiędzy bankiem a konsumentem istnieje przepaść w dostępie do informacji o zasadach funkcjonowania rynku i wpływie różnorodnych czynników ekonomicznych i politycznych na kursy walut, a także w zakresie możliwości analizowania tego typu danych, gdyby nawet teoretycznie były one dla konsumenta dostępne w tym samym zakresie, co dla banku. Sąd nie dostrzegł, że pozwany nie dochował zasad lojalności kontraktowej, a tym samym dobrych obyczajów, promując kredyty indeksowane dla konsumentów niezarabiających w CHF i ograniczając do formalnych pouczeń zakres informacji udzielanych konsumentom na temat ekonomicznych konsekwencji, jakie mogą na nich spaść. Umknęło uwagi Sądu I instancji, że w relacji bank – konsument to wyłącznie pozwany był w stanie oszacować, czy oferuje kredyt na warunkach niekrzywdzących dla żadnej ze stron. Powodowie mogliby nabrać rozeznania w tej kwestii dopiero wtedy, gdyby bank traktując ich w sposób lojalny, słuszny i sprawiedliwy, przedstawił dostateczne informacje i wyjaśnił, jak duże jest ryzyko wzrostu kursu waluty w okresie kredytowania i jak może kształtować się w przyszłości obciążenie kredytowe w przypadku wzrostu kursu CHF. Powodowie podejmowali decyzję w zaufaniu do banku, uznając za wiarygodne przekazywane przez tę instytucję zaufania publicznego informacje, w tym zapewnienia o atrakcyjności kredytu waloryzowanego z punktu widzenia interesów kredytobiorcy. Można zgodzić się z Sądem I instancji, że do zawarcia kontraktu między przedsiębiorcą a konsumentem zasadniczo dochodzi wtedy, kiedy konsument ma określone zapotrzebowanie i zostaje przekonany przez przedsiębiorcę, że oferowany produkt odpowiada na to zapotrzebowanie. Niestety nie chroni to konsumenta w żaden sposób przed narzucaniem mu przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych w celu nieuczciwego zwiększenia zysków przedsiębiorcy kosztem słabszej strony - konsumenta. Ochrona konsumencka ma na celu zapewnienie właściwej równowagi między przedsiębiorcą a konsumentem właśnie przez przeciwdziałanie praktykom polegającym na narzucaniu konsumentowi jako słabszej stronie stosunku zobowiązaniowego niekorzystnych, obiektywnie nieuzasadnionych rozwiązań faworyzujących przedsiębiorcę. W ochronie konsumenckiej nie chodzi przy tym o faworyzowanie konsumenta, lecz o zapobieganie wykorzystywaniu przez przedsiębiorców swojej silniejszej pozycji w celu narzucania konsumentom postanowień nieuczciwych, w sprzeczności z dobrymi obyczajami.

Te podstawowe cele ochrony konsumenckiej nie zostały dostrzeżone przez Sąd I instancji, który wydaje się wręcz sugerować, że konsument powinien pogodzić się z wszelkimi konsekwencjami tego, że jest słabszym uczestnikiem rynku.

Sąd Okręgowy zignorował stosowne orzecznictwo TSUE: wyrok z 3 października 2019 r., C -260/18, D., a także w sprawach C-186/16 (wyrok z 20 września 2017 r.), C-51/17 (wyrok z 20 września 2018 r.) oraz C-118/17 (wyrok z 14 marca 2019 r.).

Sąd Apelacyjny podkreśla ponownie, że przepisy prawa polskiego o ochronie konsumentów przed narzucanymi przez przedsiębiorców nieuczciwymi warunkami umownymi powinny być wykładane zgodnie z przepisami dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Wykładnia przepisów prawa unijnego dokonana przez Trybunał Sprawiedliwości UE jest wiążąca dla sądu krajowego. Sąd Okręgowy jest zobowiązany dostosować się do tej wykładni i nie może – jak uczynił to w tej sprawie – dokonywać całkowicie odmiennej interpretacji przepisów dyrektywy 93/13. Sąd Okręgowy jest zobowiązany wykładać przepisy prawa krajowego, a w szczególności przepisy stanowiące implementację prawa unijnego do porządku krajowego, w sposób zgodny z prawem unijnym (granicę wyznacza tu zakaz wykładni contra legem).

Z powyższych wyroków TSUE wypływa wniosek, że ryzyko kursowe (ryzyko wymiany) wyrażone przez indeksację lub denominację, zalicza się do postanowień określających główny przedmiot umowy kredytu (wyroki: C-260/18, pkt. 44 wyroku; C-118/17, pkt 48, 49, 52; C-51/17, pkt 68 oraz C-186/16).

TSUE dokonał także w licznych orzeczeniach wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W wyroku z 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, wskazał w szczególności, że artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie.

W tym samym orzeczeniu TSUE wyjaśnił, że artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej.

Powyższe stanowisko Trybunał Sprawiedliwości potwierdził także w orzeczeniach w sprawach C- 51/17, C-118/17 i C-260/18. W sprawie C-260/18 (D.), Trybunał analizował konsekwencje wprowadzenia do umowy kredytu niedozwolonych postanowień ustalających ryzyko wymiany w kontekście ewentualnej możliwości podstawienia przez sąd innych warunków do umowy w miejsce luk powstałych na skutek usunięcia z niej postanowień abuzywnych. Trybunał orzekł, że:

„1) Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.

2) Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R. (C‑26/13, EU:C:2014:282), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie.

3) Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę.

4) Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy.”

Stosując art. 385 1 § 1 k.c. w zgodzie z art. 4 i 6 art. dyrektywy 93/13 trzeba przyjąć, że kwestionowane postanowienia umowy kredytu - klauzule waloryzacyjne, które wprowadzają ryzyko kursowe (ryzyko wymiany) przez mechanizm indeksacji, stanowią klauzulę określającą główne świadczenia stron według terminologii krajowej („główny przedmiot umowy” w rozumieniu dyrektywy). Wobec tego, jako postanowienia określające główne świadczenia stron, mogą być oceniane pod kątem ich nieuczciwego charakteru tylko wówczas, jeżeli nie zostały one wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.

Wyrażenie ich prostym i zrozumiałym językiem nie sprowadza się jednak do formalnego pouczenia o możliwości wzrostu kursu waluty, lecz wymaga przekazania niezbędnych informacji w sposób, który umożliwia konsumentowi oszacowanie – potencjalnie istotnych – konsekwencji ekonomicznych klauzuli indeksacyjnej dla jego zobowiązań finansowych (por. wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 71, 72; z dnia 9 lipca 2015 r., B., C‑348/14, EU:C:2015:447, pkt 52). Wymóg ten nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 75; z dnia 23 kwietnia 2015 r., (...), C‑96/14, EU:C:2015:262, pkt 50).

W wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.

W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. w połączonych sprawach C-776/19 do C-782/19, (...) (pkt 3 sentencji), TSUE ponownie podtrzymał powyższą wykładnię, a dodatkowo uściślił, że:

„symulacje liczbowe, takie jak te zawarte w niektórych ofertach kredytu analizowanych w postępowaniu głównym, mogą stanowić użyteczną informację, jeżeli są oparte na wystarczających i prawidłowych danych oraz jeśli zawierają obiektywne oceny, które są przekazywane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały. Tylko w tych okolicznościach takie symulacje mogą pozwolić przedsiębiorcy zwrócić uwagę tego konsumenta na ryzyko potencjalnie istotnych negatywnych konsekwencji ekonomicznych rozpatrywanych warunków umownych. Tymczasem – podobnie jak każda inna informacja dotycząca zakresu zobowiązania konsumenta przekazana przez przedsiębiorcę – symulacje liczbowe powinny przyczyniać się do zrozumienia przez konsumenta rzeczywistego znaczenia długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu denominowanego w walucie obcej.

Tak więc w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej.” (pkt 73 i 74 wyroku C-776/19 – C-782/19)

Porównanie standardu wynikającego z przepisów dyrektywy 93/13 z zakresem informacji udzielonych powodom na etapie zawierania umowy prowadzi do wniosku, że postanowienie wprowadzające indeksację do waluty obcej (czyli ryzyko kursowe) nie zostało sformułowane przez pozwanego prostym i zrozumiałym językiem. Powodowie uzyskali wyłącznie suchą informację o tym, że kurs waluty może wzrosnąć, co spowoduje wzrost zadłużenia. Jest jednocześnie wiarygodne, że osoba oferująca im kredyt w imieniu banku sugerowała, że jest to produkt bezpieczny. Wskazują na to choćby zeznania świadka M. D., który podał, że konsumentom przedstawiano historyczne kursy CHF za dwa lata wstecz (jest faktem notoryjnym, że był to okres stabilizacji kursu CHF na niskim poziomie) i jednocześnie nie przedstawiano informacji o czynnikach, które w owym czasie wpływały na tak niski kurs, ani informacji lub prognoz, jak kurs ten może się zmieniać w trakcie trwania umowy. W ten sposób pozwany wywołał u powodów przekonanie, że kredyt indeksowany jest bezpieczny i tani. Doświadczenie życiowe wskazuje przy tym, że wywołanie u konsumentów takiego przekonania warunkowało powodzenie produktu w postaci kredytów indeksowanych, zaciąganych na okres wieloletni z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe.

Zestawienie powyższych wymogów z zakresem przedstawionych powodom pouczeń o ryzyku walutowym (§ 29 umowy – k. 42) prowadzi do wniosku, że pozwany nie dopełnił wymogu sformułowania postanowień umownych zawierających ryzyko wymiany (klauzula waloryzacyjna) w sposób jasny i zrozumiały dla konsumenta. Informacje udzielone przez pozwanego sprowadzają się do formalnego pouczenia, co uniemożliwiło powodom rozeznanie się w tym, jakie mogą być realne ekonomiczne skutki zaciąganego zobowiązania. Jest niesporne, że pozwany nie przedstawił takich informacji, jak przykładowo prognozy wahań kursu CHF, informację o czynnikach ryzyka wzrostu tego kursu w okresie kredytowania oraz symulacje wskazujące, jak kształtowałby się koszt kredytowania w przypadku przewidywanych zmian kursu CHF w okresie kredytowania, w tym w szczególności w wariancie pesymistycznym, w razie wystąpienia negatywnych zjawisk ekonomicznych lub politycznych w Polsce lub na świecie, skutkujących znacznym osłabieniem się złotego do tej waluty. Pozwany ponadto nie wyjaśnił powodom, jakie czynniki kształtowały ówcześnie niski kurs CHF.

Przedstawianie oferty kredytu indeksowanego do jednej z najsilniejszych walut światowych jako korzystnej dla kredytobiorcy, w sytuacji gdy umowa nie zawiera jakichkolwiek mechanizmów ograniczających ryzyko walutowe po stronie konsumenta, musi być ocenione jako nielojalne działanie banku, obliczone na to, że w wieloletnim okresie kredytowania wzrost kursu CHF zapewni bankowi znacznie wyższe wynagrodzenie od wartości wskazywanych konsumentowi na etapie negocjowania i zawierania umowy kredytu.

Obciążenie powodów nieograniczonym ryzykiem kursowym godziło w ich interesy. Nie było ono przy tym uzasadnione słusznymi interesami banku, który sam tworzy swoją ofertę produktów finansowych i powinien tworzyć je w sposób uczciwy. Pozwany bank podjął swobodną biznesową decyzję o oferowaniu kredytów indeksowanych konsumentom. Przed stworzeniem takiej oferty powinien był rozważyć, czy produkt może być dla niego opłacalny przy założeniu, że bank będzie traktował konsumenta w sposób uczciwy, słuszny i lojalny. Skoro zdecydował się oferować konsumentom kredyty indeksowane, to jego obowiązkiem było rzetelne, uczciwe traktowanie konsumentów, jasne przedstawienie ryzyka związanego z takimi kredytami.

Dodatkowo, niezależnie od narzucenia konsumentowi nieograniczonego ryzyka kursowego, sam mechanizm indeksacji został przez pozwanego skonstruowany w sposób nieuczciwy i rażąco naruszający interesy konsumenta. Nie znajduje żadnego uzasadnienia wprowadzenie dwóch mierników indeksacji, tj. przeliczenie kwoty przekazanej przez bank powodowi kursem kupna, a następnie stosowanie do rozliczeń kupna sprzedaży. Takie rozwiązanie w nieuczciwy sposób gwarantowało pozwanemu dodatkowe korzyści zawyżając od samego początku saldo zadłużenia, a tym samym także podstawę naliczania oprocentowania w okresie kredytowania. Po drugie, pozwany zapewnił sobie znaczną dowolność przy określaniu kursu CHF na potrzeby obliczenia raty kredytu.

Postanowienie umowne jest ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami wtedy, gdy za jego pomocą przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki w sposób, który jest wyrazem nielojalności polegającej na nieuwzględnieniu słusznych interesów konsumenta. Rażąco narusza interesy konsumenta postanowienie powodujące znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Obie te przesłanki zostały w sprawie spełnione. Bank wykorzystał przewagę informacyjną i negocjacyjną, aby doprowadzić konsumenta do zawarcia umowy, która dawała bankowi duże szanse na uzyskanie dodatkowych zysków przez zapewnienie sobie, oprócz oprocentowania kredytu, także korzyści wynikających z nieuchronnego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w relacji do złotego. Działanie banku było sprzeczne z dobrym obyczajami, polegało bowiem na wzbudzaniu w konsumentach przekonania, że jest im oferowany bezpieczny i opłacalny (tani) kredyt, co odbywało się przez zatajenie przed konsumentami istotnych informacji, które pozwoliłyby im na podjęcie świadomej i rozważnej decyzji. Bank nie zaproponował też żadnych mechanizmów, które ograniczałyby ryzyko walutowe konsumentów.

Wystawienie konsumentów na wieloletnie nieograniczone ryzyko kursowe rażącego narusza ich interesy.

Bezskuteczność postanowienia wprowadzającego do umowy kredytu indeksowanego ryzyko kursowe oznacza nieważność umowy (por. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Nie ma wobec tego potrzeby analizowania innych zapisów umownych, bowiem ich ewentualna niezgodność z przepisami regulującymi ochronę konsumentów nie może prowadzić do skutku dalszego niż ten, który wynika z bezskuteczności klauzuli ryzyka walutowego. Jednocześnie, gdyby nawet dalsze klauzule okazały się zgodne z prawem, nie mogłoby to zmienić wyniku sprawy, skoro bezskutecznością dotknięte są postanowienia określające główne świadczenia stron spornej umowy kredytu. Wyłącznie w przypadku uznania, że pozwany dochował określonego dyrektywą 93/13 obowiązku sformułowania prostym i zrozumiałym językiem postanowienia wprowadzającego do umowy ryzyko walutowe, zachodziłaby potrzeba rozważenia skuteczności pozostałych postanowień umownych.

Skoro w realiach rozpoznawanej sprawy wprowadzenie do umowy ryzyka walutowego stanowi niedozwolone postanowienie umowne, postanowienie takie musi być uznane za bezskuteczne ex lege i ab initio, co skutkuje nieważnością całej umowy. Wobec nieważności umowy, Sąd Okręgowy oddalając powództwo w całości naruszył także art. 410 i 405 k.c., co Sąd Apelacyjny miał obowiązek rozważyć z urzędu.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, orzekł, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. To stanowisko podtrzymała uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej. Obecnie przyjmuje się zatem, iż konsumentowi przysługuje roszczenie o zwrot wszystkich spełnionych świadczeń pieniężnych, nie tylko odsetek, prowizji i ewentualnych świadczeń pieniężnych z tytułu ubezpieczenia kredytu, ale roszczenie konsumenta obejmuje także zwrot tej części kapitału, którą konsument zwrócił do tej pory bankowi. Jednocześnie, konsument może być wezwany przez bank do zapłaty pełnej kwoty kapitału niezależnie od tego, jaka część kapitału jest już powrotnie w posiadaniu banku (i to nawet wówczas, jeżeli sam konsument nie dochodzi zwrotu oddanej bankowi części kapitału).

Uwzględniając powyższe zasady rozliczeń, Sąd Apelacyjny stwierdza, że w niniejszej sprawie roszczenie o zapłatę zasługiwało na uwzględnienie jedynie do kwoty 16.088,79 zł. Powodowie bowiem wadliwie określili swoje roszczenie w pozwie, przeliczając raty spłacone w CHF na PLN. Takie uprawnienie im nie przysługuje; jako wierzyciele mogą oni dochodzić jedynie zwrotu świadczenia w tej walucie, w jakiej je spełnili. To dłużnik może wybrać, czy świadczenie spełni w złotych czy we frankach szwajcarskich; dopiero gdyby zdecydował się on na płatność w złotych, wówczas powodom przysługiwać będzie uprawnienie do wyboru kursu stosownie do art. 358 § 3 k.c.

Powodowie dochodzili w tej sprawie wyłącznie zwrotu spłaconych na rzecz pozwanego rat kredytu (vide k. 4 żądanie pozwu, tabela sporządzona przez powodów – k. 59-61 oraz ostateczne wezwanie do zapłaty – k. 269). Zaświadczenie bankowe dołączone do pozwu (k. 57 i n.) dowodzi, że z tego tytułu powodowie uiścili pozwanemu w okresie objętym pozwem kwotę łączną 16.088,79 zł.

To samo zaświadczenie banku potwierdza uiszczenie przez powodów łącznie kwoty 10,216,38 zł tytułem prowizji i składek ubezpieczenia, które także stanowią nienależne świadczenia wobec nieważności umowy. Sąd Apelacyjny stwierdza jednak, że powodowie nie objęli pozwem żądania zwrotu prowizji i składek na ubezpieczenie; kwoty te objęte były jedynie pierwszym przedsądowym wezwaniem do zapłaty. Sąd Apelacyjny nie mógł wobec tego zasądzić tej kwoty, stanowiłoby to bowiem orzeczenie o innym żądaniu niż zgłoszone i naruszałoby art. 321 § 1 k.p.c.

Problem w niniejszej sprawie sprawiało zagadnienie wymagalności roszczenia powodów. Jakkolwiek powodowie od początku powoływali się na ochronę konsumencką, to jednocześnie do pewnego momentu kategorycznie twierdzili, że ich roszczenia nie są w żaden sposób związane z kwestią ryzyka walutowego (k. 519-520 replika pełnomocnika powodów na odpowiedź na pozew). Wobec takiego stanowiska powodów, nie można uznać, że pozwany został prawidłowo na tamtym etapie powiadomiony o tym, że powodowie odmawiają wykonania umowy z uwagi na bezskuteczność postanowienia wprowadzającego do niej ryzyko kursowe.

Następnie jednak przedmiotem twierdzeń stron i przedmiotem postępowania dowodowego objęte zostało także zagadnienie niejasnego sformułowania klauzuli indeksacyjnej – a zatem i ryzyka kursowego. Na okoliczność zakresu udzielonych powodom informacji o ryzyku walutowym przesłuchiwany był zgłoszony przez pozwany bank świadek M. D. (transkrypcja k. 684 i n.) i sami powodowie na rozprawie w dniu 5 marca 2019 r. oraz w dniu 6 grudnia 2019 r.

Wnosząc pozew i konsekwentnie popierając powództwo o zapłatę powodowie dostatecznie jasno wskazali, że chcą skorzystać z ochrony konsumenckiej, natomiast sądowe potwierdzenie nieważności umowy nie wiąże się z gorszymi skutkami ekonomicznymi dla powodów niż rezygnacja z ochrony prawnej. Zważyć bowiem trzeba, że już na datę wnoszenia powództwa powodowie uiścili pozwanemu sumę zbliżoną do sumy kapitału, który powinni mu zwrócić jako świadczenie nienależne. Obowiązek zwrotu kapitału na rzecz banku nie może zatem żadną miarą być uznany w tej sprawie za takie obciążenie konsumentów, które uzasadniałoby udzielenie im przez Sąd informacji o skutkach nieważności umowy - aby mogli ponownie rozważyć w toku procesu, czy chcą skorzystać z ochrony prawnej.

Sankcja bezskuteczności postanowień abuzywnych jest sankcją asymetryczną, na którą powołać może się wyłącznie konsument, nie ma natomiast takiego samodzielnego uprawnienia przedsiębiorca względem konsumenta. Ma to taki skutek, że po zawarciu umowy kredytu bank musi stosować się do jej zapisów dopóki konsument nie powiadomi go, że uważa kontrakt za bezskuteczny (nieważny) i nie zamierza go realizować. Takie oświadczenie konsumenta, jednoznacznie podważające umowę oraz odwołujące się do przepisów o ochronie konsumenckiej, ma następujące skutki:

- od tej chwili przedsiębiorca powinien się zastosować do wezwania, zaniechać pobierania dalszych kwot od konsumenta na podstawie bezskutecznej umowy rozliczyć się z nim z nienależnie pobranych świadczeń

- dzień otrzymania takiego oświadczenia konsumenta jest jednocześnie pierwszym dniem, w którym bank może wezwać konsumenta do zwrotu kapitału jako nienależnego świadczenia.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, oświadczenie konsumenta musi być dostatecznie jasne i jednoznaczne, tak aby było czytelne dla przedsiębiorcy, w jakim zakresie konsument kwestionuje skuteczności umowy (w całości lub części), które postanowienia umowy podważa jako abuzywne i z jakich przyczyn.

W rozpoznawanej sprawie nie stanowiło dostatecznego oświadczenia doręczenie wezwania do zapłaty a także doręczenie odpisu pozwu, skoro powodowie jednocześnie twierdzili, że nie wiążą swoich roszczeń z kwestią ryzyka walutowego. Stanowisko powodów w tym zakresie uległo jednak zmianie w toku procesu i ostatecznie zakwestionowali skuteczność wprowadzenia do umowy tego ryzyka.

Wobec tego w ocenie Sądu Apelacyjnego przyjąć należało, że skutek wymagalności roszczeń powodów o zwrot świadczeń z umowy kredytu, nieważnej na skutek abuzywności postanowienia wprowadzającego do niej ryzyko walutowe, nastąpił dopiero w toku niniejszego procesu. Mając zaś na względzie początkową chwiejność stanowiska powodów co do podstawy faktycznej, Sąd Apelacyjny przyjął, że pozwany może mieć świadomość trwałej bezskuteczności spornej umowy dopiero od dnia 6 grudnia 2019 r., kiedy to powodowie podtrzymali zastrzeżenia do zakresu przekazanych im informacji o ryzyku walutowym przed zamknięciem rozprawy przed Sądem I instancji. Uwzględniając odpowiadający kryterium niezwłoczności czas na spełnienie świadczenia pieniężnego przez dłużnika, Sąd Apelacyjny przyjął, że pozwany popadł w opóźnienie z dniem 20 grudnia 2019 r. (czyli dniem wyrokowania przez Sąd I instancji, przypadającym dwa tygodnie po zamknięciu rozprawy).

Odnośnie do zarzutu zatrzymania Sąd Apelacyjny ustalił i zważył:

Pismem procesowym z 9 września 2021 r. pozwany zgłosił zarzut zatrzymania (k. 850 i n.). Do pisma dołączono dwa oświadczenia z 20 sierpnia 2020 r. o skorzystaniu z prawa zatrzymania, skierowane do każdego z powodów, wraz z wydrukiem potwierdzającym doręczenie (k. 853 i n). Pozwany nie złożył do akt dowodu, z którego wynikałoby, że kiedykolwiek wezwał powodów do zwrotu kwoty kapitału jako nienależnego świadczenia.

Zarzut zatrzymania jest nieskuteczny. Sąd Apelacyjny podtrzymuje pogląd przedstawiony w wyrokach z 20 października 2021 r., sygn. akt I ACa 155/21 (publ.: orzeczenia.ms.gov.pl), oraz 14 grudnia 2019 r., sygn. akt I ACa 442/19 (Legalis nr 2277063), iż umowa kredytu nie jest umową wzajemną. Wobec tego wykluczone jest stosowanie do niej art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. wprost. W ocenie Sądu Apelacyjnego przepisy te nie mają także zastosowania per analogiam, a przeciwne stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu (lecz nie w sentencji) uchwały z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, jest nietrafne. Błędne wydaje się rozciąganie analogii z przepisu o charakterze lex specialis na umowy, do których stosuje się przepisy ogólne, a już szczególnie na umowy, w których świadczenia obu stron miały tylko i wyłącznie charakter pieniężny. Nie ma w tym przypadku luki prawnej, a podobny poziom ochrony do tego, jaki przy umowach wzajemnych daje zatrzymanie, w umowie kredytu zapewnia potrącenie.

Sąd Apelacyjny podtrzymuje zatem argumentację podaną odnośnie do zagadnienia zatrzymania w uzasadnieniu przywołanego już wyżej wyroku z 20 października 2021 r., I ACa 155/21. Jednocześnie stwierdza, że gdyby ostatecznie zwyciężyło w orzecznictwie sądowym stanowisko o dopuszczalności stosowania prawa zatrzymania do umowy kredytu, to zgłoszony w niniejszej sprawie zarzut i tak pozostałby nieskuteczny z następujących przyczyn:

Pozwany nie wezwał powodów do zapłaty, a zatem jego roszczenie o zwrot kapitału nadal jest niewymagalne. Wymagalność roszczenia pozwanego jest natomiast konieczna, aby mógł powołać się na zatrzymanie. Ponadto, zatrzymanie nie służyłoby w tej sprawie również z tego względu, że ostatecznie zasądzeniu podlegała wyłącznie niewielka część spełnionych przez powodów świadczeń, co oznacza, że pozwany po spełnieniu zasądzonego świadczenia pieniężnego nadal pozostanie w posiadaniu świadczeń spełnionych przez powodów w kwocie łącznej przewyższającej postawiony do ich dyspozycji kapitał.

Z tych względów Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Na podstawie art. 100 k.p.c. Sąd zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu w obu instancjach, uwzględniając fakt, że jakkolwiek zasądzeniu podlegała niewielka część żądanej sumy pieniężnej, to było to wyłącznie wynikiem zgłoszenia żądania przez konsumentów w niewłaściwej walucie. Jednocześnie pozwany przegrał spór co do zasady, potwierdziła się bowiem nieważność umowy kredytu.

Marzena Konsek-Bitkowska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Karolina Długosz-Żółtowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Marzena Konsek-Bitkowska
Data wytworzenia informacji: