I Ns 634/24 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Szamotułach z 2025-01-27

Sygnatura akt I Ns 634/24 /7

POSTANOWIENIE

Dnia 27 stycznia 2025 r.

Sąd Rejonowy w Szamotułach I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: sędzia Kajetan Kosterkiewicz

Protokolant: sekretarz sądowy Alina Kuczak

po rozpoznaniu w dniu 13 stycznia 2025 r. w Szamotułach

na rozprawie sprawy

z wniosku A. S.

przy udziale D. S. (1)

o nakazanie opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz roszczenia związane
z przeciwdziałaniem przemocy domowej

postanawia:

1.  zobowiązać uczestnika D. S. (1) do opuszczenia wspólnie zajmowanego
z wnioskodawczynią domu położonego w miejscowości Ć. 2a, (...)-(...) W. i jego bezpośredniego otoczenia w odległości nie mniejszej niż 50 metrów licząc od granic tej nieruchomości – w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej;

2.  zakazać uczestnikowi D. S. (1) zbliżania się do domu położonego w miejscowości Ć. 2a, (...)-(...) W. i jego bezpośredniego otoczenia na odległość nie mniejszą niż 50 metrów licząc od granic tej nieruchomości – w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej;

3.  zakazać uczestnikowi D. S. (1) zbliżania się do wnioskodawczyni A. S. na odległość nie mniejszą niż 50 metrów – w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej;

4.  zakazać uczestnikowi D. S. (1) kontaktowania się z A. S. wskazując, że dotyczy to form kontaktu osobistego oraz za pomocą wszelkich środków porozumiewania się na odległość, w tym przez telefon, sms oraz komunikatory (także internetowe) – w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej;

5.  oddalić wniosek w pozostałym zakresie;

6.  uchylić zabezpieczenie udzielone wnioskodawczyni postanowieniem Sądu Rejonowego w Szamotułach z dnia 15.10.2024 r.;

7.  zasądzić od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego;

8.  ściągnąć od uczestnika na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Szamotułach kwotę 100zł.

/-/ Kajetan Kosterkiewicz

UZASADNIENIE

Stanowiska stron:

Wnioskodawczyni A. S. domagała orzeczenia wobec uczestnika D. S. (1)

- nakazu natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia i zakazu zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia – pod adresem Ć. 2a, (...)-(...) W. na odległość nie mniejszą niż 50 metrów;

- zakazu zbliżania się do wnioskodawczyni na odległość nie mniejszą niż 50 metrów;

- zakazu kontaktowania się z wnioskodawczynią i małoletnim synem stron N. S.;

- zakazu zbliżania się do małoletniego syna stron N. S. na odległość nie mniejszą niż 50 metrów;

- Zakazu wstępu na teren Przedszkola nr (...) w (...) i zakazu przebywania na tym terenie oraz w odległości 50 m od niego.

W uzasadnieniu wskazała, że uczestnik jest jej mężem i znęcał się nad nią psychicznie od grudnia 2023 r. poprzez: ciągłe, powtarzające się awantury, niszczenie sprzętów domowych, nękanie ciągłymi telefonami, inwigilowanie, kontrolowanie ponad wszelką miarę każdej sfery życia wnioskodawczyni a ostatecznie poprzez użycie przemocy fizycznej pobicie wnioskodawczyni na oczach małoletniego syna stron. który próbował ją bronić .Agresja męża miała wywoływać u niej strach i traumę, wskazała że boi się o własne bezpieczeństwo, zdrowie i życie, czuje się zagrożona, boi się powrotu męża do domu, tego co zrobi. Podniosła, że korzysta wraz synem z pomocy psychologa, potrzebuje czasu na wyjście z napiętej atmosfery, snu odnalezienia wewnętrznego spokoju.

Uczestnik postępowania D. S. (1) w odpowiedzi na wniosek domagał się jego oddalenia.

W uzasadnieniu wskazał, że wnioskodawczyni nie była ofiarą przemocy domowej, której uczestnik wobec niej nie stosował i nie stosuje. Wskazał, że nie jest prawdą aby na skutek uderzenia przez uczestnika wnioskodawczyni doznała obrażeń a ich powstanie spowodowane zostało utraceniem przez wnioskodawczynię równowagi i przewrócenie się na drukarkę. Uczestnik nie inwigilował i nie zastraszał wnioskodawczyni, pomiędzy stronami dochodziło do kłótni, które inicjowała wnioskodawczyni prowokując uczestnika i sama wyzywała go wulgarnymi słowami; zdarzyło się że uderzyła uczestnika

Wskazał też, że faktycznie doszło do rozpadu małżeństwa stron za co winę ponosi wnioskodawczyni wobec faktu dopuszczenia się zdrady małżeńskiej którą odkrył uczestnik i na czego tle dochodziło do kłótni

Ustalenia faktów:

Wnioskodawczyni A. S. i uczestnik D. S. (1) są małżeństwem od 2018 roku, wspólnie zamieszkują w domu pod adresem (...), gmina W.. W bezpośrednim sąsiedztwie ze stronami zamieszkuje ojciec wnioskodawczyni.

Strony posiadają wspólne małoletnie dziecko – N. lat 5. Obie strony postępowania prowadzą działalność gospodarczą. Pierwsza z działalności przejęta po ojcu uczestnika polegająca na realizacji transportu wykonywana była przez strony wspólnie, przy czym uczestnik postępowania zajmował się naprawą pojazdów a wnioskodawczyni pracami administracyjnymi, dokonywaniem bieżących opłat, wyznaczaniem kursów, tras, kierowców. W tym zakresie wnioskodawczyni dostępna była pod telefonem niemal przez całą dobę to do niej dzwonili kierowcy nie mieli problem w trasie to ona też ustalała zastępstwo czy zajmowała się organizacją zadań. Od kilku lat, za namową uczestnika, wnioskodawczyni założyła także własną działalność gospodarczą polegającą na organizowaniu i pilotowaniu wycieczek turystycznych, w tym dla grup zawodowych, szkół, emerytów. Praca ta wiązała się z wyjazdami, szczególnie w okresie wiosennym i letnim. Zdarzało się, że w tygodniu wyjeżdżała na jedną wycieczkę jednodniową lub nawet kilkudniową; w tym czasie jednak cały czas zajmowała się organizacją pierwszej działalności i nawet na wycieczkach odbierała telefony od kierowców, udzielała wyjaśnień, organizowała zastępstwa. Przed wyjazdem na wycieczki które pilotowała, tak organizowała pracę w działalności związanej z transportem by jej nieobecność nie przeszkadzała i nie utrudniała trybu działania firmy. Na początku działalności wnioskodawczyni także kierowała autobusami szkolnymi, pracowniczymi i wycieczkowymi z uwagi na posiadane uprawnienia.

Wykonywanie obowiązków domowych spoczywało niemal wyłącznie na wnioskodawczyni - to ona zajmowała się dbaniem o codzienny byt dziecka, odprowadzaniem i przyprowadzaniem z przedszkola, szykowaniem do wyjścia, dbaniem o ubiór. To także wnioskodawczyni zajmowała się wykonywaniem zakupów żywności, środków higieny i czystości, przygotowywaniem posiłków, praniem, prasowaniem, sprzątaniem domu, myciem łazienek, schodów, zakupem garderoby i przyborów dla dziecka, staraniem o czystość i porządek w gospodarstwie domowym.

Jedynie w ostatnim czasie, gdy wnioskodawczyni zaczęła wyjeżdżać na organizowane i pilotowane przez nią wycieczki, w opiekę nad synem stron bardziej zaangażował się uczestnik; niemniej zaraz po wyjeździe wnioskodawczyni zawoził on syna do swojej rodziców i tam też zamieszkiwał z nim a dziecko odprowadzała i przyprowadzała z przedszkola jego matka.

W okolicach 2023 roku wnioskodawczyni po wizytach u psychologa zaczęła bardziej uświadamiać sobie własne potrzeby. Zaczęła też wtedy bardziej dbać o zdrowie, schudła 20 kg, uczęszczała na siłownię i basen.

Uczestnik jest osobą nadmiernie zazdrosną o wnioskodawczynię, w nadmierny sposób także nadzoruje jej postępowanie. Kiedy wnioskodawczyni udostępniła mu login hasło do swojego konta na F. aby mógł subskrybować i przeglądać fanpage z motocyklami co jest jego pasją, uczestnik bez zezwolenia wnioskodawczyni otwierał zakładkę wiadomości M. i czytał tam korespondencje wnioskodawczyni z koleżankami. Korespondencję tą próbował pokazywać także ojcu wnioskodawczyni sugerując mu niewłaściwe zachowanie córki. Z wiadomości nie wynikała jednakże zdrada wnioskodawczyni a jedynie jej frustracja związana z małżeństwem. Pomimo tego uczestnik zarzucał wnioskodawczyni zdrady dlaczego tle dochodziło do wielu awantur.

Jednym z kierowców w przedsiębiorstwie stron był G. K., z którym wnioskodawczyni często wyjeżdżała na organizowanej przez siebie wycieczki. Tak organizowała grafik kierowców aby to on prowadził pojazd którym pojedzie jako pilot . Relacje pomiędzy wnioskodawczyni a G. koniecznym były natomiast jedynie przyjacielskie, nie mieli oni romansu. Wnioskodawczyni wybierała tego kierowcę z uwagi na jego doświadczenie, bezpieczną jazdę, komunikatywność oraz pomoc jakiej udzielał jej podczas wycieczek polegającą także na opiece nad j synem stron kiedy zabierała go z sobą na wyjazdy. G. K. nie był jedynym kierowcą, z którym wyjeżdżała wnioskodawczyni, niemniej koledzy uczestnika sugerowali mu możliwą zdradę, której jednak nie potwierdził ani G. K. ani żadna inna osoba, z którą uczestnik rozmawiał.

Podobnie - próba organizacji przez wnioskodawczynię na swoje miejsce innego pilota wycieczek spowodowała posądzenie jej o zdradę przez uczestnika.

Podejrzenia uczestnika postępowania który wywołały u niego wywoływały u niego złości złość doprowadzały do kłótni wyzwisk i wulgaryzmów. Nazywał ja „szmatą, dziwką, kurwą, ździrą”.

Uczestnik był także zazdrosny o to, że wnioskodawczyni zaczęła dbać o siebie i swój organizm uważał że utrata wagi i chodzenie na siłownię spowodowany jest chęcią zaimponowania innemu mężczyźnie. Uczestnik negatywnie też podchodził do spotkań wnioskodawczyni z koleżankami, miał do niej żal o to, że za często z nimi wychodzi.

Uczestnik nie zezwolił także wnioskodawczyni na zrobienie sobie tatuażu na ramieniu. Kiedy pomimo tego, ona tatuaż jednak wykonała wyjaśniając uczestnikowi dlaczego to zrobiła doszło pomiędzy stronami do kłótni i wzajemnych wyzwisk.

Pomiędzy stronami dochodziło do kłótni także na tle problemów finansowych przedsiębiorstwa transportowego które w pewnych okresach roku nie posiadało zleceń i nie przynosiło dochodów. Wnioskodawczyni proponowała wówczas, że podejmie pracę zarobkową na etacie u innej osoby, na co uczestnik jednak nie wyrażał zgody wskazując że ona ma obowiązek go wspierać.

Zdarzały się sytuacje, w których uczestnik postępowania tracił panowanie nad sobą I wówczas nie tylko używał wulgaryzmów i przykrych słów ale także używaj przemocy fizycznej. Potrafił rozrzucać dokumenty wnioskodawczyni po pomieszczeniu, rzucać talerzami ubraniami wnioskodawczyni, wysypywać jej na głowę chipsy, kopać zabawki dziecka, wyrzucać na dwór telefon wnioskodawczyni. W jednej z takich sytuacji, gdy podczas kłótni wnioskodawczyni zamknęła się w łazience, on wyrwał drzwi uszkadzając ościeżnicę w okolicy zamka.

Podczas bardziej intensywnych kłótni uczestnik potrafił popychać wnioskodawczynię, gryźć w rękę, uderzać otwartą dłonią, ona także go popychała broniąc się. Podczas kłótni wnioskodawczyni także potrafiła odzywać się wulgarnie.

W dniu 21.09.2024 r. doszło pomiędzy stronami do sprzeczki, której przedmiotem był brak pieniędzy w przedsiębiorstwie transportowym. Uczestnik widząc, że wnioskodawczyni posiada gotówkę zabrał ją, choć była ona własnością osób wpłacających zaliczkę na wycieczkę która się nie odbyła. Wnioskodawczyni ostro zareagowała na tą sytuację krzycząc i wyzywając uczestnika, wówczas on popchnął ją mocno na stół o który wnioskodawczyni się potknęła upadając następnie na drukarkę stojącą na podłodze. Następnie gdy wnioskodawczyni siedziała na ziemi uczestnik nadal ją popychał. W międzyczasie syn stron - czteroletni N. wymiotował ze stresu; wnioskodawczyni usiadła więc na kanapie i wzięła syna na kolana a wtedy uczestnik zaczął uderzać wnioskodawczynię z otwartej dłoni w uda mówiąc: „masz szczęście że tak cię kocham bo zrobiłbym coś o wiele gorszego”. Wtedy małoletni syn stron zaczął odpychać uczestnika od matki i uderzać go pięściami po ciele. Kolejno wnioskodawczyni wstała z kanapy i udała się do kuchni po ręczniki by wytrzeć wymiociny syna a uczestnik zaczął ją popychać. Wnioskodawczyni zaczęła się bronić po czym uczestnik wyszedł z domu.

Następnego dnia o sytuacji tej dowiedział się ojciec wnioskodawczyni, który zadzwonił następnie do uczestnika krzycząc na niego. Tego samego dnia w domu stron doszło do kolejnej sprzeczki pomiędzy wnioskodawczynią a uczestnikiem, na miejscu zjawili się rodzice uczestnika którzy wyrzucali wnioskodawczyni niewłaściwe zachowanie. Wnioskodawczyni ponownie była popychana i uderzana przez uczestnika, do czasu gdy na miejscu zjawił się jej ojciec. Wówczas po kolejnej kłótni zarówno uczestnik jak i jego rodzice opuścili dom stron.

Tego dnia wnioskodawczyni wyprowadziła się z domu wraz z synem i zamieszkała z siostrą swojego ojca w P..

W dniu 23.09.2024 r. wnioskodawczyni udała się do szpitala klinicznego imienia K. M. w P. - Zakład Medycyny Sądowej gdzie sporządzono obdukcję lekarską stwierdzając u wnioskodawczyni: na przednio przyśrodkowej powierzchni kolana prawego rozsiane sinofioletowo-zielonkawe podbiegnięcia krwawe o wymiarach 12 x 8 cm; na bocznej powierzchni przedramienia lewego 8 cm powyżej nadgarstka sinofioletowe pobiegniecie krwawe o wymiarach 4 x 3 cm; na bocznej powierzchni ramienia lewego 11 cm poniżej szczytu barku rozsiane sinofioletowe ognisko o charakterze wybroczynowym krwawe na łącznej powierzchni o wymiarach 11 x 8 cm oraz ogniskowy obrzęk tkanek miękkich w wrzucie wyrostka rylcowatego kości promieniowej prawej o wymiarach 2 x 1 cm. Specjalista medycyny sądowej stwierdził że obrażenia te mogły powstać w sposób opisany powyżej.

W tym samym dniu wnioskodawczyni zgłosiła się na Komisariat Policji w P. i złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa psychicznego i fizycznego znęcania się nad jej osobą przez męża D. S. (1). Funkcjonariusze sporządzili niebieską kartę, następnie zatrzymali uczestnika i po przesłuchaniu jego oraz świadków zastosowali wobec uczestnika nakaz opuszczenia miejsca zamieszkania i zakaz zbliżania się do niego oraz zakaz zbliżania się do wnioskodawczyni i zakaz kontaktowania się z nią.

Od stycznia 2024 roku wnioskodawczyni korzysta ze wsparcia terapeutycznego w Centrum Kształtowania Umiejętności (...) gdzie podczas sesji zgłaszała trudności w relacjach z mężem mówiąc, że ją wyzywa i zastrasza. Podczas sesji zgłaszała też, że mąż uszkodził futryny drzwi, dochodziło do rękoczynów, szarpał ją, chciał jej wyrwać telefon, niszczył i rzucał jej dokumentami, mówił że jest beznadziejną matką, zastraszał ją mówiąc, że jak od niego odejdzie to ją załatwi, że mąż kontroluje jej wiadomości na M., zabrania jej wychodzić i spotykać się z koleżankami. Podczas sesji w dniu 2.10.2024 roku zgłosiła, że została pobita przez męża który ma zakaz zbliżania się do niej.

Uczestnik nigdy nie użył przemocy fizycznej wobec syna N..

Dowody i ich ocena:

Powyższe fakty Sąd Rejonowy ustalił na podstawie następujących dowodów: protokołu zeznań świadków złożonych w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez Policję: A. H. k. 65, P. G. k. 88, 128, protokołu przesłuchania wnioskodawczyni A. S. k. 62, 108, protokołu przesłuchania uczestnika D. S. (1) k. 67, 79, notatka urzędowa Policji k. 55, 61, 71v, 72, 72v, 92, 93, niebieska karta A k. 55a, protokół zatrzymania k. 59v, nakaz i zakaz zastosowany przez Policję k. 70, protokół obdukcji k. 9-10, zaświadczenie lekarskie k. 11, zaświadczenie psychologa k. 12, 201, odpis aktu małżeństwa k. 13, odpis aktu urodzenia k. 14, materiał zdjęciowy k. 16-28, protokół posiedzenia (...) k. 161, zeznania świadków: A. H. k. 178-180, D. S. (2) k. 180-183, K. A. k. 183-185, R. S. k. 190-193, T. S. k. 193-196, W. R. k. 196-1697, P. M.. k. 197-198, zeznania wnioskodawczyni k. 202-209, zeznania uczestnika D. S. (1) k. 209-212.

Sąd uznał za częściowo niewiarygodne zeznania uczestnika D. S. (1) w zakresie w jakim twierdził on, że to wnioskodawczyni używała wobec niego przemocy, a że on sam nie stosował wobec niej przemocy i że to wnioskodawczyni wszczynała awantury. Zeznania te pozostawały w sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym w tym zeznaniami świadków, ale także zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Opis przedstawionych przez uczestnika sytuacji, w których wnioskodawczyni miała używać wobec męża przemocy jest niespójny i wynika wręcz z niego, że jakiekolwiek użycie przez nią siły następowało celem uwolnienia się z sytuacji niebezpiecznej lub stwarzającej potencjalne niebezpieczeństwo dla jej zdrowia. Wprawdzie uczestniczka cechuje się jako osoba używająca słów wulgarnych, niemniej następuje to w sytuacjach wysokiego napięcia wywołanego także naciskami ze strony innych osób. Z kolei twierdzenia uczestnika o zdradzie małżeńskiej wnioskodawczyni nie zostały poparte żadnym dowodem, a zeznający w sprawie świadkowie wręcz zaprzeczali takiej możliwości. Sąd nie dał wiary twierdzeniom uczestnika co do przyczyn uszkodzenia ościeżnicy, na zdjęciach których prawdziwości nie zaprzeczył wyraźnie widać że uszkodzenie nastąpiło na skutek wyrwania zamkniętych drzwi, a nie uderzenia drzwiami o ościeżnicę. Podważeniu podlegał także postulowany przez uczestnika przebieg zdarzenia z września 2024 r. Zachowanie dziecka stron w czasie tej sytuacji oraz bezpośrednio po zdarzeniu wskakuje, że tego dnia doszło do bardzo wyjątkowych agresywnych zachowań. Małoletni N. był już wcześniej wielokrotnie świadkiem kłótni stron, więc jego reakcja w postaci wymiotów, braku kontaktu, zamilknięcia w sobie musiała nastąpić na skutek wyjątkowych wydarzeń opisywanych przez wnioskodawczynię.

Rozważania prawne:

Stosowne do treści art. 11a ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej (dalej uppd), jeżeli osoba stosująca przemoc domową wspólnie zajmująca mieszkanie swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy domowej czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba doznająca tej przemocy może żądać, aby sąd:

- zobowiązał ją do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia;

- zakazał zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia.

Powołana norma ma zastosowanie także w przypadku, gdy: osoba doznająca przemocy domowej opuściła wspólnie zajmowane mieszkanie z powodu stosowania wobec niej przemocy w tym mieszkaniu; osoba stosująca przemoc domową opuściła wspólnie zajmowane mieszkanie; osoba stosująca przemoc domową okresowo lub nieregularnie przebywa w mieszkaniu wspólnie z osobą doznającą przemocy domowej. (art. 11a ust. 2 uppd).

Z kolei w myśl art. 11aa ust. 1-4 uppd, osoba doznająca przemocy domowej może żądać, aby sąd:

- wydał wobec osoby stosującej przemoc domową zakaz zbliżania się do niej na wyrażoną w metrach odległość;

- zakazał osobie stosującej przemoc domową kontaktowania się z nią, gdy osoba stosująca przemoc domową swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy domowej stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby doznającej tej przemocy

- wydał zakaz kontaktowania się z nią także, gdy osoba stosująca przemoc domową nęka ją za pomocą środków komunikacji elektronicznej na odległość, wzbudzając u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność.

- wydał wobec osoby stosującej przemoc domową, stwarzającej zagrożenie dla jej życia lub zdrowia, zakaz wstępu na teren szkoły, placówki oświatowej, opiekuńczej lub artystycznej, lub obiektu sportowego, do których uczęszcza osoba doznająca przemocy domowej, miejsca pracy lub innego miejsca, w którym zwykle lub regularnie przebywa osoba doznająca przemocy domowej, i przebywania na tym terenie.

Przy czym sąd nie jest związany żądaniem wniosku o zobowiązanie osoby stosującej przemoc domową do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, wydanie zakazu zbliżania się do wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia w zakresie wskazanej w nim odległości lub obszaru lub zakazu zbliżania się do osoby doznającej przemocy domowej w zakresie wskazanej w nim odległości, a także żądaniem wniosku o wydanie zakazu kontaktowania.

W art. 2 ust 1 pkt 1 uppd zawarto definicję przemocy domowej wskazując, że należy przez to rozumieć jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie, wykorzystujące przewagę fizyczną, psychiczną lub ekonomiczną, naruszające prawa lub dobra osobiste osoby doznającej przemocy domowej, w szczególności:

- narażające tę osobę na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia lub mienia,

- naruszające jej godność, nietykalność cielesną lub wolność, w tym seksualną,

- powodujące szkody na jej zdrowiu fizycznym lub psychicznym, wywołujące u tej osoby cierpienie lub krzywdę,

- ograniczające lub pozbawiające tę osobę dostępu do środków finansowych lub możliwości podjęcia pracy lub uzyskania samodzielności finansowej,

- istotnie naruszające prywatność tej osoby lub wzbudzające u niej poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia, w tym podejmowane za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Z kolei w art. 2 ust. 1 pkt 2 oraz art. 2 ust. 2 uppd określono, że osobą doznającą przemocy domowej jest m.in. małżonek, także w przypadku gdy małżeństwo ustało lub zostało unieważnione oraz małoletnie dziecko – także wówczas gdy było jedynie świadkiem przemocy domowej wobec wymienionych w ustawie osób.

W postępowaniu przed sądem toczącym się w powołanym wyżej trybie sąd stosuje przepisy o postępowaniu nieprocesowym (art. 11a ust 1 uppd) po przeprowadzeniu rozprawy (art. 560 4 § 1 kpc). Sąd, uwzględniając wniosek o zobowiązanie do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub o wydanie zakazu zbliżania się do wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, wskazuje w postanowieniu obszar, który osoba stosująca przemoc domową ma opuścić i na którym nie może przebywać, lub odległość od wspólnie zajmowanego mieszkania, którą osoba stosująca przemoc domową jest obowiązana zachować. Z kolei uwzględniając wniosek o wydanie zakazu zbliżania się do osoby doznającej przemocy domowej, wskazuje w postanowieniu wyrażoną w metrach odległość, na którą osoba stosująca przemoc domową nie może zbliżyć się do osoby doznającej tej przemocy (art. 560 7 § 1 i 3 kpc). Sąd, uwzględniając wniosek o wydanie zakazu kontaktowania się z pełnoletnią osobą doznającą przemocy domowej, na wniosek wnioskodawcy lub uczestnika postępowania, gdy przemawiają za tym szczególne okoliczności, może w postanowieniu określić dopuszczalne sposoby kontaktowania się oraz ich zakres, mając na uwadze bezpieczeństwo osoby doznającej przemocy domowej (art. 560 7 § 4 kpc).

Przechodząc do rozstrzygnięcia sprawy Sąd wskazuje, że bez wątpliwości wnioskodawczyni jako małżonka uczestnika jest osobą wymienioną w treści art. 2 ust. 1 pkt 2 uppd, w stosunku do której stosuje się przepisy ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej.

Pod rozwagę sądu pozostawiono, czy uczestnik postępowania dopuścił się wobec wnioskodawczyni przemocy domowej, w jakim zakresie i czy uprawnia ona do zastosowania postulowanych we wniosku nakazów i zakazów. Przypomnienia wymaga, że ustawodawca w sposób bardzo szeroki zdefiniował pojęcie przemocy domowej (art. 2 ust 1 pkt 1 uppd), wskazując, że nie tylko częste ale nawet jednorazowe zachowanie sprawcy będzie uznane za przemoc domową jeśli dodatkowo wypełni następujące przesłanki:

- cechować się będzie umyślnością;

- wykorzystywać będzie przewagę fizyczną, psychiczną lub ekonomiczną;

- naruszać będzie prawa lub dobra osobiste osoby doznającej przemocy domowej.

Mając na względzie, że ustawodawca wyraźnie rozróżnił pojęcie „umyślnego działania lub zaniechania” od zawartego w art. 9 § 1 kk pojęcia „winy umyślnej”, uznać należy że w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej będzie ono miały zakres szerszy i niewątpliwie dotyczyć będzie sytuacji gdy sprawca chce dane zachowanie przedsięwziąć albo co najmniej ma możliwość rozpoznania znaczenia swojego zachowania i przewidzenia jego konsekwencji a zatem będzie to każde zachowanie - działanie lub zaniechanie dokonane przez osobę pełnoletnią będącą w pełni władz umysłowych.

Z kolei wykorzystywanie przewagi dotyczyć będzie każdej z sytuacji gdy sprawca albo posiada większą siłę, masę bądź umiejętności walki od osoby doznającej przemocy domowej (przewaga fizyczna) lub jest osobą bardziej asertywną, zdecydowaną, wulgarną, o mocniejszym potencjale psychicznym czy wyrachowaniu (przewaga psychiczna) lub posiadać będzie bezpośredni dostęp do większych środków pieniężnych niż osoba doznająca przemocy domowej i przez wydzielane tych środków, blokowanie dostępu do nich lub wymuszanie zachowań w zamian za dostęp do środków wykorzystywać będzie swoja pozycję dla uzyskania własnych celów (przewaga ekonomiczna).

Natomiast naruszanie praw lub dóbr osobistych osoby doznającej przemocy domowej dotyczyć będzie całego katalogu praw człowieka zdefiniowanych w prawie międzynarodowym oraz krajowym oraz dóbr osobistych wymienionych w treści art. 23 kc, w tym godności, zdrowia, wolności, czci, swobody sumienia, wizerunku, tajemnicy korespondencji, twórczości naukowej i artystycznej.

Ustawodawca wskazał jednocześnie przykładowo efekt postępowania sprawcy przemocy domowej, do którego prowadzi zdefiniowane wyżej zachowanie, w tym narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia lub mienia, naruszające jej godność, nietykalność cielesną lub wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na jej zdrowiu fizycznym lub psychicznym, wywołujące u tej osoby cierpienie lub krzywdę, ograniczające lub pozbawiające tę osobę dostępu do środków finansowych lub możliwości podjęcia pracy lub uzyskania samodzielności finansowej, istotnie naruszające prywatność tej osoby lub wzbudzające u niej poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia, w tym podejmowane za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Odnosząc powyższe do stanu faktycznego sprawy niniejszej Sąd nie miał wątpliwości, że uczestnik D. S. (1) dopuścił się do stosowania wobec żony A. S. przemocy domowej na przestrzeni co najmniej jednego roku, a zachowania jego nasiliły się w okresie ostatnich miesięcy.

W szczególności obraz małżeństwa i zależności żony od uczestnika, jaki wykreował on swoim działaniem niewątpliwie naruszał godność i poczucie wartości jako człowieka A. S.. Zabraniając jej samodzielności, decydowania o sobie, naruszając jej prywatność poprzez czytanie jej prywatnych wiadomości a następnie wykorzystywanie treści tych wiadomości przeciwko niej.

Wielokrotnie dawał on wyraz swemu niezadowoleniu z wielu sytuacji - wychodzenia przez uczestniczkę na siłownię, basen, wizyt u psychologa, spotkań z koleżankami, wykonania tatuażu, zamykania się w łazience, braku podania mu posiłku, wyjazdów zawodowych. A w każdej z takich sytuacji reagował złością, często przekleństwami, zdarzało się że używał przewagi fizycznej. W ten sposób doprowadził do zadziałania u A. S. mechanizmów skutkujących utratą poczucia wartości, z którymi zaczęła sobie radzić dopiero po wizytach u psychologa. Wówczas z kolei jej postulaty o zamiarze zawalczenia o siebie i dbania a swoje dobro traktował jako kaprysy wymierzone w niego i syna stron.

Najczęstszym powodem konfliktu między stronami było ustawiczne podejrzewanie wnioskodawczyni o zdradę które nie były niczym usprawiedliwione.

Niemalże każde działanie wnioskodawczyni traktował on jako wymierzone w niego lub w małżeństwo stron. Próba rozwoju przez wnioskodawczynie własnego biznesu, który przynosił dochód stronom także wywoływał uczestnika poczucia poczucie zazdrości podsycane przez inne osoby którym dawał on posłuch. Sam fakt że jego żona na wycieczkę udawała się z jednym kierowcą nie świadczy o zdradzie, tym bardziej że zeznające w sprawie osoby które na tych wycieczkach były, nie potrafiły podać żadnych okoliczności które świadczyć by miały romansie wnioskodawczyni z G. K.. Kiedy natomiast wnioskodawczyni zaczęła dbać o siebie, o swój wygląd i zdrowie również od razu zaczął podejrzewać ją o zdradę i o to że chce dobrze wyglądać dla swojego partnera. Podejrzenia uczestnika były tak daleko idące że zaczął on bez zgody wnioskodawczyni czytać jej prywatne wiadomości i wykonywał tą czynność wielokrotnie. Następnie treści tych wiadomości, wyrwane z kontekstu, także traktował jako echa zdrady wnioskodawczyni.

Zauważeniu podlegało, że wnioskodawczyni w zaufaniu do męża przekazała mu login i hasło do F. wiedząc że w ten sposób może on bez jej zgody przeglądać także wiadomości na M.. Gdyby zatem w rzeczywistości dopuszczała się zdrady małżeńskiej to nie zgodziłaby się na dostęp uczestnika do jej konta, chcąc ukryć wiadomości.

Kiedy natomiast wnioskodawczyni po wizycie u psychologa mówiła, że zacznie dbać o siebie i że musi na siebie postawić, to zamiast wspierać ją uznawał, że jest to cios wymierzony w niego i w syna stron. Także i te podejrzenia były zupełnie bezpodstawne bo cały zakres zachowań wnioskodawczyni, który wyłania się z akt sprawy niniejszej świadczy o tym, że syn jest dla niej osobą niezmiernie ważną i nigdy dla własnych interesów nie spowodowałaby doznania u niego krzywdy.

Częste posądzania o zdradę stały się powodem wielu kłótni i konfliktów między stronami. Podejrzenia uczestnika wywoływały u niego napady złości, nazywał wówczas wnioskodawczynię „szmatą, dziwką, kurwą, ździrą”.

Jednakże uczestnik poza szeregiem zarzutów nie chciał zgodzić się na zmiany, które miałyby spowodować zaprzestanie tych podejrzeń. I tak - nie zgadzał się by wnioskodawczyni zatrudniła się w innej firmie gdzie nie było G. K., nie chciał też chciał też porozmawiać z osobami, które były na wycieczkach by rozpytać o zachowanie żony czy też rozmówić się z G. K..

Już powyższe okoliczności świadczą o naruszaniu przez uczestnika poczucia wartości wnioskodawczyni i jej integralności. Wieczne posądzanie o zdrady i brak zaufania ewidentnie krzywdzą drugą osobę a przy działaniach tych uczestnik wykorzystywał swoją przewagę psychiczną a czasem nawet fizyczną, bowiem poza kłótniami uczestnik potrafił w złości niszczyć przedmioty, rozrzucać dokumenty lub ubrania wnioskodawczyni kopać zabawki dziecka czy rzucać zastawą stołową. Do tego zdarzało się że uczestnik popychał wnioskodawczynię, nazywał ją wulgarnie „szmatą, dziwką, kurwą, ździrą”.

Szereg takich działań doprowadzał do eskalacji konfliktu między stronami i tego że zaczęły one się od siebie oddalać. Ostatecznie we wrześniu 2024 roku doszło do sytuacji w której uczestnik wykorzystując swoją przewagę fizyczną kilkukrotnie uderzył wnioskodawczynię w okolice ud oraz rąk. Ta sytuacja wywołała u niej strach i obawy o własne zdrowie i życie tak dalece, że zdecydowała się uciec z domu i zamieszkać u swojej ciotki, gdzie przebywała przez okres kilku tygodni.

Nawet wówczas uczestnik logował się na jej prywatną pocztę i odczytywał jej wiadomości chcąc uzyskać przewagę i wiedzę o tym, jakie decyzje podejmuje jego żona.

Podsumowując zachowanie uczestnika, należy wskazać że wypełniło ono wszelkie przesłanki przemocy domowej. Dla jej stwierdzenia wystarczy zachowanie jednokrotne, natomiast uczestnik wielokrotnie dopuszczał się negatywnych zachowań traktowanych przez ustawodawcę jako przejaw przemocy domowej: naruszał prawa i dobra osobiste żony, w tym jej godność, zdrowie, tajemnicę korespondencji. Swoim postępowaniem uczestnik niewątpliwie doprowadził do utraty zdrowia wnioskodawczyni, naruszył jej godność, nietykalność cielesną spowodował szkody na jej zdrowiu fizycznym lub psychicznym, wywołał u niej cierpienie i krzywdę, istotnie naruszał jej prywatność, wzbudzał u niej poczucie zagrożenia i poniżenia. Zachowanie uczestnika miało przy tym charakter powtarzalny, występowało wielokrotnie, cechowało się wykorzystywaniem przewagi zarówno psychicznej jak i fizycznej.

Należy też mieć na względzie że uczestnik jest osobą zdrową psychicznie, posiadającą stałą pracę przynoszącą dochód i jest oraz był w pełni świadomy konsekwencji swoich zachowań. Nie występowała żadna z przesłanek, która pozwoliłaby uznać że nie był on świadomy że niewłaściwie traktuje swoją żonę. Mając na uwadze, że zachowanie uczestnika wypełniło wszystkie elementy przemocy domowej, sąd uznał wniosek A. S. za uprawniony. Jednocześnie z uwagi na obserwowaną eskalację negatywnych zachowań uczestnika wobec wnioskodawczyni szczególnie w ostatnim czasie, gdy użył wobec niej przemocy fizycznej, Sąd uznał za konieczne odseparowanie uczestnika od wnioskodawczyni – nakazanie mu opuszczenia domu, zakazanie zbliżania się do tego domu i wnioskodawczyni - by pozwolić jej zadbać o swój stan psychiczny i uwolnić się od wieloletniej przemocy i niewłaściwego zachowania uczestnika. Aby to było możliwe konieczne jest nakazanie uczestnikowi opuszczenia wspólnie zajmowanego domu, zakazanie mu zbliżania się do tego domu, zakazanie mu zbliżania się do wnioskodawczyni oraz zakazanie mu kontaktowania się z wnioskodawczynią co obejmuje wszelkie formy kontaktu. Odległość 50 metrów jest odległością bezpieczną dla wnioskodawczyni i pozwoli na uniknięcie obserwancji jej życia przez uczestnika i śledzenia jej, co już miało miejsce.

Zakaz kontaktów wynika z powołanej potrzeby zapewnienia wnioskodawczyni możliwości powrotu do równowagi psychicznej. Zachowanie uczestnika, w którym, ograniczał prywatność i śledził wnioskodawczynię powoduje, że nieodbieranie przez wnioskodawczynię telefonów od niego prowadzić by mogło do eskalacji takich działań, stąd potrzeba zakazania uczestnikowi podejmowania wszelkich form kontaktu. W razie zagrożenia zdrowia i życia dzieci, gdyby znajdowało się one pod opieką uczestnika, będzie on w stanie natychmiast skontaktować się z liczną rodziną wnioskodawczyni, która przekaże jej ewentualne wiadomości.

Sąd nie uznał za stosowne uwzględnienie postulatów wnioskodawczyni poprzez orzeczenia zakazu zbliżania się i kontaktowania z małoletnim synem stron N. oraz zakazu zbliżania się do przedszkola, do którego dziecko uczęszcza. W tym zakresie bowiem wnioskodawczyni w swoich zeznaniach deklarowała, że uczestnik nigdy nie użył przemocy wobec dziecka stron, nie wskazywała by bała się o jego bezpieczeństwo, by uczestnik mógł zdecydować się na próbę manipulowania dzieckiem. Skoro zatem wobec uczestnika zastosowano zakaz zbliżania się do wnioskodawczyni na odległość 50 metrów, to zakaz ten ma zastosowanie także na terenie przedszkola i uczestnik nie może w nim przebywać gdy znajduje się tam wnioskodawczyni. W ten sposób nie ma obaw by strony spotykały się na terenie placówki. Jednocześnie o sytuacji stron powiadomiony został Wydział Rodzinny tutejszego sądu, który dbać będzie o bezpieczeństwo dziecka, a wnioskodawczyni może wystąpić do tego sądu- także w trybie zabezpieczenia – o wydanie stosownych zarządzeń gdyby zaszła jakakolwiek obawa o bezpieczeństwo dziecka. Wnioskodawczyni jest przy tym obecnie reprezentowana aż przez dwóch pełnomocników, więc ma możliwość uzyskania profesjonalnego prawnego wsparcia w każdej chwili. Małoletni będący świadkiem przemocy domowej jest oczywiście osobą doznającą przemocy domowej, co wynika wprost z ustawy, jednakże wnioskodawczyni jako przedstawicielka małoletniego reprezentowana przez zawodowych pełnomocników nie zdecydowała się na złożenie także przez niego wniosku w trybie powołanej ustawy. Niewątpliwie miała tutaj na uwadze jego dobro i potrzebne mu teraz poczucie bezpieczeństwa, z czym jednakże wiązała separację uczestnika od jej osoby a nie od dziecka.

Stosownie do treści art. 560 8 kpc, Sąd uchylił zabezpieczenie wynikające z postanowienia z dnia 15.10.2024 r.; wydane orzeczenie rozstrzygające sprawę co do istoty jest natychmiast wykonalne i utrzymanie zabezpieczenia nie było zasadne. Z tego też względu na podstawie art. 355 kpc w zw. z art. 13 § 2 kpc umorzono postępowanie wywołane wnioskiem uczestnika o zmianę zabezpieczenia. Skoro zabezpieczenie zostało uchylone, rozstrzyganie w przedmiocie jego zmiany było zbędne.

Rozstrzygnięcie o kosztach:

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 520 § 2 kpc który wskazuje
że jeżeli uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości. Bez wątpienia interesy stron były sprzeczne, a uczestnik uległ żądaniu wnioskodawczyni w całości, stąd obciążono go kosztami postępowania w całości. Na koszty poniesione przez wnioskodawczynię składało się wynagrodzenie jej pełnomocnika obliczone na podstawie § 8 ust 1 pkt 3. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Z uwagi na ustawowe zwolnienie wnioskodawczyni od opłaty od wniosku, na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ściągnięto od uczestnika na rzecz Skarbu Państwa kwotę 100 zł opłaty od wniosku.


/-/Kajetan Kosterkiewicz

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Magdalena Węglorz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Szamotułach
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Kajetan Kosterkiewicz
Data wytworzenia informacji: