I ACa 1167/12 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Poznaniu z 2013-02-14
Sygn. akt I ACa 1167/12
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 lutego 2013 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu - Wydział I Cywilny w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Mikołaj Tomaszewski |
|
Sędziowie: |
SA Małgorzata Gulczyńska (spr.) SA Bogdan Wysocki |
|
Protokolant: |
st. sekr. sądowy Kinga Kwiatkowska |
po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2013 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa A. W.
przeciwko O. (...) Szpitalowi (...) Medycznego im. K. M. w P.
przy interwencji ubocznej po stronie pozwanego (...) SA V. (...) w W.
o zapłatę, rentę i ustalenie
na skutek apelacji pozwanego i interwenienta
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 12 października 2012 r., sygn. akt XII C 2300/09
I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1, 2, 3 i 6 w ten sposób, że:
1. kwotę zasądzoną w punkcie pierwszym obniża do 106 050,45 zł (sto sześć tysięcy pięćdziesiąt złotych i 45/100) z ustawowymi odsetkami od kwoty 90 300,45 zł od dnia 22 stycznia 2010 r., a od kwoty 16 200 zł od dnia 26 czerwca 2012 r. i w pozostałej części powództwo oddala;
2. kwotę zasądzoną w punkcie drugim obniża do 75 zł (siedemdziesiąt pięć złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 26 czerwca 2012 r., a w pozostałej części powództwo oddala;
3. kwotę zasądzoną w punkcie trzecim obniża do 450 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) miesięcznie a w pozostałej części powództwo oddala;
4. w punkcie 6 kwotę objętą podpunktem „a” zmniejsza do 7 868,70 zł;
II. w pozostałej części oddala apelacje;
III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda 3 321 zł tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi przez adwokat M. M. z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
/-/M. Gulczyńska /-/M. Tomaszewski /-/B. Wysocki
UZASADNIENIE
Powód A. W. wniósł o zasądzenie od pozwanego O.-Rehabilitacyjnego Szpitala (...) Medycznego im. K. M. w P. następujących kwot:
- 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu pozwanemu,
- 39.817,51 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od kwoty 36.363,01 zł od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu pozwanemu, a od kwoty 3.454,50 zł od doręczenia pozwanemu pisma z dnia 20 czerwca 2012 r.,
- 100 zł tytułem renty w związku ze zwiększeniem potrzeb, płatnej od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu pozwanemu do końca maja 2012 r. do 15-go każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia w płatności którejkolwiek z kwot,
- 600 zł tytułem renty w związku ze zwiększeniem potrzeb płatnej od początku czerwca 2012 r. do 15-go każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia w płatności którejkolwiek z kwot oraz o ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość.
Pozwany szpital wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania.
Działający po stronie pozwanego interwenient uboczny (...) S.A. V. (...) w W. także wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 119.231,77 zł z ustawowymi odsetkami od kwot:
- 115.777,27 zł od dnia 21 stycznia 2010 r. do dnia zapłaty;
- 3.454,50 zł od dnia 25 stycznia 2012 r. do dnia zapłaty;
kwotę 225 zł tytułem renty wyrównawczej na zwiększone potrzeby za czerwiec 2012 r. z ustawowymi odsetkami od dnia 25 czerwca 2012 r. do dnia zapłaty; kwotę 600 zł tytułem renty na zwiększone potrzeby płatną od lipca 2012 r. do 15-go dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z kwot; ustalił odpowiedzialność pozwanego za mogące powstać w przyszłości skutki zarażenia powoda gronkowcem w związku z zabiegiem endoprotezoplastyki stawu kolanowego z dnia 28 listopada 2005 r.; oddalił powództwo w pozostałym zakresie; kosztami procesu obciążył pozwanego i z tego tytułu nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Poznaniu kwotę 8.859,33zł tytułem nieuiszczonej opłaty od pozwu oraz wydatków; zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.428 zł (z VAT) tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu przez adwokat M. M..
Sąd Okręgowy poczynił w sprawie następujące ustalenia faktyczne.
Powód w 1977 r., w wyniku wypadku komunikacyjnego, doznał urazu lewego kolana. Był operowany i kontynuował leczenie w poradni ortopedycznej. Przez okres 9 miesięcy przebywał na zwolnieniu lekarskim, a następnie przyznano mu rentę.
W 2003 r. powód zgłosił się do Kliniki (...) pozwanego szpitala, gdzie został zakwalifikowany do leczenia operacyjnego biodra. W dniu 18 października 2004 r. wykonano zabieg endoprotezoplastyki stawu biodrowego z rekonstrukcją panewki kostnej.
Ponownie powód został przyjęty do pozwanego szpitala w dniu 22 listopada 2005 r. w celu wykonania endoprotezoplastyki stawu kolanowego. W ramach profilaktyki okołooperacyjnej podano mu C. 0,4 ml s.c. oraz B. 2 razy 750 miligramów. W dniu 28 listopada 2005 r. powodowi wykonano zabieg totalnej endoprotezoplastyki stawu kolanowego z użyciem endoprotezy cementowej (J. - J.).
Dnia 2 grudnia 2005 r. powód został przekazany na Oddział Wczesnej (...) Pooperacyjnej pozwanego szpitala, gdzie przebywał do dnia 23 grudnia 2005 r. Został wówczas wypisany do domu z zaleceniem kolejnej wizyty w poradni ortopedycznej za 5-7 tygodni. W zaleceniach poszpitalnych wskazano na konieczność kontynuowania ćwiczeń wyuczonych w klinice, chodzenie o kulach łokciowych z częściowym obciążeniem operowanej kończyny oraz zażywanie leków wskazanych w karcie leczenia szpitalnego tj. D., H., C. przez 20 dni, a następnie A..
Po około tygodniu pobytu w domu wystąpiły u powoda ostre objawy infekcji. Operowana noga nabrzmiała, czemu towarzyszył niewyobrażalny ból i wyciek ropny. Z uwagi na nieustępowanie bólu, w dniu 21 stycznia 2006 r., nie czekając na termin wyznaczonej wizyty, została wezwana do powoda karetka pogotowia, którą powód został przewieziony do Zespołu (...) przy ul. (...) w G.. Powód był tam hospitalizowany do 30 stycznia 2006 r. z powodu rozejścia się rany pooperacyjnej i wycieku ropnego. W tym czasie wykonano badanie mikrobiologiczne i wyhodowano bakterię gronkowca złocistego. Około tygodnia po tym badaniu powód dowiedział się o zakażeniu.
W dniu 30 stycznia 2006 r. powód został przekazany do pozwanego szpitala na Oddział (...)Ortopedyczny powodu braku wygojenia procesu zapalnego i braku zamknięcia rany. Był tam hospitalizowany do 14 kwietnia 2006 r. W dniu 6 lutego 2006 r. przeprowadzono zabieg operacyjny polegający na usunięciu endoprotezy, płukaniu i oczyszczeniu, założono gąbki garamycynowe oraz aparat I.. Kolejny zabieg operacyjny wykonano w dniu 17 marca 2006 r. Polegał on na resekcji tkanek martwiczych oraz założeniu systemu(...). Trzeci zabieg operacyjny przeprowadzono u powoda w dniu 20 marca 2006 r. Zmieniono wówczas opatrunek (...) W dniu 1 kwietnia 2006 r. wykonano u powoda zabieg usunięcia opatrunku (...) a w dniu 7 kwietnia 2006 r. przeszczepiono mu na ranę skórę. W zaleceniach poszpitalnych wskazano na konieczność wysokiego ułożenia kończyny lewej, oszczędne chodzenie w asekuracji kuł łokciowych z częściowym obciążeniem oraz zażywanie leków D., C. i C..
W dniu 18 kwietnia 2006 r. powód ponownie został przyjęty na ten sam oddział z rozpoznaniem ropnego przewlekłego zapalenia stawu kolanowego. Przebywał tam do dnia 26 maja 2006 r. W okresie hospitalizacji w dniu 20 kwietnia 2006 r. wykonano zabieg operacyjny polegający na założeniu opatrunku typu(...)., w kolejnych dniach wykonano czterokrotnie wymieniano opatrunek, a w dniu 12 maja 2006 r. został on usunięty. Wydano podobne co poprzednio zalecenia poszpitalne.
Następnie powód przebywał w pozwanym Szpitalu na Oddziale (...) w okresie od 17 do 25 kwietnia 2007 r. W dniu 23 kwietnia 2007 r. wykonano zabieg operacyjny polegający na przebudowie aparatu I. oraz przeprowadzono profilaktykę przeciwzakrzepową. W zaleceniach poszpitalnych wskazano na konieczność chodzenia w asekuracji pary kul łokciowych z częściowym obciążeniem operowanej kończyny, pielęgnację i zmianę opatrunków wokół drutów oraz zażywanie przez okres 10 dni F..
Na tym samym oddziale, w okresie od 4 sierpnia do 4 września 2007 r. wykonano zabieg operacyjny polegający na usunięciu aparatu I. oraz przeprowadzono profilaktykę przeciwzakrzepową. W zaleceniach poszpitalnych wskazano na konieczność wykonywania ćwiczeń wyuczonych w klinice, chodzenie o kulach łokciowych w tutorze gipsowym bez obciążenia operowanej kończyny oraz zażywanie przez okres sześciu tygodni F..
Na Oddziale(...)pozwanego szpitala powód przebywał w okresie od 3 do 31 stycznia 2008 r., oraz w okresie od 22 lutego 2008 r. do dnia 21 marca 2008 r. z powodu rozpoznania krwiopochodnego ropnego zapalenia lewego stawu biodrowego oraz septycznego obluzowania endoprotezy tego stawu, co skutkowało usunięciem w dniu 29 lutego 2008 r. zabiegu operacyjnego polegającego na usunięciu endoprotezy biodra lewego i założenia spacera z gentamycyną oraz drenu. W zaleceniach poszpitalnych wskazano na regularną zmianę opatrunków, kontynuowanie wyuczonych ćwiczeń oraz zażywanie leków: C., D., C. przez 20 dni, a następne A. oraz L. 3 razy jedna tabletka dziennie, a także chodzenie w asekuracji kul łokciowych z częściowym obciążeniem nogi.
Powód był nadto hospitalizowany w dniach od 2 do 7 kwietnia 2008 r. na Oddziale (...) w Zespole (...) w G. oraz od 7 kwietnia do 27 maja 2008 r. na Oddziale Opiekuńczo-Leczniczym ww. szpitala w G.. Powoda wypisano z zaleceniem stosowania wskazanych leków. Nadto zalecono hydromasaż, masaż, ćwiczenia ogólnousprawniające, naukę chodzenia o kulach oraz dalsze leczenie w poradni ortopedycznej.
Powód kontynuował leczenie w poradni ortopedycznej u lek. med. R. S. w maju i w listopadzie 2009 r.
W pozwanym szpitalu doszło do nieprawidłowości w realizacji obowiązującej „Procedury zapobiegania zakażeniom rany chirurgicznej”, ponieważ w dniu zabiegu operacyjnego z 28 listopada 2005 r. podano mu w ramach profilaktyki okołooperacyjnej cefuroksym (tj. B.) w dawce 2 × 750 mg. Zgodnie z obowiązującą w pozwanym szpitalu procedurą, dawka antybiotyku stosowanego w profilaktyce powinna zostać dostosowana do masy ciała pacjenta. W profilaktyce okołooperacyjnej należało powodowi podać 1500 mg w jednej dawce na 30 – 60 minut przed rozpoczęciem zabiegu oraz ewentualnie kolejne dawki 750 mg po 8 i 16 godzinach. W przypadku powoda nie zachodziły okoliczności wskazujące na konieczność redukcji dawki, a ze względu na wysoką masę ciała (101 kg) należało ją zwiększyć. Maksymalna dawka dobowa dla cefuroksymu wynosi 6 gramów na dobę.
Podanie zbyt niskiej dawki leku skutkowało zbyt niskim jego stężeniem w tkankach w trakcie zabiegu operacyjnego, a tym samym zastosowana profilaktyka była nieefektywna, czego wynikiem było głębokie zakażenie miejsca operowanego pod postacią zakażenia protezy stawu kolanowego.
Zastosowane u powoda leczenie w pozostałym zakresie, tj. leczenie operacyjne, pooperacyjne, jak i leczenie powikłań w obrębie biodra i kolana oraz leczenie usprawniające, było przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi zasadami – sztuką i aktualną wiedzą medyczną oraz z dochowaniem należytej staranności w postępowaniu z pacjentem.
Uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 60%, przy czym powstały wskutek nieprawidłowości pozwanego szpitala wynosi 50%. Pozostałe 10% uszczerbku na zdrowiu wynika z przedoperacyjnego ograniczenia sprawności kończyny z powodu samoistnych zmian chorobowych skutkujących koniecznością założenia implantów stawowych. U powoda stwierdzono stan po usunięciu protezy kolana i biodra lewego z powodu stanu zapalnego, z ograniczeniem ruchomości w stawie biodrowym i usztywnieniem w stawie kolanowym lewym oraz skróceniem kończyny, ograniczenie ruchomości w stawie biodrowym prawym, nabytą krwotoczną skazę osoczową, przewlekłą chorobę nerek z białkomoczem w stadium 1, nadciśnienie tętnicze. Ustalony uszczerbek na zdrowiu ma charakter trwały. Nie należy spodziewać się w przyszłości pogorszenia stanu zdrowia powoda z tytułu następstw leczenia w pozwanej placówce.
Stopień nasilenia dolegliwości bólowych, zważywszy na charakter i lokalizację doznanych zmian w obrębie stawu kolanowego i biodrowego, a zwłaszcza powikłania w postaci zapalenia w okresie około dwóch miesięcy po wszczepieniu protezy stawu kolanowego, był znaczny. W okresie kolejnych dwóch lat stopień dolegliwości bólowych był na poziomie średnim. Po upływie powyższego okresu dolegliwości bólowe ulegały stopniowemu złagodzeniu. U powoda mogło dochodzić do wzrostu nasilenia dolegliwości bólowych w okresach okołozabiegowych i okresowego występowania dolegliwości bólowych lewej nogi do chwili obecnej, szczególnie w związku ze zmianą warunków atmosferycznych lub po dłuższym staniu i chodzeniu.
Cierpienia psychiczne powoda miały niewielkie nasilenie przez okres około dwóch lat. W chwili obecnej u powoda nie stwierdzono trwałych zaburzeń stanu psychicznego.
Powód przez dwa lata od zdarzenia nie był w pełni zdolny do samodzielnej egzystencji – potrzebował pomocy w utrzymaniu higieny osobistej, załatwianiu potrzeb fizjologicznych, w ubieraniu się, poruszaniu się i przy przygotowywaniu posiłków. Ponadto konieczna była pomoc przy zmianie opatrunków. W okresie od 28 listopada 2005 r. do 28 listopada 2005 r., poza okresami hospitalizacji, wymagał pomocy innych osób średnio rzez około 3 godziny dziennie.
Aktualnie u powoda nie występuje niezdolność do samodzielnej egzystencji, jednakże wymagał on, wymaga i będzie wymagał częściowej pomocy innych osób przy pokonywaniu dłuższych dystansów, przygotowywaniu posiłków i pomocy przy zachowaniu higieny osobistej w wymiarze średnio około 2 godzin dziennie.
Rokowania, co do całkowitego wyleczenia i powrotu do stanu zdrowia sprzed operacji, z uwagi na długi okres jaki od niej upłynął, a zwłaszcza stwierdzone zmiany zwyrodnieniowe, nawet pomimo prawidłowo prowadzonego specjalistycznego leczenia są niekorzystne. U powoda wskazane jest stosowanie systematycznej opieki rehabilitacyjnej w celu zapobieżenia ewentualnemu pogorszeniu stanu narządu ruchu, również w zakresie pozostałych stawów kończyn dolnych i kręgosłupa. Program leczenia i rehabilitacji musi być dostosowywany indywidualnie dla powoda oraz podlegać zmianom w zależności od stanu zdrowia. Opieka rehabilitacyjna powinna być refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Z uwagi na ograniczone limity przyjęć w poszczególnych ośrodkach, powstaje konieczność korzystania z takich zabiegów odpłatnie. Orientacyjny miesięczny koszt opieki rehabilitacyjnej stanowi kwotę około 100-150 zł.
Powód w chwili obecnej, poza okresowym stosowaniem leków przeciwbólowych, w związku z przeprowadzonymi zabiegami operacyjnymi, nie wymaga leczenia farmakologicznego. Stosowanie leku D. nia ma związku z powikłaniami leczenia. Konieczne i związane z powikłaniami leczenia było natomiast stosowanie leczenia farmakologicznego w pozostałym zakresie, środków opatrunkowych, zakup kuł łokciowych, tutora kolanowego i nasadki podwyższającej było. Koszty związane z wizytami lekarskimi i wykonywaniem zdjęć radiologicznych generalnie są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
W związku z zakażeniem gronkowcem powód wydał na zakup: kul łokciowych 84 zł, tutora kolanowego – 84 zł, nasadki podwyższającej – 100 zł, kuli okrutnej –69,20 zł. Na poradę ortopedyczną w Poradni (...) w P. dnia 19 maja 2009 r. powód wydał 90 zł. Na zrobienie zdjęć radiologicznych w Pracowni Radiologicznej pozwanego Szpitala powód wydał 70 zł. Łącznie w związku z zakażeniem gronkowcem, w tym na zakup lekarstw (m.in. F., B., C., R.) i środków opatrunkowych (tj. wody utlenionej, opaski dziennej, kompresu wyjałowionego, płynu H.) do dnia 21 lutego 2008 r. powód wydał 3 449,27 zł.
Przed operacją stawu kolanowego w pozwanym szpitalu powód był samodzielny. Poruszał się o dwóch kulach, bo był po operacji stawu biodrowego w 2004 roku, która się powiodła. Był w bardzo dobrej kondycji psychicznej.
Powód podporządkował się decyzji lekarza i poddał się zabiegowi endoprotezy stawu kolanowego, albowiem chciał poprawić swoją kondycję. Po operacji stosował się do zaleceń lekarskich. Opiekowała się nim na co dzień siostra, tj. gotowała, sprzątała, zmieniała pościel, robiła zakupy, w sposób wskazany przez pielęgniarkę zmieniała opatrunki powodowi.
Powód ma gronkowca zarówno w kości jak i we krwi, w dalszym ciągu ma wszczepiony w biodrze spacer, którego zadaniem jest usunięcie gronkowca. Nadal porusza się o kulach. Mąż siostry dorobił powodowi specjalne poręcze i uchwyty przy ubikacji. Siostra nadal mu pomaga przy przygotowaniu posiłków, higienie osobistej, praniu i sprzątaniu. Powód mieszka z siostrą i jej mężem, którym przekazuje na jedzenie 500 zł oraz dokłada się do zakupu węgla.
J. W. orzeczeniem Lekarza Orzecznika (...) z dnia 27 kwietnia 2009 r. został uznany za trwale niezdolnego do samodzielnej egzystencji. Otrzymuje rentę w wysokości 1 018,69 zł. Przed zabiegiem, od 1978 r., był na rencie z uwagi na zmiany zwyrodnieniowe kolana, kręgosłupa i biodra, co wiązało się w wypadkiem z 1977 r. Do 2002 r. pracował jako portier-ochroniarz. Przerwał pracę, bo nie mógł już chodzić.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie powoda było w przeważającej mierze zasadne.
W ocenie Sądu Okręgowego postępowanie dowodowe wykazało, że w związku z zabiegiem totalnej endoprotezoplastyki stawu kolanowego, przeprowadzonym dnia 28 listopada 2005 r. w pozwanym szpitalu, doszło do zakażenia powoda gronkowcem złocistym, a następnie do szeregu powikłań i konieczności przeprowadzenia kolejnych zabiegów chirurgicznych. Na skutek zakażenia gronkowcem powodowi usunięto protezy stawu kolanowego i biodrowego, a z tym związanie jest ograniczenie ruchomości w stawie biodrowym i usztywnienie w stawie kolanowym oraz skrócenie kończyny, a także ograniczenie ruchomości w stawie biodrowym prawym.
Sąd Okręgowy uznał, że w pozwanym Szpitalu na skutek naruszenia procedur zapobiegania zakażeniom przez zastosowanie zbyt małej dawki antybiotyku, doszło do zakażenia powoda gronkowcem złocistym. Kolejne hospitalizacje powoda po dniu 28 listopada 2005 r. związane były z występującymi w późniejszym czasie powikłaniami.
Sąd Okręgowy za niezasadny uznał zarzut przedawnienia roszczeń. W jego ocenie nie sposób uznać, że powód już od stycznia 2006 r. wiedział o szkodzie i miał zupełną pewność co do skutków zakażenia i rozmiaru konsekwencji jakie to zakażenie przyniesie dla jego zdrowia. Rozwój zakażenia gronkowcem spowodował wystąpienie szeregu innych powikłań, które na bieżąco były leczone, powód miał cały czas nadzieję na wyleczenie zakażenia, w związku z czym nie miał całkowitej świadomości związanych z tym powikłań. Sąd I instancji uznał, że dopiero po zakończeniu leczenia szpitalnego w maju 2008 r., kiedy stan powoda był w miarę stabilny, mógł on świadomie podjąć działania skierowane przeciwko pozwanemu. W związku z tym wytaczając powództwo w listopadzie 2009 r. zachował 3-letni termin dochodzenia roszczeń z czynów niedozwolonych.
Nie zostały zgłoszone po terminie przedawnienia roszczenia modyfikowane przez pełnomocnika powoda w piśmie z dnia 20 czerwca 2012 r., albowiem powyższe było wynikiem ustaleń biegłych sądowych, którzy ostatecznie na rozprawie w dniu 4 czerwca 2012 r. wyjaśnili wszystkie wątpliwości i zastrzeżenia do pisemnej opinii. Powyższe żądania, dotyczące odszkodowania za sprawowaną opiekę, zostały zgłoszone już w pozwie, natomiast w piśmie procesowym z dnia 20 czerwca 2012 r. tylko je zmodyfikowano o dalszy okres. Wniesienie pozwu przerwało bieg przedawnienia co do zasady w zakresie roszczeń zgłoszonych w pozwie, tj. co do zadośćuczynienia, odszkodowania oraz renty. W piśmie z dnia 20 czerwca 2012r. nie zgłoszono innych roszczeń, a jedynie wyliczono wartość tych samych świadczeń za dalszy okres. Nadto wobec ustalenia przez Sąd odpowiedzialności pozwanego za mogące powstać w przyszłości skutki zakażenia gronkowcem, nie byłoby zasadne oddalenie roszczeń powoda zgłoszonych jeszcze przed wydaniem w tym zakresie rozstrzygnięcia.
Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy uznał, że podnoszenie przez pozwanego zarzutu przedawnienia jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, albowiem to z powodu nieprawidłowości w pozwanym szpitalu powód jest zakażony gronkowcem. Nie znajduje społecznej aprobaty działanie mające na celu uchylenie się od związanej z tym odpowiedzialności.
Ustalając wysokość sumy odpowiedniej do doznanej przez powoda krzywdy Sąd Okręgowy miał na uwadze, że uszczerbek na zdrowiu powoda powstały wskutek nieprawidłowości pozwanego szpitala wynosi 50% i ma charakter trwały, a także stopień nasilenia dolegliwości bólowych powoda i cierpienia psychiczne. Uwzględniono, że przed zabiegiem w listopadzie 2008 r. powód już chodził o kulach, miał przyznaną rentę w związku z wcześniejszymi problemami z kręgosłupem i stawem biodrowym. Był wówczas samodzielny, natomiast orzeczeniem z 2009 r. został uznany za trwale niezdolnego do samodzielnej egzystencji.
Sąd wziął także pod uwagę wielość zabiegów chirurgicznych i liczbę dni –292 – hospitalizacji w związku z zakażeniem gronkowcem.
Sąd Okręgowy uznał, że żądana przez powoda kwota 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia jest adekwatna do doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, stwierdzonego uszczerbku na zdrowiu oraz braku rokowań co do poprawy stanu zdrowia powoda w związku z zakażeniem w pozwanym szpitalu gronkowcem złocistym.
O należnych odsetkach Sąd I instancji orzekł mając na uwadze art. 481 k.c. i art. 455 k.c. Uznał, że należą się one od dnia doręczenia odpisu pozwu, albowiem w toku postępowania nie zostały ujawnione nowe okoliczności mające wpływ na rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych doznanych przez powoda, które by nie były znane pozwanemu już w momencie doręczenia odpisu pozwu.
Powołując się na treść art. 444 § 1 k.c. Sąd Okręgowy uznał wydatki poczynione na leczenie i usuwanie skutków dolegliwości za szkodę, która również podlega rekompensacie, nie uwzględniając w wydatkach kwoty 450 zł tytułem zakupu łóżka oraz 135,74 zł na kupno leku D., które nie były związane z zakażeniem gronkowcem.
Na kwotę odszkodowania złożyły się także koszty opieki, której wymagał powód w związku z zakażeniem gronkowcem. Sąd Okręgowy przyjął, że stawka 7,50 zł za godzinę jest adekwatna do rodzaju i zakresu opieki sprawowanej nad powodem. Bez znaczenia jest okoliczność, czy powód rzeczywiście powyższą kwotę wydatkował, albowiem decydujące jest to, że we wskazanym okresie wymagał takiej opieki przy czynnościach życia codziennego oraz fakt, że opiekę tę faktycznie sprawowała jego siostra.
O odsetkach od zasądzonej łącznie kwoty odszkodowania Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 481 k.c. i art. 455 k.c. W ocenie Sądu pozwany był w opóźnieniu w zapłacie wskazanych kwot już od dnia wezwania do ich zapłaty przez powoda.
Sąd Okręgowy uznał zasadność żądania o rentę. Zwiększone potrzeby obejmują aktualnie konieczność korzystania z pomocy osób trzecich przy pokonywaniu dłuższych dystansów, przygotowywaniu posiłków i pomocy przy zachowaniu higieny osobistej, co średnio stanowi około 2 godzin dziennie. Ponadto konieczna była pomoc przy zmianie opatrunków. Wskazane jest stosowanie systematycznej opieki rehabilitacyjnej, celem zapobieżenia ewentualnemu pogorszeniu stanu narządu ruchu, również w zakresie pozostałych stawów kończyn dolnych i kręgosłupa. Koszt takiej rehabilitacji winien być refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, nie mniej jednak z uwagi na ograniczenia limitowe i okres oczekiwania, konieczne jest stosowanie prywatnej rehabilitacji, która zapewni codzienne zabiegi. Rehabilitacja stanowi wydatek rzędu około 100 – 150 zł miesięcznie.
Sąd Okręgowy zasądził również rentę wyrównawczą na zwiększone potrzeby za czerwiec 2012 r. z ustawowymi odsetkami od dnia 25 czerwca 2012 r. do dnia zapłaty, na którą złożyła się suma kosztów opieki za 5 dni (2 godziny × 7,5 zł/h × 5 dni) tj. 75 zł oraz koszt rehabilitacji w wysokości 150 zł, której powód niewątpliwie wymaga.
Sąd I instancji uznał także, że zaistniały przesłanki do ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki zakażenia gronkowcem w związku z zabiegiem z dnia 28 listopada 2005 r., a to zgodnie z art. 189 k.p.c.
Oddalił żądanie co do reszty renty za czerwiec 2012 r. tj. kwoty 375 zł, albowiem w zasądzonym odszkodowaniu mieszczą się koszty opieki do dnia 25 czerwca 2012 r. Sąd oddalił także żądanie zasądzenia kwoty 100 zł tytułem renty na zwiększone potrzeby płatnej co miesiąc począwszy od stycznia 2010 r. do maja 2012 r. związanej z koniecznością zakupu leku D., którego zażywanie nie ma związku z zakażeniem gronkowcem ani leczeniem powikłań po tym zakażeniu.
O kosztach procesu Sąd orzekł mając na uwadze fakt, że powód wygrał proces w 99%, w związku z czym na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4 428 zł tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi przez pełnomocnika ustanowionego z urzędu, których zwrot co do zasady przysługuje od przeciwnika strony wygrywającej proces. Jednocześnie na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. i art. 113 ust 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, pozwany został zobowiązany do zwrotu Skarbowi Państwa kwoty 2 526,33 zł stanowiącej pokryte tymczasowo wydatki na opinie biegłych oraz kwotę 6 333 zł tytułem opłaty od pozwu, od której uiszczenia powód był zwolniony (obliczonej od żądań uwzględnionych przez Sąd).
Apelację od powyższego wyroku wywiedli interwenient uboczny i pozwany.
Interwenient uboczny zaskarżył wyrok w części zasądzającej roszczenia powoda i orzekającej o kosztach procesu. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie następujących przepisów:
- art. 121 pkt 4, art. 442 1 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 6 k.c., art. 232 i 233 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że początek biegu przedawnienia rozpoczął się w maju 2008 roku,
- art. 5 k.c. w zw. z 442 1 § 1 i 3 k.c., art.6 k.c., art. 232 i 233 k.p.c. poprzez przyjęcie, że podniesienie zarzutu przedawnienia w niniejszej sprawie stanowi nadużycie prawa i naruszenie zasad współżycia społecznego,
- art. 123 § 1 pkt 1 k.c. poprzez przyjęcie, że w niniejszej sprawie nastąpiła przerwa biegu przedawnienia roszczeń powoda,
- art. 321 § 1 k.p.c. poprzez orzeczenie ponad żądanie pozwu w zakresie dotyczącym kosztów opieki,
- art. 415 k.c. w zw. z art. 361 §1 i 2 k.c., art. 444 § 1 k.c., art.6 k.c. i art.232 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód wykazał istnienie przesłanek warunkujących odpowiedzialność pozwanego, w szczególności winę pozwanego za zakażenie i związek przyczynowy oraz wysokość szkody i zakres krzywdy,
- art. 278 § 1 k.p.c. i art. 286 k.p.c. w zw. z art. 232 i art. 233 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lekarza specjalizującego się w dziedzinie zakażeń w ortopedii i niewyjaśnienie okoliczności kluczowych dla przyjęcia odpowiedzialności pozwanego za zakażenie powoda gronkowcem i skutki zakażenia,
- art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 232 i art. 233 k.p.c. poprzez niewłaściwą wykładnię i zastosowanie, tj. poprzez zasądzenie kwoty zadośćuczynienia nie odpowiadającej rozmiarowi krzywdy i nie odpowiadającej aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa,
- art. 444 § 2 k.c. w zw. z art. 232 i art. 233 k.p.c. i art. 6 k.c. poprzez nieuzasadnione zasądzenie na rzecz powoda renty oraz ustalenie kwoty 600 zł z tego tytułu,
- art. 189 k.p.c. w zw. z art. 232 i art. 233 k.p.c. poprzez przyjęcie odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać u powoda w przyszłości,
- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie logicznie niepoprawnych i niezgodnych z doświadczeniem życiowym wniosków z określonego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i przyjęcie, że powód nie mógł podjąć czynności zmierzających do dochodzenia roszczenia do maja 2008 r., wykazana została wina, związek przyczynowy i wysokość szkody, w tym zasadność przyznania powodowi miesięcznej renty w zakresie kwoty 150 zł celem korzystania z prywatnej opieki rehabilitacyjnej,
- ewentualnie, w razie podtrzymania stanowiska Sądu I instancji w zakresie przedawnienia roszczeń i przyjęcia odpowiedzialności pozwanego za skutki zakażenia powoda gronkowcem, naruszenie nadto przepisu art. 362 k.c. w zw. z art.233 § 1 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że powód nie przyczynił się do powstania i zakresu szkody i niezastosowanie obniżenia przyznanego powodowi odszkodowania, zadośćuczynienia i renty.
Wobec powyższego wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie wyroku przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Pozwany zaskarżył wyrok w części zasądzającej roszczenia powoda i orzekającej o kosztach procesu. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie następujących przepisów:
- art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie,
- art. 361 § 1 k.c. poprzez niewłaściwą jego wykładnię i przyjęcie związku przyczynowo-skutkowego w oparciu jedynie o kryterium upływu czasu między zdarzeniem a jego następstwem,
- art. 117 § 1 w zw. z art. 442 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie,
- art. 444 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie w zakresie przyznania odszkodowania mimo, że powód nie poniósł szkody,
- art. 5 w zw. z art. 442 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie,
- art. 15 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez jego niezastosowanie,
- art. 227 z zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie przez Sąd I instancji wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego specjalizującego się w leczeniu zakażeń w ortopedii na okoliczność ustalenia prawdopodobieństwa, że odpowiedzialnym za zakażenie powoda jest pozwany szpital, wpływu zastosowanej profilaktyki okołooperacyjnej na powstanie zakażenia oraz oceny uszczerbku na zdrowiu po zakończenia leczenia w 2008 r. z uwzględnieniem stanu powoda sprzed 2005 r.,
- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego,
- art. 227 w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wniosku pozwanego z dnia 2 marca 2010 r. o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny chorób zakaźnych i zakażeń i powołanie zespołu biegłych bez wysłuchania wniosków strony pozwanej w wyniku czego wydana w sprawie opinia nie pochodzi od lekarza specjalizującego się w zakażeniach.
Wobec powyższego wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na zażalenie powód wniósł o oddalenie obu apelacji oraz o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacje okazały się zasadne w niewielkiej części. Podniesione w nich zarzuty w przeważającym zakresie się pokrywają wobec czego zostaną omówione wspólnie.
Nie mógł zostać uwzględniony zarzut przedawnienia roszczenia, choć trafnie wskazano, że Sąd Okręgowy błędnie ustalił datę początkową biegu tego terminu. Nie budzi wątpliwości, że o zakażeniu gronkowcem powód dowiedział się najdalej na początku lutego 2006 r. Wtedy wiedział już także, że konsekwencją zakażenia jest konieczność usunięcia endoprotezy stawu kolanowego i podjęcie dokuczliwego leczenia poprzez założenie aparatu I.. Miał więc świadomość wystąpienia szkody.
Doświadczenie życiowe wskazuje, że wszelkie zakażenia następujące wkrótce po opuszczeniu szpitala, są wiązane przez chorych z pobytem w tej placówce. Materiał dowodowy i w tym przypadku nie prowadzi do odmiennych wniosków. Powód w ogóle w trakcie procesu nie wskazał, kiedy nabrał przekonania, że do zakażenia doszło w szpitalu. Gdyby za znaczące – jak wskazuje jego pełnomocnik – uznać stwierdzenie, że w 2008 r. po wyleczeniu stawu biodrowego okazało się, że jest zakażony gronkowcem, to potwierdza to jedynie, że dla powoda wniosek, iż do zakażenia doszło w szpitalu był po prostu oczywisty. W 2008 r. dowiedział się on bowiem tylko o zakażeniu stawu biodrowego gronkowcem, a nie o źródle zakażania i osobie odpowiedzialnej za nie. O samym fakcie zakażenia dowiedział się natomiast najdalej na początku lutego 2006 r.
Skoro złożenie pozwu nastąpiło ponad trzy lata po zdarzeniu, które obecnie uważa za sprawcze (zabieg operacyjny stawu kolanowego z 28 listopada 2005 r.), to wobec podniesienia przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia na powodzie spoczywał obowiązek wskazania, kiedy dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Wobec braku twierdzeń w tym zakresie, w całokształcie okoliczności sprawy i w świetle zasad doświadczenia życiowego można przyjąć, że powód od momentu powzięcia wiadomości o zakażeniu wiązał je z nienależytym wykonaniem zabiegu operacyjnego. Wkrótce też (w lutym 2006 r.) dowiedział się, że z zakażeniem wiąże się nie tylko doznany już wcześniej ból, ale usunięcie wszczepionej protezy i długotrwałe leczenie związane z założeniem aparatu I..
Słusznie podnosi się w apelacjach, że w myśl art. 442 1 § 1 k.c. termin przedawnienia rozpoczyna bieg w momencie kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Wystarczające jest powzięcie wiadomości o tym, że szkoda została wyrządzona, a nie poznanie jej pełnego zakresu. Stanowisko judykatury jest w tej mierze utrwalone i wynika ze wskazanych w apelacjach orzeczeń. Podsumowanie dorobku orzecznictwa (na tle stanu faktycznego dotyczącego zakażenia wirusem żółtaczki) zostało zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 21 października 2011 r. w sprawie IV CSK 46/11 (LEX nr 1084557).
W sprawie nie było podstaw do przyjęcia, że doszło do zawieszenia biegu przedawnienia. Podniesiony przez interwenienta zarzut naruszenia przepisu art. 121 pkt 4 k.c. jest niezasadny, ponieważ Sąd Okręgowy tego przepisu nie powołał i nie zastosował. Wywód sądu nie jest wprawdzie dostatecznie jasny, lecz wskazuje raczej na przyjęcie, że moment zakończenia leczenia rozpoczął bieg terminu przedawnienia, ponieważ wtedy dopiero powód poznał rozmiar swojej krzywdy, a nie, że doszło do zawieszenia biegu terminu przedawnienia na czas leczenia powoda. Stanowisko Sądu, z przyczyn wyżej wskazanych, nie może być uznane za trafne. Chybione jest także odwołanie się do nadziei powoda na wyleczenie, skoro niemal od stwierdzenia zakażenia gronkowcem wiedział on o jego poważnych skutkach – usunięciu endoprotezy stawu kolanowego i potrzebie założenia aparatu I.. Materiał dowodowy nie wskazuje na to, że powód mógł mieć nadzieję na całkowite wyleczenie. Nawet jednak gdyby tak było, to decydujące jest, że chory wiedział, iż skutkiem zakażenia są dodatkowe zabiegi, pobyty w szpitalu, ograniczenia i cierpienia. Choć zatem nie znał pełnego zakresu swej szkody, to niewątpliwie miał świadomość jej doznania, nad czym zresztą ubolewał w rozmowie z rodziną i znajomymi.
Należy więc uznać, że złożenie pozwu we wrześniu 2009 r. nastąpiło po upływie terminu przedawnienia.
Zarzut przedawnienia uległ jednak prekluzji. Trafnie powód wskazuje, że wszystkie dane co do przebiegu leczenia i uzyskania informacji na temat gronkowca zawarte były już w uzasadnieniu pozwu. Zeznania powoda nie wniosły w tym zakresie nic nowego. Pozwany winien zatem podnieść zarzut przedawnienia w wyznaczonym przez Sąd Okręgowy na rozprawie w dniu 24 lutego 2010 r. siedmiodniowym terminie. W tym czasie obowiązywał przepis art. 207 § 3 k.p.c. w uprzednim brzmieniu, dający sądowi uprawnienie do zobowiązania strony reprezentowanej przez zawodowego pełnomocnika w zakreślonym terminie do przedstawienia wszystkich twierdzeń, zarzutów i dowodów pod rygorem ich pominięcia. Pismo pozwanego złożone w zakreślonym terminie – 3 marca 2010 r. – nie zawiera natomiast zarzutu przedawnienia.
Nie mógł być skuteczny zarzut przedawnienia podniesiony przez interwenienta ubocznego. W myśl art. 79 k.c. interwenient uboczny jest uprawniony tylko do czynności procesowych dopuszczalnych według stanu sprawy. Konsekwencją tej zasady jest m.in. to, że interwenienta ubocznego dotyczą ograniczenia i terminy prekluzji procesowej. Interwenient uboczny nie może zatem powoływać twierdzeń, zarzutów i dowodów niedopuszczalnych już na tym etapie postępowania dla strony, do której przystąpił (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2010 r., II CSK 455/09, OSNC 2010, nr 6, poz. 95).
Ponadto Sąd Apelacyjny podziela stanowisko sądu pierwszej instancji, że w okolicznościach sprawy istniały podstawy do uznania podniesienia zarzutu przedawnienia za czynność sprzeczną z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Przemawia za tym rozmiar doznanych przez powoda cierpień, trwałość skutków zaniedbania strony pozwanej oraz niewielki okres opóźnienia w złożeniu pozwu. Wynosi on bowiem około dziewięciu miesięcy, podczas gdy samo leczenie wiązane z zakażeniem trwało ponad dwa lata. Nadto powód zwrócił się do pozwanego o wyrównanie szkody w lipcu 2009 r., a w piśmie z 4 sierpnia 2009 r. pozwany prosił o wstrzymanie się z podejmowaniem dalszych kroków do czasu wyjaśnienia sprawy. W istocie zatem opóźnienie leżące wyłącznie po stronie powoda wynosi pół roku.
Sąd Najwyższy niejednokrotnie stwierdzał, że kilkumiesięczne opóźnienie w przypadku szkód na osobie nie może być uznane za nadmierne (zob. np.: wyrok z dnia 23 lutego 2005 r., III CK 295/04, LEX nr 151650; wyrok z 11 maja 2007 r. , I CSK 48/07, LEX nr 445215). W powołanej w apelacji interwenienta sprawie rozstrzygniętej wyrokiem z 18 maja 2006 r. (IV CK 367/05, LEX nr 371507) pozew został wniesiony ponad 20 lat po upływie terminu przedawnienia. Także o wieloletnie opóźnienie we wniesieniu pozwu chodziło w pozostałych przywołanych w apelacji sprawach (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach w sprawie I A Ca 1194/01 – 7 lat, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w sprawie I A Ca 1106/05 – prawie 2 lata, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie I A Ca 208/00 – ponad 9 lat). Stany faktyczne tych spraw nie przystają zatem do obecnie rozstrzyganej.
Podkreślić też należy, co uszło uwagi stron i Sądu pierwszej instancji, że przedawnieniu mogły ulec tylko roszczenia związane z zakażeniem stawu kolanowego. Zakażenie stawu biodrowego należy uznać za nową szkodę. Powód został bowiem w lipcu 2007 r. uznany za wyleczonego. Problemy ze stawem biodrowym ujawniły się w lutym 2008 r. i w ocenie biegłych były wynikiem zakażenia krwiopochodnego. Termin przedawnienia co do roszczeń związanych z tą szkodą zaczął biec dopiero od jej ujawnienia i powzięcia przez powoda informacji, że i ta choroba ma związek z zakażeniem gronkowcem przy operacji stawu kolanowego. We wrześniu 2009 r. roszczenia związane z tą szkodą z pewnością nie były przedawnione.
Częściowo zasadne są zarzuty pozwanych co do przedawnienia roszczeń zgłoszonych dopiero w piśmie z 20 czerwca 2012 r. Powód domagał się wprawdzie w pozwie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość, ale to żądanie nie przerwało biegu przedawnienia co do szkód już istniejących w chwili wniesienia pozwu (nie były one – co oczywiste – „szkodami przyszłymi”) i nie zwalniało z obowiązku zachowaniu trzyletniego terminu do żądania odszkodowania w przypadku każdej nowej ujawnionej szkody. Do 22 czerwca 2012 r. (data złożenia pisma w sądzie) uległy zatem przedawnieniu roszczenia o wyrównanie szkód doznanych przed wniesieniem pozwu i nim nie objętych, czyli kosztów opieki nad powodem za okres ponad 449 dni, kiedy to powód miał założony aparat I. i nie przebywał w szpitalu.
Częściowemu przedawnieniu uległy także roszczenia o zapłatę renty. Przy ocenie biegu terminu przedawnienia roszczenia o rentę wyrównawczą należy dokonać rozróżnienia pomiędzy roszczeniem o rentę rozumianym jako roszczenie o przyznanie prawa do renty wyrównawczej a roszczeniem o wymagalną rentę, czyli o zapłatę poszczególnych rat renty. Według Sądu Najwyższego należy odmiennie traktować – w świetle przepisów o przedawnieniu – roszczenia o rentę wynikające z przepisów o czynach niedozwolonych i roszczenia o poszczególne świadczenia okresowe tej renty. Gdy jednak przedawni się prawo do renty, to tym samym przedawni się roszczenie o zaległe świadczenie okresowe. Roszczenia o zaległe świadczenia okresowe renty przedawniają się z upływem trzech lat (por. np. wyrok z 4 października 2011 r., I PK 48/11, LEX nr 1125243).
Wobec prawomocnego oddalenia żądania o zasądzenie renty wyrównawczej w kwocie po 100 zł za czas poprzedzający rozszerzenie powództwa, kwestia przedawnienia tego żądania nie jest obecnie istotna. W dniu 22 czerwca 2012 r., nie były natomiast przedawnione tylko te roszczenia, które wiązały się ze szkodami doznanymi po 22 czerwca 2009 r. Powód mógł zatem w tej dacie dochodzić kosztów opieki za trzy lata wstecz oraz zasądzenia renty wyrównawczej na przyszłość.
Nie jest zasadny zarzut błędnej oceny dowodu z opinii biegłych. Nie budzi wątpliwości stanowisko skarżących, że także ten dowód podlega swobodnej, czyli zgodnej z zasadami przewidzianymi w przepisie art. 233 § 1 k.p.c., ocenie dowodów. Wnioski Sądu Okręgowego co do wiarygodności tego dowodu są jednak trafne i nie naruszają przewidzianych w tym przepisie reguł. Sporządzona opinia, także w ocenie Sądu Apelacyjnego, jest logiczna, zrozumiała, należycie i przejrzyście uzasadniona, nie kłóci się z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania. Biegli uwzględnili całość materiału dowodowego, szczegółowo i wyczerpująco odpowiedzieli na wszystkie stawiane im pytania w opinii uzupełniającej oraz w trakcie składania zeznań.
W szczególności nie zostały podważone kompetencje dr. n. med. A. D. (1), mikrobiologa i lekarza medycyny, do wypowiadana się w kwestii prawidłowości postępowania pozwanego w zakresie profilaktyki przeciwzakażeniowej oraz co do prawdopodobieństwa zakażenia powoda wskutek popełnionego przez pozwanego błędu w dobraniu dawki antybiotyku. Mikrobiologia, to nauka zajmująca się m.in. mikroorganizmami, w tym bakteriami (czyli także bakterią gronkowca) i diagnostyką chorób zakaźnych. Biegły zeznał, że konsultuje także chorych z oddziałów ortopedycznych. Skarżący nie wykazali, aby zakażenia w ortopedii rządziły się innymi regułami, nieprzystającymi do zakażeń w trakcie innych zabiegów leczniczych i aby tylko biegły z dziedziny zakażeń w ortopedii mógł się w tej kwestii wypowiedzieć. Nie można nie zauważyć, że pozwany jest uniwersytecką placówką medyczną. Nie nasuwało zatem trudności przedstawienie wywodów wskazujących na specyfikę przebiegu zakażenia przy zabiegach ortopedycznych i brak możliwości wiarygodnego zajęcia stanowiska przez specjalistę z zakresu mikrobiologii medycznej. Fakt, że dr A. D. nie jest ortopedą nie podważał zatem jego kompetencji w niniejszej sprawie.
Opinia biegłych nie pozostaje w sprzeczności z zeznaniami świadków. Zarzuty apelacji w tej kwestii nie zostały wykazane.
Nie jest kwestionowany fakt (wynikający z wpisów w dokumentacji medycznej i potwierdzony zeznaniami świadka T. T.), że powód otrzymał w dniu zabiegu antybiotyk B. w dawce 2 razy po 750 mg. Właśnie ta okoliczność była podstawą przypisania pozwanemu błędu lekarskiego. Nie może jednak zostać uznane za przesądzające o wyniku sprawy stwierdzenie przez świadka, że była to dawka właściwa, skoro biegli, odwołując się do zaleceń producenta leku, nie podzielili tego wniosku. Wskazali mianowicie, iż wobec powoda konieczne było podanie takiej ilości leku (1500 mg) w jednej dawce bezpośrednio przed operacją i powtórne podanie leku po zabiegu.
Skarżący nie przedstawił zaleceń komitetu terapeutycznego, które rzekomo miały zalecać podanie leku w dwóch dawkach po 750 mg. Nie wskazał też o jakiej rangi komitet terapeutyczny chodzi, przez kogo jest on powoływany, czy za działania tego komitetu nie ponosi odpowiedzialności i na ile jego zalecenia są dla lekarzy wiążące. Twierdzenia w tym zakresie nie poddają się zatem weryfikacji.
Opinia nie jest także sprzeczna z zeznaniami słuchanego za stronę pozwaną W. P.-B.. Biegli, podobnie jak strona, akcentowali potrzebę podania leku w dwóch dawkach. Odmiennie jednak określali ich wielkość i czas. Nadto z zeznań W. P.-B. wynika, że komitet do spraw zakażeń wydaje tylko sugestie co do dawki leku. Ostateczną decyzję zawsze podejmuje lekarz prowadzący (k. 1256). Podważa to zatem stanowisko skarżących o znaczeniu zaleceń a potwierdza opinię biegłych co do potrzeby indywidualnego dobierania dawki leku, stosownie do stanu chorego, w tym jego wagi.
Nie była kwestionowana okoliczność, że pozwany szpital znajduje się w krajowej czołówce jeśli chodzi o profilaktykę zakażeń. Z zeznań świadka D. M. oraz W. P.-B., na które powołuje się interwenient, wynika jednak także i to, że stwierdzane są u pozwanego zakażenia, które muszą być zgłaszane jako poszpitalne, a osiągnięcie wyniku zerowego jest praktycznie niemożliwe. Podkreślano w opinii biegłych, że w sprawie nie chodziło o zakażenie bakterią występującą na oddziałach szpitalnych. Powód został zakażony gronkowcem wrażliwym na antybiotyki i nie jest wykluczone, że to on był wcześniej jego nosicielem. Wina pozwanego polegała jednak na tym, że nie zminimalizowano dostatecznie ryzyka zakażenia w czasie zabiegu wszczepianego biomateriału.
Sam fakt, że do zakażenia mogło dojść także przy dochowaniu przez pozwany szpital należytej staranności, nie wyklucza odpowiedzialności pozwanego, co słusznie stwierdził Sąd pierwszej instancji, odwołując się między innymi do poglądów wyrażonych przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 października 2007 r. (II CSK 285/07, LEX nr 490418). Sąd Najwyższy niejednokrotnie podkreślał, że w tzw. „procesach lekarskich” ustalenie w sposób pewny związku przyczynowego pomiędzy postępowaniem lekarza a powstałą szkodą jest najczęściej niemożliwe. W świetle wiedzy medycznej w większości wypadków można mówić tylko o prawdopodobieństwie wysokiego stopnia, a rzadko o pewności, czy wyłączności przyczyny. Nie wymaga się nadto, aby związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wadliwym zastosowaniem określonej procedury medycznej a szkodą miał charakter bezpośredni. Możliwe jest stwierdzenie związku przyczynowego między szkodą a zdarzeniem, jeżeli zdarzenie to pośrednio stworzyło warunki przychylne albo ułatwiło powstanie zdarzenia innego lub nawet szeregu innych zdarzeń, z których ostatnie stało się bezpośrednią przyczyną szkody. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być rozumiana w ten sposób, że zawsze, bez względu na okoliczności sprawy, spoczywa on na stronie powodowej. Jeżeli strona powodowa udowodniła fakty przemawiające za zasadnością powództwa, to na stronie pozwanej spoczywa ciężar udowodnienia ekscepcji i faktów uzasadniających, jej zdaniem, oddalenie powództwa. Na powstanie szkody ma lub może mieć wpływ wiele czynników i należy tylko ustalić, w jakim stopniu prawdopodobieństwa wobec innych czynników powstaje zaniedbanie lekarza. Podkreśla się również, że żądanie absolutnej pewności związku przyczynowego nie byłoby ani realne, ani uzasadnione. Dowód zatem, że jakieś inne przyczyny oprócz niedbalstwa lekarza mogły, lecz nie musiały spowodować u pacjenta szkodę, nie zwolni lekarza od odpowiedzialności. Ani wielość przyczyn, ani zwiększone ryzyko zabiegu (ze względu na stan zdrowia chorego) nie może wyłączyć odpowiedzialności lekarza, jeśli przynajmniej jedną z przyczyn jest niedbalstwo.
Powyższe poglądy są w pełni aktualne w okolicznościach niniejszej sprawy. Niedbalstwo lekarza, za którego pozwany ponosi odpowiedzialność, polegało na niedochowaniu należytej staranności przy doborze dawki antybiotyku, który mógł zapobiec zakażeniu.
Biegli uwzględnili także fakt występowania po stronie powoda innych czynników ryzyka zakażeniem. Jest oczywiste i powszechnie wiadome, że każde przerwanie tkanki wiąże się z ryzykiem zakażenia. W przypadku powoda ryzyko to zwiększały m.in. otyłość, wcześniejsze zabiegi, blizny, ciała obce. Za przekonujący należy jednak uznać wniosek, że skoro były to czynniki niezmienne, to tym bardziej konieczne było zadbanie o należyte wypełnienie obowiązków zmierzających do zminimalizowania ryzyka zakażeniem. Jeśli zatem należało liczyć się z ryzykiem zakażenia, a jak twierdzi pozwany w przypadku powoda nawet wyższym niż u innych pacjentów, to tym bardziej pozwany winien był zadbać o należytą profilaktykę poprzez staranne dobranie dawki leku.
Z tych też względów, mimo wielu czynników ryzyka zakażenia leżących po stronie powoda, zaniedbanie po stronie pozwanego w zakresie profilaktyki należy uznać za decydujące do przypisania mu odpowiedzialności za zakażenie.
Wbrew zarzutom apelacji, biegli odnieśli się do stopnia prawdopodobieństwa zakażenia na skutek podania zbyt niskiej dawki leku, uznając tę przyczynę za najbardziej prawdopodobną (k. 1089v). Za znacznie mniej prawdopodobne uznali inne mechanizmy zakażenia wskazywane przez pozwanego (k. 1090).
Przekonujące jest także stanowisko biegłych co do wysokiego prawdopodobieństwa związku przyczynowego między krwiopochodnym zakażeniem stawu biodrowego a zakażeniem powoda gronkowcem w listopadzie 2005 r. Leczenie zakażonego stawu kolanowego przebiegało u powoda długotrwale. Powód został uznany za wyleczonego dopiero w drugiej połowie 2007 r. Stąd też wniosek, że ujawnione w lutym 2008 r. zakażenie stawu biodrowego, ze względu na okres inkubacji wynoszący do roku, pozostaje w związku przyczynowym z zakażeniem stawu kolanowego, jest przekonujący. Sąd Apelacyjny nie dopatruje się wewnętrznej sprzeczności w opinii biegłych w tym zakresie. Biegli wskazali także, że gdyby u powoda przez zabiegiem stwierdzano inne stany zapalne (pozwany wskazywał na ropowicę paznokcia), to podjęcie zabiegu w tych okolicznościach również byłoby błędem.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 362 k.c.. Zarzut przyczynienia się powoda do szkody nie był podnoszony przed sądem pierwszej instancji. Jedynie na podstawie pytań stawianych biegłym można domyślać się, że pozwany w pierwszej instancji sugerował możliwość przyczynienia się powoda do zwiększenia szkody poprzez zgłoszenie się do lekarza nie od razu po zauważeniu objawów zakażenia (ból, obrzęk), ale dopiero po kilku tygodniach. Obowiązek wykazania przyczynienia się powoda do powstania lub zwiększenia szkody spoczywa z mocy art. 6 k.c. na pozwanym, bowiem to on wywodzi z tych okoliczności korzystne skutki prawne.
W doktrynie prezentowana jest uzasadniona teza, że od poszkodowanego należy oczekiwać podjęcia działań mających przeciwdziałać skutkom zdarzenia, które wywołało szkodę, np. udania się do lekarza i zastosowania do jego wskazówek, nawet gdyby to miało powodować komplikacje w życiu osobistym i zawodowym. Widoczna jest tendencja, aby sprawcy szkody nie obciążać ujemnymi konsekwencjami nierozsądnych zachowań poszkodowanego (zob.: A. Szpunar, Kilka uwag o przyczynieniu się poszkodowanego do zwiększenia szkody, Rejent 2002, Nr 11, s. 13 i nast.). Powodowi nie można jednak przypisać braku należytej troski o własne dobro. Nie zostało wykazane, aby nie dostosował się on do wskazówek lekarza udzielonych po opuszczeniu szpitala. Z jego niepodważonych twierdzeń wynika, że należycie zmieniał opatrunki i dbał o ranę oraz właściwe ułożenie kończyny. Zamierzał też stawić się na wizytę kontrolną w wyznaczonym terminie. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma w sprawie dostatecznych dowodów dla ustalenia, że powód miał świadomość potrzeby udania się do lekarza w przypadku dokuczliwego bólu. Mógł być przekonany, że jego stan i cierpienia są naturalną konsekwencją zabiegu. Nieracjonalne jest założenie, że chory znosił bardzo silny ból z innych przyczyn niż brak świadomości, że jego stan odbiega od typowego i wymaga pilnej konsultacji lekarskiej. Powód był przecież otoczony opieką, dbał o zabezpieczenie rany, nie podejmował lekkomyślnych działań szkodzących jego zdrowiu i nie bagatelizował swego stanu. Mógł przypuszczać, że lekarz wyznaczając odległy termin wizyty kontrolnej wziął pod uwagę mogące się pojawić po zabiegu dolegliwości.
Z opinii biegłych wynika, że wcześniejsze zgłoszenie się do lekarza mogło zmniejszyć skalę dolegliwości bólowych powoda, co zostało uwzględnione, jednak biegli nie mieli pewności, czy prowadziłoby do uniknięcia części zabiegów (k. 1090, k. 1157 – zeznania biegłego L. K., k. 1206 – zeznania biegłego A. D.). Nie został zatem wykazany związek przyczynowy między zaniechaniem powoda a rodzajem, ilością i skutkami zabiegów, którym został poddany.
Ponadto zgodnie z treścią art. 362 k.c., kryteriami, na podstawie których można ustalić zakres zmniejszenia należnego poszkodowanemu odszkodowania, są wszelkie okoliczności sprawy. Ta elastyczna formuła pozwala sędziemu na pewną swobodę w zakresie kształtowania obowiązku odszkodowawczego z uwzględnieniem takich okoliczności, jak stopień przyczynienia się rozpatrywany wyłącznie kauzalnie, porównanie winy obu stron, porównanie ciężaru i roli naruszenia przez strony obowiązujących reguł postępowania (bezprawności), czy wreszcie motywów ich postępowania. W piśmiennictwie i orzecznictwie dominuje stanowisko, że w art. 362 k.c. ustawodawca zawarł normę kompetencyjną, która umożliwia zmniejszenie odszkodowania, nie ustanawiając nakazu skorzystania z tej kompetencji w każdym przypadku przyczynienia się poszkodowanego do wyrządzenia szkody. W wyroku z 29 października 2008 r. (w sprawie IV CSK 243/08, LEX nr 590267) Sąd Najwyższy stwierdził, że „przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody jest warunkiem zastosowania art. 362 k.c., ale nie przesądza automatycznie ani o obniżeniu odszkodowania w ogóle, ani o stopniu jego obniżenia.”
Sąd Apelacyjny, w pełni aprobując to stanowisko, nie znajduje podstaw do zmniejszenia odszkodowania i zadośćuczynienia należnych powodowi. Nawet gdyby przyjąć, że powód nie zadbał dostatecznie o swoje zdrowie i zgłosił się do lekarza zbyt późno, co mogło mieć wpływ na dalsze leczenie, to wobec braku wyraźnych zaleceń lekarskich okoliczność ta nie powinna spowodować umniejszenia zasądzonych roszczeń.
Pozwany nie może żądać oddalenia powództwa na podstawie art. 5 k.c., z powołaniem się na okoliczność, że zaangażował się w usunięcie skutków zakażenia i jego postępowanie w tym zakresie było prawidłowe. W orzecznictwie i doktrynie spotkać można rozbieżne poglądy co do zastosowania art. 5 k.c. dla ograniczenia zakresu odszkodowania należnego za szkodę wyrządzoną deliktem poza stosunkami między osobami fizycznymi. W ocenie Sądu Apelacyjnego stanowisko ustawodawcy, znajdujące wyraz w art. 440 k.c., nie pozwala na zastosowanie art. 5 k.c. do miarkowania odszkodowania należnego w ramach odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego. Przepis art. 440 k.c. stanowi przepis szczególny. Dodatkowo należy podnieść, że także w stosunkach między osobami fizycznymi wskazuje się na brak możliwości miarkowania odszkodowania w sytuacji, gdy odpowiedzialność za sprawcę szkody ponosi także zakład ubezpieczeń (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 grudnia 1968 r., II CR 409/68, OSN 1969, nr 11, poz. 207 i z 27 listopada 1997 r., III CKN 239/97, OSN 1998, nr 5, poz. 85).
Kwestionując wysokość zasądzonego zadośćuczynienia skarżący przywiązują nadmierną wagę do ustalonego przez biegłych stopnia uszczerbku na zdrowiu. Nie jest w sprawie kwestionowane, że powód przed poddaniem się zabiegowi w listopadzie 2005 r. miał poważne ograniczenia w poruszaniu się i cierpiał na inne schorzenia. Jednak – co nie jest sporne – zabiegi wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego, a następnie stawu kolanowego miały mu przywrócić sprawność ruchową, a nie tylko zahamować dalszy rozwój choroby. Przekonujące jest stanowisko biegłych, że obecnie powód ze względu na niesprawność nogi ma 60% uszczerbku na zdrowiu. Ponieważ także przeprowadzone pomyślnie i bez komplikacji operacje często nie usuwają wszystkich ograniczeń, za związany z zakażeniem należy uznać uszczerbek na zdrowiu w 50%. Biegli nie szacowali uszczerbku związanego z innymi schorzeniami powoda, a odnosili się wyłącznie do uszczerbku związanego z niesprawnością lewej nogi (k. 1090v, k. 1157 – zeznania biegłego L. K., k. 1207 – zeznania biegłej E. B.-B.).
Ponadto, stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu nie jest automatycznym wyznacznikiem wysokości zadośćuczynienia. W ocenie Sądu Apelacyjnego już tylko dolegliwości związane z usunięciem endoprotezy stawu kolanowego, założeniem na 561 dni aparatu I., związanymi z tym bólem, wieloma pobytami w szpitalu (łącznie 112 dni), ograniczeniami w poruszaniu, koniecznością dbałości o ranę, cierpieniami psychicznymi związanymi z niedołężnością i uzależnieniem od innych osób, uzasadniały przyznanie zadośćuczynienia w kwocie 80.000 zł. Powód doznał jeszcze dalej idącej krzywdy związanej z usunięciem endoprotezy stawu biodrowego, pobytem w związku z tym w szpitalu, bólem, zawiedzionymi nadziejami na sprawność, trwałymi ograniczeniami w poruszaniu się. Ból i niedogodności związane z operacjami wszczepienia endoprotez okazały się niepotrzebne. Stan zdrowia powoda nie tylko nie poprawił się, ale uległ pogorszeniu, mimo wielu długich pobytów w szpitalu i ogromnych cierpień. W tych okolicznościach zasądzona kwota z pewnością nie jest wygórowana. Nie obejmuje ona krzywdy, która byłaby typową konsekwencją udanego zabiegu, czyli pobytu w szpitalu w listopadzie i grudniu 2005 r., rehabilitacji po zabiegu, bólu z nim związanego, konieczności dbałości o ranę i przestrzegania innych zaleceń lekarskich.
Dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia nie ma znaczenia jakimi kryteriami kierował się pokrzywdzony określając swoje żądanie i na co zamierza przeznaczyć uzyskaną kwotę, tym bardziej, jeśli nie jest to cel niegodziwy. Nie jest zatem istotna okoliczność, że żądana w pozwie kwota jest równa wysokości zadłużenia powoda.
Jak już wyżej wskazano, z powodu przedawnienia J. W. nie mógł domagać się kosztów opieki, których nie dochodził pozwem i które obejmowały okres sprzed 22 czerwca 2009 r. Ponadto w piśmie z 20 czerwca 2012 r. powództwo zostało rozszerzone także o koszty opieki nad powodem bezpośrednio po zabiegu wykonanym planowo w listopadzie 2005 r. – do chwili stwierdzenia zakażenia. Tymczasem wówczas powód wymagał opieki nie w związku z zakażeniem gronkowcem, a w związku z operacją wykonaną ze względu na jego wcześniejsze schorzenia. Roszczenia obejmujące okres do 21 stycznia 2006 r. nie mogły zatem zostać uwzględnione niezależnie od ich przedawnienia.
W pozwie żądano odszkodowania za opiekę nad powodem tylko w czasie, gdy miał założony aparat I. i nie przebywał w szpitalu – za 449 dni. Opieka sprawowana nad nim w tym czasie niewątpliwie miała związek z zakażeniem gronkowcem, ponieważ zakażenie było przyczyną usunięcia endoprotezy stawu kolanowego i założenia aparatu I.. Powód wskazywał, że koszt opieki wynosił 3 zł na godzinę jednak przyjmował, że była to opieka całodobowa. Nie jest obecnie kwestionowane ustalenie Sądu Okręgowego, że powód nie wymagał opieki w takim zakresie, a jedynie przez 3 godziny dziennie przez pierwsze dwa lata, a potem przez 2 godziny dziennie.
Jest niesporne, że powód już przed zabiegiem był osobą niepełnosprawną. Jednak, jak już wyżej wskazano , wszczepienie endoprotez miało doprowadzić do niemal pełnego przywrócenia możliwości poruszania się. Materiał dowodowy nie daje podstaw do ustalenia, że powód w czasie kiedy miał założony aparat I., wymagałby opieki osoby trzeciej także ze względu na inne dolegliwości.
Niesłusznie skarżący przywiązuje wagę do początkowego domagania się przez powoda z tytułu opieki kwoty 3 zł za godzinę. Powód uznawał wówczas, że opieka osoby trzeciej musiała być sprawowana przez całą dobę. Jest oczywiste, że koszt takiej opieki może być w przeliczeniu na godzinę pracy niższy, niż w przypadku opieki sprawowanej przez dwie lub trzy godziny dziennie – choćby ze względu na koszty dotarcia do podopiecznego, które rozkładają się na krótszy czas pracy. Można zgodzić się ze skarżącymi, że przyjecie przez sąd pierwszej instancji, iż koszt zatrudnienia opiekunki w G. to średnia stawka znana biegłym z B., nie jest przekonujące. Nie mniej powód dołączył do pozwu umowy o opiekę zawierane przez B. J. (1) (k. 33 – 41), która jest pielęgniarką, zajmującą się profesjonalną opieką nad chorymi. Stawki te do listopada 2006 r. wynosiły 5,10 zł w dni powszednie i 6 zł w niedzielę, w grudniu 2006 r. – odpowiednio 5,50 zł i 6,40 zł, w okresie od stycznia do sierpnia 2007 r. ponownie 5,10 zł i 6 zł, we wrześniu 2007 r. – 5,60 i 6,50 zł, w październiku i listopadzie 2007 r. – 7,20 zł i 8 zł, a w grudniu 2007 r. – 7,85 zł i 8,65 zł. Zatem dopiero pod koniec 2007 r. stawki zbliżyły się do tych przyjętych przez Sąd Okręgowy.
Aparat I. został założony 6 lutego 2006 r. i usunięty 27 sierpnia 2007 r. W tym czasie, z wyjątkiem grudnia 2006 r., stawka z wyżej wymienionych umów wynosiła 5,10 zł w dni powszednie i 6 zł w niedzielę. Przyjmując, że powód wymagał opieki także w święta, zasadne wydaje się ustalenie stawki przeciętnej na 5,30 zł dziennie. Według opinii biegłych w tym czasie powód wymagał opieki w wymiarze 3 godzin dziennie, zatem łącznie koszt opieki wyniósł (449 dni × 3 godziny × 5,30 zł) – 7.139,10 zł.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma podstaw, aby stawki wskazane w powołanych wyżej umowach kwestionować. Doświadczenie życiowe oraz znajomość stawek na podstawie danych z innych spraw wskazuje, że należą one do niskich. Skarżący nie przedstawili przekonujących argumentów o możliwości zatrudnienia opiekunki w miejscu zamieszkania powoda za niższą kwotę. Sąd Apelacyjny przyjął zatem kwoty z umów dołączonych przez powoda za wyjściowe do obliczenia należnego powodowi odszkodowania.
Nie mogą mieć związku z gronkowcem koszty zakupu kul łokciowych i leków w okresie poprzedzającym 21 stycznia 2006 r., tj. do czasu przewiezienia powoda do szpitala w G. ani też koszt opatrunków do tego dnia. Wszelkie poniesione w tym okresie wydatki były normalną konsekwencją zabiegu z 28 listopada 2005 r. Zasadne są tylko wskazane w pozwie koszty zakupu w dniu 27 maja 2006 r. leku C. (120 zł), 26 kwietnia 2007 r. i 5 września 2007 r. – floxiparina (9,57 zł + 75,60 zł), koszty zmiany opatrunków – 2.702,98 zł, kupna 5 grudnia 2007 r. (a nie, jak wskazuje w apelacji pozwany – 7 grudnia 2005 r.) tutora kolanowego – 84 zł, 20 marca 2008 r. – nasadki podwyższającej – 100 zł i kuli okrutnej – 69,20 zł. Łącznie uzasadnione wydatki stanowią 3.161,35 zł.
Sąd Apelacyjny za niewykazaną uznaje konieczność zasięgnięcia porady ortopedycznej i wykonania zdjęcia poza system nieodpłatnej opieki zdrowotnej i to w maju 2009 r. Nie wykazano ani potrzeby skorzystania z porady w tym okresie, kiedy to powód według biegły był już wyleczony, ani też skorzystania z prywatnej porady.
Żądania zawarte w piśmie z 20 czerwca 2012 r. są tylko częściowo zasadne. Niewykazana została potrzeba korzystania z płatnej rehabilitacji. Biegli wskazali, że może być ona finansowana przez(...) Zważywszy, że powód ma odbyć tylko kilka cykli po 10 zabiegów w ciągu roku, to nawet w przypadku oczekiwania na wolny termin jest to możliwe. Powód nie wykazał, aby stanowisko biegłych nie miało odzwierciedlenia w realiach jego miejsca zamieszkania. Żądaniem nie były natomiast objęte koszty dojazdu na rehabilitację, o czym wspomniano dopiero w odpowiedzi na apelację.
Za nieprzedawnione – jak wskazano wyżej – należy uznać roszczenia związane z kosztami opieki za okres 3 lat poprzedzających zgłoszenie tego żądania. Stawka 7,50 zł na godzinę przyjęta przez Sąd Okręgowy jest niższa od tej, jaką B. J. otrzymywała już pod koniec 2007 r. Tym bardziej nie może być ona uznana za zawyżoną w okresie od 25 czerwca 2009 r. Doświadczenie życiowe wskazuje na stały wzrost kosztów zatrudnienia, a nie ich spadek. Przyjmując za biegłymi, że powód wymagał w tym czasie pomocy osób trzecich w wymiarze 2 godzin dziennie, czyli przeciętnie 60 godzin miesięcznie, koszt tej opieki wynosi 450 zł (30 dni × 2 godziny × 7,50 zł) miesięcznie, co daje łącznie za 3 lata 16.200 zł.
W konsekwencji do powyższych ustaleń powód mógł się domagać renty wyrównawczej obejmującej tylko koszty sprawowania nad nim opieki w wymiarze dwóch godzin dziennie. Zasadne było zatem zasądzenie przez Sąd Okręgowy z tego tytułu kwoty 75 zł za pięć dni czerwca 2012 r. i po 450 zł miesięcznie począwszy od lipca 2012 r. (art. 442 § 2 k.c.).
Łącznie usprawiedliwione było ujęte w pozwie żądanie zasądzenia odszkodowania w kwocie 10.300,45 zł i zadośćuczynienia w wysokości 80.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia następnego po doręczenia pozwu, czyli od 22 stycznia 2010 r. Z roszczeń zgłoszonych w piśmie z 20 czerwca 2012 r. uwzględniono jedynie 16.200 zł (i żądanie renty w kwotach wskazanych w poprzednim akapicie). Pozwany popadł w opóźnienie w zapłacie tej kwoty następnego dnia po doręczeniu pisma, czyli 26 czerwca 2012 r. Dlatego też na podstawie art. 481 § 1 k.c. i art. 455 k.c. Sąd Apelacyjny, uwzględniając z urzędu naruszenie prawa materialnego, zmienił w tym niewielkim zakresie także rozstrzygnięcie co do odsetek.
Za niezasadny uznano zarzut naruszenia przepisu art. 189 k.p.c. Wprawdzie biegli uznali stan zdrowia powoda za utrwalony, jednak nie jest kwestionowane ustalenie, że po usunięciu endoprotezy stawu biodrowego powodowi założono spacer. Z zeznań wynika, że może powstać konieczność jego usunięcia. Powód miał więc interes prawny w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego za przyszłe skutki zakażenia.
Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w wyżej wskazanym zakresie na podstawie przepisu art. 386 § 1 k.p.c., a dalej idące apelacje pozwanego i interwenienta ubocznego oddalił. Na podstawie art. 100 k.p.c. całością kosztów postępowania obciążono pozwanego, uznając, że powód wygrał w przeważającym stopniu. Zmniejszono wyłącznie koszty należne Skarbowi Państwa, zasądzając 90% niepokrytych opłat i wydatków.
SSA Małgorzata Gulczyńska SSA Bogdan Wysocki SSA Mikołaj Tomaszewski
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację: Mikołaj Tomaszewski, Bogdan Wysocki
Data wytworzenia informacji: