III Ca 2648/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-06-26
Sygn. akt III Ca 2648/22
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 27 października 2022 r., Sąd Rejonowy w Zgierzu w sprawie o sygn. akt I C 641/21, z powództwa M. O. i W. O. przeciwko (...) Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W., o zapłatę:
1. zasądził od (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. solidarnie na rzecz M. O. i W. O. kwotę 65.799,90 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 lipca 2021 r. do dnia zapłaty;
2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
3. zasądził od (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. solidarnie na rzecz M. O. i W. O. kwotę 7.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
4. nakazał pobrać od (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Zgierzu kwotę 2.745,52 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Powyższe rozstrzygnięcie Sąd I instancji oparł na następujących ustaleniach faktycznych
W dniu 19 czerwca 2008 roku doszło do zawarcia umowy kredytu mieszkaniowego Własny K. Lokatorski numer (...) między (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną, a M. O. i W. O.. Na warunkach określonych w umowie kredytodawca udzielił powodom kredytu mieszkaniowego (§ 1.1 umowy). Umowa składała się z Części Szczegółowej Umowy, zwanej dalej w umowie (...) i Części Ogólnej Umowy, zwanej w umowie (...), które w sposób łączny określały strony, przedmiot umowy oraz prawa i obowiązki stron (§ 1.2 umowy). Strony zawarły umowę na warunkach określonych w (...) i (...) oraz zobowiązały się do wykonania wszystkich postanowień (§ 1.3 umowy). Kwota udzielonego kredytu wynosiła 14.636,07 CHF (§ 2.1 (...)) i miała zostać przeznaczona na nabycie przez kredytobiorców prawa odrębnej własności lokalu mieszkalnego (§ 2.2 (...)). Kredyt został udzielony na okres 120 miesięcy, tj. do dnia 10 czerwca 2018 roku (§ 2.4 (...)). W dniu sporządzenia umowy stawka referencyjna wynosiła 2,9192%, stała marża banku – 5,77%, a oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym – 8,6892%, przy czym rzeczywista roczna stopa procentowa wynosiła 9,5173% (§ 2.5, § 2.6, § 2.8, § 2.9 (...)). Szacunkowy całkowity koszt kredytu w dniu sporządzenia umowy wynosił 14.298,53 zł, zaś szacunkowa wysokość kosztu, który kredytobiorcy byli zobowiązani ponieść z tytułu odsetek został ustalony wynosił 6.418,49 CHF (§ 3.1 (...)). Zabezpieczeniem spłaty kredytu miał być weksel własny in blanco z klauzulą bez protestu wraz z deklaracją wekslową (§ 4.2 (...)). Całkowita wypłata kredytu miała nastąpić do dnia 5 czerwca 2009 roku (§ 6.1 (...)). Wypłata miała nastąpić jednorazowo (§ 6.2 (...)). Kredyt wypłacany miał być w walucie wymienialnej – na finansowanie zobowiązań kredytobiorcy poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej oraz w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego albo w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w Rzeczypospolitej Polskiej (§ 4.1 (...)). W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej, stosowany miał być kurs kupna dla dewiz obowiązujących w pozwanym banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej tabeli kursów (§ 4.2 (...)). Przez tabelę kursów należało rozumieć tabelę kursów (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej obowiązującą w chwili dokonywania przez spółkę określonych w umowie przeliczeń kursowych, dostępną w pozwanym banku oraz na stronie internetowej pozwanego (§ 1.1.14 (...)). W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej innej niż waluta kredytu bank miał zastosować kursy kupna/sprzedaży dla dewiz obowiązujących w pozwanym banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej tabeli kursów (§ 4.3 (...)). Dla celów ustalenia stawki referencyjnej – (...) Bank (...) Spółka Akcyjna posługiwać się miał stawką LIBOR bądź też (...), publikowaną o godzinie 11:00 (...) lub 11:00 na stronie informacyjnej R., w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynający pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, zaokrągloną według matematycznych zasad do czterech miejsc po przecinku. W przypadku braku notowań stawki referencyjnej LIBOR lub (...) dla danego dnia do wyliczenia stopy procentowej stosowane miały być odpowiednio notowania z dnia poprzedzającego dzień, w którym było prowadzone notowanie stawki LIBOR bądź też (...). Za dzień braku notowań stawki LIBOR lub (...) uznawało się ponadto dzień uznany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej za dzień wolny od pracy (§ 7.1 (...)). Wzrost stawki referencyjnej mógł wpłynąć na podwyższenie oprocentowania, który spowodować miał wzrost spłaty raty kredytu (§ 7.2 (...)). Zmiana wysokości stawki referencyjnej powodować miała zmianę wysokości oprocentowania kredytu o taką samą liczbę punktów procentowych (§ 7.3 (...)). W przypadku dokonywania spłat z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego środki miały być pobierane w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartości kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz obowiązującego w pozwanym banku w dniu, o którym mowa w § 7 ust. 5 (...), według aktualnej tabeli kursów (§ 22.2.1 (...)).
Powodowie zdecydowali się na zawarcie umowy kredytowej celem uzyskania środków na wykup mieszkania. Część środków służyła na spłatę zadłużenia w Spółdzielni, zaś pozostała część trafiła na rachunek bankowy powodów.
Początkowo M. i W. O. chcieli otrzymać kredyt złotówkowy, jednakże w czasie wstępnych konsultacji w banku zostali poinformowani, iż bardziej opłacalne będzie zawarcie umowy we frankach szwajcarskich. Powodom okazano wówczas symulacje kredytową przy uwzględnieniu waluty franka szwajcarskiego, jak i dla kredytu złotówkowego. Doradca kredytowy skupił się głównie na przekazaniu zalet kredytu we franku szwajcarskim. Na kolejnym terminie spotkania powodowie zawarli z pozwanym bankiem umowę kredytową. Przed jej podpisaniem zapoznali się z jej treścią, czytając jedynie najważniejsze kwestie, w tym sprawdzili wskazane w umowie kwoty.
Powodowie nie byli informowani o ewentualnym ryzyku walutowym. Uzyskali jednie informacje, że różnica w kursie waluty może wynieść 20-30 groszy.
Umowa kredytu podpisywana przez klientów pozwanego banku zawsze ma charakter standardowy. Klient nie może zmieniać treści jej zapisów, może jedynie zgłosić błędy zawarte w treści umowy. Pozwany nigdy nie zmieniał treści umowy pod danego klienta. W umowach kredytowych zawsze były stałe zapisy, a kwota kredytu i okres spłat były zależne od zdolności kredytowej. Zdolność kredytowa była ustalana w odniesieniu do najdroższego kredytu, czyli – w dacie zawierania umowy przez powodów – do kredytu złotówkowego.
Środki kredytu zostały wypłacone w dniu 24 czerwca 2008 roku w trzech transzach:
- w kwocie 219,54 CHF – prowizja za udzielenie kredytu,
- w kwocie 6.594,01 CHF – co stanowiło wówczas równowartość 13.341,01 zł,
- w kwocie 7.822,52 CHF – co stanowiło wówczas równowartość 15.826,52 zł.
M. i W. O. spłacili kredyt zgodnie z harmonogramem w 2017 roku. Nie starali się o zmianę waluty, bowiem nie wiedzieli, że istnieje taka możliwość. Kredyt spłacony został przez nich w złotówkach.
Spłata jakiej dokonali powodowie od dnia 11 sierpnia 2008 roku do dnia 10 stycznia 2017 roku (tj. do dnia całkowitej spłaty) wyniosła łącznie 65.799,90 zł, w tym kapitał w kwocie 51.646,84 zł i odsetki wymagalne w kwocie 14.153,06 zł. Kwota należnych rat w tym okresie przy uwzględnieniu kursu uruchomieniowego 2,0232 zł wynosiła 38.571,54 zł, w tym kapitał w kwocie 29.611,70 zł i odsetki w kwocie 8.959,84 zł. Tym samym nadpłata z zastosowaniem kursu uruchomieniowego 2,0232 zł wyniosła 27.228,36 zł. Stosowany przez pozwanego sposób ustalania kursu walut jest powszechnie stosowany przez inne podmioty na rynku walutowym, zarówno krajowym jak i zagranicznym, a stosowane przez bank kursy kupna/sprzedaży franka szwajcarskiego oraz spredów nie odbiegały od kursów stosowanych przez innych kreatorów rynku walutowego. Bank mógł prowadzić oddzielną tabelę kursów wymiany walut dla potrzeb rozliczeń np. kredytów walutowych. Nie ma żadnych prawnych ani faktycznych przeszkód, pomijając swobodę w ustalaniu dowolnej ilości tabel dla różnych potrzeb, by bank w przypadku uznania za potrzebne dokonał transakcji po kursach innych niż wskazane w jego własnych tabelach, co z resztą staje się faktem przy każdej transakcji dokonywanej z udziałem banku na znaczną kwotę waluty obcej.
Oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd Rejonowy wskazał, że stan faktyczny ustalił na zebranym materiale dowodowym, wskazując przy tym, że dał wiarę powodom co do informacji przekazanych im przy zawarciu umowy jako spójnym z materiałem dowodowym w postaci kopii dokumentów. W szczególności nie budzi zdziwienia Sądu okoliczność, że powodowie działali w zaufaniu do pracownika banku, który przekonywał, że wzięcie kredytu we franku szwajcarskim jest dla nich dużo korzystniejsze niż zaciągnięcie zobowiązania w złotówkach. Do czasu bowiem nagłośnienia informacji o możliwości istnienia w umowach z bankami klauzul niedozwolonych podmioty te cieszyły się wysokim zaufaniem społeczeństwa.
Sąd Rejonowy wskazał, że nie czynił ustaleń na podstawie zeznań świadka J. B., gdyż sama ona wskazała, że tylko podpisywała umowę z powodami i że nie brała udziału w rozmowach z nimi – tym zajmował się M. L..
Nadto Sąd I instancji podał, że pominął pozostałe dokumenty złożone do akt sprawy, bowiem nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia i stanowiły jedynie próbę wsparcia prezentowanego przez strony stanowiska. Zauważyć przy tym należy, że sam fakt istnienia w banku procedury produktowej nie oznacza jeszcze, że jest ona zawsze przestrzegana przez pracowników. Ponadto okoliczność ta była o tyle bez znaczenia, że w charakterze świadka zeznawał pracownik pozwanego banku, który wyjaśnił na jakich zasadach odbywała się prezentacja produktów bankowych i procedura zawarcia umowy.
Wobec tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Rejonowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemalże w całości co do głównego żądania zapłaty i oddaleniu w pozostałym zakresie.
W niniejszej sprawie powodowie w pierwszej kolejności wnosili o ustalenie nieważności umowy kredytu oraz zwrot w całości wszelkich uiszczonych pozwanemu kwot, a w przypadku nieuwzględnienia tegoż żądania – o ustalenie, iż umowa zawiera postanowienia niedozwolone, które nie wiązały powodów i zasądzenia z tego tytułu uiszczonej przez nich nadpłaty.
W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, iż powodom przysługiwał status konsumenta, zaś bankowi – przedsiębiorcy, bowiem kredyt został zaciągnięty na nabycie lokalu stanowiący odrębną nieruchomość i remont, a pozwany udzielił tego kredytu w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej.
Powodowie argumentując swe stanowisko powoływali się zarówno na art. 385 1 k.c., jak i art. 58 k.c., zaś w doktrynie prezentowany jest pogląd, że jeśli w grę wchodzi ochrona praw konsumenta to na zasadzie lex specialis derogat legi generali zastosowanie znajdują przepisy prawa konsumenckiego, a więc art. 3851 k.c. i następne. Pogląd ten nie dotyczy jednak sytuacji, gdy umowa łącząca konsumenta i przedsiębiorcę pozostaje w sprzeczności z ustawą, bowiem wówczas sankcja nieważności przewidziana w art. 58 § 1 k.c. ma pierwszeństwo przed sankcją niezwiązania konsumenta postanowieniem stosownie do przepisu art. 3851 k.c. (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 roku, sygn. akt III CZP 119/10, LEX nr 688470; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 roku, sygn. akt I CSK 218/10, LEX nr 707845). Bazą powyższej konkluzji jest to, że niemożliwe jest sankcjonowanie czynności, której skutki nie nastąpiły z racji jej bezwzględnej nieważności.
W ocenie Sądu Rejonowego, o pierwszeństwie w stosowaniu art. 3851 k.c. i następnych nie można mówić również w sytuacji, gdy umowa łącząca konsumenta oraz przedsiębiorcę jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. W tym wypadku bowiem (jak w przypadku nieważności, o której mowa w art. 58 § 1 k.c.) mamy do czynienia z nieważnością bezwzględną czynności prawnej (art. 58 § 2 k.c.), co nakazuje dać pierwszeństwo tej właśnie sankcji względem innych rodzajów wadliwości czynności, w tym wadliwości wynikającej z niedozwolonego charakteru postanowienia umownego. I chociaż Sąd zauważa, iż zastosowanie sankcji nieważności umowy łączącej przedsiębiorcę z konsumentem może rodzić niekorzystne także dla konsumenta skutki prawne to jednak o tym, czy konkretne skutki są faktycznie niekorzystne decydować powinien sam podmiot, którego one dotyczą – czyli w tym wypadku konsument, tj. powodowie i decyzja ta powinna być świadoma. Z tego właśnie względu Sąd na rozprawie poinformował powodów o konsekwencjach prawnych uznania umowy za nieważną, zaś oboje powodowie wyrazili wolę uznania umowy za nieważną.
Tym samym, w ocenie Sądu Rejonowego, powodowie mieli możliwość – jako konsumenci – żądania stwierdzenia nieważności umowy kredytu z uwagi na sprzeczność z naturą stosunku prawnego, zasadami współżycia społecznego i zasadą równości stron, powołując się na przepis art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., gdyż zdaniem Sądu I instancji normy dotyczące nieważności czynności prawnych nie powinny się wzajemnie wykluczać, lecz wspierać dopuszczając kumulację zbiegających się norm, tj. zastosowanie łączne. Zasada kumulacji idzie tak daleko, że nawet w przypadku, kiedy jest ona niemożliwa do zrealizowania z tego powodu, że dyspozycje zbiegających się norm nie dadzą się z sobą pogodzić, pozostawiony jest wybór z reguły zainteresowanemu i on sam może wybrać ewentualność, która mu lepiej odpowiada. Uprawniony wybierając zastosowanie tej lub innej ze zbiegających się norm musi to uczynić w sposób niepodzielny, to znaczy wybrać całość skutków prawnych danej normy czy nawet grupy norm, nie może natomiast dobrać sobie części jednej i części drugiej normy, tak ażeby uzyskać rezultat dla siebie najkorzystniejszy.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy żądanie powodów należało ocenić w aspekcie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 prawa bankowego w zw. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 358 1 § k.c.
Zgodnie z treścią art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W myśl zaś przepisu art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą bądź mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.
Odnotować w tym miejscu należy, że umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną, a jej elementów konstrukcyjnych należy poszukiwać w art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe. Istotą umowy kredytu jest oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy określonej kwoty, wykorzystanie tej kwoty przez kredytobiorcę, a następnie jej zwrot wraz z odsetkami i zapłata na rzecz banku prowizji od udzielonego kredytu (opcjonalnie). Z tych właśnie względów istotą umowy kredytu jest między innymi oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy określonej kwoty.
Powodowie i pozwany bank zawarli umowę kredytu denominowanego walutą franka szwajcarskiego. Konstrukcja taka jest prawnie dopuszczalna i mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego stanowiąc jej możliwy wariant (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18, LEX nr 2771344; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, sygn. akt I CSK 1049/14, LEX nr 2008735; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2015 roku, sygn. akt IV CSK 362/14, LEX nr 1663827; wyrok Sadu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 roku, sygn. akt IV CSK 285/16, LEX nr 2308321). Podkreślenia wymaga też, że żaden z obowiązujących obecnie ani w przeszłości przepisów nie wprowadza ani nie wprowadzał do obrotu gospodarczego (oraz nie definiuje ani nie definiował) osobnej kategorii kredytu denominowanego. W szczególności kategorii takiej (ani definicji) nie wprowadziła do obrotu zmiana art. 69 prawa bankowego dokonana z dniem 26 sierpnia 2011 roku. Wynika to tak z treści nowelizowanego art. 69 prawa bankowego (gdzie definicję kredytu bankowego zawartą w § 1 pozostawiono bez modyfikacji), jak też z uzasadnienia do projektu zmiany przedmiotowego przepisu (druk sejmowy numer 4350 z dnia 9 czerwca 2011 roku), w którym pojęcia kredytu denominowanego są powoływane tylko w kontekście instrumentów finansowych funkcjonujących na rynku. Zaakcentowania wymaga także fakt, że w konstrukcji kredytu denominowanego mieści się mechanizm waloryzacyjny, przy zastosowaniu którego określa się wysokość kwoty podlegającej wypłacie tytułem udzielonego kredytu i wysokość poszczególnych rat. Celem mechanizmu jest zabezpieczenie przed spadkiem siły nabywczej pieniądza wskutek upływu czasu, zaś dopuszczalność jego zastosowania wynika wprost z art. 358 1 § 2 k.c. To oznacza, że zawarcie w umowie klauzuli denominacyjnej nie jest sprzeczna z prawem i istotą umowy kredytu.
Przy uwzględnieniu powyższego nie sposób było ocenić umowy łączącej strony procesu jako sprzecznej z ustawą, zatem należało rozważyć, czy umowa pozostaje w zgodzie z zasadami współżycia społecznego. W doktrynie przyjmuje się, że pojęcie zasad współżycia społecznego należy odnosić do zrozumiałych i powszechnie akceptowalnych pojęć jak „zasady słuszności”, „zasady dobrych obyczajów”, „zasady równowagi kontraktowej”, „zasady lojalności” i „zasady uczciwego, bezpiecznego kontraktowania". O sprzeczności z zasadami współżycia społecznego można przy tym mówić, gdy z zasadami tymi nie daje się pogodzić treść czynności prawnej albo jej cel, a także wtedy, gdy czynność jest przedsięwzięta w celu obejścia zasad współżycia społecznego. Innymi słowy mówiąc – czynność prawna jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jeżeli w wyniku jej dokonania powstanie uprawnienie lub obowiązek, którego wykonanie spowoduje powstanie stanu sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, gdyż nawet dobrowolne czynności prawne zmierzające do ukształtowania położenia prawnego osób, które wyraziły na to zgodę w prawidłowo powziętym i wyrażonym oświadczeniu woli nie mogą wywoływać skutków prawnych, które godzą w podstawowe wartości porządku prawnego oraz powszechnie akceptowane w społeczeństwie.
Powodowie sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego upatrywali w ukształtowaniu zapisów umowy w sposób prowadzący do braku ekwiwalentności świadczeń i podważający równość stron kontraktu – w obu wypadkach z korzyścią dla banku.
W tym miejscu podkreślenia wymaga fakt, że w myśl art. 385 1 § 4 k.p.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem w niniejszej sprawie – na banku, lecz ten nie sprostał ciężarowi dowodu w tym zakresie. Podkreślenia bowiem wymaga fakt, że sam pracownik banku, tj. świadek M. L. zeznał, że klienci banku nie mieli możliwości dokonywania jakichkolwiek zmian w formularzu umowy, a umowa była standardowa i nie była zmieniana pod konkretnego klienta.
Analizując zapis § 4 ust. 2 (...) i § 22 ust. 2 pkt 1 (...) podkreślić należy, że wysokość zobowiązania kredytobiorców miała być przeliczana przy zastosowaniu dwóch rodzajów kursu waluty franka szwajcarskiego, czyli kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie rat, lecz mechanizm ich określania nie został opisany w umowie kredytu i miał postać bardzo ogólnikową zawierając tylko odesłanie do tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego lub też w dniu spłaty. I o ile odesłania te są literalnie zrozumiałe, o tyle ich lakoniczność wyklucza ustalenie merytorycznej treści i konsekwencji, jaką w sobie niosą, a jak podkreślono w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 – klauzule waloryzacyjne muszą być wyrażone prostym i jednoznacznym językiem, co nie odnosi się tylko do gramatycznego sformułowania, ale i tego, ażeby umowa w sposób przejrzysty przedstawiała mechanizm wymiany waluty obcej, do której odnosi się warunek tak, ażeby konsument był w stanie oszacować jej konsekwencje ekonomiczne. Tymczasem treść analizowanych zapisów pozwala wątpić, aby kredytobiorcom przedstawiono wyczerpująco i zrozumiale mechanizm (tj. konkretny sposób) określania przez bank kursów walut na potrzeby wykonania spornej umowy, wyjaśniając ich konsekwencje.
W ocenie Sądu Rejonowego przywołane wyżej zapisy umowy zawartej przez powodów i pozwanego zachwiały równowagę kontraktową stron na niekorzyść kredytobiorców, bowiem przyznały one bankowi prawo do jednostronnego określenia wysokości kursu franka szwajcarskiego, stanowiącej podstawę określenia tak kwoty kredytu wypłaconej powodom, jak i wysokości rat, do spłaty których powodowie byli zobowiązani – i to w niczym nieograniczone. Określając powyższe wartości bank brał bowiem pod uwagę ustalane wyłącznie przez siebie kursy kupna / sprzedaży waluty, bez żadnego odwołania do miernika obiektywnego (jak choćby kursu NBP). Ta sytuacja powodowała nierównomierne rozłożenie ryzyka kursowego, gdyż po stronie banku było ono ograniczone maksymalnie do wysokości kredytu wypłaconego kredytobiorcom (przy hipotetycznym obniżeniu kursu waluty obcej w stosunku do waluty krajowej do zera), zaś po stronie powodów – było ono niczym nieograniczone. Co przy tym istotne – już wówczas istniała Rekomendacja S Komisji Nadzoru Bankowego dotycząca dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytów zabezpieczonych hipotecznie z dnia 15 marca 2006 roku, która zalecała bankom zamieszczanie w każdej umowie m.in. sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest wartość rat kapitałowo – odsetkowych (pkt V ppkt 5.12.2.) rekomendując dołożenie wszelkich starań, by przekazywane konsumentom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne, z uwzględnieniem także poziomu wiedzy klienta nie będącego w większości przypadków specjalistą w dziedzinie bankowości (pkt V ppkt 5.1.1). Zalecenia powyższe, w przekonaniu Sądu, nie zostały przez bank zrealizowane, bo znajdujące się w umowie zapisy dotyczące sposobów ustalania kursu wymiany franka szwajcarskiego skonstruowane były ogólnikowo, nietransparentnie i w sposób niemożliwy do zweryfikowania przez przeciętnego (nie zajmującego się bankowością) kredytobiorcę. I chociaż przywoływana wyżej Rekomendacja nie miała charakteru wiążącego, to jednak – zważywszy na profesjonalny charakter działalności banku i jego aktywny udział w rynku finansowym – jej zlekceważenie nakazuje nagannie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego ocenić stosowaną przez pozwanego w umowach z konsumentami konstrukcję określania kwoty udzielonego kredytu w walucie waloryzacji, jak i kwoty poszczególnych rat w walucie waloryzacji.
Mając powyższe na uwadze stwierdzić należało, iż bank zawierając umowę z powodami naruszył zasady współżycia społecznego nie szanując sytuacji powodów (tj. osób nie mających wiedzy w zakresie finansów i bankowości) jako słabszych uczestników rynku, doprowadzając do podważenia równości stron kontraktu (z korzyścią dla siebie), a to dyskwalifikuje ważność przedmiotowej umowy z mocy art. 58 § 2 k.c.
Wskazać należy, że tożsame wnioski należałoby wysnuć również wówczas, gdy uznano by, że przepisy prawa konsumenckiego (art. 3851 k.c. i następne) wyprzedzają przepisy ogólne prawa cywilnego (art. 58 k.c.).
Powodowie powoływali się również na abuzywność zapisów umowy, w których mowa jest o sposobie ustalania kursu franka szwajcarskiego na datę realizacji zlecenia płatniczego oraz na datę spłaty poszczególnych rat, które przewidywały, iż wysokość zobowiązania będzie przeliczana przy zastosowaniu dwóch różnych rodzajów kursu waluty, czyli kursu kupna przy realizacji zlecenia oraz kursu sprzedaży przy spłacie rat. Mechanizm określania tych kursów nie został opisany w umowie i miał postać bardzo ogólnikową, zawierającą jedynie odesłanie do tabeli kursów waluty obowiązującej u kredytodawcy.
Tymczasem w świetle art. 385 1 § 1 k.c. nie wiążą postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie i kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli tylko zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. By zatem doszło do zaistnienia skutku o którym mowa powyżej, tj. niezwiązania konsumenta określonymi postanowieniami umownymi, spełnionych musi zostać kilka przesłanek. I tak, po pierwsze, postanowienie nie może być indywidualnie uzgodnione między stronami. Taka właśnie sytuacja zaistniała w sprawie niniejszej, albowiem pomimo treści art. 385 1 § 4 k.c. bank nie wykazał, ażeby powodowie mieli rzeczywisty wpływ na treść umowy. Wręcz przeciwnie – pracownik reprezentujący bank przy zawieraniu umowy z powodami zeznał, że klienci banku nie są uprawnieni do wprowadzania zmian w formularzu umowy, który ma charakter uniwersalny.
Ponadto kwestionowane postanowienia umowne muszą kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom – przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego – rozumie się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, a rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków stron, wynikających z umowy. Ocena rzetelności konkretnego postanowienia wymaga zatem rozważenia indywidualnego rozkładu obciążeń, kosztów i ryzyka, jakie wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadania jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, gdyby postanowienie nie zostało zastrzeżone. Jeżeli konsument byłby w lepszej sytuacji, gdyby konkretnego postanowienia nie było należy przyjąć, że ma ono charakter nieuczciwy, a przy tej ocenie założeniem powinno być, że to konsument ma być głównym beneficjentem rywalizacji między przedsiębiorcami. Istotą dobrych obyczajów jest przy tym szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, który w stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy oraz jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, czy też wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, czyli wszelkie działania, które potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania.
W ocenie Sądu Rejonowego zapisy umowy kredytu dotyczące kwoty udzielonego kredytu w walucie waloryzacji i kwoty poszczególnych rat w walucie waloryzacji, a zatem klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określające główne świadczenia stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 roku, sygn. akt I CSK 556/18, LEX nr 3126114),) nie zostały sformułowane jednoznacznie oraz kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W pełni aktualne pozostają tutaj również wszelkie uwagi poczynione przy okazji dokonywania oceny umowy kredytu z punktu widzenia zasad współżycia społecznego (do których m.in. zaliczyć należy dobre obyczaje), co czyni zbędnym ponowne ich przytaczanie.
W ocenie Sądu I instancji bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostawał fakt, iż powodowie mieli możliwość spłaty zobowiązania bezpośrednio w walucie obcej przy wykorzystaniu rachunku walutowego lub technicznego. Oczywiste jest bowiem, że wszystkie zaproponowane klientowi banku możliwości spłaty powinny respektować prawa konsumenta i bank nie może zwolnić się z negatywnej oceny swojego działania tylko dlatego, że konsument miał możliwość dokonania wyboru między różnymi formami spłaty (z których jedne naruszały prawa konsumenta, a inne nie) i sam wybrał sposób spłaty, który ostatecznie doprowadził do jego pokrzywdzenia w relacji z przedsiębiorcą.
Sąd Rejonowy ocenił, że bez znaczenia pozostaje także fakt, iż powodowie dokonali spłaty całego swojego zobowiązania, gdyż o tym, czy postanowienie jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.). W efekcie więc nie ma żadnego znaczenia, czy i jak przedsiębiorca z danego postanowienia w rzeczywistości skorzystał i czy nie zostało ono zmienione pomiędzy zawarciem umowy a rozpoznawaniem sprawy przez sąd (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739).
Nawet ewentualne zrzuty, iż de facto bank zastosował rynkowe kursy, albo że warunki rynkowe wymuszały na bankach stosowanie rynkowych kursów, nie mają znaczenia w świetle tego, iż ocena abuzywności następuje z chwilą zawarcia umowy i istotna jest sama możliwość naruszenia interesów konsumenta wskutek zapisów umowy umożlwiających dowolne ustalenie kursu – a nie o to czy bank w konsekwencji zawartej umowy, ustalał, czy nie kursy na poziomie rynkowym.
Mając powyższe na uwadze uznać należy, iż umowa zawiera klauzule abuzywne, które nie mogą wiązać stron, chyba że konsument następczo udzieliłby na nie świadomej, wyraźnej i wolnej zgody, przywracając im jednostronnie skuteczność (co w sprawie niniejszej miejsca nie miało). I choć zasadą jest, że wyłączenie z umowy postanowień uznanych za niedozwolone nie powoduje nieważności całej umowy nawet wówczas, gdyby bez tych postanowień umowa nie została zawarta, zaś prawo unijne nie wymaga, ażeby w związku z zastrzeżeniem klauzuli abuzywnej konsument uzyskał możliwość powołania się na nieważność całej umowy, to jednak nie może to dotyczyć sytuacji, w której wykonanie umowy po wyeliminowaniu z niej spornych klauzul nie jest możliwe z uwagi na to, że dotyczą one głównych świadczeń objętych umową. Nie jest przy tym prawdą – jak wskazywał pozwany bank – że umowa mogła być wykonywana w całości we frankach szwajcarskich, a jeśli powodowie twierdziliby, że kwota wypłacona im w złotówkach była zbyt niska czy nieprawidłowa – mogliby żądać dopłaty z tytułu wadliwego wykonania zobowiązania przez bank. Pojawia się jednak pytanie – do jakiego kursu mieliby się odwołać powodowie, skoro umowa nie określała sposobu wyliczenia kursu (...), zaś art. 358 § 2 k.c. nakazujący obliczać wartość waluty obcej według kursu Narodowego Banku Polskiego z dnia wymagalności roszczenia wszedł w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 roku, a zatem już po zawarciu umowy kredytu łączącej strony procesu.
W konsekwencji zatem brak precyzyjnego określenia sposobu ustalenia kursu waluty obcej powodował, że już od samego początku nie zostało jednoznacznie określone świadczenie banku co do kwoty, jaka podlegała wypłacie na rzecz konsumentów, a później – także wysokość rat kredytu. Odnotować również należy, że w wyroku z dnia 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C-179/17 wykluczono, by sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, bo takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu z art. 7 dyrektywy 93/19 i przyczyniałoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów i nadal byliby oni zachęcani do stosowania przedmiotowych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione to umowa zostałaby uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak by zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców.
Z tych wszystkich względów Sąd I instancji uznał, że umowa kredytu mieszkaniowego Własny K. Lokatorski numer (...) zawarta między (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną, a M. i W. O. była nieważna, jednakże brak było podstaw do ustalenia nieważności umowy kredytu.
Podstawą prawną roszczenia o ustalenie nieważności umowy jest art. 189 k.p.c., który pozwala na ustalenie istnienia bądź też nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Przesłanką powództwa jest interes prawny w żądaniu ustalenia, tj. obiektywna w świetle obowiązujących przepisów prawa i wywołana rzeczywistym naruszeniem albo zagrożeniem określonej sfery prawnej, potrzeba uzyskania konkretnej treści wyroku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 1972 roku, sygn. akt III CRN 607/71, OSNC 1973, nr 4, poz. 64; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1999 roku, sygn. akt I PKN 263/99, OSNAP 2000, nr 2, poz. 36; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014 roku, sygn. akt III CZP 121/13). Interes ten należy rozumieć jako potrzebę wprowadzenia jasności co do konkretnego prawa bądź też stosunku prawnego w celu ochrony przed grożącym naruszeniem sfery uprawnień powoda (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1987 roku, sygn. akt III CRN 57/87, OSNPG 1987, nr 7, poz. 27). Co przy tym niezwykle istotne – powód nie posiada interesu prawnego, gdy obok powództwa o ustalenie istnieje inna forma ochrony praw podmiotowych, a więc np. w procesie o świadczenie, ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 6 czerwca 1997 roku, sygn. akt II CKN 201/97).
Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że mimo nieważności umowy kredytu powodowie nie mieli interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy, gdyż na skutek spłaty wszystkich rat przysługuje im roszczenie dalej idące, czyli roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia w oparciu o art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Zaznaczyć należy, iż do niedawna sporne było czy w przypadku wykonanej w całości bądź też w części nieważnej umowy kredytu powstaje samodzielne roszczenie każdej ze stron o zwrot nienależnego świadczenia, czy też jedno roszczenie, którego przedmiotem jest różnica w wartości wzbogacenia każdej ze stron, a zatem przysługujące tej stronie, której świadczenie miało większą wartość. Pierwsze stanowisko, określane w judykaturze i w doktrynie mianem teorii dwóch kondykcji zostało przyjęte m.in. w wyrokach Sądu Apelacyjnego w Warszawie: z dnia 10 lipca 2019 roku, sygn. akt VI ACa 1712/17; z dnia 13 listopada 2019 roku, sygn. akt I ACa 674/18; z dnia 28 listopada 2019 roku, sygn. akt I ACa 222/19; z dnia 4 grudnia 2019 roku, sygn. akt I ACa 66/19; z dnia 29 stycznia 2020 roku, sygn. akt I ACa 67/19 i w wyrokach Sądu Okręgowego w Warszawie: z dnia 22 lutego 2019 roku, sygn. akt XXIV C 924/16; z dnia 21 listopada 2019 roku, sygn. akt XXV C 505/19. Drugi pogląd nazywany teorią salda stanowił podstawę rozstrzygnięcia m.in. w wyrokach Sądu Apelacyjnego w Warszawie: z dnia 4 grudnia 2019 roku, sygn. akt I ACa 442/18; z dnia 30 grudnia 2019 roku, sygn. akt I ACa 697/18; z dnia 19 listopada 2019 roku, sygn. akt V ACa 577/18 i w wyrokach Sądu Okręgowego w Warszawie: z dnia 10 października 2018 roku, sygn. akt XXV C 695/17; z dnia 24 czerwca 2019 roku, sygn. akt XXV C 266/15,; z dnia 26 czerwca 2019 roku, sygn. akt XXV C 139/19; z dnia 20 grudnia 2019 roku, sygn. akt XXV C 1597/17.
Teoria dwóch kondykcji kreuje w sytuacji, w której strony świadczyły w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej ex tunc umowy dwa samodzielne roszczenia o zwrot nienależnych świadczeń przyjmując, że jeśli świadczenia spełniły obie strony umowy – bank poprzez oddanie do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu, a kredytobiorca poprzez spłatę tego kredytu wraz ze stosownym wynagrodzeniem za korzystanie z kapitału – wzbogacenie wystąpiło po obu stronach i na rzecz każdej ze stron umowy powstaje wówczas samodzielne roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia i tylko potrącenie dokonane przez jedną ze stron może doprowadzić do wyrównania świadczeń. Z kolei zwolennicy teorii salda powołują się m.in. na treść art. 411 pkt. 4 k.c. wywodząc, że kredytobiorca świadcząc poszczególne raty kredytu miał zamiar spłaty swego zadłużenia, zatem bez znaczenia jest to, że w rzeczywistości zadłużenie wynikało z innej podstawy prawnej, bo z art. 405 k.c., a nie z umowy. Na gruncie tej koncepcji wywodzi się też, że skoro nawet odpadła postawa świadczeń w postaci umowy to nie oznacza to, że świadczenia nie miały w chwili spełnienia żadnej podstawy prawnej, więc kredytobiorca spełniał istniejące już, choć niewymagalne jeszcze zobowiązanie, mimo że w mylnym wyobrażeniu, że świadczy na poczet umowy kredytu.
Sąd Rejonowy opowiedział się za teorią dwóch kondykcji, stojąc na stanowisku, że o ile klauzule abuzywne są nieskuteczne od samego zawarcia umowy (jak to wynika z art. 3851 k.c.) to jednak w przypadku przyjęcia przez sąd, że wskutek wyeliminowania tych klauzul z umowy następuje jej upadek, zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia powstaje z mocy wydania orzeczenia ustalającego, że doszło do upadku umowy. W tym sensie orzeczenie sądu ma moc konstytutywną, powodując następcze odpadnięcie podstawy prawnej świadczenia kredytobiorcy, więc mamy tu do czynienia z condictio causa finita, a nie condictio indebiti lub condictio sine causa (tak też słusznie E. Ł., „Rozliczenie upadłej umowy kredytu frankowego”, „Dziennik Gazeta Prawna” z dn. 28.07.2020 r.), co wydaje się wykluczać od strony konstrukcyjnej prawidłowość teorii salda. Jeśli zatem w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku przyjęcia upadku umowy wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy kredytowej. Wynika to także z analizy treści art. 405 k.c., w świetle którego, gdy dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia powstaje tyle odrębnych stosunków zobowiązujących do jego zwrotu, ile było stron nieważnej czynności prawnej, które w jej wyniku odniosły korzyść – wobec czego kredytobiorcy mają obowiązek zwrotu na rzecz banku kapitału, a bank – zwrotu na rzecz kredytobiorców uiszczonych przez nich rat. Możliwe jest oczywiście wzajemne potrącenie świadczeń, ale do tego wymagana jest wola obu lub jednej strony, która musi wyrazić się oświadczeniem o potrąceniu, zaś zważywszy na kształt instytucji potrącenia (art. 498 i n. k.c..), które jest determinowane wolą potrącającego, nie istnieje możliwość niejako „wyręczania” wierzyciela przez sąd rozpoznający sprawę poprzez odwołanie się do teorii salda, skoro skutek potrącenia wywołuje jego dokonanie poprzez złożenie oświadczenia woli przez jednego z wierzycieli (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 stycznia 2020 roku, sygn. akt I ACa 67/19, niepubl.). Takie też stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 roku (sygn. akt III CZP 6/21) mającej moc zasady prawnej stwierdzając między innymi, że „jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.)”. Podobnie w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (sygn. akt III CZP 11/20) Sąd Najwyższy stwierdził, iż stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.
W konsekwencji zatem Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwotę 65.799,90 zł, a o odsetkach orzekł zgodnie z art. 481 § 1 k.c. zasądzając je od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pozwu pozwanemu. Podkreślić bowiem należy, że zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1976 r., sygn. akt III CRN 289/76, nie publ., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 2003 r., sygn. akt V CK 24/02, OSNC 2004, nr 10, poz. 157, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2004 r., sygn. akt V CK 461/03, "Izba Cywilna" 2004, nr 11, s. 43, uchwała Sąd Najwyższego z dnia 6 marca 1991 r., sygn. akt III CZP 2/91, OSNCP 1991, nr 7, poz. 93), zatem termin spełnienia przez dłużnika świadczenia określa art. 455 k.c., zgodnie z którym dłużnik powinien je spełnić niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela.
Sąd I instancji wskazał, że nie znalazł jednak podstaw do zasądzenia na rzecz powodów kwoty 219,54 zł, gdyż kwota ta została skredytowana przez bank i zwiększała kwotę kapitału do spłaty, zatem została już zawarta w zasądzonej na rzecz powodów kwocie wyrażonej w złotych polskich.
W pozostałym zakresie Sąd Rejonowy oddalił powództwo, wskazując przy tym, że roszczenie powodów (uwzględnione przez Sąd) nie uległo przedawnieniu w żadnej mierze. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku (sygn. akt V CSK 382/18) i w uchwale z dnia 16 lutego 2021 roku (sygn. akt III CZP 11/20) podkreślił, że ze względu na przyznaną kredytobiorcy – konsumentowi możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli umownej i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy (i sprzeciwienia się zarazem udzieleniu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej) należy uznać, iż co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę – konsumenta wiążącej decyzji w tym względzie. Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (podobnie jak w przypadku condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia. Aprobując i rozwijając tę argumentację w uchwale z dnia 7 maja 2021 roku (sygn. akt III CZP 6/21, LEX nr 3170921), której nadał moc zasady prawnej Sąd Najwyższy wskazał, że do chwili, w której należycie poinformowany konsument wyrazi zgodę na związanie niedozwolonym postanowieniem umownym albo zgody tej odmówi (ewentualnie upłynie rozsądny czas do jej wyrażenia), umowa kredytu – która bez tego postanowienia nie może wiązać – znajduje się w stanie bezskuteczności zawieszonej, tj. nie wywołuje skutków prawnych, choć skutki te może nadal wywołać w razie wyrażenia zgody na postanowienie albo - jeżeli są spełnione stosowne przesłanki – w razie jego zastąpienia regulacją zastępczą. Sąd Najwyższy wyjaśnił przy tym, że tak długo jak długo trwa stan zawieszenia, kredytodawca nie może domagać się spełnienia uzgodnionych w tej umowie świadczeń, jednakże zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem dotyczącym bezskuteczności zawieszonej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2010 r., sygn. akt IV CSK 95/10, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2017 roku, sygn. akt II CSK 159/16, niepubl.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1995 roku, sygn. akt I CRN 48/95, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 roku, sygn. akt II CKN 431/97, OSNC 1998 Nr 6, poz. 94) nie może też żądać zwrotu spełnionego świadczenia nienależnego, bo decyzja co do związania postanowieniem i umową leży co do zasady w rękach konsumenta. Skoro zaś kredytodawca nie może wystąpić z takim żądaniem i w ten sposób postawić swych roszczeń restytucyjnych w stan wymagalności zgodnie z art. 455 k.c. rozpoczęcie biegu ich przedawnienia nie wchodzi w rachubę. Sytuacja ulega zmianie dopiero w razie potwierdzenia klauzuli abuzywnej przez konsumenta, kiedy to klauzula oraz umowa stają się skuteczne z mocą wsteczną, albo odmowy jej potwierdzenia (upływu rozsądnego czasu do potwierdzenia), kiedy dochodzi do utrzymania umowy kredytu z regulacją zastępczą bądź też do całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy. Owa właśnie trwała bezskuteczność (nieważność) jest równoznaczna ze stanem, w którym „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia” w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. (condictio sine causa) oraz „nieważnością czynności prawnej” w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c.
Sytuacja konsumenta jest korzystniejsza niż przedsiębiorcy, ponieważ w każdej chwili może on zakończyć stan bezskuteczności zawieszonej udzielając zgody na związanie klauzulą abuzywną albo odmawiając tej zgody, z tym że skuteczność tych oświadczeń zależy od tego, czy był uprzednio należycie poinformowany o konsekwencjach tej abuzywności.
Oczywiste jest przy tym, że skonfrontowany z takim żądaniem kredytodawca może nie mieć jasności co do tego, czy formułując je, konsument był należycie poinformowany o konsekwencjach abuzywności klauzuli (w tym o wszystkich roszczeniach restytucyjnych związanych z całkowitą i trwałą bezskutecznością umowy). Jest to zaś kwestia istotna, skoro decyduje o rozpoczęciu biegu przedawnienia roszczeń restytucyjnych kredytodawcy, a także o możliwości postawienia ich w stan wymagalności i przedstawienia do potrącenia (art. 498 § 1 k.c.). Zważywszy ponadto, że przedsiębiorca nie ma zapewnionej możliwości wglądu w informacje uzyskane przez konsumenta pozasądowo (z czym związana jest daleko idąca „swoboda dowodowa” konsumenta) oraz oceny ich wyczerpującego charakteru (albo choćby ryzyka związanego z tym, czy tę informację można uznać za wyczerpującą) uznać należy, iż samo wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. Oczywiście w toku postępowania sądowego brak takiego oświadczenia może być substytuowany przez uczynienie zadość obowiązkowi informacyjnemu przez sąd rozpoznający sprawę, a podtrzymanie żądania restytucyjnego przez konsumenta – po uzyskaniu stosownej informacji – będzie równoznaczne z odmową potwierdzenia klauzuli umownej i (ewentualnie) ze sprzeciwem co do udzielenia mu ochrony przed konsekwencjami całkowitej oraz trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy. W powołanej wyżej uchwale Sąd Najwyższy wskazał również, że kierując się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej należy uznać, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on bądź też – rozsądnie rzecz ujmując – powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia.
Mając na uwadze, iż żądanie w zakresie ustalenia nieważności umowy zostało oddalone wyłącznie z uwagi na brak interesu prawnego w żądaniu takiego ustalenia (przy jednoczesnym przesłankowym ustaleniu nieważności umowy kredytu), a żądanie główne co do zapłaty zostało uwzględnione niemal w całości – na podstawie art. 100 k.p.c. Sąd Rejonowy w całości kosztami obciążył pozwanego zasądzając od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwotę 7.417 zł, na którą składa się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 1.000 zł, wynagrodzenie ich pełnomocnika w kwocie 5.400 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz uiszczona zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 1.000 zł.
Na koszty sądowe pokryte tymczasowo przez Skarb Państwa złożyło się wynagrodzenie biegłego sądowego (1.011,58 zł – k. 159, 1.733,94 zł – k. 180), zatem na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 k.p.c. Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego kwotę 2.745,52 zł.
Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając wydane rozstrzygnięcie w części, tj. w zakresie punktów 1., 3. i 4..
Zaskarżonemu orzeczeniu skarżący zarzucił:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci:
1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieprawidłową ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na:
- ⚫
-
błędnej ocenie treści Umowy kredytu mieszkaniowego Własny K. lokatorski nr (...) z dnia 19 czerwca 2008 r. (dalej również jako „umowa kredytu”; (...)), którą to umowę Sąd I instancji, wbrew jej literalnemu brzmieniu, nieprawidłowo zakwalifikował jako kredyt w złotych polskich (dalej również jako (...)), a nie kredyt we frankach szwajcarskich (dalej również jako (...)),
- ⚫
-
nieprawidłowej ocenie zeznań świadka J. B., w wyniku której to oceny Sąd I instancji doszedł do ustalenia, że kredytobiorcy mogli łatwiej uzyskać kredyt w (...) niż w PLN, co jest wnioskiem błędnym, gdyż świadek ten wprost zeznał, że klient zainteresowany kredytem w (...) musiał mieć wyższą zdolność kredytową niż klient zainteresowany kredytem w PLN (protokół rozprawy z dnia 28 września 2021 r., czas nagrania: 00:02:51 - 00:06:16);
- ⚫
-
błędnej ocenie przez Sąd I instancji materiału dowodowego, w wyniku której to oceny Sąd I instancji doszedł do błędnego wniosku, że powodowie przed zawarciem umowy nie mieli świadomości ryzyka kursowego związanego z zawarciem umowy, co jest wnioskiem błędnym, gdyż zeznania świadka J. B. (protokół rozprawy z dnia 28 września 2021 r., czas nagrania: 00:06:16-00:07:47) oraz świadka M. L. (protokół rozprawy z dnia 28 września 2021 r., czas nagrania: 00:20:42-00:27:09) potwierdzają fakt poinformowania powodów przed zawarciem umowy kredytu o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej;
- ⚫
-
dowolnym ustaleniu przez Sąd I instancji, że przedstawiciele Banku przedstawiali wyłącznie zalety kredytu w (...), podczas gdy z materiału dowodowego w żaden sposób taki wniosek nie wynika;
- ⚫
-
bezpodstawnym przyjęciu, nieznajdującym potwierdzenia w materiale dowodowym, że kredytodawca mógł w sposób dowolny ustalać kursy walut w tabeli kursowej, co skutkowało błędnym ustaleniem sprowadzającym się do wniosku, że to bank a nie warunki rynkowe kształtują kursy walut.
II. naruszenie następujących przepisów prawa materialnego:
1. art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (dalej: „Prawo bankowe”, „pr.bank.”) oraz art. 353 1 k.c. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu przez Sąd I instancji, że Umowa kredytu była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, czego skutkiem było stwierdzenie przez Sąd I instancji nieważności umowy kredytu, podczas gdy zgodność z prawem konstrukcji umowy kredytu denominowanego w walucie obcej była wielokrotnie potwierdzana w orzecznictwie i w niniejszej sprawie nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności umowy kredytu;
2. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank. w zw. z art. 358 1 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe odwołujące się do kursu kupna i sprzedaży (...) z Tabeli kursów kredytodawcy stanowiły klauzulę waloryzacyjną, podczas gdy prawidłowa wykładnia wskazanych przepisów na gruncie Umowy kredytu prowadzi do wniosku, że waluta obca określała wartość zobowiązania i nie stanowiła klauzuli waloryzacyjnej;
3. art. 385 1 § 1 k.c. w zw. art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa bankowego poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarte w umowie kredytu klauzule przeliczeniowe określały główne świadczenia stron oraz określały elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu, w sytuacji, gdy w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej klauzule przeliczeniowe nie pełnią takiej roli i na skutek niezwiązania nimi stron umowa nie traci elementów przedmiotowo istotnych i może być nadal wykonywana;
4. art. 385 1 § 1 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd I instancji:
- ⚫
-
nieprawidłowo ustalił treść przesłanek „sprzeczności z dobrymi obyczajami” i „rażącego naruszenia interesu konsumentów”, w rezultacie czego Sąd I instancji błędnie uznał zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe za postanowienia abuzywne pomimo tego, że nie było podstaw ku temu,
- ⚫
-
nie uwzględnił w analizie prawnej art. 111 pr. bank., który to przepis formułuje uprawnienie i jednocześnie obowiązek Banku do samodzielnego, jednostronnego ustalania i publikowania kursów walut w tabelach walut obcych, tj. bez konieczności indywidualnego uzgadniania z poszczególnymi klientami metodologii ich ustalania i zasad publikacji,
- ⚫
-
dokonał zbiorowej/zbiorczej oceny postanowień przeliczeniowych odwołujących się do kursu (...) z tabeli kursowej Banku, podczas gdy Sąd I instancji zobligowany był do zbadania, czy każde z zakwestionowanych przez ten Sąd postanowień prowadziło do powstania znacznej nierównowagi pomiędzy prawami i obowiązkami stron i czy rzeczywiście rażąco naruszało interesy konsumenta, która to ocena - gdyby została przeprowadzona przez Sąd I instancji w sposób prawidłowy - doprowadziłaby do wniosku, że nie zostały w niniejszej sprawie spełnione przesłanki uprawniające do uznania wskazanych postanowień Umowy za klauzule abuzywne;
- ⚫
-
błędnie przyjął, że powodowie mogą powoływać się na przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych, co było nieuprawnione, gdyż powoływanie się na te przepisy nie jest możliwe w sytuacji, gdy umowa została wcześniej wykonana;
5. art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1, 2 i 3 Prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że po wyeliminowaniu z umowy kredytu klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej powstaje luka i umowa ta nie może być dalej wykonywana, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnego wniosku o konieczności stwierdzenia nieważności Umowy, pomimo braku podstaw do takiej konkluzji, gdyż:
- ⚫
-
bez klauzul przeliczeniowych umowa mogła być dalej wykonywana w walucie kredytu, tj. we frankach szwajcarskich;
- ⚫
-
ewentualna luka w umowie powstała na skutek usunięcia z niej klauzul przeliczeniowych odsyłających do kursów kupna i sprzedaży z Tabeli kursów banku, gdyby przyjąć, że taka luka w ogóle mogła powstać, mogła być wypełniona poprzez odwołanie się do treści art. 358 § 2 k.c.;
6. art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powodów kwoty wskazanej w pkt 1 zaskarżonego wyroku, podczas gdy nie było podstaw ku temu;
7. art. 481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych od pozwanego na rzecz powodów od następnego dnia po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, co w sytuacji gdy stwierdzenie nieważności umowy kredytu nastąpiło dopiero w momencie wyrokowania, stanowiło zasądzenie odsetek za okres kiedy pozwany nie pozostawał w opóźnieniu.
W związku z tak postawionymi zarzutami skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, oraz zwrotu opłaty skarbowej od złożonego pełnomocnictwa, oraz zobowiązanie powodów do pokrycia kosztów procesu w całości oraz zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, obejmujących zwrot opłaty od apelacji i zwrot kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Ewentualnie zaś pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części objętej zakresem zaskarżenia i przekazanie sprawy Sądowi i instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację, strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postepowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, apelacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się bezzasadna.
W pierwszej kolejności odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy podnieść, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo i szczegółowo ustalił stan faktyczny sprawy. Przeprowadzono prawidłowo postępowanie dowodowe, na podstawie którego dokonano istotnych do rozstrzygnięcia sprawy ustaleń. Ustalenia te Sąd Okręgowy w Łodzi uznaje za prawidłowe i przyjmuje za własne. Należy przywołać utrwalone stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym w postępowaniu apelacyjnym nie wymaga się dokonywania ustaleń na podstawie dowodów przeprowadzonych we własnym zakresie oraz ich samodzielnej oceny, jeżeli sąd odwoławczy nie dostrzega potrzeby ponowienia dowodów dopuszczonych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oraz podziela ocenę ich wiarygodności wyrażoną przez sąd pierwszej instancji. Wówczas wystarczająca jest aprobata dla stanowiska przedstawionego w orzeczeniu sądu pierwszej instancji (zob. m.in. postanowienie SN z dnia 22 lipca 2010 r., sygn. I CSK 313/09, niepubl.; wyrok SN z dnia 16 lutego 2005 r., sygn. IV CK 526/04, niepubl.; wyrok SN z dnia 20 maja 2004 r., sygn. II CK 353/03, niepubl.). Sąd Okręgowy w Łodzi podziela przedstawiony pogląd. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest bezzasadny. Należy podkreślić, że stosownie do art. 233 § 1 k.p.c., sąd ma swobodę w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu na podstawie tego samego materiału dowodowego udałoby się wysnuć wnioski odmienne (zob. postanowienie SN z dnia 10 stycznia 2002 roku, II CKN 572/99; wyrok SN z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00). Skuteczne podniesienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wskazania dowodów, które sąd wadliwie ocenił lub pominął, wykazania przyczyn, które dyskwalifikują postępowanie sądu w zakresie ustaleń, oznaczenia, jakie kryteria oceny sąd naruszył, a nadto wyjaśnienia dlaczego zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie (zob. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001 r., sygn. IV CKN 970/00, wyrok z 6 lipca 2005 r., sygn. III CK 3/05). Tych wymogów sformułowany w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § k.p.c. nie spełnia. Skarżący prezentuje w apelacji jedynie subiektywną ocenę materiału dowodowego, nie wykazując błędów Sądu pierwszej instancji, jakie miałby popełnić stosując art. 233 § 1 k.p.c. W tym kontekście trzeba przywołać trafne, utrwalone stanowisko przyjęte w orzecznictwie, zgodnie z którym nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu, zaś postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu ustalonego przez siebie, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego, (zob. m.in. wyrok SA w Poznaniu z 29 grudnia 2020 r., sygn. I ACa 582/19).
Za nieskuteczne, w kontekście prawidłowości rozstrzygnięcia, należy uznać zarzuty naruszenia prawa materialnego.
Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska skarżącego, iż Sąd I instancji dopuścił się naruszenia art. 385 1 k.c., art. 385 1 § 1, § 2 i § 3k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust.1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Zgodnie przepisem art. 385 1 § 1 k.c. niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz jeżeli postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W tej sprawie Sąd I instancji słusznie przyjął, że spełnione zostały pozytywne przesłanki stwierdzenia abuzywności i nie wystąpiła żadna z przesłanek negatywnych.
Artykuł 385 1 § 3 k.c. stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak już zostało wskazane wyżej przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych, a nie opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem”, czy też przekazanie przez kredytobiorcę na formularzu informacji o wysokości wnioskowanej kwoty kredytu czy też walucie kredytu. Postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą zaś takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta. Każda bowiem umowa kredytu jest zindywidualizowana (choćby pod kątem warunków kredytu, co do kwoty, liczby rat, wyboru waluty i innych parametrów). Z możliwości więc dokonywania wyboru określonych parametrów umowy na formularzu - wniosku o udzielenie kredytu nie wynika więc, że umowa była z powodami indywidualnie uzgodniona, że mieli oni wpływ na warunki umowy, które wynikały z wzorca umownego, a do takich należy właśnie mechanizm kredytu z odwołaniem się do wartości (...).
Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, iż za niedozwolone postanowienie umowne należy uznać zawarte w umowie klauzule denominacyjne i przeliczeniowe, niewątpliwie prawnie dopuszczalne, ale opisane w sposób, który zakłada dowolność banku w zakresie korygowania rynkowych kursów waluty indeksacji (na taki zabieg pozwalało odwołanie się do tabeli kursowej sprzedaży (...)).
Przedmiotowa umowa kredytu nie określa precyzyjnie sposobu ustalania wartości waluty aktualnej dla rozliczenia z konsumentem, przez co powodowie zdani byli na arbitralne decyzje banku w tej kwestii. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek strony umowy. Sporny mechanizm umowny w żaden sposób nie pozwalał na ustalenie, w jaki sposób będzie określony kurs kupna czy też sprzedaży (...) przez bank pozostawiając politykę kursu (...) w kwestii zarządu banku. Z treści umowy nie wynika, aby owe mechanizmy kształtowania kursu waluty miały być w jakikolwiek sposób ograniczone – zasadnie więc Sąd I instancji, w drodze jej wykładni, uznał, iż pozwalały one na dowolne kształtowanie kursu (...), do którego była indeksowana rata kredytu. Umowa nie dawała konsumentowi żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w tym zakresie, czy też weryfikować je. Pomiędzy stronami umowy zakłócona została w ten sposób równowaga kontraktowa. Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku. Nie można wątpić, że określając wysokość kursu (...) pozwany odwoływał się do uwarunkowań rynkowych. Sposobu ustalenia kursu, jak zauważono już wyżej, nie wskazał jednak w umowie. Trzeba także pamiętać, że parametry rynkowe można interpretować rozmaicie, a więc także z wykorzystaniem dominującej pozycji kontraktowej, co pozwala na maksymalizowanie zysku banku (nawet w granicach „widełek” rynkowych). W efekcie bank miał możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorców dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było i nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania parametrów wysokości kwoty udzielonego kredytu oraz rat kredytu o obiektywne i przejrzyste kryteria. Innymi słowy, nawet rynkowy mechanizm ustalania tabeli kursowej walut nie oznaczał, że interesy konsumenta są prawidłowo chronione, skoro nie zostało to w żaden sposób uregulowane i opisane w umowie. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników całkowicie obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie tych parametrów w rażący sposób narusza interes konsumenta. Nie ma w tym kontekście więc zasadniczego znaczenia okoliczność, że powodowie zostali przez bank zapoznani z kwestią ryzyka kursowego. Oczywiste jest, że rozsądny konsument, kiedy zawiera umowę kredytu indeksowanego walutą obcą, liczy się z ryzykiem kursowym i akceptuje je. Ryzyko tego rodzaju nie jest jednak tożsame z ryzykiem dowolnego korygowania kursu wymiany przez kredytodawcę. W tym sensie zawarte w umowie odwołanie się do tabeli kursowej pozwanego Banku wg kursu sprzedaży (...) jest niedostateczne. Brak jest podstaw do konstatacji, iż Sąd a quo, przy ocenie, że omówiony wyżej mechanizm kształtuje prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusza ich interesy, naruszył art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c.
Brak też jest podstaw do przyjęcia, iż Sąd Rejonowy naruszył art. art. 385
1 § 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 i art. 6 ust 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Sąd
a quo prawidłowo przyjął, że zakwestionowane klauzule umowne określają świadczenia główne stron umowy kredytu. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...) z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) România SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art. 385
1 § 1 zd. II k.c. wyroki SN z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68, z dnia
14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). Z powyższego wywieść należy wniosek, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019, , poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18) i tak też należy ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.).
Wobec brzmienia art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c. należy z kolei uznać, że postanowienia określające główne świadczenia stron podlegają kontroli pod kątem abuzywności tylko wtedy, gdy nie zostały sformułowane jednoznacznie (por. wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, niepubl.). To rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę, a w takiej sytuacji zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają bowiem ocenie ich nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym
i zrozumiałym językiem. Z kolei wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym
i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak np. w wyroku (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt. 43 i 44 z powołaniem się na inne orzeczenia Trybunału).
W ocenie Sądu odwoławczego zakwestionowane w sprawie niniejszej klauzule umowne nie mogą zostać uznane za jednoznacznie sformułowane w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. 2. k.c., skoro na ich podstawie powodowie nie byli w stanie oszacować kwot, jakie w przyszłości będą zobowiązani świadczyć na rzecz banku (tak również w wyroku SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, nie publ.) i – jak już obszernie zostało wywiedzione wyżej – nie mogli zorientować się, w jakiej dokładnie sytuacji prawnej znajdują się na skutek zawarcia umowy i jakie potencjalne konsekwencje dla jej zobowiązania powstaną na gruncie przedmiotowych postanowień umownych.
W konsekwencji nie może ulegać wątpliwości, że zawarte w umowie stron klauzule kształtujące mechanizm indeksacji – i tym samym określające świadczenie główne kredytobiorcy – należy uznać za abuzywne w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c., a konsekwencją tego jest działająca
ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie.
W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por. m.in. wyrok (...) z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, F. N. i in. przeciwko (...), pkt 61-62). Po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego" (zob. wyroki (...) z dnia
14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/10, B. E. de (...) SA przeciwko J. C., pkt 66 – 69, z dnia 30 maja 2013 r., w sprawie C-488/11, D. F. B., Katarina de M. (...) przeciwko J. B., pkt 57, 60, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 28, z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, E. R., H. R. przeciwko F. a.s., (...):EU:C:2016:283, pkt 97, z dnia 26 stycznia 2017 r. w sprawie C- 421/14, (...) SA przeciwko J. G. G., (...):EU:C:2017:60, pkt 71, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 39-40). Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej winny mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek taki nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych, gdyż kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. W konsekwencji np. zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości.
Zważyć przy tym należy, iż proponowane przez skarżącego zastosowanie mechanizmu wskazanego w aktualnie obowiązujących przepisach art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1-3 Prawa Bankowego nie jest też możliwe także przy zastosowaniu art. 56 k.c.. Normatywny sens art. 56 k.c. polega na uzupełnieniu czynności prawnej o treści niezawarte bezpośrednio w złożonych oświadczeniach (oświadczeniu) woli, lecz wynikające z obowiązujących przepisów, zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, a nie na przywróceniu postanowień umownych uznanych za abuzywne. Sąd, także w oparciu o art. 56 k.c., nie jest więc uprawniony do podejmowania jakichkolwiek działań mających na celu wyeliminowanie abuzywności, tak aby utrzymać postanowienie w mocy (tzw. zakaz redukcji utrzymującej skuteczność), a tym bardziej w oparciu o przepisy, które w chwili zawarcia nie obowiązywały, ich treść nie mogła więc być znana stronom.
Zważywszy, że w rozpoznawanej sprawie za abuzywne zostały uznane klauzule określające świadczenia główne stron umowy, przejść należy do rozważań, czy w takiej sytuacji całą umowę należy uznać za nieważną (bezskuteczną) czy też dopuszczalne będzie utrzymanie w mocy jej postanowień. O tym, czy umowa może być utrzymana, decyduje prawo krajowe,
i musi to być zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, zgodnie z którym niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko SOS financ spol. sr.o., pkt 33-34, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 40, 51, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., pkt 57 i z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 41). W orzecznictwie Sądu Najwyższego niejednokrotnie przyjmowano, określając skutki abuzywności postanowień kształtujących mechanizm indeksacji walutowej, że nie pociąga ona za sobą nieważności całej umowy, gdyż umowa taka może istnieć również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej, jako kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli (por. wyroki SN z dnia
4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, i z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Dostrzegano wprawdzie, że eliminacja klauzuli umownej uznanej za bezskuteczną nie może prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony, tj. że granicą, której przekroczenie uzasadnia interwencję sądu, jest sprzeczne z naturą stosunku (art. 353
1 k.c.) ukształtowanie umowy, jednakże uznawano, iż wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej nie stanowi przeszkody do utrzymania oprocentowania według stawek LIBOR, mimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą i mimo że strony najprawdopodobniej nie ustaliłyby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby były świadome abuzywności klauzuli indeksacyjnej (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Podnoszono, że kryterium hipotetycznej woli stron bowiem mogłoby mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 k.c., którego nie można stosować w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych (por. wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Z odwołaniem do art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 wskazywano też, że umowa nie może być utrzymana w mocy tylko wtedy, gdyby eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego prowadziłaby do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie dałoby się odtworzyć treści praw i obowiązków stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18).
Obecnie jednak należy podzielić stanowisko zajęte przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, reguła ta jest aktualna zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.).
Przy określaniu dalszych konsekwencji takiego stanu rzeczy należy jednak mieć na uwadze to, że nieważność umowy potencjalnie może zagrażać interesom konsumenta – kredytobiorcy, zważywszy że wiąże się to co do zasady – jak wielokrotnie podkreślał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – z podobnymi następstwami, jakie zachodzą w przypadku postawienia pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, skoro położenie prawne stron umowy określają wówczas przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu. Nie jest wykluczone zastąpienie nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże dotyczy to tylko sytuacji, w której brak zastąpienia pociągałby za sobą unieważnienie umowy w całości i narażał konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki – gdyż wówczas dochodziłoby
de facto do penalizacji kredytobiorcy, a nie kredytodawcy (por. wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 80-84, z dnia
21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 33, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17
i C-179/17, A. B. i B., pkt 56-58, z dnia 20 września 2018 r.,
w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 60-61, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank). W powoływanym już wyroku z dnia
3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził ponadto, że ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy (pkt 50), co oznacza, iż miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia tej umowy wynikałyby z jej unieważnienia (pkt 51). Wywiedziono, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości (pkt 55, 67), czyli obstawać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli również nie wchodzi w rachubę. Doprecyzowano także, że wyłączone jest zastąpienie luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które to unormowania nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt 61-62). Jeśli natomiast prawo krajowe nie przewiduje przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę, które mogłyby wypełnić zaistniałe luki w umowie, konsument, który sprzeciwia się unieważnieniu umowy, ma jeszcze możliwość sanowania postanowienia niedozwolonego poprzez następcze wyrażenie dobrowolnej i świadomej zgody na włączenie go do treści umowy (pkt. 53) (tak również w wyroku (...) z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C. i V. C.).
W niniejszej sprawie powodowie godzili się na unieważnienie, zatem nie ma podstaw by na siłę utrzymywać w mocy umowę. Zatem w ocenie Sądu II instancji ostatecznie stwierdzić trzeba, że – biorąc pod uwagę powyższe, trafne stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – nie istnieje możliwość (ani też nie ma potrzeby z punktu widzenia interesów powodów, jako konsumentów) utrzymania w mocy umowy stron, z której ze względu na ich abuzywność wyeliminowano postanowienia określające główne świadczenia stron. W efekcie tego uznać należy, że umowa ta nie wiąże stron od samego początku, od momentu jej zawarcia.
Świadczenia spełnione na podstawie „nieistniejącej” (tzn. nieważnej czy bezskutecznej ab initio albo ex tunc) umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, zatem powodom przysługuje prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.); świadczenie jest nienależne m.in. wtedy, jeżeli podstawa świadczenia odpadła (condictio causa finita) a taka sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej, skoro upadła umowa uzasadniająca świadczenie kredytu i jego periodyczne spłaty. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji, uznawanej za słuszną przez skład rozpoznający niniejszą sprawę, każda ze stron świadczących w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej ex tunc umowy ma samodzielne roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń. Bezzasadny był zatem zarzut naruszenia art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
W przedmiotowej sprawie nie doszło też do naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. Pozwany został wezwany do spełnienia świadczenia w dniu doręczenia odpisu pozwu w niniejszej sprawie, a z treści pozwu wynika w sposób jednoznaczny stanowisko powodów odnośnie nieważności przedmiotowej umowy na skutek stwierdzenia abuzywności jej postanowień. Pozwany miał więc świadomości, że wolą konsumentów jest upadek umowy, a zatem że jest obowiązany zwrócić im spełnione świadczenie. Zasądzenie odsetek od daty złożenia przez kredytobiorcę jednoznacznego oświadczenia w zakresie dalszego trwania umowy po pouczeniu o skutkach łączących się z nieważnością umowy, byłoby więc bezzasadne w tym stanie faktycznym i nieodpowiadające wymogom art. 455 k.c. zgodnie z którym, jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy uznał, że apelacja pozwanego banku nie zawierała zarzutów, mogących podważyć zasadność rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego, co za tym idzie podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.. Mając na uwadze, iż pozwany przegrał postępowanie, a powodowie ponieśli koszty związane z udziałem w postępowaniu apelacyjnym, należało zwrócić im żądane koszty. Na koszty te stanowiła opłata za ustanowienia pełnomocnika w sprawie w kwocie 2.700 zł, ustalona na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935). Odsetki ustawowe za opóźnienie naliczane od kosztów procesu zostały zasądzone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty stosownie do dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c..
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: