Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 962/15 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2016-01-27

Sygn. akt I ACa 962/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 stycznia 2016 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący : SSA Krzysztof Depczyński ( spr .)

Sędziowie : S A Dorota Ochalska – Gola

S A Joanna Walentkiewicz – Witkowska

Protokolant: st. sekr. sąd. Julita Postolska

po rozpoznaniu w dniu 13 stycznia 2016 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa B. G. (1) i A. G. (1)

przeciwko M. N. (1)

o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim

z dnia 3 lutego 2015 r. sygn. akt I C 938/13

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od B. G. (1) i A. G. (1) solidarnie na rzecz M. N. (1) kwotę 5.400 (pięć tysięcy czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt I ACa 962/15

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 3 lutego 2015 roku, wydanym w sprawie z powództwa B. G. (1) i A. G. (1) przeciwko M. N. (1) o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim:

- w punkcie 1 pozbawił tytuł wykonawczy w postaci aktu notarialnego sporządzonego w dniu 18.05.2011 roku przed notariuszem T. D., Repertorium A NR 2807/2011, zaopatrzonego w klauzulę wykonalności postanowieniem Sądu Rejonowego w Opocznie z dnia 30 stycznia 2013 roku w sprawie sygn. akt I Co 30/13 wykonalności w zakresie zapłaconej kwoty 80.000 złotych;

- w punkcie 2 oddalił powództwo w pozostałej części;

- w punkcie 3 nakazał ściągnąć od pozwanego M. N. (1) na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Piotrkowie Tryb. kwotę 3.900 złotych tytułem części opłaty od pozwu od uwzględnionej części powództwa, od uiszczenia której powód był zwolniony;

- w punkcie 4 nie obciążył powodów B. G. (1) i A. G. (1) pozostałą częścią nieuiszczonej opłaty od pozwu od oddalonej części powództwa;

- w punkcie 5 zasądził solidarnie od powodów B. G. (1) i A. G. (1) na rzecz pozwanego M. N. (1) kwotę 8.682 złote tytułem zwrotu kosztów procesu.

Powyższe rozstrzygnięcia zapadły w oparciu o następujące ustalenia i rozważania Sądu I instancji:

W dniu 30 stycznia 2008 roku M. N. (1) podpisał pokwitowanie, że potwierdza odbiór kwoty 250.000 złotych tytułem zaliczki na poczet sprzedaży firmy (...) od A. G. (1). Pozwany nie otrzymał pieniędzy od A. G. (1), o których mowa w oświadczeniu z 30.01.2008 roku, nie otrzymał zaliczki w kwocie 250.000 złotych na poczet ceny przedsiębiorstwa. Na około miesiąc przed podpisaniem umowy zakupu firmy, A. G. zwrócił się do pozwanego z prośbą o takie pokwitowanie. Było mu potrzebne. Strony ufały sobie, pozostawały w zażyłych kontaktach koleżeńskich, pozwany darzył powoda A. G. bezgranicznym zaufaniem, dlatego podpisał takie oświadczenie nie otrzymując faktycznie pieniędzy w kwocie 250.000 złotych. Ustalenia pomiędzy M. N. (1) a A. G. (1) były wówczas takie, że jeżeli do czasu podpisania aktu notarialnego kupna przedsiębiorstwa pozwany nie otrzyma kwoty 250.000 złotych, to w akcie notarialnym będzie wpisana uzgodniona cena sprzedaży, a jeśli wpłyną pieniądze, to cena będzie niższa o te 250.000 złotych. Cena przedsiębiorstwa była uzgodniona na 1 mln złotych za przedsiębiorstwo i na 500.000 złotych z tytułu zysku nie pobranego za poprzednie lata. Cena zakupu przedsiębiorstwa w akcie notarialnym odzwierciedla cenę bez zaliczki.

W dniu 25 lutego 2008 roku A. G. (1) i B. G. (1) nabyli ogół praw i obowiązków Wspólników z tytułu uczestnictwa w Przedsiębiorstwie (...) W. K., M. (...) Spółka Jawna z siedzibą w Skromnie. Strony ustaliły, że M. N. (1) zostanie wypłacona przez A. G. (1) kwota 1.500.000 złotych, w tym kwota 434.846,95 złotych stanowiąca zysk niepodzielony i niewypłacony z lat 1999-2007, w następujący sposób: kwota 500.000 złotych w terminie do 10 dni od daty uprawomocnienia się wpisu hipoteki w księdze wieczystej, kwota 1.000.000 złotych najpóźniej do 31 sierpnia 2010 roku, odsetki wysokości 6% w skali roku naliczone od niezapłaconej części. M. N. (1), W. K. (2), K. K. i T. N. wystąpili ze spółki z dniem 29 lutego 2008 roku.

Pozwany udzielił pełnomocnictwa synowi T. N. do wyegzekwowania w jak najłagodniejszy sposób kwoty 850.000 złotych z tytułu zadłużenia w zapłacie ceny za przedsiębiorstwo. Powód A. G. kierował do pozwanego i jego pełnomocnika pisma z prośbą o rozłożenie długu na raty, z propozycją rat, zapewnieniem, że będzie spłacał zadłużenie z tytułu zapłaty ceny za firmę. Powód brał udział w negocjacjach przed ugodą w formie aktu notarialnego.

T. N. odbył z powodem kilka rozmów telefonicznych na temat warunków spłaty zadłużenia, wymieniał się pismami. W dniu 10.01.2011 roku pozwany skierował do T. N. pismo w odpowiedzi na ostateczne wezwanie z dnia 03.01.2011 roku, w którym przyznał, że na dzień sporządzania pisma cena z tytułu nabycia ogół praw i obowiązków Wspólników z tytułu uczestnictwa w Przedsiębiorstwie (...) W. K., M. (...) Spółka Jawna z siedzibą w Skromnie określona w akcie notarialnym powinna być zapłacona, ale trudna sytuacja gospodarcza spowodowała ograniczenie produkcji i trudności finansowe firmy. Zapewnił, że chce zapłacić jednorazowo 150.000 złotych, a pozostałą część w ratach od czerwca 2011 roku po 30.000 złotych na kwartał. W dniu 04.03.2011 roku powód ponownie skierował pismo do T. N., w którym odniósł się do propozycji rozłożenia długu na raty, zaakceptował zawarcie ugody w formie aktu notarialnego i zaproponował wysokość rat. W kolejnym piśmie z 2012 roku powód przeprosił pozwanego za nieregulowanie w terminie rat. A. G. (1) nigdy nie kwestionował kwoty zadłużenia, która jest wymieniona w ugodzie. Powodowie nigdy nie kwestionowali wysokości zadłużenia.

W dniu 18.05.2011 roku M. N. (1) zawarł z A. G. (1) działającym w imieniu własnym oraz jako Wspólnik Przedsiębiorstwa (...) A. (...) Spółka Jawna z siedzibą w S. oraz B. G. (1) ugodę: strony ugody zgodnie oświadczyły, że na dzień zawarcia ugody z tytułu nabycia udziałów w Przedsiębiorstwie (...) W. K., M. (...) Spółka Jawna z siedzibą w S. na podstawie umowy z dnia 25 lutego 2008 roku na rzecz M. N. (1) została wypłacona kwota 650.000 złotych, wobec czego łączna wysokość należności głównej wynosi 850.000 złotych plus odsetki w wysokości 6% w skali roku naliczone od niezapłaconej części kwoty poczynając od 25 lutego 2008 roku. Strony zawarły ugodę, na podstawie której A. G. (1) i B. G. (1) zobowiązali się pod rygorem egzekucji wypłacić na rzecz M. N. (1) solidarnie kwotę 850.000 zł w ratach:

a)  kwotę 50.000 zł najpóźniej w terminie do 31.12.2011 roku;

b)  kwotę 800.000 zł w szesnastu kwartalnych ratach po 50.000 zł każda z rat poczynając od pierwszego kwartału 2012 roku, płatnych najpóźniej w terminie do dnia 31 marca, dnia 30 czerwca, dnia 30 września i dnia 31 grudnia;

c)  odsetki od niezapłaconej części kwoty w wysokości 6% w stosunku rocznym poczynając od 25 lutego 2008 roku najpóźniej w terminie do 16.12.2016 roku, po uprzedniej spłacie należności głównej, przy czym nie uiszczenie w terminie jednej raty spowoduje natychmiastową wykonalność pozostałej do zapłaty kwoty, na co M. N. (1) wyraził zgodę (§ 3 ugody). W § 2 ugody powodowie ponownie przyznali, że ich zobowiązania wobec pozwanego na dzień sporządzania aktu wynoszą 850.000 złotych plus odsetki w wysokości 6% w skali roku poczynając od 25 lutego 2008 roku, których nie byli w stanie zapłacić z przyczyn od siebie niezależnych. W § 4 ugody powodowie oświadczyli, że poddają się egzekucji co do obowiązku solidarnej zapłaty na rzecz M. N. (1) kwoty 850.000 złotych z odsetkami w wysokości 6% w stosunku rocznym poczynając od 25 lutego 2008 roku stosownie do przepisu art. 777 §1 pkt 5 k.p.c., w przypadku uchybienia płatności którejkolwiek z rat, przy czym wierzyciel może wystąpić o nadanie temu aktowi klauzuli wykonalności najpóźniej w terminie do 31 grudnia 2017 roku.

Treść ugody była uzgodniona pomiędzy stronami, notariusz nie uczestniczył w żaden sposób w pertraktacjach. Akt notarialny był odczytany, został zaakceptowany przez strony i wtedy podpisany. Preambuła w spornej ugodzie i dalsza część to jeden akt, jedna czynność i nie można czytać tych części w oderwaniu.

Po zawarciu umowy z dnia 25 lutego 2008 roku, a przed zawarciem ugody powodowie zapłacili na rzecz M. N. (1) kwotę 650.000 złotych. Po zawarciu ugody z dnia 18.05.2011 roku dłużnicy zapłacili na rzecz M. N. (1) następujące kwoty: 30.12.2011 roku -15.000zł, 16.000zł, 10.000 zł, 9.000zł, 03.04.2012 roku – 10.000 zł, 02.04.2012 roku – 15.000 zł, 06.04.2012 roku – 5.000 zł - łącznie 80.000 złotych.

Postanowieniem z dnia 30 stycznia 2013 roku w sprawie I Co 30/13 Sąd Rejonowy w Opocznie nadał klauzulę wykonalności aktowi notarialnemu z dnia 18.05.2011 roku w zakresie zapłaty przez dłużników A. G. (1) i B. G. (1) na rzecz wierzyciela M. N. (1) kwoty 850.000 złotych wraz z odsetkami w wysokości 6% od tej kwoty poczynając od dnia 25 lutego 2008 roku do dnia zapłaty. Postanowieniem z dnia 31 maja 2013 roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb. w sprawie sygn. akt II Cz 253/13 oddalił zażalenie dłużników na postanowienie Sądu Rejonowego w Opocznie z dnia 30 stycznia 2013 roku w sprawie I Co 30/13. Pozwany złożył wniosek o wszczęcie egzekucji przeciwko A. G. i B. G. na podstawie powyższego tytułu wykonawczego, na podstawie którego zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne przez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w Opocznie W. M. pod sygn. akt KM 282/13.

W dniu 21.02.2013 roku powodowie nadali w placówce operatora pocztowego do pozwanego pismo zatytułowane „Oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu”, w którym oświadczyli, że uchylają się od skutków prawnych ugody z dnia 18 maja 2011 roku, w której przyznali, że ich zadłużenie wobec pozwanego z tytułu nabycia ogółu praw i obowiązków wspólnika z tytułu uczestnictwa w Przedsiębiorstwie (...) W. K., M. (...) Spółka jawna z/s w S. według stanu na dzień 18 maja 2011 roku wynosi 850.000 zł plus odsetki, zobowiązali się do zapłaty na rzecz pozwanego kwoty 850.000 zł wraz z odsetkami oraz poddali się egzekucji co do obowiązku zapłaty powyższych kwot. Powodowie podnieśli w w/w oświadczeniu, że działali pod wpływem błędu, albowiem na dzień złożenia oświadczenia ich zadłużenie wobec pozwanego wynosiło 600.000 złotych plus odsetki. Kwota wskazana w oświadczeniu nie uwzględniała zaliczki w kwocie 250.000 złotych zapłaconej bezpośrednio do rąk pozwanego w dniu 30 stycznia 2008 roku. Podnieśli, że podpisując ugodę działali w oparciu o treść umowy zbycia z dnia 25.02.2008 roku. Podnieśli, że po otrzymaniu w dniu 25 lutego 2013 roku zawiadomienia Komornika o wszczęciu egzekucji przeanalizowali posiadaną dokumentację, co pozwoliło na wykrycie w/w błędu. Powodowie nie składali pozwanemu oświadczenia o uchyleniu się od skutków umowy zakupu udziałów przedsiębiorstwa (...).

Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom powodów w części, w której twierdzą, że A. G. (1) w dniu 30.01.2008 roku przekazał pozwanemu tytułem zaliczki na poczet ceny przedsiębiorstwa kwotę 250.000 złotych. Stwierdził, że zeznania powodów są sprzeczne z zeznaniami pozwanego, które uznał za wiarygodne, a ponadto nielogiczne w świetle treści umowy kupna sprzedaży przedsiębiorstwa i treści ugody z dnia 18.05.2011 roku. Zeznania pozwanego w tej kwestii są przekonujące ponieważ tworzą logiczną całość z treścią zawartych przez strony czynności prawnych. Trudno wyobrazić sobie sytuację, że powodowie zapominają o kwocie 250.000 złotych i nie wspominają zaliczki na poczet ceny w akcie notarialnym umowy kupna – sprzedaży, ani w ugodzie odnoszącej się do tej umowy, następnie zgodnie dwukrotnie potwierdzają wysokość zadłużenia wobec pozwanego w ugodzie rozkładającej zaległość w zapłacie ceny za przedsiębiorstwo na raty. Powodowie zgodnie zeznali, że dopiero kiedy dostali od komornika zawiadomienie o wszczęciu egzekucji dokładnie przejrzeli papiery i przypomniało im się o zaliczce w niebagatelnej kwocie 250.000 złotych. Rzeczywiście dopiero wtedy powodowie wpadli na pomysł jak wykorzystać sporne pokwitowanie. Za absolutnie niemożliwe Sąd Okręgowy uznał, aby zapomnieć o kwocie 250.000 złotych. Podkreślił, że powodowie do kwietnia 2012 roku realizowali postanowienia ugody. Przy niekwestionowaniu zadłużenia przez powodów i zawarciu ugody, gdzie powodowie uznają dług w kwocie 850.000 złotych, wersja pozwanego co do okoliczności powstania oświadczenia została uznana za wiarygodną. Strony przy sporządzaniu tego oświadczenia uzgodniły, że jeżeli przed podpisaniem aktu powód przekaże pozwanemu pieniądze określone w oświadczeniu, to cena przedsiębiorstwa w akcie notarialnym będzie mniejsza.

Sąd Okręgowy dodał, że sporne pokwitowanie stanowi dokument prywatny i zgodnie z art. 245 k.p.c. stanowi ono dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie, a nie dowód tego, że pieniądze zostały faktycznie przekazane. Powód nie udowodnił, że przekazał w dniu 30.01.2008 roku pozwanemu kwotę 250.000 złotych.

Za niewiarygodne Sąd I instancji poczytał zeznania powodów, jakoby ugoda została przygotowana wyłącznie przez pozwanego. Powołał się na sprzeczność takich twierdzeń z dowodami w postaci pism kierowanych przez samego powoda do pełnomocnika pozwanego, zeznań świadka T. N. i świadka T. D.. Sąd Okręgowy nie dał też wiary powodom, że dopiero po otrzymaniu zawiadomienia o wszczęciu postępowania egzekucyjnego przeszukali dokumenty i dowiedzieli się o pokwitowaniu na 250.000 złotych. Zaznaczono, że jest to tak duża kwota, że nie sposób byłoby o niej zapomnieć, a pokwitowanie powodowie otrzymali w dniu 30 stycznia 2008 roku, w chwili jego sporządzenia i już od tego momentu wiedzieli o przekazaniu pozwanemu, jak twierdzą, pieniędzy.

Przy tak ustalonym stanie faktycznym powództwo zostało uwzględnione jedynie w części. Sąd Okręgowy wskazał, że w sprawie niniejszej tytułem egzekucyjnym jest zawarta w formie aktu notarialnego ugoda z dnia 18 maja 2011 r. wraz z oświadczeniem dłużników o poddaniu się egzekucji. Ugodzie nadano klauzulę wykonalności prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Opocznie z dnia 30 stycznia 2013 roku w sprawie I Co 30/13. Z kolei zdarzeniem w rozumieniu art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c., na które powołują się powodowie, jest zapłata kwoty 250.000 złotych na rzecz wierzyciela w dniu 30 stycznia 2008 r. i wynikający z tego faktu błąd oświadczenia woli dłużników, zawartego w powołanej wyżej ugodzie.

Zgłoszone roszczenie procesowe Sąd I instancji rozpoznał w oparciu o przepis art. 840 § 1 pkt 1 i pkt 2 k.p.c. W odniesieniu do drugiego z wymienionych przepisów stwierdził, że obejmuje on wszelkie okoliczności i zdarzenia, których uwzględnienie prowadzi do stwierdzenia nieistnienia obowiązku objętego poddaniem się egzekucji. Do przesłanek tych można zaliczyć: brak wymagalności roszczenia, upływ terminu do którego bank mógł wystawić tytuł egzekucyjny, nieważność oświadczenia woli o poddaniu się egzekucji. Powołując się na poglądy wyrażone w orzecznictwie Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na różnice, jakie zachodzą w przypadkach, w których tytułem egzekucyjnym jest orzeczenie sądowe lub inne orzeczenie zrównane z nim skutkami (np. wyrok sądu polubownego), od wypadków, w których w grę wchodzi inny tytuł egzekucyjny (np. akt notarialny, ugoda sądowa). Jeśli tytułem egzekucyjnym jest orzeczenie sądu, dłużnik może jedynie zaprzeczać powstaniu zdarzeń, które nastąpiły już po wydaniu tytułu egzekucyjnego, nie może jednak kwestionować zasadności treści tych tytułów, gdyż korzystają one z powagi rzeczy osądzonej (art. 365 § 1 k.p.c.), która je chroni. W odniesieniu natomiast do tytułów egzekucyjnych niepochodzącymi od sądu, dłużnik może kwestionować zasadność treści tego tytułu egzekucyjnego, tzn. powoływać się także na zdarzenia zaszłe przed jego powstaniem, a skutkujące bezzasadnością roszczenia stwierdzonego tym tytułem.

Sąd I instancji zaznaczył, że przepis art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. może mieć zastosowanie jedynie do zdarzeń, wskutek którego zobowiązanie wygasło albo nie może być egzekwowane, a więc wyłącznie mających charakter materialnoprawny. Dłużnik co do zasady może wykazywać, że wierzytelność objęta tytułem egzekucyjnym, który nie jest orzeczeniem sądu, nie istnieje lub istnieje w mniejszym rozmiarze i może powoływać się na zdarzenia zaistniałe przed powstaniem tytułu. Niedopuszczalność powoływania się na tego rodzaju zarzuty dotyczy tylko sytuacji, w których tytułem egzekucyjnym jest orzeczenie sądu.

W analizowanej sprawie pełnomocnik powoda wskazał na art. 840 § 1 pkt 1 kpc jako podstawę prawną roszczenia podnosząc, że strona powodowa uchyliła się od skutków prawnych ugody stanowiącej tytuł wykonawczy, kwestionując wysokość należności wobec pozwanego na dzień zawarcia ugody w dniu 18.05.2011 roku, podnosząc, że na chwilę złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji nie była w zwłoce.

Odnosząc się do kwestii skuteczności oświadczenia z dnia 21 lutego 2013 roku o uchyleniu się od skutków prawnych ugody z dnia 18 maja 2011 roku, Sąd Okręgowy powołał się na regulację art. 84 § 1 i 2 k.c. oraz art. 88 § 1 i 2 k.c. Zaznaczył, że w wypadku gdy oświadczenie woli jest składane innej osobie, powołanie się na błąd zostało dodatkowo uzależnione od spełnienia jednej z następujących przesłanek: adresat wywołał błąd, choćby bez swej winy, adresat wiedział o błędzie, adresat mógł z łatwością zauważyć błąd. Sąd I instancji dodał, że możność uchylenia się od skutków prawnych wadliwego oświadczenia woli została ograniczona rocznym terminem zawitym, który rozpoczyna bieg w chwili wykrycia błędu. Zgodnie z ogólną regułą z art. 61 k.c., termin roczny określony w art. 88 § 2 k.c. jest zachowany, jeżeli oświadczenie uchylającego się od skutków prawnych oświadczenia woli dojdzie w tym terminie do wiadomości drugiej strony. Po upływie tego terminu prawo podmiotowe kształtujące wygasa.

Zdaniem Sądu Okręgowego, powodowie nie zachowali terminu z art. 88 § 1 k.c. Niewątpliwie treść ugody była powodom znana już w chwili jej zawarcia. Powodowie od początku czyli od 30 stycznia 2008 roku byli w posiadaniu pokwitowania z dnia 30 stycznia 2008 r. Twierdzenie powodów, że dopiero z chwilą wszczęcia egzekucji zainteresowali się treścią ugody, zostały zdyskwalifikowane, zwłaszcza, że do kwietnia 2012 r. wykonywali jej postanowienia. Do wpłaty kwoty 250.000 złotych doszło nie tylko przed zawarciem ugody z dnia 18 maja 2011 r. i poddaniem się przez dłużników egzekucji w trybie art.777 § 1 k.p.c., ale także przed zawarciem przez powodów i pozwanego pierwotnej umowy z dnia 25 lutego 2008 roku, której przedmiotem było zbycie ogółu praw i obowiązków wspólników spółki jawnej, działającej wówczas pod firmą Przedsiębiorstwo (...) W. K., M. (...) Spółka jawna z/s w Skromnie. W umowie zbycia z dnia 25 lutego 2008 roku powodowie zobowiązali się do zapłaty na rzecz pozwanego kwoty 1.500.000 złotych, a więc ewentualnym błędem musiałoby być dotknięte także oświadczenie woli zawarte w umowie z dnia 25 lutego 2008 roku, skoro po jej zawarciu powodowie dokonali wpłat na rzecz pozwanego w łącznej kwocie 650.000 złotych. Różnica pomiędzy wierzytelnością z umowy zbycia ogółu praw i obowiązków wspólników spółki jawnej a kwotą spłat dokonanych po jej podpisaniu wynosi dokładnie 850.000 złotych, do której to kwoty powodowie uznali dług w ugodzie z dnia 18 maja 2011 roku. Strony zgodnie zeznały, że powodowie nie składali, a pozwany nie otrzymał, oświadczenia o uchyleniu się od skutków oświadczenia zawartego w umowie z dnia 25 lutego 2008 roku. Ponadto Sąd Okręgowy ustalił, że powód A. G. (1) w dniu 30.01.2008 roku nie przekazał pozwanemu tytułem zaliczki na poczet ceny przedsiębiorstwa kwoty 250.000 złotych, wbrew treści spornego pokwitowania. Nie może być mowy o błędzie, ponieważ takiej wpłaty w dniu 30.01.2008 roku na rzecz pozwanego w kwocie 250.000 zł w ogóle nie było.

Stwierdzając, że ugoda jest ważna, Sąd Okręgowy przeanalizował pozostałe przesłanki pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub części, w szczególności spełnienie świadczenia i brak wymagalności roszczenia. Zaznaczył, że powodowie byli w zwłoce w spłacie zadłużenia wynikającego z ugody, bowiem w jej § 3 strony ustaliły, że nie uiszczenie w terminie jednej raty spowoduje natychmiastową wykonalność pozostałej do zapłaty kwoty, a więc na dzień nadania klauzuli wykonalności i wszczęcia egzekucji roszczenie z ugody było wymagalne w całości. Powodowie zaprzestali realizacji ugody w kwietniu 2012 roku, co świetle jej § 3 skutkowało natychmiastową wykonalnością całej pozostałej do spłaty wierzytelności. Podkreślono przy tym, że dobrowolne spełnienie świadczenia przez dłużnika po uzyskaniu przez wierzyciela tytułu wykonawczego nie wyklucza wytoczenia przez dłużnika powództwa o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności z art. 840 k.p.c. W sytuacji, w których wierzyciel uzyskuje należne mu świadczenie w wyniku przeprowadzenia postępowania egzekucyjnego gaśnie wykonalność wykonanego w całości tytułu wykonawczego i tym samym nie jest możliwe jego wykonanie. Powództwo przeciwegzekucyjne skierowane jest na pozbawienie lub ograniczenie wykonalności tytułu wykonawczego i - co za tym idzie - może być realizowane tylko pod warunkiem, że istnieje potencjalna możliwość wykonania tytułu wykonawczego. Odmiennie natomiast przedstawia się sytuacja, gdy wierzyciel zostaje zaspokojony poza postępowaniem egzekucyjnym, w drodze dobrowolnego spełnienia świadczenia przez dłużnika. W takich wypadkach nie gaśnie wykonalność tytułu wykonawczego i istnieje potencjalna możliwość jego wykonania (wszczęcia postępowania egzekucyjnego). Żądanie pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności jest zatem dopuszczalne, a podstawę takiego żądania stanowi nastąpienie po powstaniu tytułu egzekucyjnego zdarzenia, wskutek którego zobowiązanie, w całości lub w części, wygasło (art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c.). Takim zdarzeniem jest niewątpliwie spełnienie świadczenia przez dłużnika.

Sąd Okręgowy zaznaczył, że do chwili całkowitego zaspokojenia w drodze egzekucji należności wynikającej z tytułu wykonawczego, dłużnik zachowuje interes w pozbawieniu wykonalności tytułu wykonawczego. Prawo wytoczenia powództwa dłużnik traci z chwilą ukończenia postępowania egzekucyjnego, na skutek którego świadczenie objęte tytułem zostało całkowicie zaspokojone. Tytuł wykonawczy zostaje bowiem zatrzymany w aktach egzekucyjnych i dłużnikowi nie grożą już ujemne skutki wynikające z tytułu wykonawczego. Jeśli egzekucja w sprawie nie została ukończona, a sam fakt ograniczenia jej przez wierzyciela nie zamyka drogi do egzekwowania w przyszłości całej kwoty, na jaką opiewa tytułu wykonawczy, to istnieje niebezpieczeństwo, że wierzyciel, mimo wygłaszanych deklaracji, może wszcząć postępowanie egzekucyjne co do całej sumy widniejącej na tytule wykonawczym, co będzie wiązało się z koniecznością podjęcia przez dłużnika po raz kolejny merytorycznej obrony. Nie ulega zatem wątpliwości, że pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, w części dotyczącej sum już uiszczonych, zapewni realną ochronę dłużnikowi.

Powołując się na fakt, że powodowie (dłużnicy) po zawarciu ugody z dnia 18 maja 2011 roku dobrowolnie spełnili świadczenie na rzecz wierzyciela M. N. (1) w łącznej kwocie 80.000 złotych, Sąd Okręgowy stwierdził, że kwoty te zostają zaliczone zgodnie z ugodą na poczet należności głównej, bo odsetki mają być płatne zgodnie z ugodą - § 3 lit.c - w terminie do 16 grudnia 2016 roku, po uprzedniej spłacie należności głównej.

Sąd I instancji dodał, że powodowie mają legitymację procesową, ponieważ stronami ugody byli A. G. i B. G. jako osoby fizyczne oraz Przedsiębiorstwo (...) A. (...) Spółka Jawna z siedzibą w S. reprezentowana przez A. G., a postanowieniem z dnia 30 stycznia 2013 roku w sprawie I Co 30/13 Sąd Rejonowy w Opocznie nadał klauzulę wykonalności aktowi notarialnemu z dnia 18.05.2011 roku w zakresie zapłaty przez dłużników A. G. (1) i B. G. (1) (osób fizycznych) na rzecz wierzyciela M. N. (1) kwoty 850.000 złotych wraz z odsetkami w wysokości 6% od tej kwoty, poczynając od dnia 25 lutego 2008 roku do dnia zapłaty. Mając powyższe ustalenia i rozważania na uwadze, Sąd Okręgowy na podstawie art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. orzekł jak w punkcie 1 wyroku, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił jako niezasadne.

O kosztach Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 2 k.p.c. Stwierdził, że powód wygrał sprawę w 15%, a przegrał w 85% i w 85% powinien ponieść koszty procesu, na które złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika powoda - 7.200 zł, opłata od pełnomocnictwa- 17 zł, wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego – 7.200 zł, opłata od pełnomocnictwa - 17 zł, opłata od pozwu 26.000 zł, łącznie 40.424 złotych, z czego 15% czyli 6.065 złotych powinien ponieść pozwany. Sąd Okręgowy dodał, że pozwany wygrał w całości zażalenie na postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia, a na koszty tego postępowania zabezpieczającego złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika i opłata od wniosku w łącznej kwocie 3.630 złotych.

W oparciu o art. 83 ust 2 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398 ze zm.), nakazano ściągnąć od pozwanego M. N. (1) na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Piotrkowie Tryb. kwotę 3.900 zł tytułem części opłaty od pozwu od uwzględnionej części powództwa od uiszczenia której powód był zwolniony (26.000zł x l5% = 3.900zł).

Wobec tego, że pozwany poniósł łącznie koszty w wysokości 14.747 złotych, a jest zobowiązany ponieść w kwocie 6.065 złotych, Sąd I instancji różnicę w wysokości 8.682 złotych zasądził solidarnie od powodów na rzecz pozwanego tytułem zwrotu kosztów procesu.

Od tego wyroku apelację wywiedli powodowie, zaskarżając orzeczenie w części tj. co do punktów 2 i 5, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezpodstawnym przyjęciu, że powodowie nie uiścili w dniu 30 stycznia 2008 r. na rzecz pozwanego kwoty 250.000 złotych tytułem zaliczki na poczet ceny sprzedaży ogółu praw i obowiązków w Spółce jawnej Przedsiębiorstwo (...) W. K., M. (...) Spółka jawna zs. w S., co było konsekwencją dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci wystawionego przez pozwanego pokwitowania i przyjęcie, że nie stanowi ono dowodu uiszczenia przedmiotowej zaliczki oraz bezpodstawnego dania wiary twierdzeniom pozwanego jakoby nie otrzymał zaliczki w kwocie 250.000 złotych zaś przedmiotowe pokwitowanie wydane zostało na prośbę powoda, z którym łączyły pozwanego stosunki przyjacielskie, pomimo nie uiszczenia przedmiotowej kwoty oraz odmowy dania wiary zeznaniom powodów w części w jakiej twierdzili oni, że uiścili na rzecz pozwanego zaliczkę w kwocie 250.000 zł, podczas gdy brak jest podstaw do przyjęcia, że przedmiotowa zaliczka nie została uiszczona, albowiem pozwany własnoręcznym podpisem potwierdził fakt jej otrzymania, nigdy nie uchylił się od skutków przedmiotowego oświadczenia woli, zaś z powodami nie łączyły go nigdy żadne inne stosunki poza relacją pracodawca – pracownicy, a w konsekwencji obciążenie powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego w sposób nieprawidłowy.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wnieśli o:

1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez pozbawienie tytułu wykonawczego - w postaci aktu notarialnego sporządzonego w dniu 18 maja 2011 r. przed notariuszem T. D., Repertorium A nr 2807/2011, zaopatrzonego w klauzulę wykonalności postanowieniem Sądu Rejonowego w Opocznie z dnia 30 stycznia 2013 r. w sprawie sygn. akt: I Co 30/13 - wykonalności również co do kwoty 770.000 złotych oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania przed sądem I instancji wraz z kosztami zastępstwa procesowego wg norm przepisanych;

2. bądź uchylenie przedmiotowego wyroku z w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji;

3. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania przed Sądem II instancji wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od powodów solidarnie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powodów, jako całkowicie bezzasadna, podlegała oddaleniu.

Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne i wywody prawne Sądu Okręgowego i przyjmuje je za własne.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 233 k.p.c., polegający na dokonaniu przez tenże sąd oceny dowodów z przekroczeniem zasady swobodnej ich oceny. W przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy dysponował określonym materiałem dowodowym zaoferowanym przez strony, który następnie poddał ocenie, wynik której dał mu podstawy do poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd odwoławczy przyjmuje za własne. Ocena ta jest wszechstronna, bezstronna i zgodna z zasadą swobodnej oceny dowodów.

Sąd Apelacyjny pragnie w tym miejscu zauważyć, że gdy z materiału dowodowego wyłaniają się dwie wersje wydarzeń pozostające względem siebie w sprzeczności, sąd według swobodnego uznania decyduje, którą spośród prawdopodobnych wersji uznaje za prawdziwą. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 9 stycznia 2004 r., sygn. akt IV CK 339/02 (opubl. w systemie informatycznym Lex pod nr (...)) wskazał, że wiarygodność i moc poszczególnych dowodów nie podlega klasyfikacji parametrycznej, stąd przekonanie uczestników postępowania może być odmienne od przekonania składu orzekającego. Rozwiązanie pozornej sprzeczności istnienia dwóch usprawiedliwionych sądów (mniemań) tkwi w ustawowym przyznaniu kompetencji składowi orzekającemu ustalenia według swobodnego uznania, którą spośród prawdopodobnych wersji uznaje za prawdziwą. Sam fakt, że dowód przeprowadzony w sprawie został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego nie oznacza zatem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów należy bowiem do sądu orzekającego i nawet w sytuacji, w której z dowodu można było wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd, do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dojść może tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych.

Skarżący nie zdołali tymczasem zaprezentować skutecznej argumentacji przeciwko przeprowadzonej ocenie dowodów. W toku czynienia ustaleń, Sąd Okręgowy uniknął także tworzenia bezpodstawnych domniemań faktycznych. Przeprowadzona weryfikacja wersji przedstawianych przez strony, pozwoliła na zrekonstruowanie jedynego prawdopodobnego przebiegu zdarzeń.

Sąd Okręgowy trafnie zlokalizował, jakie okoliczności pozostawały sporne pomiędzy stronami. Do tej kategorii nie należał sam fakt wystawienia przez pozwanego pokwitowania w dniu 30 stycznia 2008 roku. Nie stanowiło to jednak kluczowego i niepodważalnego dowodu na okoliczność, że przed lub po wystawieniu tego dokumentu doszło do zapłaty przez powodów wskazanej tam kwoty. Zaproponowane przez skarżących twierdzenia nakazywałyby bowiem przyjąć, że wspomnianą kwotę strony następnie dwukrotnie i całkowicie pominęły w toku rozliczeń przy zawieraniu umowy sprzedaży i ugody. Sąd Okręgowego bardzo drobiazgowo przeanalizował zaś ewentualne przyczyny takiego zaniechania w kontekście całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności.

Pokwitowanie jest wprawdzie nie tylko źródłem wynikającego z jego treści domniemania, że zostało spełnione świadczenie w nim wymienione, ale nawet dalszych domniemań prawnych przewidzianych w art. 466 k.c., m.in. domniemania zapłaty należności ubocznych. Z punktu widzenia prawa procesowego pokwitowanie jest jednak wyłącznie dokumentem prywatnym w rozumieniu art. 245 k.p.c. i jako taki potwierdza jedynie, że osoba, która go podpisała, złożyła tej treści oświadczenie. Nie korzysta z domniemania prawdziwości zawartych w nim oświadczeń, wobec czego osoba mająca w tym interes prawny może twierdzić i dowodzić, że treść złożonych oświadczeń nie odpowiada stanowi rzeczywistemu. Pokwitowanie należy przy tym do oświadczeń wiedzy, mających charakter potwierdzenia faktów. Nie wpływa na ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego i może być zakwestionowane, ponieważ stan w nim stwierdzony jako fakt podlega ocenie w kategoriach prawdy lub fałszu. Podważenie prawdziwości oświadczenia zawartego w pokwitowaniu może być dokonane wszelkimi środkami dowodowymi. Nie mają przy tym zastosowania ograniczenia przewidziane w art. 247 k.p.c., które odnoszą się do treści czynności prawnej, to znaczy do oświadczeń woli zawartych w dokumencie, a nie do ujętych w nim oświadczeń wiedzy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lipca 2009 r., w sprawie V CSK 4/09, opubl. w Lex pod nr (...)).

Nietrafne są zatem uwagi skarżących, jakoby do zakwestionowania domniemania wynikającego z dokumentu z dnia 30 stycznia 2008 roku, niezbędnym było złożenie przez pozwanego oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych pokwitowania. Taką instytucję polskie prawo prywatne przewiduje jedynie w odniesieniu do oświadczeń woli, do której to kategorii pokwitowanie nie należy. Koniecznym, a jednocześnie wystarczającym zabiegiem pozostawało natomiast wykazanie przez pozwanego, że oświadczenie zawarte w pokwitowaniu nie odpowiadało stanowi faktycznemu istniejącemu w chwili jego złożenia. Z tak określonego obowiązku M. N. (1) wywiązał się. W szczególności dowiódł, że nie doszło do spełnienia na jego rzecz przez powodów świadczenia pieniężnego w wysokości 250.000 złotych, na poczet planowanej umowy sprzedaży.

Zaoferowany w tym zakresie materiał dowodowy był rożnorodzajowy, lecz płynące z poszczególnych źródeł informacje okazały się całkowicie zbieżne. Zeznania pozwanego oraz zeznania syna pozwanego, jak również dokumenty w postaci umowy sprzedaży i ugody, nie pozwalały na dyskwalifikację wersji, przedstawionej przez M. N.. Wbrew zapatrywaniom skarżących, faktu zapłaty pozwanemu kwoty 250.000 złotych nie uprawdopodabniają wcale dowody złożone wraz z apelacją, w postaci wydruków operacji na rachunku bankowym (k. 310 – 314). Wynika z nich jedynie, że w okresie od 26 do 29 stycznia 2008 roku doszło do wypłaty gotówki w określonych kwotach, łącznie 193.000 złotych. Jednocześnie jednak nie wynika z tych dokumentów, w jaki sposób postąpiono z tą gotówką.

Sąd Okręgowy trafnie nadał w tym zakresie kluczowe znaczenie ugodzie z dnia 18 maja 2011 roku, stanowiącej zakwestionowany tytuł wykonawczy. Po pierwsze stanowiła ona oświadczenie obydwu stron procesu, jako stosunku prawnego umowy sprzedaży ogółu praw i obowiązków w spółce jawnej. Po wtóre, jej treść zawierała nie tylko oświadczenia woli, lecz również oświadczenia wiedzy dotyczące elementów stanu faktycznego, które strony poczytywały w tamtej chwili (18 maja 2011 roku), za niewątpliwe. Dotyczyło to istnienia wierzytelności z tytułu zapłaty części ceny w wysokości 850.000 złotych. Sąd Okręgowy trafnie zatem przyjął, że w chwili zawierania zarówno umowy sprzedaży, jak i ugody, obie strony nie uznawały za niewątpliwe uiszczenia części ceny w wysokości 250.000 złotych, wskazanej w pokwitowaniu.

Badając przyczyny takiego stanu świadomości stron, Sąd Okręgowy sformułował dwie hipotezy. Po pierwsze założył, że strony mogły nie wiedzieć lub nie pamiętać o fakcie dokonanej zapłaty lub o wystawieniu pokwitowania. Ostatecznie jednak jedynym logicznym założeniem pozostawało, że strony wiedziały o wystawieniu pokwitowania w dniu 30 stycznia 2008 roku i istnieniu tego dokumentu, lecz wiedziały również, że pokwitowanie to zawiera oświadczenie pozwanego niezgodne z prawdą, z rzeczywistym stanem rzeczy. Próby tłumaczenia zaniechań powodów w trakcie redakcji umowy sprzedaży i ugody, były całkowicie nielogiczne. Jakkolwiek bowiem ludzka pamięć stanowi niewątpliwie ułomną metodę gromadzenia i odtwarzania informacji, to w przypadku omawianego pokwitowania, ewentualna zapłata kwoty 250.000 miałaby dla obydwu stron trudne do pominięcia znaczenie. Przede wszystkim jednak, gdyby zakładać, że do zapłaty doszło, to od powodów należałoby oczekiwać, że skupią swoją uwagę nie tyle na próbie zapamiętania faktu zapłaty, lecz na wykorzystaniu utrwalenia tego faktu w sposób dokumentarny. B. G. (1) i A. G. (1) w 2008 roku byli osobami doświadczonymi. Mogli więc i powinni przewidywać, jakie znaczenie posiadają informacje zawarte w pokwitowaniu.

W odniesieniu do przedstawionej kwestii skarżący powołali się jedynie na rzekome nieuwzględnienie zasad współżycia społecznego w toku oceny dowodów przez Sąd I instancji. Zawarta w apelacji argumentacja pomija jednak okoliczność, że postulaty płynące z zasad współżycia społecznego nie należą w ogóle do kryteriów przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z utrwaloną wykładnią grupuje się je następująco: doświadczenie życiowe, inne źródła wiedzy, poprawność logiczna i prawdopodobieństwo wersji. W apelacji powodowie nie wykazali, aby Sąd I instancji dokonał oceny z naruszeniem powyższych kryteriów, ograniczając się do przedstawienia własnej wersji wypadków. Taki zarzut sprowadzający się w istocie do polemiki z ustaleniami Sądu a quo nie zasługuje na uwzględnienie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. w sprawie IV CK 377/04, opubl w LEX pod nr (...), wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2005 r. w sprawie I UK 87/04, opubl. w LEX pod nr (...), postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 r., w sprawie IV CKN 1050/00, opubl w LEX pod nr (...)).

Całkowicie chybione jest również zapatrywanie, jakoby dowodem przyznania przez pozwanego faktu dokonania przez powodów wpłaty kwoty 250.000 złotych i zaspokojenia roszczenia, miałoby być pismo pełnomocnika pozwanego z dnia 12 października 2015 roku (k. 361). W jego treści pełnomocnik pozwanego cofnął wniosek egzekucyjny w zakresie kwoty 7.800 złotych i ograniczył postępowanie egzekucyjne co do należności głównej o powyższą kwotę, czyli do kwoty 512.200 złotych. Zaznaczył, że kwota 7.800 złotych została zapłacona przez dłużników (powodów) w dniu 16.06.2015 roku. Powodowie podnoszą, że cofnięcie przez pozwanego wniosku o wszczęcie egzekucji sądowej nastąpiło ponad kwotę odpowiadającą sumie zapłaconej mu do tej pory przez dłużników. Zważyć jednak trzeba, że to do wierzyciela należy decyzja, czy chce dochodzić należności objętej tytułem wykonawczym w całości lub w części, a jeśli w części, to w jakiej. Czasowa lub nawet definitywna rezygnacja z dochodzenia części wierzytelności może być motywowana nawet zwyczajnym kaprysem wierzyciela. Takie jego zachowanie nie musi więc wcale wskazywać na świadomość, że w określonej części wierzytelność mu już nie przysługuje.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 385 k.p.c., Sąd Apelacyjny oddalił apelację jako bezzasadną.

O kosztach procesu przed sądem drugiej instancji, Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Zasądzone od powodów na rzecz pozwanego koszty postępowania apelacyjnego stanowi wynagrodzenie pełnomocnika procesowego wynoszące, odpowiednio do wartości przedmiotu sporu, 5.400 złotych.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Małgorzata Galińska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Łodzi
Osoba, która wytworzyła informację:  Krzysztof Depczyński,  SSA Dorota Ochalska – Gola ,  SSA Joanna Walentkiewicz - Witkowska
Data wytworzenia informacji: