Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I C 916/17 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Limanowej z 2018-05-21

Sygn. akt I C 916/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 maja 2018 roku

Sąd Rejonowy w Limanowej I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSR Małgorzata Hybel

Protokolant:

starszy sekretarz sądowy Anna Kasińska

po rozpoznaniu w dniu 9 maja 2018 roku w Limanowej

na rozprawie

sprawy z powództwa M. P. (1) i Z. P. (1)

przeciwko Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą
w W.

o zapłatę

I.  oddala powództwo M. P. (1),

II.  zasądza od strony pozwanej Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki Z. P. (1) kwotę 15.000 zł (piętnaście tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwot:

- 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych) od dnia 23 maja 2017 roku do dnia zapłaty,

- 5000 zł (pięć tysięcy złotych) od dnia 1 lutego 2018 roku do dnia zapłaty,

III.  zasądza od powoda M. P. (1) na rzecz strony pozwanej kwotę 3617 zł (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego,

IV.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki Z. P. (1) kwotę 3917 zł (trzy tysiące dziewięćset siedemnaście złotych) tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 3617 zł (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego,

V.  nakazuje ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Limanowej kwotę 450 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) tytułem części opłaty, od której powódka była zwolniona.

Sygn. akt I C 916/17

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 21 maja 2018 roku

W pozwie z dnia 31 sierpnia 2017 roku M. P. (1) domagał się zasądzenia do Towarzystwa (...) z siedzibą w W. kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 9 maja 2017 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W tym samym piśmie Z. P. (1) żądała zasądzenia od wymienionego Towarzystwa (...) kwoty 15.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 10.000 zł od dnia 23 maja 2017 roku oraz od kwoty 5.000 zł od dnia doręczenia odpisu pozwu do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego.

W uzasadnieniu powołano się na wypadek komunikacyjny, który miał miejsce w dniu 15 października 2000 roku w G., na skutek którego śmierć poniosła M. P. (2) – córka i wnuczka powodów, a samochód prowadzony przez sprawcę zdarzenia – L. P. (1) – ubezpieczony był u strony pozwanej. Podniesiono, iż powodów ze zmarłą łączyły nie tylko więzy rodzinne, ale także głęboka emocjonalna więź, a wymienieni do dnia dzisiejszego nie mogą otrząsnąć się z szoku. Skutki wypadku naruszyły dobra osobiste powodów poprzez zerwanie więzi rodzinnych, zakłócenie życia rodzinnego i prawa do posiadania córki i wnuczki. Śmierć M. P. (2) spowodowała nagłą zmianę w życiu powodów, a pamięć o niej jest ciągle żywa. Wskazano, iż M. P. (1) bardzo przeżył śmierć córki, popadł w depresję, utracił pracę jako kierowca, a aktualnie w Polsce wszystko przypomina mu o zmarłej córce. Podniesiono, iż Z. P. (2) aktywnie uczestniczyła w wychowywaniu M. P. (2), nawet po przeprowadzeniu się do O., a śmierć wnuczki odebrała jej chęć do życia. Nieoczekiwana śmierć wymienionej zerwała wszystkie pozytywne relacje z powodami i spowodowała naruszenie dóbr osobistych powodów w postaci więzów krwi, prawa do uzyskiwania pomocy i oparcia w rodzinie, prawa do posiadania córki i wnuczki. W ocenie powodów żądane kwoty są adekwatne do stopnia zażyłości uczuciowej i więzi emocjonalnej łączącej ich ze zmarłą. W dniu 14 kwietnia 2017 roku M. P. (1) wezwał stronę pozwaną do zapłaty kwoty 120.000 zł, natomiast Z. P. (1) w dniu 28 kwietnia 2017 roku wniosła o zapłatę kwoty 10.000 zł. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty zadośćuczynienia. Wskazano, że powodowie zgłosili stronie pozwanej swoje roszczenia w dniu 6 grudnia 2016 roku, a powód żąda odsetek za opóźnienie naliczanych od dnia następującego po wydaniu decyzji odmownej, natomiast powódka od dnia 23 maja 2017 roku od zgłoszonej kwoty 10.000 zł oraz od dnia doręczenia odpisu pozwu od kwoty rozszerzonego roszczenia.

W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu wskazano, iż powodowie zgłosili szkodę dopiero po niemal 17 latach, a M. P. (1) żądał kwoty wyższej, zatem trudno ustalić poziom rzeczywistego poczucia krzywdy. Powodowie nie wykazali, że po śmierci M. P. (3) ich życie przekroczyło ramy zwykłej żałoby, a wypadek nie przekreślił ich planów, nie ograniczył możliwości i widoków na przyszłość, nie pozbawił szansy realizowania zamierzeń. Wskazano, że powodowie mogli liczyć na pomoc osób najbliższych oraz że nie wykazano, że do dzisiaj odczuwają następstwa śmierci córki i wnuczki. W ocenie strony pozwanej dochodzone pozwem kwoty są wygórowane, gdyż dowody nie wskazują, że powodowie po prawie 17 latach nie mogą normalnie funkcjonować i prowadzić własnego życia.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 15 października 2000 roku w miejscowości G. miał miejsce wypadek samochodowy, którego sprawca – L. P. (2) – kierujący pojazdem marki D. o nr rej. (...) z powodu zmęczenia zasnął za kierownicą, zjechał z jezdni na prawe pobocze, uderzając w barierkę energochłonną, a następnie doprowadził do wywrócenia pojazdu i uderzenia nim w budynek gospodarczy, w wyniku czego nieumyślnie spowodował u małoletniej pasażerki M. P. (3) rozległe obrażenia ciała, które skutkowały śmiercią. Pojazd prowadzony przez sprawcę zdarzenia posiadał wykupione ubezpieczenie OC w Towarzystwie (...) S.A. (...) z siedzibą w W..

dowody: wyroki sądów karnych wraz z uzasadnieniami k. 29-32, 33-35, dowód rejestracyjny pojazdu k. 36, polisy k. 37-38, akt zgonu k. 41, akta szkody– płyta CD k. 130

(...) S.A. z siedzibą w W. w imieniu M. P. (1) zgłosiło szkodę pismem z dnia 14 kwietnia 2017 roku, żądając zapłaty kwoty 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Wymieniona spółka pismem z dnia 28 kwietnia 2017 roku zgłosiła szkodę także w imieniu Z. P. (1), żądając zapłaty kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Strona pozwana pismem z dnia 8 maja 2017 roku poinformowała M. P. (4) o decyzji odmownej przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty świadczenia. Pismem z dnia 22 maja 2017 roku strona pozwana poinformowała także Z. P. (2) o braku podstaw do wypłaty zadośćuczynienia.

dowód: zgłoszenia szkody k. 45-47, 48-49, pisma odmowne k. 50, 51

W dniu śmierci M. P. (2) była 10-letnim dzieckiem. M. P. (1) na przełomie marca i kwietnia 2000 roku wyprowadził się od żony i dzieci, zamieszkując wraz z M. C. w wynajętym mieszkaniu. Powód nie łożył dobrowolnie na utrzymanie dzieci, co skutkowało wystąpieniem G. P. o orzeczenie separacji i przyznanie alimentów z Funduszu Alimentacyjnego jeszcze przed wyprowadzką powoda. Przed wyprowadzeniem się M. P. (1) niewiele czasu spędzał w domu i poświęcał mało czasu swoim dzieciom, także później spotykał się z nimi wyłącznie w weekendy. Pomoc w nauce, odrabianiu lekcji i w codziennych problemach dorastania dzieci otrzymywały od G. P..

W sierpniu 2000 roku M. P. (1) wraz ze swoją konkubiną M. C. wyjechał do W.. Powód kontaktował się z rodziną wyłącznie telefonicznie – możliwym był jedynie kontakt z jego strony, gdyż osoby z Polski nie mogły się do niego dodzwonić. Po wyjeździe powód bardzo rzadko kontaktował się z rodziną, nie interesował się jej losem, nadal nie łożył na utrzymanie dzieci. O wypadku dowiedział się 2 tygodnie po śmierci córki, dzwoniąc do swojego kolegi do Polski. Dopiero wówczas powód postanowił skontaktować się z matką mieszkającą celem uzyskania informacji o wypadku. Wiadomość o śmierci M. P. (3) wzbudziła w powodzie szok i niedowierzanie oraz spowodowała trwającą około roku żałobę, nie przekraczającą ram tradycyjnej żałoby po śmierci dziecka. M. P. (1) pomimo wiadomości o śmierci córki przyjechał do Polski dopiero po 7 siedmiu latach od wyjazdu. Podczas pobytu w Polsce odwiedza grób córki, w miejscu zamieszkania posiada jej zdjęcie.

Z. P. (2) zarówno przed, jak i po wypadku poświęcała dużo czasu swoim wnukom oraz okazywała im swoją miłość. Jej stosunki z małoletnią M. P. (2) były szczególnie zażyłe, gdyż do 3 roku życia wymienionej zamieszkiwały razem w L.. Po wyprowadzeniu się do O. celem sprawowania opieki nad matką powódka nadal utrzymywała regularne kontakty telefoniczne z wnukami i starała się je odwiedzać dwa razy w miesiącu. Powódka do dnia dzisiejszego kupuje wnukom upominki na ważniejsze okazje. Po śmierci wnuczki powódka przez okres 2 tygodni nie uczęszczała do pracy, następnie poprosiła o przeniesienie na inne miejsce pracy, gdyż współpraca z ludźmi była dla niej ciężka. Po zdarzeniu zażywała leki uspokajające przepisane przez lekarza oraz cierpiała na bezsenność. Najbardziej ciężki był rok po śmierci wnuczki, ale do dnia dzisiejszego powódka odczuwa wielki ból i stratę na myśl o zmarłej M. P. (3), często ją wspomina. Powódka stara się przyjeżdżać do L. na każdą rocznicę śmierci wnuczki i Wszystkich Świętych.

dowód: częściowo zeznania M. J. k. 145/2-146/1, zeznania M. C. k. 146/1-146/2, zeznania A. L. k. 146/2-147/1, zeznania G. P. k. 147/1-147/2, zeznania A. P. k. 147/2-148/1, częściowo przesłuchanie M. P. (1) k. 148/1, przesłuchanie Z. P. (2) k. 148/1-148/2

Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się na większości zgromadzonych w sprawie dokumentów – wyrokach sądu pierwszej i drugiej instancji wraz z uzasadnieniami, zdjęciu dowodu rejestracyjnego pojazdu, polisach ubezpieczenia OC pojazdu, akcie zgonu, zgłoszeniach szkody i decyzjach odmownych. Sąd miał na uwadze, że przedłożone dokumenty stanowią wyłącznie kserokopie, bądź fotografie, jednakże nie znaleziono podstaw do negowania ich wiarygodności, zwłaszcza, iż żadna ze stron nie negowała ich autentyczności i treści.

Podstawą ustaleń nie uczyniono fotografii dowodów osobistych, gdyż nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Również dokumentacja medyczna dotycząca stanu zdrowia M. P. (1) nie została uczyniona podstawą ustaleń. Powód chciał wykazać, iż doznany szok neurologiczny był skutkiem śmierci córki, jednakże godzi się zauważyć, że dokumentacja pochodzi z 2006 roku, zatem około 6 lat po wypadku i trudno dopatrywać się powiązań pomiędzy szokiem z powodu śmierci córki i występującymi dolegliwościami.

Akta szkody zamieszone na nośniku CD zasługiwały na pełną wiarygodność, albowiem nie ma podstaw do przypuszczeń, że osoby trzecie w nieuprawniony sposób ingerowały w ich treść.

Na pełną wiarę zasługiwały zeznania A. L., G. P., A. P. i M. C.. Świadkowie Ci składali bowiem zeznania spójne, logiczne, rzeczowe i obiektywne. G. P. pomimo bezpośredniego związania ze sprawą – w wypadku zmarła jej córka – nie starała się przedstawić powodów w złym świetle. Szczerze zeznała, iż ma złe zdanie o powodzie, jednakże powstrzymała się od nadmiernych negatywnych ocen, wskazała także na silne więzi łączące Z. P. (2) i L. P. (1) z wszystkimi wnukami. Zeznania A. P. pozwoliły w najszerszym zakresie ustalić jakie stosunki łączyły powodów z wszystkimi dziećmi M. P. (1). Świadek wskazała, iż ojciec tak naprawdę nigdy nie poświęcał im wiele czasu, natomiast babcia zawsze miała z nimi kontakt i zawsze ich wspierała. Także depozycje A. L. należało uznać za wiarygodne, gdyż pomimo powiązań rodzinnych z powodem nie starała się nadmiernie na potrzeby sprawy eksponować relacji M. P. (1) ze zmarłą córką, wskazując, iż tak naprawdę brat miał z nimi rzadki kontakt. M. C. wskazywała rzeczowo i spójnie okoliczności dotyczące przyjazdów do Polski czy powzięcia wiedzy przez M. P. (1) o śmierci córki, jednakże Sąd dostrzegł, iż nadmiernie starała się wyeksponować cierpienie powoda po śmierci M. P. (3). Sąd nie neguje, iż M. P. (1) doznał szoku na skutek wiadomości o śmierci, jednakże brak jest podstaw do uznania, że jego przeżycia przekraczają ramy standardowej żałoby. Trudno się dziwić, iż wyrzucał sobie brak obecności na pogrzebie, skoro nie kontaktował się ze swoją rodziną, więc nie mógł się o nim dowiedzieć. Należy przypuszczać, że gdyby kontaktował się częściej ze swoją rodziną, zapewne powziąłby wiedzę o pogrzebie dużo wcześniej. Nie sposób pominąć, iż osobą, do której dzwonił nie była żona, dzieci czy matka, a kolega, co świadczy o nikłym zainteresowaniu powoda sprawami rodzinnymi.

Niejednolitej ocenie podlegały natomiast zeznania M. J.. Stwierdzenie świadka, iż powód miał duże wyrzuty sumienia po powzięciu wiadomości o śmierci córki należy uznać wyłącznie za subiektywną ocenę, albowiem przeczą temu okoliczności sprawy, a zwłaszcza, że przyjechał do Polski dopiero po 7 latach. Za niewiarygodne należy uznać twierdzenia, z których wynika, iż w Polsce powód miał bardzo bliskie relacje z dziećmi. Przeczą temu zeznania G. P., a także A. P. – córki powoda – która wskazała, iż rzadko bywał w domu i poświęcał im niewiele czasu. Wskazać należy, iż sporadyczne zabranie dzieci do wesołego miasteczka nie powoduje automatycznie, że stosunki powoda z dziećmi były zażyłe. Przymiotu wiarygodności również nie nadano twierdzeniom, z których wynika, iż powód w okresie, gdy zmarła jego córka był w Polsce 3 razy, gdyż M. C. jednoznacznie wskazała, czego nie negował powód, iż przyjechali do Polski dopiero po 7 latach od wyjazdu.

Świadek M. P. (5) – syn powoda i wnuk powódki – odmówił składania zeznań.

Za całkowicie wiarygodne Sąd uznał depozycje Z. P. (1), albowiem są spójne i potwierdzają je zeznania świadków, w tym A. L., G. P. i A. P.. Najpełniej ciepłe relacje pomiędzy powódką a wnukami obrazują zeznania G. P., która pomimo pozostawania w separacji z M. P. (1), podała, że powódka zawsze miała bardzo dobry kontakt z dziećmi, zawsze je wspierała, poświęcała im mnóstwo czasu, a nawet do dnia dzisiejszego pamięta o ich świętach takich jak urodziny. Sposób w jaki powódka wypowiadała się o zmarłej wnuczce, przepełniony ciepłem i przywiązaniem emocjonalnym, pozwolił na ustalenie, że łączyły je naprawdę bardzo bliskie relacje. Trudno negować, że do dnia dzisiejszego odczuwa ból i cierpienie, zapewne potęgowane przez okoliczność, iż sprawcą wypadku był jej mąż, który odwoził ją do O..

Depozycje M. P. (1) należało uznać za wiarygodne wyłącznie w części. O ile na wiarę zasługują podane fakty dotyczące wyprowadzenia się i wyjazdu, o tyle niewiarygodne są twierdzenia o wielkim załamaniu po powzięciu wiadomości o śmierci córki i niemożności normalnego funkcjonowania do dnia dzisiejszego. Powód przyjechał do Polski dopiero po 7 latach pomimo świadomości, że śmierć M. P. (2) zapewne spowodowała wielki przełom w jego rodzinie. Trudno wierzyć, że interesowały go losy dzieci, skoro po śmierci córki nie przyjechał celem ich wsparcia. Nie są w tym zakresie przekonujące twierdzenia, iż nie miał na to środków, gdy mało wiarygodnym jest, że ich nie znalazł przez całe 7 lat. Okoliczność utraty pracy przez powoda nie stanowiła nadzwyczajnej zmiany w jego życiu, gdyż jak wynika z akt sprawy M. P. (1) przez długie okresy swojego życia pozostawał bez pracy (aktualnie przebywa we W. nie pracując od 8 lat). Wskazać należy, że skoro świadek M. J. przyjechał po 2 latach od wyjazdu, taką możliwość miał zapewne także powód, dlatego okoliczności związane z rzekomą niemożnością powrotu także należało traktować z ostrożnością.

Sąd oddalił wniosek dowodowy strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychiatry, albowiem wskazany dowód nie miałby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Od wypadku upłynęło około 17 lat, zatem zważając na zasady doświadczenia życiowego i możliwości dzisiejszej sztuki medycznej trudno uznać, by po tylu latach dało się obiektywnie stwierdzić jak przeżywali żałobę powodowie. Okoliczności dotyczące sposobu przeżywania żałoby, jak i wpływu śmierci osoby bliskiej na codzienne życie powodów mogły zostać natomiast ustalone na podstawie depozycji świadków, którzy wskazywali na zachowania powodów mające miejsce po wypadku. Co więcej, powodowie nie korzystali z fachowej pomocy, a w radzeniu sobie z żałobą pomagały im osoby bliskie.

Sąd zważył, co następuje:

Roszczenie powódki Z. P. (1) podlegało uwzględnieniu w całości, roszczenia M. P. (1) podlegało natomiast oddaleniu.

Na wstępie należy wskazać, iż aktualne orzecznictwo konsekwentnie przyjmuje, iż przed dniem wejścia w życie art. 446 § 3 k.c. przyznanie odszkodowania za zerwanie więzi rodzinnych na skutek deliktu mogło nastąpić na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. Różnica polega na tym, że dochodzenie roszczenia z art. 446 § 4 k.c. wymaga aktualnie wykazania wyłącznie przesłanek wskazanych w tym przepisie, natomiast dochodzenie zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. wymaga wykazania przez powoda, że doszło do naruszenia jego dobra osobistego jakim jest pozbawienie możliwości utrzymywania i pielęgnowania więzi rodzinnych. Należy zaznaczyć, iż nie każda formalna więź rodzinna stanowi dobro osobiste, a jedynie taka, której zerwanie powoduje ból, cierpienie i powoduje poczucie krzywdy (por. wyrok SN z dnia 14 stycznia 2010 r. o sygn. IV CK 307/09; wyrok SA w Krakowie z dnia 13 stycznia 2017 r. o sygn. I ACa 1113/16, Legalis nr 1587227; wyrok SA w Łodzi z dnia 11 lipca 2013 r. o sygn. I ACa 220/13, Legalis nr 736542).

Więź rodzinna łącząca bliskie sobie osoby jest dobrem osobistym, a doznany na skutek śmierci osoby bliskiej uszczerbek może polegać między innymi na osłabieniu aktywności życiowej, czy motywacji do działania. Przepisy art. 23 k.c. i 24 k.c. chronią wszelkie dobra osobiste, za czym przemawia użycie przez ustawodawcę w pierwszym z wymienionych przepisów zwrotu „w szczególności” przed wymienieniem dóbr, które mogą podlegać naruszeniu. Nie sposób znaleźć racjonalne argumenty, które przemawiałyby za wyłączeniem z katalogu dóbr osobistych więzi rodzinnych, zwłaszcza, że bezspornym pozostaje, że prawidłowe funkcjonowanie rodziny podlega ochronie prawnej. Krzywdą, będącą jednocześnie naruszeniem dobra osobistego, jest w takiej sytuacji zerwanie więc emocjonalnej, która w relacjach rodzinnych może przybierać szczególnie silny charakter.

Stosownie do treści art. 34 ust. 1 i art. 35 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu.

Brak jest zatem w ocenie Sądu jakichkolwiek przesłanek, które pozwalałyby na ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczyciela i wyłączały spod działania powyższego przepisu szkody będące bezpośrednią konsekwencją wypadku, jednakże pozostające w sferze praw najbliższych. Nie można zawężać pojęcia szkody niemajątkowej wyrządzonej na skutek śmiertelnego wypadku, wyłączając z tego pojęcia szkodę najbliższej rodziny przejawiającą się w zerwaniu więzi rodzinnych. Powtarzając poczynione już rozważania należy przypomnieć, iż nie każda więź rodzinna podlega tejże ochronie. Doznany przez najbliższych uszczerbek może dotykać zarówno sfery emocjonalnej, jak i fizycznej, a może przejawiać się w obniżeniu aktywności życiowej, stanach lękowych, depresyjnych, braku motywacji i chęci do działania oraz codziennego funkcjonowania.

Nie można zapominać o kompensacyjnym charakterze zadośćuczynienia, które ma w pewien sposób pomóc osobie pokrzywdzonej oswoić się z nową sytuacją, a jego celem jest zmniejszenie rozmiaru doznanej krzywdy. Kwota wypłaconego zadośćuczynienia, stosownie do literalnego brzmienia art. 448 k.c., powinna być „odpowiednia”, zatem powinna stanowić ekonomicznie realną kwotę, która będzie odczuwalna dla powoda. Kompensacyjny charakter sprzeciwia się przyznaniu zadośćuczynienia w kwocie wygórowanej, albowiem wyrządzona szkoda nie może być podstawą wzbogacenia powoda. Wypłacona kwota powinna mieć charakter umiarkowany, a jej wysokość powinna być ustalana indywidualnie w każdym przypadku. Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia powinien brać pod uwagę takie czynniki jak rodzaj doznanych cierpień i ich intensywność, trwałość, a także nieodwracalny charakter. Zważając na zasady logicznego rozumowania nie trudno uznać, że brak jest jednolitej miary pozwalającej na określenie poziomu doznanych cierpień, chociażby z tego powodu, że każda zindywidualizowana jednostka odczuwa inaczej podobne sytuacje życiowe. Ustalając zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu zadośćuczynienia nie można pominąć, co jest w pełni uzasadnione, rodzaju więzi łączących powoda ze zmarłą oraz okoliczności związanych z życiem osobistym tych osób – oczywistym jest, że osoby starsze, mające własne rodziny, co do zasady mniej odczuwają śmierć rodzeństwa. Ustalanie należnego świadczenia powinno następować w oparciu o kryteria obiektywne, jednakże niemożliwym jest całkowicie oddzielenie ich od subiektywnych uczuć pokrzywdzonego oraz stopy życiowej społeczeństwa, która jako przesłanka uzupełniająca, ma wpływ na okoliczność realnej odczuwalności przyznanego zadośćuczynienia.

W ocenie Sądu zgromadzone w sprawie dowody jednoznacznie wskazują, iż śmierć M. P. (3) na skutek wypadku, który miał miejsce w dniu 15 października 2000 roku, naruszyła dobra osobiste Z. P. (1) w postaci więzi rodzinnych. Powódka była silnie emocjonalnie związana ze zmarłą wnuczką, poświęcała jej przed śmiercią dużo swojego czasu, nawet po przeprowadzeniu się do O. celem sprawowania opieki nad matką starała się regularnie odwiedzać wnuki. Nie sposób pominąć, iż przez pierwsze 3 lata życia M. P. (3) powódka z nią mieszkała, biorąc aktywny udział w jej wychowaniu. Powódka pomimo orzeczenia separacji pomiędzy M. P. (1) a G. P. nadal utrzymywała bardzo bliskie relacje z wnuczką, wspierając ją i obdarzając miłością. O stosunkach łączących powódkę z wnuczką najlepiej świadczą słowa G. P., która pomimo osobistej urazy do powoda wyrażała się bardzo pozytywnie o swoich teściach, mówiąc, że zawsze wspierali nie tylko ją, ale także dzieci. Zasługuje to na szczególne uznanie, albowiem to właśnie L. P. (2) spowodował wypadek, na skutek którego śmierć poniosła M. P. (2). Nie trudno uwierzyć, że powódka bardzo cierpiała z powodu śmierci wnuczki, co zapewne potęgowały okoliczności związane z wyjazdem M. P. (1) i opuszczeniem przez niego rodziny. Do dnia dzisiejszego powódka utrzymuje częsty kontakt z wnukami, pamięta także o ich świętach, kupując im upominki. Życie Z. P. (1) po śmierci wnuczki uległo znacznej zmianie, co przejawiało się między innymi bezsennością i koniecznością zażywania leków uspokajających. Co więcej, powódka poprosiła o przeniesienie ją na inne miejsce pracy, gdyż ból spowodowany śmiercią wnuczki uniemożliwiał jej normalną współpracę z ludźmi. Zważając na zasady doświadczenia życiowego należy uznać, iż śmierć wnuczki spowodowała u powódki naruszenie dóbr osobistych poprzez zerwanie szczególnie bliskich stosunków rodzinnych, gdyż trudno zaprzeczyć, iż takiego charakteru stosunki łączyły ją ze zmarłą M. P. (2). Z uwagi na powyższe, Sąd zasądził na rzecz Z. P. (2) od strony pozwanej na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. łącznie kwotę 15.000 zł. W ocenie Sądu nie jest to kwota wygórowana i nie doprowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia powódki, będzie ona jednak realnie odczuwalna i w całości zrekompensuje poniesioną krzywdę. Sąd miał na względnie, iż od wypadku upłynął bardzo długi okres, jednakże nie można stracić z pola widzenia, iż Z. P. (2) do dziś ponosi emocjonalne konsekwencje zaistniałego wypadku, o czym Sąd miał możliwość się przekonać podczas jej przesłuchania.

Sąd orzekł o odsetkach za opóźnienie zgodnie z żądaniem pozwu na podstawie art. art. 481 § 1 i 2 k.c. i art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych. Z uwagi na datę zgłoszenia szkody w imieniu powódki roszczenie w kwocie 10.000 zł stało się wymagalne z dniem 23 maja 2017 roku, dlatego też Sąd zasądził odsetki za opóźnienie od tej daty do dnia zapłaty. Odnosząc się do kwoty 5.000 zł stała się ona, stosownie do treści art. 455 k.c., wymagalna z dniem doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu, dlatego też Sąd zasądził odsetki za opóźnienie liczone od kwoty 5.000 zł od dnia 1 lutego 2018 roku do dnia zapłaty.

Oddaleniu w całości podlegało natomiast roszczenie M. P. (1) o zadośćuczynienie. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił na jednoznaczne ustalenie, iż stosunki łączące powoda z dziećmi nie były zażyłe. Powód poświęcał niewiele uwagi swoim dzieciom, nawet wówczas gdy z nimi mieszkał, co wynika jednoznacznie z depozycji A. P.. Rzadko bywał w domu, nie pomagał w odrabianiu lekcji, a ze wszystkimi problemami dzieci musiała zmagać się G. P. wspierana przez swoich teściów. Co więcej, powód nie czuł się nawet zobowiązany do łożenia na utrzymanie swoich dzieci, a jego żona zmuszona była wnieść o orzeczenie separacji i wystąpienie o przyznanie alimentów z Funduszu Alimentacyjnego. Także po wyprowadzeniu się do wynajmowanego z M. C. mieszkania powód utrzymywał sporadyczne kontakty z dziećmi, starając się z nimi zobaczyć w weekendy. Należy zważyć, iż tych weekendów wspólnie spędzonych z dziećmi było niewiele, gdyż wyprowadził się z domu na przełomie marca i kwietnia 2000 roku, a już w sierpniu tego samego roku wyjechał do W. i praktycznie zaprzestał kontaktów z rodziną. M. P. (1) w toku postępowania starał się wykazać, iż nie miał fizycznej możliwości ani kontaktu telefonicznego, ani możliwości przyjazdu, co jednak nie jest w ocenie Sądu wiarygodne i świadczy wyłącznie o nikłym przywiązaniu do rodziny. Powód cały czas wskazywał, iż nie miał środków pieniężnych na wykonywanie połączeń telefonicznych do Polski, dlatego też Sądowi wydaje się być zupełnie niezrozumiałym dlaczego zamiast zadzwonić do rodziny zadzwonił do kolegi, od którego dowiedział się o śmierci córki. Nie wykonał żadnego telefonu do swoich dzieci, a przecież jako dorosły doświadczony człowiek musiał mieść świadomość jak bardzo przeżywają całą sytuację jego pozostałe dzieci. W ocenie Sądu powód za nieobecność na pogrzebie córki może obwiniać tylko i wyłącznie siebie, gdyż gdyby utrzymywał regularny kontakt z rodziną, dowiedziałby się wcześniej o zdarzeniu, zwłaszcza, iż miał świadomość, że tylko kontakt z jego strony jest możliwy, a nikt do niego nie może się dodzwonić z Polski. Tym bardziej niezrozumiałym jest dla Sądu, że powód dopiero po 7 latach od wyjazdu i śmierci córki powrócił do kraju. Świadek M. J. wskazał, iż przyjechał już po 2 latach, dlatego tłumaczenia powoda dotyczące niemożności powrotu do W. należy traktować z bardzo dużą dozą ostrożności. M. P. (1) pomimo tak wielkiej tragedii przez 7 lat nie czuł potrzeby bycia blisko z pozostałymi dziećmi, co jednoznacznie świadczy o niewielkim zżyciu emocjonalnym z rodziną. Sąd nie neguje, iż powód zapewne doznał szoku na wieść o śmierci M. P. (3) i przeżywał żałobę, jednakże była to standardowa żałoba po stracie osoby bliskiej, nie stanowiąca naruszenia dóbr osobistych. Powoda nigdy nie łączyła ze zmarłą M. P. (2) szczególna więź emocjonalna, która stanowiłaby dobro osobiste podlegające ochronie prawa cywilnego. Już niejednokrotnie wskazywano, iż ochronie podlega nie każda wieź, a jedynie mocna wieź emocjonalna, która niestety nie łączyła powoda ze zmarłą. To nie samo posiadanie dziecka stanowi dobro osobiste, a jedynie mocne więzi łączące je z rodzicami, które nie występowały pomiędzy M. P. (2) a powodem. Wskazać należy, iż sporadyczne kontakty z dziećmi, bądź zabranie ich w ciekawe miejsce, nie rodzi automatycznie powstania więzi emocjonalnych, gdy po stronie rodzica brak jest zaangażowania w wychowanie dzieci. Takim brakiem zaangażowania charakteryzowało się właśnie zachowanie powoda, którego tak naprawdę przez wiele lat nie interesowało co dzieje się u jego dzieci, co więcej, nie interesowało go nawet za jakie środki pieniężne będą jadły, skoro nie łożył na ich utrzymanie, ani nie szukał zatrudnienia by zmienić ten stan rzeczy. Odnosząc się do argumentu utraty pracy przez powoda po śmierci córki należy wskazać, iż w jego życiu bywało wiele długich okresów, gdy nie pracował i pozostawał na utrzymaniu konkubiny, dlatego też utrata pracy po zdarzeniu nie stanowiła znaczącej zmiany w jego życiu. Także fakt posiadania zdjęcia zmarłej córki we W. nie jest niczym nadzwyczajnym, gdyż w polskiej kulturze powszechnie jest praktykowanym posiadanie zdjęć zmarłych członków nawet dalszej rodziny. Także odwiedziny grobu stanowią normalny objaw kultywowania pamięci o zmarłej, nie świadczą natomiast o mocnych więziach emocjonalnych z córką. M. P. (1) nie udźwignął ciężaru wykazania, stosownie do treści art. 6 k.c., że jego cierpienia przekroczyły ramy standardowej żałoby po śmierci osoby bliskiej i stanowiły naruszenie dóbr osobistych w postaci emocjonalnych więzi rodzinnych. Powoda z córką nie łączyły prawie żadne więzi emocjonalne, dlatego też trudno mówić o ich zerwaniu. Z uwagi na powyższe, Sąd oddalił żądanie M. P. (1) na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c.

Powódkę i powoda łączyło w niniejszej sprawie wyłącznie współuczestnictwo formalne, dlatego M. P. (6) – z uwagi na zasądzenie całości żądanej kwoty – należało traktować jako wygrywającą. Z tych powodów Sąd na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 3.917 zł, na którą składa się opłata od pozwu w wysokości 300 zł (w pozostałej części powódka była zwolniona z opłaty), opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3.600 zł (ustalone na podstawie § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie).

Powódka została zwolniona od opłaty od pozwu ponad kwotę 300 zł, dlatego też Sąd na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazał ściągnąć od strony pozwanej, jako przegrywającego, pozostałą część opłaty w wysokości 450 zł.

Z powyższych względów M. P. (1) należało uznać za przegrywającego sprawę – jego powództwo oddalono w całości - i Sąd w pkt III wyroku zasądził od wymienionego na rzecz strony pozwanej kwotę 3.617 zł, w tym kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i 3.600 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika.

SSR Małgorzata Hybel

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Stanisława Piechura
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Limanowej
Osoba, która wytworzyła informację:  Małgorzata Hybel
Data wytworzenia informacji: