VII P 2/15 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Krakowie z 2017-07-07

Sygn. akt VII P 2/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 lipca 2017r.

Sąd Okręgowy­­ w Krakowie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący SSO Katarzyna Gajewska

Protokolant: protokolant sądowy Karolina Łachman

po rozpoznaniu w dniu 4 lipca 2017r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa R. H.

przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w A.

o ustalenie i zapłatę

I.  Ustala, że wypadek R. H. w dniu 6 grudnia 2013 roku był wypadkiem przy pracy.

II.  Zasądzą od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w A. na rzecz R. H. kwotę 68 800 zł (sześćdziesiąt osiem tysięcy osiemset złotych) tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 7 lipca 2017 roku do dnia zapłaty.

III.  Oddala powództwo w pozostałej części.

IV.  Zasądza od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w A. na rzecz R. H. kwotę 678,60 zł (sześćset siedemdziesiąt osiem złotych 60/100) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

V.  Nakazuje pobrać od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w A. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 9 776,69 zł (dziewięć tysięcy siedemset siedemdziesiąt sześć złotych 69/100) tytułem kosztów sądowych, w tym 8 440 zł (osiem tysięcy czterysta czterdzieści złotych) tytułem opłaty od pozwu, od której powód został zwolniony.

VII P 2/15

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 7 lipca 2017 r.

Pozwem wniesionym w dniu 19 marca 2014 r. przeciwko (...)” Sp. z o. o. w A. powód R. H. domagał się ustalenia, że zdarzenie z jego udziałem mające miejsce w dniu 6.12.2013 r. jest wypadkiem przy pracy. Ponadto wniósł o zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Na uzasadnienie pozwu powód wskazał, że był zatrudniony u strony pozwanej na stanowisku zalewacza form. W dniu 6.12.2013 r., ok. godziny 3.10, przebywając na terenie zakładu pracy, powód uległ wypadkowi, wyniku którego doznał licznych obrażeń głowy, kręgosłupa i klatki piersiowej. U powoda rozpoznano uraz wielonarządowy: głowy - rana cięta okolicy skroniowo - ciemieniowej obustronnie, krwiak okolicy mostu, krwawienie podpajęczynówkowe, obrzęk mózgu; uraz kręgosłupa - złamanie wyrostka poprzecznego, złamanie wyrostka kolczystego kręgosłupa Th ,4,6, tronu Th5; uraz klatki piersiowej - złamanie przykręgosłupowe żebra 4 i 5 po stronie prawej, stłuczenie płuc obustronne.

Zdarzenie to nie zostało uznane za wypadek przy pracy przez zespół powypadkowy złożony z specjalisty ds. BHP - J. W. oraz Społecznego Inspektora Pracy - T. B., ponieważ zdarzenie powodujące uraz powoda nie miało związku z pracą. W protokole powypadkowym stwierdzono, że przyczynami wypadku były samowolne opuszczenie przez poszkodowanego - powoda stanowiska pracy, przebywanie poszkodowanego - powoda na zewnątrz hali produkcyjnej oraz uderzenie poszkodowanego powoda oderwaną przez panujący na zewnątrz huragan płytę, stanowiącą element ściany północnej hali budynku. Jako najbardziej prawdopodobny, zdaniem zespołu powypadkowego, przebieg wydarzeń ustalono, że: ,, Poszkodowany po zakończeniu czynności zalewania na linii (...) postanowił wyjść na zewnątrz budynku. Po otwarciu drzwi znajdujących się w rejonie pola wag wsadowych poszkodowany wyszedł na zewnątrz budynku. Prawdopodobnie gwałtowny podmuch wiatru poprzez otwarte drzwi wtargnął do budynku powodując wyrwanie płyt stanowiących element ściany północnej, jedna ze spadających płyt uderzyła poszkodowanego. Poszkodowany zdołał jeszcze ostatkiem sił wejść do budynku upadając w jego progu, gdzie został znaleziony przez współpracowników. Powód zakwestionował powyższe ustalenia.

Dalej powód zacytował ustawową definicję wypadku przy pracy zawartą w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 167 z 2009 r., poz. 1322). Zdaniem powoda, wypadek z dnia 6.12.2013 r. miał charakter zdarzenia nagłego wywołanego przyczyną zewnętrzną, czyli huraganem i wywołującego u powoda uraz. Sporny jest tylko związek tego wypadku z pracą. Zgodnie z art. 3. ust. 1 punkt 2 związek zdarzenia z pracą jest zachowany, gdy pracownik wykonuje czynności na rzecz pracodawcy nawet bez polecenia. Chociaż, jak wynika z zapisów w protokole powypadkowym, mistrz nie zlecał powodowi czynności, które wymagałyby od niego opuszczania hali produkcyjnej, to powód R. H., opuścił halę produkcyjną, gdyż zaniepokoiły go pochodzące z zewnątrz hali hałasy. Podobnie zachowali się inni pracownicy S. M. i M. P., co wynika z ich zeznań do protokołu wypadkowego. Ostatnią osobą, z którą rozmawiał powód przed wypadkiem był W. G., któremu powód powiedział, idąc w stronę drzwi znajdujących się w okolicy pieców - pola załadowczego, „idę popatrzyć się”.

W ocenie powoda, na podstawie przedstawionych wyżej okoliczności, należy uznać, że uległ on wypadkowi w związku z wykonywaniem przez niego czynności na rzecz pracodawcy - pozwanego. Powód miał prawo być zaniepokojony tym co się dzieje na zewnątrz, mógł się obawiać również o bezpieczeństwo swoje i innych pracowników. Ostatecznie obawy powoda okazały się słuszne, czego dowodzą chociażby uszkodzenia powstałe na sąsiednim budynku.

Ponadto powód powołał się na zapis art. 7 h) Regulaminu Pracy (...)Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w A. (...), zgodnie z którym ,, Każdy pracownik, bez względu na zajmowane stanowisko, jest obowiązany w szczególności: dbać o dobro zakładu pracy i strzec mienia zakładu ", zgodnie zaś z art. 7 j) Regulaminu: „Każdy pracownik, bez względu na zajmowane stanowisko, jest obowiązany w szczególności: zgłaszać natychmiast bezpośredniemu przełożonemu przypadki awarii, kradzieży i inne mogące przynieść szkodę zakładowi pracy oraz czynnie zapobiegać takim przypadkom ".

W ocenie powoda, takie postanowienia regulaminu pracy, nakładając na pracowników obowiązek dbania o dobro zakładu pracy i jego mienia oraz czynnego zapobiegania zdarzeniom, mogącym przynieść zakładowi pracy szkodę, uzasadniają działanie powoda, polegające na sprawdzeniu, co spowodowało wielki hałas na zewnątrz oraz upewnienie się, czy nie nastąpiły zdarzenia mogące zagrozić pracodawcy lub innym pracownikom. Uzasadniona była obawa powoda o stan hali, w której pracował. W wyniku panujących warunków atmosferycznych - huraganu, doszło do uszkodzenia hali, więc powód mógł podejrzewać, że hala może się zawalić. W celu upewnienia się co do swoich obaw , powód wyjrzał na zewnątrz hali produkcyjnej i w tym momencie został uderzony oderwaną od ściany blachą . Nic nie wskazuje na to, że powód opuścił halę w jakimkolwiek innym celu. Natomiast cel wyżej wskazany pokrywał się z interesami pracodawcy, a czynność dokonana przez poszkodowanego - powoda dokonana była na rzecz pracodawcy - pozwanego.

Pomimo iż powód nie wykonywał czynności wchodzących w skład jego normalnych obowiązków, wynikających ze stosunku pracy, ani nie działał z polecenia pracodawcy, to niewątpliwie wykonywał czynności w interesie i na rzecz pracodawcy – pozwanego, a takie działanie dowodzi związku zdarzenia z pracą. Powód powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1982 r., II PRN 8/82. OSP 1983/5/107, zgodnie z którym podjęcie przez pracownika nawet nienależących do jego obowiązków, ale celowych czynności, zwykle wykonywanych w zakładzie, dowodzi związku zdarzenia z pracą, skoro pracownik działał w interesie zakładu pracy ". Wobec tego pozew o ustalenie jest, zdaniem powoda, konieczny i uzasadniony.

W odpowiedzi na pozew strona pozwana (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w A. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.

Przyznała, że w dniu 6 stycznia 2013 r. ok. godz. 3:10 na terenie zakładu pracy pozwanego nastąpiło zdarzenie, w wyniku którego powód doznał licznych obrażeń głowy, kręgosłupa oraz klatki piersiowej. Zdaniem pozwanego zdarzenie to jednak nie miało związku z pracą powoda. Powód w dniu zdarzenia samowolnie opuścił stanowisko pracy, i, nie informując o tym przełożonych oraz pozostałych współpracowników, w bliżej nieustalonym celu udał się na zewnątrz hali produkcyjnej, w której znajdowało się jego stanowisko pracy. W konsekwencji nie można przyjąć, iż powód w chwili zdarzenia wykonywał czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia, albowiem żadna z okoliczności nie wymagała od powoda opuszczenia stanowiska pracy oraz przebywania poza obszarem hali produkcyjnej, w której to stanowisko się znajdowało. Tym samym nie można uznać, iż zdarzenie z dnia 6 grudnia 2013 r. było wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

Pozwana przyznała okoliczność zatrudnienia powoda oraz fakt, że w nocy z dnia 5 na dzień 6 grudnia 2013 r. nad terytorium Polski przemieszczał się huragan "Ksawery", charakteryzujący się bardzo silnym wiatrem oraz wyładowaniami atmosferycznymi połączonymi z opadami śniegu, powodujący uszkodzenia budynków, elementów infrastruktury energetycznej oraz uszkodzenia trakcji kolejowej.

Wskazała, że powód w dniu 5 grudnia 2013 r. rozpoczął pracę na trzeciej zmianie, w systemie pracy wielozmianowym, o godz. 22:00 i kontynuował ją do ok. godz. 3:10 dnia następnego, tj. do chwili zdarzenia.

Z ustaleń zespołu powypadkowego zawartego w Protokole Nr (...) wynika, iż podstawowym zadaniem osoby zatrudnionej na stanowisku zalewacza form jest zalewanie form na linii formierskiej (...), dbanie o skład chemiczny metalu, temperaturę materiału, sterowanie kadzią do zalewania podczas procesu zalewania, współpraca z suwnicowym oraz obsługa zbiornika indukcyjnego. Wszystkie urządzenia oraz maszyny, które są obsługiwane przez osobę zatrudnioną na stanowisku zalewacza form, zlokalizowane są w obrębie hali produkcyjnej. Tym samym przebywanie jakiegokolwiek pracownika zatrudnionego na tym stanowisku na zewnątrz hali produkcyjnej, które nie następuje w wykonaniu polecenia służbowego przełożonego, nie może być uznane za wykonywanie czynności na rzecz pracodawcy, a tym samym, zdaniem pozwanej, winno być traktowane jako samowolne opuszczenie stanowiska pracy.

W dniu 6 grudnia 2013 r. ok. godziny 3:00 powód opuścił samowolnie stanowisko pracy, po czym skierował się w nieustalonym celu w stronę północnej bramy wejściowej do hali. Zgodnie z ustaleniami zespołu powypadkowego zawartymi w Protokole Nr (...), powód, oprócz poinformowania W. G., iż „idzie popatrzyć się”, nie poinformował pozostałych współpracowników oraz przełożonego o przyczynach opuszczenia stanowiska pracy oraz przewidywanej porze swojego powrotu.

Powód nie uprzedził pozostałych pracowników o podejmowanych czynnościach jak również nie otrzymał w tym dniu żadnych poleceń służbowych, które zmuszałyby go do przebywania poza obszarem hali produkcyjnej. Po wyjściu na zewnątrz hali, na skutek niekorzystnych warunków atmosferycznych, powód został uderzony dwoma płytami oderwanymi od ściany hali. Powód został odnaleziony przez pozostałych pracowników pozwanego, została mu udzielona pierwsza pomoc medyczna oraz został przetransportowany karetką pogotowia ratunkowego

W ocenie pozwanej zdarzenie, w wyniku którego powód doznał licznych obrażeń głowy, kręgosłupa oraz klatki piersiowej, nie spełnia elementów definicji wypadku przy pracy, o którym mowa powyżej. Samowolne opuszczenie przez powoda stanowiska pracy oraz przebywanie na zewnątrz budynku, w miejscu nieprzeznaczonym do wykonywania pracy, nie może być uznane za wykonywanie przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia. Związek zaistniałego zdarzenia z pracą o którym mowa w art. 3 ust. 1. ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych zostaje zerwany, choćby samo zdarzenie nastąpiło na terenie zakładu pracy pracodawcy i w godzinach pracy, jeżeli pracownik w czasie przeznaczonym na wykonywanie pracy zachowuje się w taki sposób lub dokonuje takich czynności, które nie wynikają ze stosunku pracy lub są celom zatrudnienia pracownika przeciwne. Tym samym, ze względu na moment zdarzenia, następuje zerwanie czasowego związku z wykonywana pracą, co z kolei uniemożliwia przyjęcie, iż zaistniałe zdarzenie nastąpiło podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia.

Ponadto pozwana zaznaczyła, że powód został zapoznany z warunkami pracy związanymi z zatrudnieniem na stanowisku zalewacza form oraz wynikającymi z nich obowiązkami, a także przeszkolony w zakresie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy obowiązujących u pozwanego. W dniu 24 czerwca 2010 r. powód odbył szkolenie wstępne w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, w ramach którego został przeprowadzony instruktaż stanowiskowy na stanowisku zalewacza form, jak również został zapoznany z ryzykiem zawodowym związanym z wykonywaną przez niego pracą oraz metodami ochrony przed zagrożeniami. Dodatkowo, w dniu 14 kwietnia 2011 roku powód odbył szkolenie okresowe z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach pracowniczych, a następnie, w dniu 3 kwietnia 2012 r., powód potwierdził, iż zapoznał się z obowiązującymi u pozwanego instrukcjami w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy o nr 42/97, nr (...) oraz nr (...). Powód zobowiązał się również do stosowania dokumentu o nazwie „Karta obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności pracownika”, co potwierdził własnoręcznym podpisem na ww. dokumencie w dniu 16 października 2013 r. oraz odbył instruktaż stanowiskowy na stanowisku wybij acz form - formierz w okresie od dnia 3 września 2012 r. do dnia 4 września 2012 r.

Wobec tego, powód posiada dostateczną wiedzę na temat obowiązujących u pracodawcy zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, jak również został zaznajomiony z regulaminem pracy przyjętym u pracodawcy oraz obowiązkami związanymi z zatrudnieniem go na stanowisku zalewacza form. Pomimo tego powód w dniu zdarzenia, bez uzyskania uprzedniej zgody przełożonego, opuścił samowolnie stanowisko pracy i udał się na zewnątrz hali produkcyjnej, czym naruszył obowiązki pracownicze wynikające z obowiązującego u pozwanego regulaminu pracy, tj. art. 7 lit. a) oraz lit. d) Regulaminu pracy (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w A. nr 01/02-10, a tym samym nie wykonywał czynności na rzecz pozwanego.

W ocenie pozwanej powód lekkomyślnie i samowolnie podjął decyzję o bezpośredniej obserwacji skutków huraganu, w związku czym powinien przewidywać, z dużą dozą prawdopodobieństwa, iż może odnieść szkodę na życiu lub zdrowiu. Pomimo tego powód bez namysłu udał się na zewnątrz budynku. Twierdzenie powoda, iż sprawdzanie przez niego stanu zabudowań pozwanego, jak również obserwacja warunków meteorologicznych należy do jego obowiązków pracowniczych, wynikających z regulaminu pracy pozwanego, nie polega, zdaniem pozwanej, na prawdzie. Zgodnie z treścią pkt. III ust. 5 dokumentu zatytułowanego "Karta obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności pracownika na stanowisku robotniczym", w opisywanej sytuacji, do obowiązków pracownika należało przerwanie procesu produkcyjnego oraz powiadomienie przełożonego o występujących zakłóceniach. Analogiczne obowiązki pracownicze powoda wynikają z instrukcji nr 3/OP2/2007 z dnia 12 stycznia 2007 w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przy zalewaniu form na automatycznej linii formierskiej, zgodnie z którą "w przypadku zaistnienia sytuacji nie wymienionej wyżej, należy bezzwłocznie zwrócić się do swojego przełożonego, co do dalszego postępowania". Powód, pomimo zaistnienia okoliczności wskazanych powyżej, nie wykonał należących do niego obowiązków oraz nie powiadomił przełożonych o występujących zakłóceniach. Bez opuszczenia stanowiska pracy w nieustalonym celu, a tym samym samowolnego przerwania przez powoda świadczenia pracy, opisywanie zdarzenie nie miałoby miejsca.

Pozwana zarzuciła ponadto, że powód w treści pozwu nie wskazał interesu prawnego, o którym mowa w art. 189 k.p.c., w ustaleniu, iż zdarzenie mające miejsce w dniu 6 grudnia 2013 r., jest wypadkiem przy pracy.

W piśmi e z dnia 5 października 2015 r. powód zmienił żądanie pozwu w ten sposób, że obok dotychczasowego roszczenia o ustalenie wniósł o zasądzenie od pozwanego kwoty 100.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z odsetkami ustawowymi od dnia zasądzenia kwoty zadośćuczynienia do dnia zapłaty.

Wskazał, że dochodzona tytułem zadośćuczynienia kwota jest uzasadniona doznanymi przez powoda obrażeniami, na które składają się uraz głowy - rana cięta okolicy skroniowo - ciemieniowej obustronnie, krwiak okolicy mostu, krwawienie podpajęczynówkowe, obrzęk mózgu, uraz kręgosłupa - złamanie prostka poprzecznego, złamanie wyrostka kolczystego kręgosłupa Th 2,4,6, tronu Th5, uraz klatki piersiowej - złamanie przykręgosłupowe żebra 4 i 5 po stronie prawej, uraz płuc obustronnie. Następstwem doznanych obrażeń jest również to, że powód do chwili obecnej pozostaje w stałym leczeniu neurologicznym i wymaga pomocy osób trzecich. Skutki wypadku przekładają się zatem możliwości życiowe powoda, znacznie ograniczając powoda. Powyższe wiąże się z ogromnym cierpieniem zarówno fizycznym, jak i psychicznym powoda.

Bezsporne w sprawie były następujące okoliczności:

Powód był zatrudniony u strony pozwanej na od 1 stycznia 2012 r. na podstawie umowy o pracę zawartej na czas określony – do dnia 30.12.2013 r. na stanowisku zalewacza form. Do obowiązków powoda należało: zalewanie form na linii formierskiej (...), dbanie o skład chemiczny metalu, temperaturę materiału, sterowanie kadzią do zalewania podczas procesu zalewania, współpraca z suwnicowym oraz obsługa zbiornika indukcyjnego.

W dniu 6.12.2013 r. ok. godziny 3.10 powód został uderzony przez oderwaną, w wyniku silnego wiatru, płytę, stanowiącą element ściany zewnętrznej północnej hali budynku.

Skutkiem tego zdarzenia powód doznał wielonarządowego urazu głowy: rany ciętej okolicy skroniowo - ciemieniowej obustronnie, krwiaka okolicy mostu, krwawienia podpajęczynówkowe, obrzęku mózgu; urazu kręgosłupa - złamania wyrostka poprzecznego, złamania wyrostka kolczystego kręgosłupa Th ,4,6, tronu Th5; urazu klatki piersiowej - złamania przykręgosłupowe żebra 4 i 5 po stronie prawej, stłuczenia płuc obustronnego.

Powołana przez pracodawcę komisja w postępowaniu wypadkowym ustaliła, że przyczynami wypadku były: samowolne opuszczenie przez poszkodowanego - powoda stanowiska pracy, przebywanie poszkodowanego - powoda na zewnątrz hali produkcyjnej oraz uderzenie poszkodowanego powoda oderwaną przez panujący na zewnątrz huragan płytą, stanowiącą element ściany północnej hali budynku. Jako najbardziej prawdopodobny, zdaniem zespołu powypadkowego, przebieg wydarzeń ustalono, że: ,, Poszkodowany po zakończeniu czynności zalewania na linii (...) postanowił wyjść na zewnątrz budynku. Po otwarciu drzwi znajdujących się w rejonie pola wag wsadowych poszkodowany wyszedł na zewnątrz budynku. Prawdopodobnie gwałtowny podmuch wiatru poprzez otwarte drzwi wtargnął do budynku powodując wyrwanie płyt stanowiących element ściany północnej, jedna ze spadających płyt uderzyła poszkodowanego. Poszkodowany zdołał jeszcze ostatkiem sił wejść do budynku upadając w jego progu, gdzie został znaleziony przez współpracowników. Wypadek z dnia 6.12.2013 r. nie został przez komisję powypadkowa uznany za wypadek przy pracy.

Niesporna między stronami była także treść regulaminu pracy (...)(k.20-22) oraz fakt, że powód zapoznał się z tym regulaminem.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powód wykonywał pracę na hali odlewni. Hala ta jest duża ma ok. 100 na 50 metrów, na jej terenie znajduje się miejsce przeznaczone do palenia tytoniu, jest toaleta. Pracownicy w czasie pracy mają półgodzinną przerwę, wówczas mogą opuścić halę, żeby się przewietrzyć, zwłaszcza, że w hali są opary metalu. Poza halą nie ma urządzeń, czy materiałów potrzebnych do pracy zalewacza form. Nie było zakazu opuszczania hali w czasie pracy. Czasem pracownicy opuszczają hale, aby załatwić sprawy transportu, czy udać się do mechanika, albo wyrzucić śmieci. Wynoszą też zalegające na hali palety. Pracownicy wychodzili też z hali, aby skorzystać z toalety, która jest w innym budynku, jest ciepła i zadbana. Toaleta na hali była zaniedbana, nie była ogrzewana, pisuary przeciekały, na nocnej zmianie ciężko było dojść do toalety na terenie hali, gdyż było ciemno. Powód podczas nocnej zmiany korzystał z toalety w innym budynku, do którego wejście znajduje się naprzeciwko wejścia do hali odlewni. Przełożonym powoda był mistrz S. K.. Bezpośredni nadzór nad pracą powoda pełnił brygadzista W. G..

Dowody: zeznania świadka S. K. (k.119-120), zeznania świadka W. G. (k.120-121), zeznania świadka M. M. (k.121-122), zeznania świadka S. M. (k.122-123), zeznania świadka J. F. (k.163-164), zeznania świadka R. K. (k.164), zeznania świadka D. P. (k.164-165), zeznania powoda R. H. (k.216-218)

W nocy z 5 na 6 grudnia 2103 r. panowały bardzo trudne warunki atmosferyczne. Był silny wiatr, śnieżyca. W hali słychać było huk wiatru. Siła wiatru mierzona w stacji klimatologicznej w I. o godzinie 19.00 w dniu 5.12.2013 wynosiła 11 m/s – wiatr silny. Powód powiedział do W. G., że idzie zobaczyć co się dzieje, a ten nie zabronił mu tego. Powód nie pamięta samego zdarzenia, ani nic co działo się na 2-3 dni przed nim.

Dowody: zezania świadka S. K. (k.119-120), zeznania świadka W. G. (k.120-121), zeznania świadka M. M., (k.221-122), zeznania świadka S. M. (k.122-123), zeznania świadka J. F. (k.163-164), zeznania powoda R. H. (k.216-218), informacja z (...) (k.109)

Po tym jak powód oddalił się z miejsca pracy, współpracownicy usłyszeli huk. Znaleźli powoda leżącego z nogą w drzwiach hali. Powód krwawił z głowy. Drzwi hali były zablokowane przez blachy. Były to blachy o rozmiarach metr na dwa metry, które oderwały się z elewacji. Zostały tam wcześniej zamontowane w miejscu po oknach, przez mechaników zakładowych, ruszały się bo były na spawach.

Dowody: zeznania świadka S. K. (k. 119-120), zeznania świadka W. G. (k.120-121), zeznania świadka M. M. (k.121-122), zeznania świadka S. M. (k. 122-123), zeznania świadka R. K. (k.164), zeznania świadka D. P. (k.164-165), zeznania powoda R. H. (k.216-218)

Następstwem wielonarządowego urazu powoda jest uszczerbek na zdrowi, który z przyczyn neurologicznych i ortopedycznych wynosi 15 % . Zmiany o tym charakterze są utrwalone, obecnie stan zdrowia powoda jest stabilny, ale rokowania co do pełnego wyleczenia są niekorzystne. Z punktu widzenia okulistycznego uszczerbek na zdrowiu powoda spowodowany urazem z dnia 6.12.2011 r. wynosi 15 %. Powód ma zeza zbieżnego porażennego lewego oka. Widzi podwójnie we wszystkich kierunkach. Planowana operacja ma na celu poprawę ruchomości lewego oka. Skutkiem wypadku powoda jest nerwica, która powoduje u niego 10 % długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.

Powód jest częściowo niezdolny do pracy z uwagi na podwójne widzenie, nie może też wykonywać cięższych prac.

Dowody: opinia biegłego neurologa i ortopedy (k. 280-282), opinia biegłego okulisty (k. 249-252), opinia biegłego psychiatry (k. 308-313)

Po wypadku, karetką powód został przetransportowany do szpitala w W.. Tam został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, miał obrzęk mózgu i krwiaki mózgu. W szóstej dobie został przewieziony do Kliniki (...) w K.. Po około 3 tygodniach był wybudzany ze śpiączki. Po wybudzeniu kilka dni powód mówił od rzeczy, miał zeza zbieżnego, opuchniętą głowę, był karmiony sondą. W Wigilię został na prośbę rodziny przeniesiony do szpitala w W.. Chodziło o to by był bliżej, gdyż żona albo syn codziennie odwiedzali go w szpitalu. Po wyjściu ze szpitala powód nadal musiał leżeć. Miał założony gorset, kołnierz, gips na nodze. Nie mógł nic robić, opiekowała się nim żona. Po miesiącu powód zaczął chodzić o kulach. W gorsecie i kołnierzu chodził przez pół roku, wówczas co dwa tygodnie miał wizyty u chirurga i robione zdjęcia kręgosłupa. Dopiero, kiedy stwierdzono, że kręgi się zrosły mógł zdjąć gorset, ale jeszcze przez pół roku korzystał z kul. Z uwagi na niedowład prawej ręki i zaniki mięśni powód wymagał rehabilitacji. Żona woziła powoda na zabiegi. Powód nadal uskarża się na zawroty i bóle głowy, z uwagi na zeza ma podwójne widzenie, oczekuje na operacje przeszczepu nerwu z jednego oka do drugiego, którą wyznaczono mu na 2018 rok. Podwójnego widzenia nie da się skorygować okularami.

Powód z żoną maja czworo dzieci: trzech synów w wieku 23, 21 i 14 lat i córkę w wieku 18 lat. Są też rodzina zastępczą czteroletniej córki brata powoda, którą przyjęli na wychowanie od urodzenia. Przed wypadkiem powód był całkowicie sprawnym mężczyzna grał w piłkę nożną, jeździł na rowerze. Samodzielnie utrzymywał rodzinę, żona powoda nie pracowała. Powód wykonywał też w domu wszelkie naprawy, remonty. Obecnie powód nie może jeździć na rowerze, bo boli go kręgosłup, nie może wchodzić na drabinę ze względu na zawroty głowy. Siedzi w domu, odwozi córkę do przedszkola, gotuje, wykonuje drobne prace. Od wypadku utył 20 kg, ma zmiany nastojów, płacze bez powodu, albo się śmieje. Bez powodu krzyczy na córkę lub żonę. Przyzwyczaił się do swojego wyglądu, choć nadal się go trochę wstydzi, uważa, że ludzie mogą sądzić, że jest nienormalny, gdyż czasem zwracają się do niego jak do dziecka.

Powód ma orzeczoną częściową niezdolność do pracy i z tego tytułu otrzymuje rentę w wysokości 890 zł.

Dowody: zeznania świadka A. H. (k. 215-216), zeznania powoda R. H. (k.216-218)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, współpracowników powoda. Zeznania te w większości należało uznać za wiarygodne, są one bowiem spójne wewnętrznie, jak i korespondują ze sobą. Jedynie zeznaniom świadka W. G. Sąd nie dał wiary w części, w której twierdził on, że mimo iż powód powiedział mu że „idzie zobaczyć”, to świadek nie wiedział, gdzie powód się wybiera. W ocenie Sądu twierdzenie takie jest sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego. Zarówno ten świadek jak i pozostali świadkowie zeznali, że w hali słychać było odgłosy burzy i silnego wiatru. Nie była to z pewnością sytuacja codzienna. W tej sytuacji naturalnym wydaje się odniesienie informacji powoda do panujących na zewnątrz warunków atmosferycznych. Trudno przypuszczać, żeby świadek nie miał pojęcia, co powód idzie zobaczyć. W pozostałej części zeznania tego świadka korespondują z zeznaniami innych świadków, jak i samego powoda, którym Sąd dał wiarę, gdyż są spójne, szczere. Sąd nie dopatrzył się w nich żadnych nieścisłości, czy luk, które mogłyby sugerować, że zeznania te nie są prawdziwe. Powód rzeczowo opisuje to, co pamięta sprzed wypadku, zwyczaje panujące na hali, stan hali i te zeznania zostały potwierdzone zeznaniami innych świadków. Odnośnie doznań powoda po wypadku, zmian jakie wypadek ten spowodował w jego życiu, zeznania powoda znajdują potwierdzenie w zeznaniach jego żony A. H.. Zarówno powód jak i jego żona, mimo iż wypadek wywarł ogromny wpływ na życie ich i ich rodziny, złożyli szczere, rzeczowe zeznania, nie wyolbrzymiali skutków wypadku i swoich cierpień, a ich zeznania znajdują potwierdzenie we wnioskach z opinii biegłych lekarzy specjalistów: neurologa, ortopedy, okulisty i psychiatry. Opinie te Sąd uznał za wiarygodne, zostały bowiem sporządzone po zbadaniu powoda, odebraniu od niego wywiadu i zapoznaniu się z dokumentacją medyczną. Biegli opisali aktualny stan zdrowia powoda, odnieśli się do kwestii wskazanych w odezwie przez Sąd i przekonującą uzasadnili swoje oceny. Żadna z tych opinii nie była kwestionowana przez strony postępowania.

Sąd pominął dowód z przesłuchania strony pozwanej, albowiem jej pełnomocnik zrzekł się tego dowodu.

Sąd zważył co następuje:

Powództwo co do zasady zasługiwało na uwzględnienie.

Pierwszym żądaniem powoda było żądanie oparte na podstawie art. 189 k.p.c. o ustalenie, że zdarzenie z dnia 6.12.2013 r. było wypadkiem przy pracy. Żądanie to powód uzasadniał faktem, że pracodawca w protokole wypadkowym nie uznał tego zdarzenia za wypadek przy pracy. Strona pozwana zarzucała, że powód nie ma interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Z tym poglądem Sąd się nie zgadza, podzielając stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2009 r., II PK 282/08, że ustalenie wypadku przy pracy jest prawem pracownika i jednocześnie obowiązkiem pracodawcy, niezależnie od tego, czy pracownik będzie dochodził świadczeń z ustawy wypadkowej. Wypadek przy pracy nie jest zdarzeniem prawnie obojętnym dla pracodawcy i dla pracownika. Pracownik nie musi wykazywać każdorazowo i indywidualnie szczególnego interesu prawnego z art. 189 k.p.c. dla uzyskania sprostowania protokołu powypadkowego, gdyż o istnieniu takiego interesu prawnego przesądził ustawodawca.

Definicję legalną wypadku przy pracy zawiera art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 167 z 2009 r., poz. 1322). Zgodnie z tym przepisem za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyna zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:

1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności łub poleceń przełożonych;

2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;

3) w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

W niniejszej sprawie poza sporem pozostawał fakt, że wypadek powoda z dnia 6.12.2013 r. był zdarzeniem nagłym, został spowodowany przyczyną zewnętrzną i wywołał u niego uraz. Kwestią sporą był związek tego wypadku z pracą powoda. Nie ulega wątpliwości, że wypadek ten miał miejsce na terenie zakładu pracy, w czasie pracy powoda, to jest w czasie, kiedy pozostawał on w dyspozycji pracodawcy. Był więc w czasowym i miejscowym związku z pracą. Czasowy i miejscowy związek wypadku z pracą sprowadza się do czasowego (zdarzenie wystąpiło w czasie pracy w znaczeniu prawnym) bądź miejscowego (zdarzenie nastąpiło w miejscu zakreślonym strefą zagrożenia stwarzanego przez pracę) powiązania przyczyny zewnętrznej doznanego uszczerbku na zdrowiu z faktem wykonywania przez pracownika określonych czynności. Oznacza to, że pracownik doznał uszczerbku na zdrowiu w miejscu i czasie, kiedy pozostawał w sferze interesów pracodawcy. Zatem związek miejscowy i czasowy wypadku z pracą sprowadza się do ustalenia, że zdarzenie wystąpiło w czasie pracy w znaczeniu prawnym (nie tylko w czasie efektywnego świadczenia pracy, ale również w czasie pozostawania w dyspozycji pracodawcy - art. 128 § 1 k.p.), bądź w miejscu zakreślonym strefą zagrożenia stwarzanego przez pracę (na terenie zakładu pracy, a nie tylko w miejscu wykonywania czynności przez danego pracownika - art. 207 k.p.), przez powiązanie doznania uszczerbku na zdrowiu z faktem wykonywania przez pracownika określonych czynności. (tak SN w wyroku z dnia 27.05.2014 r. I PK 275/13)

Ponadto jak wynika z ustaleń faktycznych powód powiadomił swojego przełożonego, że idzie zobaczyć co się dzieje. Należy przyjąć, że przełożony powoda W. G. wiedział gdzie powód się znajduje. Na zewnątrz była bowiem niecodzienna pogoda, a odgłosy burzy i wiatru były słyszalne wewnątrz hali. Pracownicy strony pozwanej co do zasady nie mieli zakazu wychodzenia poza halę, a w praktyce czynili to, o czym ich przełożeni musieli wiedzieć. W tej konkretnej sytuacji przełożony nie zakazał powodowi opuszczenia hali. Zważyć należy na fakt, że powód, znając stan techniczny budynku hali, mógł obawiać się o bezpieczeństwo swoje i kolegów, a także o mienie pracodawcy, a chęć ustalenia, co dzieje się na zewnątrz należy ocenić jako wyraz troski o te dobra, a zatem działanie, które leży w interesie pracodawcy. W ocenie Sądu w dniu 6.12.2013 r. powód nie zerwał związku z pracą, przeciwnie zachował się stosowanie do obowiązku dbania o dobro i mienie pracodawcy wyrażonego w art. 100 § 1 pkt 4 k.p. Spełnione zatem zostały wszystkie przesłanki konieczne do uznania zdarzenia z dnia 6.12.2013 r. za wypadek powoda przy pracy, a zatem na zasadzie art. 189 k.p.c., Sąd ustalił jak w pkt I sentencji wyroku.

Ponadto powód dochodził w niniejszej sprawie zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek wypadku przy pracy. W orzecznictwie ugruntował się pogląd, że dopuszczalne jest dochodzenia przez pracownika roszczeń cywilnych uzupełniających w stosunku do świadczeń z ubezpieczenia społecznego, jednak musi on wykazać przesłanki prawne odpowiedzialności, poniesioną szkodę i związek przyczynowy pomiędzy tą szkodą a bezprawnym działaniem pracodawcy. W niniejszej sprawie w pierwszej kolejności należało ustalić reżim odpowiedzialności pracodawcy za wypadek, którego powód doznał w dniu 6.12.2013 r. W ocenie Sądu za ten wypadek strona pozwana odpowiada na zasadzie ryzyka na podstawie art. 300 k.p.w zw. z art. 434 k.c. Za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części odpowiedzialny jest samoistny posiadacz budowli, chyba że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie. Aby uwolnić się od tej odpowiedzialności posiadacz budowli winien wykazać jedna z dwóch wymienionych w tym przepisie okoliczności egzoneracyjnych, czyli utrzymanie budowli w należytym stanie i brak wad w budowie. Na podstawie przeprowadzonych dowodów uznać należy, że pozwana nie wykazała tych okoliczności. Przeciwnie z zeznań powoda wynika, że blachy, które uległy zerwaniu były nienależycie zamontowane. Strona pozwana nie przedstawiła też do akt dokumentacji dotyczącej badania stanu technicznego budynku, a nie zawnioskowała innych dowodów na okoliczność, że był on w dobrym stanie technicznym. Wobec tego należy uznać, że pozwany odpowiada za skutki wypadku powoda z dnia 6.12.2013 r. Odnosząc się do zarzutu, że oderwanie się płyt z elewacji budynku było spowodowane działaniem siły wyższej w postaci huraganu, stwierdzić należy, że silne wiatry w Polsce o różnych porach roku przestały być zjawiskiem wyjątkowym. Wiatr, który wiał w nocy z 5/6.12.2013 r. osiągał 11m/s, co jest dolną wartością w przypadku wiatru silnego, nie był to wiatr bardzo silny, co wynika z informacji IMGW. Ponadto działanie siły wyższej można byłoby przyjąć, gdyby strona pozwana wykazała, że budynek był w dobrym stanie technicznym i gdyby nie silny wiatr, do odpadnięcia płyt by nie doszło. Tego jednak strona pozwana nie uczyniła.

Stosownie do treści art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Ustawodawca wskazał, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być odpowiednia, nie sprecyzował jednak ustalania jej wysokości. Nie ulega jednak wątpliwości, że o rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy, zadośćuczynienie ma bowiem na celu naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się doznaną krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Niedający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenia jej rozmiaru, a tym samym wysokości zadośćuczynienia zależy od oceny sądu, która powinna uwzględniać całokształt okoliczności sprawy. Przy ustalaniu rozmiaru cierpień powinny być uwzględnione zobiektywizowane kryteria oceny, odniesione jednak do indywidualnych okoliczności danego wypadku. Oceniając rozmiar doznanej krzywdy trzeba zatem wziąć pod uwagę całokształt okoliczności, w tym rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadków (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury (uchwała pełnego składu izby cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNC 1974 Nr 9, poz. 145; wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 15 grudnia 1965 r., III RP 280/65, OSNCP 1966 Nr 10, poz. 168; 4 czerwca 1968 r., I PR 175/68, OSNCP 1968 Nr 2, poz. 37; 10 października 1967 r., I CR 224/67, OSNCP 1968 Nr 6, poz. 107; 19 sierpnia 1980 r., IV CR 283/80, OSNCP 1981 Nr 5, poz. 81,10 grudnia 1997 r., III CKN 219/97, M. Prawn. 2011 nr 17 poz. 948; 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, OSNC - ZD 2008 nr D, poz. 95; 14 lutego 2008 r., II CSK 536/07, OSP 2010 nr 5, poz. 47; 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, OSNC - ZD 2010 nr C, poz. 80). Zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie przyjmuje się, że zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, przyznana bowiem suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna ona wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne, aby w ten sposób przynajmniej częściowo została przywrócona równowaga zachwiana na skutek popełnienia czynu niedozwolonego. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 stycznia 2011 r. (I PK 145/10 LEX nr 794777) stwierdził, że przy ustalaniu odpowiedniego zadośćuczynienia, o którym mowa w art. 445 § 1 k.c., nie można pomijać notoryjnego faktu, iż w obecnej sytuacji społeczno - gospodarczej, polskie społeczeństwo jest w wysokim stopniu rozwarstwione pod względem poziomu życia i zasobności majątkowej. Wysokość stopy życiowej społeczeństwa jedynie w sposób uzupełniający (w aspekcie urzeczywistniania zasady sprawiedliwości społecznej - art. 2 Konstytucji RP) może rzutować na wysokość zadośćuczynienia należnego poszkodowanemu za doznaną krzywdę. Kwestią zasadniczą jest rozmiar szkody niemajątkowej. Natomiast w wyroku z dnia 4 listopada 2010 r. (IV CSK 126/10, LEX nr 898263) Sąd Najwyższy przyjął, że odpowiedniość sumy zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 k.c. ma służyć złagodzeniu negatywnych doznań, ale nie może być jednocześnie źródłem wzbogacenia. Zadośćuczynienie powinno mieć przede wszystkim kompensacyjny charakter, musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia trafnie łączy tę wysokość z poziomem stopy życiowej społeczeństwa, ale nadto musi być realna i odpowiednia. Zasada ta ma jednak uzupełniający charakter w stosunku do kwestii zasadniczych, jakimi są rozmiar szkody niemajątkowej i kompensacyjna rola zadośćuczynienia. Indywidualizm każdego przypadku i każdej krzywdy jest nacechowany subiektywizmem, co sprawia, że relatywizowanie in abstracto zadośćuczynienia bywa zawodne, dlatego nie można w zakresie ustalania wysokości sum zadośćuczynienia, abstrahować od konkretnego przypadku. Godzi się także zauważyć, że określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia stanowi uprawnienie sądu i w tym zakresie dysponuje on swobodną decyzją. Nie oznacza to jednak dowolności w ustaleniu należnego zadośćuczynienia a przyznanie go przez sąd w wysokości nieodpowiedniej do wszystkich okoliczności stanowiących podstawę jego ustalenia (zbyt wysokiej lub zbyt niskiej) narusza art. 445 § 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 18 kwietnia 2002 r., II CKN 605/00, LEX nr 484718; 27 lutego 2004 r., V CK 282/03, LEX nr 183777; 14 stycznia 2011 r., I PK 145/10 LEX nr 794777).

Odnosząc się do wysokości dochodzonego przez powoda Sąd uznał, że kwota 100.000 zł tytułem rekompensaty za krzywdę doznaną na skutek wypadku jest kwotą adekwatną. Należy podkreślić, że w dacie wypadku powód był sprawnym mężczyzną w sile wieku. Utrzymywał wielodzietną rodzinę, dokonywał potrzebnych w domu napraw i remontów, był też aktywny fizycznie. Wypadek z dnia 6.12.2013 r. spowodował u powoda wielonarządowy uraz. Skutki tego urazu mają charakter neurologiczny, ortopedyczny i okulistyczny, a także wywołały zmiany w konstrukcji psychicznej powoda. Powód przebywał w stanie śpiączki farmakologicznej, miał opuchnięta głowę, zeza zbieżnego, borykał się z bólem i cierpieniem związanym z odniesionymi urazami. Przez dłuższy czas wymagał pomocy w wykonywaniu zwykłych czynności, miał problemy z chodzeniem, używał kul. Do dziś powód odczuwa skutki wypadku, nadal ma zawroty głowy, podwójne widzenie, bóle kręgosłupa. Skutki wypadku powód najprawdopodobniej będzie odczuwał do końca życia. Nie jest pewny rezultat planowanej operacji przeszczepienia nerwu wzrokowego, która prawdopodobnie, jak każda operacja, przysporzy powodowi dalszych cierpień. Wypadek ma też konsekwencje w zakresie sprawności powoda, który nie może już wykonywać szeregu czynności czy to w domu, czy też na niwie sportowej. Utracił on częściowo zdolność do pracy, co dla mężczyzny, ojca wielodzietnej rodziny musi być trudne do zniesienia. Zmienił się także wygląd powoda. Zez widoczny nadal u powoda, co do zasady jest przypadłością szpecącą, powód wstydzi się swojego wyglądu. Wszystkie te okoliczności odbiły się na zdrowiu psychicznym powoda i jego relacjach z najbliższymi.

Biorąc pod uwagę powyższe, tj. wysoki stopień i intensywność cierpień fizycznych i psychicznych, długi czas ich trwania, nieodwracalność następstw wypadku, trudności w poruszaniu się i uzależnienie od pomocy innych osób, kwota 100.000 zł zadośćuczynienia odpowiada doznanej przez powoda krzywdzie, jest dla niego odczuwalna i powinna umożliwić mu odzyskanie równowagi emocjonalnej, naruszonej skutkami wypadku.

Na tak ustalone zadośćuczynienie należało zaliczyć świadczenia, które powód może otrzymać z innego źródła w związku z wypadkiem z dnia 28 października 2010 r. Powód, jako osoba podlegająca ubezpieczeniu wypadkowemu może i powinien się domagać jednorazowego odszkodowania od ZUS. Na podstawie art. 12 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych oraz obwieszczenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej z dnia 26 lutego 2016 r. (M.P. z 2016 r. poz. 206) powodowi przysługuje jednorazowe odszkodowanie w kwocie 31200 zł. Powód doznał łącznie 40% długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, a kwota jednorazowego odszkodowania za 1 % uszczerbku na zdrowiu wynosi 780 zł. Powyższą kwotę Sąd odjął zatem od dochodzonego przez powoda zadośćuczynienia, mając na uwadze, że odpowiedzialność deliktowa pracodawcy za wypadek przy pracy doznany przez pracownika, jest odpowiedzialnością subsydiarną, w stosunku do odpowiedzialności instytucji ubezpieczeniowej, która odpowiada w razie spełnienia przesłanek z ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Oznacza to, że pracownik poszkodowany na skutek wypadku przy pracy uprawniony jest do dochodzenia roszczeń uzupełniających na podstawie przepisów prawa cywilnego, w zakresie szkód niepokrytych odszkodowaniem z ustawy wypadkowej. W tej sytuacji wysokość uzyskanego z ZUS jednorazowego odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, winna być brana pod uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego z art. 445 k.c. (por. wyrok Sadu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 30.03.2017 r. III APa 80/16).

Kwota zasądzona na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia wyniosła zatem 68800 zł. (pkt II wyroku).

O odsetkach od zadośćuczynienia Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Zgodnie z treścią art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie z treścią art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W ocenie Sądu dopuszczalne jest zatem wnoszenie wraz z roszczeniem o zapłatę żądanej kwoty także żądania należnych odsetek już od dnia doręczenia zobowiązanemu odpisu pozwu, jako chwili w której dowiedział się on o roszczeniu i od której stało się ono wymagalne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.09.2012 r., VCSK 379/11). W przedmiotowej sprawie powód domagał się odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia wyrokowania, a zatem od daty późniejszej, dlatego Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu w tym zakresie.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. rozdzielając je stosunkowo między stronami. Ponieważ pozew został wniesiony w czasie, gdy obowiązywało rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst. jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 461) na podstawie § 6 pkt 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 5 wysokość opłaty z tytułu zastępstwa procesowego wynosiła 1800 zł. Powód wygrał sprawę w 68,8 %, a zatem należne mu koszty wynoszą 1238,40 zł. Powód uległ jednak w 31,2%, wobec tego koszty zastępstwa procesowego należne stronie wynoszą 561,60 zł. Sąd zasadził zatem na rzecz powoda różnicę, o czym orzekł w pkt IV. wyroku.

W punkcie V sentencji wyroku Sąd na podstawie art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2016.623) nakazał pobrać od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 9776,69 zł tytułem zwrotu części kosztów sądowych, na kwotę tę złożyła się kwota 8440 zł tytułem opłaty od pozwu (5% od 68800 zł), od której uiszczenia powód był zwolniony. Sąd ponadto częściowo, tj. w 68,80 %, gdyż w takim zakresie strona pozwana przegrała proces, obciążył ją kosztami stawiennictwa świadków i opinii biegłych sądowych, których suma wyniosła 1942,86 zł.

Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Katarzyna Bielak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Katarzyna Gajewska
Data wytworzenia informacji: