II Ca 2877/19 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Krakowie z 2020-10-07
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 października 2020 r.
Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
|
Przewodniczący: |
Sędzia Grzegorz Buła (sprawozdawca) |
|
Sędziowie: |
Katarzyna Oleksiak (del.) Paweł Styrna |
Protokolant: sekretarz sądowy Ewelina Drewnik
po rozpoznaniu w dniu 7 października 2020 r. w Krakowie
na rozprawie
sprawy z powództwa G. K.
przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Rejonowego w Wadowicach
z dnia 12 września 2019 r., sygnatura akt I C 400/16
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda G. K. kwotę 450 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.
SSO Katarzyna Oleksiak SSO Grzegorz Buła SSR (del.) Paweł Styrna
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 7 października 2020 roku
Wyrokiem z dnia 12 września 2019 roku Sąd Rejonowy w Wadowicach zasądził od strony pozwanej Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda G. K. kwotę 4.909,96zł z odsetkami ustawowymi od dnia 11 czerwca 2013r. do dnia 31 grudnia 2015r. i ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016r. do dnia zapłaty (pkt I) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.042,38zł tytułem kosztów procesu.
Orzeczenie to zapadło w następującym stanie faktycznym ustalonym przez Sąd Rejonowy i opartym na okolicznościach uznanych przez ten Sąd za niesporne między stronami:
Powód G. K. zawarł ze stroną pozwaną Towarzystwem (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W. umowę ubezpieczenia autocasco za polisą nr (...) dotyczącą samochodu osobowego marki A. (...) rok produkcji 2003, nr rej. (...) z okresem ubezpieczenia od 5.06.2012r. do 4.06.2013r. Było to ubezpieczenie autocasco w wariancie Standard, wartość pojazdu określona została na 25.000,00zł brutto, składka na 2.196,00zł. Do zawarcia ww. umowy ubezpieczenia doszło za pośrednictwem agencji (...) prowadzonej przez K. Z. w M.. Powód w tamtym okresie dużo podróżował po Europie, wcześniej zamieszkiwał okresowo przez kilka lat (od 2009r) na terenie Wielkiej Brytanii, poszukiwał więc takiego ubezpieczenia autocasco dla swojego pojazdu, które zapewniałoby najpełniejszą ochronę przed szkodą i zarazem w ramach którego ubezpieczyciel przy ustalaniu zniżek za bezszkodową jazdę akceptowałaby okresy bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia nabyte poza terytorium RP. Osobą obsługującą wówczas powoda w agencji (...) była K. M., ona wyszukała powodowi ubezpieczenie autocasco u pozwanego ubezpieczyciela, który jako jedyny ubezpieczyciel w Polsce uwzględniał w tamtym okresie kontynuację bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia rozpoczętego poza terytorium RP. Z uwagi na wiek pojazdu, w dacie ubezpieczania ponad 9 lat, powodowi została przedstawiona jedynie propozycja ubezpieczenia w wariancie Standard, bez poinformowania o możliwości wykupienia ubezpieczenia w wariancie Komfort i bez przedstawienia różnic między tymi wariantami, w tym różnic w wysokości składki. K. M. przy zawieraniu umowy wręczyła powodowi Ogólne Warunku Ubezpieczenia Autocasco Standard (ACS) wraz z Opcjami Dodatkowymi, co powód poświadczył podpisem na polisie, jednak wówczas powód nie przeczytał zapisów ww. OWU.
W dniu 2.05.2013r w wyniku zdarzenia drogowego, doszło do uszkodzenia pojazdu powoda marki A. (...) nr rej. (...). Powód niezwłocznie zgłosił przedmiotową szkodę pozwanemu ubezpieczycielowi celem jej likwidacji z polisy autocasco, który po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego sporządził szacunkową kalkulację naprawy pojazdu, przyznając powodowi odszkodowanie odpowiadające oszacowanym kosztom naprawy, najpierw w wysokości 4.616,73zł brutto, a następnie w wysokości 5.342,03zł. Powód nie zgodził się z wysokością wyliczonego przez stronę pozwaną odszkodowania, jako uniemożliwiającą dokonanie naprawy pojazdu w wybranym zakładzie naprawczym, na sugestię pozwanego ubezpieczyciela, zlecił sporządzenie kosztorysu naprawy we własnym zakresie. Prywatną ekspertyzę na zlecenie powoda wykonał R. J. – Rzeczoznawca Techniki Samochodowej Maszyn i Urządzeń (...), według wyliczeń tego rzeczoznawcy koszt naprawy uszkodzeń pojazdu powoda zamknąłby się kwotą 10.251,99zł brutto. Powód przekazał tą ekspertyzę stronie pozwanej, jednak ubezpieczyciel podtrzymał swoje stanowisko co do wysokości odszkodowania.
Koszt naprawy uszkodzeń pojazdu powoda, wyliczony według systemu Audatex, z uwzględnieniem postanowień zawartych w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia Autocasco Standard (ACS) wraz z Opcjami Dodatkowymi, przy zastosowaniu do wyliczeń stawki za roboczogodzinę w wysokości stosowanej przez ASO A. na terenie województwa (...) w czerwcu 2013r. oraz cen oryginalnych części zamiennych z czerwca 2013 roku, skorygowanych o współczynnik 0,6 i z uwzględnieniem amortyzacji to 9.452,65zł brutto, natomiast bez skorygowania cen o współczynnik 0,6 to 12.165,18zł brutto.
W ocenie Sądu Rejonowego ustalony stan faktyczny uzasadniał uwzględnienie powództwa w całości, jako znajdującego podstawę z umowie łączącej strony. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że właściciela przedmiotowego samochodu łączyła ze stroną pozwaną umowa ubezpieczenia autocasco. Integralną część tej umowy stanowiły postanowienia Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Autocasco Standard (ACS) wraz z Opcjami Dodatkowymi, które miały zastosowanie do umów zawartych od dnia 15.02.2011r., przy czym umowa ta została zawarta w tzw. wariancie Standard. Zdaniem Sądu pierwszej instancji postanowienia ogólnych warunków umownych zawarte w § 15 ust. 3 i ust. 4 są niejednoznaczne, a ponadto zapis ust. 3 w zw. z ust. 4 pozostaje w sprzeczności z art. 385 1 § 1 k.c., jako sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interes konsumentów. W ocenie Sądu Rejonowego z chwilą wyrządzenia szkody na ubezpieczycielu zaczyna ciążyć obowiązek jej naprawienia. Obowiązek ten jest niezależny od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy czy też nie. Decyzja poszkodowanego o dokonaniu naprawy samochodu, czasie tej naprawy bądź jej zaniechania nie ma wpływu na wysokość doznanego uszczerbku majątkowego. Z tych względów, według Sądu Rejonowego, określenie innych reguł ustalania odszkodowania, w zależności od tego czy dokonywana jest naprawa samochodu, czy też nie, w oderwaniu od wysokości szkody, tożsamej w obu przypadkach, trudno uznać za postanowienie określające jednoznacznie świadczenie główne. W ocenie Sądu pierwszej instancji zestawienie zapisów § 15 ust. 3 i ust. 4 może wprost mylić ubezpieczającego konsumenta, który zapoznawszy się z ust. 4 § 15 o.w.u. może nabrać przeświadczenia, że według składki opłaconej w wariancie Standard przysługuje mu odszkodowanie umożliwiające naprawę pojazdu według cen oryginalnych części zamiennych (§ 15 ust. 4 pkt 1) i średnich stawek roboczogodzin stosowanych przez warsztaty naprawcze (§ 15 ust. 4 pkt 2), w tym autoryzowane stacje obsługi, które wszak są również warsztatami naprawczymi. Sąd Rejonowy zauważył, że w o.w.u. nigdzie nie zdefiniowano pojęcia „warsztatu naprawczego” i nie wyłączono spod tego pojęcia autoryzowanych stacji obsługi. Sąd ten podniósł, że takie zapisy (§ 15 ust. 3 i 4 o.w.u.) stawiają też ubezpieczonego konsumenta w niekorzystnym położeniu w stosunku do profesjonalnego ubezpieczyciela, albowiem aby uzyskać odszkodowanie pokrywające rzeczywiste koszty naprawy w wysokości zgodnej z § 15 ust. 4, musi wpierw zasadniczo wyłożyć (założyć) pozyskane we własnym zakresie środki pieniężne na naprawę i udokumentować tę naprawę fakturami VAT, a dopiero po tym oczekiwać na zaakceptowanie tych kosztów naprawy i ich refundację przez ubezpieczyciela, co wiąże się z istotnym ryzykiem dla konsumenta, że przy braku pełnej refundacji kosztów naprawy przez ubezpieczyciela będzie zmuszony ponieść znaczną część kosztów naprawy we własnym zakresie (a jest to niebagatelna różnica, bo wysokość odszkodowania wg ust. 4 jest prawie raz wyższa niż według ust. 3 § 15 OWU), względnie kredytując część kosztów naprawy wdać się w długotrwały spór sądowy z ubezpieczycielem. Według Sądu Rejonowego przyjęcie w o.w.u. metody kosztorysowej do ustalania odszkodowania jako podstawowej (§ 15 ust. 3) i uzależnienie zastosowania metody serwisowej od przedłożenia przez konsumenta oryginalnych faktur VAT za naprawę, w istocie ogranicza odpowiedzialność pozwanego zakładu ubezpieczeń. Niezależnie bowiem od tego, czy poszkodowany naprawił uszkodzony w zdarzeniu pojazd, czy też podjął decyzję odmienną odnośnie uszkodzonego pojazdu, należy mu się od zakładu ubezpieczeń odszkodowanie ustalone wg zasad wynikających z art. 363 § 2 k.c., w związku z art. 361 § 2 k.c., co oznacza, że jego wysokość ma odpowiadać kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed zdarzenia. Sąd Rejonowy stwierdził, iż miał na uwadze, że ubezpieczenie autocasco jest ubezpieczeniem dobrowolnym i to strony decydują na jakich warunkach ma zostać zawarta między nimi umowa ubezpieczenia, niedopuszczalna jest jednak, w jego ocenie, sytuacja, iż jedna ze stron (zakład ubezpieczeń) wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, iż wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia jednej ze stron stosunku prawnego, w tym wypadku ubezpieczonego konsumenta. Sąd Rejonowy stwierdził, że nie neguje faktu ustalania przez ubezpieczyciela wielkości poniesionej przez poszkodowanego szkody w oparciu o system wyceny, ale fakt iż ustalane w ten sposób odszkodowanie kosztorysowe (czyli bez udokumentowanej fakturami VAT wcześniejszej naprawy) pomniejszane jest prawie o połowę, skutkiem czego poszkodowany ubezpieczony, niedecydujący się na natychmiastową naprawę serwisową, nie otrzymuje odszkodowania naprawiającego poniesioną przez niego szkodę w pełnym zakresie. Sąd Rejonowy zauważył, iż w niniejszej sprawie, powód – konsument, który zawarł umowę ze stroną pozwaną, mógł uzyskać odszkodowanie, uwzględniające zwrot zakupu oryginalnych części zamiennych i rzeczywistych stawek roboczogodzin usług naprawczych jedynie w przypadku naprawy pojazdu i udokumentowania tej naprawy oryginalnymi fakturami VAT, i to cały czas przy tej samej wysokości składki w wariancie Standard. W związku z czym z niewiadomych powodów pozwany ubezpieczyciel przy tej samej składce w wariancie Standard zróżnicował – niekorzystnie dla konsumenta - wysokość odszkodowania ustalanego metodą kosztorysową (§ 15 ust. 3 pkt 1 i 2 o.w.u.) od odszkodowania ustalanego metodą serwisową udokumentowaną oryginalnymi fakturami VAT (§ 15ust. 4 pkt 1 i 2 o.w.u.) o współczynnik w wysokości 0,6 stosowany w wycenie kosztorysowej, co jest zdaniem Sądu Rejonowego niedozwolonym postanowieniem umownym (art. 385 3 pkt 21 k.c.).
Nadto Sąd Rejonowy stwierdził, że w treści o.w.u. nie ma zapisów określających, w jaki sposób ma być ustalana przez stronę pozwaną w wycenie kosztorysowej stawka roboczogodziny stosowana przez warsztaty naprawcze, a w metodzie serwisowej – średnia stawka stosowana przez warsztaty naprawcze, w szczególności nigdzie nie zdefiniowano pojęcia „warsztat naprawczy” i nie wyłączono z tego pojęcia autoryzowanych stacji obsługi. Według Sądu pierwszej instancji postanowienia o.w.u. winny zawierać zapisy precyzyjnie określające w jaki sposób stawka roboczogodziny ma być ustalona. Brak takich zapisów w o.w.u. powoduje możliwość narzucenia przez ubezpieczyciela dowolnej wysokości stawki przy sporządzaniu kalkulacji szacującej kosztorysowo szkodę częściową, gdyż ubezpieczający tak w momencie zawarcia umowy ubezpieczenia, jak i przy ustalaniu wysokości odszkodowania nie wie, jaka stawka roboczogodziny powinna być, a jaka będzie zastosowana przez ubezpieczyciela, nie ma też możliwości sprawdzenia jego poprawności i weryfikacji, za każdym razem narażając się na dodatkowe koszty, w tym koszty ewentualnego procesu sądowego. Co więcej, już w momencie zawierania umowy ubezpieczenia autocasco ubezpieczający de facto nie wie, na pokrycie jakich kosztów naprawy może liczyć ze strony ubezpieczyciela, a jakie koszt ma ponieść sam.
Sąd Rejonowy wskazał, że stosownie do art. 15 ust. 3 i 5 ustawy z dnia 11.09.2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, która weszła w życie z dniem 1.01.2016r (a uprzednio art. 12 ustawy z dnia 22.05.2003r o działalności ubezpieczeniowej z mocą obowiązująca od dnia 1.01.2004 r. do dnia 31.12.2015r), ogólne warunki ubezpieczenia oraz umowa ubezpieczenia powinny być formułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały (ust. 3), a postanowienia umowy ubezpieczenia, ogólnych warunków ubezpieczenia oraz innych wzorców umowy sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia (ust. 5). W związku z powyższym Sąd Rejonowy uznał, że zapis z § 15 ust. 3 pkt 1 lit. b) i ust. 4 pkt 2 o.w.u. co do stawek roboczogodzin jest niejednoznaczny, gdyż nie można na podstawie jego treści określić w oparciu o jakie dane, kryteria mają być dobierane warsztaty naprawcze i ustalane stawki roboczogodzin, w szczególności, czy moją to być warsztaty naprawcze posiadające autoryzację producenta pojazdu uszkodzonej marki, posiadające autoryzację producenta jakiejkolwiek marki, nieposiadające autoryzacji czy wszystkie ww. kategorie warsztatów. Dlatego Sąd uznał, że przy ustalaniu wysokości szkody częściowej należy zastosować w sprawie treść postanowień § 15 ust. 3 pkt 1 lit b i ust. 4 pkt 2 o.w.u. co do stawek roboczogodzin z interpretacją na korzyść powoda, czyli średnie stawki roboczogodzin warsztatów posiadających autoryzację pojazdu marki A.. Z kolei zapisy § 15 ust. 3 pkt 2 lit. a w zw. z ust. 4 o.w.u., uzależniających wypłatę odszkodowania wyliczonego metodą serwisową według cen oryginalnych części zamiennych od dokonania naprawy i przedstawienia przez powoda oryginalnych faktur VAT za naprawę, a w pozostałych przypadkach (tj. bez udokumentowania naprawy oryginalnymi fakturami VAT) wypłatę odszkodowania wyliczonego metodą kosztorysową z zastosowaniem współczynnika korygującego 0,6 Sąd ten uznał za niedozwolone postanowienia umowne, sformułowane w sposób niejednoznaczny (art. 385 1 § 1, art. 385 3 pkt 21 k.c). W związku z tym Sąd Rejonowy przyjął, że kwota 10.251,99zł brutto wynikająca z ekspertyzy kosztów naprawy sporządzonej na zlecenie powoda nie przekraczała granicznej wysokości odszkodowania możliwego do uzyskania z tytułu szkody częściowej powstałej w samochodzie w wyniku zdarzenia z dnia 2.05.2013r., w wariancie Standard, wyliczonego przez biegłego sądowego na kwotę 12.165,18zł brutto według postanowień § 15 ust. 3 i 4 o.w.u. tj. według systemu Audatex przy uwzględnieniu dopuszczonych postanowieniami o.w.u. (§ 15 ust. 4 pkt 1) cen nowych oryginalnych części zamiennych o wartości zawartej w systemie Audatex, bez ich skorygowania o współczynnik 0,6 (natomiast z zastosowaniem amortyzacji 60%) i średnich stawek roboczogodzin autoryzowanych stacji obsługi A. z okresu czerwca 2013r stosowanych na terenie województwa (...). W konsekwencji Sąd Rejonowy stwierdził, że skoro strona pozwana wypłaciła dotychczas powodowi tytułem odszkodowania kwotę 5.342,03zł, to winna jest jeszcze powodowi tytułem dalszej części odszkodowania z tytułu tej szkody uiścić kwotę 4.909,96zł.
Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w części, to jest w zakresie punktu I co do kwoty 2404,64 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 11 czerwca 2013 roku do dnia zapłaty. Strona pozwana zarzuciła Sądowi pierwszej instancji:
a) naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 233 §1 k.p.c. przez pominięcie okoliczności, że powód zawierając umowę dobrowolnego ubezpieczenia autocasco dokonał wyboru spośród ofert różnych towarzystw ubezpieczeniowych, mając świadomość co do korzyści wynikających z tych warunków ubezpieczenia, a także co do zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej zakładu ubezpieczeń, a w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, że postanowienia umowne nie zostały z powodem indywidualnie uzgodnione, co skutkowało bezzasadnym zasądzeniem odszkodowania z pominięciem postanowień dotyczących szacowania szkody zgodnie z o.w.u. ACS obowiązującymi w sprawie;
b) naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 98 §1 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie, podczas gdy powództwo winno ulec oddaleniu;
c) naruszenie prawa materialnego tj. art. 361 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie rażąco wygórowanej kwoty odszkodowania, nie pozostającej w normalnym związku przyczynowym ze szkodą z dnia 2 maja 2013 roku poprzez nieuwzględnienie zasad szacowania szkody zgodnie z zawartą umową ubezpieczenia autocasco;
d) naruszenie prawa materialnego w postaci art. 385 1§1 k.c. w zw. z art. 805 §1 k.c. w zw. z §15 ust.3 i 4 o.w.u. Autocasco Standard poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zakres ochrony ubezpieczeniowej, w tym zasady określenia wysokości szkody i wypłaty odszkodowania stanowią klauzule abuzywne, mimo że postanowienia te zostały z indywidualnie uzgodnione z powodem, nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami, ani rażąco nie naruszają interesów powoda, skoro podjął on świadomą decyzję o wyborze ubezpieczenia autocasco w wersji Standard, biorąc pod uwagę wysokość składki i możliwość kontynuacji bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia rozpoczętego poza granicami RP, a nadto dotyczą głównego świadczenia stron tj. zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu umowy;
e) naruszenie prawa materialnego w postaci art. 385 3 pkt 21 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że postanowienia §15 ust. 3 i 4 o.w.u. zawierają klauzule abuzywne, mimo że konsument miał realną możliwość wyboru nie tylko wariantu ubezpieczenia i ewentualnego zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela, ale również w zakresie sposobu naprawienia szkody, zaś zastosowanie współczynnika 0,6 nie może być uznane za nadmiernie uciążliwe.
W związku z podniesionymi zarzutami strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w zakresie objętym apelacją, a także o stosowną zmianę rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu. Wniosła również o zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego, a także o dopuszczenie dowodu w postaci weryfikacji kosztorysu naprawczego na okoliczność ustalenia wysokości szkody i kosztów naprawy.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania odwoławczego.
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Okręgowy przyjął za własne ustalenia dokonane przez Sąd pierwszej instancji, uznając je za prawidłowe i oparte na właściwie przeprowadzonej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego. Sąd Okręgowy oddalił wniosek dowodowy strony pozwanej, uznając go za spóźniony oraz nieprzydatny do wyjaśnienia okoliczności, które za jego pomocą miały zostać wykazane (art. 381 k.p.c. i art. 227 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c.). Przedłożony przez stronę pozwaną, jako nowy dowód w sprawie, zweryfikowany kosztorys kosztów naprawy samochodu powoda, stanowi w istocie kosztorys stanowiący załącznik do opinii z dnia 12 lutego 2018 roku sporządzonej w tej sprawie przez biegłego sądowego T. K., w treści którego skreślono jedynie niektóre z pozycji służących do kalkulacji kosztów naprawy. Zgłoszenie tego rodzaju „dowodu” przez profesjonalnego pełnomocnika strony pozwanej musi być uznane za nieporozumienie. Nie jest to bowiem ani dowód z dokumentu urzędowego, ani dowód z dokumentu prywatnego, ani jakakolwiek opinia biegłego, stanowi natomiast jedynie wyraz stanowiska strony pozwanej co do kosztów naprawy, które w jej ocenie są zasadne.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja nie była zasadna.
Według Sądu Okręgowego jako nietrafny należy ocenić zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. Podzielić należy stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż żaden z dowodów zgromadzonych w tej sprawie nie wykazuje, aby jakiekolwiek z postanowień umowy łączącej strony zostało indywidualnie uzgodnione z powodem, jako konsumentem zawierającym tę umowę. Zdaniem Sądu Okręgowego za dokonaniem takich indywidualnych uzgodnień poszczególnych warunków umowy nie przemawia fakt, iż na rynku istnieją możliwości zawarcia umowy na innych warunkach, jak również iż taką możliwość przewidywał też pozwany w innym wariancie ubezpieczenia AC, a także fakt potwierdzenia przez powoda otrzymania przy zawarciu umowy ogólnych warunków ubezpieczenia. Podnieść należy, że postanowieniem umownym, które było indywidualnie negocjowane, jest tylko takie postanowienie, na którego treść konsument miał rzeczywisty wpływ. Za takie postanowienie w oczywisty sposób nie mogą być uznane postanowienia umowy przejęte wprost z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Wynika to wprost z treści art. 385 1 § 3 k.c. W niniejszej sprawie wszystkie postanowienia umowne w zasadzie zawarte są we wzorcu przedmiotowej umowy (określonym dalej jako o.w.u.). Jedynymi elementami indywidualizującymi tę umowę od innych tego rodzaju umów zawieranych przez stronę pozwaną są dane dotyczące samochodu objętego ubezpieczeniem, okresu w jakim strona pozwana ponosiła ryzyko ubezpieczeniowe, a także wysokość składki i sposób jej zapłaty. Jakiekolwiek inne postanowienie regulujące stosunek prawny łączący strony nie był indywidualnie uzgadniany. Fakt, iż powód wybrał ze wszystkich ofert znajdujących się na rynku ubezpieczeń autocasco, akurat ofertę strony pozwanej w wersji Standard, bynajmniej nie świadczy, iż miał on wpływ na jakikolwiek element tego stosunku umownego, gdyż określały go wyłącznie ogólne warunki tej umowy, które jedynie wymienione zostały w treści polisy ubezpieczeniowej potwierdzającej zawarcie tej umowy. Indywidualnego uzgadniania warunków tej umowy nie dowodzi także potwierdzenie przez powoda, iż otrzymał treść tych o.w.u. Podnieść należy, iż zgodnie z art. 385 1 §4 k.c. wykazanie faktu indywidualnego uzgadniania warunków umowy obciąża ten podmiot, który na taką okoliczność się powołuje. W przypadku tej sprawy obowiązek ten obciążał stronę pozwaną. Za chybione należy uznać także zarzuty strony pozwanej odnoszące się do błędnej, w jej przekonaniu, oceny dowodów z zeznań świadka K. M.. Sąd pierwszej instancji w sposób jasny, przekonujący i logiczny uzasadnił powody częściowej odmowy uznania jej zeznań za wiarygodne, a zarzuty strony pozwanej w tej kwestii stanowią jedynie polemikę z oceną Sądu Rejonowego. Niezależnie od powyższego stwierdzenia należy wskazać, że jeśli strona pozwana twierdzi, że Sąd Rejonowy błędnie ocenił zeznania tego świadka co do możliwości zawarcia przez powoda umowy ubezpieczenia jego samochodu w wersji Komfort, to nic nie stało na przeszkodzie, aby przedłożył o.w.u. tej umowy w tym wariancie na okoliczność możliwości ubezpieczenia w nim samochodów eksploatowanych przez podobny okres jak pojazd powoda. Strona pozwana tego jednak nie uczyniła, choć przecież to ona jest podmiotem, który powinien znajdować się posiadaniu tego rodzaju dokumentów, skoro sam jest stworzył i wykorzystywał na bieżąco w prowadzonej działalności.
Oczywiście chybiony jest zarzut naruszenia art. 98 §1 k.p.c., gdyż skoro powód był stroną wygrywającą proces to właśnie w zgodzie tym przepisem Sąd pierwszej instancji zasądził na jego rzecz koszty procesu.
Sąd Okręgowy nie podzielił również zarzutów naruszenia prawa materialnego podniesionych w apelacji tj. art. 361 k.c., art. 385 1 §1 k.c. w zw. z art. 805 §1 k.c. w zw. z §15 ust.3 i 4 o.w.u., a także art. 385 3 pkt 21 k.c., a także nie dostrzegł jakichkolwiek naruszeń tego prawa, które powinien uwzględnić niezależnie od zgłoszonych zarzutów.
Na wstępie podnieść należy, że Sąd pierwszej instancji stwierdził abuzywność postanowień umownych jedynie w zakresie odnoszącym się do zasad uwzględniania kosztów części zamiennych w sposobie szacowania przez stronę pozwaną wysokości szkody, natomiast za abuzywne nie uznał postanowień dotyczących określania wysokości kosztów związanych z tzw. robocizną. Zatem w tej ostatniej części zarzuty strony pozwanej są bezprzedmiotowe. Uwzględniając w wysokości kosztów naprawy pojazdu powoda, a w konsekwencji w wysokości szkody przez niego poniesionej, przeciętne koszty pracy obowiązujące także w autoryzowanych stacjach obsługi samochodów marki A., Sąd pierwszej instancji przyjął jedynie korzystną dla powoda, jako ubezpieczonego, wykładnię zapisów zawartych w o.w.u. Sąd Okręgowy w pełni podziela powyższe stanowisko Sądu Rejonowego, jako znajdujące podstawy zarówno w stanie faktycznym sprawy, jaki i w obowiązującym stanie prawnym. Jak słusznie stwierdził Sąd Rejonowy zarówno w aktualnym stanie prawnym, jak i w stanie prawnym obowiązującym w okresie obowiązywania umowy łączącej strony, w ustawy regulujące działalność ubezpieczeniową nakazują interpretować niejednoznaczne zapisy m.in. ogólnych warunków umownych na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. Tak stanowi obecnie art. 15 ust.5 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (tj. Dz.U. z 2020r. poz. 895), a poprzednio stanowił o tym art. 12 ust.4 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (tj. Dz.U. z 2015r. poz. 1206). Zgodzić się należy z Sądem pierwszej instancji, że brak zdefiniowania w o.w.u. dotyczących przedmiotowej umowy pojęcia „warsztatów naprawczych”, nie pozwala na stwierdzenie, iż w sposób jednoznaczny z tych warunków wynika, że nie obejmuje ono autoryzowanych stacji obsługi konkretnych marek samochodów, które również świadczą usługi naprawcze pojazdów, a zatem mogą być uznane za tego rodzaju warsztaty. Taka wykładnia tego zapisu o.w.u. jest niewątpliwie zgodna z nakazem dokonywania wykładni na korzyść ubezpieczonego. Zatem całkowicie prawidłowo Sąd Rejonowy uznał, że określając wartość szkody po stronie powoda wyrażającej się w kosztach naprawy uszkodzonego samochodu uwzględnić należało także przeciętne ceny robocizny obowiązujące w stacjach ASO na terenie województwa względem, którego dokonana została taryfikacja składki.
Odnosząc się do zarzutów związanych z przyjęciem przez Sąd Rejonowy istnienia postanowień niedozwolonych w treści o.w.u. w pierwszej kolejności odwołać się należy do przedstawionych wcześniej rozważań dotyczących braku indywidualnego uzgodnienia tych postanowień, których w tym miejscu nie ma potrzeby ponownie powtarzać. Bez wątpienia tego rodzaju okoliczność podnoszona przez stronę pozwaną w apelacji nie stanowiła przeszkody do badania przez Sąd pierwszej instancji czy w umowie stron znajdują się klauzule abuzywne.
Zdaniem Sądu Okręgowego za taką przeszkodę nie może być uznane, także to aby zakwestionowane przez Sąd Rejonowy postanowienia regulowały świadczenie główne strony pozwanej. Zgodnie z art. 805 §1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Niewątpliwie więc do świadczenia głównego strony pozwanej wynikającego z powyższej regulacji należało spełnienie świadczenia w razie zajścia wypadku przewidzianego w umowie łączącej strony. W ogólnych warunkach umowy łączącej strony treść głównego obowiązku strony pozwanej określono §3 o.w.u. stanowiąc, iż strona pozwana jest zobowiązana do wypłaty odszkodowania w razie uszkodzenia lub całkowitego zniszczenia pojazdu wraz z wyposażeniem standardowym oraz utraty elementów pojazdu i wyposażenia standartowego wskutek wszelkich zdarzeń niezależnych od woli ubezpieczonego lub osoby upoważnionej do korzystania z pojazdu z wyłączeniem szkód wymienionych w §4, przy czym umową ubezpieczenia były objęte szkody na terytorium RP oraz innych krajów wymienionych w §3 pkt 2 o.w.u. Z powyższych zapisów wynika, że świadczeniem głównym strony pozwanej było wypłacenie ubezpieczonemu odszkodowania w zakresie wskazanym wyżej. W §15 ust.1 o.w.u. wskazano, iż przy szkodzie częściowej odszkodowanie ustalane jest w kwocie odpowiadającej kosztom naprawy pojazdu mającym związek przyczynowy ze zdarzeniem objętym ochroną ubezpieczeniową, przy czym kwota odszkodowania ustalonego przez W. może uwzględniać koszty użycia zmodernizowanych części lub zespołów oraz może być rozszerzona o kwotę uwzględniającą naprawę lub wymianę elementów nieuszkodzonych, jeśli jest to uzasadnione względami ekonomicznymi lub technologicznymi. Dalsze przepisy zawarte w tym paragrafie o.w.u. regulują zasady dokonywania wyceny kosztów naprawy. W ocenie Sądu Okręgowego świadczeniem głównym strony pozwanej jest w przedmiotowym stosunku prawnym obowiązek wypłaty odszkodowania pokrywającego koszty naprawy za zdarzenie objęte ubezpieczeniem, czyli zdarzenie opisane w §3 o.w.u., z wyłączeniem ryzyk określonych w §4 oraz zaistniałych na obszarze państw nie ujętych w §3 pkt 2 o.w.u. Zatem szczegółowe metody regulujące dokonywanie wyceny kosztów naprawy nie stanowią postanowień określających świadczenie główne w rozumieniu art. 385 1 §1 k.c., lecz są związane z kwestiami technicznymi służącymi kalkulacji tych kosztów. Nawet jednak gdyby przyjąć, że powyższe postanowienia regulują w pewien sposób świadczenie główne poprzez jego konkretyzację, to nie można uznać, aby były ono sformułowane w sposób jednoznaczny. Już posłużenie się w §15 ust.1 o.w.u. pojęciem „części zmodernizowanych”, bez wyjaśnienia co ono oznacza trudno uznać za jednoznaczne określenie zasad określania zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej, a pozostałe postanowienia tego paragrafu tę niejednoznaczność jedynie pogłębiają. Zatem trafnie Sąd pierwszej instancji uznał za dopuszczalne badanie czy przedmiotowe postanowienia nie zawierają klauzul abuzywnych.
Sąd Okręgowy nie dostrzega w takiej ocenie prawnej Sądu Rejonowego naruszenia art. 385 1 §1 k.c., art. 385 2 k.c., a także art. 385 3 pkt 21 k.c. Sąd Rejonowy za abuzywne uznał postanowienia umowne umożliwiające stronie pozwanej dwukrotne zmniejszenie wartości kosztów związanych z częściami zamiennymi, a to w ppkt a i b pkt 2 ust.3 §15 o.w.u. przez wskaźnik 0,6 w stosunku do wartości części nowych i po raz kolejny o 60% przez uwzględnienie wartości pojazdu. Zauważyć trzeba, że tylko to drugie obniżenie wartości części mogło być wyeliminowane przez składkę dodatkową. Sąd Rejonowy podniósł, że ta sama składka ubezpieczeniowa pokrywała odpowiedzialność ubezpieczyciela w zakresie takiej samej szkody przy użyciu części nowych, jeśli ubezpieczony przedłożył faktury za naprawę, a zatem nie można za przekonującą przyjąć argumentacji strony pozwanej, że jej zakres odpowiedzialności wynikał z wysokości skalkulowanej składki. Jak bowiem widać w stanie faktycznym tej sprawy przy tej samej wysokości składki uiszczanej w zakresie ubezpieczenia autocasco w wersji Standard wysokość odszkodowania zależna była nie od zakresu szkody, lecz od metody jej likwidacji, przy czym dla pokrycia pełnych kosztów naprawy wymagane było wcześniejsze podjęcie przez poszkodowanego czynności naprawczych i sfinansowanie ich w zasadzie z własnych środków. Powyższe wymaganie trafnie Sąd Rejonowy uznał za nałożenie na konsumenta nadmiernie uciążliwych formalności, które wbrew stanowisku strony pozwanej nie ograniczają się do przedłożenia dokumentu faktury, lecz przede wszystkim do sfinansowania kosztów tej naprawy, czego wystawiona faktura jest jedynie potwierdzeniem. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy zasadnie podniósł, że nie może być uznane za jednoznaczne określenie zakresu odpowiedzialności strony pozwanej, jeśli wysokość odszkodowania uzależnia on od tego czy pojazd został naprawiony, czy też nie, w oderwaniu od faktycznie istniejącej szkody tożsamej w obu przypadkach. Takie postanowienia w rażąco niekorzystnej pozycji stawiają ubezpieczonego, który najpierw musi wyłożyć pieniądze na naprawę, aby otrzymać odszkodowanie w wysokości odpowiadającej kosztom naprawy w ASO.
Mając powyższe na uwadze nie można także przyjąć, aby Sąd Rejonowy naruszył art. 361 k.c., gdyż w sprawie nie było kwestionowane, że wszystkie uszkodzenia objęte ustaleniami tego Sądu w zakresie wysokości kosztów naprawy pozostawały w związku przyczynowym ze zdarzeniem objętym zakresem odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej wynikającym z zawartej umowy ubezpieczenia autocasco. Nie można też uznać, aby zakres i wysokość tego odszkodowania wykraczały poza ryzyko przyjęte przez stronę pozwaną w ramach łączącego strony stosunku prawnego. Należy zwrócić uwagę, że Sąd Rejonowy nie dostrzegł abuzywności w postanowieniach pozwalających stronie pozwanej uwzględnić w wysokości należnego odszkodowania wiek samochodu, który uległ uszkodzeniu, co było ściśle powiązane z wysokością pobieranej składki od ubezpieczonego, a jedynie dostrzegł ją w zakresie zróżnicowania wysokości wypłacanego odszkodowania, które nie miało jakiegokolwiek związku z wysokością pobieranej składki, lecz z czynnościami poszkodowanego już po powstaniu szkody, a które nie miały jakiegokolwiek związku z faktycznie poniesioną szkodą.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej, o czym orzekł w punkcie 1 sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 §1 i §3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., a wysokość zasądzonej kwoty została określona w oparciu o §2 pkt 3 i §10 ust.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018r. poz. 265 ze zm.).
SSO Katarzyna Oleksiak SSO Grzegorz Buła SSR Paweł Styrna
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Grzegorz Buła, Katarzyna Oleksiak , Paweł Styrna
Data wytworzenia informacji: