IX Ka 25/25 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Kielcach z 2025-10-21
UZASADNIENIE |
|||
|
Formularz UK 2 |
Sygnatura akt |
IX ka25/25 |
|
|
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: |
2 |
||
|
1.CZĘŚĆ WSTĘPNA |
|||
|
0.1.Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji |
|
0.1.Podmiot wnoszący apelację |
|
☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
|
☐ oskarżyciel posiłkowy |
|
☐ oskarżyciel prywatny |
|
☒ obrońca |
|
☒ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
|
☐ inny |
|
0.1.Granice zaskarżenia |
|
0.0.1.Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||
|
☒ na korzyść ☐ na niekorzyść |
☒ w całości |
|||
|
☐ w części |
☐ |
co do winy |
||
|
☐ |
co do kary |
|||
|
☐ |
co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
|||
|
0.0.1.Podniesione zarzuty |
||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||
|
☐ |
art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
|||
|
☐ |
art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
|||
|
☒ |
art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
|||
|
☒ |
art. 438 pkt 3 k.p.k.
– błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
|||
|
☐ |
art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
|||
|
☐ |
||||
|
☒ |
brak zarzutów |
|||
|
0.1.Wnioski |
|
☐ |
uchylenie |
☒ |
zmiana |
|
1.Ustalenie faktów w związku z dowodami |
|
0.1.Ustalenie faktów |
|
0.0.1.Fakty uznane za udowodnione |
||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
|
2.1.1.1. |
||||
|
0.0.1.Fakty uznane za nieudowodnione |
||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
|
2.1.2.1. |
||||
|
0.1.Ocena dowodów |
|
0.0.1.Dowody będące podstawą ustalenia faktów |
||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 |
Dowód |
Zwięźle o powodach uznania dowodu |
|
0.0.1.Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów |
||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 |
Dowód |
Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu |
|
1.STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków |
||
|
Lp. |
Zarzut |
|
|
3.1. |
naruszenia prawa procesowego art. 7 i 4 kpk |
☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||
|
Zarzut zasługiwał na uwzględnienie. Zebrany materiał dowodowy w postaci zeznań świadków uniemożliwia dokonanie właściwej oceny pozwalającej rozstrzygnąć sprawę merytorycznie i ocenić które zeznania , których świadków są miarodajne dla rozstrzygnięcia tego czy pokrzywdzonego G. O. łączył z oskarżonym stosunek pracy w rozumieniu art. 22 par. 1 kp czy też może cywilnoprawna umowa zlecenia. Możliwa jest również wersja , że nie był on jego pracownikiem i nie łączyła go z nim żadna umowa natomiast został zaangażowany do niektórych prac przez G. K. będąc pracownikiem R. R. (1) poza wiedzą oskarżonego. Taką wersje również należało założyć na zasadzie art. 4 kpk. jako możliwą jak również i tą że G. O. został jedynie użyczony Ł. K. przez R. R. do wykonania określonych prac . Niewątpliwie sprawa ma skomplikowany charakter gdyż ścierają się w niej przeciwstawne interesy. Z jednej strony interes oskarżonego, który zaprzeczył aby zatrudnił G. O. i zlecał mu wykonanie prac. Z drugiej strony pokrzywdzonego, który twierdził inaczej, bowiem mógł mieć interes w tym , aby tak twierdzić, że został przez oskarżonego zatrudniony zdając sobie sprawę z sytuacji w jakiej się znalazł. W grę wchodzić mógł również interes R. R., który prowadził działalność o tym samym profilu co oskarżony , który dotychczas zatrudniał G. O. na czarno, bez umowy i któremu mogło zależeć na tym , aby G. O. "stał się pracownikiem" Ł. K. w czasie gdy doszło do wypadku a faktycznie podnajął go do wykonania niektórych prac na zasadzie podwykonawstwa lub użyczenia lub na prośbę G. K.. Wszystkie te wersje należało założyć i ustalić, która z nich była wersją prawdziwą. Ustalenie to było możliwe wyłącznie w oparciu o osobowy materiał dowodowy. W zeznaniach świadków przesłuchanych w sprawie istnieją diametralne różnice co do tego, od kiedy G. O. miał pracować na budowie przy ociepleniu budynku i w jakim charakterze. Sprzeczności w zeznaniach świadków dotyczyły istotnych kwestii i w ocenie sądu odwoławczego nie zostały one wyjaśnione. Sąd I instancji nie wyjaśnił co było ich powodem. Oczywistym jest, że w sytuacji, gdy zeznania świadka są sprzeczne to musi istnieć jakiś konkretny powód, dla którego zeznaje on odmiennie na okoliczność kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów, a jego zeznania są de facto całkowicie sprzeczne. Rolą sądu orzekającego jest ustalenie powodu istniejących sprzeczności, gdyż dopiero wtedy, gdy będzie to możliwe można rozstrzygnąć, które zeznania są zgodne z prawdą, a które nie. Niewątpliwym w sprawie jest to, że Ł. K. zaangażował do prac dwóch pracowników tj. G. K. (2) i P. S. (1). Ten fakt wydaje się bezsporny. Świadek R. R. potwierdził, że gdy oskarżony zwrócił się do niego polecił mu właśnie tych dwóch pracowników. Można więc przyjąć, że de facto zawarł z nimi ustne umowy zlecenia na wykonanie konkretnych prac. Jeśli chodzi o znajdujące się w aktach umowy pisemne to wszystko wskazuje na to, że faktycznie były one antydatowane i sporządzone już po wypadku. Tak zeznał zresztą G. K.. Jeśli uwzględni się to jakiego okresu miały one dotyczyć a to od 22.08 do 25 08 i datę ich podpisania : 22.08, w sytuacji gdy jak wynika z zeznań właściciela posesji świadka C. B. pracowali oni już od 4 .08 a więc zgodnie z treścią zawartej umowy między nim a oskarżonym to oczywistym jest, że zarówno data zawarcia tych umów jak i okres na jaki miały zostać one zawarte jest niezgodny z prawdą. Również określony w nich charakter prac nie jest zgodny z rzeczywistym stanem rzeczy bowiem G. K. i P. S. nie wykonywali tylko prac przygotowawczych. Ponadto znamiennym jest to, że zgłoszenie do ZUS - przesłanie dokumentu (...) miało miejsce w dniu 26.08 a więc dzień po wypadku. Oskarżony poprzez sporządzenie tych umów stworzył fikcję , że G. K. i P. S. mieli pracować na zlecenie dopiero od 22 sierpnia. Nie ma to jednak większego znaczenia gdyż nawet sporządzenie tego rodzaju umów nie daje odpowiedzi na zasadnicze pytanie jaki łączył stosunek G. O. z oskarżonym. Czy był to stosunek pracy a może tylko zlecenie a może żaden z nich. Niesporządzenie podobnej umowy z G. O. niczego nie wyjaśnia. Mogło być tak, że oskarżony świadomie z rozmysłem takiej umowy nawet fikcyjnej nie sporządził po to, aby stworzyć pozory, że nie zlecał G. O. do wykonania żadnych prac i że nie był on jego pracownikiem. Równie dobrze mogło być tak , że faktycznie w ten sposób chciał wykazać, że jego pracownikami byli tylko G. K. i P. S. i było to zgodne z prawdą mimo, że treść tych umów a nawet data ich zawarcia nie były zgodne z rzeczywistością. Znalezienie odpowiedzi jakim oskarżony kierował się motywem sporządzając na piśmie przedmiotowe umowy było kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy. Wynik postępowania zależał zasadniczo od oceny wiarygodności świadków- w głównej mierze osób pracujących przy ociepleniu domu C. B.. W pierwszych swoich zeznaniach ( k. 17 ) złożonych w dniu 29.08 2022 a więc w bardzo krótkim odstępie czasowym od zdarzenia G. K. zeznał, że G. O. przyszedł do pracy po raz pierwszy w dniu 25 sierpnia a więc w dniu, kiedy spadł on z rusztowania. Zeznał również, że wypożyczył go K. od kolegi R.. Niewątpliwie chodziło mu o R. R. (1). Dodał, że tak miał twierdzić G. O., że K. go wypożyczył. Podczas kolejnego przesłuchania ( k. 32 ) w dniu 8 września 2022 podobnie twierdził, że G. O. na budowie pojawił się w dniu 25 sierpnia i wtedy to po raz pierwszy miał z nim pracować. Stwierdził, że nie wie na czyje zlecenie pracował. O. miał im tego nie mówić. Ł. K. także nie mówił, że zatrudnił nowego pracownika. Do chwili przesłuchania nie wiedział skąd tego dnia 25 sierpnia G. O. wziął się na budowie. Podobnej treści zeznania podczas pierwszego przesłuchania złożył P. S. (k. 36-37 ). Nie wiedział w jaki sposób on się tam znalazł. Nie wiedział na czyje zlecenie pracował . Nie pytali go o to. Nie znał go wcześniej. Obaj oni tj i G. K. oraz P. S. na rozprawie złożyli diametralnie odmienne zeznania na okoliczność tego, od kiedy przy ociepleniu domu miał pracować G. O.. G. K. zeznał , że przed wypadkiem około tygodnia wcześniej G. O. już z nimi pracował i zatrudnił go Ł. K. a nie R. R.. Pracował on na tych samych warunkach co każdy z nich. Twierdził, że to Ł. K. był ich pracodawcą i za wykonanie prac pieniądze dostawał bezpośrednio od niego. Podobnej treści zeznania na rozprawie złożył P. S.. ( k. 389). Zeznał , że G. O. przed wypadkiem pracował z nimi dłużej tak z z półtora do dwóch tygodni. Znamienne jest to, że jako powód zmiany zeznań na rozprawie G. K. wskazał zachowanie przesłuchującego go policjanta cyt. : "... zadawał idiotyczne pytania , że nawet nie wiedziałem jak się nazywam ", .... może policjant kazał mi tak zeznawać i sugerował " . Po odczytaniu k. 16 stwierdził, że był zdezorientowany i dlatego zeznał, że G. O. przyszedł do pracy po raz pierwszy dopiero w dniu 25 sierpnia. Mimo ewidentnych sprzeczności podtrzymał odczytane mu zeznania, natomiast po odczytaniu zeznań z k. 32 oświadczył, że ich nie podtrzymuje. Taki powód zmiany zeznań na jaki wskazał nie mógł być uznany za racjonalny. Świadczył on o tym, że G. K. nie był w stanie logicznie wytłumaczyć tego dlaczego na rozprawie zeznawał odmiennie i prawdziwy powód zmiany zeznań zataił. To może wynikać tylko z tego, że albo świadomie kłamał lub też na jego zeznania z dochodzenia lub te z rozprawy mógł ktoś wpływać - osoba mająca w tym interes. Nie zostało to jednoznacznie wyjaśnione. Sąd nie ustalił jaki był prawdziwy motyw zmiany zeznań . Co tak na prawdę było prawdziwym powodem, że na rozprawie zaprzeczył temu co mówił w dochodzeniu. Brak odpowiedzi na to pytanie uniemożliwia ustalenie, które zeznania te z rozprawy czy ze śledztwa były prawdziwe. Jeśli chodzi natomiast o świadka P. S. to sąd po odczytaniu mu zeznań z postępowania przygotowawczego z k. 36-37 i oświadczeniu , że nie podtrzymuje on tego fragmentu swoich zeznań, z którego wynika, że G. O. pojawił się na budowie dopiero w dniu 25 sierpnia nie wezwał go w myśl art. 391 par. 3 w zw z art. 389 par. 2 kpk o wyjaśnienie zachodzących sprzeczności. Krótko mówiąc nie zapytał o to dlaczego wcześniej na okoliczność tego, kiedy G. O. po raz pierwszy przyszedł do pracy zeznawał diametralnie odmiennie. Tym samym również i w tym przypadku nie wyjaśnił w sposób należyty powodu zmiany zeznań także przez G. S. skoro postąpił wbrew wymienionym przepisom. Trudno ocenić dlaczego zmienił on na rozprawie swoje zeznania w kluczowej dla rozstrzygnięcia kwestii skoro nie wskazał dlaczego w dochodzeniu złożył odmienne zeznania a sąd nawet go o to nie zapytał. Można jedynie domyślać się, że powód był ten sam co w przypadku G. K. ale de facto nie został on przez sąd wyjaśniony. Mając na uwadze, że obaj ci świadkowie na rozprawie złożyli odmienne zeznania niż w postępowaniu przygotowawczym na okoliczność czasookresu pracy wykonywanej przez pokrzywdzonego oraz tego kto był jego pracodawcą to mimo to ich zeznania nie korespondują w pełni z zeznaniami samego G. O.. Podczas przesłuchania w dniu 15.12.2022 r. ( k. 173-174 ) zeznał on , że to G. K. zaproponował mu ( a także Ł. B. ), żeby pracowali na budowie u K. i obiecał, że wszystko z K. pozałatwia. Wieczorem miał zadzwonić do niego G. K. i oświadczyć, że Ł. K. wyraził zgodę na to, aby on i Ł. B. pracowali na tej budowie od następnego dnia. Od tego dnia G. O. miał pracować na budowie codziennie wespół z trzema innymi pracownikami. Chodziło o K., S. i B. ( cyt. ".... od tego dnia codziennie pracowaliśmy na tej budowie we czterech" - k. 173 verte). Jako początek swojej pracy wskazał początek miesiąca sierpnia. Twierdził również, że nie otrzymywał pieniędzy bezpośrednio od Ł. K.. Płacić miał mu w ten sposób, że dawał pieniądze G. K., który następnie dzielił pieniądze na pozostałych pracowników ( cyt. ".... płacił on G. K. (3) a on nam " k. 30 verte ). W taki sposób miał mieć wypłacone wynagrodzenie w dniu 19 sierpnia za pierwszy etap prac, kiedy to oskarżony miał przywieźć wypłatę. Pieniądze miał dać G. K. a on z kolei miał je przekazać jemu i pozostałym. Twierdził, że oskarżony nie wypłacił mu wszystkich pieniędzy. Te jego zeznania są ewidentnie sprzeczne z zeznaniami G. K.. Zaprzeczył on ,aby miał wypłacać pieniądze dla G. O. a także innych pracowników. Mimo zmiany zeznań K. stwierdził na rozprawie, że pieniądze za pracę otrzymywał bezpośrednio od Ł. K. i nie miał wiedzy jak rozliczał się on z pozostałymi pracownikami. Podobnie zeznał Ł. B.. K. wprost zaprzeczył, aby przekazywał pieniądze G. O., które miałby wcześniej przekazywać mu oskarżony. Zaprzeczył także , aby miał pośredniczyć w zatrudnieniu G. O. . Zaprzeczył również, aby miał telefonować do niego i informować , że jest cyt...." robota do zrobienia". Stwierdził przy tym, że jak była taka konieczność to Ł. K. załatwiał innych dodatkowych pracowników cyt. "... przychodziły inne chłopaki do roboty" ( k. 362 verte). Wśród nich nie wymienił G. O. gdyż miał on z nimi pracować od początku . Tak wynikałoby ze zmienionych zeznań złożonych przez G. K. na rozprawie. Z kolei te zeznania nie korespondują z zeznaniami P. S.. Mimo, że na rozprawie potwierdził fakt , że G. O. pracował już wcześniej przed wypadkiem to stwierdził, że nie pracował on codziennie. Miał pracować przez kilka dni co kilka dni : cyt :" .... O. pracował z doskoku, pracował dzień, dwa , potem znowu przyjechał. Jak nie był na tej budowie to ja nie wiem gdzie on pracował .Może miał drugą budowę" ( k. 390 verte). Podobnej treści zeznania jak P. S. złożył właściciel posesji świadek C. B.. W tym miejscu wypada zauważyć, że zmienione zeznania G. K. jak i P. S. nie przystają do zeznań Ł. B. złożonych po raz pierwszy w dniu 27 .10 2022 (k. 91.). W czasie tego przesłuchania Ł. B. zaprzeczył, aby miał pracować na tej budowie przy ocieplaniu budynku przy ul (...) . Jego rola miała ograniczać się wyłącznie do przywiezienia i rozłożenia w dniu 25 sierpnia rusztowania. To koresponduje z pierwszymi zeznaniami G. K., z których wynika, że Ł. B. faktycznie na budowie nie pracował. Świadek ten potwierdził fakt wykonywania pracy w dniu 25 sierpnia przez G. O. lecz nie wiedział on na czyje polecenia miał on tego dnia tam pracować. Nie wynika z tych jego zeznań , aby G. O. na tej budowie pracował już wcześniej. Ł. B. na rozprawie również złożył odmienne zeznania. ( k. 360). Zeznał, że on sam na tej budowie pracował dwa , trzy dni przed wypadkiem . K. miał mówić mu co ma robić i za wykonywane prace zapłacić. Sposób zapłaty nie koresponduje z wersją O.. Pieniądze oskarżony miał mu bowiem wręczyć do ręki osobiście. Miał rozliczać się z nim w zależności od etapu. Wezwany przez sąd do ustosunkowania się do sprzeczności stwierdził, że : ".... to prawda wpłynęła na zmianę moich zeznań" ( 361). Na początku w postępowaniu przygotowawczym zeznawał nieprawdę bo miał bać się, że może mieć jakieś konsekwencje. O jakie konsekwencje mu chodziło tego nie wiadomo gdyż sąd nie zadał mu kolejnego pytania o to jakie konsekwencje miał na myśli. Przecież on nie zatrudniał G. O., i nie miał nic wspólnego z wypadkiem, któremu uległ. Nie groziły mu żadne konsekwencje związane z wykonywaniem pracy na czarno. Tego rodzaju wytłumaczenie powinno zatem budzić wątpliwości co do tego czy jest ono rzeczywistym powodem, zmiany zeznań gdyż nie można było uznać je za logiczne i przekonywające. Taka odpowiedź sugeruje , że powód zmiany zeznań był zupełnie inny. Być może ten sam , który wpłynął na zmianę zeznań przez G. K. a także P. S.. Dopóki, dopóty nie będzie on znany nie będzie można stwierdzić, które zeznania Ł. B. były prawdziwe te z ze śledztwa czy te z rozprawy. Po odczytaniu zeznań świadek rozszerzył okres swojej pracy z dwóch , trzech dni do trzech, czterech dni przed wypadkiem. Jeśli przyjąć, że Ł. K. miał wypłacić mu pieniądze za pierwszy etap to nie mógł on pracować w czasie przez siebie wskazanym bowiem wypłata za pierwszy etap prac miała wedle zeznań G. O. nastąpić w dniu 19 sierpnia a do wypadku doszło 25 sierpnia. Ł. B., aby otrzymać zapłatę musiałby pracować znacznie wcześniej praktycznie od początku. Tak wynikało zresztą z zeznań G. K. I P. S. złożonych na rozprawie , które de facto nie korespondują ze zmienionymi zeznaniami samego Ł. B. ( vide zeznania G. K. cyt. "... nie potwierdzam odczytanych mi zeznań, bo było tak, że my tam pracowaliśmy od początku we czterech ; ja, P. S. (1), G. O. (2) i B. "). Znamienne jest to, że jego zeznania nie korespondują również z zeznaniami samego G. O. co do sposobu otrzymywania wypłaty o czym była już mowa. Zeznania samego G. O. były wewnętrznie sprzeczne i nawet te z rozprawy nie korespondowały z zeznaniami G. K. i P. S. co wykazano powyżej. Podczas pierwszego przesłuchania zeznał on, że pracował na czarno u R. ( należy przyjąć, że chodziło mu o R.) , który miał połączyć soją firmę z K. i to on miał przejąć rządy w firmie. To właśnie oskarżony Ł. K. miał zlecić mu prace w O. na ul. (...). Z tych jego zeznań wcale nie wynika , że pracę tam wykonywał przed 25 sierpnia a więc przed dniem, kiedy wydarzył się wypadek. Przeciwnie, te jego zeznania w sposób dość jednoznaczny świadczą o tym, że po raz pierwszy na tej budowie pojawił się dopiero w dniu 25 sierpnia co pozostaje w zgodzie z pierwszymi zeznaniami G. K. i P. S. oraz Ł. B.. Skąd G. O. miał mieć wiedzę na temat przejęcia firmy (...). R. przez Ł. K. tego nie wiadomo bo nikt go o to nie zapytał. Żaden ze świadków nie wspominał o takim przejęciu firmy. Trudno jednoznacznie uznać, że fakt taki miał miejsce w sytuacji, w której nie wynika to nawet z zeznań samego R. R. ani wyjaśnień oskarżonego. Logika faktów wskazuje na to, że firma (...). R. mogła nie być zarejestrowana i zatrudniał on pracowników wyłącznie na czarno. W pierwszych swoich zeznaniach zaprzeczał bowiem, aby w ogóle prowadził działalność gospodarczą polegającą na wykonywaniu robót budowlanych przy ocieplaniu budynków. Mimo, iż ostatecznie fakt ten potwierdził to z jego zeznań nie wynika, aby swoją działalność miał połączyć z Ł. K. i aby to on przejął jego firmę i podejmował decyzje co do jego dotychczasowych pracowników , których R. sam wcześniej zatrudniał na czarno i wydawał im polecenia jakie prace mają wykonywać. Jeśli to Ł. K. pożyczał od niego rusztowania a wcześniej zajmował się wykańczaniem mieszkań i sam zwracał się do niego o polecenie pracowników , którym mógłby zlecić prace przy ociepleniu domu przy ul (...) w O. Św. to świadczy to o tym, że firma (...).. R. była znacznie bardziej prężna niż firma oskarżonego i choćby dlatego mało prawdopodobne jest tego rodzaju jej przejęcie przez oskarżonego, o którym zeznawał G. O.. Na rozprawie także i on sam zmienił zeznania w podobny sposób jak G. K. i P. S.. Mimo to nie tworzyły one jednolitej spójnej wersji z uwagi na istotne sprzeczności wskazane wcześniej. A może fakt przejęcia firmy , w tym i pracowników G. O. stworzył wyłącznie po to, aby wykazać, że to Ł. K. był jego pracodawcą. Sąd nie mógł nie wyjaśnić tej kwestii skąd G. O. miał wiedzę na ten temat, kto mówił mu o przejęciu firmy, dlaczego o tym zeznał i uznał , że jest to ważne. Jeśli do takiego przejęcia nie doszło to dlaczego zeznawał nieprawdę. Jeśli chodzi o zeznania właściciela domu świadka C. B. to również jego zeznania nie dają jednoznacznej odpowiedzi na to czy G. O. był pracownikiem oskarżonego. Są one również sprzeczne z zeznaniami G. O.. Nie potwierdził bowiem, aby codziennie przychodził on do pracy. Tak więc w tej istotne kwestii jego zeznania nie korespondują z zeznaniami G. O. a także i G. K. tych z rozprawy, w których twierdził on, że od początku pracowali we czterech. Nie potwierdził też, aby codziennie częstował pracowników, w tym G. O. kawą. Stwierdził w swoich zeznaniach, że dodatkowych pracowników do pracy załatwił G. K. cyt." :... tych dwóch pracowników okazało się za mało i wówczas G. powiedział, że on załatwi dodatkowe osoby do pracy" ....," przy tym chciałbym zaznaczyć , że tych dodatkowych pracowników załatwił G. ".( k. 61.). Nie wiedział czy uczynił to w porozumieniu z Ł. K.. G. K. kategorycznie temu zaprzeczył. Dlaczego tego nie wiadomo. Jaki był rzeczywisty tego powód. C. B. nie wiedział na czyje polecenie i za czyją zgodą G. O. pojawiał się na budowie. Stwierdził na rozprawie, że nie miał pojęcia , kto decydował o tym, kto będzie tam pracował. Zrozumiałym jest , że go to nie interesowało. Z jego zeznań wynikało, że już po wypadku dowiedział się ( od kogo tego również nie wiadomo bo sąd go o to nie zapytał ), że na budowie pojawili się podwykonawcy i cyt. :"... i tu jest problem bo jak są podwykonawcy to rozpływa się odpowiedzialność. " (k. 369 v). Zeznał również, że na początku myślał, że wszyscy są pracownikami K. natomiast później jak stwierdził, cyt."...od pracowników dowiedziałem się, że oni między sobą jakoś się dzielili. Nie mam pojęcia kto decydował o tym, kto będzie pracował. " ( k. 369 v). Te jego zeznania jak już stwierdzono niewiele istotnego wnoszą i są sprzeczne z zeznaniami G. O.. Z kolei ten ostatni cytowany fragment może wskazywać na to, że G. O. wcale nie musiał pracować na zlecenie oskarżonego . Równie dobrze mógł zorganizować dodatkowych pracowników w tym G. O. sam G. K. i on też dzielił się z nimi w ustalony sposób pieniędzmi jakie otrzymywał od Ł. K., który nie wnikał to w jaki sposób G. K. wykona zlecone mu prace. To pasowałoby do zeznań G. O., który twierdził, że pieniądze dostawał właśnie od G. K.. Znamienne jest to, że G. O. wcale nie twierdzi, żeby ustalał z Ł. K. warunki pracy i płacy co wydawać się może dziwne tak w przypadku istnienia stosunku pracy jak i umowy zlecenia. Niewykluczone, że tak mogło być a G. K. temu zaprzecza bojąc się ewentualnych konsekwencji. Znamienne jest przy tym to, że w zeznaniach złożonych na rozprawie świadek Ł. B. twierdził, że warunki pracy przy ociepleniu budynku ustalał z R. R. a nie Ł. K. cyt ".... konkretne warunki tego zlecenia ustalałem z R. a płacił mi K. bo to była jego budowa." Świadek R. nie był o to pytany czy tak było i dlaczego to on a nie K. ustalał z B. warunki tego zlecenia. Czy to prawda co zeznał na tę okoliczność Ł. B.. Trudno jest jednoznacznie to stwierdzić. Jeśli faktycznie G. O. był pracownikiem oskarżonego to dlaczego nie K. tylko R. R. miał codziennie jego i Ł. B. dowozić do pracy przy ociepleniu domu C. B. swoim firmowym samochodem. Sam R. R. tego faktu nie kwestionuje. Do zeznań samego R. R. należało podchodzić ostrożnie a to dlatego, że to on był dotychczasowym pracodawcą G. O. a także i Ł. B.. Obu zatrudniał na czarno. Przed wypadkiem Ł. B. przez okres roku pracował właśnie u niego. Tak wynika z jego zeznań złożonych na rozprawie. G. O. zeznał, że przed wypadkiem także pracował u R. R. ok dwóch miesięcy wcześniej ( cyt. " ... mieliśmy chyba trzy budowy " k.360"). Nie bez znaczenia jest to, że mimo iż miał zakończyć pracę u R. ( podobnie zeznał R. na rozprawie ) to w dalszym ciągu to właśnie R. R. woził go i B. do pracy na budowę K.. R. R. od razu jeszcze przed oskarżonym przybył na miejsce wypadku, po tym jak G. O. spadł z rusztowania. W pierwszych swoich zeznaniach zaprzeczał, aby w ogóle prowadził działalność gospodarczą. Jeśli faktycznie tak było , że Ł. K. miał zaproponować mu więcej pieniędzy to nie wiadomo jakiego rzędu była to kwota. Ponadto G. O. sam z K. , żadnych szczegółów dotyczących wynagrodzenia przecież nie ustalał nawet także i z G. K.. To wynika wprost z jego zeznań. Jeśli uznać, że faktycznie prawdziwe są zeznania R. R. złożone na rozprawie, z których wynikało, że w tym samym czasie gdy doszło do wypadku G. O. pracował u niego na innej budowie (cyt.;'... ja z O. i innymi chłopakami pracowaliśmy na innej budowie w O. na swojej " k. 368-9 ) to rodzi się pytanie czy rzeczywiście G. O. nie był, aby pracownikiem R. R. użyczonym Ł. K. do wykonania tylko określonych prac w ramach wzajemnej pomocy. Mogło być tak, że Ł. K. zaangażował do prac dodatkowych pracowników , na zasadzie podwykonawstwa za co miał później rozliczyć się z R. R.. Przecież G. O. w swoich zeznaniach stwierdził, że cyt."... gdy pracowałem na innej budowie to R. powiedział mi i B., aby po pracy podjechać z nim na inną budowę do G. K. (4)" ( k. 173). Jeśli faktycznie na tej budowie pracował tylko z doskoku ,w razie potrzeby i wykonywał proste prace pomocnicze jak twierdził C. B. to trudno uwierzyć w wersje R. R., z której wynika, że przed wypadkiem G. O. przestał być jego pracownikiem i oświadczył mu , że od tego czasu przechodzi do pracy do K. i rezygnuje z pracy u niego. ( podobnie zeznał też O. k. 360 mimo iż wcześniej twierdził o przejęciu firmy z pracownikami ). Na taką wersję mogą pośrednio wskazywać właśnie zeznania G. O. , w których twierdził, że doszło do połączenia obu firm i firma (...) została przejęta przez K., które jak się wydaje nie znajdują potwierdzenia w zeznaniach pozostałych świadków, w tym samego G. R.. Także zeznania C. B. o dodatkowych pracownikach pojawiających się na budowie na zasadzie podwykonawstwa mogą też na taki scenariusz pośrednio wskazywać. Takiej wersji nie można było odrzucić mając zwłaszcza na uwadze pierwsze zeznania G. K. i P. S. Ł. B. i samego pokrzywdzonego. Oczywistym jest, że R. R. miałby interes w tym , aby nie wyszło na jaw to, że G. O. był jego pracownikiem, zaś G. O. w takiej sytuacji raczej nie chciałby obciążać swego pracodawcy. Od dłuższego czasu pracował u niego na czarno i miał świadomość ewentualnych grożących mu konsekwencji. Nie wykluczone, że mógł on wpływać na jego zeznania na co może wskazywać to, że obaj w sposób zbieżny twierdzili, że O. przeszedł do K. bo ten lepiej płacił. Z kolei R. R. był kolegą oskarżonego, i z tego powodu także i Ł. K. z uwagi na zaistniałą sytuację i względy lojalności mógłby nie chcieć ujawnienia prawdy mając na uwadze niezręczną sytuację w jakiej się znalazł. To mogło być powodem tego, że w śledztwie odmawiał składania wyjaśnień. Z wyjaśnień złożonych na rozprawie wynika, natomiast, że tak właśnie było, że G. O. był pracownikiem R. R.. Należy zwrócić uwagę również na ten fragment zeznań C. B., z którego wynika, że Ł. K. nie chciał płacić pracownikom i to on z własnej kieszeni wypłacił im wynagrodzenie a wypłaconą kwotę potrącił sobie z wynagrodzenia , które miał zapłacić Ł. K. za wykonanie ocieplenia domu. Taki sposób rozliczenia nie wynika ani z zeznań G. K., ani z zeznań Ł. B. ani z zeznań samego G. O.. Napomniał o tym jedynie świadek P. S.. Nie wiadomo czy tak rzeczywiście było a jeśli taki fakt miał miejsce to czy, aby nie dotyczył zapłaty za późniejsze prace po wypadku, skoro prace były po 25 sierpnia kontynuowane. Tego nie wiadomo. Mając na uwadze wyżej opisane sprzeczności w zeznaniach świadków należy stwierdzić, że nie zostały one w dostateczny sposób wyjaśnione a to uniemożliwia dokonanie jednoznacznej oceny prawidłowości wydanego wyroku. Rozstrzygnięcie sprawy wymaga powtórzenia całego postępowania dowodowego od początku. Koniecznym jest wyjaśnienie wszystkich sprzeczności pojawiających się w zeznaniach świadków w sposób drobiazgowy i metodyczny. Przeprowadzenie konfrontacji między świadkami jeśli będzie to konieczne. Znalezienie rzeczywistego powodu, zmiany zeznań oraz przyczyn istniejących sprzeczności. Przerzucenie na sąd odwoławczy konieczności prowadzenia całego postępowania dowodowego i finalne rozstrzygnięcie sprawy pozbawiałoby strony możliwości zaskarżenia wyroku co nie jest w zaistniałej sytuacji do pogodzenia z zasadą dwuinstancyjności postępowania wynikającą z art. 78 konstytucji RP. Ocena , której dokonał sąd poszczególnych dowodów razi swą ogólnikowością. Zasadniczych sprzeczności, które zostały szczegółowo omówione wyżej nie można było określić mianem drobnych różnic nie mających znaczenia dla oceny wiarygodności poszczególnych zeznań. Sąd dokonał oceny dowodów w oderwaniu od siebie posługując się sztampowymi słowami : zeznania były" spójne" logiczne, konsekwentne i szczere". Omówione sprzeczności w żadnej mierze nie pozwalały na tego rodzaju ocenę w stosunku do wszystkich świadków- tych którzy pracowali na budowie a także i R. R.. Wystarczy porównać zeznania które złożył on w śledztwie z tymi z rozprawy, aby można było się o tym łatwo przekonać. Wersja oskarżonego nie została w sposób prawidłowo zweryfikowana. Sprawa została osądzona pobieżnie z naruszeniem zasady określonej w art. 4 kpk w myśl, której obowiązkiem sądu jest rozważenie wszystkich okoliczności sprawy zarówno korzystnych jak i niekorzystnych dla oskarżonego zaś ocena dowodów jest oceną dowolną i niespełniającą kryteriów z art. 7 kpk i dlatego nie można było jej akceptować. Za mankament postępowania należy uznać również to, że sąd nie wyjaśnił w sposób prawidłowy okoliczności zdarzenia a konkretnie kwestii przyczynienia się pokrzywdzonego do wypadku co było konieczne dla dokonania prawidłowej oceny prawnej czynu. Nie wiadomo dokładnie kto stawiał rusztowanie, z którego spadł G. O. i kiedy , w którym dniu było ono złożone. G. O. zaprzeczył, aby uczestniczył w montażu rusztowania. Świadek G. K. zeznał, że to oni jako pracownicy stawiali rusztowanie ale którzy i czy był wśród nich G. O. tego nie wiadomo. Z kolei z zeznań Ł. B. z rozprawy wynika , że to rusztowanie stawiali wszyscy we czterech. G. O. twierdził zaś, że to rusztowanie z którego spadł stało ze dwa dni wcześniej i ustawiał je G. z P. ( k. 359-360). Należało więc zweryfikować wersję G. O. i wyjaśnić, czy rzeczywiście na rusztowanie (...) mógł wejść tylko w sposób jaki to uczynił, czy rzeczywiście była tylko jedna drabina, czy po niej można było wejść na to rusztowanie. Czy G. O. rzeczywiście wiedział, że nie zostało ono przytwierdzone do ściany tak jak rusztowanie (...) i nie było ono stabilne. Jaki wpływ na wypadek miał stan nietrzeźwości, w którym się znajdował. To wszystko ma istotne znaczenie w sprawie bowiem kwestia ewentualnego przyczynienie nie jest irrelewantną. Stopień przyczynienie niewątpliwie miałby wpływ na zakres odpowiedzialności oskarżonego. W tym stanie rzeczy należało uznać obie apelacje za zasadne i zaskarżony wyrok uchylić. |
||
|
Wniosek |
||
|
o uchylenie zaskarżonego wyroku |
☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
|
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||
|
wyjaśniono w pkt. 3.1 |
||
|
1.OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU |
|
|
4.1. |
|
|
Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności |
|
|
1.ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO |
|
|
0.1.Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji |
|
|
5.1.1. |
Przedmiot utrzymania w mocy |
|
Zwięźle o powodach utrzymania w mocy |
|
|
0.1.Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji |
|
|
5.2.1. |
Przedmiot i zakres zmiany |
|
Zwięźle o powodach zmiany |
|
|
0.1.Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji |
|||
|
0.0.1.Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia |
|||
|
5.3.1.1.1. |
|||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
5.3.1.2.1. |
Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości |
||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
szczegółowo omówiono je w pkt.3.1. Ponownie rozpoznając sprawę sąd przeprowadzi ponownie całe postępowanie od początku. Przesłucha oskarżonego oraz świadków. Wyjaśni powody wszystkich sprzeczności, o których była mowa w niniejszym uzasadnieniu. Jeżeli zajdzie taka konieczność dokona konfrontacji świadków z oskarżonym lub świadków między sobą. Na zasadzie art. 4 kpk rozważy wszystkie możliwe wersje, o których była mowa na początku. Wyjaśni kwestię przyczynienia się pokrzywdzonego. Oceni jego stopień . Sprawa z uwagi na jej skomplikowany charakter wymaga szczególnej staranności. Każda sprzeczność powinna być drobiazgowo wyjaśniona. Po przeprowadzeniu postępowania dokona oceny dowodów zgodnie z treścią art. 7kpk. Dokonując tejże oceny sąd będzie miał na uwadze wszystkie dowody kompleksowo w powiązaniu ze sobą a nie w oderwaniu od siebie. Swoje stanowisko należycie uzasadni. Uzasadnienie nie może ograniczać się wyłącznie do sztampowych , schematycznych określeń przy dokonywaniu oceny zeznań świadków. Musi zawierać konkretne rozumowanie oparte na zasadach logiki i doświadczenia życiowego. Sąd musi wyjaśnić dlaczego jednym dowodom daje wiarę inne uznaje za niewiarygodne ale nie w sposób dowolny, pobieżny i ogólnikowy. Nadto zwróci się do ZUS o informację czy faktycznie w inkryminowanym okresie G. O. był ubezpieczony zgodnie z wnioskiem dowodowym obrońcy. Ustali czy rzeczywiście łączył oskarżonego z pokrzywdzonym stosunek pracy czy też umowa zlecenie czy też nie był on jego pracownikiem . W jaki sposób, za czyim pośrednictwem G. O. znalazł się na budowie. Czy w tym czasie pracował równocześnie na innej budowie jak twierdził R. R.. Rozstrzygnie czy w stosunku do G. O. oskarżony był odpowiedzialny w rozumieniu art. 220 kk. Kwestia stosunku łączącego G. O. z oskarżonym na tym etapie postępowania nadal pozostaje nierozstrzygnięta. . |
|||
|
5.3.1.3.1. |
Konieczność umorzenia postępowania |
||
|
Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia |
|||
|
5.3.1.4.1. |
|||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
0.0.1.Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania |
|||
|
0.1.Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku |
|||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
||
|
1.Koszty Procesu |
|||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
|
1.PODPIS |
|
SSO Jan Klocek SSO Andrzej Ślusarczyk SSO Marcin Chałoński |
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Kielach
Data wytworzenia informacji: