I ACa 2349/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-06-24
Sygn. akt I ACa 2349/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 czerwca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Rafał Dzyr
Protokolant: Madelaine Touahri
po rozpoznaniu w dniu 24 czerwca 2025 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa A. F.
przeciwko W. F.
o rozwód
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 10 kwietnia 2024 r.
sygn. akt XI C 3304/20
1. oddala apelację;
2. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 540 (pięćset czterdzieści) złotych, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 2349/24
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Krakowie wyrokiem z 10 kwietnia 2024 r., sygn. akt XI C 3304/20:
I. rozwiązał przez rozwód z winy pozwanego, małżeństwo między W. F., urodzonym (...), a A. F. z domu K., urodzoną (...), zawarte w dniu 24 czerwca 2000 r. w K. i zarejestrowane w Urzędzie Stanu Cywilnego w K. pod nr (...),
II. powierzył powódce wykonywanie władzy rodzicielskiej nad córką stron M. F., urodzoną (...) w K., ograniczając władzę rodzicielską pozwanego do prawa współdecydowania w istotnych sprawach córki;
III. ustalił, że pozwany będzie spotykał się z córką poza miejscem zamieszkania małoletniej, w obecności powódki, w każdą trzecią sobotę miesiąca od godziny 10.00 do godziny 14.00, zobowiązując powódkę do przygotowania i wydania córki na tak ustalone kontakty a pozwanego do punktualnego odbierania i odprowadzania córki po zakończonych kontaktach,
IV. obciążył kosztami wychowania i utrzymania małoletniej M. F. obie strony i tytułem udziału w tych kosztach zasądził od pozwanego na rzecz M. F. kwotę po 800 (osiemset) zł miesięcznie płatną do rąk powódki do dnia 10 – go każdego po sobie następującego miesiąca, z góry wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności którejkolwiek ze świadczeń alimentacyjnych,
V. oddalił żądanie zasądzenia alimentów w pozostałej części,
VI. nie orzekł o sposobie korzystania z mieszkania przez strony,
VII. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1337 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Pozwany w apelacji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez:
-
-
orzeczenie, że obie strony ponoszą winę za rozkład pożycia,
-
-
przyznanie pozwanemu prawa do współdecydowania o istotnych kwestiach dotyczących miejsca zamieszkania córki, wyboru szkoły, dodatkowych zajęć, miejsca pobytu i zdrowia,
-
-
rozszerzenie formuły kontaktów z córką o pierwszą i trzecią sobotę w miesiącu w godzinach od 10.00 do 16.00, pod nieobecność powódki,
-
-
ustalenie alimentów na poziomie 500 zł miesięcznie.
Pozwany zaskarżył punkt VII wyroku Sądu Okręgowego, ale nie wskazał w jakim kierunku miałaby nastąpić zmiana orzeczenia o kosztach postępowania w pierwszej instancji. Pozwany wniósł o zasądzenie od powódki kosztów postępowania apelacyjnego.
Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd Apelacyjny uznał ustalenia dokonane przez Sąd Okręgowy i jego ocenę prawną za własne.
Wniosek o zmianę punktu I zaskarżonego wyroku wskakuje na to, że pozwany na etapie postępowania apelacyjnego przyznał, iż ponosi winę za rozkład pożycia. Kwestią sporną pozostaje to, czy również powódce można przypisać winę za rozkład pożycia. Zdaniem pozwanego wskazałyby na to fakty, które miała przytoczyć I. W.. Sąd Okręgowy podjął próbę przesłuchania I. W. w charakterze świadka na rozprawie w dniach: 9 października i 11 grudnia 2023 r. W dniu 11 grudnia rozprawa trwała od 8:43 do 12:30. I. W. stawiła się dopiero pod koniec rozprawy, po trzech godzinach jej trwania, w trakcie odbierania przez Sąd zeznań stron, czyli przeprowadzania ostatniego dowodu w sprawie. Sąd nie przesłuchał I. W., nie znajdując podstaw do zmiany swojego postanowienia wydanego na tej rozprawie, o pominięciu tego dowodu, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. Uznał zatem, że zawnioskowany dowód, w połączeniu z zachowaniem pozwanego i I. W., nakierowany był przede wszystkim na przedłużenie postępowania, a nie na ustalenie spornych faktów. W takiej sytuacji, wskazującej na próbę przewlekania postępowania, Sąd Okręgowy był uprawniony do skorzystania z wyżej wymienionego przepisu. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstawy do dopuszczenia dowodu z tego świadka w toku postępowania apelacyjnego. Świadek miałby zeznawać na okoliczność, że powódka wywoływała awantury, zwracała się wulgarnie do pozwanego i przyjmowała wobec niego postawę dominującą. Zeznania dotyczące tych okoliczności nie mogły jednak wpłynąć na zmianę orzeczenia o winie. Sąd pierwszej instancji zebrał niezwykle bogaty materiał dowodowy, który pozwolił na odtworzenie stanu faktycznego, który doprowadził do rozkładu pożycia. Dokonanie w oparciu o zeznania I. W. ustaleń, że powódka wywoływała awantury, odzywała się wulgarnie do pozwanego i próbowała nad nim dominować, nawet gdyby były to fakty prawdziwe, miałyby marginalne znaczenie wobec ustalonego zachowania pozwanego. Zachowanie pozwanego od momentu utracenia pracy na kolei należało zakwalifikować w kategoriach stosowania wobec małżonki przemocy psychicznej i to w wyjątkowo nieciekawej odsłonie, ponieważ uderzającej również w dobro wspólnych małoletnich córek. Próba samobójstwa pozwanego prawie na oczach starszej córki, której skutkiem była trauma dla tej dziewczynki, a ponadto celowe pomijanie w kontaktach młodszej córki wskazują na poważne niedostatki w sposobie wypełniania przez pozwanego roli odpowiedzialnego męża i ojca. Należy mieć na uwadze, że przyczyną rozkładu pożycia są zazwyczaj nie tyle same awantury, ile przyczyny ich występowania. A to zagadnienie zostało przez skarżącego pominięte. Używanie w polskich domach wulgaryzmów jest tak powszechne, że samo przez się nie może stanowić podstawy do uznania tego zjawiska za przyczynę rozkładu pożycia, zwłaszcza gdy oboje małżonkowie posługują się wobec się takim językiem. Przyjmowanie postawy dominującej przez jednego z małżonków nie jest samo w sobie zjawiskiem niezwykłym i negatywnym. Jest przejawem układania wzajemnych relacji w związku. Zwykle taka postawa zderza się z postawą drugiego małżonka, prowadząc do swoistego ucierania się sposobu odnoszenia do siebie. Postawa dominującą może być przyczyną rozkładu pożycia w sytuacji, gdy małżonek podejmuje próby podporządkowania sobie partnera stosując metody sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego. W niniejszej sprawie pozwany takich faktów nie przedstawił. O tym zaś, że powódka nie uzyskała dominującej roli w związku wyraźnie świadczyła odmowa dopuszczenia jej przez powoda do współwłasności domu, w którego remont powódka zainwestowała, a także próba przekonania powódki do finasowania dalszych remontów bez dopuszczenia jej do władności. Innym faktem, wskazującym na brak dominacji powódki jest zrezygnowanie przez pozwanego z przechowywania pieniędzy na wspólnym rachunku bankowym, czego konsekwencją było posiadanie przez strony odrębnych rachunków bankowych i samodzielne gospodarowanie „swoimi” pieniędzmi.
Sąd Okręgowy słusznie pominął dowód z nagrania rozmowy, dołączonego do pisma z dnia 28 września 2023 r. (k. 920). Nagranie to wskazuje na „niecenzuralne” odnoszenie się powódki do pozwanego. Jednocześnie nie pozwala na ustalenie, w jaki sposób zazwyczaj pozwany zwracał się do żony. Z oczywistych względów, nagrywający starał się zachowywać podczas nagrywania w kulturalny sposób. Nagranie nie pozwala samo w sobie na stwierdzenie, dlaczego powódka w tak gniewny i lekceważący sposób zwracała się do pozwanego. Jest wyrwane z kontekstu i dlatego jego wartość dowodowa jest minimalna. Poza tym w dacie nagrywania, w 2019 r. rozkład pożycia był już zupełny i trwały. Nieumiejętny bądź zamierzony sposób inscenizowania nagrywanych sytuacji, abstrahując od tego, że jest on bezprawny, okazuje się w procesie cywilnym w dużej mierze bezwartościowy. „Brzydkie” odzywanie się do małżonka samo w sobie nie jest powodem przypisania mu winy za rozkład pożycia. Istotnym jest odkrycie przyczyn, dla których małżonek lub małżonkowie zwracają się do siebie w wulgarny sposób. A tych już nie da się odkryć przy pomocy przypadkowych nagrań, podczas których nagrywający odgrywa rolę dobrego małżonka i podczas których może zachowywać się wobec drugiej strony w sposób prowokujący, czego nie da się ustalić tylko w oparciu o zapis fonii.
Porównując strategie procesowe, obrane przez poszczególne strony, widocznym jest, że powódka starała się przedstawić i wykazać realne fakty, wskazujące na prawdziwe przyczyny rozkładu, a pozwany próbował przypisać winę pozwanej w oparciu o fakty lub oceny świadczące o tym, że powódka niekulturalnie się wobec niego zachowywała. Taka postawa procesowa oznacza, że pozwany wyeksponował stosunkowo błahe symptomy kryzysu związku, a unikał odpowiedzi na pytania, dlaczego doszło do tego kryzysu. W tej sytuacji oparcie się przez Sąd Okręgowy w większej mierze na zeznaniach powódki, niż pozwanego, nie stanowiło przejawu naruszenia zasady równości stron, lecz było wyrazem logicznej i racjonalnej oceny częściowo sprzecznych ze sobą dowodów. Art. 233 § 1 k.p.c. nie wprowadził zasady, że każdy dowód ma taką samą wartość, tylko nałożył na sąd obowiązek dokonania swobodnej oceny dowodów. Niekorzystny dla pozwanego wynik oceny dowodów nie ma nic wspólnego z naruszeniem prawa strony do przedstawienia Sądowi swoich racji w procesie.
Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena zeznań świadków spełniała wymogi nałożone przez art. 233 § 1 k.p.c. W szczególności treść zeznań rodziców pozwanego, od początku niechętnych powódce, dobitnie wskazywała na to, że celem wypowiedzi tych świadków przed Sądem nie było przedstawienie faktów, lecz dokonanie niekorzystnej dla powódki oceny jej postaci.
Zarzut naruszenia art. 244 § 1 k.p.c. w związku z art. 2 § 2 Prawa o notariacie jest dowodem jedynie na to, że pozwany nie był już w stanie przedstawić rzeczowych argumentów w sprawie o rozwód i sięgnął po tematy poboczne, niezwiązane z kwestiami spornymi w niniejszej sprawie. Po pierwsze, treść aktu notarialnego z 25 lipca 2013 r. nie wyklucza tego, że rodzeństwo rozliczyło się poza ramami umowy opisanej w akcie dokonali rozliczenia, unikając w ten sposób obciążeń podatkowych związanych ze spłatą. Za dokonaniem takiego rozliczenia przemawia fakt, że wcześniej to samo rodzeństwo mocno spierało się o zniesienie współwłasności domu. Kwestia ta nie miała jednak istotnego znaczenia w sprawie. Niewątpliwie powódkę bardziej dotknęło niedopuszczenie je do współwłasności domu, który od 2013 r. stał się wyłączną własnością pozwanego, przy jednoczesnym wysuwaniu przez niego żądań, aby finansowała remont tego domu. Podkreślenia wymaga, że rozkład pożycia stron był procesem ciągłym. Nawet według pozwanego źle działo się w ich małżeństwie już w latach 2017 i 2018.
Uznając, że Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i dokonał trafnej oceny zebranego w sprawie materiału, Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko tego Sądu odnośnie do przypisania pozwanemu wyłącznej winy za rozkład pożycia. Tym samym nie dopatrzył się naruszenia art. 57 § 1 k.r.o.
Zebrany w sprawie materiał był wystarczający do orzeczenia o władzy rodzicielskiej i kontaktach z małoletnią M. F.. Dowód z opinii OZSS jest pomocniczym dowodem w sprawie, przeprowadzanym wówczas, gdy zebrany dotąd materiał nie pozwala sądowi ma podjęcie decyzji w kwestii małoletnich dzieci. W tym przypadku nie był on konieczny. Zaskarżone orzeczenie o władzy rodzicielskiej w istocie jest tożsame z tym, którego wydania domaga się pozwany, tyle tylko, że zostało sformułowane w mniej kazuistyczny sposób i uwzględnia zasady logiki oraz treść art. 58 § 1a k.r.o. Skoro bowiem tylko jeden małżonek, zgodnie z wyrokiem wyroku, ma mieć pełnię władzy rodzicielskiej, to zakres władzy drugiego małżonka musi zostać ograniczony do określonych uprawnień w stosunku do dziecka. Pozwany powinien mieć również świadomość tego, że powierzenie powódce pełni władzy rodzicielskiej oznacza, że miejscem zamieszkania małoletniej córki co do zasady jest miejsce zamieszkania matki.
Kwestia kontaktów została uregulowana prawidłowo. Pozwany nie realizował w ostatnim czasie spotkań z małoletnią córką. Z pomocą powódki te kontakty powinny zostać przywrócone, a prawidłowy ich przebieg pozwoli w przyszłości Sądowi Rodzinnemu na zmianę formuły kontaktów. W przypadku, gdyby powódka nie wykazała dobrej woli przy realizowaniu orzeczonych kontaktów, pozwany może również wystąpić do Sądu Rodzinnego o czasowe wprowadzenie osoby kuratora w miejsce powódki. Na ten moment częstotliwość kontaktów jest optymalna, a obecność powódki przy nich jest celowa. Dotychczasowe zachowania pozwanego w obecności dzieci nie stanowią dobrej rekomendacji do poszerzenia kontaktów już w tym momencie i pozostawienia ich bez kontroli osoby trzeciej. Formuła kontaktów jest określana przez Sąd z urzędu i nie musi być zgodna z wnioskami stron. Skoro pozwany zaniedbał spotykania się córką, to musi pogodzić się z faktem, że proces odbudowywania tych spotkań będzie powolny i rozłożony w czasie. Tak, aby córka sama chciała kontaktów i się ich nie obawiała. 12-letnia dziewczynka jest już w stanie sama określić i wyartykułować swoje potrzeby w tym zakresie. Dopiero prawidłowo przebiegający proces odbudowywania kontaktów z córką przez pozwanego może doprowadzić do zmiany ich formuły.
Zabezpieczenie potrzeb obu córek na poziomie po 500 zł na każde z nich miało miejsce w 2020 r. Jest oczywistym, że kwota 500 zł nie jest już w stanie pokryć wydatków w takim stopniu, w jakim możliwym to było w 2020 r. Pozwany podkreślił w apelacji pozbawienie go prawa do renty. Pozbawienie to wskazuje jednak na to, że pozwany jest zdolny do podjęcia pracy zarobkowej. Nawet przy założeniu, że pozwany nadal jest w pewnym stopniu niezdolny do pracy, w dużej mierze z powodu rozstroju zdrowia doznanego w trakcie próby samobójczej, to nie zwalnia go to od alimentowania swoich dzieci. Powód jest właścicielem zabudowanej nieruchomości, której nie wykorzystuje w celu uzyskania czynszu. Powinien zatem jako odpowiedzialny ojciec, który deklarował w toku procesu troskę o los młodszej córki, znaleźć pieniądze na jej bieżące utrzymanie, chociażby poprzez sprzedanie nieużywanego domu, którego nie jest w stanie wyremontować. Potrzeby małoletniej córki powinny być zaspokojone obecnie i przez najbliższe lata, do osiągnięcia przez nią samodzielności, a nie w dalekiej przyszłości, kiedy pozwany rozwiąże swoje problemy z osiąganiem odpowiednich dochodów. Obowiązku utrzymania dziecka pozwany nie może przerzucać w całości na powódkę i państwo. Wysokość zasądzonych alimentów oznacza, że ciężar utrzymania małoletniej córki w większej części spada na powódkę i powódka od tego obowiązku się nie uchyla, o czym świadczy niezaskarżenie przez nią orzeczenia o alimentach. Powódka nie należy do stosunkowo wąskiego grona osób bardzo zamożnych. Musi zatem liczyć na pomoc byłego męża w utrzymaniu małoletniej córki. Podwyższenie obowiązku alimentacyjnego pozwanego z 500 zł na 800 zł nie wymaga w tej sytuacji przeprowadzania dokładniejszego postępowania w celu ustalenia dochodów i majątku powódki. Skoro powódka nie jest osoba bardzo zamożną, to udział pozwanego w alimentowaniu małoletniej córki nie może być niższy od tego, który został określony w wyroku Sądu Okręgowego.
Konsekwencją uznania pozwanego wyłącznie winnym rozkładowi pożycia było obciążenie go w całości obowiązkiem zwrócenia powódce poniesionych przez nią kosztów procesu.
W tym stanie rzeczy, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w punkcie 1 sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego - kosztach zastępstwa procesowego orzeczono w punkcie 2 sentencji na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 oraz art. 99 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności strony za wynik procesu.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Rafał Dzyr
Data wytworzenia informacji: