I ACa 651/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2024-06-06
Sygn. akt I ACa 651/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 czerwca 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Grzegorz Krężołek
Protokolant: Michał Góral
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 czerwca 2024 r. w Krakowie
sprawy z powództwa M. S. (1)
przeciwko P. Z. (1)
o zapłatę
na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 10 marca 2022 r., sygn. akt I C 567/14
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 3 jego sentencji w ten sposób, że punktom, 1 i 2 nadaje treść :
„1. zasądza od pozwanego P. Z. (1) na rzecz powódki M. S. (1), tytułem zadośćuczynienia, kwotę 75 000zł (siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 29 kwietnia 2014r do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016r do dnia zapłaty;
2. zasądza od pozwanego P. Z. (1) na rzecz powódki M. S. (1), tytułem odszkodowania, kwotę 25 000 zł (dwadzieścia pięć tysięcy złotych), z ustawowymi odsetkami od dnia 29 kwietnia 2014 r. do dnia 31 stycznia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty”;
II. w pozostałym zakresie apelację oddala;
III. znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt : I ACa 651/22
UZASADNIENIE
M. S. (1), w pozwie skierowanym przeciwko P. Z. (1) , domagała się zasądzenia kwoty 250 000 , tytułem zadośćuczynienie za krzywdę spowodowaną śmiercią męża Ł. Ł. (1) oraz sumy 50 000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej spowodowanej tym zgonem.
Obu roszczeń dochodziła wraz z odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Wnioskowała także obciążenie pozwanego kosztami postępowania.
Uzasadniając zgłoszone żądania wskazywała , że jej mąż który był pracownikiem (...), zginął w dniu (...). w wypadku, za spowodowanie którego odpowiedzialność ponosi P. Z. (1). Opiera się ona na zasadzie ryzyka albowiem wypadek w którym Ł. Ł. (1) poniósł śmierć wydarzył się na terenie przedsiębiorstwa prowadzonego przez pozwanego , które funkcjonowało , wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody.
Powódka jaka kolejną , alternatywną, podstawę odpowiedzialności powoda wskazywała zawinienie pozwanego , który dopuścił się zaniedbań , które w swoich konsekwencjach doprowadziły do tragicznego zdarzenia w którym zginął poza dwoma innymi osobami także jej małżonek.
Zdaniem M. S. (1) brak jest podstaw faktycznych , towarzyszących wypadkowi, do tego aby w sposób uzasadniony twierdzić, iż mąż przyczynił się przyczynił się do jego powstania w jakimkolwiek zakresie.
Pozwany odpowiadając na pozew , domagał się oddalenia powództwa oraz obciążenia powódki kosztami postępowania.
Przeczył istnieniu podstaw swojej odpowiedzialności podnosząc , że potencjalnie mógłby odpowiadać za krzywdę i szkodę powódki jedynie na zasadzie winy. Twierdził jednak , że o żądnym zaniedbaniu z jego strony nie można , w sposób usprawiedliwiony mówić.
Zdaniem P. Z. (1) , gdyby Ł. Ł. (1) zachowywał się właściwie , wypadek nie miałby miejsca . Wobec tego co najmniej przyczynił się do niego.
Wyrokiem z dnia 10 marca 2022r Sąd Okręgowy w Krakowie :
-zasądził od pozwanego P. Z. (1) na rzecz powódki M. S. (1) kwotę 75.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16 kwietnia 2021r. do dnia zapłaty [ pkt 1];
- zasądził pozwanego P. Z. (1) na rzecz powódki M. S. (1) kwotę 25.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16 kwietnia 2021r. do dnia zapłaty[ pkt 2];
-oddalił powództwo w pozostałej części[ pkt 3];
-zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu [ pkt 4 ] oraz
- odstąpił od ściągnięcia od powódki nieuiszczonej opłaty sądowej od pozwu, należnej od oddalonej części powództwa.[ pkt 5 sentencji wyroku ].
Sąd I instancji ustalił następujące fakty istotne dla rozstrzygnięcia:
Pozwany prowadził działalność gospodarczą pod nazwą Przedsiębiorstwo (...) z siedzibą w K. przy ul. (...), polegającą na sprowadzeniu i sprzedaży bądź wynajmie wózków widłowych, podestów ruchomych oraz maszyn czyszczących.
Mąż powódki, Ł. Ł. (1), był zatrudniony na stanowisku inspektora-specjalisty w Dziale (...) Urzędu Dozoru Technicznego w K. i legitymował się uprawnieniami do wykonywania badań dozorowych I stopnia , w specjalności podesty ruchome i dźwigniki (zaświadczenie kwalifikacyjne nr KR- (...) z dnia 06.01.2009 wydane przez UDT W.).
Był uprawniony również do egzaminowania osób ubiegających się o zaświadczenia kwalifikacyjne pozwalające na obsługę urządzeń technicznych.
Mąż powódki znał treść postanowień procedury(...) „Procedura bezpiecznej pracy” z dnia 14.08.2008r obowiązującej w Urzędzie Dozoru Technicznego w dniu wypadku – 1 lipca 2009r - oraz materiałów do samokształcenia w zakresie (...). Legitymował się ważnymi badaniami lekarskimi.
Z dalszej części ustaleń wynika , że :
w dniu 1 lipca 2009r. Ł. Ł. (1) przeprowadzał kontrolę sprowadzonego z Irlandii podestu ruchomego- typ (...) (...)o numerze fabrycznym (...) , w zakładzie prowadzonym przez pozwanego - Przedsiębiorstwo (...) z siedzibą w K. przy ul. (...).
Przy czynnościach kontrolnych uczestniczyli także pracownicy pozwanego: A. B. i R. B..
Poddany kontroli podest nie był sprawny technicznie, nie posiadał właściwej dokumentacji techniczno – ruchowej, oznaczeń ostrzegawczych i nie spełniał wymagań bezpieczeństwa określonych w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 roku w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy. Było to wynikiem niedopełnienia przez pozwanego obowiązków spoczywających na nim jako właścicielu przedsiębiorstwa oraz niedopełnienia przez M. K. (1), pracownika zatrudnionego przez pozwanego, obowiązków spoczywających na nim jako kierowniku warsztatu w przedsiębiorstwie P. Z. (1).
Pozwany zorganizował pracę w sposób niezapewniający bezpiecznych i higienicznych warunków w trakcie przygotowania tego urządzenia do badań odbiorczych Urzędu Dozoru Technicznego i w trakcie procedury samego badania w ten sposób, że nie określił w sposób ścisły zakresu obowiązków poszczególnych pracowników oraz sposobu kontroli i nadzoru ich pracy, w tym rozliczenia jej właściwego wykonania.
Nie wydał, w oparciu o treść zweryfikowanej dokumentacji techniczno – ruchowej (DTR) serwisowanej maszyny , szczegółowej instrukcji, zawierającej opis części, podzespołów roboczych i elementów bezpieczeństwa maszyny, które należało sprawdzić i ewentualnie poddać naprawie lub wymianie. Nie zapoznał pracowników z tą dokumentacją techniczno – ruchową i wydaną na jej podstawie szczegółową instrukcją.
Nie uzyskał też zgody od przedstawiciela producenta podestu- spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (...) - na modernizację tego urządzenia poprzez zamontowanie przekaźnika przechyłu (...) w podukładzie sterowania napędem podnoszenia podestu.
Natomiast M. K. (1) nie dopełnił obowiązków w ten sposób, że nie podjął działań w kierunku otrzymania od pracodawcy szczegółowej instrukcji wydanej w oparciu o treść zweryfikowanej dokumentacji techniczno – ruchowej (DTR) serwisowanego podestu, zawierającej opis części, podzespołów roboczych i elementów bezpieczeństwa maszyny, które należało sprawdzić i ewentualnie poddać naprawie lub wymianie.
Dopuścił do modernizacji urządzenia poprzez zamontowanie przekaźnika przechyłu (...) w podukładzie sterowania napędem podnoszenia podestu , bez zgody na powyższe działania od przedstawiciela producenta spółki z ograniczona odpowiedzialnością (...) , dopuścił do serwisowania i konserwacji maszyny bez zweryfikowanej dokumentacji techniczno-ruchowej. Zaniechał też szczegółowego wskazania podległym pracownikom , zakresu serwisowania i konserwacji podestu, a następnie weryfikacji poprawności wykonanej przez nich pracy, w tym egzekwowania od pracowników dokumentowania wykonanych czynności i poprawności działania urządzenia, przez co sprawował niewłaściwy nadzór w trakcie przygotowania go do badań odbiorczych Urzędu Dozoru Technicznego Oddział w K..
Zaniechał też zorganizowania w dniu 1 lipca 2009 r stanowiska badania odbiorczego tego urządzenia, zgodnie z przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy. W konsekwencji dopuścił do badań w tym dniu niesprawny technicznie podest, który nie posiadał właściwej dokumentacji techniczno – ruchowej, oznaczeń ostrzegawczych i nie spełniał wymagań bezpieczeństwa określonych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 roku w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy, a następnie zaniechał wstrzymania takiego badania odbiorczego.
W następstwie tych zaniedbań P. Z. (1) i jego pracownik, M. K. (1), nieumyślnie spowodowali śmierć Ł. Ł. (1), A. B. i R. B. na skutek obrażeń wielonarządowych odniesionych przez nich w trakcie przewrócenia się podestu ruchomego.
Sąd ustalił ponadto , że :
czynności kontrolne przeprowadzane przez Ł. Ł. (1) w dniu 1 lipca 2009r., które zakończyły się wypadkiem, w wyniku którego śmierć poniósł on wraz z A. B. i R. B., miały następujący przebieg.
Około godz. 7.40 przyjechał do siedziby firmy (...) i udał się do biura A. B., gdzie miał się zaznajamiać z dokumentacją dotyczącą podestu, przedłożoną przez firmę (...). Dokumentacja zawierała niewłaściwą instrukcję (była ona odpowiednia dla modelu (...) M., a nie dla modelu (...) R., przy czym strona tytułowa wskazywała, iż jest ona właściwa dla tego ostatniego). Tam zastał już innego inspektora UDT A. K., który również przyjechał na badania odbiorcze, ale dotyczące wózków widłowych. A. K. udał się już na badania, a Ł. Ł. (1) pozostał z A. B. w jego biurze. W pobliżu był M. K. (1), którego A. B. poinformował o planowanych badaniach odbiorczych i poprosił, aby wyznaczył do nich operatora podestu. M. K. (1) wyznaczył R. B.. Wcześniej R. B. przeprowadził jedynie ogólne sprawdzenie stanu technicznego maszyny i jej przygotowania do badań dozorowych od godz. 7:07 do godz. 7:14.
Następnie Ł. Ł. (1), A. B. i R. B. udali się do kontrolowanego podestu. Około godz. 7.47 wyszli na wewnętrzny plac postojowo-manewrowy firmy (...). Po oglądzie zewnętrznym maszyny w miejscu jej zaparkowania, weszli na jego platformę. Następnie mąż powódki przystąpił do sprawdzania stanu barier na urządzeniu . W tym samym czasie operator R. B. uruchomił silnik spalinowy i rozpoczął jazdę maszyną na wybrane w tym dniu miejsce badań stateczności podestu, w tym przede wszystkich przeprowadzenia badań podnoszenia platformy na pełną wysokość. Miejsce przeprowadzenia tych badań było zgodne ze stosownymi zaleceniami. Znajdowało się poza strefą pracy osób pośrednich, z podłożem utwardzonym o odpowiedniej wytrzymałości.
W czasie przejazdu lampa ostrzegawcza tzw. „kogut", nie działała. O godz. 7:51 nastąpił przyjazd podestu na miejsce prób. Cała trójka mężczyzn stała na platformie.
O godz. 7:52:04 rozpoczęto podnoszenie podestu. Uruchomienie funkcji podnoszenia platformy zainicjował inspektor Ł. Ł. (1). W pierwszej chwili w czynnościach sterowania współuczestniczył R. B., bowiem inspektor Ł. Ł. (1) najprawdopodobniej nie uruchomił funkcji zezwolenia na ruch podnoszenia - czyli nie wcisnął przycisku „ENABLE - N/O”, znajdującego się na ścianie bocznej obudowy panelu sterującego.
Dalszą procedurę sterowania przeprowadzał samodzielnie mąż powódki , przy czym operator R. B. cały czas był obecny bezpośrednio w sąsiedztwie panelu sterującego platformy i miał możliwość kontroli wykonywanych operacji.
Z uwagi na zakresy pracy kamer, nie ma możliwości jednoznacznego stwierdzenia, kto sterował ruchem podnoszenia podczas przekraczania poziomu 6,7m, czyli granicy, na której zainicjowany ruch podnoszenia platformy winien zostać automatycznie zatrzymany.
O godz. 7:52:53 zapaliła się na chwilę żarówka sygnalizacyjna tzw. „kogut”, około 2 sekundy po przekroczeniu wysokości 6,7 m, gdzie podest powinien się samoczynnie zatrzymać, poprzez zadziałanie wyłącznika krańcowego, po czasie ruchu w górę trwającym ok. 50 s.
O godz. 7:53:00 podest znacznie się przechylił, a pomimo tego wznosił się dalej. O godz. 7:53:40 podest zaczął się coraz bardziej przechylać, po czym przewrócił się na sąsiadującą z firmą (...) posesję. Silnik cały czas pracował. Został unieruchomiony dopiero po przewróceniu się platformy na ziemię przez osoby biorące udział w akcji ratowniczej. W końcowej fazie podnoszenia platformy osoby znajdujące się na niej prawdopodobnie próbowały wezwać pomoc, dając znać rękami po tym, jak nie zadziałał przycisk „STOP”.
Sąd ustalił w dalszym ciągu,
iż Procedura Bezpiecznej Pracy (...) która obowiązywała przeprowadzającego czynności kontrolno - odbiorowe inspektora UDT - uwaga redakcyjna Sądu Apelacyjnego - w punkcie 9.2.4 stanowiła: „(…) 2. Przy podestach ruchomych z napędem mechanicznym próby z obciążeniem należy prowadzić za pomocą sterowania zdalnego z poziomu roboczego bez obecności osób na podeście. (…) 5. Jazdę podestem można przeprowadzić po sprawdzeniu działania urządzeń zabezpieczających (…)”
Ł. Ł. (1), przeprowadzając czynności kontrolne podestu naruszył zasady wynikające z wyżej wskazanej Procedury Bezpiecznej Pracy (...) gdyż nie przeprowadził w pierwszej kolejności badania maszyny z poziomu ziemi i sprawdzenia działania urządzeń zabezpieczających, a od razu przystąpił do podnoszenia podestu, na którym znajdował się wraz z dwoma pracownikami pozwanego. Gdyby wcześniej sprawdził działanie urządzeń zabezpieczających, przeprowadzając próbę unoszenia podestu z poziomu ziemi, wykryłby w porę wady techniczne urządzenia i nie doszłoby do wypadku.
W protokole kontroli Państwowej Inspekcji Pracy wskazano dwie osoby odpowiedzialne za wypadek: A. B. i Ł. Ł. (1).
Przyczynami technicznymi zaistnienia wypadku było niewłaściwe działanie urządzeń zabezpieczających w poddawanym badaniu podeście (...) (...) (...), a to:
brak rozłożenia podpór zabezpieczających na wysokości wznoszenia pomiędzy 6,7m, a 15,2m, nierównomierne wysuniecie siłowników hydraulicznych blokujących oś wahliwą po uniesieniu podestu, zablokowanie trzpienia zaworu hydraulicznego blokującego oś wahliwą podwozia podestu, który miał być uruchamiany poprzez zwolnienie nacisku przez podniesienie ramienia nożyc na wysokość 5,6mm ponad rolkę dźwigni zaworu, przesuniecie krzywki łącznika elektrycznego zabezpieczającego przed podniesieniem platformy roboczej ponad dopuszczalną wysokość 6,7m przy złożonych podporach i wreszcie nieprawidłowe działanie wyłącznika awaryjnego „STOP”.
Nadto elementy bezpieczeństwa, a to mechanizm stabilizacji osi wahliwej, mechanizm krzywkowy powstrzymujący podnoszenie podestu roboczego na wysokość 6,7m, nie były właściwie oznakowane, np. barwami bezpieczeństwa lub opisami na piktogramach, pozwalającymi na ich właściwe identyfikowanie.
W dniu badania podestu nie były zamieszczone na konstrukcji, w miejscach dostępnych dla operatora i konserwatorów , instrukcje na barwnych tłach, informujące o: barwa czerwona – niebezpieczeństwie, pomarańczowa – ostrzeżenie, żółta – uwaga i zielona – informacja. Nadto niesprawna była sygnalizacja ostrzegawcza trybu pracy (żółta lampa) zamontowana na konstrukcji zewnętrznej podestu.
Podest ruchomy typu (...) (...), przedstawiony do badania odbiorczego w dniu 1 lipca 2009r roku nie był sprawny technicznie, a jego eksploatacja stwarzała zagrożenie dla użytkownika. Dokumentacja techniczna podestu przedłożona przez użytkownika nie zawierała informacji niezbędnych do poprawnego sprawdzenia jego stanu technicznego.
Brak jest możliwości ustalenia, czy instalacja elektryczna jako całość (łącznie z właściwymi podłączeniami) była w trakcie wypadku sprawna. Natomiast krzywka łącznika krańcowego (odcinającego ruchy podnoszenia i jazdy podestu stojącego na kołach na wysokości około 6,7 m) została przesunięta w taki sposób, że mija ona rolkę łącznika krańcowego, widoczny był bowiem ślad po poprzednim położeniu krzywki. Kierunek przesunięcia krzywki był przeciwny do kierunku wywrócenia się podestu, co wyklucza przyjęcie, że mogło dojść do jej przesunięcia w wyniku wywrócenia się podestu. Ręczne wciśnięcie trzpienia rolki tego łącznika powodowało przerwę obwodu elektrycznego znajdującego się pomiędzy zaciskami 14, a 43 szafy sterowej podwozia podestu.
Z kolei trzpień zaworu odpowiadającego za blokadę siłowników osi skrętnej, zaopatrzony w rolkę był unieruchomiony w położeniu wciśniętym, a próby jego wyciągnięcia poprzez ręczne pociąganie rolki niewielką siłą nie dawały pozytywnego rezultatu.
Stan połączeń zaworu wg oznaczeń podanych w dokumentacji podestu, odpowiadał stanowi zaworu wciśniętego czyli stanowi osi wahliwej nie zablokowanej.
Przyczyną unieruchomienia zaworu było zapieczenie zewnętrznego trzpienia prowadzącego rolkę w tulei prowadzącej. Powodem tego zapieczenia mogła być korozja spowodowana wnikaniem wody lub wilgoci pomiędzy tuleję a trzpień podczas długotrwałego postoju podestu. Przesterowanie zaworu w pozycję odpowiadającą osi zablokowanej nie następuje w sposób przymusowy, gdyż ma ono miejsce po uniesieniu nożyc, na skutek działania sprężyny zaworu. Jeżeli siła potrzebna do przesterowania zaworu (wynikająca z jego oporów własnych) będzie większa od siły rozwijanej przez sprężynę, trzpień zaworu nie wysunie się, a platforma podestu będzie unoszona przy osi nie zablokowanej (wahliwej).
W trakcie wypadku nie był sprawny zawór blokady osi wahliwej, co było przyczyną nieusztywnienia tej osi przy uniesionej platformie podestu oraz zespól łącznika krańcowego (tj. łącznik rozpatrywany wraz z mechanizmem krzywkowym uruchamiającym ten łącznik) co umożliwiło pracę podestu bez podpór na wysokości przekraczającej 6,7 m.
Dokumentacja przedłożona przez użytkownika nie zawierała wielu istotnych informacji m. in. dotyczących wyposażenia podestu w mechanizm osi wahliwej, sposobu i częstotliwości sprawdzania tego mechanizmu, sposobu i częstotliwości sprawdzania zaworu blokady osi wahliwej, sposobu i częstotliwości sprawdzania łącznika krańcowego jazdy i podnoszenia podestu na kołach oraz wielu ostrzeżeń istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa eksploatacji podestu.
Zawór blokujący oś wahliwą oraz mechanizm łącznika krańcowego jazdy i podnoszenia podestu na kołach, powinny działać samoczynnie.
Obowiązkiem konserwatora podestu jest utrzymanie ich we właściwym stanie i kontrola ich działania, a obowiązkiem operatora podestu jest sprawdzenie ich zgodnie z zapisami zawartymi w instrukcją obsługi.
Zgodnie z instrukcją podestu typu (...) (...) , w ramach codziennej kontroli funkcjonowania elementów należy m.in.: sprawdzić poprawność działania zaworu blokady osi. Sprawdzenie to powinno być wykonane przez operatora codziennie przed rozpoczęciem pracy podestem.
Na podstawie badań zaworu można stwierdzić, że sprawdzenia takiego przed zaistniałym wypadkiem nie dokonano.
Również sprawdzenie poprawności działania łącznika krańcowego jazdy i podnoszenia podestu na kołach powinno być wykonane przez operatora codziennie przed rozpoczęciem pracy podestem. Sprawdzenia należy dokonać najpierw sterując podestem z dolnego stanowiska sterowania, a następnie powtórzyć je sterując z platformy podestu. Gdy podest stoi na kołach (podpory są schowane), prawidłowo działający łącznik powinien wyłączyć ruch mechanizmów podnoszenia i jazdy po osiągnięciu wysokości 6,7 m, co stanowi ok. 44 % całkowitej wysokości podnoszenia.
Takiego sprawdzenia , również w dniu badania, nie przeprowadzono. Nadto, zgodnie z instrukcją podestu typu (...) (...), raz na kwartał, po wymianie elementów układu lub gdy zachodzi podejrzenie nieprawidłowego funkcjonowania, należy sprawdzić działanie siłowników blokujących oś wahliwą. W zaistniałym wypadku należało takiego sprawdzenia dokonać, gdyż podest był sprowadzony z zagranicy jako używany i miał być po raz pierwszy włączony do eksploatacji w Polsce. Takiego sprawdzenia przed wypadkiem również nie dokonano .
Także sposób użytkowania i obsługi przedmiotowych elementów podestu w trakcie zdarzenia szkodzącego nie był prawidłowy.
Przed uniesieniem podestu z trzema osobami na platformie na pełną wysokość nie wykonano sprawdzenia poprawności działania elementów podestu istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa.
Zakres czynności wykonywany podczas przygotowywania i sprawdzania urządzenia przed zgłoszeniem do badania odbiorczego w Urzędzie Dozoru Technicznego, nie obejmował sprawdzenia podstawowych elementów bezpieczeństwa, występujących na urządzeniu, w tym także elementów, które miały bezpośredni wpływ na zaistniały wypadek. Podczas wykonywania powyższych czynności urządzenie ani razu nie było badanie z obciążeniem przy pełnej wysokości.
Wykonywane czynności, które zostały utrwalone w postaci zapisu monitoringu w większości miały charakter naprawczy w sensie przywrócenia funkcji sterowniczych podestu. Na powstałe zaniedbania, istotny wpływ mógł mieć fakt, że przedłożona przez użytkownika instrukcja obsługi urządzenia nie była instrukcją właściwą, tj. nie zawierała niezbędnych informacji w tym zakresie.
Układ elektryczny w panelu sterującym zainstalowanym na podeście był modernizowany dwukrotnie.
- po raz pierwszy , przez poprzednich użytkowników z firmy(...), poprzez zamontowanie w dniu 28 maja 2009r przekaźnika typu (...) nr(...) , w podukładzie sterowania napędem jazdy, a także dodatkowego sygnalizatora dźwięku,
- po raz drugi , przez pracowników firmy pozwanego (...) przez wbudowanie przekaźnika (...) , w podukładzie sterowania napędem podnoszenia platformy. Wprowadzone zmiany w układzie sterowania nie były uzgadniane z producentem i nie były odnotowane w książce eksploatacji maszyny.
W panelu sterowania , zainstalowanym w podwoziu podestu, stwierdzono odstępstwa w połączeniach elektrycznych od obowiązującego schematu ideowego nr (...) ( (...)). Dodatkowe światło ostrzegawcze tzw. „kogut" (lampa błyskowa - symbol (...) K. firmy (...)) jest podłączone bezpośrednio do zacisku licznika motogodzin. Sposób włączenia lampy ostrzegawczej, pomimo, iż nie jest zgodny z podanym na schemacie ideowym, nie stanowił jednak zmiany w logice działania systemu sterowania.
Nie jest możliwe jednoznaczne stwierdzenie, co było powodem, iż tzw. „kogut” działał poprawnie wyłącznie bezpośrednio po przyjeździe na teren firmy (...) w dniu 3 czerwca 2009 r., podczas przejazdu maszyny w dniu 4 czerwca 2009 r., a także zadziałał jednorazowo na krótką chwilę w okresie próby podnoszenia platformy w dniu wypadku. Nie jest uwidocznione działanie tego sygnalizatora na żadnym innym zapisie filmowym z monitoringu w kolejnych dniach, w tym także w czasie przejazdu w dniu 1 lipca 2009 r z miejsca postoju maszyny do strefy prowadzonych prób odbiorowych.
Ponadto w panelu sterującym zabudowanym w podstawie maszyny, wszystkie przewody wpięte do listwy zaciskowej były przewodami koloru czarnego, a więc oznacza to, iż przewód był wymieniony w okresie użytkowania na nowy. Oryginalne fabryczne przewody są bowiem zaizolowane osłonami w różnych kolorach, celem łatwej ich identyfikacji i prowadzenia prac instalacyjno-kontrolnych.
Bezpośrednio po dostawie maszyny z Irlandii do firmy (...), podstawowy element systemu bezpieczeństwa, jakim jest wyłącznik krańcowy współpracujący z krzywką ograniczający ruch podnoszenia platformy powyżej 6,7 m w przypadku, gdy podpory stabilizujące podnośnik nie są wysunięte, zachował swoją ogólną sprawność i funkcjonalność.
Sąd Okręgowy ustalił ponadto , iż:
powódka i Ł. Ł. (1) zawarli małżeństwo w dniu 29 lipca 2000r.
Ich związek był bardzo zgodny. Małżonkowie wspierali się wzajemnie i troszczyli o siebie.
Przez pierwsze lata małżeństwa mieszkali z jego rodzicami, a następnie zaciągnęli kredyt i kupili dom. Częściowo go wykończyli, czym zajmował się przede wszystkim Ł. Ł. (1), po czym przeprowadzili się do niego. Dalsze prace wykończeniowe sukcesywnie przeprowadzał mąż powódki, który był osobą bardzo zaradną. Pomimo przeprowadzki utrzymywali nadal bardzo bliskie relacje z rodziną.
Oboje chcieli mieć dzieci. Po kilku latach bezskutecznych starań o dziecko, podjęli czynności zmierzające do adopcji, w tym rozpoczęli kurs adopcyjny. W chwili śmierci męża M. S. (1) procedura adopcyjna była zaawansowana i została przerwana na skutek tego tego zgonu.
Powódka bardzo ciężko przeżyła śmierć męża. Pomimo ogromnego wsparcia rodziny i przyjaciół załamała się i musiała korzystać z pomocy psychoterapeuty. Zrezygnowała z zaplanowanego zrobienia kolejnej specjalizacji zawodowej oraz ze starań o uzyskanie uprawnień budowlanych. Dopiero dzięki psychoterapii wróciła do pracy, motywowana głównie świadomością konieczności spłacania kredytu.
Na skutek śmierci małżonka poziom materialny życia M. S. znacznie się obniżył. Musiała samodzielnie kontynuować spłatę kredytu i ponosić wszystkie wydatki związane z utrzymaniem domu, ograniczyć inne wydatki, żyć bardzo oszczędnie. Nie mogła już pozwolić sobie na zakup wielu rzeczy, które wcześniej z mężem nabywali , zdarzało się też, że musiała pożyczać pieniądze od bliskich. Ł. Ł. (1) uzyskiwał wcześniej wyższe od małżonki zarobki.
W 2016r. powódka zawarła drugie małżeństwo, które nie było udane. Ma dwóch synów, urodzonych w (...) i (...). Z uwagi na uzależnienie drugiego męża od alkoholu i stosowanie przez niego przemocy, złożyła wniosek o ograniczenie jego władzy rodzicielskiej nad dziećmi oraz pozew o rozwód. Sprawa rozwodowa jest w toku.
Sąd I instancji ustalił także , że saldo kredytu zaciągniętego przez powódkę i jej męża na zakup nieruchomości na dzień wypadku wynosiło 179.687,29 zł.
Podając podstawy dowodowe dokonanych ustaleń faktycznych, Sąd Okręgowy wskazał , iż uczynił nimi : prawomocny wyrok skazujący , wydany wobec Z., opinie biegłych sporządzone w postępowaniu karnym oraz motywy wyroku karnego. Dodał do tego , że ponieważ nie odmówił wiarygodności tym dokumentom i opracowaniom , po myśli art. 327 1 § 1 pkt 1 kpc pominął w motywach wyroku ich ocenę.
Nie uwzględnione zostały natomiast wnioskowane przez powódkę dowody z opinii biegłego psychologa oraz uzupełniającego jej przesłuchania w charakterze strony jako zawnioskowane po upływie zakreślonego przez Sąd terminu do formułowania żądań uzupełnienia postępowania dowodowego.
Sąd nie uwzględnił także wniosku o przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłych Instytutu (...) Polskiej Akademii Nauk , uznając dotąd złożone opracowanie , które uczynił podstawą ustaleń, za wystarczające dla oceny roszczeń M. S. (1).
Ich ocenę prawną , uznając je za uzasadnione w części , Sąd Okręgowy oparł na stwierdzeniach i wnioskach , które można podsumować w następujący sposób :
a/ podstawą odpowiedzialności pozwanego nie jest , wbrew stanowisku powódki , zasada ryzyka.
Z zebranego materiału dowodowego wynika bowiem jedynie to, że pozwany prowadził działalność gospodarczą polegającą na sprowadzeniu i sprzedaży bądź wynajmie wózków widłowych, podestów ruchomych oraz maszyn czyszczących. Nie prowadził więc przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody.
Ciężar wykazania tych faktów, które mogłyby potwierdzić realizację zastosowania w sprawie art. 435 spoczywał na powódce, któremu nie podołała,
b/ podstawą odpowiedzialności P. Z. (1) jest więc przepis art. 415 k.c., zgodnie z którym, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Spełnienie przesłanek tej odpowiedzialności po stronie pozwanego, bezprawności zachowania oraz jego zawinienia jest przesądzone prawomocnym wyrokiem karnym skazującym pozwanego oraz M. K. (1), który dopuścił się popełnienia przestępstwa jako pracownik pozwanego przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Także z tego tytułu odpowiedzialność odszkodowawczą ponosi pozwany jako pracodawca. Stosownie bowiem do przepisu art. 120 § 1 k.p., w razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca.
Bezprawność zachowania i wina pozwanego oraz jego pracowników za których odpowiada na podstawie wskazanej normy , polegała na tym , iż do badań inspektora Urzędu Dozoru Technicznego przedstawiony został podest, który nie był sprawny technicznie, nie posiadał właściwej dokumentacji techniczno – ruchowej, oznaczeń ostrzegawczych i nie spełniał wymagań bezpieczeństwa określonych w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 roku w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy.
Taki stan rzeczy był następstwem niedopełnienia przez pozwanego obowiązków spoczywających na nim jako właścicielu przedsiębiorstwa.
P. Z. (1) zorganizował pracę w sposób niezapewniający bezpiecznych i higienicznych jej warunków w trakcie przygotowania tego urządzenia do badań odbiorczych i w czasie samego badania , nie określając w sposób ścisły zakresu obowiązków poszczególnych pracowników oraz sposobu kontroli i nadzoru ich pracy, w tym rozliczenia jej właściwego wykonania. Nie wydał też , w oparciu o treść zweryfikowanej dokumentacji techniczno – ruchowej (DTR) serwisowanej maszyny, szczegółowej instrukcji, zawierającej opis części, podzespołów roboczych i jej elementów bezpieczeństwa, które należało sprawdzić i ewentualnie poddać naprawie lub wymianie. Ponadto nie zapoznał pracowników z tą (DTR ), a ponadto nie uzyskał zgody od przedstawiciela producenta podestu , firmy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (...) na opisaną wyżej modernizacje urządzenia , mimo to przeprowadzając ją poprzez zamontowanie przekaźnika przechyłu (...) w podukładzie sterowania napędem podnoszenia podestu.
Pozwany jest odpowiedzialny za następstwa sposobu postępowania kierownika warsztatów w swoim przedsiębiorstwie (...) , który nie dopełniając swoich obowiązków pracowniczych, nie podjął działań w kierunku otrzymania od pracodawcy szczegółowej instrukcji wydanej w oparciu o treść zweryfikowanej dokumentacji techniczno – ruchowej (DTR) serwisowanej maszyny, zawierającej opis części, podzespołów roboczych i elementów jej bezpiecznego działania , które należało sprawdzić i ewentualnie poddać naprawie lub wymianie. Dopuścił też do modernizacji urządzenia poprzez zamontowanie przekaźnika przechyłu (...) w podukładzie sterowania napędem podnoszenia ww. podestu bez zgody na powyższe działania od przedstawiciela producenta podestu , a ponadto do serwisowania i konserwacji tego urządzenia bez zweryfikowanej dokumentacji techniczno-ruchowej. Zaniechał również sprawowania właściwego nadzoru nad procesem przygotowania urządzenia do badań odbiorczych Urzędu Dozoru Technicznego Oddział w K., nie przygotował dla nich właściwego stanowiska , dopuszczając do tych badań urządzenie niesprawne technicznie , a wiedząc o tym , samych czynności sprawdzających nie powstrzymał,
c/ uzasadniony jest zarzut pozwanego , który podnosił , że ofiara wypadku przyczyniła się do jego powstania , co ogranicza rozmiar odpowiedzialności P. Z. (1) za krzywdę i szkodę M. S. (1).
Rozważając zakres tego przyczynienia po stronie jej zmarłego męża, Sąd I instancji stanął na stanowisku , że wynosi ono 50 %
Taką ocenę jego rozmiaru uzasadniały , zdaniem Sądu I instancji następujące przesłanki :
- Ł. Ł. (1), przeprowadzając czynności kontrolne podestu naruszył zasady wynikające z Procedury Bezpiecznej Pracy(...), obowiązującej w Urzędzie Dozoru Technicznego, gdyż nie przeprowadził w pierwszej kolejności badania maszyny z poziomu ziemi i sprawdzenia działania urządzeń zabezpieczających, a od razu przystąpił do podnoszenia podestu, na którym znajdował się wraz z dwoma pracownikami pozwanego. Gdyby wcześniej sprawdził działanie urządzeń zabezpieczających, przeprowadzając próbę unoszenia podestu z poziomu ziemi, wykryłby w porę wady techniczne urządzenia i wstrzymał dalsze czynności odbiorowe , a to skutkowałoby tym , że darzenie szkodzące nie nastąpiłoby.
Procedura Bezpiecznej Pracy (...) w punkcie 9.2.4 stanowiła: „(…) 2. Przy podestach ruchomych z napędem mechanicznym próby z obciążeniem należy prowadzić za pomocą sterowania zdalnego z poziomu roboczego bez obecności osób na podeście. (…) 5. Jazdę podestem można przeprowadzić po sprawdzeniu działania urządzeń zabezpieczających (…)”.
- Zdaniem Sądu niezasadne jest stanowisko powódki zgodnie z którym wyłączną odpowiedzialność za wypadek ponosi pozwany przez to, że przedstawił do badania urządzenie, które nie było sprawne, a miał obowiązek oddać do kontroli maszynę sprawą technicznie, w związku z czym inspektor dozoru technicznego, Ł. Ł. (1), nie miał podstaw przypuszczać, że podest takim nie będzie.
Takie rozumowanie przekreśla potrzebę funkcjonowania Urzędu Dozoru Technicznego. Urząd ten działa właśnie dlatego, że urządzenia objęte zakresem jego kontroli mogą okazać się niesprawne i ma on wówczas za zadanie podjąć odpowiednie działania. Kontrolujący zawsze muszą liczyć się z brakiem sprawności urządzenia i przeprowadzać czynności kontrolne w sposób uwzględniający taką możliwość.
- Przebieg zdarzenia wskazuje , w sposób nie budzący wątpliwości Sądu I instancji, iż Ł. Ł. (1) przyczynił się do wypadku.
Gdyby postępował zgodnie z wymogami procedury i przeprowadził w pierwszej kolejności z poziomu ziemi próbę podnoszenia podestu z obciążeniem, okazałoby się, że nie funkcjonuje ogranicznik podnoszenia, platforma jest niesprawna i do wypadku by nie doszło. Jako kontroler UDT miał obowiązek zakładania przy prowadzeniu czynności kontrolnych, że zachodzi możliwość niesprawności lub wadliwości kontrolowanych urządzeń.
- Ponosi on winę za wypadek w równym stopniu z pozwanym i jego pracownikami.
Poszkodowany kontroler naruszył bowiem zasadę bezpieczeństwa o fundamentalnym znaczeniu z punktu widzenia racjonalnego postępowania. Przez prowadzenie próby działania podestu ze wszystkimi osobami znajdującymi się na platformie nie tylko sprowadził niebezpieczeństwo dla tych osób, ale jednocześnie uniemożliwił podjęcie przez kogokolwiek czynności obsługowych poza platformą, na poziomie gruntu. Mógł, co prawda, zakładać, że urządzenie przedstawiane do kontroli jest sprawne, ale jednocześnie miał obowiązek liczyć się z tym, że nie będzie ono działało prawidłowo. Czynności kontrolne wymuszają bowiem na kontrolującym weryfikację, czy urządzenie jest czy nie jest sprawne i bezpieczne,
d/ powołując się na treść art. 446 §3 oraz 446 §4 kc Sąd Okręgowy ocenił , że dochodzone pozwem roszczenia wyrównawcze mające te podstawy normatywne są , co do zasady , M. S. (1) od P. Z. (1) należne.
Rozważając zakres jego odpowiedzialności w odniesieniu do tego świadczenia , które miało kompensować doznana przez nią krzywdę wywołaną zgonem męża, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że relacje między małżonkami Ł. były bardzo dobre, a śmierć poszkodowanego stanowiła dla powódki wyjątkowo bolesne zdarzenie, powodując ogromne cierpienia i stanowiąc załamanie się całej jej dotychczasowej linii życiowej oraz przekreślenie budowanych wspólnie z nim planów życiowych na przyszłość. Pomimo wsparcia rodziny i przyjaciół powódka musiała podjąć psychoterapię, by powrócić do normalnego funkcjonowania. Przez bardzo długi czas pozostawała w żałobie po stracie męża i nigdy nie pogodziła się z jego utratą. Ponadto wskazał , że rozmiar doznanego przez powódkę uszczerbku zwiększył fakt tragicznego nastąpienia wypadku, który miał miejsce nagle i zupełnie niespodziewanie, wykluczając możliwość przygotowania się na fakt zgonu i jego następstw , jak to ma miejsce w gronie najbliższych przy długotrwałej chorobie prowadzącej do śmierci.
Rozważając te fakty uznał , iż sumą właściwie kompensującą krzywdę doznaną przez powódkę jest 150 000złotych. Uwzględniwszy jednak stopień przyczynienia się jej męża do szkody zakres odpowiedzialności pozwanego za jej wyrównanie ograniczył do sumy 75 000 złotych,
e/ analizując okoliczności faktyczne ustalone w postępowaniu , pod kątem tego czy , i w jaki sposób , nagły zgon małżonka wpłynął na sytuację życiową powódki - wdowy , Sąd I instancji uznał , że sytuacja ta pogorszyła w takim stopniu , który uzasadnia ocenę , że roszczenie odszkodowawcze o jakim mowa w art. 446 §3 kc także zasadnie jest przez nią dochodzone.
Argumentował , że pogorszenie sytuacji życiowej, o którym mowa w tej normie zachodzi zarówno wtedy, gdy szkoda spowodowana przez śmierć osoby najbliższej ma w pewnym stopniu charakter materialny, wykraczający poza zakres art. 446 § 1 i 2, jak i wówczas, gdy szkoda takiego charakteru wprawdzie nie ma lecz polega na obiektywnym pogorszeniu pozycji życiowej danej osoby w świecie zewnętrznym. Za taką wykładnią przemawia to, że w art. 446 § 3 mowa jest nie o odszkodowaniu w ogóle, lecz o stosownym odszkodowaniu, co wskazuje na to, iż chodzi o zrekompensowanie uszczerbku w zasadzie pieniężnie niewymiernego . Dla przyznania odszkodowania na podstawie art. 446§3 kc konieczne jest „znaczne” pogorszenie sytuacji życiowej. Chodzi nie o szkodę, która rekompensowane jest w ramach zadośćuczynienia, lecz o taką , która chociaż niewymierna, ma przełożenie na obecną lub przyszłą sytuację materialną poszkodowanego.
Wskazał , iż , jak wynika z ustaleń dokonanych w postępowaniu , w wyniku śmierci męża powódki doszło także do istotnej zmiany w jej sytuacji materialnej. Wcześniej wspólnie prowadzili gospodarstwo domowe , kupili dom zaciągając kredyt znacznych rozmiarów, razem go spłacali i ponosili koszty utrzymania domu, przy czym Ł. Ł. (1) uzyskiwał wyższe od żony dochody.
Po utracie męża M. S. (1) musiała obniżyć poziom życia, samodzielnie spłacać raty kredytu, zdarzało się też, że brakowało jej pieniędzy na bieżące wydatki i musiała zaciągać pożyczki od bliskich.
Utraciła nie tylko jego wsparcie materialne ale również możliwość korzystania z jego osobistej pomocy.
Dlatego dochodzona przez nią kwota 50 000zł odszkodowania na tej podstawie normatywnej jest uzasadniona . Tym nie mniej zakres odpowiedzialności za wyrównanie tego uszczerbku powódki ogranicza przyjęty 50 % stopień przyczynienia się Ł. Ł. (1) do szkody.
Stad zasądzona została z tego tytułu od niego kwota 25 000 zł.,
f/ oceniając roszczenie odsetkowe Sąd Okręgowy ocenił , że początkowy termin ich naliczenia od zasądzonych świadczeń jest inny / późniejszy / aniżeli ten , który określiła M. S. (1) / utożsamiając go dniem wniesienia pozwu /
W pierwszej kolejności podniósł , odwołując się wybranych przez siebie judykatów Sądu Najwyższego i sądów powszechnych , iż świadczenia wyrównawcze jak te , które stanowią przedmiot sporu w rozstrzyganej sprawie, stają się wymagalne dopiero po dacie wezwania dłużnika do ich spełnienia.
Tym nie mniej o opóźnieniu ich spełnieniu po stronie P. Z. (1) można w sposób uzasadniony mówić dopiero od daty prawomocności wyroku karnego , którym został uznany za winnego popełnienia przestępstwa/ 16 kwietnia 2021r /.
Zdaniem Sądu za wyborem tej daty a nie tej , którą oznaczyła w żądaniu odsetkowym powódka , przemawiają dwie okoliczności . Pierwszą jest to , iż M. S. myliła się określając jako podstawę odpowiedzialności pozwanego zasadę ryzyka. Drugą to , że przez cały okres trwania postępowania karnego P. Z. (1) kwestionował swoją odpowiedzialność karną za zdarzenie szkodzące i dopiero liczne opinie specjalistów złożone w postępowaniu karnym dały podstawę do wydania wyroku skazującego , który kwalifikację sposobu jego postepowania w związku z wypadkiem z dnia 1 lipca 2009r jako zawinionego i bezprawnego, przesądził w sposób wiążący dla Sądu cywilnego.
Sąd I instancji zwrócił dodatkowo uwagę także na to, iż powódka domagała się zasądzenia odsetek ustawowych / a nie odsetek ustawowych za opóźnienie / Będąc związany tym żądaniem , Sąd orzekł o tego rodzaju należności odsetkowej , liczonej od wskazanej wyżej daty orzeczenia Sądu karnego II instancji
Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach procesu była norma art. 100 kpc zastosowana wobec ostatecznego wyniku oceny roszczeń powódki, jako jedynie w części usprawiedliwionych.
Sąd wzajemnie zniósł koszty pomiedzy stronami w szczególności dlatego , że chociaż powódka przegrała spór z pozwanym w stopniu wyższym niż połowa , tym nie mniej poniosła wyższe aniżeli on koszty postępowania.
Sąd I instancji odstąpił od obciążania powódki opłatą sadową należną od oddalonej części powództwa oceniając, iż po stronie M. S. (1) zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające sięgniecie do zasady słuszności , która stoi na przeszkodzie nakładaniu na nią takiego obowiązku fiskalnego .
Apelację od tego orzeczenia złożyła tylko powódka i obejmując jej zakresem punkty:
I , w zakresie oddalającym powództwo o zasądzenie zadośćuczynienia ponad kwotę 75 000zł ale do sumy 150 000zł oraz w zakresie początkowego terminu naliczenia odsetek ustawowych /od dnia 16 kwietnia 2021r zamiast od dnia wniesienia pozwu /,
II , w zakresie oddalającym żądanie zapłaty odszkodowania za znacznego pogorszenie sytuacji życiowej skarżącej , ponad kwotę 25 000 złotych oraz terminu naliczenia odsetek ustawowych od tego świadczenia / od daty 16 kwietnia 2012er zamiast od dnia wniesienie pozwu/ ,
III, w całości oraz
IV , w zakresie w którym Sąd zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu.
We wniosku środka odwoławczego powódka domagała się wydania przez Sąd Apelacyjny wyroku reformatoryjnego , którym :
Na rzecz powódki , tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną śmiercią męża, zostanie przyznana kwota 150 000złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty.
Z tytułu odszkodowania za znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej wywołane tym zgonem, powódka otrzyma sumę 50 000złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a P. Z. (1) zostanie obciążony kosztami procesu i postepowania apelacyjnego w całości.
Jako wniosek ewentualny sformułowała żądanie uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Na rozprawie apelacyjnej w dniu 6 czerwca 2024r pełnomocnik powódki sprecyzował żądanie odsetkowe w ten sposób , iż wskazał , że w ramach wniosku o wydanie orzeczenia reformatoryjnego wnosi aby odsetki te od dnia wniesienia pozwu , odniesieniu do obu roszczeń wyrównawczych, były odsetkami ustawowymi , a od dnia 1 stycznia 2016r odsetkami ustawowymi za opóźnienie / por. zapis dźwiękowy rozprawy apalacyjnej – minuty 8-28 , zapis skrócony k. 1857 v akt /
Na tej samej rozprawie przyznał , iż powódka przed wniesieniem pozwu , nie wzywała pozwanego do spełnienia świadczeń wyrównawczych z obu tytułów .
Środek odwoławczy został oparty na zarzutach:
- naruszenia prawa procesowego, w sposób mający dla treści zaskarżonego wyroku istotne znaczenie , a to :
a/ art. 233 §1 kpc , w następstwie nie rozważenia w sposób wszechstronny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego , co doprowadziło do błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę.
Podnoszona wada miała , zdaniem skarżącej , polegać na nietrafnym przyjęciu , iż Ł. Ł. (1) przyczynił się do szkody mimo , że ocena pozbawiona tych nieprawidłowości wyklucza takie przyczynienie w jakikolwiek zakresie.
Sąd I instancji popełnił także błąd nie ustalenia , iż nawet w warunkach gdyby kontroler naruszył wymaganą procedurę obejmującą sposób przeprowadzania badania sprawności mechanizmów maszyny , to gdyby była ona rzeczywiście sprawna i taka oddana do kontroli, do wypadku by nie doszło.
Sąd popełnił także zarzucane błędy nie uwzględniając tego , iż nawet zakwalifikowane jako nieprawidłowe zachowanie męża powódki, stanowiło nie bezpośrednią , a jedynie pośrednią przyczynę wypadku w którym zginął.
Podnoszone jako następstwo nieprawidłowej oceny dowodów błędy ustaleń miały odnosić się do konstatacji Sądu I instancji zgodnie z którymi Ł. Ł. przejął , w trakcie czynności kontrolno - odbiorowych podestu rolę i kompetencje kierownika warsztatu w przedsiębiorstwie pozwanego i P. Z. jako pracodawcy a nadto , że podczas ich przebiegu uniemożliwił komukolwiek podjęcie czynności obsługi maszyny poza platformą / podestem / z poziomu gruntu /,
b/ art. 233 kpc w zw z art. 278 1 kpc poprzez niezasadne , w świetle opinii biegłych złożonych w postępowaniu karnym w sprawie przeciwko P. Z. i M. K. przyjęcie , że mąż M. S. (1) przyczynił się do szkody , przy czym zawinił powstanie zdarzenia szkodzącego w takim samym zakresie jak pozwany i jego pracownicy,
c/ art. 328 §2 kpc , jako następstwa sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku wbrew regułom procesowym dotyczącym jego wewnętrznej konstrukcji. Ta nieprawidłowość dotyczyła nie podania w motywach jakie powody zdecydowały o wysokości świadczenia z tytułu wyrównania krzywdy powódki , którą uznał za realizującą właściwie kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia.
Polega ona również na tym , że Sąd nie rozważył , określając wysokość obu zasądzonych świadczeń skali zawinienia w sposobie postępowania P. Z. (1) i jego pracowników,
- naruszenia prawa materialnego poprzez:
1/ nieprawidłową wykładnią art. 446 §3 i §4 kc i w następstwie tego błędu niezasadne uznanie przez Sąd , że kwoty odpowiednio 25 000 złotych z tytułu odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej spowodowane śmiercią męża i 75 000złotych jako rekompensata doznanej z tego tytułu krzywdy , są , w świetle dokonanych w sprawie ustaleń dotyczących sytuacji M. S. (1) po śmierci męża, kwotami ustalonymi poprawnie i nie zaniżonymi wobec tych następstw śmierci Ł. Ł. (1),
2/ nieprawidłową wykładnię art. 446 §3 i 4 kc w zw. z art. 362 kc i w konsekwencji uznanie , że stopień przyczynienia się bezpośrednio poszkodowanego do szkody pewien być oznaczony na 50 % bez analizy sposobu zachowania wszystkich uczestników zdarzenia z 1 lipca 2009r., w tym stopnia winy pozwanego i jego pracowników przy czynnościach służących przygotowaniu procedury kontrolno - odbiorowej,
Zdaniem powódki prawidłowa wykładnia tych norm powinna wykluczyć przyjęcie przyczynienia się ofiary wypadku do niego albo co najmniej ograniczenia jego skali , tym bardziej że Sąd I instancji niezasadnie utożsamił powody określające stopień przyczynienia z przyczynami usprawiedliwiającymi zmniejszenie należnego powódce odszkodowania,
3/ art. 455 kc w zw. z art. 481 §1 kc i art. 446 §3 i 4 kc jako następstwa błędnego powiązania początkowej daty naliczenia odsetek z dniem prawomocności wyroku karnego wydanego w sprawie przeciwko m. in. P. Z. (1).
Zdaniem skarżącej taki punkt widzenia nie jest trafny albowiem pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczeń kompensacyjnych już wcześniej , a Sąd cywilny był uprawniony do ustalenia przesłanek jego odpowiedzialności deliktowej wobec M. S. (1) zupełnie niezależnie od wyniku postępowania karnego.
Odpowiadając na apelację P. Z. (1) domagał się oddalenia apelacji jako pozbawionej uzasadnionych podstaw oraz przyznania na swoją rzecz od przeciwniczki procesowej kosztów postepowania apelacyjnego.
W motywach swojego stanowiska pozwany odniósł się polemicznie do wszystkich zarzutów sformułowanych przez M. S. (1).
Przed rozpoznaniem środka odwoławczego przez Sąd II instancji , powódka złożyła replikę na to stanowisko / por. k. 1841-1842 akt / a także wniosek dowodowy z dokumentu - postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2022r , wydanego na skutek cofnięcia kasacji od prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 15 kwietnia 2021r w sprawie (...) przez drugiego - obok pozwanego – z oskarżonych M. K. (1). / por k. 1847-1848 akt / .
Rozpoznając apelację, Sąd Apelacyjny rozważył :
Środek odwoławczy powódki jest uzasadniony w części , prowadząc do zmiany objętego nim wyroku Sądu Okręgowego, w sposób wskazany w punkcie I orzeczenia reformatoryjnego Sądu II instancji.
W pozostałej części apelacja, jako nieuzasadniona , podlegała oddaleniu.
Nie ma racji M. S. (1) podnosząc zarzuty procesowe.
Przed przystąpieniem do ich oceny wskazać na wstępie należy , że zarzut tego rodzaju jest uzasadniony jedynie wówczas , gdy spełnione zostaną równocześnie dwa warunki.
Strona odwołująca się do niego wykaże , że rzeczywiście sposób postępowania Sądu naruszał indywidualnie oznaczoną normę [ normy ] formalne. Jednocześnie nieprawidłowości te prowadziły do następstw , które miały istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia. Nieco inaczej kwestię tę ujmując , zarzut procesowy jest usprawiedliwiony jedynie wówczas, jeżeli zostanie dowiedzione , że gdyby nie potwierdzone błędy proceduralne Sądu niższej instancji , orzeczenie kończące spór stron miałoby inną treść.
Odnosząc tę generalną uwagę do zarzutów proceduralnych zawartych w środku odwoławczym należy uznać je za chybione.
Nie ma racji powódka wskazując na naruszenie art. 328 §2 kpc / jak można sądzić skarżącej chodziło o normę art. 327 1 §1 pkt 1 i 2 kpc albowiem przepis ten, w aktualnym stanie prawnym , zastąpił normę przez nią powołaną , wskazującą elementy konstrukcyjne pisemnych motywów orzeczenia poddanego kontroli instancyjnej/.
Jak wynika z ukształtowanego i jednolitego , podzielanego przez Sąd Apelacyjny, w składzie rozstrzygającym sprawę, orzecznictwa Sądu Najwyższego- ukształtowanego na tle przepisu art. 328 §2 kpc , który w zakresie istoty , po zmianie ustawowej , nie zmienił się , zarzut taki może być uzasadniony jedynie wyjątkowo , gdy konstrukcja pisemnych motywów orzeczenia Sądu niższej instancji jest tak wadliwa, iż nie zawierają one danych pozwalających na przeprowadzenie na ich podstawie kontroli instancyjnej orzeczenia. Nieco inaczej kwestię tę ujmując , zarzut naruszenia tego przepisu jest uzasadniony wtedy , gdy uzasadnienie wyroku nie pozwala na stwierdzenie czy Sąd prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego i [ lub ] procesowego.
/ por. także wskazane jedynie ilustracyjnie postanowienie SN z dnia 21 listopada 2001, sygn. I CKN 185/01 powołane za zbiorem Lex/
Tego rodzaju zasadniczymi / konstrukcyjnymi / wadami motywy wyroku z dnia 10 marca 2022r. nie są dotknięte.
Wynika z nich z oparciu o jakie ustalenia i wnioski prawne , odwołane do mających w sprawie zastosowanie norm prawa materialnego, Sąd oparł swoje rozstrzygniecie. Wiadomo jest z jego lektury także w jaki sposób i dlaczego ocena zgromadzonych dowodów została przeprowadzona we wskazany w uzasadnieniu sposób.
Nie jest w związku z tym usprawiedliwiona argumentacja skarżącej wspierająca ten zarzut, tym bardziej , że Sąd rozpoznając sprawę i motywując wydane orzeczenie nie ma obowiązku wskazywać w jaki sposób odnosi się do wszystkich twierdzeń i ocen stron . Jego obowiązek w tym zakresie ogranicza się tylko do tych , które z punktu widzenia przedmiotu uzasadnianego rozstrzygnięcia , uznaje za doniosłe.
Wynika z nich także dlaczego kwoty świadczeń wyrównawczych należnych powódce zostały określone na „ sumy wyjściowe „ odpowiednio na 150 000zł oraz 50 000 złotych oraz jakie przyczyny zdecydowały o tym , że należało przyjąć przyczynienie się Ł. Ł. (1) do szkody oraz zważywszy na skalę zawinienia nie tylko pozwanego ale także ofiary wypadku w powstaniu przyczyn prowadzących do wypadku , rozmiar tego przyczynienia został określony na 50 %
Odeprzeć jako nietrafny należy także zarzut naruszenia art. 233 §1 kpc pod postacią braku wszechstronności oceny zgromadzonych w sprawie dowodów , który skarżąca funkcjonalnie łączy z zarzutem wytykanych błędów w ustaleniach faktycznych uznając , że to właśnie wady oceny prowadzą do nieprawidłowości faktycznych, jakich dopuścił się Sąd Okręgowy.
Należy dla porządku przypomnieć , iż skuteczne postawienie zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów wymaga od strony wykazania na czym , w odniesieniu do zindywidualizowanych dowodów, polegała nieprawidłowość postępowania Sądu, w zakresie ich oceny i poczynionych na jej podstawie ustaleń.
W szczególności strona ma wykazać dlaczego obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń , nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i [lub ] zasadami logicznego rozumowania , czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia.
Nie oparcie stawianego zarzutu na tych zasadach , wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną , nie doniosłą z tego punktu widzenia , polemiką oceną i ustaleniami Sądu niższej instancji.
/ por. w tej materii , wyrażające podobne stanowisko , powołane tylko przykładowo, orzeczenia Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001, sygn. IV CKN 970/00 i z 6 lipca 2005, sygn. III CK 3/05 , obydwa powołane za zbiorem Lex/
Ponadto nie można tracić z pola widzenia również , że swobodna ocena dowodów stanowi jeden z podstawowych elementów składających się na jurysdykcyjną kompetencję Sądu , który dowody bezpośrednio przeprowadza.
Ma to m. in. i takie następstwo , że nawet w sytuacji w której z treści dowodów można , w zakresie ustaleń , wyprowadzić równie logiczne , chociaż przeciwne do przyjętych przez Sąd I instancji wnioski , to zarzut naruszenia normy art. 233 §1 kpc , pomimo to , nie zostanie uznany za usprawiedliwiony.
Dopóty , dopóki ocena przeprowadzona przez Sąd ocena mieści się w granicach wyznaczonych przez tę normę procesową i nie doznały naruszenia wskazane tam jej kryteria , Sąd Odwoławczy obowiązany jest ocenę tę , a co za tym idzie także wnioski z niej wynikające dla ustalań faktycznych , aprobować .
To, w jaki sposób M. S. (1) motywuje jego realizację , a w konsekwencji ścisłego ich powiązania z negowaną przez nią, w zakresie poprawności, częścią ustaleń faktycznych , wyklucza uznanie ich obu za uzasadnione.
W miejsce rzeczowej, opartej na wskazanych wyżej kryteriach , odniesionej do indywidualnie oznaczonych dowodów [ i opartych na wnioskach z tej oceny ustaleń faktycznych , które przez to miałyby być dotknięte wytykanymi błędami ] , polemiki ze sposobem postępowania Sądu Okręgowego , apelująca ogranicza się do przeciwstawienia jej własnej ich wersji , jej zdaniem poprawnej.
W jej świetle zmarły mąż nie przyczynił się do powstania tragicznego wypadku z 1 lipca 2009r , a tylko zawinione w stopniu znacznym bezprawne zachowanie P. Z. (1) i jego pracowników , w szczególności M. K. (1) , którzy przedstawili do kontroli niesprawne i wcześniej niesprawdzone przez siebie urządzenie do czynności kontrolnych , doprowadzili do przewrócenia się podestu , skutkujące śmiercią trzech osób.
Analiza argumentacji powódki , która przytoczyła na uzasadnienie weryfikowanych zarzutów pozwala na wniosek zgodnie z którym podnoszone przez nią nieprawidłowości po stronie Sądu I instancji polegają na tym ,że nie przyjął on wersji zdarzeń afirmowanej przez M. S. (1)
Już stwierdzenie takiego sposobu motywowania stawianych zarzutów procesowego i faktycznego wystarcza dla odparcia ich obu.
Stad też jedynie uzupełniająco należy wskazać , że wbrew argumentom powódki , Sąd I instancji nie dokonuje ustalenia , że Ł. Ł. (1) przystępując i przeprowadzając czynności kontrolne , przejął obowiązki pozwanego jako pracodawcy czy też te , które spoczywały na kierowniku warsztatu w jego przedsiębiorstwie [ kierownikiem tym był drugi ze skazanych w postępowaniu karnym M. K. (1)].
Zawinione nie podjęcie czynności sprawdzających stan zabezpieczeń ruchu podestu przed przedstawieniem go do kontroli inspektorowi UDT oddział w K. Ł. Ł. (1) i postępowanie wbrew zaleceniom instrukcji użytkowania i serwisowania technicznego tego urządzenia - przy braku właściwej jej wersji - co wynika z ustaleń dokonanych w sprawie było podstawą do przypisania P. Z. (1) i M. K. (2) odpowiedzialności karnej za przestępstwo prowadzące w swoich konsekwencjach do wypadku.
Rzeczywiście gdyby postępowali prawidłowo do tragicznego zdarzenia w dniu 1 lipca 2009r by nie doszło.
Tym nie mniej ustalenia te dają także uzasadnioną podstawę do wniosku , że gdyby Ł. Ł. (1) postępował prawidłowo podczas czynności kontrolnych wypadek także nie miałby miejsca.
W szczególności podejmując te czynności zachował się sprzecznie z zasadami opisanymi w Procedurze Bezpiecznej Pracy (...) , obowiązującej inspektorów Urzędu Dozoru Technicznego / powtarzanie jej istotnych zapisów , wskazanych w ustaleniach , po raz kolejnych jest w tym miejscu z przyczyn teleologicznych zbędne / .
Powinien był sprawdzić sposób funkcjonowania mechanizmów gwarantujących bezpieczeństwo pracy urządzenia dla ludzi z poziomu gruntu / w czasie postoju podestu / , w tym działania sposobu podnoszenia się jego platformy poza granice 6,7 m wysokości i zadziałania mechanizmu automatycznego jego zatrzymania się na niej. Próba powinna się odbyć przy obciążeniu ale bez obecności kogokolwiek na unoszącym się elemencie konstrukcji maszyny.
Gdyby dochował tego wymagania , stwierdziłby , że zabezpieczenia nie działają , a w konsekwencji urządzenie nie nadaje się do przeprowadzenia procedury spędzającej a dalsze czynności powinny zostać powstrzymane, a samo badanie w tym dniu zaniechane.
Z ustaleń wynika , że instrukcja obsługi podestu nie była właściwa, dotycząc innego typu takiej maszyny , a jedynie strona tytułowa tego dokumentu odnosiła się do urządzenia , które miało być poddane kontroli działania i ewentualnemu dopuszczeniu do użytkowania.
To także , na etapie czynności wstępnych powinno być przez inspektora Ł. (1)dostrzeżone i wyjaśnione przed przystąpieniem do technicznych oględzin urządzenia. Tak się jednak nie stało , a ta nieprawidłowość umknęła przeprowadzającemu badanie. Podobnie jak nie prawidłowość już o charakterze technicznym w postaci nie działania światła alarmowego [ tzw. koguta ] , które powinno pulsować podczas ruchu maszyny.
Tymczasem , jak w sposób nie kwestionowany w apelacji, ustala Sąd niższej instancji, mąż powódki przystąpił do oględzin podestu – badając na wstępie stan techniczny barier umieszczonych na nim , a następnie samodzielnie zdecydował o tym aby , przebywając na platformie podczas ruchu maszyny , wraz dwoma pracownikami pozwanego, najpierw przejechać urządzeniem na miejsce badania z parkingu a następnie kontrolować sposób unoszenia się platformy do wskazanego wyżej poziomu 6, 7 m. nad powierzchnia terenu.
Zabezpieczenie automatycznego zatrzymania się platformy na tej wysokości nie zadziałało a ona , nadal się wznosząc , doprowadziła do przewrócenia się urządzenia, które straciło stabilność i tragicznych konsekwencji dla osób przebywających na urządzeniu.
Te fakty , wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącej , poprawnie zostały ocenione przez Sąd I instancji jako podstawa do uznania , że jej małżonek przyczynił się do wypadku w stopniu , który został przez Sąd przyjęty w ramach oceny zastosowania art. 362 kc / o czym będzie mowa szerzej w dalszej części uzasadnienia / .Rozmiar tego przyczynienia do zdarzenia szkodzącego należy określić jako znaczny , skoro gdyby zachowanie inspektora było prawidłowe i odpowiadało przynajmniej wymaganiom obowiązującej go instrukcji do wypadku by nie doszło , a czynności kontrolne zakończyć się powinny były jeszcze w czasie kiedy podest znajdował się w bezruchu na wewnętrznym parkingu przedsiębiorstwa pozwanego.
Z podanych przyczyn uznając , ze obydwa zarzuty nie są zasadne , Sąd Odwoławczy oceniając ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy za poprawne i kompletne dla oceny roszczeń zgłoszonych w pozwie przyjmuje je za własne.
Nie stanowią ich uzupełnienia fakty , które miały wynikać ze złożonego przez powódkę przed Sądem II instancji wniosku dowodowego.
Wniosek ten Sąd Apelacyjny oddalił , uznając ,że nie prowadzi do ustalenia , na jego podstawie , okoliczności doniosłych dla rozstrzygnięcia.
Przechodząc do oceny zarzutów apelacyjnych o charakterze materialnym należy poczynić na wstępie dwie uwagi natury porządkującej .
Pierwsza jest związana z treścią wniosku powódki dotyczącym zakresu postulowanej zmiany zaskarżonego wyroku.
Zważywszy na zawarte w nim żądanie postulat takiej zmiany orzeczenia poddanego kontroli instancyjnej w następstwie którego na rzecz M. S. ma być zasądzona kwota 150 000 złotyuch tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz 50 000 zł , tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej , usprawiedliwionym jest przyjęcie , iż powódka uznaje , że zarówno wskazana kwota zadośćuczynienia jak i stosownego odszkodowania odpowiadają , w jej ocenie, skali krzywdy doznanej przez nią na skutek śmierci małżonka jak i rozmiarowi pogorszenia jej sytuacji spowodowanej konsekwencjami tego zgonu.
Skoro tak , to w ramach oceny zarzutów materialnych, Sąd Odwoławczy nie będzie przeprowadzał oceny tego , czy taki rozmiar ilościowy obu tych świadczeń prawidłowo realizuje kompensacyjną przede wszystkim funkcję zadośćuczynienia i odniesieniu do roszczenia z art. 446 §3 kc jest , w okolicznościach faktycznych rozstrzyganej sprawy, „odpowiednim odszkodowaniem” w rozumieniu tej normy kodeksowej.
Druga jest następstwem sposobu sformułowania zarzutu naruszenia art. 446 §3 i 4 kc.
Powódka uznaje , że Sąd Okręgowy w Krakowie dokonał nieprawidłowej ich wykładni , przy czym argumentów dla potwierdzenia ich zasadności poszukuje w okolicznościach faktycznych ustalonych w postępowaniu.
Tego rodzaju powiązanie decyduje , zdaniem Sądu Odwoławczego o tym , iż obydwa zarzuty zostały wadliwie skonstruowane.
W warunkach , gdy [ jak wynika z motywów obu zarzutów ] apelująca budując argumentację dla potwierdzenia ich realizacji, odwołuje się do okoliczności faktycznych ustalonych w rozstrzyganej sprawie , mamy do czynienia z zarzutem wady zastosowania przepisu materialnego [ błędu subsumpcji ] a nie błędu wykładni - rozumienia przez Sąd niższej instancji przesłanek zastosowania relewantnej dla rozstrzygnięcia normy tego rodzaju. Może on bowiem zachodzić tylko niezależnie od okoliczności faktycznych konkretnego sporu.
W konsekwencji Sąd Odwoławczy przyjmuje , że M. S. (1) w istocie stawia zarzuty naruszenia tych przepisów pod postacią ich niepoprawnego zastosowania.
Z przyczyn o których była mowa wyżej , zostaną ocenione tylko przez pryzmat tego czy zasadnie Sąd I instancji ograniczył wysokość należnych wdowie po zmarłym świadczeń wyrównujących krzywdę i szkodę, przyjmując jego przyczynienie się do szkody w rozmiarze , który ocenił na 50 %.
Skarżąca bowiem jednoznacznie łączy wytykaną nieprawidłowość zastosowania art. 446 §3 i 446 §4 kc z także z wadliwie w jej ocenie zastosowaną normą art. 362 kc , która bądź to w ogóle nie powinna być zastosowana , wpływając limitująco na rozmiary ilościowe tych świadczeń wyrównawczych [ a powinny one odpowiadać kwotom 150 000 i 50 000zł ] albo też jednak zastosowana nie może prowadzić do tak znacznego , jak określił to Sąd I instancji zmniejszenia tak zadośćuczynienia jak i odszkodowania.
W faktach ustalonych w postępowaniu Sąd II instancji nie znajduje podstaw do podzielenia w ten sposób , jak czyni to powódka motywowanych , obu zarzutów.
Przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody ma miejsce wówczas, gdy szkoda jest skutkiem nie tylko zdarzenia, z którym przepisy prawa materialnego łączą obowiązek odszkodowawczy podmiotu odpowiedzialnego za indemnizację szkody ale również zachowania się samego bezpośrednio poszkodowanego, które stanowi przyczynę konkurencyjną jej powstania, wobec przyczyny / przyczyn / przypisanych osobie odpowiedzialnej.
/ por. w tej materii także bliżej uwagi Z. Banaszczyka w komentarzu do kodeksu cywilnego pod redakcja K., Pietrzykowskiego z 2015 r t.I /
W takiej sytuacji obowiązek odszkodowawczy ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, w tym do stopnia winy obu stron albowiem jeśli sam poszkodowany swoim zachowaniem się wpływa na powstanie lub zwiększenie szkody, to jest rzeczą słuszną, aby ponosił konsekwencje swojego postępowania.
W orzecznictwie przyjmuje się , że nie w każdym przypadku stwierdzenie przyczynienia się do powstania lub zwiększenia rozmiaru uszczerbku musi prowadzić do ograniczenia świadczenia wyrównawczego ale decydują o nim , co do zasady , ale także co do skali ograniczenia, okoliczności faktyczne konkretnego wypadku , w tym w szczególności subiektywne elementy kwalifikujące sposób postępowania przyczyniającego się ; sposób jego zachowania oraz zakres zawinienia w powstaniu zdarzenia wywołującego wyrównywany uszczerbek.
/ por. także uwagi M. Masłowskiego w komentarzu do kodeksu cywilnego t. 2 s. 877 oraz judykat SN z dnia 7 maja 2010r , sygn. III CSK 229/09 , powołany za zbiorem Legalis/
Fakty ustalone w postępowaniu stanowią dostateczną podstawę do wniosku , że sposób działania Ł. Ł. (1) , który jako inspektor Urzędu Dozoru Technicznego , przeprowadzał czynności kontrolno sprawdzające sposobu zabezpieczenia i działania ruchomego podestu w przedsiębiorstwie pozwanego, które miały posłużyć do dopuszczenia go do eksploatacji były nie tylko nieprawidłowe . W szczególności sprzeczne z obowiązującą go instrukcją ale także zawinione. Jego działanie wypełnia znamiona przyczyny konkurencyjnej wobec tej za której powstanie odpowiada P. Z. (1). Obie prowadziły do tragicznych następstw zdarzenia z 1 lipca 2009r oraz szkody.
Usprawiedliwia to przyjęcie przyczynienia się bezpośrednio poszkodowanego do szkody, a skala nieprawidłowości postępowania kontrolera [ które zostały szczegółowo podane w poprzedniej części motywów orzeczenia poświęconej ocenie zarzutów procesowego i faktycznych ] jest tej rangi , iż uzasadnionym jest nie tylko samo zastosowanie instytucji przyczynienia do szkody ale także określenia jego stopnia na poziomie 50 % jak trafnie , wbrew weryfikowanym zarzutom , przyjął Sąd Okregowy.
Wystarczy w tym kontekście jeszcze raz powtórzyć , że gdyby kontroler postępował zgodnie z instrukcją, wykryłby nieprawidłowości w funkcjonowaniu elementów mających gwarantować bezpieczeństwo użytkowników maszyny bez jej przemieszczenia / z poziomu gruntu /. Już wynik przeprowadzonego w tych warunkach sprawdzenia, powinien prowadzić do powstrzymania się przez niego od dalszej procedury sprawdzającej. Gdyby postąpił właściwie, do tragicznego w skutkach zdarzenia by nie doszło.
Ta nie budząca wątpliwości Sądu II lekkomyślność , prowadząca do dopuszczenia do ruchu niesprawnej maszyny w warunkach obecności ludzi na platformie oraz zainicjowanie oraz kontynuacja jej wznoszenia w czasie gdy nadal tam byli, decyduje o znacznym stopniu winy męża powódki, która , w warunkach oczywiście nieprawidłowego zachowania Ł. Ł. uzasadnia stopień przyczynienia do szkody przyjęty przez Sąd I instancji .
Stąd ograniczenie rozmiaru obowiązku wyrównania krzywdy i szkody M. S. (1) nałożonego na pozwanego, w rozmiarze jaki wynika z treści zaskarżanego wyroku , wbrew odmiennemu stanowisku skarżącej, odpowiada prawu.
Ma natomiast w części rację wdowa po zmarłym podnosząc zarzut naruszenia art. 455 kc w zw. z art. 481 §1 kc oraz art. 446 §2 i 3 kc.
Argumentacja Sądu I instancji , w odniesieniu do zagadnienia ustalenia początkowego terminu od którego należy liczyć odsetki ustawowe należne powódce od zasądzonych świadczeń kompensacyjnych nie jest uzasadniona , decydując o zasadności postawionego zarzutu.
Opiera się ona na założeniu , że o opóźnieniu po stronie P. Z. (1) w zaspokojeniu tego długu pieniężnego można mówić dopiero od daty prawomocności wyroku karanego w sprawie (...)Sądu Rejonowego (...) w K..
Stanowisko to nie jest uzasadnione.
Obydwa świadczenia należne powódce mają charakter bezterminowy , a wymagalność roszczeń o ich spełnienie zależna jest od wezwania ze strony wierzyciela.
Dłużnik popada w opóźnienie w wykonaniu tego obowiązku – co uzasadnia uprawnienie po stronie wierzyciela do naliczenia odsetek ustawowych za jego czasokres - jeżeli nie spełnia świadczenia w terminie w którym uzyskało cechę wymagalności nawet jeżeli kwestionuje samą jego podstawę [ swój obowiązek ] albo jego wysokość .
Przenosząc te stwierdzenia i wniosek na grunt faktyczny rozpoznawanej sprawy, powiedzieć należy , iż o stanie opóźnienia po stronie P. Z. (1) należy mówić wcześniej aniżeli w dacie , którą przyjął jako początkową naliczania odsetek Sąd Okręgowy [ 16 kwietnia 2021r. ] .
Dla odpowiedzialności deliktowej pozwanego prawomocne orzeczenie Sądu karnego nie miało przesądzającego znaczenia , tym bardziej , że przesłanki tej odpowiedzialności Sąd cywilny był uprawniony ustalić samodzielnie ,w tym w szczególności niezależnie od stanowiska pozwanego , który konsekwentnie ją negował.
Nie ma jednak racji skarżąca gdy początkową datę naliczania należności odsetkowej utożsamia z dniem wniesienia pozwu.
Jak przyznał pełnomocnik M. S. (1) na rozprawie apelacyjnej w dniu 6 czerwca 2024r., przed jego wniesieniem pokrzywdzona i poszkodowana pośrednio , nie wzywała pozwanego jako dłużnika do spełnienia świadczeń wyrównawczych stanowiących przedmiot sporu poddanego pod osąd.
Dlatego też za tę początkową datę Sąd Apelacyjny przyjął/ dla braku w aktach sprawy dowodu doręczenia odpisu pozwu pozwanemu / datę pisma procesowego P. Z. (1) zawierającego odpowiedź na pozew. / por. k. 162 akt/
W tym dniu z cała pewnością P. Z. (1) wiedział już o roszczeniach powódki skierowanych przeciwko sobie. Mógł być traktowany jako pozostający w opóźnieniu z ich spełnieniem dłużnik , tym bardziej , że w odpowiedzi przeczył nawet zasadzie swojej odpowiedzialności deliktowej w stosunku do wdowy po zmarłym.
Dlatego w częściowym uwzględnieniu apelacji , zmieniając zaskarżony wyrok, Sąd Apelacyjny określił początkowy termin płatności odsetek na wskazany wyżej dzień . Trzeba jeszcze dodać , że uznał za dopuszczalne sprecyzowanie treści żądania odsetkowego jakiego dokonał pełnomocnik powódki na rozprawie apelacyjnej.
Ocenił , iż nie stanowiło ono nieuprawnionej zmiany żądania na etapie apelacyjnym sporu stron skoro od samego początku trwania procesu M. S. dochodziła odsetek ustawowych , a tylko zmiana ustawy w trakcie trwania postępowania doprowadziła do rozróżnienia pomiędzy odsetkami ustawowymi i odsetkami ustawowymi za opóźnienie , począwszy od dnia 1 stycznia 2016r
Dlatego w częściowym uwzględnieniu apelacji powódki , Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok , w sposób wskazany w punkcie I jego sentencji , na podstawie art. 386 §1 kpc w zw z art. 446 §3 i 4 kc w zw. z art. 362 kc.
W pozostałym zakresie , oceniając jako nieuzasadnioną oddalił ja , na podstawie art. 385 kpc. [ pkt II sentencji ]
W warunkach jedynie częściowego uwzględnienia apelacji na podstawie art. 100 kpc w zw z art. 391 §1 kpc , Sąd Odwoławczy zdecydował o wzajemnym zniesieniu pomiędzy stronami kosztów postępowania apelacyjnego.[ pkt III sentencji wyroku ].
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Grzegorz Krężołek
Data wytworzenia informacji: