Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

II K 334/14 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej z 2015-06-05

  Sygn. akt II K 334/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 czerwca 2015 roku

Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej, Wydział II Karny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Sądu Rejonowego Bogusława Pawlica

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Anna Potyka

przy udziale Prokuratora – D. Ś.

po rozpoznaniu w dniu 26.11.2014r., 10.12.2014r., 28.01.2015r., 11.02.2015r., 13.05.2015r i 1.06.2015 r. sprawy:

1. K. F. (F.), syna E. i T. z domu I.,

urodzonego w dniu (...) w G.,

oskarżonego o to, że:

I. w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności w wysokości 1000 złotych z tytułu wynagrodzenia za wykonane prace remontowe mieszkania, wspólnie i w porozumieniu z K. R., używając wobec K. P. przemocy polegającej na szarpaniu w/w pokrzywdzonego, dokonał zaboru w celu przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej w postaci alkomatu osobistego o wartości 135 złotych oraz dokumentów wystawionych na nazwisko K. P. w postaci dowodu osobistego, prawa jazdy i karty NFZ na szkodę K. P., ukrywając tym samym w/w dokumenty, którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, a następnie kierował wobec K. P. groźby pobicia oraz stosował wobec w/w pokrzywdzonego przemoc polegającą na uderzeniu łokciem w twarz, po czym pozbawił K. P. wolności poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), a także wspólnie i w porozumieniu z K. R. stosował wobec w/w pokrzywdzonego przemoc polegającą na uderzaniu pięściami i kopaniu po całym ciele, narażając w/w pokrzywdzonego co najmniej na bezpośredni niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego w art. 157 § 1 k.k.

tj. o czyn z art. 280 § 1 k.k., art. 275 § 1 k.k., art. 276 k.k., art. 191 § 2 k.k. i art. 189 § 1 k.k. i art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. przy zast. art. 12 k.k.

2. K. R. syna W. i T. z domu B.,

urodzonego w dniu (...) w R.,

oskarżonego o to, że:

II. w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu wymuszenia na K. P. zwrotu wierzytelności innych osób, wspólnie i w porozumieniu z K. F., używając wobec K. P. przemocy polegającej na szarpaniu w/w pokrzywdzonego, dokonał zaboru w celu przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej w postaci alkomatu osobistego o wartości 135 złotych oraz dokumentów wystawionych na nazwisko K. P. w postaci dowodu osobistego, prawa jazdy i karty NFZ na szkodę K. P., ukrywając tym samym w/w dokumenty, którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, a następnie działając w zamiarze aby K. F. dokonał czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...) swoim zachowaniem polegającym na stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszenia, pilnowani, by pokrzywdzony nie uciekł oraz udzielenie wsparcia psychicznego sprawcy, ułatwił jego popełnienie, a także wspólnie i w porozumieniu z K. F. stosował wobec w/w pokrzywdzonego przemoc polegającą na uderzaniu pięściami i kopaniu po całym ciele, narażając w/w pokrzywdzonego co najmniej na bezpośredni niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego w art. 157 § 1 k.k.

tj. o czyn z art. 280 § 1 k.k., art. 275 § 1 k.k., art. 276 k.k., art. 191 § 2 k.k. art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. i art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. przy zast. art. 12 k.k.

3. W. Ł. syna L. i W. z domu M.,

urodzonego w dniu (...) w R.,

oskarżonego o to, że:

III. w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w zamiarze aby K. F. dokonał czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), swoim zachowaniem polegającym na dostarczeniu narzędzia w postaci samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszenia oraz udzielenie wsparcia psychicznego sprawcy, ułatwił jego popełnienie,

tj. o czyn art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k.

4. A. H. syna P. i D. z domu K.,

urodzonego w dniu (...) w R.,

oskarżonego o to, że:

IV. w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w zamiarze aby K. F. dokonał czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), swoim zachowaniem polegającym na stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszenia, pilnowanie by pokrzywdzony nie uciekł oraz udzielenie wsparcia psychicznego sprawcy, ułatwił jego popełnienie,

tj. o czyn art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k.

5. D. G. (G.) syna M. i J. z domu G.,

urodzonego w dniu (...) w R.,

oskarżonego o to, że:

V. w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w zamiarze aby K. F. dokonał czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), swoim zachowaniem polegającym na stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszenia, pilnowanie by pokrzywdzony nie uciekł oraz udzielenie wsparcia psychicznego sprawcy, ułatwił jego popełnienie,

tj. o czyn art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k.

1. uznaje oskarżonego K. F. za winnego tego, że w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności w wysokości 1000 złotych z tytułu wynagrodzenia za wykonane prace remontowe mieszkania, działając wspólnie i w porozumieniu z K. R., używając wobec K. P. przemocy polegającej na szarpaniu w/w pokrzywdzonego oraz groźby pobicia i zaboru alkomatu osobistego i dokumentów oraz faktycznego zaboru alkomatu osobistego o wartości 135 złotych oraz usunięciu dokumentów wystawionych na nazwisko K. P. w postaci dowodu osobistego, prawa jazdy i karty NFZ na szkodę K. P., którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, a następnie stosował wobec w/w pokrzywdzonego przemoc polegającą na uderzeniu łokciem w twarz, po czym pozbawił K. P. wolności poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), a także brał udział w pobiciu w/w pokrzywdzonego poprzez uderzanie pięściami i kopanie po całym ciele, narażając w/w pokrzywdzonego co najmniej na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego w art. 157 § 1 k.k. tj. przestępstwa z art. 191 § 2 k.k., art. 276 k.k. i art. 189 § 1 k.k. i art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. przy zast. art. 12 k.k. i za to na mocy art. 189 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 1 (jednego) roku i 10 (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;

2. na mocy art. 69 § 1 i § 2 k.k. i art. 70 § 1 pkt 1 k.k. warunkowo zawiesza oskarżonemu K. F. wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres próby wynoszący 4 (cztery) lata;

3. uznaje oskarżonego K. R. za winnego tego, że w dniu 15 grudnia 2013r. w R., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu wymuszenia na K. P. zwrotu wierzytelności innych osób, działając wspólnie i w porozumieniu z K. F., używając wobec K. P. przemocy polegającej na szarpaniu w/w pokrzywdzonego oraz groźby pobicia i zaboru alkomatu osobistego i dokumentów oraz faktycznego zaboru alkomatu osobistego o wartości 135 złotych oraz usunięciu dokumentów wystawionych na nazwisko K. P. w postaci dowodu osobistego, prawa jazdy i karty NFZ na szkodę K. P., którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, a następnie pozbawił K. P. wolności poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), a także brał udział w pobiciu w/w pokrzywdzonego poprzez uderzanie pięściami i kopanie po całym ciele, narażając w/w pokrzywdzonego co najmniej na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego w art. 157 § 1 k.k. tj. przestępstwa z art. 191 § 2 k.k., art. 276 k.k. i art. 189 § 1 k.k. i art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. przy zast. art. 12 k.k. i za to na mocy art. 189 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 1 (jednego) roku i 10 (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;

4. na mocy art. 69 § 1 i § 2 k.k. i art. 70 § 1 pkt 1 k.k. warunkowo zawiesza oskarżonemu K. R. wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres próby wynoszący 4 (cztery) lata;

5. uznaje oskarżonego W. Ł. za winnego tego, że w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w zamiarze aby K. F. dokonał czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), swoim zachowaniem polegającym na dostarczeniu narzędzia w postaci samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszenia oraz udzielenie wsparcia psychicznego sprawcy, ułatwił jego popełnienie, tj. przestępstwa z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. i za to na mocy art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. przy zast. art. 58 § 3 kk. skazuje go na karę 3 (trzech) miesięcy ograniczenia wolności zobowiązując do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin w stosunku miesięcznym;

6. uznaje oskarżonego A. H. za winnego tego, że w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w zamiarze aby K. F. dokonał czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), swoim zachowaniem polegającym na stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszenia, pilnowanie by pokrzywdzony nie uciekł oraz udzielenie wsparcia psychicznego sprawcy, ułatwił jego popełnienie, tj. przestępstwa z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. i za to na mocy art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. przy zast. art. 58 § 3 kk. skazuje go na karę grzywny w wymiarze 80 ( osiemdziesięciu) stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 25 ( dwudziestu pięciu) złotych;

7. uznaje oskarżonego D. G. za winnego tego, że w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w zamiarze aby K. F. dokonał czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), swoim zachowaniem polegającym na stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszenia, pilnowanie by pokrzywdzony nie uciekł oraz udzielenie wsparcia psychicznego sprawcy, ułatwił jego popełnienie, tj. przestępstwa z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. i za to na mocy art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. przy zast. art. 58 § 3 kk. skazuje go na karę 3 (trzech) miesięcy ograniczenia wolności zobowiązując do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin w stosunku miesięcznym;

8. na mocy art. art. 46 § 1 k.k. orzeka wobec oskarżonego K. F. i K. R. obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę solidarnie kwoty 285 (dwieście osiemdziesiąt pięć) złotych na rzecz pokrzywdzonego K. P.;

9. na mocy art. art. 46 § 1 k.k. zobowiązuje oskarżonego:

a) K. F. i K. R. do zapłaty na rzecz pokrzywdzonego K. P. kwoty po 300 (trzysta) złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę,

b) W. Ł., A. H. i D. G. do zapłaty na rzecz pokrzywdzonego K. P. kwoty po 50 (pięćdziesiąt) złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę;

10. na mocy art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu:

a) W. Ł. na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności okres zatrzymania w sprawie od dnia 15 grudnia 2013 r. do dnia 17 grudnia 2013 r. przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie równoważny jest dwóm dniom kary ograniczenia wolności, uznając za wykonane 6 (sześć) dni kary ograniczenia wolności,

b) D. G. na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności okres zatrzymania w sprawie w dniu 28 maja 2014 r. przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie równoważny jest dwóm dniom kary ograniczenia wolności, uznając za wykonane 2 (dwa) dni kary ograniczenia wolności;

11. na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze przyznaje adw. A. R. (1) ze Skarbu Państwa kwotę brutto 1.033,20 zł ( tysiąc trzydzieści trzy złote i dwadzieścia groszy) tytułem kosztów nieopłaconej obrony udzielonej z oskarżonemu w postępowaniu sądowym;

12. na podstawie art. 627 k.p.k. i art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego:

a) K. F. na rzecz Skarbu Państwa opłatę w kwocie 300 (trzysta) złotych oraz kwotę 113 ( sto trzynaście złotych) tytułem zwrotu wydatków,

b) K. R. na rzecz Skarbu Państwa opłatę w kwocie 300 (trzysta) złotych oraz kwotę 1.146,20 zł ( tysiąc sto czterdzieści sześć złotych i dwadzieścia groszy) tytułem zwrotu wydatków;

13. na podstawie art. 627 k.p.k. i art. 2 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego:

W. Ł. i D. G. na rzecz Skarbu Państwa opłatę w kwocie po 60 ( sześćdziesiąt ) złotych oraz kwotę po 58 ( pięćdziesiąt osiem złotych) tytułem zwrotu wydatków;

14. na podstawie art. 627 k.p.k. i art.3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego A. H. na rzecz Skarbu Państwa opłatę w kwocie 200 (dwieście) złotych oraz kwotę 58 ( pięćdziesiąt osiem złotych) tytułem zwrotu wydatków;

UZASADNIENIE

co do oskarżonego W. Ł.

W toku przewodu sądowego Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej ustalił następujący stan faktyczny.

K. P. w ramach nieformalnej umowy zatrudniał K. F. przy wykonywaniu remontów mieszkań. Z tego tytułu był mu winny pieniądze za wykonaną pracę w wysokości 1000 złotych. W umówionym terminie nie zapłacił mu pieniędzy i zaczął unikać z nim kontaktu. Z tego też powodu K. F. zaczął go szukać, gdyż bardzo zależało mu na tym aby odzyskać pieniądze. K. P. winny był pieniądze również innym osobom.

W dniu 15 grudnia 2013r. K. F. telefonicznie uzyskał informację, iż K. P. przebywa na terenie Centrum Handlowego (...) w R.. W czasie gdy uzyskał tą informację K. F. spędzał czas z K. R., A. H. i D. G., którzy spożywali alkohol w okolicach sklepu (...) w R.. Wówczas to zauważyli wracającego z zakupów z T. W. Ł.. Zaproponowali mu wówczas aby zawiózł ich samochodem do CH P., za co obiecali mu 100 złotych. W. Ł. chętnie się zgodził na tę propozycję, albowiem oferowana kwota pieniężna była dla niego bardzo atrakcyjna. Podczas drogi W. Ł. dowiedział się, że celem jego kolegów jest odebranie pieniędzy od K. P.. Po przybyciu na miejsce, w okolicy ronda przy CH P. z samochodu W. Ł. wyszli pozostali oskarżeni, kierując się w stronę Centrum. On zaś pozostał nadal w samochodzie. Po pewnym czasie otrzymał telefon aby zaparkował samochód przed P.. W. Ł. zastosował się do prośby i po przybyciu na miejsce, wyszedł z samochodu kierując się w stronę wejścia do Centrum. Tam też spotkał K. R., a po pewnym czasie udał się w kierunku sal kinowych aby zabrać ulotki reklamowe filmów.

W tym czasie K. P. wraz z A. H. spotkali K. P. w środku Centrum Handlowego (...) przy stanowisku z czapkami. K. P. rozmawiał tam ze znajomą sprzedawczynią P. L. oraz M. B.. Po krótkiej rozmowie K. F. wyszedł wraz z K. P. z Centrum Handlowego kierując się w stronę parkingu. W tym czasie zaś A. H. pozostał jeszcze przez jakiś czas przy stanowisku z czapkami rozmawiając z M. B..

Po wyjściu na parking Centrum Handlowego (...) spotkali K. R. i D. G.. Podjęli tam rozmowę na temat zwrotu długu jaki K. P. miał w stosunku do K. F.. Pokrzywdzony oświadczył, że nie ma jeszcze pieniędzy, gdyż nie zostały mu jeszcze przez zleceniodawcę wypłacone. Zaczął zwodzić K. F. obiecując mu w najbliższym czasie zwrot długu, ten jednak mu nie uwierzył. Oskarżeni K. F. i K. R. zaczęli szarpać go aby skłonić go do zwrotu długu. W tym też celu kazali wyciągnąć mu wszystkie wartościowe rzeczy jakie miał przy sobie i zaczęli obszukiwać mu kieszenie. K. P. wyciągnął z kieszeni etui z dokumentami, w którym miał dowód osobisty, prawo jazdy, kartę NFZ, a które to następnie zabrał mu K. F.. K. R. natomiast zabrał znaleziony przy pokrzywdzonym alkomat osobisty. Następnie podejrzewając, iż mogą uchwycić ich kamery w centrum Handlowym (...) skierowali się w kierunku schodów prowadzących do pawilonów. Tam oskarżony K. F. uderzył pokrzywdzonego łokciem w twarz, a następnie wraz z K. R. zaczęli go uderzać pięściami i kopać po całym ciele. W wyniku tych uderzeń doszło u pokrzywdzonego do rozcięcia łuku brwiowego prawego oraz zniszczenia okularów.

Następnie K. P. zapewniał, że mógłby zwrócić im dług jeśli otrzyma pieniądze od kolegi, który mieszka na ul. (...) w R..

W tym czasie podszedł do niech W. Ł.. Ponownie pokrzywdzony zapewnił oskarżonych, ze jest w stanie zwrócić dług jeśli pojadą do wspomnianego kolegi. Wówczas postanowili, że pojadą we wskazane przez pokrzywdzonego miejsce i wspólne udali się do samochodu R. (...) zaparkowanego na parkingu Centrum Handlowego, a należącego do ojca W. Ł.. Pokrzywdzony był zdenerwowany całą sytuacją i bał się ze ponownie będzie bity przez oskarżonych. Gdy doszli do samochodu, było dla wszystkich jasnym, iż nie zmieszczą się wszyscy w jego środku. K. F. kazał pokrzywdzonemu wsiąść do bagażnika samochodu. Pokrzywdzony bojąc się oskarżonych zwłaszcza biorąc pod uwagę ich liczebność oraz to, ze już go poprzednio bito, nie protestując, wszedł do środka bagażnika, a następnie nawigował ich jazdę z jego wnętrza. Po tym jak dojechali na ul. (...) wszyscy poza oskarżonym Ł. wyszli z samochodu i udali się pod wskazany przez pokrzywdzonego adres kolegi. Tam wykorzystując nieuwagę oskarżonych, pokrzywdzony uciekł im ale został złapany przez D. G. jak próbował wyskoczyć przez okno mieszkania kolegi. Następnie został on przekazany F. i R. przez G. i idąc w kierunku samochodu został kilka razy przez nich uderzony. Po tym jak doszli do samochodu, nie protestując pokrzywdzony wsiadł do bagażnika samochodu. Udali się następnie na ul. (...), gdzie wysiedli z samochodu. W. Ł. poszedł do domu z kluczami, ale po chwili wróci się i widział jak ponownie pokrzywdzony uderzony został przez K. R.. Pokrzywdzony przerażony tą sytuacją obiecywał, ze pieniądze da mu jego dziadek i prosił aby pojechali z nim na ul. (...). W związku z tym mężczyźni poza A. H. ponownie pojechali samochodem W. Ł. na ul. (...). Tym razem w środku samochodu siedział K. P. albowiem W. Ł. nie chciał aby ponownie jechał on w bagażniku. Po przybyciu na wskazane przez pokrzywdzonego miejsce, wszyscy poza W. Ł. i D. G. wyszli z samochodu i udali się do wskazywanego przez pokrzywdzonego budynku. Tam wykorzystując nieuwagę i zaskoczenie oskarżonych pokrzywdzony podbiegł do mieszkania dziadków i zamknął przed nimi drzwi, już ich nie otwierając im. Następnie polecił aby jego babcia zawiadomiła policję. Oskarżeni widząc, że nie otworzy im pokrzywdzony drzwi mieszkania, wrócili do samochodu i odjechali do swoim miejsc zamieszkania.

W wyniku przeszukania funkcjonariusze policji ujawniono w mieszkaniu K. F. etui z dokumentami na nazwisko K. P. w posuci dowodu osobistego, prawa jazdy i karty NFZ.

W wyniku zdarzenia pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci rany prawego łuku brwiowego, stłuczenia kolana i podudzia prawego skutkujących naruszeniem nar zadów jego ciała na okres nie przekraczający dni 7.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o:

zeznania K. P.(k. 7-7v,35v-36v), zeznania P. L. ( k. 33v, 279-279v), zeznania A. R. (2) ( k.63v, 279v-279), zeznania M. B. (k. 288-288v, 137 ), częściowo zeznania M. R. (k. 71v, 279v-280) oraz wyjaśnienia częściowo W. Ł. ( k. 22-22v, 48v-49v, 52v-53, 258v-259v), częściowo K. F. ( k. 24-24v, 44-45v,152-153, 229v-241, 323v ), częściowo D. G. ( k. 133-134v, 260-260v), wyjaśnienia A. H. ( k. 90-90v, 259v-260), częściowo K. R. (k. 94v-96, 141v-142, 241, 258-258v), a także karta informacyjna leczenia szpitalnego (k.4-5), protokół zatrzymania osoby (k. 9, 14, 123, 149), protokół przebiegu badania stanu trzeźwości z wydrukiem (k. 15), protokół przeszukania (k. 10-12), protokół zatrzymania rzeczy (k. 19-21), protokół oględzin (k. 22, 54-55, 113-115), płyta z zapisem monitoringu (k. 29), płyta z oględzin ( k. 56), opinia sądowo – lekarska (k. 65),

W. Ł. ma 26 lat i jest bezdzietnym kawalerem. Ma wykształcenie średnie, z zawodu jest technikiem mechatronkiem, fototechnik. Nie pracuje zawodowo, pozostaje na utrzymaniu rodziców. Poprzednio pracował przy zbiorze winogron we Francji. Nie był karany sądownie. ( dane osobopoznawcze – k.118;; informacja o osobie z K. – k. 78).

W. Ł. oskarżony został o to, że w dniu 15 grudnia 2013 r. w R., działając w zamiarze aby K. F. dokonał czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie w/w pokrzywdzonego w bagażniku samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), swoim zachowaniem polegającym na dostarczeniu narzędzia w postaci samochodu osobowego marki R. (...) o nr rej. (...), stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszenia oraz udzielenie wsparcia psychicznego sprawcy, ułatwił jego popełnienie, tj. o czyn art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k.

Oskarżony W. Ł. przyjął zmienną postawę procesową odnośnie stawianego mu zarzutu.

Oskarżony W. Ł. słuchany po raz pierwszy w postępowaniu przygotowawczym przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że w dniu 15 grudnia 2013r. po tym jak zrobił zakupy spotkał przed sklepem (...) w R. przy ul. (...) oraz osobę o nazwisku R. i o pseudonimie (...). Następie podał, że K. F. i D. G. zaproponowali mu zarobienie 100 złotych za zawiezienie ich samochodem jego ojca w pilnej sprawie co Centrum Handlowego (...) dzielnica W.. Dodał, że jako jedyny z tych osób był trzeźwy. Dalej wyjaśnił, że zgodził się na propozycję, gdyż „kto nie chciałby zarobić stówy, a P. jest o rzut beretem od G.”. Podał, że osoby te miał wysadzić przy przystanku autobusowym obok ronda przy P., on na nich czekał, a oni poszli w kierunku Centrum Handlowego. Następnie jedna z tych osób wróciła do jego samochodu i poleciła mu aby podjechał pod P.. Samochód zaparkował na parkingu przed P. i po pięciu minutach czekania na nich poszedł do P.. Tam przy wejściu spotkał R., który czekał na kolegów i palił papierosa. Po tym zaś jak weszli do Centrum usiedli na ławce, po czym on poszedł w kierunku kina, skąd zabrał ulotki filmów. Następnie wrócił do samochodu, przy czym podał, że po drodze nie spotkał żadnego z mężczyzn których przewoził. Po upływie 10 minut zadzwonił do K. F. z którym umówił się przed wejściem do P. od strony parkingu. Tam też spotkał R., a za chwilę resztę osób stojących obok wejścia tj. K. F., A. H., D. G., K. P. oraz jeszcze jedną osobę, której jednak nie znał. Następnie podał, że te osoby ze sobą rozmawiały i dowiedział się wówczas, że K. P. jest winny F., G. i H. pieniądze, prawdopodobnie 800 złotych. Nieznana mu osoba pożegnał się z nimi i odszedł, a reszta wraz z nim podeszła do jego samochodu. Tam D. G. otworzył klapę bagażnika i K. P., sam płynnie wszedł do jego środka. Wyjaśnił, że ich było pięciu i K. P. nie zmieściłby się w środku. Podał, że przed wejściem do bagażnika P. mówił im, że mają jechać do jego kolegi na ul. (...) w R., a podczas samej jazdy nie widząc trasy instruował ich, jak mają jechać. Po tym jak dojechali na wskazane miejsce, zaparkował samochód obok garaży i wszyscy wyszli z samochodu. Wskazał, ze nie było ich przez około 30 minut, a jak wrócili to zauważył, ze K. P. ma „rozwaloną” prawą brew i leciała mu krew. Dalej wyjaśnił, że powiedział kolegom, że nie chce nic wiedzieć, ale wiedział już , ze „będą z tego problemy”. Przyznał, ze powiedzieli mu, ze K. P. chciał im uciec przez okno. Podał, że K. P. znowu wszedł z własnej woli do bagażnika, nie mówił wówczas, że nie chce i nie kłócił się. Zaprzeczył aby ktoś zmuszał go do wejścia do bagażnika. Następnie podał, że pojechali na ul. (...) i tam dowiedział się, że nie otrzyma 100 złotych, gdyż K. P. nie zwrócił im pieniędzy. Jak wszyscy wyszkli z samochodu, to on poszedł do domu, ale wrócił na miejsce, gdyż chciał od nich przynajmniej 20 złotych na paliwo, gdyż obawiał się tego co powie ojcu jak zobaczy ile paliwa ubyło. Ja wrócił na miejsce to zobaczył jak R. uderza z otwartej dłoni K. P. w twarz. Wtedy to miał do niego podejść P. i prosił go aby zawiózł go do dziadka, który może mu pomóc. Zgodził się ale zastrzegł , ze w środku samochodu jedzie K. P., a jeden z nich ma sobie iść. Wyjaśnił, że nie pozwolił jednemu z nich wsiąść do auta, gdyż nie chciał mieć problemów, a sytuacja stawała się coraz bardziej dziwna. Stwierdzenie to sprecyzował tłumacząc to tym, że był alkohol, P. „wisiał im kasę” , a oni chcieli od niego „kasę odzyskać’ i panowała nerwowa atmosfera. Wskazał, ze w pięciu pojechali do dziadka P. na ulicę (...) w R., a nie pojechał z nimi tylko A. H.. Po tym jak dojechali na miejsce , w samochodzie wraz z nim został D. G., a reszta osób z niego wyszła. Po upływie 15-20 minut wrócił do samochodu F. z R.. Podał, że byli oni źli, gdyż K. P. im uciekł. Następie każdy z nich wrócił do swoich domów. O. podał, ze nie żałuje że woził ich samochodem, gdyż nie wiedział o co chodzi. Wskazał, że gdyby wiedział o co chodzi i jak to się skończy nie wplątałby by się w to. Podał, ze jest pacyfistą, ceni swoją wolność i lubi pomagać ludziom. Oni zaś go o to poprosili i zaoferowali łatwy zarobek. Podał, że nie był zdziwiony tym, że P. jedzie w bagażniku, gdyż sam tak nieraz jechał jak nie było miejsca w samochodzie. P. zaś nie mówił, ze nie chce wsiadać, nie stawiał oporu, wszedł do bagażnika bez żadnych sprzeciwów. Zdarzenie to nazwał „niefartownym zbiegiem okoliczności”.( k. 22-22v)

Słuchany ponownie w dniu 17 grudnia 2013r. podtrzymał uprzednio złożone wyjaśnienia. Podał, ze osoba której nie znał, a widział przed P. z D. G., A. H., K. F., i R. znalazła K. P. w P., po czym pożegnała się i poszła. Zgodził się na podwiezienie F. i jego kolegów do P., gdyż byli pijani, poprosili go o podwiezienie i miał dostać za to 100 złotych. Podał, ze znał K. P. najdłużej z wszystkich tych osób, ale go nie szanował, gdyż okradł własną rodzinę i oszukiwał ludzi na pieniądze. Wskazał, ze nawet do niego nie podchodził i z nim nie rozmawiał. Zaprzeczył aby widział u K. P. jakieś obrażenia w momencie gdy wsiadał do bagażnika. Przyznał, że zobaczył rozcięty łuk brwiowy dopiero na ul. (...), po tym jak P. chciał uciec. Nie widział żeby ktoś bił P.. Po tym zaś jak zobaczył obrażenia to powiedział kolegom, że nic nie chce widzieć ani nic wiedzieć. Przyznał, że widział, że P. się boi, dlatego kazał mu wsiąść do środka samochodu, zgadzając się zawieść go do jego dziadka, bo to on go o to prosił. Dalej wyjaśnił, że P. sam wszedł do bagażnika, nikt go nie popychał, gdyż w samochodzie nie było juz miejsca. Przed P. jak podchodził do kolegów to oni „gadali”, a nawet się śmiali, nie podchodził jednak za blisko, bo nie chciał podchodzić do P.. Podał, ze P. jest człowiekiem bez honoru. Od P. był w odległości 3-4 metrów i tam było ciemno, nie przyglądał mu się specjalnie, więc gdyby miał jakieś obrażenia to mógłby ich nie zauważyć. Dopiero później zobaczył obrażenia, gdyż była tam latarnia i było dobre oświetlenie. Przyznał, że widział jak R. uderzył P. w twarz, ale podał, że nie było to mocne uderzenie, a też nie widział aby ktoś jeszcze go uderzał. Dodał, że H. i G. chcieli tylko odzyskać pieniądze od P., chcieli go tylko nastraszyć, nie chcąc mu nic zrobić. Wskazał, ze nikt nie chciał P. zrobić krzywdy, chcieli tylko od niego odzyskać pieniądze, ale on ciągle kłamał ( k. 48v-49v)

Słuchany w dniu 19 grudnia 2013r. przyznał się co do zasady do popełniania zarzucanego mu czynu. Przyznał, że wiedział, ze P. jedzie w bagażniku i że jest przestraszony ale dopiera jak byli u niego na osiedlu. Podał, ze on sam był tylko kierowcą, nie zastraszał P. i nie kazał mu wchodzić do bagażnika ( k. 52v-53).

Słuchany w postępowaniu sądowym nie był wstanie odnieść się do tego czy przyznaje się czy też nie do postawionego mu zarzutu. Akcentował, że był tam tylko fizycznie, przypadkowo. Wyjaśnił, że po tym, jak wyszedł z T. to spotkał wszystkich czterech oskarżonych, a jeden z nich D. G. zaproponował mu jako osobie która nie piła i ma prawo jazdy aby zawiózł ich na W. i za to miał otrzymać pieniądze za paliwo. Przyznał, że w trakcie jazdy dowiedział się, że jadą po pieniądze. Na początku zaparkował w okolicy, a potem podjechał pod P.. Przy wejściu do P. spotkał R., który palił papierosa, a następnie poszedł pod salę kinową. Później jak dzwonili po niego, to widział P., ale nie widział u niego śladów na twarzy, gdyż stali przy wejściu bocznym od strony parkingu, w cieniu. Tam mu powiedzieli, ze ich lany się zmieniły , gdyż P. nie ma pieniędzy, co nie było dla niego zdziwieniem. Następnie podał, że pytał się P. o to czy na pewno ma kolegów, którzy pożyczyliby mu „hajs”. Po tym jak P. odpowiedział mu twierdząca, on zgodził się pojechać. Wskazał, jednak, że P. sam powiedział, że pojedzie w bagażniku. Zaprzeczył aby P. był przestraszony, a pozostali cieszyli się, że jest szansa odzyskania pieniędzy. Dalej wyjaśnił, że po tym jak G. przyniósł rzeczy z bagażnika do samochodu, żeby tam było miejsce, wszyscy pojechali na ul. (...). Przyznał, że nie widział osobiście jak P. wchodził do bagażnika samochodu, ale nie wydawało mu się, aby był on tam wpychany. Gdy dojechali na ul. (...) to on został w samochodzie i czekał, a pozostali wyszli. Podał, ze jak wrócili to zauważył, ze P. ma „rozwaloną brew” i widać było, ze się stresuje. Przyznał, ze teraz już wie co się stało i przyznał, ze był bez wyjścia tj. nie miał „kasy”, chciał uciec i widać było, że „kombinuje”. Podał, ze pozostałe osoby byli „źli, bo nie miał kasy. Tam było larmo, przekrzykiwali się, musiałem iść uciszać. Jak widziałem, że oni zaczęli się przekrzykiwać to ja powiedziałem, że nie chcę nic wiedzieć i nic słyszeć. Pan P. był trochę w strachu”. Wskazał, ze P. dalej był w bagażniku, sam do niego wszedł i nikt go tam nie wpychał. Następnie podał, ze jak dojechali na ul. (...) to P. prosił go o to aby zawiózł go do dziadka. Przyznał też, że widział tam R. uderzył z „liścia” P., przy czym się nie przewrócił i nie widział u niego szkód. Wówczas to powiedział A. H., aby wyszedł i jego miejsce zajął w samochodzie P.. Następnie pojechali na ul. (...) i z samochodu wyszli wszyscy poza nim i D. G.. Wyjaśnił, ze szli w kierunku kamienicy, ale nie widział co się dalej działo. Kiedy zas do samochodu wrócili F. z R. to podał, ze byli trochę źli, przeklinali, ze im P. uciekł. Następnie podtrzymał wszystkie uprzednio złożone wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym ( k. 258v-259v)

Odnosząc się do wyjaśnień W. Ł. to stwierdzić, należy, że co do zasady zgodne są z ustalonym stanem faktycznym. Niewiarygodna jest jedynie ta część jego wyjaśnień, w których opisując przebieg zdarzenia nie tylko umniejszał swoją rolę w inkryminowanym zdarzeniu, ale poszczególnym czynnościom przypisywał zwykły, normalny charakter mimo ewidentnych okoliczności wskazujących na przestępcze czynności podejmowane względem pokrzywdzonego K. P. przez pozostałych oskarżonych. Samego faktu udostępnienia samochodu marki R. (...), po to aby przewieść K. F., K. R., D. G. i A. H. do Centrum Handlowego (...) w R. oskarżony Ł. nie kwestionował, przyznając, że za to miał „zarobić stówę”. Również przyznawał, że wiedział o tym, że pokrzywdzony jest winny pieniądze oskarżonemu K. F., D. G. i A. G.. Sam też miał już wcześniej wyrobione zdanie o pokrzywdzonym jako o osobie, która oszukuje ludzi, okrada własną rodzinę, wręcz nazywając go osobą „bez honoru”, której nie szanuje ( k. 48v). Podobnie ostatecznie znany był mu cel, dla którego oskarżeni chcieli aby zawiózł ich do CH P., a zatem to, że chcieli odzyskać pieniądze od pokrzywdzonego K. P. ( k. 49v). Wręcz wskazał, że w trakcie jazdy dowiedział się, że jadą po pieniądze od P. ( k. 258v). Nie dziwiło go również i to, że pokrzywdzony przy sobie nie miał pieniędzy wskazując, iż tego się można było po nim spodziewać ( k. 258v). Co więcej zgodził się jechać wraz z wszystkimi oskarżonymi oraz K. P. samochodem do bliżej nieznanej osoby która bądź to miała pokrzywdzonemu pożyczyć pieniądze bądź też miała być jemu winna pieniądze. Sąd przy tym nie miał żadnych wątpliwości iż musiał mieć również świadomość tego, ile dostępnych miejsc jest w tym R. (...) ojca, skoro się nim już poruszał. Potwierdzają to również jego słowa, że „ nas było pięciu i K. P. nie zmieściłby się w samochodzie”. Sąd natomiast nie dał wiary słowom oskarżonego W. Ł., w którym w sposób zupełnie normalny wskazywał, ze pokrzywdzony sam proponował że pojedzie w bagażniku i dobrowolnie tam wszedł. Słowom tym przeczą nie tylko zeznania pokrzywdzonego K. P. ale i relacja K. F.. Nie można bowiem dokonywać interpretacji zachowania pokrzywdzonego, który o własnych siłach, bez popychania czy też użycia przemocy ze strony innych oskarżonych wszedł do bagażnika samochodu, jeśli uwzględni się kontekst sytuacyjny tego zdarzenia. W końcu bowiem sytuacja w której znalazł się pokrzywdzony nie była zupełnie normalna czy też tradycyjna. Oskarżony K. F. po dłużej zakrojonych poszukiwaniach, spowodowanych unikaniem jego osoby przez K. P. w końcu odnalazł go, co z pewnością nie było temu ostatniemu na rękę. Oskarżony F. bowiem domagał się zwrotu należnych mu pieniędzy, których to pokrzywdzony nie miał. Użycie wobec niego przemocy poprzez jego pobicie zarówno przez K. F. jak i K. R., używanie wobec niego gróźb bezprawnych, zabranie posiadanych przez niego dokumentów tożsamości oraz prawa jazy, karty NFZ, alkomatu wszystko to zostało podjęte po to aby skłonić go zwrotu wierzytelności. Dodatkowa zaś obecność kolejnych osób D. G. i A. H. a i przecież i W. Ł. oddziaływać musiała na psychikę pokrzywdzonego w ten sposób, że już z samej racji przewagi liczebnej nad nim, nie miał możliwości swobodnego wyboru czy chce pozostać z oskarżonymi czy też będzie miał możliwość odejścia, a już na pewno nie dyskutowania o tym w który miejscu samochodu będzie się znajdować przemieszczając się do kolejnych miejsc docelowej podróży. Porównywanie zaś sytuacji w jakiej znalazł się pokrzywdzony z przypadkiem, w którym W. Ł. podróżował w bagażniku samochodu nie jest tożsame jeśli uwzględni się przedstawione wyżej okoliczności. Okoliczności tej nie zmieniają twierdzenia oskarżonego Ł., który podawał, ze początkowo nie widział obrażeń u pokrzywdzonego a dopiero je zauważył jak byli na ul. (...), skoro sam wiedział, ze oskarżeni byli nietrzeźwi, musiał ich uspokajać w samochodzie i panowała nerwowa atmosfera związana z tym, ze chcieli odzyskać pieniądze, których nie miał pokrzywdzony P.. ( k. 22v). Niezmiernie wymowne są słowa W. Ł., który po tym jak zobaczył wracających z mieszkania na ul. (...) oskarżonych i pokrzywdzonego powiedział im, że „ nie chce nic wiedzieć i widzieć”, podejrzewając, ze będą z tego problemy. W żaden bowiem sposób nie przeciwstawił się postawie pozostałych oskarżonych wobec pokrzywdzonego, nie pomógł mu w żaden sposób. W tym miejscu Sąd wyraźnie akcentuje zdanie, iż nie podziela prezentowanego przy oskarżonego W. Ł. stanowiska jakoby to, że wyraził zdecydowane stanowisko, że pokrzywdzony jedzie w środku samochodu, a A. H. opuszcza pojazd w tym celu aby udać się do kolejnego wszywanego przez niego miejsca tj. miejsca zamieszkania dziadka na ul. (...), a który pożyczyłby mu pieniądze było przejawem udzielonej mu pomocy. Takie zachowanie oskarżonego jednoznacznie przeczy słowom oskarżonego W. Ł. który nazywając się pacyfistą, człowiekiem ceniącym wolność, przewoził pokrzywdzonego wbrew jego woli w samochodzie pozbawiając go tym samym wolności li tylko w tym celu aby ostatecznie zwrócił pieniądze wynikające z wierzytelności jaką miał w stosunku do K. F.. Nie zmienia również tego faktu to, ze pokrzywdzony sam prosił go o to aby przewiózł go na ul. (...) skoro pozycja w jakiej K. P. się znajdował, nie pozwalała mu na jakikolwiek wybór w tym zakresie. Wręcz można zaryzykować twierdzenie, ze bał się o swoje zdrowie, a może nawet i życie. Wspomnieć należy w końcu to, że mimo podjętych przez niego starań aby z mieszkania na ul. (...), które wskazał jako miejsce zamieszkania osoby, która miała mu przekazać pieniądze, uciekał przez okno, został nie tylko złapany przez D. G., ale i za swoje postępowanie uderzony przez K. R. i K. F.. W końcu sam o takim zachowaniu oskarżonego K. R. wspomniał, jak również i o tym, że oskarżenie byli zdenerwowali. To już zdaniem Sądu jednoznacznie wskazuje, że takiego zachowania oskarżonego nie można nazywać pomocą, a faktycznie celem jego było udzielenie pomocy K. F. w dokonaniu czynu zabronionego polegającego na pozbawieniu wolności K. P. poprzez zamknięcie go w bagażniku pojazdu poprzez nie tylko dostarczenie narzędzia w postaci samochodu osobowego R. (...) ale i stworzeniu przewagi liczebnej wywołującego u pokrzywdzonego stanu psychicznego zastraszenia udzielając mu w tym samym wsparcia psychicznego sprawcy.

Sąd dał częściowo wiarę wyjaśnieniom oskarżonego K. F. w zakresie ustalonego stanu faktycznego, uznając w pozostałym zakresie jego wyjaśnienia za przyjętą linię obrony mającą na celu umniejszenie swojej odpowiedzialności prawnej. Oskarżony ten potwierdził niesporną w sprawie okoliczność, że wszystkie podjęte przez niego działania ukierunkowane były na cel wyegzekwowania od K. P. zwrotu wierzytelności z tytułu wykonywania prac budowlanych. Z tego tez powodu na jego prośbę W. Ł. przywiózł ich do Centrum Handlowego (...) samochodem swojego ojca, a następnie zawoził ich w kolejne miejsca wskazywane przez pokrzywdzonego, gdzie miał pozyskać pieniądze. Jego relacja o tym, że oskarżonemu Ł. powiedział o tym, ze P. jest mu dłużny pieniądze potwierdzają równie wyjaśniania samego W. Ł.. (...) sa jego wyjaśnienia w których wskazywał, ze to nie tylko z powodu braku miejsca ale nijako za karę, drogę w tym pojeździe pokrzywdzony odbywał w bagażniku. Przy czym w tym celu aby pokrzywdzony wszedł do bagażnika wcale nie musieli używać siły co wiązał z tym , ze pokrzywdzony był przestraszony całą sytuacją, czego potwierdzeniem jest tu relacja samego K. P..

Za wiarygodne w całości Sąd uznał wyjaśnienia A. H. , które w całości korelują z ustalonym stanem faktycznym. A. H. podobnie jak pozostali oskarżeni potwierdził, że kierowcą samochodu, który najpierw zawiózł ich do Centrum Handlowego (...), a następnie wraz z K. P. w bagażniku kierował się na ul. (...) był W. Ł.. Świadek ten również nie miał żadnych wątpliwości, iż pokrzywdzony po tym jak kazali wejść mu do bagażnika samochodu W. Ł. sam do niego wszedł, gdyż „nie miał innego wyjścia, bo oni by go na pewno nie puścili” (k. 90v) Oskarżony potwierdził, że już wówczas na parkingu P. K. P. nie miał okularów, miał rozciętą wargę i łuk brwiowy, co zdaniem Sądu jednoznacznie potwierdza zeznania pokrzywdzonego o tym, że była wobec niego stosowana przemoc i był bity. Również i później oskarżony ten zwrócił uwagę, że za próbę ucieczki K. P. z mieszkania na ul. (...) zarówno K. F. jak i K. R. kilka razy uderzali pokrzywdzonego. Sytuacja zaś był na tyle napięta, że oskarżony wręcz stwierdził, ze nie wtrącał się wówczas „ bo jakbym pomiędzy nich wszedł to może jeszcze sam bym oberwał” ( k. 90v). W tej sytuacji ani ten oskarżony ani nikt inny, w tym i W. Ł., nie interweniowali co do postępowania wobec pokrzywdzonego, czy przyjścia mu z pomocą. O tym jak bardzo zdesperowany był pokrzywdzony świadczy już chociażby przytoczona przez A. H. rozmowa z nim w której starał się mu naświetlić jego pozycję i ewentualnie lepszą perspektywę w sytuacji jeśli miałby jakieś pieniądze, na co K. P. po przyznaniu, ze ich nie ma, rysował wobec pozostałych oskarżonych możliwość uzyskania pieniędzy od swojego dziadka. To zaś nie tylko dawało mu szansę na kolejną ucieczkę ale i uspokajało K. F. i K. R., którzy skuszeni perspektywą godzili się na dalszy przejazd na ul. (...). Wraz z nim w dalszym zaś ciągu podążali zarówno D. G. jak i ich kierowca W. Ł..

Sąd wyjaśnieniom K. R. dał tylko częściowo wiarę w zakresie ustalonego stanu faktycznego, uznając, iż pozostałej części stanowią przyjętą linę obrony mającą na celu wyłączenie odpowiedzialności prawnej. Tylko początkowa część jego wyjaśnień znajduje wsparcie w całości zgromadzonego materiału dowodowego. Podobnie jak pozostali oskarżeni potwierdził on, ze pokrzywdzony miał wobec innych osób oraz K. F. dług, który ten ostatni chciał wyegzekwować. Wskazał, iż właśnie w tym celu jechali do P., a samochód którym się poruszali zorganizowała W. Ł., który ich tam zawiózł i jeszcze z nimi jeździł po R.. Potwierdziła również, ze pokrzywdzony w czasie gdy wyszedł z P. miał obrażenia na twarzy, krwawił. Co do pozostałych wyjaśnień, w których zasłaniał się niepamięcią związaną z ilością spożytego alkoholu Sąd doszedł do wniosku, iż nie stanowią one przyjęta linię obrony.

Sąd częściowo dał wiarę wyjaśnieniom D. G., które korelują z ustalonym stanem faktycznym. Potwierdził on, ze rolę W. Ł. była kierowanie samochodem, którym przyjechali do Centrum Handlowego (...), a następnie wożenie ich w miejsca wskazane przez pokrzywdzonego, w których miał on otrzymać pieniądze dla K. F.. Potwierdził również, iż pokrzywdzony aż do czasu, gdy jechali na ul. (...) do jego dziadka jechał w bagażniku samochodu W. Ł.. Co do wiarygodności jego wyjaśnień odnośnie powodów dla których pokrzywdzony jechał w bagażniku należy powielić stanowisko Sadu prezentowane wyżej w niniejszym uzasadnieniu.

Sąd dał w pełni wiarę zeznaniom pokrzywdzonego K. P., którego relacja dotycząca nie tylko przebiegu zdarzenia z dnia 15 grudnia 2013r. ale i przyczyny wystąpienia tego zdarzania związanego z długiem jaki miał wobec K. F., nie budzi wątpliwości i koreluje z ustalonym stanem faktycznym. W zakresie zaś czynu zarzucanego i przypisanego oskarżonemu W. Ł., co do zasady nie jest sprzeczna z jego wyjaśnieniami. Pokrzywdzony bowiem potwierdził, że W. Ł. ani na parkingu przy P. ani na ul. (...) go nie bił. Potwierdził natomiast, że pozostali oskarżeni zaprowadzili do samochodu oskarżonego W. Ł. R. (...) zaparkowanego na parkingu Centrum Handlowego, do którego bagażnika następnie kazali mu wejść. Za wiarygodne w takie sytuacji Sąd uznał słowa pokrzywdzonego, który wskazywał, że w tej sytuacji się nie bronił, gdyż bał się że będą go dalej bić. Opisał on również w sposób szczegółowy swoją podróż w bagażniku samochodu, jak wskazywał gdzie maja jechać, a dalej jak przebiegały wydarzenia po tym jak podjął próbę ucieczki z mieszkania na ul. (...), oraz okoliczności w jakich ponownie pojechali na ul. (...) do jego dziadka. Świadek ten potwierdził, że prosił oskarżonego W. Ł. aby zawiózł go na ul. (...) po tym jak po raz kolejny został bity i przewieziony w bagażniku na ul. (...).

W zakresie zarzucanego oskarżonemu W. Ł. czynu nic nie wniosły zeznania świadków P. L., A. R. (2), M. R., P. D., H. M., M. B. . Świadkowie ci bowiem odnosi się w swoich zeznaniach do czynów, które dotyczyły oskarżonych K. F., K. R., D. G. i A. H..

Sąd obdarzył przymiotem wiarygodności zgromadzonym w sprawie dokumentom, w tym dokumentacją medyczną z leczenia pokrzywdzonego jako rzetelną i spójną, nie dopatrzywszy się w niej żadnych nieścisłości. Autentyczność pochodzenia i prawdziwość treści tych dokumentów nie budzi wątpliwości, a informacje w nich zawarte znajdują potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, tym bardziej iż same strony nie wnosiły zastrzeżeń co do jej prawdziwości.

Sąd opinii biegłego sądowego jako pochodzącego od osoby o wysokich kwalifikacjach i doświadczeniu zawodowym, pełnych i jasnych i nie zawierających sprzeczności, dał wiarę i uznał jako przekonywujący dowód tego jaki był zakres obrażeń doznanych przez pokrzywdzonego i mechanizmu ich powstania .

Pozostałe dokumenty ujawnione w toku rozprawy w zasadzie nie budziły zastrzeżeń co do swej autentyczności i prawdziwości.

Reasumując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd doszedł do wniosku, iż wina oskarżonego W. Ł. nie budzi wątpliwości, ponieważ nie zachował się zgodnie z prawem, chociaż miał taką możliwość, gdyż bezprawność czynu była rozpoznawalna i mógł działać zgodnie z normą prawną.

Odpowiedzialności karnej z art. 189 § 1 k.p.k. podlega ten kto pozbawia człowieka wolności.

Zgodnie zaś z art. 18 § 3 k.p.k. odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

Ustalony stan faktyczny czynił nie budzącym wątpliwości, iż oskarżony W. Ł. swoim zachowaniem zrealizowali znamiona przedmiotowe i podmiotowe występku z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 189 § 1 k.k. , a więc pomocnictwa do dokonanego przez K. F. pozbawienia wolności K. P. poprzez dostarczenie narzędzia w postaci samochodu osobowego marki R. (...), a nadto stworzeniu przewagi liczebnej wywołującej u pokrzywdzonego stan psychicznego zastraszania . Oskarżony dostarczając bowiem bezpośredniemu wykonawcy narzędzie w postaci samochodu ułatwił mu dokonanie czynu przestępczego pozbawienia wolności K. P. poprzez zamkniecie go w bagażniku samochodu. Nadto jego obecność poza innymi oskarżonymi , stanowiła dodatkową pomoc dla oskarżonego F. albowiem po pierwsze powodowała nie tylko zastraszenie pokrzywdzonego w stosunku do którego wspólnie z K. R. stosował przemoc w postaci pobicia, zastraszania w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności ale i wspierał jego sprawcę psychicznie, bowiem wzmagał u niego przeświadczenie iż mógł liczyć na pomoc kolegów w przypadku gdyby taka potrzeba wystąpiła. Oskarżony W. Ł. działał przy tym oskarżony w zamiarze bezpośrednim, aby sprawca pozbawienia wolności pokrzywdzonego czynu tego dokonał. Mając bowiem pełną świadomość konsekwencji swego zachowania, chciał ich nastąpienia, czego wymownym dowodem są kolejne odcinki drogi przebywanie przez oskarżonych i pokrzywdzonego w samochodzie R. (...), mimo iż w poprzednim miejscu do którego się udano pieniędzy takich nie K. P. nie uzyskał.

Kwestia zamiaru o tyle była istotna, że pomocnictwo w zamiarze ewentualnym, a więc przy przyjęciu przewidywania i godzenia się, nie może się odnosić do przestępstw, które mogą być popełnione przez sprawcę głównego tylko z zamiarem bezpośrednim i to kierunkowym / dolus coloratus / / zob. wyrok SN z 8 kwietnia 1982 r., II KR 53/82, LEX nr 21936 /, a z takim tylko zamiarem można dopuścić się przestępstwa z art. 189 § 1 k.k.

Mając na względzie powyższe nie budziło wątpliwości przypisanie winy oskarżonemu, a to i z tego względu, iż nie ujawniły się w toku postępowania żadne okoliczności wyłączające możliwość zawinionego jego zachowania. Oskarżony był bowiem osobą dorosłą zdolną do ponoszenia odpowiedzialności karnej, posiadającą pełną możliwość rozpoznania znaczenia sytuacji w której się znajdował, jak i jej prawnego wartościowania, co w konsekwencji winno go doprowadzić do prawidłowego procesu motywacyjnego oraz wyboru celu i jego realizacji zgodnie z normami moralnymi społeczeństwa, tym bardziej że, w konkretnych warunkach niniejszej sprawy oskarżony miał pełną możliwość pokierowania swym postępowaniem i działania nienaruszającego norm prawnych.

Przy wymiarze kary Sąd kierował się dyrektywami określonymi w art. 53 k.k., biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności zarówno podmiotowe jak i przedmiotowe, obciążające oraz łagodzące.

Do okoliczności obciążających Sąd zaliczył wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu popełnionego przez oskarżonego, o przyjęciu którego decydowało istotne przyczynienie się do naruszenie tak ważnego dobra, jakim jest wolność człowieka od wszelkiego rodzaju nacisków. O karygodności zachowania oskarżonego przesądziły także okoliczności, w jakich dopuścił się przypisanego czynu, a więc kilkukrotne i rozciągnięte w czasie przewożenie pokrzywdzonego w bagażniku samochodu.

Również zamiar bezpośredni, z którym oskarżony działał, przemawiał na jego niekorzyść, istotnie wpływając na ustalony wysoki stopień jego zawinienia.

Jako okoliczność łagodzącą Sąd potraktował dotychczasową niekaralność oskarżonego. Biorąc pod uwagę wskazane powyżej okoliczności, Sąd uznał, iż karą wystarczającą, nie przekraczającą stopnia winy oskarżonego oraz stopnia społecznej szkodliwości jego czynu, a także w należytym stopniu uwzględniającą i realizującą cele tak zapobiegawczy jak i wychowawczy oraz uwzględniającą konieczność ,,kształtowania w społeczeństwie prawidłowych ocen prawnych i postaw oraz ugruntowania przekonania, że przestępcy są sprawiedliwie karani” ( wyrok SN z dnia 25 lutego 1981, V KRN 343/80 ), będzie kara 3 miesięcy ograniczenia wolności. Tym samym nie znalazł podstaw, by za konieczne uznać wymierzenie mu kary pozbawienia wolności.

Decydując się na orzeczenie kary ograniczenia wolności wobec oskarżonego W. Ł. miał na względzie to, iż orzeczeniu względem niego kary grzywny sprzeciwiał się wzgląd na art. 58 § 2 k.k., który stoi na przeszkodzie wymierzeniu tego rodzaju kary w sytuacji, gdy dochody sprawcy i jego możliwości zarobkowe uzasadniają przekonanie, że sprawca grzywny w adekwatnej do okoliczności przypisanego mu czynu wysokości nie uiści i nie będzie jej można ściągnąć w drodze egzekucji. Ponieważ oskarżony W. Ł. nie osiąga własnych dochodów, nie uczy się i pozostaje na utrzymaniu rodziców, Sąd uznał, iż przyjęcie po jego stronie możliwości zarobkowych byłoby o tyle nieefektywne, że w przypadku konieczności wszczęcia egzekucji w celu ściągnięcia adekwatnej do okoliczności przypisanego mu czynu grzywny okazałaby się ona bezskuteczna. Poza tym w takim układzie trudno byłoby mówić w istocie o skuteczności sankcji wobec oskarżonego zastosowanej w aspekcie celów, jakie kara ma osiągnąć. Stąd wobec tego oskarżonego kara ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne wskazanej przez Sąd w minimalnym wymiarze 20 godzin miesięcznie w sytuacji, gdy nie ujawniły się żadne okoliczności stanowiące przeciwwskazania do wykonywania jakiejkolwiek pracy przez tego oskarżonego, uznana została jako właściwa reakcja na przypisany mu czyn.

Wobec tego, że oskarżony W. Ł. do sprawy był zarówno zatrzymany, przyjmując przelicznik z art. 63 § 1 k.k. Sąd zaliczył ten okres na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności.

Ponieważ m.in. oskarżonemu W. Ł. przypisane zostało przestępstwo, z którego bezpośrednio wynika roszczenie o zadośćuczynienie za doznaną przez K. P. krzywdę, Sad zdecydował się na zasądzenie m.in. od tego oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego kwoty 50 złotych. O zakresie przyznanego zadośćuczynienia pieniężnego decydują bowiem przede wszystkim rodzaj naruszonego dobra i rozmiar doznanej krzywdy zgodnie z kompensacyjną funkcją zadośćuczynienia, a także intensywność naruszenia oraz stopień winy sprawcy i jego sytuacja majątkowa / wyroki SN z dnia 11 października 2002 r., I CKN 1032/00, LEX nr 78885 oraz z dnia 16 kwietnia 2002 r., V CKN 1010/00, OSNC 2003/4/56 /. Mając te kryteria na względzie Sąd uznał, iż „odpowiednim” będzie zadośćuczynienie od tego oskarżonego w wysokości 50 złotych.

Rozstrzygając o kosztach sądowych Sąd nie znalazł podstaw do zwolnienia oskarżonego od ich ponoszenia. Wprawdzie oskarżony obecnie nie pracuje, pozostaje na utrzymaniu rodziców, ale ma już jakiś doświadczenie zawodowe m.in. z pracy dorywczej. Brak jest przeciwwskazać do podejmowania przez niego pracy, chociażby dorywczej. Jego zas młody wiek, daje wysokie prawdopodobieństwo, iż prace taką może znaleźć. Wobec tego na rzecz Skarbu Państwa zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 627 k.p.k. zasądzone zostały:

-

60 zł – opłata od kary ograniczenia wolności

-

4 zł - ryczałt za doręczenia w postępowaniu przygotowawczym

-

4 zł –ryczałt za doręczenia w postępowaniu sądowym w I instancji

-

50 zł – opłata za wydanie informacji o osobie z K.

Z tych wszystkich względów orzeczono jak w części dyspozytywnej wyroku.

ZARZĄDZENIE

Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć oskarżonemu W. Ł.:

R., dnia 6 lipca 2015r. .

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Bogusława Pawlica
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Sądu Rejonowego Bogusława Pawlica
Data wytworzenia informacji: