I C 882/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Gliwicach z 2023-02-07
Sygn. akt I C 882/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 lutego 2023 roku
Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny
Przewodniczący – SSO Piotr Suchecki
po rozpoznaniu w dniu 7 lutego 2023 roku w Gliwicach
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa M. R.
przeciwko (...) w W.
o ustalenie
1.
ustala nieistnienie stosunku prawnego w postaci umowy o kredyt hipoteczny
nr (...) zawartej w dniu 28 sierpnia 2008 roku (sporządzonej w dniu 27 sierpnia 2008 roku) pomiędzy M. R. a (...) S.A. Spółką Akcyjną (...) z siedzibą w W. ze względu na nieważność umowy:
2. zasądza od pozwanej Spółki na rzecz powódki kwotę 2 763 (dwa tysiące siedemset sześćdziesiąt trzy) złote tytułem zwrotu kosztów procesu.
SSO Piotr Suchecki
Sygn. akt I C 882/21
UZASADNIENIE
M. R. wniosła o zasądzenie od (...) w W. na jej rzecz kwot 112 108,20 zł i 1 515,60 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 13 października 2020 r.,
ewentualnie
ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w postaci łączącej ją z pozwanym Bankiem umowy kredytu hipotecznego z dnia 27 sierpnia 2008 roku nr (...) ze względu na nieważność umowy.
W uzasadnieniu żądania głównego powódka wskazała, że zawarła umowę kredytu indeksowanego kursem CHF na skutek przedstawienia jej przez Bank jako oferty najkorzystniejszej. Nie miała przy tym świadomości, że wprowadzony do umowy mechanizm indeksacji czynił jej zobowiązanie nieznanym co do kwoty w chwili zawarcia umowy, ustanawiając jednostronne uprawnienie banku do kształtowania treści stosunku prawnego w tym zakresie. Takie zapisy umowy skutkowały ich bezskutecznością wobec powódki jako konsumentki i tym samym stanowiły o nieważności umowy. Powołując się na nieważność umowy domagała się zasądzenia zwrotu wszystkich kwot zapłaconych Bankowi w ramach wykonania nieważnej umowy – prowizji oraz sumy rat kapitałowo-odsetkowych wpłaconych przez nią od początku wykonywania umowy do 4 września 2020 r. W uzasadnieniu żądania ewentualnego powódka wskazywała na interes prawny w ustaleniu nieważności umowy na wypadek oddalenia powództwa o zapłatę, w związku z istniejącym w takim przypadku stanem niepewności co do realizacji zobowiązania umownego.
W toku procesu, w dniu 24 lutego 2022 r., powódka zmodyfikowała powództwo, w ten sposób, że wniosła o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w postaci łączącej ją z pozwanym Bankiem umowy kredytu hipotecznego z dnia 27 sierpnia 2008 roku nr (...) ze względu na nieważność umowy, a w zakresie pierwotnego żądania zapłaty cofnęła pozew (oświadczenie na rozprawie w dniu 19 października 2022 r.).
Postanowieniem z dnia 19 października 2022 r. sąd umorzył postepowanie w zakresie obejmującym powództwo o zapłatę. Postanowienie to uprawomocniło się z dniem 27 października 2022 r.
(...) w W. konsekwentnie domagała się oddalenia powództwa w całości, przy czym wyraziła zgodę na cofnięcie powództwa w zakresie żądania zapłaty. Uzasadniając swoje stanowisko podniosła m.in., że zawierając umowę kredytu powódka została poinformowana o związanym z nią ryzyku walutowym, nadto miała możliwość zapoznania się z treścią umowy przed jej podpisaniem. Wskazała, że kredyty indeksowane do walut obcych są uregulowane normatywnie i w pełni dopuszczalne. Nadto podkreśliła, że to powódka dokonała wyboru kredytu, zasad wypłaty i spłaty tego kredytu, miała możliwość zaciągnięcia kredytu w PLN i świadomie zdecydowała się na kredyt, w którym występuje ryzyko kursowe. Natomiast w odniesieniu do zarzutu powódki, że kursy określone w tabelach kursów walut ustalane były w sposób dowolny i nie stanowiły kursów rynkowych – pozwana wyjaśniła, że z zasad współżycia społecznego jak i ustalonych zwyczajów istniejących na rynku walutowym wynika, że zobowiązania stron wyrażone w różnych walutach, przeliczane są według kursów rynkowych, a powódka nie wykazała by kurs banku był nieadekwatny do realiów rynkowych.
Stan faktyczny
W roku 2008 M. R. podjęła decyzję o zakupie mieszkania i odwiedzała placówki różnych banków z zamiarem uzyskania kredytu, który pozwoliłby jej na sfinansowanie tej inwestycji. W rezultacie tych spotkań doszła do przekonania, że trudno jej będzie znaleźć odpowiednią ofertę, albowiem banki miały wątpliwości co do jej zdolności kredytowej. Powódka była zdeterminowana aby kupić mieszkanie i nie miało dla niej znaczenia który bank i jaki rodzaj kredytu jej zaoferuje. Zwróciła się o pomoc do pośrednika – (...), gdzie ostatecznie wskazano jej oferty dwóch banków. Udała się do placówki jednego z nich – (...) i tam uzyskała informację o możliwości uzyskania kredytu w CHF. Dla powódki liczyło się, że uzyska środki na zakup mieszkania i ofertę uznała za odpowiednią, zwłaszcza że rata takiego kredytu była znacząco niższa, aniżeli w przypadku tożsamego kredytu złotówkowego. Nadto okazało się, że ten rodzaj kredytu pozwoli jej nie tylko na zakup mieszkania, ale także na pozyskanie dodatkowych środków na remont – przy maksymalnym okresie spłaty wynoszącym 480 miesięcy. W dniu 30 lipca 2008 r., po wyjaśnieniu przez doradcę istoty umowy, a także związanego z nią dodatkowego ryzyka kursowego, powódka zdecydowała się złożyć wniosek o kredyt w wysokości 170 000 zł (131 365 zł na zakup lokalu i resztę na jego remont), wybierając CHF jako walutę indeksacji. Jednocześnie potwierdziła podpisem fakt zapoznania się z ryzykiem możliwego zmiany kursu waluty. Powódka była świadoma na czym polega ryzyko kursowe, ale zakładała, że przy niewielkich wahaniach kursu CHF wysokość raty nie będzie ulegała znaczącym zmianom w trakcie realizowania umowy. Powódka była świadoma, że decyduje się na umowę o kredyt hipoteczny indeksowany do CHF i orientowała na czym on polega. Odpowiadało jej, że kwota kredytu zostanie wypłacona w złotówkach i w taki sam sposób będzie mogła spłacać raty. Rozumiała, że spłaty rat będzie dokonywać w złotówkach, po przeliczeniu wartości raty wyrażonej w CHF według kursu publikowanego na stronie internetowej banku. Po uzyskaniu informacji o pozytywnej decyzji kredytowej na kwotę 168 400 zł powódka stawiła się w dniu 28 sierpnia 2008 r. w oddziale banku, gdzie zapoznała się z przygotowaną już w dniu poprzednim umową. Czytając umowę polegała jednocześnie na bieżących wyjaśnieniach przedstawianych przez doradcę i ostatecznie zdecydowała się na jej podpisanie. W ten sposób zawarła z z (...) S.A. (poprzednikiem prawnym (...) w W.) umowę o kredyt hipoteczny indeksowany kursem CHF na zakup i modernizację lokalu mieszkalnego. Bank udzielił powódce kredytu w wysokości 168 400 zł na okres 480 miesięcy, do spłaty w równych ratach kapitałowo-odsetkowych, przy oprocentowaniu zmiennym ustalanym wg wskaźnika Libor 3M, powiększonego o stałą marżę 1,50 pp. Strony określiły sposób zabezpieczenia kredytu poprzez ustanowienie hipoteki kaucyjnej na nieruchomości powoda do kwoty 336 800 zł i ustalono, że kredyt zostanie uruchomiony jednorazowo. Kwota kredytu została powódce wypłacona w całości, zgodnie z umową. Powódka od początku spłacała raty kredytu w złotówkach i do chwili obecnej spłaca kredyt zgodnie z umową. Do końca 21 października 2020 r. spłacił łącznie (w ramach rat kapitałowo-odsetkowych) kwotę ok. 140.000 zł, a aktualne saldo jego zobowiązania w przeliczeniu na złotówki wynosi ok. 300.000 zł.
W dniu 13 listopada 2020 r. powód wezwał pozwany Bank (jako następcę prawnego (...) S.A.) do zwrotu kwoty 137.313,87 zł, tj. kwoty pobranej przez bank w okresie od 18.08.2008r. do dnia 16.10.2020 r., jako nienależnej w związku z nieważnością umowy. W odpowiedzi pozwany Bank odmówił uznania tego roszczenia, kwestionując zarzut nieważności umowy.
Regulamin kredytu dopuszczał możliwość spłacania rat bezpośrednio z konta walutowego. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji kredytowej w dniu 2 lipca 2005 roku powódką zawarła z (...) z siedzibą w W. umowę kredytu hipotecznego numer (...) (...) indeksowanego do CHF na cele związane z finansowaniem zakupu nieruchomości i związane z tym koszty. Bank udzielił powódce kredytu w wysokości 290 478 zł na okres 468 miesięcy, do spłaty w równych ratach kapitałowo-odsetkowych, przy oprocentowaniu zmiennym ustalanym wg wskaźnika Libor 3M, powiększonego o stałą marżę 0,95 pkt. Umowa nie określała kwoty kredytu wyrażonego w walucie CHF, poprzestając na zapisie, że zostanie ona określona według kursu kupna waluty z tabeli kursowej banku na dzień wykorzystania kredytu. Strony określiły sposób zabezpieczenia kredytu poprzez ustanowienie hipoteki kaucyjnej na nieruchomości powódki wynoszącej 493 812,60 zł i ustaliły warunki uruchomienia kredytu. Kwota kredytu została powódce wypłacona w złotówkach zgodnie z umową. Powódka od początku spłacała raty kredytu w złotówkach, których łączna suma na wrzesień 2020 r. wynosiła 112 108,20 zł.
dowód:
- decyzja kredytowa k. 17 i 140
- umowa kredytu z 27.08.2008 r. k. 12-23, 142-149
- pełnomocnictwo – zał. do umowy kredytu k. 37-38
- oświadczenie kredytobiorcy o ryzyku k. 39 i 151
- warunki udzielenia elastycznego kredytu domowego k. 40-43
- regulamin kredytu k. 44-52
- wydruk KW nr (...) k. 53-63
- zaświadczenie Banku z dnia 07.09.2020 r. o wypłaconych środkach kredytu, spłaconych należnościach k. 64-68
- pismo reklamacyjne powódki z dnia 08.10.2020 r. k. 78
- odpowiedź Banku z dnia 13.10.2020 r. k. 79-82
- wniosek kredytowy k. 134-136
- oświadczenie wnioskodawcy zw. z ubieganiem się o kredyt indeksowany do waluty obcej k. 138
- zarządzenia Dyrektora Generalnego (...) z dn. 01.07.2009 r., 29.06.2009 r., regulamin kredytu, pisma Banku wysyłane do klientów dot. zmian w regulaminie z dn. 23.12.2009 r., 23.10.2012 r.
- zeznania powódki – zapis rozprawy z dnia 19 października 2022 r.
Ustaleń w zakresie stanu faktycznego przyjętego za podstawę do przeprowadzenia rozważań sąd dokonał kierując się dyrektywami wynikającymi z art. 233 § 1 k.p.c. i mając na uwadze, że w istocie wszystkie okoliczności przedstawione w ramach ustalonego przez sąd stanu faktycznego miały charakter niesporny, wynikający ze znanych stronom i wskazywanych przez nie dokumentów, które nie były przedmiotem kwestionowania co do autentyczności czy treści. Zeznania powódki korelowały z dowodami z dokumentów i posłużyły ustaleniu okoliczności związanych z procesem podejmowania decyzji o zawarciu umowy i stanem świadomości powódki co do treści i warunków umowy. Dla porządku wskazać jeszcze należy, że w oparciu o art. 302 § 1 k.p.c., poparty wnioskiem pozwanej, sąd ograniczył dowód z przesłuchania stron do przesłuchania wyłącznie powódki z uwagi na fakt, że przesłuchanie pozwanej w charakterze strony, z przyczyn natury faktycznej należało pominąć albowiem oczywistym jest, że członkowie zarządu pozwanej Spółki nie będą posiadali żadnej wiedzy odnośnie okoliczności istotnych dla sprawy. Zwrócić należy uwagę, że przy konstruowaniu stanu faktycznego sprawy sąd nie wykorzystał części dokumentów załączonych przez pozwaną oraz zeznań wnioskowanego przez nią świadka A. S.. Dowody te nie miały dla sprawy istotnego znaczenia, albowiem dotyczyły sfery ogólnej działalności nie tylko Banku udzielającego kredytu, ale i całego sektora bankowego, nie wiązały się też bezpośrednio z konkretną umową łączącą strony, względnie prezentowały argumentację prawną, a nie stan faktyczny sprawy.
Sąd zważył
Powództwo o ustalenie nieważności umowy kredytu, mające formalną podstawę w treści art. 189 k.p.c., zasługiwało na uwzględnienie.
Rozważania należy zacząć od sprecyzowania, że powódka zawarła umowę o kredyt indeksowany do waluty obcej - CHF. Pod pojęciem kredytu indeksowanego należy rozumieć kredyt, w którym suma kredytu została wyrażona w walucie polskiej, którą następnie przeliczono na walutę obcą, a w przypadku rat dokonywano operacji odwrotnej - każdą ratę przeliczano z waluty obcej na walutę polską. Taki też charakter kredytu wynika wprost z treści umowy stron (wbrew używanej zamiennie nazwie „kredyt denominowany (waloryzowany) w walucie obcej”).
Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Co do zasady, w stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy, możliwym było konstruowanie umów kredytu indeksowanego kursem waluty obcej. Podstawę zawarcia tej umowy stanowił art. 3 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 679 z późn. zm.) w zw. z art. 358 § 2 k.c. a także ustawa Prawo bankowe. Ten typ umowy został wypracowany w oparciu o zasadę swobody umów, a następnie usankcjonowany ustawowo. Ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. Zgodnie z art. 4 powołanej ustawy w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust.2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Przepis ten wprost potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, zatem niezasadnym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego były nieważne jako niedopuszczalne w dacie ich zawierania. Sąd Najwyższy również uznał za dopuszczalne zawieranie umów kredytu indeksowanego i denominowanego, nie widząc podstaw do uznania, iż konstrukcja ta narusza obowiązujące przepisy prawa, czy zasadę walutowości. (m.in. wyroki z 25 marca 2011 r. sygn. IV CSK 377/10, z 22 stycznia 2016 r. sygn. I CSK 1049/14, z 19 marca 2015 r. sygn. IV CSK 362/14, z 8 września 2016 r. sygn. II CSK 750/15, z 1 marca 2017 r. sygn. IV CSK 285/16, z 14 lipca 2017 r. sygn. II CSK 803/16, z 27 lutego 2019 r. sygn. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 r. sygn. III CSK 159/17).
Uznać też należy, że powódka w chwili zawierania umowy posiadała odpowiednią świadomość ryzyka wynikającego z zawarcia umowy z odniesieniem do kursu waluty obcej. Pozwany bank skoncentrował na tym aspekcie istotną część swojej argumentacji nie dostrzegając, że powódka nie zarzucała bankowi niedopełnienia obowiązków informacyjnych w zakresie dotyczącym ryzyka kursowego. Dlatego jedynie dla porządku wskazać należy, że powódka zeznała, iż rozumiała na czym polega ryzyko wahań kursowych, ale rozważała zalety takiego kredytu głównie z punktu widzenia możliwej do uzyskania kwoty i niskiej raty bieżącej. Z umowy zawartej przez strony nie da się wyprowadzić wniosku o ryzyku kursowym obciążającym wyłącznie powódkę. W tym kontekście podkreślić należy, że ryzyko kursowe jest normalnym ryzykiem wynikającym ze swobodnie zawartej umowy i polega na znoszeniu przez obie strony (także bank) ewentualnych niedogodności wynikających z wahań kursu waluty kredytu. Umowa stron została zawarta na 40 lat i nie sposób było przewidzieć, także i dziś, kto stałby się finalnie beneficjentem tego ryzyka. Na tą chwilę sytuacja powódki i tak jest bez porównania korzystniejsza od sytuacji kredytobiorców „złotówkowych” w zakresie dotyczącym wysokości oprocentowania kredytu i tym samym wysokości płaconej raty. Jest oczywiście gorsza jeśli chodzi o kwotę kapitału (strukturę zobowiązania), ale to miałoby istotne znaczenie tylko w przypadku, gdyby zamierzała spłacić kredyt przed terminem, na jaki została zawarta umowa, a takiej woli powódka na żadnym etapie nie deklarowała i spłacała raty zgodnie z harmonogramem umowy, która kończy się za 25 lat. Warto zauważyć, że obie strony wywiązują się ze swoich obowiązków umownych, a raty kredytu spłacane przez powódkę od chwili wypłaty kredytu nie wzrosły znacząco i pozostawały cały czas na poziomie nie przekraczającym wskaźników inflacyjnych. Pokreślić należy, że powódka miała świadomość i zgodne z jej oczekiwaniami było, że kredyt zostanie uruchomiony w złotówkach. Podobnie dla powódki wygodnym było spłacanie kredytu w złotówkach, o czym świadczy fakt, że nie skorzystała z możliwości wprowadzonej przez tzw. ustawę antyspreadową i w dalszym ciągu w pełni świadomie korzysta z usługi kantorowej Banku.
Odmiennie ocenić należy zgłoszony przez powódkę zarzut oparcia mechanizmu indeksacji na decyzji własnej banku (własnych kursach kupna i sprzedaży CHF, określanych dowolnie przez bank we własnych tabelach kursów), przez co w umowie strony nie określiły głównego świadczenia kredytobiorcy, tj. kwoty kredytu podlegającego zwrotowi oraz wysokości odsetek. Zgodnie z art. 385 ( 1) k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Status powódki jako konsumenta w rozumieniu art. 22 ( 1) k.c. nie budzi wątpliwości. Podobnie niekwestionowana powinna być okoliczność, że umowa w zakresie warunków wypłaty kwoty kredytu oraz spłaty rat nie była przedmiotem indywidualnych uzgodnień. Powódka otrzymała do podpisania przygotowaną wcześniej umowę i na treść stosowanego wzorca nie miała żadnego wpływu. Przedmiotem zobowiązania wynikającego z zawartej przez strony umowy kredytu indeksowanego była suma pieniężna wyrażona w złotych polskich, podlegająca przeliczaniu na walutę obcą. Sytuacja, w której kredyt indeksowany był do CHF powodowała, że jego kwota była zmienna – w szczególności ulegała zmianom (wzrostowi) wraz z zmianą kursu tej waluty do złotego, a co za tym idzie – powodowała wzrost poszczególnych rat kredytu. Przeliczanie to w fazie udzielania kredytu – przeliczenie do CHF, następowało w według zakwestionowanej treści umowy i rzutowało bezpośrednio na wysokość świadczenia kredytobiorcy, tj. odsetek i wykorzystanego kapitału oraz finalnie - kwoty podlegającej zwrotowi w razie rozwiązania umowy. Tylko poprzez zastosowanie przeliczenia możliwe jest określenie wysokości zarówno kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorcy jak i obu części świadczenia – zarówno zwrotu wykorzystanego kapitału, jak i zapłaty odsetek. Tymczasem w umowie łączącej strony ustalono, że kwota kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu uruchomienia kredytu (§ 7 pkt 4 Regulaminu), wysokość rat kapitałowo – odsetkowych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku według Tabeli kursów w dniu spłaty (§9 pkt 2 ust. 1 Regulaminu). Umowa nie przewidywała sposobu ani żadnych obiektywnych kryteriów, mogących stanowić podstawę określania „kursów obowiązujących w banku”, a więc uprawnienie Banku udzielającego kredytu do ustalania wysokości tych kursów nie doznawało – w świetle treści umowy - żadnych ograniczeń. Takie postanowienie umowne dawało bankowi jednostronną i nieuzależnioną od żadnego obiektywnego kryterium możliwość zmiennego w czasie wykonywania umowy kształtowania wysokości zarówno całości zobowiązania powódki (wykorzystanego kredytu), jak i poszczególnych jego części (rat kapitałowo-odsetkowych). W tym kontekście nie może budzić wątpliwości, że klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń kredytobiorcy stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 ustawy Prawo bankowe jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorcy. Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego (bo zależnego od strategii banku), obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego i stanowiły scedowanie na rzecz kredytodawcy prawa do kształtowania kryteriów indeksacyjnych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta. Samo ogólnie przedstawione przez pozwaną Spółkę dla potrzeb niniejszego procesu wyjaśnienie sposobu ustalania tego kursu (za pomocą zeznań świadka – pracownika banku) nie wpływa na zmianę takiej oceny i nie niweczy istnienia dowolności zasad ustalania kursów w zależności od bieżącej strategii banku, zwłaszcza wobec braku mechanizmów obiektywizujących w samej umowie. Tym samym postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Otwiera to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art. 385 ( 1) § 1 zd.1 k.c. oraz art. 3 ust.1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy (tak m.in. SN w wyrokach: z 19 marca 2007 r., III SK 21/06, z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12 i z 13 sierpnia 2015 r., I CSK 611/14). Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). O ile w przedmiotowej sprawie powódka w świetle umowy powinna być świadoma, że wysokość kursu, a w konsekwencji wysokość zobowiązania, może ulegać zmianie (ryzyko kursowe), to świadomość faktu, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty (stwarzając pozór „obowiązywania” kursów), w istocie pozostawiający bankowi swobodę wykraczającą ponad czynniki zewnętrzne, z umowy nie wynikał (w umowie zawarto jedynie stwierdzenie o akceptacji tych zasad). Trudno przyjąć, że w razie pełnej informacji o wpływie banku na wysokość stosowanych kursów rozważny konsument zaakceptowałby w drodze negocjacji taką dysproporcję uprawnień. Interes konsumenta nieświadomego podstawowych parametrów własnego zobowiązania doznaje w takiej sytuacji rażącego naruszenia i jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną (wyrok SN z 4.04.2019r. III CSK 159/17, wyrok SA w Białymstoku z 9.05.2019r. 9 maja 2019r.I ACa 47/19). Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Dodatkowo, jak wynika zarówno z brzmienia art. 4 ust. 1 dyrektywy, jak i treści art. 385 ( 2) k.c., oceny postanowień umownych należy dokonywać w świetle całokształtu umowy według stanu z chwili jej zawarcia. Punktem odniesienia dla oceny istnienia przesłanek abuzywności umowy o jakich mowa w art. 385 ( 2) k.c. nie może być zatem analiza sytuacji stron już na etapie wykonywania umowy. Innymi słowy bez znaczenia pozostaje, czy i w jaki sposób (w jakim zakresie) niedozwolona klauzula umowna rzeczywiście wpływała na sposób wykonania umowy – w tym przypadku czy stosowane przez Bank przeliczniki odbiegały od kryteriów określonych np. w przepisach dyspozytywnych, a nawet czy sposób jej stosowania był w jakimś okresie obiektywnie korzystny dla konsumenta. Istotne jest bowiem już samo otwarcie na etapie zawierania umowy możliwości arbitralnej decyzji banku kształtującej wysokość zobowiązania i wpływającej na ryzyko kursowe. Powódka mogła wprawdzie z własnej inicjatywy zwrócić uwagę, czy zapytać o tabele kursowe banku, ale nawet z pisemnych zeznań świadka strony pozwanej wynika, że nie uzyskałaby jasnego wytłumaczenia, czy wskazania obiektywnych kryteriów. Samo istnienie (a nawet udostępnienie) tych tabel w żadnym stopniu nie wpływało na możliwość kontroli przyjętych wskaźników, nie usuwało także nierównowagi stron polegającej na pozostawieniu bankowi decyzji w zakresie wysokości klauzuli indeksacyjnej. Treść zeznań powódki i brak jakichkolwiek dowodów przeciwnych zgłoszonych przez stronę pozwaną wskazuje jednoznacznie na brak jasnej i weryfikowalnej informacji o sposobie wyliczenia kursów wpływających na wysokość bieżących rat i wysokości zobowiązania kredytobiorców z tytułu kapitału kredytu. Bez znaczenia jest przy tym, czy kwestia ta na etapie zawierania umowy była przedmiotem zainteresowania powódki – obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem przedsiębiorcy.
Podsumowując - ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwiała w chwili jej zawarcia pozwanemu Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumenta. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 ( 1) § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną. Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powódki, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania pozwanych do CHF i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji, jak i powrotnego przeliczenia na złote. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego, jak w przedmiotowej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy. Brak przy tym dostatecznych podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. W orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co zdaniem sądu ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz kumulatywnie jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (co jak wynika z jednoznacznego stanowiska powódki wyrażonego w żądaniu głównym, jak i porównania sytuacji kredytobiorcy, w jakiej byłaby przy założeniu ważności umowy i jej skutecznego wypowiedzenia w niniejszej sprawie - nie występuje). Skoro zatem powódka, formułując żądanie główne, nie była zainteresowani zastąpieniu powstałej luki zasadą wynikającą z przepisu dyspozytywnego (art. 358 § 2 k.c.), to nie jest dopuszczalne uzupełnienie umowy przez sąd wbrew stanowisku powódki. Skoro wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorcy, to uznać należało, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Jak wynika z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18) artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy; Nadto artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. Powołany wyrok TSUE dotyczył kredytu udzielonego w walucie polskiej indeksowanego do CHF. Z jego uzasadnienia wynika, że TSUE przyjął, iż nie ma możliwości rekonstruowania umowy stron (zastępowania niedozwolonych warunków umowy innymi miernikami) wbrew woli kredytobiorcy (pkt 62). TSUE stwierdził też, że w świetle kryteriów dotyczących możliwości dalszego obwiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, należy zbadać możliwość dalszego utrzymania umowy. Jeśli zaś po usunięciu nieuczciwych warunków umowy charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów. Wobec powyższego sąd rozstrzygnął jak w pkt 1 sentencji.
Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania pomiędzy stronami znajduje uzasadnienie w treści art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i 99 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c., odwołujących się do zasad kosztów celowych i odpowiedzialności za wynik postępowania. Roszczenie powódki okazało się usprawiedliwione w zakresie 60 % ogólnej wartości przedmiotu sporu (tj. w zakresie powództwa o ustalenie). W zakresie powództwa o zapłatę powództwo zostało cofnięte, a zatem w tej części (40% w.p.s.) powódka jest traktowana, jako przegrywająca spór. Koszty celowe po stronie powódki wyniosły 11 817 zł (opłata od pozwu i wynagrodzenie radcy adwokata w stawce minimalnej plus opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa) i należne jej 60% tej kwoty to 7 090 zł. Koszty po stronie pozwanego Banku wyniosły 10 817 zł (wynagrodzenie radcy prawego w stawce minimalnej i opłata skarbowa od złożonego dokumentu pełnomocnictwa) i należne mu 40% tej kwoty to 4327 zł. W wyniku wzajemnej kompensaty należnych kosztów ostatecznie należało zasądzić na rzecz powódki kwotę 2 763 zł.
SSO Piotr Suchecki
.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Gliwicach
Osoba, która wytworzyła informację: Piotr Suchecki
Data wytworzenia informacji: