Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 212/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2016-07-29

Sygn. akt I ACa 212/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 lipca 2016 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący :

SSA Ewa Tkocz

Sędziowie :

SA Roman Sugier

SA Joanna Naczyńska (spr.)

Protokolant :

Agnieszka Szymocha

po rozpoznaniu w dniu 29 lipca 2016 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej w (...) Spółki Akcyjnej w M.

przeciwko (...) w K.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach

z dnia 15 grudnia 2015 r., sygn. akt II C 728/12,

1)  oddala apelację;

2)  zasądza od powodów na rzecz pozwanego 10 800 (dziesięć tysięcy osiemset) złotych z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Joanna Naczyńska

SSA Ewa Tkocz

SSA Roman Sugier

Sygn. akt I ACa 212/16

UZASADNIENIE

Wyrokiem z 15 grudnia 2015r. Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił powództwo (...) SA w (...) S.A. w M. wniesione przeciwko (...) w K. o zapłatę 11.522.286,36zł z tytułu kosztów wykonanych robót dodatkowych i o ustalenie, że powodom przysługiwało uprawnienie do przedłużenia czasu na zrealizowanie łączącego strony kontraktu o 122 dni. Nadto zasądził od powodów solidarnie na rzecz pozwanego 21.617zł z tytułu kosztów procesu i nakazał pobrać od powodów solidarnie na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Katowicach 16.119,82zł z tytułu kosztów sądowych.

Rozstrzygnięcie to Sąd Okręgowy podjął po ustaleniu, iż strony łączyła umowa, której przedmiotem była budowa nowej siedziby (...). Wśród licznych uzgodnień, strony ustaliły, że jeżeli przy robotach wykonawca napotka niepomyślne i nieprzewidywalne warunki fizyczne i nie później niż w ciągu 28 dni powiadomi o tym inżyniera kontraktu, to będzie uprawniony do przedłużenia czasu do ukończenia kontraktu i/lub dodatkowej płatności (subklauzula 4.12 w związku z subklauzulą 20.1). Ustalono także, że brak takiego powiadomienia spowoduje, że czas na ukończenie nie będzie przedłużony, a wykonawca nie będzie uprawniony do dodatkowej płatności, a płatność za dodatkowe prace będzie włączona do ceny kontraktowej. „Warunki fizyczne” strony zdefiniowały jako naturalne i wytworzone przez człowieka warunki fizyczne oraz inne fizyczne przeszkody i zanieczyszczenia, które wykonawca napotka na placu budowy przy realizacji robót, włączając warunki podpowierzchniowe i hydrologiczne, ale wyłączając warunki klimatyczne. Realizacja inwestycji wymagała wykonania szerokopasmowego wykopu. Ze względu na zakładaną znaczną zmienność warunków gruntowych projekt wykonawczy przewidywał prace zabezpieczające, a projekt technologiczny przewidywał zabezpieczenie nie tylko z uwagi na zabytkowe budynki usytuowane na terenie inwestycji, które miały zostać zachowane, ale również z uwagi na ochronę masywu wykopu. W trakcie wykonywania prac, w dniu 5. września 2011r. pracownicy powodów stwierdzili uszkodzenie ściany zabytkowego budynku (...) i podjęli postępowanie mające na celu ustalenie przyczyn tych uszkodzeń. 14 września 2011r. doszło do osunięcia się skarpy wykopu.

Sąd Okręgowy ustalił, iż pod terenem inwestycji oraz w jego bezpośrednim sąsiedztwie prowadzona była w przeszłości eksploatacja górnicza w pokładach węgla: 403, 404/s, 405, 407/1, 408, 409, 416, 418, 501, 504, 510 i umiejscowione były cztery wyrobiska pionowe (szyby i szybiki). Część tej eksploatacji była eksploatacją płytką. W przypadku takiej eksploatacji pustki poeksploatacyjne mogą utrzymywać się w zrobach lub w górotworze nadległym przez długi okres czasu, a ich nagłe zawalenie może nastąpić samoistnie lub zostać spowodowane przez wstrząsy, wpływy późniejszych eksploatacji, bądź zawodnienie terenu, prowadząc do powstania na powierzchni terenu tzw. deformacji nieciągłych w postaci zapadlisk, lejów, mikroniecek, fleksur, itp. Niemniej w rejonie inwestycji możliwość powstania deformacji nieciągłych nie występowała, a świadczył o tym wynik badań geofizycznych przeprowadzonych w roku 2004, w rejonie przewidzianym pod lokalizację obiektów muzealnych. W wyniku tych badań stwierdzono jedynie trzy ujemne anomalie siły ciężkości, mogące świadczyć o istnieniu pustek, względnie rozluźnień górotworu, które były usytuowane. poza obrysem projektowanych obiektów. W miejscach anomalii wykonano odwierty i zatłoczono je mieszaniną pyłowo - cementowo - wodną. Eksploatację górniczą w całym rejonie inwestycji zakończono w roku 1995, a teren inwestycji należało traktować jako uspokojony około 2000r. Przypowierzchniową warstwę gruntu w rejonie budowy w dużej części tworzył nierodzimy materiał skalny zawierający gruz, żużel, piasek, gliny, żwiry, itp. wielokrotnie przemieszane.

Sąd Okręgowy ustalił również, iż uszkodzenia i przemieszczenia ściany budynku (...), opisane w notatce i rysunku z 5 września 2011r., nie były początkiem procesu osunięcia się północnej skarpy wykopu, do którego doszło 14 września 2011r., a pierwszymi skutkami tego procesu. Ruch mas skalnych uruchomionego i rozwijającego się osuwiska spowodował uszkodzenia i przemieszczenia ściany tego budynku. Za nietrafny Sąd Okręgowy uznał wniosek osób sporządzających notatkę z 5 września 2011r. o prawdopodobnym spowodowaniu uszkodzeń i przemieszczeń południowej ściany budynku (...) przez roboty udarowe prowadzone u podnóża skarpy wykopu. Roboty te mogły być jedynie jedną z przyczyn uruchomienia procesu osuwania się tej skarpy, nadmiernie obciążonej budynkiem znajdującym się w pobliżu jej krawędzi oraz podciętej robotami ziemnymi prowadzonymi u jej podnóża, po uprzednim odsłonięciu warstwy Vb „poślizgowej” zawierającej minerały ilaste, przy jednoczesnym braku zabezpieczeń budynku i skarpy w sposób wymagany projektami technicznymi. Zaistniały ruch mas skalnych, Sąd Okręgowy uznał za warunki fizyczne, oraz, że złożyły się na nie zarówno czynniki naturalne w postaci skomplikowanej budowy podłoża, trudnej do precyzyjnego ustalenia ze względu na uwarunkowania litologiczne, tektoniczne i hydrogeologiczne, jak i czynniki spowodowane (wytworzone) działaniami ludzkimi - przede wszystkim zaniechanie wykonania zabezpieczeń skarp i budynku, wymaganych w projektach technicznych. Podkreślił, że zabezpieczenia te zaprojektowano z uwagi na spodziewane trudności z utrzymaniem stateczności górotworu podczas wykonywania robót ziemnych. Miał na uwadze, iż powodowie ograniczyli się do przewidzianego m.in. w SIWZ, jako dodatkowe, a nie zastępującego odpowiednie zabezpieczenia budynków i skarp wykopów, monitorowania zjawisk zachodzących w obrębie zabezpieczanych skarp z wykorzystaniem pomiarów geodezyjnych oraz inklinometrycznych, w celu wykrycia przemieszczeń podłoża. Sąd Okręgowy uznał, iż zjawisko ruchu masowego warstw skalnych było przewidywalne i prawdopodobne, a w pewnym stopniu nawet oczekiwane z uwagi na szeroki zakres robót ziemnych i warunki fizyczne górotworu. Przyjął, że nie można utożsamiać nieprzewidywalnych warunków fizycznych górotworu z nieprzewidywalnością możliwości zaistnienia osuwiska w rejonie wykopów. Zauważył, że w związku z prawdopodobieństwem osunięcia się mas górotworu, już w (...) i w projektach technicznych zaplanowane zostały środki (działania, zabiegi techniczne oraz monitoring terenu) pozwalające zabezpieczyć skarpy wykopów i budynki. Stwierdził, iż nie wykonano odpowiednich zabezpieczeń, m.in. nie spojono warstw skalnych od korony skarpy do warstw zlokalizowanych poniżej poziomu dna wykopu, co zmniejszyłoby prawdopodobieństwo wystąpienie osuwiska. Ustalił, że wykonanie tych zabezpieczeń nie zwalniałoby wykonawców od prowadzenia zalecanego w projektach technicznych, ciągłego monitoringu terenu – tak, by nie przeoczyć chwili rozpoczęcia procesu osuwiskowego. Zauważył też, że zabezpieczenie górotworu wiązało się ściśle z zabezpieczeniem skarpy wykopu. Podkreślił, iż stan robót ziemnych (wykopu), potwierdzony pomiarami geodezyjnymi i materiałem zdjęciowym przekroczył zakres zaplanowanego wykopu pod segment B, a krawędź tak utworzonej skarpy osiągnęła mniej więcej położenie zaplanowanej, północnej krawędzi skarpy wykopu pod segment C. Tym samym budynek (...) oraz skarpa znajdująca się w jego bezpośredniej bliskości, w chwili gdy doszło do osuwiska, powinny być zabezpieczone w sposób określony w (...) i w innych dokumentach projektowych, a nie były. Wskutek osunięcia się skarpy powodowie wykonali prace dodatkowe, które szacują na dochodzoną pozwem kwotę 11.522.286,36zł.

Powyższe ustalenia faktyczne, Sąd Okręgowy poczynił w oparciu o niekwestionowaną przez strony dokumentację kontraktową i techniczną inwestycji, a nadto przyjmując za wiarygodne i miarodajne dla rozstrzygnięcia ustalenia i wnioski powołanych w sprawie biegłych mgr inż. K. K. i dr inż. A. M.. Stwierdził, iż biegli wyczerpująco wyjaśnili przyczyny, które doprowadziły do osunięcia się skarpy wykopu i do uszkodzenia budynku (...). Wnioski biegłych były poparte wnikliwą, rzetelną i wielopłaszczyznową analizą, a sposób ich umotywowania Sąd Okręgowy uznał za wyczerpujący i przekonujący. Biegli wyczerpująco odnieśli się też do merytorycznych zarzutów powodów. W konsekwencji Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw, by dopuścić dowód z opinii innego biegłego, czy instytutu. Za zbędne dla rozstrzygnięcia uznał prowadzenie postępowania dowodowego w szerszym zakresie, w tym w celu ustalenia wartości robót dodatkowych oraz ilości dni opóźnienia w zakończeniu całości robót.

Oceniając zasadność żądań pozwu, Sąd Okręgowy stwierdził, iż strony łączyła umowa o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c. i ten przepis, jak i następne stanowią podstawę prawną powództwa. Natomiast podstawę faktyczną powództwa stanowiło zjawisko przemieszczenia się górotworu – ruch masywu gruntownego i skalnego w sąsiedztwie realizowanych robót, które według powoda było nieprzewidywalne i wywołało konieczność wykonania robót dodatkowych i przedłużenia czasu wykonania kontraktu. Rozstrzygnięcie sprawy sprowadzało się zatem do ustalenia, czy warunki fizyczne, które doprowadziły do osunięcia się skarpy mogą zostać zakwalifikowane jako nieprzewidywalne w rozumieniu postanowień subklauzuli 4.12 ze skutkami określonymi w subklauzuli, 20.1 w postaci przedłużenia czasu wykonania przez stronę powodową kontraktu i żądania, by inwestor pokrył koszty dodatkowych robót. Sąd Okręgowy uznał, że napotkanie przez wykonawców warunki fizyczne nie były nieprzewidywalnymi, przeciwnie były przewidywalne i wysoce prawdopodobne, a nawet oczekiwane. Konstatacja ta legła u podstaw oddalenia powództwa o zapłatę 11.522.286,36zł z tytułu kosztów robót dodatkowych. Zaś powództwo w części obejmującej żądanie ustalenia, że strona powodowa była uprawniona do przedłużenia czasu wykonania kontraktu o 122 dni, Sąd Okręgowy oddalił z uwagi na brak interesu prawnego powodów w żądaniu takiego ustalenia - w oparciu o art. 189 k.p.c. Kosztami procesu na podstawie art. 98 §1 i 3 k.p.c. obciążył powodów, jako stronę przegrywającą proces. Przy czym, bacząc na charakter sprawy, nakład pracy pełnomocnika pozwanego i jego wkład w przyczynienie się do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy, w oparciu o art. 109 § 2 k.p.c. zasądził od powodów na rzecz pozwanej koszty wynagrodzenia pełnomocnika w potrójnej stawce.

Apelację od wyroku wnieśli powodowie, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu, a alternatywnie wnieśli o uzupełnienie postępowania dowodowego i uwzględnienie powództwa w całości, w tym zasądzenia na ich rzecz kosztów procesu za obie instancje. Zarzucili, iż do wydania zaskarżonego wyroku doszło z naruszeniem art. 65 k.c., ponieważ Sąd Okręgowy dokonał błędnej wykładni postanowień łączącego strony kontraktu o roboty budowlane, a w szczególności definicji „nieprzewidywalności warunków fizycznych” w rozumieniu subklauzuli 4.12 w związku z subklauzulami 4.10 oraz 1.1.3.1. Wywodzili, iż postanowienia kontraktu odwołują się do nieprzewidywalności konkretnych warunków fizycznych napotkanych przez wykonawcę robót budowlanych, ocenianej według wiedzy starannego wykonawcy uzyskanej w zakresie praktycznie możliwym na podstawie informacji udostępnionych mu przez zamawiającego na dzień złożenia oferty. Wywodzili, iż Sąd Okręgowy wbrew tej definicji oparł się o zaprezentowane przez biegłych sądowych, generalne rozumienie przewidywalności warunków fizycznych, jako „przewidywalność możliwości zaistnienia osuwiska w rejonie wykopów”, ocenianej na moment wystąpienia tego zjawiska i to według stanu wiedzy biegłych specjalistów w zakresie górnictwa i geologii, a nie geotechniki. Nadto, zarzucili Sądowi Okręgowemu naruszenie przepisów prawa procesowego - art. 278 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. oraz 290 k.p.c. poprzez oddalenie zgodnego wniosku stron o dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowo – badawczego, jak i poprzez oddalenie wniosku powodów o dopuszczenie dowodu z opinii innych biegłych dla wyjaśnienia złożonego problemu budowlano-geotechnicznego, mimo że rozstrzygnięcie sprawy wymagało opinii zespołu osób o pogłębionej wiedzy praktycznej i teoretycznej, umiejących wykorzystać wyniki zaawansowanych symulacji i badań naukowych, a także poprzez oddalenie wniosku powodów o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego specjalizującego się w analizie ekonomiczno-technicznej robót budowlanych, w celu ustalenia wartości wykonanych robót dodatkowych oraz ilości dni potrzebnych na ich wykonanie. Podnieśli, iż oddalenie powyższych wniosków oprotestowali w trybie art. 162 k.p.c., zgłaszając zastrzeżenia do protokołu. Podnieśli także, iż biegli sądowi K. K. i A. M. nie byli bezstronni, o czym świadczy ich emocjonalny sposób odnoszenia się do pełnomocnika powodów. Nadto, podnieśli zarzut sprzeczności istotnych ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy z zebranym w sprawie materiałem dowodowym wyrażającej się w:

- błędnym ustaleniu, że dokumentacja projektowa przewidywała przeprowadzenie prac zabezpieczających stabilność górotworu i pominięcie faktu, że zakres robót zaprojektowanych dla zabezpieczenia stabilności górotworu, wykonany przez stronę powodową w odpowiedzi na faktyczny ruch górotworu był zdecydowanie szerszy (obejmując sąsiedztwo budynku stolarni) niż zakres zabezpieczeń stabilności skarp wykopów przewidziany w projekcie wykonawczym, co oznaczało, że zakres zabezpieczeń stabilności skarp wykopów przewidziany w projekcie wykonawczym nie był wystarczający dla zabezpieczenia górotworu;

- pominięciu kluczowego podcięcia masywu skalnego na północ od budynku (...) przez wykonanie głębokiego wykopu dla drogi pożarowej, który doprowadził do zmiany stosunków hydrogeologicznych w górotworze , mimo że fakt ten jest bezsporny, a biegli sądowi uznali go za jedną z trzech głównych przyczyn zaistnienia zjawiska ruchu masowego gruntu;

- pominięciu oczywistego i podstawowego faktu, że rzeczywiste warunki fizyczne górotworu w rejonie wykopów na etapie postępowania przetargowego były nieprzewidywalne, zwłaszcza że fakt ten potwierdzili powołani w sprawie biegli sądowi,

- błędnym ustaleniu, iż strona powodowa zrezygnowała z wykonania zabezpieczenia skarpy w rejonie budynku (...) i pominięciu faktu, że strona powodowa wykonała zabezpieczenie skarpy wykopu pod segment B przez jego realizację w technologii tzw. bezpiecznego wykopu szerokoprzestrzennego (ze skarpą profilowaną w bezpiecznym nachyleniu 1:1), który to wykop szerokoprzestrzenny był rozwiązaniem akceptowanym przez projektanta i przewidzianym wprost w projekcie wykonawczym – schemacie zabezpieczenia dna wykopu po wschodniej stronie budynku (...) w odległości znacznie mniejszej od tego budynku, niż bezpieczny wykop pod segment B, który realizowała strona powodowa.

Pozwany wniósł o oddalenie apelacji jako bezzasadnej i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Wywodził, iż apelacja powodów sprowadza się do niedopuszczalnej polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie były prawidłowe i znajdowały potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Podejmując je, Sąd Okręgowy nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych, w tym art. 233 §1 k.p.c., jako że nie przekroczył zasad swobodnej oceny dowodów, ani też nie naruszył zasad logiki i doświadczenia życiowego. Stąd też ustalenia te Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne, nie dopatrując się potrzeby ich uzupełnienia, w tym też uzupełnienia postępowania dowodowego.

W szczególności złożone w sprawie przez biegłych sądowych A. M. i K. K. opinie – główna, uzupełniająca pisemna i uzupełniająca ustna trafnie zostały uznane przez Sąd Okręgowy za wiarygodne i miarodajne dla rozstrzygnięcia. Niezadowolenie powodów z niekorzystnej dla nich treści tych opinii nie stanowi przesłanki podważenia wniosków opinii, zaś zarówno formalne, jak i merytoryczne zarzuty powodów, podważające kompetencje biegłych nie są uprawnione. Powodowie nie składali żadnych zastrzeżeń co do wyboru, kwalifikacji, czy kompetencji biegłych do czasu złożenia przez nich opinii. Wbrew twierdzeniu powodów, pozwany nie wnioskował zgodnie z powodami o przeprowadzenie dowodu z instytutu naukowego, co więcej brak możliwości skorzystania z takiego środka dowodowego, wynikał z faktu zaangażowania w sprawę tych instytutów naukowych, które mogłyby sporządzić opinię z racji zlecenia im przez strony opinii prywatnych. Biegli sądowi A. M. i K. K. wnikliwie przeanalizowali przyczyny osunięcia się skarpy wykopu, a ich wyjaśnienia były wyczerpujące zrozumiałe i logiczne. Wprawdzie w opinii uzupełniającej pozwolili sobie na pozamerytoryczne uwagi pod adresem pełnomocnika powodów, niemniej uczynili to retorsyjnie w odpowiedzi na pozamerytoryczne i nieprofesjonalne zarzuty pełnomocnika powodów zmierzające do zdyskredytowania ich kompetencji zawodowych. Sąd Okręgowy zareagował na te nieprawidłowości. Zostały one wyjaśnione na rozprawie, a zważywszy na merytoryczną treść opinii, w tej części, w jakiej wolne one były od personalnych i pozamerytorycznych uwag, zarzut braku bezstronności biegłych nie mógł się ostać. Biegli jednoznacznie stwierdzili, iż podstawową przyczyną ruchu górotworu w postaci osunięcia się skarpy wykopu był brak wykonania właściwych zabezpieczeń wykopu. Przekonująco wyjaśnili, że z uwagi na niejednorodność budowy geologicznej gruntu w miejscu prowadzenia prac ziemnych, składającego się z materiałów ilastych, minerałów i gruntów nasypowych, wykonanie wykopu z zachowaniem 45% nachylenia skarpy (stosunek 1:1) nie stanowił wystarczającego zabezpieczenia tej skarpy przed osunięciem się mas górotworu, jako że taki kąt nachylenia skarpy wykopu szerokopasmowego stanowi odpowiednie zabezpieczenie tylko w przypadku wykonywania wykopu w gruncie jednorodnym. Ponadto, wyczerpująco uzasadnili, iż możliwość osunięcia się skarpy zwiększało podcięcie skarpy, w tym na potrzeby budowy drogi pożarowej (o budowie której wiedzieli i która była z nimi konsultowana), jak i nawis skarpy oraz siła nacisku zachowanych i usytuowanych na skarpie budynków, a także wykonywanie robót ciężkim sprzętem udarowym u podnóża podciętej skarpy. W świetle tych konstatacji oczywistym był wniosek, że ruch górotworu w postaci osunięcia się mas górotworu został wywołany przede wszystkim niewłaściwym i ryzykownym sposobem prowadzenia prac ziemnych przez powodów.

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał też pełne podstawy ku temu, by przyjąć, iż okoliczność niejednorodności budowy górotworu w miejscu wykonywania wykopów, jak i okoliczność możliwości wystąpienia zjawiska osuwiska były powodom znane już w chwili przystępowania do przetargu. Powodowie wiedzieli, iż w rejonie prac ziemnych w przeszłości prowadzona była eksploatacji górniczej, co implikowało założenie, iż prace ziemne prowadzone będą w terenie o zróżnicowanym podłożu. Inwestor już w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia przewidział wymóg zabezpieczenia wykopu i budynku oznaczonego jako (...), zaś sam sposób wykonania odpowiednich dla terenu pogórniczego zabezpieczeń był przedmiotem zapytań uczestników przetargu i elementem gry przetargowej, jako że to wykonawca decydował o technologii i kolejności wykonywania prac. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy trafnie przyjął, iż warunki gruntowe w miejscu prowadzenia robót ziemnych już w chwili przetargu były nieprzewidywalne, natomiast zjawisko wystąpienia osuwiska było przewidywalne i wysoce prawdopodobne, do tego stopnia, że przewidziano stosowanie ciągłego monitoringu geodezyjnego terenu wykopu. Nie znajdują racjonalnych podstaw twierdzenia powodów, iż nie byli w stanie przewidzieć możliwości osunięcia się skarpy oraz, że jej osunięcie było nie było prawdopodobne.

Wbrew też wywodom apelacji, Sąd Okręgowy, dokonując subsumpcji prawnej poczynionych w sprawie ustaleń, w świetle postanowień łączącego strony kontraktu, a w szczególności subklauzuli 4.12, prawidłowo, nie naruszając zasad określonych w art. 65 k.c., zinterpretował pojęcie „warunki fizyczne”, rozumiejąc przez nie naturalne i wytworzone przez człowieka warunki oraz inne przeszkody i zanieczyszczenia, które wykonawca mógł napotkać na placu budowy przy realizacji robót, uznając, iż do dodatkowego wynagrodzenia uprawniały wykonawcę jedynie warunki nieprzewidywalne w dacie przystąpienia do przetargu – i to nieprzewidywalne zarówno w świetle dokumentacji projektowej istniejącej na dzień składania ofert w postępowaniu przetargowym, jak i nieprzewidywalne z uwagi na zaplanowany przez powodów sposób prowadzenia robót. Jako, że sposób prowadzenia robót przez powodów okazał się nieprawidłowy z uwagi na brak wymaganych zabezpieczeń wykopu i budynku oraz podcięcie skarpy, prowadząc do stanu, w którym wystąpienie osuwiska mas gruntowych i skalnych było przewidywalne i wysoce prawdopodobne, to nie mogą domagać się od pozwanego zapłaty dodatkowego wynagrodzenia, przewidzianego jedynie na wypadek zaistnienia „nieprzewidywalnych” warunków fizycznych. Konstatacja ta czyniła już zbędnym rozważenie, czy powodowie mogli domagać się zasądzenia wskazanej w pozwie kwoty na ich rzecz solidarnie, jak i badanie, czy zachowali tryb i termin warunkujące żądanie zwrotu kosztów dodatkowych, przewidzianych w subklauzuli 20.1.

Trafnie też Sąd Okręgowy, w oparciu o art. 189 k.p.c. stwierdził brak interesu prawnego powodów w żądaniu ustalenia uprawnienia powodów do przedłużenia czasu na ukończenie kontraktu o 122 dni, jako że uwzględnienie tak określonego roszczenia i potwierdzenie tego uprawnienia nie doprowadziłoby do ułożenia wynikłego z niego stosunku prawnego. Gdyby uprawnienie takie powodom przysługiwało, to mieliby oni bowiem, wywodzoną z regulacji art. 64 k.c,. legitymację czynną do domagania się zobowiązania pozwanego do zmiany kontraktu w zakresie czasu na jego ukończenie. Przy czym w świetle poczynionych w sprawie ustaleń i wyniku procesu, powództwo takie jawi się jako bezpodstawne.

Z tych to też przyczyn, Sąd Apelacyjny uznał, iż zarzuty apelacji nie są w stanie wzruszyć trafności zaskarżonego wyroku. Konkluzje te legły u podstaw oddalenia apelacji - w oparciu o art. 385 k.p.c., jako bezzasadnej. O kosztach postępowania apelacyjnego, Sąd orzekł na zasadzie odpowiedzialności za wynik sporu, zasądzając - w oparciu o art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. - od powodów na rzecz pozwanego 10.800zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, w stawce minimalnej określonej w § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 5 listopada 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jedn. Dz. U. z 2015r., poz. 1.800).

SSA Joanna Naczyńska SSA Ewa Tkocz SSA Roman Sugier

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Agnieszka Michalska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  Ewa Tkocz,  Roman Sugier
Data wytworzenia informacji: