IX Ka 569/23 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Toruniu z 2023-11-08
Sygn. akt IX Ka 569/23
UZASADNIENIE
J. M. został obwiniony o to, że w dniu 8 kwietnia 2022 roku o godz. 11:40 w T. przy ul. (...), tj. na moście (...), kierując pojazdem marki A. nr rej. (...) przekroczył dopuszczalną prędkość o 48 km/h jadąc z prędkością 98 km/h przy ograniczeniu prędkości 50 km/h, tj. o czyn z art. 92a § 2 kw.
Wyrokiem zaocznym z dnia 20 czerwca 2023 r. wydanym w sprawie o sygn. akt (...) Sąd Rejonowy w T. uznał obwinionego winnym popełnienia zarzucanego mu czynu tj. wykroczenia z art. 92a § 2 kw i za to na podstawie art. 92a § 2 kw wymierzył mu karę 1.000 zł grzywny. Nadto, Sąd Rejonowy zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa 100 zł tytułem opłaty sądowej i obciążył go wydatkami postępowania w kwocie 100 zł.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł obrońca obwinionego, zaskarżając go w całości na korzyść obwinionego podniósł następujące zarzuty:
Obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 92 § 1 kw poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że obwiniony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona zarzuconego mu czynu w sytuacji, gdy nie ustalono w postępowaniu mandatowym ani rozpoznawczym dokładnej prędkości, z jaką poruszał się obwiniony na odcinku drogi z ograniczeniem do 50 km/h, co miało wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia albowiem od precyzyjnego ustalenia prędkości z jaką poruszał się obwiniony zależy ustalenie, czy w ogóle zostało popełnione wykroczenie, a następczo wymierzenie stosownej liczby punktów karnych, zatem nie ma racji konkluzja zawarta w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż znaczenie ma fakt przekroczenia prędkości, a nie wartość o jaką prędkość przekroczono,
Obraza przepisów postępowania, tj. art. 71 § 1 kpw poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie przez Sąd, że nie ma przeszkód do prowadzenia postępowania rozpoznawczego w sytuacji, gdy na rozprawie, na której zapadł wyrok zaoczny w aktach sprawy nie było dowodu zwrotnego doręczenia wezwania/zawiadomienia obwinionego na rozprawę, podczas gdy okoliczność ta miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy tej natury, że zachodziły przeszkody do rozpoznania sprawy i wydania wyroku zaocznego zwłaszcza że obwiniony chciał składać wyjaśnienia, co wynikało z oświadczeń jego obrońcy składanych na rozprawie i wskazanych pisemnie w sprzeciwie od wyroku zaocznego,
Obraza art. 71 § 2 kpw polegająca na niezastosowaniu go co miało wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia tej natury, że nie mając w dniu 20 czerwca 2023 r. zwrotnego potwierdzenia odbioru wezwania bądź zawiadomienia o rozprawie Sąd w tym samym dniu wydał wyrok zaoczny, w sytuacji gdy powinien odroczyć rozprawę celem przesłuchania obwinionego, który o to wnosił zwłaszcza, że na mocy wskazanego przepisu obwiniony miał prawo zażądać powtórzenia przeprowadzenia dowodów z przesłuchania świadków i odtworzenia nagrań, co miało wpływ na wynik sprawy, że ograniczyło prawo do obrony oskarżonego,
Obraza przepisów postępowania, tj. art. 71 § 3 kpw poprzez nieprawidłowe jego zastosowanie wskutek uznania, że nieobecność obwinionego na rozprawie jest nieusprawiedliwiona, w sytuacji gdy w dniu wydania wyroku zaocznego Sąd nie miał podstaw do takich konstatacji skoro nie dysponował zwrotnym potwierdzeniem odbioru, a przyczyny nieobecności obwinionego zostały ustnie wyjaśnione przez obrońcę na rozprawie w dniu 23 czerwca 2023 r., co miało taki wpływ na treść orzeczenia, że na dzień ogłoszenia wyroku zaocznego Sąd nie miał podstaw do uznania, że zachodzą podstawy do wydania wyroku zaocznego,
Obraza przepisów postępowania, tj. art. 4 § 1 kpw poprzez zaniechanie pouczenia obwinionego o prawie skorzystania z pomocy obrońcy, co miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku, co winno nastąpić przed przesłuchaniem obwinionego albo wraz z wezwaniem do złożenia pisemnych wyjaśnień, o którym to prawie obwiniony nie został pouczony albowiem nie został wezwany na przesłuchanie na Policję przed złożeniem wniosku o ukaranie i nie został pouczony o prawie do złożenia pisemnych wyjaśnień stosownie do art. 4 § 3 kpw, co miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku zaocznego albowiem naruszono fundamentalne prawo do obrony obwinionego, a akt obwinienia winien ulec zwrotowi wobec powyższych braków formalnych, które uniemożliwiały nadanie sprawie dalszego biegu,
Obraza przepisów postępowania, tj.art. 54 § 7 kpw poprzez jego niezastosowanie przez organy postępowania przygotowawczego, co winno skutkować zwrotem aktu obwinienia do Policji z uwagi na braki formalne uniemożliwiające nadanie sprawie dalszego biegu przed sądem meriti, albowiem brak sporządzenia notatki urzędowej z pouczenia obwinionego o możliwości złożenia wyjaśnień na piśmie wskazuje na zaniechanie tej czynności, wskutek czego naruszono prawo do obrony obwinionego,
Obraza przepisów postępowania przez Sąd I instancji poprzez niezastosowanie art. 54 § 6 kpw, a w konsekwencji zaniechanie zwrócenia aktu obwinienia Policji celem uzupełnienia braków postępowania wyjaśniającego poprzez przyjęcie przez Sąd do rozpoznania wniosku o ukaranie, który obarczony był brakiem polegającym na zaniechaniu przesłuchania osoby co do której istnieje uzasadniona obawa wystąpienia z wnioskiem o ukaranie, jak również zaniechanie powiadomienia obwinionego J. M. o treści postawionego mu zarzutu i pouczenia go o prawie do składania wyjaśnień czy odmowy składania wyjaśnień oraz prawie zgłaszania wniosków dowodowych, co należało uczynić niezwłocznie, a czego nie uczyniono i co miało taki wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, że jakby uczyniono to niezwłocznie to J. M. nie dość, że złożyłby wyjaśnienia, to jeszcze jak twierdzi zdążyłby przekazać nagranie z kamery samochodowej z przebiegu czynności i całej drogi, którą wówczas pokonał na dowód braku winy, tymczasem w związku z faktem, że funkcjonariusze nie dopełnili tej czynności, w późniejszym czasie obwiniony miał zawał mózgu i utracił kamerę samochodową, z której uprzednio korzystał co miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, albowiem pozbawiono obwinionego prawa do obrony na etapie postępowania wyjaśniającego,
Obraza przepisów postępowania tj. art. 57 § 4 kpw w zw. z art. 59 § 1 kpw poprzez jego niezastosowanie polegające na zaniechaniu wezwania organów Policji do uzupełnienia aktu obwinienia poprzez załączenie materiałów z czynności wyjaśniających lub postępowania przygotowawczego w sytuacji gdy do aktu obwinienia nie załączono protokołu przesłuchania obwinionego, gdyż nie przeprowadzono tej czynności w ogóle, co miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku zaocznego albowiem sprawa wobec zaistniałego braku nie nadawała się do skierowania na posiedzenie, ponieważ w ten sposób naruszono prawo do obrony obwinionego, przy czym naruszenie to nie zostało sanowane w toku rozpoznania sprawy, gdyż ostatecznie obwiniony został pozbawiony prawa składania wyjaśnień w niniejszej sprawie,
Obraza przepisów postępowania, tj. art. 77 kpw poprzez przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność obwinionego mimo deklarowania woli bezpośredniego zadawania pytań świadkom przez obwinionego, co miało wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia,
Obraza przepisów postępowania, tj. art. 42 § 1 kpw i art. 39 § 2 kpw w zw. z art. 193 § 1 kpk poprzez jego niezastosowanie mimo wyraźnego wniosku obrońcy obwinionego i w konsekwencji oddalenie wniosku dowodowego obrońcy o powołanie biegłego, zwrócenie się do Urzędu Miar, przesłuchanie obwinionego jako zmierzających do przedłużenia postępowania,
Obraza przepisów postępowania, tj. art. 410 kpk poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i nadanie waloru wiarygodności zeznaniom policjantów i nagraniu videorejestratora,
Obraza przepisów prawa procesowego przez Sąd I instancji poprzez wydanie wyroku zaocznego w sytuacji gdy brak było warunków do wydania wyroku zaocznego, co uniemożliwiało obwinionemu prawo do obrony,
Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że obwiniony J. M. przekroczył dopuszczalną prędkość o 48 km/h,
Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu przez Sąd I instancji, że obwiniony został prawidłowo zawiadomiony/wezwany na rozprawę w dniu 20 czerwca 2023 r., w sytuacji gdy Sąd nie mógł uczynić takich konstatacji z tego powodu, że w dniu 20 czerwca 2023 r. Sąd nie był w posiadaniu zwrotnego potwierdzenia odbioru wezwania/zawiadomienia skierowanego do obwinionego, a wniosek o odebranie wyjaśnień od obwinionego był podtrzymany przez obrońcę,
Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, że do ustalenia prędkości J. M. wystarczał jedynie zapis na videorejestratorze,
Błąd w ustaleniach faktycznych Sądu I instancji, że nie ma znaczenia o ile przekroczył prędkość obwiniony, tylko że ją przekroczył w sytuacji gdy stopień przekroczenia prędkości wpływa na wysokość odpowiedzialności karnej, surowość grzywny i ilość punktów karnych,
Błąd w ustaleniach faktycznych, że Sąd oglądając zapis z videorejestratora przekonał się, że radiowóz utrzymywał stały dystans.
W konkluzji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie obwinionego J. M. od zarzucanego mu czynu, a ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Odwoławczy zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy obwinionego okazała się niezasadna.
Kontrola instancyjna wykazała, że Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził przewód sądowy, zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 7 kpk w zw. z art. 8 kpw ocenił wszystkie zebrane dowody, a na ich podstawie poczynił właściwe ustalenia faktyczne i trafnie orzekł o odpowiedzialności obwinionego. Ocena dowodów dokonana przez Sąd meriti jest rozsądna, a Sąd odwoławczy nie doszukał się w niej błędów, zaniechań i uchybień. W oparciu o tę ocenę Sąd poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i wykazał w niewątpliwy sposób, że obwiniony dopuścił się przypisanego mu czynu. Stanowisko Sądu Rejonowego wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pozostaje pod ochroną prawa procesowego, czego nie jest w stanie podważyć żaden argument apelacji. Do wykazania bowiem, iż Sąd I instancji dokonał błędu w ustaleniach faktycznych konieczna jest zgodna z zasadami wiedzy, logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego argumentacja pozwalająca na stwierdzenie, że poczyniona przez Sąd ocena materiału dowodowego powinna być odmienna, a tego zaś skarżący nie wykazał.
Apelacja wywiedziona przez obrońcę obwinionego w istocie sprowadzała się do polemiki z prawidłowo przeprowadzonymi przez Sąd I instancji ustaleniami stanu faktycznego sprawy. Dywagacje, jakie w środku odwoławczym przeprowadził skarżący nie mogły przynieść oczekiwanego rezultatu, albowiem nie dawały one racjonalnych podstaw do podważenia rozstrzygnięcia w przedmiocie sprawstwa i winy J. M.. Zastrzeżenia i wątpliwości co do słuszności pomiaru podnoszone przez obrońcę odbiegały od logicznej i oczywistej wymowy zgromadzonego materiału dowodowego i de facto sprowadzały się do mnożenia hipotez.
W pierwszym rzędzie stanowczo wskazać trzeba, iż w realiach przedmiotowej sprawy nie doszło do naruszenia prawa do obrony obwinionego. Skarżący podniósł, iż doszło do naruszenia przepisu postępowania, tj. art. 71 § 2 kpw, gdyż wobec nie stawienia się obwinionego na rozprawę i braku w aktach sprawy dowodu doręczenia jego wezwania Sąd winien rozprawę odroczyć. Oznacza to tyle, że o ile Sąd nie ma pewności wynikającej z dokumentu, czy obwiniony wie o terminie rozprawy, to winien ją odroczyć pozostawiając obwinionemu decyzję co do udziału w rozprawie.
W protokole rozprawy z dnia 20 czerwca 2023r. widnieje zapis „ obrońca oświadcza, że obwiniony twierdzi, że wezwania nie otrzymał (w toku całego postępowania na jego kolejnych etapach nie odbierał żadnej z awizowanych przesyłek, a termin drugiego awizo upływał z dniem 20 czerwca 2023r. k.102), ale poinformowałam go terminie i przeprowadziłam konferencję na temat sprawy. Obwiniony z przyczyn rodzinnych przebywa w W. i prosi o usprawiedliwienie (k.105).
Prowadzi to do jednoznacznego wniosku, ze obwiniony wiedział o terminie rozprawy i zdecydował, że nie będzie w niej uczestniczył, co było niewątpliwie jego prawem. Trudno jednak w tym dopatrywać się naruszenia prawa do obrony, dodawszy do tego, że był on przez cały czas postępowania przed Sądem reprezentowany przez obrońcę.
Trudno zatem wywodzić skutecznie zarzut uchybienia procesowego, a już nie sposób zasadnie twierdzić, ze pozbawiony został możliwości przedstawienia swego stanowiska w sprawie. Godzi się bowiem zauważyć, że obwiniony od momentu zdarzenia przyjął określoną postawę i konsekwentnie ja prezentował w toku całego postepowania. Nie odbierał bowiem żadnej kierowanej do niego korespondencji i unikał jakiegokolwiek kontaktu z organami prowadzącymi postępowanie czy to osobistego, czy to pisemnego. Ustanowił obrońcę i za jego pośrednictwem kontaktował się z sądem, choć w dniu 19 maja 2023r. zapoznawał się w czytelni z aktami – dysponował zatem wiedzą co do stanu sprawy także w zakresie relacjonowanym mu przez obrońcę.
J. M. przyjął określoną strategię procesową, co stanowi jego prawo, ale nie przydaje mu żadnych innych – dodatkowych praw, czego skarżący zdaje się żądać. Możliwość osobistego aktywnego uczestniczenia w rozprawie, składanie wyjaśnień, zadawanie pytań świadkom, osobiste zgłaszanie wniosków dowodowych jest prawem każdego obwinionego realizowanym w zakresie obrony swoich interesów; nie może jednak stać się narzędziem do torpedowania toku postępowania. Owszem obrońca obwinionego złożył na rozprawie w dniu 20.06.2023 r., na którą J. M. po raz kolejny się nie stawił wniosek o jego przesłuchanie, a Sąd meriti tego wniosku nie uwzględnił uznając, ze nie usprawiedliwił swojej nieobecności i nie skorzystał z możliwości złożenia wyjaśnień. Stanowisko Sądu zyskało wsparcie postawą procesową obwinionego zaprezentowana na rozprawie apelacyjnej. W dniu 8 listopada 2023 roku obecny obwiniony J. M. na pytanie „czy chciałby coś jeszcze dodać” (poza stanowiskiem co do apelacji złożonej przez obrońcę) oświadczył, że nie ma nic do dodania (k. 139v akt). Skoro obwiniony mając możliwość wypowiedzenia się co do okoliczności przedmiotowej sprawy (zwłaszcza co do kwestii zastrzeżeń względem sposobu dokonania pomiaru) nie uczynił tego na żadnym kolejnym etapie postępowania, pomimo stwarzanych mu po temu możliwości, to nie sposób stwierdzić, by podnoszenie tego jako zarzutu apelacyjnego mogło być skuteczne.
Podsumowując: sugerowanie przez obrońcę, by doszło w toku niniejszego procesu do naruszenia prawa do obrony obwinionego nie znajduje uzasadnienia. Obwinionemu były doręczane wszelkie pisma z pouczeniami, jak również wezwania na rozprawę - nie były one przez niego, mimo stosowania procedury podwójnego awizo, odbierane. Obwiniony korzystał z pomocy obrońcy w toku procesu, który pozostawał z nim w kontakcie i prowadził konferencję na temat sprawy; nie podnoszono żadnych zastrzeżeń co do kwestii pouczeń. Obwiniony zapoznawał się w czytelni z aktami, a zatem bezpośrednio stykając się z treścią zgromadzonych dowodów i kierowaną do niego korespondencją (miał taką możliwość) oraz będąc w kontakcie z własnym obrońcą mógł na bieżąco zgłaszać ewentualne zastrzeżenia co do sposobu procedowania. Skoro obwiniony na rozprawie apelacyjnej nie skorzystał z możliwości i nie złożył wyjaśnień, to niezrozumiałe jest kreowanie przez obrońcę obrazu działania organów procesowych jako niweczące możliwość wypowiedzenia się przez niego w toku procesu i realizacji prawa do obrony. Biorąc pod uwagę przebieg całego postępowania stwierdzić należy, że w ramach niniejszego procesu nie doszło do ograniczenia prawa do obrony J. M..
W niniejszej sprawie wina J. M. została wykazana w oparciu o całokształt spójnego, wzajemnie korelującego materiału dowodowego, w tym zwłaszcza dowodów osobowych – zeznań funkcjonariuszy Policji K. Z. i pomocniczo P. S., a także zapisu wideorejestratora oraz treści dokumentów, które prawidłowo zweryfikowane poprzez pryzmat logicznego myślenia i doświadczenia życiowego tworzą przekonujący obraz zdarzenia.
Zeznania funkcjonariuszy Policji K. Z. i P. S. były rzeczowe, rzetelne, szczere i spójne. P. Z. w swoich zeznaniach złożonych na etapie postępowania przygotowawczego (k. 5 akt) wskazał, że: „Pouczyłem również mężczyznę o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego, z którego to prawa w/w skorzystał, podając powód „bo może” oraz „że rozłoży sobie te punkty w czasie i narobi nam więcej roboty” . Podkreślenia wymaga, iż tego stwierdzenia wskazanego w zeznaniach K. Z. skarżący nie kwestionował. Zeznania świadków są logiczne i jednoznacznie wskazują na sprawstwo J. M.. Zostały one również potwierdzone treścią notatki służbowej i obiektywnym dowodem w postaci nagrania z wideorejestratora. Należy podkreślić, że policjanci nie mieli powodu, by obciążać go odpowiedzialnością za wykroczenie, którego ten faktycznie by nie dokonał i to niezależnie od jego zachowania, w trakcie kontroli. Zeznając przed Sądem K. Z. (k. 106 – 107 akt) rzeczowo odniósł się do zagadnień związanych z przeprowadzoną względem J. M. kontrolą drogową. Powtórzył on sformułowanie skierowane przez J. M. w kierunku funkcjonariuszy, iż „tylko dla zasady powiem nie bo nie i narobię wam roboty, przedłużę w czasie” . K. Z. skrupulatnie odniósł się do zasad działania urządzenia, którym został dokonany pomiar i wyjaśnił, w jaki sposób został on w przypadku obwinionego J. M. wykonany. Funkcjonariusz policji wskazał, że był on szkolony z obsługi tegoż urządzenia i posiada w tej kwestii odpowiednie kwalifikacje (k. 106v akt – „Przeszedłem specjalistyczne szkolenie co do wideorejestratora, kurs specjalistyczny. Był test. Tak przechodziłem test w warunkach drogowych, ćwiczenia”). Wskazał, że dziesiąty rok pracuje, a od sześciu lat użytkuje przedmiotowe urządzenie („ Na pewno już tysiące pomiarów tym urządzeniem wykonałem”). Taki czasokres doświadczenia zawodowego świadczy o jego odpowiednich kompetencjach. Z relacji funkcjonariuszy wynika, iż w trakcie przeprowadzenia czynności względem J. M. tenże nie wysuwał żadnych zastrzeżeń ani co do sposobu dokonania kontroli, ani też co do pomiaru. Jest to o tyle istotne, że skoro kwestionuje się w przedmiotowej sprawie wynik pomiaru to przecież obwiniony widząc na bieżąco nieprawidłowość winien zgłosić ją policjantom, tego jednak nie uczynił. Kolejno, P. Z. wskazał, że „warunkiem prawidłowego pomiaru jest zachowanie stałych prędkości za pojazdem mierzonym i odległości oraz utrzymywanie równego dystansu” oraz iż „ sprawdzamy ogumienie, ciśnienie w oponach, gdyż zgodnie z ustawieniami fabrycznymi pojazd musi mieć odpowiednie ciśnienie. Chociaż przy takim nowoczesnym urządzeniu, jak B. wyskakują komunikaty w komputerze samochodu” (k. 106v akt). K. Z. wyjaśnił rzeczowo, jakie są warunki przyjęcia prawidłowości przeprowadzonego pomiaru oraz, że w przypadku utraty dystansu i stwierdzenia że pomiar był nieprawidłowy nawet nie dokonuje się zatrzymania kierowcy. Świadek wskazał, że urządzenie sygnalizuje dokonanie pomiaru, a oceny czy pomiar jest prawidłowy dokonują policjanci. Skoro pomiar został przeprowadzony prawidłowo, a potwierdził to obiektywny materiał dowodowy w postaci zapisu z wideorejestratora, zeznań policjantów i przy tym w czasie kontroli J. M. nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń to brak jest podstaw do kreowanej przez obrońcę narracji o nieprawidłowości przeprowadzonej kontroli prędkości.
W świetle wymowy tych dowodów i wynikających z nich okoliczności, Sąd Rejonowy słusznie potraktował sugestie obrońcy obwinionego o nieprawidłowości pomiaru jako przyjętą linię obrony, która stanowiła jedynie swoisty sposób uniknięcia odpowiedzialności przez J. M., a przynajmniej maksymalnego odłożenia jej w czasie i była pozbawiona jakichkolwiek realnych podstaw. Skarżący stawiał w istocie tezę, że w każdej tego rodzaju sprawie wymagane jest zasięgnięcie opinii biegłego z zakresu technologii fotoradarowych, jednak się mylił. Opinii biegłego Sąd zasięga wówczas, gdy pojawiają się konkretne czyli wynikające z konkretnych dowodów przeprowadzonych w konkretnej sprawie wątpliwości, których usunięcie wymaga wiedzy specjalnej. Natomiast ocena dowodów zgromadzonych w sprawie, w tym okoliczności i warunków oraz prawidłowości sposobu dokonania pomiaru prędkości, stanowi wyłączną kompetencję sądu, a w związku z tym nie ma pola do działania biegłego , natomiast roztrząsanie różnych okoliczności, które w żaden sposób nie korespondują z materiałem dowodowym, a stanowią li tylko hipotezy w sposób nieuzasadniony wydłużało postępowanie, a nie miało żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Wobec argumentów przedstawionych powyżej nie sposób uznać za zasadne zastrzeżeń obrońcy obwinionego, iż urządzenie zastosowane w niniejszej sprawie jest urządzeniem służącym wyłącznie do pomiaru pośredniego i de facto mierzy prędkość z jaką porusza się radiowóz, a nie prędkość badanego pojazdu. Urządzenie posiada wymagane prawem atesty i homologacje co oznacza, że spełnia wymogi stawiane dla urządzeń mierzących i rejestrujących prędkość. Zasady logiki podpowiadają, że skoro została zachowana odległość między pojazdami (to wynika z zeznań policjantów oraz obrazu przedstawionego na nagraniu z wideorejestratora) to prędkość radiowozu pozostaje tożsama z prędkością pojazdu, którego prędkość jest namierzana. Sąd Okręgowy w całości uznał za wiarygodne twierdzenia obu funkcjonariuszy Policji, iż pomiar w przedmiotowej sprawie został przeprowadzony prawidłowo. Gdyby było inaczej i prędkość jaką policjant okazał J. M. w trakcie kontroli nie była jego to z pewnością tenże natychmiastowo zgłosiłby swój sprzeciw. Nie jest zasadnie twierdzenie autora apelacji by w przedmiotowej kwestii zachodziła konieczność uzyskania wiadomości specjalnych, które można było pozyskać wyłącznie dzięki opinii biegłego. Skarżący mnożył hipotezy, a nie wskazał żadnego konkretnego uchybienia czy niepewności, które nakazywałaby zwrócić się do biegłego.
Obrońca podniósł, że zwłaszcza przesłuchany w charakterze świadka policjant P. S. nie potrafił odpowiedzieć na część pytań zadawanych przez obrońcę. Tyle, że pomiaru dokonywał K. Z., natomiast P. S. mu asystował. Pierwszy z nich rzeczowo i skrupulatnie odniósł się do zagadnień poruszanych przez obrońcę. W sprawie nie doszło do wykazania by K. Z. nie znał części instrukcji, która uniemożliwiałaby mu prawidłowe dokonanie pomiaru. Jeżeli chodzi o to, czy urządzenie pomiarowe użyte w stosunku do pojazdu J. M. posiada świadectwo legalizacji pierwotnej i wtórnej, to w aktach sprawy widnieje aktualne świadectwo. Brak jest w tym przedmiocie wątpliwości. Skarżący nie wykazał w tym względzie nieprawidłowości i odnoszenie tej kwestii do zeznań policjantów jawi się jako nierzeczowe.
Obrońca podniósł, że nie ustalono, bo nie przesłuchano J. M., jakimi powodami się kierował odmawiając przyjęcia mandatu. Zapytany na rozprawie apelacyjnej obwiniony ani nie wskazał motywów, dla których odmówił przyjęcia mandatu, ani też nie odniósł się do zeznań K. Z., który konsekwentnie wskazywał na aroganckie zachowanie J. M. względem policjanta.
Sąd Okręgowy nie podzielił zatem zapatrywania autora apelacji, by tylko przeprowadzenie dowodów wnioskowanych przez obronę mogłoby doprowadzić do rzetelnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. W zaistniałych realiach brak jest wątpliwości, których rozstrzygnięcie wymaga wiadomości specjalnych. Ocena dowodów leży w kompetencji Sądu.
Sąd I instancji prawidłowo zatem przyjął, że obwiniony J. M. przekroczył dopuszczalną prędkość o 48 km/h, zebrany w sprawie materiał dowodowy dostarczył jasnej i konkretnej odpowiedzi na to, że prędkość dopuszczalna administracyjnie została przez niego przekroczona i to o wskazaną powyżej wartość.
Wymierzona obwinionemu kara była zgodna z dyrektywami wymienionymi w art. 33 kw oraz uwzględniała dyspozycje art. 24 § 1 i 2 kw. Kara 1000 złotych grzywny nie mogła być uznana za nadmiernie surową, a jej wysokość uwzględniała możliwości płatnicze obwinionego. W ocenie Sądu Okręgowego jest sytuacja finansowa nie daje podstaw do stwierdzenia, by wymierzona przez Sąd Rejonowy kara grzywny była wygórowana.
Wzgląd na powyższe oraz z uwagi na fakt, że w sprawie nie wystąpiły uchybienia, które skutkować musiałyby uchyleniem zaskarżonego orzeczenia (z art. 104 kpw i art. 440 kpk w zw. z art. 109 § 2 kpw), Sąd Okręgowy zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Konsekwencją nieuwzględnienia apelacji obrońcy było obciążenie obwinionego kosztami postępowania za II instancję, zgodnie z dyspozycją art. 119 § 1 kpw w zw. z art. 636 § 1 kpk w zw. z art. 121 § 1 kpw. Na podstawie art. 3 ust. 1 w zw. z art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (t.j. Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) Sąd zasądził od obwinionego opłatę w kwocie 100 złotych, a nadto obciążył go zryczałtowanymi wydatkami postępowania odwoławczego w kwocie 50 złotych, których wysokość określa przepis § 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 grudnia 2017 r. w sprawie wysokości zryczałtowanych wydatków postępowania oraz wysokości opłaty sądowej od wniosku o wznowienie postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz.U. z 2017 r., poz. 2467).
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Toruniu
Osoba, która wytworzyła informację: Aleksandra Nowicka
Data wytworzenia informacji: