IX Ka 78/23 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Toruniu z 2023-12-05
UZASADNIENIE |
|||
|
Formularz UK 2 |
Sygnatura akt |
IX Ka 78/23 |
|
|
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: |
0 |
||
|
CZĘŚĆ WSTĘPNA |
|||
|
1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji |
|
wyrok Sądu Rejonowego w T. z dnia 5 grudnia 2022 r. w sprawie (...) |
|
1.2. Podmiot wnoszący apelację |
|
☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
|
☐ oskarżyciel posiłkowy |
|
☐ oskarżyciel prywatny |
|
☒ obrońca |
|
☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
|
☐ inny |
|
1.3. Granice zaskarżenia |
|
1.1.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||
|
☒ na korzyść ☐ na niekorzyść |
☒ w całości |
|||
|
☐ w części |
☐ |
co do winy |
||
|
☐ |
co do kary |
|||
|
☐ |
co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
|||
|
1.1.2. Podniesione zarzuty |
||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||
|
☐ |
art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
|||
|
☐ |
art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
|||
|
☒ |
art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
|||
|
☒ |
art. 438 pkt 3 k.p.k.
– błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
|||
|
☐ |
art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
|||
|
☐ |
||||
|
☐ |
brak zarzutów |
|||
|
1.4. Wnioski |
|
☐ |
uchylenie |
☒ |
zmiana |
|
Ustalenie faktów w związku z dowodami |
|
1.5. Ustalenie faktów |
|
1.1.3. Fakty uznane za udowodnione |
||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
|
2.1.1.1. |
M. C. |
niekaralność oskarżonego |
aktualna karta karna |
764 |
|
2.1.1.2. |
M. C. |
poddanie eksponatów merytorycznej analizie przy uwzględnieniu przewidzianych obowiązującym prawem wymogów; brak podstaw do traktowania lunet, bagnetów, celowników i podstaw jako integralnych części poszczególnych jednostek broni |
ustna uzupełniająca opinia biegłego przedstawiona na rozprawie odwoławczej |
787v.-791 |
|
2.1.1.3. |
dokonanie na dokumencie zezwolenia z dnia 9 czerwca 1989 r. przez oskarżonego ręcznych dopisków bez zamiaru przerobienia dokumentu, w celu korekty błędnie wpisanych przez organ nazw jednostek broni objętych zezwoleniem zgodnie z jego wnioskiem |
wyjaśnienia oskarżonego z rozprawy odwoławczej |
811v.-812 |
|
|
1.1.4. Fakty uznane za nieudowodnione |
||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
|
2.1.2.1. |
||||
|
1.6. Ocena dowodów |
|
1.1.5. Dowody będące podstawą ustalenia faktów |
||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 |
Dowód |
Zwięźle o powodach uznania dowodu |
|
2.1.1.1 |
aktualna karta karna |
wystawiona przez uprawniony podmiot |
|
2.1.1.2 |
ustna uzupełniająca opinia biegłego przedstawiona na rozprawie odwoławczej |
sporządzona przez fachowca dysponującego odpowiednimi kwalifikacjami; szczegółowa, jasna, konkretna; biegły podtrzymał wcześniej sformułowane przez siebie wnioski odnosząc się rzeczowo do konkretnych zastrzeżeń skarżącego; wskazał szczegółowo na przyjętą metodykę badań jako opartych na analizie stanu poszczególnych elementów kolekcji przez pryzmat aktualnie obowiązujących regulacji prawnych - z jego twierdzeń wynikało w szczególności, że nie pominął kluczowego w ocenie obrony faktu poddania niektórych przedmiotów samodziałowym przeróbkom ukierunkowanym na pozbawienie ich cech użytkowych i logicznie wyjaśnił dlaczego ocenił te działania za niewystarczające do uznania za prowadzące do trwałego pozbawienia broni cech użytkowych w prawidłowy sposób; jako nie wykazująca żadnych mankamentów z art 201 kpk opinia jawiła się jako mogąca stanowić podstawę ustaleń |
|
2.1.1.3 |
wyjaśnienia oskarżonego z rozprawy odwoławczej |
zgodnie z wcześniejszymi twierdzeniami; jasne i logiczne; szczere i zasługujące w pełni na danie im wiary |
|
1.1.6.
Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów |
||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 |
Dowód |
Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu |
|
STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków |
||
|
Lp. |
Zarzut |
|
|
3.1. |
Zarzuty apelacji zmierzające do podważenia orzeczenia o przepadku |
☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||
|
Analizując treść zarzutów apelacji stwierdzić należało, że skarżący nie kwestionował formalnie przyjęcia, że zachowanie oskarżonego wypełniało znamiona czynu zabronionego w art. 263 § 2 kk i podniósł zarzuty obrazy przepisów postępowania oraz błędu w ustaleniach faktycznych zmierzające do wykazania , że dowolne było ustalenie, że wystąpiły okoliczności, w świetle których zaktualizowała się potrzeba skorzystania po umorzeniu postępowania z mającej charakter fakultatywny instytucji przepadku przewidzianej w art. 45a § 1 kk. Stanowisko jego w istocie zasadzało się jednak na twierdzeniu, że sąd meriti miał de facto błędnie przyjąć, że posiadane przez oskarżonego przedmioty, których dotyczył zarzut aktu oskarżenia, nie zostały prawidłowo pozbawione cech użytkowych umożliwiających wykorzystanie ich zgodnie z przeznaczeniem jako broni palnej. Stwierdzenie, że w rzeczywistości tak było, oznaczałoby, że nie stanowiły one broni w rozumieniu ustawy o broni i amunicji, na której posiadanie wymagane było zezwolenie, co w konsekwencji prowadzić musiałoby do uznania, że oskarżony pozostawał w ich legalnym posiadaniu. Uwzględnienie twierdzeń skarżącego skutkować musiałoby zatem w praktyce uznaniem nie tylko, że brak było podstaw do orzeczenia przepadku tychże przedmiotów na podstawie art. 45a § 1 kk, ale przede wszystkim przyjęciem, że zachowanie oskarżonego nie wypełniało znamion czynu zabronionego z art. 263 § 2 kk, do którego istoty należy posiadanie broni palnej bez zezwolenia. Zmierzały one więc w istocie nie tylko do podważenia orzeczenia o przepadku, ale skierowane były przeciwko całości rozstrzygnięcia. Nie zasługiwały jednak na uwzględnienie. Sąd meriti wprawdzie nie ustrzegł się pewnych uchybień zarówno określając katalog przedmiotów , których posiadanie przez oskarżonego prowadziło do wypełnienia znamion czynu zabronionego z art. 263 § 2 kk, jak i określając, które z zatrzymanych dowodów rzeczowych winny ulec przepadkowi, niemniej jednak trafne było samo stwierdzenie, że oskarżony bez wymaganego pozwolenia posiadał jedną sztukę broni palnej w postaci karabinu (...) kal. 577 S. oraz szereg przedmiotów stanowiących istotne części broni uznawanych w myśl ustawy o broni i amunicji za broń. Opierając się na opinii biegłego z dziedziny bronioznawstwa broni i amunicji M. W., sąd meriti prawidłowo przyjął, że wymienione przez niego przedmioty wchodzące w skład zatrzymanej u oskarżonego kolekcji militariów traktować należało jako broń palną w rozumieniu ustawy o broni i amunicji, na posiadanie której wymagane było zezwolenie, z uwagi na to, że nie zostały prawidłowo pozbawione cech użytkowych umożliwiających wykorzystanie ich w broni palnej. Skarżący nie miał racji twierdząc, że opinia ta została przez sąd meriti błędnie uznana za pełnowartościowy materiał dowodowy , a tym samym, że niesłuszne było oddalenie złożonego przez obrońcę wniosku o powołanie nowego biegłego dysponującego wiedzą z dziedziny bronioznawstwa oraz rusznikarstwa i uznanie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego za wystarczający do wydania rozstrzygnięcia. Biegły M. W., jako fachowiec z dziedziny bronioznawstwa broni i amunicji, jawił się jako osoba posiadająca niezbędną wiedzę fachową do dokonania oceny charakteru poszczególnych przedmiotów wchodzących w skład kolekcji zatrzymanej u oskarżonego. Z jego twierdzeń z rozprawy apelacyjnej - w trakcie której sąd odwoławczy, mając na względzie uwagi skarżącego, który kwestionował fachowość sporządzonej opinii, szczegółowo wyjaśniał, jakimi kompetencjami dysponował biegły - wynikało, że osiem lat temu został on wpisany na listę biegłych przy Sądzie Okręgowym w T. i od tego czasu wydał wiele opinii zarówno w zakresie oceny tego, czy mamy do czynienia z istotnymi elementami broni, jak i w zakresie dotyczącym pozbawiania broni palnej cech użytkowych. W toku postępowania nie ujawniono również żadnych konkretnych okoliczności, które oceniane rozsądnie stwarzałyby uzasadnione wątpliwości co do obiektywizmu biegłego. Oskarżony sugerował wprawdzie, że jako kolekcjoner broni biegły mógł mieć interes w tym, by wydać niekorzystną dla niego opinię, z której wynikało będzie, że zatrzymane u niego przedmioty były przez niego posiadane nielegalnie, jednakże nie bardzo wiadomo było w jaki sposób sam biegły miałby skorzystać na wydaniu opinii tej treści. Negatywna opinia biegłego nie otwierała bynajmniej możliwości przejęcia przez biegłego eksponatów dla siebie. Uzasadnionych podstaw nie miały natomiast sugestie oskarżonego, jakoby doszło do zaginięcia niektórych z zatrzymanych u niego przedmiotów na etapie badania ich przez biegłego. Nie ulegało wprawdzie wątpliwości, że pisemny wykaz przedmiotów poddanych badaniu przez biegłego nie odpowiadał do końca rzeczywistemu stanowi zatrzymanej u oskarżonego kolekcji, jednakże z twierdzeń biegłego zawartych w ustnej uzupełniającej opinii, jaką przedstawił on na rozprawie przed sądem I instancji, wynikało, że źródłem owych rozbieżności były omyłki pisarskie, a także nieścisłości w opisie, jakie zakradły się do sporządzanej listy na etapie katalogowania zatrzymanych przedmiotów przez osoby, które nie były specjalistami z dziedziny bronioznawstwa. Odmienny w stosunku do listy zatrzymanych elementów kolekcji opis przedmiotów zawarty w akcie oskarżenia był z kolei skutkiem uwzględnienia sformułowanych przez biegłego wniosków, z których wynikało, które z zatrzymanych przedmiotów lub ich elementów uznawane były za broń i tym samym mogły być posiadane jedynie za zezwoleniem. Biegły przekonująco wyjaśnił także, że w niektórych wypadkach z uwagi na swoje właściwości pewne zatrzymane przedmioty winny być traktowane jako całość, mimo, że za istotne części broni wymagające pozwolenia mogły być uznane jedynie niektóre ich istotne elementy. Nic nie wskazywało również na to, by biegły, który na co dzień zatrudniony jest w pionie kryminalnym (...) w B., a nie w (...), które mogłoby być zainteresowane pozyskaniem do własnych zasobów kolekcji oskarżonego z uwagi na jej wartość historyczną, w jakikolwiek sposób osobiście zainteresowany był tym, by doprowadzić do orzeczenia przepadku przedmiotów zatrzymanych u oskarżonego i przekazania ich konkretnej placówce kulturalnej. Brak było dowodów na to, że kontakty biegłego z (...) w B. miały inny, niż czysto zawodowy charakter i by pozostając z tą instytucją w przestępnej zmowie ukierunkowanej na odebranie oskarżonemu posiadanych przez niego wartościowych przedmiotów, wziął on udział w zorganizowanej akcji zmierzającej do przejęcia przez (...) kolekcji oskarżonego, której realizacji służyło wszczęcie przeciwko niemu postępowania w przedmiotowej sprawie, a następnie wydanie w jego toku przez biegłego niekorzystnej dla oskarżonego opinii. Brak było również podstaw, by podzielić merytoryczne zastrzeżenia skarżącego co do sporządzonej opinii. Biegły w sposób jasny i konkretny zajął stanowisko co do charakteru poszczególnych zatrzymanych u oskarżonego przedmiotów, a sformułowane przez siebie stanowisko rzeczowo uzasadniał nie tylko w pisemnej opinii, ale i szczegółowo ustosunkowując się do zastrzeżeń podnoszonych przez obronę najpierw w ustnej opinii uzupełniającej na rozprawie przed sądem I instancji, w trakcie której biegły wyjaśnił co przesądziło o kwalifikacji przedmiotów, która wzbudziła wątpliwości skarżącego, a następnie w ustnej opinii uzupełniającej na rozprawie apelacyjnej, na której zasięgnięcie zdecydował się sąd odwoławczy mając na uwadze, że zarzuty skarżącego ogniskowały się wobec wątpliwości co do wartości opinii, które wciąż w jego ocenie pozostały nierozstrzygnięte po zakończeniu postępowania pierwszoinstancyjnego pomimo przesłuchania biegłego . Z twierdzeń skarżącego przedstawionych w uzasadnieniu owych zarzutów wynikało, że kwestionowana opinia biegłego pozyskana na potrzeby sprawy była nieprzydatna dla dokonania ustaleń, bowiem stwierdzenie, że posiadane przez oskarżonego przedmioty winny być uznawane za broń w rozumieniu ustawy o broni i amunicji, gdyż nie zostały pozbawione prawidłowo cech użytkowych, nie zostało poprzedzone prawidłową analizą całokształtu okoliczności miarodajnych dla oceny tego, czy doszło do prawidłowego pozbawienia ich cech użytkowych, czy nie. Stanowisko to ocenić należało jednak jako chybione. Nie tylko z opinii pisemnej oraz ustnej opinii uzupełniającej przedstawionej na rozprawie przed sądem I instancji, ale i z ustnej opinii przedstawionej na rozprawie odwoławczej, w trakcie której biegły został wezwany do szczegółowego przedstawienia metodyki sporządzonej opinii, jednoznacznie wynikało, że – wbrew temu, co twierdziła obrona - biegły nie ograniczył się wcale do stwierdzenia braku posiadania przez oskarżonego formalnego potwierdzenia faktu pozbawienia posiadanych przez siebie istotnych elementów broni cech użytkowych wydanego przez uprawniony organ, a zatem sformułowane przez niego wnioski wcale nie były prostą pochodną bezspornej w realiach sprawy okoliczności, że oskarżony nie zwrócił się do odpowiedniej jednostki uprawnionej w zakresie pozbawiania cech użytkowych o pozbawienie posiadanych przez niego istotnych elementów broni cech użytkowych we właściwym trybie - tylko wyników szczegółowej oceny stanu i właściwości każdego z zatrzymanych przedmiotów. Zapewnienia biegłego o tym, że przeprowadzona przez niego analiza nie miała wyłącznie formalnego charakteru, korespondowały z treścią opinii, w której odrębnie wypowiedział się na temat poszczególnych przedmiotów. Jego wywody faktycznie nie zawierały wskazania na takie szczegóły jak na przykład kąt pod jakim dokonano spiłowania czoła zamka i ograniczały do lakonicznej konstatacji, że danego rodzaju czynność ukierunkowana na pozbawienie broni cech użytkowych została w wypadku poszczególnych przedmiotów dokonana, niemniej jednak w świetle ich treści niewątpliwym było, że biegły rozkładał na części poszczególne egzemplarze obroni, badał odrębnie każdą z nich i w wyniku tych czynności ustalił, czy były one czyszczone, jakie zniszczenia i ślady zużycia posiadały, a także weryfikował rodzaj podjętych w stosunku do nich czynności zmierzających do pozbawienia ich cech użytkowych, jakim zostały poddane, pod kątem skuteczności tych czynności z punktu widzenia trwałego pozbawienia możliwości wykorzystania danej części w broni palnej, a dokonując oceny ich statusu z punktu widzenia obowiązujących przepisów prawa („Wnioski”) uwzględniał wyniki tejże analizy. W świetle powyższego wiarygodnie brzmiało oświadczenie biegłego, że badał wszystkie części broni nie tylko pod kątem zastosowania właściwych procedur, a więc mając na względzie to, że z przepisów obowiązującego prawa wynika, że broń powinna być pozbawiana cech użytkowych w sposób w pełni zalegalizowany, a samo podjęcie czynności pozbawienia cech użytkowych nie legalizuje posiadania przedmiotu , ale i – wbrew temu, co twierdził skarżący - dokonywał oceny stanu technicznego, w jakim broń się faktycznie znajdowała w momencie przekazania mu jej do badania (k. 715). Dodatkowym potwierdzeniem tego, że biegły nie ograniczył badania do suchej konstatacji o niepodjęciu przez oskarżonego czynności wymaganych do pozbawienia cech użytkowych zgodnie z prawem i w rzeczywistości nie analizował tego, w jakim stanie się znajdowały, była okoliczność, że nie zaliczył on całości posiadanych przez oskarżonego przedmiotów do istotnych części broni palnej, na których posiadanie wymagane jest zezwolenie i cześć z nich uznał za skutecznie pozbawione cech użytkowych mimo niewykorzystania przewidzianego prawem trybu, tj. w sposób uniemożliwiający ich ponowne wykorzystanie i przywrócenie ich właściwości , taka sytuacja miała na przykład miejsce co do lufy z komorą nabojową w wypadku przedmiotu o nr 87 (k. 789-789v.). W ocenie sądu odwoławczego nie było podstaw, aby mówić o dowolności wniosków, sformułowanych przez biegłego po przeprowadzeniu badania zatrzymanych przedmiotów, sprowadzających się do uznania, że wymienione w akcie oskarżenia przedmioty winny zostać zakwalifikowane jako niepozbawione skutecznie cech użytkowych. Treść wywodów biegłego nie pozostawiała wątpliwości, że nie pominął on w odniesieniu do żadnego przedmiotu, który został uznany za istotny element broni, tego, że podjęte zostały wobec niego pewne czynności, których charakter ewidentnie świadczył o tym, że zmierzały one do pozbawienia broni cech użytkowych – jeśli czynności tego rodzaju faktycznie zostały wykonane, jednakże mając na uwadze istotę tychże czynności stwierdził, że nie były one wystarczające do przyjęcia, że poszczególne elementy zostały skutecznie pozbawione cech użytkowych. W ocenie skarżącego podstawowym błędem dyskwalifikującym wnioski biegłego było przyjęcie przez niego za punkt odniesienia regulacji prawnych określających sposób pozbawienia broni właściwości użytkowych, którymi posługują się jednostki akredytowane do dokonywania czynności pozbawienia broni cech użytkowych zgodnie z obowiązującymi przepisami. Skarżący zdawał się wychodzić z założenia, że sam fakt podjęcia czynności, której istota wskazywała, że ukierunkowana była ona na wywołanie skutku w postaci pozbawienia broni cech użytkowych i stwierdzenie, że broń z uwagi na wywołaną w ten sposób wadliwość nie działała „normalnie” tzn. w taki sposób, jak miałoby to miejsce, gdyby była ona w pełni sprawna i nie miała celowo wywołanych owych uszkodzeń (tzn. nie było możliwe oddanie z niej strzału o parametrach przewidzianych dla sprawnej i prawidłowo działającej jednostki) winien skutkować zakwalifikowaniem poszczególnych przedmiotów do kategorii nie wymagających pozwolenia na broń z uwagi na brak posiadania cech użytkowych. Jego oczekiwanie, by kwestia prawidłowego pozbawienia broni cech użytkowych oceniana była w oderwaniu od regulacji prawnych określających procedurę pozbawiania broni cech użytkowych, które przewidują szczegółowe warunki określające, jakie konkretnie czynności należy wykonać w określonych typach, rodzajach i modelach broni, by można było broń uznać za trwale pozbawioną cech użytkowych - było jednak kompletnie nielogiczne. Przepisy, o których mowa, jako ustalane przy uwzględnieniu zasad wiedzy fachowej z dziedziny bronioznawstwa i rusznikarstwa, ustanawiają wszak jednolity standard, jaki musi być zachowany, aby mówić o skutecznym, tzn. takim , które ma trwały i nieodwracalny charakter, pozbawieniu broni cech użytkowych. Skoro mają one charakter powszechnie obowiązujący i są stosowane przy pozbawianiu broni cech użytkowych w legalny sposób, nie było zasadnym oczekiwanie, że już stwierdzenie w postępowaniu wszczętym w związku z ujawnieniem posiadania broni bez zezwolenia i brakiem dokonania we właściwym trybie pozbawienia jej cech użytkowych, samego faktu podjęcia przez posiadacza (czy to osobiście, czy za pośrednictwem innej osoby) jakichkolwiek czynności zmierzających do pozbawienia broni cech użytkowych, które w jakimś zakresie faktycznie ów cel realizują, będzie automatycznie prowadziło do uznania, że broń została skutecznie pozbawiona cech użytkowych. Podejście takie prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów, które nie dochowały wymaganych formalności związanych z posiadaniem przedmiotów, które z uwagi na swoje właściwości mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa i jedynie pozornie jawiło się jako nadmiernie formalistyczne. Biegły logicznie wyjaśnił, że wymogi , które należy spełnić, aby legalnie posiadać broń w celach kolekcjonerskich, są tak restrykcyjne i obwarowane szczegółowymi specyfikacjami technicznymi określającymi stan, w jakim znajdować się mają jednostki broni określonego typu, rodzaju i modelu, po to, aby zagwarantować możliwie największą trwałość skutku w postaci niemożności ponownego wykorzystania broni pozbawionej cech użytkowych zgodnie z jej przeznaczeniem i uniemożliwić albo maksymalnie utrudnić przywrócenie takiej broni do stanu używalności. Tak rygorystyczne podejście uzasadnione jest względami bezpieczeństwa publicznego i ma na celu zabezpieczenie społeczeństwa przed możliwością późniejszego użycia egzemplarzy wcześniej pozbawionych cech użytkowych przez osoby niepowołane. Z wywodów biegłego, który na rozprawie apelacyjnej szczegółowo przedstawił ewolucję regulacji prawnych w tym zakresie, jednoznacznie wynikało, że w istocie od zawsze państwo sprawowało kontrolę nad posiadaniem broni w celach kolekcjonerskich, a od momentu wprowadzenia do polskiego porządku prawnego z dniem 1 stycznia 2004 w art. 6a ustawy o broni i amunicji broni pojęcia broni pozbawionej cech użytkowych jako broni, której wszystkie istotne części utraciły zdolność do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy lub elementu ją zastępującego , a tym samym wywołania efektu wizualnego lub akustycznego, proces pozbawiania broni cech użytkowych został sformalizowany poprzez wprowadzenie możliwości dokonywania czynności w tym zakresie wyłącznie przez upoważnionych przedsiębiorców i ustanowienie szczegółowej specyfikacji określającej szczegółowo sposób pozbawiania cech użytkowych danego typu rodzaju i modelu broni oraz wymogu okazania przez posiadacza broni pozwolenia na posiadanie broni, która ma zostać poddana procedurze pozbawienia cech użytkowych. Biegły trafnie przypomniał, że na początku regulacje precyzujące przebieg tej procedury zawierało rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 23 kwietnia 2004 r. w sprawie pozbawiania broni palnej cech użytkowych, natomiast później zastąpiły je przewidujące jeszcze „surowsze” rozwiązania: rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 stycznia 2020 r. w sprawie pozbawiania strzeleckiej broni palnej cech użytkowych oraz rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 30 października 2019 r. w sprawie ewidencjonowania wytworzonych oraz przyjętych do remontu, naprawy, przerobienia, oznakowania, pozbawienia cech użytkowych lub zniszczenia materiałów wybuchowych, broni, amunicji oraz wyrobów o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, wydane na podstawie ustawy z dnia 13 czerwca 2019 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, która implementowała dotyczące w/w kwestii rozporządzenie wykonawcze KE. Biegły logicznie wyjaśnił, że ratio legis wprowadzenia jednolitych na terenie całej Unii Europejskiej regulacji dotyczących pozbawiania broni cech użytkowych, które wprowadziły jeszcze surowsze wymogi w tym zakresie, niż wcześniej obowiązujące w polskim porządku prawnym przepisy, stanowiło zapewnienie, aby w posiadaniu obywateli poza kontrolą poszczególnych państw członkowskich Unii Europejskiej nie znajdowały się sztuki broni, które w łatwy sposób osoba znająca się na rzeczy i odpowiednio przygotowana (dysponująca odpowiednimi warunkami i narzędziami) będzie w stanie w razie potrzeby przywrócić do użytku, gdyby udało się jej wejść w posiadanie takich jednostek. Kwestia ta nabiera szczególnego znaczenia w związku z zagrożeniem jakie niesie ze sobą skala narastającego w ostatnich latach terroryzmu. Zważywszy na powyższe stwierdzić zatem należy, że nawet, jeśli – tak, jak miało to miejsce w wypadku oskarżonego, co do którego osoby nie było najmniejszych wątpliwości, że posiadał broń w celach kolekcjonerskich - osoba posiadacza nie rodzi podejrzeń, że będzie on chciał wykorzystać posiadane jednostki broni do popełniania przestępstw, a broń przechowywana jest w bezpiecznym miejscu i w warunkach zapewniających kontrolę nad nią, poważnie utrudniających dostęp do niej osobom niepowołanym, w pełni zasadnym jest dokonywanie oceny skuteczności pozbawienia broni cech użytkowych przez pryzmat zgodności podjętych czynności z przewidzianą prawem procedurą i badanie zastosowanych rozwiązań pod kątem ich zgodności ze specyfikacją, która uwzględniając aktualny stan wiedzy przewiduje, jakie konkretnie czynności należy podjąć , aby wszystkie istotne części danego typu rodzaju i modelu broni pozbawić w sposób trwały możliwości ich ponownego wykorzystania w broni palnej. Oceny tej nie mogła zmieniać okoliczność, że obowiązujące prawo z jednej strony ustanawia surowe wymogi dla pozbawienia cech użytkowych broni posiadanej w celach kolekcjonerskich , a z drugiej przewiduje możliwość legalnego nabycia broni czarnoprochowej. Mając na uwadze, że stosowane przez jednostki uprawnione do pozbawienia broni cech użytkowych zgodne z przepisami specyfikacje, do których odwoływał się biegły oceniając charakter czynności podjętych wobec poszczególnych przedmiotów należących do kolekcji zatrzymanej u oskarżonego, wyznaczają standard gwarantujący trwałe pozbawienie istotnych elementów broni możliwości ich późniejszego wykorzystania, któremu w aktualnie obowiązującym stanie prawnym odpowiadać muszą wszystkie jednostki broni posiadane w celach kolekcjonerskich na terenie Unii Europejskiej , biegły słusznie odwoływał się do nich oceniając skuteczność pozbawienia poszczególnych elementów broni cech użytkowych poprzez podjęcie czynności takich, jak nawiercanie lufy, zaślepianie wlotu komory nabojowej oraz wylotu lufy poprzez zaspawanie , osadzanie kołków, obłamywanie wierteł służących do nawierceń przewodu luf, ścinanie czoła zamka, skracanie iglicy , zaspawanie kanałów iglicznych zamków. Zasadność tego podejścia najdobitniej obrazowały wyniki przeprowadzonego przez biegłego eksperymentu. Obrona wskazywała, że jego wartość poznawcza była niska z uwagi na to, że biegły użył niewłaściwej do typu broni amunicji i połączył elementy z różnych typów broni, jednakże jej zastrzeżeń nie sposób było podzielić. Z wywodów biegłego wyraźnie wynikało wszak, że eksperyment ten nie służył wykazaniu, że z posiadanych przez oskarżonego istotnych elementów broni mimo poddania ich samodziałowym czynnościom zmierzającym do pozbawienia ich cech użytkowych można było złożyć sprawną broń, tylko udowodnieniu tego, że podjęcie czynności zmierzających do pozbawienia broni cech użytkowych nie czyniących zadość standardowi wyznaczonemu w obowiązujących przepisach, a uważanych przez oskarżonego za prowadzące do trwałego pozbawienia broni cech użytkowych, jakkolwiek bez wątpienia utrudnia normalne wykorzystanie tych elementów jako części broni palnej, to nie gwarantuje trwałego i skutecznego pozbawienia możliwości wykorzystania ich w broni palnej. Biegły szczegółowo opisał technikę przeprowadzenia eksperymentu. Stan użytych przedmiotów jako poddanych samodziałowym czynnościom zmierzającym do pozbawienia ich właściwości użytkowych dokładnie opisał w odpowiednich fragmentach opinii. Łącząc elementy, wobec których podjęte zostały pewne czynności zmierzające do pozbawienia ich cech użytkowych nie czyniące zadość wymogom przewidzianym w obwiązujących przepisach i osiągając efekt w postaci nastąpienia strzału po ściągnięciu spustu za pomocą linki, biegły potwierdził zaś, że przekonanie obrony, że posiłkowanie się przepisami określającymi katalog i szczegółowy sposób wykonania czynności, jakie muszą być podjęte w celu skutecznego pozbawienia bron cech użytkowych jest niecelowe, a czynności, jakie podjęto aby osiągnąć taki właśnie skutek wobec broni oskarżonego były wystarczające do tego, by mówić, że broń utraciła swoje właściwości, było błędne. Strzał nie cechował się co prawda rzeczywiście parametrami takowymi, jak strzał oddany z w pełni sprawnej broni, a pocisk bezsprzecznie został wystrzelony na niewielką odległość, jednakże wynik eksperymentu w postaci tego, że doszło do wystrzału dobitnie pokazał, że połączenie elementów, które były poddane samoczynnie podjętym czynnościom zmierzającym do pozbawienia cech użytkowych (nawiercenie lufy ), nie powodowało wcale w praktyce, że wyrzucenie pocisku w wyniku działania sprężonych gazów powstałych w wyniku spalania materiału miotającego , a więc przy wykorzystaniu zasady działania broni palnej, było niemożliwe. Reasumując powyższe wywody stwierdzić należało, że skarżący niezasadnie twierdził, że dowolne było uznanie przez sąd meriti niekorzystnej dla oskarżonego opinii biegłego za pełnowartościowy materiał dowodowy mogący stanowić podstawę ustaleń. Odwołując się słusznie do powszechnie obowiązujących przepisów prawa określających standard w zakresie pozbawiania broni cech użytkowych i analizując przez ich pryzmat stan poszczególnych przedmiotów wchodzących w skład zatrzymanej kolekcji oskarżonego , biegły przekonująco wykazał, dlaczego na posiadanie szeregu wymienionych przez niego przedmiotów wymagane było posiadanie przez oskarżonego pozwolenia . Wywody jego były jasne i logiczne. Sporządzona przez niego opinia, jako uwzględniająca nie tylko aktualny stan prawny, ale i stan poszczególnych przedmiotów , które poddane zostały pewnym czynnościom samodziałowym ukierunkowanym na pozbawienie broni cech użytkowych i ewidentnie powodowały, że broń posiadana przez oskarżonego nie była w pełni sprawna jak egzemplarze, które nie zostały poddane takowym przeróbkom, jednakże nie prowadziły do trwałego pozbawienia wszystkich istotnych elementów broni możliwości ponownego wykorzystania w broni palnej, bowiem nie spełniały wymogów przewidzianych w specyfikacji, która wymienia czynności, których wykonanie gwarantuje trwałe pozbawienie broni określonego typu rodzaju i modelu cech użytkowych, słusznie oceniona została przez sąd meriti jako pełna i nie budząca zastrzeżeń. Subiektywne przekonanie skarżącego, który nie zdołał podważyć skutecznie ani kwalifikacji biegłego, ani jego obiektywizmu i nie wykazał, by opiniując dopuścił się on błędów logicznych, bądź uchybienia wskazaniom wiedzy, że konieczne jest powołanie nowego biegłego celem pozyskania kolejnej opinii, nie było wystarczającym uzasadnieniem dla dopuszczenia przez sąd kolejnej opinii. Strony procesowe mają bowiem wprawdzie prawo żądania powołania innego biegłego w związku z niejasnościami i wątpliwościami, jakie dla nich wywołuje opinia, jednakże jeżeli – tak, jak było w przedmiotowej sprawie - dowód z opinii jest przekonujący i zrozumiały dla sądu (organu procesowego), który to obiektywnie i trafnie uzasadni, to fakt, że opinia nie jest przekonująca dla stron, nie uzasadnia sięgania po kolejną opinię biegłego. Ocena dowodów, w tym również opinii biegłych jest wyłączną domeną sądu. Zatem - opierając się na sformułowanych przez biegłego wnioskach, sąd meriti słusznie stwierdził , że na posiadanie wskazanych w opinii przedmiotów oskarżony powinien posiadać stosowne zezwolenie, gdyż winny być one traktowane jako niepozbawiona cech użytkowych broń w rozumieniu ustawy o broni i amunicji. Zasadne było w tej sytuacji stwierdzenie, że oskarżonemu należało przypisać dopuszczenie się zachowania wypełniającego znamiona czynu zabronionego z art. 263 § 2 kk w odniesieniu do tych z wymienionych przez biegłego jako istotne elementy broni przedmiotów, na posiadanie których nie miał on zezwolenia. Ustalając, jakie spośród wskazanych przez biegłego przedmiotów mieściły się w tym katalogu, sąd meriti nie ustrzegł się wprawdzie uchybienia. Pochopne ubyło wszak uznanie, że warunek ten nie został spełniony w odniesieniu do żadnego z przedmiotów wskazanych w opinii. Uwadze sądu meriti umknęło, że oskarżony w 1989 r. uzyskał zezwolenie na posiadanie 19 sztuk broni, wydane przez (...) w T. (k. 207). Wnosząc akt oskarżenia prokurator uznał wprawdzie, że z uwagi na to, iż w treści w/w dokumentu nie została wskazana podstawa prawna, zawierał on odręczne dopiski w postaci przekreśleń i poprawek, a (...) nie był organem wprost uprawnionym do wydawania pozwoleń na broń palną sensu stricte, wiarygodność owego dokumentu była niska, jednakże w ocenie sądu odwoławczego wskazane okoliczności nie uzasadniały jego pominięcia przy dokonywaniu oceny zachowania oskarżonego pod kątem wypełnienia znamion czynu zabronionego z art. 263 § 2 kk. Oskarżony szczerze przyznał, że poprawki zostały naniesione jego ręką, gdyż w dokumencie nie określono poprawnie egzemplarzy broni, których pozwolenie dotyczyło, a do dokumentu załączył sporządzoną przez siebie listę naniesionych poprawek. Jego wyjaśnienia były w tym zakresie konsekwentne w toku całego postępowania i jawiły się jako logiczne. Nieco naiwnie brzmiały deklaracje szczegółowo dopytanego na rozprawie odwoławczej o okoliczności powstania dopisków oskarżonego, że w sytuacji, gdy przedłożył prawidłowy spis uznał, że nie jest niezbędne wystąpienie do organu o dokonanie zmian w dokumencie, jednakże jego twierdzeniom nie sposób było odmówić szczerości. Podobnie, jak obecny na rozprawie odwoławczej prokurator, sąd odwoławczy uznał je za w pełni wiarygodne. Fakt występowania dopisków na dokumencie, oceniany przy uwzględnieniu w/w okoliczności, nie stwarzał zatem wątpliwości co do okoliczności powstania dokumentu, w szczególności co do tego, czy był on autentyczny. Brak było natomiast podstaw do obciążania oskarżonego ewentualnymi błędami, jakich dopuścił się organ wydający zezwolenie. (...) zgodnie z obowiązującym wówczas prawem (rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 12 grudnia 1986 r.) ogólnie rzecz biorąc był organem zaliczanym do struktury organów uprawnionych do wydawania pozwoleń na broń. Z punktu widzenia odpowiedzialności oskarżonego – nawet, jeśli urzędnik wydający pozwolenie dopuścił się uchybienia szczegółowym zasadom wystawiania tego rodzaju dokumentów (np. nie skierował wniosku oskarżonego do właściwego wydziału, nie wskazał podstawy prawnej w treści dokumentu itp.), czy omyłek pisarskich w nazwie poszczególnych jednostek broni – istotnym było, że po uzyskaniu zezwolenia na posiadanie broni wydanego przez instytucję państwową, która uznała się za właściwą w tym zakresie, miał on prawo pozostawać w uzasadnionym przekonaniu, że legalnie ją posiada. Ponieważ dopełnił on wymaganych na tamten moment formalności , ewentualne zastrzeżenia co do prawidłowości wydania w/w dokumentu nie mogły skutkować odpowiedzialnością oskarżonego za czyn z art 263 § 2 kk. Mając na uwadze powyższe stwierdzić należało, że sąd meriti błędnie ustalił katalog przedmiotów, których posiadanie prowadziło do wypełnienia znamion czynu zabronionego z art. 263 § 2 kk, gdyż nie wyłączył z niego jednostek broni wymienionych w treści zezwolenia z dnia 9 czerwca 1989 r. Zaskarżony wyrok wymagał w tym zakresie korekty. Niemniej jednak samą konstatację, że zachowanie polegające na posiadaniu bez stosownego zezwolenia nie objętych treścią wspomnianego dokumentu przedmiotów stanowiących broń lub uznawanych za broń w rozumieniu ustawy o broni i amunicji wypełniało wszystkie znamiona czynu zabronionego w art. 263 § 2 kk, uznać należało za prawidłową. Oskarżony utrzymywał wprawdzie, że przekonany był, iż nie narusza prawa, albowiem posiadał broń w celach kolekcjonerskich, a każda jednostka poddana została czynnościom zmierzającym do pozbawienia jej cech użytkowych skutkującym niesprawnością broni i była niezdatna do użytku nie tylko ze względu na stan spowodowany wiekiem, ale przeróbki, jakim została poddana, jednakże mając na uwadze nie tylko to, że oskarżony od wielu lat funkcjonował jako kolekcjoner broni i militariów , ale że w istocie w przeszłości uzyskiwał już pozwolenia na broń, a także interesował się tym, czy posiadane przez niego egzemplarze broni prawidłowo pozbawione zostały cech użytkowych - nie mogło ulegać wątpliwości, że musiał on mieć świadomość tego, że legalne posiadanie broni także w celach kolekcjonerskich wymagało spełnienia określonych wymogów przewidzianych prawem. Z wyjaśnień oskarżonego wprost wynikało, że w przeszłości sporządził listę posiadanych przez siebie przedmiotów i podejmował czynności w celu weryfikacji tego, czy prawidłowo zostały one pozbawione cech użytkowych , gdyż chciał je zalegalizować, m.in. w tym celu kontaktował się w przeszłości z (...) i S. L. (k. 288), a także później sporządził dokument o nazwie „(...)” zamieszczając na niej broń, którą chciał przekazać do ekspertyzy w celu potwierdzenia pozbawienia cech użytkowych, jednakże ostatecznie od tego odstąpił z uwagi na zapowiadane zmiany prawa i otrzymanie od oficera policji informacji, że zmierzać będą one w kierunku liberalizacji wymogów dotyczących posiadania broni w celach kolekcjonerskich (k. 288v.). W świetle treści w/w wyjaśnień oskarżonego nie ulegało wątpliwości, że w pełni świadom był on zarówno tego, że broń posiadana w celach kolekcjonerskich winna zostać zalegalizowana, a prawo przewiduje pewne wymogi w tym zakresie, jak i tego, że w odniesieniu do części swojej kolekcji nie spełniał on wymogów w tym zakresie. Skoro oskarżony po uzyskaniu zezwolenia w 1989 roku, które obejmowało jedynie część posiadanych przez niego egzemplarzy broni, zdecydował o niepodejmowaniu formalnych czynności w celu zalegalizowania posiadania broni, w posiadanie której wszedł później - oznaczało to, że w istocie w pełni świadomie na własne ryzyko odstąpił on od wszczęcia wymaganych prawem procedur i nie mógł obecnie zasłaniać się tym, że przekonany był, że postępuje zgodnie z prawem, skoro we własnym zakresie (czy to osobiście, czy korzystając z pomocy innych osób) podjął samodziałowe czynności zmierzające do pozbawienia broni cech użytkowych. Prywatne, tj. uzyskane poza obowiązującą procedurą pozbawiania broni cech użytkowych, informacje od osób dysponujących wiedzą z dziedziny bronioznawstwa, że broń nie nadaje się do użytku, czy informacje od policjantów uzyskane w trakcie prywatnych rozmów, że prawo ulegnie złagodzeniu, w oczywisty sposób nie stanowiły wystarczającej podstawy do przyjęcia, że oskarżony posiadał broń w pełni legalnie i nie zwalniały go od dopełnienia przewidzianych prawem wymogów obowiązujących w aktualnym ówcześnie stanie prawnym. Usprawiedliwienia dla bierności oskarżonego w tym zakresie stanowić nie mogła okoliczność, że wiedząc o posiadaniu przez niego cennej kolekcji militariów korzystały z niej instytucje państwowe, wypożyczały ją na wystawy, wykorzystywały przy rekonstrukcjach itp. Podmioty te bazowały wszak na zapewnieniach oskarżonego, że posiadana przez niego broń jest bronią kolekcjonerską i żadna z nich nie weryfikowała tego, czy rzeczywiście spełniała ona formalne wymogi przewidziane dla tego typu broni. Reasumując - w świetle zgromadzonych dowodów, w tym wyjaśnień samego oskarżonego, nie ulegało wątpliwości, że w pełni świadomie uchybił on regułom posiadania broni w celach kolekcjonerskich. Ustalone okoliczności pozwalały na wykluczenie tego, że pozostawał on w usprawiedliwionym błędzie co do tego, że pomimo niepodjęcia czynności w celu zalegalizowania posiadania egzemplarzy broni wchodzących w skład jego kolekcji zgodnie z obowiązującą procedurą prawną, nie naraża się na odpowiedzialność karną, skoro poddane zostały one samodziałowym czynnościom zmierzającym do pozbawienia ich cech użytkowych. W realiach sprawy słuszne było zatem stwierdzenie, że oskarżony dopuścił się zachowania, które wypełniało zarówno przedmiotowe (posiadanie bez pozwolenia broni lub istotnych części broni niepozbawionych cech użytkowych) , jak i podmiotowe (umyślność) znamiona czynu zabronionego z art. 263 § 2 kk, choć zważywszy na ustalone okoliczności popełnienia czynu powodujące, że nie zawierał on w sobie ładunku społecznej szkodliwości wymaganego do uznania go za przestępstwo, nie było podstaw do skazania oskarżonego na podstawie art. 263 § 2 kk. Po dokonaniu korekty opisu czynu poprzez wyłączenie z katalogu czynów, których posiadanie bez zezwolenia prowadziło do wypełnienia znamion czynu zabronionego z art. 263 § 2 kk przedmiotów, których dotyczyło zezwolenie z dna 9 czerwca 1989 r. , zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięcia o zasadności zarzutu i odpowiedzialności oskarżonego należało zatem utrzymać w mocy. Jako co do zasady słuszne ocenić należało też orzeczenie o przepadku, przeciwko któremu formalnie skierowana była apelacja oskarżonego. Sąd meriti nie ustrzegł się wprawdzie uchybień stwierdzając, że przepadek winien objąć wszystkie dowody rzeczowe, podczas, gdy w oczywisty sposób jego zakresem nie powinny być objęte przedmioty objęte zezwoleniem z dnia 9 czerwca 1989 r. , o którym była wyżej mowa (czyli takie o nielegalności posiadania których przez oskarżonego nie sposób było mówić) , a w ocenie sadu odwoławczego także i przedmioty, które biegły wprawdzie uznał za istotne części broni, jednakże z uwagi na ich zły stan zaliczył je do tzw. destruktów (czyli takie których ponowne użycie w przyszłości po ewentualnych przeróbkach było niemożliwe z uwagi na ich stan techniczny), niemniej jednak samą decyzję o zastosowaniu przepadku z art. 45a § 1 kk ocenić należało jako słuszną. Instytucja ta ma wprawdzie charakter fakultatywny, niemniej jednak w okolicznościach sprawy orzeczenie przepadku jawiło się jako niezbędne do zapewnienia realizacji wszystkich celów postępowania. Ponieważ istota prowadzącego do wypełnienia formalnych znamion przestępstwa zachowania oskarżonego sprowadzała się do nielegalnego posiadania przedmiotów, których posiadanie jest bez spełnienia określonych warunków przez prawo zabronione, nie było celowym pozostawienie ich w dyspozycji oskarżonego. Istota naruszenia prawa przez oskarżonego (umarzając postępowanie sąd przesądził wszak wyraźnie, że dopuścił się on zachowania wypełniającego znamiona czynu zabronionego, a więc bezprawnego, które tylko z powodu swej znikomej społecznej szkodliwości spowodowanej szczególnymi okolicznościami sprawy nie stanowiło przestępstwa) nie sprowadzała się do jedynie formalnego uchybienia wymogowi uzyskania określonych dokumentów: z poczynionych ustaleń wynikało wszak, że posiadał on bez wymaganego zezwolenia broń i istotne elementy broni, a więc przedmioty ze swej istoty niebezpieczne, nie pozbawione w sposób trwały cech użytkowych. Pozostawanie tego rodzaju przedmiotów w rękach osoby prywatnej poza systemem kontroli państwa mogło wiązać się z zagrożeniem dla bezpieczeństwa powszechnego. Oskarżony poczynił wprawdzie kroki, by zabezpieczyć przed kradzieżą przedmioty wchodzące w skład swojej kolekcji , którą przechowywał w miejscu zamieszkania, a sam bez wątpienia zamierzał korzystać z nich jedynie w celach kolekcjonerskich, niemniej jednak nie było wykluczonym, że mogły one dostać się w niepowołane ręce i przez osoby dysponujące odpowiednią wiedzą, doświadczeniem i wyposażeniem – choć były to egzemplarze liczące sobie niekiedy wiele lat i noszące ślady zniszczeń spowodowanych upływem czasu - wykorzystane po odpowiednich przeróbkach zgodnie ze swoimi właściwościami jako części broni palnej. W sytuacji, gdy posiadanie broni palnej podlega ścisłej reglamentacji, nie sposób wykluczyć zainteresowania pozyskaniem broni palnej w opisany wyżej sposób mimo, iż wymagałby on sporo zachodu, a z twierdzeń biegłego jednoznacznie wynikało, że zagrożenie tego rodzaju nie ma bynajmniej czysto hipotetycznego charakteru, bowiem to właśnie wykorzystanie broni kolekcjonerskiej, której właściwości użytkowe przywrócono, do zamachu terrorystycznego spowodowało wprowadzenie restrykcyjnych regulacji w tym zakresie pozbawiania broni cech użytkowych na terenie całej Unii Europejskiej. Mimo niewątpliwie szlachetnych pobudek oskarżonego, który gromadził swoją kolekcję w celach popularyzacji wiedzy, kierując się chęcią ocalenia od zapomnienia dziedzictwa historycznego, a więc z motywacji zgoła innej, niż ma to miejsce w wypadku typowych czynów z art. 263 § 2 kk i ze wszech miar godnej pochwały, pożądanym było w tej sytuacji orzeczenie przepadku posiadanych przez niego bez wymaganych zezwoleń przedmiotów wchodzących w skład jego kolekcji. Okoliczność, że przedstawiały one znaczną wartość materialną nie mogła zmieniać tej oceny. Oskarżony świadomie angażował nie tylko swój prywatny czas, ale i swoje środki finansowe w posiadanie pewnych przedmiotów, o których wiedział , że posiadanie ich podlega reglamentacji i wymaga spełnienia przewidzianych prawem wymogów, jednakże w gruncie rzeczy z nieustalonych powodów przez całe lata lekceważył to, że nie uzyskał pozbawienia ich cech użytkowych we właściwym trybie , a zarazem nie posiadał pozwolenia na ich posiadanie „jako broni”. Skoro świadomie podjął ryzyko gromadzenia broni bez dopełnienia wymogów po zmianach ustrojowych mimo, że jego kolekcja się rozrastała i zawierała wiele cennych eksponatów, logicznym było, że przedmioty te – jako posiadane nielegalnie – może w razie ujawnienia tego faktu utracić. |
||
|
Wniosek |
||
|
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||
|
OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU |
|
|
4.1. |
|
|
Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności |
|
|
ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO |
|
|
1.7. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji |
|
|
5.1.1. |
Przedmiot utrzymania w mocy |
|
Zwięźle o powodach utrzymania w mocy |
|
|
1.8. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji |
|
|
5.2.1. |
Przedmiot i zakres zmiany |
|
-w zakresie opisu czynu przypisanego oskarżonemu, opisanemu w zarzucie aktu oskarżenia, co do którego umorzono postępowanie karne - poprzez wyeliminowanie przedmiotów opisanych w punktach: od 2 do 10, 12, 27, 28, 32, 34, 110, 111, 176 i 180 -w zakresie orzeczenia o przepadku zawartego w pkt II wyroku - poprzez wyłączenie przedmiotów opisanych w spisie dowodów rzeczowych znajdującym się na kartach 649-651 w punktach: 2-10, 12, 27, 28, 32, 34, 42, 57, 63, 76, 79, 89, 93, 100, 102, 113, 122, 123, 124, 145, 154, 184, 205, 212, 218 a także dodatkowo przedmioty: bagnet z pkt 16 taśmę rozsypaną z 46 nabojami z pkt 74 taśmę rozsypaną z 1 nabojami kalber 7,92x57 z pkt 82 celownik z pkt 86 taśmę sztywną z 19 nabojami 8x50 z pkt 90 16 nabojów 8x50R z pkt 95 4 naboje 7,7x56R z pkt 104 fragment taśmy z 23 nabojami 7,29x57 z pkt 105 7 nabojów 7,5mm z pkt 111 42 naboje 7,92x57 z pkt 117 taśmę metalową z 14 nabojami 7,62x39 oraz 29 nabojami szkolnymi 7,62x39 z pkt 120 celownik optyczny o nazwie D. z pkt 168 celownik optyczny o nazwie K. z pkt 169 celownik optyczny z pkt 170 celownik optyczny C. z pkt 171 celownik optyczny (...) 41 z pkt 172 lunetę optyczną (...) z pkt 173 lunetę optyczną (...) z pkt 174 lunetę optyczną (...) z pkt 175 celownik optyczny z pkt 178 podstawę kołową z pkt 200 podstawkę z pkt 204 podstawę trójnożną z pkt 207 podstawę saneczkową z celownikiem optycznym z pkt 209 podstawę trójnożną z pkt 214 7,92xmm (...), podstawę trójnożną, podstawę z celownikiem, pasy nośne do podstawy z pkt 215 - na podstawie art 230 § 2 kpk orzekł o zwrocie oskarżonemu wyżej opisanych przedmiotów oraz przedmiotów z pkt 62, 73, 198, 199, 201, 202, 203, 206, 208, 210, 211, 213, 216, 217, 220 i 221 spisu dowodów rzeczowych. |
|
|
Zwięźle o powodach zmiany |
|
|
Skarżący nie miał racji twierdząc, że poczynione przez sąd merti w oparciu o opinię biegłego ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę zaskarżonego wyroku były dowolne z uwagi na to, że stanowiąca główny dowód opinia biegłego dotknięta była mankamentami, które w myśl art 201 kpk uzasadniały zasięgnięcie opinii kolejnego biegłego. Zastrzeżeń skarżącego co do opinii nie sposób było podzielić. Biegły bazując na aktualnych przepisach, po dokonaniu oględzin zatrzymanych przedmiotów, powołany do sprawy biegły prawidłowo stwierdził, że nie doszło do trwałego pozbawienia przedmiotów z kolekcji oskarżonego cech użytkowych i wskazał te, których posiadanie bez wymaganego zezwolenia z uwagi na to, że stanowiły istotne elementy broni było nielegalne. Sąd merti wprawdzie nie ustrzegł się błędu, ustalając na posiadanie których z wymienionych przedmiotów oskarżony nie posiadał wymaganego zezwolenia, bowiem błędnie w ślad za prokuratorem pominął w tym kontekście fakt posiadania przez oskarżonego zezwolenia na 19 sztuk broni wydanego w dniu 9 czerwca 1989 r. , niemniej jednak bazując na opinii biegłego trafnie przyjął, że oskarżony dopuścił się zachowania, które wypełniało znamiona czynu zabronionego w art 263 § 2 kk. W świetle zgromadzonych dowodów zasadnym było przyjęcie nie tylko, że wypełniało ono znamiona przedmiotowe, ale i znamiona podmiotowe w/w czynu zabronionego. Sąd odwoławczy zmuszony był zatem dokonać korekty opisu czynu przypisanego oskarżonemu poprzez wyłączenie przedmiotów objętych w/w zezwoleniem z katalogu przedmiotów, których posiadanie prowadziło do wypełnienia znamion czynu zabronionego z art 263 § 2 kk, jednakże w pozostałym zakresie orzeczenie zawarte w pkt I wyroku, którym umorzono wobec oskarżonego postępowanie utrzymać należało w mocy. Nie ulegało wprawdzie wątpliwości, że oskarżony dopuścił się zachowania bezprawnego i nagannego, jednakże z uwagi na okoliczności popełnienia czynu świadczące o tym, że oskarżony posiadał w/w przedmioty w celach kolekcjonerskich, a nie z zamiarem popełnienia przestępstwa, a szereg instytucji państwowych korzystało ze zgromadzonych przez niego zbiorów do popularyzacji wiedzy, w pełni zasadne było uznanie, że nie stanowiło ono przestępstwa, gdyż jego społeczna szkodliwość nie była większa, niż znikoma. Konsekwencją poczynionych ustaleń było orzeczenie o przepadku. Jego orzeczenie miało wprawdzie charakter fakultatywny, jednakże stwierdzenie, że oskarżony posiadał bez zezwolenia broń lub przedmioty uznawane za broń w rozumieniu ustawy o broni i amunicji skutkowało brakiem możliwości pozostawienia ich w jego dyspozycji. Orzeczenie o przepadku wymagało jednak korekty poprzez wyłączenie z jego zakresu przedmiotów, których dotyczyło zezwolenie z 9 czerwca 1989 r. oraz przedmiotów, które - co umknęło uwadze sądu meriti - stanowiły wprawdzie według biegłego istotne części broni, ale z uwagi na ich zły stan należało je traktować jako tzw. destrukty istotnych części broni palnej (a więc nie nadawały się do ponownego użytku przed którym zabezpieczać miało orzeczenie przepadku), a także bagnetów, lunet, podstaw, celowników optycznych i taśm zasilających. Z twierdzeń biegłego z rozprawy odwoławczej wyraźnie wynikało wszak, że stwierdzenie, iż przedmiot powinien być traktowany jako całość, odnosiło się jedynie do sytuacji, gdy jego istotny element nie dał się bez zniszczenia przedmiotu oddzielić od całości i nie dotyczyło ono w/w elementów, bowiem mogą one zostać oddzielone od broni i samodzielnie użyte, a na ich posiadanie nie jest wymagane zezwolenie. Zgodnie z obowiązkiem wynikającym z art 230 § 2 kpk sąd odwoławczy orzekł o zwrocie dowodów rzeczowych, które nie podlegały przepadkowi (oskarżony posiadał zezwolenie na ich posiadanie, stanowiły tzw. destrukty i nie były zdatne do użytku z uwagi na zaawansowane zniszczenia oraz lunety, bagnety, taśmy i podstawy które to przedmioty można oddzielić od poszczególnych jednostek broni bez szkody dla całości i posiadać bez pozwolenia) oraz przedmiotów, które należało zwrócić oskarżonemu z uwagi na to, że - zgodne z treścią opinii - były niesprawną technicznie amunicją i w związku z tym nie stanowiły amunicji w rozumieniu ustawy o broni i amunicji. Sąd odwoławczy nie dopatrzył się w zaskarżonym orzeczeniu żadnych uchybień mogących stanowić bezwzględne przyczyny odwoławcze, będących podstawą do uchylenia wyroku z urzędu, dlatego też po dokonaniu opisanych wyżej zmian zaskarżony wyrok w pozostałym zakresie został utrzymany w mocy. |
|
|
1.9. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji |
|||
|
1.1.7. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia |
|||
|
5.3.1.1.1. |
|||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
5.3.1.2.1. |
Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości |
||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
5.3.1.3.1. |
Konieczność umorzenia postępowania |
||
|
Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia |
|||
|
5.3.1.4.1. |
|||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
1.1.8. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania |
|||
|
1.10. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku |
|||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
||
|
Koszty Procesu |
|||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
|
IV |
Na podstawie art. 624 § 1 kpk w zw. z art. 634 kpk sąd odwoławczy zwolnił oskarżonego od zapłaty wydatków w postępowaniu odwoławczym, obciążając nimi Skarb Państwa, kierując się względami słuszności. |
|
PODPIS |
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Toruniu
Osoba, która wytworzyła informację: Marzena Polak, Jarosław Sobierajski , Marta Gutkowska
Data wytworzenia informacji: