I C 642/23 - wyrok Sąd Rejonowy w Gdyni z 2025-06-12

Sygn. akt I C 642/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 czerwca 2025 r.

Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowicka-Midziak

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 12 czerwca 2025 r. w G.

sprawy z powództwa W. G.

przeciwko (...) Bank S.A. we W.

o zapłatę i ustalenie

1.  ustala, że umowa kredytu hipotecznego nominowanego do (...) nr (...) standardowe oprocentowanie (konsumencka) zawarta w dniu 9 stycznia 2007 roku pomiędzy powodem a pozwanym jest nieważna;

2.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6.315,17 zł (sześć tysięcy trzysta piętnaście złotych i siedemnaście groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 5 grudnia 2023 roku do dnia zapłaty;

3.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

4.  ustala, że strony ponoszą koszty procesu po połowie, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu.

Sygnatura akt I C 642/23

Uzasadnienie wyroku z dnia 12 czerwca 2025 roku

Powód W. G. wniósł pozew przeciwko (...) Bank S.A. z siedzibą we W. o ustalenie, że umowa kredytu hipotecznego nominowanego do (...) nr (...) standardowe oprocentowanie (konsumencka) z dnia 9 stycznia 2007 roku jest nieważna na skutek nieważności pierwotnej, alternatywnie nieważności następczej (wtórnej), przy czym sąd nie jest związany wyżej wskazanymi podstawami nieważności, a także o zasądzenie od pozwanego kwoty 70.776,94 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pozwu powód podniósł, że jako konsument zawarł z pozwanym przedmiotową umowę kredytową celem sfinansowania nabycia lokalu mieszkalnego. Kredyt został udzielony w kwocie 64.461,77 PLN. Kwota w PLN została przeliczona na walutę (...) wg kursu kupna (...) obowiązującego w banku w dniu uruchomienia kredytu. Kredyt nie był spłacany w (...). Na dzień wniesienia pozwu powód spłacił kwotę 70.776,94 zł. Umowa zawierała również klauzule dotyczące spreadu walutowego, przy czym mechanizm jego ustalania nie był objaśniony ani indywidualnie uzgodniony. Zdaniem powoda zawarta przez strony umowa jest przede wszystkim nieważna w myśl art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. (bank ma nieograniczoną możliwość kształtowania wysokości zobowiązania powoda, co sprzeciwia się zasadom współżycia społecznego i właściwości (naturze) kredytu bankowego, a konsument nie ma możliwości weryfikacji kosztów wynikających ze stosowania kursów walutowych przez bank) i art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (brak essentialia negotii umowy kredytu tj. kwoty i waluty kredytu). Nadto, powód podniósł, że postanowienia § 2 ust. 1, 6, 8 i 9 oraz § 3 ust. 2 stanowią niedozwolone klauzule umowne, albowiem powód nie został poinformowany o ryzyku kursowym, w tym, że kurs (...) może zmienić się o 100 %, a stosowane przez bank kursy (...) pozwoliły pozwanemu na jednostronne i arbitralne ustalenie wysokości zobowiązania konsumenta w sposób maksymalizujący zyski banku, co przesądza o rażącym naruszeniu interesów powoda. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa nie nadaje się do wykonania, co zdaniem powoda, prowadzi do jej nieważności. Powód domaga się też zwrotu nienależnego świadczenia w postaci sumy uiszczonych rat kredytu.

(pozew, k. 3-19)

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Pozwany zarzucił powodowi brak interesu prawnego w żądaniu ustalenia (wskazując, że przysługują mu inne środki prawne), a także podniósł zarzut ewentualny potrącenia przysługującej mu wierzytelności o zwrot kwoty 64.461,77 zł z tytułu kapitału kredytu oraz kwoty 33.405,50 zł z tytułu korzyści uzyskanej przez powoda w wyniku bezpodstawnego wzbogacenia na skutek udostępnienia kapitału kredytu. Pozwany zaprzeczył, aby powodowi nie udzielono należytych informacji dotyczących kredytu, w tym nie informowano go o ryzyku walutowym, sposobie wypłaty środków, sposobie ustalania wysokości zadłużenia nominowanego do (...), o dwóch kursach stosowanych w umowie, a także by zapewniano go o stabilności (...). Pozwany zaprzeczył także, aby wskazane w pozwie postanowienia były abuzywne. Nadto, wskazał, że istniała możliwość spłaty bezpośrednio w (...). Zdaniem banku nie ma też podstaw do stwierdzenia nieważności na podstawie art. 58 k.c. W świetle europejskiego modelu ochrony konsumenta obciążenia kredytobiorcy ryzykiem wahań walut jest dopuszczalne. Ustawodawca dopuszczał możliwość zawarcia umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, a w umowie wskazane są wszystkie essentialia negotii takiej umowy. Wskazał na brak podstaw do stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej ani klauzuli różnicy kursowej. Nawet, w przypadku uznania kwestionowanych postanowień umownych za abuzywne istnieje – zdaniem banku – możliwość wykonania umowy np. z zastosowaniem kursu średniego NBP. Odnośnie zarzutu potrącenia wskazał, że oprócz roszczenia o zwrot kapitału, przysługuje mu roszczenie o zwrot korzyści, jaką powód odniósł na skutek udostępnienia mu kredytu, które zostało obliczone jako oprocentowanie dla kredytu złotowego, krótkoterminowego, zabezpieczonego hipotecznie. Z ostrożności wskazał, że będzie domagał się waloryzacji świadczenia w kwocie 18.816,78 zł w związku ze zmianą siły nabywczej pieniądza.

(odpowiedź na pozew, k. 40-71)

W toku sprawy pozwany podniósł procesowy ewentualny zarzut potrącenia wierzytelności powoda z wierzytelnością banku o zapłatę kwoty 76.567,60 zł tytułem zwrotu wypłaconego kapitału kredytu urealnionego na dzień ze względu na upływ czasu i zmianę wartości pieniądza.

(pismo procesowe pozwanego z dnia 6 marca 2025r., k. 321-322v)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Na przełomie 2006/2007 powód W. G. poszukiwał kredytu na zakup lokalu mieszkalnego na rynku pierwotnym. (...) Banku (...) S.A. uzyskał odmowę z uwagi na brak zdolności kredytowej. Za pośrednictwem dewelopera został skierowany do pozwanego. Do złożenia wniosku kredytowego nie potrzebował zaświadczenia o zarobkach, wystarczyło podpisanie oświadczenia o wysokości dochodu. Od razu zaproponowano mu kredyt indeksowany do (...), nie przedstawiając innych ofert do porównania. W trakcie rozmów poprzedzających zawarcie umowy pracownik banku nie wyjaśnił mu na czym polega indeksacja do (...), przekonywał, że (...) jest walutą stabilną i mogą zdarzyć się jedynie niewielkie wahania kursu rzędu 1-2 %. Nie wskazał również, jak zmieniał się kurs w (...) w okresie wcześniejszym. W dacie zawarcia umowy powód uzyskiwał wynagrodzenie w walucie polskiej. Wcześniej, nie miał innych kredytów powiązanych z walutą obcą.

(dowód: przesłuchanie powoda W. G., płyta CD k. 290)

W dniu 9 stycznia 2007. powód złożył wniosek o udzielenie mu przez (...) Bank S.A. kredytu w kwocie 64.461,77 zł na okres kredytowania 360 miesięcy. Jako walutę kredytu powód wskazał (...).

(dowód: wniosek kredytowy, k. 76-78)

Przy złożeniu wniosku kredytowego powód podpisał oświadczenie zgodnie z treścią którego pracownik banku w pierwszej kolejności przedstawił mu ofertę kredytu hipotecznego w polskim złotym, lecz po zapoznaniu się z tą ofertą zdecydował, że dokonuje wyboru oferty kredytu hipotecznego nominowanego w walucie obcej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu hipotecznego oraz wzrost wartości całego zadłużenia. Nadto, kredytobiorca oświadczył, że został poinformowany przez pracownika banku o ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej, polegającym na tym, że w wyniku niekorzystnej zmiany stopy procentowej może ulec zwiększeniu comiesięczna rata spłaty kredytu hipotecznego oraz wartość całego zaciągniętego zobowiązania, a także, że jest świadomy ponoszenia obu rodzajów ryzyk, związanych z wybranym produktem kredytowym. W treści oświadczenia wskazano również, że pracownik banku poinformował powoda o kosztach obsługi kredytu w wypadku niekorzystnej zmiany kursu walutowego oraz zmiany stopy procentowej, tj. o możliwości wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej, a także, że informacje te zostały przedstawione w postaci symulacji rat kredytu.

(dowód: oświadczenia powoda z dnia 9 stycznia 2007r., k. 79)

Po zbadaniu zdolności kredytowej, w dniu 25 stycznia 2007 roku pozwany podjął decyzję o udzieleniu powodowi kredytu na warunkach wskazanych we wniosku.

(dowód: decyzja kredytowa k. 80-82)

W dniu 29 stycznia 2007 roku powód W. G. zawarł z (...) Bankiem S.A. z siedzibą we W. umowę kredytu hipotecznego nominowanego do (...) nr (...) „standardowe oprocentowanie” w celu sfinansowania nabycia lokalu mieszkalnego położonego w W. przy ul. (...) bud. A nr (...) lok. (...).

Na podstawie przedmiotowej umowy bank udzielił powodowi kredytu w kwocie 64.461,77 zł nominowanego do waluty (...), według kursu kupna walut dla (...) obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz – w przypadku wypłaty kredytu w transzach, na wskazany wyżej cel. Kredyt był wypłacany w złotych polskich (§ 2 ust. 1).

Kredyt miał zostać wypłacony w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty (transzy) na (...) według kursu kupna walut dla (...) ustalanego przez Bank i obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków (§ 3 ust. 2).

Kredyt udzielony był na 360 miesięcy. Okres kredytowania rozpoczynał się w dniu podpisania umowy (§ 2 ust. 1).

Zgodnie z treścią umowy informacje o: okresie kredytowania, kwocie kredytu w (...), wysokości kursu ustalonego przez Bank w dniu uruchomienia kredytu, wysokości oprocentowania oraz o wysokości i terminach płatności rat zostaną określone w „Harmonogramie spłat”, który będzie przekazywany kredytobiorcy co 6 miesięcy, na kolejny 6-miesięczny okres. Natomiast pierwszy harmonogram miał być przekazany niezwłocznie po uruchomieniu kredytu. Jednocześnie, kredytobiorca upoważnił bank do jednostronnego sporządzenia harmonogramu spłat oraz do sporządzania jego zmian w okresie kredytowania, zgodnie z postanowieniami umowy oraz każdorazowego przekazywania mu harmonogramu spłat (§ 2 ust. 2).

Oprocentowanie kredytu było zmienne jednakże nie wyższe niż czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego NBP, obowiązującego w dniu, za który naliczane jest oprocentowanie. Oprocentowanie kredytu miało równać się sumie stopy bazowej obowiązującej w dniu uruchomienia kredytu lub jego pierwszej transzy oraz stałej marży Banku wynoszącej 1,57 % w stosunku rocznym. Oprocentowanie kredytu, wyliczone na dzień podjęcia decyzji kredytowej wynosiło 3,84 % w stosunku rocznym (§ 2 ust. 4).

Za obowiązującą w dniu uruchomienia kredytu lub jego pierwszej transzy stopę bazową przyjęto wysokość stawki LIBOR 6M dla (...) ustalanej dwa dni przed dniem, w którym stopa bazowa ma obowiązywać, o godz. 11 czasu londyńskiego i ogłaszanej na stronach informacyjnych R.. W przypadku braku notowań stawki LIBOR 6M dla danego dnia, do wyliczenia stopy procentowej stosuje się notowania z dnia poprzedzającego, w którym było prowadzone notowanie stawki LIBOR 6M (§ 2 ust. 5).

Dalej, umowa przewidywała, że szacunkowy całkowity koszt kredytu obejmujący odsetki, prowizje, koszty ubezpieczenia kredytu, koszty ubezpieczenia wkładu własnego oraz opłaty na pokrycie kosztu ryzyka ustanowienia hipoteki wynosi 47.026,26 PLN. Ostateczna wysokość całkowitego kosztu kredytu będzie uzależniona od kursu kupna waluty ustalonego przez Bank w dniu uruchomienia kredytu oraz kursu sprzedaży waluty obowiązującego w okresie kredytowania, a także faktycznej wysokości oprocentowania kredytu w tym okresie (§ 2 ust. 6). Oprócz kosztów wymienionych powyżej kredytobiorca ponosi pozostałe koszty z tytułu (…) różnic pomiędzy kursem kupna waluty ustalonego przez Bank w dniu uruchomienia kredytu oraz kursu sprzedaży waluty obowiązującego w okresie kredytowania (…). Szacunkowa wysokość pozostałych kosztów wynosi 4.714,74 PLN, ich ostateczne wysokość uzależniona będzie od (…) kursu kupna waluty ustalonego przez Bank w dniu uruchomienia kredytu oraz kursu sprzedaży waluty obowiązującego w okresie kredytowania (2 ust. 8). Szacunkowa łączna kwota wszystkich kosztów, opłat i prowizji do zapłaty, których zobowiązany jest kredytobiorca wynosi 51.741 PLN, a ich ostateczna wysokość uzależniona będzie od (…) kursu kupna waluty ustalonego przez Bank w dniu uruchomienia kredytu oraz kursu sprzedaży waluty obowiązującego w okresie kredytowania (2 ust. 9).

Kredytobiorca zobowiązał się do spłaty udzielonego kredytu w 360 równych ratach kapitałowo – odsetkowych w terminie do 15 dnia każdego miesiąca począwszy od miesiąca, w którym kredyt został wypłacony w całości, pod warunkiem, że okres między wypłatą kredytu a deklarowanym dniem spłaty jest dłuższy niż 15 dni (§ 6 ust. 1).

Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych miała zostać ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na (...) (§ 6 ust. 3). Raty kredytu wraz z należnymi odsetkami płatne były w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość (...), na wskazany w umowie rachunek kredytu (§ 6 ust. 4). Jako datę spłaty raty kredytu przyjmowano datę wpływu środków na rachunek kredytu. Kwota wpłaty raty w złotych przeliczana była na (...) wg kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do banku (§ 6 ust. 5).

(dowód: umowa kredytu hipotecznego nominowanego do (...) nr (...) „standardowe oprocentowanie”, k. 20-22v)

(...) Bank S.A. obowiązywały procedury dotyczące zawarcia umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej.

(dowód: zeznania świadka K. D., płyta CD k. 253)

W Regulaminie udzielania kredytów/pożyczek hipotecznych przez (...) Bank SA – stanowiącym zgodnie z § 14 ust. 3 umowy kredytowej – integralną część umowy, nie zostały określone żadne kryteria ustalania kursu kupna (...) obowiązującego w Banku.

(dowód: Regulamin udzielania kredytów/pożyczek hipotecznych przez (...) Bank SA, k. 83-97)

Kredyt – po uprzednim złożeniu dyspozycji wypłaty – został wypłacony powodowi w jednej transzy w dniu 7 lutego 2007r. w kwocie 64.461,77 zł (równowartość 27.547,76 CHF wg kursu 2,34).

(dowód: zaświadczenie, k. 27v-28v, dyspozycja wypłaty, k. 132, wydruk z systemu banku, k. 133)

Powód spłacał kredyt w PLN. Powód otrzymywał harmonogram spłaty i w dacie spłaty raty przeliczał wysokość raty wg kursu średniego NBP i wpłacał na konto. Gdy wpłata nie pokrywała całej raty otrzymywał bezpłatne powiadomienie o tym z banku i dopłacał brakującą kwotę. Powód nie miał świadomości, że bank stosuje własną tabelę kursów (...).

(dowód: przesłuchanie powoda W. G., płyta CD k. 290)

W okresie od 15 marca 2007 roku do 16 sierpnia 2023 roku z tytułu spłaty rat kapitałowo-odsetkowych powód zapłacił na rzecz pozwanego łącznie kwotę 70.776,94 zł, a do 20 listopada 2023 roku kwotę 72.360,94 zł.

(dowód: zaświadczenia banku dotyczące spłat kredytu, k. 24v-27, 169-171v)

Początkowo powód zamieszkiwał w lokalu zakupionym za środki pochodzące z kredytu. Kilka lat po zawarciu umowy powód rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na montażu systemów zabezpieczeń, a adres lokalu wskazał jako adres korespondencyjny w (...). Aktualnie, lokal jest przez niego wynajmowany.

(dowód: przesłuchanie powoda W. G., płyta CD k. 290)

Pismem z dnia 20 lutego 2025 roku pozwany wezwał powoda do zapłaty w terminie 7 dni od odbioru pisma kwoty 64.461,77 zł tytułem zwrotu środków pieniężnych w ich nominalnej wysokości udostępnionych przez bank na podstawie umowy oraz kwoty 12.105,83 zł tytułem obowiązku zwrotu realnej wartości ww. środków pieniężnych. Wezwanie zostało doręczone powodowi w dniu 26 lutego 2025 roku.

(dowód: wezwanie do zapłaty, k. 323-328 wraz z dowodem doręczenia, k. 329-330

Sąd zważył, co następuje:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, dowodu z zeznań świadków K. D., A. B. i A. P., a także dowodu z przesłuchania stron, z ograniczeniem do strony powodowej.

Dokonując ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie Sąd oparł się na wymienionych powyżej dowodach z dokumentów prywatnych przedłożonych przez strony niniejszego postępowania. Przedmiotowe dokumenty prywatne nie były kwestionowane, zaś Sąd z urzędu nie doszukał się żadnych okoliczności mogących wzbudzać wątpliwości co do ich autentyczności czy wiarygodności. W ramach swobodnej oceny dowodów Sąd uznał, że wymienione powyżej dowody z dokumentów prywatnych odzwierciedlają rzeczywistą treść stosunku prawnego zawartego przez strony w wyniku umowy o kredyt hipoteczny nr (...), a także niektóre istotne okoliczności związane z wykonywaniem umowy, jak np. sposób spłaty rat kredytowych.

Natomiast niewiele dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy wniosły zeznania świadków. K. D. zeznała, że tylko podpisała umowę, natomiast nie zajmowała się obsługą powoda przed zawarciem umowy. Świadek wskazała również, iż w pozwanym banku obowiązywały pewne procedury dotyczące zawierania umów kredytu hipotecznego indeksowanego do (...), niemniej często się zmieniały i nie potrafiła wskazać, jakie procedury obowiązywały w dacie zawarcia rzeczonej umowy kredytowej. Pozostali świadkowie A. B. i A. P. nie potrafili sobie przypomnieć ani okoliczności zawarcia spornej umowy, ani też obowiązujących w tym czasie wewnętrznych przepisów określających sposobu zawarcia umowy kredytu hipotecznego.

Ponadto, ustalenia faktyczne w zakresie dotyczącym okoliczności zawarcia umowy kredytowej, zakresu informacji i pouczeń udzielonych kredytobiorcy przed zawarciem umowy w zakresie zasad funkcjonowania kredytu oraz skali ryzyka kursowego Sąd oparł na dowodzie z przesłuchania powoda. Zdaniem Sądu, zeznania W. G. w tym zakresie były szczere, wewnętrznie spójne i niesprzeczne z innymi dowodami zebranymi w niniejszej sprawie. Dowód ten nie budził również żadnych wątpliwości Sądu w świetle zasad doświadczenia życiowego. W szczególności Sąd dał wiarę zeznaniom powoda, iż zawierając umowę kredytu hipotecznego opierał się na zapewnieniach pracownika banku o korzyściach związanych z zawarciem tego rodzaju umowy kredytu. Wszak, powód nie posiadał specjalistycznego wykształcenia czy też doświadczenia zawodowego, które pozwalałoby na kompleksową ocenę przedstawionej oferty. Jak zeznał otrzymywał wynagrodzenie w polskiej walucie, a wcześniej nie miał żadnych kredytów walutowych. W związku z tym nie budzi zastrzeżeń w świetle doświadczenia życiowego, że przy wyborze oferty kredytowej kierował się przede wszystkim sugestiami pracownika banku oraz składanymi przezeń zapewnieniami o korzyściach wynikających z tego rodzaju kredytu. Z zeznań powoda nie wynika też, aby miał wcześniejsze negatywne doświadczenia w kontaktach z bankami, czy instytucjami finansowymi, co z kolei nakazywałoby mu zachować szczególną ostrożność i daleko posuniętą nieufność. Sąd nie znalazł też żadnych podstaw, aby odmówić zeznaniom powoda wiary w odniesieniu do zakresu informacji przekazanych mu przez osobę działającą na rzecz banku, w szczególności braku informacji odnośnie mechanizmu przeliczeniowego, spreadu walutowego, zasad ustalania kursów kupna i sprzedaży (...) przez bank czy też ryzyka walutowego. Zwrócić należy uwagę, że pozwany bank nie przedstawił w toku niniejszego postępowania żadnych dowodów wskazujących na to, że rzeczywisty zakres pouczeń o zasadach funkcjonowania kredytu czy ryzyku walutowym były inny aniżeli wynikało to z zeznań kredytobiorcy. W szczególności nie złożono żadnych dokumentów, które podważałyby wiarygodność złożonych przez powoda zeznań, np. parafowanych przez kredytobiorcę wydruków symulacji przedstawiających jak będzie kształtowało się saldo kredytu w przypadku wzrostu wysokości kursu waluty szwajcarskiej etc.

Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd pominął dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i bankowości na okoliczność weryfikacji mechanizmu ustalenia kursów kupna (...) w dniu uruchomienia kredytu w stosunku do kursów ustalanych przez NBP, stwierdzenia, czy bank stosował się do wewnętrznych regulacji, a także przeliczenia kredytu według średniego kursu NBP. W ocenie Sądu nie ma żadnych podstaw do przekształcenia przedmiotowej umowy kredytu w inną postać umowy kredytu (np. w kredyt złotowy), ani też do przeliczania salda kredytu np. z uwzględnieniem średniego kursu NBP. Należy bowiem stwierdzić, że w niniejszym przypadku eliminacji podlega cała klauzula przeliczeniowa, co prowadzi do nieważności umowy ze skutkiem ex tunc. A skoro tak, to okoliczności, na jakie miał zostać przeprowadzony wnioskowany przez stronę pozwaną dowód z opinii biegłego pozostają bez jakiekolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Ponadto, bez znaczenia pozostaje, czy stosowany kurs kształtował się podobnie co kursy stosowane przez NBP, bądź czy bank przy wyznaczaniu kursów (...) stosował wewnętrzne regulacje. Zważyć bowiem należy, iż dla rozstrzygnięcia sprawy istotne było, że teoretycznie bank mógł dowolnie – wobec braku umownych regulacji – wyznaczać wysokość kursów, a zatem hipotetycznie mógł wpływać na wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Poza tym, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy badaniu abuzywności warunków umownych nie mają znaczenia okoliczności związane z wykonywaniem umowy.

W niniejszej sprawie powód zgłosił dwojakiego rodzaju żądania. Po pierwsze, domagał się ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego nominowanego do (...) nr (...) standardowe oprocentowanie (konsumencka) z dnia 9 stycznia 2007 roku jest nieważna. Po drugie, dochodził zapłaty kwoty 70.776,94 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty. Podstawę prawną pierwszego z żądań stanowił przepis art. 189 k.p.c., zgodnie z treścią którego powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Natomiast podstawę prawną żądania o zapłatę stanowiły przepisy art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Stosownie do art. 410 § 1 k.c. przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Zgodnie z treścią art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

Podkreślić należy, że przesłanką powództwa o ustalenie jest istnienie interesu prawnego po stronie powoda. Interes prawny stanowi bowiem merytoryczną przesłankę powództwa o ustalenie, która decyduje o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, że wymieniony w powództwie stosunek prawny lub prawo istnieje lub nie istnieje. Stanowi zatem przesłankę dopuszczalności powództwa. Stanowisko, według którego dopuszczalność powództwa o ustalenie zależy od interesu prawnego, istniejącego w chwili wyrokowania, jest w judykaturze utrwalone (zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 1996 r., III CZP 115/96, OSNC 1997/4/39). Interes prawny zachodzi, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości, choć zawsze konieczna jest ocena istnienia interesu prawnego do wytoczenia tego powództwa na tle okoliczności faktycznych konkretnej sprawy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 5 kwietnia 2007 r., III AUa 1518/05, LEX nr 257445). Powód musi udowodnić w procesie o ustalenie, że ma interes prawny w wytoczeniu powództwa przeciwko konkretnemu pozwanemu, który przynajmniej potencjalne, stwarza zagrożenie dla jego prawnie chronionych interesów, a sam skutek jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego zapewni powodowi ochronę jego praw przez definitywne zakończenie istniejącego między tymi stronami sporu lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu w przyszłości takiego sporu tj. obiektywnie odpadnie podstawa jego powstania (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 11 marca 2010r., I ACa 91/10, LEX nr 628231). Interes prawny, o którym mowa w art. 189 k.p.c., występuje także wtedy, gdy istnieje niepewność stanu prawnego lub prawa, gdy określona sytuacja zagraża naruszeniem uprawnień przysługujących powodowi bądź też stwarza wątpliwości co do ich istnienia czy realnej możliwości realizacji (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 5 lutego 2013r., I ACa 991/12, LEX nr 1289430).

Zdaniem Sądu powód wykazał w niniejszej sprawie istnienie interesu prawnego. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że zabezpieczeniem spłaty kredytu jest hipoteka umowna kaucyjna na rzecz pozwanego do kwoty 128.923,54 zł wpisana w dziale IV. księgi wieczystej nr (...). Hipoteka jest prawem akcesoryjnym, związanym z wierzytelnością, którą zabezpiecza. Oznacza to, że jej istnienie i treść zależą od tej wierzytelności. Nieważność umowy, z której wynika wierzytelność zabezpieczona hipoteką, ma zatem wpływ na byt tego ograniczonego prawa rzeczowego. Nie ulega wątpliwości, że na podstawie wyroku uwzględniającego roszczenie o świadczenie powód nie uzyska wykreślenia hipoteki. Określone w art. 365 k.p.c. związanie stron, sądów i innych podmiotów i osób treścią prawomocnego orzeczenia wyraża nakaz przyjmowania przez nie, że w objętej nim sytuacji stan prawny przedstawiał się tak, jak to wynika z sentencji wyroku (zob. wyrok SN z dnia 23 czerwca 2009 r., II PK 302/08, L.; wyrok SN z dnia 15 listopada 2007r., II CSK 347/07, L.). Przedmiotem prawomocności materialnej jest bowiem jedynie ostateczny rezultat rozstrzygnięcia, a nie przesłanki, które do niego doprowadziły. Oznacza to, że sąd nie jest związany ani ustaleniami faktycznymi poczynionymi w innej sprawie, ani poglądami prawnymi wyrażonymi w uzasadnieniu zapadłego wyroku (zob. postanowienie SN z 3 czerwca 2009 r., IV CSK 511/08, L.). Z sentencji takiego wyroku zasądzającego określone świadczenia nie wynika fakt nieważności umowy. Zważyć przy tym należy, iż podstawą wpisu w księdze wieczystej usuwającego niezgodność między treścią księgi wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym może być wyrok ustalający nieważność umowy na podstawie art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2011r., IV CSK 13/11, L.). Niezależnie od powyższego należało uznać, że ustalenie, czy strony są związane przedmiotową umową, rozstrzygnie ostatecznie, czy powoda wiąże z pozwanym umowa o kredyt, czy nie. Przedmiotowa umowa kredytowa została bowiem zawarta do 2037 roku. Usunie zatem niepewność co do tego, czy powód nadal jest zobowiązany wobec pozwanego do dokonywania spłaty rat kredytu na podstawie tej umowy. Zapobiegnie to dalszemu sporowi o roszczenia pozwanego wynikające z tej umowy. W ocenie Sądu, ustalenie wyrokiem, że umowa kredytu jest nieważna stanowić będzie także podstawę dokonania wzajemnych rozliczeń pomiędzy stronami.

Przesądziwszy kwestię interesu prawnego, w dalszej kolejności należało odnieść się do kwestii nieważności umowy kredytowej. Należy mieć na względzie, że sankcja nieważności wyprzedza sankcję bezskuteczności umowy mającej zastosowanie w razie stwierdzenia abuzywności określonych klauzul umownych, stąd w pierwszej kolejności Sąd badał kwestię ważności umowy. W kontekście zarzutu nieważności Sąd dokładnie przeanalizował sposób ustalenia wysokości świadczenia kredytobiorcy pod kątem przekroczenia granic zasady wolności umów. Zgodnie z treścią art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Podkreślić należy, iż zasadniczym elementem każdego zobowiązania umownego jest możliwość obiektywnego i dostatecznie dokładnego określenia świadczenia. Przy określeniu świadczenia możliwe jest odwołanie się do konkretnych podstaw, możliwe jest również odwołanie się w tym zakresie do woli osoby trzeciej. Jednakże w każdym wypadku umowa będzie sprzeczna z naturą zobowiązania, jeśli określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron. W orzecznictwie jednoznacznie wskazuje się, że klauzule umowne dopuszczające dokonywanie jednostronnej zmiany wysokości zobowiązania w sposób niekontrolowany są sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego (zob. uchwała składu Siedmiu Sędziów SN z dnia 6 marca 1992r., III CZP 141/91, L.). W tym kontekście za sprzeczne z istotą stosunków umownych, a tym samym niepodlegające prawnej ochronie, należy uznać zapisy umowy kredytowej, w której strona ekonomicznie silniejsza, czyli kredytodawca, byłby upoważniony do jednostronnego określenia kursu tej waluty, która została określona jako właściwa dla oznaczenia wysokości rat obciążających kredytodawcę. Zamieszczenie w takiej umowie takiej klauzuli nie może zostać uznane za działanie pozostające w granicach swobody umów z art. 353 1 k.c., lecz za rażące przekroczenie tej granicy. Główne zobowiązanie strony zobowiązanej do spłacenia kredytu, obliczane poprzez zastosowanie klauzuli jego indeksacji do (...), nie może zostać określone przez drugą stronę tej samej umowy jednostronnym oświadczeniem, wykraczającym poza konsensus, który oddaje istotę stosunku umownego. Umowa zawierająca tego rodzaju klauzule a limine powinna zostać uznana za nieważną z powodu jej sprzeczności z normą zawartą w powołanym przepisie ze skutkiem ex tunc, czyli od daty jej zawarcia i bez względu na sposób jej wykonywania przez stronę upoważnioną do tego, aby z tego uprawnienia skorzystać w okresie jej obowiązywania (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 23 października 2019r., V ACa 567/18, L.). Aktualnie, także Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie wskazuje, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (zob. uchwała SN z dnia 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22, L.).

Przenosząc powyższe uwagi natury ogólnej na kanwę niniejszej sprawy, należy wskazać, że z treści przytoczonych w ustaleniach stanu faktycznego postanowień umowy nie wynika, na podstawie jakich parametrów były przez pozwanego wyznaczane kursy (...), przyjmowane przez bank do przeliczania kwoty kredytu przy jego wypłacie (§ 2 ust. 1, § 3 ust. 2), a następnie spłacie rat kapitałowo – odsetkowych (§ 6 ust. 3 i 5). W umowie ani też w regulaminie nie tylko nie podano żadnych wzorów matematycznych czy algorytmów, służących bankowi na wyznaczenie kursu (...), ale nawet nie wskazano w sposób opisowy i ogólny czynników, jakie mają wpływ na kurs, ani też nie opisano sposobu wyznaczania tego kursu. W konsekwencji należało przyjąć, że umowa przewidywała po stronie pozwanej jednostronną kompetencję do ustalania zakresu zobowiązania strony powodowej, stanowiąc, że wypłata kredytu nastąpi po przeliczeniu według kursu kupna z tabeli banku. Brak jest przy tym przepisów prawa, które wpływałyby na sposób określania kursu przez pozwanego (art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego nakazuje jedynie ogłaszanie stosowanych kursów). W konsekwencji, brak szczegółowego i precyzyjnego sposobu ustalania kursu (...) potencjalnie pozwala bankowi na dowolne, jednostronne kształtowanie świadczenia kredytobiorcy, co jest sprzeczne z właściwością stosunku prawnego kredytu. Podkreślić należy, iż klauzula indeksacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest indeksacja ustalany jest w sposób obiektywny i niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. W rozpatrywanym przypadku istnieje natomiast hipotetycznie możliwość dowolnego ustalania tego kursu przez bank, co rodzi ryzyko, że przyjęta wysokość kursu będzie znacznie odbiegała od wartości występujących na rynku walutowym, a tym samym stanowi zagrożenie dla interesów ekonomicznych konsumenta. Brak oparcia zasad ustalania kursów o przejrzyste, jednoznaczne i obiektywne kryteria rodzi zatem ryzyko uzyskania dodatkowego wynagrodzenia przez bank kosztem kredytobiorcy. Okoliczność czy i w jakim zakresie pozwany korzystał z tej możliwości nie ma znaczenia dla konstrukcji samej umowy.

Ponadto, do nieważności przedmiotowej umowy prowadziło niezachowanie równowagi kontraktowej w związku z niedochowaniem przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Zważyć należy, iż w wyroku z dnia 20 września 2017r., R. P. A. i inni przeciwko (...) SA, C-186/16, www.eur-lex.europa.eu (...) wyjaśnił, że „kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Do sądu krajowego należy ustalenie, czy bank przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla ich zobowiązań finansowych warunek umowny, zgodnie z którym kredyt należy spłacić w tej samej walucie obcej co waluta, w której został on zaciągnięty”. Jak wskazano w powołanym orzeczeniu „instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej”. Nadto, „warunek dotyczący spłaty kredytu musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”. W uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, L., Sąd Najwyższy wskazał, że „wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat”. Należy zauważyć, że inną kwestią jest świadomość kredytobiorcy odnośnie możliwości wahań kursów walut obcych, która jest wiedzą powszechną, a inną świadomość, że wzrost ten może być tak wysoki, iż pomimo systematycznej spłaty rat kredytu przez kilka lat, raty kredytu będą wzrastać, a kwota pozostała do spłaty będzie wyższa niż zaciągnięty kredyt (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 10 lipca 2020r., V ACa 654/19, L.). W judykaturze obowiązek informacyjny banku określany jest jako ponadstandardowy, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 listopada 2020r., I ACa 358/19, L.).

Oceniając pod tym kątem proces zawierania umowy będącej przedmiotem sporu w niniejszej sprawie nie sposób uznać, żeby kredytobiorca został przed zawarciem umowy w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji kredytu w walucie obcej. Zważyć należy, iż przy zawarciu umowy bank odebrał od kredytobiorcy standardowe i ogólne w swej treści oświadczenie. Kredytobiorca oświadczył, że „ma świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu hipotecznego oraz wzrost wartości całego zadłużenia”, a także że „pracownik banku poinformował o kosztach obsługi kredytu w wypadku niekorzystnej zmiany kursu walutowego oraz zmiany stopy procentowej, tj. o możliwości wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej, a także, że informacje te zostały przedstawione w postaci symulacji rat kredytu”. Jak jednak wynika z zeznań powoda przed podpisaniem umowy pracownik banku nie wyjaśnił, że zmiana kursu (...) może skutkować zmianą wysokości zobowiązania (salda kredytu), nie pouczył o ryzyku walutowym, ani też nie przedstawił żadnych symulacji przedstawiających, jak będzie kształtowała się wysokość raty kredytu oraz saldo kredytu w przypadku zmian kursowych. Osoba działająca w imieniu banku raczej uspokajała powoda, wskazując na korzyści płynące z zawarcia umowy, w szczególności w zakresie niskiej raty. Powyższe zaniechania miały niewątpliwie istotny wpływ na świadomość powoda co do możliwego zakresu zmian kursowych i wpływały na jego decyzję o zawarciu umowy. Po wyjaśnieniach pracownika banku powód pozostawał w przeświadczeniu, że kurs (...) jest stabilny i bezpieczny, nie miał świadomości, że w razie niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku walutowym jest wystawiony na nieograniczone ryzyko kursowe. Bank – niewątpliwie zdając sobie sprawę jak drastycznym wahaniom może ulegać kurs każdej waluty obcej w okresie kilkudziesięciu lat – nie ujawnił należycie konsumentowi wpływu, jaki owe wahania mogą mieć na wysokość zobowiązania konsumenta. Tymczasem, z analizy historycznych notowań (...) wynika, że w lutym 2004r. kurs (...) osiągał najwyższy dotychczasowy poziom w historii (około 3,11 zł). Po tej dacie kurs (...) sukcesywnie się obniżał, osiągając najniższy kurs poniżej 2 zł w sierpniu 2008r. Przedmiotowa umowa została więc zawarta w okresie, gdy kurs (...) stale się obniżał. Pomiędzy okresem, gdy kurs osiągnął najwyższy poziom a datą zawarcia przedmiotowej umowy upłynął okres ponad trzech lat. Dla oceny korzyści i ryzyka płynącego z zawarcia umowy kredytu związanego z walutą obcą, a zwłaszcza porównania go z kredytem złotówkowym niezbędne jest określenie nie tylko bieżących parametrów, ale i możliwego niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku. Jest to o tyle istotne, że powód uzyskiwał dochody w PLN, a zatem w razie wzrostu kursu (...) musiał wydatkować coraz to wyższe kwoty w walucie, w której zarabiał. Podkreślić przy tym należy, iż sama możliwość spłaty rat kredytowych w (...) nie sanuje niedozwolonego charakteru klauzuli ryzyka kursowego. Nadal bowiem umowa wiąże wysokość zobowiązania powoda z kursem walutowym (zob. wyrok SN z dnia 3 lutego 2022 r., (...) 415/22, L.). Zaznaczyć przy tym trzeba, że obciążenie konsumenta ryzykiem kursowym istnieje niezależnie od tego, czy kurs walutowy, stanowiący podstawę wyliczenia zobowiązania, określa się według kryteriów zobiektywizowanych (na przykład według kursu z tabeli kursów NBP), czy też według uznania banku-kredytodawcy. W związku z powyższym niezwykle istotne jest, aby kredytobiorca został jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument, będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Dopiero podanie tych informacji jest na tyle jasne i precyzyjne, że pozwala przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i ryzyka finansowego. W sprawie niniejszej bank nie podał jak przy odnotowanym dotąd maksymalnym kursie będą kształtowały się zobowiązania kredytobiorcy (rata, saldo zadłużenia) w walucie polskiej, w tym nie przedstawił żadnych symulacji. Zdaniem Sądu przekazanie takich informacji przed zawarciem umowy, byłoby dla przeciętnego konsumenta wystarczające do podjęcia racjonalnej i przemyślanej decyzji. Nie budzi bowiem wątpliwości, że przeciętny konsument powinien być uważny i ostrożny, co w przypadku kredytu w (...) musi to oznaczać uwzględnienie zjawiska ryzyka kursowego. Nawet rozważny konsument nie jest jednak profesjonalistą, nie posiada on ani wiedzy, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania, w tym wyliczenia salda zadłużenia przy określonym kursie maksymalnym. Z okoliczności sprawy nie wynika, aby powód posiadał specjalistyczne wykształcenie z zakresu bankowości, ani też by zarabiał w walucie obcej. W takiej sytuacji konsument przy ocenie ryzyka kursowego opiera się na informacji z banku. Dlatego ma właśnie prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2015r., V ACa 567/14, Legalis 1285001). Zważyć przy tym należy, iż banki w powszechnej świadomości społeczeństwa występują jako instytucje zaufania publicznego, stąd klienci działają w zaufaniu do informacji otrzymywanych z banku, który z racji prowadzonej działalności dysponuje zdecydowanie większym zakresem informacji i danych aniżeli przeciętny konsument. Jednocześnie, należy zaznaczyć, że konsument nie ma obowiązku weryfikowania udzielanych mu przez bank danych, albowiem strony obowiązuje kontraktowa lojalność, nie można z góry zakładać, że przedsiębiorca podaje dane niepełne, niekompletne, czy nieprawdziwe, a tym samym chce konsumenta oszukać, bądź wykorzystać jego brak doświadczenia czy niewiedzę. Powyższe obowiązki informacyjne są niezależne od tego, czy na banku spoczywały w dacie zawarcia umowy obowiązki ustawowe w tym zakresie (np. Rekomendacja S), gdyż powinność udzielenia pełnej i zrozumiałej dla konsumenta informacji o ryzyku kursowym wynika one ze zwykłej lojalności kontraktowej. Niezależnie od blankietowego charakteru oświadczenia jakie przedstawił pozwany, należy mieć na względzie, że przerzuca ono całe ryzyko zmiany kursu waluty na kredytobiorcę. Brak należytego poinformowania powoda stanowiło istotne zaniechanie ze strony banku. W ocenie Sądu, pozwany niewątpliwie posiadał wiedzę o możliwych skutkach wzrostu kursu waluty dla konsumentów, którzy zawarli umowy indeksowane/denominowane kursem waluty obcej, choćby wynikającą z wydarzeń, jakie miały miejsce w Australii (w drugiej połowie lat 80 – tych XX w.) czy też we W. (na początku lat 90 – tych ub. wieku), gdzie również były oferowane podobne produkty .. (...) obu krajach na skutek wzrostu kursu waluty obcej nastąpiło radykalne zwiększanie obciążeń kredytobiorców. Mimo powyższego informacje o możliwych skutkach drastycznej zmiany kursu (...) nie były przekazane kredytobiorcom, jak należy przypuszczać, aby nie zniechęcać ich do zaciągania kredytów indeksaowanych. Ponadto, bank nie informował konsumentów, z czego wynika kurs waluty szwajcarskiej (polityka Szwajcarskiego Banku (...) polegająca na sztucznym utrzymywaniu kursu wymiany euro na franka szwajcarskiego na niskim poziomie). Zauważyć przy tym należy, iż już od 1999r. zgodnie z rekomendacją (...) banki miały obowiązek analizowania kursu walut obcych i sporządzania prognoz możliwych zmian tych kursów w przyszłości, w tym prognozy dotyczącego możliwego, najwyższego przyszłego kursu walut. Wyniki tych analiz nie były jednak ujawniane klientom. W świetle przytoczonego powyżej orzecznictwa nie budzi wątpliwości, że jeżeli konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron. Z uwagi zatem na niedochowanie obowiązków informacyjnych co do ryzyka walutowego i brak poinformowania powoda o ryzyku kursowym doszło do zachwiania równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumentów. Z uwagi na powyższe należało uznać, że umowa jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego na podstawie art. 353 1 k.c. Jak bowiem wskazuje się w orzecznictwie naruszenie równorzędności stron umowy jest sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, a zatem stanowi przekroczenie granic swobody umów i w konsekwencji prowadzi do nieważności umowy (zob. wyroki SN z: 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14 OSNC 2016/11/134; 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16, 13 grudnia 2018 r. V CSK 559/17, 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18, 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17 OSP 2019/12/115, 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, 29 października 2019 r. IV CSK 309/18 OSNC 2020/7-8/64).

Zgodnie z art. 58 § 3 k.c. jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Zważyć należy, że nawet przed wejściem w życie tzw. ustawy antyspreadowej w obrocie rynkowym funkcjonował odrębny podtyp umowy kredytowej - kredytu indeksowanego. Do essentialia negotii takiej umowy należą waluta indeksacji oraz oprocentowanie obliczane w sposób charakterystyczny dla tej waluty (w oparciu o stawkę LIBOR). Przy takiej konstrukcji nieważność postanowień dotyczących przeliczania kwoty kredytu na walutę polską musiałaby zatem oznaczać nieważność umowy w całości ze względu na brak jej istotnych postanowień. W judykaturze wprost wskazuje się, że wyeliminowanie tej klauzuli z łączącej strony umowy uniemożliwia określenie wysokości zobowiązania banku (kwoty udzielonego kredytu) (por. wyrok SN z dnia 3 lutego 2022r., (...) 415/22, L.). Gdyby jednak uznać, że przedmiotowa klauzula indeksacyjna stanowi tylko postanowienie podmiotowo istotne, to i tak skutkiem jej eliminacji byłaby nieważność umowy, gdyż należałoby przyjąć, że strony nie zawarłyby umowy bez postanowień odnoszących się do przeliczeń PLN na (...). Za takim wnioskowaniem przemawia już ustalenie wysokości odsetek w oparciu o stopę procentową stosowaną na rynku do (...). Na rynku bowiem nie występują umowy kredytu złotowego z oprocentowaniem według stawki referencyjnej LIBOR. Nawet w stosowanym w Polsce systemie rezerwy cząstkowej banki muszą zapewnić sobie finansowanie udzielanych kredytów poprzez zaciągnięcie zobowiązań w walucie tego kredytu (PLN). Jeśli kredyt udzielony klientowi będzie oprocentowany według stopy LIBOR (z założenia niższej niż dla innych walut), a zobowiązanie banku według wyższej stopy (np. WIBOR), to doprowadzi do natychmiastowego wygenerowania straty po stronie banku. Zatem bank nie miałby w takich okolicznościach żadnego interesu w zawieraniu tego typu umowy i bez zakwestionowanego postanowienia umowa kredytu nie zostałaby w ogóle zawarta. Jednocześnie, dla utrzymania umowy nie było możliwości zastosowania przepisu art. 358 k.c., albowiem przepis ten statuujący zasadę walutowości i stanowiący odesłanie do średniego kursu NBP wszedł w życie już po zawarciu umowy. Z tego względu, przesłankowo – na mocy art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. – Sąd uznał, że umowa kredytowa jest nieważna w całości z uwagi na jej sprzeczność z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego.

Niezależnie od powyższego, na uwzględnienie zasługiwały również zarzuty dotyczące abuzywności klauzul umownych dotyczących mechanizmu przeliczeniowego. Powyższa konstatacja jest skutkiem oceny kwestionowanych przez stronę powodową klauzul umownych pod kątem abuzywności i uznania, że umowa nie może być wykonywana po wyeliminowaniu tych zapisów umownych. Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Przechodząc do oceny kwestionowanych przez powoda postanowień umownych pod kątem przesłanek abuzywności, należy wskazać, że pewne wątpliwości budził konsumencki charakter umowy. W. G. zeznał bowiem, że kilka lat po nabyciu mieszkania za środki z udzielonego przez pozwanego kredytu, pod adresem tego lokalu zarejestrował działalność gospodarczą. Aktualnie, w (...) adres przedmiotowego lokalu jest adresem stałego miejsca wykonywania przez powoda działalności gospodarczej. Jednocześnie powód zeznał, że pod wskazanym adresem również zamieszkiwał, a obecnie lokal jest przez niego wynajmowany. W orzecznictwie wskazuje się, że czynność prawna dokonana przez osobę fizyczną z przedsiębiorcą traci charakter „konsumencki”, w rozumieniu art. 22 1 k.c., dopiero wówczas, gdy jej związek z działalnością gospodarczą lub zawodową tej osoby, ma w niej charakter dominujący. Naturalną i powszechną praktyką jest przy tym, że jako formalną siedzibę działalności gospodarczej wskazuje się często miejsce zamieszkania, co ułatwia prowadzenie korespondencji, szczególnie w przypadku zmiany miejsca faktycznie prowadzonej działalności (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 19 kwietnia 2024 r., I ACa 1715/22, L.). Osoba fizyczna, która zawiera umowę kredytu hipotecznego w celu sfinansowania zakupu jednej nieruchomości mieszkalnej w celu odpłatnego oddania jej w najem, wchodzi w zakres pojęcia „konsumenta ” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE L z 1993 r., Nr 95, str. 29), jeśli owa osoba fizyczna działa w celach niezwiązanych z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Okoliczność, że rzeczona osoba fizyczna usiłuje osiągać dochody z zarządzania tą nieruchomością, nie może sama w sobie prowadzić do wyłączenia tej osoby z zakresu pojęcia „konsumenta ” w rozumieniu wspomnianego przepisu (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 24 października 2024 r., C-347/23, L.). Mając powyższe na względzie, należy uznać, że powód zachował status konsumenta. Za taką kwalifikacją przemawia przede wszystkim fakt, że przez długi czas powód mieszkał w tym lokalu, a adres tego lokalu jako siedzibę firmy wskazał jedynie z przyczyn formalnych. Zauważyć należy, iż prowadzona przez powoda działalność polegała na montażu systemów zabezpieczeń. Oczywiście, realizowane przez powoda usługi były świadczone w miejscu zamieszkania bądź siedzibie klienta, a nie w mieszkaniu. Powód nie produkował rzeczonych systemów, a jedynie je instalował. Jak wynika z przytoczonego powyżej orzecznictwa również aktualne wynajmowanie lokalu nie powoduje utraty statusu konsumenta. Powód bowiem nie prowadzi profesjonalnej działalności polegającej na wynajmowaniu lokali mieszkalnych.

W świetle wymienionych powyżej przesłanek dla uznania postanowień przedmiotowej umowy kredytowej za abuzywne konieczne było również ustalenie, że nie zostały one uzgodnione indywidualnie. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. Jak wskazuje się w judykaturze przez "rzeczywisty wpływ" – o jakim mowa w cytowanym powyżej przepisie – należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób fingowany, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta. Trzeba więc badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 sierpnia 2019r., I ACa 79/19, L.). Zatem, postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015r., VI ACa 995/14, L.). Ponadto, pamiętać należy, że wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012r., VI ACa 1276/11, L.).

W świetle powyższych rozważań nie sposób uznać, że strona pozwana sprostała spoczywającemu na niej ciężarowi dowodu i wykazała, że powód będący konsumentem miał jakikolwiek wpływ na kształt klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie. Sporne klauzule były zawarte w formularzu umowy, którym pozwany posługiwał się w ramach prowadzonej działalności bankowej. Z treści tegoż wzorca umownego nie wynika, aby istniała możliwość zastosowania innych kursów, aniżeli określonych w Tabeli kursów, jaką posługiwał się bank. W każdym bądź razie w toku niniejszego postępowania pozwany nie przedstawił żadnego innego dowodu pozwalającego na stwierdzenie, że istniała możliwość zmiany kształtu ww. klauzul znajdujących się w umowie na skutek negocjacji stron. W konsekwencji należało uznać, że sporne klauzule umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione w rozumieniu powołanego powyżej orzecznictwa.

W myśl art. 385 1 § 1 k.c. kontroli incydentalnej nie podlegają postanowienia określające główne świadczenia stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecnie za utrwalone w judykaturze należy uznać stanowisko, że klauzule dotyczące ryzyka kursowego określają główne świadczenia stron. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, L. „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy” (podobnie wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr B, poz. 20; z 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; z 27 lipca 2021 r., (...) 49/21). W wyroku z dnia 3 lutego 2022r., (...) 415/22, L., Sąd Najwyższy doprecyzował, że wyeliminowanie z łączącej strony umowy klauzuli, której elementem jest ryzyko kursowe, uniemożliwia określenie wysokości zobowiązania zarówno pozwanego banku (kwoty udzielonego kredytu), jak i kredytobiorców (rozmiaru zadłużenia i wysokości poszczególnych rat). W konsekwencji umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania i wykonywania. Zważyć jednak należy, iż charakter klauzul indeksacyjnych jako określających główne świadczenia stron nie wyłącza możliwości uznania ich za niedozwolone, jeśli klauzule te zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. W doktrynie wskazuje się, że w art. 385 1 § 1 k.c. chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość. Taki wniosek wynika z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (zob. K. Osajda (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IIIA. Zobowiązania. Część ogólna, Warszawa 2017, s. 268). Pojęcie jednoznaczności dotyczy sfery językowej rozumienia tekstu, w ramach zaś kryterium zrozumiałości należy uwzględniać zarówno aspekt techniczny, jak i językowy. Obydwa kryteria powinny być stosowane w oparciu o model przeciętnego konsumenta (zob. K. Osajda (red.), Kodeks cywilny... s. 260). Przez pojęcie jednoznaczności należy rozumieć brak wątpliwości co do znaczenia postanowień wzorca. Ich interpretacja nie powinna umożliwiać nadania im różnych znaczeń. Do wieloznaczności może prowadzić używanie terminów nieostrych, które pozwalają na formułowanie kilku (zamiast jednej) różniących się od siebie norm, dotyczących zachowania stron stosunku (zob. A. Olejniczak [w:] A. Kidyba (red.) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III, Zobowiązania – część ogólna, LEX 2014). W orzecznictwie (...) wskazuje się, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (zob. wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, K. i K. R., pkt 75; wyrok (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 45). W wyroku z 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, (...) Bank (...), pkt 78 (...) wyjaśnił, że „art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować - potencjalnie istotne - ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”. W tym kontekście istotne jest dochowanie obowiązków informacyjnych w zakresie możliwości zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy na skutek zmian kursowych. Jeżeli konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron, skoro nie został sformułowany w sposób jednoznaczny (art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.). Klauzule indeksacyjne zawarte w umowie stron nie zostały jednoznacznie sformułowane, skoro na ich podstawie bank mógł swobodnie ustalić wysokość oddanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu w złotówkach, a kredytobiorcy nie byli w stanie oszacować kwoty, którą mieli obowiązek świadczyć, skoro zasady przewalutowania - przynajmniej w początkowym okresie obowiązywania umowy - określał jednostronnie bank (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, OSNC-ZD 2013, nr A, poz. 4; z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; z 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13, OSNC-ZD 2015, nr D, poz. 53). Bank nie dopełnił także obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego. W toku sprawy pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, które wskazywałyby na należyte wykonanie ww. obowiązków. Wobec braku należytego poinformowania o ryzyku kursowym powód nie był w stanie oszacować kwoty świadczenia. Powyższe przesądza o niejednoznaczności klauzul indeksacyjnych, co oznacza możliwość poddania ich kontroli incydentalnej.

Analizując roszczenie powoda w świetle przesłanek przewidzianych w art. 385 1 -385 2 k.c. – należy wskazać, że dla uznania spornych klauzul za abuzywne konieczne było także ustalenie, czy klauzule te kształtują prawa i obowiązki powoda jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. W odniesieniu do kwestii naruszenia dobrych obyczajów należy mieć na względzie, iż w orzecznictwie utrwalił się pogląd, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 grudnia 2020r., I ACa 745/19, L.; wyrok SN z dnia 15 listopada 2019r., V CSK 347/18, L.; wyrok SN z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, L.; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 sierpnia 2020r., I ACa 1044/19, L.; postanowienie SN z dnia 31 maja 2022r., I CSK 2307/22, L.; uchwała SN z dnia 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22, L.). Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 3 kwietnia 2020r., VI ACa 27/19, L.).

Nie powielając wcześniej przytoczonej argumentacji należy jedynie przypomnieć, że umowa zawarta przez powoda z pozwanym nie zawierała żadnych informacji na temat sposobu ustalania przez bank kursu kupna oraz kursu sprzedaży (...), jakie były przewidziane w „Tabeli kursów”, co teoretycznie pozwalało bankowi na dowolne, jednostronne kształtowanie świadczenia kredytobiorcy. Podkreślić należy, iż klauzula indeksacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest indeksacja ustalany jest w sposób obiektywny i niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. W rozpatrywanym przypadku istniała natomiast hipotetycznie i potencjalnie możliwość dowolnego ustalania tego kursu przez bank. Okoliczność czy i w jakim zakresie pozwany korzystał z tej możliwości nie ma znaczenia dla konstrukcji samej umowy oraz wyników kontroli w ramach art. 385 1 k.c.

W kontekście abuzywności bez znaczenia pozostaje w jaki sposób pozwany rzeczywiście ustalał kurs waluty (...) w trakcie trwania stosunku prawnego (w tym, czy ustalał kursy (...) na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym) ani też w jaki sposób finansował udzielanie kredytów indeksowanych, albowiem okoliczności te dotyczą etapu wykonywania umowy, a o abuzywności klauzul umownych orzeka się oceniając ich treść i cel z daty zawarcia umowy (co przesądzono w uchwale składu siedmiu sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17), a tym samym nie ma znaczenia sposób jej faktycznego wykonania.

Rozważając zarzut abuzywności Sąd miał również na względzie, że umowa nie przewidywała żadnych postanowień chroniących stronę słabszą przed nadmiernym ziszczeniem się ryzyka kursowego. Jednocześnie brak było rzeczywistego gospodarczego uzasadnienia dla zastosowania kursu waluty obcej (poza względami ekonomicznymi stojącymi za zastosowaniem takiego, a nie innego mechanizmu), albowiem powód nie uzyskiwał dochodów we frankach szwajcarskich. Co istotne, taka konstrukcja umowy, przy zastosowaniu klauzul indeksacyjnych, uniemożliwiała powodowi uzyskanie wiedzy odnośnie wysokości jego faktycznego zadłużenia. W ocenie Sądu przepisy regulujące instytucję niedozwolonych klauzul umownych należy wykładać w ten sposób, że wymagają one, aby konsument był zawsze świadom wysokości długu głównego, tymczasem w niniejszym przypadku kwota długu głównego zmieniała się w czasie, zależąc wyłącznie od kursu waluty obcej. Skutkiem takiego ukształtowania klauzuli indeksacyjnej jest niesymetryczny rozkład ryzyka związanego z zawarciem umowy. Należy zauważyć, że ryzyko banku ogranicza się do wypłaconej kredytobiorcy kwoty kredytu, a nadto jest minimalizowane zabezpieczeniem hipotecznym, natomiast to konsument ponosi główne konsekwencje zmian walutowych, które mogą przybrać niczym nieograniczoną wysokość i wystąpić w bliżej nieokreślonym momencie. W przypadku wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN. Niezależnie od aktualnego kursu bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia spoczywa wyłącznie na konsumencie. To stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Klauzula indeksacyjna godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego już na poziomie informacyjnym, co jest konsekwencją nieprawidłowego pouczenia o ryzyku kursowym. Przy ocenie kwestionowanych klauzul pod kątem dobrych obyczajów należało mieć również na względzie, że w umowie nie zastrzeżono dla konsumenta żadnych instrumentów pozwalających kontrolować i weryfikować kurs waluty, jakim posługiwał się bank. Bank jako silniejsza strona stosunku prawnego dysponował nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z oferowaniem kredytu w walucie obcej, natomiast konsument nie miał ku temu w zasadzie żadnych instrumentów.

W ocenie Sądu naruszenie interesów konsumenta ma charakter rażący. W okolicznościach niniejszej sprawy, należy bowiem sądzić, że w przypadku, gdyby konsument dysponował pełną informacją co do skutków przewidzianego w umowie mechanizmu zmian kursowych, zależnego wyłącznie od drugiej strony stosunku prawnego, w konsekwencji czego możliwy był wzrost wysokości salda w przypadku istotnej zmiany kursu (...) w stosunku do PLN, to nie podjąłby decyzji o zawarciu umowy. W sytuacji znacznego wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN, przy czym spłata w pierwszej kolejności zaliczana jest na zaspokojenie odsetek. W świetle zasad doświadczenia życiowego trudno wyobrazić sobie sytuację, że rozsądny konsument akceptuje i godzi się na znaczne zwiększenie swojego zadłużenia wobec banku w trakcie wykonywania umowy. Tymczasem w przypadku kredytobiorców zawierających umowy kredytu indeksowanego walutą obcą, po istotnej zmianie kursu (...) wysokość zobowiązania pozostałego do spłaty znacznie wzrastała, mimo wieloletniego spłacania kredytu. W tych okolicznościach nie budzi wątpliwości Sądu, że zawarcie umowy, zawierającej postanowienia umowne prowadzące do wskazanych powyżej skutków, jest rażąco sprzeczne z interesem ekonomicznym konsumenta. Podkreślić należy, iż rażąca nierównowaga kontraktowa wynikająca z braku odpowiedniego poinformowania konsumenta o ryzyku walutowym oraz ekonomicznych konsekwencjach tego ryzyka dla kredytobiorcy powodują, że postanowienia umowne odnoszące się do waluty obcej stanowią nieuczciwy warunek umowny, co – w okolicznościach niniejszej sprawy – prowadzi do nieważności całej umowy (zob. wyrok (...) z dnia 20 września 2017r., C-186/16). Powyższe argumenty przemawiają za uznaniem spornych klauzul indeksacyjnych i kursowych za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 k.c. i nast.

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia abuzywne mają ten skutek, że nie wiążą konsumenta. Zważyć jednak należy, iż w judykaturze (...) wskazuje się na możliwość zastąpienia abuzywnych postanowień umownych, która stanowi wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę, i opiera się w szczególności na tym, że takie przepisy nie mają zawierać nieuczciwych warunków (zob. wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014r., K. i K. R., C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 81; a także z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C-70/17 i C-179/17, EU:C:2019:250, pkt 59, wyrok (...) z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18). Jednak - w ocenie Sądu - w rozpatrywanym przypadku nie ma możliwości uzupełnienia luki powstałej wskutek uznania spornej klauzuli za abuzywną poprzez zastosowanie przepisów dyzpozytywnych. Przede wszystkim nie może być mowy o zastosowaniu przepisu art. 358 § 1 i 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 stycznia 2009r., albowiem nie obowiązywał on w dacie zawarcia umowy kredytowej, a co ważniejsze ma zastosowanie w sytuacji jeżeli przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, podczas gdy w niniejszej umowie zobowiązanie zostało określone w PLN. Nie ma także możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych postanowieniami dotyczącymi kredytu złotowego czy też indeksowanego do średniego kursu (...) w Narodowym Banku Polskim z uwagi na brak normy prawnej pozwalającej na taką operację, a nadto nieobjęcie takiego rozwiązania zgodnym zamiarem stron umowy (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 23 lutego 2022r., V ACa 700/21, L.). Brak też zwyczajów możliwych do zastosowania w takim przypadku.

Jednocześnie – zdaniem Sądu – nie ma możliwości utrzymania przedmiotowej umowy kredytowej po wyeliminowaniu spornej klauzuli indeksacyjnej z utrzymaniem oprocentowania opartego na stawce LIBOR, czyli tzw. „odfrankowania” kredytu. Podkreślić bowiem należy, iż w polskim systemie prawnym wykształcił się odrębny podtyp umowy kredytu tj. umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 22 października 2020r., I ACa 709/19, L.). Taki typ umowy kredytowej został wprost przewidziany w art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe (Dz.U. z 2019 r. poz. 2357). Podkreślić należy, iż sens zawarcia każdej umowy kredytowej dla banku polega na tym, że w zamian za korzystanie przez kredytobiorcę z oddanych mu dyspozycji środków pieniężnych bank ma możliwość uzyskania zysku. Jednocześnie, cel ten powinien być rozpatrywany w kontekście zasad funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej. Zważyć należy, iż wysokość oprocentowania kredytu zależy m.in. od wysokości stawki referencyjnej określającej wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym. W przypadku kredytu waloryzowanego (...) taką stawką jest LIBOR (ang. L. I. R. ), który wyznacza wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w L.. Ponadto, wysokość oprocentowania kredytu pozostaje także w zależności z oprocentowaniem depozytów zgromadzonych w banku. Zważywszy, iż depozyty, obok pożyczek na rynku międzybankowym, są głównymi źródłami finansowania kredytów przez banki, logicznym pozostaje, iż wysokość oprocentowania kredytu powinna być wyższa od oprocentowania depozytów. W przeciwnym wypadku bank nie byłby w stanie osiągnąć zysku. W przypadku kredytów waloryzowanych czy denominowanych oprocentowanie kredytu oparte jest o stawkę bazową charakterystyczną dla waluty obcej. W umowie, jaką zawarły strony, oprocentowanie oparte jest o stawkę LIBOR 3M. Zważyć należy, iż stawka bazowa LIBOR wyznaczana jest dla następujących walut: dolar amerykański (USD), euro (EUR), frank szwajcarski ( (...)), funt szterling brytyjski ( (...)), jen japoński ( (...)). Bez wątpienia zatem stawka LIBOR nie ma zastosowania dla złotego polskiego. Nie budzi przy tym wątpliwości, że w obrocie gospodarczym nie funkcjonują kredyty złotowe z oprocentowaniem według stawki LIBOR, albowiem utrzymanie kredytów złotowych z oprocentowaniem niższym niż oprocentowanie depozytów, byłoby dla banku nieopłacalne i udzielając takiego kredytu bank nie miałby szans osiągnięcia zysku. Zatem kredytobiorcy nie uzyskaliby takiego kredytu na wolnym rynku. Bank jako przedsiębiorca kierujący się w swojej działalności rachunkiem ekonomicznym nie zawarłby umowy, która nie przyniesie mu zysku. W przypadku umów kredytu denominowanego czy indeksowanego cechę odpłatności umowy należało zatem odnosić do mechanizmu indeksacji/denominacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR. Jak wynika z przytoczonych powyżej poglądów doktryny pojęcie natury (właściwości) stosunku prawnego obejmuje również naturę określonych typów stosunków prawnych, a więc wiąże się z koniecznością przestrzegania, uwzględniania pewnych cech stosunku obligacyjnego, które stanowią o istocie tego stosunku prawnego i pozwalają go odróżnić od innych typów stosunków prawnych. Niewątpliwie, w przypadku kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, taką swoistą cechą tego stosunku prawnego będzie wskazany powyżej mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki LIBOR. W przypadku pominięcia tego mechanizmu przy jednoczesnym pozostawieniu stawki LIBOR istota tego stosunku prawnego zostanie zupełnie wypaczona. Taka modyfikacja prowadzić będzie do zniekształcenia stosunku, na tyle istotnego, że nie będzie mieścił się on w granicach danego typu czy podtypu stosunku prawnego. Wskazany powyżej mechanizm przesądzał bowiem o odpłatności kredytu i możliwości osiągnięcia zysku. W obrocie prawnym nie istnieją umowy kredytu złotowego oprocentowane według stawki charakterystycznej dla walut obcych. Po wyeliminowaniu mechanizmu indeksacji i utrzymaniu stawki LIBOR zastrzeżone w umowie odsetki nie spełniałyby roli wynagrodzenia banku, gdyż w umowie wysokość odsetek została skalkulowana w odniesieniu do kwoty kredytu zwaloryzowanej do waluty obcej, a nie do kwoty wyrażonej w polskich złotych. Wskaźnik LIBOR jest całkowicie nieadekwatny do ekonomicznej wartości waluty polskiej. W przypadku wyeliminowania mechanizmu indeksacji, przy braku podstaw od zastąpienia go innym miernikiem wartości, umowa kredytu zostałaby pozbawiona dla pozwanego sensu gospodarczego. Modyfikacja stosunku prawnego prowadziłaby niewątpliwie do zubożenia po stronie banku, który nie uzyskałby wynagrodzenia za oddanie środków do dyspozycji kredytobiorcy. Przekształcenie kredytu na kredyt złotowy oprocentowany według stawki LIBOR będzie prowadziło do zmiany charakteru umowy i spowoduje, że konstrukcja umowy będzie bliska nieoprocentowanej pożyczce. Zgodnie z aktualną linią orzecznictwa SN jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. W takim przypadku nie jest możliwe utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. wyrok SN z dnia 3 lutego 2022r., (...) 459/22, L.; podobnie wyrok SA w Warszawie z dnia 22 października 2020r., I ACa 709/19, L.; wyrok SA w Warszawie z dnia 16 czerwca 2020r., I ACa 540/19, L.; wyrok SA w Warszawie z dnia 23 lutego 2022r., V ACa 495/21, L.). W związku z powyższym konsekwencją abuzywności klauzul indeksacyjnych oraz kursowych była nieważność umowy w całości.

Jednocześnie Sąd dochował wszelkich wymogów formułowanych w orzecznictwie (...) pozwalających na unieważnienie umowy kredytowej (zob. wyrok (...) z dnia 30 kwietnia 2014r. C-26/13 K. i K. R.; wyrok (...) z dnia 29 kwietnia 2021r. C-19/20). W pierwszym rzędzie Sąd poinformował powoda o skutkach wyroku, a także zbadał, czy stwierdzenie nieważności zagraża jego interesom. Na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego Sąd uznał, że takiego zagrożenia nie ma, albowiem powód spłacił kwotę wyższą niż kapitał kredytu. Nadto, powód w sposób wyraźny i jednoznaczny żądał ustalenia nieważności, wskazując, że liczy się z wynikającymi z tego konsekwencjami.

W tym stanie rzeczy – na podstawie art. 189 k.p.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c., art. 385 2 k.c. i art. 58 k.c. – na uwzględnienie zasługiwało roszczenie powoda o ustalenie, że umowa kredytu hipotecznego nominowanego do (...) nr (...) standardowe oprocentowanie (konsumencka) zawarta w dniu 9 stycznia 2007 roku jest nieważna.

Jeśli natomiast chodzi o żądanie zapłaty, to wskazać należy, iż skutkiem nieważności umowy jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń, tj. obowiązek zwrotu kapitału kredytu po stronie kredytobiorcy oraz obowiązek zwrotu otrzymanych rat kredytu po stronie banku. Strona pozwana nie kwestionowała wysokości uiszczonych przez kredytobiorcę rat kapitałowo – odsetkowych. Zatem, należało uznać, że bank winien zwrócić powodowi kwotę 70.776,94 zł. Zważyć jednak należało, iż w toku niniejszego postępowania pozwany podniósł procesowy zarzut potrącenia wierzytelności powoda z wierzytelnością banku o zapłatę kwoty 76.567,60 zł tytułem zwrotu wypłaconego kapitału kredytu urealnionego na dzień ze względu na upływ czasu i zmianę wartości pieniądza. Zgodnie z treścią art. 203 1 § 1 k.p.c. podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność:

1) pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność ta jest niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem, lub uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda;

2) o zwrot spełnionego świadczenia przysługująca jednemu z dłużników solidarnych wobec pozostałych współdłużników.

W myśl § 2 powołanego przepisu pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna.

W niniejszej sprawie pozwany przedstawił do potrącenia z wierzytelnością powoda wierzytelność o zapłatę kwoty 64.461,77 zł tytułem zwrotu środków pieniężnych w ich nominalnej wysokości udostępnionych przez bank na podstawie umowy oraz o zapłatę kwoty 12.105,83 zł tytułem obowiązku zwrotu realnej wartości ww. środków pieniężnych. Zatem w istocie były to dwie wierzytelności, tj. wierzytelność o zwrot kapitału oraz wierzytelność o zapłatę kwoty wynikającej z waloryzacji kapitału. Rozważając, czy w niniejszym przypadku zostały dochowane przesłanki, o jakich mowa w art. art. 203 1 § 1 k.p.c. Sąd doszedł w pierwszej kolejności do konstatacji, że zarówno wierzytelność powoda, jak również wierzytelność banku wynikają z tego samego stosunku prawnego. Jak wskazuje się w orzecznictwie – na kanwie podobnych spraw na tle rozliczenia umów kredytu indeksowanego – jakkolwiek przedstawione do potrącenia wierzytelności obu stron stanowią odrębne roszczenia, to ich źródłem jest to samo zdarzenie, jakim jest zawarcie nieważnej umowy kredytu i spełnienie w jej wyniku świadczeń, które okazały się nienależne. To pozwala przyjąć, że roszczenia obu stron wynikają z tego samego stosunku prawnego (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 1 grudnia 2022r. I ACa 724/22, L.). Nieważność umowy oznacza, że każdej ze stron przysługują osobne wierzytelności o zapłatę, jednak nie oznacza to, że wynikają one z innych stosunków prawnych – w obu wypadkach są to wierzytelności o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych w wykonaniu tej samej nieważnej umowy. Odmienna interpretacja oznaczałaby, że niemożliwe jest zgłoszenie zarzutu potrącenia wierzytelności o zwrot świadczenia nienależnego, co prowadziłoby do zupełnie nieracjonalnych rezultatów. Wobec tego konieczne jest przyjęcie wykładni funkcjonalnej i systemowej (uwzgledniającej, że zgodnie z art. 498 § 1 k.c., gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony) przepisu art. 203 1 § 1 pkt 1 k.p.c., uwzględniającej możliwość przedstawienia do potrącenia wierzytelności z tytułu świadczenia nienależnego spełnionego w wykonaniu tej samej nieważnej umowy (zob. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 1 lipca 2024r., XXVIII C 11374/23, L.). W świetle powyżzego należało przyjąć, że wierzytelność o zwrot kapitału zgłoszona przez pozwanego do potrącenia wynika z tego samego stosunku prawnego, co wierzytelność powoda.

Odpowiadając na oświadczenie pozwanego o potrąceniu powód podnosił, że zarzut pozwanego jest niespójny i nielogiczny, gdyż z jednej strony twierdzi on, że umowa jest ważna, a z drugiej podnosi zarzut ewentualny potrącenia zasadzający się na nieważności umowy. Zdaniem powoda, skoro umowa jest ważna, to pozwany nie może żądać zwrotu wypłaconej kwoty kapitału. W orzecznictwie wskazuje się, że dopuszczalne jest podniesienie zarzutu potrącenia w formie ewentualnej, tzn. na wypadek, gdyby sąd nie uwzględnił głównych zarzutów obronnych związanych z kwestionowaniem samej zasadności roszczeń powództwa. O ile jednak procesowy zarzut potrącenia może być zgłoszony jako ewentualny (warunkowy), to samo materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu musi być złożone w formie definitywnej (bezwarunkowej) (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 22 listopada 2022r., I ACa 1001/21, L.). Zarzut potrącenia w procesie ma z reguły ewentualny charakter w tym sensie, że pozwany kwestionuje wierzytelność powoda z innych przyczyn, a obrona w drodze potrącenia staje się aktualna wtedy, gdy istnienie wierzytelności dochodzonej pozwem zostanie przesądzone (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 9 grudnia 2022r., I ACa 1283/21, L.). W świetle powyższego należało uznać za co do zasady dopuszczalne zgłoszenie ewentualnego zarzutu potrącenia w sytuacji, gdy pozwany kwestionuje roszczenie powoda.

Dalej, należy zauważyć, iż w doktrynie wskazuje się, że w czynności procesowej jaką jest procesowy zarzut potrącenia zawarta jest określona czynność prawna w postaci oświadczenia materialnoprawnego. W wypadku, gdy czynność procesowa w postaci zarzutu potrącenia zamieszczonego w piśmie procesowym dotrze do strony powodowej, to skutek zostaje w pełni osiągnięty. Nie ma tu znaczenie chwila dowiedzenia się przez stronę powodową o tym fakcie - odbiór przez nią pisma procesowego lub przez jej pełnomocnika powoduje wywołanie stosownych skutków. Jeżeli potrącenie następuje w ramach zarzutu w trakcie postępowania do uznania za doręczone stronie oświadczenia wystarczy doręczenie profesjonalnemu pełnomocnikowi strony pisma zawierającego ten zarzut (zob. E. Marszałkowska-Krześ, I. Gil (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, wyd. 36, 2025). Oświadczenie o potrąceniu zawarte zostało w piśmie pozwanego z dnia 6 marca 2025 roku, które zostało doręczone bezpośrednio powodowi (k. 330).

Kolejną kwestią wymagającą rozważania jest wymagalność roszczenia banku. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury skoro roszczenia banku oparte są również na art. 410 w zw. z art. 405 k.c., a zatem na przepisach o nienależnym świadczeniu, a roszczenia dochodzone na tej podstawie mają walor tzw. roszczeń bezterminowych, to bez uprzedniego wezwania do zapłaty pozostają one niewymagalne. W takiej sytuacji pozwany bank powinien w pierwszej kolejności wezwać kredytobiorców do zapłaty kwoty, którą zamierza przedstawić do potrącenia i od tej daty liczyć się będzie dwutygodniowy termin, o którym mowa w art. 203 1 § 2 k.p.c. (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 grudnia 2022r., VI ACa 638/21, L.). Bez wątpienia, wierzytelność banku była wymagalna w momencie skorzystania z zarzutu potrącenia. Wierzytelność pozwanego stała się wymagalna z upływem 7 dni od doręczenia powodowi wezwania do zapłaty z dnia 20 lutego 2025 roku. Wezwanie to zostało doręczone powodowi w dniu 26 lutego 2025 roku, a zatem wierzytelność stała się wymagalna z dniem 6 marca 2025 roku. Pismo zawierające zgłoszenie zarzutu potrącenia zostało nadane w dniu 19 marca 2025 roku (k. 331), a więc w ciągu dwóch tygodni od daty wymagalności wierzytelności banku. Jednocześnie należy wskazać, że pełnomocnik pozwanego był umocowany do składania w imieniu banku oświadczeń materialnoprawnych, w tym m.in. oświadczeń dotyczących potrącenia należności (k. 324). Tym samym należało uznać, że spełnione zostały wszystkie wymogi skutecznego zgłoszenia zarzutu potrącenia określone w art. art. 203 1 k.p.c.

Nadto, w toku niniejszego postępowania bank wykazał istnienie wierzytelności o zwrot nominalnej kapitału kredytu w kwocie 64.461,77 zł. Taka kwota faktycznie została wypłacona kredytobiorcy, co wynika bezpośrednio z dokumentów złożonych wraz z pozwem. Natomiast, bezzasadne pozostaje roszczenie pozwanego o zwrot realnej kwoty kapitału. W wyroku z dnia 15 czerwca 2023 roku, C-520/21, L., (...) stwierdził, że w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, iż nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu z niej nieuczciwych warunków, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty (pkt 63). Zdaniem (...) przyznanie instytucji kredytowej prawa do żądania od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza ww. świadczenia mogłoby podważyć odstraszający skutek zamierzony przez dyrektywę 93/13 (pkt 76). Ponadto skuteczność ochrony przyznanej konsumentom przez dyrektywę 93/13 byłaby zagrożona, gdyby byli oni narażeni, w ramach powoływania się na swoje prawa wynikające z tej dyrektywy, na ryzyko konieczności zapłaty takiej rekompensaty. Taka wykładnia groziłaby stworzeniem sytuacji, w których bardziej korzystne dla konsumenta byłoby raczej kontynuowanie wykonania umowy zawierającej nieuczciwy warunek niż skorzystanie z praw, które wywodzi on ze wspomnianej dyrektywy (pkt 79). Ewentualne uznanie umowy kredytu hipotecznego za nieważną jest skutkiem stosowania nieuczciwych warunków przez bank. W związku z tym nie może on uzyskać odszkodowania za utratę zysku analogicznego do tego, jaki zamierzał osiągnąć ze wspomnianej umowy (pkt 82). Zdaniem (...), argument dotyczący stabilności rynków finansowych nie ma znaczenia w ramach wykładni dyrektywy 93/13, która ma na celu ochronę konsumentów. W ocenie Trybunału nie można dopuścić, by przedsiębiorcy mogli obejść cele realizowane przez dyrektywę 93/13 ze względu na zachowanie stabilności rynków finansowych. Do instytucji bankowych należy bowiem organizacja działalności w sposób zgodny z tą dyrektywą (pkt 83). Podkreślić należy, iż pojęcie „rekompensaty” w przytoczonym powyżej orzeczeniu (...) jest celowo jest ujęte szeroko, aby objąć nim dowolnie określane w prawie krajowym mechanizmy służące osiągnięciu korzyści przekraczającej nominalną wartość zobowiązania pieniężnego. Powyższe orzeczenie (...) wprost zamyka bankom drogę do skutecznego dochodzenia tego typu roszczeń niezależnie od tego, czy są formułowane w drodze analogii w oparciu o przepisy o bezumownym korzystaniu z nieruchomości, przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, o waloryzacji sądowej czy też jeszcze inne przepisy. Tym samym należy przyjąć, że roszczenie banku w niniejszym przypadku ogranicza się jedynie do nominalnej kwoty kapitału kredytu.

Zważyć należy, iż faktycznie pozwany domaga się waloryzacji świadczenia o zwrot kapitału. Takie żądanie jest jednak bezzasadne. Po pierwsze, należy wskazać, że w orzecznictwie (...) jednoznacznie przesądzono o braku możliwości waloryzacji świadczenia banku. W postanowieniu z dnia 12 stycznia 2024 r., C-488/23, Legalis nr 3042238, (...) stwierdził, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania za nieważną w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję kredytową, a to ze względu na to, że umowa ta zawierała nieuczciwe warunki, bez których nie mogła dalej obowiązywać, przepisy te stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa państwa członkowskiego, zgodnie z którą instytucja ta ma prawo żądać od tego konsumenta, poza zwrotem kwot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia wezwania do zapłaty, rekompensaty polegającej na sądowej waloryzacji świadczenia wypłaconego kapitału w przypadku istotnej zmiany siły nabywczej danego pieniądza po wypłaceniu tego kapitału rzeczonemu konsumentowi. Powyższe orzeczenie jest potwierdzeniem linii orzeczniczej (...) w którą wpisywał się cytowany powyżej wyrok z dnia 15 czerwca 2023r. C-520/21 – zgodnie z którą przedsiębiorcy nie przysługuje jakiekolwiek dodatkowe roszczenie – poza ww. wskazanymi – w razie nieważności umowy kredytu.

Nie budzi przy tym wątpliwości, że zwaloryzowane przez Sąd świadczenie stanowi „rekompensatę”, o jakiej mowa choćby w orzeczeniu z dnia 15 czerwca 2023r. C-520/21. Zauważyć bowiem należy, iż już we wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia (postanowienie z 12 sierpnia 2021r., I C 1297/21, LEX nr 3320802) w swoim pytaniu wymienił wszelkie, dopuszczalne przez prawo polskie świadczenia, które teoretycznie mogłyby przysługiwać bankom, w tym również waloryzację świadczenia. Z uwagi zatem na tak sformułowane pytanie, orzeczenie (...) odnosi się również do waloryzacji sądowej. Jednocześnie należy zauważyć, że (...) w przytoczonym powyżej wyroku zbiorczo określa wszystkie roszczenia, o które pyta sąd krajowy, jako „rekompensaty”. Takie podejście Trybunału wynika wprost z zacytowanego powyżej pkt. 63 wyroku. Stąd też w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne Trybunał nie wymienia odrębnie wszystkich rodzajów roszczeń, o które pytał sąd krajowy, a zbiorczo określa je jako „rekompensaty”. Z kolei w pkt. 76 Trybunał wskazuje na wszelkie roszczenia („rekompensaty”) wykraczające poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania umowy kredytu, jako roszczenia, które osłabiałyby odstraszający skutek zamierzony przez dyrektywę 93/13. Żaden fragment uzasadnienia wyroku nie wskazuje, aby intencją Trybunału było wyłączenie z zakresu pojęcia „rekompensata” roszczenia banku opartego o treść art. 358 1 § 3 k.c.

Po drugie, należy zauważyć, iż zgodnie z art. 358 1 § 4 k.c. z żądaniem zmiany wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego nie może wystąpić strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. Zdaniem Sądu powyższy przepis wprost wyłącza roszczenie podmiotu profesjonalnego, jakim jest bank o sądową waloryzację świadczenia. W przytoczonym powyżej przepisie ustawodawca posłużył się sformułowaniem „w związku”. W doktrynie wskazuje się bowiem, że związek świadczenia z prowadzeniem przez stronę przedsiębiorstwa nie musi być bezpośredni, aby wyłączał możliwość waloryzacji tego świadczenia (zob. M. Załucki (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 3, Warszawa 2023). W ocenie Sądu należy ten zapis interpretować w ten sposób, że waloryzacja sądowa jest wykluczona jeżeli świadczenie miało jakikolwiek związek z prowadzonym przedsiębiorstwem. Niewątpliwie taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. Obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń wynikał z tego, że pozwany prowadząc przedsiębiorstwo udzielił powodowi kredytu. Roszczenie banku o zwrot wypłaconej kwoty nigdy by nie powstało gdyby pozwany nie prowadził przedsiębiorstwa. Zatem w ocenie Sądu rozpoznającego tę sprawę nadal istnieje związek pomiędzy świadczeniem przysługującym powodowi, a prowadzonym przez niego przedsiębiorstwem.

Po trzecie, w ocenie Sądu, roszczenie banku o zwrot zwaloryzowanej kwoty kapitału kredytu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że to zachowanie pozwanego przy zawieraniu umowy kredytu i wykorzystanie silniejszej pozycji stanowiło naruszenie zasad przewidzianych w art. 5 k.c., a następnie skutkowało ustaleniem nieważności całej umowy kredytu. W ten sytuacji bankowi nie powinna przysługiwać jakakolwiek dodatkowa korzyść z tytułu zawarcia z konsumentem wadliwej prawnie umowy kredytu. Dopuszczenie możliwości waloryzacji sądowej w niniejszym przypadku stałoby bez wątpienia w sprzeczności z celem przepisów, które mają na celu ochronę konsumentów przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi, czyli art. 385 1 § 1 k.c. implementującego art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG. Gdyby podzielić argumentację powoda, to bank mógłby żądać waloryzacji świadczenia wobec konsumentów, z którymi zawarł umowę zawierającą niedozwolone postanowienia umowne i z tego powodu nieważną, natomiast nie mógłby żądać waloryzacji świadczenia wobec konsumentów, z którym zawarł ważną umowę. W takim przypadku sytuacja prawna konsumenta korzystającego z uprawnień określonych w przepisach o ochronie konsumenta przed nieuczciwymi warunkami umownymi byłaby gorsza niż gdyby zawarta przez niego umowa nie zawierała niedozwolonych postanowień umownych. W skrajnym przypadku (np. hiperinflacja) skutek mógłby być odwrotny od zamierzonego przez prawodawcę wspólnotowego tj. powołana przez powoda wykładnia mogłaby zniechęcać konsumentów do korzystania z przysługującej im ochrony, skoro wysokość roszczenia banku z tytułu waloryzacji mogłaby przekraczać koszty wykonania umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne zgodnie z jej treścią, tym bardziej że wysokość roszczenia waloryzacyjnego banku byłaby trudna do przewidzenia. W związku z powyższym roszczenie waloryzacyjne należało uznać także za sprzeczne z celami dyrektywy.

Reasumując, należy wskazać, że pozwany mógł do potrącenia przedstawić wyłącznie wierzytelność o zwrot nominalnej kwoty kapitału kredytu w wysokości 64.461,77 zł. Skoro – jak wskazano powyżej – powodowi należał się zwrot kwoty 70.776,94 zł, to po częściowym uwzględnieniu zarzutu potrącenia jego roszczenie należało pomniejszyć do kwoty 6.315,17 zł. Taką też kwotę, na podstawie art. 410 § 1 i § 2 k.c., art. 385 1 § 1 k.c., art. 385 2 k.c. i art. 58 k.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda. Od powyższej kwoty Sąd zasądził – na podstawie art. 481 k.c. – odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 5 grudnia 2023 roku do dnia zapłaty. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i staje się wymagalne stosownie do art. 455 k.c. (zob. wyrok SN z dnia 26 listopada 2009r., III CZP 102/09, OSNC 2010, Nr 5, poz. 75). Przed wytoczeniem niniejszego powództwa powód nie wzywał pozwanego do zapłaty kwoty będącej przedmiotem jego żądania. Stąd, też jako pierwsze wezwanie do zapłaty należało traktować pozew, który został pozwanemu doręczony w dniu 27 listopada 2023r. (k. 39). Sąd przyjął, że do zaspokojenia tego roszczenia wystarczający był termin tygodniowy, który upłynął z dniem 4 grudnia 2023 roku. Taki termin pozwalał na skompletowanie niezbędnej dokumentacji, skonsultowanie pozwu z prawnikami, a jednocześnie uwzględniał takie okoliczności jak: obieg korespondencji pomiędzy poszczególnymi komórkami banku.

W pozostałym zakresie powództwo o zapłatę na podstawie ww. przepisów a contrario podlegało oddaleniu.

O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 100 k.p.c., mając na względzie, iż powód wygrał w całości sprawę w zakresie żądania ustalenia, a w zakresie żądania o zapłatę tylko w zakresie 9 %, zaś pozwany w 91 %, a więc niemal w całości, wygrał spór o zapłatę. Mając na względzie, że każda ze stron wygrała w podobnym stosunku, Sąd ustalił, że strony ponoszą koszty po połowie. Jednocześnie, stosownie do art. 108 § 1 k.p.c. Sąd rozstrzygnął jedynie o zasadach poniesienia przez strony kosztów procesu, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu po zakończeniu niniejszego postępowania.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Joanna Jachurska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Gdyni
Osoba, która wytworzyła informację:  Małgorzata Nowicka-Midziak
Data wytworzenia informacji: