I C 53/22 - wyrok Sąd Rejonowy w Gdyni z 2023-05-23

Sygn. akt: I C 53/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 maja 2023 r.

Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR Joanna Jank

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Katarzyna Pietkiewicz

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 maja 2023 r. w G.

sprawy z powództwa M. G.

przeciwko B. (...) z siedzibą w R.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 38 262,25 zł (trzydzieści osiem tysięcy dwieście sześćdziesiąt dwa złote i dwadzieścia pięć groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za późnienie od 20 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty,

II.  oddala powództwo w pozostałym zakresie,

III.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5617 zł (pięć tysięcy sześćset siedemnaście złotych) z tytułu zwrotu kosztów postępowania,

IV.  nakazuje ściągnąć od pozwanego ma rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gdyni kwotę 956,20 zł (dziewięćset pięćdziesiąt sześć złotych i dwadzieścia groszy) z tytułu zwrotu wydatków wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa.

Sygnatura akt I C 53/22

Uzasadnienie wyroku z dnia 23 maja 2023 roku

Powód M. G. domagał się w niniejszej sprawie od pozwanego B. (...) spółki europejskiej Oddział w Polsce z siedzibą w W. zapłaty kwoty 39.499,73 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 20 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty oraz kwoty 500 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 27 stycznia 2022 roku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pozwu powód podniósł, że w wyniku kolizji drogowej z 19 listopada 2020r. uszkodzeniu uległ należący do niego samochód marki V. o nr rejestracyjnym (...). W chwili spowodowania kolizji samochód sprawcy był ubezpieczony w zakresie OC w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. W dniu 19 listopada 2020r. dokonano zgłoszenia szkody pozwanemu, który uznał swoją odpowiedzialność za szkodę i przyznał odszkodowanie w łącznej kwocie 131.126,73 zł. Z kosztorysu wykonanego na zlecenie powoda wynika jednak, że koszt naprawy wynosi 170.625,81 zł, a tym samym do zapłaty pozostaje kwota 39.499,73 zł. Z porównania wyliczeń w kosztorysach wykonanych przez strony wynika, że różnica wysokości kosztów naprawy została spowodowana tym, że pozwany przyjął ceny części nieoryginalnych, zastosował rabaty na części (ukryta amortyzacja) i niskie stawki robocizny. Powód domaga się także zapłaty kwoty 500 zł tytułem zwrotu poniesionych kosztów sporządzenia kosztorysu, a także odsetek liczonych od kwoty 39.499,73 zł od daty upływu 30-dniowego terminu liczonego od zawiadomienia pozwanego o zdarzeniu oraz od kwoty 500 zł od dnia 27 stycznia 2022r.

(pozew, k. 3-11)

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa. Zdaniem ubezpieczyciela przyznane odszkodowanie w kwocie 131.126,08 zł pozwala na wykonanie kompleksowej naprawy pojazdu, nie prowadząc do wzbogacenia poszkodowanego. Pozwany podniósł, że w ramach likwidacji szkód komunikacyjnych współpracuje z (...) sp. z o.o., który to podmiot zapewnia organizację usług naprawy pojazdów w ogólnopolskiej sieci naprawczej na podstawie sporządzonego przez pozwanego kosztorysu i gwarantuje przeprowadzenie naprawy zgodnie z technologią producenta. Preferencyjne warunki dotyczą stawki za rbg prac naprawczych i rabatów na części zamienne i materiały lakiernicze. W przypadku pojazdu powoda rabat na części wynosił 20 %, zaś stawki za rbg 55 zł netto. Pozwany w notatce stanowiącej integralną część kosztorysu poinformował powoda o zapewnieniu możliwości naprawy pojazdu zgodnie z kosztorysem w warsztatach sieci partnerskiej lub nabyciu części zamiennych i materiału lakierniczego z odpowiednim rabatem, a także zastrzegł, że w przypadku skorzystania z usług innego warsztatu za kwotę wyższą taka naprawa zostanie potraktowana jako zwiększenie rozmiaru szkody. Pozwany przekazał powodowi także wszelkie niezbędne dane na wypadek, gdyby powód zdecydował się na przeprowadzenie naprawy. Pozwany powołał się na art. 17 i 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, wskazując, że poszkodowany naruszył obowiązek zapobiegania zwiększeniu szkody, nadto podniósł, że zachowanie poszkodowanego należy rozpatrywać jako przyczynienie się do zwiększenia szkody (art. 362 k.c.). Ubezpieczyciel wskazał również, że powód nie przedłożył żadnych dowodów na serwisowanie auta w (...), a także zwrócił uwagę, iż w poprzedniej szkodzie uszkodzony był najprawdopodobniej cały lewy bok pojazdu oraz jego przód, a w takiej sytuacji należy rozważyć zastosowanie części alternatywnych bądź potrąceń amortyzacyjnych. Nadto, ubezpieczyciel zarzucił powodowi, że żądając rozliczenia szkody metodą kosztorysową nie przedłożył jakichkolwiek dowodów potwierdzających fakt rzeczywistego poniesienia kosztów w żądanej wysokości. Nadto, zakwestionował kosztorys powoda jako dokument prywatny, a także roszczenie w zakresie zwrotu kosztów sporządzenia tego kosztorysu.

(odpowiedź na pozew k. 49-56)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 19 listopada 2020r. doszło do kolizji drogowej, w wyniku której uszkodzeniu uległ samochód marki V. o numerze rejestracyjnym (...), stanowiący własność powoda M. G..

(okoliczność bezsporna)

Sprawca kolizji był objęty ochroną ubezpieczeniową na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zawartej z pozwanym B. (...) Spółka (...) Oddział w Polsce z siedzibą w W..

Powód zgłosił szkodę pozwanemu w dniu 19 listopada 2020 roku. W toku postępowania likwidacyjnego pozwany sporządził kosztorys naprawy nr (...), przyjmując stawki robocizny na poziomie 55 zł/rbg, uwzględniając ceny części oryginalnych i alternatywnych, określił koszt naprawy na kwotę 131.126,08 zł brutto. W dniu 25 listopada 2020 roku pełnomocnik ds. likwidacji szkód pozwanego towarzystwa ubezpieczeń przesłał powodowi e – maila z kalkulacją naprawy oraz informacją o możliwości naprawy pojazdu zgodnie z kosztorysem w warsztatach sieci partnerskiej, a także możliwości zakupu części zamiennych w kwotach zgodnych z kwotami podanymi w kalkulacji. W informacji zawartej w kalkulacji wskazano, że wysokość odszkodowania zapewni możliwość przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody, a także zachęcono do skorzystania z usług współpracującej z ubezpieczycielem sieci warsztatów naprawczych, stwierdzając, że w jej skład wchodzą wysoko wykwalifikowane warsztaty, gwarantujące naprawę najwyższej jakości. W przypadku zainteresowania zorganizowaniem naprawy w oparciu o określoną w kosztorysie kwotę, lub zainteresowania zakupem części zamiennych w kwotach podanych w kalkulacji, podano dane kontaktowe (e – mail i nr telefonu). Jednocześnie, wskazano, że skorzystanie z usług innego warsztatu niż wskazany przez (...), który naprawi pojazd za kwotę wyższą niż wynikająca z kalkulacji pozwanego zostanie poczytane jako zwiększenie rozmiaru szkody.

W toku postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciel przyznał powodowi odszkodowanie z tytułu kosztów naprawy pojazdu w następujących kwotach:

- w dniu 16 grudnia 2020r. – 38.836,74 zł;

- w dniu 8 stycznia 2021r. – 26.581,33 zł;

- w dniu 21 stycznia 2021r. – 23.743,38 zł;

- w dniu 16 lutego 2021r. – 18.140,94 zł;

- w dniu 22 maja 2021r. – 20.802,61 zł;

- w dniu 8 czerwca 2021r. – 3.021,08 zł.

tj. łącznie w kwocie 131.126,08 zł.

W decyzji z dnia 16 grudnia 2020r. pozwany wskazał, że w notatce dołączonej do przekazanej za pośrednictwem poczty elektronicznej kalkulacji zawarte są szczegółowe informacje o możliwości zakupu części zamiennych w kwotach zgodnych z kwotami podanymi w kalkulacji oraz poinformował o treści art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.

Nie zgadzając się z wysokością przyznanego odszkodowania powód zwrócił się o pomoc do (...) Biura Rzeczoznawstwa Motoryzacyjnego, które wykonało kalkulację naprawy, szacując koszt naprawy na kwotę 170.625,81 zł. Za sporządzenie kalkulacji naprawy rzeczoznawca wystawił fakturę na kwotę 500 zł. Powód – reprezentowany przez pełnomocnika (...) Biuro Rzeczoznawstwa Motoryzacyjnego – w dniu 2 września 2021r. złożył reklamację, domagając się dopłaty odszkodowania w kwocie 39.499,73 zł i zwrotu kosztów poniesionych przez pełnomocnika (zgromadzenie i analiza akt szkody, wykonanie kosztorysu, korespondencja i telefony). Do reklamacji dołączono kalkulację naprawy sporządzoną na zlecenie powoda. Decyzją z dnia 17 września 2021r. pozwany stwierdził jednak brak podstaw do zmiany stanowiska w sprawie.

(dowód: zgłoszenie szkody, potwierdzenie przyjęcia szkody komunikacyjnej, kalkulacja naprawy nr 21245/L/21, kosztorys Eurotax nr 23516, powiadomienia o decyzji z dnia 16 grudnia 2020r., 8 stycznia 2021r., 21 stycznia 2021r., 16 lutego 2021r., 22 maja 2021r., 8 czerwca 2021r., odpowiedź na reklamację z dnia 17 września 2021r., reklamacja z dnia 2 września 2021r., kalkulacja naprawy nr 18/06/21/1, informacja o zasadach likwidacji szkód z ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego, wydruk korespondencji e – mailowej, odpowiedź na odwołanie z dnia 30 kwietnia 2021r. [w:] akta szkody, płyta CD k. 90, faktura VAT, k. 38)

Niezbędne i celowe koszty naprawy uszkodzeń samochodu powoda marki V. o numerze rejestracyjnym (...), powstałych na skutek zdarzenia z dnia 19 listopada 2020r., przy zastosowaniu średnich stawek za roboczogodzinę w wysokości 118,65 zł/rbg za prace blacharskie i mechaniczne i 131,78 zł/rbg za prace lakiernicze, a także z zastosowaniem nowych i oryginalnych części zamiennych wynosiły 169.388,33 zł brutto. Poniesiona przez powoda szkoda nie ma charakteru szkody całkowitej. Do usunięcia szkody konieczne było zastosowanie oryginalnych części zamiennych.

(dowód: pisemna opinia biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej P. T. k. 123-189 wraz z opinią uzupełniającą, k. 215-253)

Sąd zważył, co następuje:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, a także dowodu z opinii biegłego sądowego z techniki samochodowej.

Oceniając zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy, Sąd nie dopatrzył się żadnych podstaw do kwestionowania autentyczności i wiarygodności przedłożonych przez strony dokumentów prywatnych w postaci akt szkody (złożonych na płycie CD), faktury VAT czy też korespondencji stron prowadzonej w toku postępowania likwidacyjnego. Sąd miał bowiem na uwadze, że powód ani pozwany nie kwestionowali autentyczności tych dokumentów, ani też nie kwestionowali treści oświadczeń zawartych w tych dokumentach. Powyższe dokumenty nie budziły także żadnych wątpliwości Sądu, albowiem nie nosiły żadnych śladów przerobienia, podrobienia czy innej ingerencji. W ramach swobody oceny dowodów Sąd uznał, że przedstawione przez strony dowody z dokumentów przedstawiają faktyczny przebieg postępowania likwidacyjnego przeprowadzonego po kolizji z dnia 19 listopada 2020r., a także dokumentują poniesione przez powoda wydatki związane ze sporządzeniem prywatnej opinii.

Za wiarygodny i w pełni przydatny do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy dowód Sąd uznał natomiast opinię biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej P. T.. Zdaniem Sądu opinia ta została sporządzona rzetelnie i fachowo, z uwzględnieniem całokształtu materiału dowodowego, w tym również danych zawartych w aktach szkody. Opinia ta została napisana w sposób jasny, zrozumiały, co pozwala Sądowi na prześledzenie toku myślowego biegłego. Przedstawione przez biegłego wnioski odnośnie charakteru i wysokości szkody poniesionej przez powoda są kategoryczne, dobrze uzasadnione i nie budzą żadnych zastrzeżeń w świetle wiedzy powszechnej, zasad logiki czy zasad doświadczenia życiowego. Ponadto, w opinii uzupełniającej biegły w sposób rzeczowy, przekonujący i logiczny odniósł się do wszystkich zarzutów podniesionych przez stronę pozwaną, a tym samym obronił opinię. Zważyć należy, iż głównym zarzutem podnoszonym przez ubezpieczyciela była kwestia wcześniejszych napraw pojazdu powstałych na skutek kolizji drogowych i ich wpływu na wysokość ujemnych korekt, zakresu i prawidłowości wcześniejszych napraw, możliwości zastosowania potrąceń amortyzacyjnych, a także kwestia wysokości szkody wyliczonej przy uwzględnieniu rabatów zaproponowanych na etapie postępowania likwidacyjnego. Odnosząc się do zarzutów strony pozwanej biegły T. wskazał, że w aktach sprawy i aktach szkody nie ma dowodów wskazujących na niewłaściwe, nieprofesjonalne i niezgodne z technologią producenta wykonanie wcześniejszych napraw, czy też na wykonanie naprawy z użyciem części innych niż oryginalne. Stąd nie było podstaw do zastosowania przez biegłego korekty w wysokości – 15 % wartości pojazdu bądź też innych korekt wskazywanych przez ubezpieczyciela. W ocenie Sądu stanowisko biegłego jest prawidłowe. Zgodnie z art. 6 k.c. to strona pozwana – wywodząca skutki prawne z faktu rzekomych wcześniejszych nieprofesjonalnych napraw pojazdu – powinna była udowodnić, że stan pojazdu uzasadniał zastosowanie korekt ujemnych w wyższej wysokości. Zważyć przy tym należy, iż w toku postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciel miał stosowne narzędzia, które umożliwiały mu dokonanie takich ustaleń, jak np. oględziny pojazdu z udziałem rzeczoznawcy, pomiary grubości powłoki lakierniczej etc. Skoro takich dowodów nie przedstawiono, to nie było podstaw do zastosowania korekty wyższej niż standardowa korekta w wysokości – 6 %, którą biegły uwzględnił, stosownie do zapisów „Instrukcji określenia wartości pojazdów”. Biegły nie znalazł również podstaw do zastosowania potrąceń amortyzacyjnych, wskazując, że tego typu potrącenia stosuje się w przypadku jednoznacznego ustalenia, że dana część posiada wcześniejsze uszkodzenia lub została naprawiona w sposób nieprofesjonalny. W rozpatrywanym przypadku nie przedstawiono dowodów pozwalających na poczynienie tego typu ustaleń. Przede wszystkim podstawy do zastosowania ww. potrąceń nie dostarcza analiza porównawcza uszkodzeń powstałych w wyniku wcześniejszej oraz przedmiotowej kolizji. Na podstawie dostępnej dokumentacji fotograficznej biegły stwierdził, że uszkodzenia powstałe wskutek wcześniejszej kolizji obejmowały lewą stronę pojazdu (pokrywę silnika, błotnik przedni, drzwi przednie i tylne, ścianę tylną), podczas gdy uszkodzenia powstałe w wyniku przedmiotowej kolizji dotyczyły tyłu pojazdu (zderzak tylny, pokrywa tylna, ściany tylne prawa i lewa). Jedyny element uszkodzony w obu kolizjach to obszar ściany tylnej lewej, przy czym w kolizji z listopada 2020r. uszkodzeniu uległa tylna dolna część tego elementu, a w zdarzeniu wcześniejszym część górna i kolankowa. Nie można zatem uznać, aby uszkodzenia na siebie „zachodziły”.

Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z przesłuchania powoda, uznając, że wszelkie sporne kwestie zostały dostatecznie wyjaśnione za pomocą innych dowodów.

Podstawę prawną powództwa stanowią przepisy art. 822 § 1 i 4 k.c. i art. 824 1 § 1 k.c. oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art. 824 1 § 1 k.c. o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wynika, iż w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne znaczenie miały także przepisy art. 361 § 2 k.c., zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz art. 363 § 1 k.c., który stanowi, że co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

Zważyć należy, iż istota niniejszego sporu sprowadzała się do kwestii wysokości należnego powodowi odszkodowania. Na etapie postępowania likwidacyjnego pozwany ubezpieczyciel co do zasady uznał swoją odpowiedzialność i przyznał poszkodowanemu kwotę 131.126,08 zł określoną na podstawie kosztorysu uwzględniającego części oryginalne i alternatywne oraz stawki za rbg na poziomie 55 zł. Zdaniem powoda wypłacone odszkodowanie nie kompensuje całości poniesionej przez niego szkody, która – stosownie do zleconej przezeń kalkulacji naprawy – wynosi 170.625,81 zł.

Odnosząc się kolejno do podnoszonych przez pozwanego zarzutów, należy stwierdzić, że chybiona była argumentacja ubezpieczyciela dotycząca rodzaju części zamiennych, jakie należy uwzględnić w niniejszym przypadku przy ustalaniu wysokości odszkodowania. Zgodnie z obowiązującą w postępowaniu cywilnym zasadą rozkładu ciężaru dowodowego wyrażoną w art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W związku z powyższym, jeśli pozwany domagał się uwzględnienia przy wycenie szkody cen części innych aniżeli części nowe i oryginalne, to winien był udowodnić, że stan pojazdu uzasadniał użycie części alternatywnych. Tymczasem, z zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego nie wynika w żaden sposób, aby istniały podstawy do uwzględnienia innych części aniżeli nowe i oryginalne. Z opinii sporządzonej przez biegłego T. nie wynika, aby przed szkodą w pojeździe były zamontowane części inne niż oryginalne czy też by pojazd posiadał jakiegokolwiek nieprawione uszkodzenia bądź był uprzednio naprawiany w sposób nieprofesjonalny, bez zachowania technologii producenta. Zgodnie natomiast z utrwalonym poglądem prawnym Sądu Najwyższego zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi (np. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 12 kwietnia 2012r. III CZP 80/11, L.). W niniejszej sprawie ubezpieczyciel nie przedstawił żadnych dowodów, które wskazywałyby, że w przypadku zastosowaniu do naprawy części nowych i oryginalnych dojdzie do wzrostu wartości samochodu. Jednocześnie, należy zwrócić należy uwagę, że po dokonaniu prawidłowej naprawy pojazd co prawda odzyskuje sprawność techniczną, jednak nie odzyskuje wartości rynkowej sprzed wypadku, gdyż kupujący zazwyczaj poszukują pojazdów bezwypadkowych. Biegły T. wyjaśnił w opinii uzupełniającej, że w przypadku przeprowadzonej zgodnie z technologią producenta naprawy powypadkowej pojazdów użytkowanych krócej niż 6 lat (pojazd powoda był użytkowany 3 lata) zwykle następuje obniżenie wartości rynkowej pojazdu w przedziale między 4 % a 6 %. Oczywiście ubytek wartości będzie większy, gdy naprawa zostanie wykonana w sposób niezgodny z technologią producenta (np. przy użyciu części P). Nie ulega bowiem wątpliwości, że jednym z czynników wpływających na rynkową wartość pojazdu jest dbałość o stan pojazdu, a w takich kategoriach potencjalni klienci traktują dokonywanie prawidłowych napraw przy użyciu nowych, oryginalnych części zamiennych. Z tego punktu widzenia samochody naprawiane przy użyciu części używanych bądź części nie mających autoryzacji producenta uzyskują niższe ceny. Podkreślić należy, że wykładnia przepisów art. 361 § 2 i art. 363 § 2 k.c. prowadzi do wniosku, że ubezpieczyciel, w ramach umowy o odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu, powinien ustalić odszkodowanie w kwocie, która zapewnia przywrócenie pojazdu do stanu sprzed zdarzenia wyrządzającego szkodę jako całości. Wynika to z przyjętej w polskim systemie prawnym zasady pełnej kompensacji szkody.

Bezzasadny okazał się także zarzut przyczynienia się powoda do zwiększenia rozmiaru szkody poprzez nieskorzystanie z propozycji zakupu części zamiennych lub naprawy pojazdu w sieci warsztatów naprawczych współpracujących z pozwanym towarzystwem ubezpieczeń. Pozwany wywodził, iż wobec zignorowania przez powoda propozycji naprawy pojazdu przy szacowaniu szkody należy uwzględnić stawki robocizny oraz rabaty na części zamienne, jakie poszkodowany mógłby uzyskać dokonując naprawy na warunkach zaproponowanych w toku postępowania likwidacyjnego. Zdaniem Sądu na gruncie niniejszej sprawy nie może być mowy o przyczynieniu się powoda do zwiększenia zakresu szkody. Przede wszystkim zgodnie z utrwalonym orzecznictwem SN należy wskazać, że poszkodowany może domagać się zwrotu hipotetycznych kosztów naprawy samochodu, nawet jeżeli go faktycznie nie naprawił, a odszkodowanie to powinno uwzględniać ceny nowych i oryginalnych części zamiennych oraz stawki stosowane w warsztacie wybranym przez poszkodowanego, o ile są to stawki stosowane i występujące na lokalnym rynku. Zważyć należy, że w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003r. w sprawie o sygnaturze akt III CZP 32/03, opubl. M.Prawn. 2004/2/81 stwierdzono, że „odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku”. W uzasadnieniu powyższej uchwały Sąd Najwyższy podkreślił, iż poszkodowanemu przysługuje wybór odpowiedniego warsztatu naprawczego, któremu powierzy on dokonanie naprawy uszkodzonego pojazdu. Warsztaty te mogą posługiwać się różnymi cenami w zakresie tych samych lub podobnych prac naprawczych. Co więcej, ceny te mogą odbiegać w odpowiedniej skali od cen stosowanych przez warsztaty naprawcze działające na odpowiednim rynku lokalnym (np. na terenie określonego miasta lub gminy). Sąd Najwyższy wskazał też, iż „zgodnie z zasadą pełnej kompensaty poniesionej szkody (art. 361 § 2 k.c.), poszkodowany będzie mógł domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego poniesione koszty wspomnianych prac naprawczych. Za kategorię "niezbędnych" kosztów naprawy należałoby uznać takie koszty, które zostały poniesione w wyniku przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu jego technicznej używalności istniejącej przed wyrządzeniem szkody przy zastosowaniu technologicznej metody odpowiadającej rodzajowi uszkodzeń pojazdu mechanicznego. Kosztami "ekonomicznie uzasadnionymi" będą koszty ustalone według cen, którymi posługuje się wybrany przez poszkodowanego warsztat naprawczy dokonujący naprawy samochodu. Nie ma przy tym znaczenia fakt, że ceny te odbiegają (są wyższe) od cen przeciętnych dla określonej kategorii usług naprawczych na rynku napraw samochodu. Jeżeli nie kwestionuje się bowiem uprawnienia do wyboru przez poszkodowanego warsztatu samochodowego mającego dokonać naprawy, miarodajne w tym zakresie powinny być ceny stosowane właśnie przez ten warsztat naprawczy w związku z naprawą indywidualnie oznaczonego pojazdu mechanicznego”. Obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje już z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 lutego 2020 r., V ACa 599/19, L.). W świetle przytoczonych judykatów należy stwierdzić, że zakład ubezpieczeń po pierwsze nie ma prawa narzucania poszkodowanemu formy naprawienia szkody, a pod drugie narzucania konkretnego warsztatu naprawczego. W tym kontekście, przyjęcie oferty pozwanego oznaczałoby de facto zmuszenie poszkodowanego do naprawy samochodu, mimo braku takiego obowiązku w świetle obowiązujących przepisów prawa. Odszkodowanie ma jedynie wyrównać stan majątku poszkodowanego do poziomu, jaki istniałby gdyby szkody nie wyrządzono. Jednocześnie, w okolicznościach niniejszej sprawy w przypadku przyjęcia propozycji pozwanego naprawa nie przywróciłaby pojazdu do stanu sprzed szkody, gdyż miała zostać ona wykonana w oparciu o kosztorys sporządzony przez ubezpieczyciela, w którym uwzględniono także części inne niż oryginalne, a jak wskazano powyżej w przypadku, gdy przed kolizją pojazd był skompletowany wyłącznie z części oryginalnych, montaż innych elementów nie zapewni powrotu do stanu sprzed szkody. Zatem, oferowanie naprawy na warunkach jak w niniejszej sprawie oznaczałoby narzucenie poszkodowanemu nie tylko sposobu naprawienia szkody, ale nawet rodzaju części zamiennych, jakie mają zostać użyte do naprawy. Obowiązek minimalizacji skutków szkody musi być utrzymany i stosowany w rozsądnych granicach i nie powinien być wykorzystywany do nakłaniania poszkodowanego by zrezygnował z realizacji przysługujących mu praw podmiotowych. Ubezpieczyciel nie ma prawa do narzucania poszkodowanemu warsztatu, w którym ma zostać dokonana naprawa pojazdu, a także stawek za prace naprawcze czy rodzaju części zamiennych. Takie zagrożenie dostrzegł też SN, wskazując, że odwoływanie się do rzekomych rabatów i ulg może stanowić łatwy sposób na sztuczne obniżenie odszkodowania należnego poszkodowanemu, jak też godzić w jego prawo wyboru sposobu likwidacji szkody czy też w prawo podjęcia decyzji, aby samochodu w ogóle nie naprawiać (zob. uchwała SN z dnia 6 października 2022r., III CZP 119/22, L.). W ocenie Sądu powoływanie się na rabaty obowiązujące we współpracujących z ubezpieczycielem punktach sprzedaży, stanowi nieuprawnione działanie, mające na celu zmuszenie poszkodowanego do dokonania naprawy uszkodzonego pojazdu i do skorzystania z usług wyłącznie sprzedawców części zamiennych, z którymi dany ubezpieczyciel współpracuje. W przeciwnym przypadku bowiem, poszkodowany musi liczyć się z brakiem naprawienia doznanej szkody, gdyż w ten sposób wyliczone w kosztorysie odszkodowanie, z uwzględnieniem narzuconych rabatów w żadnym wypadku nie stanowi rynkowego kosztu restytucji uszkodzonego pojazdu. Praktyka pozwanego jedynie na pierwszy rzut wygląda na działanie prowadzące do minimalizacji szkody. Dopuszczenie do sytuacji, w której poszkodowany zobowiązany byłby do korzystania z rabatów, wynikających z umowy pomiędzy ubezpieczycielem a podmiotem dostarczającym części lub materiały mogłoby ograniczać konkurencję na rynku sprzedaży czy usług naprawczych w tym zakresie. W konsekwencji doprowadziłoby to do nieuzasadnionego ekonomiczne spadku wartości cen części zamiennych, materiałów czy usług oferowanych przez podmioty, które nie posiadają umowy z ubezpieczycielem. Rynek ten byłby w tej sytuacji kształtowany w dużym stopniu przez ubezpieczycieli, w których interesie biznesowym byłoby ustalenie cen części zamiennych lub materiałów na niższym poziomie niż byłoby to w przypadku ich kształtowania w oparciu o mechanizmy gospodarki wolnorynkowej bez pośredniego ograniczania dostępu do klientów. Podmioty nie godzące się na stosowanie stawek niższych niż rynkowe zostałyby wykluczone z rynku.

Dalej, należy zauważyć, że w informacji przekazanej powodowi zawartej w kalkulacji wskazano, że w przypadku zainteresowania zakupem części zamiennych w kwotach podanych w kalkulacji, to powód powinien skontaktować się z właściwym podmiotem, co oznacza, że to na poszkodowanego został przerzucony obowiązek poszukiwania części zamiennych. Nie wskazano jednocześnie danych adresowych dostawców części zamiennych, informacji o dostępności wszystkich części. Tym samym nie wiadomo, czy powód miałby możliwość zakupu części zamiennych na rynku lokalnym, czy też musiałby je sprowadzać, nie wiadomo także, jak kształtuje się kwestia płatności za przesyłkę i transport. Tymczasem, jeszcze raz należy zaakcentować, zgodnie z ugruntowanym, powyżej cytowanym orzecznictwem, że poszkodowany nie ma obowiązku szukania jak najtańszego warsztatu, czy jak najtańszych części zamiennych. Obowiązek minimalizacji szkody nie może być rozumiany jako obowiązek poszukiwania podmiotu, który oferuje części zamienne i materiały lakiernicze niezbędne do naprawy uszkodzonego pojazdu, jak najtaniej z pominięciem przesłanki jakości. Poszkodowany przy wyborze konkretnego warsztatu może kierować się bowiem nie tylko przesłankami o charakterze finansowym, ale również innymi takimi jak fachowość, rzetelność technicznej obsługi i poziom prac naprawczych oraz określone niekiedy profity połączonymi ze stałą obsługą serwisową. Co jednak najistotniejsze, zakład ubezpieczeń, jako strona umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, nie ma żadnych podstaw do narzucania osobie trzeciej niebędącej stroną umowy – tj. poszkodowanemu – jakichkolwiek obowiązków w zakresie dotyczącym sposobu naprawy samochodu, w tym np. poszukiwania firmy sprzedającej części najtaniej czy też wskazywania konkretnego zakładu naprawczego należącego do sieci partnerskiej pozwanego (zob. uchwała SN z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, opubl. OSNC 2004, Nr 4, poz. 51).

Wreszcie należy zauważyć, że przedmiotowa propozycja nie jest jasna. Przede wszystkim należy wskazać, że w kolejnych przesyłanych poszkodowanemu wiadomościach e – mailowych czy pismach mowa jest o „możliwości naprawy”, „możliwości zakupu części zamiennych”, a pozwany „zachęca do skorzystania z usług współpracującej z ubezpieczycielem sieci warsztatów naprawczych”, co u przeciętnego konsumenta może powodować wrażenie niezobowiązującej propozycji, a nie bezwarunkowej „oferty”. Nadto, należy wskazać, że w żadnym ze skierowanych do poszkodowanego komunikatów nie wskazano w sposób konkretny i jednoznaczny warsztatów naprawczych z danymi kontaktowymi, czy też firm dostawców części zamiennych wraz z danymi adresowymi. Na podstawie tak lakonicznych informacji poszkodowany, tym bardziej będący konsumentem, nie jest w stanie stwierdzić, czy skorzystanie przez niego z propozycji ubezpieczyciela nie będzie się wiązało dla niego z jakimiś trudnościami czy niedogodnościami (np. konieczność odwiezienia samochodu do warsztatu znajdującego się w miejscowości odległej od miejsca zamieszkania poszkodowanego).

W związku z powyższym Sąd przyjął wskazany w opinii biegłego koszt naprawy obejmujący ceny części oryginalnych bez rabatów. Jak wskazał biegły P. T. koszt naprawy pojazdu z uwzględnieniem części nowych i oryginalnych wynosi 169.388,33 zł brutto. Sąd miał jednak na uwadze, że na etapie przedprocesowym pozwany wypłacił już powodowi odszkodowanie w wysokości 131.126,08 zł, a zatem w dalszym ciągu do skompensowania pozostaje kwota 38.262,25 zł i taką właśnie kwotę na podstawie art. 822 § 1 i 4 k.c. i art. 824 1 § 1 k.c. oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda. Nadto, na mocy art. 481 k.c. Sąd zasądził – zgodnie z żądaniem – odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 20 grudnia 2021r. do dnia zapłaty. Zważyć należy, iż szkoda została pozwanemu zgłoszona w dniu 19 listopada 2020r., a roszczenie stało się wymagalne z upływem 30 – dniowego terminu określonego w art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, tj. w dniu 20 grudnia 2020 roku. W pozwie wskazano datę o rok późniejszą, co wynikało zapewne z pomyłki na etapie formułowania pozwu, niemniej Sąd był związany takim żądaniem na mocy art. 321 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie, roszczenie podlegało oddaleniu na mocy ww. przepisów a contrario.

Ponadto, strona powodowa domagała się zwrotu wydatków poniesionych na etapie przedprocesowym tj. kwoty 500 zł z tytułu kosztów pomocy prawnej w postępowaniu likwidacyjnym obejmujących koszt prywatnej ekspertyzy rzeczoznawcy motoryzacyjnego. Zdaniem Sądu roszczenie nie było uzasadnione. W wyroku z dnia 30 lutego 2002r., V CKN 908/00 (niepublikowany) Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że ocena, czy koszty ekspertyzy powypadkowej poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu likwidacyjnym mieszczą się w ramach szkody i normalnego związku przyczynowego winna być dokonywana na podstawie konkretnych okoliczności sprawy, a w szczególności po dokonaniu oceny, czy poniesienie tego wydatku było obiektywnie uzasadnione i konieczne. W świetle przedstawionego stanowiska judykatury ocena czy poniesione koszty ekspertyzy sporządzonej na zlecenie poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym są objęte odszkodowaniem przysługującym od ubezpieczyciela z umowy odpowiedzialności cywilnej, musi być dokonana przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy, a w szczególności uzależniona jest od ustalenia, czy zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy poniesieniem tego wydatku a kolizją drogową, oraz czy poniesienie tego kosztu było obiektywnie uzasadnione i konieczne także w kontekście ułatwienia prawidłowego określenia rozmiarów szkody przez zakład ubezpieczeń.

W niniejszej sprawie powód nie wykazał, by zaistniały jakiekolwiek szczególne okoliczności uzasadniające wykonanie przedmiotowej ekspertyzy na etapie przedprocesowym. Przede wszystkim należy wskazać, że na etapie postępowania likwidacyjnego powód był reprezentowany przez pełnomocnika zajmującego się profesjonalnie dochodzeniem roszczeń z tytułu szkód komunikacyjnych, który winien mieć świadomość, że do uzyskania odszkodowania konieczne będzie wytoczenie powództwa i dowodzenie wysokości szkody w oparciu o dowód z opinii biegłego sądowego. Jest faktem notoryjnym, że towarzystwa ubezpieczeń dość powszechnie w postępowaniu likwidacyjnym nie uznają walorów dowodowych prywatnych kalkulacji sporządzanych na zlecenie poszkodowanego, odsyłając na drogę postępowania sądowego. Nadto, wygórowany wydaje się sam koszt sporządzenia kalkulacji. Z tego względu poniesienie przedmiotowego wydatku było zbędne i niecelowe. Stąd w zakresie żądania zapłaty kwoty 500 zł powództwo podlegało oddaleniu.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. (powód uległ w nieznacznym zakresie) i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy zasądził od przegrywającego pozwanego na rzecz powoda całość poniesionych przez niego kosztów, tj. kwotę 5.617 zł, na którą składają się: opłata sądowa od pozwu (2.000 zł), opłata za czynności fachowego pełnomocnika powoda w stawce minimalnej zgodnie z § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (3.600 zł) i opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł).

Natomiast, na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 5 ust. 3, art. 8 ust.1 i art. 83 i 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Sądu Rejonowego – Skarbu Państwa w G. nieuiszczone koszty wynagrodzenia biegłego, które zostały tymczasowo wypłacone ze Skarbu Państwa. Łączny koszt sporządzenia opinii wynosił 1.456,20 zł i do kwoty 500 zł został sfinansowany z zaliczki wpłaconej przez pozwanego.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Joanna Jachurska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Gdyni
Osoba, która wytworzyła informację:  Joanna Jank
Data wytworzenia informacji: