III AUa 166/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Gdańsku z 2025-07-07

Sygn. akt III AUa 166/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 lipca 2025r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Daria Stanek

po rozpoznaniu w dniu 7 lipca 2025r. na posiedzeniu niejawnym

sprawy J. R.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.

o prawo do przeliczenia świadczenia

na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.

od punktu 1 wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, VI Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 12 grudnia 2024r., sygn. akt VI U 1676/24

Oddala apelację.

SSA Daria Stanek

Sygn. akt III AUa 166/25

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 12 grudnia 2024 r., sygn. akt VIU 1676/24:

1.  zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że zobowiązał organ rentowy do ponownego przeliczenia emerytury ubezpieczonego w powszechnym wieku emerytalnym z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

2.  żądanie wyrównania świadczenia za okres 3 lat wstecz przekazał organowi rentowemu celem rozpoznania

3.  stwierdził brak podstaw do ustalenia odpowiedzialności organu rentowego za nie wydanie decyzji w terminie.

Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu I instancji:

Ubezpieczony J. R. wniósł odwołanie od decyzji ZUS Oddział w B. z dnia 17 września 2024r, którą odmówiono mu ponownego ustalenia wysokości jego emerytury. Na podstawie art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy o emeryturach i rentach z FUS domagał się ponownego ustalenia wysokości świadczenia poprzez obliczenie go z pominięciem stosowania art. 25 ust. 1 b ustawy to jest bez pomniejszania podstawy emerytury o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych. Wniósł również o przyznanie mu i wypłacenie ( na podstawie art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy ) wyrównania za okres 3 lat poprzedzających miesiąc złożenia jego wniosku. Powołał się przy tym na wyrok TK z 4 czerwca 2024r. sygn. akt SK 140/20 .

W odpowiedzi na odwołanie pozwany wniósł o jego oddalenie. W uzasadnieniu argumentował, iż nie zaistniała żadna z przesłanek umożliwiających wznowienie postępowania wymienionych w art. 114 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Przyznał jednocześnie, iż ubezpieczony w dniu 20 kwietnia 2012 r. uzyskał prawo do emerytury wcześniejszej . Następnie od 1 marca 2018 r. została mu przyznana emerytura w powszechnym wieku emerytalnym . Świadczenie to zostało pomniejszone o sumę kwot pobranych emerytur.

W sprawie nie było sporu co do stanu faktycznego . Ubezpieczony J. R. od marca 2018 r. pobiera emeryturę w powszechnym wieku emerytalnym. Świadczenie to zostało pomniejszone o sumę kwot pobranych wcześniej emerytur ( świadczenia przyznanego w obniżonym wieku emerytalnym z tytułu pracy w warunkach szczególnych ). Rozstrzygnięcia wymagało zatem zagadnienie prawne w postaci - w pierwszej kolejności dopuszczalności pomniejszenia podstawy wymiaru emerytury uzyskanej w powszechnym wieku emerytalnym o kwoty pobranych emerytur wcześniejszych , w drugiej kolejności - przypadku zaś przesądzenia o niezgodności przepisu powyższe przewidującego z konstytucją - istnienia podstawy prawnej ponownego przeliczenia świadczenie z pominięciem przepisu nakazującego pomniejszenie świadczenia o przedmiotowe kwoty. W przedmiotowej kwestii wypowiedział się TK w przywoływanym przez ubezpieczonego wyroku z dnia 4 czerwca 2024 r. sygn. akt SK 140/20, a w oparciu o tezy tegoż wyroku Sąd Okręgowy w Szczecinie w wyroku z dnia 3 lipca 2024r. sygn. akt VI U 528/24 , gdzie wskazując, iż „ …Trybunał Konstytucyjny w cytowanym powyżej wyroku z dnia 4 czerwca 2024 r. (sygn. akt SK 140/20), podtrzymał wcześniejszą linię orzecznictwa wyrażoną w wyroku z dnia 6 marca 2019 r. (sygn. akt P 20/16), przyjmując, że regulacja zawarta w art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w stosunku do osób, które wniosek o przyznanie emerytury w wieku obniżonym złożyły do dnia ogłoszenia ustawy z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, jest niezgodna z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji. Jako, że wyroki trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i powszechnie obowiązujące oraz, że sentencja przedmiotowego orzeczenia nie zawiera elementu intertemporalnego, przyjąć należy, że w stosunku do osób w takiej sytuacji faktycznej jak ubezpieczony przepis ten od początku jego obowiązywania był niezgodny z Konstytucją i jako taki nie powinien być zastosowany. Przy czym, do dnia wyrokowania w niniejszej sprawie wymienione orzeczenie Trybunał Konstytucyjnego nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw. Zdaniem Sądu nieuprawnione zaniechanie władzy wykonawczej w publikacji przedmiotowego orzeczenia nie może wpływać na brak możliwości jego zastosowania. W konsekwencji Sąd Okręgowy, opierając się treść wymienionego wyroku oraz wyroku z dnia 6 marca 2019 r. dokonał wykładni konstytucyjnej (nie kontrolował konstytucyjności przepisu) przepisu art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, przyjmując, że nie może on mieć zastosowania w sytuacji faktycznej ubezpieczonego. W konsekwencji, Sąd na mocy art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że zobowiązał organ rentowy do ponownego obliczenia wysokości emerytury ubezpieczonego w wieku powszechnym z pominięciem przepisu art. 25 ustęp 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS. Jednocześnie, mając na uwadze, że organ rentowy nie ponosi winy w zastosowaniu przedmiotowego przepisu, stwierdzono brak podstaw do ustalenia odpowiedzialności organu rentowego za nie wydanie decyzji w terminie „. Sąd podziela powyższe stanowisko , co skutkuje przyjęciem, iż przepis przewidujący pomniejszenie podstawy wymiaru świadczenia przyznanego w powszechnym wieku emerytalnym o kwoty pobranych emerytur wcześniejszych - art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej nie może znaleźć zastosowania. W konsekwencji odniesienia wymaga jedynie wyrażone w niniejszej sprawie stanowisko pozwanego , jakoby art. 114 ustawy o emeryturach i rentach z FUS nie mógł stanowić podstawy do ponownego przeliczenia emerytury ubezpieczonego , albowiem wydanie przez Trybunał Konstytucyjny wyroku nie jest wymienione wśród przesłanek przewidzianych w tym przepisie . Nie ulega wątpliwości , iż w niniejszej sprawie mamy do czynienia z nieprawidłowym obliczeniem wysokości świadczenia na skutek błędu organu rentowego. Za taki uznaje się bowiem również sytuację, w której organ rentowy wydał decyzję w oparciu o przepis uznany za niezgodny z konstytucją. Przykładowo w wyroku z dnia 25 czerwca 2020 r. III AUa 777/19 Sąd Apelacyjny w Białymstoku stwierdził, iż za błąd uznać należy obiektywną niezgodność z prawem decyzji organu rentowego , która to niezgodność wyszła na jaw wskutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego . W uzasadnieniu wskazał między innymi „ … Organ rentowy opowiedział się za węższym rozumieniem wskazanego pojęcia. Sąd Apelacyjny, podobnie jak Sąd Okręgowy opowiada się za rozumieniem szerszym. Oczywiście decyzja interpretacyjna sądu nie powinna być arbitralna. Jest ona arbitralna w tym znaczeniu, że mając na względzie argumenty za i przeciw, ostatecznie sąd musi opowiedzieć się za którymś ze stanowisk. Natomiast nie jest arbitralna o tyle, że ujawnia podstawy rozumowania i umożliwia przeprowadzenie krytyki przedstawionego stanowiska. W ocenie Sądu Apelacyjnego za przyjętym rozumieniem wskazanych pojęć przemawia wykładnia funkcjonalna art. 114 ustawy emerytalnej. Mechanizm przewidziany w tym przepisie ma doprowadzić do zgodności z prawem wysokości renty lub emerytury, gdy błąd popełni organ rentowy, błąd popełni ubezpieczony, a nawet gdy nie popełniono błędu, a ujawniono okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. Ustalenie na podstawie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, że wydanie decyzji określającej sposób wyliczenia emerytury było nieprawidłowe, jest nową okolicznością. Ten nieprawidłowy sposób istniał już w chwili wydawania poprzedniej decyzji, gdyż niekonstytucyjność istniała od początku, a jedynie ujawnienie tej okoliczności nastąpiło dopiero na skutek wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny. Należy podzielić stanowisko doktryny i "zauważyć, że wzruszalność decyzji rentowych polega przede wszystkim na niwelowaniu tzw. wad materialnoprawnych, czyli uchybień organu rentowego w zakresie rozstrzygania o faktach warunkujących nabycie prawa do emerytur i rent albo zaniedbań samych ubezpieczonych wywołanych nieporadnością w dokumentowaniu prawa do świadczeń lub niedostateczną znajomością warunków, od których spełnienia zależy przyznanie uprawnień ubezpieczeniowych. Wskazana powyżej specyfika tej instytucji - a także wzgląd na socjalne przeznaczenie emerytur/rent i gospodarowanie środkami publicznymi - uzasadnia przyznanie stronom stosunkowo szerokich uprawnień zarówno w celu kwestionowania błędnie ukształtowanego prawa do świadczenia, jak i ponownego ubiegania się o poprzednio nieprzyznane prawo." (K.A. Komentarz do art. 114 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, LEX). "Ujawnione okoliczności" to określone w przepisach prawa materialnego fakty warunkujące powstanie uprawnień ubezpieczeniowych (tj. przesłanki nabycia prawa do świadczeń) oraz uchybienia normom prawa materialnego lub/i procesowego wpływające na dokonanie ustaleń w sposób niezgodny z ukształtowaną ex lege sytuacją prawną zainteresowanego" (R. B., W. prawomocnych decyzji rentowych, s. 132, W. K. 2007 r.)… „

Z uwagi na powyższe, Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. orzekł jak w punkcie 1 sentencji.

W odniesieniu do sprecyzowanego dopiero w odwołaniu żądania wyrównania świadczenia za okres 3 lat wstecz , jako nowo zgłoszone podlegało ono przekazaniu do ZUS w trybie art. 477 10 § 2 k.p.c. W tym kontekście i na marginesie należy jedynie zauważyć, iż że przyjęcie koncepcji błędu organu rentowego, nie musi oznaczać jego zawinienia. Jak wskazał w wyroku z dnia 30 czerwca 2020r. III AUa 747/19 Sąd Apelacyjny Białymstoku należy opowiedzieć się za swoistym rozumieniem pojęcia błędu w odniesieniu sytuacji mającej miejsce w niniejszej sprawie. Za błąd uznać należy obiektywną niezgodność z prawem decyzji organu rentowego, która to niezgodność wyszła na jaw na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Za przyjęciem tego poglądu, przemawiają względy aksjologiczne, funkcjonalne i pragmatyczne. Przyjęte rozumienie błędu jest tym bardziej uzasadnione, że nie tylko realizuje zasadę równości ubezpieczonych, ale też umożliwia zrealizowanie uprawnień na drodze postępowania przed organem rentowych lub na skutek zakwestionowania decyzji organu rentowego. Ułatwia drogę dochodzenia roszczeń - bez korzystania z drogi procesu odszkodowawczego, wynikającej z ewentualnego zastosowania art. 417 1 § 1 i 2 k.c. Niewątpliwie takie ujęcie błędu obiektywizuje błąd w tym znaczeniu, że odrywa to pojęcie od kwestii winy, odpowiedzialności organu rentowego za swoje działanie, lecz ujmuje go w kontekście wadliwości tkwiącej w decyzji od początku, a "odkrytej" przez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Niewątpliwie był to błąd ustawodawcy, lecz wobec tego, że ZUS jest państwową jednostką organizacyjną ( art. 66 ust. 1 u.s.u.s.), a w zakresie prowadzonej działalności, w tym w zakresie ustalania wysokości świadczeń ( art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. b u.s.u.s.), przysługują mu środki prawne właściwe organom administracji państwowej ( art. 66 ust. 4 u.s.u.s.), należało uznać, że jest on tożsamy z błędem ZUS w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej. Z punktu widzenia teorii ekonomicznej analizy prawa, przyjęte rozwiązanie ma ten mankament, że ukrywa miejsce powstawania kosztów, co może powodować błędne decyzje co do kształtowania norm prawnych na przyszłość Argument ten nie może być jednak decydujący, a pośrednio równoważony jest tym, że jednym ze źródeł finansowania ZUS jest dotacja z budżetu państwa (art. 76 ust. pkt 5 u.s.u.s.).

W punkcie 3 wyroku Sąd zgodnie z treścią przepisu art. 118 ust. 1a ustawy o emeryturach i rentach z FUS z urzędu orzekł w przedmiocie odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji. W ocenie sądu nie zaistniały podstawy do stwierdzenia takiej odpowiedzialności , pomimo uwzględnienia odwołania ubezpieczonego.

Z wyrokiem nie zgodził się pozwany organ rentowy, który w wywiedzionej od jego punktu 1 apelacji zarzucał wyrokowi naruszenie przepisów:

art.327 1 §1 pkt 2 kpc poprzez niewskazanie konkretnej podstawy prawnej wznowienia przyjętej przez Sąd za podstawę orzeczenia, a jedynie wyrażenie akceptacji dwóch odrębnych podstaw do wznowienia postępowania tj. art.145a kpa oraz art.114 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 17.12.98r. o emeryturach i rentach z FUS, podczas gdy uzasadnienie wyroku powinno zawierać: 1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; 2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. art. 25 ust. 1b poprzez uznanie, że przy ponownym przeliczeniu wysokości emerytury Ubezpieczonego należy pominąć ww. przepis, podczas gdy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. sygn. akt SK 140/20 nie skutkuje uchyleniem niekonstytucyjnego przepisu, lecz jedynie zobowiązuje ustawodawcę do uchwalenia odpowiedniej nowelizacji, usuwającej niekonstytucyjną lukę prawną, art.145a §1 i §2 kpa oraz art.190 ust.3 Konstytucji poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4.06.2024r. SK 140/20 posiada mос obowiązującą pomimo braku jego ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, art.114 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 17.12.98r. o emeryturach i rentach z FUS, poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, że w sprawie zaistniały nowe okoliczności uzasadniające uchylenie decyzji i ponowne ustalenie wysokości świadczenia, podczas gdy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4.06.2024r. SK 140/20, na który powołuje się Sąd, nowej okoliczności nie stanowi.

Powołując się na podaną podstawę apelacji pozwany wnosił:

- o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie odwołania, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, o zasądzenie od ubezpieczonej na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja organu rentowego podlegała oddaleniu jako bezzasadna.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny, w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, zaś w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów, wynikające z przepisu art. 233 k.p.c. Całość podjętych ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji, przedstawiona w pisemnym uzasadnieniu wyroku, zasługuje na akceptację. Ustalenia te, jako prawidłowe, a nadto niewymagające zmiany ani uzupełnienia, Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne (art. 387 § 2 1 punkt 1 k.p.c.).

De facto apelacja organu rentowego sprowadza się do problemu prawnego. Wbrew stanowisku pozwanego przedstawionemu w apelacji sąd nie dopuściła się naruszenie wskazanych norm prawa materialnego, mimo iż w pewnym zakresie prawny wywód sądu II instancji będzie nieco odmienny od przestawionego przez Sąd Okręgowy.

Na wstępie wskazać należy, że wzruszalność decyzji rentowych polega przede wszystkim na niwelowaniu tzw. wad materialnoprawnych, czyli uchybień organu rentowego w rozstrzygania o faktach warunkujących nabycie prawa do emerytur i rent albo zaniedbań samych ubezpieczonych wywołanych nieporadnością w dokumentowaniu prawa do świadczeń lub niedostateczną znajomością warunków, od których spełnienia zależy przyznanie uprawnień ubezpieczeniowych. Wskazana powyżej specyfika tej instytucji, a także wzgląd na socjalne przeznaczenie emerytur/rent i gospodarowanie środkami publicznymi, uzasadnia przyznanie stronom stosunkowo szerokich uprawnień zarówno w celu kwestionowania błędnie ukształtowanego prawa do świadczenia, jak i ponownego ubiegania się o poprzednio nieprzyznane prawo (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 25 czerwca 2020 r., III AUa 777/19).

Trzeba przypomnieć, że zasadniczym celem postępowania sądowego jest merytoryczne rozstrzygnięcie o żądaniach strony, co do których powstał spór. W sprawie z odwołania od decyzji organu rentowego jej treść wyznacza przedmiot i zakres rozpoznania oraz treść orzeczenia sądu pracy i ubezpieczeń społecznych (postanowienie Sądu Najwyższego z 13 maja 1999 r., II UZ 52/99). Należy jednak podkreślić, że rzeczywisty przedmiot rozpoznania stanowi przede wszystkim żądanie (roszczenie) wnioskodawcy (ubezpieczonego). Dlatego też, sąd może rozpoznać merytorycznie żądanie wnioskodawcy, pomimo że, treść decyzji organu z żądaniem tym nie koresponduje. W orzecznictwie przyjmuje się, że w przypadku rozminięcia się wniosku ubezpieczonego inicjującego postepowanie i rozstrzygnięcia organu rentowego, decydujące znaczenie należy nadać żądaniu wnioskodawcy (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z: 2 października 2008 r., I UK 88/08; 11 grudnia 2013 r. III UK 15/13; Sądy Apelacyjne: w Szczecinie w wyroku z 3 lipca 2013 r., III AUa 330/13; w Białymstoku z dnia 7 maja 2013 r., III AUa 1129/12). Jeśli żądanie ubezpieczonego wadliwie zostanie ocenione przez organ rentowy, to sąd zobowiązany jest rozważyć wszelkie podstawy prawne mogące mieć zastosowanie w stanie faktycznym sprawy, wadliwość oceny żądania przez organ rentowy nie może uniemożliwiać ubezpieczonemu dochodzenia swych racji przed sądem - por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2016 r., I UZ 11/16.

Odnosząc powyższe rozważania do przedmiotowej sprawy wskazać należy, że ubezpieczony wystąpił 6 września 2024r. do organu rentowego z wnioskiem o ponowne obliczenia świadczenia emerytalnego, powołując się na wyrok TK z dnia 4 czerwca 2024r. SK 140/20.

Organ rentowy decyzją z dnia 17 września 2024r. odmówił ponownego przeliczenia wysokości emerytury.

Zasadnie Sąd Okręgowy rozpoznał merytorycznie żądanie wnioskodawcy. Mimo twierdzeń apelującego wniosku ubezpieczonego nie można było zakwalifikować jako skargi o wznowienie postępowania na podstawie art. 145 k.p.a.

Spór w rozpoznawanej sprawie miał charakter prawny i dotyczył tego, czy zachodzą podstawy do pomniejszenia emerytury powszechnej ubezpieczonego według zasad określonych w przepisie art. 25 ust.1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z FUS w zakresie, w jakim dotyczą osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w przepisie przed 6 czerwca 2012r.

Ubezpieczony urodził się (...) . Emeryturę w wieku obniżonym, przyznano od dnia 20.04.2012r. . Emeryturę w wieku powszechnym przyznano natomiast od dnia 1 marca 2018r. i podstawa obliczenia emerytury została pomniejszona o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur, w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy i składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 1998 r., nr 162, poz. 1118; w brzmieniu obowiązującym w dacie złożenia przez ubezpieczoną wniosku o wcześniejszą emeryturę), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, stanowiła kwota składek na ubezpieczenie emerytalne z uwzględnieniem waloryzacji składek zaewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, oraz zwaloryzowanego kapitału początkowego określonego w art. 173-175, z zastrzeżeniem art. 185.

Z dniem 1 stycznia 2013 r. do art. 25 ustawy wprowadzony został ust. 1b stanowiący, iż jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę na podstawie przepisów art. 26b, 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (...), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Ustawa zmieniająca ustawę o emeryturach i rentach Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wprowadzająca powyższy przepis została opublikowana w Dzienniku Ustaw z dnia 6 czerwca 2012 r. (Dz. U. z 2012 r., poz. 637).

Wyrokiem z 6 marca 2019 r. w sprawie P 20/16 (OTK-A 2019/11) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1270 oraz z 2019 r., poz. 39), w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

W niniejszej sprawie ubezpieczony, urodzony w (...) r., domagał się ponownego przeliczenia emerytury odwołując się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. w sprawie SK 140/20, zgodnie z którym art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Organ rentowy odmówił przeliczenia, wskazując, iż wydanie wyroku przez Trybunał nie jest przesłanką uchylenia lub zmiany decyzji, wskazaną w art. 114 ustawy emerytalnej.

Organ rentowy jako zarzut w niniejszej sprawie podawał, że przedmiotowy wyrok nie został opublikowany i nie funkcjonuje w obrocie prawnym.

Wskazać należy, że nieopublikowany wyrok TK formalnie rzecz ujmując nie funkcjonuje w porządku prawnym. Zgodnie z art. 190 ust. 2 i 3 Konstytucji RP wyroki Trybunału Konstytucyjnego wchodzą w życie z dniem ich ogłoszenia w odpowiednim organie urzędowym. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy Trybunał wyznaczy inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Ogłoszenie w dzienniku urzędowym ma charakter konstytucyjnego obowiązku i warunku formalnego dla skuteczności wyroku w systemie prawa. Nieopublikowanie wyroku powoduje, że przepis uznany za niekonstytucyjny pozostaje w mocy prawnej, pomimo obalenia domniemania jego konstytucyjności. Powoduje to brak możliwości zastosowania wyroku w praktyce przez sądy i organy administracji. Przepis art. 190 Konstytucji RP nie pozostawia wątpliwości, że publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest kluczowym elementem zapewnienia spójności porządku prawnego. Bez niej wyrok, mimo że formalnie wydany, pozostaje bezskuteczny w obrocie prawnym.

Brak publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. nie stoi jednak na przeszkodzie dokonaniu przez sądy orzekające prokonstytucyjnej wykładni art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. W wyroku z 7 kwietnia 1998 r. (I PKN 90/98, OSNCP 2000/1/6) Sąd Najwyższy wskazał, że sądy powszechne są uprawnione do badania zgodności stosowanych przepisów ustawowych z Konstytucją. Z kolei w wyroku z 4 lipca 2012 r. (III PK 87/11) wskazano, że sędzia nie może stosować ustaw bez uwzględnienia kontekstu konstytucyjnego. Konstytucja jest bowiem najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, a jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej (art. 8 Konstytucji). Nie ma przepisów Konstytucji, które wyłączałyby jej bezpośrednie stosowanie przez sądy. Sąd stosuje Konstytucję w jednostkowej sprawie i może odmówić stosowania przepisu ustawy lub rozporządzenia, jeżeli stwierdzi jego sprzeczność z prawem hierarchicznie wyższym. Nie narusza to kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, który ma inny przedmiot orzekania (art. 188 Konstytucji). Orzeka on o przepisie prawnym w zakresie jego zgodności z aktem wyższego rzędu, a nie o stosunkach społecznych, które ten przepis reguluje. (...) Obowiązkiem sądów jest wymierzanie sprawiedliwości (art. 10 ust. 2, art. 175 ust. 1 Konstytucji), przy czym sędziowie podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji). Działając w tym zakresie działają oni na podstawie i w granicach prawa, czego wymaga art. 7 Konstytucji. Szerokie wywody odnośnie tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjności, aktualne w obecnej sytuacji sądownictwa konstytucyjnego w Polsce, poczynił Sąd Najwyższy w uchwale z 26 kwietnia 2023 r. (III PZP 6/22, OSNP 2023/10/104), które Sąd Apelacyjnym w składzie niniejszym w pełni podziela, odsyłając w tym zakresie do uzasadnienia przedmiotowego orzeczenia.

Po drugie w ocenie sądu II, instancji w ogóle w sprawie nie można mówić o istnieniu wyroku TK z dnia 4 czerwca 2024r. z uwagi na nieprawidłowy jego skład.

W ostatnich latach ujawniła się jednak dysfunkcjonalność Trybunału Konstytucyjnego, której skutkiem jest poważny problem istnienia i skuteczności wydawanych przez ten organ orzeczeń.

W szczególności Sąd w składzie orzekającym stoi na stanowisku, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024r. nie został wydany przez sąd ustanowiony przez ustawę, a zatem nie ma mocy wiążącej i to bez względu na to czy został czy nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw.

Po pierwsze Sąd orzekający miał na uwadze, że w dniu 2 grudnia 2015 r. doszło bowiem do wyboru przez Sejm 3 sędziów Trybunału:

1. H. C. (M. P. z dnia 2 grudnia 2015 r. poz. 1182);

2. M. M. (M. P. z dnia 2 grudnia 2015 r. poz. 1184);

3. L. M. (M. P. z dnia 2 grudnia 2015 r. poz. 1183);

na miejsca sędziów prawidłowo wybranych już przez Sejm poprzedniej kadencji w dniu 8 października 2015 r.:

1. R. H. (M. P. z dnia 23 października 2015 r. poz. 1038);

2. K. Ś. (M. P. z dnia 23 października 2015 r. poz. 1040);

3. A. J. (M. P. z dnia 23 października 2015 r. poz. 1039).

Wybrani wadliwe na sędziów Trybunału Konstytucyjnego L. M. i H. C. zmarli (odpowiednio 12 lipca 2017 r. i 20 grudnia 2017 r.), a na ich miejsce Sejm RP wybrał:

1. w dniu 15.09.2015 J. P. (M. P. z dnia 19 września 2017 r. poz. 73);

2. w dniu 26 stycznia 2018 r. J. W. (M. P. z dnia 31 stycznia 2018 r. poz. 134).

Poza sporem jest, że wyrok z dnia 4 czerwca 2024r. wydany został w 5-osobowym składzie, w którym zasiadał J. P. wadliwe wybrany na sędziego Trybunał Konstytucyjnego.

W fundamentalnym w tym zakresie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z dnia 7 maja 2021 r. (ostateczny od 7 sierpnia 2021 r.) Xero Flor w Polsce sp. z o.o. przeciwko Polsce, skarga nr 4907/18, przesądzono, że prawo do sądu w polskim systemie prawnym obejmuje również postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym, które musi spełniać standardy art. 6 ust. 1 Konwencji, w tym również co do prawidłowości powołania jego sędziów tego Trybunału. W sprawie tej Europejski Trybunał stwierdził, że doszło do naruszenia podstawowej zasady mającej zastosowanie do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności przez Sejm VIII kadencji i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (zob. paragrafy 275 i 277-278 powyżej). Sejm ten dokonał wyboru trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w tym M.M., mimo że stanowiska były już obsadzone przez trzech sędziów wybranych przez poprzedni Sejm. Prezydent RP odmówił przyjęcia ślubowania od trzech sędziów wybranych przez poprzedni Sejm, jednocześnie odbierając ślubowanie od trzech sędziów wybranych w dniu 2 grudnia 2015 r. W świetle powyższych rozważań i mając na uwadze trójstopniowy test przedstawiony powyżej ETPCz uznał, że udział tak wybranego sędziego w sprawie wyklucza uznanie, że strona miała dostęp do "sądu ustanowionego ustawą" (por. pkt 289-290).

Podobny pogląd dotyczący wadliwej obsady Trybunału Konstytucyjnego ETPCz wyraził również ponownie w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie M.L. przeciwko Polsce (skarga nr (...)) dotyczącego restrykcyjnego ograniczenia prawa do aborcji wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 r., który został wydany z udziałem 3 sędziów wadliwe wybranych (por. wyrok TK z 22 października 2020 r., K 1/20, OTK-A 2021, nr 1.). Ten wyrok ETPCz znalazł swoje potwierdzenie w kolejnym wyroku ETPCz (w wyroku pilotażowym w rozumieniu art. 61 Regulaminu ETPCz) z dnia 23 listopada 2023 r. w sprawie W.przeciwko Polsce (skarga nr (...)), w którym ETPCz zwracał uwagę na wadliwość wyroku TK z dnia 20 kwietnia 2020 r. wydanego z udziałem sędziów wadliwe wybranych (wyrok TK z 20 kwietnia 2020 r., U 2/20, OTK-A 2020, nr 61.)

Ponadto niejasne są kryteria i zasady doboru składów oraz kolejność rozpoznawania wpływających do Trybunału spraw (por. zdanie odrębne sędziego TK P. P.) do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 października 2021 r., sygn. K 3/21;OTK-A 2022, nr 65), jak i sposób procedowania w niektórych sprawach, który trudno jest osadzić w przepisach (art. 33 i następne) ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2393). Dobrym przykładem w tym zakresie jest sposób procedowania przez Trybunał w sprawie dotyczącej ustawy sprawie z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, (...) Marszałkowskiej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, (...) Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1121) tzw. dezubekizacyjnej. Przed Trybunałem Konstytucyjnym toczy się w tym zakresie postępowanie (w sprawie P 4/18) na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2018 r. (sygn. akt XIII 1 U 326/18). Fakty dotyczące procedowania w tej sprawie Trybunału wskazują, że pierwszą rozprawę w tej sprawie wyznaczono na 17 marca 2020 r. - po ponad 2 latach od wpływu sprawy - przy czym termin ten nie doszedł do skutku. Następny termin zaplanowano na 21 kwietnia 2020 r., ale również nie doszedł on do skutku. Następny termin wyznaczono na dzień 15 lipca 2020 r., na którym zarządzono przerwę w rozprawie do dnia 18 sierpnia 2020 r., na którym z kolei zarządzono przerwę w rozprawie do dnia 11 września 2020 r. godz. 11:00. Termin ten nie doszedł do skutku, a następny termin rozprawy wyznaczono na dzień 6 października 2020 r., na którym odroczono ogłoszenie wyroku do dnia 13 października 2020 r., które przesunięto następnie na 20 października 2020 r., ale termin ten został odwołany. Po ponad 6 latach od wpływu tej sprawy do Trybunału sprawy nadal nie rozstrzygnięto i trudno jest wiarygodnie ustalić przyczyny takiego procedowania i aktualnego stanu tej sprawy. Ten sposób procedowania doprowadził do uwzględnienia przez Europejski Trybunał Praw Człowieka wyrokiem z dnia 21 lipca 2022 r. skargi nr (...) w sprawie B. przeciwko Polsce.

Nadto nie jest bez znaczenia - w rozważnym kontekście statusu orzeczeń TK - jest wyrok TK z dnia 5 grudnia 2021 r. K 6/21, (Dz. U.2021/2161), w którym TK orzekł, że: art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) w zakresie, w jakim pojęciem sądu użytym w tym przepisie obejmuje Trybunał Konstytucyjny, jest niezgodny z art. 173 w związku z art. 10 ust. 2, art. 175 ust. 1 i art. 8 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok ten oznacza, że Trybunał Konstytucyjny sam uznał, że nie jest sądem w rozumieniu Konwencji, a ponieważ polska Konstytucja zakłada zgodność z Konwencją to orzeczenie to stworzyło wątpliwość, czy sam Trybunał jest organem, o którym mowa w Konstytucji RP ( art. 188 i n. Konstytucji).

Konkludując, wydanie wyroku z dnia, który miał stanowić podstawę przeliczenia świadczenia, w składzie z udziałem sędziego wadliwe wybranego, co potwierdzono już wyrokami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - sprawia, że orzeczenie te nie może być uznane za orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.

Pomimo jednak tego, wskazać należy, że zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie dopuszcza się możliwości odmowy zastosowania przez sąd przepisu ustawy, który uznał za niezgodny z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej. Zgodnie z art. 188 pkt 1 Konstytucji Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją. Norma ta daje Trybunałowi Konstytucyjnemu wyłączną kompetencję rozstrzygania o niekonstytucyjności oznaczonego przepisu ustawy; w konsekwencji tylko Trybunał Konstytucyjny może rozważać usunięcie z systemu prawnego przepisów sprzecznych z ustawą zasadniczą. Przyjmuje się jednak, że czym innym jest ocena konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie rozstrzyganej przez sąd. Już w uchwale z 4 lipca 2001 r. Sąd Najwyższy podkreślił, że odmowa zastosowania przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z Konstytucją nie narusza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, bowiem przedmiot orzekania sądu dotyczy indywidualnego stosunku społecznego, a Trybunał Konstytucyjny orzeka o prawie. Wykonując władzę sądowniczą ( art. 10 ust. 2 Konstytucji) sąd sprawuje wymiar sprawiedliwości ( art. 175 ust. 1 Konstytucji). Z kolei rola Trybunału przypomina bardziej władzę ustawodawczą tzw. ustawodawcy negatywnego (mimo że art. 10 ust. 2 Konstytucji zalicza go do władzy sądowniczej). Przypomnieć nadto należy, że art. 8 ust. 2 Konstytucji daje podstawę do bezpośredniego stosowania Konstytucji. Dojdzie do tego wtedy, kiedy sąd stwierdzi konflikt między normami (zasadami, wartościami) konstytucyjnymi, a przepisem ustawy, który ma zastosować i - co istotne - poprzez taki zabieg sąd nie wyeliminuje kwestionowanego przepisu z obrotu prawnego, lecz odmówi jego zastosowania w indywidualnej sprawie. (tak wyrok Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 1999 r., I PKN 438/99, również wyrok SN z dnia 7 kwietnia 1998 r., I PKN 90/98). Dopuszczalność stosowania tzw. "rozproszonej kontroli konstytucyjnej" przez sądy ma miejsce w sytuacjach oczywistych, tj. wówczas, gdy w przeszłości Trybunał Konstytucyjny orzekał już o normie analogicznej do normy, która ma być zastosowana w danej sprawie, albo w przypadku powtórzenia niekonstytucyjnej normy przez ustawodawcę (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 lipca 2021 r. II FSK 1832/16, LEX nr 3232398, podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 17 marca 2016 r., V CSK 377/15, z dnia 20 lutego 2018 r., V CSK 230/17 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 493/18).

W doktrynie (zob. np. M. Florczak-Wątor, Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i ich skutki prawne, Poznań 2006, s. 135; A. Kustra, Wznowienie postępowania w następstwie stwierdzenia niekonstytucyjności pominięcia prawodawczego, w: Skutki wyroków Trybunału Konstytucyjnego w sferze stosowania prawa, red. M. Bernatt, J. Królikowski, M. Ziółkowski, Warszawa 2013, s. 211; A. Mączyński, J. Podkowik, Komentarz do art. 190…, s. 1213.) i orzecznictwie TK (zob. np. wyrok TK z 16 listopada 2010 r., sygn. akt K 2/10; wyrok TK z 27 czerwca 2013 r., sygn. akt K 36/12) dominuje stanowisko, że wyroki stwierdzające pominięcie ustawodawcze nie wywołują skutku derogującego, a jedynie zobowiązujący ustawodawcę do ich wykonania poprzez wyeliminowanie luk w przepisie zidentyfikowanych przez Trybunał.

Nie mniej w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że nawet przed wykonaniem tego rodzaju wyroków przez ustawodawcę należy brać pod uwagę utratę domniemania konstytucyjności danej normy (zob. np. wyrok NSA z 2 czerwca 2017 r., sygn. akt I OSK 108/17; wyrok NSA z 20 lutego 2019 r., sygn. akt II OSK 694/17; wyrok SN z 7 maja 2009 r., sygn. akt III UK 96/08). Niekiedy zresztą nawet sam TK zwraca uwagę na konieczność uwzględnienia przez sądy faktu, że dany przepis jest niezgodny z Konstytucją ze względu na występujące w nim pominięcie. Tak było choćby w wyroku z 11 grudnia 2018 r. w sprawie P 133/15, w którego uzasadnieniu TK stwierdził, że „do czasu wejścia w życie ustawy wykonującej wyrok Trybunału, na organach stosowania prawa, w tym w szczególności na sądach, ciąży powinność przyjęcia takiej metody wykładni przepisów kodeksu pracy, która zapewni efektywną - z konstytucyjnego punktu widzenia - ochronę sądową pracownikom objętym szczególną ochroną trwałości stosunku pracy oraz warunków pracy i płacy. Rozwiązanie ustawowe, które pozbawiło część pracowników należących do tej kategorii prawa żądania przywrócenia do pracy z tego powodu, że byli oni zatrudnieni na podstawie umowy o pracę zawartej na czas określony, utraciło domniemanie konstytucyjności z chwilą ogłoszenia wyroku Trybunału”.

Stwierdzenie nieistnienia wyroków stwierdzających pominięcie ustawodawcze nie odbiera sądom możliwości dokonywania prokonstytucyjnej wykładni przepisów.

Rozważając problematykę rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa , godzi się podkreślić, że następuje ona na tle konkretnego stanu faktycznego w konkretnej sprawie. Koncentruje się więc na procesie wykładni i stosowania prawa. W tym zakresie wykorzystywanie koncepcji rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa służy zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie niezgodnych z Konstytucją przepisów ustawy, prowadzących do niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, a więc ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym przed sądem postępowaniu.

Dokonując wykładni przepisów prawa w zgodzie z Konstytucją, sądy powszechne nie decydują o uchyleniu obowiązywania konkretnych przepisów prawnych, nie zastępują również ustawodawcy w jego kompetencjach, natomiast oceniają one, czy przepisy aktów prawnych niższego rzędu nie naruszają uprawnień przyznanych podmiotom w Konstytucji w realiach konkretnej, rozpoznawanej przez sąd sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2023 r., II PSKP 37/22, LEX nr 3518318).

W nauce prawa określono trzy warunki, których spełnienie uzasadnia kompetencją do odmowy zastosowania (czyli do pominięcia) przez sąd w indywidualnej sprawie niekonstytucyjnego przepisu ustawowego. Ma to miejsce wówczas, gdy sąd uzna, że: po pierwsze, przepisu ustawy, który miałby stanowić podstawę lub przesłankę rozstrzygnięcia, nie da się pogodzić (w drodze zastosowania prokonstytucyjnej wykładni) z określoną normą lub zasadą konstytucyjną; po drugie, że w sprawie nie wypowiadał się dotąd Trybunał Konstytucyjny i po trzecie, nie istnieją warunki pozwalające na uzyskanie rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego (L. Garlicki: Sądy a Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Przegląd Sądowy 2016 nr 7–8, s. 22).

Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 sierpnia 2020 r., II PK 4/19 (LEX nr 3071522), odwołanie do standardu konstytucyjnego jest niezbędne, by w efekcie dokonać wykładni przepisu w zgodzie z ustawą zasadniczą (wykładnia prokonstytucyjna). Taki zabieg jest możliwy i prowadzi do sytuacji, w której obok normy ustawowej zastosowana zostanie norma konstytucyjna jako dyrektywa interpretacyjna, sprzyjając tym samym wykładni ustawy w zgodzie z Konstytucją. W literaturze przedmiotowe rozwiązanie określa się mianem współstosowania interpretacyjnego jako jednej z form bezpośredniego stosowania Konstytucji (M. Haczkowska: Zasada bezpośredniego stosowania Konstytucji w działalności orzeczniczej sądów, Przegląd Sejmowy 2005 nr 1, s. 57 - 63 i podana tam literatura oraz wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 listopada 2005 r., P 20/04, OTK-A 2005 nr 10, poz. 111).

W doktrynie prawa zauważa się (M. Florczak-Wątor [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, red. P. Tuleja, LEX/el. 2021), że wykładnia prokonstytucyjna umożliwia wskazanie takiego sposobu rozumienia przepisu, który najpełniej odpowiada normom, zasadom i wartościom konstytucyjnym. Nakaz wykładni prokonstytucyjnej może być zatem uznany za dyrektywę wykładni optymalizacyjnej, bowiem spośród różnych możliwych sposobów rozumienia przepisu ustalonych jako zgodne z Konstytucją obliguje on do wyboru takiego rozumienia, które będzie zgodne z Konstytucją w stopniu najwyższym. Stosowanie powyższych metod wykładni umożliwia „promieniowanie” ustawy zasadniczej na inne normy prawne, gwarantując spójność aksjologiczną systemu prawnego, pewność prawa oraz stabilizację i przewidywalność rozstrzygnięć. W sytuacji, gdy są możliwe różne sposoby interpretacji przepisu, należy dokonać wykładni w zgodzie z Konstytucją. Priorytet ma bowiem stosowanie prawa prowadzące do zachowania domniemania zgodności z Konstytucją i - w efekcie - stabilizacji systemu prawnego. Dopiero jeżeli prokonstytucyjna wykładnia danej regulacji prawnej nie prowadzi do jednoznacznego ustalenia treści normy (kwalifikowana niejasność przepisu), uzasadnione jest stwierdzenie jej niekonstytucyjności ze względu na naruszenie zasady poprawnej legislacji, wzmocnionej przez przepisy Konstytucji ustalające szczególne wymogi co do określoności przepisów prawnych w niektórych gałęziach prawa czy w odniesieniu do niektórych zagadnień. Nie można również a priori zakładać, że ustawa będzie stosowana w sposób niezgodny z Konstytucją, w sytuacji, gdy jej prokonstytucyjna wykładnia jest możliwa.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 lutego 2023 r., II PSKP 37/22 wyraził pogląd, że rozproszona kontrola konstytucyjności prawa następuje na tle konkretnego stanu faktycznego w konkretnej sprawie. Koncentruje się więc na procesie wykładni i stosowania prawa. Nie stanowi ona zatem "przejęcia" przez sądy powszechne kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, a tym bardziej ustawodawcy. W tym zakresie wykorzystywanie koncepcji rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa służy zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie niezgodnych z Konstytucją przepisów ustawy, prowadzących do niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, a więc ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym przed sądem postępowaniu. Możliwość odmowy zastosowania przez sąd normy oczywiście niezgodnej z Konstytucją stanowi wyraz nie tylko realizacji idei konstytucjonalizacji prawa oraz adekwatnej ochrony praw i wolności jednostki, ale także poszanowanie zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji. Powyższe oznacza, że dokonując wykładni przepisów prawa w zgodzie z Konstytucją sądy powszechne nie decydują o uchyleniu obowiązywania konkretnych przepisów prawnych, nie zastępują również ustawodawcy w jego kompetencjach, natomiast oceniają one, czy przepisy aktów prawnych niższego rzędu nie naruszają uprawnień przyznanych podmiotom w Konstytucji w realiach konkretnej, rozpoznawanej przez sąd sprawy.

Przedmiotem wątpliwości konstytucyjnych jest zasadność pomniejszenia emerytury przyznanej w wieku powszechnym o wcześniej pobrane emerytury, w trybie art. 25 ust. 1 b ustawy zmieniającej z dniem 1 stycznia 2013r. ustawę z dnia 17 grudnia 1998r. op.cit.wyżej.

Wskazać należy, że pojęcie "wzruszalności" decyzji w prawie ubezpieczeń społecznych istotnie odbiega od przyjętego rozumienia tego terminu w doktrynie postępowania administracyjnego. Wśród wielu odmienności na szczególną uwagę zasługuje fakt, że przyczynę podważenia decyzji organu rentowego stanowić może nie tylko wadliwość aktu administracyjnego, lecz także niezgodność poczynionych ustaleń z rzeczywistym stanem uprawnień zainteresowanego, wynikająca z zajścia różnego rodzaju okoliczności, które dezaktualizują lub uaktualniają dotychczasowe ustalenia w zakresie istnienia/nieistnienia prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości. Wskazana powyżej specyfika tej instytucji - a także wzgląd na socjalne przeznaczenie emerytur/rent i gospodarowanie środkami publicznymi - uzasadnia przyznanie stronom stosunkowo szerokich uprawnień zarówno w celu kwestionowania błędnie ukształtowanego prawa do świadczenia, jak i ponownego ustalenia jego wysokości wobec zmiany stanu prawnego.

Podzielić należy pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 23 czerwca 2020 r. III AUa 138/20 (LEX nr 3357123), zgodnie z którym nie można zgodzić się z poglądem, iż w przypadku stwierdzenia niekonstytucyjności przepisu przez Trybunał Konstytucyjny wyłącznym skutkiem takiego orzeczenia jest tylko wznowienie postępowania w trybie art. 145 k.p.a. w zw. z art. 190 ust. 4 Konstytucji. Strona ma prawo realizować swoje uprawnienie w możliwie szerokim zakresie, dopuszczalnym przepisami prawa, a organ rentowy ma administracyjny obowiązek stworzyć ku temu warunki. Nie zachodzą żadne przeszkody prawne, by strona w sytuacji zmiany interpretacji prawa, wykorzystując przesłankę błędu organu, wniosła o ponowne ustalenie wysokości świadczenia na podstawie art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej. Podobny pogląd wyraził Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 23 czerwca 2020 r., III AUa 397/20.

Takie stanowisko zgodne jest zresztą z argumentacją Sądu Najwyższego zawartą w uchwale z 26 listopada 1997 r., II ZP 40/97, wydanej wprawdzie na tle ustawy z 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, ale aktualnej również w odniesieniu do obecnego stanu prawnego. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że błędne ustalenie wysokości świadczenia, niezależnie od przyczyn błędu, zawsze daje podstawę do przeliczenia świadczenia. Wymaga zauważenia, że judykatura traktuje art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej jako podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto stwierdzenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 25 lutego 2008 r., I UK 249/07, z 22 lutego 2010 r., I UK 247/09, z 9 grudnia 2015 r., I UK 533/14, postanowienie Sądu Najwyższego z 20 września 2011 r., I BU 4/11). Taka niezgodność może zatem powstać również w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu.

Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. Eliminacja tych sprzeczności zawsze stanowi uzasadnienie dla ponowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją organu rentowego, której rozstrzygnięcie jest niezgodne z ukształtowaną ex lege sytuacją prawną ubezpieczonego.

Zgodnie z art. 66 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r. (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1230) Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest państwową jednostką organizacyjną, nadzór nad zgodnością działań Zakładu z obowiązującymi przepisami sprawuje minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego, a w zakresie prowadzonej działalności określonej ustawą, Zakładowi przysługują środki prawne właściwe organom administracji państwowej. Z tej regulacji prawnej wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jakkolwiek posiada osobowość prawną nie jest samodzielnym podmiotem obrotu gospodarczego, kierującym się prawami rynku, lecz w powierzonym ustawowo zakresie, stanowi swoistą emanację władzy państwowej. Nie budzi żadnych wątpliwości, że Zakład realizuje wyłącznie politykę społeczną organów władzy państwowej oraz strategię lokacji środków państwowych w system zabezpieczenia społecznego, i w tym względzie nie ma żadnej samodzielności decyzyjnej. Stąd prosty wniosek, że jeżeli władza państwowa dopuszcza się deliktu legislacyjnego, to prawne skutki takiej sytuacji obciążają władzę, a skoro Zakład jest swoistą formą prawną tego rodzaju władztwa w zakresie realizacji polityki społecznej, to również jest obarczony skutkami błędnej legislacji.

Decyzja przyznająca ubezpieczonemu prawo do emerytury, w dacie jej wydania odpowiadała regulacji ówczesnych przepisów. Dopiero postępowanie sądowe i dokonanie rozproszonej kontroli konstytucyjności zakwestionowanego przepisu pozwoliła na modyfikacji wysokości emerytury. Nie było zatem potrzeby – przy rozpoznawaniu wniosku strony ubezpieczonego – odwoływania się do decyzji wydanych uprzednio, a tym bardziej wypowiadania się co do możliwości ich unieważnienia, uchylenia lub zmiany. Wysokość emerytury ubezpieczonego należy zatem ustalić tak, aby przepis art. 25 ust.1 b Fus nie miał zastosowania w sprawie.

Mając na uwadze fakt, że rozstrzygnięcie w sprawie SK 140/20 zapadło w składzie K. P., J. P., M. W., A. Z. oraz W. S., a Sejm wcześniejszą już uchwałą z 6 marca 2024 r. – w analogicznej sprawie - w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015–2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego stwierdził, że uchwała Sejmu RP z 15 września 2017 r. w sprawie wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego (dot. J. P.) została podjęta z rażącym naruszeniem prawa, a tym samym pozbawiona jest mocy prawnej i nie wywołała skutków prawnych w niej przewidzianych.

W tym kontekście Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – bez względu na ocenę trafności argumentacji konstytucyjnej podniesionej w przywołanej sprawie dostrzegł poruszone w niej zagadnienie nie tyle w perspektywie wykonania rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, ale w kategoriach rozwiązania problemu określonej grupy emerytów, których świadczenia zostały ukształtowane w niekorzystny sposób wskutek przejścia przez nich na emeryturę w czerwcu.

Aktualnie procedowany jest projekt ustawy regulujący sytuację emerytów znajdujących się w analogicznym stanie faktycznym.

Rząd przyjął projekt, który ma na celu umożliwienie mężczyznom urodzonym w latach 1949-1952 i w roku 1954 oraz kobietom urodzonym w latach 1954- 1959, czyli osób, które wniosek o wcześniejsze świadczenie złożyły przed 6 czerwca 2012 r., ustalenie wysokości emerytury powszechnej bez zastosowania mechanizmu pomniejszania podstawy jej obliczenia o sumę kwot uprzednio pobranych (tj. art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej). Ustalenie wysokości nowej emerytury nastąpi jednak nie tylko bez zastosowania wspomnianego art. 25 ust. 1 b, ale w jej podstawie nie zostanie uwzględniona też waloryzacja roczna kapitału początkowego i składek na koncie ubezpieczonego w okresie pobierania emerytury wcześniejszej do momentu osiągnięcia powszechnego wieku.

Tak ustalona wysokość emerytury powszechnej, bez mechanizmu jej pomniejszania o wcześniej pobrane emerytury wcześniejsze, zostanie przewaloryzowana do czerwca 2026 r. i zostanie wypłacona w nowej, wyższej kwocie. Ponowne ustalenie wysokości emerytury powszechnej nastąpi z urzędu, a zatem bez konieczności zgłaszania odrębnego wniosku.

W ten sposób zostanie ostatecznie rozwiązany problem pokrzywdzenia grup emerytów przez sposób wejścia w życie art. 25 ust. Ib ustawy emerytalnej, nie tylko w stosunku do rocznika 1953.

Decydującym jednakże argumentem dla sadu II instancji jest zmiana prawna , jakiej dokonał sam ustawodawca po wyroku TK z dnia 6 marca 2019 r. w sprawie P 20/16 (OTK-A 2019/11), którym Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1270 oraz z 2019 r., poz. 39), w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Na te okoliczności wprost zwraca już uwagę SN w wyrokach w sprawach II USK 409/24 oraz III USKP 121/23.

W wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16, ustawodawca wprowadził do ustawy emerytalnej z dniem 10 lipca 2020 r. (na podstawie nowelizacji z 2020 r.) art. 194i i art. 194j mające na celu ustalenie ubezpieczonym emerytur z pominięciem zakwestionowanego wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. W myśl tego przepisu, jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę częściową lub emeryturę na podstawie przepisów art. 46, art. 50, art. 50a, art. 50e lub art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, a także art. 88 lub art. 88a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela, podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne. Zgodnie z art. 194i i art. 194j ustawy emerytalnej, do ustalenia podstawy obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24 ustawy, ubezpieczonego urodzonego w 1953 r., nie stosuje się art. 25 ust. 1b, jeżeli wniosek o przyznanie tej emerytury zgłosi w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie nowelizacji z 2020 r., pod warunkiem że prawo do emerytury przed osiągnięciem wieku emerytalnego ma ustalone na podstawie wniosku złożonego przed dniem 1 stycznia 2013 r. Kwotę emerytury przyznanej na podstawie art. 24 ubezpieczonemu urodzonemu w 1953 r., który wcześniej pobierał emeryturę wymienioną w art. 25 ust. 1b na podstawie wniosku złożonego przed dniem 1 stycznia 2013 r., ustala się ponownie od podstawy ustalonej z zastosowaniem art. 194i. Przeliczeniu podlega podstawa obliczenia emerytury przyjęta w decyzji o ustaleniu prawa do emerytury. Do ustalenia nowej kwoty emerytury przyjmuje się średnie dalsze trwanie życia przyjęte w decyzji o ustaleniu prawa do emerytury, a następnie uwzględnia się kolejne zmiany wysokości świadczenia. Emerytura w ponownie ustalonej wysokości przysługuje od dnia, od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej na podstawie art. 24, a w przypadku, gdy prawo do tej emerytury było zawieszone - od dnia, od którego mogłaby być podjęta jej wypłata. Jeżeli ponownie ustalona wysokość emerytury przyznanej na podstawie art. 24 jest wyższa od wypłacanej dotychczas, emerytowi wypłaca się wyrównanie. Kwotę wyrównania stanowi różnica między sumą kwot emerytur, jakie przysługiwałyby w okresie od dnia, o którym mowa w ust. 4, do dnia wydania decyzji, o której mowa w ust. 1, z uwzględnieniem ich waloryzacji, a sumą kwot wypłaconych w tym okresie. Przepisy ust. 1-5 stosuje się odpowiednio do ponownego ustalenia wysokości renty rodzinnej. Do opisanej wyżej zasady wprowadzonej do ustawy dochodzenia roszczeń przez kobiety z rocznika 1953 odwołał się Trybunał Konstytucyjny w sprawie SK 140/20, przyjmując, że umożliwiają one zrównanie sytuacji wszystkich osób pokrzywdzonych normą prawną uznaną za niekonstytucyjną. Mimo, iż sad Apelacyjny nie uznaje istnienia powyższego wyroku, to jednak nie sposób pominąć jego trafnego uzasadnienia prawnego.

Godzi się zauważyć, że tylko, kobiety z rocznika 1953 skorzystały z uregulowań art. 194j ustawy o emeryturach i rentach z FUS. W ramach tych przepisów Ich interes prawny został zabezpieczony. Powoływany w uzasadnieniu wniosku ubezpieczonego wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., SK 140/20, służy rozszerzeniu kręgu osób uprawnionych do przeliczenia emerytury z pominięciem reguły wyrażonej w art. 25 ust. 1 b ustawy o emeryturach i rentach z FUS.

Rolą sądu zatem II instancji w niniejszej sprawie jest ocena, czy de facto nowa regulacja prawna daje innym ubezpieczonym możliwość kolejnego (ponownego) przeliczenia emerytury w wieku powszechnym, poprzez dokonanie oceny konstytucyjnej przepisów art. 194i i art. 194j.

Pozwala na to wyżej już omówiona tzw. rozproszona kontrola konstytucyjności przepisów, do jakiej uprawniony i zobowiązany jest każdy sąd powszechny, orzekający o konkretnym prawie ubezpieczonego.

Sąd Apelacyjny orzekający w sprawie w pełni utożsamia się poglądami prawnymi zgłoszonymi w doktrynie przez dr Andrzeja Hańderek.

„Naruszenie zasady równości wobec prawa i niedyskryminacji

Art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej stosowany wobec wcześniejszych emerytów, którzy wniosek o wcześniejszą emeryturę złożyli przed 1 stycznia 2013 r., nie spełnia również standardu konstytucyjnego w postaci zasady równości wobec prawa i niedyskryminacji wyrażonych w art. 32 ust. 1 i ust. 2 Konstytucji.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem TK, z zasady równości wynika nakaz jednakowego traktowania podmiotów prawa w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie podmioty prawa charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną) powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących (por. orzeczenie TK z dnia 29 września 1997 r., sygn. akt K 15/97, wyrok TK z dnia 21 września 1999 r., sygn. akt K 6/9, wyrok TK z dnia 28 maja 2002 r., sygn. akt P 10/01 czy też wyrok TK z dnia 15 lipca 2010 r., sygn. akt K 63/07).

Trybunał Konstytucyjny zasadnie wskazuje, iż oceniając daną regulację prawną z punktu widzenia zasady równości, należy w pierwszej kolejności rozważyć, czy można wskazać cechę istotną uzasadniającą równe traktowanie podmiotów prawa, czyli czy podmioty są podobne pod jakimś istotnym względem. Ustalenie to wymaga analizy celu i treści aktu normatywnego, w którym została zawarta badana norma prawna. Jeżeli natomiast prawodawca różnicuje sytuację podmiotów prawa, należy ustalić, czy są one zasadnie potraktowane odmiennie. Należy zauważyć, że dopuszczalne jest także zróżnicowanie sytuacji prawnej podmiotów podobnych, czyli odstępstwo od zasady równości. Odstępstwo takie nie musi oznaczać naruszenia art. 32 Konstytucji.

Zasada niedyskryminacji wyrażona w art. 32 ust. 2 Konstytucji definiowana jest przez TK jako zakaz nieuzasadnionego, różnego kształtowania sytuacji podobnych podmiotów prawa, w procesie stanowienia oraz stosowania prawa. Dyskryminacja oznacza zatem nienadające się do zaakceptowania tworzenie różnych norm prawnych dla podmiotów prawa, które powinny być zaliczone do tej samej klasy (kategorii), albo nierówne traktowanie podobnych podmiotów prawa w indywidualnych przypadkach, gdy zróżnicowanie nie znajduje podstaw w normach prawnych. Tak więc dla oceny danej sytuacji jako dyskryminacji albo jej braku istotne jest określenie kryterium zróżnicowania, a także ocena zasadności jego wprowadzenia. W przypadku podmiotów podobnych, należących do tej samej klasy (kategorii) istotnej, domniemanie przemawia za brakiem zróżnicowania (zob. wyrok TK z dnia 15 lipca 2010 r., sygn. akt K 63/07).

Przekładając te rozważania TK na grunt art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, należy odszukać w systemie ubezpieczeń społecznych podmioty prawa charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną), które jednak nie zostały potraktowane równo. Następnie tak zdefiniowaną grupę należy ocenić z punktu widzenia kryteriów dopuszczalności zróżnicowania. W systemie ubezpieczeń społecznych, można znaleźć co najmniej dwie takie grupy. Pierwsza to grupa wcześniejszych emerytów objętych regulacjami z art. 194i oraz 194j ustawy emerytalnej. Druga to grupa emerytów korzystających z okresowej emerytury kapitałowej, objętych regulacją art. 26c ustawy emerytalnej.

Art. 194i oraz 194j ustawy emerytalnej

Art. 194i oraz 194j uregulował wyłącznie problem wcześniejszych emerytów z rocznika 1953. Przy czym ustawodawca zdecydował się na objęcie regulacją również innych kategorii emerytów z rocznika 1953, niż wynikało bezpośrednio z wyroku w sprawie P 20/16. W uzasadnieniu ustawy można przeczytać, iż: „Objęcie natomiast przepisami proponowanego aktu prawnego ubezpieczonych pobierających emeryturę na podstawie innych przepisów prawa, niż te, do których bezpośrednio odniósł się Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu, ma źródło w konstytucyjnej zasadzie równości wobec prawa. Ubezpieczeni urodzeni w roku 1953, pobierający emerytury wcześniejsze w oparciu o inne podstawy prawne, w momencie wejścia w życie art. 25 ust. 1b znaleźli się w takiej samej sytuacji prawnej, jak grupa kobiet urodzonych w roku 1953 pobierających emeryturę wcześniejszą na podstawie art. 46 w związku z art. 29 ustawy emerytalnej" (druk sejmowy nr 418).

Tym samym ustawodawca zna konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, stosuje ją jednak wybiórczo. Inne roczniki niż 1953 pozostają w takiej samej sytuacji, gdzie podejmując decyzję o przejściu na tzw. wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 r. nie miały świadomości co do skutku podjętej decyzji (zastosowania wobec nich mechanizmu potrąceniowego opisanego w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, który to mechanizm nie obowiązywał, ani nie był nawet uchwalony w chwili podejmowania przez inne roczniki decyzji o przejściu na tzw. wcześniejszą emeryturę).

Po ustaleniu, że roczniki inne niż 1953 są w podobnej sytuacji, co roczniki 1953, dla których ustawodawca przewidział stosowną regulację, należy ocenić, czy zróżnicowanie jest dopuszczalne pod kątem trzech kryteriów (relewantności, proporcjonalności oraz uzasadnione z punktu widzenia zasad, wartości i norm konstytucyjnych). Za zasadną należy uznać tezę, iż zróżnicowanie nie jest ani relewantne, ani proporcjonalne. Nie pozostaje również w związku z zasadami, wartościami i normami konstytucyjnymi, uzasadniającymi odmienne traktowanie podmiotów podobnych. Wyłączną przyczyną braku restytucji konstytucyjnego stanu rzeczy, dla wcześniejszych emerytów z innych roczników jest problematyka źródła finansowania (rzekomy brak środków finansowych). …

Wobec zaniechań oraz naruszeń władzy wykonawczej (brak publikacji wyroku TK sygn. akt SK 140/20, potwierdzony uchwałą nr 162 Rady Ministrów z dnia 18 grudnia 2024 roku w sprawie przeciwdziałania negatywnym skutkom kryzysu konstytucyjnego w obszarze sądownictwa), zaniechań władzy ustawodawczej (brak rozwiązania problemu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej poza rocznikiem 1953), paraliżu władzy sądowniczej (jak stwierdza to uchwała Sejmu RP z dnia 6 marca 2024 roku w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności TK), nadzieją dla zapewnienia ochrony wolności i praw człowieka i obywatela, w tym umożliwienie wcześniejszym emerytom restytucji konstytucyjnego stanu rzeczy, są sądy powszechne.”

(...)

(...)

Nie ulega wątpliwości, że w takiej samej sytuacji prawnej, jak kobiety z rocznika 1953, znajdują się mężczyźni i kobiety urodzeni w latach 1949-1956, mający prawo do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach, do której warunki spełnili do końca 2008 r. Jakkolwiek zatem wyrok Trybunału Konstytucyjnego (P 20/16) odnosił się wprost wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953 r., to wynikający z tego orzeczenia standard konstytucyjny w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwania osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym, znajduje zastosowanie także do wnioskodawcy.

Tym samym, w odniesieniu do sytuacji faktycznej, w jakiej znajduje się wnioskodawca nie można stosować art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, bez uwzględnienia standardu konstytucyjnego doprecyzowanego w wyroku P 20/16.

Wnioskodawca w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym nie mógł spodziewać się, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego.

Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że nie do pogodzenia z art. 67 ust. 1 i art. 2 oraz art. 32 Konstytucji, pozostaje sytuacja, w której wyłączono stosowanie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, umożliwiającego pomniejszenie świadczenia powszechnego o kwoty pobranych już emerytur wcześniejszych, wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953.

W uzasadnieniu wyroku z 4 grudnia 2024 r. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że ubezpieczeni, którzy zdecydowali się na korzystanie z wcześniejszej emerytury, nie mieli - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. W szczególności nie mogli przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewali się, że wypłacanie świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Z takimi konsekwencjami mogły się liczyć osoby, które decydowały się na skorzystanie z prawa do wcześniejszej emerytury po ogłoszeniu ustawy nowelizującej . Dopiero od tego momentu osoby ubezpieczone mogły zapoznać się z nowymi regulacjami i podjąć świadomą decyzję, dysponując wiedzą co do jej ujemnych skutków w sferze wymiaru przyszłego świadczenia emerytalnego po osiągnięciu przewidzianego w ustawie wieku.

Należy mieć przy tym na uwadze, że zgodnie z art. 116 ust. 2 u.e.r., cofnięcie wniosku o przyznanie świadczenia jest dopuszczalne tylko do czasu uprawomocnienia się decyzji o jego przyznaniu. Nie było zatem możliwości, aby osoby, które zostały „zaskoczone” wprowadzanymi zmianami w trakcie pobierania świadczenia, podjęły skuteczną interwencję w celu ochrony swoich interesów.

W dalszej kolejności Trybunał wskazał, że w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania istotą problemu nie było jednak samo ustalenie wysokości świadczenia, ale zmiana mechanizmu jego ustalenia. Zmiana ta nastąpiła w trakcie pobierania jednego z enumeratywnie wymienionych świadczeń, co zgodnie z zaskarżonym przepisem stanowi podstawę do obniżenia świadczenia. Zmiana ta nastąpiła w momencie, w którym ubezpieczony nie mógł już podjąć żadnych kroków zapobiegających wystąpieniu skutków, których nie mógł się spodziewać, korzystając z jednego ze świadczeń wymienionych w art. 25 ust. 1b u.e.r. Nie budzi przy tym wątpliwości, że mechanizm pozwalający na korzystanie z wcześniejszej emerytury został wprowadzony przez ustawodawcę dla złagodzenia zmiany pomiędzy dwoma systemami emerytalnymi.

Szerokie rozważania w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny przeprowadził w uzasadnieniu wyroku z 6 marca 2019 r. (P 20/16), wskazując, że skoro ustawodawca w ramach nowego zreformowanego systemu stworzył pewnej grupie osób możliwość przejścia na emeryturę na uprzednich, korzystniejszych zasadach, to działając w zaufaniu do prawa, mogły one w sposób uprawniony oczekiwać, że ich uprawnienia będą realizowane w oparciu o te zasady. Nie ma tu znaczenia fakt, że miały one świadomość kapitałowego charakteru nowych regulacji, które będą podstawą ustalania wysokości emerytury kolejnych roczników. Jeżeli w tym systemie ustawodawca zrobił wyjątek w stosunku do pewnej grupy kobiet, to w takich okolicznościach sama świadomość pozostawania w uprzywilejowanej sytuacji oraz znajomość nowych zasad systemu emerytalnego opartego na kapitalizacji składek nie oznacza powinności liczenia się z możliwością objęcia tej grupy osób nowymi uregulowaniami. Podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania ich sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny „reguł gry” w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie.

Trybunał w cytowanym wyroku wskazał również, że skoro ustawodawca wprowadził możliwość skorzystania z korzystniejszych regulacji, wskazując jednocześnie horyzont czasowy realizacji uprawnień, jego obowiązkiem było zagwarantowanie wypłaty świadczeń w tym okresie. Nawet przewidzenie półrocznej vacatio legis nie pozwalało w żaden sposób na przygotowanie się do wejścia w życie wprowadzanych zmian - osoby korzystające ze świadczenia poprzedzającego emeryturę nie miały żadnej możliwości zareagowania na zmiany uchwalone przez ustawodawcę, który próbował uchylić się od skutków wprowadzonych przez siebie regulacji, przerzucając cały ciężar ich konsekwencji na obywateli. Dla osób, które złożyły wniosek i otrzymały prawo do wcześniejszej emerytury, rozwiązanie z art. 25 ust. 1b u.e.r. niewątpliwie było „zaskoczeniem”. Nie mogły też dostosować się do nowej regulacji, gdyż nie miały już możliwości zrzeczenia się prawa do wcześniejszej emerytury. Co prawda zasada ochrony praw nabytych chroni wyłącznie oczekiwania usprawiedliwione i racjonalne, nie obejmuje natomiast oczekiwań, które dopiero mogą powstać po modyfikacji statusu prawnego (zob. wyrok TK z 3 marca 2011 r., K 23/09, OTK ZU nr 2/A/2011, poz. 8). Obowiązkiem ustawodawcy jest jednak takie ukształtowanie sytuacji prawnej ubezpieczonych, by ich oczekiwania co do przyszłego świadczenia mogły być uznane za ekspektatywę maksymalnie ukształtowaną już od momentu dokonania pierwszej nieodwracalnej czynności na drodze do ich uzyskania.

Ubezpieczony nie tylko został zaskoczony pomniejszeniem świadczenia emerytalnego, a także nie miał możliwości - podobnie jak każda osoba, która złożyła wniosek przed 6 czerwca 2012 r. - przewidzieć konsekwencji, jakie na mocy nowo wprowadzonych przepisów wiązały się ze skorzystaniem z prawa do wcześniejszego świadczenia. Tego rodzaju legislacja, w ocenie Trybunału, w żaden sposób nie mieści się w ramach wyznaczonych przez art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji.

Podzielając rozważania Trybunału Konstytucyjnego odnośnie niezgodności art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji, dodatkowo należy zwrócić uwagę na ściśle powiązaną z zasadą lojalności państwa wobec obywateli (art. 2 Konstytucji RP) oraz zasadę równości, wynikającą z art. 32 Konstytucji RP.

Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zwracał uwagę (zob. m.in. wyrok TK z 24 lipca 2014 r., OTK-A 2014/7.77, Dz. U. z 2014 r. poz. 1021), że z zasady równości, wyrażonej w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, wynika nakaz jednakowego traktowania podmiotów prawa w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie podmioty prawa, charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną), powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań, zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących. Podmioty różniące się mogą być natomiast traktowane odmiennie (zob. wyroki TK z 28 maja 2002 r., P 10/01, OTK ZU nr 3/A/2002, poz. 35 oraz z 13 grudnia 2007 r., SK 37/06, OTK ZU nr 11/A/2007).

Emeryci z roczników innych niż kobiety z rocznika 1953, którzy prawo do emerytury nabyli jeszcze przed uchwaleniem nowelizacji ustawy emerytalnej, dodającej do art. 25 ustawy ustęp 1b, niewątpliwi znaleźli się w podobnej sytuacji prawnej - określonej przez Trybunał Konstytucyjny jako swoista pułapka legislacyjna - jak osoby, wobec których w wyroku TK w sprawie 20/16 uznano art. 25 ust. 1b ustawy za niezgodny z normami konstytucyjnymi. Istotną cechą wspólną wszystkich tych grup jest właśnie uzyskanie prawa do wcześniejszej emerytury (czy nawet złożenie wniosku o takie świadczenie) bez świadomości, że na mocy przyszłej regulacji podstawy obliczenia emerytury związanych z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego zostaną pomniejszone o kwoty pobranych przez te osoby emerytur. Podobnie zatem jak emerytki z rocznika 1953, osoby te nie były w stanie dokonać świadomego wyboru, czy zamierzają korzystać z wcześniejszej emerytury (kosztem wysokości przyszłej emerytury w wieku powszechnym), czy też rezygnują z takiego uprawnienia na rzecz niepomniejszonej przyszłej emerytury. Zachowanie zasady równości wymagałoby zatem - skoro stwierdzono niekonstytucyjność omawianej regulacji wobec kobiet z rocznika 1953 - pominięcie tej regulacji również wobec innych grup ubezpieczonych w analogicznej sytuacji, by nie pogłębiać stanu tzw. wtórnej niekonstytucyjności, który niewątpliwie dodatkowo uległ nasileniu z uwagi na treść art. 194i i art. 194j ustawy. Nie zaszły jednocześnie inne okoliczności, które w stosunku do osób z innych roczników znajdujących się w analogicznej sytuacji uzasadniałyby odstąpienie od zasady równego traktowania (por. wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z 17 grudnia 2024 r., IV U 1074/24, LEX nr 3817845).

Wymóg poszanowania wskazanych powyżej zasad konstytucyjnych obliguje Sąd do uwzględnienia odwołania ubezpieczonego, skoro wobec osób znajdujących się w tożsamej sytuacji jak kobiety z rocznika 1953, obalone zostało domniemanie konstytucyjności art. 25 ust. 1b ustawy oraz art. 194 i, jak i art. 194 j FUS.

Konkludując zatem podstawą dla prawa ubezpieczonego przeliczenia Mu emerytury w wieku powszechnym bez pomniejszenia wynikającego z art. 25 ust 1 b FUS jest niekonstytucyjne – o czym mowa wyżej - uregulowanie, poprzez zawężenie kręgu osób uprawnionych przez ustawodawcę w przepisach art. 194i i art. 194 j ustawy FUS, bez de facto konieczności sięgania do innych przepisów prawnych.

W tym stanie rzeczy, uznając zaskarżony wyrok odpowiada prawu i nie znajdując podstaw do uwzględnienia apelacji pozwanego, działając na podstawie art. 385 k.p.c., Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji.

SSA Daria Stanek

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Aleksandra Pastuszak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Osoba, która wytworzyła informację:  Daria Stanek
Data wytworzenia informacji: