I C 348/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Piszu z 2025-09-24

Sygn. akt I C 348/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 września 2025 r.

Sąd Rejonowy w Piszu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Anna Gajewska

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Agnieszka Zuzga

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 września 2025 roku

sprawy z powództwa (...) z siedzibą w W.

przeciwko J. S.

o zapłatę

o r z e k a:

1.  Powództwo oddala.

2.  Nakazuje pobrać od powoda T. (...) w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piszu kwotę 149,50 zł (sto czterdzieści dziewięć złotych 50/100) tytułem niepokrytych kosztów dojazdu świadka na rozprawę.

sędzia Anna Gajewska

Sygn. akt I C 348/25

UZASADNIENIE

(...) z siedzibą w W. wytoczyło powództwo przeciwko J. S. o zapłatę kwoty 4 086,64 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 21 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty. Nadto powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 7 lutego 2024 roku w miejscowości R. przy ulicy (...) na skrzyżowaniu z ulicą (...) doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ samochód marki A. (...) o nr rej. (...). Sprawcą zdarzenia był pozwany kierujący pojazdem marki I. o nr rej. (...), który w dacie szkody objęty był ubezpieczeniem obowiązkowym OC posiadaczy pojazdów mechanicznych potwierdzonym polisą wystawioną przez stronę powodową. Pozwany umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym poprzez nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu kierującemu pojazdem marki A., co doprowadziło do jego uszkodzenia, a następnie świadomie zbiegł z miejsca zdarzenia, nie komunikując się z poszkodowanym, jak również nie pozostawiając swoich danych osobowych. Ponadto, w oświadczeniu sprawcy szkody pozwany przyznał, iż wymusił pierwszeństwo przejazdu.

Powód wskazał, że poszkodowany zgłosił mu szkodę w pojeździe marki A. (...) o nr rej. (...) powstałą wskutek ww. zdarzenia. Powód uznał swoją odpowiedzialność oraz przyznał i wypłacił poszkodowanemu odszkodowanie w wysokości 4 086,64 złotych, którego zwrotu domaga się teraz od pozwanego w oparciu o przepis art. 43 pkt 1 i 4 ustawy z dnia 22.05.2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Pozwany J. S. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów procesu według norm przepisanych.

Pozwany stanowczo zaprzeczył, że zbiegł z miejsca zdarzenia. Wskazał, że nie wiedział, iż doszło do „obcierki” pojazdów. W dacie zdarzenia był w pracy, kierował samochodem dostawczym wykonując obowiązki służbowe. Podczas jazdy nie odczuł jakiegokolwiek uderzenia, wstrząsu ani innego sygnału, który wskazywałby na zaistnienie kolizji z innym pojazdem. Podkreślił, że ze względu na wielkość kierowanego przez niego pojazdu oraz specyfikę prowadzenia samochodu dostawczego, niewyczucie kontaktu z innym pojazdem mogło być całkowicie naturalne i niezawinione. Potwierdza to również zakres uszkodzeń, które były niewielkie.

Pozwany podkreślił, że nie uchylał się od odpowiedzialności ani nie próbował ukrywać zaistnienia zdarzenia. O fakcie kolizji dowiedział się dopiero po tym, jak jego pracodawca otrzymał z policji nagranie z monitoringu przedstawiające moment zdarzenia. Powód udał się wtedy od razu na komisariat policji celem złożenia wyjaśnień w sprawie.

Mając powyższe na uwadze, w ocenie pozwanego, fakt niezatrzymania się przez niego i oddalenia z miejsca zdarzenia nie może być utożsamiany z „ucieczką”.

Sąd ustalił, co następuje:

W dniu 7 lutego 2024 roku w miejscowości R. skrzyżowaniu o ruchu okrężnym (rondzie) ulicy (...) z ulicą (...) miała miejsce kolizja drogowa.

Kierujący samochodem dostawczym marki I. o nr rej. (...), J. S., wjechał na rondo nie ustępując pierwszeństwa przejazdu przejeżdżającemu przez rondo samochodowi osobowemu marki A. (...) o nr rej. (...), wskutek czego doszło do zderzenia tych dwóch pojazdów. Kierująca pojazdem marki A., N. S., prawym przodem swojego pojazdu otarła się o lewy tył samochodu dostawczego marki I..

W skutek powyższego w pojeździe marki A. o nr rej. (...) doszło do uszkodzenia przedniego zderzaka i prawego reflektora.

(okoliczności bezsporne)

W dacie opisanego wyżej zdarzenia, kierujący samochodem dostawczym marki I. o nr rej. (...), J. S., objęty był ubezpieczeniem obowiązkowym OC posiadaczy pojazdów mechanicznych potwierdzonym polisą wystawioną przez (...) z siedzibą w W..

Poszkodowana zawiadomiła ww. ubezpieczyciela o szkodzie.

Ubezpieczyciel wszczął postępowanie likwidacyjne szkody, uznał swoją odpowiedzialność i decyzją z dnia 19 marca 2024 roku przyznał oraz wypłacił poszkodowanej odszkodowanie w łącznej wysokości 4 086,64 złotych.

(okoliczności bezsporne)

J. S. nie zatrzymał się po opisanym wyżej zderzeniu z pojazdem marki A. o nr rej. (...). Kontakt obu pojazdów, polegający na otarciu się, był na tyle minimalny i lekki, że nie spowodował żadnego wstrząsu ani hałasu, przez co został niewyczuty i niezauważony przez J. S., który oddalił się z miejsca zdarzenia kontynuując wykonywanie obowiązków służbowych jako kierowca samochodu dostawczego.

O zaistnieniu ww. kolizji J. S. został poinformowany około 2-3 tygodnie później przez swojego pracodawcę, który otrzymał stosowne wezwanie i nagranie z monitoringu od funkcjonariuszy policji. Niezwłocznie po powzięciu powyższej informacji, J. S. udał się do właściwego komisariatu policji celem złożenia wyjaśnień w sprawie. Za popełnienie wyżej opisanego wykroczenia drogowego nie został ukarany mandatem. Otrzymał pouczenie.

Wskutek opisanej wyżej kolizji, w kierowanym przez J. S. samochodzie dostawczym nie powstały żadne uszkodzenia.

(dowód: zeznania pozwanego k. 86v; zeznania świadka N. S. k. 86-86v; notatka urzędowa za zdarzenia drogowego k. 11; sporządzone w toku postępowania likwidacyjnego szkody „oświadczenie sprawcy kolizji drogowej” k. 12-13)

Sąd zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony.

Stosownie zaś do treści art. 43 pkt 1) i 4) ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 473 ze zm.), zakładowi ubezpieczeń oraz Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu, w przypadkach określonych w art. 98 ust. 2 pkt 1, przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania (regres nietypowy), jeżeli kierujący:

- wyrządził szkodę umyślnie,

- zbiegł z miejsca zdarzenia.

Regres nietypowy przewidziany jest w ściśle określonych przez ustawodawcę sytuacjach związanych ze szczególnie rażącym zachowaniem sprawcy wypadku komunikacyjnego. Względy prewencji, wychowawcze i represyjne oraz elementarne poczucie słuszności uzasadniają wprowadzenie, w ściśle określonych przypadkach, możliwości dochodzenia przez ubezpieczyciela zwrotu wypłaconego świadczenia odszkodowawczego.

Najważniejszą dla rozstrzygnięcia sprawy kwestią było zatem ustalenie, czy pozwany wyrządziła szkodę umyślnie, oraz, czy zachowanie pozwanego stanowiło zbiegnięcie z miejsca zdarzenia, w wyniku którego doszło do szkody rodzącej odpowiedzialność odszkodowawczą posiadacza pojazdu w oparciu o art. 436 § 1 k.c., co z kolei otwiera drogę do dochodzenia w oparciu o cytowany wyżej art. 43 pkt 1 i 4 roszczenia regresowego po stronie powodowego towarzystwa ubezpieczeń, które szkodę tę pokryło w ramach umowy ubezpieczenia OC.

Zgodnie z treścią art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Tak więc w niniejszej sprawie na powódce spoczywał obowiązek udowodnienia faktów uzasadniających jej roszczenie, a ponadto w myśl art. 232 k.p.c. ciążył na niej obowiązek wskazywania dowodów, z których wywodziła skutki prawne. Wskazać należy, iż w sprawach cywilnych sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy czy też do uzupełnienia postępowania dowodowego o dowody, na których istnienie wskazują strony, lecz których nie przedstawiły. Obowiązek dowodzenia spoczywa na stronach.

W ocenie Sądu, strona powodowa nie dowiodła, iż w sprawie zaszły przesłanki z art. 43 pkt 1) i 4) ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (…), tj. że pozwany wyrządził szkodę umyślnie i że zachowanie pozwanego stanowiło zbiegnięcie, tj. celowe (wina umyślna) opuszczenie miejsce zdarzenia, z którym wiązało się powstanie szkody w kwocie objętej żądaniem pozwu.

Umyślne wyrządzenie szkody ma miejsce wyjątkowo i zachodzi wówczas, gdy kierowca objął następstwa swego czynu zamiarem bezpośrednim (kierowca ma świadomość szkodliwego skutku swego zachowania i przewidując jego nastąpienie, celowo do niego zmierza) lub ewentualnym (kierowca dąży do jakiegoś innego celu niż wyrządzenie szkody, lecz zdaje sobie sprawę, że może do niej doprowadzić). Umyślność działania powinna być oceniana zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego z zakresu odpowiedzialności za czyny niedozwolone. Pomiędzy takim zachowaniem kierowcy a szkodą musi zachodzić adekwatny związek przyczynowy (art. k.c.).

W niniejszej sprawie nie sposób uznać, że pozwany umyślnie, z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym, wyrządził przedmiotową szkodę. Brak jest na to jakichkolwiek dowodów, zaś pozwany stanowczo temu zaprzeczył. W tym miejscu zauważyć należy, iż przesłuchana w charakterze świadka, poszkodowana N. S. zeznała, że w miejscu, w którym pozwany wjeżdżał na przedmiotowe rondo jest słaba widoczność oraz, że przed zderzeniem pojazdów nie nawiązała kontaktu wzrokowego z kierowcą samochodu dostawczego – pozwanym. To koreluje z zeznaniami pozwanego, który podał, iż nie wiedział, że wymusił pierwszeństwo przejazdu i był tym faktem ogromnie zaskoczony. Nie sposób zatem – w ocenie Sądu – przyjąć, że do powstania przedmiotowej szkody doszło na skutek umyślnego działania pozwanego.

Z kolei na dowód, że pozwany zbiegł z miejsca zdarzenia, strona powodowa przedłożyła jedynie:

- notatkę urzędową ze zdarzenia drogowego sporządzoną przez funkcjonariusza Komendy Miejskiej Policji w O. (k. 11), w której potwierdzono fakt zaistnienia zdarzenia drogowego – zderzenia pojazdów na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym z winy kierującego samochodem o nr rej. (...), którego kierujący nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu – oraz fakt oddalenia się sprawcy z miejsca zdarzenia,

- oraz złożone przez pozwanego w toku postępowania likwidacyjnego szkody pisemne oświadczenie, w treści którego pozwany podał: „wjeżdżając na rondo prawdopodobnie wymusiłem pierwszeństwo, samochód marki A. oatrł się o tył mojego samochodu”.

W tym miejscu wskazać należy, iż zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem, nie każde oddalenie się z miejsca zdarzenia można uznać za zbiegnięcie. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, słowo „zbiegł”, którego synonimem może być słowo „uciekł”, użyte zostało celowo, aby nie każde oddalenie się kierowcy z miejsca zdarzenia, czasami usprawiedliwione okolicznościami zdarzenia, powodowało utratę ochrony ubezpieczeniowej. Aby zatem przypisać kierowcy zbiegnięcie z miejsca zdarzenia, należy wykazać, że kierowca „szybko” opuścił miejsce wypadku bez zamiaru powrotu by być niezauważonym, by uniknąć zidentyfikowania go, by utrudnić ustalenie przyczyny wypadku bądź by uniknąć ewentualnej odpowiedzialności za spowodowanie wypadku. Momentem decydującym o przyjęciu, że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, jest ustalenie, że oddalając się z miejsca zdarzenia czynił to z zamiarem uniknięcia odpowiedzialności. Brak świadomości sprawstwa wyklucza możliwość przypisania zamiaru uniknięcia odpowiedzialności, a bez takiego czynnika nie można mówić o zbiegnięciu z miejsca zdarzenia (vide orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 18.11.1998r. w sprawie II CKN 40/98, z dnia 27.08.1968r. w sprawie RW 948/68, z dnia 27.03.2001r. w sprawie IV KKN 175/00).

Bezspornym jest, że pozwany oddalił się z miejsca zdarzenia przed przybyciem patrolu policji. Jednakże w ocenie Sądu w niniejszym przypadku oddalenie to nie jest tożsame ze zbiegnięciem z miejsca zdarzenia, o którym mowa w cytowanym na wstępie art. 43 pkt 4 ustawy o obowiązkowych ubezpieczeniach (…). Niewątpliwie do wyjątkowych będą należały sytuacje, w których zamiar oddalenia się z miejsca zdarzenia, w celu uniknięcia odpowiedzialności, zwłaszcza poprzez utrudnienie lub uniemożliwienie ustalenia tożsamości kierowcy, będzie ustalany w oparciu o przyznanie tej okoliczności przez sprawcę szkody. W pozostałych przypadkach ocena zachowania kierującego musi być wynikiem rozważenia okoliczności zewnętrznych pozwalających na jego kwalifikację pod tym kątem.

Z konsekwentnych twierdzeń pozwanego (składanych zarówno w toku postępowania likwidacyjnego szkody [oświadczenie k. 12-13], jak i w toku niniejszego procesu) , wynika jednoznacznie, że oddalenie się pozwanego z miejsca zdarzenia nie było próbą uniknięcia odpowiedzialności, lecz wyłącznie wynikiem nieświadomości, niewiedzy, że doszło do zderzenia pojazdów i powstania szkody. Zważywszy na niewielki rozmiar uszkodzeń powstałych w pojeździe marki A. oraz całkowity ich brak w pojeździe marki I., trudno nie dać wiary zeznaniom pozwanego, który podał, że nie czuł żadnego wstrząsu ani nie słyszał żadnego hałasu. Kontakt obu pojazdów, polegający na otarciu się, był na tyle minimalny i lekki, że nie został wyczuty ani zauważony przez pozwanego, który niczego nieświadomy kontynuował jazdę wykonując obowiązki służbowe jako kierowca samochodu dostawczego. Pozwany zeznał, że gdyby wiedział, że doszło do „obcierki”, od razu by się zatrzymał. Nie bez znaczenia jest fakt, że po powzięciu informacji o zdarzeniu i szkodzie, pozwany niezwłocznie udał się do właściwego komisariatu policji i złożył w sprawie wyjaśnienia. Nie próbował ukryć swoich danych osobowych, w żaden sposób nie utrudniał postępowania wykroczeniowego ani likwidacyjnego szkody. Współpracował na każdym etapie tych postępowań. Zdaniem Sądu, taka postawa świadczy o odpowiedzialności, uczciwości i dobrej woli pozwanego, a nie odwrotnie.

Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał zeznania pozwanego za wiarygodne, albowiem były spójne, logiczne i jawiły się jako szczere. Nie było żadnych podstaw do ich kwestionowania.

Z uwagi na powyższe, wobec braku dowodów przeciwnych, Sąd uznał, że pozwany nie wyrządził szkody umyślnie i nie zbiegł z miejsca zdarzenia w rozumieniu art. 43 pkt 4) ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tj. Dz.U. z 2018r. poz. 473), czego konsekwencją jest oddalenie powództwa.

Mając na uwadze wynik procesu, kosztami stawiennictwa świadka N. S. w kwocie 149,50 złotych, które tymczasowo pokryte zostały z budżetu Skarbu Państwa, Sąd obciążył powoda w oparciu o przepisy art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tj. Dz.U. z 2020r., poz. 755).

sędzia Anna Gajewska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Agnieszka Zuzga
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Piszu
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Anna Gajewska
Data wytworzenia informacji: