IX Ca 1085/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Olsztynie z 2024-11-13
Sygn. akt IX Ca 1085/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 listopada 2024 r.
Sąd Okręgowy w Olsztynie IX Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSO Jacek Barczewski |
|
Protokolant: |
st. sekr. sąd. Marta Borowska |
po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2024 r. w Olsztynie
na rozprawie
sprawy z powództwa G. L.
przeciwko D. P.
o zapłatę
na skutek apelacji powódki i pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 28 czerwca 2024 r., sygn. akt X C 1647/23,
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II w ten sposób, że ponad należność zasądzoną w punkcie I orzeczenia, zasądza dodatkowo od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.000 (dziesięć tysięcy) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 lipca 2023 r. do dnia zapłaty,
II. oddala apelację powódki w pozostałej części,
III. oddala apelację pozwanego,
IV. nie obciąża pozwanego kosztami procesu na rzecz powódki za instancję odwoławczą,
V. przyznaje adwokatce O. T. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Olsztynie kwotę 1.800 (jeden tysiąc osiemset) zł, powiększoną o należny podatek od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za reprezentowanie powódki z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
SSO Jacek Barczewski
Sygn. akt: IX Ca 1085/24
UZASADNIENIE
Powódka G. Ł. domagała się zasądzenia od pozwanego D. P. kwoty 30.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia. Ponadto wniosła o zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Uzasadniając żądanie powódka podała, że pozwany D. P. jest sprawcą przestępstwa z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 199 § 2 kk, mającego miejsce w dniu 23 kwietnia 2020 r. w O., za co sprawca został skazany prawomocnym wyrokiem skazującym. Powódka wyjaśniła, że w czasie kiedy mieszkali razem, została wytworzona określona więź między nią a pozwanym, który wówczas był dla niej ojczymem. Czyn pozwanego był dla powódki niespodziewanym oraz bolesnym przeżyciem i wywołał u niej negatywne skutki dla zdrowia psychicznego w postaci stresu, lęku, powracających wspomnień z tego zdarzenia. Powódka podała, że z tego powodu cierpi psychicznie i żyje w ciągłym lęku i stresie. Obawia się wychodzić na ulicę, czuje obrzydzenie do mężczyzn. Nie wie czy pozwany lub jakiś inny pedofil jej nie zaatakuje. Wskazała, że w związku z tym zdarzeniem leczy się w Poradni Psychologicznej oraz w (...). Powódka nie może zaakceptować przy tak poważnym przestępstwie zadośćuczynienia w kwocie 5.000 zł, zasądzonego jej w wyroku karnym.
W odpowiedzi na pozew D. P. wniósł o oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powódki na jego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew, pozwany zakwestionował roszczenie powódki co do zasady, jak i co do wysokości. Wskazał, że wyrokiem karnym została od niego zasądzone zadośćuczynienie za doznaną krzywdę na rzecz powódki w wysokości 5.000,00 zł. Zdaniem pozwanego okoliczność, że sąd karny w uzasadnieniu swego wyroku zaznaczył, że jest to zadośćuczynienie częściowe, nie oznacza, że sąd karny uznał roszczenie o dalej idące zadośćuczynienie za uzasadnione. Według pozwanego sąd karny w żaden sposób nie przesądził o tym, aby kwota 5.000,00 zł była niewspółmierna do wyrządzonej krzywdy i do zachowania pozwanego jak wskazuje na to powódka. Kolejno pozwany podniósł, że w momencie przypisywanego mu czynu powódka miała ponad 16 lat, a czyn stanowił usiłowanie, co również rzutuje na rozmiar krzywdy powódki. Według pozwanego żądana przez powódkę kwota 30.000 zł jest niewspółmierna do rozmiaru krzywdy i do czynu mu przypisanego oraz nie zostało przez powódkę w tym rozmiarze wykazane. Nadto wskazał, że jest skonfliktowany obecnie z matką powódki, również na tle opieki nad ich wspólnym synem, stąd uważa, że roszczeniowe podejście powódki ma związek z naciskami jej matki. Pozwany wskazał, że obecnie jego sytuacja materialna jest trudna, bo jest osobą uzależnioną od alkoholu. W przeszłości był wielokrotnie leczony w Wojewódzkim Zespole (...) w O., ostatnią hospitalizacje zakończył w dniu 22 kwietnia 2024 r. Stąd nieadekwatne w stosunku do niego byłoby zasądzenie żądanej kwoty.
Wyrokiem z dnia 28 czerwca 2024 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie w punkcie I. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5 000 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 lipca 2023 roku do dnia zapłaty, w punkcie II. w pozostałej części powództwo oddalił, w punkcie III. odstąpił od obciążania pozwanego obowiązkiem zwrotu kosztów procesu i w punkcie IV. przyznał wynagrodzenie w wysokości 3600 złotych netto wraz z należnym od tej kwoty podatkiem VAT na rzecz pełnomocnika z urzędu ustanowionego dla powódki – adwokat O. T., które nakazał wypłacić ze środków budżetowych Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Olsztynie.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: Wyrokiem z dnia 7 października 2021 r. wydanym w sprawie II K 464/21 Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał oskarżonego D. P. za winnego tego, że w dniu 23 kwietnia 2020 r. poprzez nadużycie zaufania usiłował doprowadzić małoletnią G. Ł. do wykonania innej czynności seksualnej w postaci dotykania narządów płciowych czym wyczerpał dyspozycję art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 199 § 2 k.k. i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art.199 § 2 k.k. wymierzono mu karę jednego roku i jednego miesiąca pozbawienia wolności. Na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzeczono obowiązek zapłaty kwoty 5000 zł tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Ponadto orzeczono zakaz zbliżania się do powódki na odległość mniejszą niż 50 metrów na okres 10 lat. Wyrokiem z dnia 31 stycznia 2022 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie w sprawie VII Ka 1039/21 uwzględniając częściowo apelację wniesioną przez oskarżonego zmienił powyższy wyrok o tyle, że przyjął, iż czyn przypisany oskarżonemu zakwalifikował z art. 13 § 1 w zw. z art. 199 § 3 k.k., przepisy te przyjmując za podstawę skazania, a za podstawę wymiaru kary przepisy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 199 § 3 k.k. w zw. z art.199 § 2 k.k. i złagodził orzeczoną karę pozbawienia wolności do wysokości 6 miesięcy. Zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej zmniejszył do 5 lat. W czasie zdarzenia G. Ł. miała 16 lat, które ukończyła 2 lutego 2020 r. Była uczennicą I klasy liceum ogólnokształcącego i jednocześnie była w trakcie wojskowej służby przygotowawczej. Ojciec powódki zmarł, kiedy była mała i go nie pamiętała. Powódka od 3 roku życia mieszkała z mamą i pozwanym. Kiedy miała 4 lata urodził się z tego związku jej młodszy brat B.. Powódka miała dobre relacje z mamą i nie chorowała poważnie. W trakcie wspólnego zamieszkiwania stron powódka miała bardzo bliskie i dobre relacje z pozwanym, wręcz traktowała go jak ojca (w jej pojęciu był on jej ojczymem). Pozwany wyprowadził się z domu powódki, gdy B. jego syn miał około 2 lata. Było to spowodowane konfliktem pomiędzy nim i matką powódki M. Ł.. Od tego czasu strony utrzymywały stałe, również bliskie kontakty, gdyż pozwany często odwiedzał syna w domu powódki, jak również robili to jego rodzice, których powódka traktowała jak dziadków. Często w trakcie nieobecności matki powódki pozwany dalej zajmował się dziećmi lub robili to jego rodzice na polecenie matki powódki. Co więcej, do czasu zdarzenia z dnia 23 kwietnia 2020 r. rodzice pozwanego mieli również klucz do mieszkania M. Ł..
Kolejno Sąd Rejonowy ustalił, że w latach 2017 – 2020 powódka leczyła się na trądzik i z tego powodu przyjmowała lek izotek (izotretynoina). Jednym z niepożądanych działań tego leku, skutkiem ubocznym jest możliwość wystąpienia epizodu depresji. Z powodu skutków ubocznych leku na trądzik, w 2019 r. zaczęła przyjmować leki antydepresyjne. Leczenie powódki na depresję w chwili zdarzenia z dnia 23 kwietnia 2020 r. nadal trwało. Rok po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia 2020 r. powódka poszło po pomoc do psychologa. Wcześniej nie była w stanie o tym rozmawiać. Powódka jest pacjentką Wojewódzkiego Zespołu (...) w O. Zespołu (...) od dnia 8 marca 2019 r. G. Ł. systematycznie odbywała wizyty lekarskie w Poradni psychologicznej dla dzieci w O., jak również w (...) w (...) dla Dorosłych. U powódki rozpoznano zaburzenia adaptacyjne. Od 10 lutego 2021 r. do 20 października 2021 r. powódka korzystała z pomocy Poradni Psychologicznej dla (...) w ramach organizacji Centrum (...). U powódki rozpoznano zaburzenia adaptacyjne. Z historii leczenia powódki wynika, że w kwietnia 2022 r. powódka odbywała kurs prawa jazdy, korzystała również z porad psychologicznych raz na dwa tygodnie w Ośrodku Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem. Podczas wizyty w (...) dla Dorosłych w dniu 2 listopada 2022 r. powódka swoje samopoczucie określiła jako dobre, podała, że przyjmuje leki według zaleceń, wspomnienia wracają, ale lepiej sobie radzi. Zaczęła szkołę, jest zadowolona ze swojej szkoły, ma znajomych, myśli o studiach na kierunku kryminalistyka. W trakcie wizyty miała neutralny nastrój i nie ujawniała zaburzeń depresyjnych. Lekarz prowadzący stwierdził, że lęk i niepokój u powódki uległ zblednięciu. Powódka nie zgłaszała bóli o podłożu somatycznym.
Jak ustalił Sąd Rejonowy, w karcie postępowania psychologicznego z dnia 28 listopada 2022 r., psycholog stwierdziła u powódki brak podstaw do łączenia terapii w Ośrodku dla ofiar przemocy z pomocą psychologiczną w Zespole (...) w O. w (...) dla Dorosłych. W trakcie wizyty powódki podała prowadzącemu terapeucie, że uczy się w klasie maturalnej i pracuje w McDonaldzie. Obecnie zastanawia się nad kierunkiem studiów. Podczas wizyty w dniu 4 stycznia 2023 r. powódka podzieliła się z lekarzem prowadzącym informacją o zbliżającej się studniówce, że tym żyje i bardzo cieszy się na tą imprezę, na którą idzie z kolegą. Podała, że lubi swoją szkołę, kończy właśnie semestr i nie jest zagrożona z żadnego przedmiotu na koniec semestru. Podczas wizyty w dniu 22 sierpnia 2023 r. powódka podała lekarzowi prowadzącemu, że od dwóch miesięcy nie przyjmuje leków (asertin, ketrel) i czuje się dobrze. Po wakacjach chce podjąć naukę w policealnej szkole medycznej na kierunku higienistka stomatologiczna. W wywiadzie lekarskim, przekazała, że jest teraz żołnierzem w rezerwie, przeszła skrócone szkolenie zawodowe. Mieszka z mamą, młodszym bratem B. i bratem mamy, który jest alkoholikiem. Lekarz prowadzący stwierdził, że powódka nie wymaga farmakoterapii. Po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia 2020 r. powódka nie chciała wychodzić z domu, nie chciała wstawać z łóżka. Była rozkojarzona. Nie chciała uczestniczyć zdalnie w zajęciach lekcyjnych (czas pandemii). Miała problemy z nauką. Opuszczała dużo zajęć. Wcześniej uczestniczyła aktywnie w lekcjach. Ówcześnie będąc uczennicą szkoły wojskowej, miała zajęcia z samoobrony. Po zdarzeniu, w szkole miała testy psychologiczne, które zaliczyła, ale z tzw. „kredytem zaufania” od psychologa. Wycofała się z relacji koleżeńskich z rówieśnikami. Matka powódki wybrała się z nią i synem B. do psychologa. Psycholog zalecił zapisanie powódki do Poradni Psychologicznej A.. Terapeutka po kilku spotkaniach z powódką zaleciła jej leczenie farmakologiczne. Stwierdziła u powódki zespół stresu pourazowego. Powódka po zdarzeniu była płaczliwa, apatyczna, nie miała na nic siły i nie chciało jej się żyć. Przed tym zdarzeniem miała zaburzenia depresyjne, które były skutkiem ubocznym brania leku na trądzik. Miała wtedy obniżony nastrój i dlatego też korzystała z pomocy psychologa. Po zdarzeniu, kiedy zajęcia odbywały się już w szkole, bała się do niej chodzić, bo niedaleko szkoły pracował pozwany. Kiedy pracowała w McDonaldzie w czasie wakacji, na popołudnia, to matka powódki odbierała ją wieczorem z pracy. Od tego zdarzenia powódka nie miała chłopaka. Odczuwała wstręt do mężczyzn. Pozwany znał powódkę od 3 roku życia. W miarę upływu czasu od zdarzenia, powódka ponownie nawiązała relacje z rówieśnikami, w grupie czuje się bezpiecznie. Po przypadkowych spotkaniach z pozwanym powódka płakała. Przed zdarzeniem, powódka miała plany by po maturze dalej iść do pracy w wojsku i zostać w nim ratownikiem medycznym. Po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia zmieniła swoje plany, stwierdziła, że kariera wojskowa to nie dla niej, bo nie ma pewności czy podoła i czy poradzi sobie w kontaktach z żołnierzami. Rozpoczęła naukę w policealnej szkole medycznej na kierunku higienistka stomatologiczna, z uwagi na to, że jest to dla niej bezpieczniejszy zawód.
Sąd Rejonowy ustalił, że obecnie powódka nie przyjmuje leków ani na trądzik ani leków przepisanych przez psychiatrę. Pozwany D. P., w czasie czynu nie mieszkał z matką powódki od 14 lat. Odwiedzał często w ich mieszkaniu małoletniego syna B.. Jego rodzice mieli klucze do tego mieszkania. W okresie od 19 kwietnia 2021 r. do 5 maja 2021 r. pozwany był po raz 11 hospitalizowany z uwagi na rozpoznanie u niego zespól uzależnienia od alkoholu. Po wypisach krótko utrzymuje abstynencje, leczenia odwykowego nie podejmuje. W 2020 roku również był hospitalizowany z tego powodu w okresie od dnia 1 czerwca 2020 r. do dnia 25 sierpnia 2020 r. Według pozwanego dnia 23 kwietnia 2020 r. do niczego nie doszło, a cała sytuacja była ukartowana, bo matka powódki chciała się go pozbyć z uwagi na to, że przeszkadzał jej w życiu. Pozwany nie pamięta, żeby powódka wyprosiła go tego dnia z mieszkania, normalnie wyszedł. Tego dnia przyszedł do syna, bo miał naprawić jego rower. Pozwany kupował wszystko dla syna i to było przedmiotem zazdrości ze strony powódki. Obecnie pozwany nie pracuje. Z zawodu jest piekarzem. Utrzymuje się z zasiłku z MOPS w kwocie 400 zł miesięcznie i otrzymuje paczki żywnościowe z Banku (...). Złożył wniosek o grupę inwalidzką. Jest zobowiązany do świadczenia alimentacyjnego na rzecz syna B. w kwocie 800 zł. Alimenty płaci na bieżąco. Na ten cel bierze pożyczki u swoich rodziców. Na zapłatę zadośćuczynienia w kwocie 5.000 zł na rzecz powódki, pożyczył pieniądze od cioci, siostry swojej mamy, która również przesyła pieniądze na opłacenie kancelarii prowadzącej sprawę pozwanego. Po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia 2020 r. nie kontaktował się z powódką. Powódka od zdarzenia nie utrzymuje relacji z rodzicami pozwanego. Przed czynem, te relacje były utrzymywane jak relacje z wnuczką. Obecnie pozwany jest pozbawiony praw rodzicielskich nad małoletnim synem B..
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części. Jak zauważył Sąd I instancji zgodnie z art. 11 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Sąd cywilny związany jest ustaleniami dotyczącymi popełnienia przestępstwa, a więc okolicznościami składającymi się na jego stan faktyczny, czyli osobą sprawcy, przedmiotem przestępstwa oraz czynem przypisanym oskarżonemu, które wskazane są w sentencji wyroku. Oznacza to, że sąd, który rozpoznaje sprawę cywilną musi przyjąć, że skazany popełnił przestępstwo przypisane mu wyrokiem karnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 1977 r. IV PR 63/77 Lex nr 7928). W postępowaniu cywilnym pozwany nie może bronić się zarzutem, że nie popełnił przestępstwa, za które wcześniej został skazany prawomocnym wyrokiem wydanym w postępowaniu karnym, ani też że przestępstwem tym nie wyrządził szkody, jak to próbuje czynić pozwany w niniejszej sprawie. Sam czyn popełniony na szkodę poszkodowanej nie budzi więc w ocenie Sądu Rejonowego żadnych wątpliwości.
Kolejno tenże Sąd wskazał, że generalną podstawę odpowiedzialności cywilnej pozwanego stanowi art. 415 k.c. Przyjmuje się powszechnie, że szkodą jest efekt powstały w wyniku naruszenia dóbr podlegających prawnej ochronie. Niewątpliwie do podstawowych dóbr chronionych prawnie należą godność, zdrowie, wolność, integralność seksualna. Naruszenie tych dóbr, związane z niemajątkowymi, ujemnymi doznaniami psychicznymi człowieka, uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 444 par.1 k.c. w zw. z art. 445 par. 1 k.c. W ocenie Sądu bowiem, w oparciu o zgromadzoną dokumentację medyczną powódki, należy uznać, że pozwany przedmiotowym czynem przyczynił się do pogłębienia rozstroju zdrowia powódki, w szczególności poprzez pogłębienie stanu depresji, która została u niej rozpoznana jeszcze przed zdarzeniem. To że czyn pozwanego stanowił usiłowanie popełnienia przestępstwa z art. 199 par. 2 k.k. wpływać może oczywiście na wysokość należnego świadczenia pieniężnego. W ocenie Sądu I instancji skłonienie człowieka za pomocą nadużycia zaufania do poddania się czynowi nierządnemu stanowi krzywdę wynikającą z samego faktu przymuszenia go do zachowania, które w swojej istocie powinno wynikać wyłącznie z jego wolnej woli. W tym przypadku przełamanie woli przez sprawcę powoduje krzywdę, która odnosi się do najbardziej podstawowej wartości, jaką jest swoboda podejmowania decyzji w sferze życia seksualnego. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego, przy ocenie wysokości zadośćuczynienia należy uwzględnić przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym poszkodowanego. Zadośćuczynienie za krzywdę wyrządzoną czynem niedozwolonym jest świadczeniem przyznawanym jednorazowo, ma charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę za wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne zarówno te, których poszkodowany już doznał, jak i te które w związku z doznanym uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, zapewne wystąpią u niego w przyszłości, jako możliwe do przewidzenia następstwa czynu niedozwolonego. W tych drugich sytuacjach analiza skutków musi być szczególnie wnikliwa, skoro poszkodowany będzie mógł w przyszłości się ubiegać o zadośćuczynienie tylko w zakresie takich następstw czynu niedozwolonego, które w dacie orzekania były nieprzewidywalne. Poza okolicznościami wskazanymi wyżej na rozmiar zadośćuczynienia może mieć także wpływ wiek poszkodowanego, utrata szans na normalne życie, rozwój zainteresowań i zamierzonych celów, poczucie bezradności, utrata zdolności do pracy. Zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną powinno stanowić dla poszkodowanego realną pomoc, rekompensującą w pewnym stopniu doznane cierpienia i krzywdę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2015 r., IV CSK 624/14, LEX nr 1816575; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, OSNP 2000/16/626; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 1968 r., I CR 383/68, LEX nr 6407).
Sąd I instancji stwierdził, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że krzywda, jakiej powódka doznała na skutek przestępstwa popełnionego przez pozwanego spowodowała u niej nasilenie objawów depresyjnych. Jak wykazało postępowanie dowodowe przeprowadzone przed Sądem, powódka od 2019 r. leczyła się na depresję, która była skutkiem ubocznym, wynikiem zażywania leku na trądzik o nazwie izotek. Można więc przyjąć, że zdarzenie z dnia 23 kwietnia 2020 r. nie wywołało u niej stanów depresyjnych (wycofania, braku chęci do życia, aktywności) jako czynnik pierwotny, od którego zaczęło się chorowanie na depresję czy też zaburzeń adaptacyjnych. Powódka na długo przed zdarzeniem miała obniżony nastrój i cierpiała na epizody depresyjne, rozpoznano u niej zaburzenia adaptacyjne, które wymagały leczenia. Powyższe stwierdzenie nie zmienia faktu, że zachowanie pozwanego było zawinione i rażąco naganne, co pogłębiło u powódki rozstrój zdrowia psychicznego, bo wymagała z pewnością dłuższej i intensywniejszej farmakoterapii i leczenia terapeutycznego. Pozwany nadużył zaufania małoletniej G. Ł., rozumianego jako istnienie szczególnych związków psychiczno-emocjonalnych między dzieckiem a sprawcą czynu, który związki te świadomie wykorzystuje w celu skłonienia małoletniego do udzielenia przyzwolenia na określone czynności seksualne. Okoliczności te niewątpliwie wywołały trwały ślad w psychice powódki, czemu dawała wyraz również w trakcie leczenia. Pozwany nie mieszkał z powódką, ale był ojcem jej młodszego brata, miał klucze do ich mieszkania. Stale ich odwiedzał. Uwadze Sądu nie uszło również, że powódka prawidłowo odparła atak pozwanego, powiedziała głośno i wyraźnie do napastnika, że nie życzy sobie, żeby schował genitalia i że nie chce. Zachowała się bardzo dojrzale jak na swój wiek, odparła atak, zachowała się jak w pełni dojrzała i dorosła kobieta. Powódka ówcześnie była w trakcie przygotowania wojskowego i po szkoleniu z samoobrony. Powódka nie poddała się woli sprawcy, że o zdarzeniu ma nikomu nie mówić. Przeciwnie o całej sytuacji, od razu po zdarzeniu powiadomiła najbliższych.
Zdaniem Sądu Rejonowego powyższej oceny nie zmienia fakt, iż obecnie powódka wróciła do równowagi emocjonalnej i układa sobie życie, zdała maturę i podjęła naukę w szkole policealnej. Powódka nie wątpliwie po traumatycznym zdarzeniu jakim było zdarzenia z dnia 23 kwietnia 2020 r. potrafiła podjąć walkę o siebie i powrót do stabilności psychicznej. Zgłosiła się po pomoc do psychologa, brała zalecone leki. Systematycznie chodziła na wizyty lekarskie i terapeutyczne. Pomału odzyskiwała radość życia. Szukała dla siebie rozwiązań, chociażby w takiej postaci, że skoro nie będzie kontynuować kariery wojskowej, to będzie się realizować w innym zawodzie jakim jest higienistka stomatologiczna. Cieszyła się na wydarzenia przyszłe, czyli na studniówkę, na którą wybierała się z kolegą. Ponownie nawiązała relacje z rówieśnikami, wśród których czuła się bezpiecznie. W czasie wakacji podjęła pracę w McDonaldzie. Sądowi jako nie posiadającemu wiedzy specjalistycznej, trudno było więc rozróżnić skutki, jakie miała dla zdrowia psychicznego powódki jej wcześniej już rozpoznana i leczona depresja oraz zaburzenia adaptacyjne, od skutków, jakie dla jej życie i zdrowa wywołało u niej zdarzenia z dnia 23 kwietnia 2020 r. Z uwagi a traktowanie przez powódkę pozwanego jako ojczyma, z czym wiąże się również podobieństwo takich relacji do relacji ojciec-dziecko (powódka nie wychowywała się z ojcem i go nie znała, więc relacja z pozwanym zastępowała jej w istocie taki rodzaj bliskości), cierpienia i poczucie krzywdy powódki mogą również w istocie wynikać z poczucia straty po takiej relacji, w której powódka znajdowała oparcie. Pozostaje to poza oceną Sądu meriti, jednakże rzutowało również na wątpliwości Sądu I instancji co do wysokości i źródła żądania zadośćuczynienia. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że mimo sugestii orzekającego Sądu powódka nie zgłosiła wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych. Sąd I instancji, biorąc pod uwagę rozważania Sądu Okręgowego odwoławczego od wyroku karnego Sądu pierwszej instancji, który faktycznie o połowę złagodził karę i środki karne wobec pozwanego, mając na uwadze charakter łączących strony relacji, wiek powódki w chwili zdarzenia (ukończone 16 lat) i szybkie odstąpienie pozwanego od zamiaru wobec stanowczej postawy powódki doszedł do przekonania, że brak było podstaw do uwzględnienia żądania w większej mierze. Mając zatem na uwadze charakter i rozmiar doznanych przez powódkę cierpień psychicznych, będących skutkiem samego tylko zdarzenia, na które powołuje się powódka, tenże Sąd uznał, że kwota 5.000 zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę jest kwotą odpowiednią.
W ocenie Sądu I instancji przy określaniu wysokości zadośćuczynienia nie powinny być brane pod uwagę okoliczności dotyczące sytuacji rodzinnej i majątkowej sprawcy, a to z uwagi na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia. W pozostałej części Sąd Rejonowy powództwo oddalił jako nieudowodnione i nieuzasadnione. Na podstawie art. 102 k.c. Sąd I instancji odstąpił od obciążenia pozwanego obowiązkiem zwrotu kosztów procesu, mając na uwadze, że pozwany podejmuje cyklicznie leczenie odwykowe, od długiego już czasu nie podejmuje zatrudnienia i konsekwencje finansowe jego zachować w rzeczywistości ponosi nie on sam, lecz jego najbliżsi, płacąc jego zobowiązania. Sąd miał przy tym na uwadze rozmiar zasądzonego zadośćuczynienia w stosunku do formułowanego żądania. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze oraz § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu przyznając adwokat O. T. wynagrodzenie w wysokości 3.600 zł netto wraz z podatkiem VAT, które nakazał wypłacić ze środków budżetowych Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Olsztynie.
Od wyroku Sądu I instancji apelację wywiodła zarówno powódka jak i pozwany.
Pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. co do punktu I., zarzucając:
1. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść wydanego orzeczenia, tj.:
a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewszechstronną ocenę dowodów zgromadzonych w aktach sprawy, sprzeczną z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego oraz zastosowanie dowolnej, nie zaś swobodnej oceny dowodów w zakresie:
- uznania, iż wysokość zasądzonego dodatkowo na rzecz powódki zadośćuczynienia w kwocie 5.000,00 zł jest adekwatna do stopnia krzywdy powódki i rozmiaru jej negatywnych przeżyć psychicznych spowodowanych popełnieniem przez pozwanego na jej szkodę przestępstwa, podczas gdy kwota łączna zasądzonego zadośćuczynienia w wysokości 10.000,00 zł (suma kwot zasądzonych w sprawie karnej i obecnie - w sprawie cywilnej) jest kwotą wygórowaną w stosunku do krzywdy doznanej przez powódkę i rozmiaru negatywnych następstw czynu pozwanego, a przede wszystkim w stosunku do rodzaju naruszonego dobra i stopnia winy sprawcy;
- uznania, że czyn pozwanego pogłębił depresję powódki, podczas gdy brak jest jakichkolwiek dowodów na poparcie ww. twierdzenia Sądu Rejonowego, zaś Sąd Rejonowy nie posiada samodzielnie wiadomości specjalnych, które pozwoliłyby na ocenę czy i w jakim stopniu zachowanie pozwanego mogło ewentualnie pogłębić dolegliwości psychiczne powódki - powyższe stanowi zaś okoliczność istotną z uwagi na fakt, iż powódka przed zdarzeniem z dnia 23.08.2020 r., za które pozwany poniósł odpowiedzialność karną leczyła się psychiatrycznie na depresję związaną z przyjmowaniem leków na trądzik i wbrew konstatacjom Sądu Rejonowego nie wykazała ona, aby zdarzenie z ww. dnia pogłębiło u niej stan depresyjny, a w szczególności nie wykazała w jakim stopniu to pogłębienie stanu depresyjnego miałoby nastąpić w związku ze zdarzeniem z dnia 23.08.2024 r., a w jakim stopniu pogorszenie stanu psychicznego spowodowane było innymi obiektywnie występującymi czynnikami takimi jak: pandemia COVID- 19 i związane z tym faktem zamknięcie szkół, placówek edukacyjnych, wyłącznie z użytku przestrzeni publicznej, a także przekazywanie powódce przez matkę małoletniej wówczas powódki informacji i dokumentów z toczącego się postępowania karnego przeciw pozwanemu (działanie zawinione nie przez pozwanego, a przez samą powódkę i jej matkę), przyjmowanie leku na trądzik izotek z zawartością izotretynoiny, którego skutkiem ubocznym są epizody depresyjne;
- całkowitego pominięcia przez Sąd Rejonowy, iż powódka sama zwiększała rozmiar doznanej przez siebie krzywdy w sposób nieuzasadniony przeglądając dokumenty z postępowania karnego, w tym środki odwoławcze i inne pisma, które formułował pozwany, a matka powódki zapewniała jej nieskrępowany dostęp do dokumentów z postępowania karnego, czym nie sposób obciążać pozwanego;
- całkowitego pominięcia faktu notoryjnego, iż rok 2020 i 2021 był rokiem pandemicznym, w którym placówki edukacyjne były zamykane, a wiedzą powszechną jest, iż nastąpił wzrost problemów psychicznych, w tym depresyjnych i zaburzeń adaptacyjnych u dzieci i młodzieży w latach 2020-2021;
- błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, że pozwany popełnił przestępstwo z art. 199 § 2 k.k., podczas gdy czyn przypisany pozwanemu stanowił przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 199 § 3 k.k., co oznacza, iż wbrew twierdzeniom Sądu Rejonowego - pozwany nie przymuszał powódki do jakichkolwiek czynności seksualnych, ani nie usiłował przymuszać do nich powódki, nie naruszył wolności seksualnej powódki poprzez nadużycie jakiegokolwiek stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia, a to błędne ustalenie Sądu Rejonowego miało istotny wpływ na ocenę zachowania pozwanego i ocenę skutków tego zachowania, a także na stopień winy pozwanego i ocenę rozmiaru naruszonego dobra, co doprowadziło do zasądzenia zadośćuczynienia przekraczającego rozmiar krzywdy;
- niedostatecznego uwzględnienia przy ocenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia faktu, iż pozwany nie popełnił przestępstwa w fazie dokonania czynu, a jedynie usiłował popełnić przestępstwo z art. 199 § 3 k.k., czyli usiłował nadużyć zaufania powódki i po wyrażeniu przez powódkę dezaprobaty dla podejmowanych przez niego czynności odstąpił od dokonania czynu i wyszedł z mieszkania, w którym znajdował się wspólnie z powódką;
- nieuwzględnienia okoliczności dotyczących osoby i sytuacji majątkowej pozwanego, podczas gdy okoliczności takie powinny zostać przez Sąd I instancji uwzględnione przy ustalaniu kwoty zadośćuczynienia.
b) art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na dokonaniu przez Sąd orzekający we własnym zakresie ustaleń wymagających wiadomości specjalnych dotyczących rzekomego pogłębienia przez czyn pozwanego depresji powódki, w sytuacji gdy Sąd Rejonowy nie posiada wiadomości specjalnych i nie jest uprawniony do oceny ewentualnych przyczyn pogłębienia, a żadna ze stron nie wnioskowała o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego - Sąd Rejonowy w ocenie pozwanego nie był uprawniony do czynienia własnych ustaleń w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych, czym naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów;
Pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przed Sądem I instancji oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne.
Powódka również zaskarżyła wyrok w części, tj. w zakresie punktu II., zarzucając:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię prowadzącą do zasądzenia od D. P. na rzecz G. Ł. zadośćuczynienia w wysokości rażąco niskiej, a tym samym niewspółmiernej do stopnia wyrządzonej krzywdy oraz skutków oddziałowujących na powódkę, podczas gdy realia niniejszej sprawy pozwalają na przyjęcie, iż właściwa suma zadośćuczynienia powinna być znacznie wyższa,
2. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez odmowę nadania w pełni waloru wiarygodności zeznaniom powódki G. Ł. oraz świadka M. Ł. w zakresie stanu zdrowia powódki przed i po zdarzeniu oraz jego przyczyn podczas gdy zeznania powódki oraz świadka w pełni korespondowały z informacjami zawartymi w dokumentacji medycznej G. Ł., co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, iż powództwo w pozostałej części powinno zostać oddalone,
3. naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 327 1 § 1 k.p.c. polegające na braku wyjaśnienia przyczyn, dla których Sąd 1 Instancji odmówił w pełni wiarygodności zeznaniom powódki G. Ł. oraz świadka M. Ł. i ograniczeniu się przez Sąd jedynie do lakonicznego stwierdzenia, w jednym zdaniu, iż pozostają one w sprzeczności z treścią dokumentacji medycznej leczenia G. Ł.,
4. naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 327 1 § 1 k.p.c. polegające na braku wyjaśnienia podstaw prawnych i faktycznych oddalenia powództwa w pozostałej części,
5. wyprowadzenie przez Sąd I instancji z materiału dowodowego wniosków logicznie nieprawidłowych, sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego w zakresie dotyczącym stanu zdrowia powódki po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia 2020 r., co stanowi naruszenie dyspozycji przepisu art. 233 § 1 k.p.c.,
6. naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie przez Sąd I instancji z dotychczas zebranego materiału dowodowego wniosków sprzecznych z zasadami logiki i doświadczenia życiowego poprzez:
a. uznanie przez Sąd I Instancji, iż zeznania powódki G. Ł. oraz świadka M. Ł. podyktowane są konfliktem z pozwanym D. P. mającym swoje źródło nie tylko w przedmiotowym zdarzeniu, ale dotyczącym również opieki nad wspólnym dzieckiem M. Ł. i D. P., podczas gdy zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy w żadnym stopniu nie wskazuje na ww. okoliczność,
b. uznanie przez Sąd I Instancji, iż powódka G. Ł. wróciła do równowagi emocjonalnej, a w konsekwencji układania sobie życia, zdania matury i podjęcia nauki w szkole policealnej, podczas gdy ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wprost wynika, iż powódka z powodu nieustannego strachu i powstałej traumy nie zdała matury z matematyki, w konsekwencji czego w maju tego roku podchodziła do egzaminu poprawkowego oraz niejako zmuszona została do zmiany swojej ścieżki zawodowej,
c. uznanie przez Sąd I instancji, iż brak było podstaw do uwzględnienia żądania w większej mierze z uwagi na szybkie odstąpienie pozwanego od zamiaru, podczas gdy to G. Ł. w sposób prawidłowy odparła atak pozwanego, w konsekwencji czego D. P. opuścił mieszkanie powódki,
7. naruszenie przepisu prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez całkowite pominięcie przez Sąd Rejonowy w Olsztynie, iż powódka do dnia zdarzenia traktowała pozwanego jak osobę bliską, zlekceważenie łączącej strony relacji ojciec - dziecko, co jeszcze bardziej spotęgowało u powódki utratę poczucia bezpieczeństwa oraz pogłębienie rozmiaru doznanego cierpienia i poczucia krzywdy,
8. naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez całkowite pominięcie przez Sąd I instancji lekceważącej postawy D. P. bezpośrednio po zdarzeniu z 23 kwietnia 2020 r., jak i w trakcie trwania przedmiotowego postępowania, braku wyrażenia jakiejkolwiek skruchy, co w konsekwencji prowadzi do pogłębiana odczuwanej przez powódkę krzywdy,
9. sprzeczność ustaleń faktycznych Sądu z jego zważeniem polegającym na ustaleniu, iż wszystkie przeprowadzone w niniejszej sprawie dowody przedstawiały spójny obraz stanu faktycznego sprawy, w tym zdrowia powódki przed zdarzeniem z dnia 23 kwietnia 2020 r. i po nim, przy jednoczesnym ustaleniu, iż nie w pełni zasługują na wiarę zeznania G. Ł. i M. Ł. odnośnie stanu zdrowia powódki przed i po zdarzeniu oraz jego przyczyn, albowiem pozostają one w sprzeczności z treścią dokumentacji medycznej.
Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie, X Wydziału Cywilnego, z dnia 28 czerwca 2024 r., wydanego w sprawie o sygn. akt: X C 1647/23, w zaskarżonej części i uwzględnienie powództwa w całości. Nadto wniosła o zasądzenie od pozwanego na rzecz pełnomocnika z urzędu adw. O. T. wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną z urzędu G. Ł. w postępowaniu odwoławczym wg norm przepisanych wraz z należnym podatkiem VAT, albowiem koszty te nie zostały uiszczone w całości ani w części, ewentualnie o przyznanie od Skarbu Państwa na rzecz pełnomocnika z urzędu adw. O. T. wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną z urzędu G. Ł. w postępowaniu odwoławczym wg norm przepisanych wraz z należnym podatkiem VAT, albowiem koszty te nie zostały uiszczone w całości ani w części.
W odpowiedzi na apelację powódki pozwany wniósł o oddalenie apelacji powódki i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przed Sądem II instancji.
W odpowiedzi na apelację pozwanego powódka wniosła o oddalenie apelacji w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego jest w całości nieuzasadniona, natomiast apelacja powódki okazała się po części zasadna.
Odnosząc się do zarzutów apelacji pozwanego przede wszystkim wskazać należy, że pozwany został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za usiłowanie doprowadzenia małoletniej powódki do obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej przy nadużyciu zaufania pokrzywdzonej (art. 199 § 3 k.k. w zw. z art. 13 § 1 k.k.). Zgodnie z art. 11 zd. 1 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Wszelkie zatem twierdzenia pozwanego sprowadzające się do kwestionowania faktu popełnienia przez pozwanego ww. przestępstwa na szkodę powódki muszą być w niniejszej sprawie uznane za bezzasadne.
W realiach przedmiotowej sprawy w ocenie Sądu Okręgowego oczywiste jest, że powódka z tytułu popełnionego przez pozwanego przestępstwa poniosła krzywdę i w świetle przepisów kodeksu cywilnego o odpowiedzialności sprawców czynów niedozwolonych należy się jej z tego tytułu zadośćuczynienie. Dalszej ocenie podlega zatem wysokość odpowiedniego zadośćuczynienia. Bez większego znaczenia pozostaje przy tym okoliczność czy podstawę roszczenia stanowi art. 445 § 1 czy też § 2 k.c. W obu bowiem przypadkach wysokość odpowiedniego zadośćuczynienia ustalana jest w oparciu o analogiczne kryteria.
W literaturze wskazuje się, że szkoda niemajątkowa (krzywda) wiąże się z naruszeniem chronionej sfery praw i dóbr osobistych oraz innych interesów niemajątkowych podmiotu prawa i jest określana z punktu widzenia skutków (uszczerbku) w tych prawach, dobrach lub interesach, tj. bólu i cierpienia fizycznego lub psychicznego, znoszenie niewygody, pogorszenie samopoczucia, oszpecenie wyglądu, utrata radości życia, utrata więzi małżeńskiej lub rodzinnej, rozstroju emocjonalnego. Zadośćuczynienie stanowi natomiast majątkową formą rekompensaty wspomnianych uszczerbków. Zadośćuczynienie definiuje się m. in. jako odpowiednią sumę pieniężną przyznawaną przez sąd z tytułu doznanej krzywdy temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone. W literaturze przyjmuje się, że celem świadczenia odszkodowawczego jest postawienie osoby poszkodowanej w takiej sytuacji, w jakiej by się znajdowała, gdyby zdarzenie sprawcze nie zaszło. W przypadku szkody niemajątkowej można ten cel zrealizować w zasadzie jedynie przez zasądzenie na rzecz poszkodowanego odpowiedniej sumy pieniężnej, która ma wyrównać, na tyle, na ile pieniądze są w stanie, doznany przez niego uszczerbek. Przepis art. 445 k.c. chroni szczególnie ważne dobra osób fizycznych, a więc zdrowie psychiczne i fizyczne, wolność osobistą oraz integralność seksualną, a zatem poszkodowanym w rozumieniu tego przepisu może być jedynie osoba fizyczna. (P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Część ogólna. Tom II. Komentarz, Warszawa 2024)
Wprawdzie w niniejszej sprawie w istocie nie został przeprowadzony dowód z opinii biegłego ani z zakresu psychologii czy seksuologii ani z zakresu psychiatrii, niemniej jednak zdaniem Sądu Okręgowego przeprowadzenie tego dowodu dla wydania merytorycznego rozstrzygnięcia nie było w niniejszej sprawie konieczne. Możliwe było bowiem dokonanie przez Sąd oceny zarówno charakteru jak i rozmiaru doznanej przez powódkę krzywdę w oparciu o zasady logiki i doświadczenia życiowego i przy odwołaniu się przez Sąd do pewnego poziomu wrażliwości społecznej, bez konieczności sięgania do wiadomości specjalnych. Jednocześnie ustalając wysokość odpowiedniego zadośćuczynienia orzekający Sąd winien kierować się wytycznymi wypływającymi z aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego, na którego tle coraz wyraźniej wskazuje się, że owo zadośćuczynienie pełni trojakiego rodzaju funkcje, a mianowicie przede wszystkim funkcję kompensacyjną, która ma wiodąca rolę, ale również funkcję prewencyjną i funkcję represyjną. Wskazuje się bowiem, że na skutek zapłaty zadośćuczynienia poszkodowany powinien uzyskać satysfakcję z uzyskanych środków pieniężnych chociażby na pokrycie zwiększonej konsumpcji, która ma pokryć poczucie doznanej krzywdy. Funkcja prewencyjna odnosi się do zapobieżenia ponownemu naruszeniu przez sprawcę porządku prawnego poprzez naruszenie prawnie chronionych dóbr pokrzywdzonego, zaś funkcja represyjna zmierza do wymierzenia sprawcy odpowiedniej dolegliwości, aby również on odczuł negatywne następstwa popełnionego czynu niedozwolonego. Z punktu widzenia zasad współżycia społecznego nie do zaakceptowania jest bowiem sytuacja, w której ofiara przestępstwa ponosi z tego tytułu krzywdę, a sprawca z tytułu popełnienia czynu moralnie nagannego nie odczuwa żadnej dolegliwości, byłoby to bowiem dla pokrzywdzonego źródłem dodatkowego cierpienia.
W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że mimo iż pozwany nie mieszkał już z powódką to jednak przez pewien okres, jako partner matki uczestniczył w jej wychowaniu, był osobą bliską (jak to określiła sama powódka był jej ojczymem), którego powódka darzyła zaufaniem. Dodatkowo brat powódki jest synem pozwanego co powodowało, że mimo że matka powódki rozstała się z pozwanym, ten nadal uczestniczył w ich życiu z uwagi na kontakty z synem. Powódka pozostawała też w poprawnych relacjach z rodzicami pozwanego, których traktowała jak dziadków. Tymczasem pozwany w rażąco naganny sposób nadużył zaufania powódki, które wynikało z łączących dotychczas strony relacji. Skutkiem nadużycia zaufania doszło do naruszenia dobrostanu w sferze psychicznej i emocjonalnej powódki. Nie ma przy tym znaczenia, że powódka już wówczas i zaraz po zdarzeniu cierpiała na zaburzenia o charakterze depresyjnym powodowane przyjmowaniem leku na trądzik. Powyższe dolegliwości nie tylko trzeba, ale również można od siebie oddzielić bez konieczności sięgania do wiadomości specjalnych, bowiem mają one zupełnie inne podłoże, mimo że zarówno jedne jak i drugie dotyczą sfery psychicznej i emocjonalnej powódki. Zdaniem Sądu Okręgowego za wiarygodne można zatem uznać twierdzenia powódki, że na skutek zachowania pozwanego utraciła ona zaufanie do mężczyzn, znalazła się w poczuciu zagrożenia niespodziewanym atakiem, czy że przeżyła rozczarowanie drugim człowiekiem, co z kolei rzutowało na sposób jej funkcjonowania w różnych sferach życia tj. w relacjach z rówieśnikami czy w sferze zdobywania wiedzy i wyboru dalszej ścieżki kształcenia. Na skutek zachowania pozwanego powódka utraciła również relację z jego rodzicami, którzy wcześniej traktowali powódkę jak wnuczkę. Można również zrozumieć pewnego rodzaju konflikt emocjonalny w jakim znalazła się powódka wynikający z faktu, że pozwany jest sprawcą przestępstwa na jej szkodę, ale jednocześnie łączyły ich bliskie relacje i pozwany nadal pozostaje ojcem brata powódki.
Sąd Okręgowy miał przy tym na uwadze, że pozwany został skazany za usiłowanie, a nie za dokonanie przestępstwa na szkodę powódki. Powódka prawidłowo zareagowała na naganne zachowanie pozwanego, który nie przeszedł do dokonania przestępstwa i ostatecznie mieszkanie opuścił. Gdyby pozwany przestępstwa dokonał, z pewnością krzywda powódki byłaby większa, a co za tym idzie wysokość zadośćuczynienia byłaby odpowiednio wyższa.
Sąd miał również na uwadze, że na skutek przyjmowania leków i odbycia terapii stan psychiczny i emocjonalny powódki uległ poprawie, nie oznacza to jednak, że zanim to nastąpiło powódka nie poniosła na skutek nagannego zachowania pozwanego krzywdy.
Odnosząc się jeszcze do prewencyjnej i represyjnej funkcji zadośćuczynienia nie mogło ujść uwadze Sądu Okręgowego, że w toku postępowania pozwany konsekwentnie kwestionował fakt popełnienia przestępstwa, twierdził że zostały wobec niego sformułowane fałszywe oskarżenia inspirowane przez matkę powódki, z którą pozostaje w konflikcie. Pozwany nie wykazał zatem skruchy, nie przeprosił powódki, co mogłoby stanowić dla powódki do pewnego stopnia rekompensatę za doznaną krzywdę. Swoją postawą w toku procesu przysporzył zatem powódce dodatkowego cierpienia. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego rysuje się pogląd, z którego wynika, że trudno mówić o spełnieniu przez zadośćuczynienie funkcji kompensacyjnej jeżeli jednocześnie nie zostanie spełniona funkcja prewencyjna i represyjna, która również stanowi dla pokrzywdzonego źródło satysfakcji, tym bardziej w okoliczności, gdy sprawca konsekwentnie wypiera fakt popełnienia przestępstwa i nie okazuje skruchy.
W wyroku z dnia 21 lutego 2020 r. w sprawie I CSK 565/18 Sąd Najwyższy stwierdził, że ponieważ funkcje represyjna i prewencyjna, jakie powinno spełniać zadośćuczynienie pieniężne są pochodnymi od funkcji kompensacyjnej zachodzi pomiędzy nimi zależność tego rodzaju, że zadośćuczynienie pieniężne, w którym nie uwzględniono albo uwzględniono, ale w niedostatecznym stopniu funkcji represyjnej i prewencyjnej nie może w sposób prawidłowy spełniać także funkcji kompensacyjnej.
Zważywszy powyższe okoliczności Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że zadośćuczynienie w łącznej kwocie 10.000 zł (5.000 zł zasądzone w sprawie karnej i 5.000 zł zasądzone przez Sąd I instancji w sprawie cywilnej) jest niewystarczające i nie stanowi odpowiedniej sumy w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Natomiast zadośćuczynienie w łącznej kwocie 20.000 zł będzie odpowiednie. Sąd Okręgowy ma na uwadze chorobę alkoholową pozwanego i jego sytuację materialną, jednakże okoliczności te nie niweczą prawa powódki do pełnej kompensaty poniesionej z wyłącznej winy pozwanego krzywdy.
Nie uszło również uwadze Sądu Okręgowego, że w postępowaniu karnym pokrzywdzona domagała się 25.000 zł zadośćuczynienia podczas gdy w postępowaniu cywilnym domaga się 30.000 zł (co łącznie z zadośćuczynieniem zasądzonym w sprawie karnej daje kwotę 35.000 zł). Zmiana zakresu żądania wymagałaby zatem wykazania przez powódkę okoliczności, które wskazywałyby na zwiększenie rozmiaru krzywdy. Niemniej jednak powyższa okoliczność pozostaje bez większego znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia, bowiem suma zasądzonych świadczeń, tj. 20.000 zł mieści się w granicach pierwotnego żądania.
W związku z powyższym, w punkcie I. wyroku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok w punkcie II. w ten sposób, że ponad należność zasądzoną w punkcie I. orzeczenia, zasądził dodatkowo od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 lipca 2023 r. do dnia zapłaty.
W punkcie II. wyroku, na podstawie art. 385 k.p.c., Sąd Okręgowy oddalił apelację powódki w pozostałej części jako bezzasadną.
W punkcie III. wyroku, na podstawie art. 385 k.p.c., Sąd Okręgowy oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł w punkcie IV. wyroku i na podstawie art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. nie obciążył pozwanego kosztami procesu na rzecz powódki za instancję odwoławczą.
Zdaniem Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie rozstrzygnięcie kosztach procesu za obie instancje należało oprzeć na zasadach słuszności (art. 102 k.p.c.) w miejsce ogólnej zasady odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 § 1 k.p.c.) z uwagi na sytuację osobistą i materialną pozwanego. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że pozwany winien przede wszystkim zgromadzić środki na zapłatę zasądzonego zadośćuczynienia wraz z należnymi odsetkami natomiast konieczność zapłaty kosztów procesu w ocenie Sądu Okręgowego będzie stanowiło zobowiązanie, którego pozwany nie będzie w stanie zrealizować i skutkować będzie jedynie zwiększeniem jego zadłużenia, którego możliwość spłaty jest wysoce wątpliwa.
W punkcie V. wyroku, na podstawie art. 29 ust. 1 i 2 ustawy prawo o adwokaturze w zw. z § 8 pkt 5, § 16 ust. 1 i § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostkę samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu Sąd Okręgowy przyznał adwokatce O. T. od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Olsztynie kwotę 1.800 zł, powiększoną o należny podatek od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za reprezentowanie powódki z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
SSO Jacek Barczewski
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Olsztynie
Osoba, która wytworzyła informację: Jacek Barczewski
Data wytworzenia informacji: