VIII Ka 798/17 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Białymstoku z 2018-04-26

Sygn. akt VIII Ka 798/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 kwietnia 2018 roku

Sąd Okręgowy w Białymstoku VIII Wydział Karny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący: SSO Przemysław Wasilewski – spr. Sędziowie: SO Dariusz Gąsowski

SO Wiesław Oksiuta

Protokolant Teresa Lasota

przy udziale Prokuratora Mariusza Malinowskiego

po rozpoznaniu w dniu 24 kwietnia 2018 roku

sprawy:

1.  M. S.

oskarżonego o czyn z art. 159 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.;

2.  W. C.

oskarżonego o czyn z art. 159 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.;

na skutek apelacji wniesionej przez obrońców oskarżonych oraz oskarżonego W. C.

od wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku

z dnia 30 czerwca 2017 roku, sygnatura akt VII K 397/13

I.  Zaskarżony wyrok zmienia w ten sposób, że:

A.  o skarżonego W. C. uznaje za winnego tego, że w dniu 26 października 2012 roku w B. przy ul. (...) działając wspólnie i w porozumieniu z nieustaloną osobą dokonali pobicia P. G. przy użyciu niebezpiecznych narzędzi – ostrych, tnących w postaci noża oraz narzędziem o ostrej krawędzi i znacznie większej masie w postaci maczety, przez co narazili P. G. na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego w art. 157 § 1 k.k. w ten sposób, że zadawali mu uderzenia tymi niebezpiecznymi narzędziami powodując rany rąbane i rany cięte w postaci: rany rąbanej głowy ze złamaniem kości ciemieniowej, rany rąbanej przedramienia prawego ze złamaniem kości łokciowej, promieniowej i uszkodzeniem brzuśców i ścięgien mięśni prostowników palców I-V i nadgarstka, rany rąbanej 1/3 dalszej przedramienia, nadgarstka i ręki lewej z uszkodzeniem mięśni prostowników nadgarstka i palców I-V, rany rąbanej tylnej powierzchni tułowia ze złamaniem łopatki prawej, rany ciętej uda prawego, rany ciętej kolana lewego, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała P. G. na czas przekraczający 7 dni, przy czym oskarżony dopuścił się tego czynu w warunkach art. 64 § 2 k.k., a mianowicie po odbyciu co najmniej 1 roku kary pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu będąc uprzednio skazanym w warunkach art. 64 § 1 k.k. to jest popełnienia czynu z art. 159 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.;

B.  uniewinnia oskarżonego M. S. od popełnienia zarzuconego mu czynu;

C.  uchyla pkt III. części dyspozytywnej wyroku.

II.  W pozostałej części wyrok utrzymuje w mocy.

III.  Zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. B. G. i adw. J. G. kwoty po 516,60 (pięćset szesnaście złotych sześćdziesiąt groszy) złotych, w tym kwoty po 96,60 (dziewięćdziesiąt sześć złotych sześćdziesiąt groszy) złotych podatku VAT, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym.

IV.  Kosztami postępowania w części uniewinniającej oskarżonego M. S. obciąża Skarb Państwa.

V.  Zwalnia oskarżonego W. C. od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze w części skazującej.

UZASADNIENIE

M. S. i W. C. zostali oskarżeni o to, że: w dniu 26 października 2012 roku w B. przy ul. (...) działając wspólnie i w porozumieniu dokonali pobicia przy użyciu niebezpiecznego narzędzia P. G. czym narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 kk lub art. 157 § 1 kk w ten sposób że zadawali ciosy rąbane w wyniku czego pokrzywdzony doznał rany rąbanej głowy ze złamaniem kości czaszki, rany rąbanej obu przedramion i nadgarstków z uszkodzeniem ścięgien i kości, rany rąbanej uda prawego, rany rąbanej grzbietu które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na czas przekraczający dni 7, przy czym M. S. czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat od odbycia co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne to jest o czyn z art. 159 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., zaś W. C. czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazany w warunkach art. 64 § 1 kk i w ciągu 5 lat po odbyciu kary jednego roku pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne to jest o czyn z art. 159 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.

Sąd Rejonowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 30 czerwca 2017 roku, sygn. akt VII K 397/13 oskarżonych M. S. i W. C. uznał za winnych tego, że w dniu 26 października 2012 roku w B. przy ul. (...) działając wspólnie i w porozumieniu dokonali pobicia P. G. przy użyciu niebezpiecznych narzędzi – ostrych, tnących w postaci noża oraz narzędziem o ostrej krawędzi i znacznie większej masie w postaci maczety przez co narazili P. G. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156§ 1 kk lub w art. 157§ 1 kk w ten sposób, że zadawali mu uderzenia tymi niebezpiecznymi narzędziami powodując rany rąbane i rany cięte w postaci: rany rąbanej głowy ze złamaniem kości ciemieniowej, rany rąbanej przedramienia prawego ze złamaniem kości łokciowej, promieniowej i uszkodzeniem brzuśców i ścięgien mięśni prostowników palców I-V i nadgarstka, rany rąbanej 1/3 dalszej przedramienia, nadgarstka i ręki lewej z uszkodzeniem mięśni prostowników nadgarstka i palców I-V, rany rąbanej tylnej powierzchni tułowia ze złamaniem łopatki prawej, rany ciętej uda prawego, rany ciętej kolana lewego, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała P. G. na czas przekraczający 7 dni przy czym M. S. czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne a oskarżony W. C. dopuścił się tego czynu w warunkach art. 64 § 2 kk, a mianowicie po odbyciu co najmniej 1 roku kary pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu będąc uprzednio skazanym w warunkach art. 64 § 1 kk tj. czynu z art. 159 kk w zw z art. 64 §1 kk wobec M. S. i z art. 159 kk w zw z art. 64 § 2 kk wobec W. C. i za tak przypisany czyn skazał: oskarżonego M. S. na podstawie art. 159 kk w zw. z art. 64 § 1 kk na karę 3 lat pozbawienia wolności, oskarżonego W. C. na podstawie art. 159 kk w zw. z art. 64 § 2 kk na karę 4 lat pozbawienia wolności. Na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej wobec oskarżonego M. S. kary pozbawienia wolności zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 26.10.2012 roku godz. 10.00 do dnia 07.12.2012 roku. Zwolnił oskarżonych M. S. i W. C. od ponoszenia kosztów sądowych w sprawie w częściach ich dotyczących.

Powyższy wyrok zaskarżył w całości oskarżony W. C.. W uzasadnieniu wskazał na zeznania pokrzywdzonego konsekwentnie twierdzącego w trakcie procesu, że oskarżony go nie pobił. Dodał, że żaden z dowodów nie potwierdza udziału w/w w zdarzeniu. W związku z powyższym wniósł o zmianę wyroku i uniewinnienie od popełnienia zarzuconego mu czynu.

Obrońca oskarżonego W. C. na zasadzie art. 444 k.p.k. oraz art. 425 § 1 i 2 k.p.k. zaskarżyła powyższy wyrok w całości, a na zasadzie art. 427 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k. wyrokowi temu zarzuciła:

1. obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 4 k.pk., art. 5§2 k.p.k., art. 7 k.p.k. w związku z art. 410 k.pk. i 92 k.pk. przez dokonanie dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, wbrew wszechstronności i obiektywizmu, pozostawiając poza właściwą oceną dowody istotne korzystne dla oskarżonego, mające wpływ na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego, stanowiącego podstawę do przypisania oskarżonemu zarzuconego mu czynu, a mianowicie:

- przez pominięcie w ocenie materiału dowodowego okoliczności oraz dowodu wynikającego z opinii genetycznej oraz opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych w K., że ujawniony ślad krwi na ścianie prawej salonu (pokoju nr (...)) w rejonie tylnego prawego narożnika, w którym najprawdopodobniej doszło do zdarzenia nie ujawniono DNA P. G., M. S. ani W. C., a zatem do innej osoby, mogącej brać udział w pobiciu;

- przez pominięcie w ocenie dowodu z wyjaśnień oskarżonego W. C. jego twierdzeń na okoliczność jego pobytu w domu przy ulicy (...) w dniu 26.10.2012 roku po raz pierwszy, kiedy mieszkanie było jeszcze niesprzątnięte z krwi i mogło dojść do jego pobrudzenia, a nie było w nim już pokrzywdzonego P. G., który został zabrany przez pogotowie po godzinie 6.27 rano;

-przez pominięcie, że na zabezpieczonej maczecie me ujawniono żadnych śladów wskazujących na posłużenie się nią w pobiciu, co winno wykluczać ją z narzędzi, którymi zadane ciosy pokrzywdzonemu, a została przyjęta jako narzędzie w tym pobiciu;

- przez niesłuszną ocenę śladów ujawnionych na zabezpieczonym nożu kuchennym w postaci linii papilarnych W. C. na jego ostrzu, uznając go jako narzędzie użyte przez niego w pobiciu w sytuacji, gdy nie stwierdzono na nim bezpośredniego związku z krwi, pokrzywdzonego, oraz wobec okoliczności, że W. C. jako bywalec w tym domu często używał go do krojenia i wówczas mógł powstać ten ślad;

- przez błędne przyjęcie, że świadek J. T. - taksówkarz zeznał na rozprawie w dniu 1.04.2014 roku, że wiózł oskarżonego W. C. w dniu 26.10.2012 roku z ulicy (...) do domu przy ulicy (...), gdy w rzeczywistości z zapisu protokołu wynika, że nie rozpoznał oskarżonego jako pasażera z tamtego dnia i nie potrafił powiedzieć, dlaczego wcześniej podał w zeznaniach, że mógł być podobny do oskarżonego;

- przez niepoddanie prawidłowej wnikliwej ocenie treści opinii biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w K. na okoliczność mechanizmu powstania śladów krwi pokrzywdzonego na ubraniu oskarżonych, w tym W. C., co do których biegli wypowiadali się jedynie w kategoriach prawdopodobieństwa, zważywszy na brak wiedzy co do okoliczności zdarzenia i użytych narzędzi, zaś co do możliwości skapnięcia krwi na but oskarżonego z mebla nie wypowiedzieli się z uwagi na brak poddania tej wersji do oceny.

2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mogący mieć wpływ na podstawę wyroku przez uznanie, że oskarżony W. C. wspólnie i w porozumieniu z oskarżonym M. S. dokonali pobicia przy użyciu noża i maczety P. G., powodując u niego obrażenia w opisie opinii medycznej bez wskazania okoliczności, w jakich miało to nastąpić, a nadto bez wykazania w sposób właściwy, że ujawnione w sprawie dowody poszlakowe są wystarczające do przyjęcia sprawstwa oskarżonego W. C., stanowiącego jedyną najbardziej prawdopodobną wersję zdarzenia.

Obrońca oskarżonego W. C. na zasadzie art. 427 § 1 k.p.k. wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego W. C. od popełnienia zarzuconego mu czynu ewentualnie: o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania, a nadto: o zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej świadczonej pomocy prawnej z urzędu za postępowanie apelacyjne, która w żadnej części nie została uiszczona przez oskarżonego.

Obrońca oskarżonego M. S. na podstawie art. 444 k.p.k. oraz art. 425 § 1 i 2 k.p.k. zaskarżyła powyższy wyrok w całości i na zasadzie art. 427 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 438 pkt. 2,3 k.p.k. zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku mający wpływ na jego treść, polegający na niesłusznym przyjęciu, iż oskarżony M. S., działając wspólnie i w porozumieniu z W. C., dokonał pobicia P. G. przy użyciu niebezpiecznych narzędzi, przez co naraził P. G. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. w ten sposób, że zadawał mu uderzenia niebezpiecznymi narzędziami, powodując rany rąbane i rany cięte, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała P. G. na czas przekraczający 7 dni, w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, iż to oskarżony popełnił czyn objęty zarzutem,

2. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 424 § l k.p.k. poprzez wadliwe sporządzenie uzasadnienia wyroku polegające na niewskazaniu okoliczności, w jakich miałoby dojść do popełnienia czynu, a nadto bez wykazania w sposób właściwy, że ujawnione w sprawie dowody poszlakowe są wystarczające do przyjęcia sprawstwa oskarżonego M. S.,

3. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez:

a) niesłuszne pominięcie okoliczności, iż zgodnie z opinią biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowym im. prof. J. S. w K. z dnia 30 listopada 2016 roku w plamie krwi na ścianie w salonie nie ujawniono DNA P. G., M. S. ani W. C., a także pominięcie, iż w wyniku badań koszulki bawełnianej koloru szarego, która została znaleziona w śmietniku, stwierdzono krew, w tym: "obecność wielokrotnych cech genetycznych charakterystyczną dla mieszanego materiału biologicznego pochodzącego od co najmniej dwóch osób, lecz nie było możliwym ustalenie od jakich osób mogą one pochodzić", w sytuacji gdy istnieje prawdopodobieństwo, że krew ta mogła należeć do osoby biorącej udział w pobiciu,

b) odmówienie wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonego P. G., podczas, gdy pokrzywdzony od początku postępowania kategorycznie oraz konsekwentnie wskazywał, że oskarżony nie brał udziału w zdarzeniu i nie dokonał przedmiotowego czynu, a twierdzenie Sądu, iż pokrzywdzony zeznawał w powyższy sposób, albowiem bał się sprawców pobicia, jest sprzeczne z zasadami logiki, albowiem nie sposób uznać, że z założenia, że pokrzywdzony bał się sprawców zdarzenia, jednoznacznie wynika, iż zeznawał nieprawdę w zakresie sprawstwa oskarżonego M. S., ponadto strach przed oskarżonym nie wynika ani z opinii psychologicznej ani z żadnego innego dowodu wskazującego na powyższe, przy tym sam Sąd wskazał, że pokrzywdzony bał się sprawców zdarzenia, nie oskarżonego,

c) odmówienie wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego, zgodnie z którymi do spowodowania obrażeń na jego nodze nie było użyte ostre narzędzie przez P. G. ani T. Ś., bowiem M. S. sam zranił nogę o gwóźdź wystający z drzwi w salonie, przez co rozerwał sobie spodnie, w sytuacji, gdy oskarżony w postępowaniu przygotowawczym oraz w postępowaniu sądowym, konsekwentnie wskazywał na tę okoliczność, nadto wyjaśnienia te korelują z opinią biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowym w K., zgodnie z którą zaplamienia widoczne w dolnej części nogawek powstały naj- prawdopodobniej w wyniku przeniesienia lub wskutek wylania się krwi z ran, a także iż widoczne jest przerwanie ciągłości materiału, z którego wykonane są spodnie o długości około 2 cm, nadto biegli wyraźnie stwierdzili, iż krew na spodniach mogła pochodzić z rany stwierdzonej na ciele M. S.,

d) niepoddanie prawidłowej oraz wnikliwej ocenie treści opinii biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowym w K. na okoliczność mechanizmu powstania śladów krwi pokrzywdzonego na ubraniu oskarżonego M. S., co do których biegli wypowiadali się jedynie w kategoriach prawdopodobieństwa, zważywszy między innymi na brak wiedzy co do okoliczności zdarzenia i użytych narzędzi,

e) odmówienie wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie przyczyny powstania śladów krwi na bluzie i spodniach - co do których zgodnie z opinią biegłych istnieje jedynie prawdopodobieństwo, że należały do pokrzywdzonego - w sytuacji gdy oskarżony od początku postępowania konsekwentnie wskazywał na te okoliczności, ponadto podczas interwencji funkcjonariuszy policji krew znajdowała się w wielu miejscach domu, w którym oskarżony został zatrzymany, przy tym oskarżonego przeprowadzono skutego kajdankami do łazienki z uwagi na krwawienie nogi i tam czekał na przyjazd karetki pogotowia, w związku z czym istniało wysokie prawdopodobieństwo styczności ubrań oskarżonego ze znajdującą się w miejscu zdarzenia krwią, co dotyczy również krwi na butach należących do oskarżonego,

f) niezasadne stwierdzenie, że oskarżony nie przedstawiał spójnych i konsekwentnych wersji odnośnie okoliczności naniesienia plam krwi pokrzywdzonego na jego odzież i obuwie oraz że zmieniał swoje wyjaśnienia w tym zakresie, starając się dostosować je do ujawnianych w toku postępowania dowodów na ich niekorzyść, w sytuacji gdy wyjaśnienia oskarżonego przez cały tok postępowania były kategoryczne i konsekwentne, przy tym oskarżony ma prawo do ustosunkowywania się do każdego dowodu w sprawie na każdym etapie postępowania, w tym także do uzupełnienia swoich wyjaśnień co do okoliczności, których wcześniej nie podał,

g) niesłuszne pominięcie, że na zabezpieczonej maczecie nie ujawniono żadnych śladów wskazujących na posłużenie się nią w pobiciu, co winno wykluczyć ją z narzędzi, którymi zadano ciosy pokrzywdzonemu, a została przyjęta jako narzędzie przestępstwa,

h) niesłuszne pominięcie, że na zabezpieczonym nożu nie ujawniono śladów krwi, co winno wykluczyć go z narzędzi, którymi zadano ciosy pokrzywdzonemu, a został przyjęty jako narzędzie przestępstwa,

i) niezasadne pominięcie, iż z zebranego w sprawie materiału dowodowego wyraźnie wynika, że oskarżony przez cały czas przebywał w domu przy ul. (...), w sytuacji gdy pokrzywdzony wielokrotnie podkreślał, iż jest pewny, że do zdarzenia doszło poza domem przy ul. (...), tj. bądź na posesji (...) bądź na ulicy (...),

j) niezasadne pominięcie, iż na butach, spodniach oskarżonego oraz bluzie, która została na oskarżonego nałożona przez funkcjonariuszy policji, znajdowała się bardzo stosunkowo ilość krwi, która zgodnie z zasadami logiki nie mogła powstać podczas hipotetycznego zadawania uderzeń nożem czy maczetą, tym samym spowodowania obrażeń doznanych przez pokrzywdzonego, a także pominięcie faktu, iż oskarżony został zatrzymany po zastaniu i obudzeniu go przez funkcjonariuszy policji w jednym z pokoi znajdujących się w miejscu zdarzenia, kiedy to M. S. znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu, z czego wynika, iż nawet w przypadku założenia, iż oskarżony był sprawcą przedmiotowego przestępstwa, musiałby być w stanie ukryć bądź zlikwidować ubrania pokryte krwią i gdyby był w stanie to uczynić, to prawdopodobnie opuściłby miejsce zdarzenia, a nie położył się spać w miejscu dokonania przestępstwa, jak to uczynił - która to okoliczność, niezależnie od wyżej wskazanych zarzutów, winna wzbudzić bardzo dużą wątpliwość Sądu Orzekającego, iż to oskarżony dokonał przedmiotowego czynu,

k) całkowicie niesłuszne pominięcie i niezweryfikowanie dodatkowych okoliczności świadczących o tym, iż sprawcą czynu objętego zarzutem mogła być inna osoba.

Wobec powyższych zarzutów obrońca wniosła: o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu, ponadto: o zasądzenie od Skarbu Państwa kosztów z tytułu pomocy prawnej świadczonej z urzędu za postępowanie przed Sądem II instancji, które to nie zostały pokryte ani w całości ani w części.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Sąd Okręgowy badając sprawę pod kątem zarzutów zwartych w apelacjach obrońców oskarżonych M. S. i W. C. oraz oskarżonego W. C., jak również poddając rozstrzygnięcie totalnej kontroli, stwierdził że apelacja dotycząca oskarżonego M. S. zasługuje na uwzględnienie, chociaż tylko część zarzutów należało uznać za zasadne. Dwie kolejne apelacje okazały się bezzasadne.

Ponieważ w apelacjach postawiono zarzuty związane z błędami w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku oraz obrazą przepisów postępowania, które mogły mieć wpływ na jego treść (art. 438 pkt 3 i 2 k.p.k.) Sąd Odwoławczy stwierdził, co następuje.

Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez Sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. Zarzut ten nie może jednak sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu, wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, lecz do wykazania, jakich konkretnych uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania dopuścił się sąd w ocenie zebranego materiału dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1975 roku, II Kr 355/74, OSNPG 1075/9/83, LEX nr 16881).

Obowiązkiem sądu wynikającym z zasady prawdy obiektywnej jest dążenie do wyjaśnienia wszystkich istotnych wątpliwości w sprawie, zwłaszcza zaś do wyjaśnienia sprzeczności i to przy uwzględnieniu całości zebranego materiału dowodowego, zgodnie z treścią art. 410 k.p.k. Należy bowiem pamiętać o tym, że przekonanie sądu orzekającego o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną przepisu art. 7 k.p.k. tylko wtedy, gdy:

-

jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (wspomniany już art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.),

-

stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.),

-

jest wyczerpujące i logiczne – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego umotywowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 k.p.k..) (por. też wyrok Sądu Najwyższego z 03 marca 1998 roku, V KKN 104/98, Prokuratura i Prawo 1999/2/6, LEX 35095; wyrok Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 1997 roku, IV KKN 58/97, Prokuratura i Prawo 1997/11/1, LEX 31393).

Niniejsza sprawa należy do kategorii spraw opartych o poszlaki, bowiem żaden dowód bezpośrednio nie świadczył o winie któregokolwiek z oskarżonych. W oparciu o przeprowadzone dowody Sąd Rejonowy był obowiązany dokonać ich oceny i ustalić w oparciu o nie fakty stanowiące poszlaki. Następnie przeanalizować te fakty pod kątem zdarzenia głównego – czy tworzą one nierozerwalny łańcuch, wskazujący na winę oskarżonego, czy żadna inna ewentualność przy zastosowaniu zasad logicznego rozumowania, wnioskowania nie wchodzi w grę. Jeżeli pozostawałyby niewyjaśnione racjonalne wątpliwości, co do możliwości realizacji innych scenariuszy poza zdarzeniem głównym, powyższy łańcuch poszlak ulega rozerwaniu, ma zastosowanie zasada określona w art. 5 § 2 k.p.k. nakazująca rozstrzyganie niedających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego. Zarzut naruszenia tego przepisu został postawiony w apelacji obrońcy oskarżonego W. C.. Jest to zasada procesowa określona w art. 5 § 2 k.p.k. nakazująca tłumaczenie wątpliwości w sprawie na korzyść oskarżonego Sąd Odwoławczy stwierdził, że zasada in dubio pro reo dotyczy wątpliwości, jakie w trakcie postępowania może powziąć Sąd orzekający. W razie zaistnienia takiej sytuacji w sprawie i rozstrzygnięciu wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, zasadnym staje się zarzut naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. Dodać i podkreślić należy, że wątpliwości musi mieć sąd orzekający, a nie strona. Taka sytuacja w niniejszej sprawie odnośnie oskarżonego W. C. nie zaistniała.

Sąd Rejonowy podczas rozpoznania sprawy w sposób prawidłowy zgromadził materiał dowodowy w sprawie. Podjął rozważania odnośnie wyczerpania przez oskarżonych znamion czynu określonego w zarzucie. Nie wszystkie oceny dowodów i wyciągnięte na ich podstawie wnioski, jeśli chodzi o oskarżonego M. S., okazały się trafne.

Ponad wszelką wątpliwość w toku procesu przesłuchano osoby, które bądź brały udział w przedmiotowym zdarzeniu, bądź były jego obserwatorami. Są to z całą pewnością oskarżeni, pokrzywdzony P. G., T. Ś.. Z uwagi na zmienne wyjaśnienia oskarżonych, dostosowujących wskazywaną przez siebie wersję do pojawiających się, zgromadzonych dowodów, zeznania P. G. zasłaniającego się niepamięcią, czy też T. Ś. twierdzącego, że spał podczas zdarzenia – rozstrzygnięcie zostało oparte na śladach i dowodach rzeczowych zabezpieczonych na miejscu zdarzenia. Wspierająco oskarżyciel zaprezentował dowody, które podważały przyjętą przez oskarżonych linię obrony (analiza logowań telefonu komórkowego W. C. w czasie objętym zdarzeniem). Zrozumiałym jest, że posiadając jedynie powyższe dowody rzeczowe niesposób było precyzyjnie, minuta po minucie ustalić przebieg zdarzenia. Ponad wszelką wątpliwość ustalono czas i miejsce zdarzenia, użyte niebezpieczne narzędzia oraz aktywny udział oskarżonego W. C. po stronie agresorów.

Analizując zgromadzony materiał dowody Sąd Odwoławczy stwierdził, że rację ma obrońca oskarżonego M. S. wskazując, że brak jest przekonujących, niebudzących najmniejszych wątpliwości dowodów winy jego mocodawcy.

Obecność oskarżonego M. S. na miejscu zdarzenia nie budzi najmniejszych wątpliwości, ponieważ w momencie podjęcia interwencji przez R. J. i R. B. w domu przy ul. (...) w B. został on odnaleziony w jednym z pokoi. Był pod działaniem alkoholu – spał. Jak wykazały badania genetyczne odzieży zabezpieczonej od w/w - na prawym bucie (...) w zabezpieczonym śladzie krwi wykryto materiał genetyczny – DNA P. G. (k. 6v, 300, 303). DNA pokrzywdzonego stwierdzono również w próbkach zabezpieczonych na prawej nogawce z przodu od kolana w dół oraz lewej nogawce od kolana w dół spodni dresowych w/w z białymi lampasami i logo N. (k. 6v, 299-300, 303-304), jak również na bluzie N. w tylnej części, 20 cm od lewego szwu, 33 cm od dolnej krawędzi bluzy (k. 60v, 295, 303). W toku procesu M. S. konsekwentnie wskazywał, że zabezpieczona bluza N. nie jest jego własnością. Oświadczył, że w czasie zatrzymania był w samych spodenkach, a bluzę funkcjonariusz policji wziął z kuchni, „tą bluzę założono na mnie i pojechałem z tym do szpitala (…) Na komisariacie (...)zabrano mi tę bluzę, ponieważ przywieziono mi ubranie z izby zatrzymań. To co miałem na sobie to zostało zabezpieczone na miejscu zdarzenia” (k. 1085-1085v). Powyższa okoliczność znajduje potwierdzenie w protokole zatrzymania rzeczy (k. 20-22). Z dokumentu wynika, iż przedmiotowa bluza została zabezpieczone od oskarżonego w dniu 26 października 2012 r. o godz. 14:45 na Komisariacie Policji (...) w B., który zgłosił do protokołu – „zatrzymana bluza nie jest moją własnością. Nie wiem czyją jest własnością”. W toku postępowania nie pojawił się żaden dowód, który zaprzeczyłby twierdzeniu oskarżonego, co do tej bluzy.

Kolejna wątpliwość odnośnie M. S. wiąże się z obrażeniem ciała na jego lewej nodze – rany ciętej podudzia lewego. W trakcie zatrzymania w/w rana ta zaczęła obficie krwawić, w związku z czym funkcjonariusze policji zaprowadzili zatrzymanego do łazienki, aby zaopatrzył ranę. Biegła z zakresy medycyny sądowej dr med. M. H. w opinii z dnia 27 października 2012 r. stwierdziła, że powyższa rana powstała od urazu zadanego narzędziem ostrym, tnącym w niedługim czasie przed jej zaopatrzeniem i mogła powstać w dniu zatrzymania przez policję (26.10.2012)” (k. 67-68). Oskarżony konsekwentnie podnosił, że ranę spowodował gwóźdź wystający z drzwi o który zaczepił się (k. 645). Biegła lekarz M. H. stanowczo wykluczyła taką ewentualność (k. 807-808). Wskazała, że rana została spowodowana przez narzędzie z grupy narzędzi ostrych, tnących. Obrażenie mogło powstać od zadziałania narzędzia typu nóż, maczeta zabezpieczonych w sprawie, okazanych biegłej na rozprawie. Dodatkowo biegła szczegółowo przeanalizowała inne obrażenia ciała stwierdzone u oskarżonego podczas badania w dniu 27 października 2017 r. Odnośnie obrażeń zaklasyfikowanych jako „świeże” w/w stwierdziła, że „mogłyby one powstać chociażby w trakcie zatrzymania przez policję w obrębie dłoni, nadgarstek w trakcie zakładania kajdanek, w trakcie obezwładniania podczas zatrzymania”. Istotnym z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy jest stanowcze stwierdzenie obducenta: „Nie są to typowe obrażenia wskazujące na walkę czy obronę. Są to powierzchowne, niewielkie uszkodzenia zewnętrzne” (k. 808).

W świetle zgromadzonych w sprawie dowodów niesposób rozstrzygnąć, w jaki sposób i w jakich okolicznościach powstała powyższa rana u oskarżonego, kto lub co ją spowodowało. Zakładając hipotetycznie, że mogła powstać od noża bądź maczety, rodzą się kolejne wątpliwości, czy w/w był w trakcie zdarzenia osobą atakującą, zaatakowaną, czy też przypadkowo doznał urazu lewej nogi.

Nawiązując w tym miejscu do zarzutów apelacyjnych, pkt 3 c, Sąd Odwoławczy uznał zarzut za całkowicie niezasadny. W świetle powyższych dowodów w sposób stanowczy i pewny została wykluczona wersja spowodowania obrażenia nogi lewej u M. S. gwoździem wystającym z drzwi salonu. Uwadze skarżącego uszedł fakt, że zabezpieczone od w/w spodnie dresowe typu N. tylko pośrednio były przedmiotem ekspertyzy Instytutu S. w K. (analiza materiałów dowodowych zabezpieczonych w sprawie, brak bezpośredniego kontaktu z dowodem).

Sąd Odwoławczy w całości podzielił rozważania Sądu Rejonowego dotyczące pokrzywdzonego P. G.. Tym samym za całkowicie nietrafny uznano zarzuty 3 b, 3 i. Sąd Rejonowy szczegółowo wskazał dlaczego nie mógł się oprzeć na zeznaniach pokrzywdzonego, który szczegóły swoich relacji zmieniał w zależności od pojawiających się dowodów (zaprzeczanie znajomości z oskarżonym M. S., a po odmiennych twierdzeniach oskarżonego – potwierdzenie znajomości - uzasadnienie k. 1159). Zdziwienie i pewność co do niezgodności z rzeczywistym stanem rzeczy budzą zapewnienia pokrzywdzonego, że nie pamięta zdarzenia, okoliczności w jakich doznał obrażeń, sprawców, przy jednoczesnym konsekwentnym i stanowczym zapewnianiu, że napastnikami nie byli z całą pewnością M. S. i W. C.. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy może być, jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy, strach przed sprawcami. Prawidłowo Sąd Rejonowy uznał, że twierdzenia pokrzywdzonego, co do miejsca zdarzenia (poza domem przy ul. (...)) są niezgodne z prawdą, bowiem wersja ta nie znajduje najmniejszego oparcia w zabezpieczonych dowodach. Wystarczającym na potrzeby niniejszego środka odwoławczego jest powołanie się na dowody zabezpieczone w pomieszczeniach tego domu w postaci śladów krwi, w których odnaleziono DNA pokrzywdzonego, jak również zeznania T. Ś., który zeznał, że zabrał krwawiącego pokrzywdzonego z domu na ulicę (k. 338v). Sąd Odwoławczy w całości podziela ocenę depozycji P. G. dokonaną przez Sąd Rejonowy.

Słusznie skarżący ponosi, że na zabezpieczonej w sprawie maczecie nie zabezpieczono żadnych śladów krwi. Wynika to bezpośrednio z opinii z badania genetycznego Zakładu Medycyny Sądowej (...) w B. – pkt 1 wniosku (k. 303). Jednocześnie w profilach genetycznych próbki opisanej jako „m1” stwierdzono obecność wielokrotnych cech genetycznych charakterystyczną dla materiału biologicznego pochodzącego od co najmniej dwóch osób, nie wystąpiło DNA oskarżonych i pokrzywdzonego (pkt 5 i 7 wniosków k. 303, 304). Z materiału dowodowego w sposób niewątpliwy wynika, że w czasie zdarzenia była używana maczeta. Przemawiają za tym m.in. charakter obrażeń doznanych przez pokrzywdzonego P. G., szczegółowo opisany w opiniach pisemnych i ustnych biegłej obducent dr med. M. H., telefoniczna rozmowa T. Ś. z dyżurnym pogotowia ratunkowego (k. 44-46). Biegła lekarz oraz eksperci z Instytutu (...) w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w sprawie m.in. oględziny maczety i noża oraz oględzin pokrzywdzonego w sposób jednoznaczny stwierdzili, że nie jest możliwym ustalenie, że konkretny nóż czy też maczeta spowodowały dane obrażenia (k. 1001, 809-810). Biegła obducent z Zakładu Medycyny Sądowej w sposób niezwykle szczegółowy, szeroki i precyzyjny odniosła się w opiniach pisemnych i ustnych do poszczególnych obrażeń ciała doznanych przez pokrzywdzonego. Biegła stwierdziła, że rany o charakterze rąbanych mogły zostać zadane maczetą, zaś rany cięte – zarówno użytą w odpowiedni, wskazany przez biegłą sposób maczetą, jak i nożem (k. 802-810). Sąd Odwoławczy przyznaje rację skarżącej, że w sprawie brakuje dowodów pozwalających na stanowcze stwierdzenie, że zabezpieczoną przedmiotową maczetą dokonano ataku na pokrzywdzonego, chociaż wykluczyć tego również nie można. Za chybiony Sąd uznał kolejny zarzut – 3h. Uwadze obrońcy M. S. uszedł fakt, że na zabezpieczonym w sprawie nożu nie tylko odkryto ślady krwi, ale po badaniach DNA okazało się, iż jest to krew pokrzywdzonego (pkt 6 - k. 297, pkt 1, 2 - k. 303). Tak więc w przeciwieństwie do maczety, nóż zabezpieczony w sprawie można w sposób jednoznaczny powiązać ze zdarzeniem i osobą pokrzywdzonego.

Zasadniczym dowodem o charakterze analitycznym była kompleksowa opinia biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. J. S. w K. (k. 987-1045). Pierwsza część analizy dotyczy sposobu naniesienia zabezpieczonych na ubraniach oskarżonych śladów krwi pokrzywdzonego. Biegli wyróżnili ślady pasywne – gdy na krople krwi działa tylko siła grawitacji i opór powietrza – skapnięcia, przeniesienia, roztarcia, rozmazania oraz ślady aktywne, gdy na źródło krwi, oprócz w/w sił działają inne siły np. podczas uderzeń zadanych narzędziem twardym, tępym lub tępokrawędzistym - tzw. rozpryśnięcia i gdy krew odrywa się od powierzchni przedmiotu lub części ciała pod wpływem działania na nią sił odśrodkowych, np. ranny macha krwawiącą ręką lub gdy napastnik macha zakrwawionym przedmiotem – tzw. zachlapania. W procesie dowodzenia winy za pomocą poszlak najbardziej wiążącymi daną osobę ze zdarzeniem i przemawiającymi za jej aktywnym uczestnictwem w przestępstwie są oczywiście ślady aktywne – rozpryśnięcia i zachlapania.

Jeśli chodzi o części ubioru zabezpieczone od oskarżonego M. S., tylko bluza sportowa N., co do której pojawiły się wątpliwości czy stanowi własność oskarżonego, została poddana analizie przez Instytut. Eksperci stwierdzili, że „nieregularne słabo wysycone brunatne zaplamienia występujące z przodu bluzy (z których nie pobrano wcześniej próbek) powstały najprawdopodobniej w wyniku przeniesienia (np. roztarcia) lub rozmazania. Natomiast bardzo słabo wysycone zaplamienie o nieregularnym kształcie i rozmiarze ok. 0,5 na 2 cm znajdujące się z tyłu bluzy (ślad nr 1 próbka 1a badania genetycznego) powstało bądź w wyniku przeniesienia (np. roztarcia) lub rozmazania bądź w wyniku rozpryśnięcia/zachlapania lub skapnięcia (k. 990). Eksperci z Instytutu nie zdołali wyjaśnić w jaki sposób powstało to zaplamienie (k. 1004, 1008-1009).

Analizując materiał dowodowy odnośnie spodni N. oskarżonego w/w uznali, że na podstawie opisu tego dowodu rzeczowego nie można ustalić, jaki prawdopodobnie mechanizm mógł doprowadzić do powstania brunatnych zaplamień. Zaplamienia na spodniach N. – w dolnej części powstały najprawdopodobniej w wyniku przeniesienia lub wskutek wylania się krwi z ran. Do przeniesienia mogło dojść np. podczas kontaktu z zakrwawionym ciałem P. G. lub jego wynaczynioną krwią. Krew mogła pochodzić również z rany stwierdzonej na ciele M. S. (k. 1008).

Obrońca oskarżonego wskazuje na dowody, z których wynika, iż w pobranych próbkach do badań stwierdzono, że jest to krew zawierająca wielokrotne cechy genetyczne charakterystyczne dla mieszanego materiału biologicznego pochodzącego od co najmniej dwóch osób, przy czym nie zdołano ustalić od jakich osób ta krew pochodzi (koszulka bawełniana koloru szarego zabezpieczona na śmietniku, plama krwi na ścianie w salonie). Skarżąca zarzuca Sądowi, iż nie wziął pod uwagę, że z powyższych dowodów wynika, iż krew ta mogła należeć do innych osób. Zdaniem Sądu Odwoławczego powyższy zarzut nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Po pierwsze fakt nieodnalezienia DNA oskarżonych i pokrzywdzonego w jednym z zabezpieczonych śladów nie uwalnia w najmniejszym stopniu od winy w/w. Przemawia za tym, że ślad z którego pobrano próbkę mógł powstać w innym czasie niż podczas zdarzenia opisanego w zarzucie, przy udziale zupełnie innych osób (stąd brak w próbkach nawet DNA pokrzywdzonego). Nie można wykluczyć, że w zdarzeniu brały udział dodatkowo inne osoby niż wskazane przez oskarżyciela. Zdaniem Sądu - materiał dowodowy nie wystarczył na wykazanie danej okoliczności i wskazanie kolejnych z imienia i nazwiska oskarżonych przez prokuratora. Z uwagi na powyższe zarzut przybrał kształt jak w akcie oskarżenia. Analizując materiał dowodowy trzeba mieć również na uwadze, że nie każdy ślad znajdujący się na zabezpieczonych ubraniach, meblach, ścianach, suficie i innych powierzchniach w domu przy ul. (...) został zbadany. Prowadzący wytypowali tylko najbardziej ich zdaniem charakterystyczne ślady i tylko z nich pobrali próbki do dalszych badań. Dlatego zarzuty z pkt 3 a, k uznano za całkowicie niezasadne.

Ani Sąd Rejonowy ani Sąd Okręgowy nie stwierdził w aktach materiałów przemawiających za przypadkowym naniesieniem krwi pokrzywdzonego na ubranie M. S. podczas dokonywania czynności przez funkcjonariuszy z tym oskarżonym, bądź zabezpieczania jego ubrań. Sugestie obrońcy w/w w tym zakresie należy uznać za dowolne, niczym niepoparte twierdzenia. Sąd Odwoławczy nie zgadza się również z twierdzeniem, że krew zabezpieczona na elementach odzieży oskarżonego jedynie prawdopodobnie należała do pokrzywdzonego. Adwokat wskazując na „prawdopodobieństwo” nie podaje jego stopnia (...) ( ). Oznacza to, że prawdopodobieństwo przypadkowej zgodności profili DNA dwóch różnych osób wynosi 0,0000000000000682. Biorąc szacunkową ilość ludzi zamieszkałą na świecie – 7500000000, jest to liczba osób statystycznie zbyt mała o kilka rzędów wielkości, aby można było odnaleźć na Ziemi dwie osoby o takim samym profilu DNA. Tym samym można stwierdzić, że stopień prawdopodobieństwa określony przez biegłych oznacza pewność. Zarzuty wskazane w punktach 3 d, e oraz f apelacji uznano za niezasadne. Sąd podtrzymuje w całości ocenę wyjaśnień M. S. dokonaną przez Sąd Rejonowy nie odnajdując w zarzutach jakichkolwiek argumentów mogących podważyć wywód sądu w tym zakresie. Trudno również odnieść się do zarzutu 3 j, bowiem opiera się on na dowolnych hipotezach i teoriach nieznajdujących odzwierciedlenia w materiale aktowym.

Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Odwoławczy uwzględnił zarzuty dotyczące braku powiązania oskarżonego z niebezpiecznymi narzędziami o których mowa w sprawie. Pamiętać przy tym należy, że wyrok Sądu Rejonowego został zaskarżony jedynie na korzyść w/w, zatem biorąc pod uwagę treść art. 434 § 1 k.p.k. (zakaz reformationis in peius) niedopuszczalne było czynienie ustaleń niekorzystnych dla w/w. Zresztą z uwagi na brak dowodów pozwalających na szczegółowe odtworzenie zdarzenia i brak możliwości ewentualnej zmiany opisu czynu, nie może być mowy o przypisaniu w/w czynu polegającego na udziale w pobiciu z art. 158 § 1 k.k. Biorąc pod uwagę obrażenie ciała, jakiego w/w doznał podczas zdarzenia (rozcięcie nogi) rodzi się kolejna wątpliwość, czy i w jakich okolicznościach był użyty w stosunku do oskarżonego nóż? Mając na uwadze regułę procesową wynikającą w zaistniałej konfiguracji procesowej z art. 434 § 1 k.p.k. oraz brzmienie art. 5 § 2 k.p.k. Sąd zmienił rozstrzygnięcie wobec M. S. i uniewinnił go od postawionego zarzutu.

Przechodząc do apelacji oskarżonego W. C. oraz apelacji jego obrońcy Sąd Odwoławczy stwierdził, że żaden z zarzutów nie został uznany za zasadny w stopniu skutkującym koniecznością zmiany, bądź uchylenia wyroku w zaskarżonej części.

Część zarzutów sformułowanych w apelacji obrońcy w/w pokrywa się z zarzutami z apelacji obrońcy M. S.. Są to zarzuty dotyczące z jednej strony nieujawnienia podczas badania pobranych próbek, które okazały się krwią - DNA oskarżonych oraz P. G. i hipotetycznym udziałem innej osoby w pobiciu (zarzut 3a), zarzut odnoszący się do maczety i braku śladów krwi (zarzut 3g), wniosku co do zeznań P. G., że nie został pobity przez oskarżonych, a zaprzeczając temu twierdzeniu - kierował się strachem (zarzut 3b), poruszania się w granicach prawdopodobieństwa przez biegłych (zarzut 3d). W tych częściach Sąd Odwoławczy odsyła do części uzasadnienia odnoszących się do apelacji obrońcy drugiego oskarżonego wskazanych w nawiasach.

Jeśli chodzi o zarzut dotyczący pominięcia części wyjaśnień oskarżonego W. C., w których twierdził, że był w domu przy ul. (...) w dniu 26 października 2012 roku po raz pierwszy, kiedy mieszkanie było jeszcze niesprzątnięte, a nie było już w nim pokrzywdzonego, Sąd Odwoławczy w całości popiera ocenę wyjaśnień tego oskarżonego dokonaną przez Sąd Rejonowy. Uzasadniając rozstrzygnięcie Sąd ten szczegółowo przedstawił wszystkie wersje wskazywane przez podsądnego, poczynając od zaprzeczenia pobytowi w miejscu zdarzenia do momentu zatrzymania przez policję, poprzez kolejne uzupełnienia, pojawiające się w miarę przeprowadzania kolejnych dowodów. Ponieważ wyjaśnienia są sprzeczne z dowodami na których oparł się Sąd konstruując stan faktyczny w sprawie, słusznie odmówiono im waloru wiarygodności. Są to dowolne dywagacje w/w kreowane na potrzeby wyjaśnienia, a przede wszystkim podważenia dowodów niekorzystnych dla w/w. W momencie, kiedy okazało się, że na zabezpieczonym na miejscu zdarzenia nożu są odciski palców w/w i jednocześnie w śladzie krwi – DNA P. G., oskarżony wskazał, że nie jest to nic nadzwyczajnego, ponieważ spotykając się kochanką pracującą w tym lokalu – K. K., dotykał noża przygotowując kanapki. Jest to tłumaczenie dowolne, rażące wręcz naiwnością. Przedmiotowy dowód nierozerwalnie wiąże W. C. z przedmiotowym zdarzeniem, niebezpiecznym narzędziem, którym posługiwał się, zadając obrażenia ciała P. G.. Z tym narzędziem wiążą się inne dowody przemawiające dobitnie o tym, że jednym ze sprawców pobicia pokrzywdzonego jest w/w. Mianowicie obrońca konstruując zarzut związany z zakrwawionym ubraniem mocodawcy, koncentruje się na zabezpieczonym bucie, podnosząc że biegli z Instytutu (...) nie poddali analizie wersji skapnięcia na but krwi z mebla. Jest to zarzut całkowicie chybiony, bowiem ani w toku procesu ani w apelacji reprezentujący oskarżonego nie wskazuje mebla pokrytego krwią w ilości wskazującej na możliwość skapywania na powierzchnię i możliwość ubrudzenia buta w/w, który poruszałby się koło tego mebla. Sąd Odwoławczy jest przekonany, że wiele wersji, w których krew pokrzywdzonego mogłaby się znaleźć na bucie oskarżonego nie zostało poddanych ocenie z tego względu, że są to wersje nieprawdopodobne, nieznajdujące oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym. Funkcjonariusze, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia, zostali szczegółowo rozpytani na okoliczność zachowania się W. C. przybyłego na miejsce zdarzenia, „dróg” którymi poruszał się po mieszkaniu, miejsc w których został umieszczony przez funkcjonariuszy. Z zeznań R. J. (k. 706-715) oraz R. B. (k. 660-669) wynika, że były to miejsca, w których nie odkryto brunatnych plam i śladów mogących być krwią. Dobitnym jest stwierdzenie R. J., iż widząc wchodzącego oskarżonego, stwierdzającego, co w/w robią w budynku, widząc ślady koloru brunatnego na jego obuwiu, w/w kazał mu usiąść „na kanapie, usytuowanej po lewej stronie od wejścia do salonu, bliżej lady, która była tam usytułowana (…) pan W. C. siedział do momentu aż przybyli funkcjonariusze, zabrali go i przewieźli do KP (...) w B.” (k. 709).

Co więcej skarżący zdaje się nie zauważać, że krew na obuwiu oskarżonego nie jest jedynym jego problemem w procesie. Krew z DNA pokrzywdzonego odkryto również na spodniach oskarżonego z napisem (...), jego kurtce zamszowej koloru ciemnobrązowego z napisem na wewnętrznej metce (...). Biegli poddając analizie brunatne plamy na wyżej wymienionych częściach garderoby najczęściej stwierdzali, że powstały one wskutek rozpryśnięcia/zachlapania lub skapnięcia (k. 990-991, 991-992, 992-993). Natomiast na spodniach (...)prócz plam opisanych powyżej, biegli stwierdzają plamy powstałe w sposób wybitnie aktywny w wyniku rozpryśnięcia/zachlapania. Są to brunatne zaplamienia na prawej nogawce poniżej kolana; „na lewej nogawce z przodu nieregularne zaplamienia, o okrągławym kształcie, w pobliżu kroku oraz nad kolanem (bliżej szwu wewnętrznego), w tym jedno z nich kształtem przypomina elipsę wraz z towarzyszącym jej ogonem, który wskazuje na kierunek padania kropel od góry do dołu (…) Z tyłu spodni w okolicy kieszeni, bliżej szwu łączącego obie nogawki spodni, znajduje się nieregularne, słabo wysycone zaplamienie o powierzchni 6 na 10 cm (…) Na lewej nogawce u góry, w odległości około 32 cm od góry oraz około 13 cm od szwu bocznego zewnętrznego, znajduje się plama o eliptycznym kształcie wraz z towarzyszącym jej ogonem, który wskazuje na kierunek padania od góry do dołu” (k. 991-992). Ślady te w sposób jednoznaczny potwierdzają nie tylko obecność W. C. na miejscu zdarzenia podczas pobicia P. G., ale i jego aktywny udział.

Jeśli chodzi o zarzut dotyczący świadka J. T., jest on całkowicie niezasadny. Obrońca powołuje zeznania świadka, który zeznawał na rozprawie w dniu 01 kwietnia 2014 r., prawie półtora roku po zdarzeniu. Rzeczywiście w/w miał problemy z potwierdzeniem, że osobą, którą wiózł w dniu 26 października 2012 roku był oskarżony. Jednak szczegółowa analiza zeznań złożonych 08 grudnia 2012 r., ponad miesiąc po zdarzeniu, pozwala na budowę kolejnej poszlaki, iż wysoce prawdopodobnym jest przewożenie w dniu zdarzenia oskarżonego z miejsca zdarzenia do miejsca jego zamieszkania. Świadek stwierdził, iż w dniu 26 października 2012 r. około 7-8 rano dostał zlecenie od dyspozytorki kursu z ulicy (...). Na miejscu, na schodach wejściowych czekał mężczyzna. Był średniego wzrostu, chudy „o niezbyt ciekawej twarzy. Miał na tej twarzy na policzku widoczną i rzucającą się w oczy szramę (…) szrama ta była zabliźniona”. Taksówkach zawiózł pasażera na ulicę (...), ale pasażer wysiadł przy bloku (...) (k. 144v). Oskarżony jak wynika z rysopisu, ma bliznę na prawym policzku i szyi (k. 106), a jak wyjaśniał w dniu 16 stycznia 2015 r. w nocy z 25/26 października 2012 roku przebywał w domu na ulicy (...), gdzie mieszkał.

Jak już wcześniej wspomniano proces był oparty na dowodach poszlakowych, które same w sobie, rozważane oddzielnie, nie musiały oznaczać winy W. C.. Każdy z tych dowodów traktowany oddzielnie świadczy o udziale w/w w zdarzeniu z różnym stopniem prawdopodobieństwa. Tą też terminologią posługują się biegli medycy, genetycy, eksperci z Instytutu (...) przy ocenie danego dowodu. Natomiast rolą Sądu jest zebranie i całościowa ocena wszystkich dowodów pod kątem możliwości zaistnienia różnych scenariuszy. Jeśli poszlaki łączą się w nierozerwalny, logiczny łańcuch zdarzeń, tak jak miało to miejsce w przypadku W. C., oznacza to, że wina w/w została wykazana bez cienia wątpliwości. Ponieważ podczas zdarzenia ponad wszelką wątpliwość było używane drugie niebezpieczne narzędzie w postaci maczety (w sposób pewny wynika to z zawiadomienia pogotowia dokonanego przez T. Ś.), na miejscu zdarzenia w zabezpieczonych śladach odkryto DNA nieustalonej osoby i w sposób pewny ustalono, że W. C. używał zabezpieczonego w sprawie noża, a pokrzywdzony doznał nie tylko ran ciętych, ale i rąbanych – zmieniono opis czynu przypisanego oskarżonemu, przyjmując iż drugim ze sprawców posługujących się maczetą, była nieustalona osoba.

Podczas badania sprawy Sąd Odwoławczy z urzędu stwierdził naruszenie prawa materialnego (art. 438 § 1 k.k.). Czyn z art. 158 § 1 k.k. popełnia ten, kto bierze udział w pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. Narażenie uczestnika pobicia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub innego uszczerbku na zdrowiu powodującego naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni stanowi jedno ze znamion czynu z art. 158 § 1 k.k. Są to trzy różne poziomy narażenia, na wystąpienie określonego skutku, przy czym narażenie na skutek określony w art. 156 § 1 k.k. albo 157 § 1 k.k. nie mogą wystąpić jednocześnie. Sąd Odwoławczy w niniejszym składzie podziela w całości argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu środka odwoławczego w części dotyczącej tego zarzutu, wspartą stanowiskiem Sądu Najwyższego przedstawionym w wyroku z dnia 06 kwietnia 2017 r. w sprawie V KK 342/16 (Lex nr 2270909). Przy przestępstwie z art. 158 § 1 k.k. może nastąpić narażenie wyłącznie na jednym z każdych poziomów. Skutek w postaci ciężkiego uszkodzenia ciała jest dalej idący i jednocześnie zawiera w sobie też elementy średniego uszczerbku na zdrowiu. Zatem znamiona narażenia na skutek z art. 157 § 1 k.k. albo 156 § 1 k.k. powinny być odczytywane, jako alternatywa rozłączna. W niniejszej sprawie uszkodzenia ciała pokrzywdzonego zostały zakwalifikowane jako naruszające czynności narządu ciała na czas przekraczający 7 dni art. 157 § 1 k.k. (k. 351). Brak jest jakichkolwiek dowodów wskazujących na narażenie P. G. podczas zdarzenia na skutek określony w art. 148 § 1 k.k. albo art. 156 § 1 k.k. Dlatego uznano, że podczas przypisywania oskarżonemu czynu doszło do obrazy prawa materialnego i zgodnie z art. 438 pkt 1 k.p.k., należy zmienić opis czynu i pozostawienie jedynie narażenia na niebezpieczeństwo nastąpienia skutku w postaci średniego uszczerbku na zdrowiu. Powyższa modyfikacja przypisanego oskarżonemu czynu nie narusza zakazu reformationis in peius. Sąd Odwoławczy poruszał się w granicach ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy. Nie czynił żadnych nowych ustaleń. Nie zmieniła się również kwalifikacja prawna czynu przypisanego w/w. Wprowadzona zmiana oznacza, że sprawcy przypisano narażenie pokrzywdzonego na skutek łagodniejszy (z art. 157 § 1 k.k.) niż w zaskarżonym orzeczeniu. Innymi słowy jest to orzeczenie korzystniejsze z punktu widzenia oskarżonego.

O kosztach obrony z urzędu za postępowanie odwoławcze orzeczono na podstawie art. 616 § 2 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 618 § 1 pkt 11 k.p.k. w zw. z § 17 ust. 2 pkt 4 w zw. z § 4 ust. 1 i 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 03 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. 2016.1714).

O kosztach postępowania w stosunku do oskarżonego M. S. orzeczono w oparciu o art. 632 ust. 2 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k.

Na mocy art. 624 § 1 k.k. w zw. z art. 634 k.p.k. Sąd Okręgowy zwolnił oskarżonego W. C. od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze uznając, iż przemawiają za tym zasady słuszności.

Wiesław Oksiuta Przemysław Wasilewski Dariusz Gąsowski

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Iwona Sacharewicz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Białymstoku
Data wytworzenia informacji: