Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 1767/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2024-01-31

Sygn. akt I ACa 1767/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 stycznia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący

:

sędzia Beata Gnatowska

Protokolant:

Patryk Gołubowski

po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2024 r. w Białymstoku

na rozprawie

sprawy z powództwa A. C.

przeciwko (...) (...) S.A. (...) w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 30 września 2022 r., sygn. akt I C 387/21

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia kosztowego do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów instancji odwoławczej.

Beata Gnatowska

I ACa 1767/22

UZASADNIENIE

Powódka A. C. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) (...) S.A. (...) w W. kwoty 70.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na od dnia 19 stycznia 2019 r. do dnia zapłaty - tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę związaną ze śmiercią matki Z. Ś. (1); kwoty 2.968,56 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 kwietnia 2021 r. do dnia zapłaty - tytułem zwrotu części kosztów pogrzebu matki Z. Ś. (1) oraz kwoty 10.800 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 kwietnia 2021 r. do dnia zapłaty - tytułem odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej po śmierci osoby bliskiej. Wnosiła także o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko wskazywała, iż w dniu 12 grudnia 2018 r. w miejscowości S. doszło do wypadku drogowego. Kierująca samochodem marki V. (...) o nr rej. (...) K. K. potrąciła pieszą Z. Ś. (1) (matkę powódki), która wskutek doznanych urazów powypadkowych zmarła. Prowadzone postępowania karne umorzono z uwagi na fakt, że to piesza nie ustąpiła pierwszeństwa samochodowi, przy czym była ona trzeźwa. K. K. na chwilę zdarzenia posiadała obowiązkowe ubezpieczenie posiadaczy pojazdów mechanicznych u pozwanego. W toku postępowania likwidacyjnego odmówił on uznania roszczeń co do zasady, wskazując na wyłączną winę poszkodowanej w zaistnieniu opisanego wyżej zdarzenia.

W odpowiedzi na pozew, pozwany (...) (...) S.A. (...) w W. wnosił o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Wyrokiem z dnia 30 września 2022 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach: oddalił powództwo (pkt I); zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 5.417 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt II) oraz nakazał pobrać od powódki kwotę 541,20 zł tytułem zwrotu wydatków tymczasowo wyłożonych przez Skarb Państwa (pkt III).

Podstawę tego orzeczenia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ocena prawna:

W dniu 12 grudnia 2018. r w miejscowości S. doszło do wypadku drogowego, podczas którego kierująca samochodem V. (...) K. K. potrąciła pieszą Z. Ś. (1) (matkę powódki), która wskutek doznanych urazów zmarła. Postępowanie karne zostało umorzone wobec uznania Z. Ś. (1) za wyłącznie winną spowodowania wypadku. Prowadząca pojazd posiadała ubezpieczenie OC u pozwanego.

Sąd Okręgowy uznał, iż w sprawie kluczowe znaczenie miało przesądzenie odpowiedzialności ubezpieczyciela co do zasady. W przypadku bowiem przyjęcia braku ku temu podstaw, jednocześnie brak byłoby potrzeby dokonywania szczegółowej analizy przesłanek warunkujących ustalenie związków rodzinnych, rodzaju i zakresu cierpień i innych negatywnych przeżyć powódki będących następstwem śmierci jej matki, a wpływających na wysokość zgłoszonych roszczeń.

I tak, Sąd pierwszej instancji stanął na stanowisku, iż w realiach rozpoznawanej sprawy nie było podstaw do uznania, że przyczyną wypadku w wyniku którego śmierć poniosła Z. Ś. (1) były inne okoliczności niż wyłącznie jej zawinione zachowanie.

Wskazywał, iż podstawę odpowiedzialności kierującej samochodem marki V.., który był ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności cywilnej u pozwanego, stanowił przepis art. 436 § 1 k.c., który przewidywał odpowiedzialność posiadacza pojazdu na zasadzie ryzyka. Z powyższej odpowiedzialności zwalniały jedynie wskazane w art. 435 k.c. okoliczności egzoneracyjne - siła wyższa albo wyłączna wina poszkodowanego lub wyłączna wina osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

Sąd Okręgowy ocenił, iż w przedmiotowej sprawie zostało wykazane, iż wyłączną winę za spowodowanie wypadku ponosiła Z. Ś. (1) – a co oznacza, że zaistniała jedna z okoliczności egzoneracyjnych wymienionych w art. 435 § 1 k.c.

Argumentował przy tym, iż zwrot "wyłącznie z winy poszkodowanego", należy odnosić do przyczyny, gdyż konstrukcja przepisu została oparta na przeciwstawieniu przyczyn powstania szkody w płaszczyźnie przyczynowości, a nie winy. Ocena winy poszkodowanego, jako okoliczności egzoneracyjnej jest dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego, a więc przewidziana w tym przepisie wyłączna wina w spowodowaniu szkody występuje jedynie wtedy, gdy zawinione zachowanie poszkodowanego było jedyną jej przyczyną, zatem tylko wyłączny związek między tym zawinionym zachowaniem a szkodą zwalnia od odpowiedzialności.

Podkreślał dalej Sąd, że przewidziana w art. 435 § 1 k.c. przesłanka egzoneracyjna występuje tylko wtedy, gdy zawinione działanie poszkodowanego było jedyną przyczyną wypadku, z którego wynikła szkoda. W takiej sytuacji ruch pojazdu uważany jest z punktu widzenia przyczynowego za przypadkową okoliczność, niestanowiącą przyczyny szkody. Tylko taki wyłączny związek między tym zawinionym postępowaniem a szkodą zwalnia od odpowiedzialności posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Zaznaczył także Sąd, iż wina poszkodowanego wyłącza odpowiedzialność wtedy, gdy jest tak poważna, że według zasad nauki i doświadczenia życiowego tylko ona może być brana pod uwagę jako przyczyna zdarzenia, ponieważ pochłania inne okoliczności sprawy. Tak rozumiana wina poszkodowanego stanowi zatem element dominujący nad przebiegiem danego zdarzenia, absorbujący inne przyczyny. Nawet naruszenie przez kierującego pojazdem zasad ruchu drogowego poprzez nieznaczne przekroczenie prędkości, które w określonych warunkach same przez się mogłyby stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego, nie uzasadnia obowiązku odszkodowania po stronie kierującego, jeżeli szkoda jest następstwem wyłącznej winy poszkodowanego i pozostaje z nią w normalnym i wyłącznym związku przyczynowym.

Mając to wszystko na uwadze Sąd pierwszej instancji raz jeszcze ocenił, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał mieć wątpliwości odnośnie tego, że wyłączną przyczyną wypadku było zachowanie zmarłej.

Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, iż Z. Ś. (1) postąpiła w sposób sprzeczny z zasadami ruchu drogowego, które obligowały ją do określonego zachowania – naruszyła art. 14 pkt. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, który zabrania wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych oraz art. 14 pkt. 4 wskazanej ustawy, który zabrania przebiegania przez jezdnię, jak również art. 13 wspomnianej ustawy - który nakłada na pieszego obowiązek zachowania szczególnej ostrożności podczas przechodzenia przez jezdnię. Z. Ś. przebiegła przez jezdnię wprost pod jadący samochód, stwarzając niebezpieczną sytuację na drodze - mimo, iż miała możliwość zatrzymania się na widok zbliżających się świateł nadjeżdżającego samochodu. Sąd pierwszej instancji wskazywał, iż mogła ona zatrzymać się przy krawędzi jezdni, a po przejechaniu pojazdów przejść przez jezdnię – co doprowadziłoby do uniknięcia zagrożenia w ruchu, a w konsekwencji też do uniknięcia wypadku. Zaznaczył przy tym, iż zachowanie powódki najwyraźniej nacechowane było pośpiechem – chciała zdążyć na autobus, wbiegła na jezdnię wprost pod nadjeżdżający samochód, bez uprzedniego rozejrzenia się.

Do powyższych wniosków doprowadziła Sąd analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci opinii biegłych z zakresu mechaniki pojazdowej i ruchu drogowego oraz dokumentacji zgromadzonej w aktach sprawy DS.1873.2019. Sąd podkreślił, iż tak na potrzeby postępowania karnego jak i w sprawie niniejszej sporządzone opinie – jednoznacznie wskazywały na zachowanie zmarłej jako jedyną przyczynę wypadku. Oceniając manewr obronny kierującej – biegły S. wskazał na jego prawidłowość, jednak ze względu na warunki drogowe, porę doby – został wykonany po zauważeniu wbiegającej postaci na jezdnię w bliskiej odległości od pojazdu, co nie pozwoliło uniknąć wypadku. Z opinii wynikało także, iż to piesza złamała przepisy zawarte w rozdziale 2 prawa o ruchu rogowym.

Zdaniem Sądu, wyrażonej powyżej oceny nie zmieniały zastrzeżenia zgłoszone w toku procesu przez stronę powodową. Tak analiza toru jazdy K. K. jak i spostrzeżenia świadka Ł. K. były przedmiotem oceny biegłych jako część materiału dowodowego. Sąd odwołał się w tym kontekście także do notatki sporządzonej przez policjanta, który natknął się na zdarzenie jadąc z innej interwencji, gdzie świadek wskazał, iż „osoba piesza wbiegła z lewej strony jezdni bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd marki V.. Kierująca nie miała żadnych szans na reakcję i ewentualne ominięcie pieszej”. Niezależnie od powyższego Sąd zauważył, iż postrzeganie świadka jadącego z tyłu i obserwującego pod innym kątem pozwoliło na spostrzeżenie, iż kierująca V. (...) została zaskoczona wtargnięciem niewidocznej wcześniej osoby na jej tor jazdy. Sąd Okręgowy miał również na względzie, że wzrok poszczególnych ludzi i zdolności obserwacyjne po zmroku mogą się nieznacznie różnić, a przez to wpływać na dostrzeganie szczegółów. Przyjmując jednak normalne (średnie) standardy Sąd uznał, iż wnioski wynikające z opinii biegłych są trafne.

Sąd nie widział przy tym potrzeby dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego, w które analitycznie i w sposób wielowariantowy przedstawiony zostałby możliwy przebiegu zdarzenia. Sąd uznał przy tym, iż nie ma obecnie możliwości dokładnego odtworzenia realiów zdarzenia, bowiem wszelkie ślady z upływem czasu uległy zatarciu. Jedyny materiał dowodowy to ten, którym biegli dysponowali, a zabezpieczony był na potrzeby toczącego się postępowania związanego z wypadkiem. W przekonaniu Sądu, przedstawienie wielowariantowe - jak tego oczekiwała pełnomocnik - opierałoby się na zbyt wielu niewiadomych (założeniach), które byłyby nieweryfikowalne – a to czyniłoby opinię oderwaną od ustalonych okoliczności faktycznych dotyczących przebiegu tego wypadku. Sąd uznał, iż nie jest obecnie możliwe precyzyjne ustalenie widoczności jaka panowała w chwili wypadku, tak jak i stanu nawierzchni (stopnia wilgotności), prędkości z jaką piesza wtargnęła na jezdnię i innych niezbędnych danych – które czyniłyby opinię wiarygodną i przekonywującą. Przedstawienie zaś wielu wariantów (jak oczekuje strona powodowa) skutkowałoby opowiadaniem się przez każdą ze stron za wariantem przemawiającym na jej korzyść, przy czym każdy z wariantów opierałby się i tak na niedających się zweryfikować, teoretycznych założeniach.

Podsumowując Sąd wskazał, że skoro piesza nienosząca elementów odblaskowych (wymóg z art. 11 ust. 4a p.o.r.d.) wtargnęła (wbiegła) na jezdnię nie zachowując należytej ostrożności (naruszając treść art. 13 p.o.r.d.) pod jadący prawidłowo samochód - czym naruszyła art. 14 pkt 1a i 4 p.o.r.d., to należało ją uznać za wyłącznie winną spowodowania wypadku. To zaś zwalniało Sąd z obowiązku oceny przesłanek dotyczących wysokości poszczególnych roszczeń. Wystąpiła bowiem przesłanka egzoneracyjna wskazana w treści art. 435 k.c. – co uzasadniało oddalenie powództwa.

O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł zaś na podstawie art. 98 k.p.c.

Apelację od tego wyroku wniosła powódka. Orzeczenie zaskarżyła w całości, zarzucając:

1)  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędną i wybiórczą ocenę dowodów, a także argumentacji powódki opartej o materiał sprawy, a co doprowadziło do błędnego uznania zaistnienia przesłanki egzonerującej sprawcę i pozwanego w warunkach odpowiedzialności na zasadzie ryzyka w postaci wyłącznej winy śmiertelnie potrąconej pieszej (matki powódki), podczas gdy w ocenie i wnioskowaniu:

- pominięto fakt braku ustalenia prędkości pojazdu ubezpieczonej, miejsca potrącenia oraz znalezienia zwłok,

- pomięto fakt, że piesza weszła na pas po jakim jechał pojazd — po pokonaniu już jednego pasa drogi, kierując się w stronę przystanku, zatem brak jest bezpośredniego wtargnięcia pod pojazd,

- pomięto ujawniony szereg warunków otoczenia miejsca zdarzenia utrudniających widoczność w miejscu zdarzenia w tym zmrok (godz. ok. 16 w dniu 12 grudnia), ukształtowanie drogi widoczne na zdjęciach w postaci dolinek i pagórków (falista), mokra i śliska nawierzchnia, brak poboczy i oznakowany przystanek autobusowy (znak D-15), a które to fakty winny być poddane analizie Sądu jako nakazujące szczególną ostrożność,

a który to istotnie wpływa na zastosowanie norm prawa materialnego w zakresie ustalenia i oceny przesłanek odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, egzoneracji oraz przesłanek przyczynienia;

2)  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez:

- uznanie za miarodajną opinii przeprowadzonej w postępowaniu karnym,

- uznanie za miarodajną opinię biegłego S. S., podczas gdy nie jest ona opinią w rozumieniu art. 278 § 1 k.p.c. - brak jest tam wiadomości specjalnych, analizy czasoprzestrzennej,

a co doprowadziło do dowolnych ustaleń w zakresie w zakresie podstawy dla ustalenia i oceny przesłanek odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, egzoneracji oraz przesłanek przyczynienia,

3)  naruszenie art. 281 § 1 k.p.c. w zw. z art. 49 § 1 k.p.c. poprzez brak zastosowania - wskutek braku wyłączenia biegłego S. S. (w istocie brak orzeczenia w tym zakresie i odniesienia się do wniosku);

4)  naruszenie art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. (błędne wykładnia poprzez uznanie egzoneracji) oraz w zw. z art. 6 k.c. oraz art. 362 k.c. następczo wskutek błędnej oceny dowodów i uznania, że w sprawie nie zaistniała odpowiedzialność kierującego pojazdem mechanicznym, a następnie pozwanego jako gwaranta na mocy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za śmierć Z. Ś. (1) (mimo braku wykazania egzoneracji, która powinna być ustalona jednoznacznie), podczas gdy prawidłowa wykładnia na tle pełnej oceny materiału dowodowego wymaga uznania, że:

- istnieją przesłanki wskazujące na to, że zawinione zachowanie pieszej nie było jedyną przyczyną powstania zdarzenia,

- wszelkie wątpliwości i braki należy rozstrzygać na korzyść poszkodowanego, w tym z racji rozkładu ciężaru dowodu oraz konstrukcji odpowiedzialności na zasadzie ryzyka i przesłanek egzonerujących,

- oraz pominięcie w ocenie zachowania kierującego pojazdem przez Sąd zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym,

- braku ustalenia prędkości pojazdu ubezpieczonej, miejsca potrącenia oraz znalezienia zwłok,

- zachowanie pieszej może być rozpatrywane w zakresie ewentualnego przyczynienia do powstania zdarzenia (czego Sąd nie ocenił wskutek błędnego uznania winy wyłącznej — powódka przyznała 30%) — co wymaga jednak zestawienia z naruszeniami zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym;

5)  naruszenie art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 446 § 4 k.c., art. 446 § 3 k.c. i art. 446 § 1 k.c. poprzez brak zastosowania - następczo poprzez uznanie braku podstaw do zasądzenia roszczeń i w konsekwencji odmowa uznania roszczeń powódki wobec stwierdzenia wyłącznej winy poszkodowanego;

6)  naruszenie art. 3 ust. 1 Pord, art. 19 ust. 1 Pord i art. 30 ust. 1 Pord oraz art. 13 ust. 2 poprzez brak zastosowania w procesie oceny zachowania kierującej ubezpieczonej i niedostrzeżenie obowiązków wynikających z jazdy na nieoświetlonej drodze, przy pagórkowatym ukształtowaniu terenu, bliskości przystanku oznakowanego znakiem informacyjnym D-15 i zabudowy oraz braku poboczy — co powinno skłonić do większej ostrożności i zmniejszenia prędkości oraz oceny, że pojawienie się pieszego nie może być zaskoczeniem — szczególnie że nawet biegły S. S. wskazał, że manewry kierującej były bezskuteczne z uwagi na porę dnia i warunki pogodowe,

a w konsekwencji powyższych naruszeń doprowadziło do nierozpoznania istoty sprawy (art. 386 § 4 k.p.c.), wobec błędnego uznania wyłącznej winy pieszej i zaniechania badania oraz oceny roszczeń pozwu;

7)  naruszenie art. 102 k.p.c. i art. 113 ust. 4 u.k.s.c. poprze brak zastosowania i nieodstąpienie od obciążania powódki kosztami postępowania na rzecz pozwanego.

W oparciu o te zarzuty, skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kosztów postępowania odwoławczego. Ewentualnie wnosiła o zmianę wyroku w pkt. II i III poprzez odstąpienie od obciążania powódki kosztami procesu, w tym za drugą instancję. Dodatkowo, wnosiła także o rozpoznanie na etapie postępowania odwoławczego wniosku o wyłączenie biegłego S. S. i pominięcie jego opinii.

W odpowiedzi na apelację powódki, pozwany wnosił o jej oddalenie w całości na koszt strony przeciwnej.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, jako że znajdują one oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym (art. 387 § 1 1 pkt 1 k.p.c.). Zaaprobował także wyrażoną przez ten Sąd ocenę prawną dochodzonych pozwem roszczeń.

Na wstępie rozważań należało odnieść się do najdalej idącego zarzutu apelacji powódki, tj. nierozpoznania istoty sprawy (art. 386 § 4 k.p.c.). Wbrew odmiennym zapatrywaniom skarżącej, Sąd pierwszej instancji przy wyrokowaniu nie dopuścił się tego rodzaju uchybienia. Według wiodących poglądów orzecznictwa nierozpoznanie istoty sprawy polega na poprzestaniu na błędnym przyjęciu przez sąd pierwszej instancji przesłanki niweczącej lub hamującej roszczenie (prekluzja, przedawnienie, potrącenie, brak legitymacji, prawo zatrzymania itp.) albo na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania pozwu, niezbadaniu podstawy merytorycznej dochodzonego roszczenia albo całkowitym pominięciu merytorycznych zarzutów pozwanego, co ma miejsce wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu nie odnosi się do przedmiotu sprawy. Oceny czy sąd rozpoznał istotę sprawy dokonuje się natomiast na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia.

W rozpatrywanym przypadku istotę sprawy stanowiła ocena dochodzonych pozwem roszczeń o zadośćuczynienie, o zapłatę z tytułu zwrotu części kosztów pogrzebu i o odszkodowanie. Z pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia wynika jasno, iż wymienione wyżej żądania zostały przez Sąd pierwszej instancji rozpoznane. Sąd Okręgowy oddalił wszystkie z nich - argumentując takie rozstrzygnięcie zaistnieniem w okolicznościach sprawy przesłanki egzoneracyjnej, zwalniającej pozwanego (ubezpieczyciela K. K.) z odpowiedzialności za skutki zdarzenia z dnia 12 grudnia 2018 r. Skoro zatem kwestia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeniowego co do zasady została przesądzona negatywnie, to tym samym siłą rzeczy brak było podstaw do dokonywania oceny żądań pozwu w jakimkolwiek dalej idącym zakresie. Z tych właśnie względów, w realiach rozpatrywanego brak szczegółowej analizy dochodzonych przez powódkę roszczeń nie świadczył o nierozpoznaniu przez Sąd Okręgowy istoty sprawy, przez co zarzut ten nie mógł znaleźć aprobaty Sądu odwoławczego i tym samym nie mógł zostać uwzględniony wniosek o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 281 § 1 k.p.c. w zw. z art. 49 § 1 k.p.c., to trafnie zwróciła uwagę skarżąca, że w toku postępowania w pierwszej instancji zgłosiła wniosek o wyłączenie biegłego S. S. (k. 178), który nie został rozpoznany przez Sąd Okręgowy. Wobec zaś wniosku powódki zgłoszonego w apelacji na podstawie art. 380 k.p.c., poruszona kwestia stała się przedmiotem rozstrzygnięcia formalnego Sądu Apelacyjnego na rozprawie odwoławczej w dniu 22 listopada 2023 r. (k. 248). Sąd drugiej instancji orzekł o oddaleniu przedmiotowego wniosku, a to wobec braku spełnienia ustawowych przesłanek do wyłączenia biegłego (art. 49 k.p.c.). Podkreślić należy, iż wnioskująca o wyłączenie biegłego strona procesu nie powoływała się na zaistnienie w okolicznościach sprawy którejkolwiek z okoliczności wymienionych w treści art. 49 k.p.c., uzasadniając swoje stanowisko w głównej mierze stanem zdrowia opiniującego oraz zastrzeżeniami (brakiem rzetelności, profesjonalizmu) wobec treści sporządzonej przez niego opinii. Nie ulega przy tym najmniejszej wątpliwości, iż wymienione wyżej okoliczności nie należą do przesłanek wyłączenia biegłego, a mogą być rozpatrywane jedynie w kontekście oceny merytorycznej opinii i formułowania związanych z tym wniosków o dopuszczenie w sprawie dowodu opinii innego biegłego. Taki też wniosek został zresztą przez powódkę złożony, wraz ze zgłoszeniem zarzutów do opinii głównej biegłego S. S. (k. 156 v.). W tym przypadku został on jednak rozpoznany przez Sąd Okręgowy w sposób formalny - oddalony postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 29 września 2022 r. (k. 189). Orzeczenie to nie było jednak przedmiotem kontroli instancyjnej Sądu odwoławczego, albowiem w apelacji skarżąca nie zawarła stosownego wniosku na podstawie art. 380 k.p.c. i to pomimo zgłoszenia zastrzeżenia do protokołu i wskazania biegłych mogących ewentualnie wykonać opinię w sprawie (k. 178, k. 189 v.). Niezależnie od tego należy jednak mieć na uwadze, że żądanie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego jest nieuzasadnione w sytuacji, gdy wartość dowodowa wcześniejszego dowodu z opinii biegłego nie została skutecznie - w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i przy zastosowaniu właściwych dla jej przedmiotu kryteriów oceny - zakwestionowana. Błąd bowiem w ustaleniach faktycznych następuje, gdy zachodzi dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do której dochodzi sąd na skutek przeinaczenia dowodu oraz wszelkich wypadków wadliwości wynikających z naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten byłby naruszony, gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania. Wskazując zatem konkretnie, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Jeżeli z danego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego dowodu, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych. Z takim naruszeniem nie mamy jednak do czynienia w sprawie.

Poprzedzając ocenę zasadniczych zarzutów apelacji strony powodowej należy zwrócić także uwagę, iż Sąd pierwszej instancji odwołując się w wielu miejscach swoich rozważań do dokumentów znajdujących się w aktach postępowania przygotowawczego PR DS.1873.2019, nie wydał formalnego postanowienia o dopuszczeniu ich jako dowodów w sprawie niniejszej. Tego rodzaju mankament procesowy, pomimo braku odnoszących się do tej kwestii zarzutów apelacji, musiał zatem zostać konwalidowany przez Sąd odwoławczy. Nastąpiło to w drodze wydania stosownego postanowienia na rozprawie w dniu 22 listopada 2023 r. (k. 248 v.) oraz zarządzenia doręczenia kserokopii wszystkich wymienionych w nim dokumentów pełnomocnikom stron oraz jednoczesnego zakreślenia im 21-dniowego terminu celem ustosunkowania się.

Aprobaty Sądu odwoławczego nie mógł także zyskać zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. Sam bowiem fakt, iż opinia nr (...) nadkom. mgr inż. J. G. (k. 91 – 96 v. akt PR Ds. 1873.2019) została sporządzona na potrzeby postępowania karnego, nie dyskwalifikował jej wartości dowodowej w niniejszym procesie. Należy podkreślić, iż opinia ta nie została skutecznie zakwestionowana przez pełnomocnika A. C. (pokrzywdzonej) w tamtym postępowaniu i została oceniona zarówno przez prokuratora, jak i Sąd karny rozpoznający zażalenie na postanowienie o umorzeniu śledztwa - za wiarygodną i niebudzącą wątpliwości tak formalnych, jak i merytorycznych. Dlatego też, ogólnikowe twierdzenia apelacji o nieścisłościach i brakach w tej opinii, nie mogły podważać jej wartości dowodowej dla niniejszego procesu. Tym samym, zdaniem Sądu drugiej instancji, mogła ona stanowić miarodajny środek dowodowy również w rozpatrywanej sprawie. Podkreślić przy tym trzeba, iż jej przedmiot dotyczył tego samego zdarzenia, które było ściśle związane z podstawą faktyczną żądań pozwu. Opinia biegłego J. G. mogła zatem posłużyć w celu ustalenia kluczowych w niniejszej sprawie kwestii, tj. okoliczności i przebiegu wypadku do jakiego doszło w dniu 12 grudnia 2018 r. w miejscowości M.. Wbrew stanowisku skarżącej, przy ocenie wartości dowodowej tej opinii nie miało natomiast znaczenia to, że została ona sporządzona na potrzeby postępowania karnego, w którym zasady odpowiedzialności kształtują się inaczej aniżeli w procesie cywilnym. Jak już wyżej wspomniano, wzmiankowana opinia służyła w celu ustalenia jedynie okoliczności faktycznych zdarzenia z dnia 12 grudnia 2018 r., natomiast ocena wypadku pod kątem prawnym, w tym przesądzenie zasady odpowiedzialności, nie leżała w gestii biegłego opiniującego na potrzeby postępowania przygotowawczego, czy też biegłego, który sporządził opinię w niniejszym procesie – gdyż stanowi to wyłączną domenę Sądu.

Analiza pozostałych zawartych w apelacji powódki zarzutów naruszenia prawa procesowego (art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c.) oraz prawa materialnego (naruszenia art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. oraz w zw. z art. 6 k.c. oraz art. 362 k.c., jak również art. 3 ust. 1, art. 19 ust. 1, art. 30 ust. 1 oraz art. 13 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym) skłania natomiast do wniosku, iż zasadniczym ich celem było podważenie stanowiska Sądu Okręgowego wyrażającego się w stwierdzeniu zaistnienia w okolicznościach sprawy przesłanki egzoneracyjnej, wyłączającej odpowiedzialność pozwanego za skutki zdarzenia z dnia 12 grudnia 2018 r.

Zdaniem Sądu odwoławczego i wbrew zapatrywaniem apelującej, Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny zebranego materiału dowodowego i wyciągnął na jej podstawie logicznie wnioski, poprawne konkludując o zawinionym działaniu poszkodowanej jako wyłącznej przyczynie wypadku.

Warto przypomnieć, iż ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego ponosi odpowiedzialność w granicach odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody (art. 436 § 1 i 2 w zw. z art. 822 § 1 k.c. i w zw. z art. 13 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych). Odpowiedzialność posiadacza pojazdu mechanicznego wynika z art. 436 § 1 w zw. z art. 435 § 1 k.c. W myśl tych przepisów, odpowiedzialność kierującego pojazdem mechanicznym za szkodę na osobie jest odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka, co oznacza, że może on uwolnić się od tej odpowiedzialności tylko wówczas, gdy szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej, albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Możliwość uchylenia się od odpowiedzialności istnieje jedynie wówczas, gdy podmiot odpowiedzialny wykaże wystąpienie jednej z wymienionych okoliczności egzoneracyjnych - co w niniejszej sprawie miało miejsce, a co stało się przyczyną oddalenia powództwa.

Rozwijając poruszoną wyżej kwestię, za Sądem Okręgowym należało odwołać się do ustaleń zawartych w wzmiankowanych już wcześniej opiniach biegłych, sporządzonych na potrzeby niniejszego procesu oraz w postępowaniu karnym prowadzonym za sygn. PR Ds. 1873.2019. Podkreślić należy, iż w części poświęconej ocenie zachowania kierującej pojazdem V. (...) K. K., były one spójne i zbieżne. W obu opiniach postawę kierującej w trakcie zajścia uznano za prawidłową i nienaruszających żadnych zasad zawartych w ustawie prawo o ruchu drogowym. Co istotne, tego rodzaju wnioski biegli wyprowadzili przy uwzględnieniu wszelkich towarzyszących wypadkowi okoliczności, tak jakich jak pora roku, doby, panujących warunków drogowych i atmosferycznych, czy też miejsca, w którym do niego doszło. Biegły S. S.stwierdził wprost, iż wszystko powyższe w momencie wypadku pozwalało kierującej na normalne prowadzenie pojazdu. Stąd też niezasadnie zarzucała powódka, iż przy uwzględnieniu opisanych wyżej okoliczności towarzyszących wypadkowi, Sąd powinien dojść do wniosku, że na kierującej K. K. ciążył obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. Brak było bowiem podstaw do tego rodzaju konkluzji w świetle opisanych wyżej ustaleń biegłych, poczynionych w oparciu o wszystkie towarzyszące zdarzeniu okoliczności.

Za całkowicie nieuprawnione należało natomiast traktować wyciągnięcie przez skarżącą z opinii biegłego S. S. wniosku, iż manewry kierującej były bezskuteczne z uwagi na porę dnia i warunki pogodowe. Z uważnej lektury wniosków opiniującego wynika bowiem, iż bezskuteczność manewrów obronnych wiązała się z brakiem odpowiedniego czasu na reakcję, a co z kolei było spowodowane bezpośrednim wtargnięciem pieszej przed pojazd i dostrzeżeniem jej przez K. K. dopiero w bliskiej odległości od auta. Nie były przy tym również zasadne zarzuty powódki, iż w okolicznościach zdarzenia zachowania pieszej nie można było uznać za bezpośrednie wtargnięcie przed pojazd (art. 14 pkt 1a ustawy prawo o ruchu drogowym), skoro przed auto prowadzone przez K. K. Z. Ś. (3) weszła znajdując się już na jezdni, z jej lewego pasa. O bezpośredniości wtargnięcia przed pojazd świadczy bowiem jedynie odległość pieszego od pojazdu – która sprawia, że przy zachowaniu przez kierowcę bezpiecznej prędkości - nie jest on w stanie zatrzymać go przed wchodzącym pieszym. Dla oceny, czy nastąpiło bezpośrednie wtargnięcie, nie ma natomiast znaczenia z jakiego miejsca pieszy wszedł pod auto i nie ma wymogu, aby wejście musiało nastąpiło spoza obszaru jezdni. Z bezpośrednim wtargnięciem możemy mieć zatem do czynienia także w przypadku znajdowania się pieszego, tak jak w analizowanym przypadku, już na jezdni. W okolicznościach sprawy niewątpliwie zatem do takiego wtargnięcia doszło, skoro biegli zgodnie zaopiniowali, iż poruszająca się w sposób adekwatny do zaistniałej na drodze sytuacji, kierująca autem K. K. nie miała możliwości zatrzymania swojego auta przed torem ruchu pieszej i uniknięcia wypadku.

Oceniając zachowanie kierującej, słusznie dostrzegła apelująca, iż biegły J. G. w swojej opinii zwrócił uwagę, że w trakcie wypadku K. K. podjęła manewr obronny polegający na odbiciu autem w lewo, podczas gdy prawidłowe w zaistniałej sytuacji byłoby odbicie przez prowadzącą auto w prawą stronę. Rozważając tę kwestię nie sposób jednak pominąć, iż według biegłego J. G. czas, jakim dysponowała K. K. na podjęcie decyzji, wynosił zaledwie 1,7 s. W efekcie, nie sposób zatem zrzucać kierującej podjęcia nieprawidłowego manewru obronnego, skoro w istocie nawet nie miała ona czasu na jego wybór, a jej reakcja w warunkach wypadku była wynikiem jedynie podjętego pod wpływem chwili odruchu.

Mając wszystkie powyższe okoliczności na względzie, Sąd Apelacyjny za Sądem pierwszej instancji przyjął, iż zachowanie pieszej Z. Ś. (3) ponad wszelką wątpliwości stanowiło wyłączną przyczynę wypadku z dnia 18 grudnia 2018 r. Było to wynikiem bezpośredniego wtargnięcia przez nią pod pojazd, prowadzony przez K. K. prawidłowo i adekwatnie do czasu, miejsca i warunków zdarzenia, przy jednoczesnym braku posiadania przez pieszą elementów odblaskowych i niezachowania przez nią przy przechodzeniu przez jezdnię należytej ostrożności.

Tym samym Sąd Okręgowy trafnie stwierdził zaistnienie w okolicznościach sprawy przesłanki egzoneracyjnej, co skutkowało brakiem odpowiedzialności pozwanego względem powódki i przekładało się na konieczność rozstrzygnięcia o oddaleniu powództwa w całości.

W tych warunkach, zarzut braku zastosowania przez Sąd pierwszej instancji szczegółowych regulacji odnoszących się do zawartych w pozwie żądań (art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 446 § 4 k.c. i art. 446 § 3 i art. 446 § 1 k.c.) z oczywistych względów nie mógł zostać uznany z zasadny.

Końcowo, Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się także po stronie Sądu Okręgowego naruszenia art. 102 k.p.c. w art. 113 ust. 4 u.k.s.c. poprzez brak zastosowania tych regulacji przy rozstrzyganiu o kosztach procesu. Wyjaśnienia wymaga, iż art. 102 k.p.c. jest regulacją o charakterze wyjątkowym, wymagającą do swego zastosowania wystąpienia okoliczności szczególnych, jak np. dotyczących stanu majątkowego czy też sytuacji życiowej strony. Stanowi on swoistą „furtkę”, pozostawiając sądowi pewną swobodę w przyznawaniu zwrotu kosztów procesu, gdyby stosowanie zasady odpowiedzialności za wynik sprawy (art. 98 k.p.c.) bądź stosunkowego rozdzielenia kosztów (art. 100 k.p.c.) nie dało się pogodzić z zasadami słuszności. Jeżeli zatem sąd w wyniku zastosowania art. 102 k.p.c. odstępuje od obciążenia kosztami postępowania strony, która sprawę przegrała, postawienie mu skutecznego zarzutu z tego tytułu wymaga wykazania, że istniały podstawy do zastosowania tego przepisu. Takich zaś nie stanowiły wymienione w uzasadnieniu apelacji (k. 218 v. – 219) okoliczności, albowiem zdaniem Sądu odwoławczego nie stanowiły one argumentów pozwalających na przyjęcie, że w okolicznościach sprawy wystąpił „wypadek szczególny” uzasadniający odstąpienie od obciążania powódki kosztami niniejszego procesu. Do zastosowania dobrodziejstwa art. 102 k.p.c. nie był wystarczający sam fakt, iż w przypadku przegranego procesu powódka będzie zobowiązana do zwrotu pozwanemu poniesionego przez niego kosztów.

W tym stanie rzeczy, apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Uwzględniając rezultat postępowania odwoławczego, jego kosztami obciążono powódkę na zasadzie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., w których skład weszło wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego (4.050 zł), ustalone w oparciu o § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

Beata Gnatowska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Barbara Basiel
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Białymstoku
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Beata Gnatowska
Data wytworzenia informacji: