I ACa 922/21 - uzasadnienie Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2022-07-07
Sygn. akt I ACa 922/21
UZASADNIENIE
Ostatecznie, precyzując swoje stanowisko w sprawie, powodowie Z. M. i A. M., w pozwie skierowanym przeciwko (...) Bank S.A. z siedzibą w W., domagali się unieważnienia ex tunc umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego CHF, zawartej w dniu 9 sierpnia 2006 r. z pozwanym Bankiem. Powodowie wnieśli również o zasądzenie na ich rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Pozwany (...) Bank S.A. z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości na koszt powodów.
Wyrokiem z dnia 24 czerwca 2021 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach ustalił, że umowa kredytu hipotecznego o nr (...), zawarta w dniu 9 sierpnia 2006 r. pomiędzy powodami a (...) Bank S.A. (obecnie (...) Bank S.A.) w W. jest nieważna (pkt I) i zasądził od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 11.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (pkt II).
Orzeczenie to oparto o następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną.
W dniu 9 sierpnia 2006 r. powodowie Z. M. i A. M. zawarli z (...) Bank S.A. w K. –(...)w Ł. (obecnie (...) Bank S.A. z siedzibą w W.) umowę kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do waluty obcej.
Bank udzielił kredytobiorcom kredytu w kwocie 147.051,01 zł indeksowanego kursem CHF na warunkach określonych w umowie oraz Regulaminie, stanowiącym integralną część umowy. Kredyt został przeznaczony na: pokrycie części ceny nabycia nieruchomości, opisanej szczegółowo w umowie (143.500 zł), uiszczenie opłaty z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (1.033,20 zł), uiszczenie składki z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty wartości nieruchomości (1.470,51 zł), pokrycie składek ubezpieczeniowych (832,30 zł), na pokrycie kosztów z tytułu ustanowienia hipoteki (215 zł).
Zgodnie z § 2 ust. 2, w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków miała być przeliczana na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna walut określonego w bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych, obowiązującego w dniu uruchomienia środków. Spłata wszelkich zobowiązań z tytułu umowy miała być dokonywana w złotych na rachunek pomocniczy określony w każdorazowym harmonogramie spłat kredytu. Zgodnie z § 4 ust. 2, wysokość zobowiązania miała być ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w walucie indeksacyjnej po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych do waluty wyrażonej w umowie, obowiązującego w dniu spłaty.
Kredytobiorcy oświadczyli, że są świadomi ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego w całym okresie kredytowania i akceptują to ryzyko.
Oprocentowanie kredytu jest zmienne i na dzień sporządzenia umowy wynosiło 2,67% w skali roku, na które składała się suma obowiązującej stawki (...) i stałej marży Banku, która wynosi 1,28%. Zasady i terminy zmian oprocentowania oraz odsetki określał regulamin.
W przypadku kredytu indeksowanego w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczona miała być według kursu sprzedaży dewiz obowiązującym w Banku na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów z dnia wpływu środków.
W dniu 25 sierpnia 2006 r. wystawiono dyspozycję uruchomienia kredytu na kwotę 147.051,02 zł (61.296,80 CHF). Jako okres korzystania z kredytu wskazano: od dnia 25 sierpnia 2006 r. do dnia 31 sierpnia 2034 r., a oprocentowanie określono na 3,67%. Rata kapitałowo-odsetkowa miała wynieść 292,20 CHF (kwota kapitału to 61.296,80 CHF, kwota odsetek to 36.919,89 CHF, tj. łącznie 98.216,69 CHF).
Z. M. i A. M. zdecydowali się na kredyt we franku, gdyż chcieli uzyskać środki na zakup mieszkania. Z pomocą pośrednika uzyskali informację, że w ich przypadku jedyną możliwością było uzyskanie kredytu we frankach szwajcarskich, gdyż nie mają zdolności na uzyskanie kredytu w złotówkach. Potrzebowali konkretnej kwoty, wyrażonej w złotówkach i taką kwotę otrzymali, raty również były spłacane w złotówkach. Polegało to na tym, że kredytobiorcy mieli równowartość wyrażoną we frankach przeliczyć po kursie i wpłacić ją w złotówkach na konto. Nie było mowy o wysokości kursu. Kredytobiorcy mieli śledzić kurs franka na stronie Banku. W trakcie miesiąca, kiedy kurs franka był najniższy – przeliczali oni kwotę raty i wpłacali na konto 15-go dnia miesiąca. Pod koniec miesiąca jednak zawsze była informacja, że jest niedopłata, gdyż Bank obliczał wysokość raty po kursie z ostatniego dnia miesiąca, który zawsze był najwyższy. Nie miało znaczenia, kiedy rata była wpłacana i tak zawsze obowiązywała ta kwota najwyższa w danym miesiącu i według której Bank ją przeliczał. Kredytobiorcy nie rozumieli tego, ale żeby nie stracić mieszkania, żeby sprawa nie trafiła do windykacji, to tę kwotę niedopłaty dopłacali albo z następną ratą albo w międzyczasie. Ta kwota co miesiąc była inna. Nie było żadnej możliwości negocjacji, ani nie było negocjacji co do kwoty ogólnej kredytu, czy też poszczególnych rat. Kredytobiorcy dostawali wytyczne, tabele bardzo często się zmieniały, bywało tak, że w ciągu roku było 4 nawet 5 harmonogramów spłat, co 2-3 miesiące była jakaś zmiana oprocentowania. W związku z tym wysokości raty i ostatecznie wysokości kwoty w złotych, którą mieli przelać. Żadnych negocjacji, rozmów o wysokościach, wartościach waluty nie było. Podpisanie umowy przez kredytobiorców wyglądało tak, że wizyta w Banku trwała 20 minut, dostali oni do wglądu umowę zapisaną specjalistycznym językiem, nadto zaproponowano im, że osoba udzielająca kredytu omówi im umowę. Podpisanie umowy sprowadziło się do tego, że kredytobiorcy zostali zapewnieni, że umowa jest pewna, a waluta stabilna i nie mają czego się obawiać. Był to wtedy popularny kredyt, kredytobiorcy mieli złożyć podpisy i to wszystko. Wyjaśnienie takie powierzchowne, nie wdawanie się w szczegóły umowy. Nie byli informowani o tym po jakim kursie zostanie przeliczona kwota kredytu. O mechanizmach naliczania nie było mowy. Zapoznali się z treścią umowy na zasadzie streszczenia, przybliżenia, omówienia. Zgodzili się na to, bo czytanie, a zwłaszcza czytanie ze zrozumieniem zajęłoby im dużo czasu, a i tak – jak to wskazali – nie wiedzą, czy by zrozumieli. Przed podpisaniem umowy nie mówiono kredytobiorcom, jaki będzie całkowity koszt kredytu. Z. M. i A. M. nie zgodziliby się na zawarcie umowy, gdyby usłyszeli, że koszt kredytu jest dwukrotnie wyższy niż wnioskowany. Nie byli informowani o tym, że kurs waluty będzie miał wpływ na saldo kredytu. Powód Z. M. wypełnił wniosek u pośrednika o kredyt w złotówkach, a w momencie przyjścia do Banku była gotowa umowa z danymi kredytobiorców, następnie omówiona przez osobę udzielającą kredytu i złożenie podpisów przez kredytobiorców. Kredytobiorcy zaufali pośrednikowi. Pośrednik nie informował ich o ryzyku kredytowym, nie przedstawił im również projektu umowy. Pośrednik wprost powiedział, że kredyt jest bezpieczny, waluta bezpieczna. Przed podpisaniem umowy kredytobiorcom nie przedstawiano prognozy stabilności franka. Kredytobiorcy nie byli informowani o zmiennej stopie kredytu, nie informowano ich na temat spreadu. To określenie weszło do ich słownika dopiero parę lat po otrzymaniu kredytu. W momencie podpisywania umowy nie było im przedstawiane, że jest coś takiego jak spread walutowy, na czym to polega, przede wszystkim czy ma jakiś wpływ i jaki na wysokość rat, wysokość ostateczną kredytu. Nie było mowy o tym, że kwota kredytu, którą zaciągnęli w Banku może ulec zmianie. Kwota, o którą zabiegali to kwota 143.500 zł i taką kwotę otrzymali. Było to rozłożone na 28 lat. Nie informowano ich jaki będzie całkowity koszt kredytu, w ich przekonaniu wzięli 143.500 zł i taką mieli spłacić. Nie wiedzieli jak jest ustalana tabela kursów do tej umowy kredytu. Pojęcia kurs kupna, sprzedaży waluty był im znane tyle co z kantoru.
W dniu 11 sierpnia 2014 r. pomiędzy stronami umowy kredytu nr (...) został podpisany aneks nr (...) do umowy kredytu hipotecznego z dnia 9 sierpnia 2006 r.
W § 1 tego aneksu strony zgodnie postanowiły dokonać zmian w umowie kredytu w dotychczasowej treści § 4. Zgodnie z ust. 3, wysokość zobowiązania miała być ustalona jako równowartość wymaganej raty kredytu z aktualnego harmonogramu spłat wyrażonej w CHF, po jej przeliczeniu na PLN, według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych. Kredytobiorca miał możliwość dokonania spłaty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacyjnej CHF w ten sposób, że a) jeśli kredytobiorca będzie chciał dokonać spłaty raty kredytu w walucie indeksacyjnej winien zapewnić na rachunku kredytu środki w walucie indeksacyjnej w wysokości raty kredytu wskazanej w harmonogramie spłat. W przypadku spełnienia powyższych warunków Bank dokona zarachowania spłaty raty kredytu w walucie. W przypadku, gdy kredytobiorca zapewni na rachunku kredytu środki w kwocie wyższej niż wynikająca z aktualnego harmonogramu spłat – środki te zostaną zarachowane przez Bank na poczet spłaty kolejnej raty kredytu lub innych wierzytelności w terminie ich wymagalności; b) jeśli kredytobiorca będzie chciał dokonać spłaty raty kredytu w PLN winien zapewnić na rachunku kredytu środki w złotych polskich, ustalając wysokość zobowiązania jako równowartość wymaganej raty kredytu z aktualnego harmonogramu spłat wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu na PLN według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych. W przypadku, gdy kredytobiorca zapewni na rachunku kredytu środki w złotych polskich w kwocie wyższej, niż wynikająca z aktualnego harmonogramu spłat, środki stanowiące nadwyżkę, zostaną przeliczone według kursu sprzedaży wskazanego powyżej i pozostaną na rachunku kredytu w walucie indeksowanej. Środki te zostaną zarachowane przez Bank na poczet spłaty kolejnej raty kredytu lub innych wierzytelności w terminie ich wymagalności (ust. 4). Zgodnie zaś z ust. 7, Bank określa wysokość kursu kupna i sprzedaży waluty indeksacji kredytu, który ma zastosowanie do przeliczenia kwoty uruchamianego kredytu i obliczania należności z tytułu rat kredytu i odsetek w następujący sposób: a) kursy kupna i sprzedaży waluty indeksacyjnej obowiązujące w Banku publikowane są w bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych; b) Tabela sporządzana jest o godz. 16.00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Kurs kupna i sprzedaży waluty indeksacyjnej obowiązujący w Banku ustalany jest na podstawie kursu rynkowego wymiany walut dostępnego w serwisie (...) w momencie sporządzania bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych; c) ustalanie kursu kupna waluty indeksacyjnej w Banku polega na odjęciu od kursu rynkowego dostępnego w serwisie (...) spreadu walutowego w wysokości 7%; d) ustalenie kursu sprzedaży waluty indeksacyjnej w banku polega na dodaniu do kursu rynkowego dostępnego w serwisie (...) spreadu walutowego w wysokości 6%; e) w celu uatrakcyjnienia oferty Bank zastrzega sobie możliwość okresowego zmniejszenia wysokości spreadu walutowego poniżej wartości określonych w lit. c) i d). Wiadomość na ten temat zostanie udostępniona kredytobiorcy w treści bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych. Zmniejszenie wysokości spreadu walutowego nie wymaga zawarcia aneksu do umowy kredytu
Powodowie od dnia uruchomienia kredytu, tj. 25 sierpnia 2006 r. do dnia 29 lipca 2020 r. dokonali spłaty odsetek w wysokości 11.114,78 CHF oraz spłaty kapitału w wysokości 29.216,66 CHF. Saldo kapitału na dzień uruchomienia kredytu wynosiło 61.296,80 CHF, a na dzień 29 lipca 2020 r. – 33.955,84 CHF. Powodowie dokonali nadto następujących wpłat: w dniu 3 sierpnia 2020 r. – 882 zł, w dniu 31 sierpnia 2020 r. – 881 zł, w dniu 29 września 2020 r. – 995 zł.
Powodowie, pismem z dnia 9 października 2020 r., złożyli pozwanemu reklamację do umowy kredytu hipotecznego nr (...), albowiem umowa ta zawiera postanowienia niedozwolone w zasadniczej części, przez co uniemożliwia ustalenie zobowiązania. Podkreślili, że umowa jest nieważna i powinna być traktowana jako nigdy nie zawarta, a wszelkie przesunięcia majątkowe dokonywane po zwarciu umowy powinny podlegać rozliczeniu. Dlatego też powodowie wezwali Bank do uregulowania ww. zobowiązań w drodze ugody w terminie 7 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego
Kredytobiorcy obecnie nie znają konkretnej kwoty, jaka została im do zapłacenia. Według nich kredyt jest już prawie spłacony, a według Banku, że jest jeszcze kolejne ok. 140.000 zł do spłacenia, a więc podwójnie więcej niż otrzymali od Banku.
Sąd Okręgowy pominął materiał dowodowy prezentowany przez strony w zakresie obejmującym w szczególności opinie ekonomiczne i prawne oraz analizę porównawczą sporządzoną przez autorów opracowań, uznając, że przyjęcie tego materiału za podstawę ustaleń faktycznych stanowiłoby naruszenie art. 278 § 1 k.p.c. Oddaleniu podlegały także wnioski dowodowe stron w zakresie dowodu z opinii biegłych oraz zeznań świadków, jako niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd wskazał, że dla ustalenia niedozwolonego charakteru postanowień umownych znaczenie miał wyłącznie sposób ukształtowania praw i obowiązków konsumenta na etapie zawierania umowy, a nie sposób jej wykonywania.
Mając to wszystko na uwadze, Sąd I instancji uznał, że powództwo główne w zakresie unieważnienia umowy kredytu podlegało uwzględnieniu.
Sąd Okręgowy stwierdził, że kwestionowane przez powodów postanowienia dotyczące waloryzacji kredytu oraz rat kredytu, tj. § 2 ust. 2 i § 4 ust. 2 umowy oraz § 1 ust. 3, § 1 ust. 4 i § 1 ust. 7 aneksu, mają charakter niedozwolonych klauzul umownych (art. 385 1 § 1 k.c.). Podkreślił, że powodowie, zawierając sporną umowę, działali jako konsumenci, przy czym postanowienia te nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Zostały one bowiem wprost przejęte z wzorców umów, co oznacza, że powodowie nie mieli na ich treść żadnego wpływu. Sąd ten wskazał nadto, że zakres informacji o ryzyku kursowym przekazanych przez Bank powodom wynika z postanowień umowy kredytowej, a pozwany nie przedłożył żadnego materiału dowodowego, który wskazywałby na przekazanie powodom jakichkolwiek informacji, pozwalających realnie ocenić zakres ryzyka kursowego i jego wpływ na stan ich zadłużenia oraz rzeczywisty koszt kredytu. Nie przedłożył także materiału dowodowego, który podważałby zeznania powodów, że byli przez pracownika Banku przekonywani, iż oferowany im kredyt waloryzowany jest dla nich wyborem najkorzystniejszym.
Zdaniem Sądu I instancji, przedmiotowe klauzule, stanowiące essentialia negotii umowy kredytu indeksowanego, są także niejednoznaczne, skoro konsumenci w momencie zawarcia umowy nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości wynagrodzenia Banku (z uwagi na przyznane mu w umowie uprawnienie do ustalania kursu wymiany walut). Tym samym nie mogli ocenić skutków ekonomicznych podejmowanej przez siebie decyzji. Powodom nie przekazano informacji, które pozwalałyby rozeznać się w tym, jak duże jest ryzyko znacznego wzrostu kursu, ani symulacji, które obrazowałyby, jak ewentualny wzrost kursu wpłynie na wysokość ich zadłużenia i realne koszty kredytu.
Sąd Okręgowy wskazał nadto, że postanowienia te przyznają pozwanemu nieskrępowane uprawnienie do jednostronnego wpływania na wysokość świadczeń stron ustalonych w umowie. Kursy zarówno kupna, jak i sprzedaży waluty, po których przeliczane są kwota kredytu i raty kapitałowo-odsetkowe, określane są bowiem każdorazowo w tabeli sporządzanej przez Bank. Po stronie kredytobiorców brak zaś było możliwości zweryfikowania kryteriów, przyjętych przez pozwanego do ustalenia wysokości wskaźnika waloryzacji, gdyż w postanowieniach tych nie sprecyzowano przesłanek ustalania kursów waluty obcej. Sąd Okręgowy zauważył także, że kwestionowane przez powodów postanowienia przyznają pozwanemu uprawnienie do uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumentów jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów o obiektywne i przejrzyste kryteria, co wyklucza możliwość zweryfikowania przez konsumentów prawdziwości i zasadności działań podejmowanych przez pozwanego. Oceny takiej, zdaniem Sądu, nie zmieniały twierdzenia pozwanego co do tego, że kursy ustalane w tabeli są ustalane na skutek funkcjonowania mechanizmów rynkowych, gdyż treść umowy w ogóle się do tej kwestii nie odnosi. Z umowy nie wynika też, aby sposób ustalania wysokości kursów walut wynikał z jakiegokolwiek dokumentu wewnętrznego Banku – regulaminu, okólnika czy wytycznych. Poza tym, zdaniem Sądu, taki dokument wewnętrzny może być w każdym czasie zmieniony bez żadnego wpływu kredytobiorców.
Sąd ten wywiódł nadto, że przedstawianie przez instytucję finansową, dysponującą profesjonalną wiedzą ekonomiczną, instrumentami pozwalającymi analizować dane spływające z rynku i prognozować zachowania kursów walut, konsumentowi z kraju spoza strefy euro, zarabiającemu w miejscowej walucie, kredytu indeksowanego do CHF jako rozwiązania korzystniejszego z uwagi na formalnie niższe koszty i zatajenie przed nim, że wzrost kursu franka zniweczy te korzyści, a także narazi na ponoszenie kosztów kredytowania znacznie wyższych, od tych którymi Bank go kusił na etapie zawierania umowy, musi być ocenione jako działanie nielojalne wobec konsumenta. W sytuacji, gdy polega ono na wprowadzeniu nieograniczonego ryzyka kursowego po stronie konsumenta, prowadzi do ukształtowania praw i obowiązków kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając przy tym rażąco jego interesy.
W ocenie Sądu, kwestionowane postanowienia umowne pociągały za sobą szkodę konsumenta. Sam mechanizm tzw. spreadu znajduje swoje ekonomiczne uzasadnienie w przypadku rzeczywiście zawieranych transakcji kupna i sprzedaży waluty, gdzie ponoszone są rzeczywiste koszty i można oczekiwać wynagrodzenia za rzeczywiście podjęte czynności. Tymczasem w przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej nie dochodzi do żadnych realnych transakcji walutowych, związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytu.
Jednocześnie, mając na uwadze orzecznictwo (...), Sąd Okręgowy stwierdził, że postanowienia te nie mogą zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi. Ich treść nie może zostać także zmieniona przez Sąd, przy czym po ich wyłączeniu z umowy, umowa ta nie może wiązać stron i być wykonywana. Po wyłączeniu z niej omawianych postanowień, w żaden sposób w umowie stron nie są bowiem uregulowane zasady indeksacji kwoty kredytu, a co za tym idzie, również poszczególnych rat. W konsekwencji, brak jest możliwości ustalenia kwoty zadłużenia w walucie obcej. Wywiódł, że nawet spłata zadłużenia bezpośrednio w walucie obcej (CHF) nie jest możliwa, gdyż nie sposób określić wysokości zadłużenia w związku z wadliwością indeksacji kwoty kredytu. Wskazał nadto, że pozostawienie w obrocie umowy po wyeliminowaniu klauzuli waloryzacyjnej byłoby nie tyle związaniem stron umową „w pozostałym zakresie” (art. 385 1 § 2 k.c.), ile jej przekształceniem w inny rodzaj umowy kredytowej. Utrzymanie takiej umowy prowadzi do zmiany złożonych przy jej zawieraniu oświadczeń woli. Podkreślił, że fakt, iż kredyt był wypłacony w PLN i spłacany w tej walucie nie oznacza, że był to kredyt złotowy, gdyż udzielany był przecież na zupełnie innych warunkach. Był to inny rodzaj kredytu, w tym znaczeniu, że był on waloryzowany miernikiem wyrażonym w obcej walucie, a oprocentowanie powiązane było z walutą, do której był indeksowany. Przyjęcie zaś, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, umowa nadal może obowiązywać odnosi się do konkretnego stosunku zobowiązaniowego, ukształtowanego zgodną wolą obu stron, a nie innego, który powstanie.
Biorąc to wszystko pod uwagę, Sąd Okręgowy uznał, że zawarta przez strony umowa kredytu jest nieważna.
O kosztach rozstrzygnął na podstawie art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800). Przy czym, uwzględniając nakład pracy pełnomocnika powodów w przyczynienie się do rozstrzygnięcia sporu oraz zawiłość sporu, Sąd I instancji przyznał wynagrodzenie w stawce 2-krotnie przewyższającej stawkę minimalną.
Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany, który zaskarżył go w całości i zarzucił Sądowi Okręgowemu:
I. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
1) art. 233 § 1 k.p.c. przez:
a) wyrywkową i niewszechstronną ocenę dowodów z umowy oraz Regulaminu, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych, że „Bank miał całkowitą swobodę w zakresie ustalania kursu waluty”, a w konsekwencji nieprawidłowego przyjęcia, że kursy Banku mogą być ustalane w sposób dowolny, jednostronny, podczas gdy Bank każdorazowo musiał wyznaczać kurs CHF na podstawie niezależnych od niego kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania Tabeli, tj. o godz. 16.00 każdego dnia roboczego oraz, że tak ustalonego kursu, nawet w przypadku niekorzystnych wahań kursów na rynku, Bank nie mógł zmieniać przez cały następny dzień roboczy;
b) wyrywkową i niewszechstronną ocenę dowodów z wniosku kredytowego, umowy oraz Regulaminu, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na nieustaleniu, że postanowienia umowy, w szczególności dotyczące indeksacji, podlegały indywidualnym uzgodnieniom, gdyż:
- we wniosku kredytowym złożonym przez powodów w Banku w rubryce „indeksowana kursem waluty” widnieje własnoręcznie wpisane przez powodów (...), natomiast w rubryce „kwota kredytu” widnieje własnoręcznie wpisane przez powodów „143 500”, co oznacza, że w sprawie indywidualnie uzgodniono z pewnością co najmniej te parametry kredytu, jak również, że to właśnie z warunków zawnioskowanych przez powodów (kwota w PLN - kredyt w CHF) wynikało wprowadzenie mechanizmu indeksacji (waloryzacji) do umowy;
- możliwe było zawarcie umowy bez spornych postanowień, powodowie mieli zdolność kredytową dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN (tj. bez klauzul indeksacyjnych) i zaproponowano im taką umowę;
- strony indywidualnie uzgodniły treść zestawienia rat i odsetek (harmonogramu spłat, stanowiącego załącznik do umowy, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu oraz wartość rat wyrażona w walucie CHF);
c) nieprawidłową ocenę dowodów, polegającą na nieprawidłowym ustaleniu, że Bank mógł wyznaczać i wyznaczał kurs CHF w sposób dowolny i arbitralny bez odwołania do obiektywnych wskaźników, co skutkowało naruszeniem art. 385 1 § 1 k.c. poprzez dokonanie wadliwej subsumpcji przez odniesienie znamion normy prawa materialnego do nieistniejących (nieustalonych) okoliczności faktycznych uzasadniających taką subsumpcję i co doprowadziło do przekonania, że klauzule indeksacyjne kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszały ich interesy;
d) wyrywkową ocenę dowodu z umowy oraz nienadanie odpowiedniego znaczenia § 20 umowy, regulującemu możliwość przewalutowania kredytu, co doprowadziło do błędnego wniosku, że powodowie nie mieli wpływu na zastosowanie w umowie kursu CHF, ustalanego przez Bank;
e) bezpodstawne uznanie, że „pozwany nie przedłożył żadnego materiału dowodowego, który wskazywałby na przekazanie powodom jakichkolwiek informacji pozwalających realnie ocenić zakres ryzyka kursowego i jego wpływ na stan ich zadłużenia i rzeczywisty koszt kredytu”, podczas gdy z treści wniosku kredytowego, umowy, czy odrębnych oświadczeń składanych przez powodów jednoznacznie wynika, że zostali oni szczegółowo poinformowani o wszelkich aspektach i mechanizmach umowy;
f) wyrywkową ocenę dowodu z aneksu z dnia 11 sierpnia 2014 r. oraz nienadanie odpowiedniego znaczenia § 1 ww. aneksu i w konsekwencji błędne przyjęcie, że powodowie nie mieli wpływu na zastosowanie w umowie kursu CHF ustalanego przez Bank, podczas gdy na mocy aneksu, mieli możliwość dokonania spłaty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacyjnej CHF,
2) art. 316 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji rozstrzyganie o skutkach abuzywności wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy, podczas gdy przy rozstrzyganiu o zasadności zwrotu spłaconych przez powodów rat można zastosować art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień orzekania;
3) art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez nieustalenie pełnego stanu faktycznego, nie odniesienie się w szczególności do dowodu z dokumentów zawartych na płycie CD, nieprzeprowadzenie jego oceny, niedokonanie ustalenia wszystkich rozstrzygnięć, składających się na podstawą faktyczną orzeczenia, co doprowadziło do pozbawienia strony powodowej zgłoszenia zarzutów w trybie art. 162 § 1 k.p.c., a tym samym utraty możliwości dowodzenia okoliczności i faktów, które mogły stanowić o kwestiach istotnych dla merytorycznego rozpoznania sprawy;
4) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka R. D. podczas gdy, dowód z jego zeznań był istotny dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, ponieważ świadek zeznawać miał m.in. na fakty rynkowego charakteru kursów publikowanych w tabelach kursowych Banku oraz braku korzyści Banku w związku ze stosowaniem spreadu, braku dowolności pozwanego w ustalaniu Tabel Kursowych;
5) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie materiału dowodowego w zakresie obejmującym w szczególności opinie ekonomiczne i prawne oraz analizę porównawczą sporządzoną przez autorów opracowań bez wydania w tym przedmiocie postanowienia i uznanie, że przyjęcie tego materiału za podstawę ustaleń faktycznych stanowiłoby naruszenie art. 278 § 1 k.p.c., mimo iż tezy na które zostały zgłoszone powyższe dowody dowodzą, że Bank nie mógł dowolnie ustalać kursów kupna/sprzedaży CHF, a także nie doszło do przekroczenia granic swobody umów oraz zaistnienia przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta;
6) art. 228 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, że „Jest bowiem logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego twierdzenie, że powodowie decydując się na wieloletni kredyt hipoteczny dążyli do wyboru takiego produktu, który jest dla nich bezpieczny i korzystny w wieloletniej perspektywie, a nie jedynie z perspektywy kursu wymiany z dnia zawarcia umowy lub też z pierwszego okresu obowiązywania umowy. Jest zatem wiarygodne, gdyż pracownicy Banku zapewniali ich o zaletach kredytu waloryzowanego i przekonali, że jest to dla nich rozwiązanie najtańsze” i wyciągnięcie z faktu notorycznego, wniosku z niego niepłynącego, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że Bank miał w swojej ofercie umowy kredytu w różnych walutach, a to powodowie wnioskowali o zaciągnięcie zobowiązania w walucie CHF, nadto z umowy kredytu jasno wynika, że byli oni świadomi ryzyka związanego z zawarciem umowy tego typu;
7) art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powodów w zakresie, w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz z zebranym materiałem dowodowym;
8) art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 15 ust 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (z dnia 22 października 2015 r., Dz. U. z 2015 r. poz. 1800) poprzez bezzasadne uznanie, że nakład pracy pełnomocnika powodów oraz zawiłość sporu uzasadnia przyjęcie wynagrodzenia w stawce 2-krotnie przewyższającej stawkę minimalną, podczas gdy zważywszy na setki spraw tego rodzaju, rozpatrywanych przez sądy, nie sposób twierdzić, że była ona szczególnie zawiła czy skomplikowana, nadto argumentacja powodów oparta jest niejako na gotowych dokumentach i nie wymagała wyjątkowo twórczego i nowatorskiego podejścia do sprawy, co doprowadziło do bezzasadnego zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego w zwiększonej wysokości;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
1) art. 189 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powodowie posiadali interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie kwestionowanych postanowień za bezskuteczne i stwierdzenie nieważności, podczas gdy mogli wytoczyć (i wytoczyli) powództwo o świadczenie, w którym jedną z przesłanek rozstrzygnięcia było ustalenie istnienia (ważności) umowy kredytu;
2) art. 385 1 § 1 w zw. art. 385 1 § 3 k.c. przez błędną wykładnię i przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy powodowie mieli rzeczywisty wpływ na te postanowienia;
3) art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności że kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interes konsumenta;
4) art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 56 k.c. poprzez zanegowanie możliwości wypełnienia luki powstałej na skutek stwierdzenia abuzywności spornych postanowień umowy w drodze wykładni oświadczeń woli złożonych przez strony w umowach bądź przez odwołanie się do przepisów innych ustaw stosowanych w drodze analogii, bądź do zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów, podczas gdy art. 56 k.c. stanowi właściwy przepis dyspozytywny, przewidując, że czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażone oraz wynikające z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Zatem zobowiązanie powinno zostać przeliczone po wynikającym z zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, aktualnym na dzień przeliczenia, rynkowym kursie kupna CHF;
5) art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, poprzez dokonanie jego nieuprawnionej, zawężającej wykładni, zgodnie z którą ww. przepis może znaleźć zastosowanie jedynie do umów, zawartych po wejściu w życie tego przepisu;
6) art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe poprzez jego niezastosowanie w sytuacji uznania za bezskuteczne postanowień umownych, przewidujących mechanizm indeksacji kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego, podczas gdy taką możliwość przewiduje m.in. także orzecznictwo Sądu Najwyższego;
7) art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach abuzywności lub sprzeczności z ustawą spornych postanowień;
8) art. 385 1 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że z powodu wyeliminowania z treści umowy klauzul indeksacyjnych, umowa ta jest nieważna, podczas gdy nawet, gdyby klauzule indeksacyjne zostały uznane za abuzywne w zakresie, w jakim odsyłają do Tabeli Kursów Banku, nie prowadzi to do jej nieważności, ale wywołuje konieczność poddania interpretacji umowy kredytu indeksowanego do kursu CHF zgodnie z regułami wykładni oświadczeń woli oraz zasadą favor contractus;
9) art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe („ustawa antyspreadowa”) poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że brak jest przepisu dyspozytywnego, który pozwalałby na zastąpienie postanowień uznanych przez Sąd za abuzywne i uznanie, że „brak jest racjonalnych podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości”;
10) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. poprzez stwierdzenie, że umowa jest nieważna, pomimo braku pouczenia powodów przez Sąd o skutkach abuzywności.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości; ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Pozwany domagał się także zasądzenia na jego rzecz od powodów zwrotu kosztów procesu za obie instancje oraz dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka R. D..
W odpowiedzi na tę apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie na koszt skarżącego.
SĄD APELACYJNY USTALIŁ I ZWAŻYŁ, CO NASTĘPUJE:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, znajdujące należyte oparcie w materiale dowodowym niniejszej sprawy. Ustalenia te i wyprowadzone na ich podstawie wnioski, Sąd Apelacyjny w pełni podziela, czyniąc je również podstawą własnego rozstrzygnięcia. Na akceptację zasługiwała także wyprowadzona na podstawie tychże ustaleń ocena prawna powództwa małżonków M..
Słuszność ma bowiem Sąd I instancji, że zgłoszone przez stronę powodową żądanie ustalenia nieważności, zawartej w dniu 9 sierpnia 2006 r. przez powodów z (...) Bankiem S.A. w K. –(...) Oddziałem w Ł. (obecnie (...) Bankiem S.A. z siedzibą w W.), umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do waluty obcej, było uzasadnione, a po stronie powodów istnieje interes prawny w wytoczeniu takiego powództwa.
Zauważyć należy, że wedle utrwalonego stanowiska judykatury interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., istnieje wówczas, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania, a więc gdy zachodzi swoista potrzeba ich potwierdzenia, wynikająca z sytuacji prawnej, w jakiej znajduje się powód (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2019 r., III CSK 237/18). Przyjmuje się przy tym, że ocena istnienia interesu prawnego winna uwzględniać, czy wynik postępowania doprowadzi do wyjaśnienia niejasności i wątpliwości, co do danego stosunku prawnego, a także – czy wynik ten definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a zatem czy sytuacja strony powodowej zostanie jednoznacznie określona i czy wyrok uwzględniający powództwo będzie wystarczający do reaktywowania stanu prawnego. Interes prawny, wyrażający się w osiągnięciu konkretnych skutków prawnych w zakresie usunięcia niepewności sytuacji prawnej powoda, musi zostać poddany analizie przy założeniu uzyskania wyroku pozytywnego oraz przy analizie, czy w razie wydania orzeczenia negatywnego, powód może osiągnąć tożsamy skutek w zakresie ochrony swej sfery prawnej w innej drodze, za pomocą wniesienia powództwa na innej podstawie prawnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 745/16).
I choć istotnie w judykaturze wskazuje się także, że możliwość wystąpienia z powództwem o świadczenie – co do zasady – wyklucza po stronie powodowej istnienie interesu w wytoczeniu powództwa o ustalenie, z pola widzenia nie można jednak tracić, że jednocześnie podkreśla się, iż interes prawny winien być pojmowany szeroko z uwzględnieniem dalszych skutków, jakie mogą lub już doprowadziły do pozbawienia powoda ochrony prawnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2019 r., V CSK 23/18). Akcentuje się także, że poglądu odnośnie niedopuszczalności wytoczenia powództwa o ustalenie w sytuacji, gdy w danym przypadku możliwe jest jakiekolwiek świadczenie, nie powinno pojmować się zbyt rygorystycznie. Podnosi się bowiem, że oceniając istnienie interesu prawnego należy kierować się względami celowości i ekonomiki procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady. Interes prawny rozumie się bowiem jako potrzebę ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać już przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 80/18).
W świetle powyższych uwag nie sposób zatem uznać za pozwanym, że sama w istocie tylko możliwość wystąpienia przez powodów z powództwem o zapłatę (które skądinąd zgłosili oni w niniejszej sprawie jako powództwo ewentualne) wyklucza istnienie po ich stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, sytuacja taka miałaby miejsce wówczas, gdyby ewentualny wyrok zasądzający na ich rzecz świadczenie zapewniłby im pełną (adekwatną do ich sytuacji prawnej) ochronę uzasadnionych interesów. To z kolei, zdaniem Sądu Odwoławczego, zapewnić może dopiero wyrok ustalający nieistnienie objętej niniejszym sporem umowy kredytowej, który z jednej strony stworzy podstawę do dokonania pomiędzy stronami wzajemnych rozliczeń, z drugiej zaś usunie po stronie powodów stan niepewności odnośnie związania ich węzłem obligacyjnym w postaci przedmiotowej umowy kredytowej i związanej z tym faktem konieczności regulowania rat z tego kredytu.
Przy ocenie powyższej kwestii z pola widzenia nie można nadto tracić, że stosunek łączący strony zawiera w sobie wiele elementów, skoro dotyczy długoterminowej umowy kredytowej, z zabezpieczeniami, o jakich mowa w § 8 umowy. Przy pomocy wyroku, zapadłego w sprawie o zapłatę nie można natomiast wykazywać upadku zabezpieczenia w postaci hipoteki i także w tej kwestii, zdaniem Sądu Apelacyjnego, przejawia się interes prawny powodów.
Stawiany przez skarżącego zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. okazał się zatem chybiony.
Podobnie jak i pozostałe, zaprezentowane w apelacji strony pozwanej zarzuty, w tym i te, koncentrujące się wokół kwestii wadliwego – zdaniem pozwanego – przyjęcia przez Sąd I instancji, jakoby po stronie Banku istniało jednostronne i niczym nieograniczone uprawnienie w kształtowaniu i wyznaczaniu kursów CHF, wpływających na wysokość zobowiązania kredytobiorców (por. m.in. zarzuty naruszenia: art. 233 § 1 k.p.c. lit. a), c), d), art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. czy też art. 385 1 § 1 k.c.). Takie stanowisko skarżący motywował zaś stwierdzeniem, że już z samej treści spornej w sprawie umowy kredytowej, w sposób jednoznaczny wynika sposób obliczania wykorzystywanych przez Bank kursów franka szwajcarskiego. Pozwany podkreślał, że wedle treści § 6 umowy stron, Tabela kursowa, na podstawie której ustalano wysokość zobowiązania powodów sporządzana jest o godz.16:00 każdego dnia i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy, przy czym jest ona sporządzana przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, powyższa argumentacja nie zasługiwała jednak na akceptację. Abstrahując już bowiem nawet od tego, że wskazany przez pozwanego zapis § 6 umowy nie przewiduje niniejszej kwestii, lecz normuje on kwestię oprocentowania kredytu (powyższe przewiduje natomiast § 2 Regulaminu kredytu hipotecznego dom, dalej jako: Regulamin, k. 216v) zauważyć trzeba, że takie wyjaśnienie sposobu kształtowania niniejszych kursów, ograniczone w istocie do podania godziny przygotowania wzmiankowanej Tabeli kursowej i jedynie ogólnego wskazania podstaw takiego procesu, nie zabezpieczało dostatecznie interesów powodów (będących, co bezsporne, w relacji z Bankiem konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c.), skoro nie mieli oni w istocie żadnego wpływu na taki sposób ustalania, wykorzystywanych przez kredytujący Bank, kursów.
Warto też podkreślić, że żaden inny zapis umowy kredytowej (podobnie, jak i wspomnianego Regulaminu) nie precyzuje metody określania tych kursów. Zarówno bowiem § 2 ust. 2 umowy stron, jak i § 4 ust. 2 tej umowy w tej mierze odsyła wyłącznie do „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych”. W umowie stron (w której nie sposób też odnaleźć sygnalizowanego przez apelującego § 20, który miałby regulować możliwość przewalutowania kredytu) oraz w Regulaminie, próżno szukać nadto odesłania do jakichkolwiek innych formalnych, a przy tym obiektywnych wskaźników, które pozwoliłyby powodom na zweryfikowanie stosowanych przez Bank kursów. Oznacza to zatem, że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne, pomimo swej językowej poprawności, pozbawiały powodów możliwości poznania skonkretyzowanych i obiektywnych wskaźników, w oparciu o które miało być wyliczane ich świadczenie. Jednocześnie postanowienia te, jak trafnie akcentował również Sąd Okręgowy, przyznawały wyłącznie jednej stronie kontraktu i to silniejszej (tj. Bankowi) uprawnienie do samodzielnego, jednostronnego i arbitralnego modyfikowania tych wskaźników, a tym samym – do wpływania na wysokość zobowiązania powodów.
I nic w tym zakresie nie zmienia powoływana w apelacji okoliczność stosowania przez Bank, w trakcie wykonywania umowy stron, kursów franka szwajcarskiego, odpowiadających kursom rynkowym. Po pierwsze zauważyć należy, że okoliczność ta – nawet jeśli zaistniała – nie znalazła oparcia w treści umowy. Po wtóre, ocenę nieuczciwego charakteru warunków przeprowadza się w odniesieniu do chwili zawarcia umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, jako że warunek umowny może wprowadzać między stronami nierównowagę, pojawiającą się dopiero w czasie wykonywania umowy (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dalej jako: (...), z dnia 20 września 2017 r., C-186/16). W cytowanej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że z przepisów Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE. L. 95 z dnia 21 kwietnia 1993 r.; dalej jako: Dyrektywa 93/13), interpretowanych z uwzględnieniem orzecznictwa (...), wynika jasno, że okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia.
A skoro tak, nie sposób było uznać za skarżącym, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy istniała potrzeba sięgnięcia po postulowany przez niego – również na etapie instancji odwoławczej – dowód z zeznań świadka R. D. czy też po dowody z przedłożonych przez skarżącego opracowań, przy pomocy których dążył on m.in. do wykazania sygnalizowanej wyżej kwestii.
W związku z powyższym, wątpliwości budzić nie może również i to, że zawarcie przez strony niniejszego procesu w późniejszym okresie aneksu nr (...) do umowy kredytowej nie uniemożliwiało stwierdzenia abuzywności kwestionowanych przez powodów postanowień. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, aneks ten mógłby mieć bowiem znaczenie w analizowanej sprawie jedynie wtedy, gdyby jego zawarcie miało na celu eliminację tych niedozwolonych zapisów. Tymczasem jego celem była modyfikacja § 4 umowy stron i określenie nowych warunków spłaty zadłużenia, wynikającego z tej umowy. Aneks ten nie służył zaś sanowaniu wadliwej czynności prawnej, jak zdaje się to wywodzić pozwany, zwłaszcza, że powodowie w dacie jego zawierania nie mieli jeszcze nawet świadomości, iż w umowie stron ujęto postanowienia abuzywne.
Nie ma również racji apelujący, gdy twierdzi, że skonstruowane w opisany wyżej sposób – bezsprzecznie nietransparentne, niejasne i trudne do zrozumienia – postanowienia umowne, nie powodowały rażącej dysproporcji uprawnień kontraktowych z niekorzyścią dla konsumentów (powodów), na których dodatkowo, zasadniczo w całości, przerzucono wynikające stąd ryzyko walutowe, bez jednoczesnego wyjaśnienia im w sposób wyczerpujący skutków tego ryzyka i jego wpływu na wartość zaciągniętego zobowiązania. Jak natomiast niejednokrotnie podkreślał to (...) w swym orzecznictwie, rzeczą Banku (a więc profesjonalisty w udzielaniu kredytów), jest dostarczenie konsumentowi, w sposób dla niego przystępny, pełnych i rzetelnych informacji o powyższym. Przykładem niech będzie chociażby orzeczenie z dnia 30 kwietnia 2014 r., zapadłe w sprawie C-26/13, w którym (...) wskazał, że „warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (por. orzeczenie z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13).
W analogicznym tonie (...) wypowiedział się również w orzeczeniu z dnia 20 września 2018 r., wydanym w sprawie C-51/17, gdzie stwierdził, że „Artykuł 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny, przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych” (por. również wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021 r., w sprawie C-212/20, pkt 42).
Aprobując w pełni powyższe poglądy, zauważyć trzeba, że z ujawnionych w sprawie danych nie wynika, aby zawarcie przez powodów z kredytującym Bankiem spornej w sprawie umowy poprzedzone zostało rzetelnym przedstawieniem im konstrukcji kredytu indeksowanego do waluty obcej. Z akt niniejszej sprawy nie wynika także, aby powodowie zostali pouczeni o zagrożeniu, związanym chociażby z istnieniem bardzo poważnego ryzyka walutowego w przypadku drastycznego umocnienia się waluty rozliczeniowej. Wręcz przeciwnie – jak wiarygodnie zeznał powód Z. M., powodów zapewniano o stabilności waluty szwajcarskiej (por. protokół rozprawy z dnia 17 czerwca 2021 r., k. 335-336v).
Również w apelacji nie przedstawiono żadnych miarodajnych dowodów, które pozwalałyby na przyjęcie, że Bank wywiązał się w sposób rzetelny z obciążającego go obowiązku informacyjnego na tym polu. Kryterium rzetelności z całą stanowczością nie spełnia bowiem odebranie od powodów, oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i zaakceptowaniu tegoż ryzyka (§ 4 ust. 3 umowy, k. 33v), albowiem oświadczenie to jest na tyle ogólnikowe, że nie sposób z niego odczytać, jakie w rzeczywistości informacje przekazano kredytobiorcom.
Dostępny w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie pozwala także wywodzić za skarżącym, że analizowane postanowienia umowne stanowiły przedmiot indywidualnych uzgodnień z powodami. Sytuacja taka, zgodnie z wypracowanym stanowiskiem judykatury, miałaby bowiem miejsce wówczas, gdyby powodowie mieli rzeczywisty, realny wpływ na ukształtowanie postanowień umownych, co stanowiłoby wynik porozumienia stron, względnie – świadomej zgody konsumentów w zakresie ich zastosowania, poprzedzonej negocjacjami (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). W rozpoznawanej sprawie poza sporem pozostaje natomiast, że przy zawieraniu umowy kredytowej z powodami, Bank posłużył się wzorcem umownym. Z kolei nic, poza samymi w istocie gołosłownymi deklaracjami pozwanego (stojącymi w opozycji do wiarygodnych zeznań powodów, którzy zgodnie wskazywali, że nie mieli możliwości jakiejkolwiek negocjacji warunków umowy, która została przygotowana przez Bank z wyprzedzeniem – por. protokół rozprawy z dnia 17 czerwca 2021 r., k. 335v-337v) nie wskazuje na to, aby sporne zapisy umowne, stanowiły efekt negocjacji powodów z przedstawicielem Banku. Samo bowiem, tak akcentowane w apelacji pozwanego, wpisanie przez kredytobiorcę we wniosku kredytowym, w odpowiedniej rubryce, oczekiwanej kwoty kredytu oraz waluty franka szwajcarskiego nie pozwala jeszcze na wniosek, że miał on faktyczny, rzeczywisty wpływ na kształt ujętych w umowie kredytowej postanowień.
Zważając na powyższe, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że w sprawie brak było podstaw do zakwestionowania – zgodnie z postulatem apelacji – oceny Sądu Okręgowego, iż kwestionowane przez powodów postanowienia, kwalifikować należało jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 k.c., a więc postanowienia kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes słabszej strony kontraktu (konsumenta). W judykaturze podkreśla się bowiem, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikować należy postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku prawnego, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2020 r., V CNP 7/20). Z kolei rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków, wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05; z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12; z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15 oraz z dnia 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21).
Takie zaś niedozwolone postanowienia umowne, zgodnie z dyspozycją art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c., nie wiążą konsumenta, a zatem nie wywołują skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79; wyrok (...) z dnia 20 września 2018 r., C-51/17), chyba że konsument następczo udzieli świadomej, wyraźnej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2, wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18).
Z okoliczności niniejszej sprawy nie wynika jednak, aby powodowie takiej świadomej zgody udzielili. Wręcz przeciwnie – konsekwentnie domagali się oni ustalenia nieważności spornej umowy kredytowej, podnosząc przy tym, że zdają sobie sprawę, będąc reprezentowanymi przez fachowego pełnomocnika procesowego, ze skutków stwierdzenia nieważności tej umowy (por. wystąpienie pełnomocnika powodów na rozprawie apelacyjnej z dnia 7 lipca 2020 r., k. 421).
Powodowie nie wyrazili także koniecznej zgody na zastąpienie omawianych, abuzywnych postanowień umownych, innymi normami. Jak bowiem wskazał to (...) w wyroku z dnia 3 października 2019 r., zapadłym w sprawie C-260/18, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi co prawda na przeszkodzie temu, by sąd krajowy miał możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, powyższe może mieć jednak miejsce tylko wtedy, gdy umowa staje się w całości nieważna i tylko za zgodą stron. W wyroku tym Trybunał stwierdził ponadto (por. pkt 62), że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, które przewidują, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez zasady słuszności lub ustalone zwyczaje. Powyższa teza znalazła odzwierciedlenie również w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).
Co więcej, do wniosków zbieżnych z przywołaną wyżej interpretacją prawa wspólnotowego, prowadzi wykładnia art. 56 k.c. Przepis ten daje prymat tym elementom czynności prawnej, które zostały wprost wyrażone przez strony. Wyprzedzają one skutki opisane w przepisach dyspozytywnych oraz wynikające z zasad współżycia społecznego i zwyczajów. Wbrew więc argumentom apelacji pozwanego, w przypadku bezskuteczności zapisu wprowadzonego do umowy przez strony, reguły działania wynikające z innych źródeł (przepisy dyspozytywne, zwyczaje, zasady współżycia społecznego) nie wchodzą do stosunku zobowiązaniowego i nie zastępują klauzuli nieobowiązującej. Takiego skutku nie przewidują też inne, niż art. 56 k.c., przepisy prawa krajowego. Przeciwnie, wynika z nich, że umowa zawierająca niewiążący zapis umowny albo jest nieważna (np. § 58 § 1 i § 2 k.c.) bądź funkcjonuje bez tego postanowienia (np. art. 58 § 3 k.c., art. 385 1 § 2 k.c.).
Zważając na powyższe, nie sposób więc uznać za skarżącym, że kwestionowane przez powodów postanowienia winny zostać zastąpione innym przepisem. Z pewnością takim przepisem nie może być uwypuklany w apelacji pozwanego art. 358 § 2 k.c. Podnieść bowiem trzeba – a co zdaje się uszło uwadze skarżącego Banku – że przepis ten traktuje o możliwości określenia kursu waluty obcej, w której zostało wyrażone zobowiązanie, w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej, nie zaś o sytuacji, w której dochodzi do przeliczenia wysokości zobowiązania z waluty polskiej na walutę obcą, jak miało to miejsce w niniejszej sprawie. Na gruncie spornej w sprawie umowy strony nie spełniały świadczeń w walucie obcej. Zarówno bowiem wypłata, jak i spłata kredytu następowały w walucie polskiej, po dokonaniu stosownego przeliczenia z waluty franka szwajcarskiego. Oznacza to zatem, że wspomniany przepis nie mógł mieć w sprawie zastosowania. Tym bardziej, że wszedł on w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 r., a więc już po zawarciu analizowanej umowy kredytowej.
Wbrew temu co podnosi w swej apelacji Bank, w sprawie zastosowania znaleźć nie mógł również art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe (Dz.U. Nr 37, poz. 282 z późn. zm.). Podnieść bowiem trzeba, że przepis ten normuje stosunki prawne w sprawach dotyczących zapłaty weksla w walucie obcej, tymczasem strony w spornej umowie nie odwołały się do postanowień tego przepisu i ustawodawca nie przewidział możliwości zastosowania go w miejsce abuzywnych postanowień umowy kredytu. Sąd Apelacyjny dostrzega przy tym, że w wyroku z dnia 14 lipca 2017 r. (II CSK 803/16) Sąd Najwyższy zaproponował wypełnienie luki, powstałej na skutek abuzywności, poprzez zastosowanie – per analogiam – przywołanego wyżej przepisu Prawa wekslowego, uwadze ujść jednak nie może, że pogląd ten jest odosobniony, a nadto pozostaje on w opozycji do wypracowanych poglądów (...), wyrażanych na tle wykładni Dyrektywy 93/13, w których akcentuje się również, że możliwość uzupełnienia luki w umowie, powstałej na skutek abuzywności, ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy służy to interesom konsumenta i jednocześnie pozwala zachować prewencyjno-represyjny, względem przedsiębiorcy, charakter mechanizmu niezwiązania konsumenta postanowieniami abuzywnymi. W wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r., zapadłym w sprawie C-618/10, (...) zwrócił bowiem uwagę, że modyfikacja przez sąd treści umowy w sposób zmierzający do eliminacji abuzywności kontrolowanego postanowienia umownego przyczyniłaby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku, wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania przedmiotowych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców. To zaś mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu, ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. W podobnym tonie (...) wypowiedział się również w orzeczeniach z dnia 21 stycznia 2015 r. (C-482/13), z dnia 30 maja 2013 r. (C-397/11), z dnia 4 czerwca 2009 r. (C-243/08) oraz z dnia 15 marca 2012 r. (C-453/10).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, w realiach niniejszej sprawy brak jest także podstaw, aby w tej mierze sięgać do normy zawartej w art. 65 k.c. Takie działanie nie stanowiłoby bowiem interpretacji oświadczeń woli, zawartych w umowie, lecz w istocie kreowałoby odmienne od jej treści prawa i obowiązki obligacyjne, a czego nie można czynić w oparciu o ów przepis.
Jeśli zatem, jak już wyjaśniono, ujęte w umowie stron postanowienia abuzywne nie obowiązywały, a powstała w wyniku tego luka nie mogła zostać uzupełniona, uznać należało, że wykonywanie tej umowy nie było możliwe, a to z uwagi na brak koniecznych jej składników z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe. Przypomnienia w tym miejscu wymaga, że w świetle tego przepisu do essentialia negotii umowy kredytu należą: oddanie przez Bank do dyspozycji kredytobiorcy, na czas oznaczony w umowie ściśle określonej kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel oraz zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Wskutek wyeliminowania z umowy stron zapisów abuzywnych, umowa ta niniejszej definicji ustawowej nie spełni. Zabraknie w niej bowiem mechanizmu, w oparciu o który można byłoby ustalić, wedle wskaźnika umownego w postaci kursu kupna i sprzedaży CHF, kwotę kapitału podlegającego spłacie, a także rozmiar ustalanych na podstawie tej wartości, poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych.
Eliminacja kwestionowanych postanowień oznacza nadto zaniknięcie ryzyka walutowego, będącego podstawowym elementem umowy kredytu waloryzowanego do innej waluty (por. wyroki (...) z dnia z 14 marca 2019 r., C-118/17 i z dnia 10 czerwca 2021 r., C- 776/19). Powyższe skutkuje z kolei tak daleko idącym przekształceniem umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, że uznać ją należy za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18).
Stąd też, słusznie Sąd Okręgowy, zawartą w dniu 9 sierpnia 2006 r. pomiędzy powodami a (...) Bank S.A. (obecnie (...) Bank S.A.) w W., umowę kredytową uznał za nieważną (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego).
Końcowo wskazać jeszcze należy, że Sąd Apelacyjny nie znalazł także podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800), motywowanego wadliwym – zdaniem skarżącego – przyznaniem wynagrodzenia fachowemu pełnomocnikowi procesowemu powodów w podwójnej wysokości stawki minimalnej. Sąd Okręgowy, uzasadniając to rozstrzygnięcie, wskazał na wyjątkowe okoliczności, które uzasadniały przyznanie takiegoż wynagrodzenia, tj. nakład pracy pełnomocnika powodów w przyczynienie się do rozstrzygnięcia sporu oraz zawiłość niniejszej sprawy, a Sąd Apelacyjny nie dostrzegł podstaw, aby ocenę tę podważyć.
Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia apelacji pozwanego, w oparciu o art. 385 k.p.c., Sąd Apelacyjny apelację tę oddalił.
O kosztach procesu za instancję odwoławczą rozstrzygnął zaś zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800).
(...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Białymstoku
Data wytworzenia informacji: