Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

III Ca 1031/15 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2015-11-25

Sygn. akt III Ca 1031/15

Sygn. akt III Cz 1396/15

UZASADNIENIE

Zaskarżonym postanowieniem z dnia 9 kwietnia 2015r. Sąd Rejonowy w Skierniewicach w sprawie prowadzonej za sygnaturą akt I Ns 291/14 z wniosku U. W. i Z. W. z udziałem (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w L. o ustanowienie służebności przesyłu, w punkcie 1. oddalił wniosek, w punkcie 2. orzekł o nieobciążaniu wnioskodawców obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz uczestnika.

Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy stwierdził, że podniesiony zarzut zasiedzenia służebności przesyłu okazał się uzasadniony, co wyłącza uwzględnienie wniosku.

Wnioskodawcy, reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, wywiedli od opisanego postanowienia apelację, zaskarżając rozstrzygnięcie w całości. Skarżonemu orzeczeniu zarzucili:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 176 §1 k.c. w zw. z art. 348 k.c. w zw. z art. 292 k.c. poprzez niewłaściwą wykładnię, tj. przyjęcie, że dobrą wiarę w posiadaniu służebności zapewnia wydanie decyzji administracyjnej na budowę słupów energetycznych bez wymaganej zgody właścicieli nieruchomości oraz, iż sam fakt posiadania słupów energetycznych przez uczestnika oraz poprzedników prawnych jest wystarczający do przyjęcia, że doszło do przeniesienia posiadania służebności przesyłu na uczestnika/poprzedników prawnych przez Skarb Państwa (ponadto Sąd nie wskazał na rzecz kogo przeszło posiadanie służebności), mimo iż z wykładni w/w przepisów wynika bezsprzecznie, że przez dobrą wiarę należy uznać wyłącznie posiadanie zgody właściciela na wybudowanie słupów energetycznych albowiem decyzja administracyjna nie zastępuje zgody właścicieli a nadto przeniesienie posiadania służebności musi zostać wykazane stosowanymi dowodami;

2. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na uznaniu wbrew wyraźnym w tym zakresie dowodom zgromadzonym w postępowaniu, iż uczestnik zasiedział służebność przesyłu poprzez przyjęcie dobrej wiary uczestnika, przejścia posiadania służebności przesyłu na uczestnika w sytuacji, gdy uczestnik dokonał budowy słupów energetycznych na działce wnioskodawców bez ich zgody, podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że uczestnik nie posiadał zgody właścicieli nieruchomości na wybudowanie słupów energetycznych oraz przez cały okres ich posadowienia nie powziął żadnych kroków prawnych mających na celu uporządkowanie stanu prawnego związanego z wybudowanymi słupami, a także uczestnik nie wykazał przejścia posiadania służebności ze Skarbu Państwa na rzecz uczestnika/ poprzednika prawnego.

W konkluzji apelujący wnosili o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie wniosku o ustanowienie na rzecz (...) SA z siedzibą w L. odpłatnej, za miesięcznym wynagrodzeniem w wysokości 1 200 zł, służebności przesyłu obciążającej nieruchomość obejmującą działkę o nr ew. 494, dla której Sąd Rejonowy w Skierniewicach prowadzi księgę wieczystą nr (...) w postaci znoszenia istnienia na nieruchomości obciążonej oraz w przestrzeni nad i na powierzchni tej nieruchomości urządzeń stanowiących pięć słupów elektrycznych oraz linii średniego napięcia 15 kV oraz linii niskiego napięcia 04 kV w miejscu oznaczonym na załączonej do niniejszego wniosku mapie uwzględniając strefę ochronną dla w/w urządzeń obejmująca łącznie 480 m 2, która musi pozostać wolna od zabudowy i jakichkolwiek działalności uniemożliwiającej właściwe korzystanie z przedmiotowych urządzeń przesyłowych, prawa korzystania z nieruchomości obciążonej w zakresie niezbędnym do swobodnego dostępu do w/w urządzeń w celu dokonywania konserwacji, kontroli, wymiany, remontów, modernizacji urządzeń wraz z prawem wejścia i wjazdu na teren obciążonej nieruchomości, eksploatacji w/w urządzeń przesyłowych.

Skarżący wnieśli także o zasądzenie od uczestnika na rzecz wnioskodawców kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych, ewentualnie zaś na wypadek, gdyby Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia, wnosili o uchylenie zakwestionowanego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.

W odpowiedzi na apelację wnioskodawców uczestnik postępowania, reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, wnosił o jej oddalenie oraz o zasądzenie od wnioskodawców na rzecz (...) S.A. kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Na rozprawie apelacyjnej w dniu 28 października 2015 r. – bezpośrednio poprzedzającej wydanie rozstrzygnięcia drugoinstancyjnego – pełnomocnik wnioskodawców poparł apelację oraz wnosił o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, a także o oddalenie zażalenia, natomiast pełnomocnik uczestnika wnosił o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów według norm przepisanych za drugą instancję, a nadto poparł wniesione zażalenie.

Zażalenie na orzeczenie w zakresie punktu 2. wywiódł uczestnik postępowania, będąc reprezentowanym przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżając je w całości i zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania, tj.:

1. art. 102 k.p.c. poprzez jego zastosowanie w sytuacji, gdy w sprawie nie zachodziły szczególne okoliczności uzasadniające nieobciążanie wnioskodawców obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez uczestniczkę;

2. art. 520 § 3 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji nie zasądzenie od wnioskodawców na rzecz uczestniczki zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, tj. kosztów, które uczestniczka musiała ponieść w celu zabezpieczenia swoich interesów.

W konkluzji żaląca się Spółka wnosiła o zmianę zaskarżonego postanowienia w zakwestionowanej części poprzez zasądzenie na rzecz uczestniczki od wnioskodawców kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 240 zł, a ponadto wnosiła o zasądzenie od wnioskodawców na rzecz uczestniczki zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Zarówno apelacja, jak i wniesione zażalenie, okazały się być pozbawione uzasadnionych podstaw, wobec czego podlegały oddaleniu.

W tym miejscu przypomnieć należy, że przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie był wniosek apelujących U. W. i Z. W. o ustanowienie służebności przesyłu na ich nieruchomości oznaczonej jako działka nr (...) położonej w Ł. gmina N. za odpowiednim wynagrodzeniem na rzecz uczestnika postępowania, tj. (...) SA z siedzibą w L., który z kolei podniósł w trakcie postępowania zarzut zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, oceniony przez Sąd Rejonowy jako skuteczny. Tym samym prawidłowość zakwestionowanego orzeczenia zależała od tego, czy Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny podniesionego przez uczestnika postępowania zarzutu zasiedzenia.

Skoro apelujący zarzucili zaskarżonemu postanowieniu oparcie rozstrzygnięcia na błędnych i sprzecznych z treścią zgromadzonego materiału dowodowego ustaleniach faktycznych, należało w pierwszej kolejności odnieść się do tego zarzutu, albowiem w praktyce orzeczniczej powszechnie przyjmuje się, że prawidłowość ustaleń faktycznych determinuje trafność oceny prawnej zawartej w zaskarżonym orzeczeniu.

Zarzucany w apelacji błąd w ustaleniach faktycznych dotyka w istocie kwestii prawidłowego zastosowania przez Sąd Rejonowy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem tytułem wstępu przypomnieć, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena ta musi być zgodna z zasadami logiki, doświadczenia życiowego oraz uwzględniać całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego to, bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. orz. SN z 6.11.1998r., II CKN 4/98). Ocena dowodów przeprowadzona z zachowaniem tych reguł mieści się w granicach wyznaczonych przez zasadę swobodnej oceny dowodów zamieszczoną w art. 233 § 1 k.p.c.

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że Sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne tak w zakresie wybudowania przez poprzednika prawnego uczestnika postępowania urządzeń przesyłowych i przeprowadzenia - także nad gruntem należącym obecnie do wnioskodawców - linii elektroenergetycznej średniego napięcia 15 kV i niskiego napięcia 04 kV, jak i nieprzerwanego korzystania z tych urządzeń przesyłowych przez uczestnika postępowania i jego poprzedników prawnych. Wnioskodawcy nie wykazali, że zebrane dowody zostały ocenione w sposób rażąco wadliwy, sprzeczny z zasadami logiki bądź doświadczenia życiowego, a ich twierdzenia, że prawidłowa ocena materiału dowodowego w sprawie prowadzi do odmiennych ustaleń, są nieuprawnione. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie podkreślano, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć wnioski odmienne. Prawidłowo też Sąd Rejonowy przyjął na kanwie ustalonych w oparciu o zgromadzone dowody okoliczności faktycznych, iż poprzednik prawny uczestnika postępowania nabył w dobrej wierze prawo do korzystania ze służebności gruntowej w przypadku obu linii niskiego i średniego napięcia odpowiadającej treścią służebności przesyłu, co zostanie szczegółowo omówione niżej.

Zaakcentowania wymaga, że Sąd Rejonowy w szczególności prawidłowo ustalił, iż linie przesyłowe znajdujące się na nieruchomości wnioskodawców były remontowane w 1973 roku i oddane do użytku w kwietniu 1974 roku, albowiem wskazują na to zarówno zaoferowane dokumenty w postaci złożonych do akt sprawy niekwestionowanych prawomocnych i ostatecznych decyzji nr (...), jak również zeznania wnioskodawczyni i zeznania świadka B. L.. Z zeznań wnioskodawczyni i w/w świadka wynika, że oboje pamiętają, iż na początku lat 70 –tych XX w. miały miejsce prace remontowe linii energetycznych na przedmiotowej nieruchomości we wsi Ł., co koresponduje z powołanymi decyzjami, tworząc z nimi spójną, logiczną całość. Ponadto trafnie na podstawie zgromadzonych dowodów Sąd Rejonowy ustalił, iż urządzenia przesyłowe w takim kształcie, w jakim obecnie są usytuowane na działce stanowiącej aktualnie własność wnioskodawców funkcjonują niezmiennie od kwietnia 1974 roku, kiedy to doszło do protokolarnego odbioru prac. Jak przy tym wynika ze złożonego do akt sprawy protokołu odbioru technicznego, od tej daty linie niskiego i średniego napięcia, które przebiegają również nad nieruchomością skarżących znajdowały się w posiadaniu przedsiębiorstwa państwowego Zakładu (...) – Województwo. Prawidłowe jest również ustalenie Sądu I instancji, że od chwili ukończenia remontu uczestnik i poprzednicy prawni uczestnika czynili na tej linii niezbędne przeglądy, oględziny, remonty i czynności obsługi, traktując ją jak swoją własność i nie pytając nikogo o zgodę na takie gospodarowanie, korzystając w tym celu z nieruchomości wnioskodawców, co znalazło również swoje potwierdzenie wprost w zeznaniach wnioskodawczyni, która oświadczyła, że nikt nigdy nie pytał jej o zgodę na wykonywanie prac przy linii.

Reasumując - w omówionym wyżej zakresie Sąd Okręgowy podzielił w całości ustalenia Sądu Rejonowego, uznając, że mają one swoje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym i w konsekwencji przyjął je za własne, czyniąc podstawą własnego rozstrzygnięcia.

Przystępując do oceny merytorycznej kolejnych zarzutów apelacyjnych wstępnie wskazać należy, że zgodnie z art. 244 k.c. katalog praw rzeczowych był i jest katalogiem zamkniętym (numerus clausus).

Na chwilę orzekania służebność przesyłu jest uregulowana w przepisach art. 305 1 – 305 4 k.c. Powołane przepisy zostały jednak dodane dopiero w wyniku nowelizacji kodeksu cywilnego ustawą z dnia 30.05.2008 r. o zmianie ustawy – kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2008 r., Nr 116 poz. 731), która weszła w życie w dniu 3.08.2008 r. Do dnia 3 sierpnia 2008r. w polskim prawie funkcjonowały zatem tylko dwa rodzaje służebności: gruntowe i osobiste, a dopiero po tej dacie pojawiła się służebność przesyłu.

Z tych względów w niniejszej sprawie zastosowanie mają przepisy dotyczące zasiedzenia służebności gruntowej (art. 292 k.c.) i odpowiednio przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie. Warto dla jasności dalszego wywodu przypomnieć, że przesłankami nabycia służebności gruntowej przez zasiedzenie są: posiadanie nieruchomości w granicach służebności, upływ terminu zasiedzenia oraz istnienie trwałego i widocznego urządzenia. Zgodnie bowiem z treścią art. 292 k.c. służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie stosuje się odpowiednio. Przesłanką nabycia służebności przesyłu przez zasiedzenie jest, tak jak w wypadku nabycia przez zasiedzenie własności rzeczy, jej posiadanie. Jednak dla służebności ustawodawca unormował w sposób szczególny tę przesłankę stanowiąc w art. 352 §1 k.c., iż kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności, jest posiadaczem służebności.

Zaakcentowania wymaga, że w przedmiocie możliwości nabycia przez zasiedzenie służebności przesyłu istnieje bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego (por. np. uchwałę SN z 30.08.1991 r., III CZP 73/91, OSNC 1992/4/53; uchwałę SN z 10.01.2002 r., II CKN 639/99, Lex nr 53135; uchwałę SN z 17.01.2003 r., III CZP 79/02, OSNC 2003/11/142; uchwałę SN z 7.10.2008 r., III CZP 89/08), w którym ugruntowane jest już stanowisko, że korzystanie przez przedsiębiorstwo państwowe z nieruchomości w sposób odpowiadający treści służebności gruntowej, prowadzące do zasiedzenia służebności gruntowej przed dniem 1 lutego 1989 r. stanowiło podstawę do nabycia tej służebności przez Skarb Państwa (por. wyrok SN z 9.12.2009 r., IV CSK 291/09, LEX nr 564973 ).

W konsekwencji, jeżeli termin zasiedzenia upłynął przed dniem 1.02.1989 r. nabycie następowało nie na rzecz zakładu energetycznego, lecz na rzecz Skarbu Państwa. Wynikało to z ówcześnie obowiązującego art. 128 k.c. i zasady jednolitej własności państwowej (por. uchwałę składu siedmiu sędziów SN z 18.06.1991 r., III CZP 38/91, OSNCP 1991/11-12/118; uzasadnienie postanowienia SN z 4.10.2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004/1/7).

W badanym w okresie obowiązywały przepisy ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz.U. z 1974 r., Nr 10, poz. 64 ze zm.), które przewidywały dwa sposoby ograniczenia prawa własności na rzecz Państwa, a mianowicie: mogła to być umowa z właścicielem, na podstawie której ustanawiał on określoną służebność, ewentualnie mogło być to wywłaszczenie, które z kolei przybierało formę decyzji administracyjnej.

W realiach niniejszej sprawy poza sporem pozostaje, że nie zawarto żadnej umowy z ówczesnymi właścicielami nieruchomości położonej w Ł. gmina N. oznaczonej numerem działka (...). Uczestnik postępowania nie przedstawił też decyzji wydanej w trybie art. 35 w/w ustawy, a zatem korzystanie z linii niskiego i średniego napięcia przebiegających nad działką poprzedników prawnych wnioskodawców odbywało się bez tytułu prawnego.

Niewątpliwym jest jednak jednocześnie, że linie przesyłowe znajdujące się na nieruchomości należącej obecnie do wnioskodawców były remontowane w 1973r. i zostały oddane do użytku w kwietniu 1974r., co wynika wprost ze złożonych do akt sprawy niekwestionowanych decyzji nr (...), a także z korelujących z nimi zeznań wnioskodawczyni i zeznań świadka B. L., którzy spójnie zeznali, że na początku lat 70. na przedmiotowej nieruchomości były wykonywanie prace remontowe. Należy również zgodzić się z Sądem Rejonowym, że o niezmiennym w obecnym kształcie przebiegu przedmiotowych linii nad nieruchomością wnioskodawców można mówić w sposób stanowczy od kwietnia 1974r., co wynika ze złożonego do akt sprawy protokołu odbioru tych prac, stwierdzającego, że linie te zostały przekazane na rzecz poprzednika prawnego uczestnika postępowania, tj. Zakładu (...) – Województwo. Z kolei sporna kwestia wykazania przez uczestnika swojego następstwa prawnego wynika ze złożonych do akt sprawy przez uczestnika zarządzeń /k. 134-141, k. 128/, aktu notarialnego /k. 142-154/, postanowień /k. 131 – 133, k. 79-80/, a także zeznań świadka B. L., który w latach 1961-2004 był pracownikiem Zakładu (...), a zatem miał z racji wykonywanych obowiązków pracowniczych stosowną wiedzę w tym zakresie. Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu, że Sąd Rejonowy ustalając zakwestionowane w apelacji okoliczności faktyczne, w sposób wszechstronny poddał analizie zebrany w sprawie materiał dowodowy i w tym celu m.in. skonfrontował treść zeznań złożonych przez w/w świadka z pozostałym dostępnym materiałem dowodowym, okazując świadkowi mapy. Świadek wykazał się doskonałą orientacją co do położenia linii we wsi Ł., a także co do innych szczegółów znajdujących swoje odzwierciedlenie na mapie. W tym stanie rzeczy Sąd I instancji prawidłowo ocenił wartość dowodową zeznań złożonych przez B. L., przyznając im w całości walor wiarygodności.

Ocenę zgromadzonych dowodów Sąd II instancji orzekający w niniejszym składzie w pełni aprobuje uznając, że odpowiada regułom wymaganym dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. albowiem jest ona wszechstronna, wnikliwa, dokonana z zachowaniem zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, a nadto została przez Sąd Rejonowy w sposób rzetelny i staranny zaprezentowana w pisemnych motywach skarżonego orzeczenia.

Porządkując powyższe rozważania wskazać należy, że na działce należącej obecnie do wnioskodawców przedmiotowe linie elektroenergetyczne niskiego i średniego napięcia w aktualnym kształcie istnieją w niezmienionym stanie co najmniej od kwietnia 1974 r. i od tego momentu w sposób nieprzerwany były użytkowane przez poprzednika prawnego uczestnika, od którego (...) SA w L. wywodzi swoje uprawnienia. A skoro tak, to początkowym terminem zasiadywania służebności należy przyjąć kwiecień 1974r.

W ocenie Sądu Okręgowego, nie ulega przy tym żadnej wątpliwości, że instalacja elektroenergetyczna niskiego i średniego napięcia przebiegające przez działkę wnioskodawców stanowi trwałe i widoczne urządzenie, o którym mowa w art. 292 k.c. Pojęcie „urządzenia” w rozumieniu tego przepisu oznacza bowiem wynik celowego działania, uzewnętrzniony w trwałej postaci widocznych przedmiotów czy mechanizmów, wymagających do swego powstania pracy ludzkiej. Zważywszy zaś, że linia niskiego i średniego napięcia przebiega nad wymienioną we wniosku nieruchomością od wielu lat (w niezmienionym kształcie od kwietnia 1974 r.) , przeto z pewnością jest to urządzenie trwałe.

Jako podstawę końcowego rozstrzygnięcia sprawy należy za Sądem Rejonowym przyjąć przepisy art. 172 i 176 k.c. stosowane odpowiednio oraz obowiązujący do 31 stycznia 1989 r. wspomniany już art. 128 k.c. dotyczący jednolitej własności państwowej, stwierdzając, iż posiadanie służebności było wykonywane na rzecz Skarbu Państwa, który działał w zakresie dystrybucji energii elektrycznej w ramach dominium, tj. działalności gospodarczej, a nie imperium, czyli sprawowania władztwa publicznego, a zatem bieg terminu zasiedzenia na rzecz Skarbu Państwa nie ulegał zawieszeniu z powodu np. wyłączenia przepływu prądu, siły wyższej / postanowienie SN z 17 grudnia 2008 r. I CSK 171/08 ; uchwała SN z 22 października 2009 r. III CZP 70/09, postanowienie SN z 17 grudnia 2008 r. I CSK 171/08 / .

W tym miejscu wskazać wypada, że Sąd Okręgowy w całości podzielił pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z 8 kwietnia 2014 r., III CZP 87/13, w której uzasadnieniu Sąd Najwyższy zauważył, że po 2003 roku (uchwała SN z 17.01.2003 r., III CZP 79/02) o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu występowali przedsiębiorcy przesyłowi, nie tyko ci, którzy nie potrafili wylegitymować się żadnym tytułem do zajęcia i wykorzystywania cudzej nieruchomości na cele własnej działalności gospodarczej, ale też tacy, którzy korzystali z nich w związku z wydaniem w stosunku do właściciela decyzji administracyjnej mającej podstawę w art. 35 ust. 1 u.z.t.w.n. (art. 70 u.g.g. i art. 124 u.g.n.), których zakres władania nieruchomością odpowiada zakresowi władania znajdującego podstawę w art. 35 ust. 2 u.z.t.w.n. (art. 70 ust. 2 u.g.g. i art. 124 ust. 6 u.g.n.). Przede wszystkim dla niniejszej sprawy istotne jest, że Sąd Najwyższy w swojej uchwale skonstatował, iż wykładnia przepisów o zasiedzeniu musi uwzględniać aspekt konstytucyjnie gwarantowanej ochrony własności (uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2011 r., III CZP 10/11). Zasadą konstytucyjnie określoną, od której ustawodawca wyjątkowo odstępuje, jest nienaruszalność prawa własności. Instytucja zasiedzenia, mająca daleko idące skutki w odniesieniu do prawa własności, jest przykładem takiego wyjątkowego odstępstwa, wszystkie zatem wątpliwości nasuwające się przy jej interpretowaniu powinny być tłumaczone - co podkreślają także przedstawiciele nauki prawa cywilnego - na rzecz ochrony własności. Sąd Najwyższy wskazał, że podobnie ocenił ten problem Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 25 maja 1999 roku, SK 9/98, w którym poddał kontroli konstytucyjność art. 292 k.c. jako dopuszczającego nabycie służebności gruntowej przez zasiedzenie.

Rozważając drugą przesłankę zasiedzenia służebności gruntowej, czyli upływ czasu, należy wskazać, że zastosowanie w sprawie znajdzie art. 172 k.c. w brzmieniu sprzed wejścia w życie zmian w 1990 roku, co oznacza, że odpowiednio zasiedzenie następowało po upływie 10 lat w odniesieniu do dobrej wiary lub 20 lat w przypadku złej wiary.

Sąd Okręgowy podzielił podstawową ocenę prawną, jakiej dokonał Sąd Rejonowy o uzyskaniu przez poprzednika uczestnika postępowania posiadania służebności w dobrej wierze. Co prawda tenże Sąd w dalszej części swojego uzasadnienia na marginesie wskazał, że nawet, gdyby przyjąć złą wiarę poprzednika prawnego uczestnika, to i tak 30 – letni termin zasiedzenia (wobec nowego brzmienia art. 172 k.c., które obowiązuje od dnia 1 października 1990 r.) skutkowałby zasiedzeniem służebności z początkiem maja 2004 r. czyniąc wniosek skarżących bezprzedmiotowym, tym niemniej należy podkreślić, że zdaniem Sądu II instancji wobec zebranych w sprawie dowodów domniemanie dobrej wiary nie zostało obalone (art. 7 k.c.).

Elementem konstrukcji prawnej dobrej wiary jest przekonanie o tym, że określonej osobie przysługuje określone prawo. Natomiast zła wiara – ujmując tę kwestię najogólniej - zachodzi wtedy, gdy określony podmiot wie o nieistnieniu określonego prawa, stosunku prawnego lub sytuacji prawnej, jednakże należy uznać, że wiedziałby, gdyby w konkretnych okolicznościach postępował rozsądnie, z należytą starannością i zgodnie z zasadami współżycia społecznego (zob. orz. SN z 14.04.1956 r., III CR 810/55, OSN 1956, poz. 117). O tym zaś, czy nieruchomość posiada się w złej, czy też w dobrej wierze, decyduje stan świadomości w momencie obejmowania nieruchomości (zob. wyrok SN z 11.01.2005r., III CSK 72/10).

W niniejszej sprawie dobrą wiarę poprzednika prawnego uczestnika uzasadnia, zdaniem Sądu II instancji, istnienie prawomocnych i ostatecznych decyzji administracyjnych wydanych w oparciu o obowiązujące wówczas przepisy prawa, które usprawiedliwiały jego przekonanie o przysługującym mu prawie do przeprowadzenia generalnego remontu posadowionych słupów i rozpiętych na nich linii elektroenergetycznych, które przebiegały również nad działką aktualnie należącą do wnioskodawców. To właśnie te decyzje, jak trafnie wywodził Sąd Rejonowy, wskazują na legalność całego procesu budowlanego i w konsekwencji – na działanie zgodne z prawem. Przekonanie to wzmacnia dodatkowo fakt braku wyrażenia przez poprzedników prawnych wnioskodawców sprzeciwu na posadowienie urządzeń przesyłowych. Przede wszystkim jednak Sąd Okręgowy pragnie w tym miejscu podkreślić, że ustawa przewiduje domniemanie dobrej wiary określone art. 7 k.c. Domniemanie to ma znamienne skutki, albowiem zwalnia uczestnika z ciężaru udowodnienia swej dobrej wiary i- co niezmiernie istotne dla dokonanej w postępowaniu odwoławczym oceny prawidłowości orzekania w pierwszej instancji - w żaden sposób nie zostało obalone przez wnioskodawców. Należy podkreślić, że domniemanie przewidziane dyspozycją przepisu art. 7 k.c. jest wiążące dla sądu orzekającego (art. 234 k.c.) do czasu, gdy strona związana ciężarem dowodu (art. 6 k.c.) udowodni złą wiarę (por. postanowienie SN z 6.02.1998r., I CKN 484/97). Analiza akt sprawy wskazuje tymczasem, że wnioskodawcy w toku postępowania nie wzruszyli tego domniemania. Jakkolwiek skarżący przyjętą przez Sąd Rejonowy dobrą wiarę poprzednika prawnego uczestnika postępowania w swojej apelacji zakwestionowali, to jednak należy podkreślić, że wnioskodawcy nadal nie wskazali, jakie ich zdaniem dowody zmierzały do obalenia tego domniemania, dowodów tych nie przedstawili, ale ograniczyli się wyłącznie do polemiki z prawidłową oceną prawną dokonaną w tym zakresie przez Sąd Rejonowy.

W tym stanie rzeczy należało przyjąć za Sądem Rejonowym, iż Skarb Państwa w chwili rozpoczęcia biegu powyższego terminu był w dobrej wierze. Stąd też wywody skarżących co do tego, iż następcy prawni uczestnika powinni uregulować w sposób formalny prawo korzystania ze spornych gruntów nie mogły mieć i nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Nie jest również zasadne stawianie przez wnioskodawców zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art. 176 k.c. Bez wątpienia w trakcie eksploatacji linii dochodziło do przeniesienia posiadania spornej infrastruktury. Nie ulega bowiem wątpliwości w świetle przedłożonych dokumentów w postaci zarządzeń /k. 134-141, k. 128/, aktu notarialnego /k. 142-154/, postanowień /k. 131 – 133, k. 79-80/, że każde kolejne przedsiębiorstwo przesyłowe dysponowało tymi urządzeniami po przekazaniu ich we władanie przez poprzednika (art. 348 k.c.) – skoro przesył energii dokonywany był przez cały czas, co wynika także z zeznań świadka B. L. /k. 196/.

Reasumując - w realiach niniejszej sprawy, kierując się treścią całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd Okręgowy z omówionych wyżej przyczyn przyjął, że poprzednik prawny uczestnika był w dobrej wierze, albowiem domniemanie, o którym mowa w art. 7 k.c. nie zostało obalone przez skarżących, a także, że 10-letni termin zasiadywania służebności przez Skarb Państwa można liczyć co najmniej od kwietnia 1974 r. kiedy to niewątpliwie wyremontowane linie elektroenergetyczne niskiego i średniego napięcia przebiegające nad działką stanowiącą obecnie własność apelantów zostały oddane do użytku w takim kształcie, w jakim funkcjonują do dnia dzisiejszego, co oznacza, że Skarb Państwa nabył przez zasiedzenie służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu z początkiem maja 1984 r.

Uczestnik postępowania zaś na skutek przekształceń własnościowych dotyczących przedsiębiorstw państwowych, stał się uprawnionym do korzystania z tej służebności, jako ograniczonego prawa rzeczowego. Zgodnie bowiem z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 5 lutego 1993 r. o przekształceniach własnościowych niektórych przedsiębiorstw państwowych o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa (Dz. U. z 1993 r., nr 16, poz. 69), spółka powstała w wyniku przekształcenia wstępuje we wszystkie prawa i obowiązki przekształconych przedsiębiorstw państwowych. W myśl art. 1 ust. 1 w/w ustawa znajdowała zastosowanie m. in. odnośnie do przedsiębiorstw państwowych, których działalność związana była z wytwarzaniem, zbytem i przesyłem energii elektrycznej, przy czym, zgodnie z art. 2 ust. 1 cyt. ustawy przekształcenie następowało na zasadach i w trybie określonym w ustawie z dnia 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. z 1990 r., nr 51, poz. 298). Art. 8 ust. 1 ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych stanowił natomiast, że spółka powstała w wyniku przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego wstępuje we wszystkie prawa i obowiązki przekształconego przedsiębiorstwa. W rezultacie na skutek kolejnych przekształceń i zmian własnościowych szczegółowo opisanych przez Sąd I Instancji, aktualnym uprawnionym do korzystania z ograniczonego prawa rzeczowego, jakim jest służebność gruntowa o treści odpowiadającej służebności przesyłu, jest uczestnik postępowania.

Sąd Rejonowy prawidłowo zatem uznał, że ustalenie w toku postępowania, że właściciel urządzeń przesyłowych dysponuje już prawem do korzystania ze służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, nabytej drogą zasiedzenia przez jego poprzednika prawnego, nie pozwalało na uwzględnienie wniosku. Istotą postępowania o ustanowienie służebności jest bowiem usankcjonowanie prawno-rzeczowego tytułu do władania cudzym gruntem w określonym zakresie co, w przypadku istnienia prawa o takiej treści, czyni wniosek bezprzedmiotowym.

Wobec powyższego Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. oddalił apelację i orzekł jak w punkcie I podpunkt 1 sentencji.

Zażalenie wywiedzione przez uczestnika okazało się pozbawione uzasadnionych podstaw i jako takie podlega oddaleniu. Stosownie do art. 520 § 1 k.p.c. każdy uczestnik postępowania nieprocesowego ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie. Oznacza to, że każdy uczestnik postępowania ponosi koszty połączone z jego działaniem lub z czynnościami sądu podjętymi w jego interesie. Od powyższej zasady ustawodawca przewidział odstępstwo m.in. w art. 520 § 3 k.p.c. według którego, jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może włożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. O sprzeczności interesów uczestników można mówić, gdy występują w tym postępowaniu jako swego rodzaju przeciwnicy w zakresie żądania rozpoznawanego w tym postępowaniu. W niniejszej sprawie co do zasady należy uznać za słuszne stanowisko żalącego, że w sprawie z uwagi na przedmiot żądania i podniesiony zarzut zasiedzenia znajdowała zastosowanie dyspozycja art. 520 § 3 k.p.c. z uwagi na naturalną w tym wypadku sprzeczność co do wyniku sprawy oczekiwanego przez wnioskodawców i uczestnika postępowania (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26.07.2012 r., II CZ 86/12, LEX nr 1228797), co zresztą nie uszło uwadze Sądu Rejonowego. Prawidłowo jednak Sąd I instancji nie tracąc z pola widzenia powyższego uznał, że przepis art. 102 k.p.c. znajduje odpowiednie zastosowanie w postępowaniu nieprocesowym (por. postanowienie SN z 2 marca 2012 r., II CZ 170/11, Lex nr 1170229). Sąd ten zastosowanie wyżej wymienionej normy w sposób należyty i przekonujący uzasadnił wskazując, że względy słuszności sprzeciwiają się, by w rozpatrywanym przypadku obciążyć wnioskodawców kosztami. Ponadto okoliczności niniejszej sprawy są szczególne. Wnioskodawcy mieli wszak rację twierdząc, że poprzednik prawny uczestnika nie miał tytułu prawnego do wykonywania na wskazanej we wniosku nieruchomości uprawnień o treści odpowiadającej służebności przesyłu, bo poza sporem pozostaje, że nigdy nie została zawarta stosowna umowa z ówczesnymi właścicielami, ani nie została wydana odpowiednia decyzja administracyjna, a do niekorzystnego dla wnioskodawców rozstrzygnięcia sprawy doprowadziło wyłącznie skuteczne podniesienie zarzutu zasiedzenia służebności przez uczestnika, o czym zadecydował dopiero przesłankowo Sąd. Powyższe nastąpiło jednak dopiero w wyniku przeprowadzenia przez Sąd I instancji pogłębionej analizy przepisów, w tym również aktualnie już nieobowiązujących aktów prawnych, a także orzecznictwa sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, które na przestrzeni lat ewoluowało i nie było jednolite. W takiej sytuacji, obciążenie wnioskodawców kosztami postępowania pozostawałoby – także zdaniem Sądu Odwoławczego - w sprzeczności z zasadami słuszności.

O kosztach postępowania apelacyjnego i zażaleniowego Sąd II instancji orzekł na zasadzie art. 520 § 1 k.p.c. Wskazać należy, że przewidziane w § 2 i 3 art. 520 k.p.c. wyjątki od w/w zasady dotyczącej zwrotu kosztów w postępowaniu nieprocesowym nie mają charakteru obligatoryjnego i nawet uznając, że strony były w różnym stopniu zainteresowane wynikiem postępowania, Sąd nie jest obowiązany do odstąpienia od zasady ogólnej. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z 2 lutego 2012 r., II CZ 150/11, wyrażonej w art. 520 § 2 k.p.c. reguły stosunkowego rozdzielania kosztów postępowania lub obciążenia nimi jednego uczestnika nie można wykładać jako obowiązku sądu bezwzględnego obciążenia uczestnika tymi kosztami zawsze gdy stopień zainteresowania uczestników wynikiem postępowania jest różny lub występuje sprzeczność interesów. Wskazuje na to formuła przepisu, gdzie ustawodawca posłużył się terminem "sąd może". Potrzebę odstąpienia od zasad ogólnych dotyczących kosztów oprócz przesłanek odkreślonych w w/w przepisie, winny uzasadniać również okoliczności sprawy (II CZ 150/11, LEX nr 1254658). Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, iż na etapie postępowania odwoławczego i zażaleniowego nie zachodzą podstawy do odstąpienia od ogólnej zasady wyrażonej w powołanym przepisie.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: