Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

II W 3319/17 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Rejonowy w Bartoszycach z 2017-08-17

Sygn. akt II W 3319/17

(...) 278/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 sierpnia 2017 r.

Sąd Rejonowy w Bartoszycach II Wydział Karny

w składzie:

Przewodniczący: SSR Magdalena Wierzejska

Protokolant: st. sekr. sąd. Anna Kuś

w obecności oskarżyciela za KPP B.S. R.

po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 18 lipca 2017 r. i 17 sierpnia 2017r. sprawy

S. B., syna J. i M. z d. O., urodz. (...) w S.,

obwinionego o to że:

w dniu 10 marca 2017 r. około godz. 8:54 w miejscowości D. gmina G. będąc właścicielem kota nie zachował zwykłych i nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia w ten sposób, że kot biegał luzem po drodze,

tj. o wykroczenie z art. 77 kw

orzeka:

I.  obwinionego S. B. uniewinnia od popełnienia zarzuconego mu czynu,

II.  na podstawie art. 118 § 2 kpsw koszty postępowania ponosi Skarb Państwa.

Sygn. akt II W 3319/17

UZASADNIENIE

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

S. B. ma obecnie 62 lata, jest żonaty, jest na emeryturze, w wysokości 1.750 zł, posiada dwójkę dorosłych już dzieci. Zamieszkuje w miejscowości D., gdzie pełni funkcję sołtysa.

(dowód: dane osobopoznawcze k. 34v, 3v)

Obwiniony posiada biało – czarnego kota, który w dniu 10 marca 2017 chodził bez jakiegokolwiek nadzoru poza terenem jego nieruchomości. Tego też dnia obwiniony zgłosił na Komisariacie Policji w G. potrzebę interwencji policji z powodu tego, iż pies sąsiadki D. S. biega po wsi luzem i „gania” jego kota. Do obwinionego przyjechał patrol policji w osobach st. sierż. M. H. i st. sierż. J. W.. Na miejscu obwiniony wymienionym jeszcze raz powiedział, iż pies sąsiadki biegał za jego kotem. Wymieniony wskazał także miejsce tego zdarzenia, które znajdowało się poza terenem jego nieruchomości.

D. S. została ukarana wyrokiem Sądu Rejonowego w Bartoszycach z dnia 8 maja 2017 r. za wykroczenie z art. 77 kw na karę grzywny w kwocie 150 zł.

(dowody: zeznania M. H. k.10, 37v-38 oraz sporządzona przez niego notatka urzędowa k. 1, zeznania J. W. k. 8, oraz zapis dźwięku na płycie CD k. 52, odpis wyroku Sądu Rejonowego w Bartoszycach z dnia 8 maja 2017 r. w sprawie o sygn. akt II W 1823/17 k. 61)

Na terenie gminy G. obowiązuje regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy G. uchwalony Uchwała nr XXVII/143/16 Rady Gminy G. z dnia 28 grudnia 201224 czerwca 2016 r. zgodnie z którym w § 12 pkt 2 osoby utrzymujące zwierzęta domowe są zobowiązane stworzyć warunki uniemożliwiające wydostanie się zwierząt z teren nieruchomości.

(dowód: uchwała nr XVII/143/16 Rady Gminy G. z dnia 28 grudnia 2024 czerwca 2016 r. k. 20-24)

S. B. będąc przesłuchiwany podczas czynności wyjaśniających nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Odmówił składania wyjaśnień.

(dowód: wyjaśnienia obwinionego k. 4)

Obwiniony podczas postepowania sądowego ponownie nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu. Zaprzeczył aby zgłaszał potrzebę interwencji z powodu psa D. S., który biegał za jego kotem. Zaprzeczył aby jego kot tego dnia biegał poza terenem jego nieruchomości. Dodał, iż w dniu 6 marca 2017 r. jego kot został zaatakowany przez psa D. S. ale było to przy wejściu do jego mieszkania. Dodał, iż jego kot częściej przebywa w mieszkaniu. Wychodzi czasem poza teren nieruchomości. Nie ma przepisów mówiących, że kota trzeba prowadzać na smyczy. Podał, iż funkcjonariusze policji w dniu zdarzenia kota nie widzieli gdyż kot był wtedy w mieszkaniu.

(dowód: wyjaśnienia obwinionego k. 35v-36)

Sąd zważył co następuje:

Sad nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego, w których wymieniony zaprzeczał aby 10 marca 2017 r. jego kot wychodził poza teren jego nieruchomości. Sąd uznał, iż wyjaśnienia obwinionego są nieszczere i stanowią przyjętą przez niego linią obrony mająca uchronić go od odpowiedzialności za zarzucony czyn.

Twierdzenia obwinionego sprzeczne były z zeznaniami dwóch funkcjonariuszy policji wysłanymi na interwencję do miejsca zamieszkania obwinionego oraz zapisem nagrania zgłoszenia potrzeby interwencji, dostarczonej przez KPP B..

Z zeznań funkcjonariusza policji M. H. wynikało, iż funkcjonariusze policji zostali wezwani w celu podjęcia interwencji, której potrzebę zgłaszający uzasadniał tym, iż biegający bez jakiejkolwiek opieki i nadzoru pies gania za jego kotem poza terenem jego nieruchomości. Powyższa informację potwierdził drugi z interweniujących funkcjonariuszy J. W., który także podał, iż od obwinionego otrzymał informację, iż pies D. S. gania jego kota. Wskazana okoliczność znalazła potwierdzenie z nagraniu utrwalonym na płycie CD, gdzie osoba zgłaszająca potrzebę interwencji wskazuje na konieczność interwencji w sprawie biegającego bez nadzoru psa, który „gania” kota (k.52).

Wskazani funkcjonariusze wprawdzie zeznając na rozprawie nie pamiętali szczegółów zgłoszenia, potwierdzili jednakże zeznania złożone w postępowaniu wyjaśniającym. Sąd uznał zeznania funkcjonariuszy za wiarygodne przede wszystkim dlatego, iż znalazły one potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym zebranym w sprawie, w tym w szczególności w zapisie zgłoszenia potrzeby interwencji (k.52). Ustalając stan faktyczny niniejszej sprawy Sąd w głównej mierze oparł się na zeznaniach funkcjonariuszy policji. Zdaniem Sądu były to zeznania wiarygodne, logiczne, pełne i wzajemnie się potwierdzające. Analizując te depozycje nie można w żaden sposób przyjąć, że policjanci okoliczność pozostawiania kota obwinionego poza terenem jego nieruchomości wymyślili aby celowo obciążyć S. B..

Wskazać należy, iż zeznania obu funkcjonariuszy korespondują ze sobą, wzajemnie się uzupełniają. Ponadto wykazać należy wewnętrzną zgodność i szczegółowość ich zeznań. Jeżeli chodzi o depozycje z postępowania wyjaśniającego to zeznania są niemal tożsame, co było podyktowane czasem ich składania zaraz po zdarzeniu. Jeżeli zaś chodzi o zeznania z rozprawy, to również nie ma wątpliwości, że opisują one zgodnie tożsame zdarzenia. Pewne niuanse sytuacyjne różnie opisywane przez policjantów, czy też podawane przez nich dodatkowe szczegóły jedynie zwiększają ich wiarygodność, świadcząc że nie ustalili zeznań. Taka sytuacja spowodowana znacznym upływem czasu jest jak najbardziej naturalna. Ponadto zeznania te były zbieżne ze złożoną przez M. H. notatką urzędową (k.1). Dlatego też uznano, że z wiarygodnych zeznań policjantów wynika, iż kot obwinionego faktycznie w dniu 10 marca 2017 r. znajdował się poza terenem jego nieruchomości. Nie można oczywiście bezkrytycznie wierzyć w każdą relację policjanta, jedynie z tego względu, że pełni zawód zaufania społecznego i ochrony prawnej. Z drugiej natomiast strony nie jest uprawnionym doszukiwanie się w każdym ich zachowaniu spisku i intrygi na szkodę podsądnych.

W ocenie Sądu zbędne było ustalanie w świetle zeznań funkcjonariuszy policji, na jakiej kot obwinionego drodze się znajdował. W świetle zeznań funkcjonariuszy policji, okoliczności, iż od obwinionego dowiedzieli się wówczas, iż kot był poza teren jego nieruchomości nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Nie można w ocenie Sądu kwestionować także złożonej przez oskarżyciela publicznego płyty z zapisem zgłoszenia interwencji. Skoro oskarżyciel publiczny twierdzi, iż jest to zapis z dnia 10 marca 2017 r. to podważanie tego, iż dołączył do akt inny zapis, z innego dnia jest niedorzeczne. Zwłaszcza, iż oskarżyciel publiczny wyjaśnił, iż to, iż złożony zapis jest zapisem zgłoszenia interwencji z dnia 10 marca 2017 r. wynika także z dołączonego do akt wydruku z systemu (...) znajdującego się w aktach sprawy na k. 46 i 46v, z którego wynika, iż osobą przyjmującą zgłoszenie w dniu 10 marca 2017 r. był st. asp. A. W., tak jak zostało oto zarejestrowane na zapisie zgłoszenia.

Obwinionemu zarzucono niezachowanie zwykłych i nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia tj. czyn wskazany w art. 77 kw.

Penalizacją tym przepisie objęto wtrzymanie zwierząt bez zachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności. Przez środki ostrożności należy rozumieć zabiegi, które mają na celu eliminację niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzi oraz niebezpieczeństwa dla mienia, którego źródłem mogą być zwierzęta. W przepisie mowa jest o zwykłych i nakazanych środkach ostrożności. Zwykłe środki ostrożności oznaczają takie, które są powszechnie stosowane przy trzymaniu określonego gatunku zwierząt. Dotyczą one przede wszystkim miejsca trzymania zwierzęcia i sposobu ograniczania jego wolności. Mogą polegać w szczególności na wyprowadzaniu zwierząt pod nadzorem człowieka lub trzymaniu niebezpiecznego zwierzęcia na uwięzi. Zachowywanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia odnosi się zarówno do trzymania zwierzęcia w pomieszczeniu, na określonym terenie, jak i do wyprowadzania go na spacer, a także przewożenia (np. w publicznych środkach lokomocji - Piórkowska-Flieger, Joanna. Art. 77. W: Kodeks wykroczeń. Komentarz, wyd. V. Wolters Kluwer, 2015).

Z przeprowadzonych w toku postępowania dowodów wynika, że obwinionemu nie sposób jest przypisać niezachowania zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu kota. Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie można stwierdzić, że obwiniony swym zachowaniem wyczerpał znamiona zarzucanego mu wykroczenia, w szczególności aby jej zachowanie sprowadzało niebezpieczeństwo dla mienia osób bądź mienia. Kot należący do obwinionego chodził poza teren jego posesji i wchodził na posesję świadka H. S., zarówno na jej strych jak i na grządki. Jednakże nie udało się ustalił, czy faktycznie miało to miejsce w dacie zarzutu. Ponadto sama powyższa okoliczność nie daje automatycznie podstaw do stwierdzenia winy obwinionego za zarzucany mu czyn albowiem zwierzę trzymane przez obwinionego w istocie nie stwarzało zagrożenie dla jego sąsiadki, czy też jej mienia.

Trudno na podstawie zeznań H. S. czynić ustalenia faktyczne w niniejszej. Pomiędzy wskazanym świadkiem, a obwinionym istnieje wieloletni konflikt, którego istnieniu oboje nie zaprzeczają. Jej zeznania nie wniosły poza tym istotnych okoliczności do sprawy, gdyż świadek wprawdzie wskazywała na szkody jakie miał jej wyrządzić kota należący do obwinionego, jednakże nie potrafiła umiejscowić w czasie tych szkód. wskazać konkretnego czasu, ani stwierdzić czy miały one miejsce 10 marca 2017 r.

Nawet jeżeli przyjąć, iż kot obwinionego załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne na terenie nieruchomości świadka, to świadek powinien zwrócić obwinionemu na to uwagę, a obwiniony zobowiązany był do ich posprzątania. Nie sposób jednak przyjąć aby takie zachowanie kota- faktycznie uciążliwe dla świadka- było zagrożeniem bezpieczeństwa dla kogokolwiek. Zachowanie obwinionego mieściło się w zwyczajowych, wynikających ze zdrowego rozsądku zasadach trzymania kotów. Podzielić zatem należy stanowisko obrońcy obwinionego, że w odniesieniu do kotów, które są zwierzętami wolnożyjącymi i półdzikimi, stosowanie stałego skutecznego dozoru jest co najmniej utrudnione o ile w ogóle możliwe, tym bardziej, że zgodnie z panującymi zwyczajami w realiach wiejskich koty nie są przetrzymywane i poruszają się swobodnie.

Do niniejszej sprawy nie wniosły także istotnych okoliczności zeznania D. D., a także sporządzone przez niego notatki urzędowe (k.31, 32, 33). Wskazane w tych notatkach okoliczności, podniesione także w zeznaniach przez świadka nie dotyczyły dnia 10 marca 2017 r, gdyż same notatki zostały sporządzone na okoliczności następując po czynie, a spowodowane narastającym konfliktem pomiędzy obwinionym, a pozostałymi mieszkańcami jego miejscowości. Kserokopia notatki służbowego funkcjonariusza policji potwierdziła okoliczności, iż także w dniu 6 marca 2017 r. obwiniony zgłaszał potrzebę interwencji policji związaną z psem D. S.. W zapisu nie znalazła się natomiast żadna informacja, iż to właśnie tego dnia pis wymienionej „ganiał” kota obwinionego, co może także świadczyć, iż takiej okoliczności w tym dniu obwiniony nie zgłaszał.

Istotnych okoliczności nie wniosły także zeznania Z. B.. Wymieniona nie pamiętała gdzie w dniu 10 marca 2017 r. znajdował się kot należący do obwinionego. Potwierdziła natomiast to, iż kot wychodzi poza teren ich nieruchomości (k38v).

Jeżeli chodzi natomiast o nakazane środki ostrożności to wskazać należy, iż chodzi tu o te, które wynikają z przepisów prawa lub z polecenia określonych podmiotów, np. funkcjonariusza Policji, straży miejskiej, lekarza weterynarii. Należy podkreślić, że uregulowania w zakresie zachowania środków ostrożności są także zawarte w aktach prawa miejscowego - Piórkowska-Flieger, Joanna. Art. 77. W: Kodeks wykroczeń. Komentarz, wyd. V. Wolters Kluwer, 2015).

W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z aktem prawa miejscowego, a mianowicie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie miasta G. określającym obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe i gospodarskie (uchwała nr XVII/143/16 Rady Miasta G. z dnia 24 czerwca 2016 r. w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta G. k. 20-24). Z § 12 pkt 1 wskazanej uchwały wynika, iż osoby utrzymujące zwierzęta domowe są zobowiązane stworzyć warunki uniemożliwiające wydostanie się zwierząt z terenu nieruchomości. Mając na uwadze ustalenia stanu faktycznego, obwiniony w niniejszej sprawie nie dochował tych nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia.

Z art. 1 k.w. wynika, że odpowiedzialność za wykroczenie dotyczy popełnienia czynu: bezprawnego, czyli zabronionego przez ustawę w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5000 zł lub nagany, a przy tym zawinionego (§ 2) oraz społecznie szkodliwego (§ 1). W niniejszej sprawie, w ocenie Sądu zaszły dwie pierwsze przesłanki. W zachowaniu obwinionego nie sposób natomiast dopatrzyć się trzeciej ze wskazanych przesłanek.

Poprzez społeczna szkodliwość czynu rozumie się ujemna społecznie treść czynu. Chodzi o to, że popełnieniu czynu zabronionego jako wykroczenia towarzyszy ujemny ładunek świadczący o negatywnym odczuciu tego czynu przez społeczeństwo. Tak więc wykroczeniem może być wyłącznie czyn, który jest społecznie szkodliwy, a zatem karygodny. W związku z tym, iż społeczna szkodliwość może być różna, to in concreto nie można wykluczyć jej brak mimo bezprawności zachowania. Należy to już jednak ustalić na podstawie okoliczności danego zdarzenia. Jak wspomniano, kodeks karny eliminuje przestępność czynu w razie znikomości szkodliwości społecznej (art. 1 § 2), podobnie czyni kodeks karny skarbowy, ale ten także w odniesieniu do wykroczeń skarbowych. Na gruncie kodeksu wykroczeń takiego zastrzeżenia brak. Niemniej i tutaj szkodliwość społeczna czynu jest stopniowalna, a art. 47 § 6 wskazuje, jakie elementy strony przedmiotowej i podmiotowej należy uwzględniać przy ocenie tego stopnia. Na gruncie prawa wykroczeń jednak, inaczej niż przy przestępstwach oraz przy przestępstwach i wykroczeniach skarbowych, jedynie przy wykazaniu w ogóle braku szkodliwości danego zachowania w określonych okolicznościach można mówić o niezaistnieniu samego wykroczenia mimo naruszenia określonego przepisu tej dziedziny prawa. Tylko zatem zupełny brak in concreto szkodliwości społecznej czynu przekreśla byt wykroczenia. Przy niewielkiej (nikłej) szkodliwości czynu możliwe jest zaś ograniczenie reakcji prawnej do środków oddziaływania wychowawczego (zob. art. 41 i uwagi do niego), a w postępowaniu przez sądem do odstąpienia od ukarania i zastosowania jedynie środków oddziaływania społecznego (zob. art. 39 i uwagi do niego).

Ustawodawca, jak wskazano, penalizuje, także w prawie wykroczeń, z założenia jedynie zachowania mające ujemny ładunek społeczny, ale czyni to ogólnie i in abstracto. Jeżeli zatem uwzględni się tu ratio legis danej normy karnej i przedmiot ochrony danego przepisu, to może in concreto okazać się, że określone zachowanie, z uwagi na okoliczności, w jakich nastąpiło, albo nie godzi bynajmniej w ów chroniony przepisem przedmiot, a więc nie może też być społecznie szkodliwe, albo godząc w niego, jest jednak, z uwagi na te okoliczności, pozbawione owej szkodliwości. Zatem nie jest wykluczone ustalenie, że czyn będący formalnie bezprawnym, jako naruszający normy prawa wykroczeń, wypełniający znamiona określonego wykroczenia, może być pozbawiony cechy społecznej szkodliwości, a tym samym nie stanowić jednak wykroczenia (podobnie np. T. Bojarski (w:) T. Bojarski, J. Michalska-Warius, J. Piórkowska-Flieger, M. Szwarczyk, Kodeks wykroczeń. Komentarz, Warszawa 2007, s. 29).

Powstaje kwestia kryteriów stopniowania społecznej szkodliwości czynów. Kryteria te opierają się na wypracowanej przed laty przez naukę prawa karnego i orzecznictwo sądowe koncepcji przedmiotowo-podmiotowej. Podpowiada ona, że należy uwzględniać okoliczności przedmiotowe charakteryzujące czyn i związane z czynem oraz okoliczności podmiotowe. O poziomie społecznej szkodliwości konkretnego czynu nie mogą natomiast decydować okoliczności leżące poza czynem, np. dotychczasowa karalność sprawcy, jego tryb życia przed czynem i po czynie, nagminność pewnych czynów na danym terenie (zob. trafne postanowienie SN z dnia 17 grudnia 2003 r., V KK 222/03, LEX nr 83772).

Czyn opisany w art. 77 k.w. ma charakter formalny gdyż do o jego znamion nie należy spowodowanie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzi albo niebezpieczeństwa dla mienia. Jest to wykroczenie zagrożenia abstrakcyjnego. Wskazać należy, iż w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie zachowanie obwinionego nie stworzyło nawet potencjalnego zagrożenia dla osób bądź mienia. Żadne z dóbr, na straży którego stanowi przedmiotowy przepis nie zostało narażone na niebezpieczeństwo, a w konsekwencji nie można mówić tu o szkodliwości społecznej takie zachowania.

Przyjęcie poglądu o braku w takim wypadku znamion "czynu zabronionego", aktualnego też na gruncie prawa wykroczeń, musi prowadzić do odmowy wszczęcia lub umorzenia wszczętego postępowania, a w razie ustalenia tego dopiero na przewodzie sądowym - do uniewinnienia obwinionego (art. 63 § 2 k.p.w.).

Do takiego stanowiska doszedł Sad rozpoznający niniejszą sprawę. Jednakże w związku z tym, iż obwiniony od początku postepowania kwestionował swoją winę, twierdząc, iż do czynu w ogólne nie doszło, gdyż kot tego dnia był w domu w pierwszej kolejności Sąd musiał zatem ustalić czy doszło do czynu, a następnie stwierdzić czy czyn stanowi wykroczenie. W związku z kwestionowaniem popełnienia czynu przez obwinionego nie było możliwe umorzenie niniejszego postepowania na wstępnym etapie. Niezbędne okazało się w przeprowadzenie postępowania dowodowego aby następnie dojść do przekonania, iż czyn został przez obwinionego popełniony ale w związku z tym, iż zachodzi brak jego społecznej szkodliwości należy uniewinnić obwinionego od jego popełnienia.

O kosztach postepowania w związku z uniewinnieniem obwinionego orzeczono na podstawie 118 § 2 kpw, stwierdzając, iż koszty te ponosi Skarb Państwa.

ZARZĄDZENIE

1. Odnotować,

2. Odpis doręczyć KPP B.,

3. Za 7 dni lub z apelacją.

B. , dnia 5 września 2017 r.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Elżbieta Zięba
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Bartoszycach
Osoba, która wytworzyła informację:  Magdalena Wierzejska
Data wytworzenia informacji: