Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

II Ca 205/16 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Szczecinie z 2016-09-09

Sygn. akt II Ca 205/16

POSTANOWIENIE

Dnia 9 września 2016 roku

Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Tomasz Szaj (spr.)

Sędziowie:

SO Violetta Osińska

SO Sławomir Krajewski

Protokolant:

stażysta Anna Grądzik

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 września 2016 roku w S.

sprawy z wniosku (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w P.

z udziałem S. M., E. M. (1), (...) Spółki Akcyjnej w P.

o zasiedzenie

na skutek apelacji uczestników S. M. i E. M. (1) od postanowienia Sądu Rejonowego w Gryfinie z dnia 13 listopada 2015 roku, sygn. akt I Ns 1269/13

I.  zmienia zaskarżone postanowienie w punkcie 1. w ten sposób, że wniosek o stwierdzenie zasiedzenia w zakresie działki numer (...) oddala;

II.  uchyla punkt 2. oraz 3. i wniosek o stwierdzenie zasiedzenia w zakresie działki numer (...) przekazuje Sądowi Rejonowemu w Gryfinie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej.

SSO Violetta Osińska SSO Tomasz Szaj SSO Sławomir Krajewski

Sygn. akt II Ca 205/16

UZASADNIENIE

Postanowieniem z dnia 13 listopada 2015 r. Sąd Rejonowy w Gryfinie po rozpoznaniu sprawy z wniosku (...) Spółki z ograniczona odpowiedzialnością w P. z udziałem S. M., E. M. (1), (...) S.A. w P., o stwierdzenie zasiedzenia służebności (sygn. akt I Ns 1269/13):

1.  stwierdził, że wnioskodawca E. Operator – sp. z o.o. w P. nabyła z dniem 21 grudnia 2009 r. przez zasiedzenie prawo do nieodpłatnego korzystania na zasadzie służebności przesyłu z nieruchomości gruntowej położonej w G. na działce nr (...), Kw (...), należącej do uczestników S. M. i E. M. (1) obejmujące w szczególności możliwość wykonywania w odniesieniu do znajdującej się w obrębie wymienionej nieruchomości napowietrznej linii energetycznej 15 kV nr 114/18, wraz z towarzyszącą jej infrastrukturą bieżących i okresowych czynności eksploatacyjnych, związanych z przesyłem energii elektrycznej, oraz innych niezbędnych czynności eksploatacyjnych w zakresie obsługi i utrzymania urządzeń elektroenergetycznych, w tym przeglądów, konserwacji, napraw, remontów, modernizacji i utrzymania w należytym stanie obszaru w strefie przebiegu linii energetycznej, wraz z prawem wstępu na teren opisanej wyżej nieruchomości, stanowiącej działkę nr (...) w celu realizacji wyżej wskazanych czynności eksploatacyjnych, objętych treścią służebności przesyłu, w pasie o powierzchni co najmniej 242 m2, usytuowanym w obrębie biegu linii i towarzyszących jej urządzeń, przedstawionym na mapie sporządzonej przez geodetę P. I., znajdującej się na k. 289 i stanowiącej integralną część postanowienia;

2.  stwierdził, że Skarb Państwa - Zakłady (...) w P. nabył z dniem 21 grudnia 1975 r. przez zasiedzenie prawo do nieodpłatnego korzystania na zasadzie służebności przesyłu z nieruchomości gruntowej położonej w G. na działce nr (...), Kw (...), należącej do uczestnika S. M., obejmujące w szczególności możliwość wykonywania w odniesieniu do znajdujących się w obrębie wymienionej nieruchomości urządzeń infrastruktury energetycznej w postaci napowietrznej linii energetycznej 15 kV nr 114/18, wraz z słupem energetycznym i towarzyszącą im infrastrukturą bieżących i okresowych czynności eksploatacyjnych, związanych z przesyłem energii elektrycznej, oraz innych niezbędnych czynności eksploatacyjnych w zakresie obsługi i utrzymania wskazanych urządzeń elektroenergetycznych, w tym ich przeglądów, konserwacji, napraw, remontów, modernizacji i utrzymania w należytym stanie obszaru w strefie przebiegu linii energetycznej, wraz z prawem wstępu na teren opisanej wyżej nieruchomości, stanowiącej działkę nr (...) w celu realizacji wyżej wskazanych czynności eksploatacyjnych, objętych treścią służebności przesyłu, w pasie o powierzchni co najmniej 412 m2, usytuowanym w obrębie biegu linii i towarzyszących jej urządzeń, przedstawionym na mapie sporządzonej przez geodetę P. I., znajdującej się na k. 289 i stanowiącej integralną część postanowienia;

3.  stwierdził, że koszty postępowania obciążają strony w zakresie dotychczas przez nie poniesionym.

Sąd Rejonowy oparł powyższe rozstrzygnięcie na następującym stanie faktycznym i rozważaniach:

Uczestnicy są właścicielami nieruchomości gruntowych położonych na działkach nr (...) w G. gm. T., dla których prowadzone są księgi wieczyste (...).

Działka nr (...) wraz z innymi działkami gruntowymi o łącznej powierzchni ponad 8 ha wchodziła w skład gospodarstwa rolnego należącego do rodziców uczestnika nadanego aktem z 29 września 1947r. W dniu 9 grudnia 1965r. wydane zostało orzeczenie o wykonaniu aktu nadania, które uprawomocniło się z dniem 21 grudnia 1965r.

Na podstawie umowy z 9 czerwca 1979 r. zawartej przez J. M. i A. M. doszło do przekazania prawa własności wskazanego gospodarstwa w tym działki nr (...).

W dniu 21 grudnia 1989 r. z uczestnikami została zawarta przez Skarb Państwa umowa sprzedaży nieruchomości rolnej położonej na działce nr (...) o powierzchni 2, 53 ha bezpośrednio sąsiadującej z działką nr (...).

W obrębie nieruchomości uczestników usytuowana jest napowietrzna linia energetyczna średniego napięcia 15 kV o nr inwentarzowym 114/18, która zasila stację transformatorową o konstrukcji wieżowej o nr (...) (poprzednio E - 114), położoną na innej pobliskiej działce. Ponadto na działce nr (...) zlokalizowany jest słup energetyczny podtrzymujący linię.

Począwszy od maja 1963 r. w kartotece stacji odnotowywane są terminy wykonywania bieżących czynności eksploatacyjnych takich jak obchody, czyszczenie, oraz konserwacje, remonty i wymiany. Co najmniej od tego czasu tj. od 1962 r. użytkowana jest też linia 0, 4 kV, służąca zapewnieniu dostaw energii elektrycznej na potrzeby lokalnych odbiorców we wsiach C. - K., oraz G..

Linia średniego napięcia przebiegająca przez nieruchomości uczestników stanowi element istniejącej od czasów powojennych lokalnej infrastruktury energetycznej

W bliżej nieokreślonej dacie przeprowadzona została wymiana dotychczas drewnianych słupów energetycznych na betonowe.

Eksploatacja linii odbywa się do chwili obecnej w sposób ciągły i niezakłócony. W ramach tej eksploatacji przedsiębiorstwo energetyczne podejmuje szereg właściwych dla charakteru i przeznaczenia użytkowanych urządzeń technicznych czynności takich jak okresowe oględziny, przeglądy, usuwanie drzew i zakrzewień w obrębie biegu linii, oraz inne bieżące czynności techniczne. Nie wszystkie z tych czynności wymagają bezpośredniego wstępu na grunty, przez który przebiega linia. W okresie jej eksploatacji nie wystąpiła też potrzeba wejścia na teren nieruchomości uczestników w celu realizacji bieżących czynności eksploatacyjnych np. usunięcia awarii.

Wskazana linia przebiega przez nieruchomość na działce nr (...) na odcinku 61 mb, oraz na odcinku 103 mb (metrów bieżących) przez działkę nr (...).

Powierzchnia gruntu zajmowana na nieruchomości uczestników przez znajdujące się w jej obrębie urządzenia energetyczne z uwzględnieniem potrzeby zapewnienia do nich odpowiedniego dostępu w celu realizacji bieżących i okresowych czynności eksploatacyjnych obejmuje pas gruntu o szerokości do 4 m i łącznej wielkości co najmniej 244 m 2 na działce nr (...), oraz odpowiednio 412 m 2 na działce nr (...).

Uczestnicy ani ich poprzednicy nie zgłaszali zastrzeżeń wobec przedsiębiorstwa energetycznego eksploatującego urządzenia z tytułu użytkowania linii energetycznej i związanego z nią słupa, w tym nie domagali się ich usunięcia z terenu nieruchomości.

Wnioskodawca jest przedsiębiorstwem energetycznym świadczącym usługi w zakresie dystrybucji energii elektrycznej oraz prowadzącym obrót tą energią.

Infrastruktura energetyczna związana z linią przesyłową przebiegającą nad nieruchomością uczestnika pozostawała początkowo w zarządzie przedsiębiorstwa państwowego działającego pod nazwą: „ Zakłady (...) z siedzibą w P.”, które zostało utworzone zarządzeniem nr 232 Ministra Górnictwa i Energetyki z dnia 25 listopada 1958 r. w trybie przejęcia składników majątku dotychczasowych przedsiębiorstw energetycznych szczegółowo wymienionych w zarządzeniu ze skutkiem na dzień 1 stycznia 1959r. Połączenie to objęło m.in. Zakład (...) działający pod tą nazwa od kwietnia 1958 i zajmujący się eksploatacją lokalnych linii energetycznych, oraz sieciowych urządzeń energetycznych i obsługą odbiorców energii elektrycznej.

W styczniu 1989 r. wszystkie zakłady wchodzące dotychczas w skład przedsiębiorstwa (...) uzyskały status niezależnych przedsiębiorstw państwowych zrzeszonych we Wspólnocie (...) i (...) Brunatnego - zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 11 stycznia 1988 r. w sprawie wykazu przedsiębiorstw państwowych oraz innych państwowych jednostek organizacyjnych podlegających zgrupowaniu we Wspólnocie Energetyki i Węgla Brunatnego. Na podstawie zarządzenia nr 31/org/89 Ministra Przemysłu z dnia 16 stycznia 1989 r. zostało wówczas utworzone przedsiębiorstwo państwowe pod nazwą: „ Zakład (...) - Przedsiębiorstwo Państwowe w S.”, co znalazło swoje odzwierciedlenie we wpisie do rejestru handlowego nr 275 dokonanym dnia 27 lutego 1989 r. Nowo utworzonemu przedsiębiorstwu państwowemu zostały przekazane aktywa i pasywa wykazane w bilansie wyżej opisanego Zakładu (...).

Z dniem 12 lipca 1993 r. zarządzeniem nr 196/O./93 Ministra Przemysłu i Handlu z 9 lipca 1993 r. dokonano przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego Zakład (...) w S.” w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa pod nazwą: Zakład (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S., która weszła we wszelkie prawa majątkowe i niemajątkowe Zakładu (...) za wyjątkiem wyraźnie wyszczególnionych praw, które zostały przejęte przez (...) S.A. w W. Wśród nich nie znalazła się infrastruktura elektroenergetyczna wymieniona we wniosku złożonym w niniejszej sprawie.

(...) Spółki Akcyjnej pod nazwą: Zakład (...) Spółka Akcyjna w S.” wpisane zostało do rejestru handlowego nr (...).

W dniu 30 listopada 1999 r. została podjęta uchwała akcjonariuszy Zakładu (...) S.A. w S. w sprawie zmiany statutu ww. spółki, mocą której zmieniono firmę spółki na (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S., co znalazło swoje odzwierciedlenie w rejestrze handlowym prowadzonym dla tej spółki pod numerem (...).W dniu 6 czerwca 2001 r. (...) S.A. w S. została zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem (...).

Następnie w grudniu 2002 r. doszło do połączenia się ww. spółki działającej pod firmą: (...) S.A.” z innymi spółkami energetycznymi, w tym z (...) S.A., w trybie określonym w art. 492 § 1 k.s.h. poprzez przejęcie majątków wszystkich podlegających połączeniu spółek przez (...) S.A., która na skutek połączenia podjęła działalność pod nową firmą: Grupa (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w P.. Powyższe znalazło swoje odzwierciedlenie we wpisie do Krajowego Rejestru Handlowego nr (...) dokonanym na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w Poznaniu z dnia 31 grudnia 2002 r. Postanowieniem z dnia 7 października 2004 r. w KRS nr (...) odzwierciedlono zmianę statutu ww. spółki poprzez zmianę firmy z Grupa (...) S.A.” na (...) S.A.”.

Umową z 30 czerwca 2007 r. sporządzoną w formie aktu notarialnego rep. A nr (...) S.A. z siedzibą w P. dokonała zbycia na rzecz (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. zorganizowanej części swojego przedsiębiorstwa w postaci wyodrębnionego oddziału prowadzącego działalność w zakresie dystrybucji energii elektrycznej, Oddział ten, zbyty na rzecz (...) Spółki z o.o., przejął w szczególności prawa własności ruchomości związanych z prowadzeniem działalności w zakresie dystrybucji energii elektrycznej: linii kablowych i napowietrznych, sieci dystrybucyjnych oraz zespołów elektroenergetycznych, stacji i rozdzielni energetycznych, transformatorów, a także prawa własności nieruchomości oraz prawa użytkowania wieczystego gruntów.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał wniosek o stwierdzenie zasiedzenia służebności za zasadny w świetle art. 305 1 -305 4 k.c., art. 292 k.c. oraz art. 172 k.c.

Ustalając stan faktyczny sprawy Sąd I instancji opierał się na przedstawionej przez wnioskodawcę dokumentacji technicznej a także opinii biegłego geodety, oraz zeznaniach świadka. Sąd nie znalazł podstaw do podważenia wiarygodności przedstawionych w sprawie dokumentów i pozostałych dowodów dotyczących eksploatacji opisanej we wniosku linii. Tym samym wnioskodawca wykazał, że korzystał z trwałych i widocznych urządzeń jakimi niewątpliwie są słup energetyczny posadowiony na działce uczestników nr (...), oraz linia napowietrzna 15 kV przebiegająca nad działkami (...). Czynności podejmowane przez wnioskodawcę i jego poprzedników prawnych w odniesieniu do w/w urządzeń energetycznych polegały na korzystaniu z nich w sposób zgodny z przeznaczeniem. Specyfika służebności przesyłowej przesądza o tym, że stanowiąca zasadniczą treść służebności eksploatacja urządzeń energetycznych na ogół nie wymaga jak już to zaznaczono permanentnego korzystania z samego gruntu w tym wstępu na grunt, w obrębie którego zlokalizowane są eksploatowane urządzenia. Konieczność taka występuje zazwyczaj incydentalnie. Oznacza to, że posiadanie służebności nie jest zdeterminowane wykonywaniem bezpośredniego, efektywnego władztwa nad nieruchomością lecz samą możnością tego władania w zakresie korzystania z urządzeń przesyłowych. Jego istotą w przypadku linii elektroenergetycznych jest dokonywanie przesyłu (dystrybucja) energii elektrycznej i realizowanie jej dostaw dla konkretnych odbiorców.

Konkludując, zdaniem Sądu Rejonowego, korzystanie z nieruchomości uczestników przez wnioskodawczynię jak i jej poprzedników obejmowało czynności, które odpowiadały treści służebności gruntowej. To zaś oznacza wykonywanie posiadania tej służebności w rozumieniu art. 352 k.c. w zw. z art. 385 § 1 i 2 k.p.c.

Dalej Sąd zauważył, że z posiadaniem służebności wiążą się domniemania prawne m.in. wynikające z art. 340 k.c., które to przepisy należy stosować odpowiednio w oparciu o art. 352 § 2 k.c. W szczególności więc domniemywa się ciągłość tego posiadania a ponadto zgodnie z ogólną regulacją art. 7 k.c. dobrą wiarę posiadacza. Osoba kwestionująca te okoliczności powinna przedstawić dowody na potwierdzenie tego stanowiska. Sąd przyjął, że w realiach sprawy nie doszło do skutecznego obalenia w/w domniemań, o czym dokładniej mowa będzie w dalszej części niniejszych rozważań.

Sąd Rejonowy wskazał, iż zgodnie z przedstawioną przez wnioskodawcę dokumentacją techniczną początki eksploatacji linii przesyłowej przebiegającej nad nieruchomościami uczestników w jej obecnym kształcie należy datować co najmniej na 1962 r. z którego to okresu pochodzą także wzmianki o dokonywaniu typowych, bieżących czynności eksploatacyjnych. Ustalenie w sposób precyzyjny daty rozpoczęcia eksploatacji urządzeń przesyłowych na nieruchomości uczestników nastręcza trudności. Brak jest bowiem kompletnej dokumentacji budowlanej związanej z realizacją tej inwestycji energetycznej, w tym protokołów odbioru technicznego. Brak jest także oryginalnych map, planów lub szkiców geodezyjnych obrazujące przebieg linii przez nieruchomość uczestników w początkowym okresie jej użytkowania. Ponadto część przedstawionej przez wnioskodawcę dokumentacji odnosi się wyłącznie do linii przesyłowej niskiego napięcia (0,4 kV), która nie stanowiła przedmiotu postępowania w ramach objętej zasiedzeniem służebności zgodnie z treścią wniosku. Niezbędne dla stwierdzenia przesłanek zasiedzenia dane można więc odtworzyć wyłącznie na podstawie domniemań faktycznych (art. 231 k.p.c.) w nawiązaniu do udostępnionej przez wnioskodawcę dokumentacji technicznej, oraz pośrednio na podstawie zeznań świadka, które same w sobie nie zawierają skonkretyzowanych i wystarczająco szczegółowych informacji odnoszących się do okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zdaniem Sądu I instancji, jak większość tego rodzaju obiektów znajdujących się na terenie tzw. Ziem Odzyskanych, eksploatowane urządzenia energetyczne stanowią po części pozostałość dawnej poniemieckiej infrastruktury energetycznej służącej realizacji celów przesyłowych. W okresie powojennym urządzenia te były w określonym zakresie poddawane modernizacjom bądź przebudowom. Najczęściej prace te polegały na zastępowaniu dotychczasowych drewnianych słupów betonowymi, oraz wymianie podzespołów stacji transformatorowych lub budową nowych tego rodzaju urządzeń, ewentualnie wymianie linii przesyłowych. W odniesieniu do odcinka linii energetycznej znajdującego się w obrębie nieruchomości uczestników nie zachowała się jednak żadna dokumentacja wskazująca na wykonywanie robót polegających na budowie lub modernizacji tej części linii i towarzyszącej jej infrastruktury. Z przeprowadzonych dowodów nie wynikało też by w dotychczasowym okresie eksploatacji linii jakimkolwiek istotnym zmianom ulegał jej przebieg nad terenem nieruchomości uczestników zobrazowany w uzyskanej w toku postępowania opinii biegłego. Jednocześnie za nieuzasadnione Sąd uznał lakonicznie umotywowane zastrzeżenia uczestników dotyczące wiarygodności przeprowadzonego w toku postępowania dowodu z zeznań świadka czy też ogólnie mocy dowodowej przedstawionych w sprawie dokumentów. Szczupłość i swoista oględność materiału dokumentacyjnego wynika zaś głównie ze specyfiki składanej w sprawie dokumentacji mającej charakter techniczny jak też z niezachowania się do chwili obecnej lub nie pozostawania w dyspozycji wnioskodawcy szeregu oryginalnych dokumentów z okresu budowy i początków eksploatacji linii.

Rozpatrując kwestie terminu zasiedzenia i daty rozpoczęcia jego biegu Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że do dnia 1 lutego 1989 r. obowiązywała zasada jedności mienia ogólnonarodowego (art. 128 § 1 k.c.). Jest to o tyle istotne, iż dopiero od wskazanej wyżej daty z pewnymi modyfikacjami dotyczącymi posiadania realizowanego na gruntach należących do Skarbu Państwa przedsiębiorstwa państwowe zyskały uprawnienia do samodzielnego nabywania dla siebie praw rzeczowych, w tym służebności przesyłu. W praktyce oznacza to, że do zasiedzenia służebności przesyłu nie może dojść w okresie gdy właścicielem nieruchomości obciążonej jak i posiadaczem służebności gruntowej pozostawał Skarb Państwa. Właściciel nie może bowiem nabyć przez zasiedzenie służebności gruntowej na nieruchomości stanowiącej jego własność.

Zdaniem Sądu zróżnicowanie pod tym względem stanu prawnego nieruchomości uczestników objętych Kw (...) oraz Kw (...) przesądzało o odrębności wydawanego co do nich rozstrzygnięcia w zakresie odnoszącym się do terminu zasiedzenia służebności. Jedna z nieruchomości (działka nr (...)) do dnia 21 grudnia 1989 r. stanowiła własność Skarbu Państwa; natomiast druga (działka nr (...)) znacznie wcześniej weszła w skład nadanego poprzednikowi prawnemu uczestników gospodarstwa rolnego. Orzeczenie o wykonaniu aktu nadania tego gospodarstwa wydane zostało 9 grudnia 1965 r. i uprawomocniło się w dniu 21 grudnia 1965 r. Od tej daty należy więc liczyć na wskazanej działce początek biegu terminu zasiedzenia służebności gruntowej, podczas gdy na działce nr (...) tę datę wyznacza dzień 21 grudnia 1989 r.

Sąd I instancji nie znalazł podstaw do uznania by doszło do przerwy w biegu terminu zasiedzenia (w art. 175 k.c. w zw. z art. 123 § 1 pkt. 1 k.c.). Nawet bowiem wystąpienie właściciela nieruchomości z powództwem o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości przez przedsiębiorstwo przesyłowe nie przerywa biegu terminu zasiedzenia (uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 27 listopada 2014 r., III CZP 13/14). Nie zostało również stwierdzone aby wnioskodawca lub jego poprzednicy uzyskali w stosunku do odcinka linii objętego wnioskiem samodzielny tytuł do wykonywania władania na cele przesyłowe wynikającym z decyzji administracyjnej lub umowy z właścicielem, który wykluczałby możliwość stwierdzenia zasiedzenia na rzecz przedsiębiorstwa energetycznego będącego aktualnym dysponentem linii. W tym nie doszło do wydania decyzji w trybie przepisów regulujących zasady gospodarowania nieruchomościami i ich wywłaszczanie, które stanowiły dla przedsiębiorstwa przesyłowego trwały i wystarczający tytuł prawny do władania cudzą nieruchomością w zakresie potrzebnym do zrealizowania jego zadań na tej nieruchomości, przybierający formę służebności publicznej (uchwała z dnia 8 kwietnia 2014 r., III CZP 87/13).

Szczegółową analizę sytuacji prawno – faktycznej związanej z korzystaniem z urządzeń przesyłowych na gruncie uczestników i ocenę poszczególnych przesłanek zasiedzenia zawiera ponadto pismo wnioskodawcy z dnia 21 marca 2014r. (k. 246- 252). Poczynione w nim uwagi i spostrzeżenia Sąd w istotnym zakresie podzielił. Natomiast podnoszone przez uczestników zarzuty zmierzające do zakwestionowania możliwości nabycia służebności na rzecz zakładu energetycznego w drodze zasiedzenia należy ocenić jako nieskuteczne. W szczególności w nawiązaniu do jednego z głównych zarzutów wyartykułowanych w odpowiedzi na wniosek wskazującej na złą wiarę wnioskodawcy i jego poprzedników podkreślił, że sukcesor posiadania wchodzi w całokształt sytuacji prawno – faktycznej poprzednika a dla oceny jego dobrej wiary miarodajna jest chwila wejścia w posiadanie rzeczy lub prawa stanowiącego przedmiot zasiedzenia.

Jak zauważył Sąd Rejonowy, dobra wiara posiadacza polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie wykonuje i jest ona objęta domniemaniem (art. 7 k.c.). W realiach sprawy ocenę tę należy odnosić do stanu istniejącego w dacie rozpoczęcia eksploatacji urządzeń energetycznych stanowiących następnie przedmiot użytkowania na gruncie uczestników na zasadach odpowiadających treści służebności przesyłu jaka przyjęta została na początek lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Mając na uwadze to, że zarówno w tej dacie jak i w okresie późniejszym, co najmniej do 1965r. w przypadku działki nr (...), oraz do 1989 r. w przypadku działki nr (...) grunt, na którym zlokalizowane są wskazane we wniosku urządzenia przesyłowe stanowił przedmiot własności Skarbu Państwa nie sposób jest negować istnienie po stronie przedsiębiorstwa energetycznego eksploatującego te urządzenia, będącego pierwotnie państwową jednostką organizacyjną (przedsiębiorstwem państwowym) usprawiedliwionego przeświadczenia o przysługującym mu prawie do korzystania z nieruchomości w zakresie związanym z eksploatacją urządzeń elektroenergetyczych zgodnie z ich przeznaczeniem. Obejmując użytkowanie odcinka linii 15 kV znajdującego się w obrębie nieruchomości należących obecnie do uczestników poprzednicy prawni wnioskodawcy mieli tym samym podstawy do uznania legalności tj. zgodności z prawem swych działań jako nie naruszających cudzego prawa do gruntu pomimo tego, że brak jest dowodów potwierdzających istnienie tym zakresie sformalizowanych uprawnień wynikających z wydanych na rzecz przedsiębiorstwa energetycznego pozwoleń na budowę lub użytkowanie, decyzji lokalizacyjnych itp.

Dalej Sąd zaznaczył, że realizacja celu publicznego, jakim było utrzymanie i eksploatacja infrastruktury energetycznej na potrzeby dostarczania energii elektrycznej lokalnym odbiorcom miała określone uzasadnienie normatywne bowiem umocowanie do tych działań wynikało z ustawy z dnia 28 czerwca 1950 r. o powszechnej elektryfikacji wsi i osiedli.

Późniejsza zmiana sytuacji prawnej gruntu związana z nabyciem do niego praw przez uczestnika nie wpływa w żaden sposób na zmianę oceny charakteru posiadania. Wnioskodawca jest ponadto uprawniony do doliczenia do czasu swego posiadania okresu posiadania wykonywanego przez swych poprzedników (art. 176 k.c.). W przypadku posiadania służebności przesyłowej wydanie rzeczy polega na ogół na przejęciu przedsiębiorstwa przesyłowego, którego użyteczność jest zwiększana przez korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym służebności gruntowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 stycznia 1969 r., III CRN 271/68). W rezultacie fakt przejmowania infrastruktury energetycznej przez kolejnych poprzedników prawnych wnioskodawcy zgodnie z opisem przedstawionym w części wstępnej niniejszych rozważań oznacza kontynuację posiadania urządzeń tej infrastruktury połączoną z możliwością dysponowania nimi jaka mieści się w sferze aktów władczych opisywanych jako korzystanie z rzeczy, oraz podpada pod hipotezę normy wynikającej z art. 176 § 1 k.c. w zw. z art. 292 k.c.

Sąd I instancji nadmienił, że jakkolwiek w okresie obowiązywania zasady jedności własności państwowej skutki związane z samoistnym posiadaniem cudzej nieruchomości przez przedsiębiorstwo przesyłowe mogły być odnoszone tylko wobec Skarbu Państwa, to przedsiębiorstwo, które po 1989 r. samo stało się posiadaczem samoistnym nieruchomości może doliczyć do okresu swego posiadania, również okres jej posiadania przez Skarb Państwa. Oczywiście tego rodzaju doliczenie ma rację bytu wyłącznie w sytuacji gdy bieg terminu zasiedzenia wymaganego do zasiedzenia służebności nie upłynął w okresie gdy właścicielem przedsiębiorstwa przesyłowego i eksploatowanej infrastruktury energetycznej był wspomniany Skarb Państwa. Sąd zauważył, że wnioskodawca będący w dacie wskazanej jako początek biegu zasiedzenia posiadaczem w dobrej wierze może skutecznie powoływać się na krótszy wymagany do zasiedzenia okres wynoszący zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami 20 lat w odniesieniu do urządzeń przesyłowych zlokalizowanych w obrębie działki nr (...). Wobec przyjęcia dnia 21 grudnia 1989r. jako daty początkowej biegu terminu zasiedzenia służebności w omawianym zakresie do jej zasiedzenia doszło w dacie wskazanej w postanowieniu tj. z dniem 21 grudnia 2009r.

Nieco bardziej skomplikowana jest zdaniem Sądu I instancji sytuacja dotycząca zasiedzenia urządzeń przesyłowych w obrębie działki nr (...). Bieg zasiedzenia rozpoczął się tu jeszcze przed wejściem w życie zmiany Kodeksu cywilnego z dnia 1 października 1990 r. która wprowadziła dłuższe terminy zasiedzenia. Zgodnie z treścią art. 172 § 1 k.c. w brzmieniu sprzed nowelizacji termin zasiedzenia w przypadku dobrej wiary posiadacza wynosił 10 lat. Skoro zaś jeszcze przed dniem 1 lutego 1989 r. zrealizowały się przesłanki pozwalające na stwierdzenie zasiedzenia tej służebności a zwłaszcza gdy upłynął stosowny okres posiadania, służebność tę nabywa Skarb Państwa, a nie przedsiębiorstwo państwowe. W tym stanie rzeczy uwzględniając fakt rozpoczęcia posiadania urządzeń przesyłowych przez przedsiębiorstwo energetyczne na działce nr (...) z dniem uprawomocnienia się orzeczenia o wykonaniu aktu nadania, które przenosiło własność nieruchomości stanowiącej gospodarstwo rolne na rzecz poprzednika uczestników (por. art. 31 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1946r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i byłego Wolnego Miasta Gdańska – Dz.U z dnia 14 października 1946r.) Sąd doszedł do przekonania, że nabywcą służebności w ramach zasiedzenia jest realizujący jej posiadanie w dobrej wierze Skarb Państwa jako podmiot mający uprawnienia właścicielskie wobec funkcjonującego w chwili upływu terminu zasiedzenia przedsiębiorstwa państwowego Zakłady (...).

Zupełnie nie do zaakceptowania jest dawno nieaktualne stanowisko przywoływane przez uczestników, jakoby władztwo dawnych przedsiębiorstw państwowych nad posiadanym mieniem miało wynikać z prawa o charakterze publicznym i miało postać imperium, a nie z prawa własności państwowej, przysługującej przed 1 lutego 1989 r. Skarbowi Państwa w postaci dominium. Uważa się powszechnie, że w warunkach obowiązywania zasady jedności własności państwowej, prawo własności w rozumieniu art. 140 k.c. przysługiwało Skarbowi Państwa, ale wykonywane było przez posiadanie o charakterze samoistnym realizowane przez przedsiębiorstwa państwowe lub inne państwowe osoby prawne, zgodnie z przepisami, które wyznaczały zakres ich zdolności prawnej. Z tych przyczyn posiadanie służebności gruntowej przez te osoby mogło być przenoszone na ich następców prawnych, a prawo własności Skarbu Państwa po uwłaszczeniu państwowych osób prawnych stawało się ich własnością w następstwie prawnym. Pozwala to posiadanie przedsiębiorcy przesyłowego wnioskodawcy traktować jako kontynuację posiadania wynikającego z własności wykazanych w postępowaniu jego poprzedników prawnych (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2006 r., I CSK 11/05, z dnia 16 września 2006 r., I CSK 11/05, oraz z dnia 20 września 2013 r., II CSK 10/13). Okoliczność ta powoduje również, że z formalnoprawnego punktu widzenia nie ma przeszkód aby stwierdzić w ramach niniejszego postępowania zgodnie z poczynionymi ustaleniami, że nabywcą służebności w zakresie terytorialnym działki nr (...) jest jeden z poprzedników prawnych wnioskodawcy (wspomniany Skarb Państwa), pomimo, że nie został on wprost wymieniony we wniosku jako nabywca służebności.

Sąd Rejonowy dodał, że z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia służebności może wystąpić każda osoba, która ma w tym interes prawny, a więc nie tylko podmiot, który na tej podstawie nabył prawo, lecz żądanie takie mogą zgłosić również osoby wywodzące od niego to prawo (art. 609 § 1 k.p.c.). Jeśli zauważyć, że wnioskodawca jest właścicielem urządzeń przesyłowych znajdujących się na nieruchomości uczestników, to ma on niewątpliwie interes prawny w stwierdzeniu zasiedzenia służebności w zakresie wskazanym w sentencji niezależnie od tego czy występuje jako bezpośredni nabywca tego prawa czy też, na skutek konkretnych uwarunkowań faktycznych do nabycia takiego dochodzi na rzecz jego poprzednika. Interesu takiego nie posiada natomiast Skarb Państwa będący właścicielem przedsiębiorstwa państwowego działającego pod nazwą Zakłady (...), które w okresie biegu terminu zasiedzenia zajmowało się wytwarzaniem, przetwarzaniem, przesyłaniem, dostarczaniem i sprzedażą energii elektrycznej. Przedsiębiorstwo to bowiem obecnie już nie istnieje a jego generalnym następcą prawnym jest wnioskodawca.

Dalej Sąd wskazał, że nabywając grunty na podstawie umowy z czerwca 1979 r. uczestnicy mieli orientację i świadomość co do istnienia na działkach nr (...), oraz sąsiedniej nr 135/1, jak też w obrębie przestrzeni powietrznej nad tymi nieruchomościami linii przesyłowej wraz ze słupem energetycznym. Przez cały dotychczasowy okres eksploatacji linii przesyłowej uczestnicy godzili się na związane z tym ograniczenia w wykonywaniu swoich uprawnień właścicielskich. Nie podejmowali oni żadnych działań zmierzających do skutecznego zakwestionowania możliwości jej używania przez przedsiębiorstwo energetyczne, którego następcą prawnym jest wnioskodawca. Przyjął w związku z tym, że eksploatacja przebiegającej nad nieruchomościami uczestników linii energetycznej średniego napięcia jaka stanowi przedmiot obecnego korzystania przez wnioskodawcę i jego poprzedników prawnych w okresie biegu terminu wymaganego do zasiedzenia - jak to już zaznaczono - trwała co najmniej od 1962-1963r. Z tego właśnie okresu pochodzą pierwsze udokumentowane wzmianki dotyczące bieżąco podejmowanych czynności technicznych związanych z używaniem linii na cele przesyłowe. Urządzenia te funkcjonują do chwili obecnej, realizując podstawowe cele przesyłowe. Jednocześnie brak jest podstaw do stwierdzenia by w okresie ich eksploatacji dokonującym się po zastąpieniu drewnianych słupów energetycznych aktualnie istniejącymi betonowymi, o czym wzmiankowo wspominał zeznający w sprawie świadek, miała miejsce jakakolwiek istotna przebudowa linii energetycznej i związanych z nią urządzeń na nieruchomościach uczestników, prowadząca do zmian ich umiejscowienia lub modyfikacji ich podstawowych właściwości, bądź sposobu wykonywania posiadania, wykluczająca tożsamość przedmiotu tego posiadania w całym wymaganym do zasiedzenia okresie. Wykazana została ponadto ciągłość posiadania przez cały okres wymagany do zasiedzenia i następstwo prawne po stronie wnioskodawcy połączone z niezakłóconym i efektywnym korzystaniem z trwałego widocznego urządzenia na gruncie. Spełnione w konsekwencji zostały wszystkie przesłanki pozwalające na stwierdzenie zasiedzenia służebności o treści wskazanej we wniosku.

Finalnie Sąd I instancji mając na uwadze zarzuty uczestników zwrócił uwagę, że brak jest przepisów lub norm, które w dokładny i sformalizowany sposób określałyby wielkość obszaru stanowiącego niezbędny pas techniczny. Służebność przesyłu winna obejmować powierzchnię o wielkości "koniecznej dla właściwego korzystania z używanych urządzeń" jaka pozwala na bieżącą obsługę linii elektroenergetycznej i związanej z nią infrastruktury, a także zapewnia możliwość przeprowadzania okresowych konserwacji linii, jej ewentualnych modernizacji bądź napraw w razie awarii. Pas ten nazywany pasem eksploatacyjnym lub technologicznym, jest określany w warunkach budowlanych wydawanych dla konkretnej linii energetycznej lub przez właściciela sieci (operatora) w Instrukcji (...) i Eksploatacji Sieci Przesyłowej lub Dystrybucyjnej. W tym zakresie mają też zastosowanie m.in. Rozporządzenie Ministra Gospodarki z 4 maja 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego, Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów; Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 29 lipca 2004 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku oraz normy określające projektowanie i budowę elektroenergetycznych linii napowietrznych i kablowych. Dotyczy to jednak wyłącznie nowo budowanych linii. Zdaniem Sądu, w przypadku linii dotychczas eksploatowanych, co do których nie były wydawane stosowne warunki techniczne, zasadnicze znaczenie przy określaniu szerokości pasa gruntu pozwalającego na obsługę i utrzymanie urządzeń przesyłowych mają faktyczne warunki eksploatacji sieci. Do tej właśnie praktyki korzystania prze przedsiębiorstwo przesyłowe nawiązuje wydana w sprawie opinia. Powyższy sposób określenia powierzchni gruntu służebnego w pełni koresponduje z istotą zasiedzenia. Uczestnicy nie wnosili poza tym o przeprowadzenie w niniejszej sprawie dowodu z opinii biegłego z zakresu elektroenergetyki w celu weryfikacji faktycznego i uzasadnionego zakresu korzystania z ich gruntu na cele przesyłowe. W realiach sprawy brak jest ponadto jakichkolwiek normatywnych podstaw do wyznaczania drogi koniecznej mającej służyć zapewnieniu przedsiębiorstwu energetycznemu dostępu do eksploatowanych urządzeń. Nie należy to do istoty rozpoznawanej sprawy a ponadto potrzeba ustanowienia drogi koniecznej i związane z tym przesłanki nie zostały wykazane ani uzasadnione.

Orzeczenie o kosztach postepowania oparto na art. 520 § 1 k.p.c.

Apelację od powyższego orzeczenia wywiedli uczestnicy postępowania E. M. (2) i S. M. domagając się jego uchylenia i oddalenia wniosku, a także zasądzenia od wnioskodawczyni na ich rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych.

Zaskarżonemu postanowieniu apelujący zarzucili naruszenie:

a)  art. 233 k.p.c. w zw. z art 231 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego i uznanie, iż doszło do zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu na nieruchomości uczestników w sytuacji, gdy z przedłożonej dokumentacji nie wynika, aby dotyczyły urządzeń przesyłowych na nieruchomości uczestników.

b)  art. 172§ 1 k.c. w zw. z art. 292 k.c. w zw. z art 352 § 1 k.c. polegające na ich błędnej wykładni i przyjęciu, iż: dobrą bądź złą wiarę posiadacza służebności gruntowej należy oceniać w momencie wybudowania urządzeń, a nie w momencie przystąpienia do posiadania służebności prowadzącego do zasiedzenia; nadto przyjęcie, iż poprzednik prawny wnioskodawczyni przystąpił do posiadania służebności w dobrej wierze, w sytuacji gdy w dacie nabycia nieruchomości uczestników od Skarbu Państwa poprzednik prawny wnioskodawczyni nie legitymował się żadnym skutecznym tytułem do stałego korzystania z nieruchomości w zakresie służebności.

W uzasadnieniu apelacji odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. uczestnicy podnieśli, że z przedłożonej przez wnioskodawczynię dokumentacji nie wynikało, iżby dotyczyła urządzeń przesyłowych znajdujących się na ich nieruchomości. Nadto zaoferowany przez wnioskodawczynię materiał dowodowy jest w znacznej części nieczytelny bądź zawiera treści specjalistyczne, które są niezrozumiałe. Tymczasem w orzecznictwie przyjmuje się, że dokumentacja przedkładana przez zakłady przesyłowe musi być szczegółowa, wiarygodna a jednocześnie musi z nich wynikać czy zostały spełnione ustawowe przesłanki nabycia tego prawa (tak: SN w postanowieniu z dnia 18 kwietnia 2008 r., II CSK 627/07). Zdaniem uczestników, przedłożona w sprawie dokumentacja jest zbyt skąpa by na jej podstawie pozbawić właściciela nieruchomości przysługujących mu praw, tym bardziej, iż z treści przedłożonych dokumentów nie można stwierdzić, że dotyczą nieruchomości uczestników i nie można ustalić, aby dotyczyły urządzenia przesyłowego przebiegającego przez ich działkę. Słusznie Sąd I instancji stwierdził, iż: brak jest w szczególności kompletnej dokumentacji budowlanej związanej z realizację tej inwestycji energetycznej, w tym protokołów odbioru technicznego. Niezrozumiałym jest w związku z tym dla apelujących, dlaczego uwzględniono wniosek o stwierdzenie zasiedzenia w oparciu o art. 231 k.p.c., w sytuacji, gdy zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2010 r. (IV CSK 152/10): „Zasiedzenie jest odstępstwem od zasady nienaruszalności prawa własności. Dlatego wszelkie wątpliwości powinny być tłumaczone na korzyść ochrony własności."

Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia art. 172§ 1 k.c. w zw. z art. 292 k.c. w zw. z art 352 § 1 k.c. apelujący podnieśli, że nabyli działkę o nr (...) w dniu 21 grudnia 1989 r. od Skarbu Państwa w drodze sprzedaży. Do tej daty zarówno nieruchomość jak i urządzenia przesyłowe stanowiły własność Skarbu Państwa, co w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego wykluczało rozpoczęcie biegu zasiedzenia (tak SN w postanowieniach z dnia 4 lipca 2014 r., II CSK 551/13 oraz z dnia 3 lutego 2010 r., II CSK 465/09). W ocenie uczestników niedopuszczalnym zatem pozostawało dokonanie oceny istnienia dobrej lub złej wiary przed przystąpieniem do posiadania służebności przez poprzednika prawnego wnioskodawczym, a więc przed 21 grudnia 1989 r. Skarżący zarzucili przy tym, że Sąd I instancji w sposób nieprawidłowy dokonał oceny istnienia dobrej/złej wiary w dacie wybudowania urządzeń zamiast na moment przystąpienia do posiadania służebności.

W ocenie uczestników wadliwie przyjęto, iż wnioskodawczyni bądź jej poprzednicy prawni posiadali służebność w dobrej wierze. Domniemanie dobrej wiary nie może być bowiem traktowane jako bezwzględne - zwłaszcza w zakresie, w jakim przeciwstawia się konstytucyjnej zasadzie ochrony prawa własności. W przedmiotowej sprawie wnioskodawczyni oraz jej poprzednicy prawni jako przedsiębiorcy, przy dołożeniu minimum staranności winni wiedzieć, iż posadowienie na cudzej nieruchomości urządzeń przesyłowych wymaga uregulowania prawnego czy to na drodze sądowej, czy też w drodze umowy sporządzonej w formie aktu notarialnego albo poprzez uzyskanie stosownej decyzji administracyjnej. Skoro Skarb Państwa w dniu 21 grudnia 1989 r. zbył na rzecz uczestników działkę nr (...), na której posadowione były urządzenia przesyłowe stanowiące jego własność to winien wiedzieć, o konieczności uregulowania stanu prawnego tych urządzeń tak aby móc swobodnie z nich korzystać.

Wskazali, iż zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2009 r., II CSK 594/08, stałe korzystanie z linii przesyłowej, polegające na prowadzeniu prac o charakterze konserwacyjnym lub naprawczym zakłada konieczność swobodnego dostępu do tych urządzeń a tych uprawnień nie gwarantuje uzyskanie pozwolenia na budowę urządzeń przesyłowych, jak też zgodność budowy z wymaganiami Prawa budowlanego. Przedsiębiorstwo energetyczne, które nie legitymuje się uprawnieniem do ingerowania w sferę cudzej własności nieruchomości dla bieżącego utrzymania urządzeń przesyłowych, korzysta z tej nieruchomości w złej wierze. (por. wyroki z dnia 29 stycznia 2008 r. IV CSK 410/2007 oraz z dnia 9 sierpnia 2005 r., IV CK 82/2005). W ocenie apelujących w niniejszej sprawie nie zaistniały przesłanki do przyjęcia, iż korzystanie z ich nieruchomości miało swoją podstawę w przepisach prawa - zarówno wnioskodawczyni jak i jej poprzednik prawny nie mogli być w błędnym i usprawiedliwionym okolicznościami przekonaniu, iż przysługuje im prawo do korzystania z nieruchomości Uczestników (tak też SN w wyroku z dnia 17 marca 2010 r., II CSK 439/2009).

Finalnie apelujący zwrócili uwagę wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 października 2003 r., który odnosząc się do konstytucyjnie gwarantowanej ochrony własności wyraźnie stwierdził, iż: „ Zasiedzenie jest odstępstwem od tej zasady i to bardzo daleko idącym. W związku z tym wszelkie wątpliwości powinny być tłumaczone na korzyść ochrony własności (innych praw majątkowych), bez względu na to, czy chodzi o własność (prawa majątkowe) osób fizycznych, jednostek samorządu terytorialnego, Skarbu Państwa czy innych podmiotów (podobnie wyrok TK z dnia 25 maja 1999 r. oraz postanowieniem SN z dnia 4 lipca 2014 r., II CSK 639/13).

W odpowiedzi na apelację uczestniczka (...) S.A. w P. wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od uczestników solidarnie na jej rzecz kosztów postępowania odwoławczego, wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni (...) Sp. z o.o. w P. wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od uczestników solidarnie na jej rzecz kosztów postępowania odwoławczego, wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja uczestników postępowania doprowadziła do zmiany zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia w odniesieniu do działki numer (...), a w pozostałym zakresie skutkowała wydaniem orzeczenia o charakterze kasatoryjnym.

Tytułem wyjaśnienia na wstępie należało zauważyć, iż przedmiotem zgłoszonego przez wnioskodawczynię (...) Sp. z o.o. w P. w niniejszej sprawie wniosku było żądanie stwierdzenia zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej w treści służebności przesyłu, polegającej na nieodpłatnym korzystaniu z nieruchomości uczestników postępowania S. M. i E. M. (1), położonych w miejscowości G., gmina T., stanowiących działki gruntu nr (...) (KW nr (...)), oraz nr 135/1 (KW nr (...)), w części na której posadowiona jest infrastruktura elektroenergetyczna w postaci napowietrznej linii 15 kV nr 114/18.

W świetle powyższego rozstrzygnięciem w rozpatrywanej sprawie objęte były dwie nieruchomości, dla których prowadzone są osobne księgi wieczystej, stanowiące odrębny od siebie przedmiot własności. Wprawdzie niewątpliwie owe nieruchomości znajdują się w sąsiedztwie, nadto posadowiona jest na nich ta sama linia energetyczna 15 kV, to jednak z uwagi na odmienną historię obydwu działek w zakresie prawa własności, stwierdzić należało, że status prawny tych nieruchomości w kontekście rozpoczęcia biegu terminu zasiedzenia był odmienny, co powoduje, że w istocie mamy do czynienia w niniejszej sprawie z dwoma różnymi sprawami, co do których ocena zasinienia przesłanek stwierdzenia zasiedzenia winna zostać dokonana oddzielnie.

Tak przyjmując Sąd Okręgowy odnosząc się wpierw do działki nr (...) zważył, iż w myśl art. 305 1 k.c. nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia, o których mowa w art. 49 § 1, prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń (służebność przesyłu). Co ważne, służebność przesyłu przechodzi na nabywcę przedsiębiorstwa lub nabywcę urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 (art. 305 3 § 1 k.c.). Na gruncie art. 305 4 k.c. do służebności przesyłu odpowiednie zastosowanie mają przepisy regulujące służebność gruntową, w tym art. 292 k.c., zgodnie z którym, służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie stosuje się odpowiednio. W myśl art. 172 § 1 k.c., posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie), a po upływie lat trzydziestu, jeżeli jest posiadaczem w złej wierze (art. 172 § 2 k.c.). Natomiast stosownie do art. 176 § 1 k.c., jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni posiadacz uzyskał posiadanie nieruchomości w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi przynajmniej lat trzydzieści.

Co prawda nie sposób nie zauważyć, iż przepisy art. 305 1 – 305 4 k.c., którymi wprowadzony został nowy, trzeci - obok służebności gruntowych i służebności osobistych - rodzaj służebności, określanej jako służebność przesyłu, obowiązują dopiero od dnia 03 sierpnia 2008 r. [dzień wejścia w życie ustawy z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 116, poz. 731)]. Niemniej w orzecznictwie przyjmuje się, że przed ustawowym uregulowaniem służebności przesyłu dopuszczalne było nabycie w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa energetycznego. Przyjęto, że przed dniem 3 sierpnia 2008 r. możliwe było nabycie przez zasiedzenie służebności gruntowej o treści służebności przesyłu, zaś jeżeli stan ten utrzymywał się po tym dniu, stwierdzenie zasiedzenia winno dotyczyć już służebności przesyłu. Konsekwentnie przyjmuje się przy tym, że okres występowania na nieruchomości stanu faktycznego odpowiadającego treści przesyłu przed wejściem w życie art. 3051 – 3054 k.c. podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności – tj. służebności przesyłu ( por. m.in. wyroki SN: z dnia 12.12.2008 r., II CSK 389/08; z dnia 10.07.2013 r., V CSK 320/12 oraz z dnia 25.04.2014 r., II CSK 433/13; uchwała siedmiu sędziów SN z dnia 9.08.2011 r., III CZP 10/11; postanowienia SN: z dnia 26.07.2012 r., II CSK 752/11; z dnia 6.07. 2011 r., I CSK 157/11, oraz z dnia 26.06.2013 r. II CSK 626/12).

W świetle powyższego, co do zasady – w przypadku wystąpienia ustawowych przesłanek – możliwe do uwzględnienia było żądanie wnioskodawczyni, dotyczące nabycia w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadające w swej treści służebności przesyłu.

Przepis art. 292 k.c. przewiduje, iż służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia, to znakiem tego, można zasiedzieć tylko służebność czynną, nie można natomiast zasiedzieć służebności biernej. Urządzenie musi mieć cechę pewnej trwałości i stanowić wynik celowego działania człowieka uzewnętrznionego w trwałej postaci widocznego przedmiotu, czy urządzeń, wymagających do swego powstania ludzkiej pracy. Zgodnie z art. 352 § 1 k.c., osoba korzystająca z cudzej nieruchomości, w zakresie odpowiadającym treści służebności, jest jej posiadaczem. Posiadanie prowadzące do zasiedzenia służebności ma zatem charakter swoisty. Wykonywanie władztwa w stosunku do rzeczy ograniczone jest do powtarzających się, w miarę potrzeby, aktów odpowiadających działaniom podejmowanym przez uprawnionego z tytułu służebności. Wykonywanie tych aktów władztwa musi cechować się pewną stałością. Ponadto posiadanie służebności musi być nieprzerwane (por. S. Rudnicki, Komentarz, 2006, s. 476-477; J. Pisuliński, Kazusy z prawa cywilnego z rozwiązaniami, Warszawa 1997, s. 55 i n.).

Przesłankami zasiedzenia służebności gruntowej czynnej są zatem: posiadanie służebności polegające na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu oraz upływ oznaczonego w ustawie czasu, czyli 20 lub 30 lat, w zależności od tego, czy posiadacz służebności był w dobrej, czy w złej wierze ( zob. wyrok SN z dnia 31.01.1967 r., III CR 270/66). Sąd meriti winien zatem rozważyć, czy przedsiębiorstwo energetyczne posiadało służebność, a jeżeli tak, to w jakim zakresie. Nadto czy upłynął już okres czasu niezbędny do zasiedzenia, przy czym dokonując ustaleń w tym przedmiocie winien jednocześnie ocenić charakter tego posiadania, tj. czy było to posiadanie w dobrej czy złej wierze, albowiem kwestia ta ma kluczowe znaczenie dla ustalenia daty zasiedzenia i winna być ona dokonywana na moment objęcia służebności w posiadanie ( por. postanowienia SN: z dnia 3.10.2014 r., V CSK 579/13; z dnia 17.12.2010 r., III CSK 57/10; wyrok SN z dnia 25.04.2014 r., II CSK 433/13).

Nie budziło wątpliwości, iż na nieruchomości uczestników postępowania, stanowiącej działkę gruntu nr (...), posadowione jest urządzenie infrastruktury elektroenergetycznej w postaci linii 15 kV nr 114/18, będące własnością wnioskodawczyni, a stanowiące poza wszelką wątpliwością trwałe i widoczne urządzenie w rozumieniu art. 292 k.c. Jak trafnie ustalił w tej materii Sąd Rejonowy na podstawie załączonej do akt sprawy dokumentacji oraz zeznań świadka Z. K., owa infrastruktura elektroenergetyczna wybudowana została jeszcze w okresie przedwojennym i choć w roku 1979 r. doszło do remontu przedmiotowych urządzeń, to jednak z okoliczności sprawy nie wynika, by w konsekwencji tej modernizacji doszło do zmiany przebiegu linii. Sama wnioskodawczyni nie sformułowała żadnych twierdzeń faktycznych w tym zakresie, jak również okoliczność ta nie wynikała z zeznań świadka Z. K., który wskazał, że „ Nie wiadomo mi także o dokonywanej w przeszłości zmianie przebiegu opisywanej linii energetycznej” (k.215). Należało zatem przyjąć, że co najmniej od lat 50 – tych ubiegłego wieku ta infrastruktura elektroenergetyczna była w sposób ciągły nieprzerwany i niezmienny wykorzystywana przez poprzedników prawnych wnioskodawczyni, a potem przez nią samą, w zakresie prowadzonego przedsiębiorstwa elektroenergetycznego w sposób odpowiadający treścią służebność przesyłu.

Mieć jednak należało na uwadze, że nieruchomość stanowiąca działkę gruntu nr (...) do dnia 21 grudnia 1989 r. pozostawała we własności Skarbu Państwa. Z załączonej do akt kserokopii umowy sprzedaży, sporządzonej w formie aktu notarialnego rep. A nr (...) (k. 405-407), wynikało bowiem, że dopiero w tym dniu Skarb Państwa zbył własność przedmiotowej działki na rzecz osób fizycznych, tj. uczestników postępowania S. M. i E. M. (1).

Okoliczność ta jest o tyle istotna, iż do nabycia służebności w imieniu własnym i na własną rzecz niezbędna jest zdolność do bycia podmiotem praw rzeczowych, zaś ograniczenia w tym zakresie mogą wynikać z ustawy. Przykładem takiej regulacji był art. 128 k.c. obowiązujący do chwili wejścia w życie ustawy z dnia 31.01.1989 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 3, poz. 11). Przepis ten – utrzymujący zasadę jednolitej socjalistycznej własności ogólnonarodowej (państwowej) – przewidywał, że własność państwowa przysługuje niepodzielnie państwu a państwowe osoby prawne, w granicach swej zdolności prawnej, wykonują w imieniu własnym względem zarządzanych przez nie części mienia ogólnonarodowego uprawnienia płynące z własności państwowej. Przedsiębiorstwa państwowe wykonywały zatem jedynie zarząd mieniem państwowym w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa ( por. wyrok SN z dnia 15.04.1966 r. I CR 80/66; uchwała SN z dnia 16.10.1961 r. I CO 20/61, oraz postanowienie SN z dnia 25.01.2006 r. I CSK 11/05). Odnosiło się to do posiadania, jeżeli wykonywane było przez przedsiębiorstwo państwowe. Upływu okresu zasiedzenia powodował, że własność lub inne prawo rzeczowe nabywał Skarb Państwa, gdyż korzystanie z nieruchomości oraz ze służebności gruntowych przez przedsiębiorstwo państwowe następowało na rzecz Skarbu Państwa ( por. postanowienia SN: z dnia 10.07.2008 r., III CSK 73/08 oraz z dnia 11.12.2008 r., II CSK 314/08). Przedsiębiorstwa państwowego nie można zatem uznać w okresie do 1.02.1989 r. za samoistnego posiadacza nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności gruntowej (por. postanowienia SN: z 10.07.2008 r., III CSK 73/08; z 16.10.2009 r., II CSK 103/09; z 5.06.2009 r., I CSK 495/08). Przy czym tylko wówczas, gdy Skarb Państwa był jednocześnie posiadaczem służebności gruntowej przesyłu jak i właścicielem nieruchomości obciążonej ( tak SN w postanowieniach: z 6.09.2013 r., V CSK 440/12; z 13.06.2013 r., IV CSK 672/12; z 9.02.2012 r., III CZP 93/11; z 14.10.2011 r., III CSK 251/10; a także uchwała SN z 26.10.2007 r., III CZP 30/07).

W rezultacie przedsiębiorstwa państwowe, a więc również poprzednik prawny wnioskodawczyni, uzyskały zdolność posiadania rzeczy we własnym imieniu z dniem 1 lutego 1989 r. Powyższe nie oznacza jednak, a jak przyjął to wadliwie Sąd I instancji, że od tej daty możemy w odniesieniu do działki nr (...) mówić o prowadzącym do zasiedzenia posiadaniu przez przedsiębiorstwo energetyczne służebności gruntowej.

Jak bowiem wprost wynika z uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2015 r. (V CSK 625/14), ustawa ta nie przekształciła ex lege stosunków własnościowych państwowych osób prawnych w stosunku do składników majątkowych, które w dniu 1 lutego 1989 r. były w zarządzie tych osób. Przekształcenie prawa zarządu przysługującego państwowym osobom prawnym w stosunku do gruntów będących własnością Skarbu Państwa w prawo użytkowania wieczystego nastąpiło dopiero z dniem 5 grudnia 1990 r., na podstawie art. 2 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 września 1990 r. o zmianie ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (Dz. U. Nr 79, poz. 464 z późn. zm.). W przepisie tym uregulowano, że grunty stanowiące własność Skarbu Państwa lub własność gminy (związku międzygminnego) będące w dniu wejścia w życie ustawy w zarządzie państwowych osób prawnych innych niż Skarb Państwa, stają się z tym dniem z mocy prawa przedmiotem użytkowania wieczystego. Prawo zarządu istniejące w dniu 5 grudnia 1990 r. po stronie państwowych osób prawnych w stosunku do gruntów stanowiących własność Skarbu Państwa lub własność gminy (z wyjątkiem gruntów Państwowego Funduszu Ziemi) przekształciło się więc z mocy prawa z tym dniem w prawo użytkowania wieczystego w rozumieniu kodeksu cywilnego, natomiast w odniesieniu do budynków, innych urządzeń i lokali znajdujących się na tych gruntach – w prawo własności ( vide uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1991 r. – zasada prawna – III CZP 38/91, OSNCP 1991, nr 10-12, poz. 118, i uchwała składu pięciu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 października 1990 r., III AZP 13/90, OSP 1991, nr 6, poz. 60).

W związku z powyższym co do zasady przyjąć należało, że będące poprzednikiem prawnym wnioskodawczyni przedsiębiorstwo państwowe nie mogło być uznane za posiadacza urządzeń przed dniem 5 grudnia 1990 r. Skoro tak, to należało przyjąć, że bieg terminu zasiedzenia rozpoczął się w odniesieniu do działki nr (...) dopiero od dnia 5 grudnia 1990 r., kiedy to przedmiotowa nieruchomość stanowiła już własność osób fizycznych i na ten moment należy dokonać oceny dobrej lub złej wiary posiadacza służebności.

Rozważając tą kwestię Sąd Odwoławczy doszedł do przekonania, odmiennego aniżeli Sąd Rejonowy, że w realiach rozpatrywanej sprawy nie możemy mówić o dobrej wierze posiadacza służebności gruntowej w stosunku do działki nr (...).

Godzi się zauważyć, że wprawdzie ustawodawca nie definiuje pojęcia „dobrej wiary”, to jednak orzecznictwo konsekwentnie i w zasadzie bez wyjątków odwołuje się do tradycyjnej koncepcji dobrej wiary i według niej przyjmuje się, że dobra wiara polega na błędnym, ale w danych okolicznościach usprawiedliwionym przekonaniu, że danej osobie przysługuje wykonywane przez nią prawo ( por. m.in. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 11.12.1975 r., III CZP 63/75; uchwała SN z dnia 24.03.1980 r., III CZP 14/80; uchwała SN z dnia 6.12.1991 r., III CZP 108/91; a także postanowienia SN: z 4.11.1999 r., II CKN 560/98; z 14.06.2005 r., V CK 700/04, z 9.01.2014 r., V CSK 87/13). Co istotne, dla oceny dobrej albo złej wiary posiadacza wykonującego władztwo prowadzące do zasiedzenia nieruchomości istotny jest stan świadomości w chwili objęcia rzeczy w posiadanie. Późniejsze zmiany świadomości posiadacza pozostają bez wpływu na tę ocenę, a w konsekwencji na długość okresu zasiedzenia ( np. postanowienie SN z dnia 25.06.2003 r., III CZP 35/03), co wynika z gramatycznej wykładni art. 172 § 1 k.c., w którym mowa jest o „uzyskaniu posiadania”, więc o badaniu dobrej albo złej wiary w chwili objęcia nieruchomości w posiadanie.

Oceny charakteru posiadania trzeba dokonać z uwzględnieniem wynikającego z art. 7 k.c. domniemania istnienia dobrej wiary, skutkującego tym, że sąd oceniając stan świadomości posiadacza w chwili objęcia rzeczy w posiadanie i dokonując swobodnej oceny dowodów wychodzi z założenia istnienia dobrej wiary – bez dowodu przyjmuje istnienie dobrej wiary. Powyższe domniemanie prawne, wprawdzie wiążące dla sądu orzekającego (art. 234 k.p.c.), to jednak usuwalne, zatem nie jest wykluczona możliwość wykazania faktu przeciwnego. Zmianie ulega w takim wypadku ogólna zasada rozkładu ciężaru dowodu, z przerzuceniem obowiązku dowodzenia na drugą stronę ( por. postanowienia SN: z dnia 10.01.2013 r., V CSK 282/12 oraz z dnia 7.05.2014 r., II CSK 472/13). To strona przecząca istnieniu dobrej wiary winna zatem udowodnić, że przedsiębiorca przesyłowy wiedział o okolicznościach istotnych z punktu widzenia przepisu chroniącego jego dobrą wiarę, albo że niewiedza o tych okolicznościach była wynikiem jego niedbalstwa, co uzasadniałoby przyjęcie jego złej wiary w momencie objęcia przez niego w posiadanie służebności gruntowej podobnej do przesyłu. Należy pamiętać o tym, że istnienie wynikającego z art. 7 k.c. domniemania nie oznacza, że sąd orzekający jest zwolniony od oceny przesłanek i faktów, na które powołuje się osoba podnosząca zarzut zasiedzenia i zawsze ma obowiązek przyjąć istnienie dobrej wiary, nawet przy braku aktywności uczestników postępowania. Fakty domniemane powinny podlegać ocenie w kontekście wszystkich dowodów zebranych w sprawie. Nie jest też wyłączone stosowanie domniemań faktycznych, jeśli byłyby do tego podstawy ( por. postanowienia SN: z dnia 20.04.1994 r., I CRN 44/94; z dnia 10.10.1997 r., II CKN 378/97; z dnia 7.10.2010 r., IV CSK 152/10; z dnia 9.01.2014 r. V CSK 87/13).

Fundamentalne znaczenie dla zdefiniowania terminu „dobrej wiary” mają poglądy Sądu Najwyższego systematyzujące dorobek orzeczniczy na temat tej instytucji, ze względu na zmiany ustrojowe, wyrażone w treści uchwały 7 sędziów – zasady prawnej z dnia 6 grudnia 1991 r. wydanej w sprawie III CZP 108/91 (OSNC 1992/4/48), która wprawdzie dotyczy sytuacji osoby wchodzącej w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy mającej na celu przeniesienie własności, zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego, ale odnosi się do kwestii ogólnych związanych z nakazem analizy „konkretnych okoliczności faktycznych występujących w rozstrzyganej sprawie”.

Analizując powojenne orzecznictwo Sąd Najwyższy wyodrębnił dwa poglądy na to czym jest dobra wiara: tzw. tradycyjny, według którego dobra wiara polega na błędnym, ale w danych okolicznościach usprawiedliwionym przekonaniu posiadacza nieruchomości, że przysługuje mu wykonywane przez niego prawo oraz tzw. zliberalizowany, przyjmujący, że dobra wiara posiadacza jest równoznaczna z jego przekonaniem, opartym na obiektywnych przesłankach, wywodzących się ze stosunku będącego podstawą i przyczyną konkretnego stanu faktycznego, że wykonując w swoim imieniu prawo własności niczyjego prawa nie narusza, co występuje przede wszystkim wtedy, gdy otrzymał on posiadanie od właściciela rezygnującego ze swego prawa. Sąd Najwyższy, w treści analizowanej uchwały uznaje za prawidłowe stanowisko określone jako tradycyjne, stwierdzając, iż skoro Rzeczpospolita Polska jest - zgodnie z art. 1 Konstytucji (w brzmieniu ustalonym ustawą z dnia 29.12.1989 r. o zmianie Konstytucji - Dz. U. Nr 75, poz. 444) - demokratycznym państwem prawnym, to w państwie takim obowiązujące przepisy prawne powinny być przestrzegane, a przy ich tłumaczeniu przez powołane do tego organy, w tym sądy, powinna być powyższa, konstytucyjna zasada uwzględniana. Sąd Najwyższy stwierdził, iż znajomość przepisów dotyczących obrotu nieruchomościami oraz ich dostępność jest tak duża i wystarczyłoby zachowanie minimum staranności. Nie nakładanie na strony jakichkolwiek obowiązków w zakresie zapoznania się z obowiązującymi przepisami pozostawałoby w sprzeczności z w/w konstytucyjną zasadą państwa prawnego. Różnicowałoby też wymagania w zakresie zachowania staranności w stosunku do osób zawierających umowy notarialne oraz tzw. nieformalne, co nie znajduje żadnego uzasadnienia. Za tradycyjnym rozumieniem dobrej wiary posiadacza nieruchomości, który objął ją we władanie na podstawie umowy sporządzonej bez zachowania wymaganej przez obowiązujące prawo formy aktu notarialnego, przemawia także zasada ochrony własności, będąca jedną z podstawowych zasad w stosunkach cywilnoprawnych, w tym przede wszystkim w stosunkach prawnorzeczowych. Podkreślono, iż zmiany ustawodawcze zmierzają do zwiększenia ochrony własności, na co wskazuje zmiana art. 7 Konstytucji, jak i zmiana przepisów kodeksu cywilnego, wprowadzona ustawą z dnia 28.07.1990 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321), polegająca m.in. na uchyleniu art. 139 k.c., poręczającego całkowitą ochronę tylko – jeśli chodzi o mienie osób fizycznych – własności osobistej oraz na przedłużeniu okresów posiadania nieruchomości dla nabycia własności przez zasiedzenie (art. 172 § 1 k.c.). Przyczyna dążenia do zwiększenia ochrony prawnej własności jest w tym wypadku oczywista. Tylko pełna realizacja zasady ochrony własności może doprowadzić do przebudowy struktury gospodarczej państwa i do właściwego przeprowadzenia przekształceń własnościowych.

Podobnie należy ujmować kwestię kolizji interesów chronionych przez przepisy rangi konstytucyjnej (prawo własności), z normami chroniącymi relacje cywilnoprawne przedsiębiorstw energetycznych i podmiotów, których własność jest ograniczana funkcjonowaniem tych przedsiębiorstw, postrzegane poprzez pryzmat ochrony dobrej wiary opisany w art. 7 k.c.

Zważając na powyższe stanowisko wyrażone w orzecznictwie i przenosząc jego istotę na kanwę rozpatrywanej sprawy Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, iż zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy nie daje podstaw do poczynienia ustaleń odnośnie istnienia dobrej wiary po stronie poprzednika prawnego wnioskodawczyni w dacie objęcia w posiadanie przedmiotowej służebności.

Za trafnością powyższego przyjęcia przemawia przede wszystkim fakt, iż jeszcze przed wejściem przez poprzednika prawnego wnioskodawczyni w posiadanie służebności przesyłu, nieruchomość gruntowa stanowiąca działkę nr (...), na której posadowiona jest sporna linia elektroenergetyczna 15 kV nr 114/18, została zbyta przez Skarb Państwa na rzecz osób fizycznych, tj. uczestników postępowania (vide akt notarialny z dnia 321 grudnia 1989 r., rep A nr 1628/1989; k. 405-407). Skoro nieruchomość ta została zbyta przez Skarb Państwa, to niewątpliwie dokonując zbycia nieruchomości organ Skarbu Państwa musiał mieć świadomość, że Skarb Państwa utracił w tym momencie tytuł prawny do utrzymywania linii energetycznej na gruncie. Brak było w umowie stosownych zapisów uprawniających Skarb Państwa do dalszego korzystania z gruntu. W konsekwencji skoro taką świadomość można przypisać organowi działającemu za Skarb Państwa, również poprzednik prawny wnioskodawczyni, będącym państwowym przedsiębiorstwem energetycznym działającym wówczas w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, musiał mieć świadomość, że wobec sprzedaży działki nr (...), nie przysługuje mu już prawo do korzystania z tej nieruchomości. W konsekwencji nie powinno budzić zastrzeżeń stwierdzenie, iż rozsądnie oceniając sprawę musiał mieć świadomość, że nie przysługiwało mu prawo do ingerowania w tę nieruchomość, w tym także w zakresie utrzymania na niej spornych linii energetycznych.

Należy w tym miejscu zauważyć, iż stosownie do art. 245 § 2 zd. 2 k.c. ustanowienie służebności gruntowej wymaga oświadczenia złożonego w formie aktu notarialnego. Zgodnie zaś z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 lutego 1988 r. (IV CR 45/88, OSNC 1990/2/33) korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności gruntowej na podstawie oświadczenia złożonego bez formy aktu notarialnego jest posiadaniem tej służebności w złej wierze. Nadto wiedzą powszechną jest, że korzystanie z cudzego gruntu wymaga tytułu prawnego, wobec czego domniemanie dobrej wiary posiadacza (art. 7 k.c.) wzruszyć może stwierdzenie, że posiadacz w chwili rozpoczęcia posiadania w zakresie odpowiadającym służebności przesyłu wiedział lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o tym, że narusza swym zachowaniem prawo innej osoby. Takim dowodem może być stwierdzenie braku własnego tytułu posiadacza uprawniającego do wejścia na cudzy grunt czy korzystania z niego w określonym zakresie ( por. wyroki SN: z dnia 25.11.2008 r., II CSK 346/08,; z dnia 3.04.2009 r., II CSK 400/08; z dnia 24.07.2009 r., II CSK 121/09; a także postanowienia SN: z dnia 17.03.2010 r., II CSK 439/09; z dnia 6.09.2013 r. V CSK 440/12).

W świetle powyższego, skoro w dacie objęcia posiadania służebności przez poprzednika prawnego wnioskodawczyni nieruchomość pozostawała w posiadaniu innego podmiotu, o czym ten z łatwością mógł się dowiedzieć, to wnioskodawczyni winna była wykazać za pomocą stosownych dokumentów – w postaci chociażby decyzji administracyjnej, wyroku sądu czy umowy cywilnoprawnej – na jakiej podstawie jej poprzednik prawny ingerował w przysługujące innemu podmiotowi prywatnemu prawo własności. Tymczasem lektura akt sprawy dowodzi, iż na żadnym etapie toczącego się postępowania wnioskodawczyni nie wykazała na jakich to podstawach prawnych miało opierać się korzystanie przedsiębiorstwa energetycznego z nieruchomości już po jej zbyciu na rzecz osób fizycznych. Brak jest w tym zakresie jakiegokolwiek materiału dowodowego przedstawionego przez wnioskodawczynię.

Wobec powyższego Sąd Okręgowy przyjął, iż skoro wnioskodawczyni nie wykazała na jakiej podstawie jej poprzednik prawny władał nieruchomością uczestników postępowania już po zbyciu nieruchomości przez Skarb Państwa na ich rzecz, to ocenić należało, iż stan faktyczny sprawy nawet przy uwzględnieniu domniemania wynikającego z art. 7 k.c., nie pozwalał na przyjęcie, że mógł on mieć – funkcjonując w ówczesnym porządku prawnym – błędne, ale usprawiedliwione przekonanie, iż posiadanie służebności przesyłu jest posiadaniem wykonywanym w dobrej wierze.

Powyższe przyjęcie jest tym bardziej uzasadnione, jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, iż poprzednik prawny wnioskodawczyni, będący przecież profesjonalnym przedsiębiorstwem energetycznym, musiał zdawać sobie sprawę, że pomimo zbycia przez Skarb Państwa na rzecz innego podmiotu własności nieruchomości będącej przedmiotem tego postępowania, nadal pozostanie na jej terenie infrastruktura elektroenergetyczna, co do której niewątpliwie będzie istniała potrzeba jej dalszej eksplantacji przez przedsiębiorcę energetycznego. Okoliczność zaś, że pomimo tej świadomości Skarb Państwa nie zabezpieczył należycie swych interesów – a w istocie interesów państwowego przedsiębiorstwa energetycznego – i zbywając nieruchomość na rzecz osób fizycznych nie zastrzegł w treści umowy sprzedaży dla siebie żadnego uprawnienia do dalszego korzystania ze zbywanej nieruchomości w zakresie niezbędnym do eksplantacji pozostawionej na gruncie infrastruktury elektroenergetycznej, to taka postawa nie mogła w żadnym wypadku przemawiać na korzyść poprzednika prawnego wnioskodawczyni i skutkować przyjęcie istnienia po jego stronie dobrej wiary w takim zachowaniu.

Tak przyjmując ostatecznie uznano, że okoliczności rozpatrywanej sprawy przemawiały za przyjęciem, iż posiadanie służebności przez poprzednika prawnego wnioskodawczyni było posiadaniem w złej wierze, do którego zastosowanie znajduje 30 - letni termin zasiedzenia. Biorąc pod uwagę datę przejścia prawa własności ze Skarbu Państwa na uczestników (gdyż w tej dacie nastąpiło rozejście się prawa własności gruntu i linii) zasiedzenie służebności mogłoby nastąpić najwcześniej 21 grudnia 2019 roku. Skoro zaś termin ten jeszcze nie upłynął, to wniosek o stwierdzenie zasiedzenia zgłoszony w tym postępowaniu odnośnie tej działki podlegał oddaleniu.

Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone postanowienie w jego punkcie 1. w ten sposób, że wniosek o stwierdzenie zasiedzenia w zakresie działki nr (...) oddalił, o czym na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. orzekł jak w punkcie I sentencji.

Z kolei w zakresie nieruchomości stanowiącej działkę gruntu nr (...), Sąd II instancji doszedł do przekonania, iż zaistniały przesłanki uzasadniające uchylenie zaskarżonego orzeczenia w tej części, a w konsekwencji także rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Nie powielając obszernych wywodów prawnych przedstawionych przy okazji czynienia rozważań odnośnie stwierdzenia zasiedzenia służebności w odniesieniu do działki nr (...) i odnosząc ich istotę także do działki nr (...), Sąd Okręgowy wskazuje, że niewątpliwie na nieruchomości uczestników postępowania, stanowiącej działkę gruntu nr (...), posadowione jest urządzenie infrastruktury elektroenergetycznej w postaci linii 15 kV nr 114/18, będące własnością wnioskodawczyni, a stanowiące poza wszelką wątpliwością trwałe i widoczne urządzenie w rozumieniu art. 292 k.c. Jak trafnie ustalił w tej materii Sąd Rejonowy na podstawie załączonej do akt sprawy dokumentacji oraz zeznań świadka Z. K., owa infrastruktura elektroenergetyczna wybudowana została jeszcze w okresie przedwojennym i choć w roku 1979 r. doszło do remontu przedmiotowych urządzeń, to jednak z okoliczności sprawy nie wynika, by w konsekwencji tej modernizacji doszło do zmiany przebiegu linii. Sama wnioskodawczyni nie sformułowała żadnych twierdzeń faktycznych w tym zakresie, jak również okoliczność ta nie wynikała z zeznań świadka Z. K., który wskazał, że „ Nie wiadomo mi także o dokonywanej w przeszłości zmianie przebiegu opisywanej linii energetycznej” (k.215). Należało zatem przyjąć, że co najmniej od lat 50 – tych ubiegłego wieku ta infrastruktura elektroenergetyczna była w sposób ciągły nieprzerwany i niezmienny wykorzystywana przez poprzedników prawnych wnioskodawczyni, a potem przez nią samą, w zakresie prowadzonego przedsiębiorstwa elektroenergetycznego w sposób odpowiadający treścią służebność przesyłu.

Mieć jednocześnie należało na uwadze, że przedmiotowa nieruchomość stanowiąca już w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej pozostawała we własności osób fizycznych. Z załączonej do akt kserokopii orzeczenia o wykonaniu aktu nadania nr R.VI.300/61/65 z dnia 9 sierpnia 1965 r. w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości wynika, że z tym dniem nadano J. M. (ojcu uczestnika postępowania S. M.) prawo własności gospodarstwa rolnego położnego w G., gmina T., w skład którego wchodziła działka nr (...) (k. 408). Orzeczenie to uprawomocniło się z dniem 21 grudnia 1965 r., w konsekwencji czego zgodzić należało się z Sądem I instancji, że co najmniej od tej daty możemy mówić o posiadaniu przez państwowe przedsiębiorstwo energetyczne służebności gruntowej odpowiadającej w swej treści służebności przesyłu w odniesieniu do posadowionej na działce nr (...) napowietrznej linii energetycznej 15 kV nr 114/18. Jednocześnie zdaniem Sądu Odwoławczego, który w tym zakresie w pełni powołuje się na argumentację obszernie opisaną w odniesie do działki nr (...), co czyni zbędnym jej powielania, uzasadnionym było przyjęcie, że przedsiębiorstwo państwowe weszło wówczas w posiadanie tej służebności w złej wierze. Brak jest bowiem jakiegokolwiek dokumentu –w postaci umowy, orzeczenia sądu, decyzji administracyjnej – który uprawniałby przedsiębiorstwo energetyczne do dalszego korzystania z działki nr (...) już po jej zbyciu na rzecz osób fizycznych. Poprzednik prawny wnioskodawczyni nie mógł pozostawać zatem, nawet funkcjonując w ówczesnym porządku prawnym, w błędnym, ale usprawiedliwionym przekonaniu, iż jego posiadanie jest wykonywane z poszanowaniem praw właściciela nieruchomości, a tym samym, nie sposób było przyjąć, że by był on posiadaczem w dobrej wierze.

Wobec ustalenia, że termin zasiedzenia rozpoczął swój bieg w dniu 21 grudnia 1965 r. oraz przyjęcia, że poprzednik prawny wnioskodawczyni obejmując we władanie przedmiotową służebność działał w złej wierze, należało rozważyć, kiedy bieg terminu zasiedzenia upłynął.

W tym kontekście mieć na uwadze, iż przepis art. 172 § 1 k.c., w obecnym jego brzmieniu przewidującym 30-letni termin zasiedzenia dla posiadacza w złej wierze, wszedł w życie dopiero z dniem 1 października 1990 r., tj. z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz.U. z 1990 r., nr 55, poz. 321). Przed tą datą przepis art. 172 k.c. przewidywał, że posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dziesięciu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie) (§ 1). Po upływie lat dwudziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze (§ 2). Z powyższego wynika zatem, że do dnia 01 października 1990 r. obowiązywały krótsze terminy zasiedzenia – 20-letni w przypadku posiadacza w złej wierze. Co istotne, w myśl art. 9 ustawy nowelizującej, do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się od tej chwili przepisy niniejszej ustawy; dotyczy to w szczególności możliwości nabycia prawa przez zasiedzenie. W świetle cytowanego przepisu intertemporalnego do przypadków zasiedzenia, które nastąpiło przed wejściem w życie ustawy nowelizującej będą miały zastosowanie dotychczasowe okresy posiadania przewidziane w art. 172 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed tą datą. Jedynie wówczas, gdy termin zasiedzenia nie zakończył się przed dniem 1 października 1990 r., to zastosowanie znajdą nowe, dłuższe terminy zasiedzenia ( por. postanowienia SN z dnia 2 września 1993 r., II CRN 89/93, LEX nr 110583 oraz z dnia 7 października 2005 r., IV CK 133/05, LEX nr 399747).

Uwzględniając powyższe oraz datę wejścia przez państwowe przedsiębiorstwo energetyczne w posiadanie służebności gruntowej odpowiadającej w swej treści służebności przesyłu (21 grudnia 1965 r.), w przypadku działki nr (...), do zasiedzenia doszło z dniem 21 grudnia 1985 r. Skoro bowiem do zasiedzenia doszło jeszcze pod rządami uprzednio obowiązującego przepisu art. 172 § 1 k.c., tj. przed dniem 1 października 1990 r., to w rozpatrywanej sprawie znajdował zastosowanie krótszy 20 – letni termin zasiedzenia. Należało zatem ustalić, że do zasiedzenia doszło nie w dniu 21 grudnia 1975 r., lecz w dniu 21 grudnia 1985 r.

Powyższe ustalenie było o tyle istotne dla rozstrzygnięcia rozpatrywanej sprawy, iż wpływało na oznaczenie podmiotu na rzecz którego zasiedzenie winno nastąpić, którym co już prawidłowo wskazał Sąd I instancji, winien być Skarb Państwa.

Na kanwie rozpatrywanej sprawy nie można był jednak tracić z pola widzenia tego, że wnioskodawczyni żądanie stwierdzenia zasiedzenia służebności w odniesieniu do działki nr (...) sformułowała w ten sposób, że wniosła o stwierdzenie zasiedzenia na rzecz jej poprzednika prawnego (...) S.A. w P. (vide k. 3). Co przy tym znamienne, tak sformułowane żądanie wnioskodawczyni nie zostało na dalszym etapie toczącego się postępowania w żaden sposób zmodyfikowane. Tymczasem Sąd Rejonowy stwierdzając zasiedzenie służebności gruntowej w odniesieniu do działki (...) uczynił to na rzecz podmiotu (Skarb Państwa), który nie został wskazany ani przez wnioskodawcę, ani przez żadnego z uczestników postępowania.

W tym kontekście przytoczyć należało stanowisko zawarte w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2015 r. [III CZP 112/14, OSNC 2015/11/127], które Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela i przyjmuje za własne, zgodnie z którym, „ Stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości może nastąpić tylko na rzecz osoby wskazanej przez wnioskodawcę lub innego uczestnika postępowania”. Powyższy pogląd ma zastosowanie także w sprawach o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej.

Normując postępowanie w sprawach o stwierdzenie zasiedzenia w art. 609 i 610 k.p.c., ustawodawca określił podmioty uprawnione do złożenia wniosku, wskazał na konieczność zarządzenia przez sąd ogłoszenia w sytuacji, w której wnioskodawca nie wskazuje innych zainteresowanych, oraz zawarł regulacje odnoszące się do ogłoszenia i orzeczenia. Posłużył się przy tym odesłaniem, zgodnie bowiem z art. 610 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., do ogłoszenia i orzeczenia stosuje się odpowiednio przepisy o stwierdzeniu nabycia spadku. Sposób odpowiedniego stosowania w sprawach o zasiedzenie art. 677 § 1 k.p.c., określającego treść postanowienia w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku, wywołał kontrowersje w judykaturze dotyczące w szczególności możliwości odpowiedniego stosowania w postępowaniu o stwierdzeniu zasiedzenia art. 677 § 1 k.p.c., zgodnie z którym sąd stwierdzi nabycie spadku przez spadkobierców, choćby były nimi inne osoby niż te, które wskazali uczestnicy. Innymi słowy, przedmiotem sporu było to, czy sąd powinien stwierdzić nabycie prawa przez zasiedzenie przez oznaczone osoby, choćby były nimi inne osoby niż te, które wskazali uczestnicy.

Szczegółową analizę orzeczeń dotyczących tego zagadnienia przedstawił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu cytowanej wyżej uchwały, w związku z tym zbędne jest powielanie tych wywodów. Istotne znaczenie ma ostateczne stanowisko zawarte w tej uchwale.

Sąd Najwyższy podkreślił, że podstawowe znaczenie w tej mierze ma regulacja zawartą w art. 506 k.p.c., zgodnie z którą sąd wszczyna postępowanie nieprocesowe na wniosek, a w wypadkach wskazanych w ustawie może wszcząć postępowanie także z urzędu. Postępowanie cywilne ze swej istoty służy realizacji indywidualnych, czyli prywatnych interesów podmiotów prawa prywatnego, które zgodnie z zasadą dyspozycyjności same dochodzą ochrony swoich interesów przed sądem. Nie oznacza to, że interes publiczny, rozumiany jako interes dotyczący ogółu, czyli całego społeczeństwa, nie jest obecny w tym postępowaniu, o czym najwyraźniej świadczy art. 7 k.p.c. Interes publiczny występuje w poszczególnych sprawach cywilnych z różnym natężeniem, w niektórych sprawach przekazanych do trybu nieprocesowego jest nawet samoistną przesłanką, uzasadniającą wszczęcie tego postępowania z urzędu. Dotyczy to głównie spraw ze stosunków z zakresu prawa osobowego, rodzinnego i opiekuńczego oraz spadkowego, w których interes publiczny znajduje silne uzasadnienie w ich wzmożonej roli społecznej i wpływie, jaki wywiera ich prawidłowe ukształtowanie na funkcjonowanie całej zbiorowości.

Sąd Najwyższy trafnie zauważył, że postępowanie w sprawach o stwierdzenie zasiedzenia służy realizacji indywidualnych interesów poszczególnych podmiotów prawa cywilnego, dlatego jest ono wszczynane tylko na wniosek, do zgłoszenia którego uprawniony jest zainteresowany, czyli każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania (art. 609 § 1 w związku z art. 510 § 1 k.p.c.). Wniosek powinien czynić zadość przepisom o pozwie, z tą zmianą, że zamiast pozwanego należy wymienić zainteresowanych (art. 511 § 1 k.p.c.). Przepisy o pozwie, a więc art. 187 w związku z art. 126 § 1 i 2 k.p.c. należy przy tym stosować odpowiednio, z uwzględnieniem specyfiki postępowania nieprocesowego (art. 13 § 2 k.p.c.). Wniosek powinien zatem zawierać dokładnie oznaczone żądanie oraz przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających to żądanie. Oznaczenie żądania powinno natomiast zawierać określenie przedmiotu zasiedzenia oraz osoby lub osób będących nabywcami prawa, a określenie przedmiotu zasiedzenia - wskazanie rodzaju prawa, którego nabycia domaga się wnioskodawca, i dokładny opis rzeczy, której nabycie ma dotyczyć. Tak określone żądanie może być przez wnioskodawcę zmienione, w tym także w odniesieniu do osoby lub osób będących nabywcami prawa, w postępowaniu nieprocesowym bowiem stosuje się odpowiednio art. 193 § 1 k.p.c. Zmiana żądania jest jednak skuteczna tylko wtedy, gdy wnioskodawca nadal pozostanie osobą zainteresowaną w rozumieniu art. 609 § 1 k.p.c. Stosownie do art. 511 § 1 k.p.c., wnioskodawca powinien wskazać we wniosku wszystkich zainteresowanych, czyli - jak wynika z art. 510 § 1 k.p.c. - wszystkich, czyich praw dotyczy wynik postępowania. Z art. 609 § 2 k.p.c. wynika wprawdzie, że może zaniechać wskazania zainteresowanych, ale w takim wypadku powinien wskazać przyczyny, które to spowodowały, wezwanie zainteresowanych przez ogłoszenie może bowiem wchodzić w grę tylko wtedy, gdy wnioskodawca nie może wskazać osób zainteresowanych, ponieważ są one nieznane, a ich ustalenie jest dla niego zadaniem niewykonalnym. Sąd Najwyższy jednocześnie zauważył, że każdy z zainteresowanych biorących udział w charakterze uczestników postępowania o stwierdzenie zasiedzenia jest uprawniony - bez względu na stanowisko zajmowane przez wnioskodawcę - do zgłaszania żądań i przytaczania twierdzeń, wskazujących na to, kto nabył prawo przez zasiedzenie. Z tej przyczyny wskazanie przez uczestnika postępowania osoby, wobec której nastąpił skutek zasiedzenia, należy potraktować jako samodzielne żądanie podjęcia określonego rozstrzygnięcia co do istoty sprawy [analogicznie uchwała Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 1969 roku, III CZP 91/69, OSNCP 1970, nr 6, poz. 107]. Warunkiem skuteczności tego żądania jest jednak wykazanie przez uczestnika postępowania interesu prawnego w rozumieniu art. 609 § 1 k.p.c. w żądaniu stwierdzenia zasiedzenia na rzecz wskazanej przez niego osoby. Interes prawny w ustaleniu stanu prawnego rzeczy może istnieć także po stronie innych podmiotów niż te, które nabyły prawo przez zasiedzenie. Podmiotom tym przysługuje w takim wypadku samodzielne uprawnienie do zgłoszenia - we wniosku o wszczęcie postępowania albo w toku sprawy - żądania stwierdzenia, że inna osoba nabyła prawo przez zasiedzenie. Żądanie to może być uwzględnione niezależnie od tego, czy osoba, wobec której nastąpił skutek zasiedzenia, domagała się stwierdzenia zasiedzenia na swoją rzecz, istotne jest bowiem to, że osoba ta została wskazana przez uczestnika postępowania mającego interes prawny w wydaniu tej treści orzeczenia [analogicznie uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1950 roku - zasada prawna - C 1864/49, OSN 1950, nr 1, poz. 3, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 1974 roku, III CZP 88/74, OSNCP 1976, nr 1, poz. 4 oraz postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2012 roku, I CSK 51/12, nie publ., z dnia 17 października 2012 roku, I CSK 343/12, nie publ., i z dnia 20 marca 2014 roku, II CSK 279/13].

Sąd Najwyższy przyjął więc, że można stwierdzić nabycie prawa przez zasiedzenie na rzecz osoby, która o to nie wnosiła, jeżeli żąda tego wnioskodawca lub inny uczestnik postępowania mający interes prawny w podjęciu takiego rozstrzygnięcia. W takim wypadku sąd nie orzeka jednak z urzędu, lecz w granicach żądania podmiotu, mającego status zainteresowanego w rozumieniu art. 609 § 1 k.p.c.

Sąd Najwyższy podkreślił jednocześnie, że jedną z zasad rządzących rozstrzyganiem spraw w procesie cywilnym jest zakaz wyrokowania ponad żądanie, co wynika z art. 321 § 1 k.p.c. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, zasada ta ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu nieprocesowym (art. 13 § 2 k.p.c.). Oznacza to, że w sprawach, w których postępowanie nieprocesowe jest wszczynane na wniosek, sąd jest związany żądaniami uczestników postępowania. Wyjątkiem od tej zasady jest art. 677 § 1 k.p.c., pozostający w ścisłym związku z regulacją zawartą w art. 670 zdanie pierwsze k.p.c., zgodnie z którą sąd spadku bada z urzędu, kto jest spadkobiercą. Sąd Najwyższy trafnie wskazał jednak, że w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku interes publiczny uzasadnia, aby sąd z urzędu orzekł, kto nabył spadek – niezależnie od wniosków uczestników postępowania. W przeciwieństwie do tego brak jest istotnych argumentów przemawiających za odejściem od zasady dyspozycyjności w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia, skoro służy ono przede wszystkim realizacji indywidualnych interesów poszczególnych osób. Nabycie prawa przez zasiedzenie następuje wprawdzie - podobnie jak nabycie spadku w drodze dziedziczenia - z mocy ustawy, lecz skutek zasiedzenia nie jest nieuchronny, dopuszczalne jest bowiem oddalenie wniosku, jeżeli okaże się, że w świetle prawa materialnego skutek w postaci zasiedzenia nie wystąpił. Nieuwzględnienie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia dotyczącego nieruchomości nie narusza interesu publicznego, ponieważ jest równoznaczne z ustaleniem, że prawa do nieruchomości przysługiwały i nadal przysługują dotychczasowemu właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu albo nie zostały ograniczone służebnością. Nieuwzględnienie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia prowadzi równocześnie do udzielenia ochrony prawnej dotychczasowemu właścicielowi rzeczy lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości. Można więc twierdzić, że na skutek związania sądu granicami żądania wniosku o stwierdzenie zasiedzenia funkcja ochronna postępowania cywilnego nie doznaje uszczerbku. Sąd Najwyższy zasadnie więc uznał, że w sprawach o zasiedzenie brak zatem tak ważkich argumentów, przemawiających za koniecznością identycznego, jak w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku, orzekania o skutkach zasiedzenia wobec innych osób niż wskazane przez uczestników postępowania. Sąd Najwyższy dodatkowo zauważył, że odesłanie ustanowione w art. 610 § 1 k.p.c. nie obejmuje art. 670 k.p.c., nakładającego na sąd obowiązek działania z urzędu, z którym regulacja zawarta w art. 677 § 1 k.p.c. jest ściśle związana, a tym samym w sprawach o stwierdzenie zasiedzenia sąd - w zasadzie - orzeka tylko na podstawie dowodów powołanych przez uczestników postępowania. Sąd wprawdzie w ramach uprawnienia przewidzianego w art. 232 zdanie drugie k.p.c. może poszerzyć materiał dowodowy i dopuścić dowód z urzędu, co nie oznacza jednak, że „bada z urzędu”, kto nabył prawo przez zasiedzenie.

Z tych względów Sąd Najwyższy doszedł do trafnego wniosku, że odpowiednie stosowanie art. 677 § 1 k.p.c., o którym mowa w art. 610 § 1 k.p.c., może sprowadzać się tylko do tego, że w postanowieniu o stwierdzeniu zasiedzenia należy oznaczyć przedmiot nabycia i wymienić osobę, która nabyła prawo, bez względu na to, czy osoba ta żyje lub istnieje w chwili orzekania, a jeżeli jest więcej osób – wymienić je i oznaczyć wysokość ich udziałów, sąd nie może natomiast stwierdzić zasiedzenia na rzecz osoby niewskazanej przez wnioskodawcę lub innego uczestnika postępowania.

Sąd Najwyższy zauważył, że praktyka sądowa dostarcza przykładów trudności, na jakie napotykają zainteresowani w prawidłowym ustaleniu, kiedy i na czyją rzecz upłynął termin zasiedzenia. Zdarza się, że domagają się stwierdzenia zasiedzenia na swoją rzecz, nie zwracając uwagi na to, że okres posiadania przez osobę, która wcześniej nabyła prawo przez zasiedzenie, nie podlega zaliczeniu na poczet posiadania osoby aktualnie władającej rzeczą albo że stwierdzenie zasiedzenia nie jest dopuszczalne na rzecz osoby, która wcześniej nabyła sporne prawo lub udział w nim w inny sposób, w szczególności w drodze dziedziczenia. Świadczy to o braku właściwej orientacji, spowodowanym trudnościami natury faktycznej i prawnej, jakie łączą się z oceną długotrwałych stanów posiadania z punktu widzenia zmieniających się w tym czasie przepisów prawa materialnego, w tym prawa intertemporalnego. Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, że w toku postępowania mogą więc wystąpić sytuacje, w których zebrany materiał dowodowy będzie wskazywał na nabycie spornego prawa w drodze zasiedzenia przez inną osobę niż wskazana przez uczestników postępowania, jednak zaznaczył, że warunkiem wydania orzeczenia stwierdzającego zasiedzenie na rzecz właściwej osoby jest w takim wypadku modyfikacja żądania wniosku, a - gdyby osoba ta nie uczestniczyła w postępowaniu - wezwanie jej lub jej następców prawnych do udziału w sprawie Niedokonanie zmiany żądania powinno prowadzić do oddalenia wniosku, czego skutkiem będzie konieczność wszczęcia przez zainteresowanego kolejnego postępowania o stwierdzenie zasiedzenia z prawidłowo sformułowanym żądaniem. Sąd Najwyższy wskazał, że w takiej sytuacji wzgląd na ekonomię postępowania i ochronę interesu indywidualnego oraz wymaganie właściwego ukształtowania postępowania nakłada na sąd obowiązek umożliwienia biorącym w nim udział osobom stosownej modyfikacji żądania, z którym koreluje obowiązek zwrócenia przez sąd uwagi uczestnikom postępowania na ewentualną potrzebę takiej modyfikacji. Źródłem tego obowiązku są w tym wypadku zasady ogólne wynikające z przepisów art. 2 i 45 ust. 1 Konstytucji.

Przenosząc powyższe rozważania w realia sprawy, zauważyć trzeba, że we wniosku wnioskodawca domagał się stwierdzenia zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu – obciążającej nieruchomość objętą księgą wieczystą nr (...) na rzecz uczestniczki (...) S.A. w P.. W toku postępowania nie doszło do zmiany wniosku poprzez wskazanie innego podmiotu, na rzecz którego miałoby nastąpić stwierdzenie zasiedzenia służebności, w tym na samego wnioskodawcę. Również żaden z uczestników postępowania nie wystąpił z takim wnioskiem. Oznacza to, że w chwili zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji przedmiotem sprawy było wyłącznie żądanie stwierdzenia zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz (...) S.A. W tych okolicznościach sprawy, wobec związania żądaniem wniosku, niedopuszczalnym było stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie oznaczonej wyżej służebności gruntowej na rzecz Skarbu Państwa. Powyższe było nieuprawnione tym bardziej, że w sprawie nie brał udziału podmiot na rzecz którego nastąpiło zasiedzenie. Wbrew bowiem zapatrywaniu Sądu Rejonowego, wnioskodawczyni nie jest następcą prawnym Skarbu Państwa jako takiego, a to na jego rzecz następowałoby zasiedzenie, wobec czego podmiot ten winien wziąć udział w postępowaniu.

W sytuacji zatem, w której na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd I instancji doszedł do wniosku, że zasiedzenie służebności gruntowej nastąpiło we wcześniejszej dacie niż wskazana we wniosku, co implikowało nabycie tego prawa przez ówczesnego posiadacza tej służebności – tj. Skarb Państwa, winien był dać temu wyraz i umożliwić wnioskodawczyni modyfikację zgłoszonego przez nią wniosku. W przypadku dokonania przez wnioskodawczynię takiej modyfikacji winien był wezwać do udziału w sprawie Skarb Państwa, reprezentowany przez uprawniony organ i dopiero wówczas stwierdzić zasiedzenie w oznaczonej wyżej dacie, a w przypadku pozostawania przez wnioskodawczynię przy pierwotnej wersji żądania, tak zgłoszony wniosek winien oddalić.

Skoro jednak Sąd I instancji powyższego nie uczynił, to działając w istocie z urzędu stwierdził nabycie służebności gruntowej na rzecz Skarbu Państwa, naruszając tym samym przepisy art. 321 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. oraz art. 506 k.p.c.

Zaznaczyć trzeba, że orzeczenie ponad żądanie wniosku jest tożsame z sytuacją, w której sąd z urzędu wszcząłby postępowanie w zakresie nieobjętym wnioskiem i orzekł w tym przedmiocie. Jak wskazano wyżej – w sprawach o zasiedzenie ustawa nie przewiduje możliwości wszczęcia postępowania z urzędu, a także orzeczenie z urzędu o stwierdzeniu zasiedzenia na rzecz innego podmiotu niż wskazany przez wnioskodawcę lub któregokolwiek z uczestników postępowania. W tym celu konieczna byłaby zmiana wniosku, która w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie nastąpiła. Zauważyć należy, że w przywołanej wyżej uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 11 czerwca 2015 roku [III CZP 112/14, OSNC 2015/11/127], Sąd Najwyższy wskazał, że wzgląd na ekonomię postępowania i ochronę interesu indywidualnego oraz wymaganie właściwego ukształtowania postępowania nakłada na sąd obowiązek umożliwienia biorącym w nim udział osobom stosownej modyfikacji żądania, z czym wiąże się także obowiązek poinformowania przez sąd uczestników postępowania o ewentualnej potrzebie takiej modyfikacji. Zaznaczyć jednak trzeba, że zgodnie z art. 383 k.p.c. mającym na podstawie art. 13 § 2 k.p.c. odpowiednie zastosowanie w postępowaniu nieprocesowym, w postępowaniu apelacyjnym nie można rozszerzyć żądania pozwu [odpowiednio wniosku] ani występować z nowymi roszczeniami. Jedynie w przypadku zmiany okoliczności można żądać zamiast pierwotnego przedmiotu sporu jego wartości lub innego przedmiotu, a w sprawach o świadczenie powtarzające można ponadto rozszerzyć żądanie pozwu [odpowiednio wniosku] o świadczenia za dalsze okresy. Z tego przepisu wnioskować należy, że w rozpoznawanej sprawie nie byłaby dopuszczalna zmiana wniosku w postępowaniu apelacyjnym. Jednocześnie zaś wskazywane przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 11 czerwca 2015 roku obowiązki informacyjne sądu dotyczą wyłącznie postępowania przed sądem pierwszej instancji, gdyż tylko w tym stadium postępowania możliwa byłaby zmiana wniosku.

Mając zatem na uwadze, że zmiana wniosku na etapie postępowania apelacyjnego nie byłaby możliwa, a sąd pierwszej instancji postanowił z urzędu o stwierdzeniu zasiedzenia na rzecz podmiotu niewskazanego przez wnioskodawcę lub innego uczestnika postępowania i nie biorącego udziału w sprawie, nadto nie wskazując wnioskodawczyni na potrzebę modyfikacji żądania, to koniecznym zdaniem Sądu Odwoławczego okazało się uchylenie zaskarżonego postanowienia w zakresie rozstrzygnięcia dotyczącego stwierdzenia nabycia służebności w odniesieniu do działki nr (...) i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu z uwagi na nierozpoznanie przez ten sąd istoty sprawy (art. 386 § 4 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.).

W doktrynie i orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, że pojęcie „istoty sprawy” w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. to materialny aspekt sporu. (...) zaś, to rozważenie oraz ocena poddanych przez strony pod osąd żądań i twierdzeń, a w konsekwencji - załatwienie sprawy w sposób merytoryczny lub formalny, w zależności od okoliczności i procesowych uwarunkowań konkretnej sprawy. Rozpoznanie istoty sprawy oznacza zbadanie materialnej podstawy żądania pozwu [wniosku] oraz merytorycznych zarzutów strony przeciwnej. Do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi zatem, gdy sąd rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy, zaniechał w ogóle zbadania materialnej podstawy żądania, pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę [uczestnika postępowania], rozstrzygnął o żądaniu powoda [wnioskodawcy] na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie [wniosku], nie uwzględnił (nie rozważył) wszystkich zarzutów pozwanego [uczestnika postępowania] dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia będącego przedmiotem sprawy [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2012 roku, III SZ 3/12, Lex nr 1232797; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 listopada 2007 roku, I PK 140/07, OSNP 2009, nr 1-2, poz. 2]. W niniejszej sprawie taka sytuacja niewątpliwie występuje. Skoro bowiem nie uniemożliwiono wnioskodawczyni modyfikację wniosku, a zarazem – w przypadku gdyby do takiej modyfikacji wniosku - nie wezwano do udziału w sprawie podmiotu na rzecz którego miałoby nastąpić zasiedzenie, to tym samym nie rozważono istoty tejże sprawy jaką jest ustalenie, czy wystąpiły przesłanki do stwierdzenia zasiedzenia, a jeżeli tak, to na rzecz jakiego podmiotu.

Z powyższych względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. uchylił zaskarżone postanowienie w punkcie 2. (jak również w punkcie 3. dotyczącym kosztów postępowania) i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Rejonowemu w Gryfinie do ponownego rozpoznania, jednocześnie, na podstawie art. 108 § 2 k.p.c., pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy, uwzględniając datę objęcia przez poprzedników prawnych wnioskodawczyni służebności oraz 20 - letni okres zasiedzenia dla posiadacza w złej wierze, winien wezwać wnioskodawczynię do sprecyzowania wniosku, a następnie w zależności od stanowiska wnioskodawczyni winien wezwać do udziału w sprawie zainteresowane podmioty i stwierdzić zasiedzenie lub wobec braku dokonania modyfikacji żądania – wniosek o stwierdzenie zasiedzenia winien oddalić.

SSO Violetta Osińska SSO Tomasz Szaj SSO Sławomir Krajewski

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Dorota Szlachta
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Szczecinie
Osoba, która wytworzyła informację:  Tomasz Szaj,  Violetta Osińska ,  Sławomir Krajewski
Data wytworzenia informacji: