Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I Ca 136/19 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Sieradzu z 2019-05-08

Sygn. akt I Ca 136/19

POSTANOWIENIE

Dnia 8 maja 2019 roku

Sąd Okręgowy w Sieradzu Wydział I Cywilny

w składzie:

Przewodniczący SSO Joanna Składowska

Sędziowie SSO Elżbieta Zalewska-Statuch

SSO Barbara Bojakowska

Protokolant sekretarz sądowy Elwira Kosieniak

po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2019 roku w Sieradzu

na rozprawie sprawy

z wniosku J. S.

z udziałem Z. Ż.

o stwierdzenie nabycia spadku

na skutek apelacji wnioskodawczyni

od postanowienia Sądu Rejonowego w Wieluniu

z dnia 12 lutego 2019 roku, sygnatura akt I Ns 944/18

postanawia:

1.  oddalić apelację;

2.  przyznać adwokat L. J. zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej wnioskodawczyni z urzędu w postępowaniu apelacyjnym w kwocie 332,10 (trzysta trzydzieści dwa 10/100) złotych brutto, którą nakazać wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Wieluniu.

Sygn. akt I Ca 136/19

UZASADNIENIE

Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy w Wieluniu w sprawie I Ns 944/18
z wniosku J. S. z udziałem Z. Ż. stwierdził, że spadek po G. K., córce A. i Z., zmarłej w dniu 9 maja 2018 roku w C., w ostaniem stałym miejscu pobytu, na podstawie testamentu notarialnego, sporządzonego
w dniu 30 kwietnia 2015 roku przed notariuszem D. M. w Kancelarii Notarialnej w W. za numerem Rep. A (...), otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym
w W. w dniu 8 czerwca 2018 roku w sprawie I Ns 434/18, nabył w całości
i z dobrodziejstwem inwentarza Z. Ż., syn J. i J..

Sąd ustalił, że koszty postępowania sądowego ponoszą zainteresowani w zakresie dotychczas przez siebie wydatkowanym.

Rozstrzygnięcie zostało wydane w oparciu o następujące ustalenia i wnioski:

G. K. zmarła w dniu 9 maja 2018 roku w C., w ostatnim stałym miejscu pobytu. Zmarła jako rozwiedziona. Pozostawiła po sobie córkę J. S.. Więcej dzieci nie posiadała, w tym pozamałżeńskich bądź przysposobionych. Nikt ze spadkobierców ustawowych spadku nie odrzucił, ani nie przyjął z dobrodziejstwem inwentarza. Nikt nie zrzekł się dziedziczenia. Nikt nie został uznany za niegodnego dziedziczenia.

W skład spadku wchodzi nieruchomość zabudowana położona w C.
o powierzchni 0,1498 ha.

Zmarła G. K. w dniu 30 kwietnia 2015 roku sporządziła przed notariuszem D. M. w Kancelarii Notarialnej w W. testament notarialny,
w którym do całości spadku powołała wnuka siostry swojej matki - Z. Ż.. Testamentem tym spadkodawczyni wydziedziczyła swoją córkę J. S. ze względu na to, że nie dopełnia ona względem niej obowiązków rodzinnych
i postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego tj. przez wiele lat nie utrzymywała z nią żadnych kontaktów, nie interesowała się jej losem, a po wprowadzeniu się do niej nadużywa alkoholu, dokucza jej psychicznie, wypędza ją z domu, rzuca do bicia się do niej, nie pomaga jej, ani w sprawach życiowych, ani finansowo, mimo że otrzymuje rentę nie pokrywa kosztów swojego utrzymania i pozostaje na jej utrzymaniu. Testament notarialny na wniosek Z. Ż., został otwarty i ogłoszony w dniu 8 czerwca 201roku w Sądzie Rejonowym w Wieluniu w sprawie I Ns 434/18. Nikt nie kwestionował ważności testamentu notarialnego.

Spadkodawczyni G. K. pod koniec kwietnia 2018 roku, przed długim weekendem majowym, podczas pobytu w domu u sąsiadów: J. P., C. P. w obecności w/w osób i Z. P. oświadczyła, iż chciałaby zrobić porządek, uregulować i przepisać wszystko na swoją córkę J. S.. Przy składaniu tego oświadczenia – J. S. nie była obecna. G. K. mówiła sąsiadom, iż podupada na zdrowiu.

G. K. znaleziono martwą w ogródku w dniu 9 maja 2018 roku.

Spadkodawczyni w czerwcu 2013 roku przebyła operację repozycji łokcia prawego po upadku. W czerwcu 2015 roku spadkodawczyni została przyjęta do szpitala w W.
z nadciśnieniem tętniczym, niewydolnością serca z powodu nasilającej się duszności, znacznego zmniejszenia tolerancji wysiłku, obrzęków podudzi. W dniu 2 kwietnia 2018 roku spadkodawczyni z powodu zasłabnięcia w kościele został przewieziona do szpitala w W., gdzie rozpoznano u niej przewlekłą niewydolność serca, stan po zawale mięśnia sercowego
i przewlekłą chorobę nerek. Pacjentkę wypisano tego samego dnia do domu.

Sąd uznał stan faktyczny za bezsporny, gdyż oparty został na zgodnych twierdzeniach zainteresowanych i dokumentach przez nich nienegowanych.

Sąd dał wiary zeznaniom zainteresowanym oraz przesłuchanym świadkom testamentu ustnego w zakresie rozrządzenia testamentowego spadkodawczyni. Sąd nie dał wiary zeznaniom tych świadków w zakresie w jakim podali, iż spadkodawczyni była w złym stania zdrowia. Przeczą temu bowiem zachowania samej spadkodawczyni, która przed śmiercią chodziła, pracowała w ogródku domowym, nie była obłożnie chora. Cierpiała na typowe dolegliwości związane z podeszłym wiekiem.

Mając na uwadze powyższe ustalenia Sąd Rejonowy przytoczył przepisy art. 926
§ 1 k.c
, art. 941 k.c. i wskazał, iż kwestią podstawową było ustalenie czy spadkodawczyni sporządziła ważny testament ustny, który mógł wywołać skutki prawne. Wnioskodawczyni twierdziła, iż spadkodawczyni sporządziła testament w obecności trzech świadków, którzy zostali przesłuchani w Sądzie Rejonowym Wieluniu w sprawie I Ns 384/18 na okoliczność treści ostatniej woli spadkodawczyni.

W ocenie Sądu przytoczone przez wnioksdawczynię okoliczności mogły świadczyć o istnieniu testamentu ustnego i w tym kierunku Sąd prowadził postępowanie dowodowe, zgodnie z zasadą iż Sąd w toku postępowania sądowego zobligowany jest do ustalenia czy został sporządzony testament, czy jest ważny i jaka jest jego treść.

W ocenie Sądu spadkodawczyni w chwili sporządzenia testamentu nie znajdowała się w stanie obawy rychłej śmierci. Świadczą o tym zeznania wnioskodawczyni jak i przesłuchani w sprawie świadkowie testamentu ustnego, którzy podali, że spadkodawczyni w chwili sporządzenia testamentu narzekała na swój stan zdrowia. Jednakże nie był to na tyle stan zagrażający zdrowiu czy życiu spadkodawczyni, który uzasadniałby obawę rychłej śmierci. Jak wynika z wypisów ze szpitala spadkodawczyni z 2013, 2015 i 2018 roku, spadkodawczyni była osobą schorowaną, na dolegliwości które są typowe dla ludzi w podeszłym wieku, tj. obrzęk ud, omdlenia, nadciśnienie tętnicze. Ponadto świadkowie zeznali, iż spadkodawczyni została znaleziona w dniu śmierci w ogródku przydomowym, kilkanaście dni po złożeniu oświadczenia w obecności świadków ostatniej woli, co świadczy, iż stan zdrowia spadkodawczyni pozwalał jej na poruszanie się, czy nawet na wykonywanie drobnych prac w ogródku.

Obawa rychłej śmierci spadkodawcy w rozumieniu art. 952 § 1 k.c. istnieje nie tylko wtedy, gdy jego stan zdrowia w chwili sporządzenia testamentu sam przez się lub w powiązaniu z innymi okolicznościami, jak z podeszłym wiekiem lub przewlekłym schorzeniem, czynił te obawę realną w świetle doświadczenia życiowego, a zwłaszcza wiedzy lekarskiej, lecz także
w sytuacji jedynie subiektywnego przekonania spadkodawcy do rychłego jego zgony (vide uchwała SN z 7 stycznia 1992 r., III CZP 135/92, OSP 1993, Nr 1, poz.4).

W ocenie Sądu Rejonowego w sprawie nie zachodziła żadna szczególna okoliczność związana ze stanem zdrowia spadkodawczyni czy z innymi obiektywnymi przeszkodami,
tj. możność dojechania do kancelarii notarialnej czy sporządzenie testamentu w obecności przedstawiciela jednostki samorządu terytorialnego.

Sąd wskazał, że poza szczególnymi okolicznościami które muszą towarzyszyć sporządzeniu testamentu, testament ustny podlega też ścisłym ograniczeniom formalnym. Treść tego testamentu może być stwierdzona w ten sposób, że jeden ze świadków, albo osoba trzecia spisze oświadczenie spadkodawcy przed upływem roku od jego złożenia, z podaniem miejsca i daty oświadczenia oraz miejsca i daty sporządzenia pisma, a pismo to podpiszą spadkodawca i dwaj świadkowie, albo wszyscy świadkowie (art. 952 § 1 i 2 k.c.). W wypadku gdy treść testamentu ustnego nie została w powyższy sposób stwierdzona, można ją w ciągu 6 miesięcy od dnia otwarcia spadku stwierdzić przez zgodne zeznania świadków złożone przed sądem. Jeżeli przesłuchanie jednego ze świadków nie jest możliwe lub napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody, sąd może poprzestać na zgodnych zeznaniach dwóch świadków. Tylko jeżeli treść testamentu ustnego została w powyższy sposób stwierdzona może on wywołać skutki prawne.

Ze stanu faktycznego sprawy wynika, iż ostatnia wola spadkodawczyni została stwierdzona, w ciągu 6 miesięcy od dnia otwarcia spadku przez zgodne zeznania świadków złożone przed sądem. Skutki prawne może bowiem wywrzeć tylko taki testament ustny, którego treść została stwierdzona w sposób przewidziany w art. 952 § 2 lub § 3 k.c. Testament ustny, którego treść nie została prawidłowo stwierdzona, pozostaje wprawdzie testamentem ważnym, ale bezskutecznym.

Gdyby przyjąć, iż spadkodawczyni sporządziła testament ustny i zostały zachowane wymagania co do stwierdzenia jego treści przewidziane w art. 952 § 2 k.c. to w świetle przytoczonych przepisów prawa oraz okoliczności faktycznych Sąd doszedł do przekonania, iż nie można stwierdzić nabycia spadku na podstawie testamentu ustnego, albowiem nie istniała obawa rychłej śmierci czy tez inne szczególne okoliczności uzasadniające zachowanie ustnej formy testamentu.

Zgodnie z art. 941 k.c. rozporządzić majątkiem na wypadek śmierci można jedynie przez testament, natomiast zgodnie z art. 950 k.c. spadkodawca może sporządzić testament w formie aktu notarialnego. W myśl art. 941 k.c. testament jest czynnością jednostronną, w której spadkodawca rozporządza swoim majątkiem na wypadek śmierci. Po stronie testatora musi zachodzić wola i świadomość dokonywania czynności prawnej na wypadek śmierci, a więc musi on mieć zamiar oraz wolę, aby na skutek dokonanej przez niego czynności prawnej w przypadku jego śmierci, jego majątek stał się własnością wyznaczonego przez niego spadkobiercy testamentowego. Spadkodawcy przysługuje w szerokim zakresie swoboda testowania, jednakże testament podlega w zakresie treści ograniczeniom, a jego ważność należy rozpatrywać z punktu widzenia - zdolności testowania, - formy, - wad oświadczenia woli oraz - treści. Sporządzić i odwołać testament może tylko osoba, mająca świadomość i swobodę wyrażenia własnej woli.

Bacząc na fakt, iż żadne z uczestników postępowania nie zarzuciło, że testament notarialny z dnia 30 kwietnia 2015 roku jest nieważny z powodu wad oświadczenia woli spadkodawcy ( art. 945 k.c.) Sąd nie badał w tym zakresie przesłanek nieważności testamentu. Pole kognicji sądu nie obejmuje bowiem możliwości uwzględnienia z urzędu nieważności testamentu spowodowanej wadą oświadczenia woli ( vide komentarz do art. 945 k.c. – Jerzy Ciszewski, Jakub Knabe Lex Polonica).

Jeżeli zaś chodzi o zdolność testowania spadkodawcy to Sąd z urzędu dokonał takiej oceny i nie znalazł podstaw do jej zakwestionowania. Zgodnie z art. 944 § 1 i 2 k.c. ważny testament może sporządzić tylko osoba mająca pełną zdolność do czynności prawnych i nie można sporządzić testamentu przez przedstawiciela. Z treści testamentu notarialnego w sposób nie budzący żadnych wątpliwości wynika, że testament został sporządzony osobiście przez spadkodawcę przed notariuszem, który ma obowiązek zbadać czy dokonujący czynności notarialnej posiada pełną zdolność do czynności prawnych. Podkreślić także i w tym miejscu należy, iż nikt z uczestników postępowania nie kwestionował tych okoliczności.

W ocenie Sądu nie ma również żadnych przesłanek uzasadniających twierdzenie, iż testament nie został sporządzony w jednej z form przewidzianej przez przepisy prawa spadkowego. Spadkodawca sporządził testament notarialny. Wymagania dotyczące tej formy testamentu zostały w sposób szczegółowy określony w ustawie - Prawo o notariacie ( Dz. U. z 2008, Nr 189, poz. 1158 ze zm.). Warunkami koniecznymi dla ważności testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego jest jego odczytanie ( art. 94 § 1 zd. 1 ustawy), zamieszczenie wzmianki o odczytaniu (art. 92 § 1 pkt. 7 w/w ustawy), umieszczenie daty sporządzenia aktu, oznaczenie osoby notariusza i spadkodawcy.

Dokładna analiza przedłożonego przez wnioskodawcę testamentu daje podstawę do przyjęcia, iż testament spadkodawcy został sporządzony w wymaganej przez prawo formie aktu notarialnego. Został on bowiem odczytany, opatrzony datą oraz podpisami spadkodawcy i notariusza.

Również treść testamentu nie budzi w ocenie Sądu żadnych wątpliwości. Zawarte w nim sformułowania są jasne i jednoznaczne.

Analizując treść testamentu Sąd uznał bez wątpliwości, iż wolą spadkodawcy było powołanie do całości spadku Z. Ż. - i tak Sąd orzekł w punkcie 1 postanowienia.

O kosztach Sąd orzekł jak w punkcie 2 postanowienia, na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.

Z tym orzeczeniem nie zgodziła się wnioskodawczyni zakrążając je w części stwierdzającej nabycie spadku przez Z. Ż. w oparciu o zarzut błędnej oceny materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że spadkodawczyni w chwili sporządzania testamentu ustnego pod koniec kwietnia 2018 roku nie znajdowała się w stanie obawy rychłej śmierci i wobec tego nie została spełniona przesłanka do jego sporządzenia.

W konkluzji powyższego skarżąca wniosła o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania apelacyjnego, ewentualnie o zmianę i stwierdzenie, że spadek w całości nabyła z dobrodziejstwem inwentarza wnioskodawczyni, jako córka zmarłej, na podstawie testamentu ustnego, sporządzonego pod koniec kwietnia 2018 roku w obecności trzech świadków, którzy zostali przesłuchani w Sądzie Rejonowym w Wieluniu w sprawie I Ns 384/18, a także o przyznanie od Skarbu Państwa na rzecz adwokat L. J. kosztów zastępstwa prawnego
w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych, które nie zostały uregulowane
w całości, ani w części.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie zawiera argumentów, które pozwalałyby na zmianę rozstrzygnięcia
w kierunku postulowanym przez skarżącą.

Sąd Rejonowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 kpc. Wyprowadzone
z materiału dowodowego wnioski są logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, a zaprezentowana ocena dowodów nie nosi cech dowolności.

Przypomnieć należy, iż Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że postawienie zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez stronę skarżącą stanu faktycznego przyjętego przez nią na podstawie własnej oceny dowodów; strona skarżąca może tylko wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd rażąco naruszył ustanowione w wymienionym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (por.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000/7-8 poz. 139 i z dnia
10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, OSNC 2000/10 poz. 189). Strona musi wykazać,
że ocena ta nie da się pogodzić z zasadami logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego lub też jest oceną niepełną, bo nie biorącą pod rozwagę w ramach jej dokonywania, istotnej części materiału procesowego.

Określonej tymi granicami rzeczowej polemiki z oceną Sądu nie może więc zastąpić przedstawienie oceny własnej przeprowadzonych w sprawie dowodów i wynikających z niej wniosków w zakresie ustaleń, które to ustalenia (uznawane przez autora zarzutu za odpowiadające rzeczywistemu stanowi rzeczy) są przeciwne konstatacjom faktycznym dokonanym przez Sąd.

Co więcej zarzut ten nie jest usprawiedliwiony nawet wówczas gdy wnioski w zakresie ustaleń sformułowane przez autora tego zarzutu - oparte na dowodach zgromadzonych
w postępowaniu rozpoznawczym były równie usprawiedliwione jak te, które, chociaż odmienne, sformułował Sąd na potrzeby orzeczenia poddanego kontroli instancyjnej. Swobodna ocena dowodów jest bowiem jednym z podstawowych atrybutów kompetencji jurysdykcyjnej Sądu rozstrzygającego sprawę.

Tak rozumianej argumentacji strona skarżąca nie przedstawiła. Apelacja wnioskodawczyni ogranicza się do przedstawienia w istocie ustaleń jakich upatrywałaby ona ze swojego punktu widzenia w uzasadnieniu Sądu Rejonowego. Nie próbuje jednak podważyć dokonanej oceny dowodów za pomocą argumentacji jurydycznej. Poza tym uchyla się od wskazania jakie inne lub odmienne ustalenia powinien poczynić sąd pierwszej instancji w oparciu o zeznania świadków, których wymienia w treści apelacji.

Ponadto samo sformułowanie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 kpc, jak i argumenty podane przez skarżącą prowadzą do wniosku, że w istocie jest to zarzut nieodnoszący się do dokonanych przez sąd pierwszej instancji faktów, które uczyniono podstawą rozstrzygnięcia. Za jego pośrednictwem apelująca zmierza bowiem do zakwestionowana poprawności dokonanej oceny prawnej. Weryfikacja takiej oceny przynależy jednak do sfery prawa materialnego, a jej dokonywaniu służą zarzuty prawnomaterialne, a nie procesowe.

Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny porządku dziedziczenia w oparciu
o testament notarialny. Sąd Okręgowy w całej rozciągłości przyjmuje ustalenia i wnioski Sądu Rejonowego w tym zakresie jako własne, wskazując iż dokonana przez stronę skarżącą krytyka ustaleń Sądu Rejonowego ma charakter polemiczny. Apelująca podkreśla te fakty, które w jej ocenie powinny świadczyć o powinności ustalenia istnienia testamentu ustnego, natomiast przekonująco nie uzasadniła, dlaczego Sąd pierwszej instancji dowolnie ocenił zgromadzony materiał dowodowy. Zwykłe zaprzeczenie takich ustaleń oparte na własnej ocenie, iż Sąd pierwszej instancji dokonał wybiórczej oceny zebranego materiału, w tym przede wszystkim zeznań świadków, nie może prowadzić do podważenia prawidłowości rozumowania Sądu Rejonowego.

Przede wszystkim wymaga podkreślenia, że przez testament w świetle przepisów kodeksu rozumie się albo jednostronną czynność prawną na wypadek śmierci ( mortis causa), za pomocą której osoba fizyczna sporządzająca testament (testator) rozrządza majątkiem na wypadek śmierci, albo też dokument obejmujący to oświadczenie.

Aby oświadczenie woli mogło być uznane za testament musi z niego wynikać jednoznacznie wola testowania (animus testandi).

Spadkodawca powinien, więc zatem mieć świadomość, że podjęte przez niego zachowanie się stanowi sporządzenie testamentu oraz mieć wolę sporządzenia testamentu o danej treści, przez podjęcie tego właśnie zachowania się. Na tym polega, tzw. wola testowania (animus testandi). Testator musi obejmować swoją świadomością fakt regulowania losów majątku na czas po swojej śmierci.

O woli testowania może świadczyć zarówno sama treść oświadczenia woli i użyte do jej wyrażenia sformułowania, jak również okoliczności złożenia tego oświadczenia.

Warunek oświadczenia przez spadkodawcę swojej ostatniej woli można uznać za spełniony tylko wówczas, gdy od spadkodawcy pochodzi nie tylko inicjatywa sporządzenia testamentu (wola testowania), ale również decyzja, co do tego, kogo chce on powołać w charakterze spadkobiercy czy też zapisobiercy i czym chce rozrządzić (całym majątkiem czy też tylko jego częścią).

Wychodząc z tych założeń prawodawca poddał testament pewnym koniecznym wymaganiom, których zachowanie przez spadkodawcę świadczyłoby, że w istocie dany akt woli spadkodawcy jest już naprawdę ostateczną skrystalizowaną jego wolą. Inaczej, że dany akt woli jest już skończony i obowiązujący - jest testamentem.

Sąd Rejonowy trafnie uznał, że żadna z przesłanek wskazanych w art. 952 § 1 k.c. nie została w niniejszej sprawie spełniona, a zarzuty apelacji koncentrujące się wokół ustaleń Sądu I instancji co do nieistnienia po stronie spadkodawczyni obawy rychłej są chybione.

Koniecznym warunkiem istnienia testamentu ustnego jest przede wszystkim życzenie spadkodawcy złożenia oświadczenia ostatniej woli oraz fakt przywołania osób, które zostały następnie wskazane jako świadkowie w celu wysłuchania oświadczenia o rozrządzeniu posiadanym majątkiem ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lipca 2007 r., I CSK 136/07).

Ustne oświadczenie przez spadkodawcę ostatniej woli może być uznane za skuteczne tylko wówczas, gdy od spadkodawcy pochodzi nie tylko inicjatywa sporządzenia testamentu (wola testowania), ale również decyzja co do tego, kogo chce on powołać w charakterze spadkobiercy czy też zapisobiercy i czym chce rozrządzić ( zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 1993 r., III CZP 24/92).

Tymczasem analiza zeznań świadka J. P. wskazuje na zamiar uporządkowania przez zmarłą spraw majątkowych tak by jej córka i wnuczka miały wszystko dla siebie. Zmarła mówiła, że musi jechać z córką do notariusza i wszystko pozałatwiać. Świadkowie nie mieli pewności w jaki sposób zmarła zamierzała uporządkować sprawy majątkowe, czy w drodze testamentu czy w drodze darowizny. Mówiła, że chce przepisać dobytek na córkę i wnuczkę M..

Świadek C. P. wyjaśniał, że obawa rychłej śmierci wynikała z wypowiedzi zmarłej, która uważała, że chyba umrze w maju tak jak jej ojciec. Świadek potwierdził, że zmarła mówiła, że chce wszystko przepisać na córkę, że chce to przepisać w sądzie, że to będzie testament.

Podobnie świadek E. P. wskazał, że zmarła przyszła do sąsiadki J. P. i zaczęła mówić o swoim gospodarstwie, że chce wszystko wyprostować i że chciałaby to nawet w tej chwili przepisać , bo źle się czuje, że nogi ja zawodzą, nie mogła chodzić. Na pytanie komu chciałaby to przepisać wskazywała córkę J. S.. Wskazywała, że miała się z córką udać do notariusza, że chciała za życia przepisać spadek, ze martwiła się żeby zdążyć, bo źle się czuła. Na pewno wszystko chciała przepisać córce, wspominała też coś o wnuczce, mówiła że chciałaby żeby za jej życia J. S. dostała to gospodarstwo, żeby jeszcze za jej życia J. szewczyk stała się właścicielem. Nikt nie myślał, że zmarła tak nagle odejdzie.

W kontekście powyższego brak jest podstaw, aby słowa spadkodawczyni wypowiedziane w czasie spotkania u J. P. pod koniec kwietnia 2018 roku traktować jako jej ostatnią wolę na wypadek śmierci. Przede wszystkim wszyscy świadkowie byli zgodni co do tego, że uporządkowanie spraw majątkowych miało nastąpić jeszcze za życia zmarłej, a więc po stronie spadkodawczyni nie było woli testowania. Spadkodawczyni nie wypowiedziała tych słów w kontekście testamentu. Także same okoliczności sąsiedzkiego spotkania wskazują na dosyć luźną atmosferę towarzyszącą wymianie zdań, nieadekwatną do czynności prawnej o istotnych skutkach majątkowych, jaką jest sporządzanie testamentu, zwłaszcza jeżeli towarzyszyłaby jej obawa rychłej śmierci. Wypowiedzi spadkodawczyni można jedynie rozpatrywać, jako ewentualne przemyślenia i refleksje do realizacji w czasie jeszcze za jej życia, zwłaszcza że apelująca na terminie rozprawy przez Sądem Okręgowym
w S. w tej sprawie w dniu 8 maja 2019 roku podała, że 27 kwietnia 2018 roku chciała umówić spadkodawczynię do notariusza, żeby wszystko przepisać na jej córkę, a wnuczkę zmarłej. Plany i zamierzenia spadkodawczyni bez wątpienia nie były więc tym samym
co decyzja ostateczna, tym bardzie, iż mimo możliwości nie znalazły odzwierciedlenie
w jakiejkolwiek czynności prawnej podjętej przez spadkodawczynię. Wobec tego
już z powyższych ustaleń wynika, że spadkodawczyni nie sporządziła testamentu ustnego.

Nie został spełniony także drugi z warunków pozwalających na przyjęcie istnienia ważnego testamentu ustnego w rozumieniu art. 952 k.c. w postaci istnienia obawy rychłej śmierci spadkodawcy albo istnienia szczególnych okoliczności uniemożliwiających lub bardzo utrudniających zachowanie zwykłej formy testamentu.

Obawa rychłej śmierci winna – co do zasady – wynikać z obiektywnych, realnie istniejących okoliczności. Obawa rychłej śmierci nie oznacza tylko lęku czy strachu przed śmiercią, odczuwanego przez spadkodawcę, lecz świadomość spadkodawcy, że możliwa jest jego rychła śmierć ( zob. postanowienie SN z dnia 15 lutego 2008 r., I CSK 381/07).
W szczególności, w stanach chorobowych, które nieuchronnie prowadzą, do zgonu chorego, ustawową przesłankę obawy rychłej śmierci można uznać za spełnioną wówczas, gdy w stanie zdrowia następuje nagłe pogorszenie lub pojawiają się nowe rokowania wskazujące na nadzwyczajną bliskość czasową śmierci spadkodawcy ( zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2003 r., V CK 120/02).

Podkreślić należy, iż obawa rychłej śmierci musi dotyczyć sytuacji wyjątkowych, kiedy nagłe pogorszenie stanu zdrowia testatora wywołuje obawę, że zgon może nastąpić
w najbliższym czasie. Sama nieuchronność śmierci wynikająca z podeszłego wieku nie jest wystarczającą przesłanką do sporządzenia testamentu ustnego, niezbędne jest, aby była to obawa rychłej śmierci, a więc taka zmiana stanu zdrowia spadkodawcy, która sama przez się, lub w powiązaniu z jego wiekiem względnie z przewlekłym schorzeniem wskazuje, iż w opartej o doświadczenie życiowe ocenie zachodzi obawa rychłej śmierci ( zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1974 r., III CRN 118/74).

Co więcej, sam fakt śmierci spadkodawcy w krótkim czasie po sporządzeniu testamentu nie jest wystarczający do stwierdzenia istnienia obawy rychłej śmierci w chwili sporządzania testamentu.

W niniejszej sprawie brak podstaw do przyjęcia, że spadkodawczyni na sąsiedzkim spotkaniu, które odbyło się pod koniec kwietnia 2018 roku, rzeczywiście obawiała się
w momencie sporządzania testamentu, a więc w tym konkretnym dniu - rychłej śmierci - skoro jej zamiarem było udanie się do notariusza w celu rozporządzenia majątkiem. Z całą pewnością tak nie zachowuje się osoba, która jest przekonana o zagrożeniu własnego życia.

Znaczenia użytego w art. 952 § 1 kc słowa – obawa „rychłej” śmierci - nie pozostawia, w ocenie Sądu Okręgowego, wątpliwości, iż „rychła” obawa śmierci, istnieje wtedy, gdy spadkodawca uważa, że śmierć ma nastąpić w najbliższym czasie po sporządzeniu testamentu, w niedługim i przewidywalnym obiektywnie okresie.

Przywołane zeznania świadków nie dają podstaw do przyjęcia, iż po stronie spadkodawczyni pod koniec kwietnia 2018 roku istniała obawa, iż jej śmierć nastąpi w najbliższym czasie. Spadkodawczyni funkcjonowała po tym dniu normalnie i samodzielnie bez pomocy osób trzecich.

Tym samym, należy przyjąć, że nie została spełniona kluczowa przesłanka przewidziana w art. 952 § 1 k.c., tj. istnienie obawy rychłej śmierci.

Sąd Rejonowy ma również rację wskazując, że nie zachodziły, przy tym, szczególne okoliczności (niecodzienne, nadzwyczajne, odbiegające od normalnego stanu rzeczy) uniemożliwiające lub bardzo utrudniające skorzystanie ze zwykłej formy testamentu ( zob. E.Skowrońska-Bocian: Komentarz do k.c. Księga czwarta. Spadki, Warszawa 1995, s.99, t.12,13).

Z całą pewnością z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków nie da się wysnuć takiego wniosku. Należy mieć również na uwadze, że spadkodawczyni jeszcze przez okres kilku dni funkcjonowała samodzielnie. Przez ten czas nie sporządziła jednak testamentu w zwykłej formie, chociaż nie było ku temu żadnych przeszkód.

Z tych względów trzeba uznać, że zaskarżone postanowienie, wbrew zarzutom apelacji, odpowiada prawu. Dlatego też, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. oddalił apelację wnioskodawczyni, jako bezzasadną.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Halina Nowakowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Sieradzu
Osoba, która wytworzyła informację:  Joanna Składowska,  Elżbieta Zalewska-Statuch ,  Barbara Bojakowska
Data wytworzenia informacji: