Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I C 295/20 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Sieradzu z 2021-10-28

Sygn. akt I C 295/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 października 2021 roku

Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Tomasz Choczaj

Protokolant: Iwona Bartel

po rozpoznaniu w dniu 14 października 2021 roku w Sieradzu

na rozprawie

sprawy z powództwa J. S. i Z. S.

przeciwko (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę i ustalenie ewentualnie o zapłatę ewentualnie o zapłatę

1.  ustala, że umowa kredytu nr (...), która została zawarta pomiędzy J. S. i Z. S. a Bankiem (...) S.A. z siedzibą
w W. w dniu 15 maja 2007 roku w W., jest nieważna;

2.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą
w W. na rzecz powodów J. S. i Z. S. kwotę 733 970,82 zł (siedemset trzydzieści trzy tysiące dziewięćset siedemdziesiąt złotych 82/100), w tym kwotę 700 000,00 zł (siedemset tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4 września 2020 roku do dnia zapłaty i kwotę 33 970,82 zł (trzydzieści trzy tysiące dziewięćset siedemdziesiąt złotych 82/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 października 2020 roku do dnia zapłaty;

3.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą
w W. solidarnie na rzecz powodów J. S.
i Z. S. kwotę 15 266,89 zł (piętnaście tysięcy dwieście sześćdziesiąt sześć złotych 89/100) tytułem zwrotu kosztów procesu;

4.  oddala powództwo o odsetki ustawowe za opóźnienie w pozostałej części.

Sygn. akt I C 295/20

UZASADNIENIE

J. S. i Z. S. wnieśli o zasądzenie od (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. na ich rzecz solidarnie ewentualnie łącznie kwoty 733 970,82 zł tytułem zwrotu nienależnie pobranych przez pozwanego rat kapitałowo - odsetkowych w PLN w okresie od 11 czerwca 2007 r. do 10 lipca 2020 r. włącznie.

Nadto powodowie wnieśli o stwierdzenie nieważności umowy kredytu mieszkaniowego hipotecznego w walucie wymienialnej waloryzowanego kursem CHF z 15 maja 2007 r. o numerze (...) zawartej między powodami a Bankiem (...) S.A. w W., czyli
z poprzednikiem prawnym pozwanego.

J. S. i Z. S. wystąpili z żądaniem ewentualnym zasądzenia od pozwanego na ich rzecz solidarnie lub łącznie kwoty 237 349,01 zł tytułem nadpłaty w spłacie kredytu w związku z bezskutecznością klauzul abuzywnych dotyczących ustalenia kursu CHF w okresie od 11 czerwca 2007 r. do 10 lipca 2020 r. włącznie.

W razie nieuwzględnienia powyższych roszczeń powodowie wnieśli
o zasądzenie ewentualnie od pozwanego na ich rzecz solidarnie lub łącznie kwoty 23 667,43 zł tytułem nienależnie pobranego spreadu w okresie od 11 czerwca 2007 r. do 10 lipca 2020 r. włącznie.

Jednocześnie powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz solidarnie lub łącznie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa prawnego
w wysokości trzykrotności stawki minimalnej wraz z ustawowymi odsetkami
za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości, zawieszenie postępowania i o zasądzenie od powodów na jego rzecz kosztów procesu.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:

W 2007 r. powodowie postanowili zaciągnąć kredyt z zamiarem przeznaczenia go na spłatę innego kredytu oraz na sfinansowanie budowy domu. Udali się do poprzednika prawnego pozwanego banku, w którym Z. S. posiadał rachunek. Przedstawiono im bardzo korzystną ofertę kredytu denominowanego we frankach szwajcarskich. Pracownik banku, opisując proponowany kredyt, nie wyjaśniał pojęć „spread” ani „kursy walutowe”. Operował odniesieniami wyłącznie do polskiej waluty. Jednocześnie
nie przedstawił alternatywnej oferty kredytu w polskich złotych. Powodowie
po zapoznaniu się z umową, nie negocjowali jej warunków, gdyż byli przekonani, że nie mają takiej możliwości. Przed podpisaniem umowy powodowie
nie otrzymali regulaminu. Został on dostarczony małżonkom S. dopiero po kilku miesiącach. Pracownicy banku zapewniali powodów
o stabilności i bezpieczeństwie franka szwajcarskiego, którego kurs nie ulegał wielkim wahaniom. Powodowie mieli świadomość, że kurs franka może ulec zmianie, ale nie myśleli, że będzie ona znaczna i nieprzewidywalna.
Nie spodziewali się tak dużej spłaty i wzrostu odsetek. Zaciągnięty kredyt spłacali w złotówkach. Powodowie prowadzili i nadal prowadzą działalność gospodarczą jako radcowie prawni. We wniosku o kredyt znalazło się ich oświadczenie,
że poniosą ryzyko zmiany kursów walutowych,
(dowód: zeznania powódki
- k. 619 verte - 620 i nagranie rozprawy z 14 października 2021 r. - płyta
- koperta - k. 628, minuta od 00:11:07 do 00:24:45 w zw. z informacyjnymi wyjaśnieniami - k. 525 - 525 verte i nagranie rozprawy z 25 lutego 2021 r. - płyta - koperta - k. 628, minuta od 00:03:06 do 00:35:29)
.

W dniu 15 maja 2007 r. powodowie zawarli z Bankiem (...) S.A. z siedzibą w W., będącym poprzednikiem prawnym pozwanego, umowę kredytu hipotecznego w walucie wymienialnej o numerze (...) opiewającą na kwotę 332 430,21 franków szwajcarskich. Kredyt był denominowany do franka szwajcarskiego. Spłata kredytu w ratach miała potrwać do 3 maja 2033 r. Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy referencyjnej 6M LIBOR, zaokrąglonej do czwartego miejsca po przecinku, obowiązującej w banku w dniu podpisania umowy,
a w okresie kredytowania - w pierwszym dniu kolejnego okresu stabilizacji oprocentowania oraz przy uwzględnieniu marży banku w wysokości 1,40 punktów procentowych. Pierwsza zmiana oprocentowania nastąpić miała po upływie
6 miesięcy od podpisania umowy. Każda następna zmiana oprocentowania następować miała natomiast po upływie 6 miesięcy od poprzedniej. Zgodnie
z umową bank miał naliczać odsetki w okresach miesięcznych od kwoty aktualnego zadłużenia od dnia wypłaty kredytu do dnia poprzedzającego całkowitą spłatę zobowiązań z tytułu kredytu. W przypadku gdy stopa oprocentowania byłaby wyższa w okresie kredytowania niż czterokrotność stopy kredytu lombardowego NBP, pozwany bank miał pobierać odsetki naliczone według stopy równej czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP. Stopa
ta na dzień zawarcia umowy wynosiła 5,75%. Kredyt miał być wypłacony
w transzach, a spłata miała nastąpić w miesięcznych ratach annuitetowych - równych ratach kapitałowo - odsetkowych. Zabezpieczeniem kredytu miała być hipoteka umowna zwykła do kwoty 332 430,21 franków szwajcarskich oraz cesja praw polisy ubezpieczenia budowy domu jednorodzinnego i budynku od ognia
i innych zdarzeń losowych. Bank był uprawniony do pobierania prowizji
za przygotowanie kredytu w wysokości 1 000,00 zł, co stanowiło 0,50 % kwoty przyznanego kredytu. Bank od kwoty udzielonego kredytu pobrał jednorazowo bezzwrotną opłatę przygotowawczą w wysokości 1 236,63 franków szwajcarskich. Integralną częścią umowy był regulamin kredytu hipotecznego
i budowalnego. Powodowie poświadczyli pisemnie, że go otrzymali, zapoznali
się z jego treścią i wyrazili zgodę na jego stosowanie,
(dowód: umowa kredytu
- k. 30 - 34; regulamin kredytu hipotecznego i budowlanego - k. 242 - 249 verte)
.

W treści umowy zawarte zostało oświadczenie powodów, z którego wynikało, że zostali poinformowani przez pracowników banku o ryzyku walutowym i ryzyku zmiennej stopy procentowej i że rozumieją tego konsekwencje, (dowód: umowa kredytu - k. 30 - 34) .

Kredyt został wypłacony powodom w dwóch transzach w walucie polskiej, przy zastosowaniu kursu kupna dewiz dla franka szwajcarskiego zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w pozwanym banku w dniu wypłaty danej transzy (§ 37 ust 1 regulaminu kredytu hipotecznego i budowlanego). Pierwszą transzę wypłacono im 24 maja 2007 r. w wysokości 190 786,15 zł, co stanowiło równowartość 85 104,00 franków szwajcarskich, drugą - 25 maja 2007 r. w wysokości 558 388,38 zł, co stanowiło równowartość 247 326,21 franków szwajcarskich, (dowód: umowa kredytu - k. 30 - 34; zaświadczenie - k. 104; tabela wypłaconych transz - k. 268) .

Wysokość rat kapitałowo - odsetkowych określona była w CHF. Spłata tych rat dokonywana była w złotych polskich po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz dla CHF - zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu spłaty, (dowód: umowa kredytu - k. 30 - 34; regulamin kredytu hipotecznego i budowlanego - k. 242 - 249 verte) .

Wysokość należnych odsetek określana była w CHF. Ich spłata następowała w złotych polskich po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz dla CHF - zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu spłaty, (dowód: umowa kredytu - k. 30 - 34; regulamin kredytu hipotecznego
i budowlanego - k. 242 - 249 verte)
.

Bank mógł kontrolować wykorzystanie i spłatę kredytu, w szczególności powodowie byli zobowiązani do udostępnienia nieruchomości w celu dokonania inspekcji jej stanu do czasu spłaty wszystkich zobowiązań z tytułu kredytu.
W przypadku niespłacenia w terminie określonym w umowie kredytu lub raty kapitałowo - odsetkowej, pozwany bank był uprawniony do wysyłania pisemnej informacji do osób będących jego dłużnikami z tytułu zabezpieczenia spłaty kredytu, iż kredytobiorca opóźnia się z ze spłatą kredytu. Z tytułu opóźnienia
w płatności bankowi przysługiwały odsetki w wysokości 1,5 stopy oprocentowania kredytu obowiązującego w terminach zalegania z zapłatą, nie więcej niż
w wysokości czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego NBP. Wezwania do zapłaty zarówno wobec kredytobiorców jaki osób będących dłużnikami z tytułu zabezpieczenia spłaty kredytu wysyłane były listem poleconym. Bank mógł pobierać opłaty za wysyłanie wezwań do zapłaty
w wysokości 15,00 zł powiększonej o koszty przesyłko poleconej z dnia wystawienia wezwania. W dniu udzielenia kredytu opłata wraz z kosztami przesyłki wyniosła 18,50 zł od każdego wezwania,
(dowód: umowa kredytu - k. 30 - 34; regulamin kredytu hipotecznego i budowlanego - k. 242 - 249 verte) .

Bank mógł obniżyć kwotę przyznanego kredytu lub wypowiedzieć umowę
w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielania kredytu lub w razie utraty przez niego zdolności kredytowej, w szczególności
w przypadkach naruszenia postanowień umowy lub regulaminu kredytu hipotecznego i budowlanego oraz ujawnienia, że kredytobiorcy złożyli fałszywe dokumenty lub niezgodne z prawdą oświadczenia. Okres wypowiedzenia umowy wynosił co do zasady 30 dni, natomiast w razie zagrożenia upadłością kredytobiorcy 7 dni,
(dowód: umowa kredytu - k. 30 - 34; regulamin kredytu hipotecznego i budowlanego - k. 242 - 249 verte) .

Zgodnie z umową kredytobiorca zobowiązany był do przestrzegania zobowiązań wynikających z umowy, w tym między innymi do: wykorzystania kredytu zgodnie z jego przeznaczeniem, terminowego regulowania wszelkich zobowiązań podatkowych, do przedłużenia w banku w terminie 30 dni roboczych od dnia otrzymania z sądu zawiadomienia o wpisach dokonanych w księdze wieczystej nieruchomości będącej przedmiotem hipoteki – nie później jednak niż w terminie przed wypłatą kredytu - odpisu z księgi wieczystej nieruchomości zawierającego prawomocny wpis hipoteki stanowiącej zabezpieczenie spłaty kredytu oraz potwierdzającego brak innych obciążeń i roszczeń osób trzecich
z wyjątkiem zaakceptowanych przez bank,
(dowód: umowa kredytu - k. 30 - 34) .

Nadto powodowie byli zobowiązani do informowania na piśmie banku
o zmianach dotyczących swojej sytuacji prawnej i majątkowej, a szczególności
o zmianie nazwiska, adresu i miejsca zamieszkania oraz zameldowania, wszczęciu postepowania egzekucyjnego oraz do umożliwiana bankowi podejmowania czynności związanych z oceną sytuacji finansowej i gospodarczej
i przedstawiania na jego żądanie informacji i dokumentów niezbędnych do oceny tej sytuacji oraz do oceny wartości przejętych zabezpieczeń, do ubezpieczania domu od ognia i innych zdarzeń losowych przez cały okres kredytowania
i dokonywania na rzecz banku cesji praw z umowy ubezpieczenia oraz
do przedkładania dowodów zapłaty składek ubezpieczeniowych nie później niż
w dniu upływu ważności uprzedniej polisy ubezpieczeniowej. Powodowie mieli także obowiązek informowania banku o zamiarze sprzedaży i dodatkowego obciążenia nieruchomości i spłaty wszystkich zobowiązań z tytułu umowy
w terminie 7 dni po zawarciu umowy sprzedaży nieruchomości,
do niedokonywania zmian konstrukcyjnych w nieruchomości bez pisemnej zgody banku, do zachowania nieruchomości w dobrym stanie oraz do niezwłocznego ujawniania domu jednorodzinnego w księdze wieczystej nieruchomości,
(dowód: umowa kredytu - k. 30 - 34) .

Pismem z 5 maja 2015 r. powodowie złożyli pozwanemu reklamację,
w której wezwali go do pilnego zajęcia stanowiska po zapoznaniu się
z przedstawioną w reklamacji argumentacją dotyczącą uwzględnienia ujemnej stawki LIBOR przy oprocentowaniu kredytu lub obniżenia spreadów walutowych oraz do przedstawienia przez pozywanego konstruktywnych propozycji w zakresie powstałego problemu tzw. „kredytów frankowych”.

W odpowiedzi (pismo z 14 maja 2015 r.) pozwany bank wskazał, iż podjął decyzję o stosowaniu specjalnych rozwiązań w odniesieniu do tego typu kredytów polegających na:

- uwzględnianiu ujemnej stawki LIBOR przy oprocentowaniu kredytu

- istotnego obniżenia spreadu dla CHF do poziomu 2,5% w okresie do 30 czerwca 2015 r.;

- przewalutowania kredytu z CHF do PLN, gdzie stosowany jest średni kurs NBP z dnia dokonania przewalutowania kredytu;

- możliwości zmniejszenia raty kredytu poprzez wydłużenie okresu kredytowania lub zastosowanie zawieszenia płatności rat kredytu na maksymalnie 12 miesięcy na podstawie wniosku złożonego przez klienta;

- odstąpienia od pobierania opłat za zmiany warunków umów kredytu związanych z gwałtowanym wzrostem kursu CHF.

Pismem z 30 stycznia 2020 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty
- w terminie 14 dni od otrzymania tego pisma - kwoty 700 000,00 zł wraz
z odsetkami za opóźnienie tytułem nienależnie pobranych rat na podstawie zawartej pomiędzy stronami umowy kredytu,
(dowód: pisma z dowodami nadania - k. 35 - 96 verte) .

Następnie powodowie wystąpili z wnioskiem do Sądu Rejonowego
w W. o zawezwanie do próby ugodowej. Pozwany bank odpowiedział,
że nie znajduje podstaw do zawarcia ugody w niniejszej sprawie. Sąd Rejonowy w Wieluniu wyznaczył rozprawę, na którą pozwany nie stawił się i ostatecznie
do ugody pomiędzy stronami nie doszło,
(dowód: pisma - k. 97 - 102; wyciąg
z protokołu - k. 103)
.

W okresie od 24 maja 2007 r. do 31 grudnia 2020 r. powodowie wpłacili bankowi kwotę 760 788,64 zł tytułem odsetek i kapitału oraz kwotę 66,20 zł tytułem spłaty kosztów upomnień. Po dniu 31 grudnia 2020 r. powodowie uiścili pozwanemu kwotę 28 400,00 zł. Łącznie na poczet spłaty kredytu wpłacili kwotę 789 254,84 zł, z czego 362 041,23 zł na porycie kapitału i 143 875,04 zł
na pokrycie odsetek umownych,
(dowód: zaświadczenie - k. 104; zestawienie
- k. 105 - 114 verte; opinia pisemna biegłej M. D. - k. 559 - 595)
.

Ustalony w sprawie stan faktyczny był co do zasady bezsporny. Ustalono go na podstawie dokumentów, które z zdecydowanej większości nie były negowane przez strony, a także na podstawie opinii biegłej M. D., którą Sąd uznał za jasną, wnikliwą, zrozumiałą i wszechstronną. Stan faktyczny został również oparty o zeznania powódki, którym Sąd przyznał wiarę.

Sąd pominął także przy ustalaniu stanu faktycznego wniosek pozwanego
o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłej M. D.
i o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z rachunkowości bankowej, bankowości, rachunkowości lub księgowości w celu ustalenia faktów, o których była mowa w odpowiedzi na pozew, gdyż okazało się to zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy i doprowadziłoby do przedłużenia postępowania.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

W ocenie Sądu Okręgowego w ustalonym stanie faktycznym powództwo zasługiwało na uwzględnienie prawie w całości, nie tylko z uwagi na uznanie nieważności umowy ze względu na naruszenie przepisów art. 69 prawa bankowego, ale także z uwagi na występowanie w umowie klauzul abuzywnych, które nie mogą być zastąpione innymi uregulowaniami, co czyni umowę o kredyt bez tych uregulowań za niemożliwą do wykonania, a przez to również nieważną.

W pierwszej kolejności należało zauważyć, że powodowie wykazali interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy. Bezspornym jest, że w sprawie istnieje niepewność stanu prawnego i nie ma przy tym znaczenia czy ta niepewność wynika z przyczyn faktycznych lub prawnych. Ponadto należy dodać, że samo ustalenie nieważności umowy, bez dodatkowo wyartykułowanego żądania o zapłatę, może uczynić zadość potrzebie ochrony określonej sfery prawnej powodów, bowiem rozstrzygnięcie w tym zakresie może doprowadzić niewątpliwie do wywołania skutków prawnych między stronami, w następstwie których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie i tym samym wyeliminowane zostanie - wynikające z błędnego przekonania pozwanego banku o przysługiwaniu mu określonego uprawnienia - ryzyko naruszenia w przyszłości praw powodów. Chodzi tu przede wszystkim o kwestię dalszego spłacania kredytu, a następnie roszczeń pozwanego banku wobec powodów powstałych na skutek niespłacania kredytu, jak również kwestię obciążenia hipotecznego. Zatem należy stwierdzić, że w niniejszej sprawie sporny stosunek prawny może powodować dalej idące skutki, których nie sposób wyeliminować na drodze powództwa
o świadczenie.

Stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przedmiotowej umowy), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy
na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem
na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej
na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać
w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu
i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (art. 69 ust. 2). Należy zatem stwierdzić, że umowa kredytu jest umową nazwaną. Jest też umową konsensualną, czyli dochodzi do skutku w wyniku samego uzgodnienia przez strony jej podstawowych postanowień. Przedmiotem umowy musi być jednak określona kwota pieniężna. Muszą być też w niej określone zasady jej spłaty.

W chwili zawierania umowy przez strony przepisy prawa bankowego nie przewidywały możliwości udzielania kredytów denominowanych lub indeksowanych. Dopiero od 26 sierpnia 2011 r. wprowadzono do prawa bankowego zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut,
na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz
i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ponadto do art. 69 prawa bankowego wprowadzono przepis, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo - odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego
do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.

Brak jest ustawowej definicji kredytu denominowanego. Przyjmuje się,
że kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej to kredyt udzielony
w złotych polskich, którego kwota jest odnoszona do waluty obcej. Kredyt taki jest kredytem złotowym, z tym, że na skutek denominacji lub indeksacji, saldo kredytu wyrażane jest w walucie obcej, do której kredyt został denominowany lub indeksowany. Po ustaleniu salda kredytu w tejże walucie obcej umowa może przewidywać uruchomienie kredytu w walucie polskiej, po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie obcej na złote polskie po kursie waluty z dnia uruchomienia kredytu. W przypadku kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo - odsetkowych w walucie, do której kredyt został denominowany lub indeksowany bądź w walucie polskiej, po przeliczeniu raty wyrażonej w walucie, do której kredyt denominowano lub indeksowano, według kursu wymiany waluty z dnia płatności raty. W wykonaniu umowy o kredyt denominowany wszelkie operacje z walutą wykonywane są w celach księgowych, natomiast do faktycznego transferu wartości dewizowych w którąkolwiek stronę nie dochodzi.
Do faktycznego pojawienia się waluty obcej w relacji pomiędzy kredytobiorcą
i bankiem może dojść dopiero w przypadku uzgodnienia przez strony,
że kredytobiorca będzie spłacał kredyt w walucie, do której został
on denominowany. Nie zmienia to jednak w charakteru kredytu.

Zawarte w łączącej strony umowie o kredyt postanowienia umowne dotyczące dokonywania przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na walutę obcą (franka szwajcarskiego) należy zakwalifikować jako element klauzuli waloryzacyjnej w rozumieniu art. 358 1 § 2 k.c. W konsekwencji tego, zaciągnięty przez powodów kredyt jest kredytem w złotych polskich, nie zaś kredytem walutowym (patrz postanowienie Sądu Najwyższego z 19 października 2018 r., IV CSK 200/18). Kredyt walutowy to kredyt udzielony w innej niż złoty polski walucie, a zatem również w tej walucie wypłacany i spłacany. Natomiast
w niniejszej sprawie kredyt zgodnie z umową musiał być wypłacony w złotych polskich, choć był wyrażony we frankach szwajcarskich, gdyż był przeznaczony między innymi na sfinansowanie przez powodów budowy domu w Polsce. Ponadto do chwili obecnej jest on spłacany w złotych polskich, a nie we frankach szwajcarskich.

Należy także dodać, że z uwagi na zastosowanie w umowie zabiegów denominacyjnych, nie doszło do precyzyjnego, jednoznacznego określenia kwoty kredytu. W będącym częścią umowy regulaminie kredytu hipotecznego
i budowlanego bowiem wskazano (§ 37 pkt 1), że przy wypłacie kredytu w walucie wymienialnej stosuje się kurs kupna dla waluty, obowiązujący w banku w chwili wypłaty. Doprowadziło to do takiej sytuacji, że powodowie nie wiedzieli w dniu zawarcia umowy, jaką ostatecznie kwotę kredytu otrzymają w przeliczeniu
na walutę polską. Zatem przedmiotowa umowa nie określała kwoty środków pieniężnych, którą pozwany bank zobowiązał się oddać do dyspozycji powodom, co prowadzi do stwierdzenia, że jest przez to nieważna w oparciu o treść art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 69 prawa bankowego.

Ponadto wypada dodać w tym miejscu, że stosunek prawny, ukształtowany w wyniku zawartej przez strony umowy, wykracza poza granicę swobody umów określoną w art. 353 1 k.c., z uwagi na zastosowanie przez bank tworzonych przez siebie tabel kursów walut, mających bezpośredni wpływ na treść zobowiązania powodów.

Zgodnie z powyższym przepisem, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego. W sytuacji, gdy oznaczenie świadczenia zostało pozostawione jednej ze stron, powinno być ono oparte na obiektywnej podstawie, nie zaś pozostawione do swobodnego uznania strony. W przeciwnym wypadku zobowiązanie należałoby z reguły uznać
za nieważne.

Przenosząc te rozważania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że pozwany bank zawarł we wzorcach umowy uregulowania prowadzące także
do stwierdzenia nieważności umowy stosownie do treści art. 58 § 1 k.c.
w zw. z art. 353 1 k.c. Dowolnie bowiem ustalał kurs waluty, od którego zależała wysokość każdej raty kredytu, która wynikała z przemnożenia pewnej sumy wyrażonej we frankach szwajcarskich przez ustalony kurs waluty wskazany
w tabeli. Ponadto należy stwierdzić, że umowa nie przewidywała żadnych ograniczeń w określaniu przez pozwany bank kursów w tabeli kursów w nim obowiązujących. Nie przewidywała żadnych kryteriów, według których miałby być ustalony kurs z tabeli ani instrumentów, które mogłyby służyć kredytobiorcom do wpłynięcia na wysokość tego kursu. Obowiązujące regulacje prawne
nie zakazywały pozwanemu zamieszczania w tworzonych przez siebie tabeli kursów takich wartości, jakie uzna za stosowne. Nie ma znaczenia dla negatywnej oceny takiego kształtu umowy to, w jaki sposób pozwany bank w praktyce dokonywał określania kursów wpisywanych następnie do tabeli obowiązującej
w banku. Stosowanie w danym okresie takiej czy innej praktyki w określaniu kursu waluty było swobodną decyzją pozwanego banku i w każdej chwili mogło ulec dowolnej zmianie.

W niniejszej sprawie podkreślenia także wymaga, że o nieważności czynności prawnej decyduje jej treść lub cel. Przesądza to o tym, że oceniając ważność czynności prawnej nie można przypisywać dominującego znaczenia ani okolicznościom poprzedzającym zawarcie umowy, ani sposobowi jej wykonania. W konsekwencji nie ma znaczenia, czy kurs zastosowany przez pozwanego przy wyliczeniu kwoty kredytu do wypłaty i kursy użyte przy wyliczaniu kolejnych rat kredytu były, bądź są kursami rynkowymi, gdyż o ważności umowy orzeka się oceniając jej treść i cel z daty zawarcia umowy, a nie sposób jej faktycznego wykonania.

Dodać też należy, że świadomość stron odnośnie treści zapisów umownych nie ma znaczenia dla oceny ważności umowy w kontekście jej zgodności bądź niezgodności z prawem. Nieważna umowa nie staje się ważna poprzez świadomość stron co do treści zapisów powodujących nieważność. Bez znaczenia pozostaje, czy strony rozumiały mechanizm denominacji. Gdyby sama świadomość stron co do postanowień umowy sprzecznych z ustawą czyniła
je ważnymi, byłby to prosty sposób na obejście przepisów bezwzględnie obowiązujących.

Podsumowując, brak określenia wysokości świadczenia obu stron umowy o kredyt przesądza o sprzeczności treści umowy z treścią art. 353 1 k.c. i art. 69 prawa bankowego. W tym miejscu należy jeszcze raz podkreślić, że jeśli świadczenie nie jest oznaczone, zobowiązanie nie istnieje ze względu na brak istotnego elementu stosunku zobowiązaniowego. Kredyt, o czym była już mowa, należy zakwalifikować jako kredyt złotowy, a zatem umowa powinna określać, jaką kwotę udzielonego kredytu, wskazaną w złotych polskich, denominowano
do waluty obcej. Takich ustaleń strony nie poczyniły. Strony nie określiły zatem podstawowego obowiązku kredytodawcy, gdyż nie oznaczyły kwoty udzielanego kredytu, poprzestając jedynie nie wskazaniu wysokości odpowiednika tej kwoty
w walucie obcej.

W myśl art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W myśl § 2 tego przepisu, nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jak zaś stanowi art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

Należy uznać, że bez omówionych wyżej postanowień dotyczących możliwości kształtowania przez pozwany bank, wedle jego woli, w trakcie wykonywania umowy, zarówno wysokości świadczenia własnego (kwoty kredytu), jak i powodów, bez klauzuli denominacyjnej, której zakres nie został w żaden sposób ograniczony, sporna umowa kredytu nie zostałaby przez strony zawarta. W konsekwencji zachodzi konieczność uznania za nieważną całej umowy. W tym miejscu należy dodać, że wieloletnie wykonywanie przez strony przedmiotowej umowy nie stoi na przeszkodzie badaniu jej ważności i ustaleniu, że jest ona nieważna. Ponadto wprowadzenie w życie w 2011 r. tzw. ustawy antyspreadowej nie skutkowało sanowaniem wadliwości umów o kredyt indeksowany lub denominowany zawartych wcześniej, ani później z naruszeniem konieczności określenia w umowie świadczeń obu stron. Wypada zauważyć, że wprowadzony do prawa bankowego pkt 4a art. 69 ust. 2 nie ustala konkretnych zasad określania sposobu i terminów ustalania kursu wymiany walut, tylko nakazuje
je wprowadzić. Samo zaistnienie w porządku prawnym tego przepisu, pomimo jego imperatywnego charakteru, nie zmieniło treści umów zawartych przed jego wejściem w życie, jak i po tej dacie. Dopiero wykonanie ustawowego nakazu
i określenie w umowie precyzyjnych zasad przeliczania mogłoby doprowadzić
do zmiany oceny wadliwości określonych postanowień, ale tylko w sytuacji, gdyby znalazły się w ważnie zawartej umowie.

Tak samo należy ocenić regulację art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, w myśl której, w przypadku kredytów zaciągniętych przez kredytobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego
w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała
do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślić trzeba, iż ustawowe zobowiązanie
do dostosowania jednego z postanowień umowy o kredyt denominowany
do wymogów prawa, może dotyczyć tylko umów ważnie zawartych, w których znalazły się niedozwolone postanowienia, z mocy wspomnianych przepisów wymagające uzupełnienia. Sytuacja taka nie miała miejsca w niniejszej sprawie, gdyż przedmiotowa umowa kredytu z przyczyn omówionych wyżej była w całości nieważna od chwili jej zawarcia, zatem omawiany przepis nie mógł mieć do niej zastosowania.

Gdyby uznać hipotetycznie, że powyższe poglądy są poglądami błędnymi, to i tak należało uznać umowę o kredyt za nieważną z przyczyn omówionych
w dalszej części uzasadnienia.

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej
z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Z przepisu tego wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi
są klauzule umowne, jeśli spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: klauzule umowne zostały zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa
i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Natomiast kontrola abuzywności postanowień umowy jest niedopuszczalna, gdy postanowienia umowne zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienia umowne określają główne świadczenia stron i są sformułowane w sposób jednoznaczny.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, że powodowie mieli wpływ na kształt kwestionowanych postanowień umowy. Na tę okoliczność pozwany bank nie przedstawił wystarczających dowodów. Ponadto powodowie nie negocjowali z pozwanym bankiem umowy, nie byli informowani o sposobie ustalania kursów walut w stworzonej przez pozwany bank tabeli kursów. W istocie postanowienia umowne znajdowały się we wzorcu umowy zaproponowanym przez bank, który nie podlegał negocjacjom i nie był negocjowany. Ponadto pozwany nie udowodnił, że powodowie indywidulanie uzgodnili postanowienia dotyczące klauzul waloryzacyjnych, w tym sposobu ustalenia wysokości kursów walut. Należy zatem rozważyć, czy postanowienia umowy są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażącego naruszają interes konsumenta, czyli powodów.

W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron,
a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi.

Dobre obyczaje to klauzula generalna pozwalająca ocenić treść czynności prawnej w świetle norm moralnych i obyczajowych, które są powszechnie akceptowane albo znajdują uznanie np. w stosunkach z konsumentem. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

W niniejszej sprawie powodowie kwestionowali postanowienia umowy kredytowej zawarte w § 2, § 4 ust. 1 oraz w § 37 i § 38 regulaminu kredytu hipotecznego i budowlanego, czyli postanowienia dotyczące procesów denominacyjnych. Możliwość arbitralnego ustalania kursu franka szwajcarskiego przez pozwany bank, o czym była już mowa powyżej, doprowadziła
do jednostronnego kształtowania treści stosunku prawnego w czasie jego trwania, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy powodów jako konsumentów. Nieistotna jest przy tym, z punktu widzenia możliwości stwierdzenia abuzywności w niniejszej sprawie, kwestia, czy wspomniane klauzule abuzywne określają główne świadczenie stron czy też nie. W ocenie Sądu klauzul tych nie można zakwalifikować jako określających główne świadczenie stron
w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Nawet jednak, gdyby zostały tak zakwalifikowane, stwierdzić trzeba, iż są one sformułowane w sposób niejednoznaczny, wobec czego, stosownie do art. 385 1 § 1 k.c., podlegają badaniu pod względem abuzywności. Nie można uznać za jednoznaczne takiego sformułowania treści zapisów umownych, z którego nie wynika kwota udzielonego kredytu. W przypadku kredytu złotowego denominowanego do franka szwajcarskiego, o jednoznaczności można byłoby mówić jedynie wówczas, gdyby umowa określała wysokość udzielonego kredytu w dniu jej zawarcia. Wskazanych postanowień nie można też było uznać za jednoznaczne, gdyż odsyłały
do nieokreślonych w umowie wielkości, a mianowicie do kursów z tabeli kursów walut obowiązujących w pozwanym banku. Wielkości tych nie dawało się sprecyzować w świetle treści umowy, która nie określała jednoznacznie, w jaki sposób kursy sprzedaży i kupna z tabeli banku będą ustalane. W chwili zawarcia umowy ani powodowie, ani pozwany bank, nie znali konkretnych wartości, jakie mogły się pojawić w tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu przeliczania kwoty kredytu wyrażonej w walucie obcej na polskie złote, celem wypłaty kredytu ani w dniach wyliczania kolejnych rat do spłaty.

Także okoliczności zawarcia przedmiotowej umowy przemawiają
za uznaniem abuzywności kwestionowanych klauzul (art. 382 2 k.c.), bowiem,
co wynika z zeznań powódki, pracownicy pozwanego banku zapewniali kredytobiorców, że frank szwajcarski jest stabilną walutą, zaś kredyt ten stanowi najkorzystniejszą ofertą dla powodów poszukujących źródeł finasowania budowy domu. W momencie zawierania umowy, wobec braku należytej informacji
ze strony banku, a taką z pewnością nie było przedstawienie powodom
do podpisania oświadczenia o ryzyku zmiany kursów, powodowie nie zdawali sobie sprawy z tego, iż kurs franka szwajcarskiego może wzrosnąć nawet dwukrotnie w stosunku do złotych polskich oraz że będzie to miało tak znaczne przełożenie na wysokość spłacanych w złotych polskich rat oraz na wysokość pozostałego do spłaty kapitału przeliczanego na złote polskie. Gdyby powodowie byli tego świadomi, nie zawieraliby z pozwanym bankiem takiej umowy.
W konsekwencji stwierdzenia abuzywności klauzul dotyczących denominacji, stosownie do treści art. 385 1 § 1 k.c. nie wiążą one powodów jako konsumentów.

Mając powyższe na uwadze - zgodnie z treścią art. 385 1 § 2 k.c. - strony pozostałyby związane umową kredytu w pozostałym zakresie, pod warunkiem,
że umowa mogłaby być wykonywana pomimo pozbawienia jej usuniętych z niej klauzul waloryzacyjnych.

Usunięcie z przedmiotowej umowy kredytu kwestionowanych w pozwie klauzul umownych, prowadzi do nieważności umowy, bowiem możliwość
jej wykonywania w kształcie pozbawionym tych klauzul wydaje się wątpliwa.
Po wyeliminowaniu postanowień o waloryzacji kredytu, w tym postanowień
o sposobie przeliczania kwoty kredytu wyrażonej we frankach szwajcarskich
na złote polskie, a następnie salda kredytu wyrażonego we frankach szwajcarskich na złote polskie celem ustalenia kwoty raty, okazuje się,
że w umowie podpisanej przez strony nie ma podstawowych elementów konstrukcyjnych. Założeniem umowy było, że uzgodnione przez strony oprocentowanie będzie oparte na stopie referencyjnej LIBOR, adekwatnej
do salda kredytu wyrażonego w walucie obcej. Wobec uznania niedopuszczalności zastosowanego mechanizmu denominacji, umowa nie zawiera postanowień określających wynagrodzenie banku za udzielenie kredytu. Tym wynagrodzeniem nie mogły być zastrzeżone w umowie odsetki, gdyż ich wysokość strony skalkulowały w odniesieniu do zwaloryzowanej do waluty obcej kwoty kredytu. Z tych też względów wskazane powyżej uregulowania umowy należy uznać za niedozwolone, gdyż mogły doprowadzić i ostatecznie doprowadziły, gdy porównamy wysokość udzielonego kredytu, wysokość spłaconego kredytu
i wysokość zadłużenia, do ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, czyli do nierównomiernego rozłożenia praw
i obowiązków między stronami. Ponadto naruszyły one dobre obyczaje, ponieważ doszło do wykorzystania przewagi kontraktowej banku, który dokonując wcześniej fachowej oceny ryzyka kursowego zabezpieczył swoje interesy, a nie interesy powodów, których informowano jedynie o stabilności franka szwajcarskiego i korzystnych warunkach oprocentowania kredytu denominowanego.

W tym miejscu należy dodać, że umowa i regulamin kredytu hipotecznego
i budowlanego nie wyjaśniają relacji kursu banku do kursów na rynku międzybankowym i innych czynników. Zatem od arbitralnej decyzji banku zależało ustalanie kursu, a to rażąco narusza interes powodów, którzy nie mieli możliwości weryfikacji tego kursu, gdyż nie przewidywała tego umowa. Zatem takie uregulowania również są sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Nadto należy wskazać, co już wcześniej podkreślano, że bank nie wykonał swoich obowiązków w zakresie poinformowania powodów o ryzyku kursowym. Oświadczenia wskazane w umowie i załączone osobno do akt z datami późniejszymi niż data zawarcia umowy, nie czynią zadość tym obowiązkom. Trzeba dodać, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by powodowie mieli pełną wiedzę co do konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny
w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający powodom, że zaciągnięcie takiego kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynikało, by taki obowiązek informacyjny został przez bank wykonany w sposób ponadstandardowy, dający powodom pełne rozeznanie w tym zakresie.
Na tę okoliczność pozwany nie przedstawił w zasadzie żadnych dowodów. Ponadto, rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione. Wypada tutaj dodać, że w zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany
„w najbardziej stabilnej walucie świata”.

Należy w tym miejscu dodać, że nie istniały i nie istnieją przepisy dyspozytywne, ani ustalone zwyczaje, które można byłoby zastosować, aby wyeliminować wymienione braki i uniknąć stwierdzenia nieważności spornej umowy. Pozbawiona klauzul abuzywnych umowa wymagałaby ustalenia przez Sąd za strony zarówno wysokości udzielonego kredytu, jak też kwoty kredytu
do wypłaty po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie obcej
na złotówki, wprowadzenia poprawnego mechanizmu waloryzacji, a także wysokości rat, w jakich kredyt powinien być spłacany oraz wynagrodzenia banku za jego udzielenie. Ponadto zastąpienie przez Sąd niedozwolonych klauzul innymi uregulowaniami krajowymi stanowiłoby zachętę do dalszego stosowania klauzul niedozwolonych przez banki. Jeśli konsekwencją wyeliminowania klauzul niedozwolonych z umowy miałoby być jedynie takie jej ukształtowanie, w wyniku którego przedsiębiorca uzyskiwałby z niej godziwy zysk, przedsiębiorca
nie miałby wystarczającego powodu, aby przestać je stosować. Mając do wyboru umowę z klauzulami niedozwolonymi i szansę na nadzwyczajne korzyści z nich wynikające oraz z drugiej strony umowę bez klauzul abuzywnych, która zapewni mu tylko uczciwy zysk, możliwe, że znajdą się przedsiębiorcy, którzy nigdy nie zrezygnują ze stosowania tychże klauzul. Celem każdego przedsiębiorcy jest bowiem maksymalizacja zysku, czasami trudna do pohamowania samymi zasadami etyki.

Wobec powyżej opisanego, możliwego mechanizmu działania przedsiębiorców na rynku, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 14 czerwca 2012 r. (C-618/10) stwierdził, że: „z brzmienia ust. 1 art. 6 dyrektywy 93/13/EWG wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie
do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie, jak wynika z jej art. 7 ust. 1 w związku z jej motywem 24,
do zapewnienia stosownych i skutecznych środków „mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami”. Należy zatem stwierdzić, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie takie przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona
w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców”. (patrz wyrok TSUE z 4 czerwca 2009 r. (C-243/08), wyrok TSUE z 15 marca 2012 r. (C-453/10), wyrok TSUE z 30 maja 2013 r., (C-397/11), wyrok TSUE z 21 stycznia 2015 r. (C-482/13)). Wobec powyższego, nie sposób byłoby zaakceptować pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r. (II CSK 803/17) o możliwości stosownego wypełnienia luk w umowie po stwierdzeniu abuzywności określonego postanowienia.

Na koniec rozważań w tym zakresie należy dodać, że możliwych skutkach stwierdzenia abuzywności niektórych zapisów umowy kredytu wypowiedział
się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 3 października 2019 r., (C - 260/18). Uznał on, że można unieważnić całą umowę, jeśli zawarto w niej nieuczciwe klauzule, przy czym głównym wskazaniem dla podjęcia przez sąd takiej decyzji ma być interes kredytobiorcy. Wskazał ponadto, że w sytuacji gdy usunięcie nieuczciwych warunków umowy zmienia charakter tej umowy i jej główny przedmiot może ulec zmianie, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umowy. Równocześnie z analizy wyroku TSUE oraz obowiązujących w Polsce przepisów należy wnioskować, że polskie przepisy nie pozwalają na uzupełnienie luk w umowie po wykreśleniu nielegalnych klauzul. Umowa po usunięciu tych klauzul może jednak wciąż obowiązywać tylko
w sytuacji, gdy będzie to prawnie możliwe.

Mając powyższe na uwadze, jak również i to, że w polskim systemie prawa
nie ma przepisów dyspozytywnych pozwalających zastąpić abuzywny mechanizm ustalania kursu waluty innym mechanizmem służącym do określenia sposobu
i wysokości świadczeń stron, należało uznać, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy po wyłączeniu klauzul abuzywnych. Ponadto należy stwierdzić, że cel i treść powstałego na skutek wyeliminowania klauzul abuzywnych stosunku prawnego sprzeciwiałyby się właściwości tego stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego, tym bardziej, że powodowie
nie chcą utrzymania tego stosunku. Taki stosunek prawny musi zostać uznany
za nieważny, gdyż jest sprzeczny z ustawą, która to sprzeczność polega
na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.).

Z tych też względów umowa o kredyt jest nieważna i dlatego Sąd orzekł, jak w pkt 1 wyroku, na podstawie art. 189 k.p.c.

Powyższe stwierdzenie, że umowa jest nieważna, skutkowało uznaniem
za zasadne żądania powodów o zwrot tego, co na jej podstawie świadczyli
na rzecz banku w okresie spornym, gdyż za ten okres roszczenie powodów jest nieprzedawnione z uwagi na treść wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r.
(C-776/19), z którego argumentami w zakresie przedawnienia Sąd Okręgowy
w pełni się zgadza i dlatego nie będzie ich dodatkowo przytaczał. Ponadto powodowie na skutek złożenia w maju 2017 r. wniosku o zawezwanie
do ugodowego załatwienia sprawy przerwali bieg dziesięcioletniego terminu przedawnienia.

Jak stanowi art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna
po spełnieniu świadczenia. Tak właśnie stało się w okolicznościach niniejszej sprawy. Czynność prawna w postaci umowy kredytu była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia w części. Na podstawie tej czynności powodowie świadczyli na rzecz pozwanego banku w okresie dochodzonym pozwem łączną kwotę wyższą niż dochodzona pozwem.

W tym miejscu należy dodać, że Sąd uznał, że w niniejszej sprawie
nie można zastosować teorii salda, gdyż w orzecznictwie niepodzielnie panuje teoria dwóch kondykcji. Samo spełnienie świadczenia nienależytego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy
na skutek tego majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Nie można uznać także
za zasadne twierdzeń pozwanego banku, z których wynika, że obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia wygasł na skutek jego zużycia na bieżącą działalność, bowiem pozwany bank nie udowodnił, że zużycie korzyści nastąpiło w sposób bezproduktywny, konsumpcyjny, a więc bez uzyskania jakiegokolwiek ekwiwalentu czy też innej korzyści dla jego majątku. Pozwany bank nie udowodnił także, że powodowie spełniali świadczenie ze świadomością braku podstawy prawnej. Niezasadne jest też stanowisko, że powodowie nie wykazali szkody
na skutek abuzywnych postanowień umowy.

Z tych wszystkich względów Sąd orzekł, jak w pkt 2 wyroku, na podstawie art. 410 k.c.

Odsetki od zasądzonej kwoty Sąd zasądził na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 359 k.c. Żądana kwota była wymagalna w części przed wytoczeniem powództwa, gdyż powodowie zwracali się do pozwanego o zwrot dochodzonej kwoty w wysokości 700 000,00 zł przed wystąpieniem z pozwem. Zatem od kwoty zasądzonej w tej części odsetki ustawowe za opóźnienie należą się - zgodnie
z żądaniem pozwu - od dnia wytoczenia powództwa, to jest od 4 września 2020 r. Pozostała natomiast część roszczenia odpowiadająca kwocie 33 970,82 zł nie była wymagalna przed datą wniesienia pozwu. Zatem od tej kwoty odsetki ustawowe za opóźnienie należą się od 6 października 2021 r., gdyż pozwany bank otrzymał odpis pozwu 21 września 2020 r. i w ciągu 14 dni (niezwłocznie) - stosownie do treści art. 455 k.c. - mógł wykonać swoje zobowiązanie. Tym samym od dnia 6 października 2020 r. pozostawał w zwłoce.

W pozostałej części Sąd powództwo o odsetki oddalił, o czym orzekł, jak
w pkt 4 wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł, jak w pkt 3 wyroku, na podstawie
art. 98 § 1 oraz § 1 1 k.p.c. Pozwany bank przegrał sprawę praktycznie w całości
i w związku z tym obowiązany jest zwrócić powodom solidarnie kwotę 15 266,89 zł, na która składa się opłata stała od pozwu w wysokości 1 000,00 zł; zaliczka
na koszty opinii w wysokości 3 449,89 zł; opłata za zastępstwo prawne
w wysokości 10 800,00 zł, ustalona na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat
za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800) i opłata skarbowa
od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł. Sąd nie znalazł podstaw dla uwzględnienia żądania powodów o zasadzenie kosztów zastępstwa prawnego
w wysokości trzykrotności stawki minimalnej na podstawie § 15 pkt 3 powołanego wyżej rozporządzenia. Sprawy dotyczące tzw. „kredytów frankowych” pomimo obszerności dokumentacji w aktualnych warunkach - ze względu na ich mnogość i powtarzalność - mają już charakter typowy. Nie można zatem przypisać im cechy szczególnej zawiłości.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Iwona Bartel
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Sieradzu
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Tomasz Choczaj
Data wytworzenia informacji: