Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

II Ca 527/14 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Krakowie z 2014-11-05

Sygn. akt II Ca 527/14

POSTANOWIENIE

Dnia 5 listopada 2014 r.

Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział II Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Liliana Kaltenbek

Sędziowie:

SO Katarzyna Biernat-Jarek

SO Zbigniew Zgud (sprawozdawca)

Protokolant:

Krystyna Zakowicz

po rozpoznaniu w dniu 22 października 2014 roku w Krakowie

na rozprawie sprawy z wniosku J. K.

przy uczestnictwie E. K.

o stwierdzenie nabycia praw do spadku po S. K.

na skutek apelacji uczestniczki

od postanowienia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza w Krakowie

z dnia 20 listopada 2013 roku, sygnatura akt I Ns 600/13/P

postanawia

I.  oddalić apelację;

II.  zasądzić od uczestniczki E. K. na rzecz wnioskodawcy J. K. kwotę 287 (dwieście osiemdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.

UZASADNIENIE

postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie z 5 listopada 2014 roku

Postanowieniem z dnia 20 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa – Podgórza w Krakowie I Wydział Cywilny stwierdził, że spadek po S. K. s. J. i M., zmarłym dnia 22 listopada 2012 w K. i tu ostatnio stale zamieszkałym na podstawie testamentu notarialnego z dnia 18 grudnia 2000 roku sporządzonego przed notariuszem J. G. w Kancelarii Notarialnej w K. przy ulicy (...), rep. A nr (...) nabyła w całości żona E. M. K. c. W. i H.; w pkt II Sąd zasądził od uczestniczki E. K. na rzecz wnioskodawcy J. K. kwotę 377 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Podstawę faktyczną powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia:

S. (...), syn J. i M., zmarł w dniu 22 listopada 2012 roku w K. i tam ostatnio przed śmiercią stale zamieszkiwał. W dacie śmierci S. K. pozostawał w związku małżeńskim z E. K., z domu D., córką W. i H.. S. K. związek małżeński zawierał dwukrotnie. Pierwsze małżeństwo spadkodawcy ustało na skutek śmierci współmałżonki. E. K. była drugą żoną S. K.. Spadkodawca miał jednego przysposobionego syna - wnioskodawcę J. K., ponadto nie miał innych dzieci, w tym pozamałżeńskich i przysposobionych.

Sąd ustalił również, iż w dniu 17 stycznia 2000 roku S. K.przed notariuszem J. G., sporządził testament notarialny, nr rep. A (...), w którym do całości spadku powołał swojego syna J. K.. Następnie w dniu 18 grudnia 2000 roku, S. K., w formie aktu notarialnego (Nr rep. A nr rep. (...)) oświadczył przed notariuszem J. G., że odwołuje poprzednio sporządzony testament z 17 stycznia 2000 roku i pozbawia go mocy prawnej. S. K.powołał natomiast do całości spadku po nim swoją żonę - E. K., zaś tytułem zapisu zobowiązał ją do przeniesienia na rzecz J. K.: 1) spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr (...), znajdującego się w budynku nr (...) przy ul. (...) w K.; 2) nieruchomości położonej w U., oznaczonej jako działka nr (...), dla której nie została założona księga wieczysta ani nie był prowadzony zbiór dokumentów, a którą spadkodawca nabył w drodze zasiedzenia.

Nadto Sąd ustalił, iż na kilka lat przed śmiercią u S. K.zdiagnozowano chorobę nowotworową oraz przewlekłą niewydolność krążenia, która objawiała się obrzękami kończyn. S. K.było sobą chorą na nowotwór nieoperacyjny. W przebiegu choroby występowały takie objawy, jak częste, krwiste biegunki, które to powodowały niedokrwistość. W dniu 16 lipca 2012 r. podczas wizyty lekarskiej lekarz pierwszego kontaktu stwierdził u spadkodawcy zaostrzenie niewydolności krążenia, w związku z czym został on natychmiastowo skierowany do szpitala, gdzie przebywał do 23 lipca 2012 r.

Po śmierci S. K., w styczniu 2013 r., żona wnioskodawcy - J. K.- odwiedziła uczestniczkę by zapytać o ostatni testament notarialny, który pozostawił zmarły. Z uwagi na złe samopoczucie E. K., rozmowa o kwestiach spadkowych została przełożona. W lutym 2013 r., J. K.spotkała się z uczestniczką oraz jej adwokatem i synem. Pełnomocnik uczestniczki zaprezentował stanowisko E. K., zgodnie z którym winna ona otrzymać połowę spadku w drodze ugody, co J. K.miała przekazać wnioskodawcy. Podczas spotkania przedmiotem uzgodnień był jedynie ostatni sporządzony przez zmarłego testament notarialny, zaś ani uczestniczka ani pełnomocnik uczestniczki nie wspominały o testamencie ustnym sporządzonym przez S. K., w którym miał on odwołać testament notarialny i powołać do całości spadku swoją żonę.

Sąd przyjął również za podstawę orzekania zapewnienie spadkowe złożone przez uczestniczkę E. K., z którego wynika, iż niniejsze postępowanie było pierwszym postępowaniem dotyczącym spadku po S. K., nie sporządzono również notarialnego aktu poświadczenia dziedziczenia. Uczestniczka nie składała oświadczenia o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku, nie została wydziedziczona, nie zrzekała się dziedziczenia, ani nie została uznana za niegodną dziedziczenia.

Uznając zapewnienie spadkowe uczestniczki za wiarygodne, Sąd odmówił wiary jej twierdzeniom w części w jakiej twierdziła, że w dniu 11 lipca 2012 r. doszło do sporządzenia przed spadkodawcę testamentu ustnego, w którym S. K.odwołał testament notarialny z 18 grudnia 2000 r. i powołał do całości spadku uczestniczkę. Sąd uznał zatem również za niewiarygodne zeznania świadków S. D. (k.35-36), E. B. (1) (k.36-37) oraz W. M. (k.37) na okoliczność, że w dniu 11 lipca 2012 roku spadkodawca oświadczył wobec świadków swoją ostatnią wolę w formie testamentu ustanego wskazując w szczególności na rozbieżności pojawiające się w ich zeznaniach dotyczące okoliczności w jakich miało dojść do złożenia przez spadkodawcę oświadczenia woli, jak i treści samego rozporządzenia.

Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się natomiast w całości na dowodzie z kart informacyjnych z (...) z dnia 16 lipca 2012 r. (k. 54) oraz z karty informacyjnej leczenia szpitalnego z 23 lipca 2012 r. (k.55-57) oraz dowodu z zeznań świadków Z. B. (k.77- 78) i S. B. (k.73-75), które uznał za wiarygodne.

Sąd oddalił natomiast wniosek o zobowiązanie uczestniczki do przedłożenia pełnego odpisu z księgi wieczystej dla nieruchomości przy ul. (...) w K., uznając, iż okoliczność ta nie ma istotnego wpływu dla rozstrzygnięcia sprawy.

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy zważył po pierwsze, iż wnioskodawca, jako syn spadkodawcy należy do kręgu podmiotów legitymowanych czynnie do wystąpienia z tego rodzaju wnioskiem, a to stosownie do art. 1025 § 1 k. c. Sąd zważył następnie, iż testament sporządzony 18 grudnia 2000 r. w formie aktu notarialnego spełnia wymogi przewidziane w przepisach art. 941, 942 i 950 k.c. Jednocześnie Sąd przyjął za nieprawdziwe twierdzenia uczestniczki, jakoby S. K. odwołał przedmiotowy testament notarialny w dniu 11 lipca 2012 r. poprzez złożenie testamentu ustnego i powołał uczestniczkę do całości spadku. Sąd nie podzielił zatem zarzutów, iż doszło do oświadczenia ostatniej woli ustnie w dniu 11 lipca 2012 r. przez S. K. w obecności trzech świadków. Niezależnie od tego Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, iż w chwili testowania nie zachodziła przesłanka obawy rychłej śmierci. Sąd miał na uwadze, iż rzeczywiście S. K. cierpiał od lat na chorobę nowotworową, która u wielu chorych powoduje zgon, jednakże materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym mające być złożonym oświadczenie woli doszło do zdarzenia nagłego, które uzasadniałoby wystawienie przesłanki obawy rychłej śmierci spadkodawcy, tak w senesie subiektywnym, jak i obiektywnym. Żaden ze świadków nie wskazywał, że tego dnia spadkodawca znajdował się w gorszym stanie zdrowia, niż zwykle. Jedyne na co wskazywali świadkowie, to stan zdenerwowania spadkodawcy, który miał być wywołany kłótnią z synem.

Konsekwencją ustalenia, że S. K.nie sporządził testamentu ustanego było stwierdzenie Sądu Rejonowego, że wchodzące w skład spadku po S. K. prawa i obowiązki majątkowe z chwilą otwarcia spadku przeszły rzecz spadkobiercy testamentowego ustanowionego w testamencie z dnia 18 grudnia 2000 roku, którym jest żona E. K., (art. 926 § 1 i 2 k.c.). Ponadto zgodnie z wyraźnym brzmieniem testamentu notarialnego S. K. z dnia 18 grudnia 2000 r., jedynym spadkobiercą jest jego żona E. K., zaś syn J. K. - zapisobiorcą. Sąd uznał również, iż w świetle art. 961 zd.l k.c. wnioskodawca nie może zostać uznany za spadkobiercę powołanego do całości spadku. Ponieważ testament został sporządzony w formie aktu notarialnego, oznacza to, że treść rozporządzeń testamentowych została sformułowana przy pomocy notariusza - osoby legitymującej się szczególnymi kwalifikacjami z zakresu wiedzy prawniczej. W takiej sytuacji trudno przyjąć, że mogą zachodzić wątpliwości co do słowa „zapis”, bowiem zwrotom zawartym w testamencie notarialnym należy przypisywać takie znaczenie jakie przypisują im przepisy prawa. Fakt skorzystania z obu tych instytucji w jednym dokumencie świadczy o tym, że spadkodawca rozróżniał powołanie do spadku i ustanowienie zapisu. W konsekwencji Sąd stwierdził, że w przedmiotowej sprawie reguła interpretacyjna z art. 961 zd. 1 k.c. nie znajduje zastosowania, gdyż treść rozporządzenia testamentowego z dnia 18 grudnia 2000 roku nie budzi wątpliwości i J. K. winien być traktowany jako zapisobierca. Z uwagi an powyższe Sąd orzekł na mocy powołanych przepisów prawa i art. 677 par. 1 k.p.c.

W zakresie rozliczenia kosztów postępowania Sąd zastosował zasadę stosunkowego ich rozdzielenia na podstawie art. 520 § 2 k.p.c., wobec czego Sąd obciążył uczestniczkę kosztami postępowania poniesionymi przez wnioskodawcę celem dowiedzenia, iż nie został sporządzony testament ustny.

Apelację od powyższego postanowienia złożyła uczestniczka zaskarżając je w całości zarzucając mu:

I. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, iż zmarły S. K. nie znajdował sic w lipcu 2012 roku w takim stanie zdrowia, iż zachodziła obawa rychłej śmierci:

II. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to:

1) art. 233 § 1 kodeksu postępowania cywilnego - poprzez błędną, dokonaną w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego rozumowania ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, wyrażającą się w szczególności przyznaniem waloru pełnej wiarygodności zeznaniom świadka J. K. oraz nieprawidłową oceną zeznań uczestniczki E. K.oraz świadków S. D., E. B. (1) i W. M. w zakresie w jakim Sąd odmówił tym zeznaniom wiarygodności co doprowadziło Sąd do błędnego ustalenia, iż nie doszło do odwołaniu testamentu notarialnego;

2) art. 233 § 1 kodeksu postępowania cywilnego - poprzez uchybienie zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego i naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów poprzez taką ocenę zeznań świadków S. B. i Z. B., która doprowadziła Sąd do stwierdzenia, iż w stosunku do spadkodawcy S. K. nie zachodziła obawa rychłej śmierci w dniu odwołania przez niego testamentu notarialnego podczas gdy z zeznań tych świadków jasno wynika, iż obawa taka zachodziła;

3) art. 520 k.p.c. poprzez odstąpienie od zasady wyrażonej w § 1 i obciążenie uczestniczki kosztami postępowania na zasadzie art. 520 § 2 k.p.c.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca domagała się zmiany zaskarżonego postanowienia i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez stwierdzenie, że spadek po zmarłym S. K., zamieszkałym ostatnio w K., przy ul. (...) nabyła w całości na podstawie testamentu ustnego żona E. K.oraz zasądzenia od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki kosztów postępowania według norm przepisanych; ewentualnie uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji.

W uzasadnieniu apelacji podniesiono, iż świadek J. K. była osobą wysoce zainteresowaną, aby postępowanie zakończyło się z korzyścią dla wnioskodawcy a jej męża - J. K.. Poza tym fakt nieprzekazania przez uczestniczkę świadkowi J. K. informacji o odwołaniu ustnym testamentu notarialnego i niezłożenie w tym przedmiocie wniosku nie może potwierdzać, że do odwołania testamentu rzeczywiście nie doszło. Poza tym wskazano, iż zeznania J. K. w zakresie w jakim opowiadała ona o spotkaniu ze spadkodawcą w szpitalu w lipcu 2012 roku stoją w sprzeczności z zeznaniami lekarza i pielęgniarki. Zdaniem skarżącej niewłaściwa jest także ocena zeznań świadków S. D., E. B. (1) i W. M., które Sąd oceniał poprzez pryzmat zeznań świadka J. K.. Sąd pominął fakt, iż świadkowie konsekwentni są w zakresie najistotniejszej okoliczności, a mianowicie, iż doszło do sporządzenia testamentu ustnego, odwołującego testament notarialny, zaś od dnia 11 lipca 2012 roku do dnia rozprawy, na której świadkowie składali zeznania upłynęło kilka miesięcy i nie sposób oczekiwać od świadków, iż będą pamiętali wszystkie okoliczności, słowa i kolejność zdarzeń w konkretnym dniu, oddalonym czasowo o wiele miesięcy. Poza tym świadkowie bywali u uczestniczki niemal codziennie, nie mogli pamiętać w jaki sposób znaleźli się właśnie tego konkretnego dnia u niej w domu. W ocenie skarżącej trudno również wymagać od osoby śmiertelnie chorej, aby dopełniła obowiązku wezwania notariusza. Sąd błędnie ocenił również stan zmarłego opierając się na zeznaniach świadków nie mających wiedzy fachowej w tym zakresie.

W odpowiedzi na apelację wnioskodawca wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasadzenie od uczestniczki an jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych za II instancję.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Rozstrzygnięcie sprawy, także zważywszy na zarzuty apelacji sprowadza się do oceny czy zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, że spadkodawca S. K.sporządził testament ustny w stanie obawy rychłej śmierci.

Sąd Okręgowy celem pełnego rozpoznania sprawy dopuścił dowód z uzupełniającego przesłuchania dwóch świadków testamentu ustnego. Trzeci ze świadków nie stawił się ze względu na stan zdrowia, który uzasadnia przyjęcie, że przesłuchanie tego świadka nie będzie możliwe. Nadto, ze względu na wynik uzupełniającego przesłuchania pozostałych świadków testamentu przeprowadzenie tego dowodu stało się zbędne albowiem rozbieżności w zeznaniach nie pozwalają na przyjęcie, że doszło do sporządzenia i utrwalenia testamentu ustnego spadkodawcy.

Przedmiotem ustaleń faktycznych winny być fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 k.p.c.). W niniejszej sprawie zakres tych ustaleń wyznacza art. 952. § 1 i 3 k.c. Zgodnie z tymi przepisami jeżeli istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, spadkodawca może oświadczyć ostatnią wolę ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków. W wypadku gdy treść testamentu ustnego nie została stwierdzona poprzez jego spisanie wraz z podpisami świadków i spadkodawcy, można ją w ciągu sześciu miesięcy od dnia otwarcia spadku stwierdzić przez zgodne zeznania świadków złożone przed sądem. Jeżeli przesłuchanie jednego ze świadków nie jest możliwe lub napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody, sąd może poprzestać na zgodnych zeznaniach dwóch świadków. Ustalenia sądu winny zmierzać zatem w pierwszej kolejności kierunku stwierdzenia czy spadkodawca wyraził wolę rozrządzenia majątkiem na wypadek śmierci oraz jaka była pełna treść tej woli. Ocena dowodów z zeznań świadków testamentu ustnego podlega ogólnym regułom dowodowym. Oznacza to, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jednakże, mając na względzie, że „testament ustny jest testamentem szczególnie narażonym na próby fałszowania, analiza zeznań świadków powinna być dokonywana ze szczególną starannością. Wprawdzie, zgodnie z utrwalonym poglądem, zgodność zeznań świadków nie musi dotyczyć absolutnie wszystkich okoliczności sporządzania testamentu, ale rozbieżności w tym zakresie powinny zostać ocenione. Ocena ta nie może przy tym ograniczać się do niepogłębionych stwierdzeń i domniemań związanych z zamiarami [stron, spadkodawcy], a także pozostałych osób. Należy pamiętać, że istotne rozbieżności co do okoliczności towarzyszących oświadczaniu woli przez spadkodawcę mogą świadczyć o tym, że testament w ogóle nie został sporządzony. Po drugie, wymagana jest, zgodnie z przyjętym zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, zgodność zeznań świadków co do treści testamentu. Zgodność ta musi odnosić się do wszystkich rozrządzeń dokonanych przez spadkodawcę, a nie tylko do jednego z nich. Całkowicie błędne jest wyrażone przez Sąd drugiej instancji stanowisko, że za zbieżne i wiarygodne. (…) [Z]bieżność zeznań świadków ma dotyczyć całej treści testamentu.” (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 2005 r. w sprawie I CK 805/04 , LEX nr 603153). Odnosząc ten pogląd, który Sąd Okręgowy podziela do niniejszej sprawy, należy wskazać, że pomiędzy zeznaniami świadków rzekomego testamentu ustnego zachodzą rozbieżności, które dyskwalifikują ich wiarygodność jako źródeł wiedzy o wyrażeniu przez spadkodawcę woli na wypadek śmierci, co oznacza, że nie doszło w niniejszej sprawie do stwierdzenia testamentu (o ile został sporządzony) w sposób określony w art. 952 § 3 k.p.c.

Należy zaznaczyć, że 18 grudnia 2000 roku spadkodawca sporządził testament notarialny, w którym do całości spadku powołał swoją żonę E. K. czyniąc także zapisy na rzecz syna. Ma to istotne znaczenie dla odtworzenia treści złożonego przez spadkodawcę oświadczenia w 11 lipca 2012 roku. Wątpliwości w tej materii wynikają już z samych zeznań wnioskodawczyni, która najpierw zeznała, że o odwołaniu testamentu notarialnego dowiedziała się od świadków, aby dalej zeznać że była obecna przy odwoływaniu testamentu. Wskazała, że spadkodawca wspomniał o konieczności odwołania testamentu, przy czym nie była w stanie odtworzyć słów zmarłego zasłaniając się upływem czasu (k.35). Z kolei świadek S. D. z pełnym przekonaniem zeznawała o użyciu przez spadkodawcę słów: „zmieniam testament na korzyść E. – żony” i podkreślał, żeby żonie nie robić krzywdy (k. 36). W tym przypadku nie ma już mowy o odwołaniu testamentu, ale o jego zmianie na korzyść E. – żony. Co więcej brak w tych zeznaniach ewentualnego doprecyzowania tej myśli spadkodawcy. Ma to o tyle istotne znaczenie, że testament notarialny z 18 grudnia 2000 roku również sporządzony był na korzyść żony albowiem to ona była wskazana jako jedyny spadkobierca. W tym kontekście (uwzględniając samą tylko wypowiedź tego świadka) nie sposób stwierdzić jaka była pełna intencja spadkodawcy. To jest w jaki sposób „na korzyść żony” miałaby nastąpić zmiana testamentu. To jest czy chodziło o sporządzenie nowego testamentu, czy też o odwołanie jedynie zapisów z poprzedniego testamentu. Świadek E. B. (1) z kolei najpierw z pełnym przekonaniem i pewnością zeznała (k. 37), że spadkodawca oświadczył o wycofaniu „tego co napisał” i przekazaniu wszystkiego jego żonie. Chwilę potem świadek zasłoniła się jednak wiekiem i zaznaczyła brak pewności co do treści wypowiedzi. Świadek w swoich pierwszych zeznaniach skoncentrowała się nie na dosłownym brzmieniu oświadczenia ale wskazywała na jego ogólny sens. Podkreślała, że S. K. chodziło o spadek. Z kolei na rozprawie apelacyjnej 22 października 2014 roku zeznała (25:00 protokołu), że spadkodawca zwrócił się do swojej żony słowami: „wszystko co posiadam zostawiam Tobie”. Świadek nie miała przy tym pewności czy nie zostały użyte słowa: „skreślam” czy „likwiduję” (26:30 min. protokołu z 22.10.2014). Jeszcze inaczej treść wypowiedzi spadkodawcy miał zapamiętać świadek W. M., który zeznał, że spadkodawca oświadczył wyraźnie, że odwołuje testament z 2000 roku a spadek dostaje żona E.. Świadek był przy tym pewien użycia właśnie tych konkretnych słów. Porównanie zeznań wskazuje na rozbieżne zapamiętanie przez świadków treści złożonego oświadczenia. Tymczasem sporządzenie testamentu jest doniosłą czynnością. Osoby przybrane na świadków testamentu muszą mieć świadomość swojej roli właśnie dlatego, aby były zdolne przekazać konkretną i dokładną treść oświadczenia spadkodawcy. Tymczasem świadkowie E. B. (1) i S. D. koncentrowały się w swoich zeznaniach nie tyle na konkretnej treści wypowiedzi spadkodawcy ale na ogólnym znaczeniu jego wypowiedzi. S. D. kładła nacisk na powracanie spadkodawcy do kwestii nie czynienia krzywdy żonie. Dla stwierdzenia testamentu ustnego nie są wystarczające przekonania świadków co do ogólnego sensu wypowiedzi spadkodawcy, ale konieczne jest zgodne zeznanie przez tych świadków konkretnej treści testamentu. W wypowiedziach świadków brak tego jednoznacznego konkretu. Widać to wyraźnie w zestawieniu z zeznaniem wnioskodawczyni, która o rzekomym testamencie ustnym dowiedziała się dopiero od świadków mimo, że była obecna podczas owej rozmowy. Rozbieżności zeznań świadków co do słów użytych przez spadkodawcę – „zmieniam testament na korzyść”, „odwołuję testament sporządzony w 2000 roku”, „wycofuję to co napisałem” wskazują na różne bądź niejednoznaczne wypowiedzi i mają istotne znaczenie. Czym innym bowiem jest odwołanie testamentu, a czym innym jego zmiana, zwłaszcza w kontekście sporządzenia uprzednio testamentu notarialnego ze wskazaniem tego samego spadkobiercy . Tym bardziej, że świadek S. D. na rozprawie 22.10.2014 (12:30 min. i 17:30 min. protokołu) zeznała, że całość wypowiedzi spadkodawcy na ten temat miała zamknąć się w jednym dwukrotnie powtórzonym zdaniu a adresatem tej wypowiedzi byli wszyscy zgromadzeni. W takiej sytuacji świadkowie nie powinni mieć problemu z zapamiętaniem jednakowej pełnej treści oświadczenia. Świadek zeznała także, że wyłącznie ona rozmawiała ze spadkodawcą a E. B. (1) zadała tylko jedno pytanie, oraz że spadkodawca wskazywał na plany wnioskodawcy przeniesienia go do hospicjum (17:30 min. protokołu). Z kolei świadek E. B. (1) (25:30 min. protokołu z 22.10.2014) zeznała, że spadkodawca wskazywał na niemożność napisania testamentu ze względu na swoją chorobę, o czym w ogóle nie wspomina poprzedni świadek. Spadkodawca miał także dodać, że nic nie zostawia pasierbowi a wszystko żonie oraz że pasierb już „na tyle dostał”. W tej wersji wypowiedź spadkodawcy jest znacznie dłuższa i obejmuje treści o których milczy S. D. przy czym z zeznań świadka nie wynika aby o coś w ogóle pytała spadkodawcę. Świadek też, bezpośrednio o to pytany (33:00 min protokołu z 22.11.2014), nie wskazał, aby była mowa o datach, w których jak to określiła pasierb spadkodawcy miałby otrzymać jakikolwiek majątek, co stoi w sprzeczności z wyraźnym zeznaniem W. M. o odwołaniu testamentu z 2000 roku. Co dalej istotne świadek E. B. (2) na pytanie o znaczenie jej obecności podczas tej rozmowy wskazała (35:50 min. protokołu), że chodziło o to że Pani Kantor chciała, żeby było obecnych więcej osób, żeby miała pewność żeby poświadczyć, że tak spadkodawca mówił. Oznacza to, że to nie spadkodawca, ale osoba zainteresowana treścią testamentu przybierała świadków do tej czynności. Stoi to także w sprzeczności ze wskazanym wyżej zeznaniem uczestniczki, iż o testamencie dowiedziała się od świadków oraz z zeznaniami, iż to spadkodawca prosił świadków o przybycie.

Rozbieżności te, dotyczące nie tylko samych zwrotów użytych przez spadkodawcę, ale także obszerności wypowiedzi i tego do kogo wypowiedzi te były adresowane nie pozwalają na uznanie, że świadkowie składają zgodne zeznania co do treści rzekomego testamentu. Uczestnicy rozmowy przedstawiają raczej ogólne wrażenie czy też wręcz własne przekonanie (zwłaszcza świadek E. B. (2)) co do zamiarów spadkodawcy niż rzeczywistą treść jednoznacznego oświadczenia woli spadkodawcy. Co więcej, ze złożonych przed Sądem Okręgowym zeznań obydwu świadków wyłania się wręcz fatalny stan zdrowia spadkodawcy w dniu 11 lipca 2012 roku, podczas gdy w trakcie zeznań złożonych 20 maja 2013 roku świadkowie wskazywali owszem na chorobę spadkodawcy ale jego stan oceniali jako normalną słabość chorego człowieka bez oznak rychłej śmierci.

Mając na względzie powyższe, po przeprowadzeniu bezpośrednio dowodu z przesłuchania uzupełniającego świadków Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy negatywnie oceniając zeznania świadków rzekomego testamentu nie naruszył art. 233 k.p.c. i nie wykroczył poza granice swobody oceny dowodów. W szczególności oceny tej nie można uznać za dowolną. Sąd Rejonowy wskazał na przyczyny, dla których odmówił wiarygodności poszczególnym zeznaniom. Zgodzić się można z apelującą, że Sąd Rejonowy nadmierną wagę przywiązał do możliwości sporządzenia przez spadkodawcę testamentu notarialnego w lipcu 2012 roku, ale argumentacja ta nie stanowiła jedynej i podstawowej przyczyny uznania zeznań za niewiarygodne. Sąd Okręgowy dokonał takiej samej oceny wiarygodności zeznań świadków testamentu po przeprowadzeniu uzupełniających dowodów, stwierdzając, że wbrew zarzutom apelacji istniejące rozbieżności w zeznaniach nie wynikają z braku porozumienia między świadkami lub upływu czasu, czy też wieku świadków ale są na tyle istotne, że nie pozwalają na przyjęcie, że świadkowie relacjonują treść tej samej wypowiedzi spadkodawcy złożonej w określonym miejscu i czasie. Już tylko te okoliczności przesądzały o nieuwzględnieniu wypowiedzi spadkodawcy z 11 lipca 2012 roku jako ewentualnego testamentu będącego podstawą dziedziczenia. Świadek S. D. zeznała, że przyczyną oświadczenia testamentu ustnego miała być awantura z synem (9:40 min protokołu rozprawy z 22.10.2014). Z zeznań świadków nie wynika, aby przyczyną sporządzenia rzekomego testamentu miała być obawa rychłej śmierci spadkodawcy. Z zeznań tych wynika raczej, iż do sporządzenia testamentu miała pchnąć spadkodawcę albo awantura jego żony z wnioskodawcą albo artykułowane przez tego ostatniego propozycje umieszczenia spadkodawcy w hospicjum. Spadkodawca cierpiał na przewlekłą niewydolność serca, chorobę wieńcową z nadciśnieniem tętniczym, utrwalone migotanie przedsionków oraz rozpoznano u niego przed kilku laty guza jelita grubego (karta informacyjna leczenia szpitalnego, k. 55). Świadkowie zeznając przed Sądem Rejonowym wprost wskazywali, że stan zdrowia spadkodawcy 11 lipca 2012 roku nie odbiegał zasadniczo od jego wcześniejszego stanu. Tymczasem Sąd Okręgowy podziela pogląd iż, „[d]la powstania możliwości skorzystania z formy testamentu ustnego niezbędne jest pojawienie się dodatkowego elementu, np. wypadek, zachorowanie na ciężką chorobę, zwykle kończącą się szybkim zgonem. Tę okoliczność należy wyeksponować w szczególności w sytuacjach, gdy spadkodawca dotknięty jest ciężką chorobą (np. nowotworową (…)), ale jego stan jest ustabilizowany. Istnieje oczywiście w takich sytuacjach obawa śmierci, i to zarówno oceniana w kategoriach obiektywnych, jak i - zazwyczaj - subiektywnych, jednak przyznanie jej cechy "rychłości" wymaga dodatkowego elementu, np. nagłego pogorszenia się stanu zdrowia.” (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z 25 lipca 2003 roku w sprawie V CK 120/02, Legalis nr 61014). Należy podkreślić, że powyższej konstatacji nie przekreślają zeznania świadków S. B. (k. 73) i Z. B. (k. 77-78). Świadkowie ci wspominali o narastającej duszności u spadkodawcy przed 16 lipca 2012 roku. Nie wskazali jednak jednoznacznie, aby znaczące załamanie stanu zdrowia spadkodawcy nastąpiło już 11 lipca 2012 roku. Wniosku o takim pogorszeniu w tej dacie nie da się wyciągnąć z zeznań wskazanych świadków. Co więcej, przeczą temu zasady doświadczenia życiowego. Gdyby bowiem stan chorego pogorszył się na tyle istotnie aby można ocenić, że zachodzi obawa rychłej śmierci, to do S. K.lekarz zostałby wezwany wcześniej niż 16 lipca 2012 roku tym bardziej, że świadek Z. B., będąca zawodową pielęgniarką bywała u spadkodawcy „praktycznie codziennie” (k. 77). Tak znaczące pogorszenie stanu zdrowia zauważyłaby z pewnością także uczestniczka i odpowiednio wcześniej wezwała lekarza.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy stwierdził, że przy rozpoznaniu sprawy przez Sąd Rejowy nie doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zeznań świadków i wadliwe przyjęcie, że nie doszło do odwołania testamentu notarialnego. Sąd Okręgowy, w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony przed Sądem I instancji oraz w postępowaniu odwoławczym uznał, że nie doszło do skutecznego i zgodnego z art. 952 k.c. stwierdzenia aby 11 lipca 2012 roku spadkodawca sporządził ważny testament ustny. Oznacza to, że brak podstaw do zmiany ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy.

W takiej sytuacji podstawą dziedziczenia musiał być wcześniejszy testament spadkodawcy z 18 grudnia 2000 roku. W tym względzie Sąd Okręgowy podziela w całości wywód prawny Sądu Rejonowego zamieszczony w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, w tym dotyczący formalnej poprawności tego testamentu i niemożności uznania zapisów poczynionych w testamencie jako powołania do spadku. Wywodu tego nie ma potrzeby powtarzać w tym miejscu zwłaszcza, że w tej części ocena prawna nie była przedmiotem zarzutów apelacji.

Mając powyższe na uwadze apelację należało uznać za bezzasadną i oddalić ją na zasadzie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

W zakresie kosztów postępowania przed Sądem Rejonowym należy wskazać, że Sąd ten prawidłowo i w granicach przyznanych mu uprawnień stwierdził sprzeczność interesów wnioskodawcy i uczestniczki i zasadnie odstąpił od ogólnej reguły obciążania kosztami postępowania z art. 520 § 1 k.p.c. przyjmując regułę z § 2 cyt. przepisu.

Sąd zasądził od uczestniczki przegrywającej w II instancji na rzecz wnioskodawcy kwotę 287 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego uwzględniając wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika reprezentującego wnioskodawcę przed Sądem Okręgowym obliczone stosownie do § 8 pkt 2 w zw. z § 12 ust.1 pkt1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. nr 163 poz. 1349 z późn. zm.) przyjmując, iż pełnomocnik r. pr. P. W. reprezentował stronę po raz pierwszy w postępowaniu odwoławczym.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Arkadiusz Jania
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Liliana Kaltenbek,  Katarzyna Biernat-Jarek
Data wytworzenia informacji: